bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Witajcie,
W dniach 10-14 września planuję wyjazd w Tatry Niżne i chętnie skonsultowałbym z kimś kto był w tych rejonach swoje plany.
Założenia co do wyjazdu:
1) Najprawdopodobniej jadę z kolegą, ale jest taka szansa, że pojadę sam, bo kolega nie będzie mógł.
2) Jadę samochodem aż do wlotu do demanowskiej doliny. Tam będę chciał zostawić samochód na jakimś parkingu do niedzieli.
3) Odnośnie noclegów, to zakładam spanie w namiocie lub ewentualnie w kolibach (słowackich utulinach). Podobno jak się biwakuje przy kolibach i nie robi wiele hałasu, ogniska itp., to nie ma problemu pomimo iż jest to formalnie zabronione ze względu na park narodowy. Ktoś ma w tym względzie jakieś doświadczenia?
4) Trasę przewiduję na 3,5 dnia.
4.1.) Dzień pierwszy, to podejście demanowską doliną na Dumbler i biwakowanie gdzieś pod granią (w ostateczności w Chacie gen. Stefanika).
4.2.) Dzień drugi do przejście granią do utuliny Ramza i tam biwak.
4.3) Zejście z grani na północ w kierunku wsi Maluzlna. Następnie wędrówka żółtym i potem czerwonym szlakiem na zachód w stronę Demanowskiej doliny. Biwak gdzieś po drodze.
4.4) Ostatni dzień do dojście do Demanowskiej i zejście do samochodu.
Załączam mapkę z planem trasy. Na jasno-niebiseko orientacyjne punkty biwaków.
Jeżeli ktoś może podzielić się uwagami odnośnie planowanej trasy oraz kwestią biwakowania w tych górach (chodzi mi przede wszystkim o zagrożenie grzywną), to będę wielce zobowiązany.
Co do trasy, to się nie wypowiem, bo szedłem tylko fragmentem tej, którą zaplanowałeś (Dziumbier i Chata Stefanika). Maszerowałem innymi szlakami Niżnych Tatr. Jeśli chodzi o noclegi, to spałem w utulni Andrejcova (miło wspominam) i na dziko. Wiadomo, że w parku narodowym nie można spać na dziko i nikogo do tego nie namawiam, ale jest to spory obszar, gdzie poza okolicami Dziumbiera chodzi mało ludzi i jak się ktoś rozbije nie na widoku i nie pozostawi po sobie syfu, to nie zaszkodzi przyrodzie i nie dostanie mandatu.
Niżne Tatry to kawał fajnych górek, z chęcią wróciłbym tam kolejny raz. Udanego wypadu!
Dzięki. Oczywiście nie będę zostawiać po sobie syfu. Nie zamierzam nawet palić ogniska. Stawiam namiot o zmierzchu i w 1-2 godziny od świtu zwijam. Też się już cieszę na wyjazd! Jak wrócę, to podzielę się wrażeniami.
W dolince demianowskiej jest sporo parkingów -ale te na samej górze są płatne. lepiej objechać Tatry i wchodzić od południa - trasa na Dumbir i Chopok zajęła mi ok 6 godz -całośc zamknęła się w jeden dzień - wracając jeszcze byłem w Bardejovie. Jak spowodujesz wypadek to niestety bedziesz musiał pokryc koszty akcji ratowniczej -dobrze jest ubezpieczyć się na czas wyjazdu. Wydaje mi się ze nocowanie w namiocie nie jest najlepszym pomysłem . Jest tam wiele miejsc noclegowych co przy obecnej pogodzie jest najlepszym rozwiązaniem.
Dzięki za radę. Myślałem, żeby objechać góry od południa, ale po pierwsze znacznie wydłuża to drogę, a po drugie zależy mi na zwiedzeniu demianowskiej doliny. Słyszałem, że jest bardzo ładna. Co do nocowania w namiocie, to po prostu bardzo lubię biwakować w górach.
A nie orientujesz się czasem ile te parkingi w górze demianowskiej kosztują za jeden dzień? Pozdrawiam.
objechanie Tatr nie wydłuża bardzo trasy i pierwszy parking masz bezpłatny. W dolince demianowskiej możesz zobaczyc dwie jaskinie -ceny wstepu i godziny znajdziesz na necie a parkingi wyżej mogą kosztować ok 5 EURO.
Biwakowanie w niektórych miejscach Parku Narodowego NAPANT jest dozwolone.
Poniżej link do strony parku, gdzie jest wyciąg z regulaminu parku i są wymienione miejsca gdzie można jednorazowo biwakować.
http://www.napant.sk/navsteva/turist.htm
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
W dniach 10-14 września planuję wyjazd w Tatry Niżne i chętnie skonsultowałbym z kimś kto był w tych rejonach swoje plany.
Założenia co do wyjazdu:
1) Najprawdopodobniej jadę z kolegą, ale jest taka szansa, że pojadę sam, bo kolega nie będzie mógł.
2) Jadę samochodem aż do wlotu do demanowskiej doliny. Tam będę chciał zostawić samochód na jakimś parkingu do niedzieli.
3) Odnośnie noclegów, to zakładam spanie w namiocie lub ewentualnie w kolibach (słowackich utulinach). Podobno jak się biwakuje przy kolibach i nie robi wiele hałasu, ogniska itp., to nie ma problemu pomimo iż jest to formalnie zabronione ze względu na park narodowy. Ktoś ma w tym względzie jakieś doświadczenia?
4) Trasę przewiduję na 3,5 dnia.
4.1.) Dzień pierwszy, to podejście demanowską doliną na Dumbler i biwakowanie gdzieś pod granią (w ostateczności w Chacie gen. Stefanika).
4.2.) Dzień drugi do przejście granią do utuliny Ramza i tam biwak.
4.3) Zejście z grani na północ w kierunku wsi Maluzlna. Następnie wędrówka żółtym i potem czerwonym szlakiem na zachód w stronę Demanowskiej doliny. Biwak gdzieś po drodze.
4.4) Ostatni dzień do dojście do Demanowskiej i zejście do samochodu.
Załączam mapkę z planem trasy. Na jasno-niebiseko orientacyjne punkty biwaków.
Jeżeli ktoś może podzielić się uwagami odnośnie planowanej trasy oraz kwestią biwakowania w tych górach (chodzi mi przede wszystkim o zagrożenie grzywną), to będę wielce zobowiązany.
Co do trasy, to się nie wypowiem, bo szedłem tylko fragmentem tej, którą zaplanowałeś (Dziumbier i Chata Stefanika). Maszerowałem innymi szlakami Niżnych Tatr. Jeśli chodzi o noclegi, to spałem w utulni Andrejcova (miło wspominam) i na dziko. Wiadomo, że w parku narodowym nie można spać na dziko i nikogo do tego nie namawiam, ale jest to spory obszar, gdzie poza okolicami Dziumbiera chodzi mało ludzi i jak się ktoś rozbije nie na widoku i nie pozostawi po sobie syfu, to nie zaszkodzi przyrodzie i nie dostanie mandatu.
Niżne Tatry to kawał fajnych górek, z chęcią wróciłbym tam kolejny raz. Udanego wypadu!
Dzięki. Oczywiście nie będę zostawiać po sobie syfu. Nie zamierzam nawet palić ogniska. Stawiam namiot o zmierzchu i w 1-2 godziny od świtu zwijam. Też się już cieszę na wyjazd! Jak wrócę, to podzielę się wrażeniami.
W dolince demianowskiej jest sporo parkingów -ale te na samej górze są płatne. lepiej objechać Tatry i wchodzić od południa - trasa na Dumbir i Chopok zajęła mi ok 6 godz -całośc zamknęła się w jeden dzień - wracając jeszcze byłem w Bardejovie. Jak spowodujesz wypadek to niestety bedziesz musiał pokryc koszty akcji ratowniczej -dobrze jest ubezpieczyć się na czas wyjazdu. Wydaje mi się ze nocowanie w namiocie nie jest najlepszym pomysłem . Jest tam wiele miejsc noclegowych co przy obecnej pogodzie jest najlepszym rozwiązaniem.
Dzięki za radę. Myślałem, żeby objechać góry od południa, ale po pierwsze znacznie wydłuża to drogę, a po drugie zależy mi na zwiedzeniu demianowskiej doliny. Słyszałem, że jest bardzo ładna. Co do nocowania w namiocie, to po prostu bardzo lubię biwakować w górach.
A nie orientujesz się czasem ile te parkingi w górze demianowskiej kosztują za jeden dzień? Pozdrawiam.
objechanie Tatr nie wydłuża bardzo trasy i pierwszy parking masz bezpłatny. W dolince demianowskiej możesz zobaczyc dwie jaskinie -ceny wstepu i godziny znajdziesz na necie a parkingi wyżej mogą kosztować ok 5 EURO.
Biwakowanie w niektórych miejscach Parku Narodowego NAPANT jest dozwolone.
Poniżej link do strony parku, gdzie jest wyciąg z regulaminu parku i są wymienione miejsca gdzie można jednorazowo biwakować.
http://www.napant.sk/navsteva/turist.htm