bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Jestem zwolennikiem uzywania prawidlowej nazwy BIESZCZADY - przepraszam -- ale to jest moje zdanie , wiem ze piszac biesy pisze sie krocej , ale wg mnie to nie usprawiedliwienie . Ciekawi mnie Wasze zdanie na ten temat
Mnie to wisi jak kto mówi/pisze - wa¿ne co ma do powiedzenia/napisania.
Sam czasami uzywam skrótu " w Biesy" i prawdê powiedziawszy staram siê go nie nadu¿ywaæ, ale jak u¿yje to nie drê z tego powodu szat.
Mnie te¿ zdarza siê tak mówiæ i czasami pisaæ. Wynika to raczej z bardzo emocjonalnego stosunku do TYCH GÓR ni¿ z braku szacunku do oficjalnego nazewnictwa. Lepiej jednak brzmi: BIESZCZADY! I to równie¿ z powodu "uczczenia" Czadów (a nie tylko Biesów).
Pozdrowa¶ki dla wszystkich kochaj±cych i Biesy i Czady!
A ja lubiê Biesy. Jak dla mnie - to bardziej lu¼ne, ciep³e i familiarne okre¶lenie, a przecie¿ te góry maj± w³a¶nie taki charakter.
Poza tym "Biesy" kojarz± mi siê bardziej wieloznacznie (i mrocznie!) za spraw± Dostojewskiego. Ale rozumiem, ¿e to okre¶lenie mo¿e dla kogo¶ mieæ s³ab± konotacjê ze wzglêdów... ekhm... ¶wiatopogl±dowych.
Jak zwa³, tak zwa³... Mówimy wszak o tych samych górach :D
Jestem zwolennikiem uzywania prawidlowej nazwy BIESZCZADY Ja za¶ uwielbiam okre¶lenie Biesy :!: Mo¿e to niepoprawne ale ja lubiê byæ niepoprawny.A ¿e kocham ten polski cypelek(!) lubiê zdrabniaæ jego nazwê...tak jak wszystkiego co kocham :oops:
Pozdrówka :wink:
to ma³o powiedziane, ¿e nie lubiê... ja nienawidzê formy Biesy czy Bieski... twardy dysk mi sie resetuje, jak ja slysze.. a na czacie zdarza siê to do¶æ czêsto :wink:
Ja te¿ bardzo nie lubie tej formy - podobnie jak i mój przedmówca.
Jest to chyba stworzony w internecie jakis neo-dziwak, normalnie z tym siê nie spotka³am.
Nie moge znale¼æ ¿adnego uzasadnienia dla tej formy, chyba ¿e komunikator np. gadu gadu. (bo krócej)
IMHO zdrobnienia u¿ywane przez osoby doros³e brzmi± infantylnie.
Je¿eli jednak kto¶ przekona mnie ¿e takie co¶ ma swoje uzasadnienie, pochodzenie, ¿e przez analogie do czego¶ tam...itd zaraz zmieniam zdanie.
No i wydaje mi siê, ¿e jednak wa¿ne jest nie tylko to, co siê chce powiedzieæ ale tak¿e
jak siê to powiedzia³o :)
Tak, ¿e Joorgu - Bieszczady, Bieszczady i jeszcze raz Bieszczady :) :) :)
Ps. - przepraszam, ale temat ju¿ dawno mnie nurtowa³, wiêc sobie pozwoli³am :wink:
ja nienawidzê formy Biesy czy Bieski... Podzielam odczucia. Nareszcie kto¶ napisa³ co s±dzi o tym infantyli¼mie !
Nie by³oby problemu, gdyby te "bieski" by³y zwyczajnym zdrobnieniem nazwy czy jako¶ tak.
Lecz to zosta³o wymy¶lone przez cz³owieka, który niew±tpliwie kocha³ Bieszczady ale ¿±dza s³awy popchnê³a go do wymy¶lenia bzdurnej pierdó³ki, która niestety siê przyjê³a.
Dawno to by³o, chyba pod koniec lat siedemdziesi±tych.
Mieszka³ w Dwerniku rze¼biarz, pan Hes (Hess ?). Tworzy³ w drewnie wiêksze i mniejsze postacie o diabolicznych rysach, które nazywa³ "biesami". A poniewa¿ w sztuce, nawet tej najczystszej, marketing ma znaczenie zasadnicze, wiêc dla odwiedzaj±cych go czasami dziennikarzy stworzy³ ¶liczn± bajko-legendê jak to powsta³y Bieszczady.
Niestety nie pamiêtam tego koszmaru, ale by³y tam "biesy" i "czady", chyba jedne by³y z³e, drugie dobre, by³a tam dok³adna charakterystyka ich osobowo¶ci, jakich¶ walk, które ze sob± toczy³y itd.
Przetoczy³a siê ta ³zawa durnota przez chyba wszystkie kolorowe czasopisma, co prawda nie by³o ich tyle co dzisiaj, oczywi¶cie ze zdjêciami rze¼b p. Hesa.
Czytaj±c to pêkali¶my ze ¶miechu i jednocze¶nie pili¶my z rozpaczy, przypuszczaj±c czym to siê mo¿e skoñczyæ.
I co ?
No w³a¶nie, mamy "bieski". Tylko "czadzików" mi brakuje.
Pozdrawiam Bieszczadników
Ps. - przepraszam, ale temat ju¿ dawno mnie nurtowa³, wiêc sobie pozwoli³am nie Zosia nie przepraszaj, masz prawo a wrecz obowiazek sie wypowiedziec, ja po prostu napisalem co mnie nurtowalo od dawna , tak jak i Ciebie - choc jako czlowiek tolerancyjny nie mam nic przeciw Tym ktorzy tak pisza , ale nie podoba mi sie taka nazwa i musialem to wyrazic kiedys --chcialem sie przekonac czy tylko ja tak odbieram nazwe "Biesy"
czy tylko ja tak odbieram nazwe "Biesy" Te¿ sie do³±czam. Razi to w oczy, ale có¿ - ka¿dy ma prawo pisaæ jak mu siê podoba. Smutne mo¿e jest to, ¿e to w³asnie to forum jest miejscem w którym ten "skrót" jest naintensywniej propagowany (si³± rzeczy) oraz jednym z niewielu wogóle.
To jest nazwa w³asna. Mo¿na sie jako¶ przyzwyczaic do cze, siema, nara, itp - nied³ugo bêdê musia³ wychodziæ na ulice z translatorem - bo to s± s³owa zwyk³e / potoczne. Natomiast Biesy nie wiadomo z czego siê wziê³y. Skracaniem ciê¿ko to wyt³umaczyæ, bo raz ¿e to nie jest skrót od Bieszczady (jakby nie kombinowaæ), dwa ¿e na ogó³ osoby ktore siê nim pos³uguj± pisz± poprawnie znacznie d³u¿sze nazwy bieszczadzkie, bo nie zauwazy³em: Rzyki Góne, Po³o Cyñska czy Jezio Soli - czyli nie o to chodzi. Obawiam siê natomiast, czy nowe osoby wchodz±ce na forum, po przejrzeniu archiwum, nie zaczynaj± uzywaæ okre¶lenia Biesy, s±dz±c ¿e tak jest lepiej / w³a¶ciwiej. O przepraszam - cool.
Kojarzenie Bieszczadów z Biesami, jest jak ju¿ kto wspomnial, ma³o trafne. Ot, ktos napisa³ bajke, inny kto¶ to powiela dorabiaj±c Bieszczadom legendy za pieni±dze. Ale skoro sie przyjê³o, widaæ by³o zapotrzebowanie. Prawdziwe bieszczadzkie legendy posz³y w niepamiêæ. Biesy i Czady + ca³a reszta to nie jest legenda.
Je¿eli jednak kto¶ przekona mnie ¿e takie co¶ ma swoje uzasadnienie, pochodzenie, ¿e przez analogie do czego¶ tam...itd zaraz zmieniam zdanie. Nie zmieniaj :)
Najstarszy zapis zawieraj±cy wiadomo¶æ o nazwie Beschad pochodzi z roku 1269 i jest zawarty w dokumencie wêgierskim. Pocz±wszy od 1400r. powszechnie u¿ywana jest nazwa Byesczad, a w pó¼niejszym okresie Bieszczad. Charakterystyczne jest to, ¿e w wiêkszo¶ci dawnych dokumentów dotyczy³a ona lasów królewskich i gór po³o¿onych w grzbiecie granicznym, niekoniecznie w obrêbie dzisiejszych Bieszczadów. Dopiero w pó¼niejszym okresie nazwê Bieszczad (Bieszczady) zaczêto stosowaæ w odniesieniu do konkretnej czê¶ci karpat. (Bieszczady i pogórze, Stanis³aw Kot, W-wa 1988)
Tak wiêc nazwa Bieszczady nie ma nic wspólnego ani z biesami ani z czadami. S±dzê, ¿e skracanie nazwy wynika po prostu z czystego lenistwa. Niestety nie potrafimy doceniaæ piêkna swojego jêzyka, wiêc ubarwiamy go jakimi¶ dziwactwami i wydaje nam siê, ¿e jest "wporzo", a¿ strach pomy¶leæ, jak bêd± mówi³y nasze wnuki....
Pozdrawiam
Olka
Tak wiêc nazwa Bieszczady nie ma nic wspólnego ani z biesami ani z czadami. S±dzê, ¿e skracanie nazwy wynika po prostu z czystego lenistwa. Niestety nie potrafimy doceniaæ piêkna swojego jêzyka, wiêc ubarwiamy go jakimi¶ dziwactwami i wydaje nam siê, ¿e jest "wporzo", a¿ strach pomy¶leæ, jak bêd± mówi³y nasze wnuki.... dalej twierdze, ¿e nienawidzê tego okre¶lenia:) ale...
nie wydaje mi siê, ¿eby to by³a kwestia lenistwa... to chyba (gdybam sobie, bo skoro sama tak nie mówiê, to sk±d mogê wiedzieæ, co kieruje lud¿mi, którzy tak mówia - ale kto powiedzia³, ¿e trzeba siê znaæ na czym¶, ¿eby siê wypowiadaæ w danym temacie :P ) jest raczej motyw taki, jaki kierujemy siê, zwracaj±c siê do ludzi, których lubimy...
przecie¿ do Katarzyny mówiê Kasiu. mo¿e kto¶ na tej zasadzie, a nie z powodu niedouczenia :wink: z czu³o¶ci± mówi o ukochanych górach :D
co nie zmienia faktu: mi siê robi s³abo jak to s³ysze
ale... mamy wolno¶æ s³owa:)
pozdrawiam z rana
honti;)
U¶ci¶laj±c - Biesy TAK, Bieski NIE!
"Biesów" nauczy³em siê od tubylców, wiêc s±dzi³em, ¿e to politycznie poprawne okre¶lenie :wink: A "Bieski" brzmi± mi infantylnie i kojarz± siê z "pieni±¿kami" :roll:
Biesy, Bieski, Biesi±tka, Bieszczadzi±dka - kto wymy¶li jeszcze jakie¶ ciep³e okre¶lenie na Bieszczady?
A ja siê cieszê, ¿e ludzie maj± fantazjê i potrafi± po³±czyæ nazwê geograficzn± gór z emocjonalnym stosunkiem do nich. W moim przypadku czêsto u¿ywam Biesy lub Bieski, ale kto¶, kto nie wie, o co mi chodzi rzadko to ode mnie us³yszy no chyba, ¿e przez przypadek.
Zamiast mówiæ znów siê wybieram w Bieszczady moje kochane, mówiê znów jadê w Biesy. Mo¿e to efekt tego, ¿e coraz mniej popularne staje siê wyra¿anie swoich uczuæ zw³aszcza tych pozytywnych i nie chc±c uchodziæ za odmieñców stosujemy w tym celu skróty...
mi siê robi s³abo jak to s³ysze Hontas jakby, co to na nastêpne spotkanie wezmê ze sob± kropelki walerianowe – to na wypadek ewentualnych omdleñ gdyby mi siê wyrwa³o wypowiedzieæ nazwê Biesy :D
nie wydaje mi siê, ¿eby to by³a kwestia lenistwa... Mo¿e nie dos³ownie lenistwo tylko u³atwianie sobie ¿ycia. No bo ile razy piszemy zamiast "tak, jutro bêdê u ciebie" to "ok", albo sory zamiast przepraszam. Jednak wyrazy których nigdy nie u¿ywam i dzia³aj± na mnie jak p³achta na byka to: wporzo, cze, nara. Akurat te s³owa gorzej na mnie dzia³aj± ni¿ Biesy, ale to chyba kwestia upodobañ :lol:
Honti, ale pamiêtam, ¿e nie lubisz i staram siê nigdy tego nie nadu¿ywaæ, zreszt± tak samo jak przy joorgu :wink:
Jednak wyrazy których nigdy nie u¿ywam i dzia³aj± na mnie jak p³achta na byka to: wporzo, cze, nara Niestety, na pewien czas zaimportowa³em od córki "dozo" zamiast "do zobaczenia" :oops: Ale ju¿ jestem zdrów 8)
¿e nie lubisz i staram siê nigdy tego nie nadu¿ywaæ ..a naduzywaj ,naduzywaj i uzywaj Sobie - i nie przejmuj sie -- "wporzo, no to cze nara"--- najwyzej tak Ci odpowiem jak bedziesz naduzywac ( ?? ) i bedzie remis....
Poniewa¿ wcze¶niej pojawi³ sie w postach temat legend i ich powstawania pozwolê sobie jeszcze raz do tego wróciæ.
Podejrzewam, ¿e legendy te bêd± w przysz³o¶ci w jakis tam sposób kreowaæ wizerunek tego regionu. A nie wiem czy to dobrze. Tak, jak jest chyba jeden autorytet od dawnego, bieszczadzkiego nazewnictwa, tak i gromadzeniem (wspó³tworzeniem?) legend zajmuje siê jedna osoba.
Trudno mi oceniaæ te dawniejsze, na temat tych bardziej wspó³czesnych mam swoje zdanie - ale nie o to mi chodzi.
Powiem co mnie raz spotka³o..
Zagada³ do mnie na gadu jakis turysta - nie pamiêtam ze Szczecina czy Warszawy.
Prosi³ by mu co¶ tam podpowiedzieæ, poniewa¿ wybiera³ siê w Bieszczady.
Pytal o takie sprawy, których mnóstwo by³o na tym forum - typu "7 dni w Bieszczadach",
o to co warto zobaczyæ, jaka trasa, jaka mapa, przewodnik, gdzie z dzieckiem bo jest chyba ojcem dwulatka, i takie tam. Odpowiada³am mu na miarê swojego do¶wiadczenia, poda³am w co ma siê zaopatrzyæ, gdzie mniej wiêcej jechaæ, itd.
I co? Facet wraca - wiêc pytanie "no jak by³o, jak siê podoba³o?".
No i odpowied¼ - "wiesz fajnie, ale bardziej podobaj± mi siê Bieszczady opisane w wydanej niedawno ksi±¿ce i te wy¶piewane przez Woln± Grupê Bukowina".
Nie komentowa³am tego wtedy - nie bêdê komentowaæ i dzi¶.
Heh, Biesy i Czady :D :D
Jednak wyrazy których nigdy nie u¿ywam i dzia³aj± na mnie jak p³achta na byka to: wporzo, cze, nara. Akurat te s³owa gorzej na mnie dzia³aj± ni¿ Biesy, ale to chyba kwestia upodobañ
Honti, ale pamiêtam, ¿e nie lubisz i staram siê nigdy tego nie nadu¿ywaæ, zreszt± tak samo jak przy joorgu oooo te fajne nowomodne wyrazy tez mi dobrze robia....:(
a za Twoja pamiec jestem Ci wdzieczna:)
Z ubolewaniem stwierdzam, ¿e od pewnego czasu (tzn od pocz±tku czatowania) uzywam i mam zamiar u¿ywac dalej niektórych wytykanych powy¿ej skrótów, np cze, spoko, itp. Nie uwa¿am tego za przejaw zachwaszczania jêzyka ale raczej za jego ubarwianie. Poza tym, jest to bardzo praktyczne-ile¿ mniej klikniêc klawiszami trzeba zrobiæ. Nic na to nie poradzê, ¿e niektórym cia³om, szczególnie pedagogicznym, mo¿e to zgrzytac w uchu...
Bob
Jak wcze¶niej pisa³em - nie interesuje mnie czy kto¶ mówi "Biesy", czy "Bieszczady" - w±¿ne co ma do powiedzenia w tym temacie. Sam uzywam nieraz formy "Biesy" jednak pozwalam sobie na taka jak ktos to nazwa³ "infantylno¶c" w okre¶lonym gronie ludzi, którzy wiem, ¿e zrozumiej± o co chodzi. gdybym wyskoczy³ z form± "Biesy" w¶ród moich znajomych, niezwi±zanych z turystyk±, to podejrzewam ¿e nie wiedzieliby o co chodzi i musia³bym, t³umaczyc co to.
Pointuj±c - nie uwa¿am aby by³o o co kruszyæ kopie, bo równie¿ mozna by siê przyczepiæ, ¿e kto¶ pisze czyjego¶ nicka z ma³ej litery itp.
nie uwa¿am aby by³o o co kruszyæ kopie mysle ze nie kruszymu tu kopi , nikt nie napisal w takim tonie, takie jest moje odczucie,
po prostu to taka mini ankieta na temat..... i nikt nie neguje uzywania tej nazwy przez Kogos jezeli tak chce, tylko przedstawia swoje zdanie i opinie -- i o to mi chodzilo rozpoczynajac ten temat, zobaczymy ilu jest zwolennikow ,a ilu przeciwnikow takiego nazewnictwa
po prostu to taka mini ankieta na temat Zatem wydaje mi sie, ¿e lepiej by³oby za³ozyæ ankietê. Na tym forum chyba jest taka opcja.
Pointuj±c - nie uwa¿am aby by³o o co kruszyæ kopie Dziêki Doczu...bo ju¿ my¶la³em ¿e bêde musia³ zmienic swój infantylny podpis :oops:
Pozdrawiam Bieszczady :lol:
Nic na to nie poradzê, ¿e niektórym cia³om, szczególnie pedagogicznym, mo¿e to zgrzytac w uchu... Oj, Bob gdybym Ciê nie zna³a, pomy¶la³abym, ¿e jestes z³o¶liwy :lol:
oj hontii, biesków nie lubisz, s³abo Ci jak to s³yszysz, czujesz niemoc o poranku, w dzieñ, wieczorem albo w okolicach diabolicznej pólnocy?)))) Biesy - mnie te¿ krew zalewa, choæ zdarzy³o mi siê ze dwa razy s³owa tego u¿yæ, albo bieski - ¶licznie po prostu jak najs³odsza barbi:)
..Bieszczady, niebieskie po³oniny, ¶cie¿ka po kamieniach w dó³, w górê, miêdzy wierszami - wolê tak. Bieskom mówiê - Nie!
;)
Olka, joorg;)
Hej :)
Wracam z urlopu zrelaksowany, a tu nowy temat... :)
Po pierwsze: og³aszam, ¿e zak³adam Klub Infantylnych U¿ytkowników Zdrobnieñ :D Zapisy przyjmujê od zaraz :D
Po drugie: ciekawe czemu ci, którym nie podoba siê stosowanie nazwy 'Biesy', tyle czasu milczeli? Pojawi³ siê chwast w jêzyku, nale¿a³o go wyrwaæ od razu, a nie czekaæ, a¿ siê rozpleni niczym barszcz Sosnowskiego. A pleni siê zaraza 'Biesowa' okropnie. Po raz pierwszy o Biesach us³ysza³em od pracownika LP w Wetlinie pod koniec lat 70-tych, gdy prowadzi³ nasz obóz w góry jako przewodnik. Jaki¶ czas temu obala³em piwo przy jednym stole z miejscowymi degustatorami 'Szwole¿era' w dwernickim barze i 'Biesy' us³ysza³em z ich ust kilka razy. 'Bo tu, w Biesach, Panie, to ino bieda...'. W tym roku na 'Piotrowej Polanie' t³umek turystów zaprawiwszy solidnie przy ognisku rozprawia³ o "Biesach' itd, itd. Legenda o Biesach i Czadach ¿yje i zdaje siê pozostanie nie¶miertelna. Ja traktujê to okre¶lenie jako ¿argonowe, mam ¶wiadomo¶æ, ¿e nie ma nic wspólnego z pradawn± histori± nazwy 'Bieszczady', ale go u¿ywam, bo w jêzyku potocznym sta³o siê funkcjonuj±cym s³owem-znakiem. Bo tak, jak ww, nadajê temu s³owu pewn± pozytywn± rangê emocjonaln±.
Taki aspekt legendy o Biesach i Czadach dla historyków: Rze¼biarz ¿yj±cy w Bieszczadach stworzy³ fa³szyw± legendê, wszczepi³ j± w zbiorow± ¶wiadomo¶æ i nikt tego ju¿ nie zmieni. Ten fakt sta³ siê kawa³eczkeim historii Bieszczadów :) Co z tym fantem zrobiæ? Czy licz± siê tylko legendy anonimowych autorów sprzed wieków? Za 400 lat legenda Pana Rze¼biarza bêdzie legend±? Czy mo¿e nie? Ja nie wiem...
Reasumuj±c: nie zmieniê swego pozdrowienia zawartego w podpisie :D Zupe³nie nie przeszkadza mi etymologia nazwy 'Biesy', a nawet dobrze pasuje do charakteru niektórych zapomnianych zak±tków Bieszczad. I w jaki¶ sposób odzwierciedla marzenia wielu wielbicieli Bieszczad szukaj±cych w tych górach mrocznych tajemnic, legendy przejmuj±cej dreszczykiem, albo zwyczajnej inno¶ci po miesi±cach zwyczajnego ¿ycia. No i oczywi¶cie dobrze wspó³gra z wyczynami KIMBowiczów w pokoju nr 2 :D
Ja traktujê to okre¶lenie jako ¿argonowe, mam ¶wiadomo¶æ, ¿e nie ma nic wspólnego z pradawn± histori± nazwy 'Bieszczady', ale go u¿ywam, bo w jêzyku potocznym sta³o siê funkcjonuj±cym s³owem-znakiem Jako zdeklarowanemu przeciwnikowi "biesów" a¿ mnie rêka z klawiatur± za¶wierzbia³y po pierwszych zdaniach, ¿eby temu Dertemu przywaliæ.
Ale có¿. Niestety skubany pisze rozs±dnie i na dodatek bardzo m±drze. Takie s± prawa ewolucji jêzyka potocznego i chyba tak ju¿ zostanie.
Trzeba siê pogodziæ, tylko b³agam, nie wprowadzajcie s³owa "czadziki".
Pozdrawiam tych co "za" i tych co "przeciw".
Zapisy przyjmujê od zaraz oczywiscie sie zapisuje - jakem dzidzia ;)
nie wprowadzajcie s³owa "czadziki".
nie no bez przesady.... to mi sie zle kojarzy... hihihi
Wracam z urlopu zrelaksowany, a tu nowy temat. By³o nie wracaæ :lol:
¬le Ci by³o :?:
Nie znoszê pieni±¿ków, chlebusia, jak stara baba do starego pryka mówi tatu¶, a on do niej mamu¶ka.
Lubiê Biesy
D³ugi
wydaje siê, ¿e dobrze by by³o ten temat potraktowaæ jako CIEKAWOSTKÊ, a nie jako PROBLEM (problemik:).
Pozdrawiam wszystkie poetki i poetów, prozaików równie¿!
..tak, trzeba by³o nie wracaæ....., ile razy jeszcze bêdzie trzeba nie wracaæ?..Hej,.....hej,.........hej... ... ..
No to pozdrowioneczka raz jeszcze:)
Acha, jak zdrobniæ s³owo "poeta"? Poecik, poeciuñka, poetka:), mam problemik, kurczê..)
Hej
..
a "czadki" mog± byæ ? ;-)
a "czadki" mog± byæ ? Oj Doczu
Nie prowokuj, bo jak znajdê w archiwum fotografiê bardzo z³ego biesa, d³uta p. Hesa, to napuszczê go na Ciebie. I wszystkie bieszczadzkie "czady" oraz ich wnuki "czadki" Ci nie pomog±.
Pozdrawiam
Hehe Joorg :lol: Przy Tobie nie bedê mówi³ o Biesach: Bieski :lol: :lol: :lol: Uwielbiam slowotwórstwo.
Zupe³nie nie przeszkadza mi etymologia nazwy 'Biesy', a nawet dobrze pasuje do charakteru niektórych zapomnianych zak±tków Bieszczad. I w jaki¶ sposób odzwierciedla marzenia wielu wielbicieli Bieszczad szukaj±cych w tych górach mrocznych tajemnic, legendy przejmuj±cej dreszczykiem, albo zwyczajnej inno¶ci po miesi±cach zwyczajnego ¿ycia. Derty... i wszyscy zwolennicy i milo¶nicy tfu, tfu Biesów...
mi siê ta forma nie podoba sama w sobie. Wcale nie ze wzglêdu na uzasadnienie jej u¿ywania... nawet gdyby taka historia by³a prawdziwa... forma mi nie le¿y i ju¿...
czasem po prostu jakich¶ s³ów nie lubimy...
No i oczywi¶cie dobrze wspó³gra z wyczynami KIMBowiczów w pokoju nr 2 a to ju¿ zupe³nie inna sprawa:)
do tego stopnia wspó³gra, ¿e niektórym odbiera pamiêæ :wink:
a co do formy.. naczelny Czart te¿ nie lubi pewnej formy swojego imienia :wink:
¿e dobrze by by³o ten temat potraktowaæ jako CIEKAWOSTKÊ, a nie jako PROBLEM (problemik:). -- a mam nadzieje ze tak to jest traktowane i taki mialem zamiar ,ale popatrzcie co juz dowiadujemy sie np:
ze olka- nie lubi nara
honti - resetuje sie jej twardy dysk(ale to od czasu do czasu wskazane)
krawc , doczu, derty - uzywali ,uzywaja i beda uzywac(puki jeszcze moga ) --(uzywanie dotyczy wylcznie slowa Biesy)
dlugi- nie znosi mamusiek(a mamuski trzeba wracz kochac)
marcowy - zaimportowal od corki dozo (ale juz jak mowi reimportowal)
derti -tyle co wrocil z urlopu zrelaksowany po uzywaniu (Biesow) z miejscowym degustatorem
no i kaha --zapisala sie , ja tez sie pisze ,ale slowa Biesy nie wydusicie ze mnie
itp i dowiemy sie jeszcze wiecej......
ciekawe czemu ci, którym nie podoba siê stosowanie nazwy 'Biesy', tyle czasu milczeli? sam nie wiem dlaczego ???? juz dawno mialem to napisac...
a zmobilizowala mnie do tego zabawna ,autentyczna historia :
bedac w muzeum w ktorym byly obrazy malarza o nazwisku Bieszczad i stojac przed nimi w towarzystwie, glosno powiedzialem -- dobry jest ten
BIES (jak mowi sie o obrazach -dobry Bieszczad) a pani z obslugi nie doslyszala , przybiegla i pyta sie "GDZIE TEN PIES , TU NIE WOLNO PRZYPROWADZAC PSOW " --ubaw no i tak sie zaczelo ....
ale co tam--
"spiewac (mowic ,pisac ..) kazdy sobie moze,jeden lepiej drugi gorzej.....a co kogo obchodzi jak.....,komu wychodzi?
A teraz bedzie glosowanie ..(za slowem BIESZCZADY)
1 za
2 za
3 przeciw --nazwisko tego pana prosze!!!
ps
Wojtek --zdaje mi sie ze zdrobnieniem slowa poeta-- moze byc POECIONTKO -- to jest kochane dziecko poety z poetka :wink:
Joorgu¶, Ty to potrafisz wszystko podsumowaæ z klas± :lol:
Z czadowym :mrgreen: pozdrowieniem cze :)
Ooo Jabol - wróci³e¶. Jak bedziesz mia³ chwilke to uderz do mnie na gadu
eje, ej,ej - jaki "Daczu" ? Kurka ja Doczu jestem.
Bardzo nie lubiê u¿ywaæ nazwy "Daczu" ;-)
eje, ej,ej - jaki "Daczu" ? Kurka ja Doczu jestem. "sory" --nazw wlasnych sie nie zmienia --to tylko" literówka" (w nocy w "wannie " pisane) --juz poprawilem
"sory" --nazw wlasnych sie nie zmienia --to tylko" literówka" (w nocy w "wannie " pisane) --juz poprawilem Ehh ja siê nie gniewam i zdajê sobie sprawê z literówki. Pozwoli³em sobie tylko lu¼no poprawiæ moj± ksywkê
Lepiej nie poprawiaj! Mo¿e to prorocza literówka i w najbli¿szej przysz³o¶ci czeka Ciê, DACZU, jaka¶ fajna chata? :D
Fajna chata, to chata w Bieszczadach, i nie mia³bym nic naprzeciw aby taka kiedy¶ miec :-)
"A mnie to lotto..." :lol: :lol: :lol:
"A mnie to lotto..." me too -- ale znalazlem inne nazwy ktorymi mozna to zastapic
W Polsce diabe³ mia³ bogat± i d³ug± listê imion i przezwisk. Do popularnego szatana, czarta i BIESA dosz³y jeszcze: Demon, Lucyper, Kusiciel, Kaduk, Gniewnik, Kusy, Farel, Orkiusz, Opses, Loheli, Latwiec, Chejdasz, Koffel, Smilka, Harab-My¶liwiec, Po¿ar, Strojnat, Bieñ, Dymek, Rozbój, Bierka, Wicher, Szczebiot, Odmieniec, Fantazma, Wilko³ek, Wisad, Dyngus, Kiczka. W Polsce dzia³a³y tak¿e nieliczne diablice, które nazwano: Dziewanna, Murzana, Wenda, Jêdza, Ossoria, Chorzyca, Merkana.
Mnie siê podoba Koffel. Sporo ich widujê Pod Pulpitem :lol:
Mnie siê podoba Koffel mo¿e byæ , niez³a nazwa --a moja propozycja to :
wspania³e , niezapomniane rejony do których zawsze wracamy to nazwaæ - Bieszczady -Fantazma
intymne miejsca w Bieszczadach -- to Kusiciel
a niedostêpne i dziewicze rejony to Dziewanna
..to wszystko jest pochodne od Biesa
Uwielbiam slowotwórstwo. A to proszê bardzo: http://www.lady-jewel.mylog.pl , tylko nie popadnij w ekstazê :) ;) Naprawdê tego chcecie? :) :P
http://www.lady-jewel.mylog.pl , jessoooo :shock: :shock: :shock: ..to przebija wszystko..mo¿e zaczniemy tak pisaæ na forum? :lol: :lol:
..to przebija wszystko..mo¿e zaczniemy tak pisaæ na forum? --dobre ,ale nieeeeeeee-- to ju¿ nie s³owotwórstwo lecz jêzykotwórstwo
Anyczka mam my¶l, to by³by dobry temat na Twoj± prace magistersk±
pt" Tworzenie nowych jêzyków XXI -go wieku ,w dobie internetu i kulturu m³odzie¿owej" co¶ takiego --pomy¶l -ju¿ zacznij zbieraæ materia³y
Anyczka mam my¶l, to by³by dobry temat na Twoj± prace magistersk±
pt" Tworzenie nowych jêzyków XXI -go wieku ,w dobie internetu i kulturu m³odzie¿owej" co¶ takiego --pomy¶l -ju¿ zacznij zbieraæ materia³y Hehe....dziêki..nie g³upi pomys³....og³aszam konkurs na pomys³ na prace...ale jak na razie licencjack±..A co mi tam....co dwie g³owy to nie jedna :lol: :lol:
A co mi tam....co dwie g³owy to nie jedna no to pierwszy akapit --a ile ja sie naczyta³em tamtego.. -¿eby to napisac..............."Jeshche mam na plecah ¶ladhy po ³affkah " s pszystankooff s Fetliny po ¶ffientoffaniu.....
Hehe mo¿e wyda wam siê to ¶mieszne, ale mieszkam w Bieszczadach od urodzenia i s³owo "biesy" s³yszê poraz pierwsyz na tym forum tu i teraz <lol2> No có¿ mo¿e jestem zacofana albo któs skraca s³owo Bieszczady trocher wie¶niacko pa
od urodzenia i s³owo "biesy" s³yszê poraz pierwsyz na tym forum tu i teraz <lol2> Ju¿ Cie lubie :) Hehe - tak trzymaæ :)
<lol2> n oto znalza³am kumpla na forum haha
mieszkam w Bieszczadach od urodzenia i s³owo "biesy" s³yszê poraz pierwsyz na tym forum tu i teraz Korespondowa³em kiedy¶ s³u¿bowo z kolesiem z Rzeszowa i gdy napisa³em mu, ¿e "jadê w Biesy", zapyta³: "A gdzie to?!" :lol:
mieszkam w Bieszczadach od urodzenia i s³owo "biesy" s³yszê poraz pierwsyz na tym forum tu i teraz Korespondowa³em kiedy¶ s³u¿bowo z kolesiem z Rzeszowa i gdy napisa³em mu, ¿e "jadê w Biesy", zapyta³: "A gdzie to?!" :lol: Wiêc skoro nei tylko ja o takim ha¶le (haha) pierwsyz raz s³ysze to raczej nei jest ze mn± co¶ nie tak lecz z tym s³owem. Jest do¶æ wie¶niackie hehe chociaz nei mówie ¿e s³owo Bieszczady jakie¶ rewelacyjne hehe
chociaz nei mówie ¿e s³owo Bieszczady jakie¶ rewelacyjne hehe No to zmieñ sobie na inne hehe.
Jestem zwolennikiem u¿ywania prawid³owej nazwy BIESZCZADY - przepraszam -- ale to jest moje zdanie , wiem ¿e pisz±c biesy pisze siê krócej , ale wg mnie to nie usprawiedliwienie . Ciekawi mnie Wasze zdanie na ten temat
Dwa lata temu otwieraj±c dyskusjê na temat pisowni Bieszczady, a nie biesy, w sposób "delikatny" tak napisa³em jw.
Teraz po dwóch latach ju¿ nie jestem taki "delikatny" , po prostu jak czytam" biesy" w miejsce Bieszczady ,to chce mi siê rz... æ i zazwyczaj nie koñczê czytania takiego postu .
Czy jak kto¶ pisze o Sudetach to pisze sudeciki .. sudetki , czy o Tatrach , tatrki pisze, albo ¶wiêtoszki o ¦wiêtokrzyskich??
A tu na forum np. pisze kto¶ w jednym z post " Beskid ¯ywiecki .. Beskid Niski , a za chwilê pisze Bieski ..." czy to jest normalne ??
ps. wiem ,¿e niektórzy powiedz± ,¿e to moja sprawa... , tak moja, ale niech Ci którzy tak pisz± wiedz± ¿e innych to ¶mieszy (delikatnie pisz±c), z tego co wiem nie tylko mnie .
Jestem zwolennikiem u¿ywania prawid³owej nazwy BIESZCZADY - przepraszam -- ale to jest moje zdanie , wiem ¿e pisz±c biesy pisze siê krócej , ale wg mnie to nie usprawiedliwienie . Ciekawi mnie Wasze zdanie na ten temat
(...) jak czytam" biesy" w miejsce Bieszczady ,to chce mi siê rz... æ i zazwyczaj nie koñczê czytania takiego postu (...) Nic, tylko nie pozostaje nic innego jak zgodziæ siê z Tob±, chocia¿ muszê przyznaæ, ¿e te¿ raz mo¿e dwa razy zdarzy³o mi siê u¿yæ skrótu z powodu jak napisa³e¶ powy¿ej - Bo krócej.
a mnie sie podoba "biesy"!!! "bieski" juz mniej...
Biesy, bieski z ca³ym szacunkiem dla tak pisz±cych i mówi±cych kojarz± mi siê z infantylno¶ci±. Ziegnam Was, dobjej noæki. Raniutko idie w górki, na szlaczek z grupeczk±. Na Po³oninkê Wetliñsk± do chateczki puchateæka. Jak ja kocham bieski.
Swoj± drog± nie znoszê te¿ nazwy chatka puchatka.
ech.. swiat bylby duzo bardziej malowniczy gdyby ludzie byli mniej dorosli..
te¿ wolê bieszczady w Kapacikach bez chatki puchatka
Bym proponowa³ pisanie na forum s³owa "Bieszczady" tylko du¿ymi literami, ka¿da w nich w odrêbnym kolorze, ustalonym drog± g³osowania, za nieprzestrzeganie rytua³u ban na 50 lat, oraz odrêbne emoty, obowi±zkowe, zwi±zane z u¿yciem tego¿ s³owa, np. "bieszczadnik" w pozycji klêcz±cej, czy bardziej zaawansowan± : "bieszczadnik" nadal na klêczkach, ale z trzepniêciem o glebê czo³em (max.5 x).
Bym proponowa³ pisanie na forum s³owa "Bieszczady" tylko du¿ymi literami.... Nie chodzi o to ... przecie¿ to jest nazwa w³asna i nale¿y pisaæ tak jak jest nazwana , nie chodzi te¿ o zdrobnienie , ale o "przekrêt" biesy, przekrêt zrobiony kiedy¶ przez "kogo¶ " (AP) tylko dla celu typowo komercyjnego.
(zdrobnienie od Bieszczady - to Bieszczadki).
To tak jakby napisaæ ,¿e chris jest z pyrlandii,;)
ps. je¿eli komu¶ nazwa Bieszczady wydaje siê za d³uga do pisania , to mo¿na pisaæ "B"
ps.2 chris widzê na Twoim opisie ,¿e Ty te¿ jeste¶ ju¿ "bieszczadnikiem" --i do tego z pyrlandii :-)
ogólnie przychylam siê ku Twemu stwierdzeniu - nale¿a³o by pisaæ "Bieszczady", w "Bieszczadach", nadto z "Bieszczadów", jak uwa¿am. Mnie np. wkurza forma "ten Bieszczad", ale có¿ ... Wiem, kto lansuje "Biesy", uparcie i wbrew.
Poniewa¿ to oftopik, pozwolê sobie napisaæ i to, i¿ szoku dozna³em, gdy po którym¶ mym smêtnym poscie zobaczy³em pod nickiem mym : "bieszczadnik." I da³em temu memu zniesmaczeniu/zdziwieniu wyraz na tym forum ;-).
Co do pyrlandii - to przesz³o¶æ odleg³a jest - prym w prod. pyrek wiedzie od lat warszawskie... rzut oka do rocznika statyst. starcza. Pozdrawiam.
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Mnie to wisi jak kto mówi/pisze - wa¿ne co ma do powiedzenia/napisania.
Sam czasami uzywam skrótu " w Biesy" i prawdê powiedziawszy staram siê go nie nadu¿ywaæ, ale jak u¿yje to nie drê z tego powodu szat.
Mnie te¿ zdarza siê tak mówiæ i czasami pisaæ. Wynika to raczej z bardzo emocjonalnego stosunku do TYCH GÓR ni¿ z braku szacunku do oficjalnego nazewnictwa. Lepiej jednak brzmi: BIESZCZADY! I to równie¿ z powodu "uczczenia" Czadów (a nie tylko Biesów).
Pozdrowa¶ki dla wszystkich kochaj±cych i Biesy i Czady!
A ja lubiê Biesy. Jak dla mnie - to bardziej lu¼ne, ciep³e i familiarne okre¶lenie, a przecie¿ te góry maj± w³a¶nie taki charakter.
Poza tym "Biesy" kojarz± mi siê bardziej wieloznacznie (i mrocznie!) za spraw± Dostojewskiego. Ale rozumiem, ¿e to okre¶lenie mo¿e dla kogo¶ mieæ s³ab± konotacjê ze wzglêdów... ekhm... ¶wiatopogl±dowych.
Jak zwa³, tak zwa³... Mówimy wszak o tych samych górach :D
Jestem zwolennikiem uzywania prawidlowej nazwy BIESZCZADY Ja za¶ uwielbiam okre¶lenie Biesy :!: Mo¿e to niepoprawne ale ja lubiê byæ niepoprawny.A ¿e kocham ten polski cypelek(!) lubiê zdrabniaæ jego nazwê...tak jak wszystkiego co kocham :oops:
Pozdrówka :wink:
to ma³o powiedziane, ¿e nie lubiê... ja nienawidzê formy Biesy czy Bieski... twardy dysk mi sie resetuje, jak ja slysze.. a na czacie zdarza siê to do¶æ czêsto :wink:
Ja te¿ bardzo nie lubie tej formy - podobnie jak i mój przedmówca.
Jest to chyba stworzony w internecie jakis neo-dziwak, normalnie z tym siê nie spotka³am.
Nie moge znale¼æ ¿adnego uzasadnienia dla tej formy, chyba ¿e komunikator np. gadu gadu. (bo krócej)
IMHO zdrobnienia u¿ywane przez osoby doros³e brzmi± infantylnie.
Je¿eli jednak kto¶ przekona mnie ¿e takie co¶ ma swoje uzasadnienie, pochodzenie, ¿e przez analogie do czego¶ tam...itd zaraz zmieniam zdanie.
No i wydaje mi siê, ¿e jednak wa¿ne jest nie tylko to, co siê chce powiedzieæ ale tak¿e
jak siê to powiedzia³o :)
Tak, ¿e Joorgu - Bieszczady, Bieszczady i jeszcze raz Bieszczady :) :) :)
Ps. - przepraszam, ale temat ju¿ dawno mnie nurtowa³, wiêc sobie pozwoli³am :wink:
ja nienawidzê formy Biesy czy Bieski... Podzielam odczucia. Nareszcie kto¶ napisa³ co s±dzi o tym infantyli¼mie !
Nie by³oby problemu, gdyby te "bieski" by³y zwyczajnym zdrobnieniem nazwy czy jako¶ tak.
Lecz to zosta³o wymy¶lone przez cz³owieka, który niew±tpliwie kocha³ Bieszczady ale ¿±dza s³awy popchnê³a go do wymy¶lenia bzdurnej pierdó³ki, która niestety siê przyjê³a.
Dawno to by³o, chyba pod koniec lat siedemdziesi±tych.
Mieszka³ w Dwerniku rze¼biarz, pan Hes (Hess ?). Tworzy³ w drewnie wiêksze i mniejsze postacie o diabolicznych rysach, które nazywa³ "biesami". A poniewa¿ w sztuce, nawet tej najczystszej, marketing ma znaczenie zasadnicze, wiêc dla odwiedzaj±cych go czasami dziennikarzy stworzy³ ¶liczn± bajko-legendê jak to powsta³y Bieszczady.
Niestety nie pamiêtam tego koszmaru, ale by³y tam "biesy" i "czady", chyba jedne by³y z³e, drugie dobre, by³a tam dok³adna charakterystyka ich osobowo¶ci, jakich¶ walk, które ze sob± toczy³y itd.
Przetoczy³a siê ta ³zawa durnota przez chyba wszystkie kolorowe czasopisma, co prawda nie by³o ich tyle co dzisiaj, oczywi¶cie ze zdjêciami rze¼b p. Hesa.
Czytaj±c to pêkali¶my ze ¶miechu i jednocze¶nie pili¶my z rozpaczy, przypuszczaj±c czym to siê mo¿e skoñczyæ.
I co ?
No w³a¶nie, mamy "bieski". Tylko "czadzików" mi brakuje.
Pozdrawiam Bieszczadników
Ps. - przepraszam, ale temat ju¿ dawno mnie nurtowa³, wiêc sobie pozwoli³am nie Zosia nie przepraszaj, masz prawo a wrecz obowiazek sie wypowiedziec, ja po prostu napisalem co mnie nurtowalo od dawna , tak jak i Ciebie - choc jako czlowiek tolerancyjny nie mam nic przeciw Tym ktorzy tak pisza , ale nie podoba mi sie taka nazwa i musialem to wyrazic kiedys --chcialem sie przekonac czy tylko ja tak odbieram nazwe "Biesy"
czy tylko ja tak odbieram nazwe "Biesy" Te¿ sie do³±czam. Razi to w oczy, ale có¿ - ka¿dy ma prawo pisaæ jak mu siê podoba. Smutne mo¿e jest to, ¿e to w³asnie to forum jest miejscem w którym ten "skrót" jest naintensywniej propagowany (si³± rzeczy) oraz jednym z niewielu wogóle.
To jest nazwa w³asna. Mo¿na sie jako¶ przyzwyczaic do cze, siema, nara, itp - nied³ugo bêdê musia³ wychodziæ na ulice z translatorem - bo to s± s³owa zwyk³e / potoczne. Natomiast Biesy nie wiadomo z czego siê wziê³y. Skracaniem ciê¿ko to wyt³umaczyæ, bo raz ¿e to nie jest skrót od Bieszczady (jakby nie kombinowaæ), dwa ¿e na ogó³ osoby ktore siê nim pos³uguj± pisz± poprawnie znacznie d³u¿sze nazwy bieszczadzkie, bo nie zauwazy³em: Rzyki Góne, Po³o Cyñska czy Jezio Soli - czyli nie o to chodzi. Obawiam siê natomiast, czy nowe osoby wchodz±ce na forum, po przejrzeniu archiwum, nie zaczynaj± uzywaæ okre¶lenia Biesy, s±dz±c ¿e tak jest lepiej / w³a¶ciwiej. O przepraszam - cool.
Kojarzenie Bieszczadów z Biesami, jest jak ju¿ kto wspomnial, ma³o trafne. Ot, ktos napisa³ bajke, inny kto¶ to powiela dorabiaj±c Bieszczadom legendy za pieni±dze. Ale skoro sie przyjê³o, widaæ by³o zapotrzebowanie. Prawdziwe bieszczadzkie legendy posz³y w niepamiêæ. Biesy i Czady + ca³a reszta to nie jest legenda.
Je¿eli jednak kto¶ przekona mnie ¿e takie co¶ ma swoje uzasadnienie, pochodzenie, ¿e przez analogie do czego¶ tam...itd zaraz zmieniam zdanie. Nie zmieniaj :)
Najstarszy zapis zawieraj±cy wiadomo¶æ o nazwie Beschad pochodzi z roku 1269 i jest zawarty w dokumencie wêgierskim. Pocz±wszy od 1400r. powszechnie u¿ywana jest nazwa Byesczad, a w pó¼niejszym okresie Bieszczad. Charakterystyczne jest to, ¿e w wiêkszo¶ci dawnych dokumentów dotyczy³a ona lasów królewskich i gór po³o¿onych w grzbiecie granicznym, niekoniecznie w obrêbie dzisiejszych Bieszczadów. Dopiero w pó¼niejszym okresie nazwê Bieszczad (Bieszczady) zaczêto stosowaæ w odniesieniu do konkretnej czê¶ci karpat. (Bieszczady i pogórze, Stanis³aw Kot, W-wa 1988)
Tak wiêc nazwa Bieszczady nie ma nic wspólnego ani z biesami ani z czadami. S±dzê, ¿e skracanie nazwy wynika po prostu z czystego lenistwa. Niestety nie potrafimy doceniaæ piêkna swojego jêzyka, wiêc ubarwiamy go jakimi¶ dziwactwami i wydaje nam siê, ¿e jest "wporzo", a¿ strach pomy¶leæ, jak bêd± mówi³y nasze wnuki....
Pozdrawiam
Olka
Tak wiêc nazwa Bieszczady nie ma nic wspólnego ani z biesami ani z czadami. S±dzê, ¿e skracanie nazwy wynika po prostu z czystego lenistwa. Niestety nie potrafimy doceniaæ piêkna swojego jêzyka, wiêc ubarwiamy go jakimi¶ dziwactwami i wydaje nam siê, ¿e jest "wporzo", a¿ strach pomy¶leæ, jak bêd± mówi³y nasze wnuki.... dalej twierdze, ¿e nienawidzê tego okre¶lenia:) ale...
nie wydaje mi siê, ¿eby to by³a kwestia lenistwa... to chyba (gdybam sobie, bo skoro sama tak nie mówiê, to sk±d mogê wiedzieæ, co kieruje lud¿mi, którzy tak mówia - ale kto powiedzia³, ¿e trzeba siê znaæ na czym¶, ¿eby siê wypowiadaæ w danym temacie :P ) jest raczej motyw taki, jaki kierujemy siê, zwracaj±c siê do ludzi, których lubimy...
przecie¿ do Katarzyny mówiê Kasiu. mo¿e kto¶ na tej zasadzie, a nie z powodu niedouczenia :wink: z czu³o¶ci± mówi o ukochanych górach :D
co nie zmienia faktu: mi siê robi s³abo jak to s³ysze
ale... mamy wolno¶æ s³owa:)
pozdrawiam z rana
honti;)
U¶ci¶laj±c - Biesy TAK, Bieski NIE!
"Biesów" nauczy³em siê od tubylców, wiêc s±dzi³em, ¿e to politycznie poprawne okre¶lenie :wink: A "Bieski" brzmi± mi infantylnie i kojarz± siê z "pieni±¿kami" :roll:
Biesy, Bieski, Biesi±tka, Bieszczadzi±dka - kto wymy¶li jeszcze jakie¶ ciep³e okre¶lenie na Bieszczady?
A ja siê cieszê, ¿e ludzie maj± fantazjê i potrafi± po³±czyæ nazwê geograficzn± gór z emocjonalnym stosunkiem do nich. W moim przypadku czêsto u¿ywam Biesy lub Bieski, ale kto¶, kto nie wie, o co mi chodzi rzadko to ode mnie us³yszy no chyba, ¿e przez przypadek.
Zamiast mówiæ znów siê wybieram w Bieszczady moje kochane, mówiê znów jadê w Biesy. Mo¿e to efekt tego, ¿e coraz mniej popularne staje siê wyra¿anie swoich uczuæ zw³aszcza tych pozytywnych i nie chc±c uchodziæ za odmieñców stosujemy w tym celu skróty...
mi siê robi s³abo jak to s³ysze Hontas jakby, co to na nastêpne spotkanie wezmê ze sob± kropelki walerianowe – to na wypadek ewentualnych omdleñ gdyby mi siê wyrwa³o wypowiedzieæ nazwê Biesy :D
nie wydaje mi siê, ¿eby to by³a kwestia lenistwa... Mo¿e nie dos³ownie lenistwo tylko u³atwianie sobie ¿ycia. No bo ile razy piszemy zamiast "tak, jutro bêdê u ciebie" to "ok", albo sory zamiast przepraszam. Jednak wyrazy których nigdy nie u¿ywam i dzia³aj± na mnie jak p³achta na byka to: wporzo, cze, nara. Akurat te s³owa gorzej na mnie dzia³aj± ni¿ Biesy, ale to chyba kwestia upodobañ :lol:
Honti, ale pamiêtam, ¿e nie lubisz i staram siê nigdy tego nie nadu¿ywaæ, zreszt± tak samo jak przy joorgu :wink:
Jednak wyrazy których nigdy nie u¿ywam i dzia³aj± na mnie jak p³achta na byka to: wporzo, cze, nara Niestety, na pewien czas zaimportowa³em od córki "dozo" zamiast "do zobaczenia" :oops: Ale ju¿ jestem zdrów 8)
¿e nie lubisz i staram siê nigdy tego nie nadu¿ywaæ ..a naduzywaj ,naduzywaj i uzywaj Sobie - i nie przejmuj sie -- "wporzo, no to cze nara"--- najwyzej tak Ci odpowiem jak bedziesz naduzywac ( ?? ) i bedzie remis....
Poniewa¿ wcze¶niej pojawi³ sie w postach temat legend i ich powstawania pozwolê sobie jeszcze raz do tego wróciæ.
Podejrzewam, ¿e legendy te bêd± w przysz³o¶ci w jakis tam sposób kreowaæ wizerunek tego regionu. A nie wiem czy to dobrze. Tak, jak jest chyba jeden autorytet od dawnego, bieszczadzkiego nazewnictwa, tak i gromadzeniem (wspó³tworzeniem?) legend zajmuje siê jedna osoba.
Trudno mi oceniaæ te dawniejsze, na temat tych bardziej wspó³czesnych mam swoje zdanie - ale nie o to mi chodzi.
Powiem co mnie raz spotka³o..
Zagada³ do mnie na gadu jakis turysta - nie pamiêtam ze Szczecina czy Warszawy.
Prosi³ by mu co¶ tam podpowiedzieæ, poniewa¿ wybiera³ siê w Bieszczady.
Pytal o takie sprawy, których mnóstwo by³o na tym forum - typu "7 dni w Bieszczadach",
o to co warto zobaczyæ, jaka trasa, jaka mapa, przewodnik, gdzie z dzieckiem bo jest chyba ojcem dwulatka, i takie tam. Odpowiada³am mu na miarê swojego do¶wiadczenia, poda³am w co ma siê zaopatrzyæ, gdzie mniej wiêcej jechaæ, itd.
I co? Facet wraca - wiêc pytanie "no jak by³o, jak siê podoba³o?".
No i odpowied¼ - "wiesz fajnie, ale bardziej podobaj± mi siê Bieszczady opisane w wydanej niedawno ksi±¿ce i te wy¶piewane przez Woln± Grupê Bukowina".
Nie komentowa³am tego wtedy - nie bêdê komentowaæ i dzi¶.
Heh, Biesy i Czady :D :D
Jednak wyrazy których nigdy nie u¿ywam i dzia³aj± na mnie jak p³achta na byka to: wporzo, cze, nara. Akurat te s³owa gorzej na mnie dzia³aj± ni¿ Biesy, ale to chyba kwestia upodobañ
Honti, ale pamiêtam, ¿e nie lubisz i staram siê nigdy tego nie nadu¿ywaæ, zreszt± tak samo jak przy joorgu oooo te fajne nowomodne wyrazy tez mi dobrze robia....:(
a za Twoja pamiec jestem Ci wdzieczna:)
Z ubolewaniem stwierdzam, ¿e od pewnego czasu (tzn od pocz±tku czatowania) uzywam i mam zamiar u¿ywac dalej niektórych wytykanych powy¿ej skrótów, np cze, spoko, itp. Nie uwa¿am tego za przejaw zachwaszczania jêzyka ale raczej za jego ubarwianie. Poza tym, jest to bardzo praktyczne-ile¿ mniej klikniêc klawiszami trzeba zrobiæ. Nic na to nie poradzê, ¿e niektórym cia³om, szczególnie pedagogicznym, mo¿e to zgrzytac w uchu...
Bob
Jak wcze¶niej pisa³em - nie interesuje mnie czy kto¶ mówi "Biesy", czy "Bieszczady" - w±¿ne co ma do powiedzenia w tym temacie. Sam uzywam nieraz formy "Biesy" jednak pozwalam sobie na taka jak ktos to nazwa³ "infantylno¶c" w okre¶lonym gronie ludzi, którzy wiem, ¿e zrozumiej± o co chodzi. gdybym wyskoczy³ z form± "Biesy" w¶ród moich znajomych, niezwi±zanych z turystyk±, to podejrzewam ¿e nie wiedzieliby o co chodzi i musia³bym, t³umaczyc co to.
Pointuj±c - nie uwa¿am aby by³o o co kruszyæ kopie, bo równie¿ mozna by siê przyczepiæ, ¿e kto¶ pisze czyjego¶ nicka z ma³ej litery itp.
nie uwa¿am aby by³o o co kruszyæ kopie mysle ze nie kruszymu tu kopi , nikt nie napisal w takim tonie, takie jest moje odczucie,
po prostu to taka mini ankieta na temat..... i nikt nie neguje uzywania tej nazwy przez Kogos jezeli tak chce, tylko przedstawia swoje zdanie i opinie -- i o to mi chodzilo rozpoczynajac ten temat, zobaczymy ilu jest zwolennikow ,a ilu przeciwnikow takiego nazewnictwa
po prostu to taka mini ankieta na temat Zatem wydaje mi sie, ¿e lepiej by³oby za³ozyæ ankietê. Na tym forum chyba jest taka opcja.
Pointuj±c - nie uwa¿am aby by³o o co kruszyæ kopie Dziêki Doczu...bo ju¿ my¶la³em ¿e bêde musia³ zmienic swój infantylny podpis :oops:
Pozdrawiam Bieszczady :lol:
Nic na to nie poradzê, ¿e niektórym cia³om, szczególnie pedagogicznym, mo¿e to zgrzytac w uchu... Oj, Bob gdybym Ciê nie zna³a, pomy¶la³abym, ¿e jestes z³o¶liwy :lol:
oj hontii, biesków nie lubisz, s³abo Ci jak to s³yszysz, czujesz niemoc o poranku, w dzieñ, wieczorem albo w okolicach diabolicznej pólnocy?)))) Biesy - mnie te¿ krew zalewa, choæ zdarzy³o mi siê ze dwa razy s³owa tego u¿yæ, albo bieski - ¶licznie po prostu jak najs³odsza barbi:)
..Bieszczady, niebieskie po³oniny, ¶cie¿ka po kamieniach w dó³, w górê, miêdzy wierszami - wolê tak. Bieskom mówiê - Nie!
;)
Olka, joorg;)
Hej :)
Wracam z urlopu zrelaksowany, a tu nowy temat... :)
Po pierwsze: og³aszam, ¿e zak³adam Klub Infantylnych U¿ytkowników Zdrobnieñ :D Zapisy przyjmujê od zaraz :D
Po drugie: ciekawe czemu ci, którym nie podoba siê stosowanie nazwy 'Biesy', tyle czasu milczeli? Pojawi³ siê chwast w jêzyku, nale¿a³o go wyrwaæ od razu, a nie czekaæ, a¿ siê rozpleni niczym barszcz Sosnowskiego. A pleni siê zaraza 'Biesowa' okropnie. Po raz pierwszy o Biesach us³ysza³em od pracownika LP w Wetlinie pod koniec lat 70-tych, gdy prowadzi³ nasz obóz w góry jako przewodnik. Jaki¶ czas temu obala³em piwo przy jednym stole z miejscowymi degustatorami 'Szwole¿era' w dwernickim barze i 'Biesy' us³ysza³em z ich ust kilka razy. 'Bo tu, w Biesach, Panie, to ino bieda...'. W tym roku na 'Piotrowej Polanie' t³umek turystów zaprawiwszy solidnie przy ognisku rozprawia³ o "Biesach' itd, itd. Legenda o Biesach i Czadach ¿yje i zdaje siê pozostanie nie¶miertelna. Ja traktujê to okre¶lenie jako ¿argonowe, mam ¶wiadomo¶æ, ¿e nie ma nic wspólnego z pradawn± histori± nazwy 'Bieszczady', ale go u¿ywam, bo w jêzyku potocznym sta³o siê funkcjonuj±cym s³owem-znakiem. Bo tak, jak ww, nadajê temu s³owu pewn± pozytywn± rangê emocjonaln±.
Taki aspekt legendy o Biesach i Czadach dla historyków: Rze¼biarz ¿yj±cy w Bieszczadach stworzy³ fa³szyw± legendê, wszczepi³ j± w zbiorow± ¶wiadomo¶æ i nikt tego ju¿ nie zmieni. Ten fakt sta³ siê kawa³eczkeim historii Bieszczadów :) Co z tym fantem zrobiæ? Czy licz± siê tylko legendy anonimowych autorów sprzed wieków? Za 400 lat legenda Pana Rze¼biarza bêdzie legend±? Czy mo¿e nie? Ja nie wiem...
Reasumuj±c: nie zmieniê swego pozdrowienia zawartego w podpisie :D Zupe³nie nie przeszkadza mi etymologia nazwy 'Biesy', a nawet dobrze pasuje do charakteru niektórych zapomnianych zak±tków Bieszczad. I w jaki¶ sposób odzwierciedla marzenia wielu wielbicieli Bieszczad szukaj±cych w tych górach mrocznych tajemnic, legendy przejmuj±cej dreszczykiem, albo zwyczajnej inno¶ci po miesi±cach zwyczajnego ¿ycia. No i oczywi¶cie dobrze wspó³gra z wyczynami KIMBowiczów w pokoju nr 2 :D
Ja traktujê to okre¶lenie jako ¿argonowe, mam ¶wiadomo¶æ, ¿e nie ma nic wspólnego z pradawn± histori± nazwy 'Bieszczady', ale go u¿ywam, bo w jêzyku potocznym sta³o siê funkcjonuj±cym s³owem-znakiem Jako zdeklarowanemu przeciwnikowi "biesów" a¿ mnie rêka z klawiatur± za¶wierzbia³y po pierwszych zdaniach, ¿eby temu Dertemu przywaliæ.
Ale có¿. Niestety skubany pisze rozs±dnie i na dodatek bardzo m±drze. Takie s± prawa ewolucji jêzyka potocznego i chyba tak ju¿ zostanie.
Trzeba siê pogodziæ, tylko b³agam, nie wprowadzajcie s³owa "czadziki".
Pozdrawiam tych co "za" i tych co "przeciw".
Zapisy przyjmujê od zaraz oczywiscie sie zapisuje - jakem dzidzia ;)
nie wprowadzajcie s³owa "czadziki".
nie no bez przesady.... to mi sie zle kojarzy... hihihi
Wracam z urlopu zrelaksowany, a tu nowy temat. By³o nie wracaæ :lol:
¬le Ci by³o :?:
Nie znoszê pieni±¿ków, chlebusia, jak stara baba do starego pryka mówi tatu¶, a on do niej mamu¶ka.
Lubiê Biesy
D³ugi
wydaje siê, ¿e dobrze by by³o ten temat potraktowaæ jako CIEKAWOSTKÊ, a nie jako PROBLEM (problemik:).
Pozdrawiam wszystkie poetki i poetów, prozaików równie¿!
..tak, trzeba by³o nie wracaæ....., ile razy jeszcze bêdzie trzeba nie wracaæ?..Hej,.....hej,.........hej... ... ..
No to pozdrowioneczka raz jeszcze:)
Acha, jak zdrobniæ s³owo "poeta"? Poecik, poeciuñka, poetka:), mam problemik, kurczê..)
Hej
..
a "czadki" mog± byæ ? ;-)
a "czadki" mog± byæ ? Oj Doczu
Nie prowokuj, bo jak znajdê w archiwum fotografiê bardzo z³ego biesa, d³uta p. Hesa, to napuszczê go na Ciebie. I wszystkie bieszczadzkie "czady" oraz ich wnuki "czadki" Ci nie pomog±.
Pozdrawiam
Hehe Joorg :lol: Przy Tobie nie bedê mówi³ o Biesach: Bieski :lol: :lol: :lol: Uwielbiam slowotwórstwo.
Zupe³nie nie przeszkadza mi etymologia nazwy 'Biesy', a nawet dobrze pasuje do charakteru niektórych zapomnianych zak±tków Bieszczad. I w jaki¶ sposób odzwierciedla marzenia wielu wielbicieli Bieszczad szukaj±cych w tych górach mrocznych tajemnic, legendy przejmuj±cej dreszczykiem, albo zwyczajnej inno¶ci po miesi±cach zwyczajnego ¿ycia. Derty... i wszyscy zwolennicy i milo¶nicy tfu, tfu Biesów...
mi siê ta forma nie podoba sama w sobie. Wcale nie ze wzglêdu na uzasadnienie jej u¿ywania... nawet gdyby taka historia by³a prawdziwa... forma mi nie le¿y i ju¿...
czasem po prostu jakich¶ s³ów nie lubimy...
No i oczywi¶cie dobrze wspó³gra z wyczynami KIMBowiczów w pokoju nr 2 a to ju¿ zupe³nie inna sprawa:)
do tego stopnia wspó³gra, ¿e niektórym odbiera pamiêæ :wink:
a co do formy.. naczelny Czart te¿ nie lubi pewnej formy swojego imienia :wink:
¿e dobrze by by³o ten temat potraktowaæ jako CIEKAWOSTKÊ, a nie jako PROBLEM (problemik:). -- a mam nadzieje ze tak to jest traktowane i taki mialem zamiar ,ale popatrzcie co juz dowiadujemy sie np:
ze olka- nie lubi nara
honti - resetuje sie jej twardy dysk(ale to od czasu do czasu wskazane)
krawc , doczu, derty - uzywali ,uzywaja i beda uzywac(puki jeszcze moga ) --(uzywanie dotyczy wylcznie slowa Biesy)
dlugi- nie znosi mamusiek(a mamuski trzeba wracz kochac)
marcowy - zaimportowal od corki dozo (ale juz jak mowi reimportowal)
derti -tyle co wrocil z urlopu zrelaksowany po uzywaniu (Biesow) z miejscowym degustatorem
no i kaha --zapisala sie , ja tez sie pisze ,ale slowa Biesy nie wydusicie ze mnie
itp i dowiemy sie jeszcze wiecej......
ciekawe czemu ci, którym nie podoba siê stosowanie nazwy 'Biesy', tyle czasu milczeli? sam nie wiem dlaczego ???? juz dawno mialem to napisac...
a zmobilizowala mnie do tego zabawna ,autentyczna historia :
bedac w muzeum w ktorym byly obrazy malarza o nazwisku Bieszczad i stojac przed nimi w towarzystwie, glosno powiedzialem -- dobry jest ten
BIES (jak mowi sie o obrazach -dobry Bieszczad) a pani z obslugi nie doslyszala , przybiegla i pyta sie "GDZIE TEN PIES , TU NIE WOLNO PRZYPROWADZAC PSOW " --ubaw no i tak sie zaczelo ....
ale co tam--
"spiewac (mowic ,pisac ..) kazdy sobie moze,jeden lepiej drugi gorzej.....a co kogo obchodzi jak.....,komu wychodzi?
A teraz bedzie glosowanie ..(za slowem BIESZCZADY)
1 za
2 za
3 przeciw --nazwisko tego pana prosze!!!
ps
Wojtek --zdaje mi sie ze zdrobnieniem slowa poeta-- moze byc POECIONTKO -- to jest kochane dziecko poety z poetka :wink:
Joorgu¶, Ty to potrafisz wszystko podsumowaæ z klas± :lol:
Z czadowym :mrgreen: pozdrowieniem cze :)
Ooo Jabol - wróci³e¶. Jak bedziesz mia³ chwilke to uderz do mnie na gadu
eje, ej,ej - jaki "Daczu" ? Kurka ja Doczu jestem.
Bardzo nie lubiê u¿ywaæ nazwy "Daczu" ;-)
eje, ej,ej - jaki "Daczu" ? Kurka ja Doczu jestem. "sory" --nazw wlasnych sie nie zmienia --to tylko" literówka" (w nocy w "wannie " pisane) --juz poprawilem
"sory" --nazw wlasnych sie nie zmienia --to tylko" literówka" (w nocy w "wannie " pisane) --juz poprawilem Ehh ja siê nie gniewam i zdajê sobie sprawê z literówki. Pozwoli³em sobie tylko lu¼no poprawiæ moj± ksywkê
Lepiej nie poprawiaj! Mo¿e to prorocza literówka i w najbli¿szej przysz³o¶ci czeka Ciê, DACZU, jaka¶ fajna chata? :D
Fajna chata, to chata w Bieszczadach, i nie mia³bym nic naprzeciw aby taka kiedy¶ miec :-)
"A mnie to lotto..." :lol: :lol: :lol:
"A mnie to lotto..." me too -- ale znalazlem inne nazwy ktorymi mozna to zastapic
W Polsce diabe³ mia³ bogat± i d³ug± listê imion i przezwisk. Do popularnego szatana, czarta i BIESA dosz³y jeszcze: Demon, Lucyper, Kusiciel, Kaduk, Gniewnik, Kusy, Farel, Orkiusz, Opses, Loheli, Latwiec, Chejdasz, Koffel, Smilka, Harab-My¶liwiec, Po¿ar, Strojnat, Bieñ, Dymek, Rozbój, Bierka, Wicher, Szczebiot, Odmieniec, Fantazma, Wilko³ek, Wisad, Dyngus, Kiczka. W Polsce dzia³a³y tak¿e nieliczne diablice, które nazwano: Dziewanna, Murzana, Wenda, Jêdza, Ossoria, Chorzyca, Merkana.
Mnie siê podoba Koffel. Sporo ich widujê Pod Pulpitem :lol:
Mnie siê podoba Koffel mo¿e byæ , niez³a nazwa --a moja propozycja to :
wspania³e , niezapomniane rejony do których zawsze wracamy to nazwaæ - Bieszczady -Fantazma
intymne miejsca w Bieszczadach -- to Kusiciel
a niedostêpne i dziewicze rejony to Dziewanna
..to wszystko jest pochodne od Biesa
Uwielbiam slowotwórstwo. A to proszê bardzo: http://www.lady-jewel.mylog.pl , tylko nie popadnij w ekstazê :) ;) Naprawdê tego chcecie? :) :P
http://www.lady-jewel.mylog.pl , jessoooo :shock: :shock: :shock: ..to przebija wszystko..mo¿e zaczniemy tak pisaæ na forum? :lol: :lol:
..to przebija wszystko..mo¿e zaczniemy tak pisaæ na forum? --dobre ,ale nieeeeeeee-- to ju¿ nie s³owotwórstwo lecz jêzykotwórstwo
Anyczka mam my¶l, to by³by dobry temat na Twoj± prace magistersk±
pt" Tworzenie nowych jêzyków XXI -go wieku ,w dobie internetu i kulturu m³odzie¿owej" co¶ takiego --pomy¶l -ju¿ zacznij zbieraæ materia³y
Anyczka mam my¶l, to by³by dobry temat na Twoj± prace magistersk±
pt" Tworzenie nowych jêzyków XXI -go wieku ,w dobie internetu i kulturu m³odzie¿owej" co¶ takiego --pomy¶l -ju¿ zacznij zbieraæ materia³y Hehe....dziêki..nie g³upi pomys³....og³aszam konkurs na pomys³ na prace...ale jak na razie licencjack±..A co mi tam....co dwie g³owy to nie jedna :lol: :lol:
A co mi tam....co dwie g³owy to nie jedna no to pierwszy akapit --a ile ja sie naczyta³em tamtego.. -¿eby to napisac..............."Jeshche mam na plecah ¶ladhy po ³affkah " s pszystankooff s Fetliny po ¶ffientoffaniu.....
Hehe mo¿e wyda wam siê to ¶mieszne, ale mieszkam w Bieszczadach od urodzenia i s³owo "biesy" s³yszê poraz pierwsyz na tym forum tu i teraz <lol2> No có¿ mo¿e jestem zacofana albo któs skraca s³owo Bieszczady trocher wie¶niacko pa
od urodzenia i s³owo "biesy" s³yszê poraz pierwsyz na tym forum tu i teraz <lol2> Ju¿ Cie lubie :) Hehe - tak trzymaæ :)
<lol2> n oto znalza³am kumpla na forum haha
mieszkam w Bieszczadach od urodzenia i s³owo "biesy" s³yszê poraz pierwsyz na tym forum tu i teraz Korespondowa³em kiedy¶ s³u¿bowo z kolesiem z Rzeszowa i gdy napisa³em mu, ¿e "jadê w Biesy", zapyta³: "A gdzie to?!" :lol:
mieszkam w Bieszczadach od urodzenia i s³owo "biesy" s³yszê poraz pierwsyz na tym forum tu i teraz Korespondowa³em kiedy¶ s³u¿bowo z kolesiem z Rzeszowa i gdy napisa³em mu, ¿e "jadê w Biesy", zapyta³: "A gdzie to?!" :lol: Wiêc skoro nei tylko ja o takim ha¶le (haha) pierwsyz raz s³ysze to raczej nei jest ze mn± co¶ nie tak lecz z tym s³owem. Jest do¶æ wie¶niackie hehe chociaz nei mówie ¿e s³owo Bieszczady jakie¶ rewelacyjne hehe
chociaz nei mówie ¿e s³owo Bieszczady jakie¶ rewelacyjne hehe No to zmieñ sobie na inne hehe.
Jestem zwolennikiem u¿ywania prawid³owej nazwy BIESZCZADY - przepraszam -- ale to jest moje zdanie , wiem ¿e pisz±c biesy pisze siê krócej , ale wg mnie to nie usprawiedliwienie . Ciekawi mnie Wasze zdanie na ten temat
Dwa lata temu otwieraj±c dyskusjê na temat pisowni Bieszczady, a nie biesy, w sposób "delikatny" tak napisa³em jw.
Teraz po dwóch latach ju¿ nie jestem taki "delikatny" , po prostu jak czytam" biesy" w miejsce Bieszczady ,to chce mi siê rz... æ i zazwyczaj nie koñczê czytania takiego postu .
Czy jak kto¶ pisze o Sudetach to pisze sudeciki .. sudetki , czy o Tatrach , tatrki pisze, albo ¶wiêtoszki o ¦wiêtokrzyskich??
A tu na forum np. pisze kto¶ w jednym z post " Beskid ¯ywiecki .. Beskid Niski , a za chwilê pisze Bieski ..." czy to jest normalne ??
ps. wiem ,¿e niektórzy powiedz± ,¿e to moja sprawa... , tak moja, ale niech Ci którzy tak pisz± wiedz± ¿e innych to ¶mieszy (delikatnie pisz±c), z tego co wiem nie tylko mnie .
Jestem zwolennikiem u¿ywania prawid³owej nazwy BIESZCZADY - przepraszam -- ale to jest moje zdanie , wiem ¿e pisz±c biesy pisze siê krócej , ale wg mnie to nie usprawiedliwienie . Ciekawi mnie Wasze zdanie na ten temat
(...) jak czytam" biesy" w miejsce Bieszczady ,to chce mi siê rz... æ i zazwyczaj nie koñczê czytania takiego postu (...) Nic, tylko nie pozostaje nic innego jak zgodziæ siê z Tob±, chocia¿ muszê przyznaæ, ¿e te¿ raz mo¿e dwa razy zdarzy³o mi siê u¿yæ skrótu z powodu jak napisa³e¶ powy¿ej - Bo krócej.
a mnie sie podoba "biesy"!!! "bieski" juz mniej...
Biesy, bieski z ca³ym szacunkiem dla tak pisz±cych i mówi±cych kojarz± mi siê z infantylno¶ci±. Ziegnam Was, dobjej noæki. Raniutko idie w górki, na szlaczek z grupeczk±. Na Po³oninkê Wetliñsk± do chateczki puchateæka. Jak ja kocham bieski.
Swoj± drog± nie znoszê te¿ nazwy chatka puchatka.
ech.. swiat bylby duzo bardziej malowniczy gdyby ludzie byli mniej dorosli..
te¿ wolê bieszczady w Kapacikach bez chatki puchatka
Bym proponowa³ pisanie na forum s³owa "Bieszczady" tylko du¿ymi literami, ka¿da w nich w odrêbnym kolorze, ustalonym drog± g³osowania, za nieprzestrzeganie rytua³u ban na 50 lat, oraz odrêbne emoty, obowi±zkowe, zwi±zane z u¿yciem tego¿ s³owa, np. "bieszczadnik" w pozycji klêcz±cej, czy bardziej zaawansowan± : "bieszczadnik" nadal na klêczkach, ale z trzepniêciem o glebê czo³em (max.5 x).
Bym proponowa³ pisanie na forum s³owa "Bieszczady" tylko du¿ymi literami.... Nie chodzi o to ... przecie¿ to jest nazwa w³asna i nale¿y pisaæ tak jak jest nazwana , nie chodzi te¿ o zdrobnienie , ale o "przekrêt" biesy, przekrêt zrobiony kiedy¶ przez "kogo¶ " (AP) tylko dla celu typowo komercyjnego.
(zdrobnienie od Bieszczady - to Bieszczadki).
To tak jakby napisaæ ,¿e chris jest z pyrlandii,;)
ps. je¿eli komu¶ nazwa Bieszczady wydaje siê za d³uga do pisania , to mo¿na pisaæ "B"
ps.2 chris widzê na Twoim opisie ,¿e Ty te¿ jeste¶ ju¿ "bieszczadnikiem" --i do tego z pyrlandii :-)
ogólnie przychylam siê ku Twemu stwierdzeniu - nale¿a³o by pisaæ "Bieszczady", w "Bieszczadach", nadto z "Bieszczadów", jak uwa¿am. Mnie np. wkurza forma "ten Bieszczad", ale có¿ ... Wiem, kto lansuje "Biesy", uparcie i wbrew.
Poniewa¿ to oftopik, pozwolê sobie napisaæ i to, i¿ szoku dozna³em, gdy po którym¶ mym smêtnym poscie zobaczy³em pod nickiem mym : "bieszczadnik." I da³em temu memu zniesmaczeniu/zdziwieniu wyraz na tym forum ;-).
Co do pyrlandii - to przesz³o¶æ odleg³a jest - prym w prod. pyrek wiedzie od lat warszawskie... rzut oka do rocznika statyst. starcza. Pozdrawiam.