bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Koñczy³ siê sierpieñ 2015. Lato te¿ ju¿ dobiega³o koñca. Uda³o mi wzi±æ ostatni w ówczesnej pracy urlop. Zapakowa³em wiêc rower do auta i pojecha³em w Bieszczady. Pojecha³em trochê na oko³o, bo przez Kraków, ale w koñcu dotar³em. Mia³em zamiar wykorzystaæ ³adn± pogodê, poruszaj±c siê po Bieszczadach rowerem.
Rowerowi zapaleñcy z mojej miejscowo¶ci, czyli cz³onkowie Miñskiej Grupy Rowerowej za¿yczyli sobie relacji, wiêc musia³em u³o¿yæ jaki¶ ciekawy, ale prosty scenariusz wyprawy i okrasiæ go kilkoma zdjêciami.
Scenariusz wyjazdu by³ jak na mnie do¶æ tradycyjny. Bazê wypadow± mia³em jak zwykle w Ustrzykach Górnych, sk±d mia³em zamiar startowaæ i dok±d chcia³em wracaæ. Tym razem w wyjazdach towarzyszyæ mi mia³a moja dziewczyna, która za wiele rowerem nie je¼dzi, co mia³a trochê wp³yw na nasz sposób poruszania siê po drogach. Dodatkowym ograniczeniem by³ rower - trekingowy ze wskazaniem na treking po drogach utwardzonych, s³abo radz±cy sobie nawet w lekkim terenie, bez ¿adnej amortyzacji.
Pierwszego dnia na rozgrzewkê przejechali¶my pêtlê, któr± robiê zawsze, gdy zabieram rower w Bieszczady. Ustrzyki Górne - Stuposiany - Dwernik - Nasiczne - Brzegi Górne - Ustrzyki Górne. Trasa wiod³a po asfalcie i mia³a z grubsza 40 km. Najtrudniejszym odcinkiem by³ tu podjazd z Brzegów na Prze³êcz Wy¿niañsk±, a stamt±d najprzyjemniejszy odcinek, 6 kilometrów zjazdu do Ustrzyk. Trasa obfituje w widoki, których siê nie zauwa¿a zza kierownicy, w odg³osy, których nie u¶wiadczy siê zza szyby autobusu. To co¶ po¶redniego pomiêdzy chodzeniem po szlakach a jazd± autem. Pogoda dopisywa³a, wiêc jecha³o siê przyjemnie.
https://lh3.googleusercontent.com/--...912-Ic42/1.BMP
Jak na pierwszy dzieñ by³o mi ma³o, bo po obiedzie wybra³em siê jeszcze na krótk± przeja¿d¿kê do Wo³osatego. W koñcu znalaz³em natchnienie do zrobienia kilku zdjêæ z Tarnic± w tle.
https://lh3.googleusercontent.com/-B...2/DSC_0345.JPG
Im bli¿ej by³ wieczór, im d³u¿sze by³y cienie, tym bardziej ch³odny wiatr smaga³ po plecach, a w powietrzu czuæ by³o zbli¿aj±cy siê koniec lata.
https://lh3.googleusercontent.com/-l...2/DSC_0347.JPG
Wieczorem, korzystaj±c ze sprzyjaj±cych warunków, wytaszczy³em z samochodu teleskop, który te¿ ze sob± przywioz³em. Obserwuj±c zbli¿aj±cy siê do pe³ni Ksiê¿yc i Saturna zapewni³em rozrywkê ca³ej masie dzieci, które zbieg³y siê z okolicy, by zobaczyæ takie cuda.
https://lh3.googleusercontent.com/-b...2/DSC_0350.JPG
Tak zakoñczy³ siê pierwszy dzieñ bieszczadzkiej czê¶ci tego wyjazdu. Cdn...
Drugi dzieñ wyjazdu opar³ siê na trochê innym scenariuszu. Okaza³o siê, ¿e bêdzie mniej rowerem, a wiêcej krajoznawczo - turystycznie. Z jednej strony potrzebowa³em materia³u do relacji na forum rowerowe, a z drugiej chcia³em pokazaæ kawa³ek Bieszczadów mojej dziewczynie, która choæ urodzi³a siê w Bieszczadach i ca³e ¿ycie w nich mieszka, to nigdy nie by³a w wielu miejscach.
Zatem wpakowa³em rowery do auta i pojechali¶my. Na parkingu, z którego w jedn± stronê idzie siê nad Sine Wiry, a w drug± do £opienki, wypakowa³em rowery i pojechali¶my w te miejsca. Kilometrów by³o znacznie mniej ni¿ w dniu poprzednim, ale by³o równie atrakcyjnie. Potem pojechali¶my jeszcze nieco dalej, ¿eby odwiedziæ kapliczkê i ¼róde³ko w Balnicy, gdzie Kasia te¿ nigdy nie by³a.
https://lh3.googleusercontent.com/-0...-h620-no/3.BMP
W potokach wody jak na lekarstwo, od dawna nie pada³o. Lasy i po³oniny od dawna nie widzia³y kropelki wody, a miejscowi nie pamiêtaj± takiej suszy. W sinych wirach nie by³o nic z sino¶ci, a i wiru nie by³o te¿ ¿adnego.
https://lh5.googleusercontent.com/-M...o/DSC_0371.JPG
Trochê mnie tego dnia wytrzês³o na szutrowych, kamienistych drogach, ale jako¶ da³em radê. Po odwiedzeniu £opienki rowery trafi³y do baga¿nika i odby³y wycieczkê do Balnicy.
https://lh5.googleusercontent.com/-i...o/DSC_0386.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-B...o/DSC_0389.JPG
Po po³udniu och³odzi³o siê, a niebo zasnu³o siê chmurami. Zapowiada³o siê na zmianê pogody. Po pó¼nym obiedzie powtórzy³em wycieczkê do Wo³osatego. Tego wieczoru teleskop siê nie przyda³. Spad³ deszcz, pocz±tkowo ulewny, potem zel¿a³. Si±pi³o do rana.
https://lh3.googleusercontent.com/-e...o/DSC_0390.JPG
Ranek dnia nastêpnego nie nastraja³ do jazdy rowerem. By³o ch³odno, wietrznie i pochmurno. Wdro¿ony zatem zosta³ plan zapasowy. Pojechali¶my na wycieczkê do Sanoka. Jej celem by³o Muzeum, w którym nigdy nie by³em oraz skansen, który ostatnio odwiedzi³em 10 lat temu.
Jak z pogod± w Ustrzykach Górnych jest - wiadomo. Mo¿e tu padaæ przez tydzieñ bez przerwy, a w tym czasie w Lutowiskach przy piêknej pogodzie nie spada ani kropla. Tak by³o i tym razem. Ca³y czas towarzyszy³a nam ³adna pogoda, która wieczorem dotar³a te¿ do Ustrzyk. Na wycieczce zlecia³ ca³y dzieñ. Pozosta³o mieæ nadziejê, ¿e pogoda siê nie zmieni i nastêpnego dnia da poje¼dziæ rowerem.
Uda³o siê. Pogoda dopisa³a. Tym razem rowery pojecha³y w baga¿niku do Czarnej.
Samochód zosta³ na parkingu, a my pojechali¶my w kierunku Michniowca.
https://lh4.googleusercontent.com/-u...450-no/3.1.BMP
Ciep³a i bezwietrzna aura w po³±czeniu z pustk± na drogach sprawia³y, ¿e jazda by³a bardzo przyjemna, czemu pomaga³y równie¿ emanuj±ce spokojem widoki.
https://lh5.googleusercontent.com/-z...o/DSC_0474.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-l...o/DSC_0481.JPG
Odbyli¶my krótki postój w Michniowcu, który ca³y przejechali¶my wzd³u¿, po czym udali¶my siê do Bystrego.
https://lh5.googleusercontent.com/-5...o/DSC_0489.JPG
O ! Nasi tu byli !
https://lh3.googleusercontent.com/-s...o/DSC_0491.JPG
Cieszy fakt, ¿e mimo up³ywu czasu cerkiew w Bystrem, która jeszcze kilka lat temu wygl±da³a, jakby mia³a siê zaraz zawaliæ, wygl±da co raz lepiej.
https://lh3.googleusercontent.com/-t...o/DSC_0497.JPG
Wrócili¶my do Czarnej trochê inn± drog± po samochód i udali¶my siê w drogê powrotn±. Ten dzieñ mo¿na by³o zaliczyæ do rowerowo udanych.
cdn...
Za³±cznik 40333 :-)
Zacz±³em siê zastanawiaæ, czy w maju nie zabraæ rowerów w Biesy. Ale chyba jednak najpierw poæwiczê wiosn± na p³askim (Mazowszu) :-D
Cerkiew w Bystrem remontowana jest miêdzy innymi dziêki wp³atom 1%
http://www.tonzbieszczadzki.pl/ratujmy_cerkiew.htm
Do czego oczywi¶cie zachêcam, bo efekt jest namacalny i mo¿emy nim siê cieszyæ wszyscy, oby jak najd³u¿ej.
A teraz kontynuuj±c:
Nastêpnego dnia pojecha³em ju¿ sam. Nie korzystaj±c z samochodu pojecha³em do Stuposian, gdzie skrêci³em w stronê Mucznego. Pocz±tkowo by³o dobrze, je¶li chodzi o stan drogi. Jednak po krótkim odcinku droga sta³a siê taka, jak± zna j± wiêkszo¶æ z nas. Nawet rowerem ciê¿ko siê po niej jecha³o. Wtedy jeszcze nie wiedzia³em, ¿e widzê j± w tym stanie ostatni raz, gdy¿ nied³ugo zacznie siê remont.
https://lh5.googleusercontent.com/-Z...o/DSC_0504.JPG
Po drodze zajrza³em do ¿ubrów. Te jednak schowa³y siê pod dach przed upa³em i nie da³y siê ogl±daæ.
https://lh5.googleusercontent.com/-u...o/DSC_0511.JPG
Dojecha³em do Mucznego. Remont, a raczej przebudowa hotelu jak widaæ dobiega³a koñca. Z ty³u starej bry³y wyros³o prawie drugie tyle. Pokrêci³em siê w tym miejscu chwilê i uda³em siê w stronê tarasów widokowych.
https://lh3.googleusercontent.com/-S...o/DSC_0512.JPG
Droga by³a raczej nie dla mnie, a raczej nie dla mojego roweru. Trochê mnie wytrzês³o na kamieniach, ale widoki na miejscu zrekompensowa³y niedogodno¶ci.
https://lh3.googleusercontent.com/-S...o/DSC_0514.JPG
Na drugi taras widokowy trzeba wej¶æ po schodach, wiêc rower zosta³ na chwilê przy barierce.
https://lh5.googleusercontent.com/-u...o/DSC_0515.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...o/DSC_0518.JPG
Warto by³o tu przyjechaæ, chocia¿ przez upa³ w powietrzu by³o du¿o wilgoci i widoczno¶æ trochê s³aba. Szkoda, ¿e nie mia³em bardziej górskiego roweru, bo droga prowadzi dalej przez góry a¿ do parkingu w Bukowcu.
Wróci³em t± sam± drog± odwiedzaj±c zupe³nie opustosza³± Tarnawê Ni¿n±. Tego dnia pad³ rekord przebiegów podczas tego wyjazdu, przejecha³em 56 km.
https://lh4.googleusercontent.com/-f...-h615-no/4.BMP
cdn...
(...)
O ! Nasi tu byli !
https://lh3.googleusercontent.com/-s...o/DSC_0491.JPG
(...).. Hej Kolego rowerzysto !
Zarzucam Ci lenistwo w odpowiedziach na zagadki
Za karê masz odgadn±æ kolejn± detaliczn± z diab³em i anio³em ...
ii=nni te¿ mog±...
Odpowiedzi w prawdzie nie zna³em, ale kontynuuj±c, krótko, bo to ju¿ koniec:
Nastêpny dzieñ mia³ byæ ostatnim z jazd± rowerem. W ramach po¿egnania powtórzy³em trasê z pierwszego dnia. Jecha³em znowu sam, wiêc pêtlê przeby³em godzinê szybciej ni¿ pierwszego dnia. Zrobi³em tylko wiêcej pami±tkowych zdjêæ.
https://lh3.googleusercontent.com/-0...o/DSC_0527.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-n...o/DSC_0528.JPG
Resztê dnia spêdzi³em nad pobliskim potokiem, w którym kto¶ u³o¿y³ z kamieni tamê. Dziêki temu, pomimo suszy utworzy³o siê miejsce w którym w najg³êbszym miejscu by³ jaki¶ metr g³êboko¶ci, co spokojnie wystarczy³o, ¿eby siê wyk±paæ, posiedzieæ w wodzie. Tego dnia by³o upalnie, wiêc by³ to idealny sposób spêdzania czasu.
https://lh5.googleusercontent.com/-2...o/DSC_0537.JPG
Nastêpnego dnia wróci³em do domu z postanowieniem, ¿e wrócê na te trasy ze sprzêtem przeznaczonym do jazdy w terenie.
Teraz w piwnicy czeka ju¿ nowy rower, z porz±dn± amortyzacj± i oponami jak balony, przygotowany do sezonu i jazdy po bieszczadzkich kamieniach i b³ocie.
Wêdrowa³em z Tob± wirtualnie.
Dziêkujê!
Brawo Ty! Fajny urlop. Zmartwi³e¶ mnie tym, ¿e trekking nie daje rady w Bieszczadach. Wybieram siê w wakacje, po asfalcie pojedzie a w krzakach jako¶ tam bêdzie.
Grunt to nie zawracaæ sobie g³owy szczegó³ami. Pozdrawiam.
Brawo Ty! Fajny urlop. Zmartwi³e¶ mnie tym, ¿e trekking nie daje rady w Bieszczadach. Wybieram siê w wakacje, po asfalcie pojedzie a w krzakach jako¶ tam bêdzie.
Grunt to nie zawracaæ sobie g³owy szczegó³ami. Pozdrawiam. Mia³em podobny problem, ale za³o¿y³em do trekkinga opony terenowe 1,75 cala i jest o niebo lepiej. Spróbuj, ta modyfikacja za wiele nie kosztuje... tyle co dwie opony. Na wszelki wypadek pomierz sobie czy wejdzie.
Mia³em podobny problem, ale za³o¿y³em do trekkinga opony terenowe 1,75 cala i jest o niebo lepiej. Spróbuj, ta modyfikacja za wiele nie kosztuje... tyle co dwie opony. Na wszelki wypadek pomierz sobie czy wejdzie. HA!! Super pomys³, dziêkujê.
W ubieg³ym roku przejecha³em Szlak Orlich Gniazd pieszy i rowerowy. Pierwszy nie¼le mnie sponiewiera³, gdybym zastosowa³ Twoje rozwi±zanie by³oby na pewno l¿ej.
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Rowerowi zapaleñcy z mojej miejscowo¶ci, czyli cz³onkowie Miñskiej Grupy Rowerowej za¿yczyli sobie relacji, wiêc musia³em u³o¿yæ jaki¶ ciekawy, ale prosty scenariusz wyprawy i okrasiæ go kilkoma zdjêciami.
Scenariusz wyjazdu by³ jak na mnie do¶æ tradycyjny. Bazê wypadow± mia³em jak zwykle w Ustrzykach Górnych, sk±d mia³em zamiar startowaæ i dok±d chcia³em wracaæ. Tym razem w wyjazdach towarzyszyæ mi mia³a moja dziewczyna, która za wiele rowerem nie je¼dzi, co mia³a trochê wp³yw na nasz sposób poruszania siê po drogach. Dodatkowym ograniczeniem by³ rower - trekingowy ze wskazaniem na treking po drogach utwardzonych, s³abo radz±cy sobie nawet w lekkim terenie, bez ¿adnej amortyzacji.
Pierwszego dnia na rozgrzewkê przejechali¶my pêtlê, któr± robiê zawsze, gdy zabieram rower w Bieszczady. Ustrzyki Górne - Stuposiany - Dwernik - Nasiczne - Brzegi Górne - Ustrzyki Górne. Trasa wiod³a po asfalcie i mia³a z grubsza 40 km. Najtrudniejszym odcinkiem by³ tu podjazd z Brzegów na Prze³êcz Wy¿niañsk±, a stamt±d najprzyjemniejszy odcinek, 6 kilometrów zjazdu do Ustrzyk. Trasa obfituje w widoki, których siê nie zauwa¿a zza kierownicy, w odg³osy, których nie u¶wiadczy siê zza szyby autobusu. To co¶ po¶redniego pomiêdzy chodzeniem po szlakach a jazd± autem. Pogoda dopisywa³a, wiêc jecha³o siê przyjemnie.
https://lh3.googleusercontent.com/--...912-Ic42/1.BMP
Jak na pierwszy dzieñ by³o mi ma³o, bo po obiedzie wybra³em siê jeszcze na krótk± przeja¿d¿kê do Wo³osatego. W koñcu znalaz³em natchnienie do zrobienia kilku zdjêæ z Tarnic± w tle.
https://lh3.googleusercontent.com/-B...2/DSC_0345.JPG
Im bli¿ej by³ wieczór, im d³u¿sze by³y cienie, tym bardziej ch³odny wiatr smaga³ po plecach, a w powietrzu czuæ by³o zbli¿aj±cy siê koniec lata.
https://lh3.googleusercontent.com/-l...2/DSC_0347.JPG
Wieczorem, korzystaj±c ze sprzyjaj±cych warunków, wytaszczy³em z samochodu teleskop, który te¿ ze sob± przywioz³em. Obserwuj±c zbli¿aj±cy siê do pe³ni Ksiê¿yc i Saturna zapewni³em rozrywkê ca³ej masie dzieci, które zbieg³y siê z okolicy, by zobaczyæ takie cuda.
https://lh3.googleusercontent.com/-b...2/DSC_0350.JPG
Tak zakoñczy³ siê pierwszy dzieñ bieszczadzkiej czê¶ci tego wyjazdu. Cdn...
Drugi dzieñ wyjazdu opar³ siê na trochê innym scenariuszu. Okaza³o siê, ¿e bêdzie mniej rowerem, a wiêcej krajoznawczo - turystycznie. Z jednej strony potrzebowa³em materia³u do relacji na forum rowerowe, a z drugiej chcia³em pokazaæ kawa³ek Bieszczadów mojej dziewczynie, która choæ urodzi³a siê w Bieszczadach i ca³e ¿ycie w nich mieszka, to nigdy nie by³a w wielu miejscach.
Zatem wpakowa³em rowery do auta i pojechali¶my. Na parkingu, z którego w jedn± stronê idzie siê nad Sine Wiry, a w drug± do £opienki, wypakowa³em rowery i pojechali¶my w te miejsca. Kilometrów by³o znacznie mniej ni¿ w dniu poprzednim, ale by³o równie atrakcyjnie. Potem pojechali¶my jeszcze nieco dalej, ¿eby odwiedziæ kapliczkê i ¼róde³ko w Balnicy, gdzie Kasia te¿ nigdy nie by³a.
https://lh3.googleusercontent.com/-0...-h620-no/3.BMP
W potokach wody jak na lekarstwo, od dawna nie pada³o. Lasy i po³oniny od dawna nie widzia³y kropelki wody, a miejscowi nie pamiêtaj± takiej suszy. W sinych wirach nie by³o nic z sino¶ci, a i wiru nie by³o te¿ ¿adnego.
https://lh5.googleusercontent.com/-M...o/DSC_0371.JPG
Trochê mnie tego dnia wytrzês³o na szutrowych, kamienistych drogach, ale jako¶ da³em radê. Po odwiedzeniu £opienki rowery trafi³y do baga¿nika i odby³y wycieczkê do Balnicy.
https://lh5.googleusercontent.com/-i...o/DSC_0386.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-B...o/DSC_0389.JPG
Po po³udniu och³odzi³o siê, a niebo zasnu³o siê chmurami. Zapowiada³o siê na zmianê pogody. Po pó¼nym obiedzie powtórzy³em wycieczkê do Wo³osatego. Tego wieczoru teleskop siê nie przyda³. Spad³ deszcz, pocz±tkowo ulewny, potem zel¿a³. Si±pi³o do rana.
https://lh3.googleusercontent.com/-e...o/DSC_0390.JPG
Ranek dnia nastêpnego nie nastraja³ do jazdy rowerem. By³o ch³odno, wietrznie i pochmurno. Wdro¿ony zatem zosta³ plan zapasowy. Pojechali¶my na wycieczkê do Sanoka. Jej celem by³o Muzeum, w którym nigdy nie by³em oraz skansen, który ostatnio odwiedzi³em 10 lat temu.
Jak z pogod± w Ustrzykach Górnych jest - wiadomo. Mo¿e tu padaæ przez tydzieñ bez przerwy, a w tym czasie w Lutowiskach przy piêknej pogodzie nie spada ani kropla. Tak by³o i tym razem. Ca³y czas towarzyszy³a nam ³adna pogoda, która wieczorem dotar³a te¿ do Ustrzyk. Na wycieczce zlecia³ ca³y dzieñ. Pozosta³o mieæ nadziejê, ¿e pogoda siê nie zmieni i nastêpnego dnia da poje¼dziæ rowerem.
Uda³o siê. Pogoda dopisa³a. Tym razem rowery pojecha³y w baga¿niku do Czarnej.
Samochód zosta³ na parkingu, a my pojechali¶my w kierunku Michniowca.
https://lh4.googleusercontent.com/-u...450-no/3.1.BMP
Ciep³a i bezwietrzna aura w po³±czeniu z pustk± na drogach sprawia³y, ¿e jazda by³a bardzo przyjemna, czemu pomaga³y równie¿ emanuj±ce spokojem widoki.
https://lh5.googleusercontent.com/-z...o/DSC_0474.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-l...o/DSC_0481.JPG
Odbyli¶my krótki postój w Michniowcu, który ca³y przejechali¶my wzd³u¿, po czym udali¶my siê do Bystrego.
https://lh5.googleusercontent.com/-5...o/DSC_0489.JPG
O ! Nasi tu byli !
https://lh3.googleusercontent.com/-s...o/DSC_0491.JPG
Cieszy fakt, ¿e mimo up³ywu czasu cerkiew w Bystrem, która jeszcze kilka lat temu wygl±da³a, jakby mia³a siê zaraz zawaliæ, wygl±da co raz lepiej.
https://lh3.googleusercontent.com/-t...o/DSC_0497.JPG
Wrócili¶my do Czarnej trochê inn± drog± po samochód i udali¶my siê w drogê powrotn±. Ten dzieñ mo¿na by³o zaliczyæ do rowerowo udanych.
cdn...
Za³±cznik 40333 :-)
Zacz±³em siê zastanawiaæ, czy w maju nie zabraæ rowerów w Biesy. Ale chyba jednak najpierw poæwiczê wiosn± na p³askim (Mazowszu) :-D
Cerkiew w Bystrem remontowana jest miêdzy innymi dziêki wp³atom 1%
http://www.tonzbieszczadzki.pl/ratujmy_cerkiew.htm
Do czego oczywi¶cie zachêcam, bo efekt jest namacalny i mo¿emy nim siê cieszyæ wszyscy, oby jak najd³u¿ej.
A teraz kontynuuj±c:
Nastêpnego dnia pojecha³em ju¿ sam. Nie korzystaj±c z samochodu pojecha³em do Stuposian, gdzie skrêci³em w stronê Mucznego. Pocz±tkowo by³o dobrze, je¶li chodzi o stan drogi. Jednak po krótkim odcinku droga sta³a siê taka, jak± zna j± wiêkszo¶æ z nas. Nawet rowerem ciê¿ko siê po niej jecha³o. Wtedy jeszcze nie wiedzia³em, ¿e widzê j± w tym stanie ostatni raz, gdy¿ nied³ugo zacznie siê remont.
https://lh5.googleusercontent.com/-Z...o/DSC_0504.JPG
Po drodze zajrza³em do ¿ubrów. Te jednak schowa³y siê pod dach przed upa³em i nie da³y siê ogl±daæ.
https://lh5.googleusercontent.com/-u...o/DSC_0511.JPG
Dojecha³em do Mucznego. Remont, a raczej przebudowa hotelu jak widaæ dobiega³a koñca. Z ty³u starej bry³y wyros³o prawie drugie tyle. Pokrêci³em siê w tym miejscu chwilê i uda³em siê w stronê tarasów widokowych.
https://lh3.googleusercontent.com/-S...o/DSC_0512.JPG
Droga by³a raczej nie dla mnie, a raczej nie dla mojego roweru. Trochê mnie wytrzês³o na kamieniach, ale widoki na miejscu zrekompensowa³y niedogodno¶ci.
https://lh3.googleusercontent.com/-S...o/DSC_0514.JPG
Na drugi taras widokowy trzeba wej¶æ po schodach, wiêc rower zosta³ na chwilê przy barierce.
https://lh5.googleusercontent.com/-u...o/DSC_0515.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...o/DSC_0518.JPG
Warto by³o tu przyjechaæ, chocia¿ przez upa³ w powietrzu by³o du¿o wilgoci i widoczno¶æ trochê s³aba. Szkoda, ¿e nie mia³em bardziej górskiego roweru, bo droga prowadzi dalej przez góry a¿ do parkingu w Bukowcu.
Wróci³em t± sam± drog± odwiedzaj±c zupe³nie opustosza³± Tarnawê Ni¿n±. Tego dnia pad³ rekord przebiegów podczas tego wyjazdu, przejecha³em 56 km.
https://lh4.googleusercontent.com/-f...-h615-no/4.BMP
cdn...
(...)
O ! Nasi tu byli !
https://lh3.googleusercontent.com/-s...o/DSC_0491.JPG
(...).. Hej Kolego rowerzysto !
Zarzucam Ci lenistwo w odpowiedziach na zagadki
Za karê masz odgadn±æ kolejn± detaliczn± z diab³em i anio³em ...
ii=nni te¿ mog±...
Odpowiedzi w prawdzie nie zna³em, ale kontynuuj±c, krótko, bo to ju¿ koniec:
Nastêpny dzieñ mia³ byæ ostatnim z jazd± rowerem. W ramach po¿egnania powtórzy³em trasê z pierwszego dnia. Jecha³em znowu sam, wiêc pêtlê przeby³em godzinê szybciej ni¿ pierwszego dnia. Zrobi³em tylko wiêcej pami±tkowych zdjêæ.
https://lh3.googleusercontent.com/-0...o/DSC_0527.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-n...o/DSC_0528.JPG
Resztê dnia spêdzi³em nad pobliskim potokiem, w którym kto¶ u³o¿y³ z kamieni tamê. Dziêki temu, pomimo suszy utworzy³o siê miejsce w którym w najg³êbszym miejscu by³ jaki¶ metr g³êboko¶ci, co spokojnie wystarczy³o, ¿eby siê wyk±paæ, posiedzieæ w wodzie. Tego dnia by³o upalnie, wiêc by³ to idealny sposób spêdzania czasu.
https://lh5.googleusercontent.com/-2...o/DSC_0537.JPG
Nastêpnego dnia wróci³em do domu z postanowieniem, ¿e wrócê na te trasy ze sprzêtem przeznaczonym do jazdy w terenie.
Teraz w piwnicy czeka ju¿ nowy rower, z porz±dn± amortyzacj± i oponami jak balony, przygotowany do sezonu i jazdy po bieszczadzkich kamieniach i b³ocie.
Wêdrowa³em z Tob± wirtualnie.
Dziêkujê!
Brawo Ty! Fajny urlop. Zmartwi³e¶ mnie tym, ¿e trekking nie daje rady w Bieszczadach. Wybieram siê w wakacje, po asfalcie pojedzie a w krzakach jako¶ tam bêdzie.
Grunt to nie zawracaæ sobie g³owy szczegó³ami. Pozdrawiam.
Brawo Ty! Fajny urlop. Zmartwi³e¶ mnie tym, ¿e trekking nie daje rady w Bieszczadach. Wybieram siê w wakacje, po asfalcie pojedzie a w krzakach jako¶ tam bêdzie.
Grunt to nie zawracaæ sobie g³owy szczegó³ami. Pozdrawiam. Mia³em podobny problem, ale za³o¿y³em do trekkinga opony terenowe 1,75 cala i jest o niebo lepiej. Spróbuj, ta modyfikacja za wiele nie kosztuje... tyle co dwie opony. Na wszelki wypadek pomierz sobie czy wejdzie.
Mia³em podobny problem, ale za³o¿y³em do trekkinga opony terenowe 1,75 cala i jest o niebo lepiej. Spróbuj, ta modyfikacja za wiele nie kosztuje... tyle co dwie opony. Na wszelki wypadek pomierz sobie czy wejdzie. HA!! Super pomys³, dziêkujê.
W ubieg³ym roku przejecha³em Szlak Orlich Gniazd pieszy i rowerowy. Pierwszy nie¼le mnie sponiewiera³, gdybym zastosowa³ Twoje rozwi±zanie by³oby na pewno l¿ej.