bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Miała być przerwa na kawę, ale ta miejscowość uzdrowiskowa nie posiadała lokalu czynnego o 9-tej rano. Mówi się trudno, wsiedliśmy do pojazdów i ruszyliśmy dalej. Lodowe koleiny na drodze wyznaczały jedyną słuszną trajektorię poruszania się.
Na poboczach zwalone drzewa pokazywały rozmiar zniszczeń jaki dokonał się tu po ostatnich lodowych opadach. Droga wspięła się na wzgórze i można było zobaczyć kopułę cerkiewną w samym środku zbliżającej się wsi. Wkrótce powitał nas napis WERCHRATA i wtedy wiedzieliśmy że docieramy do celu. Jeszcze mijamy samotnie stojące w polu krzyże i znowu pochłania nas las. Tu na poboczu zostawiamy nasze cieplutkie pojazdy i ruszamy w białą przestrzeń. Mocna ekipa okołoforumowa niknie w oddali
Załącznik 31190
.
Dobrze że jest zima , bo mokradła o tej porze roku zamarznięte i bez problemu można je pokonać. Gorzej było w lesie gdzie co krok zwalone drzewa zmuszały do meandrowania.
Załącznik 31191
Piekne to zimowe Roztocze !!!!
Czyżby na Monastyr ekipa okołofuromowa podążała ?
Piekne to zimowe Roztocze !!!!
Czyżby na Monastyr ekipa okołofuromowa podążała ? Nic się nie ukryje przed służbami szpiegowskimi. ;)
Tak, właśnie to wzgórze porośnięte sosnowym lasem było naszym celem. To tam (jeśli wierzyć źródłom) już w XII wieku mnisi prawosławni założyli swą pierwszą pustelnię, aby w ciszy zaznać stanu wyższego.
Też chcieliśmy także samo, toteż na początek należało powąchać pewnego specyfiku przywiezionego ostatnio z Turki , aby w spokoju raczyć się młodzieżowym Frugo , który jak wiadomo dodaje sił przy podejściach.
Wkrótce wśród drzew zamajaczyły resztki murów.
Załącznik 31192
Czy były to resztki murów obronnych ? Nie wiem, ale po ich przekroczeniu znaleźliśmy się na dziedzińcu cmentarnym
Z jednej strony bielały krzyże
Załącznik 31193
z innej strony czerniały krzyże.
Załącznik 31194
Inne krzyże, takie stare drewniane stały oparte ze zmęczenia o drzewa. W rogu kilka metalowych dumnie się prężyło wiedząc że jeszcze mogą świadczyć o tutejszych mieszkańcach. Nie było śladu po mnichach, ich ziemskie ślady już się rozsypały.
W podziemiach święci potracili od tego głowy, bo jakże pojąć tą ilość cierpień i śmierci jaka przesunęła się przez to miejsce.
Załącznik 31195
Kto jest ciekawy szczegółów niech zaglądnie do kart historii (albo zapyta wujka google), albo wprost pod ziemię i spróbuje to zatrzymać w kadrze pamięci.
Załącznik 31196
a taśmy i tabliczki ostrzegawcze poznikały... ? :mrgreen:
a taśmy i tabliczki ostrzegawcze poznikały... ? :mrgreen: Byłem tam już kilka razy i żadnych taśm nie widziałem...
Były, były. Z bardzo ostrzegawczymi tabliczkami zachęcającymi do zejścia do piwnic :twisted:
a taśmy i tabliczki ostrzegawcze poznikały... ? :mrgreen: Od tej strony od której ekipa (nazwijmyto rzeszowska) podchodziła nie było żadnych oznaczeń ani ostrzeżeń. Były takie zachęty, ale od strony szlaku.
Może następnym razem weźmiemy swoje taśmy ?
Jak byłem ostatnio w lipcu, to pogrodzili, tabliczek jakowyś nawieszali....jakby tam miny były ..lub cuś ....
no i mam nadzieję - że podążaliście na AZYMUT 30 .....
Na szczęście nie wpadliśmy na żadne miny i po obraniu odpowiedniego azymutu wkrótce trafiliśmy do miejsca po pustelni Brata Alberta.
Sprawdziliśmy dokładnie informacje jakie przekazał nam nowy Powsimorda Roku.
Tak, to prawda : są z trzech zaborów. Na wszelki wypadek wykonana została dokumentacja fotograficzna
.
Załącznik 31215
.
Trasa przez las została zmodernizowana i teraz aby ją pokonać, trzeba wykonywać regularne skłony i przysiady.
A to wszystko dla zdrowotności. Dla zdrowotności używaliśmy też płynu Frugo.
.
Załącznik 31216
Nic więc dziwnego że nie daliśmy się zmylić tym że na naszej drodze pojawiła się leśna autostrada, o której nie wspomina żadna mapa.
Nie ma co wierzyć za bardzo w pisane (rysowane) i podjęliśmy atak szczytowy.
Najwyższego szczytu na Roztoczu bronił bunkier
.Załącznik 31217
z zapraszającą tablicą. Takiemu zaproszeniu trudno się oprzeć. Nie opieraliśmy się długo bo i taka specyfika tego bunkra - on nigdy długo się nie opierał.
Załącznik 31218
.
A potem tylko kilka kroków i jesteśmy na szczycie czyli Długi Goraj zdobyty.
Kolega Miejscowy chodził niepocieszony, bo jak się ma w domu przyznać że zdobył górę która leży niżej niż on mieszka. (a było takie wysokie piętro wybierać na mieszkanie ?)
...Tak, to prawda : są z trzech zaborów. Na wszelki wypadek wykonana została dokumentacja fotograficzna Widzę, że masz Panie Enrico dobra pamięć - jak na swoje stare lata;)
Nic więc dziwnego że nie daliśmy się zmylić tym że na naszej drodze pojawiła się leśna autostrada, o której nie wspomina żadna mapa.
Nie ma co wierzyć za bardzo w pisane (rysowane) i podjęliśmy atak szczytowy. Jest jedna mapa, na której są wszystkie autostrady:
http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom...&mlon=23.47208
też mnie ta autostrada zszokowała...., jak i okratowane bunkry...
(...)
Jest jedna mapa, na której są wszystkie autostrady:
http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom...&mlon=23.47208 O takiej właśnie marzę tylko muszę sobie dokupić jakieś urządzenie - właśnie jakie ?
czy to ma byś smartfon, laptop, czy tablet ?
bo jakoś cywilizacja mi się za szybko wymsknęła i nie nadążam ....
Oczywiście ta wymarzona mapa ma być tylko uzupełnieniem , bo tak na prawdę brakuje na niej masę istotnych informacji dla prawdziwego turysty.
Np na Długim Goraju nie ma zaznaczonego żadnego szlaku, a tam są aż dwa : żółty i niebieski (a może nawet czerwony?)
Nie ma na tej cudo-mapie również kolejnego miejsca do którego chcieliśmy dotrzeć.
A jest to miejsce co najmniej tajemnicze i tajemne, wymazane i zakazane.
**
.
Już dwukrotnie próbowałem znaleźć to miejsce - bezskutecznie - tym razem udało się.
Załącznik 31219
.
chociaż nie było łatwo, przeczesywaliśmy domniemaną lokalizację przeczesując tylarierą, a ten uszczerbany pomniczek stał sobie przy bocznej leśnej dróżce
** http://or-bad.horyniec.info/jak-stiaha-znaleziono/
jak już powiedziane zostało było frugo w skarpecie
https://lh4.googleusercontent.com/-X...0/ORL_0497.JPG
ale skarpety są najczęściej dwie znaczy para tym razem było nie do pary
https://lh4.googleusercontent.com/-N...0/ORL_0491.JPG
i na dodatek była dziurawa
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/ORL_0495.JPG
mrozu może wielkiego nie było ale ziąb był przenikliwy wiec i użycie było uzasadnione
lasu tak okrutnie zniszczonego dawno nie widziałem,
https://lh5.googleusercontent.com/-6...0/ORL_0498.JPG
ale za to były grzyby
https://lh4.googleusercontent.com/--...2/ORL_0499.JPG
ruiny monastyru okazały się górą krzyżową i kto to jak najbardziej ekumeniczną
tu krzyż informacyjny w tle krzyż oparty z zmęczenia i kolejny dla pamięci mieszkańców
https://lh3.googleusercontent.com/-P...2/ORL_0508.JPGhttps://lh5.googleusercontent.com/-B...2/ORL_0517.JPG
cmentarz z I wojny już don Erico pokazywał i krzyż upamiętniający UPA, ale to nie koniec, krzyż taki zwyczajny
https://lh4.googleusercontent.com/-4...0/ORL_0524.JPG
i taki malutki i jeszcze taki co jak by śmigiełko odpadło
https://lh6.googleusercontent.com/-D...2/ORL_0530.JPGhttps://lh4.googleusercontent.com/-G...2/ORL_0531.JPG
kawałek dalej miejsce po pustelni to krzyż niezwykły ale o tym już było
wiec o krzyżach tyle
... naszej drodze pojawiła się leśna autostrada, ... nowoczesność w lesie i na szlaku bo nie dość że autostrada to szlaki jeszcze oznakowane
https://lh6.googleusercontent.com/-I...0/ORL_0537.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-H...2/ORL_0541.JPG
bunkrów ponoć w okolicy dostatek ten był całkiem przyjazny
https://lh5.googleusercontent.com/-K...0/ORL_0544.JPG
u jednych powodował krok marszowy
https://lh6.googleusercontent.com/-g...0/ORL_0543.JPG
innych rzucał na kolana
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/ORL_0547.JPG
las dookoła jakiś jak by inny niż zwykle
https://lh5.googleusercontent.com/-r...2/ORL_0548.JPG
wiec gdzie my właściwie jesteśmy odpowiedz jest nie na mapie ale..
https://lh6.googleusercontent.com/-e...0/ORL_0549.JPG
więc poszukujemy, tyralierą przedzieramy się przez śnieg i krzaki, mamy już zrezygnować, jeszcze spojrzenie na mapę, no gdzieś tu musi być, sprawdźmy jeszcze tą drogę
JEST
https://lh4.googleusercontent.com/-F...2/ORL_0553.JPG
plan wykonany, wracamy do samochodów, na drodze spotykamy leśniczego który mówi że chodzenie po lesie bardzo jest niebezpieczne
ale my chcemy jeszcze zobaczyć co nie co wiec ruszamy dalej,
gdy docieramy na miejsce napis informuje nas że obiekt ma już swoje lata
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/ORL_0561.JPG
tenże znak (z wykrzyknikiem :!: ) też wielce mnie zdziwował i rozbawił ... na tej autostradzie musi być bardzo niebezpiecznie !! :shock:
Wola Wielka musi w tej scenerii śniegowej pięknie się reprezentować !
O takiej właśnie marzę tylko muszę sobie dokupić jakieś urządzenie - właśnie jakie ? Chętnie porozmawiam o tym przy najbliższym spotkaniu. Albo w osobnym temacie, żeby nie psuć wątku.
Oczywiście ta wymarzona mapa ma być tylko uzupełnieniem , bo tak na prawdę brakuje na niej masę istotnych informacji dla prawdziwego turysty.
Np na Długim Goraju nie ma zaznaczonego żadnego szlaku, a tam są aż dwa : żółty i niebieski (a może nawet czerwony?) Na tej mapie jest to, co sobie sami narysowaliśmy - mapa jest tworzona siłami ochotników.
Ja, jeden z "rysowaczy" nie jestem wielbicielem szlaków (choć ich istnienie mi nie przeszkadza), czyli nie jestem prawdziwym turystą;)
Stąd nanosiłem różne rzeczy a szlaki sporadycznie. Rzuć okiem np. na takie "różne rzeczy":
http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom...&mlon=23.47208
Jeśli tam nie bywałeś, będziesz miał po co tu wrócić:)
Nie ma na tej cudo-mapie również kolejnego miejsca do którego chcieliśmy dotrzeć.
A jest to miejsce co najmniej tajemnicze i tajemne, wymazane i zakazane. Jest. Z mapki trafiłbyś tam z dokładnością do ok. 5 metrów!
http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom...&mlon=23.47208
Wojtku- czy masz jakieś bliższe wiadomości nt. Kaplicy Buczyna , zaznaczonej na Twojej mapie ? ....wiem tylko , że jest to kaplica odpustowa, postawiona na starym fundamencie .....
Pozdrawiam !
Wielce interesująco wygląda ta mapa pokazana przez Wojtka.
Myślę że zasługuje na odrębny wątek w którym znajdą się informacje jak powstała, co jest zaznaczane, z jakimi priorytetami , dla kogo przeznaczona
i jakim sprzętem ją można eksploatować.
Do roboty !
Wojtku- czy masz jakieś bliższe wiadomości nt. Kaplicy Buczyna , zaznaczonej na Twojej mapie ? To nie jest moja mapa! Jestem tylko jedną z mróweczek, które ją "lepią". Mapa nazywa się UMP; zachęcony przez Henia pewnie coś o niej napiszę.
Garść informacji o Buczynie: http://ciekawe.tematy.net/temat/buczyna/
Wielce interesująco wygląda ta mapa... Myślę że zasługuje na odrębny wątek... Da się zrobić - tylko w którym dziale???
A gdzie te raki?????
Wojtku -dzięki ! :-D.....też CHĘTNIE coś poczytam jak powstawała . Też dość często pałętam się po tej okolicy
(...)
Wola Wielka musi w tej scenerii śniegowej pięknie się reprezentować ! Zaiste.
.
Załącznik 31223
Nie licząc drobiazgu, że wciąż popada w coraz większą ruinę to prezentuje się okazale.
I te kolejne pytania od koleżanek i kolegów : dlaczego nikt tego nie ratuje ?
No dlaczego ?
Nie znaleźliśmy prostej odpowiedzi na nie, więc ruszyliśmy do punktu końcowego czyli prywatnej wsi Pizuny.
Powitał nas osobiście ordynat i pokazał swoje rozległe włości na których znajduje się mnóstwo inspirujących przedmiotów.
Aparaty fotograficzne poszły w ruch, a migawki trzaskały w tempie krzeszącym iskry.
Nic więc dziwnego że długi zimowy wieczór przyszło nam spędzić w blasku ognia.
.
Załącznik 31224
Ogień nie tylko dawał oprawę zakończenia tego niezwykłego dnia, ale również był źródłem ciepła
dla tego co było w kociołku. Oj grzało się, grzało.
Co było w kociołku ?
Można odgadnąć po nogach chórku, zgodnie odśpiewującego repertuar bieszczadzko-biesiadny z naczelnym motywem
w postaci nowej wersji piosenki majster (nie)bieda stworzonej specjalnie na ten dzień
.
Załącznik 31225
np :
Choć w Bieszczadach pusto jest
on przed tłumem tu ucieka
Po Riepie błądzi, z Pikujem się zna,
w Gorganach wydeptywał szlak.
Gdzie dziś poniosły wiatry znów ?
don
Wojtku -dzięki ! :-D.....też CHĘTNIE coś poczytam jak powstawała . Też dość często pałętam się po tej okolicy Mapa obejmuje swoim zasięgiem całą Polskę. I nie tylko :wink: Ale nie będę się Wojtkowi wcinał w historię, ja jestem tylko "klientem" tej mapy.
Da się zrobić - tylko w którym dziale??? Może w Dyskusjach o Bieszczadach? W opisie stoi tam:
A UMP, jako się rzekło, nie tylko Roztocze ale i Bieszczady obejmuje.
Wola Wielka wielką siłę woli ma że się trzyma acz widać że swoje lata ma,
https://lh5.googleusercontent.com/-X...0/ORL_0558.JPG
trudno jej piękna odmówić i gdyby tak choć promień słońca
https://lh6.googleusercontent.com/-P...2/ORL_0557.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-O...2/ORL_0565.JPG
Pizuny każdy sobie chyba inaczej wyobrażał to miejsce czy tu będziemy spać wszak miało być turystycznie
https://lh6.googleusercontent.com/-K...0/ORL_0566.JPG
a może tu ? choć jakiś magazin ?
https://lh5.googleusercontent.com/-_...2/ORL_0572.JPG
jednak domek całkiem przyjazny okazał się
https://lh6.googleusercontent.com/-E...0/ORL_0567.JPG
z kominkiem dającym fantastyczne ciepło
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/ORL_0574.JPG
jeszcze wizyta po okolicy a konkretnie zobaczyć najprawdziwsze dziki i nie ma to jak kociołek nad ogniem
https://lh4.googleusercontent.com/-c...2/ORL_0578.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-W...2/ORL_0580.JPG
a w kociołku grzaniec najprawdziwszy
https://lh5.googleusercontent.com/-1...2/ORL_0586.JPG
i tak w magicznym blasku ....
były śpiewy chóralne, śnieżki, czyli część jak najbardziej artystyczna
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/ORL_0590.JPG
nazajutrz czyżby w nocy się przesunęła się granica czy na pewno jesteśmy w tym samym miejscu co wczoraj?\
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/ORL_0620.JPG
dobra kawa robi swoje postanawiamy wybrać się na wycieczkę w najbliższą okolice
choć Pizuny to wieś maleńka to i z niej pochodzą wielcy ludzie
https://lh5.googleusercontent.com/-z...2/ORL_0616.JPG
tutaj urodziła się współzałożycielka zakonu albertynek błogosławiona Siostra Bernardyna Jabłońska idziemy wiec w stronę klasztoru
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/ORL_0599.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-g...0/ORL_0600.JPG
aby później wejść do lasu
https://lh4.googleusercontent.com/-x...0/ORL_0601.JPG
drzewa połamana jak zapałki
https://lh6.googleusercontent.com/-i...2/ORL_0614.JPG
celem naszym jest Tanew ale co to wczoraj za dużo płyny wy też widzicie białe mysz...znaczy białego łabędzia
https://lh6.googleusercontent.com/-5...0/ORL_0609.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-U...0/ORL_0604.JPG
zakola rzeki wiją cię raz z jednej raz z drugiej strony
https://lh3.googleusercontent.com/-A...0/ORL_0610.JPG
wracamy do domku pakujemy się i w drogę do cywilizacji do najbliższego miasta
gdzie wyczyn króla Jana do dziś pamiętają
https://lh5.googleusercontent.com/-r...2/ORL_0625.JPG
zwiedzamy rynek kościół ratusz
czytamy kamienie
https://lh5.googleusercontent.com/-b...2/ORL_0632.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-M...2/ORL_0634.JPG
wszak to tereny hrabiego Łosia
https://lh3.googleusercontent.com/-J...2/ORL_0635.JPG
po zrobieniu kilku okrążeń dookoła rynku, kolejny cel przed nami ...
przed nami kolejna świątynia w zdecydowanie lepszym stanie
i równie piękna
https://lh6.googleusercontent.com/-j...0/ORL_0637.JPG
wzbudza zachwyt migawki idą w ruch i... możemy popatrzeć jakie wrażenie robi na fotografujących
znaczy różne są techniki
https://lh4.googleusercontent.com/-q...2/ORL_0643.JPG
na kolanach przez dziurkę od klucza i gdy piękno powala zupełnie
https://lh5.googleusercontent.com/-C...0/ORL_0652.JPG
pod drzewem kilka krzyży delikatnie oprószonych śniegiem
https://lh3.googleusercontent.com/-D...2/ORL_0642.JPG
i ciekawostka przy cerkiewne drzewo z piorunochronem
https://lh5.googleusercontent.com/--...2/ORL_0654.JPG
tablica informacyjna zachęca aby zrobić kilka kroków
https://lh6.googleusercontent.com/-z...2/ORL_0648.JPG
my jednak kroków robimy zdecydowanie mniej dokładnie tyle ile trzeba aby dojść do samochodów
wszak po strawie duchowej pora na coś dla ciała a zapowiada się bardzo apetycznie
Bury miś Was tam szpieguje: http://bilgoraj.naszemiasto.pl/artyk...ocze,id,t.html
Z okolic Zwierzyńca do Narola tylko ok.30km.
Ten znak drogowy z wykrzyknikiem, to o tym misiu może?
;)
ale tylko osoby, które były na roztoczu znają prawdę:
niedźwiedziu niedźwiedziu niedźwiedziu! impreza była w PIZUNACH
radzi bylibyśmy, gdybyś nas odwiedził, ale teraz ustaw już azymut na 30 i wracaj na południe (tylko granicy nie przekraczaj)
i do zobaczenia na pozaszlaku!
Chciałem podziękować gorąco wszystkim osobom, które stworzyły ten klimatyczny wyjazd.
Tym którzy uczestniczyli oraz tym, którzy brali udział w przygotowaniu niespodzianki, dzięki której mam rozplanowane dokładnie najbliższe miesiące.
Według tego kalendarza w kwietniu będę w Gorganach, a w sierpniu będzie można mnie spotkać na torach do Balnicy,
.
Załącznik 31227
a Wojtek nie może się doczekać odpowiedzi na pytanie : gdzie te raki zimują
Poczekaj do jutra.
...a Wojtek nie może się doczekać odpowiedzi na pytanie : gdzie te raki zimują
Poczekaj do jutra. Poczekam, poczekam. A mam inne wyjście?
Według tego kalendarza w kwietniu będę w Gorganach, a w sierpniu będzie można mnie spotkać na torach do Balnicy,
.
Załącznik 31227
halo,
Heniosławie...
czasami mam takie maluśkie wrażenie ,że Ty ...czy to w Gorganach,czy Bieszczadach ...czy ogólnie mówiąc ...w górach- to Ty jesteś ...
a w dolinach Resovi...bywasz !!!
Heniu, śliczny kalendarz!
Z tymi rakami to było tak.
Pewnego razu przemierzałem roztoczańskie lasy bez wyraźnego celu. Kierując się raz w jedną, a następnie w inną stronę a godziny mijały.
Dzień już się kończył gdy trafiłem w to miejsce na rzeczką Tanwią. Urokliwe miejsce, więc długo się nie zastanawiając postawiłem domek
.
Załącznik 31236
Usiadłem na ławeczce wsłuchując się w ciszę zakłócaną delikatnie przez ptactwo. Ale, ale nagle szczebiot zaczął narastać coraz głośniej
i nie był to szczebiot ptasi tylko zbliżającego się motorku marki Komar. Wyraźnie podążał w moim kierunku, zatrzymał się i zgasł.
Osoba dosiadająca go czyli starszy Pan zagadnął przyjaźnie czy mi się tu podoba ?
- Pięknie jest - odparłem banalnie
- Bo ja jestem tu sołtysem i dbam aby było spokojnie i czysto - usłyszałem.
- Woda tu tak czysta, że możesz Pan łowić raki - zaproponował
- Ale nie umiem - próbuję się tłumaczyć
- To proste , trzeba ........(tu była instrukcja)
Aby pociągnąć rozmowę rzuciłem zdawkowe
- A gdzie te raki zimują ?
- No jak gdzie ? tu, u nas. W brzegach robią sobie kryjówki
- Trzeba będzie tu wrócić zimą - pomyślałem (i zrobiłem to w jakże miłym towarzystwie)
[Dla porządku przypomnę tylko jako ex strażnik Straży Rybackiej,że zgodnie z Ustawą o Rybactwie Śródlądowym z dnia 18 kwietnia 1985 r rak błotny i szlachetny mają swoje wymiary i okresy ochronne i jako takie objęte są zakazem amatorskiego połowu ryb...dotyczy to też raka pręgowanego ..więc ostrożnie z tym łowieniem bo w przypadku kontroli np Państwowej Straży Rybackiej nie będzie zmiłuj się..pozdrawiam..;)
[Dla porządku przypomnę tylko jako ex strażnik Straży Rybackiej,że zgodnie z Ustawą o Rybactwie Śródlądowym z dnia 18 kwietnia 1985 r rak błotny i szlachetny mają swoje wymiary i okresy ochronne i jako takie objęte są zakazem amatorskiego połowu ryb...dotyczy to też raka pręgowanego ..więc ostrożnie z tym łowieniem bo w przypadku kontroli np Państwowej Straży Rybackiej nie będzie zmiłuj się..pozdrawiam..;) Duże dzięki za tą informację, co by nie przekroczyć norm prawnych
w domyśle pozostaje że rzeka tak czyta że można raki łowić - można, nie oznacza że musi się łowic- toteż nie odłowiłem ani zimą ani latem.
...pora na coś dla ciała a zapowiada się bardzo apetycznie trafiliśmy do fantastycznej restauracji gdzie była zupa rybna i nawet pierogi z karpiem (Pierogowy polecam) , nadmienię że raków nie serwowali
skoro już przy jedzeniu to mi się przypomniał placek którym nas Kapturek częstował na pierwszym postoju, pychotka
niedaleko miejsca gdzie owym plackiem się delektowaliśmy wisi tablica, moją uwagę zwróciła data kiedy powstała
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...2/DSCN2915.JPG
pomykając na wschód kawałek dalej na skrzyżowaniu dróg tuż za tabliczką Mołodycz jest cmentarzyk z I wś
https://lh6.googleusercontent.com/-b...%2582odycz.JPG https://lh3.googleusercontent.com/-J...2/DSCN2922.JPG
jeno mi tyko żal , tylko szkoda że raki nie zimują na Łotwie ....
ale ale, patrzę patrzę i nie widzę najbardziej obfotografowanego motywu, w Narolu koło kościoła
Załącznik 31469
i jeszcze z innej beczki wycieczki.
wyjątkowo, jak na mnie udane zdjęcie, i cóż z tego, gdy nie mogło aspirować do kalendarza, bo telefonikiem robione
Załącznik 31470
zdjęcie takie letnio-dyngusowe a za oknem?... Prima Aprilis!
ps. ktoś w Wołowcu zjadł więcej pierogów niż Pierogowy i nie jest to Prima Aprilis
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Na poboczach zwalone drzewa pokazywały rozmiar zniszczeń jaki dokonał się tu po ostatnich lodowych opadach. Droga wspięła się na wzgórze i można było zobaczyć kopułę cerkiewną w samym środku zbliżającej się wsi. Wkrótce powitał nas napis WERCHRATA i wtedy wiedzieliśmy że docieramy do celu. Jeszcze mijamy samotnie stojące w polu krzyże i znowu pochłania nas las. Tu na poboczu zostawiamy nasze cieplutkie pojazdy i ruszamy w białą przestrzeń. Mocna ekipa okołoforumowa niknie w oddali
Załącznik 31190
.
Dobrze że jest zima , bo mokradła o tej porze roku zamarznięte i bez problemu można je pokonać. Gorzej było w lesie gdzie co krok zwalone drzewa zmuszały do meandrowania.
Załącznik 31191
Piekne to zimowe Roztocze !!!!
Czyżby na Monastyr ekipa okołofuromowa podążała ?
Piekne to zimowe Roztocze !!!!
Czyżby na Monastyr ekipa okołofuromowa podążała ? Nic się nie ukryje przed służbami szpiegowskimi. ;)
Tak, właśnie to wzgórze porośnięte sosnowym lasem było naszym celem. To tam (jeśli wierzyć źródłom) już w XII wieku mnisi prawosławni założyli swą pierwszą pustelnię, aby w ciszy zaznać stanu wyższego.
Też chcieliśmy także samo, toteż na początek należało powąchać pewnego specyfiku przywiezionego ostatnio z Turki , aby w spokoju raczyć się młodzieżowym Frugo , który jak wiadomo dodaje sił przy podejściach.
Wkrótce wśród drzew zamajaczyły resztki murów.
Załącznik 31192
Czy były to resztki murów obronnych ? Nie wiem, ale po ich przekroczeniu znaleźliśmy się na dziedzińcu cmentarnym
Z jednej strony bielały krzyże
Załącznik 31193
z innej strony czerniały krzyże.
Załącznik 31194
Inne krzyże, takie stare drewniane stały oparte ze zmęczenia o drzewa. W rogu kilka metalowych dumnie się prężyło wiedząc że jeszcze mogą świadczyć o tutejszych mieszkańcach. Nie było śladu po mnichach, ich ziemskie ślady już się rozsypały.
W podziemiach święci potracili od tego głowy, bo jakże pojąć tą ilość cierpień i śmierci jaka przesunęła się przez to miejsce.
Załącznik 31195
Kto jest ciekawy szczegółów niech zaglądnie do kart historii (albo zapyta wujka google), albo wprost pod ziemię i spróbuje to zatrzymać w kadrze pamięci.
Załącznik 31196
a taśmy i tabliczki ostrzegawcze poznikały... ? :mrgreen:
a taśmy i tabliczki ostrzegawcze poznikały... ? :mrgreen: Byłem tam już kilka razy i żadnych taśm nie widziałem...
Były, były. Z bardzo ostrzegawczymi tabliczkami zachęcającymi do zejścia do piwnic :twisted:
a taśmy i tabliczki ostrzegawcze poznikały... ? :mrgreen: Od tej strony od której ekipa (nazwijmyto rzeszowska) podchodziła nie było żadnych oznaczeń ani ostrzeżeń. Były takie zachęty, ale od strony szlaku.
Może następnym razem weźmiemy swoje taśmy ?
Jak byłem ostatnio w lipcu, to pogrodzili, tabliczek jakowyś nawieszali....jakby tam miny były ..lub cuś ....
no i mam nadzieję - że podążaliście na AZYMUT 30 .....
Na szczęście nie wpadliśmy na żadne miny i po obraniu odpowiedniego azymutu wkrótce trafiliśmy do miejsca po pustelni Brata Alberta.
Sprawdziliśmy dokładnie informacje jakie przekazał nam nowy Powsimorda Roku.
Tak, to prawda : są z trzech zaborów. Na wszelki wypadek wykonana została dokumentacja fotograficzna
.
Załącznik 31215
.
Trasa przez las została zmodernizowana i teraz aby ją pokonać, trzeba wykonywać regularne skłony i przysiady.
A to wszystko dla zdrowotności. Dla zdrowotności używaliśmy też płynu Frugo.
.
Załącznik 31216
Nic więc dziwnego że nie daliśmy się zmylić tym że na naszej drodze pojawiła się leśna autostrada, o której nie wspomina żadna mapa.
Nie ma co wierzyć za bardzo w pisane (rysowane) i podjęliśmy atak szczytowy.
Najwyższego szczytu na Roztoczu bronił bunkier
.Załącznik 31217
z zapraszającą tablicą. Takiemu zaproszeniu trudno się oprzeć. Nie opieraliśmy się długo bo i taka specyfika tego bunkra - on nigdy długo się nie opierał.
Załącznik 31218
.
A potem tylko kilka kroków i jesteśmy na szczycie czyli Długi Goraj zdobyty.
Kolega Miejscowy chodził niepocieszony, bo jak się ma w domu przyznać że zdobył górę która leży niżej niż on mieszka. (a było takie wysokie piętro wybierać na mieszkanie ?)
...Tak, to prawda : są z trzech zaborów. Na wszelki wypadek wykonana została dokumentacja fotograficzna Widzę, że masz Panie Enrico dobra pamięć - jak na swoje stare lata;)
Nic więc dziwnego że nie daliśmy się zmylić tym że na naszej drodze pojawiła się leśna autostrada, o której nie wspomina żadna mapa.
Nie ma co wierzyć za bardzo w pisane (rysowane) i podjęliśmy atak szczytowy. Jest jedna mapa, na której są wszystkie autostrady:
http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom...&mlon=23.47208
też mnie ta autostrada zszokowała...., jak i okratowane bunkry...
(...)
Jest jedna mapa, na której są wszystkie autostrady:
http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom...&mlon=23.47208 O takiej właśnie marzę tylko muszę sobie dokupić jakieś urządzenie - właśnie jakie ?
czy to ma byś smartfon, laptop, czy tablet ?
bo jakoś cywilizacja mi się za szybko wymsknęła i nie nadążam ....
Oczywiście ta wymarzona mapa ma być tylko uzupełnieniem , bo tak na prawdę brakuje na niej masę istotnych informacji dla prawdziwego turysty.
Np na Długim Goraju nie ma zaznaczonego żadnego szlaku, a tam są aż dwa : żółty i niebieski (a może nawet czerwony?)
Nie ma na tej cudo-mapie również kolejnego miejsca do którego chcieliśmy dotrzeć.
A jest to miejsce co najmniej tajemnicze i tajemne, wymazane i zakazane.
**
.
Już dwukrotnie próbowałem znaleźć to miejsce - bezskutecznie - tym razem udało się.
Załącznik 31219
.
chociaż nie było łatwo, przeczesywaliśmy domniemaną lokalizację przeczesując tylarierą, a ten uszczerbany pomniczek stał sobie przy bocznej leśnej dróżce
** http://or-bad.horyniec.info/jak-stiaha-znaleziono/
jak już powiedziane zostało było frugo w skarpecie
https://lh4.googleusercontent.com/-X...0/ORL_0497.JPG
ale skarpety są najczęściej dwie znaczy para tym razem było nie do pary
https://lh4.googleusercontent.com/-N...0/ORL_0491.JPG
i na dodatek była dziurawa
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/ORL_0495.JPG
mrozu może wielkiego nie było ale ziąb był przenikliwy wiec i użycie było uzasadnione
lasu tak okrutnie zniszczonego dawno nie widziałem,
https://lh5.googleusercontent.com/-6...0/ORL_0498.JPG
ale za to były grzyby
https://lh4.googleusercontent.com/--...2/ORL_0499.JPG
ruiny monastyru okazały się górą krzyżową i kto to jak najbardziej ekumeniczną
tu krzyż informacyjny w tle krzyż oparty z zmęczenia i kolejny dla pamięci mieszkańców
https://lh3.googleusercontent.com/-P...2/ORL_0508.JPGhttps://lh5.googleusercontent.com/-B...2/ORL_0517.JPG
cmentarz z I wojny już don Erico pokazywał i krzyż upamiętniający UPA, ale to nie koniec, krzyż taki zwyczajny
https://lh4.googleusercontent.com/-4...0/ORL_0524.JPG
i taki malutki i jeszcze taki co jak by śmigiełko odpadło
https://lh6.googleusercontent.com/-D...2/ORL_0530.JPGhttps://lh4.googleusercontent.com/-G...2/ORL_0531.JPG
kawałek dalej miejsce po pustelni to krzyż niezwykły ale o tym już było
wiec o krzyżach tyle
... naszej drodze pojawiła się leśna autostrada, ... nowoczesność w lesie i na szlaku bo nie dość że autostrada to szlaki jeszcze oznakowane
https://lh6.googleusercontent.com/-I...0/ORL_0537.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-H...2/ORL_0541.JPG
bunkrów ponoć w okolicy dostatek ten był całkiem przyjazny
https://lh5.googleusercontent.com/-K...0/ORL_0544.JPG
u jednych powodował krok marszowy
https://lh6.googleusercontent.com/-g...0/ORL_0543.JPG
innych rzucał na kolana
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/ORL_0547.JPG
las dookoła jakiś jak by inny niż zwykle
https://lh5.googleusercontent.com/-r...2/ORL_0548.JPG
wiec gdzie my właściwie jesteśmy odpowiedz jest nie na mapie ale..
https://lh6.googleusercontent.com/-e...0/ORL_0549.JPG
więc poszukujemy, tyralierą przedzieramy się przez śnieg i krzaki, mamy już zrezygnować, jeszcze spojrzenie na mapę, no gdzieś tu musi być, sprawdźmy jeszcze tą drogę
JEST
https://lh4.googleusercontent.com/-F...2/ORL_0553.JPG
plan wykonany, wracamy do samochodów, na drodze spotykamy leśniczego który mówi że chodzenie po lesie bardzo jest niebezpieczne
ale my chcemy jeszcze zobaczyć co nie co wiec ruszamy dalej,
gdy docieramy na miejsce napis informuje nas że obiekt ma już swoje lata
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/ORL_0561.JPG
tenże znak (z wykrzyknikiem :!: ) też wielce mnie zdziwował i rozbawił ... na tej autostradzie musi być bardzo niebezpiecznie !! :shock:
Wola Wielka musi w tej scenerii śniegowej pięknie się reprezentować !
O takiej właśnie marzę tylko muszę sobie dokupić jakieś urządzenie - właśnie jakie ? Chętnie porozmawiam o tym przy najbliższym spotkaniu. Albo w osobnym temacie, żeby nie psuć wątku.
Oczywiście ta wymarzona mapa ma być tylko uzupełnieniem , bo tak na prawdę brakuje na niej masę istotnych informacji dla prawdziwego turysty.
Np na Długim Goraju nie ma zaznaczonego żadnego szlaku, a tam są aż dwa : żółty i niebieski (a może nawet czerwony?) Na tej mapie jest to, co sobie sami narysowaliśmy - mapa jest tworzona siłami ochotników.
Ja, jeden z "rysowaczy" nie jestem wielbicielem szlaków (choć ich istnienie mi nie przeszkadza), czyli nie jestem prawdziwym turystą;)
Stąd nanosiłem różne rzeczy a szlaki sporadycznie. Rzuć okiem np. na takie "różne rzeczy":
http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom...&mlon=23.47208
Jeśli tam nie bywałeś, będziesz miał po co tu wrócić:)
Nie ma na tej cudo-mapie również kolejnego miejsca do którego chcieliśmy dotrzeć.
A jest to miejsce co najmniej tajemnicze i tajemne, wymazane i zakazane. Jest. Z mapki trafiłbyś tam z dokładnością do ok. 5 metrów!
http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom...&mlon=23.47208
Wojtku- czy masz jakieś bliższe wiadomości nt. Kaplicy Buczyna , zaznaczonej na Twojej mapie ? ....wiem tylko , że jest to kaplica odpustowa, postawiona na starym fundamencie .....
Pozdrawiam !
Wielce interesująco wygląda ta mapa pokazana przez Wojtka.
Myślę że zasługuje na odrębny wątek w którym znajdą się informacje jak powstała, co jest zaznaczane, z jakimi priorytetami , dla kogo przeznaczona
i jakim sprzętem ją można eksploatować.
Do roboty !
Wojtku- czy masz jakieś bliższe wiadomości nt. Kaplicy Buczyna , zaznaczonej na Twojej mapie ? To nie jest moja mapa! Jestem tylko jedną z mróweczek, które ją "lepią". Mapa nazywa się UMP; zachęcony przez Henia pewnie coś o niej napiszę.
Garść informacji o Buczynie: http://ciekawe.tematy.net/temat/buczyna/
Wielce interesująco wygląda ta mapa... Myślę że zasługuje na odrębny wątek... Da się zrobić - tylko w którym dziale???
A gdzie te raki?????
Wojtku -dzięki ! :-D.....też CHĘTNIE coś poczytam jak powstawała . Też dość często pałętam się po tej okolicy
(...)
Wola Wielka musi w tej scenerii śniegowej pięknie się reprezentować ! Zaiste.
.
Załącznik 31223
Nie licząc drobiazgu, że wciąż popada w coraz większą ruinę to prezentuje się okazale.
I te kolejne pytania od koleżanek i kolegów : dlaczego nikt tego nie ratuje ?
No dlaczego ?
Nie znaleźliśmy prostej odpowiedzi na nie, więc ruszyliśmy do punktu końcowego czyli prywatnej wsi Pizuny.
Powitał nas osobiście ordynat i pokazał swoje rozległe włości na których znajduje się mnóstwo inspirujących przedmiotów.
Aparaty fotograficzne poszły w ruch, a migawki trzaskały w tempie krzeszącym iskry.
Nic więc dziwnego że długi zimowy wieczór przyszło nam spędzić w blasku ognia.
.
Załącznik 31224
Ogień nie tylko dawał oprawę zakończenia tego niezwykłego dnia, ale również był źródłem ciepła
dla tego co było w kociołku. Oj grzało się, grzało.
Co było w kociołku ?
Można odgadnąć po nogach chórku, zgodnie odśpiewującego repertuar bieszczadzko-biesiadny z naczelnym motywem
w postaci nowej wersji piosenki majster (nie)bieda stworzonej specjalnie na ten dzień
.
Załącznik 31225
np :
Choć w Bieszczadach pusto jest
on przed tłumem tu ucieka
Po Riepie błądzi, z Pikujem się zna,
w Gorganach wydeptywał szlak.
Gdzie dziś poniosły wiatry znów ?
don
Wojtku -dzięki ! :-D.....też CHĘTNIE coś poczytam jak powstawała . Też dość często pałętam się po tej okolicy Mapa obejmuje swoim zasięgiem całą Polskę. I nie tylko :wink: Ale nie będę się Wojtkowi wcinał w historię, ja jestem tylko "klientem" tej mapy.
Da się zrobić - tylko w którym dziale??? Może w Dyskusjach o Bieszczadach? W opisie stoi tam:
A UMP, jako się rzekło, nie tylko Roztocze ale i Bieszczady obejmuje.
Wola Wielka wielką siłę woli ma że się trzyma acz widać że swoje lata ma,
https://lh5.googleusercontent.com/-X...0/ORL_0558.JPG
trudno jej piękna odmówić i gdyby tak choć promień słońca
https://lh6.googleusercontent.com/-P...2/ORL_0557.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-O...2/ORL_0565.JPG
Pizuny każdy sobie chyba inaczej wyobrażał to miejsce czy tu będziemy spać wszak miało być turystycznie
https://lh6.googleusercontent.com/-K...0/ORL_0566.JPG
a może tu ? choć jakiś magazin ?
https://lh5.googleusercontent.com/-_...2/ORL_0572.JPG
jednak domek całkiem przyjazny okazał się
https://lh6.googleusercontent.com/-E...0/ORL_0567.JPG
z kominkiem dającym fantastyczne ciepło
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/ORL_0574.JPG
jeszcze wizyta po okolicy a konkretnie zobaczyć najprawdziwsze dziki i nie ma to jak kociołek nad ogniem
https://lh4.googleusercontent.com/-c...2/ORL_0578.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-W...2/ORL_0580.JPG
a w kociołku grzaniec najprawdziwszy
https://lh5.googleusercontent.com/-1...2/ORL_0586.JPG
i tak w magicznym blasku ....
były śpiewy chóralne, śnieżki, czyli część jak najbardziej artystyczna
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/ORL_0590.JPG
nazajutrz czyżby w nocy się przesunęła się granica czy na pewno jesteśmy w tym samym miejscu co wczoraj?\
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/ORL_0620.JPG
dobra kawa robi swoje postanawiamy wybrać się na wycieczkę w najbliższą okolice
choć Pizuny to wieś maleńka to i z niej pochodzą wielcy ludzie
https://lh5.googleusercontent.com/-z...2/ORL_0616.JPG
tutaj urodziła się współzałożycielka zakonu albertynek błogosławiona Siostra Bernardyna Jabłońska idziemy wiec w stronę klasztoru
https://lh3.googleusercontent.com/-R...0/ORL_0599.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-g...0/ORL_0600.JPG
aby później wejść do lasu
https://lh4.googleusercontent.com/-x...0/ORL_0601.JPG
drzewa połamana jak zapałki
https://lh6.googleusercontent.com/-i...2/ORL_0614.JPG
celem naszym jest Tanew ale co to wczoraj za dużo płyny wy też widzicie białe mysz...znaczy białego łabędzia
https://lh6.googleusercontent.com/-5...0/ORL_0609.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-U...0/ORL_0604.JPG
zakola rzeki wiją cię raz z jednej raz z drugiej strony
https://lh3.googleusercontent.com/-A...0/ORL_0610.JPG
wracamy do domku pakujemy się i w drogę do cywilizacji do najbliższego miasta
gdzie wyczyn króla Jana do dziś pamiętają
https://lh5.googleusercontent.com/-r...2/ORL_0625.JPG
zwiedzamy rynek kościół ratusz
czytamy kamienie
https://lh5.googleusercontent.com/-b...2/ORL_0632.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-M...2/ORL_0634.JPG
wszak to tereny hrabiego Łosia
https://lh3.googleusercontent.com/-J...2/ORL_0635.JPG
po zrobieniu kilku okrążeń dookoła rynku, kolejny cel przed nami ...
przed nami kolejna świątynia w zdecydowanie lepszym stanie
i równie piękna
https://lh6.googleusercontent.com/-j...0/ORL_0637.JPG
wzbudza zachwyt migawki idą w ruch i... możemy popatrzeć jakie wrażenie robi na fotografujących
znaczy różne są techniki
https://lh4.googleusercontent.com/-q...2/ORL_0643.JPG
na kolanach przez dziurkę od klucza i gdy piękno powala zupełnie
https://lh5.googleusercontent.com/-C...0/ORL_0652.JPG
pod drzewem kilka krzyży delikatnie oprószonych śniegiem
https://lh3.googleusercontent.com/-D...2/ORL_0642.JPG
i ciekawostka przy cerkiewne drzewo z piorunochronem
https://lh5.googleusercontent.com/--...2/ORL_0654.JPG
tablica informacyjna zachęca aby zrobić kilka kroków
https://lh6.googleusercontent.com/-z...2/ORL_0648.JPG
my jednak kroków robimy zdecydowanie mniej dokładnie tyle ile trzeba aby dojść do samochodów
wszak po strawie duchowej pora na coś dla ciała a zapowiada się bardzo apetycznie
Bury miś Was tam szpieguje: http://bilgoraj.naszemiasto.pl/artyk...ocze,id,t.html
Z okolic Zwierzyńca do Narola tylko ok.30km.
Ten znak drogowy z wykrzyknikiem, to o tym misiu może?
;)
ale tylko osoby, które były na roztoczu znają prawdę:
niedźwiedziu niedźwiedziu niedźwiedziu! impreza była w PIZUNACH
radzi bylibyśmy, gdybyś nas odwiedził, ale teraz ustaw już azymut na 30 i wracaj na południe (tylko granicy nie przekraczaj)
i do zobaczenia na pozaszlaku!
Chciałem podziękować gorąco wszystkim osobom, które stworzyły ten klimatyczny wyjazd.
Tym którzy uczestniczyli oraz tym, którzy brali udział w przygotowaniu niespodzianki, dzięki której mam rozplanowane dokładnie najbliższe miesiące.
Według tego kalendarza w kwietniu będę w Gorganach, a w sierpniu będzie można mnie spotkać na torach do Balnicy,
.
Załącznik 31227
a Wojtek nie może się doczekać odpowiedzi na pytanie : gdzie te raki zimują
Poczekaj do jutra.
...a Wojtek nie może się doczekać odpowiedzi na pytanie : gdzie te raki zimują
Poczekaj do jutra. Poczekam, poczekam. A mam inne wyjście?
Według tego kalendarza w kwietniu będę w Gorganach, a w sierpniu będzie można mnie spotkać na torach do Balnicy,
.
Załącznik 31227
halo,
Heniosławie...
czasami mam takie maluśkie wrażenie ,że Ty ...czy to w Gorganach,czy Bieszczadach ...czy ogólnie mówiąc ...w górach- to Ty jesteś ...
a w dolinach Resovi...bywasz !!!
Heniu, śliczny kalendarz!
Z tymi rakami to było tak.
Pewnego razu przemierzałem roztoczańskie lasy bez wyraźnego celu. Kierując się raz w jedną, a następnie w inną stronę a godziny mijały.
Dzień już się kończył gdy trafiłem w to miejsce na rzeczką Tanwią. Urokliwe miejsce, więc długo się nie zastanawiając postawiłem domek
.
Załącznik 31236
Usiadłem na ławeczce wsłuchując się w ciszę zakłócaną delikatnie przez ptactwo. Ale, ale nagle szczebiot zaczął narastać coraz głośniej
i nie był to szczebiot ptasi tylko zbliżającego się motorku marki Komar. Wyraźnie podążał w moim kierunku, zatrzymał się i zgasł.
Osoba dosiadająca go czyli starszy Pan zagadnął przyjaźnie czy mi się tu podoba ?
- Pięknie jest - odparłem banalnie
- Bo ja jestem tu sołtysem i dbam aby było spokojnie i czysto - usłyszałem.
- Woda tu tak czysta, że możesz Pan łowić raki - zaproponował
- Ale nie umiem - próbuję się tłumaczyć
- To proste , trzeba ........(tu była instrukcja)
Aby pociągnąć rozmowę rzuciłem zdawkowe
- A gdzie te raki zimują ?
- No jak gdzie ? tu, u nas. W brzegach robią sobie kryjówki
- Trzeba będzie tu wrócić zimą - pomyślałem (i zrobiłem to w jakże miłym towarzystwie)
[Dla porządku przypomnę tylko jako ex strażnik Straży Rybackiej,że zgodnie z Ustawą o Rybactwie Śródlądowym z dnia 18 kwietnia 1985 r rak błotny i szlachetny mają swoje wymiary i okresy ochronne i jako takie objęte są zakazem amatorskiego połowu ryb...dotyczy to też raka pręgowanego ..więc ostrożnie z tym łowieniem bo w przypadku kontroli np Państwowej Straży Rybackiej nie będzie zmiłuj się..pozdrawiam..;)
[Dla porządku przypomnę tylko jako ex strażnik Straży Rybackiej,że zgodnie z Ustawą o Rybactwie Śródlądowym z dnia 18 kwietnia 1985 r rak błotny i szlachetny mają swoje wymiary i okresy ochronne i jako takie objęte są zakazem amatorskiego połowu ryb...dotyczy to też raka pręgowanego ..więc ostrożnie z tym łowieniem bo w przypadku kontroli np Państwowej Straży Rybackiej nie będzie zmiłuj się..pozdrawiam..;) Duże dzięki za tą informację, co by nie przekroczyć norm prawnych
w domyśle pozostaje że rzeka tak czyta że można raki łowić - można, nie oznacza że musi się łowic- toteż nie odłowiłem ani zimą ani latem.
...pora na coś dla ciała a zapowiada się bardzo apetycznie trafiliśmy do fantastycznej restauracji gdzie była zupa rybna i nawet pierogi z karpiem (Pierogowy polecam) , nadmienię że raków nie serwowali
skoro już przy jedzeniu to mi się przypomniał placek którym nas Kapturek częstował na pierwszym postoju, pychotka
niedaleko miejsca gdzie owym plackiem się delektowaliśmy wisi tablica, moją uwagę zwróciła data kiedy powstała
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...2/DSCN2915.JPG
pomykając na wschód kawałek dalej na skrzyżowaniu dróg tuż za tabliczką Mołodycz jest cmentarzyk z I wś
https://lh6.googleusercontent.com/-b...%2582odycz.JPG https://lh3.googleusercontent.com/-J...2/DSCN2922.JPG
jeno mi tyko żal , tylko szkoda że raki nie zimują na Łotwie ....
ale ale, patrzę patrzę i nie widzę najbardziej obfotografowanego motywu, w Narolu koło kościoła
Załącznik 31469
i jeszcze z innej beczki wycieczki.
wyjątkowo, jak na mnie udane zdjęcie, i cóż z tego, gdy nie mogło aspirować do kalendarza, bo telefonikiem robione
Załącznik 31470
zdjęcie takie letnio-dyngusowe a za oknem?... Prima Aprilis!
ps. ktoś w Wołowcu zjadł więcej pierogów niż Pierogowy i nie jest to Prima Aprilis