ďťż

KIMB 2013- lista obecności i rozkład jazdy.

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Niniejszym ogłasza, że

XII Kongres Internautów Miłośników Bieszczadów odbędzie się w Ośrodku Wczasowym Sękowiec w dn. 17-18 maja br.

I tak, zgodnie z tradycją w piątkowych (17-go maja) w godzinach wieczornych odbędzie się wigilia KIMBu ,a w sobotę Obrady Główne.
Do dyspozycji mamy barek, ognisko, względnie grill, ławki na zewnątrz z parasolami, a możliwości wycieczek pieszych, czyli poalkoholowych całe mnóstwo. Co do żarcia, to nic jeszcze nie uzgadniałem i chcę to obgadać, bo może najlepiej by było, żeby zorganizować coś we własnym zakresie, co kto lubi i w stosownej ilości, bo ze składkami, to zawsze jest ktoś niezadowolony. A to wpłaciłem więcej niż przejadłem, a to wolałbym coś innego, etc.

Atrakcje Obrad Głównych:

1. Autoprezentacja- prowadzenie wszyscy obecni.
2. Tradycyjne już wspólne zdjęcie - Hero
3. Rozdanie jakże niezwykle prestiżowych i cennych nagród Bieszczadzkiego Forum Dyskusyjnego POWSIMORDY 2013- prowadzenie Dyktator Marcowy


Czekam na dalsze propozycje.

Lista obecności:

1. Piskal (na razie solo, ale kto wie, kto wie, może...)

Zielonych proszę o przyklejenie wątku.


2. creamcheese (na razie kto wie, kto wie;)...ale moze solo:-()
Pozdrawiam
Duchprzeszłości (na dzień dzisiejszy we własnej osobie ale kto wie ...)
My jak zwykle razem


Muszę.:lol:
W dniach 7- 25 maja br. mam już zaklepany pobyt w Sękowcu. W tej sytuacji nieuczestniczenie w KIMB byłoby afrontem z mojej strony.:oops:
Będę chyba, jak zwykle, z piękniejszą połową (choć dziś się odgraża, że nie pojedzie) oraz z Żabkami (same zaproponowały wyjazd w Bieszczady w tym terminie). Może jeszcze przytargamy ze sobą, również jak zwykle, Ojca Prowadzącego.

Niezależnie od tego proszę, aby na tę listę zapisały się 3 moje faworytki (wymieniam w kolejności alfabetycznej):
1. Bieszczadzka Kuna z Las Vegas. Miss (nie)zaspokojonego pożądania.
2. Chwastkówna (nick Chwastek na zielonym forum). Miss intelektu i erudycji.
3. Lucy. Miss wszechstronna. Gdyby nie mogła sama przyjechać, niech choć przyśle Sonkę.
Pastor personaliter
Jimi - persona na liter

("Pół litra to pachnie mi malizną" -Peresada z Siekierezady)
Marcowe (być może) au complet :-)
Jesli nic nie stanie na drodze to i ja będe.
Bob
Raz radyła maty raz nam umyraty-dopisz Piskalu i mnie

Jimi - persona na liter

("Pół litra to pachnie mi malizną" -Peresada z Siekierezady)
Pozwolę sobie (z pewną dozą nieśmiałości), sprostować: pół litra to śmierdzi malizną a nie pachnie! To tak gwoli scisłości, bowiem wszyscy wiedzą że osobiście preferuje wstrzemięźliwośc w jedle i napitku, najwyżej wiadro i dość! (chyba że dziurawe, to dwa)
.................................................. ......................Pozdrawiam! + Pastor ręką własną

Muszę.:lol:
W dniach 7- 25 maja br. mam już zaklepany pobyt w Sękowcu. W tej sytuacji nieuczestniczenie w KIMB byłoby afrontem z mojej strony.:oops:
Będę chyba, jak zwykle, z piękniejszą połową (choć dziś się odgraża, że nie pojedzie) oraz z Żabkami (same zaproponowały wyjazd w Bieszczady w tym terminie). Może jeszcze przytargamy ze sobą, również jak zwykle, Ojca Prowadzącego.

Niezależnie od tego proszę, aby na tę listę zapisały się 3 moje faworytki (wymieniam w kolejności alfabetycznej):
1. Bieszczadzka Kuna z Las Vegas. Miss (nie)zaspokojonego pożądania.
2. Chwastkówna (nick Chwastek na zielonym forum). Miss intelektu i erudycji.
3. Lucy. Miss wszechstronna. Gdyby nie mogła sama przyjechać, niech choć przyśle Sonkę.
Bywalcze niezmiernie jest mi przyjemnie, wręcz jestem zaszczycona możliwością dostanie się na Twoją listę.
1. Niestety nie wiem czy dostanę pozwolenie z WP na wyjazd w Bieszczad.
2. Jak Ci również wiadomo Mecenas nie nadaje szyfrogramów, a nie chcę go krępować.
3. (Nie) zaspokojone pożądanie może być zaspokojone gdyż w marcu klękam ponownie w ambasadzie
To i ja będę jak nic nie wypadnie. Raczej solo.
Spodziewam się uczestniczyć. Jak zwykle solo.

Bywalcze niezmiernie jest mi przyjemnie, wręcz jestem zaszczycona możliwością dostanie się na Twoją listę.
1. Niestety nie wiem czy dostanę pozwolenie z WP na wyjazd w Bieszczad.
2. Jak Ci również wiadomo Mecenas nie nadaje szyfrogramów, a nie chcę go krępować.
3. (Nie)zaspokojone pożądanie może być zaspokojone, gdyż w marcu klękam ponownie w ambasadzie
Ad. 1.
Może Cię jednak ta Wirtualna Polska puści - jeśli odpowiednio wcześniej o to wystąpisz. Trudno mi jest wyobrazić sobie KIMB bez Ciebie.
Ad. 2.
Nic mi o tym nie wiadomo. Naprawdę. Znajdź sobie nowego mecenasa, a jak nie, to ogłosimy na KIMB-ie stosowny konkurs.
Ad. 3.
Zrobisz w końcu karierę w Hollywood.
I ja się zgłaszam, jeśli nic nie stanie na przeszkodzie - z przyjemnością wezmę udział :).
Mogę jedno napisać, BARDZO DZIĘKUJĘ ZA ZAPROSZENIE. Wpisuję się na listę. Proszę Cię Bywalcze o jakieś wytyczne i instrukcje co do obowiązujących tam zasad, to jest mój dziewiczy KIMB, nigdy jeszcze nie uczestniczyłam w Waszych spotkaniach.Co do konkursu...pomyślimy.
P.S. Ponownie jadę w Bieszczady i jest plan przejścia 30km. Czy kampinoskie 30km nadal jest w planach?

Mogę jedno napisać, BARDZO DZIĘKUJĘ ZA ZAPROSZENIE. Wpisuję się na listę. Proszę Cię Bywalcze o jakieś wytyczne i instrukcje co do obowiązujących tam zasad, to jest mój dziewiczy KIMB, nigdy jeszcze nie uczestniczyłam w Waszych spotkaniach.Co do konkursu...pomyślimy.
(...)
Piskal, Tyś jest urzędującym prezydentem, nie chciałbym wkraczać w Twoje kompetencje. Ale podpowiadam - opracuj program otrzęsin dla dziewiczych KIMB-women (men-om odpuścimy, pod warunkiem, że postawią flaszkę).


(...) Czy kampinoskie 30km nadal jest w planach? Oczywiście, że tak. Odkąd łażę bez uciążliwego balastu, trasa rzadko bywa krótsza niż 20 km. Przykładowo - wczoraj 22 km, 23 lutego tylko 18,3 km, ale za to 10 lutego - 24 km. I to w warunkach zimowych.
A dystans 25-30 km to stanie się wręcz regułą od maja do października.
Natomiast mój kampinoski rekord (34 km) planuję pobić w któryś z najdłuższych dni w roku, w czerwcu lub lipcu. Piszesz się na to?
Przestań straszyć, bo nie przyjadą. Lepiej uderzyć znienacka, bo z nacka to już nie to.
Piskal, stawiam 2 flaszki tylko mną nie trzęś na KIMB. Znając Wasze pomysły, będę musiała czujność postawić na baczność. Bywalcze myślę, że twoja Gosia w ramach damskiej solidarności obroni mnie przed Wami.Zazdroszczę tych puszczańskich kilometrów. Co do 34km....TAK piszę się!
Puszczańskie kilometry...brzmi intrygująco...;)...będę na KIMBie na pewno!!
Pozdrawiam
Puszczańskie - kampinoskie. Z tego co mi wiadomo Bywalec wierny drugiej piękniejszej połowie, jedne co puszcza to wodze wyobraźni w pisaniu prozy.Od 10 marca jestem w Bieszczadach i pozdrowię Panią Basię od Was

Puszczańskie - kampinoskie. (...) wodze wyobraźni w pisaniu prozy.(...) Wypraszam sobie te "wodze wyobraźni". Przecież faktycznie przeszłaś już ze mną dystans 25 km po puszczy.
A w Bieszczadach, gdy spotkamy się na KIMB-ie, daję Ci do wyboru którąś z dwóch pieszych jednodniowych tras:
- albo Sękowiec - Wetlina (przez Zatwarnicę, Suche Rzeki i Przełęcz Orłowicza), tam i z powrotem,
- albo Sękowiec - Studenne (prawą stroną Sanu) - przejście przez most na Sanie w Studennem - Tworylne - Krywe - Hulskie - Zatwarnica - Sękowiec.

Oczywiście jestem głęboko przekonany, iż zdecydowana większość KIMB-owiczów do nas dołączy.:lol:

- albo Sękowiec - Wetlina (przez Zatwarnicę, Suche Rzeki i Przełęcz Orłowicza), tam i z powrotem,
- albo Sękowiec - Studenne (prawą stroną Sanu) - przejście przez most na Sanie w Studennem - Tworylne - Krywe - Hulskie - Zatwarnica - Sękowiec.
Ja też!! Ja teeż!!...na tą drugą trasę!!
Pewnie, że drugą trasę. I jeszcze Dwernik-Kamień. Musimy napić się tam... czegoś. Tradycyjnie.
Ja przyjeżdżam w piątek przedkimbowy a wyjeżdżam w czwartek pokimbowy. Coś się w tym czasie zorganizuje.
Wezmę sztuczną nerkę:-P
Lekarzem nie jestem ale czy wątroba nie będzie odpowiedniejsza?
Bywalcze, nie neguję km, faktycznie masz moc w zdobywaniu ich. Byłam, widziałam, chodziłam, nie narzekałam, zawsze było super. Zwłaszcza jeśli resztę zmylilismy na większa ilość km. Pasuje mi każda trasa. Pierwszą zrobię teraz zejdę na Dwernik i kółeczkiem wrócę do Sękowca. P.S. na picie nie piszę się, jestem na odwyku, poza tym kuny nie piją

Lekarzem nie jestem ale czy wątroba nie będzie odpowiedniejsza? W zasadzie piję piwo, więc pomyślałem o nerkach...ale masz rację...wątrobę też wezmę:-P
Pozdrawiam

A w Bieszczadach, gdy spotkamy się na KIMB-ie, daję Ci do wyboru którąś z dwóch pieszych jednodniowych tras:
- albo Sękowiec - Wetlina (przez Zatwarnicę, Suche Rzeki i Przełęcz Orłowicza), tam i z powrotem,
- albo Sękowiec - Studenne (prawą stroną Sanu) - przejście przez most na Sanie w Studennem - Tworylne - Krywe - Hulskie - Zatwarnica - Sękowiec.

Oczywiście jestem głęboko przekonany, iż zdecydowana większość KIMB-owiczów do nas dołączy.:lol:
W tym roku niestety nie wezmę udziału w KIMBie, ale myślami będę z Wami.

Trasa pierwsza jest zdecydowanie trudniejsza i chyba nie będzie na nią chętnych. Życzę dobrej pogody.

(...)
Trasa pierwsza jest zdecydowanie trudniejsza i chyba nie będzie na nią chętnych. Życzę dobrej pogody.
Za życzenia dobrej pogody z góry dziękuję. Oby się sprawdziły.
Co zaś do stopnia trudności ww. tras, to pozwolę sobie mieć inne zdanie.

Trasa z Sękowca do Wetliny (i z powrotem) nie jest trudna, choć na pewno wymaga górskiej kondycji w zakresie podstawowym. Trzeba się po prostu dwa razy (tam i z powrotem) wdrapać na Przełęcz Orłowicza, a reszta to już tylko przydługi spacerek. Poza tym w Wetlinie można sobie zrobić dłuższą przerwę na obiadek i uzupełnienie płynów w organizmie.

Natomiast obejście Sanu na odcinku Sękowiec-Studenne to już nie żarty (poza pierwszym odcinkiem, bodajże 12 km, gdy idzie się drogą bitą, prawą stroną Sanu). Potem jednak, już po lewej stronie rzeki, trzeba wędrować wertepami i przeprawiać się przez mokradła. To efekty podtopień oraz "melioracyjnych" robót bobrów. Po drodze zaś w zasadzie nie ma nic (nie licząc burkliwej Tosi).
Cała trasa liczy bodajże 34 km. Ale jej pierwszy odcinek (do Studennego) może być testem dla co poniektórych "śmiałków". Jeśli nie poczują się na siłach, to po prostu zawrócą.
Oj tam oj tam.. taki trudny szlak.. wilki- furda, żubry- furda, niedźwiedź-furda, ale Tosia... strach się bać. Zaiste trzeba śmiałka. Porzućcie nadzieję, którzy tam wchodzicie..

Oj tam oj tam.. taki trudny szlak.. wilki- furda, żubry- furda, niedźwiedź-furda, ale Tosia... strach się bać. Zaiste trzeba śmiałka. Porzućcie nadzieję, którzy tam wchodzicie.. A żebyś wiedział, że z ww. niebezpieczeństw Tosia jest najgroźniejsza!:grin:
Oj dawno byłam na forum. To pokaźne grono bieszczadników się szykuje?
Zdaje się nie tylko bieszczadników :twisted:
http://www.forum.lasypolskie.pl/view...er=asc&start=0
Ale to nie będzie kolidować. A jak się zintegrujemy, to i lepiej.
ale czy przypadkiem nie chodzi tutaj o Domek Myśliwski ?......
Nawiasem pisząc, jeśli zabrakłoby miejsca noclegowego dla KIMB-owiczów, a ktoś nie chciałby daleko spacerować, miejscowy Pan z Zatwarnicy zaproponował możliwość spania u niego. Odda całe piętro domu dla Was. Pozdrawiam

Zdaje się nie tylko bieszczadników :twisted:
http://www.forum.lasypolskie.pl/view...er=asc&start=0
Lasy i leśnictwo Strona Główna Âť Wasze Lasy polskie Âť Na temat strony i forum Âť V Jubileuszowy Zlot Bieszczadzki - Sękowiec 2013.

Aż mi mowę z oburzenia odjęło. Piskal, jak Ty mogłeś dopuścić do takiego KŁUSOWNICTWA!
Proponuję ich wszystkich w Sękowcu - internować. A wypuścić - dopiero za kaucją (w C2H5OH).
:lol:
Piskal, a teraz tak na poważnie. Zainteresuj się tym tematem. Jesteś wszak Prezydentem KIMB i sam wybrałeś tegoroczną lokalizację. Nie twierdzę, że jest zła (wręcz przeciwnie!), ale może powstać kolizja z imprezą tych leśników. Znasz warunki lokalowo-gastronomiczne OW w Sękowcu. Żeby nie było tak, że wieczorem nie mamy gdzie własnych czterech liter posadzić (chociaż w dopełniaczu to już tylko trzy litery:lol:).
A zresztą...
W razie czego będziemy obradować pod wiatą w Zatwarnicy. Poprosi się szefową (rodzina Basi), aby później zamknęła interes, i już. Potem, wracając te 2 km, wytrzeźwieje się po drodze.:lol:

Tylko Bieszczadzka Kuna z Las Vegas jest pewnie zadowolona. W zapowiedzianym konkursie na wyłonienie Jej nowego mecenasa weźmie udział większa liczba uczestników. :lol:
Kuny nie można zawłaszczać. Kuny najlepiej czują się na wolności. Konkurs na mecenasa jest zbyteczny, wręcz niewskazany. Bywalcze, a może tobie potrzebna mecenasowa?
Pod wiatą w Zatwarnicy, najlepsze miejsce.
Niestety w 100% nie mogę potwierdzić swojej obecności. Pozdrawiam
A co mam się interesować. Rozmawiając z Basią określiłem nasze wymagania (barek, ognisko, etc.) Nie było problemu. Dopiero rezerwując domek zdziwiłem się, że domki lux są zajęte już w lutym. Wtedy Basia powiedziała, że będą jacyś leśnicy, ale, że to zlot, nie wspomniała ani słowem. Nawet nie zwróciłem na to uwagi.I w sumie zapomniałem. Barek i miejsce okołobarkowe jest do naszej dyspozycji, zarezerwowane dla KIMBu. A jak leśnicy zechcą się zintegrować, to...proszę bardzo.
a znajdzie się tam kawałek ziemi pod mój namiot? :)

a znajdzie się tam kawałek ziemi pod mój namiot? :) No pewnie. I potok, w którym możesz się wykąpać.
łąk w Bieszczadach ci tutaj dostatek. średnio fajnie, że będą takie tłumy w Sękowcu, już sama ekipa kimbowa to dla mnie kosmos ludzi. ja jadę by spotkać się właśnie z wami a nie integrować z innymi ;) na potoki plynące przez wsie uważaj ;}

No pewnie. I potok, w którym możesz się wykąpać. a nie lepsza łąka nad Sanem ? ...miejsca ogrom , lecz trzeba pod górkę zaiwaniać ...

No pewnie. I potok, w którym możesz się wykąpać. Chyba mnie przekonałeś :)
jak nie będzie końca świata to widzimy się na KIMBie :)

łąk w Bieszczadach ci tutaj dostatek. średnio fajnie, że będą takie tłumy w Sękowcu, już sama ekipa kimbowa to dla mnie kosmos ludzi. ja jadę by spotkać się właśnie z wami a nie integrować z innymi ;) na potoki plynące przez wsie uważaj ;} Tak, całkowicie się zgadzam! Zaczyna być tłoczno. Chęć spotkania Was jest jednak silniejsza:)
Tłum ale znajomych z forum jest miłą perspektywą. Na innych raczej nie mam ochoty.
Zawsze pozostaje cisza namiotu.
Będziemy na spotkaniu. Ja i moja lepsza połowa:D

Chyba mnie przekonałeś :)
jak nie będzie końca świata to widzimy się na KIMBie :)
Rozbij namiot koło naszego domku, to może nawet będzie śniadanie do łóżka.

Rozbij namiot koło naszego domku, to może nawet będzie śniadanie do łóżka. Tak zrobię :) Magda jeszcze o tym nie wie ale chyba będzie ze mną w tym namiocie :) więc śniadanie x2 ;)

Tak zrobię :) Magda jeszcze o tym nie wie ale chyba będzie ze mną w tym namiocie :) więc śniadanie x2 ;) Jaasneee...

(...). Bywalcze, a może tobie potrzebna mecenasowa?
(...) Pozdrawiam
Czyżbyś miała na myśli tamtą panią mecenasową, swoją imienniczkę? Bo innej nie kojarzę.:lol:
Chciałabym zobaczyć jak Piskal robi śniadanie. Ty Piskalku ostatni wstajesz, niby więc jak śniadanie podasz dziewczynom?
Bywalcze, twoją mecenasową jest piękniejsza połowa, moja imienniczka stanowi jej prawą rękę. Proszę nie szukać mi mecenasa bo mecenas zalazł się sam. Od poniedziałku ponownie Bieszczady, trala lala, lala. Pozdrawiam

Chciałabym zobaczyć jak Piskal robi śniadanie. Ty Piskalku ostatni wstajesz, niby więc jak śniadanie podasz dziewczynom? To jest pomówienie. Raz wstałem po was i zaraz takie halo:-D Chcesz zobaczyć- przyjedź. Ha!
Coraz bardziej ten tegoroczny KIMB mi się podoba, chociaż to jeszcze dwa miesiące. Prawda to- klimat robią ludzie.

Zdaje się nie tylko bieszczadników :twisted:
http://www.forum.lasypolskie.pl/view...er=asc&start=0
Przed chwilą rozmawiałem z przemiłą szefową OW Sękowiec m.in. na powyższy temat i nie musimy się powyższym tematem przejmować. Przed rokiem owych leśników Basia w ogóle nie zauważyła, impreza skupiała się wokół Domku Myśliwskiego. W tym roku też ma tak być. O naszą więc imprezę możemy być spokojni. Co do żarełka, przypomnam, umówiłem się, że ognisko będzie przygotowane, ale "wkładkę" każdy przygotowuje we własnym zakresie. Osoby niezorientowane informuję, że ognisko może również pełnić funkcję grilla.
Howk!

(...)Proszę nie szukać mi mecenasa bo mecenas zalazł się sam. (...), trala lala, lala. Pozdrawiam To co mam powiedzieć tym, którzy już się zglosili do konkursu?

To jest pomówienie. Raz wstałem po was i zaraz takie halo:-D Chcesz zobaczyć- przyjedź. Ha!
Coraz bardziej ten tegoroczny KIMB mi się podoba, chociaż to jeszcze dwa miesiące. Prawda to- klimat robią ludzie.
Zaczynam się stresować ;))

Zaczynam się stresować ;)) Że tak pozwolę sobie zażartować- ha, ha!8-)

To co mam powiedzieć tym, którzy już się zglosili do konkursu? W sumie to, Mecenasa zawsze można wymienić

W sumie to, Mecenasa zawsze można wymienić A nawet trzeba. :grin:
Tylko się prędko zdecyduj - nie wiem, czy przypadkiem Pan Prezydent Piskal nie określił już terminu wniesienia wadium (obowiązującego uczestników konkursu).:lol:

A nawet trzeba. :grin:
Tylko się prędko zdecyduj - nie wiem, czy przypadkiem Pan Prezydent Piskal nie określił już terminu wniesienia wadium (obowiązującego uczestników konkursu).:lol:
Hymm.. wadium mówisz? Za Twojej prezydentury tego nie było. Nie rządzisz trochę za moimi plecami?8)
W sumie nie głupi pomysł:

Takie wadium ustalam ja
C2H5OH

Hymm.. wadium mówisz? Za Twojej prezydentury tego nie było. Nie rządzisz trochę za moimi plecami?8)
W sumie nie głupi pomysł:

Takie wadium ustalam ja
C2H5OH
Tylko nikogo nie dyskryminuj. Jeśli dotychczasowy mecenas Kuny też zgłosi akces do konkursu, to go dopuść. Pod warunkiem wniesienia wadium oczywiście.
Chłopcy, już ustalacie opłatę, a ja w 100% nie wiem czy dostanę wolne od pracusi. Chciałam również zauważyć, że jakis procent prowizji powinnam chybaz tego wadium otrzymać. P.S. Pozdrawiam z Otrytu, z Chatki Socjologa

(...) Chciałam również zauważyć, że jakiś procent prowizji powinnam chyba z tego wadium otrzymać.(...) To się samo przez się rozumie. Jako Przewodniczącej konkursowego jury należeć Ci się będzie wynagrodzenie.

Piskal, jako Prezydent KIMB, zajmie się z urzędu stroną organizacyjno-administracyjną konkursu, w tym dopilnowania wnoszenia wadium, oraz ewidencjonowania i magazynowania tegoż wadium. Oby nie ze skutkiem analogicznym do powierzenia lisowi administracji kurnika.

Ja, z racji kwalifikacji zawodowych, mógłbym zająć się oceną stanów majątkowych kandydatów, tj. oszacować ich aktywa trwałe.

Zastanów się też, czy nie powinnaś powołać do składu jury jakiejś "probier-damy" (instytucja taka formalnie funkcjonowała na dworze Katarzyny II, aby jej imperatorskiej mości pozwolić uniknąć rozczarowań).

:lol::lol::lol:
Pożartowalismy sobie, jednak czas powagę wprowadzić. Żadnych wyborów nie będzie, ani też nie planuję w nich uczestniczyć. Nie ingeruje w wasz KIMB, gdyż za mało uczestniczę w życiu forum. Zabawy życzę udanej, pogody tej w duszy i tej na niebie.
A kto powiedział, że KIMB jest imprezą poważną?
Jako twórca, pomysłodawca, wręcz ojciec tej imprezy (data urodzin 14.09.2002 r.) stwierdzam jej żartobliwy i "jajczarski" charakter.
W przeciwnym wypadku wycofam licencję!!!
:smile:
Z wywiadu wiadomo mi, że KIMB jest sympatyczną, miłą i wesołą imprezą. Bywalcze, nie pojmuję skąd przyszedł ci do głowy pomysł urozmaicenia tej imprezy, wyborem Mecenasa (czytaj opiekuna) i to akurat dla mnie? Oficjalnie nie popieram tego konkursu, jest nie na miejscu i nie ma żadnego logicznego związku z celem spotkań KIMB-owiczów. Twój postulat wyborów, potraktowałam jako żart, jednak sytuacja wymyka się spod kontroli, chyba więc czas zamknąć temat. Dołożę wszelkich starań aby uczestniczyć w KIMB, chociażby przez chwilę.
P.S. Duże uznanie dla Wojtka1121 za odwagę
Daj spokój Anulu. Przecież nie będzie żadnego konkursu, to tylko takie gadanie SB. Jak Mecenas ma się znaleźć, to znajdzie się bez konkursu. Co nie znaczy, że nie należy wpłacać wadium, ale z tym na KIMBie nigdy nie było problemu;)
Postaraj się być, będzie, jak zawsze, pięknie.
Postaram się postaram, bom ciekawa. Niestety pracuję 7dni w tygodniu, a z wolnymi weekendami najgorzej u mnie.
P.S. Pozdrowienia masz Piskal z Otrytu od Krzysztofa, nawet planuje pojawić się na KIMB

(...) Przecież nie będzie żadnego konkursu, to tylko takie gadanie SB. (...)
(...)
A cóż Ty, Piskalu, jesteś tego taki pewny?
Jak Kuna nie chce - to nie. Bez łaski. Jeszcze będzie żałowała.

Ale może inna Pani z forum reflektuje na konkurs, który wyłoni Jej mecenasa?

Ryzyko żadne. Pani sama określi wymogi stawiane uczestnikom konkursu, a także będzie Przewodniczącą Jury z głosem rozstrzygającym.
Piskal i ja zapewnimy tylko administrację konkursu i ochronę jego przebiegu.

A zatem, jeśli jakaś Pani jest tym zainteresowana, to proszę przełamać wrodzoną nieśmiałość i się tu zgłosić.


Piskal i ja zapewnimy tylko administrację konkursu i ochronę jego przebiegu.
Nie przypominam sobie, żebyśmy coś takiego ustalali.
Wspólnie.
No, ale w końcu, jak TY, twierdzisz, to ja jestem Prezydentem KIMBu.
To może, jak mi pozwolisz, desygnację Cię na doradcę..
Żarty żartami, ale apeluję o powrót do tematu wątku i trzymanie się go, bo na razie mamy tylko 3 punkty programu. Proszę tę bezowocną konwersację przenieść na priv albo do Shoutboxa.

Żarty żartami, ale apeluję o powrót do tematu wątku i trzymanie się go, bo na razie mamy tylko 3 punkty programu. Proszę tę bezowocną konwersację przenieść na priv albo do Shoutboxa. A coś Ty taki zasadniczy i poważny?!
Keep smiling, your chief likes idiots! :lol:

Hero, wyluzuj! Wiosna w rozkwicie!

http://bieszczadzkieforum.pl/wiosna-...cie-t1720.html
Trochę ostatnio wypadłam z forumowego rytmu... czy można się jeszcze dopisać do listy obecności?

a znajdzie się tam kawałek ziemi pod mój namiot? :) Witajcie!

jakoś tak zabłądziłam, oddaliłam się od Forum, ale już jestem!
Calanthe - a znajdzie się kawałek miejsca w Twoim namiocie? :D

Tak zrobię :) Magda jeszcze o tym nie wie ale chyba będzie ze mną w tym namiocie :) więc śniadanie x2 ;) Cudnie :)

Trochę ostatnio wypadłam z forumowego rytmu... czy można się jeszcze dopisać do listy obecności? Jaaasne.
A tak w ogóle kiedy wyruszasz rzeszowska braci, bo ja będę w Rzeszowie wczesnym bardzo rankiem w piątek przedkimbowy może więc ktoś tego dnia rano również będzie ruszać w Bieszczady?
"Droga do nikąd..." Prośba do Warszawy:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...d=1#post144411
Pozdrawiam
Niestety, wiele wskazuje na to, że tym razem nie przyjadę.

Niestety, wiele wskazuje na to, że tym razem nie przyjadę. :-(

A tak przy okazji. Miesiąc, kurcze, został a my cóż mamy ustalone?

Atrakcje Obrad Głównych:

1. Autoprezentacja- prowadzenie wszyscy obecni.
2. Tradycyjne już wspólne zdjęcie - Hero
3. Rozdanie jakże niezwykle prestiżowych i cennych nagród Bieszczadzkiego Forum Dyskusyjnego POWSIMORDY 2013- prowadzenie Dyktator Marcowy
Nie ma dalszych propozycji?W sumie przed rokiem było chyba podobnie, a imprezę zaliczam do bardzo udanych. Ale ja zgłaszam propozycję KIMBowej wyprawy- Sękowiec- Dwernik Kamień- wodospad Szepit- kultowa wiata- Sękowiec. W sobotę rano. Później część ludzi będzie już wyjeżdżać, ale chciałbym przy okazji tego pobytu zaliczyć ponowne Ruskie, a zdaje się, że nawet Stały Bywalec tam nie był, chociaż to najbliższa okolica najbliższej dla nas (w Bieszczadach) okolicy.
Bardzo smutno mi z tego powodu ale też mnie nie będzie na Kimb. Pewnie jak wielu z was, mocno wyczekiwałam tego spotkania, bo wielu z was bardzo lubię i fajnie byłoby się zobaczyć i byłam pewna cały czas że będę na 100%:) Jednak w ostatnim czasie bardzo dużo się u mnie pozmieniało o czym powiem kiedy indziej. W Kimbowy weekend będę w Bieszczadach ale w innej części i będę w niedzielę wracać z okolic Komańczy, więc jeżeliby ktoś przejeżdżał i miał miejsce to chętnie bym się zabrała do Krakowa lub Rzeszowa (będę szukać transportu w necie) -byłabym bardzo wdzięczna. Nie jest to kwestia, że jakąś imprezę wolę bardziej od waszej, bo tak nie jest ale muszę i chcę być w pewnym miejscu, bo jest to kwestia odpowiedzialności:) To tyle wyjaśnień:)
W związku z tym, że miało mnie być na KIMB-ie dwie sztuki i mam zarezerwowane u p.Basi 2 miejsca a będę w ilości sztuk jednej...mam wolne miejsce w którymś (którym ? nie wiem) domku. Chętnie przyjme kogoś na kwaterę.
Pozdrawiam
Chyba wiem Jimi gdzie będziesz i co to za spotkanie, dostałam również tam zaproszenie. Niestety mam wyjazd służbowy do Elbląga i jakoś nie chcą zmienić tego planu, więc również nie zaszczycę KIMB-u. Życzę dużo pogody i mega super imprezy. Pozdrowienia

(...), więc również nie zaszczycę KIMB-u. Życzę dużo pogody i mega super imprezy. Pozdrowienia A mecenasowie z żalu się upiją:!::!::!:
Wigilia.Nasiczne.Zapraszam.
Czy można jeszcze zgłaszać swoją obecność na kimbie w Sękowcu? Może być tak, że znajdzie się czas i się przyjedzie w ostatniej chwili. Jak jest z zakwaterowaniem w Sękowcu? Są jeszcze miejsca?

Czy można jeszcze zgłaszać swoją obecność na kimbie w Sękowcu? Może być tak, że znajdzie się czas i się przyjedzie w ostatniej chwili. Jak jest z zakwaterowaniem w Sękowcu? Są jeszcze miejsca? Pewnie, ze można. a co do miejsc, to odsyłam do strony OW Sękowiec, trza zadzwonić i się dowiedzieć, ew. hotel w Zatwarnicy, ew. jakaś agroturystyka w Chmielu, ew. namiot. Ale jak znam życie zawsze u kogoś znajdzie się miejsce na miejscu.
No i się rypło-praca przeszkadza w przybyciu niestety:-(

- albo Sękowiec - Wetlina (przez Zatwarnicę, Suche Rzeki i Przełęcz Orłowicza), tam i z powrotem,
- albo Sękowiec - Studenne (prawą stroną Sanu) - przejście przez most na Sanie w Studennem - Tworylne - Krywe - Hulskie - Zatwarnica - Sękowiec.
W tej sprawie zrobiła się dziwna cisza.:-o
Andrzej, bo Ci co przeszli te dwa odcinki to wiedzą o co chodzi. Ten pierwszy odcinek jest łatwy i tutaj to bułka z masłem i o nim można głośno, ale ten drugi to już 12 godzin z buta. Ja dwa razy ten odcinek zaliczyłem... raz Terka - Zatwarnica - Terka a drugi Zatwarnica - Studenne - Zatwarnica (opisałem to na Forum). Obydwa przejścia w potwornym upale a tak może być i teraz.
Ale poczekajmy a nuż... cisza krzyknie.

Duchprzeszłości (na dzień dzisiejszy we własnej osobie ale kto wie ...) Bardzo mi przykro, bo nie lubię robić z gęby cholewy. Niestety okoliczności sprawiły, że nie mogę przybyć.
Wygląda na to, że będę :) Do zobaczenia!
Graty spakowane, o świcie startujemy :-)
Mam nadzieję że zajrzę :) Chociaż na chwilę małą.

Mam nadzieję że zajrzę :) Chociaż na chwilę małą. Byłaś?
Była chwilę małą z małą :-) i mężem :-)
A czy ktoś sie pokusi o napisanie relacji z ostatniego KIMBu ??? ;)
fajnie było się z wami spotkać jednak :))
A może ktoś by wrzucił choć kilka fotek z KIMBu? Jeszcze nie wszyscy wrócili do domu, a ci co nie byli nie mogą się doczekać relacji, fotorelacji i wszystkiego innego.

Bardzo żałuję, że nie mogłam być w tym roku. Może za rok we trójkę... ;)

Pozdrawiam

A może ktoś by wrzucił choć kilka fotek z KIMBu? Jeszcze nie wszyscy wrócili do domu, a ci co nie byli nie mogą się doczekać relacji, fotorelacji i wszystkiego innego.

Bardzo żałuję, że nie mogłam być w tym roku. Może za rok we trójkę... ;)

Pozdrawiam
Julia nie może Cię zabraknąć w przyszłym roku... i Kornela też :)
przed chwilą dotarłam do domu... tylko 17 godzin w drodze :) Fotek z KIMBu nie mam... bo hehe nie zdążyłam zrobić :)
Dzięki wszystkim za tak wspaniały wyjazd, KIMB co prawda krótki, ale około-kimbowo było świetnie! :) I zgadzam się z przedmówczynią - Julio wpadnij za rok z Kornelkiem! :)
Miło było Was spotkać (wreszcie), pozdrowienia i podzięki.
Dla tęsknoty szczególnie gorące buziaki;)
a z Piskalem "misiaczka":mrgreen:
Dotarł żem. Dzięki wszystkim, zwłaszcza okołokimbowcom.:-D Buziaki i misiaki i różne takie.
No to jak Piskal wrócił, to można oznajmić wszem i wobec że : KIMB - 2013 uważa się za zamknięty.
(ech! trzeba znowu rok cały czekać)

No to jak Piskal wrócił, to można oznajmić wszem i wobec że : KIMB - 2013 uważa się za zamknięty.
(ech! trzeba znowu rok cały czekać)
No cóż, że się odbył to pewne.
Ale czy Ci nieobecni Klubowicze nie mogliby się doczekać bodaj krótkiej relacji...?
Na przykład, czy nowe miejsce się sprawdziło? Ile osób, z grubsza, przybyło?
Czy były wycieczki, ognisko, granie, śpiewanie...
Czy aura dopisała i takie tam - podrzucam pytania pomocnicze;-)
W końcu to gala wręczenia nagród dla Powsimord, których wybieramy.
A przy tym tradycja i główna, coroczna impreza forumowa :-)
Chyba zacznę pisać relację..... z ubiegłorocznego. Bo na ty nie byłem.

Pozdrawiam tych co byli. Więcej odwagi i do klawiatur!
Każda relacja powinna się zaczynać od zbiorowej fotki, więc...

Hero, wróciłeś już, prawda? 8-)

No cóż, że się odbył to pewne.
Ale czy Ci nieobecni Klubowicze nie mogliby się doczekać bodaj krótkiej relacji...?
Na przykład, czy nowe miejsce się sprawdziło? Ile osób, z grubsza, przybyło?
Czy były wycieczki, ognisko, granie, śpiewanie...
Czy aura dopisała i takie tam - podrzucam pytania pomocnicze;-)
W końcu to gala wręczenia nagród dla Powsimord, których wybieramy.
A przy tym tradycja i główna, coroczna impreza forumowa :-)
O! jejku ! Maciejku !
Co do tych nieobecnych to już nie mówmy o tych których nie było i nie wymieniajmy ich na czerwono.
A jak się będą czuli Ci co przybyli, gdy zamieści się publicznie ich wizerunki ?
Czy Maciejko chciałaś by być tak pokazywana niczym małpka na rynku ?
----------
Wojtek , jako naczelny Powsimorda wykonał wspaniałą robotę opisując swą wędrówkę na KIMB
i co ?
Niewiele osób tym się zainteresowało i skomentowało.
=============
Dla mnie tegoroczny KIMB był spotkaniem starych znajomych w klimatycznym nastroju. Nie było pokazów ogni sztucznych, ale chyba nikt tego nie oczekiwał.
Wydaje mi się, że pozując do wspólnego zdjęcia wszyscy wyrazili zgodę na jego upublicznienie. Hero-wrzuć jakąś wspólna fotkę
Bob

O! jejku ! Maciejku !
Co do tych nieobecnych to już nie mówmy o tych których nie było i nie wymieniajmy ich na czerwono..
Spoko, mogą być na czerwono, skoro taka moda na kolor;-)

A jak się będą czuli Ci co przybyli, gdy zamieści się publicznie ich wizerunki ?
Czy Maciejko chciałaś by być tak pokazywana niczym małpka na rynku ? .
Ani słowem nie wspomniałam o fotkach. I tyle.
Czy każda relacja musi być okraszona zdjęciami? Może, ale niekoniecznie.

Wojtek , jako naczelny Powsimorda wykonał wspaniałą robotę opisując swą wędrówkę na KIMB Bardzo ciekawa relacja dojazdu na KIMB!:-) Dzięki Wojtku! Byłam wiernym kibicem!
Ale to całkiem inna historia.

Dla mnie tegoroczny KIMB był spotkaniem starych znajomych w klimatycznym nastroju. Nie było pokazów ogni sztucznych, ale chyba nikt tego nie oczekiwał. Ja też nie oczekuję pokazów ogni sztucznych.
Czy tak trudno napisać kilka konkretnych słów o spotkaniu forum?
Wróciłem, niestety :(
Ale zaraz niebawem jadę znowu :)

A relacja zaczyna się tak:
https://lh6.googleusercontent.com/-y...o/DSC_1769.JPG
Bida straszna!!! Tyle luda i tylko 3 piwa ;-)

Bida straszna!!! Tyle luda i tylko 3 piwa ;-) Przecież widzisz, że to dopiero początek relacji.
No dobra, coś tam napiszę jak się już zorganizuję po powrocie i odkleję od się wytęsknione dziecko.
Te trzy piwa to zaiste jakieś przekłamanie! Zresztą czy to jest najważniejsze? Dobrze się tam razem czuliśmy - a przynajmniej piszę tu za siebie. Szczególne pozdrowienia dla Piskala, Wojtka Myśliwca (i "drugiego" Wojtka), Stałego Bywalca, Ojca Prowadzącego, Creamcheese'a oraz Browara i jego ekipy :)))

Te trzy piwa to zaiste jakieś przekłamanie! Zresztą czy to jest najważniejsze? Dobrze się tam razem czuliśmy - a przynajmniej piszę tu za siebie. Szczególne pozdrowienia dla Piskala, Wojtka Myśliwca (i "drugiego" Wojtka), Stałego Bywalca, Ojca Prowadzącego, Creamcheese'a oraz Browara i jego ekipy :))) Dziękuję za pozdrowienia i również Wszystkich powyżej wymienionych i niewymienionych serdecznie pozdrawiam.
Osobiście zamierzam rozpisać się tu:

http://bieszczadzkieforum.pl/majowka-2013-t1754.html

Osobiście zamierzam rozpisać się tu:

http://bieszczadzkieforum.pl/majowka-2013-t1754.html
I to jest słuszna koncepcja. Śledźcie relację SB, pewnie również z KIMBu. Ja mam uwagę natury ogólnej.
To trzeci KIMB po abdykacji Stałego Bywalca i drugi bez głosowania i regulaminów. KIMB wyszedł z lokali w pejzaż, a część oficjalna sprowadza się do rozdania Powsimord i wspólnej fotografii, bo, zauważcie, już drugi raz obyło się bez autoprezentacji. Primo- głównie na KIMB jeżdżą te same osoby, a secundo-jeśli jest jakiś debiutant (w tym roku mieliśmy kilka takich osób) integracja przebiega w tak naturalny sposób, że autoprezentacja nie jest konieczna. Przed rokiem Tarnawa i ognisko, latoś Sękowiec i ognisko, za rok- być może Radosne Szwejkowo i ognisko. I to działa! Bez baru, rzutników, mikrofonów, prelekcji. Mnie to bardzo pasuje. Ale jeśli ktoś będzie miał ochotę o czymś fajnym opowiedzieć, coś fajnego pokazać, KIMB nadal pozostaje imprezą, na której będzie można to zrobić.
Liczę na aktywniejszy udział wszystkich w organizacji KIMBu, otwarty jestem na wszelkie propozycje. Bo stałe są tylko trzy rzeczy: termin- trzeci weekend maja, rozdanie Powsimord, i, jak się zdaje, wspólna fotografia.
Dziękuję Marcowemu, że wciąż Mu się chce, Hero, że mu się chce, Maniowi, bez którego KIMB nie był by tym KIMBem, i wszystkim tym, którym chce się spotykać w świecie pozawirtualnym.
Witam. A ja dziękuję za kawę z mega, super mocną wkładką. Pozdrawiam

I to jest słuszna koncepcja. Śledźcie relację SB, pewnie również z KIMBu. Na razie SB nie jest za bardzo gadatliwy:)


I to działa! Bez baru, rzutników, mikrofonów, prelekcji. Mnie to bardzo pasuje. Jeśli działa, to nie psuć!


Dziękuję Marcowemu, ... Maniowi, ... Nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, żeby podziękować Piskalowi. Piskal - dziękujemy!

Andrzej, bo Ci co przeszli te dwa odcinki to wiedzą o co chodzi. Ten pierwszy odcinek jest łatwy i tutaj to bułka z masłem i o nim można głośno, ale ten drugi to już 12 godzin z buta. Ja dwa razy ten odcinek zaliczyłem... raz Terka - Zatwarnica - Terka a drugi Zatwarnica - Studenne - Zatwarnica (opisałem to na Forum). Obydwa przejścia w potwornym upale a tak może być i teraz.
Ale poczekajmy a nuż... cisza krzyknie.
W odpowiedzi na rzuconą przez Stałego Bywalca propozycję na kilka dni przed KIMB-em (środa 15 maj) zrobiliśmy w składzie trzyosobowym (SB, 2 Wojtki z Torunia) proponowaną trasę : Sękowiec - Studenne (prawą stroną Sanu) - przejście przez most na Sanie w Studennem - Tworylne - Krywe - Hulskie - Zatwarnica - Sękowiec. Bez pośpiechu - 10 godzin , z dwoma postojami (polanka biwakowa przed Obłazami i potem Tworylne). Pogoda słoneczna, ale nie upalna. Na koncowym odcinku troche skróciliśmy sobie schodząc z Ryli wprost na potok Hulski; do młyna i wzdłuż Sanu do Zatwarnicy. Miły spacerek dzięki któremu kolega Wojtek Drugi goszczący w Dolinie Sanu po raz pierwszy z grubsza poznał kilka ważniejszych "atrakcji turystycznych" za jednym zamachem.

W odpowiedzi na rzuconą przez Stałego Bywalca propozycję na kilka dni przed KIMB-em (środa 15 maj) zrobiliśmy w składzie trzyosobowym (SB, 2 Wojtki z Torunia) proponowaną trasę : Sękowiec - Studenne (prawą stroną Sanu) - przejście przez most na Sanie w Studennem - Tworylne - Krywe - Hulskie - Zatwarnica - Sękowiec. Bez pośpiechu - 10 godzin , z dwoma postojami (polanka biwakowa przed Obłazami i potem Tworylne). Pogoda słoneczna, ale nie upalna. Na koncowym odcinku troche skróciliśmy sobie schodząc z Ryli wprost na potok Hulski; do młyna i wzdłuż Sanu do Zatwarnicy. Miły spacerek dzięki któremu kolega Wojtek Drugi goszczący w Dolinie Sanu po raz pierwszy z grubsza poznał kilka ważniejszych "atrakcji turystycznych" za jednym zamachem. Potwierdzam, lekko tylko modyfikując:
1. Zatwarnicę wykreśl. Z lasu nad Sanem wychodzi się na osadę Sękowiec. Sękowiec rozciąga się po obu stronach Sanu. Zatwarnica znajduje się jakiś kilometr dalej. Chyba że traktujesz to "administracyjnie" - Sękowiec już od ok. 10 lat nie istnieje jako odrębna wieś (włączono go do Zatwarnicy).
2. Ja zapamiętałem, że nasza wyprawa trwała 9 godzin, z czego 8 godz. przypadło na marsz dość solidnym tempem 4 km/godz. Godzinę przeznaczyliśmy na odpoczynki.
Brawo za przejście takiej trasy. Więcej chętnych do pójścia z Wami nie było?

Brawo za przejście takiej trasy. Więcej chętnych do pójścia z Wami nie było? A to był zaplanowany jakiś marsz wspólnotowy ?

A to był zaplanowany jakiś marsz wspólnotowy ? Już w marcu Stały Bywalec rzucił wyzwanie:

Oczywiście jestem głęboko przekonany, iż zdecydowana większość KIMB-owiczów do nas dołączy.:lol:

Potwierdzam, lekko tylko modyfikując:
1. Zatwarnicę wykreśl. Z lasu nad Sanem wychodzi się na osadę Sękowiec. Sękowiec rozciąga się po obu stronach Sanu. Zatwarnica znajduje się jakiś kilometr dalej. Chyba że traktujesz to "administracyjnie" - Sękowiec już od ok. 10 lat nie istnieje jako odrębna wieś (włączono go do Zatwarnicy).
2. Ja zapamiętałem, że nasza wyprawa trwała 9 godzin, z czego 8 godz. przypadło na marsz dość solidnym tempem 4 km/godz. Godzinę przeznaczyliśmy na odpoczynki.

Dzięki za uściślenia w relacji :-) Było tak jako rzeczesz.

Andrzej 627 -
Wiecej chętnych głosów na forum nie było więc Bywalec zainicjował wyprawę już w środę przed KIMB-em, może jak byśmy to jeszcze raz zaproponowali tuz przed sobotą może skład się powiększył.
O ambitnym planie wspólnej "wyprawy traperskiej" kimbsmenów w dn. 18 maja, oraz o jego faktycznej realizacji, napiszę w relacji na zielonym forum, gdy tylko dojdę do tej daty.

Na razie dziękuję Wojtkom z Torunia. Szczególnie podziwiam seniora, który okazał się prawdziwym old boyem. Zapie...lał ok.32 km po bieszczadzkich wertepach lepiej niż 50% trzydziestolatków, o starszych już nie wspominając.
Dzięki temu wszyscy mogliśmy iść jednym tempem, nic nie spowolniało nam marszu.

O ambitnym planie wspólnej "wyprawy traperskiej" kimbsmenów w dn. 18 maja, oraz o jego faktycznej realizacji, napiszę w relacji na zielonym forum, gdy tylko dojdę do tej daty.

Na razie dziękuję Wojtkom z Torunia. Szczególnie podziwiam seniora, który okazał się prawdziwym old boyem. Zapie...lał ok.32 km po bieszczadzkich wertepach lepiej niż 50% trzydziestolatków, o starszych już nie wspominając.
Dzięki temu wszyscy mogliśmy iść jednym tempem, nic nie spowolniało nam marszu.
Bo Wojtek to twardziel i stary partyzant. Opowiadał jak w czerwcu 1944 przebijał się z okrążenia w Lasach Janowskich podczas akcji "Sturmwind I" ;-)

Bo Wojtek to twardziel i stary partyzant. Opowiadał jak w czerwcu 1944 przebijał się z okrążenia w Lasach Janowskich podczas akcji "Sturmwind I" ;-) A mnie opowiadał, jak w 1920 r. prowadził szwadron kawalerii do szarży na armię Budionnego pod Zamościem.

A mnie opowiadał, jak w 1920 r. prowadził szwadron kawalerii do szarży na armię Budionnego pod Zamościem. a gdybyście wiedzieli co mnie opowiadał :D nieprzeciętna istota z tego Wojtka :)
Dziś miałem trochę więcej czasu, więc napisałem (na zielonym forum) dwa kolejne odcinki relacji - w tym ten o naszym bieszczadzkim "maratonie" dn. 15 maja. Jest tam również o Wojciechu (a nawet o dwóch).

Dziś miałem trochę więcej czasu, więc napisałem (na zielonym forum) dwa kolejne odcinki relacji - w tym ten o naszym bieszczadzkim "maratonie" dn. 15 maja. Jest tam również o Wojciechu (a nawet o dwóch). Zainteresowałeś mnie :-)
W swojej równoległej relacji http://bieszczadzkieforum.pl/majowka...54.html#p26298 doszedłem już do 18 maja. Napisałem tam również kilka zdań o KIMB, ale uważam, że obszerniejszą relację powinien zamieścić - z urzędu - Piskal.
Piskal-z urzędu- desygnuje Stałego Bywalca.

Piskal-z urzędu- desygnuje Stałego Bywalca. Uważaj, bo to droga HG-W. Ona też tak cedowała swoje urzędowe czynności na innych i w końcu doczeka się referendum ws. jej odwołania.

Uważaj, bo to droga HG-W. Ona też tak cedowała swoje urzędowe czynności na innych i w końcu doczeka się referendum ws. jej odwołania. łejeryyyyy Piskal....... uważaj!! ;)
W końcu ktoś napisze, jak tam było? Działo się coś ciekawego?
No dobra...
jak dla mnie KIMB jest przereklamowany... fajnie było się spotkać, poznać... ale dlaczego wszyscy się tak szybko rozmyli... nagle zniknęli i tyle ich było...i to jeszcze jak się nawet ciemno nie zrobiło... zostało może z 12 osób i to takich co w Sękowcu byli przed KIMBem i zostawali jeszcze po KIMBie na kilka dni...
na KIMBie byłam pierwszy raz i szczerze to nasłuchałam się wcześniej o długim siedzeniu przy ognisku, śpiewach i różnych takich... a tu.... no ... tyle...

No dobra...
jak dla mnie KIMB jest przereklamowany...
...na KIMBie byłam pierwszy raz i szczerze to nasłuchałam się wcześniej o długim siedzeniu przy ognisku, śpiewach i różnych takich... a tu.... no ... tyle...
Oczywiście, że były fajne spotkania, jak choćby to sprzed roku: http://forum.bieszczady.info.pl/show...anizacja/page9 (od tej strony zaczynają się wspomnienia). A dlaczego w tym roku tak nie było? Z pewnością przyczyn jest wiele... Jedną z nich na pewno jest pobyt części forumowiczów z dziećmi ( w tym ja ) i po prostu trzeba było je położyć spać. A kto wie jakie były inne? Czekamy na opinie...

No dobra...
jak dla mnie KIMB jest przereklamowany... fajnie było się spotkać, poznać... ale dlaczego wszyscy się tak szybko rozmyli... nagle zniknęli i tyle ich było...i to jeszcze jak się nawet ciemno nie zrobiło... zostało może z 12 osób i to takich co w Sękowcu byli przed KIMBem i zostawali jeszcze po KIMBie na kilka dni...
na KIMBie byłam pierwszy raz i szczerze to nasłuchałam się wcześniej o długim siedzeniu przy ognisku, śpiewach i różnych takich... a tu.... no ... tyle...
Jo. Ale sama poszłaś tyż w miarę wcześnie.
A co do powodów, to innym powodem było zakwaterowanie się części kimbowiczów daleko, hen hen od miejsca obrad.

Jo. Ale sama poszłaś tyż w miarę wcześnie.
.
Nooo tak samo wcześnie jak i Ty :D hehe

A co do powodów, to innym powodem było zakwaterowanie się części kimbowiczów daleko, hen hen od miejsca obrad. Z tego wynika, ze trzeba robić KIMB w Ustrzykach Górnych.
Peeewnie. Albo od razu w Polańczyku:-|

Peeewnie. Albo od razu w Polańczyku:-| Peeewnie. Albo w Solinie. Konkretnie bar Solina ul. Legionów 24 87-100 Toruń ;-)
A może jednak w miejscu, gdzie trzeba dojść i po ciemku nie będzie chciało się wracać?
Krywe, Chata Socjologa, Schronisko Smolnik, Schronisko Łupków, Chatka Puchatka...
Pozdrawiam

Peeewnie. Albo od razu w Polańczyku:-| Jestem jak NAJBARDZIEJ za ,wtedy będę miał blisko...:roll:

A może jednak w miejscu, gdzie trzeba dojść i po ciemku nie będzie chciało się wracać?
Krywe, Chata Socjologa, Schronisko Smolnik, Schronisko Łupków, Chatka Puchatka...
Pozdrawiam
No właśnie - odciąć drogę łatwej ucieczki plus wprowadzić obowiązek wypicia trzech pięćdziesiątek aby zniechęcić do siadania za kierownicą.
myślę, że Schronisko nad Smolnikiem to jest najlepsza propozycja ;P
Wiedzaiałem, wiedziałem....
Pozdrawiam
Hihi, zwyczajnie jako gospodarz miło byłoby mi Was gościć u siebie. Ale do tego czasu jeszcze kupa czasu i wszystko się może zmienić (oby nie). Jeżeli będzie gdzie indziej -na pewno bardzo będę starała się przyjechać (czasami wiadomo -działa siła wyższa). Kwestie zarobkowo finansowe mnie nie interesują (idealistyczne podejście do pracy w górach) ale kto inny trzyma nade mną nad tym pieczęć, więc nie ode mnie to zależy. Nie jestem nastawiona na zbijanie interesów (gdyby tak było pracowałabym dalej jako księgowa w Krakowie) bo to chyba ostatnia rzecz jaka mogłaby przyjść komuś (bez kasy na inwestycje) do głowy przeprowadzając się w Bieszczady gdzie bida aż piszczy po kątach ;)))
Mam potwierdzenie od Krysi, że przyszłoroczny KIMB z radością powita w Radosnym swoim Szwejkowie, za dwa lata może być, też z radością, u Jimi. Jak tak dalej pójdzie, to zapisy będziemy prowadzić na kilka lat na przód.:-D

A może jednak w miejscu, gdzie trzeba dojść i po ciemku nie będzie chciało się wracać?
Krywe, Chata Socjologa, Schronisko Smolnik, Schronisko Łupków, Chatka Puchatka...
Pozdrawiam
Witam, nie jednakową wszyscy mają naturę i powroty nie zawsze stanowią przeszkodę. Z autopsji wiem, że człeka ciągnie tam gdzie zrzucił plecak, z Zatwarnicy, nocą bez przeszkód trafiłam od Chaty Socjologa, chociaż mogłam śnić kolorowo na Sękowcu. Ze Smolnika o 2 rano spokojnie doszłam do Krysi na Łupkowie. Skoro deklaruję się na odpoczynek w konkretnym miejscu, zawsze tam docieram, nie chcę aby Gospodarzowi, Gospodyni było przykro, iż porzucam ich. Nie ma pewności, że Kimbowiczów uda się przytrzymać w czasie dłuższym, niż sami przewidują. Pozdrawiam Was
czy jest gdzieś miejsce, gdzie można by zobaczyć zdjęcia bądź filmiki z ostatniego KIMBU?
Też bym chętnie zobaczył. Podobno Hero gdzieś umieścił zdjęcia.

czy jest gdzieś miejsce, gdzie można by zobaczyć zdjęcia bądź filmiki z ostatniego KIMBU? Zapytam wprost : po co ?
Piskal napisał już :
czyli kimb nabrał charakteru spotkania starych znajomych.
Czy jest potrzebna wirtualna widownia ?
Hero zamieścił już zdjęcie i to wystarczy. Kto chce wiedzieć więcej niech ruszy własną osobą, (a najlepiej niech się zaangażuje w organizacje takiego spotkania.)
Wirtualna widownia? Ta strona jest wirtualna, nie każdy miał czas i możliwości spotkania się z Wami. Forum stanowi odrobinę pocieszenia, skoro nie udało się osobiście dotrzeć na zjazd Kimbowiczów. Zdjęcia są Waszą prywatnością, decydujecie komu i czy w ogóle je udostępnicie. Skoro Hero je umieścił, to don Enrico miło by było gdybyś wskazał pytającemu gdzie. Oczywiście nic lekką ręką nie przychodzi, jednak czasami odnoszę wrażenie, że nie zawsze panuje na forum sympatyczna atmosfera. Często pytający dostają złośliwą odpowiedź, zaznaczam to są moje, może mylne odczucia. Prawdopodobnie wynika to z faktu, iż mało uczestniczę w życiu forum. Pozdrawiam i życzę pięknych wypadów w góry i uśmiechu na twarzy
Bywa, że i uczestniczący w KIMBie nie wszystko później pamiętają;). Hero ma zdjęcia na Picassie, przesłał uczestnikom. Więc jeśli ktoś chce, to proszę do Hero na PW z prośbą o link.
A Enrico, to trochę racji też ma..
Pewnie, że ma trochę racji. Jednak pisząc tu i uczestnicząc w życiu tej strony, stanowimy nie jako wirtualną publikę. nie będę poruszać już owego tematu.Pozdrawiam

Często pytający dostają złośliwą odpowiedź Myślałem, że KIMB jest spotkaniem otwartym dla wszystkim forumowiczów. Okazuje się, KIMB nabrał charakteru spotkania piszących złośliwe odpowiedzi.:shock:

Bywa, że i uczestniczący w KIMBie nie wszystko później pamiętają;). Ważne, że mają sympatyczne wspomnienia i deklarują swoją osobą pomoc przy następnym spotkaniu. Prawdopodobnie w wyniku zmęczenia materiału, nie wszystko pamiętają. Ważne również, że tradycja nie zanika i chcecie dalej organizować spotkania. Oby było więcej chętnych uczestników, oby grono powiększało się.
Satelity wroga i tak nas namierzaja ;););) Google street view niedlugo i tak zawita do Zatwarnicy czy innego Smolnika ;)

Zapraszam na flaszke do Radocyny w najblizszych 2 tygodniach. Zdjec robic nie bede ;)

P.

Myślałem, że KIMB jest spotkaniem otwartym dla wszystkim forumowiczów. Okazuje się, KIMB nabrał charakteru spotkania piszących złośliwe odpowiedzi.:shock: To jest złośliwa odpowiedź Andrzeju;)

To jest złośliwa odpowiedź Andrzeju;) Zgadza się. Też mam prawo do złośliwości.:lol:
Figurka pokonując daleką drogę, bo aż z Ukrainy -wczoraj dotarła do mnie ;-) Dziękuję za nią i za jej przekazanie ;) Myślę, że idealnie wkomponowała się w kuchni na piecu ;-)))

Załącznik 32222

Nooo tak samo wcześnie jak i Ty :D hehe No właśnie.
Wy - wyszliście za potrzebą.
Manio (solista, gitarzysta) - zbyt wcześnie wyjechał.
Ognisko - zaczęło przygasać.
I tak impreza, jeszcze przed północą, zaczęła się zbliżać ku schyłkowi.

A swoją drogą to uważam, iż Prezydent KIMB powinien z imprezy wychodzić jeśli nie ostatni, to przynajmniej jako jeden z ostatnich. Przypominam sobie, że ja w Ustrzykach Grn. w 2008 r. siedziałem do godz. 2-giej w nocy. Aż małego kotka ‼zakontraktowałem” od ciężarnej kotki w ZpC. Potem mnie oszukano na tym ‼kontrakcie”, ale to już zupełnie inna historia. Pretensji nie mam.

No właśnie.
Wy - wyszliście za potrzebą.
[/I].
Na zbyt wiele sobie pozwalasz!
Stały Bywalcze czy ty chcesz komuś zaimponować swoimi ironicznymi wpisami? Twoje wpisy mają nutę podtekstu, można je interpretować w różny sposób, nie koniecznie na plusie. Może wyjaśniłbyś co ty chcesz w ten sposób osiągnąć?
Stały Bywalec lubi relacjonować wydarzenia ze wszystkimi szczegółami, nieraz niezbyt dyskretnymi.:shock:

Nie wiem, czy ma jakiś w tym cel.
Sensacji szuka. Mimo wszystko było miło wpaść na KIMB i mam nadzieję, że w następnym roku przybędzie więcej osób, zarówno chętnych na spotkanie jak i na uczestniczenie i pomoc w przygotowaniach

Figurka pokonując daleką drogę, bo aż z Ukrainy -wczoraj dotarła do mnie ;-) Dziękuję za nią i za jej przekazanie ;) Myślę, że idealnie wkomponowała się w kuchni na piecu ;-)))

Załącznik 32222
:-)
Pozdrawiam DHL Poznań ;-)

Sensacji szuka. Mimo wszystko było miło wpaść na KIMB i mam nadzieję, że w następnym roku przybędzie więcej osób, zarówno chętnych na spotkanie jak i na uczestniczenie i pomoc w przygotowaniach Zaraz tam sensacji. Kazik to Kazik i tyle.Postaram się być w 2014. Pozdrawiam z Cisnej

... Pozdrawiam z Cisnej Jesteś tam ?? Może jutro tak wspólnie z Roztok na Jasło z nami by chciał się wybrać? a następnie do Łupkowa.:lol:

Pozdrawiam z Cisnej aj ...że nic nie powiedziałeś...znowu się gdzieś tam mijaliśmy !!! :mrgreen:
To był duży spontan. Pozdrawiam z Poznania
Polemizować z tym, co wcześniej napisała BK, nie będę.
Ogólnie tylko stwierdzę, że bardzo lubię pisać ironicznie, także i autoironicznie (siebie nie oszczędzając). A że nie wszyscy załapali się, gdy Pan Bozia rozdawał poczucie humoru, to już naprawdę nie moja wina.
:lol:

Na zbyt wiele sobie pozwalasz! Masz rację.
Słyszę to już od Małego.
:lol:
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl