bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Witam, wszystkich :)
Ano, tak ostatnio s³ucham, o stonce "osiad³ej", potem o "wêdrujacej" i tak sobie my¶lê, ¿e mo¿e szanowni forumowicze mo¿e przyblizyli by mi nieco temat.
O stonce s³yszê ci±gle, nie tylko na tym forum, ale jako¶ nikt nie chce powiedzieæ o co chodzi. Wiêc bardzo proszê szanownych sta³ych bywalców tego forum, ale nie tylko, o próbê zdefiniowania pojêcia stonka, bo jako¶ do mnie to nie przemawia, jak do tej pory.
Stonka kojarzy mnie siê jedynie ze szkodnikiem ziemniaków i niestety niczym innym :(
Stonke takow± sam pilnie (w Bieszczadach, ma siê rozumieæ) posypywa³em azotoxem, myslê, ¿e kolega Micha³ móg³by dodaæ czy by³o to dzia³anie s³uszne, czy tez nie z racji ochrony ¶rodowiska - azotox wsypywa³o siê do poñczochy i tym posypywa³o liscie ziemmniaka.
Natomiast pojêcia "stonka" w stosunku do cz³owieka nijak pojaæ nie mogê i myslê, ¿e osoby czêsto tym pojeciem szafuj±ce, wyja¶ni± mi ów problem - byc mo¿e w wyniku tego do nich do³aczê.
Bardzo proszê o pilne wyjasnienie sprawy, bo jak do tej pory, to mnie sie widzi, ¿e oprócz stonki, to niewiele osób w Bieszczadach bywa?
Zdrowia
Piotr
kiedys na forum (dok³adnie 12.05.02.) temat ten zosta³ ju¿ poruszony. Zaczê³o siê od Tematu: Ach te Sianki, kiedy to Szanowny TB zada³ pytanie: "A co to jest stonka?", odpowiedzi znajdziesz w postach "Krótko o stonce". Pozdrawiam
Witam
Wywo³any powiem - Taaa...
Mo¿na by elaboraty na ten temat skrobaæ, ale nie chcê Was zanudzaæ. Powiem Wam tylko, i¿ by³a to metoda tak "skuteczna", ¿e my d³ugie pokolenia jeszcze bêdziemy nosiæ azotox w sobie, a stonka ma siê dobrze.
Pozdrawiam
Dziêkujê - znalaz³em, przeczyta³em. Nie widzê zatem sensu ponownie rozpoczynaæ, tak drazliwego i sliskiego tematu, na ktory brak jednoznacznej odpowiedzi. Swoje pytanie wycofujê.
Pozdrawiam
Piotr
No ³adnie - a ja w dobrej wierze... Co nieco tego jednak pada³o, a i metody wtedy skuteczniejszej tam chyba nie by³o.
Zdrowia
Piotr
To ju¿ jest nas dwóch - (o)b³êdnych rycerzy.
Pozdrawiam
Przeczyta³e¶ Piotrze, a wiêc ju¿ wiesz. Pe³na nazwa tego podgatunku brzmi: stonka turystyczna. Nie bêdê siê rozpisywa³, jak niegdy¶ w maju, podam tylko dwa synonimy: ¶mieciuchy i ha³a¶niki, najczê¶ciej buszuj±ce stadnie.
A stonka osiad³a to tacy miejscowi, którzy pobieraj± od turystów op³aty znacznie zawy¿one wzglêdem oferowanego standardu us³ug. Czyli te¿ ¿eruj±.
Na Kongresie wyst±piê z inicjatyw± zorganizowania krucjaty przeciwko stonce, szczególnie tej pierwszej, bardziej szkodliwej dla Naszych Gór.
Ale, ale, czy mi siê nie przewidzia³o ? T.B. twierdzi w po¶cie powy¿ej, ¿e jeste¶, Piotrze, Jego sojusznikiem w obronie stonki. Widzisz Piotrze, T.B. jest wielkim humanist±, sk³onnym broniæ ka¿dego atakowanego (nawet tylko s³owami). Nie wnika w przyczyny ataku, broni dla zasady. Piêkna cecha charakteru. Mo¿e liczy na "pokojowego" Nobla ? I chyba szczerze wierzy w zdolno¶ci stonki do poprawy, co oczywi¶cie sprawdza siê w odniesieniu do poszczególnych przedstawicieli tego gatunku, lecz nie ca³ej populacji.
No i dobrze by³oby, aby nasz drugi importowany (z innej listy dyskusyjnej) uczestnik Forum, czyli Micha³, te¿ siê zechcia³ w tej kwestii wypowiedzieæ.
Michale, liczê, ¿e walniesz w klawiaturê i wystukasz: mogi³a stonce ! Wtedy to, mówiê Ci, pijemy z jednego kufla na Kongresie.
Pozdrawiam
SB
A mnie to jednak pachnie tym:
"Na naszym forum, s³ówko to sta³o siê pogardliwym okre¶leniem tych, którzy zachodz± za skóre chadzaj±cym po Bieszczadach PRAWDZIWYM MI£O¦NIKOM...." (Autor: Aleksandra, Data: 05-13-02 11:40).
A tytu³ prawdziwych mi³o¶ników nadali¶my sobie sami, bo nam wolno :-))))
A za skórê nam zachodz± z powodu: koloru spodni, marki butów, chodzenia parami zamiast gêsiego, wchodzenia kiedy my zchodzimy ...., a poza tym - po co w ogóle s±? :-O
Przeczytaæ przeczyta³em, odpowiedzi na nurtuj±ce pytanie jednak tam nie znalaz³em, bo i znale¼æ nie mog³em, ka¿dy widzi ten problem nieco inaczej i ma po czê¶ci racjê, jednak ¶cisle nie sposób tego okreslenia zdefiniowaæ.
Mnie to, nie ukrywam, przypomina troszkê polowanie na czarownice. Jak kto¶ siê nam w górach nie spodoba, to "chrzcimy" go stonk± w³a¶nie (najkrótsza definicja "stonki" ;)) Bo nie jest np. ubrany tak jak my, albo ma adidasy, rozmawia z koleg±, przyjechal lepszym lub gorszym samochodem, itp, itd. Nie mogê wej¶æ w sezonie na parking w Cisnej, rozejrzeæ sie i powiedzieæ: ale t³ok, cholerna stonka. Bo skoro mi sie ten t³ok nie podoba, to po pierwsze nikt mi nie ka¿e tam byc, ale co wazniejsze, ja sam na swoj sposób robiê ten t³ok tak¿e - czyli jestem stonk± w oczach innych?
Znasz zapewne taki stary dowcip:
Idzie pijak ulic±, potkn±³ siê o krawê¿nik, przewróci³,
znowu ta p...na komuna - wrzasn±³...
W zwi±zku z tym, nie mogê na razie wprowadziæ do swego s³ownika, pojêcia stonka i nadal zamierzam sie nim nie pos³ugiwaæ. Szkoda, ¿e nie bêdê na Kongresie, bo przynajmniej pkt.5 nie przeszed³by jednog³o¶nie ;)))
Pozostanê w temacie neutralny, pilnie przygladaj±c siê rozwojowi wypadków, min. planowanej krucjacie przeciwko "stonce" :)
Proponujê rozwazyæ tak¿e wprowadzenie podpunktu do pkt.5, w którym potêpia siê nie-potêpiaj±cych "stonki", oraz rozwa¿enie czy nie-stonka nie-potepiaj±ca stonki jest stonk±? ;)))
Przepraszam za nieco ¿artobliwe podej¶cie do tematu, jesli bym kiedy¶ zdanie zmieni³ og³osze to osobi¶ciei uroczy¶cie np. na II KIMB'2003.
Zdrowia
Piotr-Potêpieniec
Hej T.B - szkoda, ¿e obcio³e¶ moja wypowiedz...
Eh - co siê dzieje?
Tak bardzo Wam zale¿y na ochronie ¶rodowiska?
Dlaczego tylko Bieszczady?
Stonka?
Skuteczno¶æ dzia³ania?
itd
itd....
a mo¿e po prostu przeszkadza Wam inno¶æ? (a to ju¿ nietolerancja)
a mo¿e po prostu przeszkadza Wam, ¿e to nie Wy nadajecie ton ¿yciu?
a mo¿e po prostu przeszkadza Wam, ¿e inni nie uznaj± Waszego prawa do spokoju? a Wy to czynicie? (a to ju¿ egoizm)
a mo¿e tak naprawdê to nie chcecie niczego siê nauczyæ?
czego tak naprawdê chcecie? - w³asnych zasad, praw ponad innymi?
po co pytacie wiêc innych, skoro i tak ich nie s³uchacie!!!
Ju¿ to mówi³em na tym forum - paskudn± rzecz± jest braæ i nie dawaæ w zamian nic od siebie.
Nie zamierzam nikogo prowokowaæ (zreszt± na takowe nie odpowiadam - no nie Panowie Sta³y Bywalec i T.B.?)
Ale po co i jaki sens ma taka forma forum? Szukacie potwierdzenia "maluczko¶ci"? Potrzeba Wam adoracji? A mo¿e lubicie siê pochwaliæ?
Nie odpowiadajcie na to - sami zastanówcie siê, ka¿dy dla siebie.
Ja bynajmniej odpowiedzia³em sobie na te pytania i inne.
Czego i Wam ¿yczê
Pozdrawiam Was wszystkich
Raczej wyci±³em - sam± "definicjê". Ca³± wypowied¼ ka¿dy mo¿e przeczytaæ, gdy¿ poda³em autora, datê i godzinê.
W ka¿dym razie: jaki by to nie by³ zabieg, nie jest to nic osobistego przeciw Tobie. To tylko g³os w dyskusji, podparty cytatem.
Pozdrawiam
T.B.
Micha³ odpowiada: "... na takowe nie odpowiadam ...".
No - jak na tak± ma³± prowokacjê, to do¶æ d³ugo j± rozpamiêtujesz :-)))
(Prowokowaæ i nie sprowokowaæ, to p... takie p...rowokowanie!)
A w kwestii zasadniczej:
pewien facet, którego wielu (w tym ja) nie lubi³o, odgryza³ siê czasem s³owami "nie buduj swojej wielko¶ci na czyjej¶ ma³o¶ci".
I jest to jedyna kwestia, w której (z bólem serca) przyznajê mu racjê.
Bicie siê w cudze piersi najlepij nam wychodzi. Co?
Mi³ej nocy
Sk±d u Panów te rozwa¿ania filozoficzno - socjologiczne, doszukiwanie siê jakiego¶ szowinizmu, nagonki na innych tylko dlatego, ¿e s± inni i ¿e jest ich du¿o (za du¿o). Znajd¼cie mój post, w którym co¶ podobnego napisa³em !?
Stonka, jak lapidarnie dzi¶ (przepraszam, wczoraj) wyrazi³em, to ¶mieciuchy i ha³a¶niki, zak³ócaj±ce urok Bieszczad. Ich efekty to plastikowe butelki i puszki po napojach na szlakach. To ordynarne napisy na przystankach PKS. To wyrzucane w krzaki zu¿yte podpaski (jedn± tak± znalaz³ ¶p. jamnik B±bel i trzeba by³o mu j± si³± odbieraæ). To wreszcie ekskrementy walone na ¶rodku le¶nej ¶cie¿ki, jakby nie mo¿na by³o odej¶æ kilkana¶cie metrów w bok. W sytuacji "awaryjnej" oczywi¶cie.
To tak¿e zachowania ludzi, którzy nie potrafi± wypiæ bez dostania ma³piego rozumu. Kto¶ ju¿ pisa³ na Forum o "rozwrzeszczanych punkach w Wetlinie". "W Polsce jest piêknie i laurowo, bo k... tu co drugie s³owo" (Sztaudynger). Przyje¿d¿aj± tacy w Bieszczady jak psy (przepraszam psy) spuszczone z ³añcucha. Stanowi± letni "koloryt" wielu miejscowo¶ci bieszczadzkich.
Jak siê komu¶ taka stonka podoba, to ja ju¿ pozostawiam to bez komentarza. Aby nie uraziæ.
Dobranoc
SB
Dodam jeszcze: zrywanie tabliczek informacyjnych, odrywanie lub odwracanie kierunku strza³ek na szlakach. Co ju¿ nie jest tylko wandalizmem - to ju¿ szczyt g³upoty!
as
No tak... ale po co tu o tym piszemy? Przeciez stonka tego nie czyta. Oby to forum i ten wortal omija³a szerokim ³ukiem... bo stonka ma te¿ odmianê internetow±.
Moja najkrótsza definicja stonka = szkodnik.
Wiec Michale, chyba nie zrozumia³e¶ o czym piszemy. Ale jak widzisz w stosunku do Ciebie wykazujemy siê daleko id±c± tolerancj±. Czyta³am tê Twoj± wypowied¼ i nie rozumiem jej sensu. Przecie¿ ani siê nie przy³±czê do grupy, która wyrywa kierunkowskazy, ani te¿ nie bêdê ich "nawraca³a". Tu tylko ze smutkiem i zadum± stwierdzili¶my, ¿e takie zjawisko szkodzi "klimatowi" Bieszczadów. To wszystko.
Nie chodzi o Twój stosunek do tego zagadnienia, bo jest ca³kiem do rzeczy, ale o zagadnienie samo w sobie. To nie moja wina, ¿e sta³o siê epitetem, ktorym obrzuca siê ka¿dego, kto siê nie podoba "prawdziwemu tury¶cie". S³owo to stalo sie tak popularne, ¿e bêd±c w górach (jakichkolwiek) s³yszy sie go na ka¿dym kroku. Czêsto jednak ¶miech mnie ogarnia, gdy przyjrze siê blizej takiej anty-stonce, bo ró¿nicy zasadniczej nie widzê. Zapewniam, ¿e gdyby wszyscy postrzegali "stonke" podobnie jak Ty, nie widzia³bym w ogóle problemu. Chyba jednak sam Wiesz, ¿e tak nie jest. I prawdopodobnie, to mnie najbardziej dra¿ni. Nie zdziw siê zbytnio, jesli 14-go wrze¶nia po po³udniu w Dwerniku, kto¶ bêdzie przechodzi³ ko³o knajpy i powie: kurde, ale stonka obsiad³a lokal, nigdzie ju¿ spokoju nie ma... I co, ³yso Wam bêdzie, czy bêdziecie sie t³umaczyc? :) Gdyby to s³owo dotyczy³o w praktyce, tego o czym piszesz (piszecie) - pierwszy zmieniam sobie nicka na anty-stonka.
>Jak siê komu¶ taka stonka podoba, to ja ju¿ pozostawiam to bez >komentarza.
Kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam???
Jeszcze raz powtarzam: to nie chodzi o tak± stonkê.
Piotr
Piotrze Sz. !
A co Ty mnie przekonujesz, o jak± "stonkê" chodzi, skoro to ja j± okre¶li³em (jeszcze w maju). Teraz tylko powtórzy³em i u¶ci¶li³em definicjê. Omijasz tê definicjê i polemizujesz z jakimi¶ pogl±dami nigdy przeze mnie nie wyartyku³owanymi. A przecie¿ ju¿ na samym pocz±tku dyskusji na ten temat zada³e¶ pytanie, (cyt.):
"Ano, tak ostatnio s³ucham, o stonce "osiad³ej", potem o "wêdrujacej" i tak sobie my¶lê, ¿e mo¿e szanowni forumowicze mo¿e przyblizyli by mi nieco temat.",
i ptrzyma³e¶ odpowied¼:"¶mieciuchy i ha³a¶niki, najczê¶ciej buszuj±ce stadnie". Odpowied¼ ironiczna, zwiêz³a, ale chyba zrozumia³a.
Zgadza siê, funkcjonuje te¿ szersze pojêcie "stonki", lecz ja w naszej dyskusji zawêzi³em ten termin do takich mniejszych i wiêkszych wandali, licznych profanów Bieszczad.
Wygl±da to tak, jakbym ja zachwala³ np. w³adze Gminy Lutowiska, a Ty by¶ ze mn± polemizowa³ - krytykuj±c Gminê Czarna. A Micha³ krzycza³, ¿e obaj nie mamy racji i tokowa³ o Gminie Cisna.
A co do Kongresu dn. 14. wrze¶nia, to informujê, ¿e wywiesimy spory afisz z jego logo, wiêc ew. przechodzieñ prêdzej rozdziawi usta z podziwu, ni¿ nazwie nas stonk±. A miejsce dla niego w lokalu na pewno siê znajdzie, nie spotka go z naszej strony ¿adna zaczepka, ani nie us³yszy przekleñstw.
A mo¿e siê jednak "wyrobisz" w czasie i we¼miesz udzia³ w Kongresie ? Mia³by¶ wspania³y materia³ na swoj± stronê internetow±. A i my by¶my skorzystali (zdjêcia !).
A zapowiadaj± siê bardzo burzliwe obrady Kongresu. Michale, jak tam praca nad Twoim referatem ? Ja ju¿ tu æwiczê czas jego trwania (dwa kufle piwa) i za ka¿dym razem wychodzi mi inny wynik.
Pozdrawiam
Sta³y Bywalec
Ps. Ju¿ siê bojê podpisywaæ skrótem, bo jeszcze Szanowni Antagoni¶ci celowo opacznie go zrozumiej±.
Tak, sam ja okresli³e¶ :(
Je¿eli ju¿ mamy bawiæ sie w cytaty, to pozwolê sobie równie¿ zacytowac - Ciebie:
"Ale, psiakrew, nie sami. Sporo stonki, chocia¿ na pewno mniej ni¿ na po³oninach. Czas refleksji i zadumy na zachowanym cmentarzyku w Beniowej. Napisy oczywi¶cie tylko cyrylic±. I dalej wpieriod. W schronisku nad Negrylowem krótki odpoczynek. Ostatni odcinek do grobu F.i K. Stroiñskich (cmentarz w Siankach) do¶æ b³otnisty, stonka rozrobi³a glinê na b³oto."
W³asciwie powinienem pozostawic to bez komentarza. Nie pisz mi tylko, ¿e darli siê i smiecili na Twoich oczach i po tym zakwalifikowa³e¶ ich do stonki.
B³oto na drodze i to juz powód, ¿eby stwierdziæ, ¿e zrobila to "stonka"? Przepraszam, a Wy (nie-stonki) to poruszacie siê na poduszkowcach, 15cm nad ziemi±?
Szkoda, ¿e Twoja definicja nie przybra³a innej nazwy, bo o to mi g³ównie chodzi. Je¿eli potepiasz wandali i ¶mieciuchów to potepiaj ich po imieniu. Po co podciagaæ to pod szerokie (jak sam przyzna³e¶) pojêcie. Zdajesz sobie chyba sprawê, ¿e Ty i ja, i inni, tak¿e w tym szerokiem ujêciu jestesmy postrzegani jako "stonka"?
Co do spotkania, to ¿a³ujê, ale nie bêdê móg³ przyjechac. Mo¿e gdyby by³o trochê wczesniej. istnieje pewne prawdopodobieñstwo, ¿e pojawiê siê w Bieszczadach oko³o 3 wrzesnia, jednak nie na d³u¿ej niz tydzieñ.
Co do relacji, je¶li takowa pojawi siê na tym forum (ze zdjêciami lub bez) i autornie bêdzie mia³ nic przeciwko temu, bardzo chêtnie zamieszczê j± na swojej stronie w celu wiekszego rozpropagowania idei tego spotkania.
Pozdrawiam
Piotr
Piotrze Sz., gdyby¶ Ty widzia³ tê ca³± furê ¶mieci "luzem" na pocz±tku maja na parkingu w Bukowcu, to nie mia³by¶ w±tpliwo¶ci, kto w wiêkszo¶ci powêdrowa³ stamt±d do Sianek.
Pozdrawiam
SB
Droga Asiczko!
Trochê filozofii w ¿yciu codziennym (tym bardziej na forum) - ot co. Pozostawi³em pod ka¿dym zapisem woln± liniê. Wpisz tam swoje odpowiedzi, a pó¿niej wyma¿ pytania - i przeczytaj.
Nie oczekujê tolerancji w stosunku do swojej osoby - wiêc je¿eli przszkadzaj± moje posty - nic prostszego. Proszê tylko powiedzieæ. Zawsze w koñcu i tak mo¿emy porozmawiaæ przy okazji spotkañ w Bieszczadach.
"Tu tylko ze smutkiem i zadum± stwierdzili¶my, ¿e takie zjawisko szkodzi "klimatowi" Bieszczadów. To wszystko." - ANO W£A¦NIE !
Czyli widzê, ¿e rzeka w mojej miejscowo¶ci wygl±da jak ¶ciek i cuchnie, widzê, ¿e drzewa usychaj± zanim dorosn±, itp, itd. NO widzê, no nie?!
Co do mojego okre¶lenia siê w temacie stonki - podpisujê siê obiema rêkami pod tym, co pisze Piotr.
Do zobaczenia w Bieszczadach (ale napewno nie na Kongresie - ¿yczê Wam d³ugich godzin rozmów i mi³ych wspomnieñ).
Szczerze zobowi±zany
Micha³
Ja równie¿ potepiam wandali, ¶mieciuchów i innych ha³asników :)
Ca³a rzecz sprowadza siê jedynie do tego, ¿e jestem przeciwnikiem naduzywania s³owa "stonka", poniewa¿ obra¿a to wielu turystów, których do takowej zaliczyc nie sposób. Nie mo¿e byc stonk± kto¶, tylko dlatego, ¿e odwazy³ sie byæ na szlaku akurat wtedy kiedy my idziemy, a my chcielismy byc sami. Trudno - d³ugie weekendy i pe³nia sezonu, to czas kiedy ruchu trzeba siê spodziewaæ. Je¿eli szed³e¶ tamtêdy w pierwszych dniach maja, to my szli¶my tydzieñ przed Tob±. Rano zatrzymalismy sie w Tarnawie, poje¼dzilismy konno. Potem obszed³em hale b. Igloopolu ucinaj±c pogawêdkê z miejscowym pracownikiem - ogl±da³em miedzy innymi saunê z bali, któr± akurat tam sk³ada³ (mia³a stan±æ w Mucznym, mo¿e kto¶ wie czy ju¿ stoi?). Potem pogadalismy chwilê o mi¶kach - ca³y czas byli¶my sami. Od Bukowca do Sianek zero ludzi. Nikogo. To siê nazywa fart :) Podobnie kolejnego dnia w drodze do D¼winiacza - bylismy jedynymi turystami na tym terenie :) Nastepnego dnia poszlismy z Mucznego na Bukowe Berdo i grzbietem w kierunku Krzemienia - ani jednej osoby. Mówiê Ci - przemysl sprawê terminów bieszczadzkich eskapad :)
Byc mo¿e spotkamy sie wkrótce na szlaku, nie wiem jeszcze gdzie bêdê, ale raczej na pewno pójdê z Wo³osatego przez Halicz i Krzemieñ na Tarnicê i niebieskim powrót do Wo³osatego. Mo¿e bedê na Rawkach, po³onin W i C raczej nie planuje. Poznaæ mnie ³atwo: zawsze mam czarn± czapkê z daszkiem, ciemne okulary, czarne d¿insy i czarne buty. Wzrost wysoki, na gêbie tygodniowy zarost :)
Pozdrawiam
Piotr
Dziêkujemy Ci, Michale, za te mi³e ¿yczenia. Gdyby¶ jednak zmieni³ zdanie co do obecno¶ci na Kongresie, to gwarantujê Ci, jako jego organizator, ¿e Ci nikt z³ego s³owa nie powie. I oczywi¶cie Ty te¿ nie powiesz.
W koñcu temat "stonki", obojêtnie czy wg definicji rozszerzaj±cej, czy zawê¿onej, to tylko zwyk³e przekomarzanie siê. Uwa¿am, ¿e gdyby ta niedawna dyskusja mia³a byæ g³ówn± przyczyn± Twojej absencji, to dopiero by³by niezamierzony triumf owego owada (ju¿ mi obojêtne, wg którego znaczenia)!
Cze¶æ
SB
Dziêki, ale niestety w Bieszczadach pojawiê siê dopiero 28.09 (mo¿e to i lepiej). A stonka mnie nie pokona - mam na ni± swoje sposoby. I swoje rejony, w których siê nie pojawia. Tylko czy aby ja w tych rejonach nie jestem stonk±? Heh.
Mi³ych obrad
Eureka!
Ju¿ wiem, jak nie byæ stonk±:
wywiesiæ afisz ... :-)))))))))))))))))
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Ano, tak ostatnio s³ucham, o stonce "osiad³ej", potem o "wêdrujacej" i tak sobie my¶lê, ¿e mo¿e szanowni forumowicze mo¿e przyblizyli by mi nieco temat.
O stonce s³yszê ci±gle, nie tylko na tym forum, ale jako¶ nikt nie chce powiedzieæ o co chodzi. Wiêc bardzo proszê szanownych sta³ych bywalców tego forum, ale nie tylko, o próbê zdefiniowania pojêcia stonka, bo jako¶ do mnie to nie przemawia, jak do tej pory.
Stonka kojarzy mnie siê jedynie ze szkodnikiem ziemniaków i niestety niczym innym :(
Stonke takow± sam pilnie (w Bieszczadach, ma siê rozumieæ) posypywa³em azotoxem, myslê, ¿e kolega Micha³ móg³by dodaæ czy by³o to dzia³anie s³uszne, czy tez nie z racji ochrony ¶rodowiska - azotox wsypywa³o siê do poñczochy i tym posypywa³o liscie ziemmniaka.
Natomiast pojêcia "stonka" w stosunku do cz³owieka nijak pojaæ nie mogê i myslê, ¿e osoby czêsto tym pojeciem szafuj±ce, wyja¶ni± mi ów problem - byc mo¿e w wyniku tego do nich do³aczê.
Bardzo proszê o pilne wyjasnienie sprawy, bo jak do tej pory, to mnie sie widzi, ¿e oprócz stonki, to niewiele osób w Bieszczadach bywa?
Zdrowia
Piotr
kiedys na forum (dok³adnie 12.05.02.) temat ten zosta³ ju¿ poruszony. Zaczê³o siê od Tematu: Ach te Sianki, kiedy to Szanowny TB zada³ pytanie: "A co to jest stonka?", odpowiedzi znajdziesz w postach "Krótko o stonce". Pozdrawiam
Witam
Wywo³any powiem - Taaa...
Mo¿na by elaboraty na ten temat skrobaæ, ale nie chcê Was zanudzaæ. Powiem Wam tylko, i¿ by³a to metoda tak "skuteczna", ¿e my d³ugie pokolenia jeszcze bêdziemy nosiæ azotox w sobie, a stonka ma siê dobrze.
Pozdrawiam
Dziêkujê - znalaz³em, przeczyta³em. Nie widzê zatem sensu ponownie rozpoczynaæ, tak drazliwego i sliskiego tematu, na ktory brak jednoznacznej odpowiedzi. Swoje pytanie wycofujê.
Pozdrawiam
Piotr
No ³adnie - a ja w dobrej wierze... Co nieco tego jednak pada³o, a i metody wtedy skuteczniejszej tam chyba nie by³o.
Zdrowia
Piotr
To ju¿ jest nas dwóch - (o)b³êdnych rycerzy.
Pozdrawiam
Przeczyta³e¶ Piotrze, a wiêc ju¿ wiesz. Pe³na nazwa tego podgatunku brzmi: stonka turystyczna. Nie bêdê siê rozpisywa³, jak niegdy¶ w maju, podam tylko dwa synonimy: ¶mieciuchy i ha³a¶niki, najczê¶ciej buszuj±ce stadnie.
A stonka osiad³a to tacy miejscowi, którzy pobieraj± od turystów op³aty znacznie zawy¿one wzglêdem oferowanego standardu us³ug. Czyli te¿ ¿eruj±.
Na Kongresie wyst±piê z inicjatyw± zorganizowania krucjaty przeciwko stonce, szczególnie tej pierwszej, bardziej szkodliwej dla Naszych Gór.
Ale, ale, czy mi siê nie przewidzia³o ? T.B. twierdzi w po¶cie powy¿ej, ¿e jeste¶, Piotrze, Jego sojusznikiem w obronie stonki. Widzisz Piotrze, T.B. jest wielkim humanist±, sk³onnym broniæ ka¿dego atakowanego (nawet tylko s³owami). Nie wnika w przyczyny ataku, broni dla zasady. Piêkna cecha charakteru. Mo¿e liczy na "pokojowego" Nobla ? I chyba szczerze wierzy w zdolno¶ci stonki do poprawy, co oczywi¶cie sprawdza siê w odniesieniu do poszczególnych przedstawicieli tego gatunku, lecz nie ca³ej populacji.
No i dobrze by³oby, aby nasz drugi importowany (z innej listy dyskusyjnej) uczestnik Forum, czyli Micha³, te¿ siê zechcia³ w tej kwestii wypowiedzieæ.
Michale, liczê, ¿e walniesz w klawiaturê i wystukasz: mogi³a stonce ! Wtedy to, mówiê Ci, pijemy z jednego kufla na Kongresie.
Pozdrawiam
SB
A mnie to jednak pachnie tym:
"Na naszym forum, s³ówko to sta³o siê pogardliwym okre¶leniem tych, którzy zachodz± za skóre chadzaj±cym po Bieszczadach PRAWDZIWYM MI£O¦NIKOM...." (Autor: Aleksandra, Data: 05-13-02 11:40).
A tytu³ prawdziwych mi³o¶ników nadali¶my sobie sami, bo nam wolno :-))))
A za skórê nam zachodz± z powodu: koloru spodni, marki butów, chodzenia parami zamiast gêsiego, wchodzenia kiedy my zchodzimy ...., a poza tym - po co w ogóle s±? :-O
Przeczytaæ przeczyta³em, odpowiedzi na nurtuj±ce pytanie jednak tam nie znalaz³em, bo i znale¼æ nie mog³em, ka¿dy widzi ten problem nieco inaczej i ma po czê¶ci racjê, jednak ¶cisle nie sposób tego okreslenia zdefiniowaæ.
Mnie to, nie ukrywam, przypomina troszkê polowanie na czarownice. Jak kto¶ siê nam w górach nie spodoba, to "chrzcimy" go stonk± w³a¶nie (najkrótsza definicja "stonki" ;)) Bo nie jest np. ubrany tak jak my, albo ma adidasy, rozmawia z koleg±, przyjechal lepszym lub gorszym samochodem, itp, itd. Nie mogê wej¶æ w sezonie na parking w Cisnej, rozejrzeæ sie i powiedzieæ: ale t³ok, cholerna stonka. Bo skoro mi sie ten t³ok nie podoba, to po pierwsze nikt mi nie ka¿e tam byc, ale co wazniejsze, ja sam na swoj sposób robiê ten t³ok tak¿e - czyli jestem stonk± w oczach innych?
Znasz zapewne taki stary dowcip:
Idzie pijak ulic±, potkn±³ siê o krawê¿nik, przewróci³,
znowu ta p...na komuna - wrzasn±³...
W zwi±zku z tym, nie mogê na razie wprowadziæ do swego s³ownika, pojêcia stonka i nadal zamierzam sie nim nie pos³ugiwaæ. Szkoda, ¿e nie bêdê na Kongresie, bo przynajmniej pkt.5 nie przeszed³by jednog³o¶nie ;)))
Pozostanê w temacie neutralny, pilnie przygladaj±c siê rozwojowi wypadków, min. planowanej krucjacie przeciwko "stonce" :)
Proponujê rozwazyæ tak¿e wprowadzenie podpunktu do pkt.5, w którym potêpia siê nie-potêpiaj±cych "stonki", oraz rozwa¿enie czy nie-stonka nie-potepiaj±ca stonki jest stonk±? ;)))
Przepraszam za nieco ¿artobliwe podej¶cie do tematu, jesli bym kiedy¶ zdanie zmieni³ og³osze to osobi¶ciei uroczy¶cie np. na II KIMB'2003.
Zdrowia
Piotr-Potêpieniec
Hej T.B - szkoda, ¿e obcio³e¶ moja wypowiedz...
Eh - co siê dzieje?
Tak bardzo Wam zale¿y na ochronie ¶rodowiska?
Dlaczego tylko Bieszczady?
Stonka?
Skuteczno¶æ dzia³ania?
itd
itd....
a mo¿e po prostu przeszkadza Wam inno¶æ? (a to ju¿ nietolerancja)
a mo¿e po prostu przeszkadza Wam, ¿e to nie Wy nadajecie ton ¿yciu?
a mo¿e po prostu przeszkadza Wam, ¿e inni nie uznaj± Waszego prawa do spokoju? a Wy to czynicie? (a to ju¿ egoizm)
a mo¿e tak naprawdê to nie chcecie niczego siê nauczyæ?
czego tak naprawdê chcecie? - w³asnych zasad, praw ponad innymi?
po co pytacie wiêc innych, skoro i tak ich nie s³uchacie!!!
Ju¿ to mówi³em na tym forum - paskudn± rzecz± jest braæ i nie dawaæ w zamian nic od siebie.
Nie zamierzam nikogo prowokowaæ (zreszt± na takowe nie odpowiadam - no nie Panowie Sta³y Bywalec i T.B.?)
Ale po co i jaki sens ma taka forma forum? Szukacie potwierdzenia "maluczko¶ci"? Potrzeba Wam adoracji? A mo¿e lubicie siê pochwaliæ?
Nie odpowiadajcie na to - sami zastanówcie siê, ka¿dy dla siebie.
Ja bynajmniej odpowiedzia³em sobie na te pytania i inne.
Czego i Wam ¿yczê
Pozdrawiam Was wszystkich
Raczej wyci±³em - sam± "definicjê". Ca³± wypowied¼ ka¿dy mo¿e przeczytaæ, gdy¿ poda³em autora, datê i godzinê.
W ka¿dym razie: jaki by to nie by³ zabieg, nie jest to nic osobistego przeciw Tobie. To tylko g³os w dyskusji, podparty cytatem.
Pozdrawiam
T.B.
Micha³ odpowiada: "... na takowe nie odpowiadam ...".
No - jak na tak± ma³± prowokacjê, to do¶æ d³ugo j± rozpamiêtujesz :-)))
(Prowokowaæ i nie sprowokowaæ, to p... takie p...rowokowanie!)
A w kwestii zasadniczej:
pewien facet, którego wielu (w tym ja) nie lubi³o, odgryza³ siê czasem s³owami "nie buduj swojej wielko¶ci na czyjej¶ ma³o¶ci".
I jest to jedyna kwestia, w której (z bólem serca) przyznajê mu racjê.
Bicie siê w cudze piersi najlepij nam wychodzi. Co?
Mi³ej nocy
Sk±d u Panów te rozwa¿ania filozoficzno - socjologiczne, doszukiwanie siê jakiego¶ szowinizmu, nagonki na innych tylko dlatego, ¿e s± inni i ¿e jest ich du¿o (za du¿o). Znajd¼cie mój post, w którym co¶ podobnego napisa³em !?
Stonka, jak lapidarnie dzi¶ (przepraszam, wczoraj) wyrazi³em, to ¶mieciuchy i ha³a¶niki, zak³ócaj±ce urok Bieszczad. Ich efekty to plastikowe butelki i puszki po napojach na szlakach. To ordynarne napisy na przystankach PKS. To wyrzucane w krzaki zu¿yte podpaski (jedn± tak± znalaz³ ¶p. jamnik B±bel i trzeba by³o mu j± si³± odbieraæ). To wreszcie ekskrementy walone na ¶rodku le¶nej ¶cie¿ki, jakby nie mo¿na by³o odej¶æ kilkana¶cie metrów w bok. W sytuacji "awaryjnej" oczywi¶cie.
To tak¿e zachowania ludzi, którzy nie potrafi± wypiæ bez dostania ma³piego rozumu. Kto¶ ju¿ pisa³ na Forum o "rozwrzeszczanych punkach w Wetlinie". "W Polsce jest piêknie i laurowo, bo k... tu co drugie s³owo" (Sztaudynger). Przyje¿d¿aj± tacy w Bieszczady jak psy (przepraszam psy) spuszczone z ³añcucha. Stanowi± letni "koloryt" wielu miejscowo¶ci bieszczadzkich.
Jak siê komu¶ taka stonka podoba, to ja ju¿ pozostawiam to bez komentarza. Aby nie uraziæ.
Dobranoc
SB
Dodam jeszcze: zrywanie tabliczek informacyjnych, odrywanie lub odwracanie kierunku strza³ek na szlakach. Co ju¿ nie jest tylko wandalizmem - to ju¿ szczyt g³upoty!
as
No tak... ale po co tu o tym piszemy? Przeciez stonka tego nie czyta. Oby to forum i ten wortal omija³a szerokim ³ukiem... bo stonka ma te¿ odmianê internetow±.
Moja najkrótsza definicja stonka = szkodnik.
Wiec Michale, chyba nie zrozumia³e¶ o czym piszemy. Ale jak widzisz w stosunku do Ciebie wykazujemy siê daleko id±c± tolerancj±. Czyta³am tê Twoj± wypowied¼ i nie rozumiem jej sensu. Przecie¿ ani siê nie przy³±czê do grupy, która wyrywa kierunkowskazy, ani te¿ nie bêdê ich "nawraca³a". Tu tylko ze smutkiem i zadum± stwierdzili¶my, ¿e takie zjawisko szkodzi "klimatowi" Bieszczadów. To wszystko.
Nie chodzi o Twój stosunek do tego zagadnienia, bo jest ca³kiem do rzeczy, ale o zagadnienie samo w sobie. To nie moja wina, ¿e sta³o siê epitetem, ktorym obrzuca siê ka¿dego, kto siê nie podoba "prawdziwemu tury¶cie". S³owo to stalo sie tak popularne, ¿e bêd±c w górach (jakichkolwiek) s³yszy sie go na ka¿dym kroku. Czêsto jednak ¶miech mnie ogarnia, gdy przyjrze siê blizej takiej anty-stonce, bo ró¿nicy zasadniczej nie widzê. Zapewniam, ¿e gdyby wszyscy postrzegali "stonke" podobnie jak Ty, nie widzia³bym w ogóle problemu. Chyba jednak sam Wiesz, ¿e tak nie jest. I prawdopodobnie, to mnie najbardziej dra¿ni. Nie zdziw siê zbytnio, jesli 14-go wrze¶nia po po³udniu w Dwerniku, kto¶ bêdzie przechodzi³ ko³o knajpy i powie: kurde, ale stonka obsiad³a lokal, nigdzie ju¿ spokoju nie ma... I co, ³yso Wam bêdzie, czy bêdziecie sie t³umaczyc? :) Gdyby to s³owo dotyczy³o w praktyce, tego o czym piszesz (piszecie) - pierwszy zmieniam sobie nicka na anty-stonka.
>Jak siê komu¶ taka stonka podoba, to ja ju¿ pozostawiam to bez >komentarza.
Kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam???
Jeszcze raz powtarzam: to nie chodzi o tak± stonkê.
Piotr
Piotrze Sz. !
A co Ty mnie przekonujesz, o jak± "stonkê" chodzi, skoro to ja j± okre¶li³em (jeszcze w maju). Teraz tylko powtórzy³em i u¶ci¶li³em definicjê. Omijasz tê definicjê i polemizujesz z jakimi¶ pogl±dami nigdy przeze mnie nie wyartyku³owanymi. A przecie¿ ju¿ na samym pocz±tku dyskusji na ten temat zada³e¶ pytanie, (cyt.):
"Ano, tak ostatnio s³ucham, o stonce "osiad³ej", potem o "wêdrujacej" i tak sobie my¶lê, ¿e mo¿e szanowni forumowicze mo¿e przyblizyli by mi nieco temat.",
i ptrzyma³e¶ odpowied¼:"¶mieciuchy i ha³a¶niki, najczê¶ciej buszuj±ce stadnie". Odpowied¼ ironiczna, zwiêz³a, ale chyba zrozumia³a.
Zgadza siê, funkcjonuje te¿ szersze pojêcie "stonki", lecz ja w naszej dyskusji zawêzi³em ten termin do takich mniejszych i wiêkszych wandali, licznych profanów Bieszczad.
Wygl±da to tak, jakbym ja zachwala³ np. w³adze Gminy Lutowiska, a Ty by¶ ze mn± polemizowa³ - krytykuj±c Gminê Czarna. A Micha³ krzycza³, ¿e obaj nie mamy racji i tokowa³ o Gminie Cisna.
A co do Kongresu dn. 14. wrze¶nia, to informujê, ¿e wywiesimy spory afisz z jego logo, wiêc ew. przechodzieñ prêdzej rozdziawi usta z podziwu, ni¿ nazwie nas stonk±. A miejsce dla niego w lokalu na pewno siê znajdzie, nie spotka go z naszej strony ¿adna zaczepka, ani nie us³yszy przekleñstw.
A mo¿e siê jednak "wyrobisz" w czasie i we¼miesz udzia³ w Kongresie ? Mia³by¶ wspania³y materia³ na swoj± stronê internetow±. A i my by¶my skorzystali (zdjêcia !).
A zapowiadaj± siê bardzo burzliwe obrady Kongresu. Michale, jak tam praca nad Twoim referatem ? Ja ju¿ tu æwiczê czas jego trwania (dwa kufle piwa) i za ka¿dym razem wychodzi mi inny wynik.
Pozdrawiam
Sta³y Bywalec
Ps. Ju¿ siê bojê podpisywaæ skrótem, bo jeszcze Szanowni Antagoni¶ci celowo opacznie go zrozumiej±.
Tak, sam ja okresli³e¶ :(
Je¿eli ju¿ mamy bawiæ sie w cytaty, to pozwolê sobie równie¿ zacytowac - Ciebie:
"Ale, psiakrew, nie sami. Sporo stonki, chocia¿ na pewno mniej ni¿ na po³oninach. Czas refleksji i zadumy na zachowanym cmentarzyku w Beniowej. Napisy oczywi¶cie tylko cyrylic±. I dalej wpieriod. W schronisku nad Negrylowem krótki odpoczynek. Ostatni odcinek do grobu F.i K. Stroiñskich (cmentarz w Siankach) do¶æ b³otnisty, stonka rozrobi³a glinê na b³oto."
W³asciwie powinienem pozostawic to bez komentarza. Nie pisz mi tylko, ¿e darli siê i smiecili na Twoich oczach i po tym zakwalifikowa³e¶ ich do stonki.
B³oto na drodze i to juz powód, ¿eby stwierdziæ, ¿e zrobila to "stonka"? Przepraszam, a Wy (nie-stonki) to poruszacie siê na poduszkowcach, 15cm nad ziemi±?
Szkoda, ¿e Twoja definicja nie przybra³a innej nazwy, bo o to mi g³ównie chodzi. Je¿eli potepiasz wandali i ¶mieciuchów to potepiaj ich po imieniu. Po co podciagaæ to pod szerokie (jak sam przyzna³e¶) pojêcie. Zdajesz sobie chyba sprawê, ¿e Ty i ja, i inni, tak¿e w tym szerokiem ujêciu jestesmy postrzegani jako "stonka"?
Co do spotkania, to ¿a³ujê, ale nie bêdê móg³ przyjechac. Mo¿e gdyby by³o trochê wczesniej. istnieje pewne prawdopodobieñstwo, ¿e pojawiê siê w Bieszczadach oko³o 3 wrzesnia, jednak nie na d³u¿ej niz tydzieñ.
Co do relacji, je¶li takowa pojawi siê na tym forum (ze zdjêciami lub bez) i autornie bêdzie mia³ nic przeciwko temu, bardzo chêtnie zamieszczê j± na swojej stronie w celu wiekszego rozpropagowania idei tego spotkania.
Pozdrawiam
Piotr
Piotrze Sz., gdyby¶ Ty widzia³ tê ca³± furê ¶mieci "luzem" na pocz±tku maja na parkingu w Bukowcu, to nie mia³by¶ w±tpliwo¶ci, kto w wiêkszo¶ci powêdrowa³ stamt±d do Sianek.
Pozdrawiam
SB
Droga Asiczko!
Trochê filozofii w ¿yciu codziennym (tym bardziej na forum) - ot co. Pozostawi³em pod ka¿dym zapisem woln± liniê. Wpisz tam swoje odpowiedzi, a pó¿niej wyma¿ pytania - i przeczytaj.
Nie oczekujê tolerancji w stosunku do swojej osoby - wiêc je¿eli przszkadzaj± moje posty - nic prostszego. Proszê tylko powiedzieæ. Zawsze w koñcu i tak mo¿emy porozmawiaæ przy okazji spotkañ w Bieszczadach.
"Tu tylko ze smutkiem i zadum± stwierdzili¶my, ¿e takie zjawisko szkodzi "klimatowi" Bieszczadów. To wszystko." - ANO W£A¦NIE !
Czyli widzê, ¿e rzeka w mojej miejscowo¶ci wygl±da jak ¶ciek i cuchnie, widzê, ¿e drzewa usychaj± zanim dorosn±, itp, itd. NO widzê, no nie?!
Co do mojego okre¶lenia siê w temacie stonki - podpisujê siê obiema rêkami pod tym, co pisze Piotr.
Do zobaczenia w Bieszczadach (ale napewno nie na Kongresie - ¿yczê Wam d³ugich godzin rozmów i mi³ych wspomnieñ).
Szczerze zobowi±zany
Micha³
Ja równie¿ potepiam wandali, ¶mieciuchów i innych ha³asników :)
Ca³a rzecz sprowadza siê jedynie do tego, ¿e jestem przeciwnikiem naduzywania s³owa "stonka", poniewa¿ obra¿a to wielu turystów, których do takowej zaliczyc nie sposób. Nie mo¿e byc stonk± kto¶, tylko dlatego, ¿e odwazy³ sie byæ na szlaku akurat wtedy kiedy my idziemy, a my chcielismy byc sami. Trudno - d³ugie weekendy i pe³nia sezonu, to czas kiedy ruchu trzeba siê spodziewaæ. Je¿eli szed³e¶ tamtêdy w pierwszych dniach maja, to my szli¶my tydzieñ przed Tob±. Rano zatrzymalismy sie w Tarnawie, poje¼dzilismy konno. Potem obszed³em hale b. Igloopolu ucinaj±c pogawêdkê z miejscowym pracownikiem - ogl±da³em miedzy innymi saunê z bali, któr± akurat tam sk³ada³ (mia³a stan±æ w Mucznym, mo¿e kto¶ wie czy ju¿ stoi?). Potem pogadalismy chwilê o mi¶kach - ca³y czas byli¶my sami. Od Bukowca do Sianek zero ludzi. Nikogo. To siê nazywa fart :) Podobnie kolejnego dnia w drodze do D¼winiacza - bylismy jedynymi turystami na tym terenie :) Nastepnego dnia poszlismy z Mucznego na Bukowe Berdo i grzbietem w kierunku Krzemienia - ani jednej osoby. Mówiê Ci - przemysl sprawê terminów bieszczadzkich eskapad :)
Byc mo¿e spotkamy sie wkrótce na szlaku, nie wiem jeszcze gdzie bêdê, ale raczej na pewno pójdê z Wo³osatego przez Halicz i Krzemieñ na Tarnicê i niebieskim powrót do Wo³osatego. Mo¿e bedê na Rawkach, po³onin W i C raczej nie planuje. Poznaæ mnie ³atwo: zawsze mam czarn± czapkê z daszkiem, ciemne okulary, czarne d¿insy i czarne buty. Wzrost wysoki, na gêbie tygodniowy zarost :)
Pozdrawiam
Piotr
Dziêkujemy Ci, Michale, za te mi³e ¿yczenia. Gdyby¶ jednak zmieni³ zdanie co do obecno¶ci na Kongresie, to gwarantujê Ci, jako jego organizator, ¿e Ci nikt z³ego s³owa nie powie. I oczywi¶cie Ty te¿ nie powiesz.
W koñcu temat "stonki", obojêtnie czy wg definicji rozszerzaj±cej, czy zawê¿onej, to tylko zwyk³e przekomarzanie siê. Uwa¿am, ¿e gdyby ta niedawna dyskusja mia³a byæ g³ówn± przyczyn± Twojej absencji, to dopiero by³by niezamierzony triumf owego owada (ju¿ mi obojêtne, wg którego znaczenia)!
Cze¶æ
SB
Dziêki, ale niestety w Bieszczadach pojawiê siê dopiero 28.09 (mo¿e to i lepiej). A stonka mnie nie pokona - mam na ni± swoje sposoby. I swoje rejony, w których siê nie pojawia. Tylko czy aby ja w tych rejonach nie jestem stonk±? Heh.
Mi³ych obrad
Eureka!
Ju¿ wiem, jak nie byæ stonk±:
wywiesiæ afisz ... :-)))))))))))))))))