bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
czy bardzo zasypane szlaki? które przetarte? g³ównie rozchodzi siê o okolice tarnicy i caryñskiej. by³ kto mo¿e ostatnio?
Nie wiem jak teraz jest w biesach ale jakby¶ jecha³ przez rzeszów to dosypa³o nam do¶æ du¿o ¶niegu. A w biesach jest z regu³y to co u nas razy dwa :lol:
Wczoraj portal Wyborczej doniós³, ¿e pêtla bieszczadzka jest nieprzejezdna, o ile pamiêtam - w okolicach Wetliny i Komañczy. To co siê musi dziaæ na szlakach?! :shock:
dziêki,
trzeba przeczekaæ w takim razie.
sam dojazd jest w tej chwili cie¿ki.dzisiaj pó³ dnia sypa³o.Po sezonie szlaki moga juz byc zasypane o tych bocznych nie wspominajac...Ale nie zniechecaj siê :D warto czasem sie pomordowaæ ¿eby na szczycie zachwycaæ siê zimowymi widokami. Acha... Grubo¶c pokruywy jest te¿ zale¿na od miejsca w które jedziesz zawsze najwiecej jest w okol po³onin gdy w tym samym czasie np na ¯ukowie mo¿e byæ ¶niegu po kostki albo wcale...Pozdrawiam :D
np na ¯ukowie mo¿e byæ ¶niegu po kostki Eeee :) Dzi¶ rozmawia³em z moj± mam±, która mieszka w Czarnej i tylko w nocy spad³o oko³o 0,5 metra ¶wie¿ego ¶niegu :)
Przypuszczam, ¿e w szczytowych partiach po³onin jest oko³o 2 metry ¶niegu.
Doprawdy trzeba byæ nawiedzonym aby w tamte okolice sie wybieraæ.
Przypuszczam, ¿e w szczytowych partiach po³onin jest oko³o 2 metry ¶niegu.
Doprawdy trzeba byæ nawiedzonym aby w tamte okolice sie wybieraæ. Wiechu nie przesadzaj z tym "nawiedzeniem". :wink: Osobi¶cie bywa³em w górach(Tatry,Babia Góra,Beskid S±decki) gdy zimy by³y o wiele wiêksze(mam na my¶li opad ¶niegu) Wszysytko zale¿y od twojego przygotowania fizycznego,ekwipunku a przede wszystkim od...pokory wzglêdem gór :!:
Pozdrawiam Serdecznie
Dzieki Wiechu :D
Pokora wskazana, choæ czasem siê s³yszy, ¿e Bieszczady, to kapu¶ciane góry.
Nawet przy mniejszej pokrywie ¶nie¿nej GOPR wiele razy poszukiwa³ ¶mia³ków
takich eskapad.
Pozdrawiam
Jesli kto¶ jest dobrze przygotowany do chodzenia po górach w takich warunkach, to jego wola. Niestety faktycznie czêsto zdarzaj± siê przypadki ewidentego braku rozs±dku - patrz link poni¿ej.
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35056,2593773.html
noo... Rzeczywiscie...Takich przypadków mo¿na przytoczyæ jeszcze wiele...Bieszczady to wcale nie kapusciane góry, zw³aszcza zim±, gdy czasy przej¶c wielokrotnie wyd³uzaj± sie w stosunku do tych, które s± na drogowskazach PTTK. Czesto wprowadzaja w b³ad "tych co pierwszy raz w zimie".Mo¿e powinno sie je wymieniac na zimê albo chocia¿ dodawaæ tabliczkê ostrzegawcz± ¿e czasy przej¶æ nie dot zimy? W zesz³ym roku spotka³em grupkê która wychodzi³a w góry o godz 11 (!)... Moja taktowna uwaga nie spotka³a siê ze zrozumieniem...A potem wystarzczy zwichnieta noga, zawiany szlak czy zwyk³e zmêczenie...I ju¿ GOPRowcy maj± zapewnione d³ugie spacery na ¶wie¿ym powietrzu w poszukiwaniu bo¿ych sierot...Jestem za tym ¿eby kazdy jad±cy w góry mia³ wykupione ubezpieczenie co¶ jak oc w aucie, z którego by³yby zwracane koszty akcji ratunkowych. Nasi politycy kartkuj± z wypiekami na twarzach najnowsze oferty odrzutowców dyspozycyjnych dla siebie, a tymczasem nasi dzielni ratownicy z sanoka musza lataæ poczciwym "micha³kiem" starszym od wielu forumowiczów.. :? Generalnie na razie ka¿dy idzie w góry na swoja odpowiedzialno¶æ, gorzej jesli nie jest odpowiedzialny...
Pomys³ z "OC" w górach nie jest g³upi, pod warunkiem, ¿e nie bêd± to jakie¶ du¿e kwoty- trzeba pamiêtaæ, ¿e w tym uk³adzie rozs±dna wiêkszo¶æ bêdzie siê sk³ada³a przewa¿nie na pokrycie kosztów nierozs±dku paru osób. Chocia¿ z drugiej strony nieszczê¶cie mo¿e przydarzyæ siê ka¿demu z nas, pomimo zachowania ostro¿no¶ci. Mo¿e warto by³oby wliczyæ cenê takiego ubezpieczenia w op³atê za wstêp do BdPN?
Bieszczady to wcale nie kapusciane góry, zw³aszcza zim±, gdy czasy przej¶c wielokrotnie wyd³uzaj± sie w stosunku do tych, które s± na drogowskazach PTTK. ¦WIÊTE S£OWA
Postrzeganie Bieszczadów ZIM¡, zw³aszcza przez m³odych turystów, którzy tu przybyli pierwszy raz, bywa³o i jest czêsto lekcewa¿±ce.
Bo przecie¿ widoczne górki s± blisko (widziane z do³u) a na dodatek niziutkie.
Ksiêga wypraw bieszczadzkiego GOPR zawiera wiele opisów wypraw ratunkowych zim± po ludzi, którzy wykazali siê du¿± doz± lekkomy¶lno¶ci, a ju¿ na pewno ca³kowitym brakiem wyobra¿ni. Nadmieñmy, ¿e kilka z nich zakoñczy³o siê ¶mierci±.
A oto dwa pierwsze z brzegu zwyczajne przyk³ady braku wyobra¼ni (jak i wyrypiarze z tego forum znam ich trochê wiêcej).
Styczeñ 2005. Dzieñ by³ w miarê ³adny, ju¿ siê ¶ciemnia, podwo¿ê z Kalnicy do Wetliny trzech m³odych ludzi. Wygl±daj± na zmordowanych, na oko 17-18 lat, wysportowani. Ubrani w d¿insy, dosyæ lekkie kurtki, buty liche, takie "zimowe" z supermarketu, ¯ADNEGO plecaczka.
Rozmowa:
A wie pan, zgubili¶my siê w górach.
A gdzie byli¶cie ? Na Smereku, strasznie g³êboki ¶nieg.
A mieli¶cie ze sob± mapê ? Nie !!!
A czekoladê (o co¶ do jedzenia i termos z herbat± ju¿ nie pytam) ? Nie ! A telefon komórkowy ? Nie ! Nie staæ nas jeszcze.
Bardzo powa¿nie mówiê im o niebezpieczeñstwach zimowych wy¶æ w góry, podajê podstawowe zasady, dla wzmocnienia efektu opowiadam historiê zamarzniêcia na Szerokim Wierchu znanego przewodnika warszawskiego SKPB. Myslê, ¿e co¶ do nich trafi³o.
Kilka lat temu - rozmawia³em z cz³owiekiem po fakcie. Prawdziwy survival-owiec, po wielu samotnych przej¶ciach zimowych, b. dobrze wyposa¿ony, lecz bez namiotu.
Zima, cz³owiek przyjecha³ nocnym poci±giem z W-wy, autobusem do Do³¿ycy i ok. 15.00 postanawia przej¶æ szlakiem przez Falow± do schroniska w Jaworcu.
Pogoda z³a - pe³ne zachmurzenie, spory wiatr (ale przecie¿ szlak idzie w lesie, nie bêdzie uci±¿liwy), sypie ¶nieg, momentami do¶æ obfity.
Po kilku godzinach marszu w g³ebokim ¶niegu cz³owiek gubi szlak (co nie jest specjalnie trudne w lesie), po kilku wywrotkach podczas forsowania jarów gubi kompas, czuje narastaj±ce zmêczenie (ca³onocna jazda poci±giem + wysi³ek + wych³odzenie) jest przemoczony i kompletnie nie wie nic o kierunkach ¶wiata (normalka w takich warunkach bez kompasu).
Decyduje siê rozpaliæ ognisko, jednak kostki paliwa (mia³) nie potrafi± rozpaliæ nawet suchych ga³azek pokrytych szadzi±. Czuje narastaj±c± senno¶æ i zmêczenie.
Lecz MIA£ KOMÓRKÊ!!! Postanawia zrezygnowaæ z dumy wyrypiarza i dzwoni do GOPR-u ok. 21.00. W miêdzyczasie udaje mu siê rozpaliæ ognisko przy pomocy palnika gazowego, posz³a prawie ca³a ma³a butla (mia³, lecz zwa¿my na niebezpieczeñstwo wybuchu butli przy manipulowania przy rozpalaj±cym siê ognisku).
GOPR dotar³ do niego przed pó³noc±, by³ ju¿ w dosyæ marnym stanie (zna³em relacje kolegów z GOPR-u).
Na moje pytanie nazajutrz (przypadkowo go podwozi³em), czy dalej bêdzie chodzi³ samotnie po Bieszczadach zim± odpowiedzia³ - oczywi¶cie, to jest najfajniejsze.
Potrzeba ci±g³ej EDUKACJI w zakresie przestrzegania podstawowych standardów w zakresie ekwipunku, zachowañ oraz mo¿liwych niebezpieczeñstw podczas zimowych przej¶æ nawet w niskich górach jest oczywista.
To forum tylko przegl±da bardzo wielu "go¶ci", chodzi mi zw³aszcza o tych m³odych, bez do¶wiadczenia turystycznego. A mo¿e uruchomiæ TEMAT z motywem przewodnim "zimowe przej¶cia w Bieszczadach - standardy i ciekawe do¶wiadczenia". Wiedza i niebagatelne do¶wiadczenia wielu aktywnych forumowiczów (to widaæ po postach w ró¿nych w±tkach tematycznych) mog³yby s³u¿yæ tej w³a¶nie edukacji (nic tak nie uczy jak dobry przyk³ad), a poza tym by³oby to naprawdê bardzo ciekawe.
POZDRAWIAM rozs±dnych i do¶wiadczonych
Jestem za tym ¿eby kazdy jad±cy w góry mia³ wykupione ubezpieczenie Popieram w stu procentach.Polska chyba jako jedyny kraj w Europie(oczywi¶cie E.Zachodniej) nie ma urególowanej kwestii ubezpieczeñ w górach.Ci±gle siê o tym mówi,ale nic w tej kwestii siê nie robi.Nie wiem tylko czy "lobbing" w tej kwestii jest zbyt ma³y(np.ze strony s³u¿b takich jak gopr,topr itd) czy po prostu jak zwykle nikomu na tym nie zale¿y bo i tak nie ma odpowiednich ¶rodków i nie ma szans na urególowanie tej kwesti :?:
Pozdrawiam serdecznie.
O ile pamiêtam to ju¿ w latach osiemdziesi±tych temat górskich ubezpieczeñ by³ w GOPR bardzo ¿ywo dyskutowany i niew±tpliwie by³y jakie¶ próby przekazywania stanowiska w³adz GOPR-u wy¿ej.
Jednak pomimo miru i uznania jakim TOPR i GOPR cieszy siê w spo³eczeñstwie oraz bezwzglêdnej konieczno¶ci uregulowania tej sprawy "si³a lobbingowa" tych organizacji jest ¿adna.
Dla TOPR-u i GOPR-u kwestia tych ubezpieczeñ ma zasadnicze znaczenie. Wi±¿e siê z mo¿liwo¶ci± zwrotu kosztów akcji ratunkowych (zawsze bardzo wysokich) od instytucji ubezpieczeniowych oraz sponsorowania przez nie zakupów sprzêtu ratowniczego.
Przy mizerii w³asnych bud¿etów TOPR-u i grup regionalnych GOPR-u oraz od zawsze zmniejszaj±cych siê dotacjach z bud¿etu pañstwa na ich dzia³alno¶æ utrzymanie w³a¶ciwego poziomu dzia³añ ratowniczych musi byæ nadrabiane po¶wiêceniem ratowników.
Sytuacja poprawi³a siê trochê w ostatnich latach, ale to tylko dziêki nabyciu przez w³adze poszczególnych grup regionalnych nadzwyczajnych umiejêtno¶ci w wynajdywaniu sponsorów.
Na marginesie ubezpieczeñ - czy np.na dy¿urce GOPR w Ustrzykach Górnych by³a i jest w ostatnich latach jakakolwiek reklama polskich (w teorii) firm ubezpieczeniowych? co ¶wiadczy³oby, ¿e sponsoruj± GOPR.
Wiêc jaka jest PRZYCZYNA ? Po prostu na takich ubezpieczeniach nie mo¿na by³oby ZAROBIÆ (lub bardzo niewiele), poniewa¿ ze wzglêdów spo³ecznych te ubezpieczenia musia³yby byæ bardzo TANIE.
Ot i ca³e wyja¶nienie wiêkszej si³y lobby ubezpieczeniowego od wszystkich innych rozs±dnych.
Problem ubezpieczeñ nie jest prosty do rozwi±zania. S± oczywi¶cie kraje gdzie jest to jako¶ rozwi±zane. Ale nie tyle w kontek¶cie ubezpieczenia od odpowiedzialno¶ci cywilnej z tytu³u pobytu w górach, ale raczej z racji do¶æ powszechnego takiego ubezpieczenia od odpowiedzialno¶ci w tych dziedzinach, gdzie nie ma OC obowi±zkowego . Bo jak np. zdefiniowaæ co to s± te góry, gdzie istnieje obowi±zek ubezpiueczenia OC? Czy np. wybieraj±c siê na Tarnicê musimy siê ubezpieczyæ a id±c do Sianek ju¿ nie ? My¶lê ¿e problem nie d³ugo rozwi±¿e siê sam, gdy wzorem zachodnim upowszechni± siê procesy cywilne o wszystko/ najpierw s±dy musz± przy¶pieszyæ/, jako antidotum rozwinie siê nawyk zawierania ubezpieczenia od czego siê tylko da.
Po prostu na takich ubezpieczeniach nie mo¿na by³oby ZAROBIÆ To nie tak.
Ka¿dy mo¿e ubezpieczyæ siê od NW ( grupy obowi±zkowo), w dowolnej firmie ubezpieczeniowej. I jak taki delikwent po³amie nagi, rêce, odmrozi uszy to ubezpieczyciel wyp³aci poszkodowanemu pieni±dze, pokryje koszty leczenia itd, w zale¿no¶ci od rodzaju polisy. Je¿eli koszty akcji ratowniczej TOPR, GOPR pokrywa³by ubezpieczony, to polisa by zwraca³a, tak jak np pobyt w szpitalu, dodatkowe zabiegi i lekarstwa - (niektóre ubezpieczenia NW i zdrowotne) niezale¿nie od ZUS. Ale GOPR i TOPR nie wystawiaj± faktur za akcje ratownicze. Nie wiem jak teraz, ale kiedy¶ pogotowie wystawia³o rachunki za nieuzasadnione wezwanie. Chyba zrezygnowano z tego, bo ludzie bali siê dzwoniæ po lekarza. Je¿eli TOPR i GOPR w³±czone by by³y do systemu ratownictwa, mog³y by byæ finansowane ze ¶rodków NFZ
D³ugi
To nie tak. Przy ca³ym szacunku do wszystkiego, co pisze na forum D³ugi nie rozumiem "co nie tak" w braku jakiegokolwiek zainteresowania towarzystw ubezpieczeniowych problemem ubezpieczeñ, nazwijmy je ogólnie "górskich".
A ju¿ najmniejszym problemem by³oby dla TOPR i GOPR wystawianie faktur - ka¿da grupa prowadzi samodzieln± gospodarkê finansow±, z wszystkimi mo¿liwo¶ciami siê z tym wi±¿±cymi.
Problem ubezpieczeñ nie jest prosty do rozwi±zania. S± oczywi¶cie kraje gdzie jest to jako¶ rozwi±zane Racja, ¿e nie jest prosty, ale s± tym samym przyk³ady, które mo¿na by³oby dostosowaæ do naszej specyfiki spo³eczno-gospodarczej. Czy wprowadzenie takich ubezpieczeñ w tych krajach jest zwi±zane wy³acznie z nadgorliwo¶ci±? Bo w zasadzie wiêkszego problemu nie ma (tak jak u nas). TOPR i GOPR s± na ka¿de zawo³anie, a czy maj± potrzebny sprzêt i ¶rodki to nie jest najwa¿niejsze. Spo³eczny szacunek i uznanie powinny im wystarczyæ.
Dalej twierdzê, ¿e towarzystwom ubezpieczeniowym ten problem "wisi" z powodu podstawowego - potencjalnie niskiej rentowno¶ci takich ubezpieczeñ w polskich warunkach.
Jeszcze raz powo³am siê na przyk³ad bieszczadzkiego GOPR - widaæ sponsoring Plusa, Stotoilu, ¯ywca (nie wiem czy ostatnio), co ¶wiadczy³oby, ¿e firmy te niew±tlpiwie s± o wiele bardziej zwi±zane z problematyk± ochrony ¿ycia ni¿ np. PZU czy WARTA, nie mówi±c o mniejszych.
Od 2004 r. GOPR znajduje siê w systemie zintegrowanego ratownictwa... No ale ten wyraz na „f” to tak nie bardzo :)... czasami szyny na wyci±gi podwo¿±.
Od jaki¶ 2 – 3 lat sponsorem GOPRu jest FinLife (firma ubezpieczeniowa)... mi oferuje goprowc± swoje us³ugi.
I tu masz Racje Pulpicie... Góry to miejsce podwy¿szonego ryzyka, a wiêc tym samym stawki ubezpieczeniowe równie¿ rosn±... nie ka¿dego by³oby staæ na co¶ takiego, lub inaczej: nie ka¿d± firmê ubezpieczeniow± by³oby staæ na atrakcyjn± ofertê w tym segmencie ubezpieczeñ.
Je¿eli chodzi o ¶mig³o (LPR) to lata tylko w dzieñ i przy dobrej pogodzie... wiêkszo¶æ akcji GOPRu jest w nocy i przy bardzo z³ej pogodzie.
Kilka porad praktycznych:
Na stronie: www.gopr.pl znajduj± siê aktualne warunki pogodowe w Bieszczadach (klikn±æ na zak³adkê pogoda).
Do GOPRu s± dwa darmowe telefony:
- 985
- 0601-100-300
Je¶li chcecie uzyskaæ jaki¶ szczegó³owych informacji np. na temat warunków na szlakach w Bieszczadach, warunkach na wyci±gach zawsze mo¿na zadzwoniæ do centrali GOPR:
- (013) 4632204
Info aktualne:
Jest 3 stopieñ zagro¿enia:
„na wielu stromych stokach pokrywa ¶niegowa jest utrwalona tylko umiarkowanie lub s³abo wyzwolenie lawiny jest prawdopodobne ju¿ przy ma³ym obci±¿eniu dodatkowym przede wszystkim na okre¶lonych stromych stokach; od przypadku do przypadku mo¿liwe jest samorzutne schodzenie ¶rednich b±d¼ tak¿e pojedynczych du¿ych lawin poruszanie siê wymaga do¶wiadczenia oraz posiadania zdolno¶ci do lawinoznawczej oceny sytuacji; obszar mo¿liwo¶ci poruszania siê zostaje ograniczony rejonami zagro¿eñ”
czyli:
- nie chodziæ pod nawisami
- nie wchodziæ na nawisy
- uwa¿aæ w „kot³ach”
- Informacje wszêdzie podaj± ¿e jest od 1 do 2 metrów na po³oninach to prawda, ale miejscami ¶nieg jest tak wywiany ¿e st±paj±c nawet w nartach czy rakietach zapadamy siê w borówkach... trzeba szukaæ miejsc którymi da siê przej¶æ bo inaczej bêdzie siê robi³o 100m na godzinê (uwaga: nie robiæ tego kosztem bezpieczeñstwa w³asnego i innych ludzi!)
- Jak wiadomo na zimnie bateria komórki po prostu szybciej pada dlatego wychodz±c w góry najlepiej trzymaæ komurke w jakim¶ ciep³ym miejscu i mieæ j± na ful na³adowan±.
- W momencie zauwa¿enia schodz±cej lawiny zawiadomiæ GOPR (byæ mo¿e „to” co j± wywo³a³o jest pod t± lawin±)
By³em w Dol Górnego Sanu od 6 do 9 marca: drogi od¶nie¿one, nawet niektóre stokówki, szlak na Bukowe Berdo z Mucznego przeciera³em na rakietach. Ciê¿ko. Ale piêknie.
Poci±gnê jeszcze temat firm ubezpieczeniowych. Nie mieszajmy pojêæ. Ja i grupa m³odzie¿y, któr± prowadzê, jeste¶my ubezpieczeni od NW w kilku firmach: w pracy w ramach zbiorowego ubezpieczenia, indywidualnie, przy okazji komunikacyjnego i jako wycieczka. W razie wypadku, w zale¿no¶ci od klasy ubezpieczenia dostanê odpowiedni poziom ¶wiadczenia. I czy udzieli mi pomocy stra¿ak, policjant, lekarz, ratownik GOPR, nie zmienia to mojej sytuacji ubezpieczonego. I wykupienie ubezpieczenia nie wp³ywa na sytuacjê stra¿aka, policjanta lekarza i ratownika. Mo¿e oczywi¶cie Warta, PZU lub ktokolwiek inny kupiæ i utrzymywaæ w gotowo¶ci ¶mig³owiec dla Bieszczadzkiej Grupy GOPR. I bêdzie to kosztowna kampania reklamowa ( bardzo po¿yteczna dla nas i ma³o skuteczna dla sponsora). Jak rozumiem chcia³by¶ jakiej¶ specjalnej formy ubezpieczenia NW, z której czê¶æ sk³adki odprowadzana by by³a dla ratowników. Mo¿na, tyko po co dodatkowo mieszaæ w to po¶rednika. Ustanowiæ bilet - podatek w góry i odprowadzaæ bezpo¶rednio do GOPR, TOPR. Mia³o ju¿ byæ tak, ¿e czê¶æ dochodów Parku z biletów mia³a byæ odprowadzana do GOPR. O tyle s³uszne, ¿e nie potrzeba by 2 budek z inkasentami.
Reszta jest czyst± ekonomi±.
Pozdrawiam
D³ugi
By³em w Dol Górnego Sanu od 6 do 9 marca: drogi od¶nie¿one, nawet niektóre stokówki, szlak na Bukowe Berdo z Mucznego przeciera³em na rakietach. Ciê¿ko. Ale piêknie. Spotka³e¶ kogo¶ "na szlaku"? Ja wybieram siê w Bieski na prze³omie marca i kwietnia(zaraz po ¶wiêtach) i po cichu liczê na to...¿e bêde tam sam :!:
Pozdrawiam serdecznie. :wink:
Spotka³e¶ kogo¶ "na szlaku"? Ja wybieram siê w Bieski na prze³omie marca i kwietnia(zaraz po ¶wiêtach) i po cichu liczê na to...¿e bêde tam sam :!:
Pozdrawiam serdecznie. :wink: No nie bardzo ja tez wtedy bede ;) mozemy gdzies natknac sie na siebie ;)
Ustanowiæ bilet - podatek w góry i odprowadzaæ bezpo¶rednio do GOPR, TOPR. Mia³o ju¿ byæ tak, ¿e czê¶æ dochodów Parku z biletów mia³a byæ odprowadzana do GOPR. O tyle s³uszne, ¿e nie potrzeba by 2 budek z inkasentami. Akurat tak jest i¿ 15 % wp³ywów parki z terenów górskich s± zobowi±zane odprowadzaæ na rzecz GOPR i TOPR. Tylko zdaje siê z realizacj± tego zapisu ustawy o ochronie przyrody na razie jest kiepsko, nie znam szczegó³ów, po lekturze ustawy domy¶lam siê iz zapewne jak to u nas brakuje przepisów wykonawczych. Oczywi¶cie wiêkszo¶æ z nas jest objêtych róznego rodzaju ubezpieczeniami od nastêpstw nieszczê¶liwych wypadków np. ró¿ne ubezpieczenia grupowe czy ubezpieczenia zwi±zane z posiadaniem rachunku bankowego itp. Z tym ¿e takie ubezpieczenia standartowo obejmuj± procenty uszczerbku na zdrowiu a nie koszty poniesione w zwi±zku z ratowaniem tych pozosta³ych procentów. Jak do tej pory ka¿dy obywatel ma prawo byc ratowany w sytuacji zagro¿enia jego zdrowia, ¿ycia a nawet mienia / stra¿ po¿arna/ zupe³nie bezp³atnie. GOPR jest w³±czony w system ratownictwa, problem w tym i¿ zapewne ¶rodki przeznaczane z bud¿etu s± zbyt ma³e. Oczywi¶cie w zwi±zku z wypadkiem w górach mo¿e rodziæ siê te¿ odpowiedzialno¶æ cywilna za szkody "osobowe" lub maj±tkowe, od tego oczywi¶cie mo¿na siê ubezpieczyæ . Natomiast nie mo¿na ubezpieczyæ siê od kosztów przewiezienia do szpitala po z³amaniu nogi na Krzemieniu, podobnie jak i w zwi±zku z podobnym zdarzeniem na ul. 3 Maja w Rzeszowie. Inna sprawa z samym leczeniem w szpitalu, jesli nie jest sie objêtym ubezpieczeniem w NFZ trzeba oczywi¶cie pó¿niej p³aciæ na gips itd.
Spotka³e¶ kogo¶ "na szlaku"? Tak. Ku wielkiemu zdziwieniu, spotka³em na ¿ó³tym szlaku na Bukowe Berdo dwóch gostków, którzy w³a¶nie stamt±d wracali. Twierdzili, ¿e dzieñ wcze¶niej wyszli z Ustrzyk, nocowali na górze (a wia³o tam nieprzeciêtnie :) no i sobie zeszli do Mucznego.
Poza tym przez 3 dni w Dol. Górnego Sanu nie spotka³em nikogo poza miejscowymi.
I dobrze.
Eeee Dzi¶ rozmawia³em z moj± mam±, która mieszka w Czarnej i tylko w nocy spad³o oko³o 0,5 metra ¶wie¿ego ¶niegu Sz³am wczoraj i dzi¶ od siebie do Polany-2,5 km ¶nieg miejscami po pas - masakra.
A Bieszczady Wysokie? Mo¿na zapomnieæ!!! Bez szans!!!
Oby do wiosny!Pozdrawiam
Karolina
No nie bardzo ja tez wtedy bede mozemy gdzies natknac sie na siebie Jak wszystko pójdzie po mojej my¶li (tzn. jak wyjazd wypali) dam znaæ kiedy i gdzie mam zamiar wêdrowaæ.Nie jestem wilkiem,nie bojê siê ludzi(chocia¿ preferujê samotne wêdrowanie)wiêc byæ mo¿e gdzie¶ siê spotkamy :wink:
Pozdrawiam serdecznie
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Nie wiem jak teraz jest w biesach ale jakby¶ jecha³ przez rzeszów to dosypa³o nam do¶æ du¿o ¶niegu. A w biesach jest z regu³y to co u nas razy dwa :lol:
Wczoraj portal Wyborczej doniós³, ¿e pêtla bieszczadzka jest nieprzejezdna, o ile pamiêtam - w okolicach Wetliny i Komañczy. To co siê musi dziaæ na szlakach?! :shock:
dziêki,
trzeba przeczekaæ w takim razie.
sam dojazd jest w tej chwili cie¿ki.dzisiaj pó³ dnia sypa³o.Po sezonie szlaki moga juz byc zasypane o tych bocznych nie wspominajac...Ale nie zniechecaj siê :D warto czasem sie pomordowaæ ¿eby na szczycie zachwycaæ siê zimowymi widokami. Acha... Grubo¶c pokruywy jest te¿ zale¿na od miejsca w które jedziesz zawsze najwiecej jest w okol po³onin gdy w tym samym czasie np na ¯ukowie mo¿e byæ ¶niegu po kostki albo wcale...Pozdrawiam :D
np na ¯ukowie mo¿e byæ ¶niegu po kostki Eeee :) Dzi¶ rozmawia³em z moj± mam±, która mieszka w Czarnej i tylko w nocy spad³o oko³o 0,5 metra ¶wie¿ego ¶niegu :)
Przypuszczam, ¿e w szczytowych partiach po³onin jest oko³o 2 metry ¶niegu.
Doprawdy trzeba byæ nawiedzonym aby w tamte okolice sie wybieraæ.
Przypuszczam, ¿e w szczytowych partiach po³onin jest oko³o 2 metry ¶niegu.
Doprawdy trzeba byæ nawiedzonym aby w tamte okolice sie wybieraæ. Wiechu nie przesadzaj z tym "nawiedzeniem". :wink: Osobi¶cie bywa³em w górach(Tatry,Babia Góra,Beskid S±decki) gdy zimy by³y o wiele wiêksze(mam na my¶li opad ¶niegu) Wszysytko zale¿y od twojego przygotowania fizycznego,ekwipunku a przede wszystkim od...pokory wzglêdem gór :!:
Pozdrawiam Serdecznie
Dzieki Wiechu :D
Pokora wskazana, choæ czasem siê s³yszy, ¿e Bieszczady, to kapu¶ciane góry.
Nawet przy mniejszej pokrywie ¶nie¿nej GOPR wiele razy poszukiwa³ ¶mia³ków
takich eskapad.
Pozdrawiam
Jesli kto¶ jest dobrze przygotowany do chodzenia po górach w takich warunkach, to jego wola. Niestety faktycznie czêsto zdarzaj± siê przypadki ewidentego braku rozs±dku - patrz link poni¿ej.
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35056,2593773.html
noo... Rzeczywiscie...Takich przypadków mo¿na przytoczyæ jeszcze wiele...Bieszczady to wcale nie kapusciane góry, zw³aszcza zim±, gdy czasy przej¶c wielokrotnie wyd³uzaj± sie w stosunku do tych, które s± na drogowskazach PTTK. Czesto wprowadzaja w b³ad "tych co pierwszy raz w zimie".Mo¿e powinno sie je wymieniac na zimê albo chocia¿ dodawaæ tabliczkê ostrzegawcz± ¿e czasy przej¶æ nie dot zimy? W zesz³ym roku spotka³em grupkê która wychodzi³a w góry o godz 11 (!)... Moja taktowna uwaga nie spotka³a siê ze zrozumieniem...A potem wystarzczy zwichnieta noga, zawiany szlak czy zwyk³e zmêczenie...I ju¿ GOPRowcy maj± zapewnione d³ugie spacery na ¶wie¿ym powietrzu w poszukiwaniu bo¿ych sierot...Jestem za tym ¿eby kazdy jad±cy w góry mia³ wykupione ubezpieczenie co¶ jak oc w aucie, z którego by³yby zwracane koszty akcji ratunkowych. Nasi politycy kartkuj± z wypiekami na twarzach najnowsze oferty odrzutowców dyspozycyjnych dla siebie, a tymczasem nasi dzielni ratownicy z sanoka musza lataæ poczciwym "micha³kiem" starszym od wielu forumowiczów.. :? Generalnie na razie ka¿dy idzie w góry na swoja odpowiedzialno¶æ, gorzej jesli nie jest odpowiedzialny...
Pomys³ z "OC" w górach nie jest g³upi, pod warunkiem, ¿e nie bêd± to jakie¶ du¿e kwoty- trzeba pamiêtaæ, ¿e w tym uk³adzie rozs±dna wiêkszo¶æ bêdzie siê sk³ada³a przewa¿nie na pokrycie kosztów nierozs±dku paru osób. Chocia¿ z drugiej strony nieszczê¶cie mo¿e przydarzyæ siê ka¿demu z nas, pomimo zachowania ostro¿no¶ci. Mo¿e warto by³oby wliczyæ cenê takiego ubezpieczenia w op³atê za wstêp do BdPN?
Bieszczady to wcale nie kapusciane góry, zw³aszcza zim±, gdy czasy przej¶c wielokrotnie wyd³uzaj± sie w stosunku do tych, które s± na drogowskazach PTTK. ¦WIÊTE S£OWA
Postrzeganie Bieszczadów ZIM¡, zw³aszcza przez m³odych turystów, którzy tu przybyli pierwszy raz, bywa³o i jest czêsto lekcewa¿±ce.
Bo przecie¿ widoczne górki s± blisko (widziane z do³u) a na dodatek niziutkie.
Ksiêga wypraw bieszczadzkiego GOPR zawiera wiele opisów wypraw ratunkowych zim± po ludzi, którzy wykazali siê du¿± doz± lekkomy¶lno¶ci, a ju¿ na pewno ca³kowitym brakiem wyobra¿ni. Nadmieñmy, ¿e kilka z nich zakoñczy³o siê ¶mierci±.
A oto dwa pierwsze z brzegu zwyczajne przyk³ady braku wyobra¼ni (jak i wyrypiarze z tego forum znam ich trochê wiêcej).
Styczeñ 2005. Dzieñ by³ w miarê ³adny, ju¿ siê ¶ciemnia, podwo¿ê z Kalnicy do Wetliny trzech m³odych ludzi. Wygl±daj± na zmordowanych, na oko 17-18 lat, wysportowani. Ubrani w d¿insy, dosyæ lekkie kurtki, buty liche, takie "zimowe" z supermarketu, ¯ADNEGO plecaczka.
Rozmowa:
A wie pan, zgubili¶my siê w górach.
A gdzie byli¶cie ? Na Smereku, strasznie g³êboki ¶nieg.
A mieli¶cie ze sob± mapê ? Nie !!!
A czekoladê (o co¶ do jedzenia i termos z herbat± ju¿ nie pytam) ? Nie ! A telefon komórkowy ? Nie ! Nie staæ nas jeszcze.
Bardzo powa¿nie mówiê im o niebezpieczeñstwach zimowych wy¶æ w góry, podajê podstawowe zasady, dla wzmocnienia efektu opowiadam historiê zamarzniêcia na Szerokim Wierchu znanego przewodnika warszawskiego SKPB. Myslê, ¿e co¶ do nich trafi³o.
Kilka lat temu - rozmawia³em z cz³owiekiem po fakcie. Prawdziwy survival-owiec, po wielu samotnych przej¶ciach zimowych, b. dobrze wyposa¿ony, lecz bez namiotu.
Zima, cz³owiek przyjecha³ nocnym poci±giem z W-wy, autobusem do Do³¿ycy i ok. 15.00 postanawia przej¶æ szlakiem przez Falow± do schroniska w Jaworcu.
Pogoda z³a - pe³ne zachmurzenie, spory wiatr (ale przecie¿ szlak idzie w lesie, nie bêdzie uci±¿liwy), sypie ¶nieg, momentami do¶æ obfity.
Po kilku godzinach marszu w g³ebokim ¶niegu cz³owiek gubi szlak (co nie jest specjalnie trudne w lesie), po kilku wywrotkach podczas forsowania jarów gubi kompas, czuje narastaj±ce zmêczenie (ca³onocna jazda poci±giem + wysi³ek + wych³odzenie) jest przemoczony i kompletnie nie wie nic o kierunkach ¶wiata (normalka w takich warunkach bez kompasu).
Decyduje siê rozpaliæ ognisko, jednak kostki paliwa (mia³) nie potrafi± rozpaliæ nawet suchych ga³azek pokrytych szadzi±. Czuje narastaj±c± senno¶æ i zmêczenie.
Lecz MIA£ KOMÓRKÊ!!! Postanawia zrezygnowaæ z dumy wyrypiarza i dzwoni do GOPR-u ok. 21.00. W miêdzyczasie udaje mu siê rozpaliæ ognisko przy pomocy palnika gazowego, posz³a prawie ca³a ma³a butla (mia³, lecz zwa¿my na niebezpieczeñstwo wybuchu butli przy manipulowania przy rozpalaj±cym siê ognisku).
GOPR dotar³ do niego przed pó³noc±, by³ ju¿ w dosyæ marnym stanie (zna³em relacje kolegów z GOPR-u).
Na moje pytanie nazajutrz (przypadkowo go podwozi³em), czy dalej bêdzie chodzi³ samotnie po Bieszczadach zim± odpowiedzia³ - oczywi¶cie, to jest najfajniejsze.
Potrzeba ci±g³ej EDUKACJI w zakresie przestrzegania podstawowych standardów w zakresie ekwipunku, zachowañ oraz mo¿liwych niebezpieczeñstw podczas zimowych przej¶æ nawet w niskich górach jest oczywista.
To forum tylko przegl±da bardzo wielu "go¶ci", chodzi mi zw³aszcza o tych m³odych, bez do¶wiadczenia turystycznego. A mo¿e uruchomiæ TEMAT z motywem przewodnim "zimowe przej¶cia w Bieszczadach - standardy i ciekawe do¶wiadczenia". Wiedza i niebagatelne do¶wiadczenia wielu aktywnych forumowiczów (to widaæ po postach w ró¿nych w±tkach tematycznych) mog³yby s³u¿yæ tej w³a¶nie edukacji (nic tak nie uczy jak dobry przyk³ad), a poza tym by³oby to naprawdê bardzo ciekawe.
POZDRAWIAM rozs±dnych i do¶wiadczonych
Jestem za tym ¿eby kazdy jad±cy w góry mia³ wykupione ubezpieczenie Popieram w stu procentach.Polska chyba jako jedyny kraj w Europie(oczywi¶cie E.Zachodniej) nie ma urególowanej kwestii ubezpieczeñ w górach.Ci±gle siê o tym mówi,ale nic w tej kwestii siê nie robi.Nie wiem tylko czy "lobbing" w tej kwestii jest zbyt ma³y(np.ze strony s³u¿b takich jak gopr,topr itd) czy po prostu jak zwykle nikomu na tym nie zale¿y bo i tak nie ma odpowiednich ¶rodków i nie ma szans na urególowanie tej kwesti :?:
Pozdrawiam serdecznie.
O ile pamiêtam to ju¿ w latach osiemdziesi±tych temat górskich ubezpieczeñ by³ w GOPR bardzo ¿ywo dyskutowany i niew±tpliwie by³y jakie¶ próby przekazywania stanowiska w³adz GOPR-u wy¿ej.
Jednak pomimo miru i uznania jakim TOPR i GOPR cieszy siê w spo³eczeñstwie oraz bezwzglêdnej konieczno¶ci uregulowania tej sprawy "si³a lobbingowa" tych organizacji jest ¿adna.
Dla TOPR-u i GOPR-u kwestia tych ubezpieczeñ ma zasadnicze znaczenie. Wi±¿e siê z mo¿liwo¶ci± zwrotu kosztów akcji ratunkowych (zawsze bardzo wysokich) od instytucji ubezpieczeniowych oraz sponsorowania przez nie zakupów sprzêtu ratowniczego.
Przy mizerii w³asnych bud¿etów TOPR-u i grup regionalnych GOPR-u oraz od zawsze zmniejszaj±cych siê dotacjach z bud¿etu pañstwa na ich dzia³alno¶æ utrzymanie w³a¶ciwego poziomu dzia³añ ratowniczych musi byæ nadrabiane po¶wiêceniem ratowników.
Sytuacja poprawi³a siê trochê w ostatnich latach, ale to tylko dziêki nabyciu przez w³adze poszczególnych grup regionalnych nadzwyczajnych umiejêtno¶ci w wynajdywaniu sponsorów.
Na marginesie ubezpieczeñ - czy np.na dy¿urce GOPR w Ustrzykach Górnych by³a i jest w ostatnich latach jakakolwiek reklama polskich (w teorii) firm ubezpieczeniowych? co ¶wiadczy³oby, ¿e sponsoruj± GOPR.
Wiêc jaka jest PRZYCZYNA ? Po prostu na takich ubezpieczeniach nie mo¿na by³oby ZAROBIÆ (lub bardzo niewiele), poniewa¿ ze wzglêdów spo³ecznych te ubezpieczenia musia³yby byæ bardzo TANIE.
Ot i ca³e wyja¶nienie wiêkszej si³y lobby ubezpieczeniowego od wszystkich innych rozs±dnych.
Problem ubezpieczeñ nie jest prosty do rozwi±zania. S± oczywi¶cie kraje gdzie jest to jako¶ rozwi±zane. Ale nie tyle w kontek¶cie ubezpieczenia od odpowiedzialno¶ci cywilnej z tytu³u pobytu w górach, ale raczej z racji do¶æ powszechnego takiego ubezpieczenia od odpowiedzialno¶ci w tych dziedzinach, gdzie nie ma OC obowi±zkowego . Bo jak np. zdefiniowaæ co to s± te góry, gdzie istnieje obowi±zek ubezpiueczenia OC? Czy np. wybieraj±c siê na Tarnicê musimy siê ubezpieczyæ a id±c do Sianek ju¿ nie ? My¶lê ¿e problem nie d³ugo rozwi±¿e siê sam, gdy wzorem zachodnim upowszechni± siê procesy cywilne o wszystko/ najpierw s±dy musz± przy¶pieszyæ/, jako antidotum rozwinie siê nawyk zawierania ubezpieczenia od czego siê tylko da.
Po prostu na takich ubezpieczeniach nie mo¿na by³oby ZAROBIÆ To nie tak.
Ka¿dy mo¿e ubezpieczyæ siê od NW ( grupy obowi±zkowo), w dowolnej firmie ubezpieczeniowej. I jak taki delikwent po³amie nagi, rêce, odmrozi uszy to ubezpieczyciel wyp³aci poszkodowanemu pieni±dze, pokryje koszty leczenia itd, w zale¿no¶ci od rodzaju polisy. Je¿eli koszty akcji ratowniczej TOPR, GOPR pokrywa³by ubezpieczony, to polisa by zwraca³a, tak jak np pobyt w szpitalu, dodatkowe zabiegi i lekarstwa - (niektóre ubezpieczenia NW i zdrowotne) niezale¿nie od ZUS. Ale GOPR i TOPR nie wystawiaj± faktur za akcje ratownicze. Nie wiem jak teraz, ale kiedy¶ pogotowie wystawia³o rachunki za nieuzasadnione wezwanie. Chyba zrezygnowano z tego, bo ludzie bali siê dzwoniæ po lekarza. Je¿eli TOPR i GOPR w³±czone by by³y do systemu ratownictwa, mog³y by byæ finansowane ze ¶rodków NFZ
D³ugi
To nie tak. Przy ca³ym szacunku do wszystkiego, co pisze na forum D³ugi nie rozumiem "co nie tak" w braku jakiegokolwiek zainteresowania towarzystw ubezpieczeniowych problemem ubezpieczeñ, nazwijmy je ogólnie "górskich".
A ju¿ najmniejszym problemem by³oby dla TOPR i GOPR wystawianie faktur - ka¿da grupa prowadzi samodzieln± gospodarkê finansow±, z wszystkimi mo¿liwo¶ciami siê z tym wi±¿±cymi.
Problem ubezpieczeñ nie jest prosty do rozwi±zania. S± oczywi¶cie kraje gdzie jest to jako¶ rozwi±zane Racja, ¿e nie jest prosty, ale s± tym samym przyk³ady, które mo¿na by³oby dostosowaæ do naszej specyfiki spo³eczno-gospodarczej. Czy wprowadzenie takich ubezpieczeñ w tych krajach jest zwi±zane wy³acznie z nadgorliwo¶ci±? Bo w zasadzie wiêkszego problemu nie ma (tak jak u nas). TOPR i GOPR s± na ka¿de zawo³anie, a czy maj± potrzebny sprzêt i ¶rodki to nie jest najwa¿niejsze. Spo³eczny szacunek i uznanie powinny im wystarczyæ.
Dalej twierdzê, ¿e towarzystwom ubezpieczeniowym ten problem "wisi" z powodu podstawowego - potencjalnie niskiej rentowno¶ci takich ubezpieczeñ w polskich warunkach.
Jeszcze raz powo³am siê na przyk³ad bieszczadzkiego GOPR - widaæ sponsoring Plusa, Stotoilu, ¯ywca (nie wiem czy ostatnio), co ¶wiadczy³oby, ¿e firmy te niew±tlpiwie s± o wiele bardziej zwi±zane z problematyk± ochrony ¿ycia ni¿ np. PZU czy WARTA, nie mówi±c o mniejszych.
Od 2004 r. GOPR znajduje siê w systemie zintegrowanego ratownictwa... No ale ten wyraz na „f” to tak nie bardzo :)... czasami szyny na wyci±gi podwo¿±.
Od jaki¶ 2 – 3 lat sponsorem GOPRu jest FinLife (firma ubezpieczeniowa)... mi oferuje goprowc± swoje us³ugi.
I tu masz Racje Pulpicie... Góry to miejsce podwy¿szonego ryzyka, a wiêc tym samym stawki ubezpieczeniowe równie¿ rosn±... nie ka¿dego by³oby staæ na co¶ takiego, lub inaczej: nie ka¿d± firmê ubezpieczeniow± by³oby staæ na atrakcyjn± ofertê w tym segmencie ubezpieczeñ.
Je¿eli chodzi o ¶mig³o (LPR) to lata tylko w dzieñ i przy dobrej pogodzie... wiêkszo¶æ akcji GOPRu jest w nocy i przy bardzo z³ej pogodzie.
Kilka porad praktycznych:
Na stronie: www.gopr.pl znajduj± siê aktualne warunki pogodowe w Bieszczadach (klikn±æ na zak³adkê pogoda).
Do GOPRu s± dwa darmowe telefony:
- 985
- 0601-100-300
Je¶li chcecie uzyskaæ jaki¶ szczegó³owych informacji np. na temat warunków na szlakach w Bieszczadach, warunkach na wyci±gach zawsze mo¿na zadzwoniæ do centrali GOPR:
- (013) 4632204
Info aktualne:
Jest 3 stopieñ zagro¿enia:
„na wielu stromych stokach pokrywa ¶niegowa jest utrwalona tylko umiarkowanie lub s³abo wyzwolenie lawiny jest prawdopodobne ju¿ przy ma³ym obci±¿eniu dodatkowym przede wszystkim na okre¶lonych stromych stokach; od przypadku do przypadku mo¿liwe jest samorzutne schodzenie ¶rednich b±d¼ tak¿e pojedynczych du¿ych lawin poruszanie siê wymaga do¶wiadczenia oraz posiadania zdolno¶ci do lawinoznawczej oceny sytuacji; obszar mo¿liwo¶ci poruszania siê zostaje ograniczony rejonami zagro¿eñ”
czyli:
- nie chodziæ pod nawisami
- nie wchodziæ na nawisy
- uwa¿aæ w „kot³ach”
- Informacje wszêdzie podaj± ¿e jest od 1 do 2 metrów na po³oninach to prawda, ale miejscami ¶nieg jest tak wywiany ¿e st±paj±c nawet w nartach czy rakietach zapadamy siê w borówkach... trzeba szukaæ miejsc którymi da siê przej¶æ bo inaczej bêdzie siê robi³o 100m na godzinê (uwaga: nie robiæ tego kosztem bezpieczeñstwa w³asnego i innych ludzi!)
- Jak wiadomo na zimnie bateria komórki po prostu szybciej pada dlatego wychodz±c w góry najlepiej trzymaæ komurke w jakim¶ ciep³ym miejscu i mieæ j± na ful na³adowan±.
- W momencie zauwa¿enia schodz±cej lawiny zawiadomiæ GOPR (byæ mo¿e „to” co j± wywo³a³o jest pod t± lawin±)
By³em w Dol Górnego Sanu od 6 do 9 marca: drogi od¶nie¿one, nawet niektóre stokówki, szlak na Bukowe Berdo z Mucznego przeciera³em na rakietach. Ciê¿ko. Ale piêknie.
Poci±gnê jeszcze temat firm ubezpieczeniowych. Nie mieszajmy pojêæ. Ja i grupa m³odzie¿y, któr± prowadzê, jeste¶my ubezpieczeni od NW w kilku firmach: w pracy w ramach zbiorowego ubezpieczenia, indywidualnie, przy okazji komunikacyjnego i jako wycieczka. W razie wypadku, w zale¿no¶ci od klasy ubezpieczenia dostanê odpowiedni poziom ¶wiadczenia. I czy udzieli mi pomocy stra¿ak, policjant, lekarz, ratownik GOPR, nie zmienia to mojej sytuacji ubezpieczonego. I wykupienie ubezpieczenia nie wp³ywa na sytuacjê stra¿aka, policjanta lekarza i ratownika. Mo¿e oczywi¶cie Warta, PZU lub ktokolwiek inny kupiæ i utrzymywaæ w gotowo¶ci ¶mig³owiec dla Bieszczadzkiej Grupy GOPR. I bêdzie to kosztowna kampania reklamowa ( bardzo po¿yteczna dla nas i ma³o skuteczna dla sponsora). Jak rozumiem chcia³by¶ jakiej¶ specjalnej formy ubezpieczenia NW, z której czê¶æ sk³adki odprowadzana by by³a dla ratowników. Mo¿na, tyko po co dodatkowo mieszaæ w to po¶rednika. Ustanowiæ bilet - podatek w góry i odprowadzaæ bezpo¶rednio do GOPR, TOPR. Mia³o ju¿ byæ tak, ¿e czê¶æ dochodów Parku z biletów mia³a byæ odprowadzana do GOPR. O tyle s³uszne, ¿e nie potrzeba by 2 budek z inkasentami.
Reszta jest czyst± ekonomi±.
Pozdrawiam
D³ugi
By³em w Dol Górnego Sanu od 6 do 9 marca: drogi od¶nie¿one, nawet niektóre stokówki, szlak na Bukowe Berdo z Mucznego przeciera³em na rakietach. Ciê¿ko. Ale piêknie. Spotka³e¶ kogo¶ "na szlaku"? Ja wybieram siê w Bieski na prze³omie marca i kwietnia(zaraz po ¶wiêtach) i po cichu liczê na to...¿e bêde tam sam :!:
Pozdrawiam serdecznie. :wink:
Spotka³e¶ kogo¶ "na szlaku"? Ja wybieram siê w Bieski na prze³omie marca i kwietnia(zaraz po ¶wiêtach) i po cichu liczê na to...¿e bêde tam sam :!:
Pozdrawiam serdecznie. :wink: No nie bardzo ja tez wtedy bede ;) mozemy gdzies natknac sie na siebie ;)
Ustanowiæ bilet - podatek w góry i odprowadzaæ bezpo¶rednio do GOPR, TOPR. Mia³o ju¿ byæ tak, ¿e czê¶æ dochodów Parku z biletów mia³a byæ odprowadzana do GOPR. O tyle s³uszne, ¿e nie potrzeba by 2 budek z inkasentami. Akurat tak jest i¿ 15 % wp³ywów parki z terenów górskich s± zobowi±zane odprowadzaæ na rzecz GOPR i TOPR. Tylko zdaje siê z realizacj± tego zapisu ustawy o ochronie przyrody na razie jest kiepsko, nie znam szczegó³ów, po lekturze ustawy domy¶lam siê iz zapewne jak to u nas brakuje przepisów wykonawczych. Oczywi¶cie wiêkszo¶æ z nas jest objêtych róznego rodzaju ubezpieczeniami od nastêpstw nieszczê¶liwych wypadków np. ró¿ne ubezpieczenia grupowe czy ubezpieczenia zwi±zane z posiadaniem rachunku bankowego itp. Z tym ¿e takie ubezpieczenia standartowo obejmuj± procenty uszczerbku na zdrowiu a nie koszty poniesione w zwi±zku z ratowaniem tych pozosta³ych procentów. Jak do tej pory ka¿dy obywatel ma prawo byc ratowany w sytuacji zagro¿enia jego zdrowia, ¿ycia a nawet mienia / stra¿ po¿arna/ zupe³nie bezp³atnie. GOPR jest w³±czony w system ratownictwa, problem w tym i¿ zapewne ¶rodki przeznaczane z bud¿etu s± zbyt ma³e. Oczywi¶cie w zwi±zku z wypadkiem w górach mo¿e rodziæ siê te¿ odpowiedzialno¶æ cywilna za szkody "osobowe" lub maj±tkowe, od tego oczywi¶cie mo¿na siê ubezpieczyæ . Natomiast nie mo¿na ubezpieczyæ siê od kosztów przewiezienia do szpitala po z³amaniu nogi na Krzemieniu, podobnie jak i w zwi±zku z podobnym zdarzeniem na ul. 3 Maja w Rzeszowie. Inna sprawa z samym leczeniem w szpitalu, jesli nie jest sie objêtym ubezpieczeniem w NFZ trzeba oczywi¶cie pó¿niej p³aciæ na gips itd.
Spotka³e¶ kogo¶ "na szlaku"? Tak. Ku wielkiemu zdziwieniu, spotka³em na ¿ó³tym szlaku na Bukowe Berdo dwóch gostków, którzy w³a¶nie stamt±d wracali. Twierdzili, ¿e dzieñ wcze¶niej wyszli z Ustrzyk, nocowali na górze (a wia³o tam nieprzeciêtnie :) no i sobie zeszli do Mucznego.
Poza tym przez 3 dni w Dol. Górnego Sanu nie spotka³em nikogo poza miejscowymi.
I dobrze.
Eeee Dzi¶ rozmawia³em z moj± mam±, która mieszka w Czarnej i tylko w nocy spad³o oko³o 0,5 metra ¶wie¿ego ¶niegu Sz³am wczoraj i dzi¶ od siebie do Polany-2,5 km ¶nieg miejscami po pas - masakra.
A Bieszczady Wysokie? Mo¿na zapomnieæ!!! Bez szans!!!
Oby do wiosny!Pozdrawiam
Karolina
No nie bardzo ja tez wtedy bede mozemy gdzies natknac sie na siebie Jak wszystko pójdzie po mojej my¶li (tzn. jak wyjazd wypali) dam znaæ kiedy i gdzie mam zamiar wêdrowaæ.Nie jestem wilkiem,nie bojê siê ludzi(chocia¿ preferujê samotne wêdrowanie)wiêc byæ mo¿e gdzie¶ siê spotkamy :wink:
Pozdrawiam serdecznie