bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
http://www.bdpn.pl/
"Dyrekcja Bieszczadzkiego Parku Narodowego informuje wszystkich zainteresowanych udziałem w Drodze Krzyżowej na Tarnicę oraz innych turystów, że ze względu na niebezpieczne warunki pogodowe panujące w górach, w dniach 29.03-02.04 2013 r. nie udostępnia szlaków turystycznych na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Bieszczadzki Park Narodowy nie ponosi odpowiedzialności za bezpieczeństwo osób, które weszłyby w ww. dniach na szlaki turystyczne w Parku.
(podstawa prawna - art. 3 ustawy o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich).
Dyrektor BdPN
Leopold Bekier "
Warto zwrócić uwagę, że szlaki będą zamknięte nie tylko w Wielki Piątek. Gorsze warunki były i nikt szlaków nie zamykał. Proponuję zamykać szlaki zawsze kiedy pogoda jest do kitu, zresztą jak jest dobra to też, po co ludzi narażać na przegrzanie się w czasie upałów...
Było! ;)
http://forum.bieszczady.info.pl/show...BCenia-BPN-itp.
Nie rozumiem - szlaki będą zamknięte ale BdPN nie bierze odpowiedzialności za bezpieczeństwo turystów na szlakach - czyli można?
Szlaki nie będą zamknięte, tylko nieudostępnione... :)
Czyli co? Bo nie rozumiem...Jedyna różnica że opłat nie będą zbierać?
Czyli co? Bo nie rozumiem...Jedyna różnica że opłat nie będą zbierać? O tej porze roku i tak przecież nie zbierają. Dziwne te oświadczenie Parku.
Nie rozumiem - szlaki będą zamknięte ale BdPN nie bierze odpowiedzialności za bezpieczeństwo turystów na szlakach - czyli można? A tak na co dzień, kiedy nie ma oświadczenia BdPN to Dyrekcja bierze odpowiedzialność za turystów na szlaku? Jaką jeśli tak?...też nic nie rozumiem.
Pozdrawiam
Turysta na szlaku wszedł na mostek, spadł, złamał nogę. Mostek był niebezpieczny. Turysta skarżył LP i Park o odszkodowanie, bo udostępnili szlak z niebezpiecznym mostkiem. W następnym roku szlak przebiega pod mostkiem, przez błocko i potoczek, a na mostku postawiono tablicę ostrzegawczą i znak zakazu przejścia. To chyba wyjaśnia stanowisko Parku. Przy tych warunkach wypuszczenie tysięcy ludzi w góry, to pewne nieszczęście. Ale to powinna być decyzja organizatora, nie Parku
Turysta na szlaku wszedł na mostek, spadł, złamał nogę. Mostek był niebezpieczny. Turysta skarżył LP i Park o odszkodowanie, bo udostępnili szlak z niebezpiecznym mostkiem. W następnym roku szlak przebiega pod mostkiem, przez błocko i potoczek, a na mostku postawiono tablicę ostrzegawczą i znak zakazu przejścia. To chyba wyjaśnia stanowisko Parku. Przy tych warunkach wypuszczenie tysięcy ludzi w góry, to pewne nieszczęście. Ale to powinna być decyzja organizatora, nie Parku Tylko tam chyba nie ma jednego organizatora a jadą grupy z parafii, kół PTTK i inne.
Zakazu nie ma, a tylko park głośno oświadczył, że umywa ręce.
Teraz ważna jest kwestia odpowiedzialności poszczególnych organizatorów. Niektórzy się pewnie wycofają a niektórzy - nie.
Moim zdaniem zarówno władze parku, jak i służby ratownicze realnie oceniły kiepskie możliwości bezpiecznego przeprowadzenia tej ,,imprezy'', biorąc pod uwagę liczbę osób chcących wejść na Tarnicę oraz patrząc na warunki pogodowe. Oczywiście wiadomo, że w Naszym jakże katolickim kraju znajdą się od razu osoby podważające tę decyzję, no bo jak to tak można rezygnować z drogi krzyżowej na Tarnicę...Postąpiono słusznie, a Ci co będą chcieli wejść i tak wejdą.
No tak, w Parku można poruszać się tylko po szlakach. Jak szlak jest "nieudostępniony", to poruszający się tym szlakiem przebywa tam jakby nie był na szlaku? tzn będą mandaty?
Turysta na szlaku wszedł na mostek, spadł, złamał nogę. Mostek był niebezpieczny. Turysta skarżył LP i Park o odszkodowanie, bo udostępnili szlak z niebezpiecznym mostkiem. W następnym roku szlak przebiega pod mostkiem, przez błocko i potoczek, a na mostku postawiono tablicę ostrzegawczą i znak zakazu przejścia. To chyba wyjaśnia stanowisko Parku. Przy tych warunkach wypuszczenie tysięcy ludzi w góry, to pewne nieszczęście. Ale to powinna być decyzja organizatora, nie Parku Przyjmując Twoje wyjaśnienie i patrząc za okno...jeśli podobnie jest pod Tarnicą to nie dziwię się asekuracji Parku. W Lublinie Wielkopiątkowa zamieć śnieżna!!
Pozdrawiam
W "Trójce" zapowiedzieli, że przy wejściach na szlaki w UG i Wołosatem będą w tych dniach dyżurować strażnicy parkowi i - jak rozumiem - będą "nieudostępniać" :-)
Turysta na szlaku wszedł na mostek, spadł, złamał nogę. Mostek był niebezpieczny. Turysta skarżył LP i Park o odszkodowanie, bo udostępnili szlak z niebezpiecznym mostkiem. W następnym roku szlak przebiega pod mostkiem, przez błocko i potoczek, a na mostku postawiono tablicę ostrzegawczą i znak zakazu przejścia. To chyba wyjaśnia stanowisko Parku. Przy tych warunkach wypuszczenie tysięcy ludzi w góry, to pewne nieszczęście. Ale to powinna być decyzja organizatora, nie Parku Tysięcy? Aż tyle bierze udział w drodze krzyżowej?
Tak, tysięcy
http://www.tvp.pl/rzeszow/aktualnosc...arnice/6981690
W "Trójce" zapowiedzieli, że przy wejściach na szlaki w UG i Wołosatem będą w tych dniach dyżurować strażnicy parkowi i - jak rozumiem - będą "nieudostępniać" :-) A może wystarczy, że zwrócą uwagę tym, którzy przyjdą nieodpowiednio wyekwipowani aby się jednak zastanowili.
Oczywiście wiadomo, że ekwipunek nie przesądza o wszystkim, ale w trudnych warunkach pomaga.
U nas na Śląsku też od rana padał gęsty śnieg, godzinę temu przestał.
Przecież w takiej kupie jedna babcia, czy drugi dziadek będą bezpieczniejsi niż gdyby szli samotnie. Jedynie wrasta ryzyko zaczadzenia metanem, czy siarkowodorem, gdyby wysiłek okazał się znaczny ...
W Internecie są informacje, że około 2000 ludzi jednak weszło, a pogoda nie była tak tragiczna.
Oczywiście dziennikarze jak zwykle nie wiedzą o czym piszą, a mianowicie "Część pielgrzymów wybrała jednak bezpieczniejszą drogę z Wołosatego przez Przełęcz Bukowską."
To niby jak tam szli ?
Pewnie wybrali sie przez Halicz bo im za szybko szło przez Hudów Wierszek:smile:
Moim zdaniem zarówno władze parku, jak i służby ratownicze realnie oceniły kiepskie możliwości bezpiecznego przeprowadzenia tej ,,imprezy'', biorąc pod uwagę liczbę osób chcących wejść na Tarnicę oraz patrząc na warunki pogodowe. Oczywiście wiadomo, że w Naszym jakże katolickim kraju znajdą się od razu osoby podważające tę decyzję, no bo jak to tak można rezygnować z drogi krzyżowej na Tarnicę...Postąpiono słusznie, a Ci co będą chcieli wejść i tak wejdą. Proponuję przeczytać całą treść komunikatu... szlaki nie będą udostępniane także przez następnych kilka dni. I teraz przyjeżdża taki o to Maciej Ateista i chce wejść sobie w Wielkanoc na Połoninę Wetlińską... a tu klops ! Nie można ! Nie tylko porąbanym katolom ale też gościom z SLD, lesbijkom, feministkom, fanom Scooby Doo i Dody, Murzynom, Żydom i miłośnikom bierek podwodnych....
Równość to równość ;)
Proponuję przeczytać całą treść komunikatu... szlaki nie będą udostępniane także przez następnych kilka dni. I teraz przyjeżdża taki o to Maciej Ateista i chce wejść sobie w Wielkanoc na Połoninę Wetlińską... a tu klops ! Nie można ! Nie tylko porąbanym katolom ale też gościom z SLD, lesbijkom, feministkom, fanom Scooby Doo i Dody, Murzynom, Żydom i miłośnikom bierek podwodnych.... Szlaki niby zamknięte a i tak całej masie ,,katoli'' udało się jakoś wdrapać na szczyt...to po co te zakazy? Może nawet byli wśród nich miłośnicy Scooby Doo? kto wie?
âśMoi drodzy, po co kłótnie,
Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!â
âśA to felerâ -
Westchnął seler.
Szlaki niby zamknięte a i tak całej masie ,,katoli'' udało się jakoś wdrapać na szczyt...to po co te zakazy? Może nawet byli wśród nich miłośnicy Scooby Doo? kto wie? Słyszeliście kiedyś o Stella Awards rodem z Ameryki ? Pewna Amerykanka imieniem Stella kupiła sobie kubeczek gorącej kawy, odkryła wieczko, umieściła kubeczek między nogami i ruszyła w podróż samochodem. Oczywiście się poparzyła i pozwała sklep, w którym kupiła kawę. Wygrała ileś tam kilkadziesiąt tysięcy dolarów.
Inna kobiecina rodem zza oceanu wywinęła w sklepie barana potykając się o plączące się między półkami dziecko, coś tam sobie zrobiła, pozwała sklep, wygrała kasę, to było jej dziecko.
Czyżby u nas zaczynało być tak samo ? Na wejściu na szlak będą pisać "uwaga śnieg, kamienie, błoto" żeby uniknąć odpowiedzialności jak ktoś sobie na fliszu karpackim zęby wybije ?
Słyszeliście kiedyś o Stella Awards rodem z Ameryki ? Pewna Amerykanka imieniem Stella kupiła sobie kubeczek gorącej kawy, odkryła wieczko, umieściła kubeczek między nogami i ruszyła w podróż samochodem. Oczywiście się poparzyła i pozwała sklep, w którym kupiła kawę. Wygrała ileś tam kilkadziesiąt tysięcy dolarów.
Inna kobiecina rodem zza oceanu wywinęła w sklepie barana potykając się o plączące się między półkami dziecko, coś tam sobie zrobiła, pozwała sklep, wygrała kasę, to było jej dziecko.
Czyżby u nas zaczynało być tak samo ? Na wejściu na szlak będą pisać "uwaga śnieg, kamienie, błoto" żeby uniknąć odpowiedzialności jak ktoś sobie na fliszu karpackim zęby wybije ? Ano niestety na to się zanosi-asekuranctwo wobec coraz większej ilości kancelarii powypadkowych łapiących klientów na urazówkach jest zdroworozsądkowe. Przykre to ale prawdziwe.O ile mnie pamięć nie myli w zeszłym roku ktoś zmarł w czasie drogi krzyżowej na Tarnicę
" Dziwne te oświadczenie Parku."
"A tak na co dzień, kiedy nie ma oświadczenia BdPN to Dyrekcja bierze odpowiedzialność za turystów na szlaku? Jaką jeśli tak?...też nic nie rozumiem"
-Nic tu nie jest dziwne. W 2012 roku zmieniła się dosyć ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach, która teraz nakłada całą odpowiedzialność za bezpieczeństwo w PN na dyrektora PNu -a nie na żadnych organizatorów wycieczek i przewodników, dlatego taka decyzja PNu mnie zupełnie nie dziwi -w kontekście odwołania tej drogi krzyżowej na tarnicę. Tyle było halo w wątku "co teraz z przewodnikami?" a w tym nagle takie zdziwienie.
Zdziwienie zdziwieniem...a Droga Krzyżowa na Tarnicę odbyła się.
Pozdrawiam światecznie
O ile mnie pamięć nie myli w zeszłym roku ktoś zmarł w czasie drogi krzyżowej na Tarnicę To chyba jakaś niesprawdzona informacja...
"
, dlatego taka decyzja PNu mnie zupełnie nie dziwi -w kontekście odwołania tej drogi krzyżowej na tarnicę. Nie udostępniono szlaków nie tylko dla pielgrzymów na Tarnicę ale także dla zwykłych turystów do 2 kwietnia w całym BdPN. Tym sposobem można zamknąć park na cały rok. Przecież niejednokrotnie warunki sa trudniejsze.
"
Tyle było halo w wątku "co teraz z przewodnikami?" a w tym nagle takie zdziwienie. Nie widzę jakoś związku. Przecież takie decyzje parku uderzają i w turystę indywidualnego i masowego z przewodnikiem...
Machoney, tak ale chodziło mi o co innego, o to że głośno na forum było na temat tego, że zmieniła się ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie, a tu jednak dalej zdziwienie pewnymi kwestiami. Słowa nie są oczywiście skierowane do przewodników, bo im temat jest dobrze znany :)
Dobrze... BdPN ogłosił, iż nie udostępnia szlaków w znanym już nam terminie "ze względu na niebezpieczne warunki pogodowe panujące w górach". Przy tym powołano się na: (podstawa prawna - art. 3 ustawy o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich).
Jak to się ma do tego art.3. ?
Art. 3. 1. Zapewnienie warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach należy do ministra właściwego do spraw wewnętrznych, organów jednostek samorządu terytorialnego, na terenie których wykonywane jest ratownictwo górskie, dyrekcji parków narodowych i krajobrazowych położonych na obszarze gór, a także do osób fizycznych, osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej prowadzących w górach zorganizowaną działalność w zakresie sportu, rekreacji lub turystyki.
2. Zapewnienie warunków bezpieczeństwa w górach polega w szczególności na:
1) oznakowaniu terenów, obiektów i urządzeń służących do uprawiania sportu, rekreacji lub turystyki;
2) ustaleniu zasad korzystania z danego terenu, obiektu lub urządzenia;
3) zapewnieniu podmiotom uprawnionym do wykonywania ratownictwa górskiego warunków do organizowania pomocy oraz ratowania osób, które uległy wypadkowi lub są narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia;
4) ogłaszaniu komunikatu lawinowego.
Źródło: http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-z...?on=19.01.2013
Nic tu nie jest napisane o pogodzie. Więc jak tak będziemy to interpretować to można pozamykać wszystkie parki narodowe i krajobrazowe kiedy tylko ktoś stwierdzi, że pogoda jest "do bani"...
Pozdrowienia !
Machoney
...Tym sposobem można zamknąć park na cały rok. Przecież niejednokrotnie warunki sa trudniejsze...
Warunki pogodowe były w tym dniu b. dobra. Byłem tam z tej okazji ( chodzę tam nie tylko z tej okazji, chodzę bo lubię :)) po raz chyba ósmy , i z 4 razy warunki pogodowe były o wiele ...wiele gorsze. Wczoraj do godz 11 świeciło słoneczko , a na samej Tarnicy wiał "średni" wiatr, widoczność była wzgledna. Jakie było moje zdziwienie, że o godz 10- tej pod krzyżem było nas tylko czterech ....niespotykane w tym dniu i w sierpniu też ;). Dopiero jak schodziliśmy ok 11 na podejściu od Wołosatego zrobił się "ruch". Przyroda nie ucierpiała ;) Zrozumiała jest reakcja parku co do zabezpieczenia sie przed odpowiedzialnością , ale odpowiada się przez cały rok ,a nie tylko w tym dniu. Może nie w ten sposób sformułowany powinien być komunikat, ale dziwne jest to ,że został wydany 28 .04 w czwartek , na dzień przed. Przed wejściem na szlak niebieski w Wołosatym stał pracownik parku, powiedziałem mu dzień dobry i szczęść Boże ;) i poszliśmy sobie dalej w kierunku Tarnicy, pewnie liczył ludzi, bo innego regresu nie miał ;)
Wesołych i zdrowych Świat dla Wszystkich
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
"Dyrekcja Bieszczadzkiego Parku Narodowego informuje wszystkich zainteresowanych udziałem w Drodze Krzyżowej na Tarnicę oraz innych turystów, że ze względu na niebezpieczne warunki pogodowe panujące w górach, w dniach 29.03-02.04 2013 r. nie udostępnia szlaków turystycznych na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Bieszczadzki Park Narodowy nie ponosi odpowiedzialności za bezpieczeństwo osób, które weszłyby w ww. dniach na szlaki turystyczne w Parku.
(podstawa prawna - art. 3 ustawy o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich).
Dyrektor BdPN
Leopold Bekier "
Warto zwrócić uwagę, że szlaki będą zamknięte nie tylko w Wielki Piątek. Gorsze warunki były i nikt szlaków nie zamykał. Proponuję zamykać szlaki zawsze kiedy pogoda jest do kitu, zresztą jak jest dobra to też, po co ludzi narażać na przegrzanie się w czasie upałów...
Było! ;)
http://forum.bieszczady.info.pl/show...BCenia-BPN-itp.
Nie rozumiem - szlaki będą zamknięte ale BdPN nie bierze odpowiedzialności za bezpieczeństwo turystów na szlakach - czyli można?
Szlaki nie będą zamknięte, tylko nieudostępnione... :)
Czyli co? Bo nie rozumiem...Jedyna różnica że opłat nie będą zbierać?
Czyli co? Bo nie rozumiem...Jedyna różnica że opłat nie będą zbierać? O tej porze roku i tak przecież nie zbierają. Dziwne te oświadczenie Parku.
Nie rozumiem - szlaki będą zamknięte ale BdPN nie bierze odpowiedzialności za bezpieczeństwo turystów na szlakach - czyli można? A tak na co dzień, kiedy nie ma oświadczenia BdPN to Dyrekcja bierze odpowiedzialność za turystów na szlaku? Jaką jeśli tak?...też nic nie rozumiem.
Pozdrawiam
Turysta na szlaku wszedł na mostek, spadł, złamał nogę. Mostek był niebezpieczny. Turysta skarżył LP i Park o odszkodowanie, bo udostępnili szlak z niebezpiecznym mostkiem. W następnym roku szlak przebiega pod mostkiem, przez błocko i potoczek, a na mostku postawiono tablicę ostrzegawczą i znak zakazu przejścia. To chyba wyjaśnia stanowisko Parku. Przy tych warunkach wypuszczenie tysięcy ludzi w góry, to pewne nieszczęście. Ale to powinna być decyzja organizatora, nie Parku
Turysta na szlaku wszedł na mostek, spadł, złamał nogę. Mostek był niebezpieczny. Turysta skarżył LP i Park o odszkodowanie, bo udostępnili szlak z niebezpiecznym mostkiem. W następnym roku szlak przebiega pod mostkiem, przez błocko i potoczek, a na mostku postawiono tablicę ostrzegawczą i znak zakazu przejścia. To chyba wyjaśnia stanowisko Parku. Przy tych warunkach wypuszczenie tysięcy ludzi w góry, to pewne nieszczęście. Ale to powinna być decyzja organizatora, nie Parku Tylko tam chyba nie ma jednego organizatora a jadą grupy z parafii, kół PTTK i inne.
Zakazu nie ma, a tylko park głośno oświadczył, że umywa ręce.
Teraz ważna jest kwestia odpowiedzialności poszczególnych organizatorów. Niektórzy się pewnie wycofają a niektórzy - nie.
Moim zdaniem zarówno władze parku, jak i służby ratownicze realnie oceniły kiepskie możliwości bezpiecznego przeprowadzenia tej ,,imprezy'', biorąc pod uwagę liczbę osób chcących wejść na Tarnicę oraz patrząc na warunki pogodowe. Oczywiście wiadomo, że w Naszym jakże katolickim kraju znajdą się od razu osoby podważające tę decyzję, no bo jak to tak można rezygnować z drogi krzyżowej na Tarnicę...Postąpiono słusznie, a Ci co będą chcieli wejść i tak wejdą.
No tak, w Parku można poruszać się tylko po szlakach. Jak szlak jest "nieudostępniony", to poruszający się tym szlakiem przebywa tam jakby nie był na szlaku? tzn będą mandaty?
Turysta na szlaku wszedł na mostek, spadł, złamał nogę. Mostek był niebezpieczny. Turysta skarżył LP i Park o odszkodowanie, bo udostępnili szlak z niebezpiecznym mostkiem. W następnym roku szlak przebiega pod mostkiem, przez błocko i potoczek, a na mostku postawiono tablicę ostrzegawczą i znak zakazu przejścia. To chyba wyjaśnia stanowisko Parku. Przy tych warunkach wypuszczenie tysięcy ludzi w góry, to pewne nieszczęście. Ale to powinna być decyzja organizatora, nie Parku Przyjmując Twoje wyjaśnienie i patrząc za okno...jeśli podobnie jest pod Tarnicą to nie dziwię się asekuracji Parku. W Lublinie Wielkopiątkowa zamieć śnieżna!!
Pozdrawiam
W "Trójce" zapowiedzieli, że przy wejściach na szlaki w UG i Wołosatem będą w tych dniach dyżurować strażnicy parkowi i - jak rozumiem - będą "nieudostępniać" :-)
Turysta na szlaku wszedł na mostek, spadł, złamał nogę. Mostek był niebezpieczny. Turysta skarżył LP i Park o odszkodowanie, bo udostępnili szlak z niebezpiecznym mostkiem. W następnym roku szlak przebiega pod mostkiem, przez błocko i potoczek, a na mostku postawiono tablicę ostrzegawczą i znak zakazu przejścia. To chyba wyjaśnia stanowisko Parku. Przy tych warunkach wypuszczenie tysięcy ludzi w góry, to pewne nieszczęście. Ale to powinna być decyzja organizatora, nie Parku Tysięcy? Aż tyle bierze udział w drodze krzyżowej?
Tak, tysięcy
http://www.tvp.pl/rzeszow/aktualnosc...arnice/6981690
W "Trójce" zapowiedzieli, że przy wejściach na szlaki w UG i Wołosatem będą w tych dniach dyżurować strażnicy parkowi i - jak rozumiem - będą "nieudostępniać" :-) A może wystarczy, że zwrócą uwagę tym, którzy przyjdą nieodpowiednio wyekwipowani aby się jednak zastanowili.
Oczywiście wiadomo, że ekwipunek nie przesądza o wszystkim, ale w trudnych warunkach pomaga.
U nas na Śląsku też od rana padał gęsty śnieg, godzinę temu przestał.
Przecież w takiej kupie jedna babcia, czy drugi dziadek będą bezpieczniejsi niż gdyby szli samotnie. Jedynie wrasta ryzyko zaczadzenia metanem, czy siarkowodorem, gdyby wysiłek okazał się znaczny ...
W Internecie są informacje, że około 2000 ludzi jednak weszło, a pogoda nie była tak tragiczna.
Oczywiście dziennikarze jak zwykle nie wiedzą o czym piszą, a mianowicie "Część pielgrzymów wybrała jednak bezpieczniejszą drogę z Wołosatego przez Przełęcz Bukowską."
To niby jak tam szli ?
Pewnie wybrali sie przez Halicz bo im za szybko szło przez Hudów Wierszek:smile:
Moim zdaniem zarówno władze parku, jak i służby ratownicze realnie oceniły kiepskie możliwości bezpiecznego przeprowadzenia tej ,,imprezy'', biorąc pod uwagę liczbę osób chcących wejść na Tarnicę oraz patrząc na warunki pogodowe. Oczywiście wiadomo, że w Naszym jakże katolickim kraju znajdą się od razu osoby podważające tę decyzję, no bo jak to tak można rezygnować z drogi krzyżowej na Tarnicę...Postąpiono słusznie, a Ci co będą chcieli wejść i tak wejdą. Proponuję przeczytać całą treść komunikatu... szlaki nie będą udostępniane także przez następnych kilka dni. I teraz przyjeżdża taki o to Maciej Ateista i chce wejść sobie w Wielkanoc na Połoninę Wetlińską... a tu klops ! Nie można ! Nie tylko porąbanym katolom ale też gościom z SLD, lesbijkom, feministkom, fanom Scooby Doo i Dody, Murzynom, Żydom i miłośnikom bierek podwodnych....
Równość to równość ;)
Proponuję przeczytać całą treść komunikatu... szlaki nie będą udostępniane także przez następnych kilka dni. I teraz przyjeżdża taki o to Maciej Ateista i chce wejść sobie w Wielkanoc na Połoninę Wetlińską... a tu klops ! Nie można ! Nie tylko porąbanym katolom ale też gościom z SLD, lesbijkom, feministkom, fanom Scooby Doo i Dody, Murzynom, Żydom i miłośnikom bierek podwodnych.... Szlaki niby zamknięte a i tak całej masie ,,katoli'' udało się jakoś wdrapać na szczyt...to po co te zakazy? Może nawet byli wśród nich miłośnicy Scooby Doo? kto wie?
âśMoi drodzy, po co kłótnie,
Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!â
âśA to felerâ -
Westchnął seler.
Szlaki niby zamknięte a i tak całej masie ,,katoli'' udało się jakoś wdrapać na szczyt...to po co te zakazy? Może nawet byli wśród nich miłośnicy Scooby Doo? kto wie? Słyszeliście kiedyś o Stella Awards rodem z Ameryki ? Pewna Amerykanka imieniem Stella kupiła sobie kubeczek gorącej kawy, odkryła wieczko, umieściła kubeczek między nogami i ruszyła w podróż samochodem. Oczywiście się poparzyła i pozwała sklep, w którym kupiła kawę. Wygrała ileś tam kilkadziesiąt tysięcy dolarów.
Inna kobiecina rodem zza oceanu wywinęła w sklepie barana potykając się o plączące się między półkami dziecko, coś tam sobie zrobiła, pozwała sklep, wygrała kasę, to było jej dziecko.
Czyżby u nas zaczynało być tak samo ? Na wejściu na szlak będą pisać "uwaga śnieg, kamienie, błoto" żeby uniknąć odpowiedzialności jak ktoś sobie na fliszu karpackim zęby wybije ?
Słyszeliście kiedyś o Stella Awards rodem z Ameryki ? Pewna Amerykanka imieniem Stella kupiła sobie kubeczek gorącej kawy, odkryła wieczko, umieściła kubeczek między nogami i ruszyła w podróż samochodem. Oczywiście się poparzyła i pozwała sklep, w którym kupiła kawę. Wygrała ileś tam kilkadziesiąt tysięcy dolarów.
Inna kobiecina rodem zza oceanu wywinęła w sklepie barana potykając się o plączące się między półkami dziecko, coś tam sobie zrobiła, pozwała sklep, wygrała kasę, to było jej dziecko.
Czyżby u nas zaczynało być tak samo ? Na wejściu na szlak będą pisać "uwaga śnieg, kamienie, błoto" żeby uniknąć odpowiedzialności jak ktoś sobie na fliszu karpackim zęby wybije ? Ano niestety na to się zanosi-asekuranctwo wobec coraz większej ilości kancelarii powypadkowych łapiących klientów na urazówkach jest zdroworozsądkowe. Przykre to ale prawdziwe.O ile mnie pamięć nie myli w zeszłym roku ktoś zmarł w czasie drogi krzyżowej na Tarnicę
" Dziwne te oświadczenie Parku."
"A tak na co dzień, kiedy nie ma oświadczenia BdPN to Dyrekcja bierze odpowiedzialność za turystów na szlaku? Jaką jeśli tak?...też nic nie rozumiem"
-Nic tu nie jest dziwne. W 2012 roku zmieniła się dosyć ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach, która teraz nakłada całą odpowiedzialność za bezpieczeństwo w PN na dyrektora PNu -a nie na żadnych organizatorów wycieczek i przewodników, dlatego taka decyzja PNu mnie zupełnie nie dziwi -w kontekście odwołania tej drogi krzyżowej na tarnicę. Tyle było halo w wątku "co teraz z przewodnikami?" a w tym nagle takie zdziwienie.
Zdziwienie zdziwieniem...a Droga Krzyżowa na Tarnicę odbyła się.
Pozdrawiam światecznie
O ile mnie pamięć nie myli w zeszłym roku ktoś zmarł w czasie drogi krzyżowej na Tarnicę To chyba jakaś niesprawdzona informacja...
"
, dlatego taka decyzja PNu mnie zupełnie nie dziwi -w kontekście odwołania tej drogi krzyżowej na tarnicę. Nie udostępniono szlaków nie tylko dla pielgrzymów na Tarnicę ale także dla zwykłych turystów do 2 kwietnia w całym BdPN. Tym sposobem można zamknąć park na cały rok. Przecież niejednokrotnie warunki sa trudniejsze.
"
Tyle było halo w wątku "co teraz z przewodnikami?" a w tym nagle takie zdziwienie. Nie widzę jakoś związku. Przecież takie decyzje parku uderzają i w turystę indywidualnego i masowego z przewodnikiem...
Machoney, tak ale chodziło mi o co innego, o to że głośno na forum było na temat tego, że zmieniła się ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie, a tu jednak dalej zdziwienie pewnymi kwestiami. Słowa nie są oczywiście skierowane do przewodników, bo im temat jest dobrze znany :)
Dobrze... BdPN ogłosił, iż nie udostępnia szlaków w znanym już nam terminie "ze względu na niebezpieczne warunki pogodowe panujące w górach". Przy tym powołano się na: (podstawa prawna - art. 3 ustawy o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich).
Jak to się ma do tego art.3. ?
Art. 3. 1. Zapewnienie warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach należy do ministra właściwego do spraw wewnętrznych, organów jednostek samorządu terytorialnego, na terenie których wykonywane jest ratownictwo górskie, dyrekcji parków narodowych i krajobrazowych położonych na obszarze gór, a także do osób fizycznych, osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej prowadzących w górach zorganizowaną działalność w zakresie sportu, rekreacji lub turystyki.
2. Zapewnienie warunków bezpieczeństwa w górach polega w szczególności na:
1) oznakowaniu terenów, obiektów i urządzeń służących do uprawiania sportu, rekreacji lub turystyki;
2) ustaleniu zasad korzystania z danego terenu, obiektu lub urządzenia;
3) zapewnieniu podmiotom uprawnionym do wykonywania ratownictwa górskiego warunków do organizowania pomocy oraz ratowania osób, które uległy wypadkowi lub są narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia;
4) ogłaszaniu komunikatu lawinowego.
Źródło: http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-z...?on=19.01.2013
Nic tu nie jest napisane o pogodzie. Więc jak tak będziemy to interpretować to można pozamykać wszystkie parki narodowe i krajobrazowe kiedy tylko ktoś stwierdzi, że pogoda jest "do bani"...
Pozdrowienia !
Machoney
...Tym sposobem można zamknąć park na cały rok. Przecież niejednokrotnie warunki sa trudniejsze...
Warunki pogodowe były w tym dniu b. dobra. Byłem tam z tej okazji ( chodzę tam nie tylko z tej okazji, chodzę bo lubię :)) po raz chyba ósmy , i z 4 razy warunki pogodowe były o wiele ...wiele gorsze. Wczoraj do godz 11 świeciło słoneczko , a na samej Tarnicy wiał "średni" wiatr, widoczność była wzgledna. Jakie było moje zdziwienie, że o godz 10- tej pod krzyżem było nas tylko czterech ....niespotykane w tym dniu i w sierpniu też ;). Dopiero jak schodziliśmy ok 11 na podejściu od Wołosatego zrobił się "ruch". Przyroda nie ucierpiała ;) Zrozumiała jest reakcja parku co do zabezpieczenia sie przed odpowiedzialnością , ale odpowiada się przez cały rok ,a nie tylko w tym dniu. Może nie w ten sposób sformułowany powinien być komunikat, ale dziwne jest to ,że został wydany 28 .04 w czwartek , na dzień przed. Przed wejściem na szlak niebieski w Wołosatym stał pracownik parku, powiedziałem mu dzień dobry i szczęść Boże ;) i poszliśmy sobie dalej w kierunku Tarnicy, pewnie liczył ludzi, bo innego regresu nie miał ;)
Wesołych i zdrowych Świat dla Wszystkich