bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Letni poranek, sprzyjaj±ca aura - czegó¿ chcieæ wiêcej.
Wskakujê na rower i w±sk± asfaltow± dró¿k± (fot1) opuszczam miasto aby wkrótce min±æ stawy (fot 2)ze znudzonymi wêdkarzami.
Wje¿d¿am w mini miasteczko Tyczyn z ponad 600-letni± histori± która przebija z witryn sklepowych (fot.3)
Potem lekko w górê i w górê. Odpoczynek ze sklepem z altank± (uzupe³nienie p³ynów) i dalej wybieram drogê ¿wirow± prowadz±c± w las.(fot.4)
To najprzyjemniejszy odcinek, spokojny, bez samochodów(fot5)
Wkrótce las siê koñczy i mo¿na oczy nasyciæ rozleg³ymi widokami (fot.6)
Jeszcze d³ugi, darmowy zjazd i jestem na miejscu.
Kierunkowskaz przydro¿ny (fot.7) pokazuje ¿e do Wenecji skrêcam tutaj.
Wow! :-)
Gratulacje!To teraz pora do..Ameryki!
Wuka pisze :
Sk±d wiesz ??????????????????????
¿e na przysz³y tydzieñ zaplanowa³em wycieczkê ROWEREM do KANADY ????
Ale¿ tam s± rozleg³e lasy !! i te zagubione w¶ród nich stawy!!
polecam rowniez syberie :)
super zdjecia, zwlaszcza to 3 ze sklepikiem mi sie strasznie podoba :)
No,sklepik "Palce lizaæ" powinien siê zwaæ!
Skrêcam w dolinê Wenecji a tu nie ma wody, no chyba ¿e ta p³yn±ca w potoku.
W weneckiej dolinie wciskaj±cej siê w grzbiet górski nie ma co prawda wody ale jest boisko sportowe (fot.1) oraz i¶cie bieszczadzkie monstra poprzerastane traw± (fot2)
To naprawdê urocze miejsce na osiedlenie dla tych co szukaj± spokoju.
Dolina wkrótce zamyka siê i droga wchodzi w las a jak las to i sk³ady drewna(fot3). Ci±gnê pod górê, najpierw kamienist± drog±, potem le¶n± dró¿k± (fot4) która przechodzi w ¶cie¿ynê aby wkrótce zanikn±æ.
Jadê wiêc pomiêdzy drzewami szukaj±c nitki która mnie doprowadzi na grzbiet pasma. Ci±gle w górê i w górê czasem prowadz±c bo trudno zmagaæ siê z w³asnymi si³ami i cudzumi ga³êziami.
Przed sam± grani± trafiam na haszczowiska. Trudno. Przepycham rower i jestem na drodze graniowej.
Ale có¿ to ??? Wcale nie jest ³atwiej. Zalegaj±ce na drodze le¶nej ka³u¿e utwardzane ga³êziami (fot.5) nie u³atwiaj± jazdy.
Docieram jednak do granic rezerwatu dziwi±c siê ¿e w³a¶nie t± tablicê wybra³y stworzenia pszczo³owate do stworzenia sobie gniazda (fot6)
Jeszcze tylko jedno b³±czenie (bo ju¿ jestem na ¿ó³tym szlaku) i wkrótce wyje¿d¿am na najwy¿szy szczyt zwanym Wilcze.
£adna nazwa i ³adny widok (fot7)
Tu stoj±c (pó¼niej le¿±c) pod krzy¿em wpatrujê siê w odch³añ widoków.
Najmocniej rysuje siê na po³udniu Sucha Góra która patronuje krainie Joorga
W mglistej oddali Cergowa (ze wspomnieniami)
Gdzie¶ tam majaczy ledwo rozpoznawalny £opiennik (kurcze te¿ wspomnienia)
Jeszcze bardziej na wschód ca³e pasmo S³onnych i pokrytych lasami Turczañskich.
Trochê bli¿ej zagubione wioski doliny Sanu i mnóstwo wzgórków i pagórków.
Cisza wokó³ i spokój, Nikogo.
A ile wspomnieñ i zamierzeñ zawartych w tych widokach.
koniec.
Bardzo sympatyczna relacja, duzo w niej nostalgii... dzieki
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Wskakujê na rower i w±sk± asfaltow± dró¿k± (fot1) opuszczam miasto aby wkrótce min±æ stawy (fot 2)ze znudzonymi wêdkarzami.
Wje¿d¿am w mini miasteczko Tyczyn z ponad 600-letni± histori± która przebija z witryn sklepowych (fot.3)
Potem lekko w górê i w górê. Odpoczynek ze sklepem z altank± (uzupe³nienie p³ynów) i dalej wybieram drogê ¿wirow± prowadz±c± w las.(fot.4)
To najprzyjemniejszy odcinek, spokojny, bez samochodów(fot5)
Wkrótce las siê koñczy i mo¿na oczy nasyciæ rozleg³ymi widokami (fot.6)
Jeszcze d³ugi, darmowy zjazd i jestem na miejscu.
Kierunkowskaz przydro¿ny (fot.7) pokazuje ¿e do Wenecji skrêcam tutaj.
Wow! :-)
Gratulacje!To teraz pora do..Ameryki!
Wuka pisze :
Sk±d wiesz ??????????????????????
¿e na przysz³y tydzieñ zaplanowa³em wycieczkê ROWEREM do KANADY ????
Ale¿ tam s± rozleg³e lasy !! i te zagubione w¶ród nich stawy!!
polecam rowniez syberie :)
super zdjecia, zwlaszcza to 3 ze sklepikiem mi sie strasznie podoba :)
No,sklepik "Palce lizaæ" powinien siê zwaæ!
Skrêcam w dolinê Wenecji a tu nie ma wody, no chyba ¿e ta p³yn±ca w potoku.
W weneckiej dolinie wciskaj±cej siê w grzbiet górski nie ma co prawda wody ale jest boisko sportowe (fot.1) oraz i¶cie bieszczadzkie monstra poprzerastane traw± (fot2)
To naprawdê urocze miejsce na osiedlenie dla tych co szukaj± spokoju.
Dolina wkrótce zamyka siê i droga wchodzi w las a jak las to i sk³ady drewna(fot3). Ci±gnê pod górê, najpierw kamienist± drog±, potem le¶n± dró¿k± (fot4) która przechodzi w ¶cie¿ynê aby wkrótce zanikn±æ.
Jadê wiêc pomiêdzy drzewami szukaj±c nitki która mnie doprowadzi na grzbiet pasma. Ci±gle w górê i w górê czasem prowadz±c bo trudno zmagaæ siê z w³asnymi si³ami i cudzumi ga³êziami.
Przed sam± grani± trafiam na haszczowiska. Trudno. Przepycham rower i jestem na drodze graniowej.
Ale có¿ to ??? Wcale nie jest ³atwiej. Zalegaj±ce na drodze le¶nej ka³u¿e utwardzane ga³êziami (fot.5) nie u³atwiaj± jazdy.
Docieram jednak do granic rezerwatu dziwi±c siê ¿e w³a¶nie t± tablicê wybra³y stworzenia pszczo³owate do stworzenia sobie gniazda (fot6)
Jeszcze tylko jedno b³±czenie (bo ju¿ jestem na ¿ó³tym szlaku) i wkrótce wyje¿d¿am na najwy¿szy szczyt zwanym Wilcze.
£adna nazwa i ³adny widok (fot7)
Tu stoj±c (pó¼niej le¿±c) pod krzy¿em wpatrujê siê w odch³añ widoków.
Najmocniej rysuje siê na po³udniu Sucha Góra która patronuje krainie Joorga
W mglistej oddali Cergowa (ze wspomnieniami)
Gdzie¶ tam majaczy ledwo rozpoznawalny £opiennik (kurcze te¿ wspomnienia)
Jeszcze bardziej na wschód ca³e pasmo S³onnych i pokrytych lasami Turczañskich.
Trochê bli¿ej zagubione wioski doliny Sanu i mnóstwo wzgórków i pagórków.
Cisza wokó³ i spokój, Nikogo.
A ile wspomnieñ i zamierzeñ zawartych w tych widokach.
koniec.
Bardzo sympatyczna relacja, duzo w niej nostalgii... dzieki