bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Jaki¶ czas temu, bêd±c na jarmarku staroci w Bytomiu (odbywa siê w ka¿dy pierwszy week-end miesi±ca) zosta³em "dziwn± si³± porwany" w róg alejki, gdzie usadowionych by³o kilka straganików z "badziewiem". Nie wiedz±c dlaczego, wcisn±³em d³oñ w stertê badziewia (niby stare ramki do obrazków, ksi±¿ki z lat siedemdziesi±tych, itp) i wyci±gn±³em ramkê / ni¿ej na zdjêciach/.
Z oryginaln± (swoj±) szybk±.
Kole¿anka (fotografik z Tarn.Gór), która by³a ¶wiadkiem zaj¶cia, sta³a ¼dziwiona i stwierdzi³a po chwili, ¿e moje zachowanie by³o trochê dziwne.
Ja sam potwierdzi³em, ¿e te¿ nie wiem dlaczego, tak± "akcjê" wykona³em. Nie rozumia³em. Moment pó¼niej podeszli¶my bli¿ej latarniowego ¶wiat³a i serce zaczê³o mi mocniej biæ: na ramce by³ ryzowany rêcznie (!) ornament ³emkowski lub huculski. O bojkowskim, nie ¶mia³bym ju¿ marzyæ.
Szybko wróci³em do sprzedaj±cej kobitki dowiedzieæ siê sk±d to ma - odpowiedzia³a, ¿e kto¶ kiedy¶ przywióz³ Jej to z Beskidów albo Bieszczadów.
Tam by³o stare, zniszczone zdjêcie. Nie pyta³em o to zdjêcie, bo widz±c co robi z niesprzedanymi ksi±¿kami, domy¶li³em siê.
Co wa¿ne: by³ pi±tkowy wieczór, to co ludzie w tamtym miejscu nie sprzedali, to sz³o na ¶mietnik.
Odnios³em wra¿enie, ¿e Ona - ta ramka, poprosi³a mnie o uratowanie.
Na drugi dzieñ, po powrocie do domu - rzuci³em siê do posiadanych materia³ów graficznych, albumów, reprintów, etc, aby "zlokalizowaæ" wzorek na ramce.
To jest raczej £emkowski, choæ pasuje do ornamentów np. w wystroju przedwojennego schroniska PTN w Siankach, które mia³o huculski wystrój.
Ramka wykonana jest z jednego kawa³ka drewna (wyciêta z deski), ryzowana rêcznie. Kto¶ wcze¶niej maln±³ j± chamskim lakierem i bejc± - lakier ¶ci±gn±³em (chemicznie), bejcy ju¿ raczej nie, bo stracê wypuk³e elementy.
Szybka - tanie, stare szk³o: z pêcherzykami powietrza wewn±trz.
Do dzisiaj przechodzi mnie dreszcz, a kumpela z TG doskonale pamiêta tê sytuacjê, w³a¶nie ze wzglêdu na jej dziwny charakter.
Pozdrawiam
Ps- dla niewtajemniczonych: to co my wszyscy znamy z pami±tek góralskich, ta ornamentyka, to nie rze¼bienie, a ryzowanie.
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Z oryginaln± (swoj±) szybk±.
Kole¿anka (fotografik z Tarn.Gór), która by³a ¶wiadkiem zaj¶cia, sta³a ¼dziwiona i stwierdzi³a po chwili, ¿e moje zachowanie by³o trochê dziwne.
Ja sam potwierdzi³em, ¿e te¿ nie wiem dlaczego, tak± "akcjê" wykona³em. Nie rozumia³em. Moment pó¼niej podeszli¶my bli¿ej latarniowego ¶wiat³a i serce zaczê³o mi mocniej biæ: na ramce by³ ryzowany rêcznie (!) ornament ³emkowski lub huculski. O bojkowskim, nie ¶mia³bym ju¿ marzyæ.
Szybko wróci³em do sprzedaj±cej kobitki dowiedzieæ siê sk±d to ma - odpowiedzia³a, ¿e kto¶ kiedy¶ przywióz³ Jej to z Beskidów albo Bieszczadów.
Tam by³o stare, zniszczone zdjêcie. Nie pyta³em o to zdjêcie, bo widz±c co robi z niesprzedanymi ksi±¿kami, domy¶li³em siê.
Co wa¿ne: by³ pi±tkowy wieczór, to co ludzie w tamtym miejscu nie sprzedali, to sz³o na ¶mietnik.
Odnios³em wra¿enie, ¿e Ona - ta ramka, poprosi³a mnie o uratowanie.
Na drugi dzieñ, po powrocie do domu - rzuci³em siê do posiadanych materia³ów graficznych, albumów, reprintów, etc, aby "zlokalizowaæ" wzorek na ramce.
To jest raczej £emkowski, choæ pasuje do ornamentów np. w wystroju przedwojennego schroniska PTN w Siankach, które mia³o huculski wystrój.
Ramka wykonana jest z jednego kawa³ka drewna (wyciêta z deski), ryzowana rêcznie. Kto¶ wcze¶niej maln±³ j± chamskim lakierem i bejc± - lakier ¶ci±gn±³em (chemicznie), bejcy ju¿ raczej nie, bo stracê wypuk³e elementy.
Szybka - tanie, stare szk³o: z pêcherzykami powietrza wewn±trz.
Do dzisiaj przechodzi mnie dreszcz, a kumpela z TG doskonale pamiêta tê sytuacjê, w³a¶nie ze wzglêdu na jej dziwny charakter.
Pozdrawiam
Ps- dla niewtajemniczonych: to co my wszyscy znamy z pami±tek góralskich, ta ornamentyka, to nie rze¼bienie, a ryzowanie.