bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
http://forum.bieszczady.info.pl/imag...quote_icon.png Zamieszczone przez mavo http://forum.bieszczady.info.pl/imag...post-right.png
PS Zapaliło by się papieroska.:smile:
A Ty Ty robaczku ... ;):razz:
Jestem za imprezką :) za tematem przewodnim również ... :) jak widać ogólnie jestem na tak :mrgreen: Znaczy się dyskusję czas rozpocząć ... ?
(to słowa kobietki bieszczadzkiej)
no to siup !
spotkanie w Hacjendzie Mavo planuję na 2 łikend pażdziernika:
tj: 11, 12, 13 PAŹDZIERNIKA 2013.
Charakter ogólnie znany forumowiczom.
Dla nie wtajemniczonych cytuję :
hallo,
Niniejszym mam przyjemność zakomunikować iż konsumpcja nagrody powsimordowej w kategorii fotografii odbędzie się.
Oczywiście dzięki nietuzinkowej gościnności Mavo w Nasiczańskiej scenerii.
Wszyscy wiedzą,gdzie stoi dom o oknach przepełnionych nieboskłonem...,a jeśli nie... to na privatnym emilu wskażę ,dla gadżeciarzy GPS też się znajdzie namiar współrzędnych.
Warto zasięgnąć informacji wcześniej bo...zasięg telefonów w tym miejscu jest ograniczony .
Wszyscy przyjeżdżający mają zagwarantowany sen,ale gdzie ...to już inna historia ,oczywiście do wyboru,w zależności od aury.
Zapewnić mogę ze swojej strony ,że ...ugotuje 12 litrów zupki-solianki ,wg.przepisu babci lwowianki (ostatnio był śląski żurek...a Browara nie było...)
oraz gwarantuje napoje zwiększające posmak i służące przygrywce do następnych specjałów.
Krupnioki i rzymloki ze śląskiego świniobicia też będą.
Plus kawa z ciśnieniowego ekspresu ,kawa prosto z Istambulskiego targu...
Co do pierogów...każdy ,kto przywiezie pierożki (wszelkie smaki dopuszczone z delikatnym wskazaniem na "ruskie" )otrzyma pewną nagrodę...
Oczywiście każde, kulinarne" zawiniątko" mile widziane.
itd,itp.
Kolega pląsający Janek zwraca uwagę na wygodne taneczne obuwie, a nasz bard Manio obiecuje regenerujące masaże (ciekawe ...,dlaczego tylko paniom ).
Poza tym przecież otaczają nas góry.
Obiecuję ,że będzie można dotknąć jednej z moich nieprzemakalnych kurtek,o których to pisałem gdzieś tam.
Zapraszam wszystkich chętnych ,którzy chcieliby uścisnąć dłoń powsimordy.(i to niejednego ...)
ps:
1)
Jasiek-gospodarz, ostatnio położył przepiękna białą gładź na ścianach..z mojej strony prośba o przywiezienie fotografii (tematyka nieokreślona) w formacie 13-18 cm ,przez uczestników konsumpcji ,to będzie duża prośba? To taki sympatyczny akord ,który pozostanie w pamięci gospodarza i...na jego ścianie.
2)
Rzeszowski regiment być może zaszczyci mnie swoja obecnością i potraktuje to jako ,wyjazdowe co miesięczne spotkanie( "wtorkowe" )i pokaże jakieś fotki z ostatnich wyrypek?
Co jednocześnie oznacza,że inne oddziały będą również mogły to samo uczynić.
3)
Zapraszam szczególnie miło -wszystkich konkurentów w turnieju :fotografii powsimordowej z tego roku,jak i z poprzednich lat.
4)
Gwarantuję uczestnikom nicnierobienie.
Alchemia fotografii ma wiele form.Oto jedna z nich...
Zapraszam.
w tej materii niewiele się zmieniło ...oprócz menu.
tzn:
tylko zupki -solianki nie będzie ...tylko
...piero..
nie,nie tym razem...ze względów praktycznych : tzn:rotacji uczestników i szybkości przygotowania tym razem będzie Bigos ...
ale nie byle jaki...
będzie to Bigos -typu "ostry zięć"lub "wściekły szwagier" (Heniosławie -coś na posmak nalewki Twej-"Uśmiech Zięciunia"a jednocześnie nie będzie to płyn !!! ).
Jak powyższa nazwa wskazuje -podejrzewam ,że potrawa ta- będzie lubiła towarzystwo napojów.
Tu uśmiech w kierunku wina i ...tego co plecak pomieści...
Mam jeszcze małą prośbę , a jednocześnie przeprosiny w jednym:
otóż zapraszam Uhonorowanych Powsimordą 2013 po odbiór nagród
:).
Nie było dotychczas okazji przekazać tych "ufundowanych "przeze mnie ,to może je w końcu przekażę wybrańcom forumowym.... :) :) :).
A drugi aspekt to taki ,że chciałbym przekazać coś od henriego...
To coś ,to ...Ci co okazali serce wiedzą , a Ci co nie wiedzą się dowiedzą.
Może... od samego henriego ;0
Jest przewidzianych wiele atrakcji ,ale nie będę o nich wspominał ,gdyż atrakcje te ,gdy o nich mowa lubują się w tym ,że czmychają i...tyle.
Co do lokalizacji domu to każdy trafi ...
Element charakterystyczny to :
wieczorem i nocą
-iluminacja świetlna porównywalna z Wieżą Eiffla(dla tych co nie widzieli oświetlonego symbolu Paryża radzę się udać doń,w przeciwnym razie nie mają szans z odnalezieniem hacjendy Mavo),
za dnia
-również iluminacja ,ale ...troszkę inna.
ZAPRASZAM.
:mrgreen:
to ja odświętnie w spódniczce układam pLISKI :mrgreen:
i GRATULUJĘ OCZYWIŚCIE - Pierogowemu - tym razem ósemek trzech (jeszcze 111 i wpadnę z krótką wizytą ;))
) HM...
Staram się jak mogę ...
I trzy dziewiątki tuż ...;)
Chorera! A ja przyjeżdżam (prawdopodobnie) łikend wcześniej, a w łikend Pierogowy... wyjeżdżam:sad:
no to siup ! (...) tj: 11, 12, 13 PAŹDZIERNIKA 2013. (...)będzie Bigos ... wiele atrakcji...
...sen...napoje...Krupnioki i rzymloki...Plus kawa ...regenerujące masaże...będzie można dotknąć jednej z moich nieprzemakalnych kurtek...uścisnąć dłoń powsimordy.
ZAPRASZAM.
a ja odświętnie w spódniczce układam pLISKI :mrgreen: (jeszcze 111 i wpadnę z krótką wizytą ;))
HM...Staram się jak mogę ...I trzy dziewiątki tuż ...;) Już zazdroszczę spotkania. I żałuję, że mi nie dane będzie tej magicznej kurtki 8-) dotknąć (nie mówiąc o ściskaniu dłoni powsimordowych). A byłoby prawie blisko, blisko. Plany bieszczadzkie październikowe były i to nawet w tym terminie, urlop nawet mam ale...jak to z planami...:cry:
(...no i na darmo się tak stroiłam w te pliski... )
dobrze by było, jakby był ołówek, bo kupiłem sobie czołówkę w Lidlu a chciałbym mieć Pecla!
Hej, a będzie ktoś, kto w sobotę jechać będzie do Rzeszowa i mnie wziął? To może w pijątek bym wpadł.
Kto przy zdrowych zmysłach wyjeżdża z Nasicznego w sobote?:shock:
Kto przy zdrowych zmysłach wyjeżdża z Nasicznego w sobote?:shock: Przewidujesz u siebie kogokolwiek o zdrowych zmysłach?8)
Ale dla mnie to zła wiadomość:cry:
mavo... Ty okropny kusicielu!!!! Jeszcze Ciebie diabeł w tym Nasicznem zbrata ze sobą (do kuszenia opornych duszyczek)... kurcze a może już to zrobił?! Wcale bym nie był zdziwiony! :-P
mavo... Ty okropny kusicielu!!!! Jeszcze Ciebie diabeł w tym Nasicznem zbrata ze sobą (do kuszenia opornych duszyczek)... kurcze a może już to zrobił?! Wcale bym nie był zdziwiony! :-P halo
Reconie ,serdeczne pozdrówka
ach ,jakoś nostalgicznie się zrobiło i wrócę do Twego (kolejnego :) ,pozwolisz ?) wcielenia jako Didiego...
"Kiedy przyszedłem do hotelu Praga ,szef wziął mnie za lewe ucho i ciągnąc za nie mówi:"Ty jesteś tutaj pikolak ,więc sobie zapamiętaj .Nic nie widziałeś ,nic nie słyszałeś .Powtórz to. â Więc powtórzyłem, że niczego w restauracji nie widziałem i niczego nie słyszałem. A wtedy szef wytargał mnie za prawe ucho i powiedział : â I zapamiętaj sobie, że wszystko musisz widzieć i wszystko słyszeć. Powtórz to". â
I tak to się zaczęło. [...]"
Obsluhoval jsem anglickćho krale BOHUMIL HRABAL w przekł.Fr. Bielaszewskiego.
ha,
z tego ,co wiatr z małopolski przyniósł ,zrozumiałem ,że może... trupa teatralna zawita na spotkanie...
więc ,
jak przystało na komedianta -przyodziewam mąkę na twarz i staję obok Ciebie...
chwileczkę...ale kogo ja mam grać ...Henryk VI... to rola zarezerwowana już dla atamana ...może Rosenkrantz ,a może jako GĂźldenstern ,zawsze to blisko klasyka ze Stradford ...
hm...
a może nawiążemy do SIÓDMEJ PIECZĘCI mistrza Ingmara ze Skandynawii...przynajmniej będzie czarno-biało i ..
.troszkę straszno ...
hm...
to biesiadowanie...
to może jako nawiązanie do uczty...Petroniusza...
może...
halo,
myślę,że jedno -drugiemu nie przeszkadza...
a wręcz nawet się uzupełnia...
zazdroszczę tylko organizatorom odwagi...w nazewnictwie imprezy :)
stąd w Nasiczańskiej scenerii tyle święconej wody :)
http://carynska.pl/11-oferty-specjalne/30-x-jubileuszowe-jesienne-czart-granie
"halo
Reconie ,serdeczne pozdrówka
ach ,jakoś nostalgicznie się zrobiło i wrócę do Twego (kolejnego :) ,pozwolisz ?) wcielenia jako Didiego... "
Też pozdrawiam Pierogowy,
Panie ober, ale nijak nie kumam... jakiego kolejnego? ... to było tylko jeden raz... za drugim razom już rozpoznam według nauki "jak rozpoznawać tych, co to chcą się najeść i wyjść bez płacenia" :-P i "jeśli ma być ze mnie dobry ober, to muszę wyczuć nie tylko narodowość, ale i to, na co gość będzie miał ochotę" i " ile gość ma przy sobie pieniędzy i czy będzie mógł zapłacić za zamówienie, czy raczej nie, bo dobry ober to musi wiedzieć przede wszystkim". ;)
znaczy się..... lepić ? :shock:
Ahhhh.
Te papierosy.:-P
znaczy się..... lepić ? :shock: lepimy.
łatwiej
zlepić słów parę ,choć są krótkie,
niż,
pierogi lepić nawet jak są ruskie;
Ahhhh.
Te papierosy.:-P Gdy teściowa tłuczkiem,
zmiękcza obiadowe
kotlety,
pomykam i w Nasicznem
liżę gilzę ,na
cigarety.
Panie ober, ale nijak nie kumam... jakiego kolejnego? ... to było tylko jeden raz... . ;) Ha,Reconie,
wybacz ,ale odnosząc się do wcześniej zacytowanego Hrabala -widziałem i zapomniałem ,że widziałem :)
ale czy to ważne...to już przeszłość ,cieszmy się chwilką:
:)
"I wtedy w hotelu Tichota zrozumiałem,że ci ,co wymyślili,że praca człowieka uszlachetnia,to nie był nikt inny tylko oni,co tutaj całą noc pili i jedli ze ślicznymi dziewczętami na kolanach (...),którzy potrafili być szczęśliwi jak małe dzieci...(...)"
jeszcze raz: Obsluhoval jsem anglickćho krale BOHUMIL HRABAL w przekł.Fr. Bielaszewskiego.
Petroniusz powiadasz... hmmm.... Chóry, wino... Najlepsza jajecznica z widokiem...
Obejdzie się bez czary ze złota, stamtąd nie wyganiają...
Lepiej ruskich zlepić setki,
niż nie ujrzeć Mavo "metki"....
Lepiej poczuć błotny szlak,
niż je zlepić byle jak ;) ...
Lepiej miętą zaczarować,
niż vegetą zmasakrować ...
Pierogi znaczy się będą.... no i może nawet coś się jeszcze zbroić uda... ;)
stamtąd nie wyganiają... Otóż to...Staszku przybywaj ,
gdyż ołówki zatemperowane czekają...
:) ,
a złote czary i drewno ,i grafit (pochodzące z tychże ołówków) to już prawie bachanalie jakieś...
a chmury ...może i będą takie jak na mitologicznym obrazie Tycjana !
:)
Lepiej ruskich zlepić setki,
niż nie ujrzeć Mavo "metki"....
Lepiej poczuć błotny szlak,
niż je zlepić byle jak ;) ...
Lepiej miętą zaczarować,
niż vegetą zmasakrować ...
Pierogi znaczy się będą.... no i może nawet coś się jeszcze zbroić uda... ;) Kaśka-
jak zwykle przepięknie sklejasz "lepienie"...jak i smaczne pierogi.
Już nie mogę się doczekać ,aby móc spoglądać na miskę wypełnioną bożą delicyją .
:)
Ja, jeśli(!) dojadę, to tym razem w sobotę chcę ruszyć gdzieś tyłek. W zeszłym roku się zasiedziałem. Jako, że czasami lubię chodzić stokówkami a i po "sobótkowej" nocy nie będzie mi się chciało gdzieś ruszać w góry, to chcę iść po plaskatym terenie. Nigdy tą stokówką nie łaziłem więc teraz będzie dobra okazja. Chcę się przejść z Dwernika w prawo nad Sanem, później przez dawne Procisne i zakończyć w Pszczelinach gdzieś koło kościółka. Druga wersja, zależna od bieżących okoliczności, to ta sama trasa tylko w odwrotnym kierunku. Nuda... nic zapewne tam nie ma ciekawego, ale czy musi?
Drodzy mavo & Pierogowy, czy to jeszcze dobry czas aby dopisać się do listy obecności?
Dobry.:-P
Mamcia żyje! Jak Elvis :twisted:
halo,
to już za dni kilka...
wiadomo ogólnie iż w tym samym czasie,w niedalekiej miejscowości ,odbywa się świetna impreza muzyczna -gdzie Szatani Gitary nie pozwalają zardzewieć strunom...
jednym z organizatorów tej jesiennej czarciejcelebracji jest nasz bard-manio...,który stara się, ale jeszcze nie sklonował się ,...dopiero stoi w kolejce...:)
a spotkanie Nasiczańskie to żadne spotkanie... bez mania. :)
jak tu pogodzić ,a raczej jak pomieszać kawę z herbatą w jednej filiżance ?...
manio ,
(i Twoje imię również będę wielbił do ostatnich sił ...:) )
swoją salomonową i to szarą komórką zaimponował mi znowu...:)
otóż,
-kto lubi górskie powietrze i wysokością tylko żyje-no,no,no, to przeszło 1000m.n.p.m. :)...będzie zadowolony;
-kto przedawkuje ...kulinaria nasiczańskie i będzie musiał się wspiąć na szczyt ,i to bez asekuracji...a ,co !...będzie zadowolony;
-kto dla muzyki jest w stanie zrobić ...wiele,tzn: mam na myśli- w sobotnie przedpołudnie,po piątkowej biesiadzie ... będzie zadowolony;
-kto...
itd.
o godz. 13 oo (czasu nasiczańskiego) ;
w sobotę tj.12 10 2013 ;
na szczycie góry Dwernik Kamień zwanej też Holicą
49o11'30"N 22o35'09"E
odbędzie się koncert ,koncert mania !!! specjalnie dla WAS.
pogoda zapowiada się słoneczna i temperatura również odpowiednia...toteż -małeconieco mile widziane;
(gdyby aura okazała się mniej łaskawa,to muzyczna celebracja odbędzie się nieco niżej,ale tylko nieco- w hacjendzie mavo-każdy z nas wie ,że należy dbać o instrumenty jak i struny !)
zapraszam,
ja będę tam
PS.
Natalko...wiesz,że bez Ciebie tę celebrację jesiennych Bieszczadów byłem w stanie(wespół z mavo)-odwołać !
do zobaczenia
zapraszam również niezrzeszonych,a będących w pobliżu...wszak choroba forumowa to jak pryszcz na mięciutkiej ,bieszczadzkiej Połoninie ...i tak was dosięgnie :)
Gorąca prośba o sprawdzenie czy coś tam na tej górce jeszcze jest zakopane przez mavo i przeze mnie w 2010 roku w listopadzie.Nikt nie dał info, że znalazł. Namiary opisałem tutaj http://forum.bieszczady.info.pl/show...szczady/page41
"Teraz uwaga dla poszukiwaczy âźcosikaâ⌠powyżej tablicy poświęconej Arturowi Nowotarskiemu rośnie brzózka, bezpośrednio pod nią, tak raczej po lewej stronie, dość płytko w folii jest zakopane âźcośâ. Odkrywca niech się przy okazji pochwali. "
Jednak nie dojadę. W "Zajeździe pod jaskiniami", tuż koło mavo, zwolnił się pokój.
PowsIMB zakończony, było elegancko, wszystkim obecnym wielkie dzięki, a nieobecnym.... no cóż, spuśćmy zasłonę miłosierdzia :twisted:
Dzięki za te ciepłe chwile . Miło znów było zobaczyć stare gęby. Co prawda miało mnie nie być, ale jeden wieczór udało się wyrwać i zaliczyć w towarzystwie Czerwonego Kapturka , na widok którego Pierogowy krzyknął piskiliwie (i nie wiem jak to interpretować !???
Podziękowania dla Browara za przystawkę wieczorną z mleczajów. Duże dzięki dla Mavo za jego tolerancję i cierpliwość dla tej forumowej hołoty. Super ognisko (Helmut swoją piłka wyciął pół lasu)
Dzięki dla Miejscowego który przytargał Ivana z granicy i w dodatku częstował płynami. Dzięki dla Ivana który rzucił picie ale przywiózł chrzanówkę, Dzięki dla wszystkich , którym się chciało bez względu na odległość ..... i dla tych z Krosna, Krakowa, Warszawy, Drohobycza, Rzeszowa, (o Śląsku to, nawet nie wspominam) ...... a co tam się dalej działo ????
.... Dzięki dla wszystkich , którym się chciało bez względu na odległość ..... i dla tych z Krosna, Krakowa, Warszawy, Drohobycza, Rzeszowa, (o Śląsku to, nawet nie wspominam) ...... a co tam się dalej działo ???? Skromnie wspomnę, że z Poznania też na chwilę wpadli...
Pozdrawiam
Jak ja mogłem pominąć dwuosobowy Poznań ?
Ciekawe co (kogo) jeszcze pominąłem.
...... a co tam się dalej działo ???? był koncert na bardzo wysokim poziomie a później to już tylko wiadomej koszulki brakowało..
Przed wyjazdem jeszcze ta straszna Przełęcz Nasiczańska.
Pięknie było.
Okoliczności przyrody też dopisały.
Szczególnie mi się podobało zejście z Bazylem z Holicy do Nasicznego.
Po wyjściu z chaszczy takie widoki cieszyły nasze oczy:
http://imageshack.us/a/img94/7563/5pib.jpg
podszedł by go głaskać:
http://imageshack.us/a/img31/152/k7hx.jpg
jeszcze jedno "ciepłe" zdjęcie pozwolę sobie zamieścić:
http://imageshack.us/a/img69/4755/o1m4.jpg
ale najładniejsze zdjęcie z Bieszczadów trafiło pod moją strzechę. Dzięki Tomku za oba.
Dziękuję za cały nasiczański Tryptyk imprezowy, dziękuję organizatorom, jak i wszystkim uczestnikom na lat przestrzeni dwóch.
aha, jakby ktoś nie wiedział jakie to najładniejsze zdjęcie (to pierwsze):
http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post108425
Olsztyn prawie dotarł;-) ale się nie mogłam do Janusza dodzwonić (albo był poza zasięgiem, albo mam stary numer) a nie znałam adresu.
A jak tam poszło z rudym osobnikiem ? czy nadal wpychał się na imprezę , mimo , że nie znał adresu ?
Olsztyn prawie dotarł;-) ale się nie mogłam do Janusza dodzwonić (albo był poza zasięgiem, albo mam stary numer) a nie znałam adresu. Krysiu ! zapamiętaj adres na przyszłość : Nasiczne, Bieszczady. Tam jest z 10 chałup i jedna hacjenda. Trafisz.
No to tyle to wiedziałam:(
w sensie, że Nasiczne.
Ale co miałam pojechać i pytać gdzie mieszka mavo?;-))))))
Ale co miałam pojechać i pytać gdzie mieszka mavo?;-)))))) tak tak! Sołtysa pytać:
"Panie Sołtysie, gdzie tu mieszka mavo, gdzie impreza?!" :DDD
Na pewno by wiedział (mava nawet w Zatwarnicy kojarzą)
a bez pytania Sołtysa, to już nie tak łatwo - obejście wszystkich domów mogło by zająć nawet z 15 minut.
Poznać można było po ludziach, po samochodach, po ognisku
no ja nie byłam w Nasicznem nigdy, więc w ciemno nie ryzykowałam;-)))
następnym razem;-)))))
Powiadacie ,że "POWSIMORDZIE 2013" odbyło się w "Zajeździe pod jaskiniami",
No to miałem okazję poznać właściciela. 20 sierpnia pod czas marszu do Zatwarnicy zabrał nas na stopa swoim autem. "Wyrzucił" nas przy wodospadzie na potoku. Dzięki niemu nie przeoczyliśmy tej atrakcji. Pozdrawiamy
Powiadacie ,że "POWSIMORDZIE 2013" odbyło się w "Zajeździe pod jaskiniami",
... Nieee, nie tam, ale blisko...
pozdrawiam
A jak tam poszło z rudym osobnikiem ? czy nadal wpychał się na imprezę , mimo , że nie znał adresu ? Nie był więcej widziany pomimo zostawionej przy ognisku kiełbasy.
A adres jednak nie był mu obcy ;)
Trzecie nasze spotkanie w Nasicznym za nami.
Lubiłem je. Czekałem na nie.Fajni nie tuzinkowi ludzie.Co po niektórzy niereformowalni (Szela) ale co tam!!!
Ale mam wrażenie że formuła tych spotkań już się wyczerpała.
Te same tańce ta sama muzyka ,żymloki,krupnioki,bigosy ,proziaki to samo wino ,piwo ,wódki, rydze i karpie.
Po Waszych niedzielnych minach też widziałem że macie tego dość. Nieprawdaż?
Dziękuję Wam że byliście.
;)
PS Na fotografika zgłaszam już dziś Browara.
[...]otóż i las .Smukłe osiny szemrzą wysoko nad tobą; długie zwisające gałązki brzóz ledwo się poruszają ;potężny dąb stoi jak rycerz koło pięknej lipy[...]w lesie głucho...Niewypowiedziany spokój zapada w duszę...ale oto nadbiegł wiatr,zaszumiały wierzchołki drzew jak przelewające się fale[...]w powietrzu rozlany jest zapach jesieni,podobny do zapachu wina;delikatna mgła zawisła nad żółtymi polanami.[...] Nogi stąpają po wilgotnej sprężystej ziemi,długie nici babiego lata błyszczą na pobladłej murawie.Pierś oddycha spokojnie i miarowo ,wydaje się,że życie rozwija się łatwo i szybko jak wstęga ...[...].
Iwan Turgieniew
ZAPISKI MYŚLIWEGO
w przekł. J.Dmochowskiej.
te napisane słowa -prawie jakby wyjęte z ust biesiadników Powsimordowych,prawda?
:)
-nie dziękuję Wam -za obolałe łydki (i to nie z powodu trudnych ochaszczowanych ataków szczytowych);
-nie dziękuję Wam -za przybycie w tak trudne do odnalezienia miejsce;
-nie dziękuje Wam -za tych parę chwil objętych czasem naświetlania fotografii (i to bez aparatów) ;
-nie dziękuje Wam -za rozmowy przedawkowane życiem,muzyką,filmem i fotografią przy ..."zmywaku"-(zlewozmywak -czyż to nie symboliczne i wspaniałe miejsce do tak podniosłych dialogów-monologów);
-nie dziękuje Wam- za światło ogniska, które konkurowało z "mleczną drogą";
-nie dziękuje Wam -za naukę układania drewna w stosik ,coby nie zwaliło się ,nieopatrznie -na stópkę;
-itp.
za To wszystko podziękowała Wam aura i same góry ,
natomiast, ja dziękuje Wam za to ,że się chciało i...no,że nie zgubiłem kluczy.
:)
http://galeria.serwertomeks.nazwa.pl...91268.jpg&q=75
jakie tam kolorki ?!
mało się przemieszczałem,
więc również mało fotografowałem...oj,zazdroszczę Wam pod wierchowych wędrówek...
natomiast chodziłem po wodę,nad rzekę
("[...]weź mnie nad rzekę synu[...] "świetny utwór rodzinki Waglewskich)
...ale to chyba nie Lete,a...Mnemosyne...
i zawężyłem swoje poszukiwania kadru do jakichś 10 m/kw.
:)
aha,
popieram kandydaturę Bazylka na fotopowsimordkę:)
siebie na poetkę
Óle!
halo,
to odnośnie 100-letniego parkietu dębowego w hacjendzie Mavo...
na eksperta powsimordkowego-bertrand236 oraz mavo...dodatkowy plus za krzewienie myśli ekologicznej na terenie przy parkowym
:)
ciekawe czy również ekspertem, odnośnie tańców pedaliczno-falicznych stał się nasz przyjaciel Ivan :oops:
Lis genialny!!!
ale mam nadzieję, że to stały bywalec, bo jak nie to w sumie tylko w tamtym rejonie Polski jest wścieklizna i to w ilościach dużych, około 20 przypadków na miesiąc, więc mam nadzieję, że to oswojony tylko znajomek.
wiem już, że nigdy nie zrozumiem wszystkich metafor występujących w tej genialnej piosence: jak oni mogli, 50 lat temu, przewidzieć ostatnie Nasiczne?!
no bo przecież w Nasicznem, delektowaliśmy się głównie herbatką; mocną, parzoną, sypaną..
http://www.youtube.com/watch?v=WvIMROVv5m4
a lisek był zdrowy, ale bezczelny, podobnie jak rudzielec pętający się pod moim blokiem - jakby takie bezczelne lisy się zawściekły, to mógłby być problem, ale krośnieńskie Antki działają.
Tak, tak, impreza całkiem, całkiem...kiepska, bo kto to widział żeby alkoholu nie brakło, a żarcia było po dziurki w nosie? Wstyd, na prawdę wstyd! I jeszcze to wiszenie sępiaste nad patelnią rydzów opiekanych przez Browara...
...i w niedzielę rano te twarze takie przejedzone...
...i na dodatek jeszcze wycieczki po górach...
Kto to widział? Kto?
...dzięki...
To tylko opowie ten parkiet 100 -letni ...... (niemozliwe ?)
100 letni parkiet naprawdę może dużo opowiedzieć. Znam się na tym....
Pozdrawiam
ten sam stół i poranna prasówkaZałącznik 32989
halo,
lisek
-jak na stypę przystało,a raczej na tradycję która jej towarzyszy-zjawił się jako osobnik z rodziny ,jako gość niezaproszony...
na tzw: krzywy ryj, przepraszam- na krzywą mordę -coby poznać niejedną Powsimordę;
jego znajomość terenu ,jak i orientacja ułożenia wiktuałów na stole była zdumiewająca...na sygnał Heniosława pobiegłem za intruzem (intruzem?) i postraszyłem obciążeniem kosztami biesiadowania...
nie wrócił...(przynajmniej w naszej obecności)
na następny dzień ,a raczej wieczór przybiegł znów ...tym razem obleczony w skórę niemieckiego doga;
...jakie musiał mieć zdziwione oczka ,gdy para sympatycznych emerytów podjechała samochodem kombi i zgrabnie wpakowała go do środka ,przy okazji wabiąc go imieniem Dino...
parkiet -bertrandzie i mavo;
nadużywanie przeze mnie słowa Ekspert-wynika z szacunku do pracy ,jaką włożyliście w dopasowanie tej mozaiki dębowych deszczułek (interesujący wymiar pojedynczej sztuki...) jak i pomysłu, aby zabezpieczyć go poprzez olej-owanie (?)
...jeden z nas -uczestników balangi-był tak zauroczony barwą i idealną strukturą parkietu,iż leżał na nim niewzruszenie,nawet gdy inni pląsali przy max głośności koncertu Dżemu...hm...może wynikało to z ochrony niewydeptanych obszarów przed dzikimi ruchami baletmistrzów...i to przy pomocy własnego Ciała ?
koncert Mania
pozwolicie ,że jeszcze raz podziękuję za ten gest w postaci koncertu (zgromadził ok.70 osób) i żałuję bardzo ,iż nie dotarłem ,---dozorowałem "obozu 1",aby ugościć schodzących ze szczytu , łyczkiem ciepłej herbaty.(poza tym ,ta... choroba wysokościowa).
stypa
posiada również dobry faktor-poznaje się nie widzianych do tej pory członków rodziny,a następna okazja nie pojawi się za szybko...
jaśku-podzielam Twoje zdanie:
"Ale mam wrażenie że formuła tych spotkań już się wyczerpała. Te same tańce ta sama muzyka ,żymloki,krupnioki,bigosy ,proziaki to samo wino ,piwo ,wódki, rydze i karpie."
-gdy usłyszę KOROWÓD M.Grechuty odrzucam precz wszelką -wykonywaną czynność,wstaję i ...się zaczyna -( następnie ANYBODY SEEN MY BABY? ...itd.)
tak nie można żyć ...koniec z taką formułą !!!
basta.
PS.
Wszelki DUCH pana i OLGAA-ę chwali !
dzięki.
PS2.
Witaj na forum mavo-łańcut i zaglądaj nie tylko ukradkiem.
:)
Mavo-łancut to taki mój podkarpacki klon.
Bo nie chce powiedzieć PRZYJACIEL.
A swoją drogą to w tym stole coś jest!!!!
Było jak było wszyscy wiedzą cobyli ;) ale tańce to do końca życia nie zapomne :razz: zwłaszcza z tancerzem w majtach w czerwone kropy ;)
ANYBODY SEEN MY BABY? ale wyuzdane..
http://www.youtube.com/watch?v=BinwuzZVjnE
i tak było na dole
a koncert na górze wyglądał mniej więcej tak:
http://www.youtube.com/watch?v=mOOEaU76hKg
no dobra, może nie wszystkie szczegóły się zgadzają
:D
ale wyuzdane..
Dobre,Więcej wyuzdania.:oops:
Jak robiłem tę fotkę to Bogdan zapytał: Artystyczne robisz?" Było to pierwszego wieczora.
Pozdrawiam
halo,
miałem dylemat :
ta artystyczna fotografia Bertranda...jakoś tak fajnie zalegoryzowała tą smutną uroczystość ukręcania itd: ...
ale obiecałem,że zamieszczę grupóweczkę :)
więc ,coby zima nie była taka zła i szara -dodaję troszeczkę saturalizacji na niebie i glebie !
jeszcze raz dziękuje ;
ślicznie ;
na fotografii : uczestnicy dnia ostatniego i ostatniej nasiczańskiej godziny .
http://galeria.serwertomeks.nazwa.pl...800d8.jpg&q=75
(dzieki Rafałku za użyczenie aparatu :) )
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
PS Zapaliło by się papieroska.:smile:
A Ty Ty robaczku ... ;):razz:
Jestem za imprezką :) za tematem przewodnim również ... :) jak widać ogólnie jestem na tak :mrgreen: Znaczy się dyskusję czas rozpocząć ... ?
(to słowa kobietki bieszczadzkiej)
no to siup !
spotkanie w Hacjendzie Mavo planuję na 2 łikend pażdziernika:
tj: 11, 12, 13 PAŹDZIERNIKA 2013.
Charakter ogólnie znany forumowiczom.
Dla nie wtajemniczonych cytuję :
hallo,
Niniejszym mam przyjemność zakomunikować iż konsumpcja nagrody powsimordowej w kategorii fotografii odbędzie się.
Oczywiście dzięki nietuzinkowej gościnności Mavo w Nasiczańskiej scenerii.
Wszyscy wiedzą,gdzie stoi dom o oknach przepełnionych nieboskłonem...,a jeśli nie... to na privatnym emilu wskażę ,dla gadżeciarzy GPS też się znajdzie namiar współrzędnych.
Warto zasięgnąć informacji wcześniej bo...zasięg telefonów w tym miejscu jest ograniczony .
Wszyscy przyjeżdżający mają zagwarantowany sen,ale gdzie ...to już inna historia ,oczywiście do wyboru,w zależności od aury.
Zapewnić mogę ze swojej strony ,że ...ugotuje 12 litrów zupki-solianki ,wg.przepisu babci lwowianki (ostatnio był śląski żurek...a Browara nie było...)
oraz gwarantuje napoje zwiększające posmak i służące przygrywce do następnych specjałów.
Krupnioki i rzymloki ze śląskiego świniobicia też będą.
Plus kawa z ciśnieniowego ekspresu ,kawa prosto z Istambulskiego targu...
Co do pierogów...każdy ,kto przywiezie pierożki (wszelkie smaki dopuszczone z delikatnym wskazaniem na "ruskie" )otrzyma pewną nagrodę...
Oczywiście każde, kulinarne" zawiniątko" mile widziane.
itd,itp.
Kolega pląsający Janek zwraca uwagę na wygodne taneczne obuwie, a nasz bard Manio obiecuje regenerujące masaże (ciekawe ...,dlaczego tylko paniom ).
Poza tym przecież otaczają nas góry.
Obiecuję ,że będzie można dotknąć jednej z moich nieprzemakalnych kurtek,o których to pisałem gdzieś tam.
Zapraszam wszystkich chętnych ,którzy chcieliby uścisnąć dłoń powsimordy.(i to niejednego ...)
ps:
1)
Jasiek-gospodarz, ostatnio położył przepiękna białą gładź na ścianach..z mojej strony prośba o przywiezienie fotografii (tematyka nieokreślona) w formacie 13-18 cm ,przez uczestników konsumpcji ,to będzie duża prośba? To taki sympatyczny akord ,który pozostanie w pamięci gospodarza i...na jego ścianie.
2)
Rzeszowski regiment być może zaszczyci mnie swoja obecnością i potraktuje to jako ,wyjazdowe co miesięczne spotkanie( "wtorkowe" )i pokaże jakieś fotki z ostatnich wyrypek?
Co jednocześnie oznacza,że inne oddziały będą również mogły to samo uczynić.
3)
Zapraszam szczególnie miło -wszystkich konkurentów w turnieju :fotografii powsimordowej z tego roku,jak i z poprzednich lat.
4)
Gwarantuję uczestnikom nicnierobienie.
Alchemia fotografii ma wiele form.Oto jedna z nich...
Zapraszam.
w tej materii niewiele się zmieniło ...oprócz menu.
tzn:
tylko zupki -solianki nie będzie ...tylko
...piero..
nie,nie tym razem...ze względów praktycznych : tzn:rotacji uczestników i szybkości przygotowania tym razem będzie Bigos ...
ale nie byle jaki...
będzie to Bigos -typu "ostry zięć"lub "wściekły szwagier" (Heniosławie -coś na posmak nalewki Twej-"Uśmiech Zięciunia"a jednocześnie nie będzie to płyn !!! ).
Jak powyższa nazwa wskazuje -podejrzewam ,że potrawa ta- będzie lubiła towarzystwo napojów.
Tu uśmiech w kierunku wina i ...tego co plecak pomieści...
Mam jeszcze małą prośbę , a jednocześnie przeprosiny w jednym:
otóż zapraszam Uhonorowanych Powsimordą 2013 po odbiór nagród
:).
Nie było dotychczas okazji przekazać tych "ufundowanych "przeze mnie ,to może je w końcu przekażę wybrańcom forumowym.... :) :) :).
A drugi aspekt to taki ,że chciałbym przekazać coś od henriego...
To coś ,to ...Ci co okazali serce wiedzą , a Ci co nie wiedzą się dowiedzą.
Może... od samego henriego ;0
Jest przewidzianych wiele atrakcji ,ale nie będę o nich wspominał ,gdyż atrakcje te ,gdy o nich mowa lubują się w tym ,że czmychają i...tyle.
Co do lokalizacji domu to każdy trafi ...
Element charakterystyczny to :
wieczorem i nocą
-iluminacja świetlna porównywalna z Wieżą Eiffla(dla tych co nie widzieli oświetlonego symbolu Paryża radzę się udać doń,w przeciwnym razie nie mają szans z odnalezieniem hacjendy Mavo),
za dnia
-również iluminacja ,ale ...troszkę inna.
ZAPRASZAM.
:mrgreen:
to ja odświętnie w spódniczce układam pLISKI :mrgreen:
i GRATULUJĘ OCZYWIŚCIE - Pierogowemu - tym razem ósemek trzech (jeszcze 111 i wpadnę z krótką wizytą ;))
) HM...
Staram się jak mogę ...
I trzy dziewiątki tuż ...;)
Chorera! A ja przyjeżdżam (prawdopodobnie) łikend wcześniej, a w łikend Pierogowy... wyjeżdżam:sad:
no to siup ! (...) tj: 11, 12, 13 PAŹDZIERNIKA 2013. (...)będzie Bigos ... wiele atrakcji...
...sen...napoje...Krupnioki i rzymloki...Plus kawa ...regenerujące masaże...będzie można dotknąć jednej z moich nieprzemakalnych kurtek...uścisnąć dłoń powsimordy.
ZAPRASZAM.
a ja odświętnie w spódniczce układam pLISKI :mrgreen: (jeszcze 111 i wpadnę z krótką wizytą ;))
HM...Staram się jak mogę ...I trzy dziewiątki tuż ...;) Już zazdroszczę spotkania. I żałuję, że mi nie dane będzie tej magicznej kurtki 8-) dotknąć (nie mówiąc o ściskaniu dłoni powsimordowych). A byłoby prawie blisko, blisko. Plany bieszczadzkie październikowe były i to nawet w tym terminie, urlop nawet mam ale...jak to z planami...:cry:
(...no i na darmo się tak stroiłam w te pliski... )
dobrze by było, jakby był ołówek, bo kupiłem sobie czołówkę w Lidlu a chciałbym mieć Pecla!
Hej, a będzie ktoś, kto w sobotę jechać będzie do Rzeszowa i mnie wziął? To może w pijątek bym wpadł.
Kto przy zdrowych zmysłach wyjeżdża z Nasicznego w sobote?:shock:
Kto przy zdrowych zmysłach wyjeżdża z Nasicznego w sobote?:shock: Przewidujesz u siebie kogokolwiek o zdrowych zmysłach?8)
Ale dla mnie to zła wiadomość:cry:
mavo... Ty okropny kusicielu!!!! Jeszcze Ciebie diabeł w tym Nasicznem zbrata ze sobą (do kuszenia opornych duszyczek)... kurcze a może już to zrobił?! Wcale bym nie był zdziwiony! :-P
mavo... Ty okropny kusicielu!!!! Jeszcze Ciebie diabeł w tym Nasicznem zbrata ze sobą (do kuszenia opornych duszyczek)... kurcze a może już to zrobił?! Wcale bym nie był zdziwiony! :-P halo
Reconie ,serdeczne pozdrówka
ach ,jakoś nostalgicznie się zrobiło i wrócę do Twego (kolejnego :) ,pozwolisz ?) wcielenia jako Didiego...
"Kiedy przyszedłem do hotelu Praga ,szef wziął mnie za lewe ucho i ciągnąc za nie mówi:"Ty jesteś tutaj pikolak ,więc sobie zapamiętaj .Nic nie widziałeś ,nic nie słyszałeś .Powtórz to. â Więc powtórzyłem, że niczego w restauracji nie widziałem i niczego nie słyszałem. A wtedy szef wytargał mnie za prawe ucho i powiedział : â I zapamiętaj sobie, że wszystko musisz widzieć i wszystko słyszeć. Powtórz to". â
I tak to się zaczęło. [...]"
Obsluhoval jsem anglickćho krale BOHUMIL HRABAL w przekł.Fr. Bielaszewskiego.
ha,
z tego ,co wiatr z małopolski przyniósł ,zrozumiałem ,że może... trupa teatralna zawita na spotkanie...
więc ,
jak przystało na komedianta -przyodziewam mąkę na twarz i staję obok Ciebie...
chwileczkę...ale kogo ja mam grać ...Henryk VI... to rola zarezerwowana już dla atamana ...może Rosenkrantz ,a może jako GĂźldenstern ,zawsze to blisko klasyka ze Stradford ...
hm...
a może nawiążemy do SIÓDMEJ PIECZĘCI mistrza Ingmara ze Skandynawii...przynajmniej będzie czarno-biało i ..
.troszkę straszno ...
hm...
to biesiadowanie...
to może jako nawiązanie do uczty...Petroniusza...
może...
halo,
myślę,że jedno -drugiemu nie przeszkadza...
a wręcz nawet się uzupełnia...
zazdroszczę tylko organizatorom odwagi...w nazewnictwie imprezy :)
stąd w Nasiczańskiej scenerii tyle święconej wody :)
http://carynska.pl/11-oferty-specjalne/30-x-jubileuszowe-jesienne-czart-granie
"halo
Reconie ,serdeczne pozdrówka
ach ,jakoś nostalgicznie się zrobiło i wrócę do Twego (kolejnego :) ,pozwolisz ?) wcielenia jako Didiego... "
Też pozdrawiam Pierogowy,
Panie ober, ale nijak nie kumam... jakiego kolejnego? ... to było tylko jeden raz... za drugim razom już rozpoznam według nauki "jak rozpoznawać tych, co to chcą się najeść i wyjść bez płacenia" :-P i "jeśli ma być ze mnie dobry ober, to muszę wyczuć nie tylko narodowość, ale i to, na co gość będzie miał ochotę" i " ile gość ma przy sobie pieniędzy i czy będzie mógł zapłacić za zamówienie, czy raczej nie, bo dobry ober to musi wiedzieć przede wszystkim". ;)
znaczy się..... lepić ? :shock:
Ahhhh.
Te papierosy.:-P
znaczy się..... lepić ? :shock: lepimy.
łatwiej
zlepić słów parę ,choć są krótkie,
niż,
pierogi lepić nawet jak są ruskie;
Ahhhh.
Te papierosy.:-P Gdy teściowa tłuczkiem,
zmiękcza obiadowe
kotlety,
pomykam i w Nasicznem
liżę gilzę ,na
cigarety.
Panie ober, ale nijak nie kumam... jakiego kolejnego? ... to było tylko jeden raz... . ;) Ha,Reconie,
wybacz ,ale odnosząc się do wcześniej zacytowanego Hrabala -widziałem i zapomniałem ,że widziałem :)
ale czy to ważne...to już przeszłość ,cieszmy się chwilką:
:)
"I wtedy w hotelu Tichota zrozumiałem,że ci ,co wymyślili,że praca człowieka uszlachetnia,to nie był nikt inny tylko oni,co tutaj całą noc pili i jedli ze ślicznymi dziewczętami na kolanach (...),którzy potrafili być szczęśliwi jak małe dzieci...(...)"
jeszcze raz: Obsluhoval jsem anglickćho krale BOHUMIL HRABAL w przekł.Fr. Bielaszewskiego.
Petroniusz powiadasz... hmmm.... Chóry, wino... Najlepsza jajecznica z widokiem...
Obejdzie się bez czary ze złota, stamtąd nie wyganiają...
Lepiej ruskich zlepić setki,
niż nie ujrzeć Mavo "metki"....
Lepiej poczuć błotny szlak,
niż je zlepić byle jak ;) ...
Lepiej miętą zaczarować,
niż vegetą zmasakrować ...
Pierogi znaczy się będą.... no i może nawet coś się jeszcze zbroić uda... ;)
stamtąd nie wyganiają... Otóż to...Staszku przybywaj ,
gdyż ołówki zatemperowane czekają...
:) ,
a złote czary i drewno ,i grafit (pochodzące z tychże ołówków) to już prawie bachanalie jakieś...
a chmury ...może i będą takie jak na mitologicznym obrazie Tycjana !
:)
Lepiej ruskich zlepić setki,
niż nie ujrzeć Mavo "metki"....
Lepiej poczuć błotny szlak,
niż je zlepić byle jak ;) ...
Lepiej miętą zaczarować,
niż vegetą zmasakrować ...
Pierogi znaczy się będą.... no i może nawet coś się jeszcze zbroić uda... ;) Kaśka-
jak zwykle przepięknie sklejasz "lepienie"...jak i smaczne pierogi.
Już nie mogę się doczekać ,aby móc spoglądać na miskę wypełnioną bożą delicyją .
:)
Ja, jeśli(!) dojadę, to tym razem w sobotę chcę ruszyć gdzieś tyłek. W zeszłym roku się zasiedziałem. Jako, że czasami lubię chodzić stokówkami a i po "sobótkowej" nocy nie będzie mi się chciało gdzieś ruszać w góry, to chcę iść po plaskatym terenie. Nigdy tą stokówką nie łaziłem więc teraz będzie dobra okazja. Chcę się przejść z Dwernika w prawo nad Sanem, później przez dawne Procisne i zakończyć w Pszczelinach gdzieś koło kościółka. Druga wersja, zależna od bieżących okoliczności, to ta sama trasa tylko w odwrotnym kierunku. Nuda... nic zapewne tam nie ma ciekawego, ale czy musi?
Drodzy mavo & Pierogowy, czy to jeszcze dobry czas aby dopisać się do listy obecności?
Dobry.:-P
Mamcia żyje! Jak Elvis :twisted:
halo,
to już za dni kilka...
wiadomo ogólnie iż w tym samym czasie,w niedalekiej miejscowości ,odbywa się świetna impreza muzyczna -gdzie Szatani Gitary nie pozwalają zardzewieć strunom...
jednym z organizatorów tej jesiennej czarciejcelebracji jest nasz bard-manio...,który stara się, ale jeszcze nie sklonował się ,...dopiero stoi w kolejce...:)
a spotkanie Nasiczańskie to żadne spotkanie... bez mania. :)
jak tu pogodzić ,a raczej jak pomieszać kawę z herbatą w jednej filiżance ?...
manio ,
(i Twoje imię również będę wielbił do ostatnich sił ...:) )
swoją salomonową i to szarą komórką zaimponował mi znowu...:)
otóż,
-kto lubi górskie powietrze i wysokością tylko żyje-no,no,no, to przeszło 1000m.n.p.m. :)...będzie zadowolony;
-kto przedawkuje ...kulinaria nasiczańskie i będzie musiał się wspiąć na szczyt ,i to bez asekuracji...a ,co !...będzie zadowolony;
-kto dla muzyki jest w stanie zrobić ...wiele,tzn: mam na myśli- w sobotnie przedpołudnie,po piątkowej biesiadzie ... będzie zadowolony;
-kto...
itd.
o godz. 13 oo (czasu nasiczańskiego) ;
w sobotę tj.12 10 2013 ;
na szczycie góry Dwernik Kamień zwanej też Holicą
49o11'30"N 22o35'09"E
odbędzie się koncert ,koncert mania !!! specjalnie dla WAS.
pogoda zapowiada się słoneczna i temperatura również odpowiednia...toteż -małeconieco mile widziane;
(gdyby aura okazała się mniej łaskawa,to muzyczna celebracja odbędzie się nieco niżej,ale tylko nieco- w hacjendzie mavo-każdy z nas wie ,że należy dbać o instrumenty jak i struny !)
zapraszam,
ja będę tam
PS.
Natalko...wiesz,że bez Ciebie tę celebrację jesiennych Bieszczadów byłem w stanie(wespół z mavo)-odwołać !
do zobaczenia
zapraszam również niezrzeszonych,a będących w pobliżu...wszak choroba forumowa to jak pryszcz na mięciutkiej ,bieszczadzkiej Połoninie ...i tak was dosięgnie :)
Gorąca prośba o sprawdzenie czy coś tam na tej górce jeszcze jest zakopane przez mavo i przeze mnie w 2010 roku w listopadzie.Nikt nie dał info, że znalazł. Namiary opisałem tutaj http://forum.bieszczady.info.pl/show...szczady/page41
"Teraz uwaga dla poszukiwaczy âźcosikaâ⌠powyżej tablicy poświęconej Arturowi Nowotarskiemu rośnie brzózka, bezpośrednio pod nią, tak raczej po lewej stronie, dość płytko w folii jest zakopane âźcośâ. Odkrywca niech się przy okazji pochwali. "
Jednak nie dojadę. W "Zajeździe pod jaskiniami", tuż koło mavo, zwolnił się pokój.
PowsIMB zakończony, było elegancko, wszystkim obecnym wielkie dzięki, a nieobecnym.... no cóż, spuśćmy zasłonę miłosierdzia :twisted:
Dzięki za te ciepłe chwile . Miło znów było zobaczyć stare gęby. Co prawda miało mnie nie być, ale jeden wieczór udało się wyrwać i zaliczyć w towarzystwie Czerwonego Kapturka , na widok którego Pierogowy krzyknął piskiliwie (i nie wiem jak to interpretować !???
Podziękowania dla Browara za przystawkę wieczorną z mleczajów. Duże dzięki dla Mavo za jego tolerancję i cierpliwość dla tej forumowej hołoty. Super ognisko (Helmut swoją piłka wyciął pół lasu)
Dzięki dla Miejscowego który przytargał Ivana z granicy i w dodatku częstował płynami. Dzięki dla Ivana który rzucił picie ale przywiózł chrzanówkę, Dzięki dla wszystkich , którym się chciało bez względu na odległość ..... i dla tych z Krosna, Krakowa, Warszawy, Drohobycza, Rzeszowa, (o Śląsku to, nawet nie wspominam) ...... a co tam się dalej działo ????
.... Dzięki dla wszystkich , którym się chciało bez względu na odległość ..... i dla tych z Krosna, Krakowa, Warszawy, Drohobycza, Rzeszowa, (o Śląsku to, nawet nie wspominam) ...... a co tam się dalej działo ???? Skromnie wspomnę, że z Poznania też na chwilę wpadli...
Pozdrawiam
Jak ja mogłem pominąć dwuosobowy Poznań ?
Ciekawe co (kogo) jeszcze pominąłem.
...... a co tam się dalej działo ???? był koncert na bardzo wysokim poziomie a później to już tylko wiadomej koszulki brakowało..
Przed wyjazdem jeszcze ta straszna Przełęcz Nasiczańska.
Pięknie było.
Okoliczności przyrody też dopisały.
Szczególnie mi się podobało zejście z Bazylem z Holicy do Nasicznego.
Po wyjściu z chaszczy takie widoki cieszyły nasze oczy:
http://imageshack.us/a/img94/7563/5pib.jpg
podszedł by go głaskać:
http://imageshack.us/a/img31/152/k7hx.jpg
jeszcze jedno "ciepłe" zdjęcie pozwolę sobie zamieścić:
http://imageshack.us/a/img69/4755/o1m4.jpg
ale najładniejsze zdjęcie z Bieszczadów trafiło pod moją strzechę. Dzięki Tomku za oba.
Dziękuję za cały nasiczański Tryptyk imprezowy, dziękuję organizatorom, jak i wszystkim uczestnikom na lat przestrzeni dwóch.
aha, jakby ktoś nie wiedział jakie to najładniejsze zdjęcie (to pierwsze):
http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post108425
Olsztyn prawie dotarł;-) ale się nie mogłam do Janusza dodzwonić (albo był poza zasięgiem, albo mam stary numer) a nie znałam adresu.
A jak tam poszło z rudym osobnikiem ? czy nadal wpychał się na imprezę , mimo , że nie znał adresu ?
Olsztyn prawie dotarł;-) ale się nie mogłam do Janusza dodzwonić (albo był poza zasięgiem, albo mam stary numer) a nie znałam adresu. Krysiu ! zapamiętaj adres na przyszłość : Nasiczne, Bieszczady. Tam jest z 10 chałup i jedna hacjenda. Trafisz.
No to tyle to wiedziałam:(
w sensie, że Nasiczne.
Ale co miałam pojechać i pytać gdzie mieszka mavo?;-))))))
Ale co miałam pojechać i pytać gdzie mieszka mavo?;-)))))) tak tak! Sołtysa pytać:
"Panie Sołtysie, gdzie tu mieszka mavo, gdzie impreza?!" :DDD
Na pewno by wiedział (mava nawet w Zatwarnicy kojarzą)
a bez pytania Sołtysa, to już nie tak łatwo - obejście wszystkich domów mogło by zająć nawet z 15 minut.
Poznać można było po ludziach, po samochodach, po ognisku
no ja nie byłam w Nasicznem nigdy, więc w ciemno nie ryzykowałam;-)))
następnym razem;-)))))
Powiadacie ,że "POWSIMORDZIE 2013" odbyło się w "Zajeździe pod jaskiniami",
No to miałem okazję poznać właściciela. 20 sierpnia pod czas marszu do Zatwarnicy zabrał nas na stopa swoim autem. "Wyrzucił" nas przy wodospadzie na potoku. Dzięki niemu nie przeoczyliśmy tej atrakcji. Pozdrawiamy
Powiadacie ,że "POWSIMORDZIE 2013" odbyło się w "Zajeździe pod jaskiniami",
... Nieee, nie tam, ale blisko...
pozdrawiam
A jak tam poszło z rudym osobnikiem ? czy nadal wpychał się na imprezę , mimo , że nie znał adresu ? Nie był więcej widziany pomimo zostawionej przy ognisku kiełbasy.
A adres jednak nie był mu obcy ;)
Trzecie nasze spotkanie w Nasicznym za nami.
Lubiłem je. Czekałem na nie.Fajni nie tuzinkowi ludzie.Co po niektórzy niereformowalni (Szela) ale co tam!!!
Ale mam wrażenie że formuła tych spotkań już się wyczerpała.
Te same tańce ta sama muzyka ,żymloki,krupnioki,bigosy ,proziaki to samo wino ,piwo ,wódki, rydze i karpie.
Po Waszych niedzielnych minach też widziałem że macie tego dość. Nieprawdaż?
Dziękuję Wam że byliście.
;)
PS Na fotografika zgłaszam już dziś Browara.
[...]otóż i las .Smukłe osiny szemrzą wysoko nad tobą; długie zwisające gałązki brzóz ledwo się poruszają ;potężny dąb stoi jak rycerz koło pięknej lipy[...]w lesie głucho...Niewypowiedziany spokój zapada w duszę...ale oto nadbiegł wiatr,zaszumiały wierzchołki drzew jak przelewające się fale[...]w powietrzu rozlany jest zapach jesieni,podobny do zapachu wina;delikatna mgła zawisła nad żółtymi polanami.[...] Nogi stąpają po wilgotnej sprężystej ziemi,długie nici babiego lata błyszczą na pobladłej murawie.Pierś oddycha spokojnie i miarowo ,wydaje się,że życie rozwija się łatwo i szybko jak wstęga ...[...].
Iwan Turgieniew
ZAPISKI MYŚLIWEGO
w przekł. J.Dmochowskiej.
te napisane słowa -prawie jakby wyjęte z ust biesiadników Powsimordowych,prawda?
:)
-nie dziękuję Wam -za obolałe łydki (i to nie z powodu trudnych ochaszczowanych ataków szczytowych);
-nie dziękuję Wam -za przybycie w tak trudne do odnalezienia miejsce;
-nie dziękuje Wam -za tych parę chwil objętych czasem naświetlania fotografii (i to bez aparatów) ;
-nie dziękuje Wam -za rozmowy przedawkowane życiem,muzyką,filmem i fotografią przy ..."zmywaku"-(zlewozmywak -czyż to nie symboliczne i wspaniałe miejsce do tak podniosłych dialogów-monologów);
-nie dziękuje Wam- za światło ogniska, które konkurowało z "mleczną drogą";
-nie dziękuje Wam -za naukę układania drewna w stosik ,coby nie zwaliło się ,nieopatrznie -na stópkę;
-itp.
za To wszystko podziękowała Wam aura i same góry ,
natomiast, ja dziękuje Wam za to ,że się chciało i...no,że nie zgubiłem kluczy.
:)
http://galeria.serwertomeks.nazwa.pl...91268.jpg&q=75
jakie tam kolorki ?!
mało się przemieszczałem,
więc również mało fotografowałem...oj,zazdroszczę Wam pod wierchowych wędrówek...
natomiast chodziłem po wodę,nad rzekę
("[...]weź mnie nad rzekę synu[...] "świetny utwór rodzinki Waglewskich)
...ale to chyba nie Lete,a...Mnemosyne...
i zawężyłem swoje poszukiwania kadru do jakichś 10 m/kw.
:)
aha,
popieram kandydaturę Bazylka na fotopowsimordkę:)
siebie na poetkę
Óle!
halo,
to odnośnie 100-letniego parkietu dębowego w hacjendzie Mavo...
na eksperta powsimordkowego-bertrand236 oraz mavo...dodatkowy plus za krzewienie myśli ekologicznej na terenie przy parkowym
:)
ciekawe czy również ekspertem, odnośnie tańców pedaliczno-falicznych stał się nasz przyjaciel Ivan :oops:
Lis genialny!!!
ale mam nadzieję, że to stały bywalec, bo jak nie to w sumie tylko w tamtym rejonie Polski jest wścieklizna i to w ilościach dużych, około 20 przypadków na miesiąc, więc mam nadzieję, że to oswojony tylko znajomek.
wiem już, że nigdy nie zrozumiem wszystkich metafor występujących w tej genialnej piosence: jak oni mogli, 50 lat temu, przewidzieć ostatnie Nasiczne?!
no bo przecież w Nasicznem, delektowaliśmy się głównie herbatką; mocną, parzoną, sypaną..
http://www.youtube.com/watch?v=WvIMROVv5m4
a lisek był zdrowy, ale bezczelny, podobnie jak rudzielec pętający się pod moim blokiem - jakby takie bezczelne lisy się zawściekły, to mógłby być problem, ale krośnieńskie Antki działają.
Tak, tak, impreza całkiem, całkiem...kiepska, bo kto to widział żeby alkoholu nie brakło, a żarcia było po dziurki w nosie? Wstyd, na prawdę wstyd! I jeszcze to wiszenie sępiaste nad patelnią rydzów opiekanych przez Browara...
...i w niedzielę rano te twarze takie przejedzone...
...i na dodatek jeszcze wycieczki po górach...
Kto to widział? Kto?
...dzięki...
To tylko opowie ten parkiet 100 -letni ...... (niemozliwe ?)
100 letni parkiet naprawdę może dużo opowiedzieć. Znam się na tym....
Pozdrawiam
ten sam stół i poranna prasówkaZałącznik 32989
halo,
lisek
-jak na stypę przystało,a raczej na tradycję która jej towarzyszy-zjawił się jako osobnik z rodziny ,jako gość niezaproszony...
na tzw: krzywy ryj, przepraszam- na krzywą mordę -coby poznać niejedną Powsimordę;
jego znajomość terenu ,jak i orientacja ułożenia wiktuałów na stole była zdumiewająca...na sygnał Heniosława pobiegłem za intruzem (intruzem?) i postraszyłem obciążeniem kosztami biesiadowania...
nie wrócił...(przynajmniej w naszej obecności)
na następny dzień ,a raczej wieczór przybiegł znów ...tym razem obleczony w skórę niemieckiego doga;
...jakie musiał mieć zdziwione oczka ,gdy para sympatycznych emerytów podjechała samochodem kombi i zgrabnie wpakowała go do środka ,przy okazji wabiąc go imieniem Dino...
parkiet -bertrandzie i mavo;
nadużywanie przeze mnie słowa Ekspert-wynika z szacunku do pracy ,jaką włożyliście w dopasowanie tej mozaiki dębowych deszczułek (interesujący wymiar pojedynczej sztuki...) jak i pomysłu, aby zabezpieczyć go poprzez olej-owanie (?)
...jeden z nas -uczestników balangi-był tak zauroczony barwą i idealną strukturą parkietu,iż leżał na nim niewzruszenie,nawet gdy inni pląsali przy max głośności koncertu Dżemu...hm...może wynikało to z ochrony niewydeptanych obszarów przed dzikimi ruchami baletmistrzów...i to przy pomocy własnego Ciała ?
koncert Mania
pozwolicie ,że jeszcze raz podziękuję za ten gest w postaci koncertu (zgromadził ok.70 osób) i żałuję bardzo ,iż nie dotarłem ,---dozorowałem "obozu 1",aby ugościć schodzących ze szczytu , łyczkiem ciepłej herbaty.(poza tym ,ta... choroba wysokościowa).
stypa
posiada również dobry faktor-poznaje się nie widzianych do tej pory członków rodziny,a następna okazja nie pojawi się za szybko...
jaśku-podzielam Twoje zdanie:
"Ale mam wrażenie że formuła tych spotkań już się wyczerpała. Te same tańce ta sama muzyka ,żymloki,krupnioki,bigosy ,proziaki to samo wino ,piwo ,wódki, rydze i karpie."
-gdy usłyszę KOROWÓD M.Grechuty odrzucam precz wszelką -wykonywaną czynność,wstaję i ...się zaczyna -( następnie ANYBODY SEEN MY BABY? ...itd.)
tak nie można żyć ...koniec z taką formułą !!!
basta.
PS.
Wszelki DUCH pana i OLGAA-ę chwali !
dzięki.
PS2.
Witaj na forum mavo-łańcut i zaglądaj nie tylko ukradkiem.
:)
Mavo-łancut to taki mój podkarpacki klon.
Bo nie chce powiedzieć PRZYJACIEL.
A swoją drogą to w tym stole coś jest!!!!
Było jak było wszyscy wiedzą cobyli ;) ale tańce to do końca życia nie zapomne :razz: zwłaszcza z tancerzem w majtach w czerwone kropy ;)
ANYBODY SEEN MY BABY? ale wyuzdane..
http://www.youtube.com/watch?v=BinwuzZVjnE
i tak było na dole
a koncert na górze wyglądał mniej więcej tak:
http://www.youtube.com/watch?v=mOOEaU76hKg
no dobra, może nie wszystkie szczegóły się zgadzają
:D
ale wyuzdane..
Dobre,Więcej wyuzdania.:oops:
Jak robiłem tę fotkę to Bogdan zapytał: Artystyczne robisz?" Było to pierwszego wieczora.
Pozdrawiam
halo,
miałem dylemat :
ta artystyczna fotografia Bertranda...jakoś tak fajnie zalegoryzowała tą smutną uroczystość ukręcania itd: ...
ale obiecałem,że zamieszczę grupóweczkę :)
więc ,coby zima nie była taka zła i szara -dodaję troszeczkę saturalizacji na niebie i glebie !
jeszcze raz dziękuje ;
ślicznie ;
na fotografii : uczestnicy dnia ostatniego i ostatniej nasiczańskiej godziny .
http://galeria.serwertomeks.nazwa.pl...800d8.jpg&q=75
(dzieki Rafałku za użyczenie aparatu :) )