bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Pytanie do bieszczadzkich łazików:
Przed II wojną światową, na przełęczy pomiędzy Menczyłem, a Pliszką znajdował się główny znak graniczny nr XI - z godłem polskim wz. 19 oraz lwem czechosłowackim (jaki w formie, jak do dziś znajduje się na Popadii w Gorganach). Przewodnik Rewaszu sugeruje, iż znajduje się tam do dziś.
Czy ktoś z Was może tam dotarł i posiada foty ?
Może pracownicy Bieszczadzkiego PN posiadają taką wiedzę ?
....Przed II wojną światową, na przełęczy pomiędzy Menczyłem, a Pliszką znajdował się główny znak graniczny nr XI - z godłem polskim wz. 19 oraz lwem czechosłowackim ..... Myślę ,że Witek (witia-..) Ci odpowie, bo kto może lepiej znać się tu na "starej granicy". :grin:
Przewodnik Rewaszu sugeruje, iż znajduje się tam do dziś. To chyba po mojej sugestii wtak napisał, że Rewasz coś o tym pisze. Staram się teraz odnaleźć tę informację w przewodniku i nie potrafię. Może jakiś inny przewodnik o tym pisał? Kilka mam, wiem chyba co będę robił dziś wieczorem :wink:
To chyba po mojej sugestii wtak napisał, że Rewasz coś o tym pisze. Staram się teraz odnaleźć tę informację w przewodniku i nie potrafię. Może jakiś inny przewodnik o tym pisał? Kilka mam, wiem chyba co będę robił dziś wieczorem :wink: :wink: robiliśmy więc chyba to samo. I faktycznie nie odnalazłem w rewaszowych Bieszczadach tej informacji.
Może Krygowski ? wtedy nie leżało to miejsce w parku narodowym, choć z drugiej strony unikano "tematów granicznych".
Czy witia-kotia to ten specjalista o którym myślę - uczestnik renowacji słupków na granicy polsko-rumuńskiej ?
Może Krygowski ? Mam Krygowskiego z 1967 r wyd. IV,jest tam nawet osobne hasło "Menczył",ale o znakach nic.Można jeszcze sprawdzić przewodnik Pascal,wbrew pozorom tam jest mnóstwo "smaczków" wprowadzonych przez Motaka,świetnie uzupełnia Rewasza,niestety nie posiadam.
Ja mam. Przeglądnąłem pobieżnie wczoraj wieczorem i nie znalazłem. Może dziś będę miał czas wrócić do niego i przeczytać dokładniej.
A jak nie znajdę to książki zacznę pisać, bo wizje miewam niezłe :wink:
....
Czy witia-kotia to ten specjalista o którym myślę - uczestnik renowacji słupków na granicy polsko-rumuńskiej ? Wtak, nie wiem o kim myślisz i co się kryje pod Twoim stwierdzeniem "renowacja"
Wtak, nie wiem o kim myślisz i co się kryje pod Twoim stwierdzeniem "renowacja" Miałem na myśli autora relacji w Płaju (36 lub 37) z wyprawy w Góry Czywczyńskie - ustawiono wtedy kilka wywróconych słupków i zinwentaryzowano te stojące na ganicy - notabene bardzo interesujące zabytki.
Przejrzałem Krygowskiego z 1961, 1967 i 1974. Nie ma nic.
Bez przekonania zajrzałem do Darmochwała. To już "czasy parkowe" - także nic o słupku.
Miałem na myśli autora relacji w Płaju (36 lub 37) z wyprawy w Góry Czywczyńskie ..... Tak to On, Witek G.
Świetna robota Witka. Te znaki graniczne w Czywczynach warto by zachować dla tzw "przyszłych pokoleń". Tym bardziej, że ich forma (żeliwne słupki) wydaję się dziś bardzo egzotyczna.
Świetna robota Witka. Te znaki graniczne w Czywczynach warto by zachować dla tzw "przyszłych pokoleń". Tym bardziej, że ich forma (żeliwne słupki) wydaję się dziś bardzo egzotyczna. Warto i to bardzo,tylko czy ludzie tam mieszkający uszanują to, jak teraz coraz częściej usuwane są stare betonowe słupki.
A spotkałeś się obecnie z usuwaniem słupków, czy mówisz raczej o usuwaniu ich w latach 60-70-tych ?
A spotkałeś się obecnie z usuwaniem słupków, czy mówisz raczej o usuwaniu ich w latach 60-70-tych ? Nie ,nie mam na myśli lat 60 - 70 ale obecny czas i ostatnie lata .Osobiście nie widziałem i nie stwierdziłem naocznie, za to rozmawiałem z osobami które widziały takie przypadki.
Może ktoś potrzebował słupka na nagrobek ?:mrgreen: jak to się już nie raz w przeszłości zdarzało,a może "inne" przesłanki kierowały tymi ........
Miejmy nadzieję ,że są to przypadki odosobnione i jednostkowe.
No to bulwersujące informacje. Myślałem, że takie poczynania należą do przeszłości
No to bulwersujące informacje. Myślałem, że takie poczynania należą do przeszłości
Kiedy właśnie do początku lat 90 przetrwało ich bardzo dużo. W Czarnohorze w roku 1990 kiedy tam byłam pierwszy raz były praktycznie wszystkie słupki.
Zresztą obserwatorium też było w znacznie ale to znacznie lepszym stanie niz obecnie.
Zastanawiam się jak np. ściągnięto stamtąd żeliwne elementy kotłów CO, z których każdy ważył chyba tonę lub więcej.
A były jeszcze w roku 2003 zaś w 2005 już ich nie było.
B.
Trochę przeszukałem dostępną dla mnie literaturę i nic. Słupa pod Menczyłem w niej nie ma.
Nic także nie udało mi się dowiedizeć od witii-kotii.
Ktoś jeszcze ma pomysł gdzie poszukać ;) ?
Ktoś jeszcze ma pomysł gdzie poszukać ;) ? Podobnież w najnowszym "Bieszczadzie" coś jest na ten temat.
A tej informacji i Menczyle i ja szukałem. I także nie znalazłem... To chyba jest moje największe życiowe osiągnięcie w dziedzinie puszczania plotek :-(
...tej informacji i Menczyle i ja szukałem. I także nie znalazłem... To chyba jest moje największe życiowe osiągnięcie w dziedzinie puszczania plotek :-( Nie przejmuj się - teraz jeszcze gdzieś na papierze trzeba opublikować :mrgreen:
Zainteresował mnie ten słupek szczególnie, gdyż wędrując niegdyś granicą właśnie w tym miejscu schodziłem w kierunku Pliszki, więc mógłbym się o niego potknąć. Ale wtedy nie wiedziałem , że mogę ;)
Masz na myśli "Bieszczad" rocznik TONZ czy miesięcznik "Bieszczady" ?
Miesięcznik.
Zajrzyjcie do Płaja nr 39.
Trochę przeszukałem dostępną dla mnie literaturę i nic. Słupa pod Menczyłem w niej nie ma.
Nic także nie udało mi się dowiedizeć od witii-kotii.
Ktoś jeszcze ma pomysł gdzie poszukać ;) ?
Zajrzyjcie do Płaja nr 39. Faktycznie gdzieś wcześniej mogło być o nim napisane, że istnieje w terenie, gdyż we wskazanym Płaju, w artykule zatytułowanym "Bieszczadzki ślad przedwojennej granicy polsko-czechosłowackiej" autorstwa Pana Bogusława Tomaszewskiego możemy przeczytać, że:
"(...) Do 2006r. rolę monolitu dla pary słupków nr 150 pełnił kamień początkowy rozpoczynający następną, XI sekcję przedwojennej granicy polsko-czechosłowackiej. W celu zabezpieczenia przed dalszą dewastacją funkcjonariusze Straży Granicznej przywieźli go z granicy i złożyli na terenie placówki SG w Ustrzykach Górnych."
W tym numerze jest też jego zdjęcie zrobione w terenie (z roku 2005).
Czyli był tam, ludzie go widzieli, zdjęcia porobili - nie to co z Kapliczką Koło Lipomana :)
Tak od dwóch dni wygląda początkowy polsko-czechosłowacki kamień graniczny nr XI/1. Zdjęcie otrzymałem dzięki uprzejmości funkcjonariuszy SG.
A to zbliżenie jeszcze z czasów menczylskich. Ze strony SKPG Kraków.
http://images35.fotosik.pl/750/28ac95575d9f19e3m.jpg
Widoczne charakterystyczne uszkodzenia.
Ochrona takich zabytków przez przeniesienie ich do strażnic SG budzi jednak pewne wątpliwości. To trochę jak z żeliwnymi słupkami z przedwojennej granicy polsko-rumuńskiej... .
Nie do końca. Do polsko-rumuńskich nie strzelano. Natomiast na wielu kamieniach polsko-czechosłowackich są ślady kul. Z resztą i tak by został usunięty z granicy, jak te opisane w ww. atrykule. I kto wie dokąd by trafił...
Załącznik 23896
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Przed II wojną światową, na przełęczy pomiędzy Menczyłem, a Pliszką znajdował się główny znak graniczny nr XI - z godłem polskim wz. 19 oraz lwem czechosłowackim (jaki w formie, jak do dziś znajduje się na Popadii w Gorganach). Przewodnik Rewaszu sugeruje, iż znajduje się tam do dziś.
Czy ktoś z Was może tam dotarł i posiada foty ?
Może pracownicy Bieszczadzkiego PN posiadają taką wiedzę ?
....Przed II wojną światową, na przełęczy pomiędzy Menczyłem, a Pliszką znajdował się główny znak graniczny nr XI - z godłem polskim wz. 19 oraz lwem czechosłowackim ..... Myślę ,że Witek (witia-..) Ci odpowie, bo kto może lepiej znać się tu na "starej granicy". :grin:
Przewodnik Rewaszu sugeruje, iż znajduje się tam do dziś. To chyba po mojej sugestii wtak napisał, że Rewasz coś o tym pisze. Staram się teraz odnaleźć tę informację w przewodniku i nie potrafię. Może jakiś inny przewodnik o tym pisał? Kilka mam, wiem chyba co będę robił dziś wieczorem :wink:
To chyba po mojej sugestii wtak napisał, że Rewasz coś o tym pisze. Staram się teraz odnaleźć tę informację w przewodniku i nie potrafię. Może jakiś inny przewodnik o tym pisał? Kilka mam, wiem chyba co będę robił dziś wieczorem :wink: :wink: robiliśmy więc chyba to samo. I faktycznie nie odnalazłem w rewaszowych Bieszczadach tej informacji.
Może Krygowski ? wtedy nie leżało to miejsce w parku narodowym, choć z drugiej strony unikano "tematów granicznych".
Czy witia-kotia to ten specjalista o którym myślę - uczestnik renowacji słupków na granicy polsko-rumuńskiej ?
Może Krygowski ? Mam Krygowskiego z 1967 r wyd. IV,jest tam nawet osobne hasło "Menczył",ale o znakach nic.Można jeszcze sprawdzić przewodnik Pascal,wbrew pozorom tam jest mnóstwo "smaczków" wprowadzonych przez Motaka,świetnie uzupełnia Rewasza,niestety nie posiadam.
Ja mam. Przeglądnąłem pobieżnie wczoraj wieczorem i nie znalazłem. Może dziś będę miał czas wrócić do niego i przeczytać dokładniej.
A jak nie znajdę to książki zacznę pisać, bo wizje miewam niezłe :wink:
....
Czy witia-kotia to ten specjalista o którym myślę - uczestnik renowacji słupków na granicy polsko-rumuńskiej ? Wtak, nie wiem o kim myślisz i co się kryje pod Twoim stwierdzeniem "renowacja"
Wtak, nie wiem o kim myślisz i co się kryje pod Twoim stwierdzeniem "renowacja" Miałem na myśli autora relacji w Płaju (36 lub 37) z wyprawy w Góry Czywczyńskie - ustawiono wtedy kilka wywróconych słupków i zinwentaryzowano te stojące na ganicy - notabene bardzo interesujące zabytki.
Przejrzałem Krygowskiego z 1961, 1967 i 1974. Nie ma nic.
Bez przekonania zajrzałem do Darmochwała. To już "czasy parkowe" - także nic o słupku.
Miałem na myśli autora relacji w Płaju (36 lub 37) z wyprawy w Góry Czywczyńskie ..... Tak to On, Witek G.
Świetna robota Witka. Te znaki graniczne w Czywczynach warto by zachować dla tzw "przyszłych pokoleń". Tym bardziej, że ich forma (żeliwne słupki) wydaję się dziś bardzo egzotyczna.
Świetna robota Witka. Te znaki graniczne w Czywczynach warto by zachować dla tzw "przyszłych pokoleń". Tym bardziej, że ich forma (żeliwne słupki) wydaję się dziś bardzo egzotyczna. Warto i to bardzo,tylko czy ludzie tam mieszkający uszanują to, jak teraz coraz częściej usuwane są stare betonowe słupki.
A spotkałeś się obecnie z usuwaniem słupków, czy mówisz raczej o usuwaniu ich w latach 60-70-tych ?
A spotkałeś się obecnie z usuwaniem słupków, czy mówisz raczej o usuwaniu ich w latach 60-70-tych ? Nie ,nie mam na myśli lat 60 - 70 ale obecny czas i ostatnie lata .Osobiście nie widziałem i nie stwierdziłem naocznie, za to rozmawiałem z osobami które widziały takie przypadki.
Może ktoś potrzebował słupka na nagrobek ?:mrgreen: jak to się już nie raz w przeszłości zdarzało,a może "inne" przesłanki kierowały tymi ........
Miejmy nadzieję ,że są to przypadki odosobnione i jednostkowe.
No to bulwersujące informacje. Myślałem, że takie poczynania należą do przeszłości
No to bulwersujące informacje. Myślałem, że takie poczynania należą do przeszłości
Kiedy właśnie do początku lat 90 przetrwało ich bardzo dużo. W Czarnohorze w roku 1990 kiedy tam byłam pierwszy raz były praktycznie wszystkie słupki.
Zresztą obserwatorium też było w znacznie ale to znacznie lepszym stanie niz obecnie.
Zastanawiam się jak np. ściągnięto stamtąd żeliwne elementy kotłów CO, z których każdy ważył chyba tonę lub więcej.
A były jeszcze w roku 2003 zaś w 2005 już ich nie było.
B.
Trochę przeszukałem dostępną dla mnie literaturę i nic. Słupa pod Menczyłem w niej nie ma.
Nic także nie udało mi się dowiedizeć od witii-kotii.
Ktoś jeszcze ma pomysł gdzie poszukać ;) ?
Ktoś jeszcze ma pomysł gdzie poszukać ;) ? Podobnież w najnowszym "Bieszczadzie" coś jest na ten temat.
A tej informacji i Menczyle i ja szukałem. I także nie znalazłem... To chyba jest moje największe życiowe osiągnięcie w dziedzinie puszczania plotek :-(
...tej informacji i Menczyle i ja szukałem. I także nie znalazłem... To chyba jest moje największe życiowe osiągnięcie w dziedzinie puszczania plotek :-( Nie przejmuj się - teraz jeszcze gdzieś na papierze trzeba opublikować :mrgreen:
Zainteresował mnie ten słupek szczególnie, gdyż wędrując niegdyś granicą właśnie w tym miejscu schodziłem w kierunku Pliszki, więc mógłbym się o niego potknąć. Ale wtedy nie wiedziałem , że mogę ;)
Masz na myśli "Bieszczad" rocznik TONZ czy miesięcznik "Bieszczady" ?
Miesięcznik.
Zajrzyjcie do Płaja nr 39.
Trochę przeszukałem dostępną dla mnie literaturę i nic. Słupa pod Menczyłem w niej nie ma.
Nic także nie udało mi się dowiedizeć od witii-kotii.
Ktoś jeszcze ma pomysł gdzie poszukać ;) ?
Zajrzyjcie do Płaja nr 39. Faktycznie gdzieś wcześniej mogło być o nim napisane, że istnieje w terenie, gdyż we wskazanym Płaju, w artykule zatytułowanym "Bieszczadzki ślad przedwojennej granicy polsko-czechosłowackiej" autorstwa Pana Bogusława Tomaszewskiego możemy przeczytać, że:
"(...) Do 2006r. rolę monolitu dla pary słupków nr 150 pełnił kamień początkowy rozpoczynający następną, XI sekcję przedwojennej granicy polsko-czechosłowackiej. W celu zabezpieczenia przed dalszą dewastacją funkcjonariusze Straży Granicznej przywieźli go z granicy i złożyli na terenie placówki SG w Ustrzykach Górnych."
W tym numerze jest też jego zdjęcie zrobione w terenie (z roku 2005).
Czyli był tam, ludzie go widzieli, zdjęcia porobili - nie to co z Kapliczką Koło Lipomana :)
Tak od dwóch dni wygląda początkowy polsko-czechosłowacki kamień graniczny nr XI/1. Zdjęcie otrzymałem dzięki uprzejmości funkcjonariuszy SG.
A to zbliżenie jeszcze z czasów menczylskich. Ze strony SKPG Kraków.
http://images35.fotosik.pl/750/28ac95575d9f19e3m.jpg
Widoczne charakterystyczne uszkodzenia.
Ochrona takich zabytków przez przeniesienie ich do strażnic SG budzi jednak pewne wątpliwości. To trochę jak z żeliwnymi słupkami z przedwojennej granicy polsko-rumuńskiej... .
Nie do końca. Do polsko-rumuńskich nie strzelano. Natomiast na wielu kamieniach polsko-czechosłowackich są ślady kul. Z resztą i tak by został usunięty z granicy, jak te opisane w ww. atrykule. I kto wie dokąd by trafił...
Załącznik 23896