bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Wybieramy się na krótki urlop w Bieszczady. Jedziemy samochodem z namiotem. Napiszcie czego nie można przeoczyć w ciągu 7 dni. Gdzie koniecznie trzeba wejść. Może macie jakieś sprawdzone pola namiotowe albo inne tanie noclegi?
Nie napisałeś tego, ale z treści pytania wynika, że jesteś dość zielony "w temacie" Bieszczady. Nic nie szkodzi, kiedyś trzeba zacząć.
7 dni to 7 wycieczek:
1. Zwiedzanie Polańczyka i Soliny.
2. Przełęcz Orłowicza i Połonina Wetlińska.
3. Tarnica (najwyższy szczyt w polskich Bieszczadach).
4. Worek bieszczadzki - pielgrzymka do Grobu Hrabiny.
5. Dolina Krywego.
6. Otryt (wejście z Dwernika lub Chmiela).
7. Spacerek do schroniska w Jaworcu czarnym szlakiem przez Falową.
Jak się pewnie zorientowałeś, powyższe jest "skażone" moim subiektywizmem. Jestem pewien, że każdy z nas, tu na forum, mógłby Ci zaprezentować inną "siódemkę" (swoją własną). I każdy miałby rację !
Na tematy pól namiotowych nie wypowiadam się, bo się na tym nie znam. Ale postudiuj treść pod linkiem "noclegi w Bieszczadach" na stronie www.bieszczady.info.pl , powinieneś tam znaleźć też informacje o tańszych noclegach. Sugeruję Suche Rzeki, na trasie Zatwarnica - Przełęcz Orłowicza.
Pozdrawiam
Ps. Napisz na forum, po powrocie, o swoich wrażeniach
Zadziwiające jak powyższe pokrywa się z moim planem.
Różnice widzę tu tylko jedną a mianowicie punkt 6 . ja mam w tym miejscy Bobowe Berdo- co jest lepsze? ( dające więcej wrażeń ) ( o ile mogę tak zapytać )
Ze względu na zbieżność planów to być może mamy podobny punkt widzenia i może należy zmienić w moich planach ten punkt .
I .... jeszcze czy warto jechać do Sanoka do skansenu czy możę lepiej nie ?
( rezygnujć na kożyść np. Falowej )
Jezu mam tylko 11 dni a pomysłow ze dwadzieści - no i rozpacz , co wybierać
Pkt. 6 nie zmieniaj, gdyż pozwoli Ci on i zaliczyć unikalny Otryt, i wypełnić obowiązek internauty - dyżur w "Piekiełku" w Dwerniku (soboty godz. 14 - 16, do końca października). Połączysz go z obiadem (najsmaczniejsze na świecie pierogi). Poczytaj wcześniejsze posty, chociażby w celu poznania hasła i odzewu.
A Bukowe Berdo ... oczywiście też przepiękne. Proponuję wejście od strony Mucznego.
Pozdrawiam
>Napiszcie czego nie można przeoczyć w ciągu 7 dni.
Warto pamietać, że Bieszczady to nie tylko góry(kapuściane;-)) i "łojenie", w dolinach kryją dużo, może i więcej ciekawego:
Ustrzygi Górne - Ustrzyki Dolne: cerkiew w Smolniku, Hoszowie, Żłobku, Rabem, Bystrem, Hoszowczyku, Równi, Michniowcu, muzeum przyrodnicze w UD.
Pogranicze z Beskidem Niskim - jedyne zachowane cerkwie w stylu wschodnio-łemkowskim: Komańcza, Turzańsk (unikalna dzwonnica), Rzepedź (Rzepedź-wieś), klasztor Komańcza.
W bliskim sąsiedztwie Bieszczadów: Sanok - skansen i zamek, Zagórz - ruiny zamku, zabytkowy kościół.
Kolejka wąskotorowa - główna stacja: Majdan.
Ciekawsze ścieżki: Dolina Górnego Sanu, Przysłup - Krywe.
Jeżeli to pierwszy raz to mogłabyś jeszcze zobaczyć zapore i zalew soliński no i sporo innych miejsc:-)
Napiszcie co ze skansenem :jechać czy zostawić na potem ?
kwestia gustu - jak bym miał wybierać ten szlak, albo Sanok, a nie byłbym ani tu ani tu, to pojechałbym do Sanoka - skansen, potem zamek-muzeum, galeria, w drodze powrotnej ruiny klaztoru w Zagórzu - możesz potem wracać trasą Zagórz - Komańcza - Cisna i zobaczyc jeszcze parę cerkwi, klasztor, cy cuś :-)
Dziękuję, liczyłam na taką odpowiedz .
Przepraszam za upierdliwość leży nan w mojej naturze ( również czepialskość )
No i Jeziorka Duszatyńskie z obowiązkową Chryszczatą, a może Wołkowyja i Terka? Też pięknie, a ile historii przy okazji! Wybierz się przy okazji do Roztok Górnych (od Majdanu 6km w prawo), jest tam przejście graniczne (piesze i rowerowe) a przy okazji zobaczysz pradawny rzymski szlak handlowy i piękne widoki na słowacką stronę.
Ja bym jeszcze dodał Łopienkę, Caryńskie i Dwernik Kamień!
No a ja jak zwykle z pytamiem.
Czy jest duża różnica ( w ilości i jakości ) wrażeń jadąc kolejką z Majdanu
do Wola Michowa w stosuku do jazdy do Przysłupia która moim znaniem nie należy do atrakcji szczególnie wartych polecenia .
Zdecydowanie w kierunku Woli Michowej. Jeśli chodzi o trasę ciuchci, to najbardziej atrakcyjny wydaje mi się odcinek pomiędzy Żubraczem a Balnicą. W Balnicy jest sezonowe przejście graniczne dla pieszych i rowerzystów.
Pozdrawiam
Z tego wynika że nie ma co jechać do samego końca .
Bardzo dobrze , nie trzeba czekać do soboty , można się w sobotę zameldować w Dwerniku .
Koledzy wasze wskazówki są niezwykle cenne , można sobie wspaniale zweryfikować plany tylko że nie można ich skończyć ( ciągle cosik nowego )
A propos Dwernika -czy naprawdę ludziska tam się meldują ?
Wejdź na stronę www.bieszczady.polandmail.pl
Tam po lewej stronie znajdziesz grupę linków, a wśród nich "spotkania". Kliknij.
M.in. dowiesz się, że Dwernik przeszedł już do historii III Rzplitej, jako że we wrześniu ub. roku miał tam miejsce I Kongres Internautów Miłośników Bieszczad.
Pozdrawiam
Zgadzam się z SB (TWA żyje ;-))
Między Żubraczem, a Balnicą jest dośc ciekawie, szczególnie na odcinku do Solinki. Poza tym do Woli Michowej leci zdaje się tylko w dni wolne od pracy. Jedyny minus, który mnie okropnie w..denerwuje to wycieczka "na gwizdek", tj. dojazd do Balnicy - 15 minut na sesje fotograficzną (bo tyle mniej więcej czasu trwa przetoczenie lokomotywki) i wsiadać z powrotem i wracać :-)
Masz teraz więcej niż siedem propozycji na siedem dni, więc musisz coś wyeliminować. Skreślanie proponuję rozpocząć od Soliny. Żeby była jasność: ja tam byłem i to nie raz. Jeśli koniecznie chcesz zobaczyć wielką tamę, to jedź. Ale jeśli widziałeś już w innych miejscach jakieś jezioro, niby-plażę nie nadającą się do plażowania, budy z pamiątkami i piwem, domy wczasowe (w tym z wielkiej płyty - jeśli dobrze pamiętam), tłum wczasowiczów (nie mylić z turystami) - to odpuść sobie Solinę.
No.... przyznać muszę iż nie bardzo rozumiem
> Dwernik przeszedł już do historii <
Z tego co można przeczytać na forum to sobotnie dyżury wnioskuję- istnieją nadal ,nawet reprymendę Ktoś dostał gdyż do dyżurowania się nie palił .
W jakim sensie >przeszedł do historii < ? może jako historyczne miejsce Kongresu ?
Relację z Kongresu rzecz jasna czytałam , ale nie na tej stronie .
Strona nie powiem też bardzo elegancka .
Odnośnie kolejki :
- do Woli jeżdzi tylko w dni wolne
- pojadę do Balnicy ( tylko ze względu na dzieci )
- w środku jest jak w tramwaju ( różnice znikome )
- zbliżone wrażenia przy jeżdzie tą trasą samochodem
-najlepsza atrakcja to siedzenie na schodach ( bliżej natury i trochę klimatu )
A i jeszcze jedno co znaczy że żyje ?
Wiadomość została zmieniona (14-07-03 23:47)
>w środku jest jak w tramwaju ( różnice znikome )
ihihih - wreszcie ktoś to zauważył :-))
p.s - postaraj się odpisywać na posty pod postem do którego się odnosisz, bo cięzko nieraz wywnioskować czyją wypowiedź komentujesz.
Nie w sensie że zauważył tylko w sensie aktrakcji .
Takim tramwajem jeżdziłam cztery lata do szkoły i zapewniam Cię iż nie było to atrakcyjne .
ad P.S.
Nie udaje się , kulawa technika
>Nie w sensie że zauważył tylko w sensie aktrakcji .
Albo: zauwazył w sensie atrakcji :-)
>Nie udaje się , kulawa technika
Musisz mieć "otwartą" wiadomość do której się odnosisz (zamiast pierwszej w wątku) i wtedy pisać odpowiedź. Uda się :-)
Iza:
"W jakim sensie >przeszedł do historii < ? może jako historyczne miejsce Kongresu ?"
Tak. Oczywiście z przymrużeniem oka.
Piotr:
"Zgadzam się z SB (TWA żyje ;-))".
Iza:
"A i jeszcze jedno co znaczy że żyje ?"
Żyje - tu w znaczeniu: działa, funkcjonuje (chyba dobrze zrozumiałem Piotra). A TWA ? To skrót, jak się może domyślasz, od Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, czyli jednej z dwóch (na razie) frakcji na tym forum. Drugą frakcję stanowią Michaliści (od Michała, jej założyciela i głównego ideologa).
Obie frakcje są niebywale zasłużone w podnoszeniu atrakcyjności tej listy dyskusyjnej. Są jednak względem siebie wyraźnie zantagonizowane (zobaczysz, jak zaraz zareaguje Michał !). Ich przedstawiciele zgadzają się tylko w jednym: przekonaniu o nadzwyczajnym smaku piwa po zejściu z bieszczadzkiego szlaku.
Powyższe też potraktuj humorystycznie (poza smakiem piwa, to było serio).
Pozdrawiam
Wiadomość została zmieniona (15-07-03 10:21)
Witam wszystkich!
No właśnie - wystarczy co do smaku piwa.
Stały Bywalcze - o jakim rozłamie mówisz?
Poza smakiem piwa łączy nas wszystkich coś więcej - a różnice poglądów dodają kolorytu. No nie?
Chyba, że cosik podup..łem!
Ale w moim wieku to możliwe.
Pozdrawiam
A kto nie lubi piwa niech też dyskutuję ,
niech się odzywa .
Bo ja na ten przykład wino preferuję ,
a po takim piwie straszną gorycz czuję .
I choś teraz nie wiem czy żle to odebrane nie będzie,
będę się wtrącać zawsze i wszędzie .
I mino stanowczej do piwa niechęci
moja osoba czesto się tu kręci
I wiele ciekawych rzeczy tu znajduję ,
mino iż w piwie wcale nie gustuje.
Więc może istnieją inne cechy ,
miłośniow Bieszczad łączące,
które też zacierają antagonizmy z pozoru dzielące .
I piwo kto lubi niech sobie je pije ,
Ja i bez piwa Bieszczadami żyję
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Nie napisałeś tego, ale z treści pytania wynika, że jesteś dość zielony "w temacie" Bieszczady. Nic nie szkodzi, kiedyś trzeba zacząć.
7 dni to 7 wycieczek:
1. Zwiedzanie Polańczyka i Soliny.
2. Przełęcz Orłowicza i Połonina Wetlińska.
3. Tarnica (najwyższy szczyt w polskich Bieszczadach).
4. Worek bieszczadzki - pielgrzymka do Grobu Hrabiny.
5. Dolina Krywego.
6. Otryt (wejście z Dwernika lub Chmiela).
7. Spacerek do schroniska w Jaworcu czarnym szlakiem przez Falową.
Jak się pewnie zorientowałeś, powyższe jest "skażone" moim subiektywizmem. Jestem pewien, że każdy z nas, tu na forum, mógłby Ci zaprezentować inną "siódemkę" (swoją własną). I każdy miałby rację !
Na tematy pól namiotowych nie wypowiadam się, bo się na tym nie znam. Ale postudiuj treść pod linkiem "noclegi w Bieszczadach" na stronie www.bieszczady.info.pl , powinieneś tam znaleźć też informacje o tańszych noclegach. Sugeruję Suche Rzeki, na trasie Zatwarnica - Przełęcz Orłowicza.
Pozdrawiam
Ps. Napisz na forum, po powrocie, o swoich wrażeniach
Zadziwiające jak powyższe pokrywa się z moim planem.
Różnice widzę tu tylko jedną a mianowicie punkt 6 . ja mam w tym miejscy Bobowe Berdo- co jest lepsze? ( dające więcej wrażeń ) ( o ile mogę tak zapytać )
Ze względu na zbieżność planów to być może mamy podobny punkt widzenia i może należy zmienić w moich planach ten punkt .
I .... jeszcze czy warto jechać do Sanoka do skansenu czy możę lepiej nie ?
( rezygnujć na kożyść np. Falowej )
Jezu mam tylko 11 dni a pomysłow ze dwadzieści - no i rozpacz , co wybierać
Pkt. 6 nie zmieniaj, gdyż pozwoli Ci on i zaliczyć unikalny Otryt, i wypełnić obowiązek internauty - dyżur w "Piekiełku" w Dwerniku (soboty godz. 14 - 16, do końca października). Połączysz go z obiadem (najsmaczniejsze na świecie pierogi). Poczytaj wcześniejsze posty, chociażby w celu poznania hasła i odzewu.
A Bukowe Berdo ... oczywiście też przepiękne. Proponuję wejście od strony Mucznego.
Pozdrawiam
>Napiszcie czego nie można przeoczyć w ciągu 7 dni.
Warto pamietać, że Bieszczady to nie tylko góry(kapuściane;-)) i "łojenie", w dolinach kryją dużo, może i więcej ciekawego:
Ustrzygi Górne - Ustrzyki Dolne: cerkiew w Smolniku, Hoszowie, Żłobku, Rabem, Bystrem, Hoszowczyku, Równi, Michniowcu, muzeum przyrodnicze w UD.
Pogranicze z Beskidem Niskim - jedyne zachowane cerkwie w stylu wschodnio-łemkowskim: Komańcza, Turzańsk (unikalna dzwonnica), Rzepedź (Rzepedź-wieś), klasztor Komańcza.
W bliskim sąsiedztwie Bieszczadów: Sanok - skansen i zamek, Zagórz - ruiny zamku, zabytkowy kościół.
Kolejka wąskotorowa - główna stacja: Majdan.
Ciekawsze ścieżki: Dolina Górnego Sanu, Przysłup - Krywe.
Jeżeli to pierwszy raz to mogłabyś jeszcze zobaczyć zapore i zalew soliński no i sporo innych miejsc:-)
Napiszcie co ze skansenem :jechać czy zostawić na potem ?
kwestia gustu - jak bym miał wybierać ten szlak, albo Sanok, a nie byłbym ani tu ani tu, to pojechałbym do Sanoka - skansen, potem zamek-muzeum, galeria, w drodze powrotnej ruiny klaztoru w Zagórzu - możesz potem wracać trasą Zagórz - Komańcza - Cisna i zobaczyc jeszcze parę cerkwi, klasztor, cy cuś :-)
Dziękuję, liczyłam na taką odpowiedz .
Przepraszam za upierdliwość leży nan w mojej naturze ( również czepialskość )
No i Jeziorka Duszatyńskie z obowiązkową Chryszczatą, a może Wołkowyja i Terka? Też pięknie, a ile historii przy okazji! Wybierz się przy okazji do Roztok Górnych (od Majdanu 6km w prawo), jest tam przejście graniczne (piesze i rowerowe) a przy okazji zobaczysz pradawny rzymski szlak handlowy i piękne widoki na słowacką stronę.
Ja bym jeszcze dodał Łopienkę, Caryńskie i Dwernik Kamień!
No a ja jak zwykle z pytamiem.
Czy jest duża różnica ( w ilości i jakości ) wrażeń jadąc kolejką z Majdanu
do Wola Michowa w stosuku do jazdy do Przysłupia która moim znaniem nie należy do atrakcji szczególnie wartych polecenia .
Zdecydowanie w kierunku Woli Michowej. Jeśli chodzi o trasę ciuchci, to najbardziej atrakcyjny wydaje mi się odcinek pomiędzy Żubraczem a Balnicą. W Balnicy jest sezonowe przejście graniczne dla pieszych i rowerzystów.
Pozdrawiam
Z tego wynika że nie ma co jechać do samego końca .
Bardzo dobrze , nie trzeba czekać do soboty , można się w sobotę zameldować w Dwerniku .
Koledzy wasze wskazówki są niezwykle cenne , można sobie wspaniale zweryfikować plany tylko że nie można ich skończyć ( ciągle cosik nowego )
A propos Dwernika -czy naprawdę ludziska tam się meldują ?
Wejdź na stronę www.bieszczady.polandmail.pl
Tam po lewej stronie znajdziesz grupę linków, a wśród nich "spotkania". Kliknij.
M.in. dowiesz się, że Dwernik przeszedł już do historii III Rzplitej, jako że we wrześniu ub. roku miał tam miejsce I Kongres Internautów Miłośników Bieszczad.
Pozdrawiam
Zgadzam się z SB (TWA żyje ;-))
Między Żubraczem, a Balnicą jest dośc ciekawie, szczególnie na odcinku do Solinki. Poza tym do Woli Michowej leci zdaje się tylko w dni wolne od pracy. Jedyny minus, który mnie okropnie w..denerwuje to wycieczka "na gwizdek", tj. dojazd do Balnicy - 15 minut na sesje fotograficzną (bo tyle mniej więcej czasu trwa przetoczenie lokomotywki) i wsiadać z powrotem i wracać :-)
Masz teraz więcej niż siedem propozycji na siedem dni, więc musisz coś wyeliminować. Skreślanie proponuję rozpocząć od Soliny. Żeby była jasność: ja tam byłem i to nie raz. Jeśli koniecznie chcesz zobaczyć wielką tamę, to jedź. Ale jeśli widziałeś już w innych miejscach jakieś jezioro, niby-plażę nie nadającą się do plażowania, budy z pamiątkami i piwem, domy wczasowe (w tym z wielkiej płyty - jeśli dobrze pamiętam), tłum wczasowiczów (nie mylić z turystami) - to odpuść sobie Solinę.
No.... przyznać muszę iż nie bardzo rozumiem
> Dwernik przeszedł już do historii <
Z tego co można przeczytać na forum to sobotnie dyżury wnioskuję- istnieją nadal ,nawet reprymendę Ktoś dostał gdyż do dyżurowania się nie palił .
W jakim sensie >przeszedł do historii < ? może jako historyczne miejsce Kongresu ?
Relację z Kongresu rzecz jasna czytałam , ale nie na tej stronie .
Strona nie powiem też bardzo elegancka .
Odnośnie kolejki :
- do Woli jeżdzi tylko w dni wolne
- pojadę do Balnicy ( tylko ze względu na dzieci )
- w środku jest jak w tramwaju ( różnice znikome )
- zbliżone wrażenia przy jeżdzie tą trasą samochodem
-najlepsza atrakcja to siedzenie na schodach ( bliżej natury i trochę klimatu )
A i jeszcze jedno co znaczy że żyje ?
Wiadomość została zmieniona (14-07-03 23:47)
>w środku jest jak w tramwaju ( różnice znikome )
ihihih - wreszcie ktoś to zauważył :-))
p.s - postaraj się odpisywać na posty pod postem do którego się odnosisz, bo cięzko nieraz wywnioskować czyją wypowiedź komentujesz.
Nie w sensie że zauważył tylko w sensie aktrakcji .
Takim tramwajem jeżdziłam cztery lata do szkoły i zapewniam Cię iż nie było to atrakcyjne .
ad P.S.
Nie udaje się , kulawa technika
>Nie w sensie że zauważył tylko w sensie aktrakcji .
Albo: zauwazył w sensie atrakcji :-)
>Nie udaje się , kulawa technika
Musisz mieć "otwartą" wiadomość do której się odnosisz (zamiast pierwszej w wątku) i wtedy pisać odpowiedź. Uda się :-)
Iza:
"W jakim sensie >przeszedł do historii < ? może jako historyczne miejsce Kongresu ?"
Tak. Oczywiście z przymrużeniem oka.
Piotr:
"Zgadzam się z SB (TWA żyje ;-))".
Iza:
"A i jeszcze jedno co znaczy że żyje ?"
Żyje - tu w znaczeniu: działa, funkcjonuje (chyba dobrze zrozumiałem Piotra). A TWA ? To skrót, jak się może domyślasz, od Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, czyli jednej z dwóch (na razie) frakcji na tym forum. Drugą frakcję stanowią Michaliści (od Michała, jej założyciela i głównego ideologa).
Obie frakcje są niebywale zasłużone w podnoszeniu atrakcyjności tej listy dyskusyjnej. Są jednak względem siebie wyraźnie zantagonizowane (zobaczysz, jak zaraz zareaguje Michał !). Ich przedstawiciele zgadzają się tylko w jednym: przekonaniu o nadzwyczajnym smaku piwa po zejściu z bieszczadzkiego szlaku.
Powyższe też potraktuj humorystycznie (poza smakiem piwa, to było serio).
Pozdrawiam
Wiadomość została zmieniona (15-07-03 10:21)
Witam wszystkich!
No właśnie - wystarczy co do smaku piwa.
Stały Bywalcze - o jakim rozłamie mówisz?
Poza smakiem piwa łączy nas wszystkich coś więcej - a różnice poglądów dodają kolorytu. No nie?
Chyba, że cosik podup..łem!
Ale w moim wieku to możliwe.
Pozdrawiam
A kto nie lubi piwa niech też dyskutuję ,
niech się odzywa .
Bo ja na ten przykład wino preferuję ,
a po takim piwie straszną gorycz czuję .
I choś teraz nie wiem czy żle to odebrane nie będzie,
będę się wtrącać zawsze i wszędzie .
I mino stanowczej do piwa niechęci
moja osoba czesto się tu kręci
I wiele ciekawych rzeczy tu znajduję ,
mino iż w piwie wcale nie gustuje.
Więc może istnieją inne cechy ,
miłośniow Bieszczad łączące,
które też zacierają antagonizmy z pozoru dzielące .
I piwo kto lubi niech sobie je pije ,
Ja i bez piwa Bieszczadami żyję