bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Uff, nie uwierzycie, ale w koncu dotarlam do Gdanska... Moje pielgrzymki po kraju na razie zakonczone. :)
Na liczniku 1850 km... Tyle sie wydarzylo, tyle przezylam, tyle osob poznalam....
To bylo tak dawno i niedawno zarazem... zamykam oczy i widze pod powiekami Bieszczady, otwieram i widze rzeczywistosc, ale oba widoki sa nierealne, czuje sie nieco zdezorientowana i rozkojarzona, ale chyba wszyscy to czuliscie....
Trzeba by wziac sie w koncu za pisanie relacji, prawda? Najlepiej chyba bedzie zrobic to chronologicznie, dzien po dniu. To bedzie chyba najdluzszy post w historii forum. ;)
Oczywiscie, ja nie jestem w stanie opisac wszystkiego, poniewaz wycieczki odbywaly sie fakultatywnie, a rozdwoic albo roztroic sie nie dalo, chociaz bym czasem chciala. ;)
Macie jakis pomysl na to, jak to zrobic tak, zeby nie bylo balaganu?
A moze wrzucac opis kazdego dnia jako oddzielny post, a inni bêda sie do tego dopisywac?
Nie wiem... w glowie huczy mi caly czas silnik i opony szumi± po alfalcie...
Cze s³onko - fajnie by³o, no nie;-)
ale tego ten... Internet to fajna rzecz. Na nasêpny kongres przyjadê - jak nikt nie bedzie robil fotek. Koniec, kropka, punkt!
howgh!
Czesc Szaszka :))))
ciesze sie ze dotarlas do Gdanska w jednym kawalku :))) koszmarny brak na czacie - Ciebie ani widu ani slychu i nie ma z kim pogadac ;-)) fajny pomysl z tym opisywaniem kazdego dnia osobno :-D
pozdrawiam papa
jenn
Jenn
Jestem pewna, ze Twoje slowa to wyraz uznania dla Szaszki a nie niecheci do rozmow z innymi czatownikami. :)
Ktokolwiek pomyslal inaczej - wyzwie sie go na udeptana ziemie :).
Szaszka, ciesze sie ze szczesliwie dotarlas do miejsc tak odleglych od Ziemi Nam Obiecanej i... czekam na ponowne z Toba spotkanie.
Serdecznie pozdrawiam kolezanke z wybrzeza! Licze na to ze podczas Twojej kolejnej eskapady w Bieszczady znowu uda nam sie razem pojechac konno na mila wycieczke?
Zycze wszystkiego dobrego - trzymaj sie!
Fistach
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Na liczniku 1850 km... Tyle sie wydarzylo, tyle przezylam, tyle osob poznalam....
To bylo tak dawno i niedawno zarazem... zamykam oczy i widze pod powiekami Bieszczady, otwieram i widze rzeczywistosc, ale oba widoki sa nierealne, czuje sie nieco zdezorientowana i rozkojarzona, ale chyba wszyscy to czuliscie....
Trzeba by wziac sie w koncu za pisanie relacji, prawda? Najlepiej chyba bedzie zrobic to chronologicznie, dzien po dniu. To bedzie chyba najdluzszy post w historii forum. ;)
Oczywiscie, ja nie jestem w stanie opisac wszystkiego, poniewaz wycieczki odbywaly sie fakultatywnie, a rozdwoic albo roztroic sie nie dalo, chociaz bym czasem chciala. ;)
Macie jakis pomysl na to, jak to zrobic tak, zeby nie bylo balaganu?
A moze wrzucac opis kazdego dnia jako oddzielny post, a inni bêda sie do tego dopisywac?
Nie wiem... w glowie huczy mi caly czas silnik i opony szumi± po alfalcie...
Cze s³onko - fajnie by³o, no nie;-)
ale tego ten... Internet to fajna rzecz. Na nasêpny kongres przyjadê - jak nikt nie bedzie robil fotek. Koniec, kropka, punkt!
howgh!
Czesc Szaszka :))))
ciesze sie ze dotarlas do Gdanska w jednym kawalku :))) koszmarny brak na czacie - Ciebie ani widu ani slychu i nie ma z kim pogadac ;-)) fajny pomysl z tym opisywaniem kazdego dnia osobno :-D
pozdrawiam papa
jenn
Jenn
Jestem pewna, ze Twoje slowa to wyraz uznania dla Szaszki a nie niecheci do rozmow z innymi czatownikami. :)
Ktokolwiek pomyslal inaczej - wyzwie sie go na udeptana ziemie :).
Szaszka, ciesze sie ze szczesliwie dotarlas do miejsc tak odleglych od Ziemi Nam Obiecanej i... czekam na ponowne z Toba spotkanie.
Serdecznie pozdrawiam kolezanke z wybrzeza! Licze na to ze podczas Twojej kolejnej eskapady w Bieszczady znowu uda nam sie razem pojechac konno na mila wycieczke?
Zycze wszystkiego dobrego - trzymaj sie!
Fistach