ďťż

Dolina Paniszczówki

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Jadę w Bieszczady w II połowie lipca. W Bieszczadach byłem dziesiątki razy, ale akurat tam zaglądałem tylko raz, strasznie dawno temu (będzie ze 25 lat...) i od strony Czarnej Dolnej.

Innemi słowy: chcę przejść z Chrewtu poprzez dolinę Paniszczówki/Paniszczów, Carki, Bukowinę, Sokołowa Wolę na Żuków, przekraczając grzbiet na wysokości polany z której po północnej stronie schodzi droga do Zadworza. Trza czasami poleźć gdzieś ingdziej niż zawsze, a i małe niech się pomału uczą łazikowania bez szlaku ;) Prześledziłem to sobie na geoportalu, trasa wiedzie w całości drogami (najbardziej wyraźnymi, nie chcę ryzykować np. przejścia górnej części doliny Paniszczówki - dlaczego, o tym dalej), nawigacyjnie chyba nie powinienem mieć problemu. Nie przejmuję się też błotem ani przeprawami w bród przez strumienie - jak będzie za mokro, to się tam nie wybiorę (niestety) i tyle.

Mam inne pytanie. Ponieważ chcę się wybrać całą rodziną, razem z dziećmi, nie mogę sobie pozwolić na zmokę w rodzaju zabłądzenia, wielokilometrowego chaszczowania czy forsowania bobrowych rozlewisk. Dlatego rezygnuję z górnej Paniszczówki. Boję się natomiast sytuacji w rodzaju - wyłazi z krzaków albo jedzie paradnie terenówą za pół banki jakaś wańka-wstańka, mówi że to teren prywatny i każe iść hetprecz, bo to jego a on tu pan na swoim i żaden plebs mu lasów i łąk deptać nie będzie. A słyszałem, że tam owszem tereny są głównie prywatne i tabliczki wiszą/stoją. To jak z tym jest? Narażę się na nieprzyjemny kontakt z jakimś panem na włościach czy nie? Albo z pewnym siebie myśliwym, czy innym indywiduum? Będę wdzięczny za pomoc.


Hej! Tabliczki "teren prywatny" być może spotkasz ale jakiś zasieków po drodze nie ma i dacie radę. Za to w terenach leśnych to od ubiegłego roku namnożyło się tabliczek "Ostoja zwierzyny. Wstęp wzbroniony". Ostatnio mam wrażenie, że każda droga w bok prowadzi do ostoi i że ostoja jest wszędzie poza szlakami. Jak widzę będziecie schodzić z Bukowiny na Sokołową Wolę i dopiero później na Żuków - to dobrze, gdyż odcinek od przełęczy 597 do połowy podejścia na Żuków jest mocno zarośnięty chaszczorami i w okolicach przełęczy dość podmokły. Na wschodnim końcu Żukowa dochodzą ogrodzenia z łąk ciągnących się od Kolonii Czarnej ale obok lasem idzie dróżka. Były tam rozwieszone tablice, że jak ktoś chce przejść ten odcinek, to po zezwolenie może zadzwonić pod wskazany nr telefonu. Odcinek ten to nie więcej niż kilkanaście minut marszu. Nie wiem jak jest w górnej części Woli Sokołowej (tam też byłem dawno, dawno temu).
ja tylko napiszę, że w Paniszczewie (bodajże na wschód) znajduje się teren łowiecki i leśniczówka, nie widziałam ale opowiadał mi pan z konnej straży leśnej w bieszczadach gdy byłam w okolicy

A słyszałem, że tam owszem tereny są głównie prywatne i tabliczki wiszą/stoją. To jak z tym jest? Narażę się na nieprzyjemny kontakt z jakimś panem na włościach czy nie? U wylotu doliny stoją tablice, jak na załączonym obrazku. Czyli, napisane, że teren prywatny ale jawnych zakazów nie ma. Droga aż do rozwidlenia na Carki jest. W okolicy rozwidlenia duże, ogrodzone gospodarstwo z głośnymi i biegającymi psami; za ogrodzenie nie wybiegają. Na drodze można spotkać emocje typu błoto lub potok. Mogą jeździc wielkie samochody z drewnem. Pracujący i przechodzący ludzie nie zwracali większej uwagi na człowieka z rowerem. Jedna z dróg idąca przez ładną polanę w stronę Bukowiny nie do przejścia, bo polana otoczona wysokim, drucianym ogrodzeniem. Da się obejść sąsiednią. Stan z końca ub. roku.

Załącznik 29505 Załącznik 29506 Załącznik 29507



Nie wiem jak jest w górnej części Woli Sokołowej (tam też byłem dawno, dawno temu). W górnej części Woli Sokołowej stoją jawne tabliczki z zakazami. Przejść sie da, nikt nie goni. Samego pana na Woli nie spotkałem. Pracujący dla niego w lesie ludzie - towarzyscy i sympatyczni.

Załącznik 29508 Załącznik 29509
Wielkie dzięki za pomoc! Jak wrócę a dolinę Paniszzczówki przejdę, to napiszę relację.
Jak to kiedyś Jabello... "jak czegoś nie można, a się bardzo chce- to znaczy ze wolno". Pytanie tylko czy bardzo chcesz.

PS. Odpisałem
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl