ďťż

Gajówka Jalina k. Nasicznego

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

"Pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej, na wniosek leśników, badają miejsce po dawnej gajówce Jalina k. Nasicznego w Bieszczadach. Przy pomocy georadaru Akademii Górniczo-Hutniczej szukają szczątków członków rodziny miejscowego gajowego Kazimierza Hankusa, zamordowanych w 1944 r. przez bojówki ukraińskich nacjonalistów z UPA."

więcej: http://esanok.pl/2015/bieszczady-zbr...nne-ij001.html

O gajówce jest też wzmianka tutaj http://www.studia.okl.lasy.gov.pl/do...9-da2fd3214078
"Wiele z leśnych tragedii do dziś czeka na wyjaśnienie, jak choćby ta z Nasicznego,gdzie w gajówce Jalina UPA wymordowała rodzinę gajowego Gębali. Ocalał tylko jego syn Tomasz, który w tym czasie był w Wojsku Polskim. Do dziś jednak gajowy Gębala nie figuruje w martyrologicznym spisie, a jedyna pisana informacja na ten temat, jaką udało się znaleźć, pochodzi z książki Władysława Krygowskiego "Góry mojego życia" i ma nieco literacki charakter, stąd nie może być traktowana jako pewne źródło faktograficzne (Krygowski 1987)."

Jak widać w jednej publikacji występuje gajowy Hankus a w drugiej Gębala.

W części 1 Słownika historyczno-krajoznawczego "Lutowiska" Stanisława Krycińskiego na stronie 283 jest na ten temat następujący wpis "W czasie okupacji budynki majątku składały się z: drewnianej gajówki z dwoma pomieszczeniami mieszkalnymi, krytej słomą i stajni przy gajówce, z kamienia, krytej słomą. Ostatni gajowy został w 1946 roku zamordowany przez UPA wraz z jednym z dwóch synów. Gajówka została spalona przez ukraińskich powstańców".

Swoją drogą to dość wyrozumiale napisał... "ukraińscy powstańcy".


Jak widać w jednej publikacji występuje gajowy Hankus a w drugiej Gębala. OK, już sam sobie wyjaśniłem, na podstawie w/w Słownika (str. 88, 89), Hankus to wtedy był leśniczy w Berehach Górnych, a gajowy, podległy jemu, był właśnie Gębala z gajówki Jadlina.

W jednym z wywiadów -> http://www.biznesistyl.pl/ludzie/wyw...ore-mowia.html pan Edward Marszałek rzecznik prasowy w RDLP Krosno opowiedział "Podobnie w Nasicznem, czy gajówce Jalina nieopodal Nasicznego, z którą wiąże się tragiczna historia opisana przez Władysława Krygowskiego. Otóż w latach 50. XX wieku Krygowski spotkał na Przysłupiu młodego Polaka, syna gajowego Gębali z Jaliny. Chłopak przed wojną był zakochany w Ukraince, ale gdy doszło do waśni polsko – ukraińskich, dziewczynę zabili jej bracia, gajówkę spalili upowcy, a gdy młody Polak wrócił do domu po 1951 roku zastał zgliszcza i grób dziewczyny. Takich tragicznych historii na tych ziemiach było więcej, dużo więcej."

- - - Updated - - -

A Anyczka20 już też dużo wcześniej w swoim poście #15 wspominała http://forum.bieszczady.info.pl/show...ragmenty/page2
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl