bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
W Bieszczady jezdzilam sporo w latach 1997-2003. Spedzalam tam cale wakacje a czasem i wiecej. Jakos zauroczyly mnie te gory. A moze wlasnie nie gory, ale doliny, wsie, knajpy, chatki, drogi, wypały. Te lawiny błota splywajace ze stokow i kurz wspinajacy sie na drzewa. Ten pokruszony asfalt stokowek pachnacy po letnim deszczu. Ta bliskosc granicy i powiew wschodu. Te wszystkie zwariowane i dziwne przygody ktore byly nierozlacznie zwiazane z kazdym wyjazdem w te strony. A potem swiat zaczal sie zmieniac. Zmiany jakos glownie przyspieszyly na wschodzie Polski. Poloniny wprawdzie wciaz staly na swoim miejscu, ale zmiany glownie uderzyly w moj podbieszczadzki swiat cienistych dolin. Obrazilam sie wiec smiertelnie na Bieszczady, obiecujac sobie ze juz nigdy tam nie pojade by uniknac rozczarowan, kiedy kolejne znane i lubiane miejsce zniknelo bezpowrotnie. Zaczelam szukac skrawkow mojego swiata w innych miejscach..
Ostatnio jednak kilku znajomych zaczelo mnie namawiac na powrot w Bieszczady. Ze zostalo tam wiele fajnych miejsc i klimatu a nawet ze powstaly nowe miejsca ktore warto odwiedzic. Zeby szukac poza sezonem- poza wakacjami, feriami, swietami, majowkami, weekendami czy osławionymi pazdziernikowymi ‶kolorkami”. Ostateczna zacheta okazal sie fakt powstania 3 nowych chatek- w Przybyszowie, Łupkowie i Rabym. Zatem padlo na kwiecien. Po Wielkanocy. Przed majowka. Mozna wykroic prawie pelny miesiac. Grunt ze snieg, ktory nas w tym roku ciagle przesladowal,stopnial na dobre .Jak nie teraz to pewnie nigdy- zawsze beda inne plany, bardziej pal±ce. Wiec jedziemy. I obiecalam sobie jedno- na ile to mozliwe nie porownywac. Nie odnosic swiata ktory widze do wspomnien sprzed lat. Probowac patrzec na miejsca, ludzi, wydarzenia tak jakbym byla w Bieszczadach po raz pierwszy. Jakby wrazenia padaly na zupelnie czysta karte. Calkowicie to pewnie niemozliwe ale mozna sie starac.
W drodze odwiedzamy kolejna do kolekcji piramide- w Zagorzanach
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN6776.JPG
oraz przypadkowo wpadamy na cerkiew w Rogach.
https://lh3.googleusercontent.com/-p...0/DSCN6783.JPG
Spimy w PTSMie w Lesku- ogromnym gmachu na kilkaset osob w ktorym jestesmy prawie sami.
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN6801.JPG
Jest jeszcze dwoch niemieckich turystow z ktorymi nikt nie potrafi sie dogadac. Ostatecznie za tlumacza robi telefonicznie corka goscia z obslugi i udaje sie przekazac kolesiom kilka waznych kwestii np. ze mimo zamknietych na noc drzwi nie trzeba wyskakiwac z okna jak sie chce cos wyjac z auta , ze nad ranem przyjdzie elektryk i zeby sie go nie przestraszyc itp.
Klatka schodowa schroniska jest wyposazona w grube szybki ktore strasznie lubie
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN7621.JPG
Zaczynamy wycieczke od okolic Bukowska. Mile pagory ktore nie wiem czy sa przedgorzem bieszczadzkim, Beskidem Niskim czy jakis milosnik klasyfikacji wrzucil to do calkiem innego worka.
Odwiedzamy cmentarz w Plonnej
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSCN6824.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN6812.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN6821.JPG
Zwraca uwage krzyz wrosniety w drzewo. Chyba drugie po Łupkowie takie miejsce gdzie przyroda zezarla jakis kawalek nagrobka. Jakos tak symbolicznie. Nie tylko prochy nieboszczyka tam gleboko pod ziemia mieszaja sie z przyroda ale i nadziemny metal staje sie z nia jednoscia.
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN6815.JPG
Ruina cerkwi w Plonnej jest oblepiona jakimis obrazkami ktore maja imitowac dawny ikonostas.
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN6808.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN6837.JPG
Wokol scenki z zycia dawnej wsi na półleż±cych tablicach- zdjecia ze szkol i spotkan wiejskich gospodyn. Tablice sa w dobrym stanie, zdjecia sa wyrazne, niepostrzepione, nie zdazyly jeszcze wyblaknac. Zwraca uwage jedna tablica, z ktorej zdjecie zostalo dokladnie czynnie wyskrobane. Jakas niewygodna scenke polityczna - typu ‶Bandera wizytuje wies”?. Albo ktorys z dawnych mieszkancow nie zgodzil sie na ‶publikacje swojego wizerunku”?
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN6833.JPG
Architektura drewniana ptasich budek jest tu bardziej strojna niz w innych regionach kraju
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN6841.JPG
Skrecamy sobie tez w boczna droge gdzie zapoznajemy sie z sympatycznym brodem
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN6846.JPG
Oraz ciekawym znakiem drogowym- czyli pojazdy Nadlesnictwa Lesko nie maja tam 15% nachylenia drogi :P
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN6849.JPG
Na dokladne spacery po tej okolicy jeszcze przyjdzie czas a tymczasem uderzamy w strone chaty w ktorej dzis planujemy spac. Jest to zbudowany dwa lata temu malutki domek, stojacy na terenach nieistniejacej wsi Przybyszów. Gospodarzem jest Piotrek z Krosna, ktory oprocz tego ze tu chatkuje zajmuje sie produkcja bębnow. W chatce oprocz gospodarza jest rowniez Michał zwany Klerykiem, znajomy Piotrka z dawnych lat, gdy wspolnie pracowali na obsludze roznych bieszczadzkich schronisk- Jaworca, Rawek… Chatka miesci w porywach 8 osob na poddaszu (choc ponoc bywalo sporo wiecej) oraz jest najcieplejsza chat± w jakiej zdarzylo mi sie nocowac. W nocy jest istna sauna czyli to co buby lubia najbardziej. Spie obok spiwora. Na stanie jest kot Szczepan i suka Bruma, ktora ma akurat cieczke i przed chata siedzi trzech adoratorow z Karlikowa. Trzeba uwazac wychodzac do kibla zeby nie wypuscic Brumy z chaty.
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN6864.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN6867.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN6871.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN7166.JPG
Po przeczekaniu kilku przelotnych deszczy idziemy na pobliska gorke zwana Tokarnia. Jest ciemno, chmurnie i co chwile polewa.
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN6875.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN6876.JPG
Pada nawet grad ktory probujemy przeczekac pod drzewem. Kabaczek jest zafascynowana swoim pierwszym gradobiciem. Probuje wylazic spod kurtki i wystawiac pyszczek ku niebu.
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN6894.JPG
Las w ktorym szukamy odpowiednio rozlozystego drzewa jest jakis mroczny i pokrecony.
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN6881.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN6939.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN6940.JPG
- - - Updated - - -
Jesli ktos by byl ciekaw ciagu dalszego to jest m.in. tutaj:
http://jabolowaballada.blogspot.com/...rty-czyli.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...-czyli_25.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...-czyli_26.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...-czyli_27.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...-czyli_85.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...rty-czyli.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...-czyli_20.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...-czyli_21.html
Zdaje sobie sprawe ze na wielu forach ludzie niechetnie (a nieraz wrecz bardzo agresywnie) pochodza do zamieszczania linkow do stron zewnetrznych wiec z gory wszystkich urazonych przepraszam i prosze o rade jak to zmienic. Chcialam wrzucic ciag dalszy normalnie na forum ale niestety nie puszcza mi wiecej jak 25 zdjec. Jesli ktos bylby na tyle mily aby mi wytlumaczyc jak obejsc ten dziwny mechanizm to bede wdzieczna i zaraz poprawie relacje wklejajac j± jak nalezy na forum.
jak obejsc ten dziwny mechanizm Dziel±c relację na serię postów :smile:
Witamy ponownie na forum bieszczadzkim .
Czas robi swoje i do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć. Masz na tym forum spore grono sympatyków więc pisz dalej
Percepcja człowieka jest ograniczona i tutaj dostosowano do tego zasady techniczne 25 zdjęć.
Bardzo dobrze - tak ma być , aby nie tworzyć tasiemców brazylijkich.
Czekamy z niecierpliwo¶ci± na kolejny odcinek, i cieszę się bardzo na informacje z Przybyszowa.( zreszt± nie tylko ja)
p.s. gratulacje za nowego wędrownika
Dziel±c relację na serię postów :smile: Probowalam... Wlasnie kiedys tak bylo jeden post= 25 zdjec, wiec trzeba bylo po prostu dzielic... a teraz kazdy kolejny post dolacza do poprzedniego a liczba zdjec sie sumuje. No chyba ze ktos odpowie to wtedy liczy od nowa. Wiec co- wychodzi ze poki ktos nie odpowie nie da sie wrzucic kolejnego posta?
Witamy ponownie na forum bieszczadzkim . Czasem zagladalam mimo niepisania :)
Czas robi swoje i do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć. Do ponownego zajrzenia w Bieszczady dlugo dojrzec nie moglam, ale znajomi namowili kuszac nowymi fajnymi noclegowniami z klimatem a i duza ilosc nielimitowanego czasu tez swoje zrobila :-)
Percepcja człowieka jest ograniczona i tutaj dostosowano do tego zasady techniczne 25 zdjęć. Widac roznie bywa z ta percepcja bo nigdzie indziej z taka forma ograniczen sie nie spotkalam
Bardzo dobrze - tak ma być , aby nie tworzyć tasiemców brazylijkich. Nie masz wrazenia ze to dopiero powoduje tworzenie tasiemcow? zamiast powiedzmy 10 czesci relacja bedzie miala 50 lub wiecej? i z wrzuceniem kolejnej czesci trzeba czekac az ktos napisze "yyyy" w komentarzu?
Czekamy z niecierpliwo¶ci± na kolejny odcinek, i cieszę się bardzo na informacje z Przybyszowa.( zreszt± nie tylko ja) Przybyszow to bardzo sympatyczne miejsce! Jedno z trzech ktore zwabilo nas powtornie na stare sciezki!
p.s. gratulacje za nowego wędrownika Ano taki sie przypl±tał to go dorzucilismy do bagazu, niech tez trochu swiata zobaczy!
- - - Updated - - -
Po przejsciu czarnej chmury widoki ze szczytu Tokarni sa calkiem znosne.
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN6900.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-O...0/DSCN6889.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN6935.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN6927.JPG
Wieczorem gdy â…• ekipy zmogl sen pozostali gromadza sie w kuchni gawedzac o obecnych i dawnych bieszczadzkich schroniskach- o bezsensownych rankingach i przerabianiu na pensjonaty, o irracjonalnych haraczach dla PTTK od dzierzawcow i czesto wdeptanych w ziemie idealach i wyobrazaniach ludzi decydujacych sie na obsluge takich obiektow. Schodzi tez na inne bieszczadzkie tematy i wspomnienia - o piłowanych szlabanach, lesnych obławach z kolczatk± na stokowkach, o chatkach istniejacych oraz tych ktore poznikaly- pokroju Obnogi, Wańka Dzialu czy hippisowsko- wegetarianskiej nad Komancza. Plyna wiec opowiesci o gorach i klimatach ktore sa oraz tych ktore odeszly, a gawedy mieszaja sie z sapaniem Brumy (ktora smiesznie biega łapami przez sen), trzaskaniem w piecu i wyciem wiatru nad potokiem.
Rano pogoda jest laskawsza wiec sniadanko zapodajemy ‶na przyrodzie”. Wiem ze to sformulowanie nie jest prawidlowe i nie po polsku, ale to okreslenie, popularne jak wschod dlugi i szeroki, tak mi sie wrylo w łeb, ze juz inaczej nie potrafie nazwac tego biesiadowania na… na przyrodzie :P
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN6960.JPG
Potem idziemy gorami w strone Komańczy. Poczatkowo towarzyszy nam chatkowy, chcac nam pokazac zeremia bobrowe. Bobry tu ostatnio mnoza sie jak kroliki i wszystkie okoliczne rzeczki zmieniaja sie w malownicze rozlewiska. W tym temacie jestem ogromnie rozdarta- bardzo lubie bobry, ale poscinanych masowo wszedzie drzew troche mi tez szkoda.. Miejscowi sa zwykle zgodni i bobrow nie lubia- chyba ze na talerzu, ale tez nie wszyscy.
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN6990.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN6995.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN7002.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN7007.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN7010.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-3...0/DSCN7018.JPG
Zawijamy tez na dwa cmentarzyki na terenach dawnej wsi.
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN6972.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN7028.JPG
Odwiedzamy tez podlesny krzyz panszczyzniany oraz wylegujemy sie na ł±ce w temperaturach iscie nie kwietniowych ale jak przeniesionych ze srodka lata!
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN7047.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN7051.JPG
Blota wszedzie dostatek!
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN6978.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN6981.JPG
Dalej podazamy juz sami, jako ze Piotrek ma tam jeszcze jaka robote w obejsciu. Mijamy gorke Kamien ze spora iloscia wychodni skalnych, gdzie mozna sie poczuc zupelnie jak w Sudetach.
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/DSCN7061.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN7062.JPG
Pierwszy raz widze taki podpis- wyskrobany w mchu.
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN7055.JPG
Probowalam... Wlasnie kiedys tak bylo jeden post= 25 zdjec, wiec trzeba bylo po prostu dzielic... a teraz kazdy kolejny post dolacza do poprzedniego a liczba zdjec sie sumuje. No chyba ze ktos odpowie to wtedy liczy od nowa. Wiec co- wychodzi ze poki ktos nie odpowie nie da sie wrzucic kolejnego posta? Ł±czenie postów działa wył±cznie przez 10min, po tym czasie możesz pisać bez oczekiwania na "yyyy" w komentarzu. Można to wył±czyć dla wybranego użytkownika, ale jak ostatnio próbowałem grzebać w bebechach forum to o mały włos go nie rozłożyłem :mrgreen:
Widzę Buba, że nosidełko wygrało z trójkołowcem:wink:.
Ł±czenie postów działa wył±cznie przez 10min, po tym czasie możesz pisać bez oczekiwania na "yyyy" w komentarzu. Można to wył±czyć dla wybranego użytkownika, ale jak ostatnio próbowałem grzebać w bebechach forum to o mały włos go nie rozłożyłem :mrgreen: Dzieki wielkie za ta informacje! To jak dziala tak to lepiej nic nie ruszac, bardzo bym nie chciala zeby przeze mnie sie cos zepsulo czy zrobil jakis balagan!
- - - Updated - - -
Widzę Buba, że nosidełko wygrało z trójkołowcem:wink:. Doswiadczenie pokazalo ze na gliniastym i blotnym podlozu nosidelko sprawuje sie o niebo lepiej! :-P bo trojkolowiec sie ..blokuje.. Moze lancuchy by pomogly- jak na gruzawikach do zrywki i pracy w lesie? ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-F...2/DSCN2344.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-1...2/DSCN2348.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-H...2/DSCN2355.JPG
Dalej tylko las.. A moze az las?
Sa wiatrolomy
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN7070.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN7094.JPG
Zasiedlone kałuze
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN7093.JPG
Dziwne bulwy i narosle na drzewach
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN7072.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN7080.JPG
Sosny trojaczki
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN7090.JPG
Oraz cos co napewno ozywa w mgliste noce….
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN7099.JPG
Pamietam ze kiedys w "Lecie z Radiem" byly konkursy na np. najbardziej laciata krowe albo najdluzszego jamnika. Mysle ze w kategorii ‶najbardziej dziuplaste drzewo” to by mialo szanse! Troche mi tez staje przed oczami gruzinska Wardzia ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN7137.JPG
Mijamy tereny chyba dawnej wsi, na mapie podpisane jako Fajtyska
https://lh3.googleusercontent.com/-3...0/DSCN7085.JPG
Tym sposobem dopelzamy na Wahalowski Wierch ktory jest plaski, rozlegly i plowy.
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN7112.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN7115.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN7118.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-W...0/DSCN7127.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN7130.JPG
Wszedzie skoszone ł±ki i stosy bel siana. Ktos sobie czesze kase na doplatach jak bum talala.
W cieplych wieczornych promieniach slonca niespiesznie wracamy do Przybyszowa i milej malej chatynki…
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN7138.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN7141.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN7146.JPG
Rano najpierw jedziemy z chatkowym do Bukowska. W centrum duzy sklep do ktorego geba mi sie smieje- napisy i wogole klimat jak przeniesiony z dawnych lat!
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN7169.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN7171.JPG
Dzis wybieramy sie na tereny dawnej wsi Kamienne.
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN7184.JPG
Oczywiscie bobrow tu tez nie brakuje i to zdanie jak mantre bede mogla powtarzac w kazdej czesci relacji ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN7177.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN7180.JPG
Obecnie jest tu jeden zamieszkany dom oraz kilka dacz w tym polowa opuszczonych.
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN7186.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-3...0/DSCN7189.JPG
Drzewo z Kamiennego
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSCN7192.JPG
Jest tez cmentarzyk z wiata i dziwna tablica. Zwykle na takowych jest opisana historia danej wsi, cmentarza albo chociazby dzdzownicy o ktorej jest domniemanie ze moze wystepowac w blizszej lub dalszej okolicy. Z tablicy w Kamiennym natomiast dowiemy sie dlaczego Ukraina jest niepodleglym panstwem i dlaczego to jest takie wazne i niepodwazalne.
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN7190.JPG
Nie mam nic przeciwko Ukrainie ale czuje jakis zgrzyt, bo to juz ktoras tablica w rejonie z ktorej mi zajezdza jakas polityczna agitka. Troche mi to pachnie klimatami z Łemkowskiej Watry w Zdyni w 2003 roku w ktorej mialam okazje uczestniczyc. Kiedy to grupa chlopakow z Kijowa z czarno-czerwonymi flagami napierdzielala sie z kibicami z Rzeszowa i Przemysla- ‶o racje i prawo do tych ziem”. A w budce z piwem spotkalismy starego Łemka, ktory przyjechal spod Ełku posluchac dawnych piesni i ze smutkiem w glosie mowil: ‶nic sie nie zmienilo- a dla nas wciaz nie ma tu miejsca…”.
Pogoda jest nienajgorsza wiec postanawiamy sobie jeszcze wejsc ł±kami na pobliskie wzgorze z masztem ktore wedlug mojej mapy nazywa sie Kuty. W polowie pagora przekraczamy jakby jakas magiczna linie. Brama do innej rzeczywistosci? Zaczyna duc lodowaty wiatr. Temperatura spada chyba o 15 stopni. Opada tez mgla na okoliczne gorki wiec totalne nici z widokow. Ubieramy na siebie zawartosc plecakow i wylazimy dalej juz wsrod mniej przyjaznych okolicznosci.
Tak prezentuje sie toperz w 17 miesiacu ci±ży :P
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN7223.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN7218.JPG
Na szczycie rozjezdzony plac zrywkowy, wieza znikajac w chmurze i kilka blaszanych barakow. Nikt nas do nich nie zaprasza na samogon wiec pozostaje schodzic w dol cienka nitka asfaltu.
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN7234.JPG
Kawalek dalej stoi terenowka z ktorej wychyla sie geba dziadka ktory oferuje podwiezienie. Gosc obrzuca grubasnego toperza dziwnym spojrzeniem- takiego brzucha piwnego to chyba jeszcze nie widzial. Pierwsze kilkaset metrow pokonujemy w milczeniu az z domniemanego brzucha wydostaje sie chrumkniecie a dziadek malo nie zjezdza do rowu z okrzykiem ‶co pan tam ma?”. Na tym etapie spod kurtki wysuwaja sie dwa brazowe oczka, łapki zaczynaja skubac fotel a cala kabine wypelnia ochocze guganie. Jako ze kabaczek tak profesjonalnie zagaila rozmowe- teraz zaczyna opowiadac nasz kierowca. Mowi ze jest mysliwym ale nie poluje na bobry bo mu ich zal. Slyszal kiedys ze mieso bobra ma smak podobny do ryby i z tej racji dawniej nawet ksieza w poscie mogli je spozywac. Zawozi nas tez do bacowki swojego koła, pokazuje rozne zakamarki i zacheca do korzystania z ich wiaty ogniskowej jak tu jeszcze kiedys zawitamy. Opowiada tez jak ich koło kupilo wszystkie okoliczne łaki po dawnym PGRze. Zawiazali stowarzyszenie i kupili- za grosze, bo tak jeszcze kilkanascie lat temu chodzila ziemia rolna w tej czesci Polski. Maja tego 350 ha. Ostatnio to kosza. Koszt koszenia to 70 tys a ‶durne panstwo” jak to okresla nasz kierowca - daje za ten proceder 500 tys. A glupi by nie bral jak kasa na ulicy lezy. Siano lezy i gnije. Krow juz tu od dawna nie ma. Popegieerowskie stajnie gnija podobnie jak siano. Konto kazdego mysliwego rocznie wzbogaca sie o 10 tys. Pol regionu tutaj z tego tak zyje. Zyc nie umierac.
Dziadek pokazuje nam tez kapliczke pt:”Matka Boska z wilkami”. Miejsce ponoc nie jest przypadkowe. Kopczyk stoi w miejscu gdzie jest przesmyk ktorym regularnie wedruja watahy wilkow - zdjecie zrobione dzien pozniej.
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN7387.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN7389.JPG
Mysliwy dziwi sie ze nie wyjechalismy autem na gore- asfalt, brzydka pogoda, pod gore ostro- mozna sie zasapac. Mowimy ze szlaban zamkniety. Pokazuje nam wiec jaki klucz nalezy dorobic aby szlabany byly nasze- ot, zwykla trojkatna korba. Wysiadamy w Plonnej gdzie czeka na nas wierna skodusia. Zrobilo sie tak zimno, mokro i paskudnie ze dalsze zaplanowane spacery nie nastrajaja optymizmem, wiec postanawiamy dzisiejszy dzien zagospodarowac inaczej, bardziej objazdowo, a glownie w poszukiwaniu jedzenia.
W chatce Kleryk nam strasznie reklamowal pierogi w schronisku w Smolniku wiec tam ruszamy. Spalismy tam w listopadzie 2005, potem schronisko splonelo w 2012 roku i je odbudowali. Wedlug opinii roznych znajomych mocno zapodaje cepelia a pokoje tam oferuja iscie hotelowe w wygladzie i cenach. Ogromnym plusem obiektu jest jednak to ze zaden wedrowiec nie dostanie kopniaka w tylek gdy tu zawita na nocleg. Gleba jest udzielana zawsze w specjalnie przeznaczonym do tego celu pomieszczeniu. Dla specjalnie zasluzonych gosci jest tez zapiecek. Spod schroniska sa ponoc fajne widoki. Wtedy jak bylismy wszystko tonelo we mgle. Teraz jest podobnie.
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN7263.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN7271.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN7277.JPG
Przed schroniskiem siedzi babka z facetem i bardzo sie ciesza na nasz widok. Pytaja czy my jestesmy ‶od Artura” bo wlasnie czekaja na jakas pare. Miny im smutnieja gdy zaprzeczamy. Zapraszaja do srodka. Jest bigos. I domowe nalewki. Najlepsza z dzikiej rozy. Aby tradycji stalo sie zadosc musze zad±ć na rogu.
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN7284.JPG
Tamten sprzed lat byl chyba ladniejszy.
https://lh3.googleusercontent.com/-3...0/IMG_5074.JPG
Ale napewno ł±czy je to ze nie umiem z nich wydobyc ladnego dzwieku tylko jakies zalosne popierdywanie.
Kabak dokazuje po stole. Babka daje jej styropianowe jajo co sie spotyka z wybuchem entuzjazmu.
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN7280.JPG
Chwile potem kabak trafia na jej rece zebysmy mogli spokojnie zjesc nie ryzykujac utonieciem kabaka w bigosie. Dluga chwile bawia sie lampa, ktora krecacc sie puszcza wokol rozne ciekawe odblaski.
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN7291.JPG
Obecnie na obsludze siedzi babka ze Smolnika. Pomaga jej corka z zieciem. Cala trojka przesympatyczna. Czuc jednak w powietrzu jakis niepokoj. Jak sie potem okazuje jego zrodlem sa owi ludzie ‶od Artura”. Ma byc para i 12 koni. Do konca nie wiadomo w jakiej roli tu przyjezdzaja. Wlasciciel ponoc powiedzial ze maja pomagac obecnym gospodarzom. Znaczy co? Kontrolowac? Czy 5 osob na obsludze na rownych prawach? Czy moze to nowa obsluga dla chaty a stara z jakis przyczyn nie dostala jeszcze informacji ze ma sie zbierac do domu? Po jakims czasie faktycznie przyjezdzaja zapowiedziani. Sa jeszcze ze znajomymi i cala czworka zaczyna sie zachowywac jak u siebie, mocno panoszyc, pouczac obecna gospodynie i wytykac jej błędy w prowadzeniu schroniska (np. zbyt skape menu). Dla nas tez nie sa zbyt sympatyczni.
Gdy schodzimy na dol gospodarze mowia ze zwioza nas swoja niwa zebysmy nie zmarzli. Jejku! Jak to auto pieknie pachnie! Ten dzwiek! Ta gracja w pokonywaniu wybojow! Ta szlachetna sylwetka!
Pozniej sobie lazimy po Smolniku i zagladamy pod okapy starym drewnianym domom.
https://lh3.googleusercontent.com/-a...4/DSCN7301.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN7302.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN7310.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN7313.JPG
Jest tez retorta reklamujaca pole biwakowe.
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN7309.JPG
Z jednego z domow wybiega do nas gospodarz. Zaprasza na herbate i ciacho. L±dujemy w kuchni pachnacej produkcja przetworow. Kabak znow trafia na rece. Chyba musze pilnowac zeby sie gdzies nie przykleila ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN7321.JPG
Miejscowi ponoc zobaczyli odlegle blachy skodusi. Widzieli ze ogladamy stare domy. Postanowili spytac czy my- lub ktos z naszych znajomych nie chce kupic ziemi w Komanczy wraz z drewnianym domem. Widok z okien na cala Komancze. Dom do zamieszkania, zadbany. 3.5 ha. 400 tys. Ktos reflektuje?
Gadamy o lesnych chatach, okolicznych knajpach ktore zyja tylko 2 miesiace w roku, dewizowcach polujacych na co sie da rowniez na ludzi jak podleza pod ambone, o znikajacych kolach w autach. Od nich sie tez dowiedujemy ze ‶konska ekipa” ma byc teraz now± obsluga schroniska. Tylko wlasciciel cos kreci z nieznanych nikomu powodow, nie jest szczery ze swoimi pracownikami a ajenci ciagle sie zmieniaja w dziwnych okolicznosciach.
Dostajemy w prezencie kostke wedzonego sera. Dzis czujemy sie jak na wschodzie- wszyscy nas karmia, woż± i holubia.
Po drodze widac poprawiajaca sie pogode a nad Karlikowem nawet przeziera zachodzace slonce.
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN7324.JPG
W sklepie w Karlikowie pytam o chleb. Nie ma. Zatem probuje kupic piwo Namyslow. Nie ma. Jak nie ma? Stoi tam na polce. Przeterminowane dwa lata. Biore dwa tyskie. Z tylu slysze pomruk ‶wreszcie gada do rzeczy”. Sklep jest klimatyczny, o przygaslym pelgajacym swietle zbr±zowialej zarowki czterdziestki. W srodku stoliki, krzeselka i kilku gosci o charakterystycznych, wyrazistych twarzach.
Noc jest lodowata. Ale pojawily sie gwiazdy, ktore mozna podziwiac np. ze slawojki przez furkoczacy na wietrze kocyk zastepujacy drzwi. Rano pogoda przefajna jakby wczorajszy mglisty dzien wogole nie istnial. Jedziemy sobie pod maszt sprawdzic czy mysliwy nie klamal ze sa fajne widoki.
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN7397.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN7393.JPG
Niedaleko Plonnej ciekawa kladka przerzucona przez potok. Obecnie zdaje sie nigdzie nie prowadzic.
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN7402.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN7404.JPG
Na obrzezach Karlikowa bylo dawniej wiezienie. Nieczynne jest od lat i zostaly po nim zruinowane baraki. Z zewnatrz nie wygladaja na nic ciekawego acz w srodku i przygladajac sie blizej scianom mozna znalezc kilka ciekawych eksponatow, napisow lub malowidel z dawnych lat.
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN7352.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN7356.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN7363.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN7369.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN7375.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN7379.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN7382.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN7383.JPG
Zawsze myslalam ze w wiezieniach sa nieco surowsze wnetrza.. . a nie jakies pseudopalacowe kominki i kolumienki ;)
Jedne drzwi w ruinach sa zamkniete i opatrzone napisem. Zwraca uwage ortografia i wiara w opatrznosc :P
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN7377.JPG
W zarosnietym ogrodzie przywieziennym stoi sobie kamienny (betonowy? ;) ) misiek- brat blizniak tego ze ¦lęży!
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN7349.JPG
¦wietnie się czyta :-) I bardzo miło Cię a raczej Was widzieć
Odwiedzamy dzis tereny dawnej wsi Zawadka Morochowska. Na bieszczadzkiej ziemi po II wojnie swiatowej nigdzie sie nie dzialo dobrze ale ta wioska ucierpiala chyba szczegolnie. W 1946 oddzial LWP wymordowal tam 73 mieszkancow, w tym 6 miesieczne niemowle.. Masakra- takie mniejsze od kabaczka… :( Czemu akurat padlo na ta wies - nigdzie nie udalo mi sie znalezc odpowiedzi. Ponoc nikt z niej nie byl osobiscie w UPA a sympatie okazywane ukrainskim partyzantom byly podobne do tych w innych wsiach ktore jedynie zostaly pozniej wysiedlone w ramach akcji ‶Wisła”. Zwykly pech , fatum czy cos wiecej?
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN7457.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN7458.JPG
Do cmentarza trudno dojsc, sciezki przestaja miec znaczenie bo wszystko tonie w bobrowiskach
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN7424.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN7425.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN7462.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN7463.JPG
Tereny wsi robia na nas mile, cieple, spokojne wrazenie, zupelnie nieadekwatne do strasznych wydarzen sprzed wielu lat. Bobry sobie harcuja, grzybki porastaja pnie, strumyk meandruje, miejscowi kradna drzewo- sielski dzien jak codzien bywaja w dolinkach wbitych w gory gdzies na koncu swiata.
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN7417.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-c...0/DSCN7511.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN7518.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN7418.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN7541.JPG
Wszystkie drzewa nadgryzione przez bobry sa mokre. Zastanawiamy sie czy specjalnie sa one nadgryzane, opluwane woda i zostawiane na jakis czas? Zeby zmiekly albo co? Bo jest dziesiec drzew wygryzionych do polowy zamiast zeby 5 sciely w calosci...
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN7529.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN7534.JPG
Kolo Morochowa trafiamy na bujana kladke nad Osława.
https://lh3.googleusercontent.com/-8...0/DSCN7550.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN7557.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSCN7559.JPG
Jak widac nie tylko ja lubie sie hustac na takich kladkach - bo postanowili tego zabronic.
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN7554.JPG
- - - Updated - - -
Mamy tez plan odwiedzic nieistniejaca wies Bełchówka. Juz za Zboiskami trasa w terenie przestaje nam sie zgadzac z mapa- chyba poasfaltowali jakies sciezki wiec skrzyzowania wygladaja inaczej. W koncu jakos docieramy na Ratnawice i idziemy sobie blotnistymi traktami szukac sladow wsi.
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN7564.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN7583.JPG
Spotkany lesniczy utwierdza nas w tym ze znajdujemy sie na ł±kach gdzie dawniej byla Bełchowka i ze dobrze idziemy. Mijamy pola, wlazimy w lasy a cmentarzyka nigdzie nie ma. Schowal sie skubaniec. Ostatecznie pakujemy sie w jakis wawoz ktory sprawia wrazenie ze predzej mozna tam spotkac mi¶ka niz stare krzyze.
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN7573.JPG
Wlazimy jeszcze na jakis jeden i drugi pagor z ktorego conieco widac.
https://lh3.googleusercontent.com/-_...0/DSCN7579.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN7584.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN7590.JPG
Te pola to chyba nie oraja na trzezwo ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN7597.JPG
Kolejnego dnia opuszczamy Przybyszow i suniemy w strone Łupkowa. Po drodze zahaczamy o Turzansk i przelecz pod Suliła. Toperz rozklada sie tam z ksiazeczka i oswiadcza ze mu dobrze i nigdzie nie idzie. Kabaczek rowniez dokazuje wypuszczona na swieza soczysta trawke.
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN7629.JPG
Cos ostatnio jest chyba moda zeby na szlakowskazach wieszac czachy!
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN7626.JPG
Ide sobie wiec w gore sama- przez łaki spowite zapachem jałowca. Najpierw towarzysza widoki na wies i cerkiew o wielu bułeczkach.
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN7638.JPG
Pozniej pokazuja sie inne gorki , łaki, lasy, zupelnie puste, jakby bez drog i ludzkich osad. Ostatecznie mnie tez zmoglo lenistwo i na sam szczyt wylazic mi sie nie chce. Cofam sie z ostatniej polany
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN7642.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN7644.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN7647.JPG
W Łupkowie ponoc dzis sie szykuje fajna impreza wiec odpuszczamy juz inne plany i suniemy w strone chatki.
Buba super że znowu można czytać Twoje wspaniałe relacje na Forum :) Gratuluję Kabaczka - dzielnego Bieszczadnika :)
Osiedlamy sie w Łupkowie. Wyjatkowo nie w ‶Koncu Swiata” gdzie bylismy juz kilka razy ale w nowej malutkiej chatce zwanej ‶Grzegorzowka”. Obiekt z gatunku tych najfajniejszych- znaczy bez pradu, z woda w strumieniu. Stoi ona na zboczu trawiastego wzgorza nieopodal dworca PKP Stary Łupkow. Chatka istnieje juz rok. Prowadzi j± mila para- Grzesiek i Ala.
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/DSCN7717.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN7683.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN7686.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN7847.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN8044.JPG
Stryszek
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN7687.JPG
Kuchnia
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN7688.JPG
Oprocz gospodarzy chate zamieszkuje kilka kotow oraz dwa psy rasy alaskan malamut.
https://lh3.googleusercontent.com/-O...0/DSCN7680.JPG
Jak nie lubie psow to te dwa bardzo mi sie udaly. Po pierwsze nie szczekaja, nie ujadaja ciagle i bez powodu jak 99% kundli wszelakich. Jak juz postanawiaja ‶dac glos” to wyja jak wilki. Nie rzucaja sie do łydek, nie ¶linia spodni, nie wyrywaja kanapek z r±k.Czyli psy tez moga byc fajne!. A moze to dlatego ze hoduja sie to na wpol dziko? W przestrzeni i wolnosci, ktora czasem jednak ma i swoje ciemne strony. Jednego z nich kiedys poturbowal wilk, drugiemu bobr rozprul brzuch jak wlazl do strumienia, tak ze weterynarz musial zszywac. A z jednego kota to jest straszny zboj! Ulubil sobie lozeczko kabaczka i gdy tylko jest wolne myk! wskakuje i probuje sie umoscic na kocykach ;) Nieglupia bestia!
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN7684.JPG
Sa tez trzy konie z ktorymi jakos tak wychodzi ze nie mamy zadnego kontaktu.
Na pobliskim drzewie jest tez hustawka z ktorego to faktu korzystam w kazdej wolnej chwili. Nie jest wprawdzie az tak ekstremalna jak jedna taka spod pewnej sudeckiej lesnej chatki ale tez daje kupe radosci.
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN7676.JPG
Oprocz stryszku chatki mozna rowniez nocowac w tipi, w ktorym sa kanapy a na srodku pali sie ognicho.
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSCN8123.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN7672.JPG
Zawsze sie zastanawialam jaka jest roznica pomiedzy tipi a czumem? Bo jurta to wiadomo ze ksztalt inny. Łupkowskie tipi oprocz bycia alternatywna noclegownia spelnia tez funkcje glownej imprezowni, gdyz w chatce jest za malo miejsca aby pomiescic wieksza biesiadujaca ekipe. Dzis przyjechali do gospodarzy znajomi- Felek i Adam z zespolu Caryna. Chlopaki jada prosto z Danielki, gdzie od kilku dni toczyla sie impreza grano-spiewana ‶Wielkie Budzenie Niedzwiedzicy”. Jada prosto w Bieszczady, dzis nic nie spali ale powszechnie wiadomo ze granie dzis bedzie, ‶niedzwiedzia” dogrywka, acz w kregu bardziej kameralnym niz tamto beskidzkozywieckie. Jest tez Tomek z Gliwic, wiec pare luda sie uzbieralo do zasiedlenia tipi wieczorowa pora. Wyjemy chyba do 2 rano wsrod oparow roznych trunkow i trzepoczacych na wietrze, rozswietlonych ogniem plocien wielkiego namiotu.
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN7699.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN7694.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN7695.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/DSCN7698.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN7700.JPG
Gadamy tez o roznych okolicznych ciekawostkach- dziwnej sasiadce ktora podglada wszystkich przez lornetke czy perypetiach zwiazanych z ostatnim chatkowym z ‶Konca Swiata”. Cos ta chata ostatnio nie ma szczescia do obslugi… Od kilku dni przejela j± nowa para, wszesniej rezydujaca chyba na Jaworcu. Cos teraz wszedzie tu zmienia sie obsluga schronisk- Łuków, Smolnik, Jaworzec, Hon…
Spod chaty widac wielki lupkowski dworzec i ruiny chalup przy nim, zasiedlone ponoc przez szerszenie. Mialam sie tam wybrac na zwiedzanie, jako ze jadowite bestie powinny jeszcze spac ale ostatecznie jakos o tym zapominam.
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/DSCN7671.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN7841.JPG
Dzis wloczymy sie po okolicy. Dzien jest upalny- nie powstydzil by sie go nawet lipiec. Wszyscy wiec symbolicznie moczymy nozki w strumieniu.
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/DSCN7752.JPG
Mijamy dworzec a przy nim noclegownie z ktorej gdyby byla czynna i ogolnodostepna mialabym ogromna potrzebe skorzystac.
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN7758.JPG
Mijamy zabudowania Starego Łupkowa na co sklada sie chyba domow sztuk trzy, z czego jedna agroturystyka ‶Radosne Szwejkowo”, ponoc calkiem fajna jak na tego typu obiekty.
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN7766.JPG
Zmierzamy do granicznego tunelu, ktory przebija sie pod przelecza Łupkowska i wychodzi na Slowacji. Tunel pachnie bunkrem- wilgocia i betonem, wiec atmosfera w nim jest swojska i mila.
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN7780.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN7785.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN7801.JPG
Po slowackiej stronie nad tunelem wisza stare napisy. Po polskiej chyba tez takie byly ale oczywiscie komus przeszkadzaly.
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN7814.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN7806.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN7805.JPG
W tunelu spotykamy dwoch chlopakow co do ktorych mamy spore podejrzenia ze nocuja w drugiej lupkowskiej chacie. Gadamy o wszystkim i o niczym ale ostatecznie o ich dzisiejsze zakwaterowanie nie spytalismy.
Wracamy przez Semakowski Wierch z ktorego sa widoki lepsze niz przypuszczalismy.
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN7827.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN7828.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-O...0/DSCN7830.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN7832.JPG
W Nowym Łupkowie jest super knajpa. ‶Pod Kamieniem” chyba j± zw±. Jest stol zrobiony z wozu a drzwi do kibla sa wytapetowane etykietami z tanich win. Z tego asortymentu maja tylko na stanie kultowe ‶Bieszczady” ktore jednak jakos niedawno zmienily wytworce. Etykieta zostala dawna a smak jest nowy i ohydny. Zakupionym napojem bedziemy ochoczo wszystkich czestowac bo sami przelknac go nie potrafimy. Glownym plusem jest to ze owej knajpie podaja nie tylko piwo ale rowniez jedzenie np. pierogi z miesem.
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN8042.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN7861.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN7853.JPG
Na pobliskiej stodole jest kolekcja tablic rejestracyjnych. Karabachski Gandzasar to wprawdzie nie jest ale tez sciaga oko.
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN7860.JPG
Wieczorem znow integracja w tipi. Dzis dodakowo odwiedzaja nas chatkowi z ‶Konca Swiata” i turysci ktorzy sie tam zatrzymali. I kogo widzimy? Naszych znajomych z tunelu! :D
Kolejnego dnia wyjezdzamy z Łupkowa przez bobrowiszcza i mniej glowna droge
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN7886.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN8037.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN7891.JPG
Suniemy do Mikowa, osady skladajacej sie wylacznie z drewnianych domow.
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN7900.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN7904.JPG
Dzis jest w planach powloczenie sie po zboczach Chryszczatej w poszukiwaniu szczescia. Slonce na stokowce dopieka jak latem, droga odslonieta, istna patelnia. Kabak nam sie zaczyna szybko przyrumieniac, wiec gdy krem i owiniecie w pieluszke zdaje sie nie pomagac - rozkladamy parasol. Wygladamy jak debile paradujac z tym parasolem w sloncu ale lepsze to niz smazony kabaczek i to nawet bez bułeczki i omasty. Glupio jakby male oblazlo ze skory juz na poczatku kwietnia… ;) Tlumaczymy sobie ze przyjelo sie ze po gorach wstyd chodzic z parasolem w czasie deszczu :P A w czasie pogody to zapewne jest najwiekszy szyk! A poza tym dzis widza nas tylko wiewiorki :)
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN7921.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN7998.JPG
Po drodze cmentarzyk.
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN7915.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN7917.JPG
Dalej jest wypal jeszcze/juz niedzialajacy a przy nim chatynka- zamknieta. W latach 2005-13 byla otwarta- swiadcza o tym napisy scienne ze srodka, ktore sobie czytam rozplaszczajac nos o szybke.
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN7933.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN7924.JPG
Za wypalem jest strumien a na nim wodospad. Pod wodospadem jest istna naturalna wanna, gdzie chyba mozna zanurkowac z glowa. Jedynie toperz decyduje sie zazyc kapieli. Kapiel trwa krotko bo woda jest ponoc ‶dosc rzeska”.
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN7938.JPG
Wieczorem przyjezdza jeszcze jedna kolezanka. W tipi robi sie coraz ciasniej :)
Wczesnym rankiem ktos tak pierdzielnal drzwiami w chatce ze wszyscy staneli na rowne nogi! Nic to wielkiego, kazdy sie zorientowal ze sprawa malej wagi, ze godzina wczesna i odwrocil sie na drugi bok pochrapujac. Tylko kabaczek na tym etapie uznaje ze jest jasno wiec zaczal sie dzien. Zaczyna wiec gugac radosnie i pokrzykiwac na swojego kurczaka. Ratunku! Jest 6 rano! Zaraz nas zlinczuja! Aby nie pobudzic reszty ekipy bierzemy kabaka za fraki i zanosimy za rzeke, do skodusi. Wszedzie jeszcze lezy rosa wiec rozlozenie sie na kocu na łace odpada. Nie bedziemy siedziec jak durni w skodusi kilka godzin gapiac sie na ł±ke- zatem gdzies sobie jedziemy. Poczatkowo plan zaklada nabycie swiezych bułeczek w Komanczy. Potem jedziemy zobaczyc co slychac w Duszatynie. Droga na Duszatyn jakby w remoncie. Dotyczy to nie tylko nawierzchni ale glownie robione sa ogromne wyplytowane betonem place. Pod wypaly? Pod zrywke?
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8075.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN8078.JPG
Przelom Oslawy ladnie sie prezentuje porankiem
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN8067.JPG
W Prełukach bez zmian.
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN8054.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN8058.JPG
Droga Duszatyn- Mików okazuje sie byc zamknieta dla samochodow. Jeszcze w 2013 byla przejezdzna. Ciekawe czemu zamkneli? Szkoda troche… Takie fajne brody tam byly!
Cmentarzyk łupkowski jak zwykle klimatyczny!
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN8142.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN8144.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8151.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN8153.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSCN8158.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN8163.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN8168.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN8167.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN8168.JPG
W Nowym Łupkowie stacja zostala udekorowana malunkami. Sa to jakby cienie pasazerow oczekujacych na pociag. Moze kiedys przyjedzie?
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN8174.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN8178.JPG
W wiekszej czesci wsi panuje sympatyczna, sielska, pylista atmosfera
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN8183.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN8182.JPG
Wracamy kolo 8-9. Wokol chaty toczy sie leniwe zycie. Dzieci i koty lgna do instrumentow.
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN7746.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/DSCN7862.JPG
My dzis jedziemy dalej. Ale chata nas troche zassala. A dokladnie to hamak. Wspaniale ustrojstwo na cieple dni. Dlugo nie mozemy sie wyzwolic z objec kolorowych nadrzewnych macek. Galezie skrzypia, wiatr szumi, obloki plyna.
https://lh3.googleusercontent.com/-c...0/DSCN7878.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN7881.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN8106.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-_...0/DSCN8111.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN8136.JPG
Ale czas tez plynie a nas wzywaja kolejne miejsca!
cdn
Jedziemy sobie dzis w strone Górzanki. Mielismy w planach wpasc zobaczyc co slychac w chatce w Szczerbanowce (Maniow 11) w ktorej spalismy 8 lat temu. Jednak wczoraj w Łupkowie nam mowili ze tej chatki juz nie ma , ze nie za dobrze tam sie dzialo w ostatnich latach i ze nie wiadomo w czyich obecnie ten teren jest rekach. I tak chcemy tam zajrzec ale ostatecznie mi sie odechciewa gdy widze ze na drodze siedzi duzy pies (sympatyczniejszy od legendarnego Tesco ale i tak boje sie psow). Natomiast w miejscu skretu drogi do dawnej chaty siedzi… wypchana kuna albo inna fredka. Kto j± tam postawil i po co pozostaje dla nas tajemnica.
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8188.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN8187.JPG
Przewijamy sie dzis w rejonie dwoch wypalow. Jeden jest na terenach dawnej wsi Szczerbanowka. Jakos teraz zaczeli grodzic te wypaly, wiazac sznurkiem, zaslaniac drewnem i co gorsza wieszac tabliczki ze wstep wzbroniony. Dawniej czesto sciezka szla przez srodek wypalu, wiec latwiej bylo pogadac ze smolarzami a nieraz i cos wspolnie łyknac. Ciekawi ludzie pracowali w tych miejscach- spotkalismy niegdys i prawdziwego Murzyna, i goscia bez nogi ktory jakos radzil sobie w zaladowywaniu retorty jak i smolarke- czyli babke, ktore to nieczesto chyba imaly sie tej roboty. Kilka razy nocowalismy tez w smolarskich barakach, ale to bylo dawno temu. Teraz wytworzyl sie (zostal celowo wytworzony?) jakis dziwny dystans, jakas bariera.. Czy winne sa temu jakies nowe przepisy BHP, czy moze turysci wlazili do retort i przeszkadzali w pracy? Szlag wie.. Jedno jest pewne- zapach tego dymu lecacego z usmolonych i pordzewialych kominkow jest dla mnie zapachem Bieszczadow- nic tak jak zapach nie przywola wspomnien. A zapach na szczescie jest wciaz ten sam.
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN8193.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN8195.JPG
Nastepnego wypalu szukamy kolo Cisnej, w bocznej dolinie ciagnacej sie wzdluz potoku Stary Majdan. Retorty stoja, ale jeszcze nie dymia. Wyglada jakby dopiero rozkladali sie z nimi. Czyli wynika z tego ze zima produkcja wegla jest zatrzymana? Nigdy sie nad tym nie zastanawialam- jak rowniez nigdy nie bylam zima w Bieszczadach…
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN8203.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN8206.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN8223.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN8231.JPG
Mamy tez przeglad baraczkow wszelakich. Szkoda ze zadne schroniska, chatki czy agroturystyki nie oferuja noclegow w takich obiektach, ze nie ma wagonow z piecykiem koza pod wynajem.
https://lh3.googleusercontent.com/-3...0/DSCN8210.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN8228.JPG
W krzakach nieopodal zaszyl sie piekny pojazd. Na drogi pewnie juz nie wyjezdza ale w lesie jeszcze buszuje. Jak wiekszosc z tego gatunku nie ma reflektorow.
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN8215.JPG
A to wnetrze- skodusia za 10 lat pewnie bedzie wygladac podobnie ;) Ktos wie moze od czego i po co te rury w kabinie?
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8219.JPG
Brody na trasie Stężnica - Gorzanka wyschly, rzeka przeplywa pod plytami, przejezdza sie suchym kołem..
Dzis zatrzymujemy sie w PTSMie w Gorzance- spedzimy tu 4 dni. Budynek z zewnatrz jest wyremontowany i pomalowany na raż±cy kolorek
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN8545.JPG
W srodku jednak mozna znalezc klimat i oddech przeszlosci. Wisi np. obrazek zachecajacy do zdobywania odznaki ‶przyjaciela schronisk mlodziezowych”. Ja chce taka odznake! W sporej ilosci PTSMow juz nocowalam! Obrazek jest z 86 roku…
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN8253.JPG
A w kuchni zestaw kubkow ‶Konsumy”. Identyczne w ksztalcie byly w moim przedszkolu. Przenoszac puste wkladalo sie jeden w drugi tworzac wielka tuleje. Panie nam nie pozwalaly nosic po wiecej niz 5 sztuk- acz maksymalna wieza zbudowana na stoliku miala chyba kolo 20!
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN8252.JPG
W schronisku znow jestesmy sami. Niet sezona. Fajne takie puste, ciemne korytarze... Minusem tego miejsca jest chlod. Pala nam wprawdzie w kotlowni wieczorem ale bardzo szybko cieplo umyka. Ot betonowy gmach nieogrzewany przez cala zime ma swoje prawa..
Zajmujemy sobie najwieksza z sal, chyba 10 osobowa.
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN8541.JPG
Wieczorem przechodzi pierwsza wiosenna burza. Kabaczek o dziwo nie boi sie piorunow. Nie wiem jak mozna nie bac sie huku grzmotow albo wybuchajacych fajerwerkow a bać sie np. szumu wodospadu… Dzieci sa dziwne...
Rano mamy okazje poznac babke z obslugi (wieczorem wpuszczala nas jej corka- bardzo mila dziewczyna). Baba wpada przed 10 i oznajmia ze albo natychmiast opuszczamy obiekt albo musimy zaplacic za ‶dniowke” bo w punkcie 15 regulaminu stoi ze miedzy 10 a 17 trzeba opuscic schronisko. Potem sie okazuje ze cala zadyma jest o 4 zl (slownie: cztery). No coz... Uiszczamy oplate, nie zbankrutujemy przez to ale smrod pozostaje… Na szczescie juz owej baby wiecej nie musimy ogladac.
Oprocz zelaznego egzekwowania regulaminu babka straszy nas jeszcze niedzwiedziami- ze jakis okaz gigant nagral sie w ostatnich dniach na kamerki gdzies w lasach kolo Łopienki. Jakos tak sie sklada ze pol godziny pozniej dostajemy sms od rodziny ze jakos teraz niedzwiedz poturbowal w Bieszczadach grzybiarza. Grzybiarza? W kwietniu? Chyba jakis dobrych grzybkow szukal :)
A my dzis idziemy na Tyskowa. Miejsce w pewnym sensie dla mnie szczegolne bo tu byla jedna z moich pierwszych bieszczadzkich wycieczek. 19 lat temu. Straszne jak ten czas leci…
Zatem u wlotu doliny jest wypal, zgodnie z najnowsza moda odizolowany od swiata. Od drogi oddziela go mur drewna. Czy to to plan na ten sezon aby to wszystko zwęglic?
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN8264.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN8279.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8284.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN8283.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN8479.JPG
Dalej jest cmentarzyk rodziny Budzinskich- na wszystkich grobach widnieje to nazwisko. Groby opisane sa naszym alfabetem. Nazwisko tez brzmi brzmi polsko... Na ogrodzeniu cmentarza tabliczka o wysiedlonych przodkach.. Zapewne chodzi o innych ludzi, acz zestawienia tych grobow i tej tablicy nieco dziwnie wyglada...
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN8317.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN8315.JPG
Sa tez dwa budynki. Jeden jest otwarty i swietnie sie nadaje na nocleg w cieplejsze czesci roku chocby dla 20 osob!
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN8295.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN8297.JPG
Drugi, podobny w konstrukcji do łupkowskiej chaty i Polan Surowicznych jest zamkniety i chyba prywatny. Acz pozatykane za okna plakaty o koncertach czy rajdach wiej± atmosfera chatek studenckich.
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN8306.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN8307.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN8309.JPG
Dalej w dolinie rozciagaja sie klimaty zrywkowe.
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN8349.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN8466.JPG
Na przełeczy Hyrcza zagladamy do kapliczki i robimy sobie popas
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN8445.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN8452.JPG
Potem sobie idziemy na Korbanie.
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN8361.JPG
Po drodze leż± ogromne kupy. Szlak kup. Naliczylismy ich chyba 4 sztuki. Swieze, aromatyczne, wielkosci dwoch krowich razem wzietych. Misiak? Ten o ktorym w telewizji gadali? (potem udaje mi sie dowiedziec ze prawdopodobnie byl to jednak żubr).
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN8369.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN8370.JPG
Na wszelki wypadek idziemy i glosno spiewamy rozne glupie piosenki. Mam nadzieje ze w rejonie nie ma ani mi¶ka ani innych ludzi. Toperz np. intonuje : ‶stary niedzwiedz mocno spi, my sie go boimy, na gorke wchodzimy. Jak nas spotka to nas zje”. Jakos wyjatkowo ta piosenka mnie nie bawi w tej scenerii. Zwlaszcza jak napatoczamy sie na pi±ta kupe….
Spotykamy tez wbita na galaz duza łuske
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN8372.JPG
Ze szczytu Korbani jest ladny, choc dzis lekko przymglony widok. Jest wieza na ktora mozna wylezc i kontemplowac mniejsze i wieksze pagory na horyzoncie.
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN8434.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN8399.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN8400.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-A...0/DSCN8401.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN8409.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN8413.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN8428.JPG
Jest tez wiatka w ktorej mozna by wygodnie spac w dwie, trzy osoby. Szkoda ze o tej porze roku nocami sa jeszcze przymrozki.
https://lh3.googleusercontent.com/-c...0/DSCN8379.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN8382.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN8417.JPG
Wieczorem jedziemy sobie jeszcze do Bereznicy, tak ogolnie bez celu, zobaczyc co tam slychac, moze znajdziemy wypal albo co innego.
Znajdujemy fajna wyboista droge, kilka widoczkow
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN8514.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN8517.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN8518.JPG
Okragla wiate z paleniskiem w srodku
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8496.JPG
Kilka sympatycznych maszyn zrywkowych
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8506.JPG
I jakies srodlesne voodoo… Krzyz, stolik, rozpiete sieci.. Uprawa lesna czy ołtarz tajemniczej sekty?
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN8523.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN8524.JPG
W ostatnie dni ostre slonce przypieklo mi pysk wokol oczu. Od kiedy kilka lat temu na Krymie spalilam gebe na skwarek teraz mi to nawraca. Piecze i wylazi prawie zywe mięso jak nie mam slonecznych okularow. Zapomnialam zabrac wiec kupuje jakies w spozywczaku w Baligrodzie. Kabaczek patrzy na mnie nieufnie. Poczatkowo chyba mnie nie rozpoznaje w tych okularach.
Toperz twierdzi ze skoro kupilam okulary to zapewne od jutra koniec z ladna pogoda..
Dzis od rana leje. Tzn od 10 bo jakos tak sie budzimy. Kolo poludnia sie odrobine rozjasnia ale gesta mzawka i mgly utrzymuja sie caly dzien. Dzis wycieczke zaczynamy od Nadlesnictwa Baligrod i pozyskania dla skodusi pozwolenia na poruszanie sie okolicznymi lesnymi stokowkami. Zagladamy dzis na tereny dawnej wsi Rabe. Znajduje sie tu dziwny cmentarz. Stoi jeden krzyz upamietniajacy 5 osob ktore zginely w 1936 roku zabite przez ‶ rabskich bandytow”. Przed wojna, przed UPA, przed slynnymi ‶łunami w Bieszczadach” a w rejonie juz cos zle sie dzialo. Kurcze i to w sama Wigilie....
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN8557.JPG
Obok rosnie drzewo. Opatrzone kartka. Podeszlam poczytac, myslac ze pewnie historia wsi albo co. A tu nie.. Odezwa do sumien ludzi z pił± i siekiera w dloni. Robi mi sie jakos dziwnie patrzac na to drzewo. Jeszcze przed chwila bylo dla mnie zwyklym drzewem, takim samym jak te wszystkie inne wokol. Jak jedno zdanie moze zmienic postrzeganie swiata. Jakbym widziala przed soba t± kobiecinke ktora zakopuje z ziemie cienki patyczek. Kim byly te dzieci za ktorymi plakala? Tymi co zle skonczyly przez ‶rabskich bandytow”? Szkoda ze nie moge pogadac z osoba ktora wieszala ta kartke.. Mialabym do niej tyle pytan..
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN8556.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN8559.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN8560.JPG
Mam tylko nadzieje ze do Rabego nie zwleka sie bobry, bo one chyba czytac nie potrafia… Ciekawe ile miejsc mijamy obojetnie uwazajac je za nijakie i przecietne bo nie znamy ich historii. Do konca dnia nie moge sie pozbyc wrazenia, patrzac na rozne drzewa, ze one tez chca opowiedziec jakas dziwna historie sprzed lat…
Zagladamy w miejsce gdzie kiedys byl wypal. Zostal wyjezdzony plac, stara ciezarowka na lancuchach i slawojka de lux- z umywalka!
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN8572.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN8568.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN8570.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN8567.JPG
Odwiedzamy baze gdzie mamy w planach zanocowac za kilka dni. Obecnie samozwanczo chatkuje jeden chlopak. Posprzatal chate po zimie, wytrzepal koce, wietrzy i pali w piecu. Przed chata stoja dwa auta surwiwalowcow, ktorzy poszli spac w las bo ogrzewany budynek jest dla nich zbyt burzujski.
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/DSCN9187.JPG
Na przeleczy Zebrak stoi nowa wiata.
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN8579.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8577.JPG
Ciekawe czy zmije j± tak samo polubily jak stara? Widzialam je tu kilkakrotnie, maksymalnie sztuk 6. Dzis zmij nie ma. Pizga tak deszczem i wiatrem ze kazda szanujaca sie i madra zmija zapewne jest teraz gdzie indziej. Na wyposazeniu wiaty jest za to pudelko z jakimis bialymi tabletkami. Moze po nich sie widzi kolorowe węże niezaleznie od pory roku?
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN8576.JPG
Dawna wiata zmijowa (rok chyba 2001)
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/IMG_3419.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/IMG_3417.JPG
Zagladamy do chatki studenckiej na rozdrozu, przy kruszarce. Wnetrze zacheca do noclegu, ale poza sezonem niestety jest zamkniete. Probuje sie dodzwonic pod numery podane na scianie, ale nikt nie odpowiada.
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN8238.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN8242.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN8246.JPG
Jedziemy sobie tez zobaczyc boczna stokowke w Huczwicach, ta na przelecz 704m. Droga wije sie ociekajacymi od wody lasami i pozniej coraz bardziej zanika
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8581.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/DSCN8582.JPG
W Huczwicach bobry szaleja, jak tak dalej pojdzie to bobrowych jeziorek bedzie wiecej.
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN8613.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN8606.JPG
To najwieksze jeziorko od mojego ostatniego pobytu zmienilo sie sporo. Obroslo wokol barierkami, schodkami, tabliczkami i solidna wiata. Prawie jak chata, dechy na podlodze, na cieplejsze miesiace nocleg jak znalazl. Moze o swicie mozna jakiegos bobra wypatrzec?
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN8619.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN8620.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN8625.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN8626.JPG
Dalej droga pelna skarp zawijamy na Sukowate,
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN8640.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN8641.JPG
droga raz po raz zmienia rodzaj nawierzchni i zagospodarowania
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN8644.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSCN8646.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN8653.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/DSCN8668.JPG
a potem plytowka na Kamionki, w mgle gestniejacej z minuty na minute.
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN8678.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN8690.JPG
kusza drogi skodusionieprzejezdzne, wyryte ciezkim sprzetem
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN8696.JPG
po drodze w Kamionkach jakis obelisk- grob? slupek? pomnik?
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN8677.JPG
W okolicy Baligrodu napis upamietniajacy zolnierski trud w darze dla spoleczenstwa miast i wsi.
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN9047.JPG
Wracamy do Gorzanki.
Kolejny dzien oferuje pogode o niebo lepsza wiec jest plan powloczyc sie po terenach dawnej wsi Horodek i zamoczyc łape w Solinie. U wlotu doliny stoi dzialajacy wypal.
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN8710.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN8960.JPG
Mijamy drzewa gesto porosle jakims grzybkiem
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN8715.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN8718.JPG
Wczesnowiosenne widoki na teren dawnej wsi i okalajace je pagory. Obła gorka znad zatoki Victoriniego przypomina o tym pieknym ale niemilym miejscu.
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN8725.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8729.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN8732.JPG
Kawalek dalej wglab ł±k i lasow kolejne retorty, tym razem opuszczone i pordzewiale. W srodku stary parasol i jeden but. Wegla nie stwierdzono.
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN8733.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN8735.JPG
W pobliskim lesie stoi zarosnieta ciezarowka- na dawniejszym zdjeciu udalo sie uchwycic napis ze to star 25- produkowany w latach 1960-1971 . Robilam sobie przy nim zdjecie w 2002 roku. 14 lat minelo.. A nad Horodkiem taki sam parny cieply dzien , mruczacy burzami gdzies za jeziorem. W tym malutkim kawalku przestrzeni czas chyba nie plynie wcale. Wroce tu za kilkanscie lat- sprawdzic ;)
2002
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/IMG_3339.JPG
2016
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN8738.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/DSCN8740.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8759.JPG
Przy wypale stoi baraczek.
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN8736.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN8744.JPG
Pelen tworczosci nasciennej, chyba dlugie godziny jakiegos osobnika sam na sam z markerem. Jest wioska, gory, cerkiewka a nawet dymiace retorty. Sa naszpikowane bledami ortograficznymi wiersze, glownie o milosci i ciezkim zyciu bieszczadzkiego smolarza. Ze wszystkich tekstow przebija dojmujaca samotnosc.
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN8773.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8745.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN8746.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8747.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN8750.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN8752.JPG
Na scianach sa rowniez powypisywane nazwy druzyn pilkarskich- ale dziwi to ze zupelnie nielokalnych np. Szachtar Donieck..
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN8756.JPG
Ciekawe co teraz porabia autor nasciennych slow i obrazow? Moze buja sie w hamaku z jakas kobit± -tak jak sobie marzyl w pracowite bieszczadzkie dni? Wiem ze to glupie co napisze ale jakos goscia zaocznie polubilam!
Odwiedza nas tu takze piekny motyl i wogole sie nie boi
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN8769.JPG
Potem szukamy cerkwiska i cmentarza ale ich nie znajdujemy. Otacza nas wybuch wiosny, ktorej to chyba sie bardzo podobaly wczorajsze ulewne deszcze.
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN8785.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN8796.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN8815.JPG
Jest tez jakies zarosniete zelastwo. Lezy w trawie zaraz kolo ambony. Toperz sie smieje ze to napewno zanęta na buby. I dziala podobnie jak brukiew czy kukurydza na dziki. Buba podlazla, mozna by ustrzelic bez trudu.
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN8799.JPG
Wracamy do drogi.
Kawalek dalej mija nas fiat uno. W srodku dwoch gosci, kierowca z dluga siwa broda. Czyzby pustelnik Julek sie zmotoryzowal? Z moja pamiecia do twarzy (a raczej jej brakiem) nie umiem stwierdzic czy to on, mimo ze goscia widzialam i gadalam z nim. Ale wiele lat temu. Auto oczywiscie staje i dosc ostrym tonem pada pytanie- a wy dokad? Po czym dostrzegaja kabaczka i nie czekajac na nasza odpowiedz usmiechaja sie do wiszacego na toperzowym brzuchu robala - ‶jakie malutkie, jakie milutkie, a dzidzidzidzi tralala” i zycza milej wycieczki.
Niedaleko jeziora, na wzgorzu, buduje sie jakas drewniana rezydencja.
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN8825.JPG
Zagladamy w rejon pustelni. Bylam tu z rodzicami, kilkanascie lat temu. Pustelnik Julek udzielal wtedy odplatnych wykladow na tematy filozoficzno-egzystencjalne. Nie gardzil zaplata w banknotach jak rowniez w alkoholu. Gosci zapraszal do ogniska, pokazywal kamienie ktore grzeje w ogniu a potem zabiera do chaty i sluza mu za kaloryfer. Mowil aby odwiedzac go czesciej i zapraszac na jego wyklady znajomych, by zawarte w nich przeslania trafily do wiekszych mas (napomykajac im oczywiscie ze nie wypada przychodzic z pustymi rękoma ;) ) Krecila sie wtedy w rejonie tez jakas dziewczyna, ponoc jego uczennica, ktora w pustelni spedzila cala zime poznajac tajniki nauk Cycerona i jemu pokrewnych medrcow. Siedzialo wtedy przy ogniu rowniez dwoch Warszawiakow w moro,przybylych na miejsce kopcacym nieco uazem ktorzy jak sie pozniej okazalo paraja sie jakas polityka nizszego szczebla, na codzien siedza wbici w garnitury i udajacy powage. W wakacje taplaja sie w blocie, wedza w dymie i zapuszczaja brody by choc przez chwile odreagowac stresujace zycie w wielkim miescie.
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/IMG_3343.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/IMG_3345.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/IMG_3346.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/IMG_3349.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/IMG_3351.JPG
Tak bylo wtedy.. Dzis nadjeziorna okolica jest calkowicie pusta. Gospodarza nie ma. Znad wody odzywa sie kwik jakiejs czapli. Cos pluska w wodzie. D±b suchy stoi gdzie stal...
W rejonie pustelni stoi tez drugi budynek. Nie pamietam czy wtedy byl. Pisze na nim ze to swiatynia i zeby nie wchodzic bez nauczyciela. Drzwi zawiazane na zestaw skomplikowanych węzłów. Zagladam przez szpare. Jakies japonskie makatki, wydrukowane podobizny roznych znanych osob.
https://lh3.googleusercontent.com/-O...0/DSCN8837.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN8844.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN8839.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN8840.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN8841.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN8851.JPG
Na lawce przed swiatynia karmimy kabaka. Zapach zupy pomidorowej miesza sie z aromatem starego drewna i wonia wodorostu ktora nawiewa wiatr znad jeziora.
Przymierzamy tez jej plecak. Chyba gabarytowo wciaz ciut za wielki. Mina kabaka wyraza chyba bez slow wszystko co niemowlak mysli o noszeniu plecaka wiekszego od niej ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN8867.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSCN8860.JPG
Ide w rejon pustelni. To zaraz obok, ale za mala zatoczka. W zatoczce stoi barka.
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN8871.JPG
Pokrzykuje ‶dzien dobry” ale nikt sie nie odzywa ani nie wylazi. Chyba jednak pustelnicy jezdza fiatami uno. Chatynke otaczaja rozne piekne pokrecone korzenie, chyba glownie takie ktore wyrzucilo na brzeg jezioro. Powiewaja tez rozne tybetanskie choragiewki, wiatr buja zwisajaca z drzewa szubienica. Jest kilka wypalonych ognisk i zewnetrznych piecykow. Ze sciany zewnetrznej patrzy oblicze gospodarza o surowym i taksujacym spojrzeniu. Na roznych deszczułkach wypisane odezwy a czasem ciagi pogmatwanych slow, stylizowanych na zagraniczne języki. Jest jakby oltarz z dyndajacymi kozaczkami. Klimat ogolnie dosyc psychodeliczny :)
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN8923.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN8875.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/DSCN8878.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN8884.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN8882.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/DSCN8887.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN8889.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN8891.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN8893.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN8897.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN8901.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN8905.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN8908.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-p...0/DSCN8919.JPG
Pukam do drzwi chaty. Cisza… Zagladam przez szpare. Bardak wiekszy niz mnie w domu ;) Naprzeciw drzwi jest jakby stol a na nim lezy plastikowa lalka.
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8915.JPG
Za domem cos szura. Robi mi sie zimno. Nic tu po mnie.. Nieladnie zagladac do cudzych domow a poza tym jeszcze zaraz mnie tu co zeżre. Nie nadaje sie na samotnego eksploratora, chyba jednak jestem zwierze stadne uznajace zasade ‶w kupie sila”. Pospiesznie kopytkuje w strone swiatyni gdzie na lawce wygrzewa sie toperz z kabaczkiem.
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN8935.JPG
Chwile jeszcze siedzimy- a nuz gospodarz wroci i uda sie zamienic dwa slowa? Specjalnie flaszke przynieslismy... Woda pluska, cos chrupie w swietych scianach- rozwazamy- kornik to czy popielica? Slonce smazy, az dziwnie jak na kwiecien, czasem niebo zawloka czarne chmury
https://lh3.googleusercontent.com/-n...2/DSCN8929.JPG
W dali znow odzywaja sie pomruki burzy. Powoli opuszczamy doline... Nie spotykamy juz nikogo...
cdn
W Bukowcu mijamy ogromna nowa wiate. Z piecem. Na slupie wisi regulamin. Dosc sensowny. Nie zabrania spania w owym przybytku
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN8963.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN8964.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN8967.JPG
Zawijamy jeszcze dzis na Łopienke. W dolinie sa obecnie dwa wypaly. Zaczyna padac, dymy sie snuja nisko i pomieszane z deszczem pachna jakby intensywniej.
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN9043.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN8998.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN9038.JPG
Smolarze pochowali sie w barakach i przyczepach, dogrzewaja sie piecykami
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8988.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN8990.JPG
Przy drodze dostrzegamy wiatke obwieszona rzezbami. Miejsce zasiedla sympatyczny gosc przedstawiajacy sie nam jako Andrej Kirym. Zle sie rozmawia w deszczu splywajacym za kolnierz wiec zaprasza nas pod swoj dach. Wiatka przewiewna a wieczorny chlod pomieszany z wilgocia zaczyna nieco k±sac. Na rozgrzewke Andrej czestuje nas whisky. Wyciagam wiec na przepitke bzowa nalewke. Toperz z kabaczkiem niestety musza poprzestac na herbatce i owinieciu sie w kocyk. Andrej zaczyna grac na gitarze, mimo ze kabak troche przeszkadza skubiac gryf.
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN9005.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-B...6/DSCN9008.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN9004.JPG
Okazuje sie repertuar naszego nowego znajomego bardzo trafia w moje gusta swoimi zdecydowanie wschodnimi klimatami. Piosenka o rejsie przez Morze Czarne i przepalaniu ‶trzech butelek na godzine” moze mi sie jeszcze w tym roku przypomni :) Andrej spiewa tez pewna rosyjska piosenke ktora slyszalam raz, 11 lat temu noca na Drahobracie, gdy do dogasajacego ogniska naszej ekipy przyszli jacys nocni wedrowcy. Trzech ich bylo i mowili ze wedruja zakosami od dwoch miesiecy. Opowiadali tez cos o wedrowkach po Uralu. Zagrali ze 3-4 piosenki, ogrzali sie, cos łykneli i poszli dalej. A ja po dwoch nieprzespanych nocach w pociagach bylam tak zdechnieta ze wszystko slyszalam ale nie wyszlam z namiotu. Lezalam tylko w spiworze, sluchalam tej piosenki, walczac ze snem, ale niestety ta walke przegralam. Jeden z moich wiekszych bledow w zyciu ;) Rano nie udalo mi sie zbyt wiele dowiedziec o nocnych gosciach bo ci co zostali przy ognisku juz niewiele wtedy rejestrowali z racji spozycia zbyt duzej ilosci plynnych produktow regionalnych. I tu nagle Andrej gra ta piosenke a mi jak zywy staje przed oczami ¦widowiec i oboz naukowy jednej z krakowskich uczelni w ktorym ‶na krzywy ryj” mialam okazje uczestniczyc. Oczywiscie o tytul tez nie spytalam. Ciekawe kiedy i gdzie uslysze j± kolejny raz? Potem schodzi na Wysockiego ale mojej ulubionej Wierszyny Andrej grac nie lubi. Potem opowiada nam tez rozne historie z Syberii gdzie spedzal duzo czasu, o splywach Lena, o okolicach Woroneza gdzie ponoc mieszkal dluzszy czas. Czasem w jego opowiesciach wynikaja pewne sprzecznosci- nie wiem czy momentami zartuje czy opowiada cos na serio. Np. mowi ze mieszka w kaplicy przycerkiewnej w Łopience a za sasiadow ma fundatorow swiatyni- metr pod ziemia. Potem jednak wspomina cos o domu w Terce. Moze ta kaplica to letni domek? ;) Opowiada tez o ‶zlotach zakapiorow” w sierpniu w ‶Zagrodzie pod Chryszczata”. Bardzo poleca ta cykliczna impreze. Gdy wieczor zaczyna sie wdzierac w doline konczymy biesiade i kazdy rusza w swoja strone. Na koniec dostaje jeszcze podarek- malego dusiołka na szyje, na rzemyku, na szczescie. Z dedykacja na odwrocie. Takie bardzo mile - wogole gosc przesympatyczny i wspolna biesiade uwazamy za niezmiernie udana!
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN0001.JPG
Leje mocniej. Wogole to przyjechalismy na Lopienke aby zajrzec na baze i ocenic obecne walory noclegowe tamtejszej wiaty. Bo rozne sluchy nas dochodzily, czesto sprzeczne zupelnie- ze wiata przecieka i sie wali, albo ze jest nowa zupelnie i pelen wypas. Biorac pod uwage sciane deszczu i pozna porenie bardzo chce sie nam lazic. Zagladam jeszcze tylko do cerkwi. Wnetrze jest ciche i puste. Cisza dzwoni w uszach. Tylko miarowe bębnienie deszczu w dach. W srodku tylko ja i zadumany Chrystus bieszczadzki. Podobne mamy chlebaki...
https://lh3.googleusercontent.com/-J...6/DSCN9018.JPG
Kolejnego dnia wybieramy sie zobaczyc co slychac na Sinych Wirach a moze i dalej. Kawalek za skretem konczy sie nasze Nadlesnictwo Baligrod wiec zostawiamy skodusie przed szlabanem (mimo ze jest otwarty) i sobie dalej wedrujemy. Dzis niech bedzie ‶na praworzadnie” ;) Tu juz chyba limit ‶bydła” wyczerpalam ;) Sine Wiry sa miejscem w ktorym kiedys dawno temu, ekipie z ktora niegdys jezdzilam, udalo sie, (przypadkiem i zupelnie niecelowo), zlamac chyba wszystkie zakazy wyszczegolnione na tablicy ;)
Na Sinych Wirach pusto. Od ostatniego pobytu przybylo roznych parkowych akcesoriow, plotkow, laweczek itp.
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN9060.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSCN9065.JPG
Tu cos zyje.. Zabi skrzek oblepiony mułem? ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN9071.JPG
A tu zapoznanie ze slimakiem
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN9076.JPG
Dalej idziemy na tereny wsi Zawoj. Miejsce bardzo otabliczkowane, opisane, ostrzalkowane. Milosnicy zagospodarowania, porzadku i postepu moga zapewne zawyc z radosci. Co trzeba przyznac -na tablicach sensowne rzeczy np. historia wsi a nie propagandowki jak pod Bukowskiem czy opisy zwierzatek ktore tu nie wystepuja. Sa tez dwie wiaty, acz obie pod nocleg dosc slabe bo podlogi wylozone kamieniem. Mozna by spac na stolach ale deszcz chyba zacina do srodka
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN9125.JPG
Jest tez studnia z zurawiem, ktora ogolnie posiada wszystkie cechy prawdziwej studni tylko ze nie ma w niej wody. Nie, nie mam na mysli tego ze wyschla. Nigdy tam wody nie bylo. Pod wiadrem rosnie trawka. Dobrze ze wypchanego niedzwiedza obok nie postawili.
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN9081.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/DSCN9084.JPG
Ogniska pali sie tu na podwyzszeniu
https://lh3.googleusercontent.com/-R...6/DSCN9104.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN9123.JPG
Jest cmentarz na gorce
https://lh3.googleusercontent.com/-L...6/DSCN9092.JPG
Drzewo szesciokonarowe
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN9102.JPG
Jest tez duzo mgly.
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN9132.JPG
Wieczorem docieramy do chatki w Rabym. Mgla opada tak nisko ze sie zastanawiamy czy jej nie przeoczymy.
https://lh3.googleusercontent.com/-_...0/DSCN9171.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN9186.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-8...0/DSCN9136.JPG
Lazienka
https://lh3.googleusercontent.com/-q...6/DSCN9142.JPG
I lekko przechylona ze starosci Błękitna Rapsodia
https://lh3.googleusercontent.com/-a...6/DSCN9169.JPG
W chatce od tygodnia rezyduje chlopak ktorego imienia niestety zapomnialam. Pochodzi z srodkowej Polski, maluje obrazy, glownie przyrode. Kilka lat temu postanowil odrzucic wynalazki wspolczesnosci takie jak telefon, internet czy telewizor i ponoc jest od tego czasu szczesliwszy. W Bieszczady jezdzi od lat. Gdy stad wyjezdza to zakopuje plecak- w folie i pod ziemie. Ponoc po roku lezakowania jest nieuszkodzony i nie zawilga. Chata pod jego rzadami lsni czystoscia i wypelnia j± zapach zywicznego sosnowego drewna. Bardzo pilnuje aby wszyscy zdejmowali buty jak wchodza na pieterko i ogolnie nie syfili wokol. Oprocz niego w rejonie grasuja surwiwalowcy. Osobiscie ich nie widzielismy ale ich duch jest wciaz obecny na bazie. Jest to komercyjna firma ktora zabiera w las turystow za gruba kase. Ich sposob spedzania czasu polega na tym ze wraz z instruktorem przyjezdzaja terenowkami, parkuja pod chata i ida w las. Tam zakladaja oboz. Siedza tam pod grubymi foliami i w nocy wystawiaja warty czy niedzwiedz im tylka nie obgryza. Co drugi dzien jezdza po zarcie i piwo do marketu w Baligrodzie. Zarcie z gara grzanego na ognisku zapewnia organizator. W weekendy przyjmuja gosci w ilosci duzo, glownie sa to dziewczyny ktore podziwiaja dzielnych chlopakow spiacych w lesie i robia sobie z nimi zdjecia. Do chaty zaglada tylko instruktor. Ogolnie calkiem sympatyczny sposob spedzania czasu, w lesie, z browarem w rece, przy garze dobrego zarcia- tylko czemu u licha nazywaja to surwiwalem??
W chacie jest cieplutko, a zwlaszcza na pieterkach do spania gdzie mozna siedziec w podkoszulku. Pali sie tylko w piecu. Kominek zostal ponoc jakos wadliwie wykonany- tak ze dym cofa sie do srodka. Wnetrze jest niesamowicie przestronne.
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN9135.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN9144.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN9159.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-o...6/DSCN9167.JPG
Chatke zbudowano nadlesnictwo, podobnie jak okoliczne duze wiaty:
W Łopience
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN9010.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN9011.JPG
Na drodze z Bystrego na Rabe tez byla podobna- tez duza i solidna. W nich, podobnie jak w tej z Bukowca, tez nie ma idiotycznych zakazow przebywania noca, tak jak wymyslili to sobie pod poloninami.
Sposrod nowych obiektow tylko chatka na bazie jest szczelna i z piecem. Szkoda ze tak malo obecnie buduje sie tego typu, ogolnodostepnych obiektow przystosowanych do spania.
Wieczorem gawedzimy o reptilianach, kosmitach, starozytnych mitologiach, dzieciach indygo, tajnych broniach i innych teoriach spiskowych i zagadkach naszego swiata. Dzis jestesmy tylko sam na sam z chatkowym. W weekend byl tu tlum. Robotnicy z Krasnika robili jakies urodziny, przewinela sie tez samotnie wedrujaca dziewczyna ktora na Chryszczatej wystraszyl porykujacy niedzwiedz. Planowala spac w namiocie w gorach, ale chyba misio spowodowal ze do konca swego wyjazdu bedzie juz tylko szukala schronisk i chat.
Zjadamy chyba po 10 grzanek z zoltym serem z piecowej blachy. Nigdy nie myslalam ze w brzuchu moze sie zmiescic tyle jedzenia. Kabaczka strasznie ciekawi i pociaga ogien. Posadzona przy otwartym piecu wydaje z siebie przeciagle uuuuuuu i wyciaga lapki jakby chciala zlapac plomienie.
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN9150.JPG
Druga fascynacja naszego niemowlaka jest czolowka. Toperz ubral jej na łepek i… wreszcie mozna pelzac po ciemnej chatce i nie zderzac sie ze scianami a swiatlo jest co chwile gdzie indziej- akurat tam gdzie zdecyduja sie spojrzec male oczka! Kazdy zwrot łepka konczy sie radosnym gugnieciem i podskoczeniem do gory. Swiatlo idzie za nim! Magia!! Juz chyba wiemy co kabak dostanie na pierwsze urodziny!
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN9161.JPG
Rano pogoda nalezy do takich co to sie mowi ze ‶psa z domu nie wyrzucisz”. Chatkowy decyduje sie spedzic caly dzien przy piecu czytajac ksiazki. My ruszamy objazdowo w teren , wykorzystujac nasza sucha i ciepla zielona puszke.
cdn
Jedziemy do Żernicy. W tej drugiej poki co jeszcze nie bylam. Iles lat temu stal szlaban i tablica z zakazem wstepu do calej doliny ze wzgledu na teren prywatny. Jako ze rowniez straszyli psami wolelismy sie wtedy wycofac. Teraz dolina nadal jest w prywatnych rekach ale wejsc/wjechac juz mozna. Czy delikwentowi ktos utarl nosa czy moze byly inne przyczyny jej ponownego otwarcia dla wszystkich?
Psami juz tez nie strasza. Tym razem moda jest na pszczoly i niedzwiedzie. Ciekawe ze dla siebie nawzajem nie sa zagrozeniem ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-c...0/DSCN9204.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN9216.JPG
Skadinad pamietam z dziecinstwa wiele pasiek.. I nikt by wtedy nie wpadl aby kogos ostrzegac tablicami. Ciekawe czy niedlugo pojawia sie przy pastwiskach tablice "uwaga krowy, niebezpieczenstwo ubodzenia lub wdepniecia w placek", albo "uwaga gęs- moze udziobac"
Kaplica, cmentarzyk, popegieerowskie budynki i cerkiew wyremontowana przez obecnego wlasciciela doliny.
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN9193.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN9197.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN9201.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN9205.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN9212.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN9214.JPG
Przy cerkwi pomniczek w klimatach ekumenicznych
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN9209.JPG
W Żerdence stoja dwa wypaly. Jeszcze nie dymia ale jakis ruch w interesie jest. Zawsze myslalam ze wypaly sa caloroczne a tu wychodzi ze zylam w bledzie
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN9218.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN9230.JPG
Potem zagladamy na Kołonice. Nisko snujace sie mgly, powykrecane drzewa, omszale konary, lawiny blota na sciezkach, schody do nikad ... Klimat jest..
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN9234.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/DSCN9311.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN9324.JPG
i kropelkowy swiat na kazdym najmniejszym zdziebelku
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN9259.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN9276.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN9285.JPG
Jest tez wypal- jeszcze nie dymiacy ale juz zamieszkany.
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN9340.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN9333.JPG
Wage maja fajna!
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/DSCN9335.JPG
Zawijamy tez do Siekierezady gdzie jestesmy sami. Tylko my, ciemne wnetrza i wzrok diablow wszelakich z malowidel i rzezb. Wciagamy smaczne i calkiem niedrogie pierogi z kasza i soczewica. Kabak dokazuje po stolach dziwujac sie zastanej wokol rzeczywistosci.
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN9353.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN9368.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN9399.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN9395.JPG
Potem przychodza jeszcze na obiad pogranicznicy. Jakis miejscowy tez czegos szuka ale tego nie znajduje.
Imienniczka naszej kuchenki- tez mila i tez blaszana!
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN9408.JPG
Miedzy Liszna a Roztokami jest kilka wyrebowych placow obfitujacych w stare ciezarowki zrywkowe, o kolach na lancuchach, orurowanych i okratowanych kabinach, czesto bez swiatel, szyb i takich tam burzujskich udogodnien i bajerow. Za to sa wyciagarki!
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN9412.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-A...0/DSCN9426.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN9438.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN9446.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN9479.JPG
Urzekla mnie rura na sprezynce
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN9459.JPG
Sympatyczne obozowisko wsrod blota po pachy :) Szkoda ze nie ma przewidywanych opcji wynajmowania takich baraczkow na nocleg! Dzis pusto na wszystkich wyrebach, nawet nie ma do kogo zagadac...
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN9455.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN9435.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN9452.JPG
Nawet jest cebrzyk- kiedys na Ukrainie w takim zazywalismy k±pieli!
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN9451.JPG
A skad tu kiosk ruchu sie zapałętal?
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSCN9440.JPG
Gdy ja buszuje miedzy klimatycznym zelastwem, toperza dorwali pogranicznicy (ci co jedli w Siekierezadzie). Nie zeby sie o cos czepiac, sa mili. Dokumenty chca tylko sprawdzic a tak wogole to sie okazuje ze wszystko o nas wiedza- gdzie spimy, co robimy. Chyba nas sledza albo co? ;)
Asfalt w miare nowy ale widac ze idzie ku dobremu :)
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN9456.JPG
Wiata pod przelecza nad Roztokami okazuje sie nieistniec. Chyba jakos niedawno j± rozebrali. Jakbysmy tu przyszli z calym majdanem na nocleg i zobaczyli to co zobaczylismy to oglednie mowiac bysmy byli lekko niezadowoleni.
https://lh3.googleusercontent.com/-p...0/DSCN9464.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN9463.JPG
Wracajac z Roztok spotykamy zajaca. Wypada z krzakow po prawej, dlugo biegnie szosa i skreca na lewo. Zatrzymuje sie na srodku ł±ki i czeka. Potem leci dalej.
Mgla i chmury zlewaja sie z aromatycznym dymem z kominow, szarosc eternitu z szaroscia nieba, drzew i wszytskiego innego
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN9469.JPG
Na nocleg sie dzis zatrzymujemy w Jablonkach w PTSMie.
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN9494.JPG
Czujniki dymu ktos zneutralizowal
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN9485.JPG
Prawie wszystkie pokoje sa zajete. Nocuja glownie robotnicy i jakis koles podajacy sie za dziennikarza.
Jak Jabłonki to oczywiscie niegrzeszacy uroda kolega Swierczewski- acz na tym pomniku wyszedl wyjatkowo korzystnie.
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/DSCN8234.JPG
I tablica przy nim. Opisane co i jak, w miare obiektywnie. Fajnie ze tu historia nie poszla do piachu w ramach politycznej poprawnosci.
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN8233.JPG
cdn
Małe sprostowanie. W Rogach nie ma cerkwi a jest ko¶ciół pw ¦w Bartłomieja
Małe sprostowanie. W Rogach nie ma cerkwi a jest ko¶ciół pw ¦w Bartłomieja czyli nigdy to nie bylo cerkwia?
- - - Updated - - -
Pogoda sie poprawia, nawet nie leje. Jedziemy w strone wyzszych partii Bieszczadow co chyba nie jest obecnie zbyt dobrym pomyslem. A w sezonie to juz napewno w szczegolnosci.. Miedzy Cisna a Wetlina jedzie sie lasem bilbordow. Reklamuja one karczmy, oberże, chlopskie i łemkowskie jadla, dzikie sadyby, zapomniane zaulki, prawdziwe odludzia. Maja chyba jakies totalne rozdwojenie jazni, bo z jednej strony podkreslaja przasnosc i swojskosc swoich uslug, a z drugiej komfort, elegancje i nowoczesny styl. Mozna wiec jesc i spac do woli, szkoda tylko ze spod tych reklam malo widac gory..
Dzis suniemy na Jaworzec co wiaze sie z koniecznoscia zapakowania calego majdanu w plecaki i inne uchwyty okoloplecakowe.
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN9618.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN9616.JPG
Potok po drodze z Kalnicy
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN9500.JPG
Po drodze tez nietypowe retorty- z aureola! czy to moze BHP zeby smolarz nie spadl jak wlazi na daszek? ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN9503.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN9590.JPG
W schronisku poczatkowo kwaterujemy sie na pietrze ale popoludniem zajezdza gigant rajd, zwany Rajdem Bacow, wiec przenosimy sie do piwnicy, do klimatycznego pokoiku rezerwowego, gdzie lozka sa wykonane z krzywych skrzypiacych lesnych galezi i sznurka. Lozka sa pietrowe i toperz wyraza watpliwosc co do utrzymania przez gorne pietro czegos o jego masie. Spimy wiec na dole :) Wygodnie i sympatycznie. Zmienilam zdanie- pordzewiale wojskowe lozka pietrowe nie sa juz moimi faworytami w kategorii schroniskowych mebli!!!
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN9605.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN9597.JPG
W poszczegolnych pomieszczeniach mozemy znalezc rozne odezwy do uzytkownikow
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN9531.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN9532.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN9533.JPG
Bylam w krzakach za Kalnica, makow nie znalazlam ale w chaszczu lezal inny ciekawy eksponat
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN9506.JPG
Znajduje tez w schronisku oferte swietnego noclegu... Kilka dni pozniej tam uderzamy...ale okazuje sie ze juz nieaktualna.. Szkoda ze fajne rzeczy znikaja tak szybko..
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN9534.JPG
Maja tu pyszne grzane piwo z koglem moglem. Nigdy takiego wczesniej nie pilam! Po kilku deszczowych dniach wyjatkowo cieszy mozliwosc posiedzenia na dworze i powygrzewania sie w sloncu!
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN9520.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN9546.JPG
Idziemy tez obejrzec miejsce dawnej wsi. Teren zostal zmieniony w jakis niedorobiony skansen. Tabliczek informacyjno-kierunkowych jest wiecej niz atrakcji i ciezko nawet zrobic zdjecie aby ktoras nie upstrzyla krajobrazu. Postawili tez jakies niby fragmenty dawnej chalupy. Widac ze to jest wszystko nowe... Nie wiem czy ma to miec wymiar nowoczesnej sztuki artystycznej czy ma byc raczej pokazaniem palcem dla osob ktore nie sa zdolne aby wyobrazic sobie cokolwiek samemu. Calosci dopelnia wykoszona trawka i kosze na smieci. W sumie- mogli makiete tej wsi walnac w jakims duzym miescie albo na parkingu przy autostradzie- dojazd bylby latwiejszy a i po hamburgera blizej.
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN9564.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-p...0/DSCN9578.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN9581.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN9587.JPG
Brakuje troche zakopanych w ziemi plastikowych szkieletow i glosnika na drzewie zapodajacego piesni łemkowskie.
Coraz trudniej znalezc miejsca ktore wymagaja jakiejkolwiek samodzielnosci, wlasnego pomyslu. Tego zeby sobie siasc, zastanowic nad tym co sie lubi, co nas interesuje i zaplanowac trase. Poszukac dostepnych informacji a potem poszukac czegos w terenie. I miec ten nikly cien szansy ze sie nie znajdzie, ze moze bedzie trzeba wrocic i poszukac jeszcze raz a przy okazji , przypadkiem, znajdzie sie nieraz cos innego.. Zaklada sie koniecznosc braku spontanicznosci i niepewnosci. Teraz musi byc od poczatku do konca prowadzenie za r±czke, wszystko musi byc podane na talerzu. Ba! Nawet nie podane na ż±danie- ten talerz musi byc wywalony ci na leb czy tego chcesz czy nie…
Pare zdjec gdzie udalo mi sie wykadrowac paskudztwa.
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN9557.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN9570.JPG
Obecna w schronisku ekipa rajdowa przedstawia klimaty bardzo zroznicowane. Czesc fajnie gra, spiewa i porownuje aromat chorwackiej rakiji i bimberku sasiada. ‶Wygrzane kartoflisko zachodnich stokow Kaszub” wygrywa w ocenie sedziow 5:3. Inni wola spedzac pol wieczoru pod prysznicem oraz zawziecie dyskutowac o wyzszosci golenia jajec czy niemoznosci mycia wlosow mydlem. Niektorzy wspominaja bieszczadzkie rajdy z lat 80 tych, gdy z braku chleba w sklepie kupili worek m±ki i szli z nim przez gory, piekac podplomyki na ognisku. Inni maja problem dojechac na Jaworzec bez dokladnych namiarow GPS. Czesc ekipy jezdzi na wycieczki czesto a ich wspomniania i porady beda dla mnie inspiracja do kilku nastepnych wypadow. Inni robia wrazenie zerwanych z lancucha dzieci na koloniach , ktore wreszcie moga sie napic piwa bo mama nie patrzy. I to nie jest tak ,ze opisuje tutaj dwie grupy ludzi. Te cechy przeplataja sie ze soba, w roznych, najbardziej nieprzewidzianych i zaskakujacych kombinacjach!
Impreza i spiewy trwaja prawie do rana. Kwiki i flirty w lazienkach rowniez.
Rano zjadamy sobie jajecznice z pol jajka. Jest to jedna z lepszych (w smaku) jajecznic serwowanych przez schroniska.. ale ilosc???? Kabak zjada dwa razy obfitsze sniadania!
Dzis w planach wejscie na polonine. Dawno nie bylam. Kabak nawet nigdy. Glupio tak miec skonczone 8 miesiecy i nie widziec jeszcze zadnej poloniny! Ciekawe czy na gorze bedzie bardzo zle, czy tylko zle..? Rzeczywistosc zaskakuje nas jednak bardzo pozytywnie!
cdn
Nigdy w Rogach nie było cerkwi. A że jest to duża wie¶ to wybudowano nowy ko¶ciół a stary gruntownie wyremontowano. Po drugiej stronie drogi jest izba regionalna
Buba... pełen szacun!... ten opis, te zdjęcia, to przemieszczanie się w przestrzeni i w czasie, jest niczym unikatowy wzorzec z Sèvres dla pisz±cych. Jest też wyznacznikiem i odpowiedzi± dla tych co zastanawiaj± się nad sensem wyjazdu z maluchem w Bieszczady czy też w gdziekolwiek. Łamiesz standardy i stereotypy o współczesnym rodzinnym spędzeniu czasu! Hmmmm... i pomy¶leć, że czasami s± tu na Forum zapytania co robić w Bieszczadach z niemowlakiem, z małym dzieckiem, z rodzin±...? Pozdrawiam :)
PS
Linkuję opis gdzie się da!
Dzieki za mile slowa! Wyjazdy z bobasem to fajna sprawa, milo jest zwiedzac swiat razem i obserwowac jak malenstwo sie wszystkim cieszy! Dorosly to duzo rzeczy ma w d.. a taki bobas to cieszy sie kazdym ptaszkiem i kwiatkiem.
Dzis wlazimy sobie na Polonine Wetlinska. Gdzies niedaleko stara tablica
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN9619.JPG
U wlotu szlaku zwracaja uwage jakies wypasione kible, ktore hojnie i wspanialomyslnie ufundowala UE dla dzikich gor na swoich kresach. Kibel jest jakis superekologiczny bo nie zuzywa wody tylko opiera swoje dzialanie na wyzysku pracy dzdzownic kalifornijskich. Ide nawet zajrzec do tego kibla ale dzdzownice sa chyba gdzies ukryte- w muszli nie plywaja ;) Ciekawe czym te dzdzownice roznia sie od zwyklych- oprocz tego ze te maja gowniana robote ;)
Na podejsciu wiosna jeszcze bardzo wczesna
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN9629.JPG
Na poloninie spotykamy dzis przez caly dzien chyba okolo 8 osob. Ze spora ich czescia ucinamy sobie krotsze lub dluzsze pogawedki, nieraz zakonczone wspolna konsumpcja wyrobow roznych. Jest koles w kapeluszu i kolorowym swetrze ktory mu babcia zrobila na drutach 20 lat temu. Sluzy mu na wszystkich gorskich wedrowkach. Wyglada prawie jak nowy.Ja tez chce taki sweter!
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN9678.JPG
Sa dwie dziewczyny z Łodzi ktore ida gorami juz kilka dni i wlasnie skonczylo sie im jedzenie. Raczymy sie z nimi nalewka. Dziewczyny rozwazaja nocleg w Puchatku- o ile mozna tam cos zjesc. Jest tez opiekun tego schroniska, mlody chlopak, ktory zacheca dziewczeta do pozostania na nocleg, twierdzac ze nie jest Kadafim i nie musza sie go bac.
https://lh3.googleusercontent.com/-p...0/DSCN9952.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN9953.JPG
Jest jakis starszy pan ze statywem i aparatem marki Zenit. Chodzi tam i spowrotem i cos w lesie fotografuje. Gdy mowimy mu ‶dzien dobry” sprawia wrazenie lekko przestraszone.
Jest jakas rodzinka z wesolym na oko trzylatkiem ktory niesie w objeciach karimate i nawet na postoju nie chce jej puscic. Wiec siedzi na ziemi kuprem i tuli dalej ta karimate a mama musi go karmic kanapka - bo rece ma przeciez zajete ;)
A tak to tylko my, trawy, skaly i wiatr. Poczatkowo widoki sa nieco zamglone, ale im dalej w strone wieczora tym niebo sie oczyszcza, widoki sie wyostrzaja, az sie troche martwimy ze widoki sa ‶za dobre”. Gdzies na poloninie gubimy szlak na chwile... Widac nie my pierwsi, sciezka grania jest bardzo wyrazna, szeroka i co najwazniejsze-widokowa. Jak tu nie zbł±dzic? ;) Rozne widoczki z roznych por dnia:
https://lh3.googleusercontent.com/-W...0/DSCN9679.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN9684.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-A...0/DSCN9718.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN9740.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN9744.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN9752.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN9771.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN9789.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN9802.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN9854.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN9857.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN9864.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN9893.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSCN9885.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN9901.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN9946.JPG
Do chatki wstepujemy na herbatke
https://lh3.googleusercontent.com/-8...0/DSCN9659.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN9669.JPG
Na parkingu pod Rawkami tez jest wypasny kibel opatrzony gwiazdkami na tle błękitu - zamkniety na cztery spusty. Pewnie dzdzownice im strajk oglosily albo co? ;) Sytuacje ratuje zwykla slawojka, mala, niepozorna, bez wznioslych tablic o jej fundatorach. Po scianie lazi jakas gasienica. Wolna gasienica. Wpadla tu zapewne tylko turystycznie.
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN0100.JPG
Na parkingu spotykamy jeszcze milego goscia ktory obecnie opiekuje sie kempingiem w Starym Siole. A przybiegl do nas bo zobaczyl ‶D” na rejestracji skodusi. Sam jest spod Wroclawia. I znow chyba godzina zleciala na rozmowach o wyzszosci Bieszczadow nad Sudetami lub na odwrot.
W ostatnich promieniach slonca suniemy sobie na Rawki. Wokol pustka.
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN9971.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN9983.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-_...0/DSCN0243.JPG
W schronisku tez tylko my i obsluga.
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSCN9998.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN9985.JPG
A tlum robia koty, ktore sa wszedzie!!!! Jeden to chyba wogole jakas krzyzowka z rysiem!
https://lh3.googleusercontent.com/-c...0/DSCN9991.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN0029.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN0187.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN0237.JPG
cdn
Najbardziej denerwuje mnie w Waszej relacji jeden fakt. Chodzi o to, że kiedy¶ ta podróż się skończy i będzie mi czego¶ brakować :cry:
Jest jednak ¶wiatełko w tunelu, które zabły¶nie od 20 do 30 czerwca, bo wtedy zawitamy z żon± Bieszczadach i z pewno¶ci± w kilku miejscach przez was prezentowanych również.
Wracaj±c do Waszego w±tku, to chociaż jeszcze nie dokończony uważam, że to będzie rewelacyjny mini przewodnik po Bieszczadach dla nieco innych turystów (sam z niego skorzystam)
Pozdrawiam cał± ekipę, szczególnie NAJMŁODSZˇ UCZESTNICZKĘ :grin:
PS Bardzo zaintrygował mnie krzyż wro¶nięty w drzewo, dlatego nim dojedziemy na miejsce przywitamy się z Bieszczadami wła¶nie w Płonnej.
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Ostatnio jednak kilku znajomych zaczelo mnie namawiac na powrot w Bieszczady. Ze zostalo tam wiele fajnych miejsc i klimatu a nawet ze powstaly nowe miejsca ktore warto odwiedzic. Zeby szukac poza sezonem- poza wakacjami, feriami, swietami, majowkami, weekendami czy osławionymi pazdziernikowymi ‶kolorkami”. Ostateczna zacheta okazal sie fakt powstania 3 nowych chatek- w Przybyszowie, Łupkowie i Rabym. Zatem padlo na kwiecien. Po Wielkanocy. Przed majowka. Mozna wykroic prawie pelny miesiac. Grunt ze snieg, ktory nas w tym roku ciagle przesladowal,stopnial na dobre .Jak nie teraz to pewnie nigdy- zawsze beda inne plany, bardziej pal±ce. Wiec jedziemy. I obiecalam sobie jedno- na ile to mozliwe nie porownywac. Nie odnosic swiata ktory widze do wspomnien sprzed lat. Probowac patrzec na miejsca, ludzi, wydarzenia tak jakbym byla w Bieszczadach po raz pierwszy. Jakby wrazenia padaly na zupelnie czysta karte. Calkowicie to pewnie niemozliwe ale mozna sie starac.
W drodze odwiedzamy kolejna do kolekcji piramide- w Zagorzanach
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN6776.JPG
oraz przypadkowo wpadamy na cerkiew w Rogach.
https://lh3.googleusercontent.com/-p...0/DSCN6783.JPG
Spimy w PTSMie w Lesku- ogromnym gmachu na kilkaset osob w ktorym jestesmy prawie sami.
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN6801.JPG
Jest jeszcze dwoch niemieckich turystow z ktorymi nikt nie potrafi sie dogadac. Ostatecznie za tlumacza robi telefonicznie corka goscia z obslugi i udaje sie przekazac kolesiom kilka waznych kwestii np. ze mimo zamknietych na noc drzwi nie trzeba wyskakiwac z okna jak sie chce cos wyjac z auta , ze nad ranem przyjdzie elektryk i zeby sie go nie przestraszyc itp.
Klatka schodowa schroniska jest wyposazona w grube szybki ktore strasznie lubie
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN7621.JPG
Zaczynamy wycieczke od okolic Bukowska. Mile pagory ktore nie wiem czy sa przedgorzem bieszczadzkim, Beskidem Niskim czy jakis milosnik klasyfikacji wrzucil to do calkiem innego worka.
Odwiedzamy cmentarz w Plonnej
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSCN6824.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN6812.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN6821.JPG
Zwraca uwage krzyz wrosniety w drzewo. Chyba drugie po Łupkowie takie miejsce gdzie przyroda zezarla jakis kawalek nagrobka. Jakos tak symbolicznie. Nie tylko prochy nieboszczyka tam gleboko pod ziemia mieszaja sie z przyroda ale i nadziemny metal staje sie z nia jednoscia.
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN6815.JPG
Ruina cerkwi w Plonnej jest oblepiona jakimis obrazkami ktore maja imitowac dawny ikonostas.
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN6808.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN6837.JPG
Wokol scenki z zycia dawnej wsi na półleż±cych tablicach- zdjecia ze szkol i spotkan wiejskich gospodyn. Tablice sa w dobrym stanie, zdjecia sa wyrazne, niepostrzepione, nie zdazyly jeszcze wyblaknac. Zwraca uwage jedna tablica, z ktorej zdjecie zostalo dokladnie czynnie wyskrobane. Jakas niewygodna scenke polityczna - typu ‶Bandera wizytuje wies”?. Albo ktorys z dawnych mieszkancow nie zgodzil sie na ‶publikacje swojego wizerunku”?
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN6833.JPG
Architektura drewniana ptasich budek jest tu bardziej strojna niz w innych regionach kraju
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN6841.JPG
Skrecamy sobie tez w boczna droge gdzie zapoznajemy sie z sympatycznym brodem
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN6846.JPG
Oraz ciekawym znakiem drogowym- czyli pojazdy Nadlesnictwa Lesko nie maja tam 15% nachylenia drogi :P
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN6849.JPG
Na dokladne spacery po tej okolicy jeszcze przyjdzie czas a tymczasem uderzamy w strone chaty w ktorej dzis planujemy spac. Jest to zbudowany dwa lata temu malutki domek, stojacy na terenach nieistniejacej wsi Przybyszów. Gospodarzem jest Piotrek z Krosna, ktory oprocz tego ze tu chatkuje zajmuje sie produkcja bębnow. W chatce oprocz gospodarza jest rowniez Michał zwany Klerykiem, znajomy Piotrka z dawnych lat, gdy wspolnie pracowali na obsludze roznych bieszczadzkich schronisk- Jaworca, Rawek… Chatka miesci w porywach 8 osob na poddaszu (choc ponoc bywalo sporo wiecej) oraz jest najcieplejsza chat± w jakiej zdarzylo mi sie nocowac. W nocy jest istna sauna czyli to co buby lubia najbardziej. Spie obok spiwora. Na stanie jest kot Szczepan i suka Bruma, ktora ma akurat cieczke i przed chata siedzi trzech adoratorow z Karlikowa. Trzeba uwazac wychodzac do kibla zeby nie wypuscic Brumy z chaty.
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN6864.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN6867.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN6871.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN7166.JPG
Po przeczekaniu kilku przelotnych deszczy idziemy na pobliska gorke zwana Tokarnia. Jest ciemno, chmurnie i co chwile polewa.
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN6875.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN6876.JPG
Pada nawet grad ktory probujemy przeczekac pod drzewem. Kabaczek jest zafascynowana swoim pierwszym gradobiciem. Probuje wylazic spod kurtki i wystawiac pyszczek ku niebu.
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN6894.JPG
Las w ktorym szukamy odpowiednio rozlozystego drzewa jest jakis mroczny i pokrecony.
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN6881.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN6939.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN6940.JPG
- - - Updated - - -
Jesli ktos by byl ciekaw ciagu dalszego to jest m.in. tutaj:
http://jabolowaballada.blogspot.com/...rty-czyli.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...-czyli_25.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...-czyli_26.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...-czyli_27.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...-czyli_85.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...rty-czyli.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...-czyli_20.html
http://jabolowaballada.blogspot.com/...-czyli_21.html
Zdaje sobie sprawe ze na wielu forach ludzie niechetnie (a nieraz wrecz bardzo agresywnie) pochodza do zamieszczania linkow do stron zewnetrznych wiec z gory wszystkich urazonych przepraszam i prosze o rade jak to zmienic. Chcialam wrzucic ciag dalszy normalnie na forum ale niestety nie puszcza mi wiecej jak 25 zdjec. Jesli ktos bylby na tyle mily aby mi wytlumaczyc jak obejsc ten dziwny mechanizm to bede wdzieczna i zaraz poprawie relacje wklejajac j± jak nalezy na forum.
jak obejsc ten dziwny mechanizm Dziel±c relację na serię postów :smile:
Witamy ponownie na forum bieszczadzkim .
Czas robi swoje i do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć. Masz na tym forum spore grono sympatyków więc pisz dalej
Percepcja człowieka jest ograniczona i tutaj dostosowano do tego zasady techniczne 25 zdjęć.
Bardzo dobrze - tak ma być , aby nie tworzyć tasiemców brazylijkich.
Czekamy z niecierpliwo¶ci± na kolejny odcinek, i cieszę się bardzo na informacje z Przybyszowa.( zreszt± nie tylko ja)
p.s. gratulacje za nowego wędrownika
Dziel±c relację na serię postów :smile: Probowalam... Wlasnie kiedys tak bylo jeden post= 25 zdjec, wiec trzeba bylo po prostu dzielic... a teraz kazdy kolejny post dolacza do poprzedniego a liczba zdjec sie sumuje. No chyba ze ktos odpowie to wtedy liczy od nowa. Wiec co- wychodzi ze poki ktos nie odpowie nie da sie wrzucic kolejnego posta?
Witamy ponownie na forum bieszczadzkim . Czasem zagladalam mimo niepisania :)
Czas robi swoje i do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć. Do ponownego zajrzenia w Bieszczady dlugo dojrzec nie moglam, ale znajomi namowili kuszac nowymi fajnymi noclegowniami z klimatem a i duza ilosc nielimitowanego czasu tez swoje zrobila :-)
Percepcja człowieka jest ograniczona i tutaj dostosowano do tego zasady techniczne 25 zdjęć. Widac roznie bywa z ta percepcja bo nigdzie indziej z taka forma ograniczen sie nie spotkalam
Bardzo dobrze - tak ma być , aby nie tworzyć tasiemców brazylijkich. Nie masz wrazenia ze to dopiero powoduje tworzenie tasiemcow? zamiast powiedzmy 10 czesci relacja bedzie miala 50 lub wiecej? i z wrzuceniem kolejnej czesci trzeba czekac az ktos napisze "yyyy" w komentarzu?
Czekamy z niecierpliwo¶ci± na kolejny odcinek, i cieszę się bardzo na informacje z Przybyszowa.( zreszt± nie tylko ja) Przybyszow to bardzo sympatyczne miejsce! Jedno z trzech ktore zwabilo nas powtornie na stare sciezki!
p.s. gratulacje za nowego wędrownika Ano taki sie przypl±tał to go dorzucilismy do bagazu, niech tez trochu swiata zobaczy!
- - - Updated - - -
Po przejsciu czarnej chmury widoki ze szczytu Tokarni sa calkiem znosne.
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN6900.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-O...0/DSCN6889.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN6935.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN6927.JPG
Wieczorem gdy â…• ekipy zmogl sen pozostali gromadza sie w kuchni gawedzac o obecnych i dawnych bieszczadzkich schroniskach- o bezsensownych rankingach i przerabianiu na pensjonaty, o irracjonalnych haraczach dla PTTK od dzierzawcow i czesto wdeptanych w ziemie idealach i wyobrazaniach ludzi decydujacych sie na obsluge takich obiektow. Schodzi tez na inne bieszczadzkie tematy i wspomnienia - o piłowanych szlabanach, lesnych obławach z kolczatk± na stokowkach, o chatkach istniejacych oraz tych ktore poznikaly- pokroju Obnogi, Wańka Dzialu czy hippisowsko- wegetarianskiej nad Komancza. Plyna wiec opowiesci o gorach i klimatach ktore sa oraz tych ktore odeszly, a gawedy mieszaja sie z sapaniem Brumy (ktora smiesznie biega łapami przez sen), trzaskaniem w piecu i wyciem wiatru nad potokiem.
Rano pogoda jest laskawsza wiec sniadanko zapodajemy ‶na przyrodzie”. Wiem ze to sformulowanie nie jest prawidlowe i nie po polsku, ale to okreslenie, popularne jak wschod dlugi i szeroki, tak mi sie wrylo w łeb, ze juz inaczej nie potrafie nazwac tego biesiadowania na… na przyrodzie :P
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN6960.JPG
Potem idziemy gorami w strone Komańczy. Poczatkowo towarzyszy nam chatkowy, chcac nam pokazac zeremia bobrowe. Bobry tu ostatnio mnoza sie jak kroliki i wszystkie okoliczne rzeczki zmieniaja sie w malownicze rozlewiska. W tym temacie jestem ogromnie rozdarta- bardzo lubie bobry, ale poscinanych masowo wszedzie drzew troche mi tez szkoda.. Miejscowi sa zwykle zgodni i bobrow nie lubia- chyba ze na talerzu, ale tez nie wszyscy.
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN6990.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN6995.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN7002.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN7007.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN7010.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-3...0/DSCN7018.JPG
Zawijamy tez na dwa cmentarzyki na terenach dawnej wsi.
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN6972.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN7028.JPG
Odwiedzamy tez podlesny krzyz panszczyzniany oraz wylegujemy sie na ł±ce w temperaturach iscie nie kwietniowych ale jak przeniesionych ze srodka lata!
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN7047.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN7051.JPG
Blota wszedzie dostatek!
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN6978.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN6981.JPG
Dalej podazamy juz sami, jako ze Piotrek ma tam jeszcze jaka robote w obejsciu. Mijamy gorke Kamien ze spora iloscia wychodni skalnych, gdzie mozna sie poczuc zupelnie jak w Sudetach.
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/DSCN7061.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN7062.JPG
Pierwszy raz widze taki podpis- wyskrobany w mchu.
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN7055.JPG
Probowalam... Wlasnie kiedys tak bylo jeden post= 25 zdjec, wiec trzeba bylo po prostu dzielic... a teraz kazdy kolejny post dolacza do poprzedniego a liczba zdjec sie sumuje. No chyba ze ktos odpowie to wtedy liczy od nowa. Wiec co- wychodzi ze poki ktos nie odpowie nie da sie wrzucic kolejnego posta? Ł±czenie postów działa wył±cznie przez 10min, po tym czasie możesz pisać bez oczekiwania na "yyyy" w komentarzu. Można to wył±czyć dla wybranego użytkownika, ale jak ostatnio próbowałem grzebać w bebechach forum to o mały włos go nie rozłożyłem :mrgreen:
Widzę Buba, że nosidełko wygrało z trójkołowcem:wink:.
Ł±czenie postów działa wył±cznie przez 10min, po tym czasie możesz pisać bez oczekiwania na "yyyy" w komentarzu. Można to wył±czyć dla wybranego użytkownika, ale jak ostatnio próbowałem grzebać w bebechach forum to o mały włos go nie rozłożyłem :mrgreen: Dzieki wielkie za ta informacje! To jak dziala tak to lepiej nic nie ruszac, bardzo bym nie chciala zeby przeze mnie sie cos zepsulo czy zrobil jakis balagan!
- - - Updated - - -
Widzę Buba, że nosidełko wygrało z trójkołowcem:wink:. Doswiadczenie pokazalo ze na gliniastym i blotnym podlozu nosidelko sprawuje sie o niebo lepiej! :-P bo trojkolowiec sie ..blokuje.. Moze lancuchy by pomogly- jak na gruzawikach do zrywki i pracy w lesie? ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-F...2/DSCN2344.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-1...2/DSCN2348.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-H...2/DSCN2355.JPG
Dalej tylko las.. A moze az las?
Sa wiatrolomy
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN7070.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN7094.JPG
Zasiedlone kałuze
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN7093.JPG
Dziwne bulwy i narosle na drzewach
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN7072.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN7080.JPG
Sosny trojaczki
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN7090.JPG
Oraz cos co napewno ozywa w mgliste noce….
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN7099.JPG
Pamietam ze kiedys w "Lecie z Radiem" byly konkursy na np. najbardziej laciata krowe albo najdluzszego jamnika. Mysle ze w kategorii ‶najbardziej dziuplaste drzewo” to by mialo szanse! Troche mi tez staje przed oczami gruzinska Wardzia ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN7137.JPG
Mijamy tereny chyba dawnej wsi, na mapie podpisane jako Fajtyska
https://lh3.googleusercontent.com/-3...0/DSCN7085.JPG
Tym sposobem dopelzamy na Wahalowski Wierch ktory jest plaski, rozlegly i plowy.
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN7112.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN7115.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN7118.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-W...0/DSCN7127.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN7130.JPG
Wszedzie skoszone ł±ki i stosy bel siana. Ktos sobie czesze kase na doplatach jak bum talala.
W cieplych wieczornych promieniach slonca niespiesznie wracamy do Przybyszowa i milej malej chatynki…
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN7138.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN7141.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN7146.JPG
Rano najpierw jedziemy z chatkowym do Bukowska. W centrum duzy sklep do ktorego geba mi sie smieje- napisy i wogole klimat jak przeniesiony z dawnych lat!
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN7169.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN7171.JPG
Dzis wybieramy sie na tereny dawnej wsi Kamienne.
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN7184.JPG
Oczywiscie bobrow tu tez nie brakuje i to zdanie jak mantre bede mogla powtarzac w kazdej czesci relacji ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN7177.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN7180.JPG
Obecnie jest tu jeden zamieszkany dom oraz kilka dacz w tym polowa opuszczonych.
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN7186.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-3...0/DSCN7189.JPG
Drzewo z Kamiennego
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSCN7192.JPG
Jest tez cmentarzyk z wiata i dziwna tablica. Zwykle na takowych jest opisana historia danej wsi, cmentarza albo chociazby dzdzownicy o ktorej jest domniemanie ze moze wystepowac w blizszej lub dalszej okolicy. Z tablicy w Kamiennym natomiast dowiemy sie dlaczego Ukraina jest niepodleglym panstwem i dlaczego to jest takie wazne i niepodwazalne.
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN7190.JPG
Nie mam nic przeciwko Ukrainie ale czuje jakis zgrzyt, bo to juz ktoras tablica w rejonie z ktorej mi zajezdza jakas polityczna agitka. Troche mi to pachnie klimatami z Łemkowskiej Watry w Zdyni w 2003 roku w ktorej mialam okazje uczestniczyc. Kiedy to grupa chlopakow z Kijowa z czarno-czerwonymi flagami napierdzielala sie z kibicami z Rzeszowa i Przemysla- ‶o racje i prawo do tych ziem”. A w budce z piwem spotkalismy starego Łemka, ktory przyjechal spod Ełku posluchac dawnych piesni i ze smutkiem w glosie mowil: ‶nic sie nie zmienilo- a dla nas wciaz nie ma tu miejsca…”.
Pogoda jest nienajgorsza wiec postanawiamy sobie jeszcze wejsc ł±kami na pobliskie wzgorze z masztem ktore wedlug mojej mapy nazywa sie Kuty. W polowie pagora przekraczamy jakby jakas magiczna linie. Brama do innej rzeczywistosci? Zaczyna duc lodowaty wiatr. Temperatura spada chyba o 15 stopni. Opada tez mgla na okoliczne gorki wiec totalne nici z widokow. Ubieramy na siebie zawartosc plecakow i wylazimy dalej juz wsrod mniej przyjaznych okolicznosci.
Tak prezentuje sie toperz w 17 miesiacu ci±ży :P
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN7223.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN7218.JPG
Na szczycie rozjezdzony plac zrywkowy, wieza znikajac w chmurze i kilka blaszanych barakow. Nikt nas do nich nie zaprasza na samogon wiec pozostaje schodzic w dol cienka nitka asfaltu.
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN7234.JPG
Kawalek dalej stoi terenowka z ktorej wychyla sie geba dziadka ktory oferuje podwiezienie. Gosc obrzuca grubasnego toperza dziwnym spojrzeniem- takiego brzucha piwnego to chyba jeszcze nie widzial. Pierwsze kilkaset metrow pokonujemy w milczeniu az z domniemanego brzucha wydostaje sie chrumkniecie a dziadek malo nie zjezdza do rowu z okrzykiem ‶co pan tam ma?”. Na tym etapie spod kurtki wysuwaja sie dwa brazowe oczka, łapki zaczynaja skubac fotel a cala kabine wypelnia ochocze guganie. Jako ze kabaczek tak profesjonalnie zagaila rozmowe- teraz zaczyna opowiadac nasz kierowca. Mowi ze jest mysliwym ale nie poluje na bobry bo mu ich zal. Slyszal kiedys ze mieso bobra ma smak podobny do ryby i z tej racji dawniej nawet ksieza w poscie mogli je spozywac. Zawozi nas tez do bacowki swojego koła, pokazuje rozne zakamarki i zacheca do korzystania z ich wiaty ogniskowej jak tu jeszcze kiedys zawitamy. Opowiada tez jak ich koło kupilo wszystkie okoliczne łaki po dawnym PGRze. Zawiazali stowarzyszenie i kupili- za grosze, bo tak jeszcze kilkanascie lat temu chodzila ziemia rolna w tej czesci Polski. Maja tego 350 ha. Ostatnio to kosza. Koszt koszenia to 70 tys a ‶durne panstwo” jak to okresla nasz kierowca - daje za ten proceder 500 tys. A glupi by nie bral jak kasa na ulicy lezy. Siano lezy i gnije. Krow juz tu od dawna nie ma. Popegieerowskie stajnie gnija podobnie jak siano. Konto kazdego mysliwego rocznie wzbogaca sie o 10 tys. Pol regionu tutaj z tego tak zyje. Zyc nie umierac.
Dziadek pokazuje nam tez kapliczke pt:”Matka Boska z wilkami”. Miejsce ponoc nie jest przypadkowe. Kopczyk stoi w miejscu gdzie jest przesmyk ktorym regularnie wedruja watahy wilkow - zdjecie zrobione dzien pozniej.
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN7387.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN7389.JPG
Mysliwy dziwi sie ze nie wyjechalismy autem na gore- asfalt, brzydka pogoda, pod gore ostro- mozna sie zasapac. Mowimy ze szlaban zamkniety. Pokazuje nam wiec jaki klucz nalezy dorobic aby szlabany byly nasze- ot, zwykla trojkatna korba. Wysiadamy w Plonnej gdzie czeka na nas wierna skodusia. Zrobilo sie tak zimno, mokro i paskudnie ze dalsze zaplanowane spacery nie nastrajaja optymizmem, wiec postanawiamy dzisiejszy dzien zagospodarowac inaczej, bardziej objazdowo, a glownie w poszukiwaniu jedzenia.
W chatce Kleryk nam strasznie reklamowal pierogi w schronisku w Smolniku wiec tam ruszamy. Spalismy tam w listopadzie 2005, potem schronisko splonelo w 2012 roku i je odbudowali. Wedlug opinii roznych znajomych mocno zapodaje cepelia a pokoje tam oferuja iscie hotelowe w wygladzie i cenach. Ogromnym plusem obiektu jest jednak to ze zaden wedrowiec nie dostanie kopniaka w tylek gdy tu zawita na nocleg. Gleba jest udzielana zawsze w specjalnie przeznaczonym do tego celu pomieszczeniu. Dla specjalnie zasluzonych gosci jest tez zapiecek. Spod schroniska sa ponoc fajne widoki. Wtedy jak bylismy wszystko tonelo we mgle. Teraz jest podobnie.
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN7263.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN7271.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN7277.JPG
Przed schroniskiem siedzi babka z facetem i bardzo sie ciesza na nasz widok. Pytaja czy my jestesmy ‶od Artura” bo wlasnie czekaja na jakas pare. Miny im smutnieja gdy zaprzeczamy. Zapraszaja do srodka. Jest bigos. I domowe nalewki. Najlepsza z dzikiej rozy. Aby tradycji stalo sie zadosc musze zad±ć na rogu.
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN7284.JPG
Tamten sprzed lat byl chyba ladniejszy.
https://lh3.googleusercontent.com/-3...0/IMG_5074.JPG
Ale napewno ł±czy je to ze nie umiem z nich wydobyc ladnego dzwieku tylko jakies zalosne popierdywanie.
Kabak dokazuje po stole. Babka daje jej styropianowe jajo co sie spotyka z wybuchem entuzjazmu.
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN7280.JPG
Chwile potem kabak trafia na jej rece zebysmy mogli spokojnie zjesc nie ryzykujac utonieciem kabaka w bigosie. Dluga chwile bawia sie lampa, ktora krecacc sie puszcza wokol rozne ciekawe odblaski.
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN7291.JPG
Obecnie na obsludze siedzi babka ze Smolnika. Pomaga jej corka z zieciem. Cala trojka przesympatyczna. Czuc jednak w powietrzu jakis niepokoj. Jak sie potem okazuje jego zrodlem sa owi ludzie ‶od Artura”. Ma byc para i 12 koni. Do konca nie wiadomo w jakiej roli tu przyjezdzaja. Wlasciciel ponoc powiedzial ze maja pomagac obecnym gospodarzom. Znaczy co? Kontrolowac? Czy 5 osob na obsludze na rownych prawach? Czy moze to nowa obsluga dla chaty a stara z jakis przyczyn nie dostala jeszcze informacji ze ma sie zbierac do domu? Po jakims czasie faktycznie przyjezdzaja zapowiedziani. Sa jeszcze ze znajomymi i cala czworka zaczyna sie zachowywac jak u siebie, mocno panoszyc, pouczac obecna gospodynie i wytykac jej błędy w prowadzeniu schroniska (np. zbyt skape menu). Dla nas tez nie sa zbyt sympatyczni.
Gdy schodzimy na dol gospodarze mowia ze zwioza nas swoja niwa zebysmy nie zmarzli. Jejku! Jak to auto pieknie pachnie! Ten dzwiek! Ta gracja w pokonywaniu wybojow! Ta szlachetna sylwetka!
Pozniej sobie lazimy po Smolniku i zagladamy pod okapy starym drewnianym domom.
https://lh3.googleusercontent.com/-a...4/DSCN7301.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN7302.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN7310.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN7313.JPG
Jest tez retorta reklamujaca pole biwakowe.
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN7309.JPG
Z jednego z domow wybiega do nas gospodarz. Zaprasza na herbate i ciacho. L±dujemy w kuchni pachnacej produkcja przetworow. Kabak znow trafia na rece. Chyba musze pilnowac zeby sie gdzies nie przykleila ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN7321.JPG
Miejscowi ponoc zobaczyli odlegle blachy skodusi. Widzieli ze ogladamy stare domy. Postanowili spytac czy my- lub ktos z naszych znajomych nie chce kupic ziemi w Komanczy wraz z drewnianym domem. Widok z okien na cala Komancze. Dom do zamieszkania, zadbany. 3.5 ha. 400 tys. Ktos reflektuje?
Gadamy o lesnych chatach, okolicznych knajpach ktore zyja tylko 2 miesiace w roku, dewizowcach polujacych na co sie da rowniez na ludzi jak podleza pod ambone, o znikajacych kolach w autach. Od nich sie tez dowiedujemy ze ‶konska ekipa” ma byc teraz now± obsluga schroniska. Tylko wlasciciel cos kreci z nieznanych nikomu powodow, nie jest szczery ze swoimi pracownikami a ajenci ciagle sie zmieniaja w dziwnych okolicznosciach.
Dostajemy w prezencie kostke wedzonego sera. Dzis czujemy sie jak na wschodzie- wszyscy nas karmia, woż± i holubia.
Po drodze widac poprawiajaca sie pogode a nad Karlikowem nawet przeziera zachodzace slonce.
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN7324.JPG
W sklepie w Karlikowie pytam o chleb. Nie ma. Zatem probuje kupic piwo Namyslow. Nie ma. Jak nie ma? Stoi tam na polce. Przeterminowane dwa lata. Biore dwa tyskie. Z tylu slysze pomruk ‶wreszcie gada do rzeczy”. Sklep jest klimatyczny, o przygaslym pelgajacym swietle zbr±zowialej zarowki czterdziestki. W srodku stoliki, krzeselka i kilku gosci o charakterystycznych, wyrazistych twarzach.
Noc jest lodowata. Ale pojawily sie gwiazdy, ktore mozna podziwiac np. ze slawojki przez furkoczacy na wietrze kocyk zastepujacy drzwi. Rano pogoda przefajna jakby wczorajszy mglisty dzien wogole nie istnial. Jedziemy sobie pod maszt sprawdzic czy mysliwy nie klamal ze sa fajne widoki.
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN7397.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN7393.JPG
Niedaleko Plonnej ciekawa kladka przerzucona przez potok. Obecnie zdaje sie nigdzie nie prowadzic.
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN7402.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN7404.JPG
Na obrzezach Karlikowa bylo dawniej wiezienie. Nieczynne jest od lat i zostaly po nim zruinowane baraki. Z zewnatrz nie wygladaja na nic ciekawego acz w srodku i przygladajac sie blizej scianom mozna znalezc kilka ciekawych eksponatow, napisow lub malowidel z dawnych lat.
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN7352.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN7356.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN7363.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN7369.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN7375.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN7379.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN7382.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN7383.JPG
Zawsze myslalam ze w wiezieniach sa nieco surowsze wnetrza.. . a nie jakies pseudopalacowe kominki i kolumienki ;)
Jedne drzwi w ruinach sa zamkniete i opatrzone napisem. Zwraca uwage ortografia i wiara w opatrznosc :P
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN7377.JPG
W zarosnietym ogrodzie przywieziennym stoi sobie kamienny (betonowy? ;) ) misiek- brat blizniak tego ze ¦lęży!
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN7349.JPG
¦wietnie się czyta :-) I bardzo miło Cię a raczej Was widzieć
Odwiedzamy dzis tereny dawnej wsi Zawadka Morochowska. Na bieszczadzkiej ziemi po II wojnie swiatowej nigdzie sie nie dzialo dobrze ale ta wioska ucierpiala chyba szczegolnie. W 1946 oddzial LWP wymordowal tam 73 mieszkancow, w tym 6 miesieczne niemowle.. Masakra- takie mniejsze od kabaczka… :( Czemu akurat padlo na ta wies - nigdzie nie udalo mi sie znalezc odpowiedzi. Ponoc nikt z niej nie byl osobiscie w UPA a sympatie okazywane ukrainskim partyzantom byly podobne do tych w innych wsiach ktore jedynie zostaly pozniej wysiedlone w ramach akcji ‶Wisła”. Zwykly pech , fatum czy cos wiecej?
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN7457.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN7458.JPG
Do cmentarza trudno dojsc, sciezki przestaja miec znaczenie bo wszystko tonie w bobrowiskach
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN7424.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN7425.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN7462.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN7463.JPG
Tereny wsi robia na nas mile, cieple, spokojne wrazenie, zupelnie nieadekwatne do strasznych wydarzen sprzed wielu lat. Bobry sobie harcuja, grzybki porastaja pnie, strumyk meandruje, miejscowi kradna drzewo- sielski dzien jak codzien bywaja w dolinkach wbitych w gory gdzies na koncu swiata.
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN7417.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-c...0/DSCN7511.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN7518.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN7418.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN7541.JPG
Wszystkie drzewa nadgryzione przez bobry sa mokre. Zastanawiamy sie czy specjalnie sa one nadgryzane, opluwane woda i zostawiane na jakis czas? Zeby zmiekly albo co? Bo jest dziesiec drzew wygryzionych do polowy zamiast zeby 5 sciely w calosci...
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN7529.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN7534.JPG
Kolo Morochowa trafiamy na bujana kladke nad Osława.
https://lh3.googleusercontent.com/-8...0/DSCN7550.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN7557.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSCN7559.JPG
Jak widac nie tylko ja lubie sie hustac na takich kladkach - bo postanowili tego zabronic.
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN7554.JPG
- - - Updated - - -
Mamy tez plan odwiedzic nieistniejaca wies Bełchówka. Juz za Zboiskami trasa w terenie przestaje nam sie zgadzac z mapa- chyba poasfaltowali jakies sciezki wiec skrzyzowania wygladaja inaczej. W koncu jakos docieramy na Ratnawice i idziemy sobie blotnistymi traktami szukac sladow wsi.
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN7564.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN7583.JPG
Spotkany lesniczy utwierdza nas w tym ze znajdujemy sie na ł±kach gdzie dawniej byla Bełchowka i ze dobrze idziemy. Mijamy pola, wlazimy w lasy a cmentarzyka nigdzie nie ma. Schowal sie skubaniec. Ostatecznie pakujemy sie w jakis wawoz ktory sprawia wrazenie ze predzej mozna tam spotkac mi¶ka niz stare krzyze.
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN7573.JPG
Wlazimy jeszcze na jakis jeden i drugi pagor z ktorego conieco widac.
https://lh3.googleusercontent.com/-_...0/DSCN7579.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN7584.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN7590.JPG
Te pola to chyba nie oraja na trzezwo ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN7597.JPG
Kolejnego dnia opuszczamy Przybyszow i suniemy w strone Łupkowa. Po drodze zahaczamy o Turzansk i przelecz pod Suliła. Toperz rozklada sie tam z ksiazeczka i oswiadcza ze mu dobrze i nigdzie nie idzie. Kabaczek rowniez dokazuje wypuszczona na swieza soczysta trawke.
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN7629.JPG
Cos ostatnio jest chyba moda zeby na szlakowskazach wieszac czachy!
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN7626.JPG
Ide sobie wiec w gore sama- przez łaki spowite zapachem jałowca. Najpierw towarzysza widoki na wies i cerkiew o wielu bułeczkach.
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN7638.JPG
Pozniej pokazuja sie inne gorki , łaki, lasy, zupelnie puste, jakby bez drog i ludzkich osad. Ostatecznie mnie tez zmoglo lenistwo i na sam szczyt wylazic mi sie nie chce. Cofam sie z ostatniej polany
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN7642.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN7644.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN7647.JPG
W Łupkowie ponoc dzis sie szykuje fajna impreza wiec odpuszczamy juz inne plany i suniemy w strone chatki.
Buba super że znowu można czytać Twoje wspaniałe relacje na Forum :) Gratuluję Kabaczka - dzielnego Bieszczadnika :)
Osiedlamy sie w Łupkowie. Wyjatkowo nie w ‶Koncu Swiata” gdzie bylismy juz kilka razy ale w nowej malutkiej chatce zwanej ‶Grzegorzowka”. Obiekt z gatunku tych najfajniejszych- znaczy bez pradu, z woda w strumieniu. Stoi ona na zboczu trawiastego wzgorza nieopodal dworca PKP Stary Łupkow. Chatka istnieje juz rok. Prowadzi j± mila para- Grzesiek i Ala.
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/DSCN7717.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN7683.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN7686.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN7847.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN8044.JPG
Stryszek
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN7687.JPG
Kuchnia
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN7688.JPG
Oprocz gospodarzy chate zamieszkuje kilka kotow oraz dwa psy rasy alaskan malamut.
https://lh3.googleusercontent.com/-O...0/DSCN7680.JPG
Jak nie lubie psow to te dwa bardzo mi sie udaly. Po pierwsze nie szczekaja, nie ujadaja ciagle i bez powodu jak 99% kundli wszelakich. Jak juz postanawiaja ‶dac glos” to wyja jak wilki. Nie rzucaja sie do łydek, nie ¶linia spodni, nie wyrywaja kanapek z r±k.Czyli psy tez moga byc fajne!. A moze to dlatego ze hoduja sie to na wpol dziko? W przestrzeni i wolnosci, ktora czasem jednak ma i swoje ciemne strony. Jednego z nich kiedys poturbowal wilk, drugiemu bobr rozprul brzuch jak wlazl do strumienia, tak ze weterynarz musial zszywac. A z jednego kota to jest straszny zboj! Ulubil sobie lozeczko kabaczka i gdy tylko jest wolne myk! wskakuje i probuje sie umoscic na kocykach ;) Nieglupia bestia!
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN7684.JPG
Sa tez trzy konie z ktorymi jakos tak wychodzi ze nie mamy zadnego kontaktu.
Na pobliskim drzewie jest tez hustawka z ktorego to faktu korzystam w kazdej wolnej chwili. Nie jest wprawdzie az tak ekstremalna jak jedna taka spod pewnej sudeckiej lesnej chatki ale tez daje kupe radosci.
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN7676.JPG
Oprocz stryszku chatki mozna rowniez nocowac w tipi, w ktorym sa kanapy a na srodku pali sie ognicho.
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSCN8123.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN7672.JPG
Zawsze sie zastanawialam jaka jest roznica pomiedzy tipi a czumem? Bo jurta to wiadomo ze ksztalt inny. Łupkowskie tipi oprocz bycia alternatywna noclegownia spelnia tez funkcje glownej imprezowni, gdyz w chatce jest za malo miejsca aby pomiescic wieksza biesiadujaca ekipe. Dzis przyjechali do gospodarzy znajomi- Felek i Adam z zespolu Caryna. Chlopaki jada prosto z Danielki, gdzie od kilku dni toczyla sie impreza grano-spiewana ‶Wielkie Budzenie Niedzwiedzicy”. Jada prosto w Bieszczady, dzis nic nie spali ale powszechnie wiadomo ze granie dzis bedzie, ‶niedzwiedzia” dogrywka, acz w kregu bardziej kameralnym niz tamto beskidzkozywieckie. Jest tez Tomek z Gliwic, wiec pare luda sie uzbieralo do zasiedlenia tipi wieczorowa pora. Wyjemy chyba do 2 rano wsrod oparow roznych trunkow i trzepoczacych na wietrze, rozswietlonych ogniem plocien wielkiego namiotu.
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN7699.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN7694.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN7695.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/DSCN7698.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN7700.JPG
Gadamy tez o roznych okolicznych ciekawostkach- dziwnej sasiadce ktora podglada wszystkich przez lornetke czy perypetiach zwiazanych z ostatnim chatkowym z ‶Konca Swiata”. Cos ta chata ostatnio nie ma szczescia do obslugi… Od kilku dni przejela j± nowa para, wszesniej rezydujaca chyba na Jaworcu. Cos teraz wszedzie tu zmienia sie obsluga schronisk- Łuków, Smolnik, Jaworzec, Hon…
Spod chaty widac wielki lupkowski dworzec i ruiny chalup przy nim, zasiedlone ponoc przez szerszenie. Mialam sie tam wybrac na zwiedzanie, jako ze jadowite bestie powinny jeszcze spac ale ostatecznie jakos o tym zapominam.
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/DSCN7671.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN7841.JPG
Dzis wloczymy sie po okolicy. Dzien jest upalny- nie powstydzil by sie go nawet lipiec. Wszyscy wiec symbolicznie moczymy nozki w strumieniu.
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/DSCN7752.JPG
Mijamy dworzec a przy nim noclegownie z ktorej gdyby byla czynna i ogolnodostepna mialabym ogromna potrzebe skorzystac.
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN7758.JPG
Mijamy zabudowania Starego Łupkowa na co sklada sie chyba domow sztuk trzy, z czego jedna agroturystyka ‶Radosne Szwejkowo”, ponoc calkiem fajna jak na tego typu obiekty.
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN7766.JPG
Zmierzamy do granicznego tunelu, ktory przebija sie pod przelecza Łupkowska i wychodzi na Slowacji. Tunel pachnie bunkrem- wilgocia i betonem, wiec atmosfera w nim jest swojska i mila.
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN7780.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN7785.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN7801.JPG
Po slowackiej stronie nad tunelem wisza stare napisy. Po polskiej chyba tez takie byly ale oczywiscie komus przeszkadzaly.
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN7814.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN7806.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN7805.JPG
W tunelu spotykamy dwoch chlopakow co do ktorych mamy spore podejrzenia ze nocuja w drugiej lupkowskiej chacie. Gadamy o wszystkim i o niczym ale ostatecznie o ich dzisiejsze zakwaterowanie nie spytalismy.
Wracamy przez Semakowski Wierch z ktorego sa widoki lepsze niz przypuszczalismy.
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN7827.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN7828.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-O...0/DSCN7830.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN7832.JPG
W Nowym Łupkowie jest super knajpa. ‶Pod Kamieniem” chyba j± zw±. Jest stol zrobiony z wozu a drzwi do kibla sa wytapetowane etykietami z tanich win. Z tego asortymentu maja tylko na stanie kultowe ‶Bieszczady” ktore jednak jakos niedawno zmienily wytworce. Etykieta zostala dawna a smak jest nowy i ohydny. Zakupionym napojem bedziemy ochoczo wszystkich czestowac bo sami przelknac go nie potrafimy. Glownym plusem jest to ze owej knajpie podaja nie tylko piwo ale rowniez jedzenie np. pierogi z miesem.
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN8042.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN7861.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN7853.JPG
Na pobliskiej stodole jest kolekcja tablic rejestracyjnych. Karabachski Gandzasar to wprawdzie nie jest ale tez sciaga oko.
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN7860.JPG
Wieczorem znow integracja w tipi. Dzis dodakowo odwiedzaja nas chatkowi z ‶Konca Swiata” i turysci ktorzy sie tam zatrzymali. I kogo widzimy? Naszych znajomych z tunelu! :D
Kolejnego dnia wyjezdzamy z Łupkowa przez bobrowiszcza i mniej glowna droge
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN7886.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN8037.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN7891.JPG
Suniemy do Mikowa, osady skladajacej sie wylacznie z drewnianych domow.
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN7900.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN7904.JPG
Dzis jest w planach powloczenie sie po zboczach Chryszczatej w poszukiwaniu szczescia. Slonce na stokowce dopieka jak latem, droga odslonieta, istna patelnia. Kabak nam sie zaczyna szybko przyrumieniac, wiec gdy krem i owiniecie w pieluszke zdaje sie nie pomagac - rozkladamy parasol. Wygladamy jak debile paradujac z tym parasolem w sloncu ale lepsze to niz smazony kabaczek i to nawet bez bułeczki i omasty. Glupio jakby male oblazlo ze skory juz na poczatku kwietnia… ;) Tlumaczymy sobie ze przyjelo sie ze po gorach wstyd chodzic z parasolem w czasie deszczu :P A w czasie pogody to zapewne jest najwiekszy szyk! A poza tym dzis widza nas tylko wiewiorki :)
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN7921.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN7998.JPG
Po drodze cmentarzyk.
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN7915.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN7917.JPG
Dalej jest wypal jeszcze/juz niedzialajacy a przy nim chatynka- zamknieta. W latach 2005-13 byla otwarta- swiadcza o tym napisy scienne ze srodka, ktore sobie czytam rozplaszczajac nos o szybke.
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN7933.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN7924.JPG
Za wypalem jest strumien a na nim wodospad. Pod wodospadem jest istna naturalna wanna, gdzie chyba mozna zanurkowac z glowa. Jedynie toperz decyduje sie zazyc kapieli. Kapiel trwa krotko bo woda jest ponoc ‶dosc rzeska”.
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN7938.JPG
Wieczorem przyjezdza jeszcze jedna kolezanka. W tipi robi sie coraz ciasniej :)
Wczesnym rankiem ktos tak pierdzielnal drzwiami w chatce ze wszyscy staneli na rowne nogi! Nic to wielkiego, kazdy sie zorientowal ze sprawa malej wagi, ze godzina wczesna i odwrocil sie na drugi bok pochrapujac. Tylko kabaczek na tym etapie uznaje ze jest jasno wiec zaczal sie dzien. Zaczyna wiec gugac radosnie i pokrzykiwac na swojego kurczaka. Ratunku! Jest 6 rano! Zaraz nas zlinczuja! Aby nie pobudzic reszty ekipy bierzemy kabaka za fraki i zanosimy za rzeke, do skodusi. Wszedzie jeszcze lezy rosa wiec rozlozenie sie na kocu na łace odpada. Nie bedziemy siedziec jak durni w skodusi kilka godzin gapiac sie na ł±ke- zatem gdzies sobie jedziemy. Poczatkowo plan zaklada nabycie swiezych bułeczek w Komanczy. Potem jedziemy zobaczyc co slychac w Duszatynie. Droga na Duszatyn jakby w remoncie. Dotyczy to nie tylko nawierzchni ale glownie robione sa ogromne wyplytowane betonem place. Pod wypaly? Pod zrywke?
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8075.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN8078.JPG
Przelom Oslawy ladnie sie prezentuje porankiem
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN8067.JPG
W Prełukach bez zmian.
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN8054.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN8058.JPG
Droga Duszatyn- Mików okazuje sie byc zamknieta dla samochodow. Jeszcze w 2013 byla przejezdzna. Ciekawe czemu zamkneli? Szkoda troche… Takie fajne brody tam byly!
Cmentarzyk łupkowski jak zwykle klimatyczny!
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN8142.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN8144.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8151.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN8153.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSCN8158.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN8163.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN8168.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN8167.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN8168.JPG
W Nowym Łupkowie stacja zostala udekorowana malunkami. Sa to jakby cienie pasazerow oczekujacych na pociag. Moze kiedys przyjedzie?
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN8174.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN8178.JPG
W wiekszej czesci wsi panuje sympatyczna, sielska, pylista atmosfera
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN8183.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN8182.JPG
Wracamy kolo 8-9. Wokol chaty toczy sie leniwe zycie. Dzieci i koty lgna do instrumentow.
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN7746.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/DSCN7862.JPG
My dzis jedziemy dalej. Ale chata nas troche zassala. A dokladnie to hamak. Wspaniale ustrojstwo na cieple dni. Dlugo nie mozemy sie wyzwolic z objec kolorowych nadrzewnych macek. Galezie skrzypia, wiatr szumi, obloki plyna.
https://lh3.googleusercontent.com/-c...0/DSCN7878.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN7881.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN8106.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-_...0/DSCN8111.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN8136.JPG
Ale czas tez plynie a nas wzywaja kolejne miejsca!
cdn
Jedziemy sobie dzis w strone Górzanki. Mielismy w planach wpasc zobaczyc co slychac w chatce w Szczerbanowce (Maniow 11) w ktorej spalismy 8 lat temu. Jednak wczoraj w Łupkowie nam mowili ze tej chatki juz nie ma , ze nie za dobrze tam sie dzialo w ostatnich latach i ze nie wiadomo w czyich obecnie ten teren jest rekach. I tak chcemy tam zajrzec ale ostatecznie mi sie odechciewa gdy widze ze na drodze siedzi duzy pies (sympatyczniejszy od legendarnego Tesco ale i tak boje sie psow). Natomiast w miejscu skretu drogi do dawnej chaty siedzi… wypchana kuna albo inna fredka. Kto j± tam postawil i po co pozostaje dla nas tajemnica.
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8188.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN8187.JPG
Przewijamy sie dzis w rejonie dwoch wypalow. Jeden jest na terenach dawnej wsi Szczerbanowka. Jakos teraz zaczeli grodzic te wypaly, wiazac sznurkiem, zaslaniac drewnem i co gorsza wieszac tabliczki ze wstep wzbroniony. Dawniej czesto sciezka szla przez srodek wypalu, wiec latwiej bylo pogadac ze smolarzami a nieraz i cos wspolnie łyknac. Ciekawi ludzie pracowali w tych miejscach- spotkalismy niegdys i prawdziwego Murzyna, i goscia bez nogi ktory jakos radzil sobie w zaladowywaniu retorty jak i smolarke- czyli babke, ktore to nieczesto chyba imaly sie tej roboty. Kilka razy nocowalismy tez w smolarskich barakach, ale to bylo dawno temu. Teraz wytworzyl sie (zostal celowo wytworzony?) jakis dziwny dystans, jakas bariera.. Czy winne sa temu jakies nowe przepisy BHP, czy moze turysci wlazili do retort i przeszkadzali w pracy? Szlag wie.. Jedno jest pewne- zapach tego dymu lecacego z usmolonych i pordzewialych kominkow jest dla mnie zapachem Bieszczadow- nic tak jak zapach nie przywola wspomnien. A zapach na szczescie jest wciaz ten sam.
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN8193.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN8195.JPG
Nastepnego wypalu szukamy kolo Cisnej, w bocznej dolinie ciagnacej sie wzdluz potoku Stary Majdan. Retorty stoja, ale jeszcze nie dymia. Wyglada jakby dopiero rozkladali sie z nimi. Czyli wynika z tego ze zima produkcja wegla jest zatrzymana? Nigdy sie nad tym nie zastanawialam- jak rowniez nigdy nie bylam zima w Bieszczadach…
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN8203.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN8206.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN8223.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN8231.JPG
Mamy tez przeglad baraczkow wszelakich. Szkoda ze zadne schroniska, chatki czy agroturystyki nie oferuja noclegow w takich obiektach, ze nie ma wagonow z piecykiem koza pod wynajem.
https://lh3.googleusercontent.com/-3...0/DSCN8210.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN8228.JPG
W krzakach nieopodal zaszyl sie piekny pojazd. Na drogi pewnie juz nie wyjezdza ale w lesie jeszcze buszuje. Jak wiekszosc z tego gatunku nie ma reflektorow.
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN8215.JPG
A to wnetrze- skodusia za 10 lat pewnie bedzie wygladac podobnie ;) Ktos wie moze od czego i po co te rury w kabinie?
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8219.JPG
Brody na trasie Stężnica - Gorzanka wyschly, rzeka przeplywa pod plytami, przejezdza sie suchym kołem..
Dzis zatrzymujemy sie w PTSMie w Gorzance- spedzimy tu 4 dni. Budynek z zewnatrz jest wyremontowany i pomalowany na raż±cy kolorek
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN8545.JPG
W srodku jednak mozna znalezc klimat i oddech przeszlosci. Wisi np. obrazek zachecajacy do zdobywania odznaki ‶przyjaciela schronisk mlodziezowych”. Ja chce taka odznake! W sporej ilosci PTSMow juz nocowalam! Obrazek jest z 86 roku…
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN8253.JPG
A w kuchni zestaw kubkow ‶Konsumy”. Identyczne w ksztalcie byly w moim przedszkolu. Przenoszac puste wkladalo sie jeden w drugi tworzac wielka tuleje. Panie nam nie pozwalaly nosic po wiecej niz 5 sztuk- acz maksymalna wieza zbudowana na stoliku miala chyba kolo 20!
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN8252.JPG
W schronisku znow jestesmy sami. Niet sezona. Fajne takie puste, ciemne korytarze... Minusem tego miejsca jest chlod. Pala nam wprawdzie w kotlowni wieczorem ale bardzo szybko cieplo umyka. Ot betonowy gmach nieogrzewany przez cala zime ma swoje prawa..
Zajmujemy sobie najwieksza z sal, chyba 10 osobowa.
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN8541.JPG
Wieczorem przechodzi pierwsza wiosenna burza. Kabaczek o dziwo nie boi sie piorunow. Nie wiem jak mozna nie bac sie huku grzmotow albo wybuchajacych fajerwerkow a bać sie np. szumu wodospadu… Dzieci sa dziwne...
Rano mamy okazje poznac babke z obslugi (wieczorem wpuszczala nas jej corka- bardzo mila dziewczyna). Baba wpada przed 10 i oznajmia ze albo natychmiast opuszczamy obiekt albo musimy zaplacic za ‶dniowke” bo w punkcie 15 regulaminu stoi ze miedzy 10 a 17 trzeba opuscic schronisko. Potem sie okazuje ze cala zadyma jest o 4 zl (slownie: cztery). No coz... Uiszczamy oplate, nie zbankrutujemy przez to ale smrod pozostaje… Na szczescie juz owej baby wiecej nie musimy ogladac.
Oprocz zelaznego egzekwowania regulaminu babka straszy nas jeszcze niedzwiedziami- ze jakis okaz gigant nagral sie w ostatnich dniach na kamerki gdzies w lasach kolo Łopienki. Jakos tak sie sklada ze pol godziny pozniej dostajemy sms od rodziny ze jakos teraz niedzwiedz poturbowal w Bieszczadach grzybiarza. Grzybiarza? W kwietniu? Chyba jakis dobrych grzybkow szukal :)
A my dzis idziemy na Tyskowa. Miejsce w pewnym sensie dla mnie szczegolne bo tu byla jedna z moich pierwszych bieszczadzkich wycieczek. 19 lat temu. Straszne jak ten czas leci…
Zatem u wlotu doliny jest wypal, zgodnie z najnowsza moda odizolowany od swiata. Od drogi oddziela go mur drewna. Czy to to plan na ten sezon aby to wszystko zwęglic?
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN8264.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN8279.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8284.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN8283.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN8479.JPG
Dalej jest cmentarzyk rodziny Budzinskich- na wszystkich grobach widnieje to nazwisko. Groby opisane sa naszym alfabetem. Nazwisko tez brzmi brzmi polsko... Na ogrodzeniu cmentarza tabliczka o wysiedlonych przodkach.. Zapewne chodzi o innych ludzi, acz zestawienia tych grobow i tej tablicy nieco dziwnie wyglada...
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN8317.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN8315.JPG
Sa tez dwa budynki. Jeden jest otwarty i swietnie sie nadaje na nocleg w cieplejsze czesci roku chocby dla 20 osob!
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN8295.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN8297.JPG
Drugi, podobny w konstrukcji do łupkowskiej chaty i Polan Surowicznych jest zamkniety i chyba prywatny. Acz pozatykane za okna plakaty o koncertach czy rajdach wiej± atmosfera chatek studenckich.
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN8306.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN8307.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN8309.JPG
Dalej w dolinie rozciagaja sie klimaty zrywkowe.
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN8349.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN8466.JPG
Na przełeczy Hyrcza zagladamy do kapliczki i robimy sobie popas
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN8445.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN8452.JPG
Potem sobie idziemy na Korbanie.
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN8361.JPG
Po drodze leż± ogromne kupy. Szlak kup. Naliczylismy ich chyba 4 sztuki. Swieze, aromatyczne, wielkosci dwoch krowich razem wzietych. Misiak? Ten o ktorym w telewizji gadali? (potem udaje mi sie dowiedziec ze prawdopodobnie byl to jednak żubr).
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN8369.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN8370.JPG
Na wszelki wypadek idziemy i glosno spiewamy rozne glupie piosenki. Mam nadzieje ze w rejonie nie ma ani mi¶ka ani innych ludzi. Toperz np. intonuje : ‶stary niedzwiedz mocno spi, my sie go boimy, na gorke wchodzimy. Jak nas spotka to nas zje”. Jakos wyjatkowo ta piosenka mnie nie bawi w tej scenerii. Zwlaszcza jak napatoczamy sie na pi±ta kupe….
Spotykamy tez wbita na galaz duza łuske
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN8372.JPG
Ze szczytu Korbani jest ladny, choc dzis lekko przymglony widok. Jest wieza na ktora mozna wylezc i kontemplowac mniejsze i wieksze pagory na horyzoncie.
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN8434.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN8399.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN8400.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-A...0/DSCN8401.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN8409.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN8413.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN8428.JPG
Jest tez wiatka w ktorej mozna by wygodnie spac w dwie, trzy osoby. Szkoda ze o tej porze roku nocami sa jeszcze przymrozki.
https://lh3.googleusercontent.com/-c...0/DSCN8379.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN8382.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN8417.JPG
Wieczorem jedziemy sobie jeszcze do Bereznicy, tak ogolnie bez celu, zobaczyc co tam slychac, moze znajdziemy wypal albo co innego.
Znajdujemy fajna wyboista droge, kilka widoczkow
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN8514.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN8517.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN8518.JPG
Okragla wiate z paleniskiem w srodku
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8496.JPG
Kilka sympatycznych maszyn zrywkowych
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8506.JPG
I jakies srodlesne voodoo… Krzyz, stolik, rozpiete sieci.. Uprawa lesna czy ołtarz tajemniczej sekty?
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN8523.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN8524.JPG
W ostatnie dni ostre slonce przypieklo mi pysk wokol oczu. Od kiedy kilka lat temu na Krymie spalilam gebe na skwarek teraz mi to nawraca. Piecze i wylazi prawie zywe mięso jak nie mam slonecznych okularow. Zapomnialam zabrac wiec kupuje jakies w spozywczaku w Baligrodzie. Kabaczek patrzy na mnie nieufnie. Poczatkowo chyba mnie nie rozpoznaje w tych okularach.
Toperz twierdzi ze skoro kupilam okulary to zapewne od jutra koniec z ladna pogoda..
Dzis od rana leje. Tzn od 10 bo jakos tak sie budzimy. Kolo poludnia sie odrobine rozjasnia ale gesta mzawka i mgly utrzymuja sie caly dzien. Dzis wycieczke zaczynamy od Nadlesnictwa Baligrod i pozyskania dla skodusi pozwolenia na poruszanie sie okolicznymi lesnymi stokowkami. Zagladamy dzis na tereny dawnej wsi Rabe. Znajduje sie tu dziwny cmentarz. Stoi jeden krzyz upamietniajacy 5 osob ktore zginely w 1936 roku zabite przez ‶ rabskich bandytow”. Przed wojna, przed UPA, przed slynnymi ‶łunami w Bieszczadach” a w rejonie juz cos zle sie dzialo. Kurcze i to w sama Wigilie....
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN8557.JPG
Obok rosnie drzewo. Opatrzone kartka. Podeszlam poczytac, myslac ze pewnie historia wsi albo co. A tu nie.. Odezwa do sumien ludzi z pił± i siekiera w dloni. Robi mi sie jakos dziwnie patrzac na to drzewo. Jeszcze przed chwila bylo dla mnie zwyklym drzewem, takim samym jak te wszystkie inne wokol. Jak jedno zdanie moze zmienic postrzeganie swiata. Jakbym widziala przed soba t± kobiecinke ktora zakopuje z ziemie cienki patyczek. Kim byly te dzieci za ktorymi plakala? Tymi co zle skonczyly przez ‶rabskich bandytow”? Szkoda ze nie moge pogadac z osoba ktora wieszala ta kartke.. Mialabym do niej tyle pytan..
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN8556.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN8559.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN8560.JPG
Mam tylko nadzieje ze do Rabego nie zwleka sie bobry, bo one chyba czytac nie potrafia… Ciekawe ile miejsc mijamy obojetnie uwazajac je za nijakie i przecietne bo nie znamy ich historii. Do konca dnia nie moge sie pozbyc wrazenia, patrzac na rozne drzewa, ze one tez chca opowiedziec jakas dziwna historie sprzed lat…
Zagladamy w miejsce gdzie kiedys byl wypal. Zostal wyjezdzony plac, stara ciezarowka na lancuchach i slawojka de lux- z umywalka!
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN8572.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN8568.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN8570.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN8567.JPG
Odwiedzamy baze gdzie mamy w planach zanocowac za kilka dni. Obecnie samozwanczo chatkuje jeden chlopak. Posprzatal chate po zimie, wytrzepal koce, wietrzy i pali w piecu. Przed chata stoja dwa auta surwiwalowcow, ktorzy poszli spac w las bo ogrzewany budynek jest dla nich zbyt burzujski.
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/DSCN9187.JPG
Na przeleczy Zebrak stoi nowa wiata.
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN8579.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8577.JPG
Ciekawe czy zmije j± tak samo polubily jak stara? Widzialam je tu kilkakrotnie, maksymalnie sztuk 6. Dzis zmij nie ma. Pizga tak deszczem i wiatrem ze kazda szanujaca sie i madra zmija zapewne jest teraz gdzie indziej. Na wyposazeniu wiaty jest za to pudelko z jakimis bialymi tabletkami. Moze po nich sie widzi kolorowe węże niezaleznie od pory roku?
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN8576.JPG
Dawna wiata zmijowa (rok chyba 2001)
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/IMG_3419.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/IMG_3417.JPG
Zagladamy do chatki studenckiej na rozdrozu, przy kruszarce. Wnetrze zacheca do noclegu, ale poza sezonem niestety jest zamkniete. Probuje sie dodzwonic pod numery podane na scianie, ale nikt nie odpowiada.
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN8238.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN8242.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN8246.JPG
Jedziemy sobie tez zobaczyc boczna stokowke w Huczwicach, ta na przelecz 704m. Droga wije sie ociekajacymi od wody lasami i pozniej coraz bardziej zanika
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8581.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/DSCN8582.JPG
W Huczwicach bobry szaleja, jak tak dalej pojdzie to bobrowych jeziorek bedzie wiecej.
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN8613.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN8606.JPG
To najwieksze jeziorko od mojego ostatniego pobytu zmienilo sie sporo. Obroslo wokol barierkami, schodkami, tabliczkami i solidna wiata. Prawie jak chata, dechy na podlodze, na cieplejsze miesiace nocleg jak znalazl. Moze o swicie mozna jakiegos bobra wypatrzec?
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN8619.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN8620.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN8625.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN8626.JPG
Dalej droga pelna skarp zawijamy na Sukowate,
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN8640.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN8641.JPG
droga raz po raz zmienia rodzaj nawierzchni i zagospodarowania
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN8644.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSCN8646.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN8653.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/DSCN8668.JPG
a potem plytowka na Kamionki, w mgle gestniejacej z minuty na minute.
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN8678.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN8690.JPG
kusza drogi skodusionieprzejezdzne, wyryte ciezkim sprzetem
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN8696.JPG
po drodze w Kamionkach jakis obelisk- grob? slupek? pomnik?
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN8677.JPG
W okolicy Baligrodu napis upamietniajacy zolnierski trud w darze dla spoleczenstwa miast i wsi.
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN9047.JPG
Wracamy do Gorzanki.
Kolejny dzien oferuje pogode o niebo lepsza wiec jest plan powloczyc sie po terenach dawnej wsi Horodek i zamoczyc łape w Solinie. U wlotu doliny stoi dzialajacy wypal.
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN8710.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN8960.JPG
Mijamy drzewa gesto porosle jakims grzybkiem
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN8715.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN8718.JPG
Wczesnowiosenne widoki na teren dawnej wsi i okalajace je pagory. Obła gorka znad zatoki Victoriniego przypomina o tym pieknym ale niemilym miejscu.
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN8725.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8729.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN8732.JPG
Kawalek dalej wglab ł±k i lasow kolejne retorty, tym razem opuszczone i pordzewiale. W srodku stary parasol i jeden but. Wegla nie stwierdzono.
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN8733.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN8735.JPG
W pobliskim lesie stoi zarosnieta ciezarowka- na dawniejszym zdjeciu udalo sie uchwycic napis ze to star 25- produkowany w latach 1960-1971 . Robilam sobie przy nim zdjecie w 2002 roku. 14 lat minelo.. A nad Horodkiem taki sam parny cieply dzien , mruczacy burzami gdzies za jeziorem. W tym malutkim kawalku przestrzeni czas chyba nie plynie wcale. Wroce tu za kilkanscie lat- sprawdzic ;)
2002
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/IMG_3339.JPG
2016
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSCN8738.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/DSCN8740.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8759.JPG
Przy wypale stoi baraczek.
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN8736.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN8744.JPG
Pelen tworczosci nasciennej, chyba dlugie godziny jakiegos osobnika sam na sam z markerem. Jest wioska, gory, cerkiewka a nawet dymiace retorty. Sa naszpikowane bledami ortograficznymi wiersze, glownie o milosci i ciezkim zyciu bieszczadzkiego smolarza. Ze wszystkich tekstow przebija dojmujaca samotnosc.
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN8773.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8745.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN8746.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8747.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN8750.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN8752.JPG
Na scianach sa rowniez powypisywane nazwy druzyn pilkarskich- ale dziwi to ze zupelnie nielokalnych np. Szachtar Donieck..
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN8756.JPG
Ciekawe co teraz porabia autor nasciennych slow i obrazow? Moze buja sie w hamaku z jakas kobit± -tak jak sobie marzyl w pracowite bieszczadzkie dni? Wiem ze to glupie co napisze ale jakos goscia zaocznie polubilam!
Odwiedza nas tu takze piekny motyl i wogole sie nie boi
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN8769.JPG
Potem szukamy cerkwiska i cmentarza ale ich nie znajdujemy. Otacza nas wybuch wiosny, ktorej to chyba sie bardzo podobaly wczorajsze ulewne deszcze.
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN8785.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-a...0/DSCN8796.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN8815.JPG
Jest tez jakies zarosniete zelastwo. Lezy w trawie zaraz kolo ambony. Toperz sie smieje ze to napewno zanęta na buby. I dziala podobnie jak brukiew czy kukurydza na dziki. Buba podlazla, mozna by ustrzelic bez trudu.
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN8799.JPG
Wracamy do drogi.
Kawalek dalej mija nas fiat uno. W srodku dwoch gosci, kierowca z dluga siwa broda. Czyzby pustelnik Julek sie zmotoryzowal? Z moja pamiecia do twarzy (a raczej jej brakiem) nie umiem stwierdzic czy to on, mimo ze goscia widzialam i gadalam z nim. Ale wiele lat temu. Auto oczywiscie staje i dosc ostrym tonem pada pytanie- a wy dokad? Po czym dostrzegaja kabaczka i nie czekajac na nasza odpowiedz usmiechaja sie do wiszacego na toperzowym brzuchu robala - ‶jakie malutkie, jakie milutkie, a dzidzidzidzi tralala” i zycza milej wycieczki.
Niedaleko jeziora, na wzgorzu, buduje sie jakas drewniana rezydencja.
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN8825.JPG
Zagladamy w rejon pustelni. Bylam tu z rodzicami, kilkanascie lat temu. Pustelnik Julek udzielal wtedy odplatnych wykladow na tematy filozoficzno-egzystencjalne. Nie gardzil zaplata w banknotach jak rowniez w alkoholu. Gosci zapraszal do ogniska, pokazywal kamienie ktore grzeje w ogniu a potem zabiera do chaty i sluza mu za kaloryfer. Mowil aby odwiedzac go czesciej i zapraszac na jego wyklady znajomych, by zawarte w nich przeslania trafily do wiekszych mas (napomykajac im oczywiscie ze nie wypada przychodzic z pustymi rękoma ;) ) Krecila sie wtedy w rejonie tez jakas dziewczyna, ponoc jego uczennica, ktora w pustelni spedzila cala zime poznajac tajniki nauk Cycerona i jemu pokrewnych medrcow. Siedzialo wtedy przy ogniu rowniez dwoch Warszawiakow w moro,przybylych na miejsce kopcacym nieco uazem ktorzy jak sie pozniej okazalo paraja sie jakas polityka nizszego szczebla, na codzien siedza wbici w garnitury i udajacy powage. W wakacje taplaja sie w blocie, wedza w dymie i zapuszczaja brody by choc przez chwile odreagowac stresujace zycie w wielkim miescie.
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/IMG_3343.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/IMG_3345.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/IMG_3346.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/IMG_3349.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/IMG_3351.JPG
Tak bylo wtedy.. Dzis nadjeziorna okolica jest calkowicie pusta. Gospodarza nie ma. Znad wody odzywa sie kwik jakiejs czapli. Cos pluska w wodzie. D±b suchy stoi gdzie stal...
W rejonie pustelni stoi tez drugi budynek. Nie pamietam czy wtedy byl. Pisze na nim ze to swiatynia i zeby nie wchodzic bez nauczyciela. Drzwi zawiazane na zestaw skomplikowanych węzłów. Zagladam przez szpare. Jakies japonskie makatki, wydrukowane podobizny roznych znanych osob.
https://lh3.googleusercontent.com/-O...0/DSCN8837.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN8844.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN8839.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN8840.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN8841.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN8851.JPG
Na lawce przed swiatynia karmimy kabaka. Zapach zupy pomidorowej miesza sie z aromatem starego drewna i wonia wodorostu ktora nawiewa wiatr znad jeziora.
Przymierzamy tez jej plecak. Chyba gabarytowo wciaz ciut za wielki. Mina kabaka wyraza chyba bez slow wszystko co niemowlak mysli o noszeniu plecaka wiekszego od niej ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN8867.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSCN8860.JPG
Ide w rejon pustelni. To zaraz obok, ale za mala zatoczka. W zatoczce stoi barka.
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN8871.JPG
Pokrzykuje ‶dzien dobry” ale nikt sie nie odzywa ani nie wylazi. Chyba jednak pustelnicy jezdza fiatami uno. Chatynke otaczaja rozne piekne pokrecone korzenie, chyba glownie takie ktore wyrzucilo na brzeg jezioro. Powiewaja tez rozne tybetanskie choragiewki, wiatr buja zwisajaca z drzewa szubienica. Jest kilka wypalonych ognisk i zewnetrznych piecykow. Ze sciany zewnetrznej patrzy oblicze gospodarza o surowym i taksujacym spojrzeniu. Na roznych deszczułkach wypisane odezwy a czasem ciagi pogmatwanych slow, stylizowanych na zagraniczne języki. Jest jakby oltarz z dyndajacymi kozaczkami. Klimat ogolnie dosyc psychodeliczny :)
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN8923.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN8875.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/DSCN8878.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN8884.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN8882.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/DSCN8887.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN8889.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN8891.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN8893.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN8897.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN8901.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN8905.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN8908.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-p...0/DSCN8919.JPG
Pukam do drzwi chaty. Cisza… Zagladam przez szpare. Bardak wiekszy niz mnie w domu ;) Naprzeciw drzwi jest jakby stol a na nim lezy plastikowa lalka.
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN8915.JPG
Za domem cos szura. Robi mi sie zimno. Nic tu po mnie.. Nieladnie zagladac do cudzych domow a poza tym jeszcze zaraz mnie tu co zeżre. Nie nadaje sie na samotnego eksploratora, chyba jednak jestem zwierze stadne uznajace zasade ‶w kupie sila”. Pospiesznie kopytkuje w strone swiatyni gdzie na lawce wygrzewa sie toperz z kabaczkiem.
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN8935.JPG
Chwile jeszcze siedzimy- a nuz gospodarz wroci i uda sie zamienic dwa slowa? Specjalnie flaszke przynieslismy... Woda pluska, cos chrupie w swietych scianach- rozwazamy- kornik to czy popielica? Slonce smazy, az dziwnie jak na kwiecien, czasem niebo zawloka czarne chmury
https://lh3.googleusercontent.com/-n...2/DSCN8929.JPG
W dali znow odzywaja sie pomruki burzy. Powoli opuszczamy doline... Nie spotykamy juz nikogo...
cdn
W Bukowcu mijamy ogromna nowa wiate. Z piecem. Na slupie wisi regulamin. Dosc sensowny. Nie zabrania spania w owym przybytku
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN8963.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN8964.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN8967.JPG
Zawijamy jeszcze dzis na Łopienke. W dolinie sa obecnie dwa wypaly. Zaczyna padac, dymy sie snuja nisko i pomieszane z deszczem pachna jakby intensywniej.
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN9043.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN8998.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN9038.JPG
Smolarze pochowali sie w barakach i przyczepach, dogrzewaja sie piecykami
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN8988.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN8990.JPG
Przy drodze dostrzegamy wiatke obwieszona rzezbami. Miejsce zasiedla sympatyczny gosc przedstawiajacy sie nam jako Andrej Kirym. Zle sie rozmawia w deszczu splywajacym za kolnierz wiec zaprasza nas pod swoj dach. Wiatka przewiewna a wieczorny chlod pomieszany z wilgocia zaczyna nieco k±sac. Na rozgrzewke Andrej czestuje nas whisky. Wyciagam wiec na przepitke bzowa nalewke. Toperz z kabaczkiem niestety musza poprzestac na herbatce i owinieciu sie w kocyk. Andrej zaczyna grac na gitarze, mimo ze kabak troche przeszkadza skubiac gryf.
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN9005.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-B...6/DSCN9008.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN9004.JPG
Okazuje sie repertuar naszego nowego znajomego bardzo trafia w moje gusta swoimi zdecydowanie wschodnimi klimatami. Piosenka o rejsie przez Morze Czarne i przepalaniu ‶trzech butelek na godzine” moze mi sie jeszcze w tym roku przypomni :) Andrej spiewa tez pewna rosyjska piosenke ktora slyszalam raz, 11 lat temu noca na Drahobracie, gdy do dogasajacego ogniska naszej ekipy przyszli jacys nocni wedrowcy. Trzech ich bylo i mowili ze wedruja zakosami od dwoch miesiecy. Opowiadali tez cos o wedrowkach po Uralu. Zagrali ze 3-4 piosenki, ogrzali sie, cos łykneli i poszli dalej. A ja po dwoch nieprzespanych nocach w pociagach bylam tak zdechnieta ze wszystko slyszalam ale nie wyszlam z namiotu. Lezalam tylko w spiworze, sluchalam tej piosenki, walczac ze snem, ale niestety ta walke przegralam. Jeden z moich wiekszych bledow w zyciu ;) Rano nie udalo mi sie zbyt wiele dowiedziec o nocnych gosciach bo ci co zostali przy ognisku juz niewiele wtedy rejestrowali z racji spozycia zbyt duzej ilosci plynnych produktow regionalnych. I tu nagle Andrej gra ta piosenke a mi jak zywy staje przed oczami ¦widowiec i oboz naukowy jednej z krakowskich uczelni w ktorym ‶na krzywy ryj” mialam okazje uczestniczyc. Oczywiscie o tytul tez nie spytalam. Ciekawe kiedy i gdzie uslysze j± kolejny raz? Potem schodzi na Wysockiego ale mojej ulubionej Wierszyny Andrej grac nie lubi. Potem opowiada nam tez rozne historie z Syberii gdzie spedzal duzo czasu, o splywach Lena, o okolicach Woroneza gdzie ponoc mieszkal dluzszy czas. Czasem w jego opowiesciach wynikaja pewne sprzecznosci- nie wiem czy momentami zartuje czy opowiada cos na serio. Np. mowi ze mieszka w kaplicy przycerkiewnej w Łopience a za sasiadow ma fundatorow swiatyni- metr pod ziemia. Potem jednak wspomina cos o domu w Terce. Moze ta kaplica to letni domek? ;) Opowiada tez o ‶zlotach zakapiorow” w sierpniu w ‶Zagrodzie pod Chryszczata”. Bardzo poleca ta cykliczna impreze. Gdy wieczor zaczyna sie wdzierac w doline konczymy biesiade i kazdy rusza w swoja strone. Na koniec dostaje jeszcze podarek- malego dusiołka na szyje, na rzemyku, na szczescie. Z dedykacja na odwrocie. Takie bardzo mile - wogole gosc przesympatyczny i wspolna biesiade uwazamy za niezmiernie udana!
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN0001.JPG
Leje mocniej. Wogole to przyjechalismy na Lopienke aby zajrzec na baze i ocenic obecne walory noclegowe tamtejszej wiaty. Bo rozne sluchy nas dochodzily, czesto sprzeczne zupelnie- ze wiata przecieka i sie wali, albo ze jest nowa zupelnie i pelen wypas. Biorac pod uwage sciane deszczu i pozna porenie bardzo chce sie nam lazic. Zagladam jeszcze tylko do cerkwi. Wnetrze jest ciche i puste. Cisza dzwoni w uszach. Tylko miarowe bębnienie deszczu w dach. W srodku tylko ja i zadumany Chrystus bieszczadzki. Podobne mamy chlebaki...
https://lh3.googleusercontent.com/-J...6/DSCN9018.JPG
Kolejnego dnia wybieramy sie zobaczyc co slychac na Sinych Wirach a moze i dalej. Kawalek za skretem konczy sie nasze Nadlesnictwo Baligrod wiec zostawiamy skodusie przed szlabanem (mimo ze jest otwarty) i sobie dalej wedrujemy. Dzis niech bedzie ‶na praworzadnie” ;) Tu juz chyba limit ‶bydła” wyczerpalam ;) Sine Wiry sa miejscem w ktorym kiedys dawno temu, ekipie z ktora niegdys jezdzilam, udalo sie, (przypadkiem i zupelnie niecelowo), zlamac chyba wszystkie zakazy wyszczegolnione na tablicy ;)
Na Sinych Wirach pusto. Od ostatniego pobytu przybylo roznych parkowych akcesoriow, plotkow, laweczek itp.
https://lh3.googleusercontent.com/-x...0/DSCN9060.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSCN9065.JPG
Tu cos zyje.. Zabi skrzek oblepiony mułem? ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN9071.JPG
A tu zapoznanie ze slimakiem
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN9076.JPG
Dalej idziemy na tereny wsi Zawoj. Miejsce bardzo otabliczkowane, opisane, ostrzalkowane. Milosnicy zagospodarowania, porzadku i postepu moga zapewne zawyc z radosci. Co trzeba przyznac -na tablicach sensowne rzeczy np. historia wsi a nie propagandowki jak pod Bukowskiem czy opisy zwierzatek ktore tu nie wystepuja. Sa tez dwie wiaty, acz obie pod nocleg dosc slabe bo podlogi wylozone kamieniem. Mozna by spac na stolach ale deszcz chyba zacina do srodka
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN9125.JPG
Jest tez studnia z zurawiem, ktora ogolnie posiada wszystkie cechy prawdziwej studni tylko ze nie ma w niej wody. Nie, nie mam na mysli tego ze wyschla. Nigdy tam wody nie bylo. Pod wiadrem rosnie trawka. Dobrze ze wypchanego niedzwiedza obok nie postawili.
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/DSCN9081.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/DSCN9084.JPG
Ogniska pali sie tu na podwyzszeniu
https://lh3.googleusercontent.com/-R...6/DSCN9104.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN9123.JPG
Jest cmentarz na gorce
https://lh3.googleusercontent.com/-L...6/DSCN9092.JPG
Drzewo szesciokonarowe
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN9102.JPG
Jest tez duzo mgly.
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN9132.JPG
Wieczorem docieramy do chatki w Rabym. Mgla opada tak nisko ze sie zastanawiamy czy jej nie przeoczymy.
https://lh3.googleusercontent.com/-_...0/DSCN9171.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN9186.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-8...0/DSCN9136.JPG
Lazienka
https://lh3.googleusercontent.com/-q...6/DSCN9142.JPG
I lekko przechylona ze starosci Błękitna Rapsodia
https://lh3.googleusercontent.com/-a...6/DSCN9169.JPG
W chatce od tygodnia rezyduje chlopak ktorego imienia niestety zapomnialam. Pochodzi z srodkowej Polski, maluje obrazy, glownie przyrode. Kilka lat temu postanowil odrzucic wynalazki wspolczesnosci takie jak telefon, internet czy telewizor i ponoc jest od tego czasu szczesliwszy. W Bieszczady jezdzi od lat. Gdy stad wyjezdza to zakopuje plecak- w folie i pod ziemie. Ponoc po roku lezakowania jest nieuszkodzony i nie zawilga. Chata pod jego rzadami lsni czystoscia i wypelnia j± zapach zywicznego sosnowego drewna. Bardzo pilnuje aby wszyscy zdejmowali buty jak wchodza na pieterko i ogolnie nie syfili wokol. Oprocz niego w rejonie grasuja surwiwalowcy. Osobiscie ich nie widzielismy ale ich duch jest wciaz obecny na bazie. Jest to komercyjna firma ktora zabiera w las turystow za gruba kase. Ich sposob spedzania czasu polega na tym ze wraz z instruktorem przyjezdzaja terenowkami, parkuja pod chata i ida w las. Tam zakladaja oboz. Siedza tam pod grubymi foliami i w nocy wystawiaja warty czy niedzwiedz im tylka nie obgryza. Co drugi dzien jezdza po zarcie i piwo do marketu w Baligrodzie. Zarcie z gara grzanego na ognisku zapewnia organizator. W weekendy przyjmuja gosci w ilosci duzo, glownie sa to dziewczyny ktore podziwiaja dzielnych chlopakow spiacych w lesie i robia sobie z nimi zdjecia. Do chaty zaglada tylko instruktor. Ogolnie calkiem sympatyczny sposob spedzania czasu, w lesie, z browarem w rece, przy garze dobrego zarcia- tylko czemu u licha nazywaja to surwiwalem??
W chacie jest cieplutko, a zwlaszcza na pieterkach do spania gdzie mozna siedziec w podkoszulku. Pali sie tylko w piecu. Kominek zostal ponoc jakos wadliwie wykonany- tak ze dym cofa sie do srodka. Wnetrze jest niesamowicie przestronne.
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN9135.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN9144.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN9159.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-o...6/DSCN9167.JPG
Chatke zbudowano nadlesnictwo, podobnie jak okoliczne duze wiaty:
W Łopience
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN9010.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN9011.JPG
Na drodze z Bystrego na Rabe tez byla podobna- tez duza i solidna. W nich, podobnie jak w tej z Bukowca, tez nie ma idiotycznych zakazow przebywania noca, tak jak wymyslili to sobie pod poloninami.
Sposrod nowych obiektow tylko chatka na bazie jest szczelna i z piecem. Szkoda ze tak malo obecnie buduje sie tego typu, ogolnodostepnych obiektow przystosowanych do spania.
Wieczorem gawedzimy o reptilianach, kosmitach, starozytnych mitologiach, dzieciach indygo, tajnych broniach i innych teoriach spiskowych i zagadkach naszego swiata. Dzis jestesmy tylko sam na sam z chatkowym. W weekend byl tu tlum. Robotnicy z Krasnika robili jakies urodziny, przewinela sie tez samotnie wedrujaca dziewczyna ktora na Chryszczatej wystraszyl porykujacy niedzwiedz. Planowala spac w namiocie w gorach, ale chyba misio spowodowal ze do konca swego wyjazdu bedzie juz tylko szukala schronisk i chat.
Zjadamy chyba po 10 grzanek z zoltym serem z piecowej blachy. Nigdy nie myslalam ze w brzuchu moze sie zmiescic tyle jedzenia. Kabaczka strasznie ciekawi i pociaga ogien. Posadzona przy otwartym piecu wydaje z siebie przeciagle uuuuuuu i wyciaga lapki jakby chciala zlapac plomienie.
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN9150.JPG
Druga fascynacja naszego niemowlaka jest czolowka. Toperz ubral jej na łepek i… wreszcie mozna pelzac po ciemnej chatce i nie zderzac sie ze scianami a swiatlo jest co chwile gdzie indziej- akurat tam gdzie zdecyduja sie spojrzec male oczka! Kazdy zwrot łepka konczy sie radosnym gugnieciem i podskoczeniem do gory. Swiatlo idzie za nim! Magia!! Juz chyba wiemy co kabak dostanie na pierwsze urodziny!
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN9161.JPG
Rano pogoda nalezy do takich co to sie mowi ze ‶psa z domu nie wyrzucisz”. Chatkowy decyduje sie spedzic caly dzien przy piecu czytajac ksiazki. My ruszamy objazdowo w teren , wykorzystujac nasza sucha i ciepla zielona puszke.
cdn
Jedziemy do Żernicy. W tej drugiej poki co jeszcze nie bylam. Iles lat temu stal szlaban i tablica z zakazem wstepu do calej doliny ze wzgledu na teren prywatny. Jako ze rowniez straszyli psami wolelismy sie wtedy wycofac. Teraz dolina nadal jest w prywatnych rekach ale wejsc/wjechac juz mozna. Czy delikwentowi ktos utarl nosa czy moze byly inne przyczyny jej ponownego otwarcia dla wszystkich?
Psami juz tez nie strasza. Tym razem moda jest na pszczoly i niedzwiedzie. Ciekawe ze dla siebie nawzajem nie sa zagrozeniem ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-c...0/DSCN9204.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN9216.JPG
Skadinad pamietam z dziecinstwa wiele pasiek.. I nikt by wtedy nie wpadl aby kogos ostrzegac tablicami. Ciekawe czy niedlugo pojawia sie przy pastwiskach tablice "uwaga krowy, niebezpieczenstwo ubodzenia lub wdepniecia w placek", albo "uwaga gęs- moze udziobac"
Kaplica, cmentarzyk, popegieerowskie budynki i cerkiew wyremontowana przez obecnego wlasciciela doliny.
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN9193.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN9197.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-d...0/DSCN9201.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN9205.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN9212.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN9214.JPG
Przy cerkwi pomniczek w klimatach ekumenicznych
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN9209.JPG
W Żerdence stoja dwa wypaly. Jeszcze nie dymia ale jakis ruch w interesie jest. Zawsze myslalam ze wypaly sa caloroczne a tu wychodzi ze zylam w bledzie
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN9218.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-4...0/DSCN9230.JPG
Potem zagladamy na Kołonice. Nisko snujace sie mgly, powykrecane drzewa, omszale konary, lawiny blota na sciezkach, schody do nikad ... Klimat jest..
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN9234.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/DSCN9311.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN9324.JPG
i kropelkowy swiat na kazdym najmniejszym zdziebelku
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN9259.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN9276.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN9285.JPG
Jest tez wypal- jeszcze nie dymiacy ale juz zamieszkany.
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN9340.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN9333.JPG
Wage maja fajna!
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/DSCN9335.JPG
Zawijamy tez do Siekierezady gdzie jestesmy sami. Tylko my, ciemne wnetrza i wzrok diablow wszelakich z malowidel i rzezb. Wciagamy smaczne i calkiem niedrogie pierogi z kasza i soczewica. Kabak dokazuje po stolach dziwujac sie zastanej wokol rzeczywistosci.
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN9353.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN9368.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN9399.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN9395.JPG
Potem przychodza jeszcze na obiad pogranicznicy. Jakis miejscowy tez czegos szuka ale tego nie znajduje.
Imienniczka naszej kuchenki- tez mila i tez blaszana!
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/DSCN9408.JPG
Miedzy Liszna a Roztokami jest kilka wyrebowych placow obfitujacych w stare ciezarowki zrywkowe, o kolach na lancuchach, orurowanych i okratowanych kabinach, czesto bez swiatel, szyb i takich tam burzujskich udogodnien i bajerow. Za to sa wyciagarki!
https://lh3.googleusercontent.com/-0...0/DSCN9412.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-A...0/DSCN9426.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN9438.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN9446.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN9479.JPG
Urzekla mnie rura na sprezynce
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN9459.JPG
Sympatyczne obozowisko wsrod blota po pachy :) Szkoda ze nie ma przewidywanych opcji wynajmowania takich baraczkow na nocleg! Dzis pusto na wszystkich wyrebach, nawet nie ma do kogo zagadac...
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN9455.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN9435.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN9452.JPG
Nawet jest cebrzyk- kiedys na Ukrainie w takim zazywalismy k±pieli!
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/DSCN9451.JPG
A skad tu kiosk ruchu sie zapałętal?
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSCN9440.JPG
Gdy ja buszuje miedzy klimatycznym zelastwem, toperza dorwali pogranicznicy (ci co jedli w Siekierezadzie). Nie zeby sie o cos czepiac, sa mili. Dokumenty chca tylko sprawdzic a tak wogole to sie okazuje ze wszystko o nas wiedza- gdzie spimy, co robimy. Chyba nas sledza albo co? ;)
Asfalt w miare nowy ale widac ze idzie ku dobremu :)
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN9456.JPG
Wiata pod przelecza nad Roztokami okazuje sie nieistniec. Chyba jakos niedawno j± rozebrali. Jakbysmy tu przyszli z calym majdanem na nocleg i zobaczyli to co zobaczylismy to oglednie mowiac bysmy byli lekko niezadowoleni.
https://lh3.googleusercontent.com/-p...0/DSCN9464.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN9463.JPG
Wracajac z Roztok spotykamy zajaca. Wypada z krzakow po prawej, dlugo biegnie szosa i skreca na lewo. Zatrzymuje sie na srodku ł±ki i czeka. Potem leci dalej.
Mgla i chmury zlewaja sie z aromatycznym dymem z kominow, szarosc eternitu z szaroscia nieba, drzew i wszytskiego innego
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN9469.JPG
Na nocleg sie dzis zatrzymujemy w Jablonkach w PTSMie.
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN9494.JPG
Czujniki dymu ktos zneutralizowal
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN9485.JPG
Prawie wszystkie pokoje sa zajete. Nocuja glownie robotnicy i jakis koles podajacy sie za dziennikarza.
Jak Jabłonki to oczywiscie niegrzeszacy uroda kolega Swierczewski- acz na tym pomniku wyszedl wyjatkowo korzystnie.
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/DSCN8234.JPG
I tablica przy nim. Opisane co i jak, w miare obiektywnie. Fajnie ze tu historia nie poszla do piachu w ramach politycznej poprawnosci.
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN8233.JPG
cdn
Małe sprostowanie. W Rogach nie ma cerkwi a jest ko¶ciół pw ¦w Bartłomieja
Małe sprostowanie. W Rogach nie ma cerkwi a jest ko¶ciół pw ¦w Bartłomieja czyli nigdy to nie bylo cerkwia?
- - - Updated - - -
Pogoda sie poprawia, nawet nie leje. Jedziemy w strone wyzszych partii Bieszczadow co chyba nie jest obecnie zbyt dobrym pomyslem. A w sezonie to juz napewno w szczegolnosci.. Miedzy Cisna a Wetlina jedzie sie lasem bilbordow. Reklamuja one karczmy, oberże, chlopskie i łemkowskie jadla, dzikie sadyby, zapomniane zaulki, prawdziwe odludzia. Maja chyba jakies totalne rozdwojenie jazni, bo z jednej strony podkreslaja przasnosc i swojskosc swoich uslug, a z drugiej komfort, elegancje i nowoczesny styl. Mozna wiec jesc i spac do woli, szkoda tylko ze spod tych reklam malo widac gory..
Dzis suniemy na Jaworzec co wiaze sie z koniecznoscia zapakowania calego majdanu w plecaki i inne uchwyty okoloplecakowe.
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN9618.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN9616.JPG
Potok po drodze z Kalnicy
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN9500.JPG
Po drodze tez nietypowe retorty- z aureola! czy to moze BHP zeby smolarz nie spadl jak wlazi na daszek? ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN9503.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN9590.JPG
W schronisku poczatkowo kwaterujemy sie na pietrze ale popoludniem zajezdza gigant rajd, zwany Rajdem Bacow, wiec przenosimy sie do piwnicy, do klimatycznego pokoiku rezerwowego, gdzie lozka sa wykonane z krzywych skrzypiacych lesnych galezi i sznurka. Lozka sa pietrowe i toperz wyraza watpliwosc co do utrzymania przez gorne pietro czegos o jego masie. Spimy wiec na dole :) Wygodnie i sympatycznie. Zmienilam zdanie- pordzewiale wojskowe lozka pietrowe nie sa juz moimi faworytami w kategorii schroniskowych mebli!!!
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN9605.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN9597.JPG
W poszczegolnych pomieszczeniach mozemy znalezc rozne odezwy do uzytkownikow
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN9531.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN9532.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN9533.JPG
Bylam w krzakach za Kalnica, makow nie znalazlam ale w chaszczu lezal inny ciekawy eksponat
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN9506.JPG
Znajduje tez w schronisku oferte swietnego noclegu... Kilka dni pozniej tam uderzamy...ale okazuje sie ze juz nieaktualna.. Szkoda ze fajne rzeczy znikaja tak szybko..
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN9534.JPG
Maja tu pyszne grzane piwo z koglem moglem. Nigdy takiego wczesniej nie pilam! Po kilku deszczowych dniach wyjatkowo cieszy mozliwosc posiedzenia na dworze i powygrzewania sie w sloncu!
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN9520.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN9546.JPG
Idziemy tez obejrzec miejsce dawnej wsi. Teren zostal zmieniony w jakis niedorobiony skansen. Tabliczek informacyjno-kierunkowych jest wiecej niz atrakcji i ciezko nawet zrobic zdjecie aby ktoras nie upstrzyla krajobrazu. Postawili tez jakies niby fragmenty dawnej chalupy. Widac ze to jest wszystko nowe... Nie wiem czy ma to miec wymiar nowoczesnej sztuki artystycznej czy ma byc raczej pokazaniem palcem dla osob ktore nie sa zdolne aby wyobrazic sobie cokolwiek samemu. Calosci dopelnia wykoszona trawka i kosze na smieci. W sumie- mogli makiete tej wsi walnac w jakims duzym miescie albo na parkingu przy autostradzie- dojazd bylby latwiejszy a i po hamburgera blizej.
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN9564.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-p...0/DSCN9578.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN9581.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN9587.JPG
Brakuje troche zakopanych w ziemi plastikowych szkieletow i glosnika na drzewie zapodajacego piesni łemkowskie.
Coraz trudniej znalezc miejsca ktore wymagaja jakiejkolwiek samodzielnosci, wlasnego pomyslu. Tego zeby sobie siasc, zastanowic nad tym co sie lubi, co nas interesuje i zaplanowac trase. Poszukac dostepnych informacji a potem poszukac czegos w terenie. I miec ten nikly cien szansy ze sie nie znajdzie, ze moze bedzie trzeba wrocic i poszukac jeszcze raz a przy okazji , przypadkiem, znajdzie sie nieraz cos innego.. Zaklada sie koniecznosc braku spontanicznosci i niepewnosci. Teraz musi byc od poczatku do konca prowadzenie za r±czke, wszystko musi byc podane na talerzu. Ba! Nawet nie podane na ż±danie- ten talerz musi byc wywalony ci na leb czy tego chcesz czy nie…
Pare zdjec gdzie udalo mi sie wykadrowac paskudztwa.
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN9557.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN9570.JPG
Obecna w schronisku ekipa rajdowa przedstawia klimaty bardzo zroznicowane. Czesc fajnie gra, spiewa i porownuje aromat chorwackiej rakiji i bimberku sasiada. ‶Wygrzane kartoflisko zachodnich stokow Kaszub” wygrywa w ocenie sedziow 5:3. Inni wola spedzac pol wieczoru pod prysznicem oraz zawziecie dyskutowac o wyzszosci golenia jajec czy niemoznosci mycia wlosow mydlem. Niektorzy wspominaja bieszczadzkie rajdy z lat 80 tych, gdy z braku chleba w sklepie kupili worek m±ki i szli z nim przez gory, piekac podplomyki na ognisku. Inni maja problem dojechac na Jaworzec bez dokladnych namiarow GPS. Czesc ekipy jezdzi na wycieczki czesto a ich wspomniania i porady beda dla mnie inspiracja do kilku nastepnych wypadow. Inni robia wrazenie zerwanych z lancucha dzieci na koloniach , ktore wreszcie moga sie napic piwa bo mama nie patrzy. I to nie jest tak ,ze opisuje tutaj dwie grupy ludzi. Te cechy przeplataja sie ze soba, w roznych, najbardziej nieprzewidzianych i zaskakujacych kombinacjach!
Impreza i spiewy trwaja prawie do rana. Kwiki i flirty w lazienkach rowniez.
Rano zjadamy sobie jajecznice z pol jajka. Jest to jedna z lepszych (w smaku) jajecznic serwowanych przez schroniska.. ale ilosc???? Kabak zjada dwa razy obfitsze sniadania!
Dzis w planach wejscie na polonine. Dawno nie bylam. Kabak nawet nigdy. Glupio tak miec skonczone 8 miesiecy i nie widziec jeszcze zadnej poloniny! Ciekawe czy na gorze bedzie bardzo zle, czy tylko zle..? Rzeczywistosc zaskakuje nas jednak bardzo pozytywnie!
cdn
Nigdy w Rogach nie było cerkwi. A że jest to duża wie¶ to wybudowano nowy ko¶ciół a stary gruntownie wyremontowano. Po drugiej stronie drogi jest izba regionalna
Buba... pełen szacun!... ten opis, te zdjęcia, to przemieszczanie się w przestrzeni i w czasie, jest niczym unikatowy wzorzec z Sèvres dla pisz±cych. Jest też wyznacznikiem i odpowiedzi± dla tych co zastanawiaj± się nad sensem wyjazdu z maluchem w Bieszczady czy też w gdziekolwiek. Łamiesz standardy i stereotypy o współczesnym rodzinnym spędzeniu czasu! Hmmmm... i pomy¶leć, że czasami s± tu na Forum zapytania co robić w Bieszczadach z niemowlakiem, z małym dzieckiem, z rodzin±...? Pozdrawiam :)
PS
Linkuję opis gdzie się da!
Dzieki za mile slowa! Wyjazdy z bobasem to fajna sprawa, milo jest zwiedzac swiat razem i obserwowac jak malenstwo sie wszystkim cieszy! Dorosly to duzo rzeczy ma w d.. a taki bobas to cieszy sie kazdym ptaszkiem i kwiatkiem.
Dzis wlazimy sobie na Polonine Wetlinska. Gdzies niedaleko stara tablica
https://lh3.googleusercontent.com/-2...0/DSCN9619.JPG
U wlotu szlaku zwracaja uwage jakies wypasione kible, ktore hojnie i wspanialomyslnie ufundowala UE dla dzikich gor na swoich kresach. Kibel jest jakis superekologiczny bo nie zuzywa wody tylko opiera swoje dzialanie na wyzysku pracy dzdzownic kalifornijskich. Ide nawet zajrzec do tego kibla ale dzdzownice sa chyba gdzies ukryte- w muszli nie plywaja ;) Ciekawe czym te dzdzownice roznia sie od zwyklych- oprocz tego ze te maja gowniana robote ;)
Na podejsciu wiosna jeszcze bardzo wczesna
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN9629.JPG
Na poloninie spotykamy dzis przez caly dzien chyba okolo 8 osob. Ze spora ich czescia ucinamy sobie krotsze lub dluzsze pogawedki, nieraz zakonczone wspolna konsumpcja wyrobow roznych. Jest koles w kapeluszu i kolorowym swetrze ktory mu babcia zrobila na drutach 20 lat temu. Sluzy mu na wszystkich gorskich wedrowkach. Wyglada prawie jak nowy.Ja tez chce taki sweter!
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN9678.JPG
Sa dwie dziewczyny z Łodzi ktore ida gorami juz kilka dni i wlasnie skonczylo sie im jedzenie. Raczymy sie z nimi nalewka. Dziewczyny rozwazaja nocleg w Puchatku- o ile mozna tam cos zjesc. Jest tez opiekun tego schroniska, mlody chlopak, ktory zacheca dziewczeta do pozostania na nocleg, twierdzac ze nie jest Kadafim i nie musza sie go bac.
https://lh3.googleusercontent.com/-p...0/DSCN9952.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN9953.JPG
Jest jakis starszy pan ze statywem i aparatem marki Zenit. Chodzi tam i spowrotem i cos w lesie fotografuje. Gdy mowimy mu ‶dzien dobry” sprawia wrazenie lekko przestraszone.
Jest jakas rodzinka z wesolym na oko trzylatkiem ktory niesie w objeciach karimate i nawet na postoju nie chce jej puscic. Wiec siedzi na ziemi kuprem i tuli dalej ta karimate a mama musi go karmic kanapka - bo rece ma przeciez zajete ;)
A tak to tylko my, trawy, skaly i wiatr. Poczatkowo widoki sa nieco zamglone, ale im dalej w strone wieczora tym niebo sie oczyszcza, widoki sie wyostrzaja, az sie troche martwimy ze widoki sa ‶za dobre”. Gdzies na poloninie gubimy szlak na chwile... Widac nie my pierwsi, sciezka grania jest bardzo wyrazna, szeroka i co najwazniejsze-widokowa. Jak tu nie zbł±dzic? ;) Rozne widoczki z roznych por dnia:
https://lh3.googleusercontent.com/-W...0/DSCN9679.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN9684.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-A...0/DSCN9718.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN9740.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-y...0/DSCN9744.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN9752.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN9771.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN9789.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN9802.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN9854.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN9857.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN9864.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN9893.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSCN9885.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN9901.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN9946.JPG
Do chatki wstepujemy na herbatke
https://lh3.googleusercontent.com/-8...0/DSCN9659.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN9669.JPG
Na parkingu pod Rawkami tez jest wypasny kibel opatrzony gwiazdkami na tle błękitu - zamkniety na cztery spusty. Pewnie dzdzownice im strajk oglosily albo co? ;) Sytuacje ratuje zwykla slawojka, mala, niepozorna, bez wznioslych tablic o jej fundatorach. Po scianie lazi jakas gasienica. Wolna gasienica. Wpadla tu zapewne tylko turystycznie.
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN0100.JPG
Na parkingu spotykamy jeszcze milego goscia ktory obecnie opiekuje sie kempingiem w Starym Siole. A przybiegl do nas bo zobaczyl ‶D” na rejestracji skodusi. Sam jest spod Wroclawia. I znow chyba godzina zleciala na rozmowach o wyzszosci Bieszczadow nad Sudetami lub na odwrot.
W ostatnich promieniach slonca suniemy sobie na Rawki. Wokol pustka.
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN9971.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/DSCN9983.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-_...0/DSCN0243.JPG
W schronisku tez tylko my i obsluga.
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSCN9998.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN9985.JPG
A tlum robia koty, ktore sa wszedzie!!!! Jeden to chyba wogole jakas krzyzowka z rysiem!
https://lh3.googleusercontent.com/-c...0/DSCN9991.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN0029.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN0187.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN0237.JPG
cdn
Najbardziej denerwuje mnie w Waszej relacji jeden fakt. Chodzi o to, że kiedy¶ ta podróż się skończy i będzie mi czego¶ brakować :cry:
Jest jednak ¶wiatełko w tunelu, które zabły¶nie od 20 do 30 czerwca, bo wtedy zawitamy z żon± Bieszczadach i z pewno¶ci± w kilku miejscach przez was prezentowanych również.
Wracaj±c do Waszego w±tku, to chociaż jeszcze nie dokończony uważam, że to będzie rewelacyjny mini przewodnik po Bieszczadach dla nieco innych turystów (sam z niego skorzystam)
Pozdrawiam cał± ekipę, szczególnie NAJMŁODSZˇ UCZESTNICZKĘ :grin:
PS Bardzo zaintrygował mnie krzyż wro¶nięty w drzewo, dlatego nim dojedziemy na miejsce przywitamy się z Bieszczadami wła¶nie w Płonnej.