ďťż

Do Milówki wróć

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Aleksandra mnie namówiła, żebym napisała relację z wyjazdu.
I pewnie bym tego i tak nie zrobiła, gdyby nie to, że dawno się tak nie uśmiałam i nie ubawiłam, i chciałabym zachować w pamięci to co było.
A najlepszym sposobem na to jest spisanie i gdy Galopujący Skleroz mnie dopadnie to po prostu sobie przeczytam;-)
Zapraszam. Powoli się będzie pisało;-)
http://moje-wyjazdy.blogspot.com/


Normalnie zostaniesz blog - ierką nowego roku ;)
Dobre te zdjęcia. Dzięki.
Bo nie umiem robić www;-)
a blog jest bajecznie prosty;-)
chociaż teraz się jakoś gryzie z moim komputerem;-)

Bo nie umiem robić www;-) Nie martw się, żadnej ujmy Twej dramatycznej relacji blog nie zrobił hehe.
Normalnie, czytam głęboko zatrwożony o los Wasz... i gór :mrgreen:
Se też przypomniał ja stary jak to się drzewiej wędrowało :)


nie napić się z kolendnikami ....
a swoją drogą ten Nowy Rok jakiś taki starszy ;)

swietna wyprawa, foty i relacja.
Piękny sylwester, poszedł na ekstremę której nic nie powstrzyma.
...jak konie! ...ino kurz się przetoczył... miejscowi donoszą że do dziś nie mogę się pozbierać...
Hahaha;-))
skończyłam;-)))
może jeszcze więcej zdjeć dorzucę jak dostanę od innych uczstników :-P
Super,tylko jedno mnie dręczy,gdzie tam znaleźliście jakąś przepaść ? :shock:

gdzie tam znaleźliście jakąś przepaść ? :shock: Hehe, tak szampańska zabawa mogła ponieść Ich nawet w Tatry i Fatry :)
Ale mogli też zbłądzić na północny trawers Boraczego Wierchu i Lipowskiej...chyba jedynie tam można, na siłę, przepaść ujrzeć.
Oj czepiacie się :mrgreen:
myśmy się NIE zgubili, to potok się zgubił.
Dla mnie to była przepaść-z 50 metrów mega stromo w dół(ale to na maxa stromizma) i jakby kto tam spadł to nie wiem czy by przeżył
..i w ogóle.. wilki, dźwiedzie, kuny, strzykwy... inne takie... niebezpieczne niebezpieczeństwa które nic nie robię tylko czyhają!
kozubnik ponad wszytsko!!!!!!!!!!!!! :) musze tam w koncu pojechac! moze juz w tym miesiacu sie uda!!
Kozubnik jest obłędny!!!
a wiesz moze czym w latach swietnosci byla lub miala byc ta konstrukcja na dachu na ktora wylaziliscie? :)

a w sprawie dworcow kolejowych:

"W Katowicach już czekał na nas pociąg do Milówki. Jednak my wysiadamy w Bielsku-Białej.
Jest to najładniejszy dworzec jaki widziałam w Polsce. "

ja sie nie zgodze!! ;) mnie sie ten podobal duzo bardziej- nie wiem czy w polsce jest taki drugi!

http://images46.fotosik.pl/199/8d023cb692849506med.jpg

"Ponieważ mamy jeszcze jakieś 30 minut do autobusu zamawiamy w barze ‼Nad Przystankiem” frytki i grzane wino. Chłopaki robią ognisko w popielniczce, żeby było przytulniej, Renata kupuje w szafie grającej Gunsów ‼November Rain” i przy ‼…nothing lasts forever…” się upijamy. Nie spaliśmy całą dobę, jesteśmy głodni, alkohol szybciej działa;-). W tym czasie cały bar miejscowych bezzębnych panów już zdążył Renatę poznać. Jednogłośnie prawie decydujemy się zostać i wracać ostatnim autobusem. Niestety wypiliśmy całe ich wino, a że nie lubimy piwa to się zebraliśmy do autobusu. Czekał na nas ten sam pan-śmiał się nawet z nas nie wiem czemu? "

nie no klimat obledny!! trzeba sie wybrac do tego baru i zrobic powtorke :) ten bar o wdziecznej nazwie tez w kozubniku?

"Pulpa wyszła PYSZNA!!! "

mniam! zgadnij co wlasnie jem? :)

"Dziwny pojazd rodem pojazd księżycowy zatrzymuje się przy mnie prawie z piskiem opon. To pan Franciszek GOPRowiec z ekipą. Ja słowo daję-nie zatrzymywałam ich na stopa, sami zaproponowali!Wsiadam więc na pojazd-skrzyżowanie kłada z autem terenowym żartobliwie nazywany Papa Mobile i jedziemy. Na szczycie tym pierwszym zatrzymujemy się i wypijamy w miejscu śmierci kolegi GOPRowca toast z piersiówki. Po czym panowie chcą mnie dalej podwieźć. Ja już chciałam wysiąść, bo nawet oni się śmiali że jak coś to mamy szybko skakać. Tradycyjnie zamknęłam więc oczy…Oni tylko, że będę jeszcze tę jazdę wnukom opowiadać;-) Łoj, może lepiej nie;-))))))) "

no to ci sie oplacilo wyrywanie sie do przodu :) nie dosc ze stop to jeszcze z milym towaryzstwem i poczestunkiem :)

no a te trzy ostatnie fotki galazek to po prostu rewelka!!
Hhahaha
no Twój dworzec lepszy przyznaję!!!;-)))
Tak, bar jest w Kozubniku...nad przystankiem;-)))))
Nie jest to niestety taki jak na Ukrainie, no ale...miejscowi są :grin:
tzn wtedy byli.
Co do powtórki to ciężko będzie, bo ja się będę spieszyła do domu :-(
Nie biorę urlopu, ale w sumie już tłoku nie będzie to mogę autobusem z Wawy wracać, a ten mam o 23 :mrgreen:
No i smacznego!!!
W ogóle nasza Renata ma szajbę na punkcie tych GPSów, geokretów, opencaschingów, geocaschingów. Właśnie na maila o rajdzie lubańskim (pod Olsztynem może kto chętny?)
Pytanie takie mam..hmmm właściwie prośbę...może ktoś podać mi współrzędne tego miejsca? ["miejsce pomiędzy Kajnami a Barkwedą nad Starorzeczem Łyny - wyjątkowo urokliwe miejsce" ] :D dzięki z góry ;)

Więc jej powiedziałam, że by się z naszymi Cyferkami dogadała. Na co ona od razu zaczęła szukać i znalazła Wojtka na tych swoich geokeszach :mrgreen:
Muszę ja kiedy zabrać jak będzie Wojtek w górach-to nam przepadną :mrgreen:

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl