ďťż

RIMB - zamknięta epoka

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Minął już miesiąc od ostatniego Rajdu Internetowych Miłośników Bieszczadków.
Miesiąc refleksji i wspomnień, świetnych wspomnień.
Czy można chcieć coś więcej ?
Doszedłem do wniosku że nic więcej nie można osiągnąć. Temat się zrealizował a więc czas go zamknąć.
Postanowiłem że nie będę organizował kolejnych RIMB-ów.
Kto chciał i mógł to pojawił się na wspólnej wędrówce, a było całkiem spore grono bardzo fajnych ludzi i chciałbym podziękować wszystkim za ryzyko udziału w tej niepewnej imprezie.
Obaw było sporo. Zrozumiałem to gdy w pierwszy dzień 1-szego Rimbu ruszaliśmy we dwóch w trasę pomyślałem że to totalna klapa.
Ludzie wolą siedzieć przed monitorami i klepać po klawiaturze, a nie łazić po nieoznakowanych ścieżkach.
okazało się z czasem, że udało się częściowo przełamać nieufność i grono zaczęło się powiększać tworząc niezapomniane spotkania w Łupkowie, Smolniku, Balnicy i ostatnie w Tarnawie.
To dzięki wspólnemu wędrowaniu mogłem poznać ciekawe, niekonwencjonalne rejony bieszczadzkie.
Cieszę się że mogłem poznać tylu fajnych ludzi.
Epokę RIMB-u uważam za zamkniętą.
Dzięki.


Nie było mi dane się z Wami spotkać na RIMBACH, mimo to dziękuję Ci za ich organiazację.
Pozdrawiam
Dzięki wszystkim z których dane mi było poznać na RIMBACH.

Heniu dzięki za wszystko :)

Wilki Buziak :*

P.S do zobaczenia gdzieś kiedyś :)
Szkoda...
Ale dzięki!


"Co było - nie wróci i szmat rozdzierać, by próżno.
Cóż każda epoka ma własny porządek i ład ..." Jak to śpiewał pewien bard:)
Taa coś się kończy, coś się zaczyna jak to w życiu. Dzięki Heniu i do zobaczenia :)
Bardzo dziękuje Heńku za piękne wspomnienia.
Wielka szkoda że dopiero mogłem uczestniczyć w ostatnim rajdzie:-(
Do zobaczenia na trasie bez szlaku.

Epokę RIMB-u uważam za zamkniętą.
Dzięki.
Donowi oraz wszystkim uczestnikom i sympatykom wielkie dzięki!

....Postanowiłem że nie będę organizował kolejnych RIMB-ów... znaczy jest wakat do wzięcia
wolna domena
a tak serio to dzieki za wszystkie edycje, całą pracę i serce które w to wkładałeś.
Ja laurki pisać ani świeczki palić nie zamierzam, bo niby za co? Za te zmarnowane październikowe weekendy? Za stracony czas? Za ból głowy? :wink: Niedoczekanie! Ale piwo don Enricowi na dzisiejszym spotkaniu postawię :mrgreen:
bartolomeo :
\
..... no i co ?
obiecał i nie postawił .....?
będę musiał zorganizować kolejne działanie aby swoje odzyskać
No i masz babo placek! Jak próbowałem to nie chciał a teraz narzeka...
Jak tam u Was taka zgodność i konsekwencja, to i może następny RIMB się odbędzie?
Heniu - dziękuję.
Przede wszystkim to jest fajne, że spotyka się wspaniałych ludzi z którymi "nadaje się na tej samej częstotliwości".

Mam cichą nadzieję, że będą inne spotkania, a jak się będą zwać to jest obojętne.

Basia
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl