bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Duszatyñskie wspomnienia
Przerywaj± mój zwichniêty sen
Tam nad Os³aw± jest miejsce na którym siadam
Tam na kamieniu z odbicia moich kroków
Niedokoñczony koñczê mój dzieñ
Zielona dolina w ciszy szepcz±ca listami
Za¶piewany potok wierszami
ko³uje nad moj± g³ow±
a wiatr cichy pajêczyny zdmuchuje
z ramion brzóz
Trzy dni w deszczu, oczy zmieszane z chmurami
Trzy dni bêbni±cej kroplami o namiot ciszy
Mokre wszystko, mokre serce
Nie ma ju¿ serca, rozpu¶ci³y siê w deszczu nawet rêce
* * *
Jod³y dalekie w ciemno¶ci
Usch³y dzi¶
W ten wieczór zimny
Garbowane góry
W g³êbu umys³u zosta³a
Zakrzywiona linia
Horyzont samotno¶ci
Za którym schowana jest
Wielka Tajemnica
Ciemne barwy wieczoru
£agodz± ostr± czerwieñ
I zdawaæ by siê mog³o
¯e czas naprawdê stan±³
A zdarzenia przesz³e
Pracowa³y na to d³ugo
Rysuj±c
Wstêgê ¶cie¿ki wydeptan±..
...
Moje buty s± ca³e w b³ocie
¿ó³t± traw± oblepione
¦lady zostawi³y na ¶cie¿kach
po których chodz± jelenie
Dzi¶ starannie uwa¿a³y
na pewnej le¶nej drodze
By nie zadeptaæ ¶wiêtych
¶ladów nied¼wiedzia
Co chadza tam noc±
sam
Zupe³nie jak ja
jak ¶wiête buty
...
* * *
Sen kolorowy zaraz do mnie przyjdzie
Wspominaæ pozwoli albo zapomnieæ
Na chwilê chocia¿, na chwilê senn±
Sen, sen ju¿ idzie, idzie jesieni±
¦pi± gwiazdy i góry ¶ni± o Tobie
¦pi± koty, ¶pi± drzewa, potok zasn±³ te¿
¦pi± buty, ¶pi szafa, wszystko, cokolwiek
¦pi ziemia, ¶ni niebo, ¶pi kubek, herbata
Jeleni stado, zeszyt ¶ni wiersz..
* * *
* * *
W jad±cym bieszczadzkim poci±gu
Próbujê wy³owiæ kszta³t niewidzialnych cieni
Mo¿e zobaczê kolory
Kolejnej mej jesieni
Na pochylonych stokach gór
Gdzie w trawie jeszcze przed mrozami
S³ysza³em gwiezdne ¶wierszcze
Gdy siedzi siê noc±
Na ³aweczce
Pod nieziemskim bezkresem
Roziskrzonym niewypowiedzianymi marzeniami
Wszystkie spotkania zapamiêtujê
Niczego nie zapomnê
Od czasu do czasu na g³owê
Spadaj± gwiazdy z Mlecznej Drogi
Wszystko pamiêtam
Czas cicho przesuwa krajobraz
Utkany jarzêbinami
Dotykiem, zapachem
Szeptem
* * *
* * *
W Bieszczadach wszystko jest inaczej
Inne s± zapachy, kolory
Inne jest niebo, gwiazd jest wiêcej
Na drogach którymi chadzam
Spotykam ¶lady nied¼wiedzia
Woda w potokach
Jest taka czysta
I czyste s± my¶li
Gdy siê nad ni± pochylam
Czasem, gdy jestem na szczycie
Wydaje siê, ¿e jedn± spokojn± my¶l±
Mogê zmieniæ ¿ycie
Zw³aszcza wtedy, gdy poni¿ej
Nad dolin±
Kr±¿± jastrzêbie
A chmurom niebieskim i fioletowym
Patrzê prosto w oczy
Id±c przed siebie
Nie spieszê siê, zd±¿ê wszêdzie
Tam, w górach nie spó¼niê siê
Na spotkanie Najwa¿niejszej Chwili
Która jak czas
Meandrami szybuje
Po górach, dolinach
W¶ród gwiazd
Jak zaczarowana
P³ynie gdzie¶ obok
Wêdruj±c
Przez ¶wiat
* * *
* * *
Otoczona przez góry
Przez tysi±ce gwiazd
Przez jary potoków
Przez wspomnienia
Szelestem ¶cie¿ki w¶ród buków
Na zboczach miêdzy ska³ami
Daleko od ludzkich spraw
Wychodz±ca w nocy
Zau³kami, z miast
Prosto w niebieski horyzont gór
p³ynie..
Na cichym zboczu Rawki
Mieszka moja wolno¶æ
Schowa³a siê tu
A¿ strach
* * *
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Przerywaj± mój zwichniêty sen
Tam nad Os³aw± jest miejsce na którym siadam
Tam na kamieniu z odbicia moich kroków
Niedokoñczony koñczê mój dzieñ
Zielona dolina w ciszy szepcz±ca listami
Za¶piewany potok wierszami
ko³uje nad moj± g³ow±
a wiatr cichy pajêczyny zdmuchuje
z ramion brzóz
Trzy dni w deszczu, oczy zmieszane z chmurami
Trzy dni bêbni±cej kroplami o namiot ciszy
Mokre wszystko, mokre serce
Nie ma ju¿ serca, rozpu¶ci³y siê w deszczu nawet rêce
* * *
Jod³y dalekie w ciemno¶ci
Usch³y dzi¶
W ten wieczór zimny
Garbowane góry
W g³êbu umys³u zosta³a
Zakrzywiona linia
Horyzont samotno¶ci
Za którym schowana jest
Wielka Tajemnica
Ciemne barwy wieczoru
£agodz± ostr± czerwieñ
I zdawaæ by siê mog³o
¯e czas naprawdê stan±³
A zdarzenia przesz³e
Pracowa³y na to d³ugo
Rysuj±c
Wstêgê ¶cie¿ki wydeptan±..
...
Moje buty s± ca³e w b³ocie
¿ó³t± traw± oblepione
¦lady zostawi³y na ¶cie¿kach
po których chodz± jelenie
Dzi¶ starannie uwa¿a³y
na pewnej le¶nej drodze
By nie zadeptaæ ¶wiêtych
¶ladów nied¼wiedzia
Co chadza tam noc±
sam
Zupe³nie jak ja
jak ¶wiête buty
...
* * *
Sen kolorowy zaraz do mnie przyjdzie
Wspominaæ pozwoli albo zapomnieæ
Na chwilê chocia¿, na chwilê senn±
Sen, sen ju¿ idzie, idzie jesieni±
¦pi± gwiazdy i góry ¶ni± o Tobie
¦pi± koty, ¶pi± drzewa, potok zasn±³ te¿
¦pi± buty, ¶pi szafa, wszystko, cokolwiek
¦pi ziemia, ¶ni niebo, ¶pi kubek, herbata
Jeleni stado, zeszyt ¶ni wiersz..
* * *
* * *
W jad±cym bieszczadzkim poci±gu
Próbujê wy³owiæ kszta³t niewidzialnych cieni
Mo¿e zobaczê kolory
Kolejnej mej jesieni
Na pochylonych stokach gór
Gdzie w trawie jeszcze przed mrozami
S³ysza³em gwiezdne ¶wierszcze
Gdy siedzi siê noc±
Na ³aweczce
Pod nieziemskim bezkresem
Roziskrzonym niewypowiedzianymi marzeniami
Wszystkie spotkania zapamiêtujê
Niczego nie zapomnê
Od czasu do czasu na g³owê
Spadaj± gwiazdy z Mlecznej Drogi
Wszystko pamiêtam
Czas cicho przesuwa krajobraz
Utkany jarzêbinami
Dotykiem, zapachem
Szeptem
* * *
* * *
W Bieszczadach wszystko jest inaczej
Inne s± zapachy, kolory
Inne jest niebo, gwiazd jest wiêcej
Na drogach którymi chadzam
Spotykam ¶lady nied¼wiedzia
Woda w potokach
Jest taka czysta
I czyste s± my¶li
Gdy siê nad ni± pochylam
Czasem, gdy jestem na szczycie
Wydaje siê, ¿e jedn± spokojn± my¶l±
Mogê zmieniæ ¿ycie
Zw³aszcza wtedy, gdy poni¿ej
Nad dolin±
Kr±¿± jastrzêbie
A chmurom niebieskim i fioletowym
Patrzê prosto w oczy
Id±c przed siebie
Nie spieszê siê, zd±¿ê wszêdzie
Tam, w górach nie spó¼niê siê
Na spotkanie Najwa¿niejszej Chwili
Która jak czas
Meandrami szybuje
Po górach, dolinach
W¶ród gwiazd
Jak zaczarowana
P³ynie gdzie¶ obok
Wêdruj±c
Przez ¶wiat
* * *
* * *
Otoczona przez góry
Przez tysi±ce gwiazd
Przez jary potoków
Przez wspomnienia
Szelestem ¶cie¿ki w¶ród buków
Na zboczach miêdzy ska³ami
Daleko od ludzkich spraw
Wychodz±ca w nocy
Zau³kami, z miast
Prosto w niebieski horyzont gór
p³ynie..
Na cichym zboczu Rawki
Mieszka moja wolno¶æ
Schowa³a siê tu
A¿ strach
* * *