ďťż

Jaworzec - UG - czas przejścia

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Witam serdecznie,
przepraszam jeśli powtarzam pytanie, jestem tu nowy.

Czy ktoś mógłby mniej więcej ocenić ile trzeba czasu na przejście ze schroniska w Jaworcu do Ustrzyk Górnych normalnym tempem (przez obie połoniny czerwonym i do przełęczy Orłowicza czarnym) ? Czy grupa mało doświadczonych osób zrobi tą trasę w jeden dzień?

To samo pytanie co do trasy Cisna - Jaworzec (czerwonym szlakiem na Okrąglik, pozniej na dol - Smerek i do jaworca przez Kalnicę)

Wielkie dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam



Witam serdecznie,
przepraszam jeśli powtarzam pytanie, jestem tu nowy.

Czy ktoś mógłby mniej więcej ocenić ile trzeba czasu na przejście ze schroniska w Jaworcu do Ustrzyk Górnych normalnym tempem (przez obie połoniny czerwonym i do przełęczy Orłowicza czarnym) ? Czy grupa mało doświadczonych osób zrobi tą trasę w jeden dzień?

To samo pytanie co do trasy Cisna - Jaworzec (czerwonym szlakiem na Okrąglik, pozniej na dol - Smerek i do jaworca przez Kalnicę)

Wielkie dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam
Witaj na Forum. Nie ma za co przepraszać.
Czasy przejść masz podane na każdej mapie turystycznej.
Jeżeli byliście już kilka razy w Bieszczadach i szliście tymi szlakami, to moim zdaniem powinniście dać radę.
Ale skoro pytasz, to chyba nie byliście.
Moje zdanie jest takie. Może wam się udać pod warunkiem, że wyjdziecie naprawdę wcześnie rano, okolice godz. najpóźniej 5, zwłaszcza w przypadku Jaworzec-UG, gdzie w zależności od warunków pogodowych i długości odpoczynków i oczywiście kondycji dotarcie może zająć nawet 12h.
Trasę Cisna-Jaworzec natomiast oceniam na jakieś 8-9h maksymalnie.
Reasumując: Cisna-Jaworzec - raczej tak, Jaworzec-UG - niekoniecznie lub raczej nie.
Dzieki. Ja byłem juz na 6 dniowej wedrowce, reszta grupy natomiast nie. Staram sie zaplanować trase na 3 dni marszu ze startem w Cisnej i przez ciekawe miejsca. Jakich warunków można spodziewać się w majówkę? Z reguły jest raczej deszczowo czy można mieć nadzieję na słońce?

Jakich warunków można spodziewać się w majówkę? Z reguły jest raczej deszczowo czy można mieć nadzieję na słońce? Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że w maju w Bieszczadach bywa deszczowo, ale można też mieć nadzieję na słońce 8-) W długi majowy weekend możesz być natomiast pewien tłumów na połoninach. Jeśli zabierasz ekipę po raz pierwszy w Bieszczady, to ludzie będą mieli raczej mało ciekawe wspomnienia z "bieszczadzkiego pierwszego razu". Podobnie jeśli przegonisz ich w jeden dzień z Jaworca do Ustrzyk Górnych przez połoniny. Tak jak napisał Piotrek, da się zrobić, ale... po co? Mogą się zniechęcić do Bieszczadów, a szkoda byłoby. Pozdrawiam :razz:


No będzie albo słonecznie albo pochmurno albo deszczowo... albo wszystkiego po trochu ;)

Wg szybkiego bardzo rzutu oka na albumy, które mam w komputerze, bo starszych papierowych nie chce mi się wyszukiwać, to
Zapewne zależało to też od lokalizacji...

2006 - pochmurno / deszczowo (pogranicze Bieszczadów i Beskidu Niskiego)
2007 - 2 dni słoneczne (jez. Duszatyńskie, Caryńska i okolice), jeden pochmurny + mżawka (gniazdo Tarnicy)
2008 - 1 słoneczny, 2 pochmurne z prześwitami lub mżawką, 1 deszczowy (między Baligrodem, Leskiem, Komańczą i Cisną)
2009 - raczej słonecznie, czasem lekkie zachmurzenie (okolice Baligrodu, Cisnej i Woli Michowej, Kalnicy etc.
Może ktoś zaproponuje jakąś trasę na 3 dni zeby nie było zbyt ciężko i niezbyt tłumnie? Tak jak mówiłem ze startem w Cisnej.
1)Cisna - Jasło - Smerek (mało zatłoczona)
2)Wetlina - Dział - Mała Rawka - Wielka Rawka - Ustrzyki Górne (średnio zatłoczona w okolicy Rawek)
3) Pszczeliny - Widełki - Bukowe Berdo - Krzemień - Tarnica - Ustrzyki (zatłoczona od Tarnicy do Ustrzyk)

Przy czy pojęcie zatłoczoności jest subiektywne, jako,że ja w ogóle nie lubię spotykać ludzi na szlaku :D
No to tam też pełno ludzi będzie Misieq. A żeby było ładnie i spokojnie to może szlak graniczny? W majowy weekend pusto tam...
1. Łópków - Balnica W Balnicy można przespać się pod namiotem lub w chacie u Wojtka Judy. Tam też możecie zakupy poczynić.
2. Balnica - Przełęcz pod Roztokami. Tam macie wiatę dla turystów, ze źródełkiem i miejscem na ognisko (po słowackiej stronie).
3. Przełęcz - Rabia Skała - Wetlina. A tam możliwości spania że ho! ho!
Szlak spokojny, mało uczęszczany. Widokowo większość w lesie (jak to w Bieszczadach) ale za to z pięknymi widokami na nasze i słowackie Bieszczady.

A jeśli bylibyście "twardzi" to można tak:
1 Łupków - Roztoki
2 Roztoki - Rabia
3 Rabia - Rawki - Pzełęcz Wyżniańska

Pozdrawiam
[quote=sturnus;101683]No to tam też pełno ludzi będzie Misieq.

/quote]

Tylko, kolega wyraźnie zaznaczył, że startować chce w Cisnej:) dlatego zaproponowałem mniejsze "zło" niż Wetlińska i Caryńska:wink:
No to z Cisnej na Okrąglik i dalej granicznym do woli.

Ale jak pozostała część grupy nigdy w Bieszczadach nie była, to jednak zastanawiałbym się nad Połoninami.

Chyba, że 2 w 1 :-)

Proponuje taki wariant.

Przyjazd do Cisnej koniecznie na jedną noc poprzedzającą wymarsz i wyspanie się.
Wyjść z Cisnej czerwonym na Jasło i dalej na Okrągliku przejść na graniczny. Z granicznego zejść do Wetliny pomarańczowym przez Paportną. To dzień pierwszy, bardzo długi dzień, ale spokojnie do przejścia.
W Wetlinie przenocować, a nawet troszkę zintegrować:-)
Odpuścić sobie Wetlińską, gdzie zawsze jest dużo turystów w wolne dni i podjechać busem do Berehów. Tutaj wejść na Caryńską i zejść do Ustrzyk G. To dzień drugi, można by powiedzieć dla odpoczynku. Tylko jedno ostre podejście na Połoninę.
Trzeci dzień, to wyjście z Ustrzyk G. ok. godz 6 rano, (pozwoli to uniknąć tłumów na Tarnicy, ponieważ większość chętnych na najwyższy bieszczadzki szczyt wchodzi od strony Wołosatego po śniadaniu) wejście przez Szeroki Wierch na Tarnicę i w zależności od pozostałego czasu albo dalej na Halicz, albo zejść bezpośrednio do Wołosatego i powrót do Cisnej.
I takim sposobem wszyscy będą szczęśliwi, a co poniektórzy dojdą do wniosku, że Bieszczady, to jednak GÓRY, niektórzy już pierwszego dnia :-)
W takiej wersji mamy wszystko, i mniej uczęszczany szlak graniczny, i połoninę i najwyższy bieszczadzki szczyt.
Pozdrawiam i życzę niezapomnianych przeżyć i widoków :-)
Pomysł Piotra też bym polecała patrząc właśnie na majówkowe tłumy.
Do integracji polecam Bazę Ludzi z Mgły w Wetlinie (tylko nocujcie gdzieś niedaleko, bo potem ciężko się wraca:P ale może lepiej nie szalejcie aż tak bo mogą być nici z następnych wędrówek:))
Ale najbardziej mimo tego, że chcecie startować z Cisnej zachęcam do zahaczenia o Bukowe Berdo naprawdę magiczna trasa godna zobaczenia.

No ale nasuneło mi się jedno pytanie czy planujecie iść z plecakami (pełny sprzęt? nocleg- namiot? schronisko?) i czy Twoi towarzysze chodzili już z plecakami po górach?
Wielkie dzieki, możliwosci tyle ze głowa boli, na pewno pójde za Waszą radą i bede unikał tłumów. Pozdrawiam
Czapa: nie, towarzysze z plecakami nie byli ale w zwiazku z tym że trasa tylko 3 dni i bez namiotów (nocujemy w schroniskach) to i plecaki niewielkie. Pozdrawiam
A to spoko:)
No to życzę udanego wypadu i koniecznie napisz jak bylo:)
Zgodzę się z przedmówcami, biesy za pierwszym razem muszą zawierać połoniny bo wtedy pozostana na długo w pamieci i kiedyś znowu tu wrócicie; dorzucę zatem jeszcze swój kamyczek
1. cisna->dołżyca (stop/busik/z buta) i czarny do jaworzca...las, las i mało duszyczek i dalej na orłowicza ; po 5h w lesie kiedy zastanawiacie się co to za góry żadnych widoków wychodzicie na przeł. orłowicz -wytrwali wpełzają na smerek i żółtym zejście do wetliny (było coś dla ciała to i musi być dla ducha--Baza)
2. wetlina-ug ; działem (zielony)- niby las a tu raz na czas coś się pokazuje no i plask nie wiedzieć kiedy jesteście na rawce (miejsce na decyzję schodzicie na grzańca w bacówce i z balastem drałujecie z powrotem albo uderzacie od razu na wlk. rawkę ; z rawki niebieskim zejście do ustrzyk (zejście z gatunku jak nie na nogach to na siedzeniu i zdecydowanie mało ludzików)
3. jak juz ktoś wcześniej napisał bukowe berdo-- pozostanie miłe wspomnienie na koniec ; czerwonym i potem niebieskim
miłego dreptania
Dzieki za odpowiedź. najprawdopodobniej pojdziemy tak:
30 kwietnia: z Cisnej do jarowca czerwonym, zejscie do Smereka i dalej przez Kalnicę.
1 maja: z Kalnicy do Wetliny stopem, pozniej działem przez Rawki i zejscie przez przełęcz Wyżnianską, dla wytrwałych dalej prosto Poł. Caryńska i zejście do Ustrzyk
2 maja: bez plecaków moze Bukowe Berdo i Tarnica... nie wiemy jeszcze ;)

ciekawe jak bedzie w rzeczywistosci ale w piatek zapowiadają w Cisnej 20*C ;)
Witam, przedwczoraj wróciliśmy :) Chciałem pochwalić się, że wszystko poszło idealnie :) Pogoda jak marzenie, spadło na mnie kilka kropli w niedzielę tylko, poza tym sucho - prawie zero błota, co może odrobine zasmucac :)
Pierwszy dzien tak jak planowalismy - Cisna - Jaworzec czerwonym szlakiem przez Jasło. Spotkalismy po drodze moze 15 osob wiec calekim spoko.
Drugiego dnia wyszlismy dosyc pozno i podjechalismy stopem do Ustrzyk Gornych pozniej tylko Caryńską po 15:00 się przeliśmy do Berehów Górnych. Był tłok, spokojnie mogę powiedizeć że z 70 osob nas mijało ;/
Trzeciego dnia Weszliśmy na Rawki i Kremenaros a poźniej Działem do Wetliny. Rawki może ze 30 osob w sumie a Dział - pusto, nikogo po drodze :)
Odwiedziliśmy Siekierezadę, Bazę Ludzi z Mgły, spaliśmy w Okrągliku, Jaworcu i na podłodze w barze Kremenaros :) Wspominamy wyśmienicie chociaż brakowało trochę spokoju, no ale majówka ma swoje prawa i nic nie poradzimy. Poza tym to o 6 rano mieliśmy spotkanie z wilkiem, a pod Caryńską z sarnami.
Pozdrawiam :)

Poza tym to o 6 rano mieliśmy spotkanie z wilkiem... No to super, że wam się udało. Wielu już wam zazdrości tego spotkania. Należycie do elity, której to się udało :-)
Pozdrawiam
Heh ja miałem podobne spotkanie z wilkiem przed moim domem ok 11 rano :P ale to było w okolicach sylwestra ;)
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl