bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
witam, w tym roku po raz pierwszy mam zaszczyt zawitac w bieszczady, i proszê o rade, plan mieszkania w wetlinie, ale co warte do przej¶cia i zobaczenia w okolicy?? czy kto¶ mo¿e pozna³ jaki¶ miejscowych górali od których mo¿na kupiæ ichnie alkoholowe specja³y?? liczê na wspania³± przygodê, z wasz± pomoc± szczególnie, pozdrawiam!!
czy kto¶ mo¿e pozna³ jaki¶ miejscowych górali od których mo¿na kupiæ ichnie alkoholowe specja³y?? liczê na wspania³± przygodê, z wasz± pomoc± szczególnie, pozdrawiam!! polecam jagodwke :-) niezapomniana przygoda!!!! trupia czaszka sie nie przejmuj... zreszta miejscowi gorale to wspanialy narod... genralnie ciezko znalezc ich, jako ze mieszkaja w szalasach gleboko w lesie, sa czarni i posluguja sie dziwna gwara wiec ciezko takiego zrozumiec... poza tym calkiem normalni... pija wspomniana jagodowke,nasaczajac nia czasem chleb i maja dlugie brody...
pozdrawiam i zycze udanego pobytu
Rewelacyjne poczucie humoru, no nie ma co:):)
Zapytaj o 'Smrekówke" ;)
Codziennie rano id¼ w innym kierunku, spokojnie na wieczór wrócisz do Wetliny :) Na pocz±tek oczywi¶cie korzystaj ze szlaków, bêdzie Ci ³atwiej wróciæ.
co dalej ? ja bym poszed³ w góry :-)
troche od¶wierzam temat . Na kilka dni w czerwcu mam zamiar powróciæ w bieszczady ale 1 raz do Wetliny i tu moje pytanie . Jakie szlaki polecacie
Witam.
To mój pierwszy post i nie zamierzam siê wym±drzaæ w tej kwestii, ale przedstawiê Ci moj± pierwsz± wizytê w Bieszczadach :-D
Po przyje¼dzie ówczesn± "Wetlin±" z Warszawy - trochê odpoczynku i, aby nie traciæ dnia, zaaklimatyzowa³em siê, wchodz±c na Jawornik. Nastêpnego dnia, po nieudanej próbie przej¶cia z Cisnej przez Okr±glik do Wetliny (nag³a ulewa i burza:? ), zawróci³em z moj± towarzyszk± ¿ycia do Kalnicy i stamt±d udali¶my siê na Smerek. Potem my zeszli¶my przez prze³. Or³owicza do Wetliny, gdyz zbli¿a³a siê nocka, ale Ty, wychodz±c wcze¶nie, mo¿esz ¶mia³o pokusiæ siê o przej¶cie Po³oniny Wetliñskiej, z zej¶ciem do Berechów.
Kolejny dzieñ mo¿na po¶wiêciæ na wizytê na Rawkach, zaczynaj±c od prze³. Wy¿niañskiej. Alternatyw± powrotu bêdzie zej¶cie Dzia³em, lub pój¶cie szlakiem granicznym przez Krenemaros (ciekawostka - styk trzech granic), Czerte¿ i Rabi± Ska³ê i zej¶cie przez Jawornik do Wetliny.
W miêdzyczasie mo¿na pokusiæ siê o Tarnicê... I nie zapominam o Po³oninie Caryñskiej, choæ w moim przypadku pogoda skutecznie przegoni³a nas tam i zamiast napawaæ siê widokiem z góry, ograniczyli¶my siê jedynie do "zaliczenia" Caryñskiej, jak najszybszym tempem:?
W ten sposób wiêkszo¶æ najbli¿szej okolicy Wetliny masz za sob±.
pozdrawiam
Adam Kamiñski
...co dalej ?
Wszystkim pocz±tkuj±cym polecam zdecydowanie zakup mapy.
Wtedy masz wybór. Je¶li chcesz i¶æ lasem wybierz szlak z zaznaczonym lasem,
je¶li wolisz po³oninê wybierz teren bez lasu.
To zdecydowanie prostsze ni¿ rêczne opisywanie na forum ¿e na Smerek idzie siê pod górê a schodzi siê w dó³.
Przegl±dnij forum i wybierz dobr± mapê.
Zakup mapy to dobry pomys³, ale o smrekówce wtedy zapomnij - nie znajdziesz.
Ja mam mape z 1982 - Bieszczady by³y wieksze, a BdPN mniejszy, ale by³o...
Polecam.
A ja poleca³bym odwiedziæ ...przed lub po powrocie ze szlaków "Bazê ludzi z mg³y".........bo warto........
Przed - to nie radzê, mo¿na ju¿ na szlak nie dotrzeæ, bo si³ braknie:lol:
Mimo 2 tygodniowego pobytu w sierpniu 2006 (pierwsza wizyta w Bieszczadach) tylko 4 (s³ownie cztery!) razy uda³o nam siê wyj¶æ w góry: raz poszli¶my na Po³oninê Wetliñska, raz na Caryñsk± (od strony Ustrzyk - dojechali¶my z Wetliny autobusem), raz te¿ od Ustrzyk na Rawki i raz na Jawornik. Raz pojechali¶my zobaczyæ zalew i jeszcze jeden pogodny dzieñ mia³am dy¿ur - pilnowa³am dzieci, ¿eby inni po górach pochodziæ mogli (byli¶my w trzy rodziny). Poza tymi dniami LA£O ca³e dnie (a je¶li nie ca³e, do od rana do popo³udnia:lol: ).
Ale to wystarczy³o, ¿eby siê w Bieszczadach zakochaæ...
Poza tymi dniami LA£O ca³e dnie (a je¶li nie ca³e, do od rana do popo³udnia:lol: ). No i w³asnie ominê³o Ciê najlepsze, czyli bieszczadzkie blotko.
Oj, nie ominê³o! Po kilku (-nastu) dniach opadów, takie b³otko ³adnie siê trzyma, zw³aszcza w cieniu. Kazde z tych wej¶æ odbywa³o siê po b³otku. My (znaczy - doro¶li) wracali¶my uwalani po kolana, dzieciaki (10 i 13 lat) - prawie po uszy :razz: .
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
czy kto¶ mo¿e pozna³ jaki¶ miejscowych górali od których mo¿na kupiæ ichnie alkoholowe specja³y?? liczê na wspania³± przygodê, z wasz± pomoc± szczególnie, pozdrawiam!! polecam jagodwke :-) niezapomniana przygoda!!!! trupia czaszka sie nie przejmuj... zreszta miejscowi gorale to wspanialy narod... genralnie ciezko znalezc ich, jako ze mieszkaja w szalasach gleboko w lesie, sa czarni i posluguja sie dziwna gwara wiec ciezko takiego zrozumiec... poza tym calkiem normalni... pija wspomniana jagodowke,nasaczajac nia czasem chleb i maja dlugie brody...
pozdrawiam i zycze udanego pobytu
Rewelacyjne poczucie humoru, no nie ma co:):)
Zapytaj o 'Smrekówke" ;)
Codziennie rano id¼ w innym kierunku, spokojnie na wieczór wrócisz do Wetliny :) Na pocz±tek oczywi¶cie korzystaj ze szlaków, bêdzie Ci ³atwiej wróciæ.
co dalej ? ja bym poszed³ w góry :-)
troche od¶wierzam temat . Na kilka dni w czerwcu mam zamiar powróciæ w bieszczady ale 1 raz do Wetliny i tu moje pytanie . Jakie szlaki polecacie
Witam.
To mój pierwszy post i nie zamierzam siê wym±drzaæ w tej kwestii, ale przedstawiê Ci moj± pierwsz± wizytê w Bieszczadach :-D
Po przyje¼dzie ówczesn± "Wetlin±" z Warszawy - trochê odpoczynku i, aby nie traciæ dnia, zaaklimatyzowa³em siê, wchodz±c na Jawornik. Nastêpnego dnia, po nieudanej próbie przej¶cia z Cisnej przez Okr±glik do Wetliny (nag³a ulewa i burza:? ), zawróci³em z moj± towarzyszk± ¿ycia do Kalnicy i stamt±d udali¶my siê na Smerek. Potem my zeszli¶my przez prze³. Or³owicza do Wetliny, gdyz zbli¿a³a siê nocka, ale Ty, wychodz±c wcze¶nie, mo¿esz ¶mia³o pokusiæ siê o przej¶cie Po³oniny Wetliñskiej, z zej¶ciem do Berechów.
Kolejny dzieñ mo¿na po¶wiêciæ na wizytê na Rawkach, zaczynaj±c od prze³. Wy¿niañskiej. Alternatyw± powrotu bêdzie zej¶cie Dzia³em, lub pój¶cie szlakiem granicznym przez Krenemaros (ciekawostka - styk trzech granic), Czerte¿ i Rabi± Ska³ê i zej¶cie przez Jawornik do Wetliny.
W miêdzyczasie mo¿na pokusiæ siê o Tarnicê... I nie zapominam o Po³oninie Caryñskiej, choæ w moim przypadku pogoda skutecznie przegoni³a nas tam i zamiast napawaæ siê widokiem z góry, ograniczyli¶my siê jedynie do "zaliczenia" Caryñskiej, jak najszybszym tempem:?
W ten sposób wiêkszo¶æ najbli¿szej okolicy Wetliny masz za sob±.
pozdrawiam
Adam Kamiñski
...co dalej ?
Wszystkim pocz±tkuj±cym polecam zdecydowanie zakup mapy.
Wtedy masz wybór. Je¶li chcesz i¶æ lasem wybierz szlak z zaznaczonym lasem,
je¶li wolisz po³oninê wybierz teren bez lasu.
To zdecydowanie prostsze ni¿ rêczne opisywanie na forum ¿e na Smerek idzie siê pod górê a schodzi siê w dó³.
Przegl±dnij forum i wybierz dobr± mapê.
Zakup mapy to dobry pomys³, ale o smrekówce wtedy zapomnij - nie znajdziesz.
Ja mam mape z 1982 - Bieszczady by³y wieksze, a BdPN mniejszy, ale by³o...
Polecam.
A ja poleca³bym odwiedziæ ...przed lub po powrocie ze szlaków "Bazê ludzi z mg³y".........bo warto........
Przed - to nie radzê, mo¿na ju¿ na szlak nie dotrzeæ, bo si³ braknie:lol:
Mimo 2 tygodniowego pobytu w sierpniu 2006 (pierwsza wizyta w Bieszczadach) tylko 4 (s³ownie cztery!) razy uda³o nam siê wyj¶æ w góry: raz poszli¶my na Po³oninê Wetliñska, raz na Caryñsk± (od strony Ustrzyk - dojechali¶my z Wetliny autobusem), raz te¿ od Ustrzyk na Rawki i raz na Jawornik. Raz pojechali¶my zobaczyæ zalew i jeszcze jeden pogodny dzieñ mia³am dy¿ur - pilnowa³am dzieci, ¿eby inni po górach pochodziæ mogli (byli¶my w trzy rodziny). Poza tymi dniami LA£O ca³e dnie (a je¶li nie ca³e, do od rana do popo³udnia:lol: ).
Ale to wystarczy³o, ¿eby siê w Bieszczadach zakochaæ...
Poza tymi dniami LA£O ca³e dnie (a je¶li nie ca³e, do od rana do popo³udnia:lol: ). No i w³asnie ominê³o Ciê najlepsze, czyli bieszczadzkie blotko.
Oj, nie ominê³o! Po kilku (-nastu) dniach opadów, takie b³otko ³adnie siê trzyma, zw³aszcza w cieniu. Kazde z tych wej¶æ odbywa³o siê po b³otku. My (znaczy - doro¶li) wracali¶my uwalani po kolana, dzieciaki (10 i 13 lat) - prawie po uszy :razz: .