bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Powsta³o ju¿ kilka relacji ze spotkania w Sêkowcu i mo¿liwe, ¿e to powinno ju¿ wystarczyæ ale i ja chcia³abym dorzuciæ co¶ od siebie. Nie wszystko zosta³o uwiecznione w kadrze a ka¿dy uczestnik zlotu zarejestrowa³ niby ten sam KIMB ale inaczej. Postaram siê w skrócie przekazaæ co szczególnie utkwi³o mi w pamiêci.
Wspominane ju¿ by³o, ¿e uczestnicy kongresu pojawiali siê (i znikali :wink: )w ró¿nym czasie i w ró¿nych miejscach. By³o nas sporawo (jest gdzie¶ spisana oficjalna lista wszystkich uczestników ? ) wiêc czas , który razem spêdzili¶my nie móg³ wystarczyæ by wszyscy wzajemnie siê poznali. Nie mniej jednak wiele nowych znajomo¶ci zawarto, stare pog³êbiono a mo¿e zaiskrzy³y te¿ przyja¼nie? Ró¿nice wiekowe zatar³y siê zupe³nie. Nie by³o mowy o konflikcie pokoleñ chocia¿ rozpiêto¶æ wieku by³a znaczna ( od najm³odszych , którzy dopiero rozpoczêli swoj± pierwsz± dyszkê, koñcz±c na kilku-dyszkowych). To by³a zgrana grupa, panowa³o poczucie wzajemnej odpowiedzialno¶ci za pozosta³ych , troska o pó¼no powracaj±cych ze szlaku i opiekuñczo¶æ w stosunku do najm³odszych.
Chocia¿ ka¿dy z nas wyda³ w Biesach parê groszy to jednak wróci³ bogatszy w nowe do¶wiadczenia. Zgodzê siê, ¿e motywem przewodnim by³a zabawa, jednak wiele siê nauczyli¶my, chocia¿by dzielenia siê wra¿eniami. Poznawali¶my w³asne zachowania w nowych i niecodziennych sytuacjach.
Godne uwagi by³o to, ¿e pomimo warunków dalekich od salonowych by³am ¶wiadkiem dobrych manier (np. wychodzenie na dymka z pomieszczenia gdzie przebywaj± niepal±cy, nie wrzucanie petów lub innych ¶mieci do ogniska nad którym piecze siê kie³baskê itd. itp.)
Na pytanie co nas jednoczy³o - odpowiadam sobie, ¿e umi³owanie przyrody i to nie tylko bieszczadzkiej, zapa³ do traperskiego ¿ycia i wspólne ¶piewanie wiecznie-zielonych piosenek. Gitarzy¶ci i Soli¶ci BRAWO !!!, kto by³ ten przyzna mi racjê kto nie s³ysza³ niech ¿a³uje.
Na koniec pozwolê sobie na bardziej osobiste s³owa. Dziêkujê mojej Rodzince, ¿e przekonali mnie do wyjazdu na spotkanie z przygod± , górami i KIMBowiczami. Do¶wiadczy³am tam wiele rado¶ci , najwiêcej jednak da³o mi to, ¿e byli¶my tam razem. Tyle samo bowiem szczê¶cia , a mo¿e nawet wiêcej , daje odgrzewanie wspomnieñ co samo prze¿ywanie piêknych chwil.
Dziêkujê Wam Gabi i WW.
Rybenika.
Piêkne s³owa Rybeñko i zgadzam siê z nimi w pe³ni. Wyjazd by³ dla nas bardzo bogatym do¶wiadczeniem i miejmy nadziejê ¿e w przysz³o¶ci zaowocuje kolejnymi spotkaniami w górach i nie tylko...
Pozdrawiam
J.
Ps. Ogromne ca³uski dla Gabi i osio³ka (bez dziurek w nosie)
Bardzo ³adnie napisane Rybeñko!¦wiêta prawda!
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Wspominane ju¿ by³o, ¿e uczestnicy kongresu pojawiali siê (i znikali :wink: )w ró¿nym czasie i w ró¿nych miejscach. By³o nas sporawo (jest gdzie¶ spisana oficjalna lista wszystkich uczestników ? ) wiêc czas , który razem spêdzili¶my nie móg³ wystarczyæ by wszyscy wzajemnie siê poznali. Nie mniej jednak wiele nowych znajomo¶ci zawarto, stare pog³êbiono a mo¿e zaiskrzy³y te¿ przyja¼nie? Ró¿nice wiekowe zatar³y siê zupe³nie. Nie by³o mowy o konflikcie pokoleñ chocia¿ rozpiêto¶æ wieku by³a znaczna ( od najm³odszych , którzy dopiero rozpoczêli swoj± pierwsz± dyszkê, koñcz±c na kilku-dyszkowych). To by³a zgrana grupa, panowa³o poczucie wzajemnej odpowiedzialno¶ci za pozosta³ych , troska o pó¼no powracaj±cych ze szlaku i opiekuñczo¶æ w stosunku do najm³odszych.
Chocia¿ ka¿dy z nas wyda³ w Biesach parê groszy to jednak wróci³ bogatszy w nowe do¶wiadczenia. Zgodzê siê, ¿e motywem przewodnim by³a zabawa, jednak wiele siê nauczyli¶my, chocia¿by dzielenia siê wra¿eniami. Poznawali¶my w³asne zachowania w nowych i niecodziennych sytuacjach.
Godne uwagi by³o to, ¿e pomimo warunków dalekich od salonowych by³am ¶wiadkiem dobrych manier (np. wychodzenie na dymka z pomieszczenia gdzie przebywaj± niepal±cy, nie wrzucanie petów lub innych ¶mieci do ogniska nad którym piecze siê kie³baskê itd. itp.)
Na pytanie co nas jednoczy³o - odpowiadam sobie, ¿e umi³owanie przyrody i to nie tylko bieszczadzkiej, zapa³ do traperskiego ¿ycia i wspólne ¶piewanie wiecznie-zielonych piosenek. Gitarzy¶ci i Soli¶ci BRAWO !!!, kto by³ ten przyzna mi racjê kto nie s³ysza³ niech ¿a³uje.
Na koniec pozwolê sobie na bardziej osobiste s³owa. Dziêkujê mojej Rodzince, ¿e przekonali mnie do wyjazdu na spotkanie z przygod± , górami i KIMBowiczami. Do¶wiadczy³am tam wiele rado¶ci , najwiêcej jednak da³o mi to, ¿e byli¶my tam razem. Tyle samo bowiem szczê¶cia , a mo¿e nawet wiêcej , daje odgrzewanie wspomnieñ co samo prze¿ywanie piêknych chwil.
Dziêkujê Wam Gabi i WW.
Rybenika.
Piêkne s³owa Rybeñko i zgadzam siê z nimi w pe³ni. Wyjazd by³ dla nas bardzo bogatym do¶wiadczeniem i miejmy nadziejê ¿e w przysz³o¶ci zaowocuje kolejnymi spotkaniami w górach i nie tylko...
Pozdrawiam
J.
Ps. Ogromne ca³uski dla Gabi i osio³ka (bez dziurek w nosie)
Bardzo ³adnie napisane Rybeñko!¦wiêta prawda!