ďťż

Zbieramy ekipę na wyjazd w Bieszczady

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Cześć, to mój pierwszy post na tym forum, w związku z czym witam wszystkich miło. Nie znalazłem wątku do powitań więc tutaj napiszę kilka słów o sobie. Jestem Tomek. Mam 25 lat mieszkam w Gdyni, po górach chodzę od siedmiu lat. Powiedzmy, że jestem, średnio zaawansowany ;) . Jestem dinozaurem który lubi łazić z dużym plecakiem i każdą noc spędzać w innym miejscu (co nie zawsze się udaje). Ostatnio zainteresowałem się wspinaczką, ale w tej kwestii jestem świeżakiem.

Do rzeczy. Tak jak w temacie, szukamy z kumplem, ekipy na wyjazd w Bieszczady.
Krótka charakterystyka wyjazdu.
- lipiec (konkretny termin do ustalenia, po prostu na ten miesiąc mamy zaklepane urlopy)
- prawie każdy nocleg w innym miejscu
- noclegi raczej w schroniskach, namiot tylko w razie braku miejsc
- najkrótszy dzień na szlaku to 4,5h, najdłuższy to ok. 12h, średnio 6-8h
- mamy opracowaną trasę na 13 i 11 dni łącznie z przejazdami (zależne od otrzymania urlopu)
- w planach jest Opołonek

kogo szukamy:
- w miarę doświadczonych turystów górskich
- z odpowiednim sprzętem (np. buty trekkingowe lub wojskowe, śpiwór itp)
- ludzi z trójmiasta i okolic, w wieku 21-28 lat

Gdzie chodziliśmy i kim jesteśmy:
Sudety, Karkonosze, Tatry, Bieszczady, Riła (Bułgaria).
Jeśli chodzi o Bieszczady, byliśmy dwa razy.
Za drugim razem doszło sporo doświadczenia :) (np. przydadzą się stuptuty)
Tomek, 25 lat, student zaoczny, Gdynia
Adam, 26 lat, absolwent PG, Gdynia

Jeśli ktokolwiek będzie chętny, uprzedzam, że będę chciał się spotkać z chętnymi i normalnie pogadać na żywo, to chyba logiczne, że nie będziemy się witać pierwszy raz dopiero na dworcu :). Niestety nasza ekipa się rozpadła (czytaj wyjechali do UK, albo marudzą), w związku z czym szukamy ludzi tutaj. Oczywiście pomimo to wśród znajomych też poszła informacja.
Obie trasy wysyłam chętnym na maila.

Maksymalna liczba szukanych osób to 4-5.

W razie jakichkolwiek pytań piszcie tutaj lub na maila.
Kontakt: tomasz @ gdynia.multicon.pl

pozdrawiam Tomek.

BTW, nie znalazłem odpowiedniego podforum na ten temat, więc założyłem go tutaj, mam nadzieję, że lokalizacja ujdzie.


witaj!! :)
a co widzisz zlego w spotykaniu sie z ekipa na dworcu?? myslisz ze za jedno spotkanie przedwyjazdowe da sie poznac czlowieka?? czy masz jakies sposoby blyskawicznego oceniania czlowieka na oko ;)
4-5 osób? To już wycieczka szkolna:D Dla mnie 2 osoby to o jedną za dużo :)
Miło mi, że jest zainteresowanie tematem :).
Buba >
Masz rację, jedno czy nawet dwa spotkania nie pozwolą mi poznać człowieka. Jednakże dalej obstaję przy swoim :). Nie chciałbym żeby na ten wyjazd trafiły osoby przypadkowe które myślą, że "i tak będziemy siedzieć w jednym miejscu". o ile ktokolwiek się zgłosi.
Trauma >
Być może jest to wycieczka szkolna, ale widocznie aktualnie na taką się piszemy. Na ostatnie dwa wyjazdy w góry jechałem w dwie osoby, ma to swoje atuty (nikt nie płacze, że daleko itp.). Teraz jak już wyżej pisałem chcę jechać w nieco większej grupie. Nie myślcie, że jeśli zostanę sam to nie pojadę :)



Nie myślcie, że jeśli zostanę sam to nie pojadę :) i to jest najlepszy wariant :razz: , odkryłam go dopiero w zeszłym roku i czuję się jak Kolumb , a co do ludzi - jak człowiek nie jest "ograniczony" swoimi znajomymi to jest wiecej możliwości poznania kogoś ......niesamowitego , nieszablonowego , kto ma to coś w sobie

powodzenia w zbieraniu ekipy :-)

powodzenia w zbieraniu ekipy :-)
Nie-dziękuję (żeby nie zapeszyć) :-)
Salamandra, jestem otwarty na poznanie ciekawych ludzi. Kocham ten klimat, możesz zapytać obcego człowieka dokąd zmierza i nie spojrzy na Ciebie jak na wariata. Otrzymasz odpowiedź, a często wywiąże się z tego ciekawa rozmowa.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl