bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
To kolejne z mojej serii źródeł .
Tym razem zapakowałem Czerwonego Kapturka i pomknęłliśmy bezdrożami i polnymi duktami które zaprowadziły nas do Huty.
Nie była to co prawda Nowa Huta , ale nie o zdobycze cywilizacji nam chodziło.
Ponoć dawniej to były dwie Huty , jedna Polska a druga Ruska, ale po połączeniu wyszło że teraz jest to Huta Złomy.
W tej zagubionej pośród pól i lasów wiosce nie widzieliśmy jednak żadnego skupu złomu dla huty.
Spokój i cisza, nawet jednego marnego turysty nie uświadczysz. Opuszczamy pojazd i ruszamy piaszczystą dróżką zgodnie z tym co wyznaczyli leśnicy tworząc tutaj ścieżkę spacerową
.
Załącznik 28584
.
Wkrótce napotykamy na wymarły las młodych drzewek sterczących z mokradeł.
A na ich brzegu rozkwitła roślinka którą znałem od dawna, ale nigdy jej nie widziałem naturalnie rosnącej.
Roślinka ta ma wdzięczną nazwę BAGNO i z dawien dawna widywałem ją tylko w szafie.
.
Załącznik 28585Załącznik 28586
.
Gdy już nacieszyliśmy oczy bagnem wskoczyliśmy z powrotem na ścieżynkę która jak na ten region przystało przyozdobiona została pięknym kamiennym krzyżem ze szkoly brusnieńskiej.
jesteśmy wszakże na Roztoczu i taka kamieniarka to kwintesentacja miejscowych pejzaży.
.
Załącznik 28587.
.
Lekki wariancik wyprowadziła nas w pola piaszczystą drogą w bezkres.
Ależ jakie du duże połacie pól, niczym na Węgrzech.
Dla mnie rodowitego mieszkańca Galicji i Głodomorii takie obszary robią wrażenie, wiem, wiem, w Pyrlandii nikt by nie zwrócił na to uwagi
.
Załącznik 28588
.
Aby urozmaicić sobie trasę skręcamy za radą skaczących pliszek w las. Tam ju=ż ich nie było , ale za to była cała masa betonu.
Beton ten - jak zapewne niektórym wiadomo - postawiono na znak odwiecznej przyjaźni radziecko- niemieckiej.
Niestety przyjaźń nie przetrwała, ale bunkier przetrwał
.
Załącznik 28589Załącznik 28590
.
Na wszelki wypadek gdyby ktoś chciał wywołać te upiory z przeszłości to pozostało działko, aby takich rozstrzelać.
Przyroda zarasta i nie pokazała kolejnych obiektów które miały być tuż tuż.
Więc pozostaliśmy z przyrodą, szczególnie gdy te strzeliste sosny takie przyjazne są o tej porze roku
.
Załącznik 28591
.
Mnóstwo szyszek na ścieżce i rozkrzyczany przez ptaki las.
Wiosna jest piękna. Na każdym kroku. We wodzie rozkwitają kwiatki, nie znam ich bo się nie znam,
ale przypominają mi kalie, więc nazwałem je sobie "kalie wodne" a właściwie to dlaczego nie mogę stworzyć swoich własnych
nazw dla spotykanych kwiatków ?
.
Załącznik 28592
.
We wodzie, a właściwe w bagnach i mokradłach z których bierze swój bieg najbardziej znana rzeka Roztocza czyli Tanew
rosną dmuchane wełnianki, to tak jakby już z jesienią ostów się kojarzyły. Śliczne są.
.
Załącznik 28593
.
aha ! muszę kończyć bo już jakaś blokada zdjęciowa wskoczyła.
Ale to może i lepiej. Przecież ta ścieżka wokół bagien też się skończyła
i gdyby ktoś spytał : czy da radę ją przebiegnąć w kwadrans ?
odpowiem tak, ale po co ?
nam to zajęło kilka godzin.
p.s. to ostatnie a propos czy w 2 dni da rade zobaczyć Bieszczady.
.
i gdyby ktoś spytał : czy da radę ją przebiegnąć w kwadrans ?
odpowiem tak, ale po co ?
nam to zajęło kilka godzin.
p.s. to ostatnie a propos czy w 2 dni da rade zobaczyć Bieszczady.
. Niektorzy nie wiedziec czemu lubia zabierac na wycieczki miejski pospiech i nawet w czasie wolnego czasu zapier*** na oślep naprzod, zaliczac, odhaczac.. Jakos chyba sama mysl ze mozna sie zatrzymac i zagapic przed siebie w dal, a czas sobie plynie spokojnie napawa ich przerazeniem..
A wogole to fajne tereny odwiedziles- plątanina polnych drog przy Hucie Złomy, lesne bunkry, stare krzyze przydrozne.. Przypomniales mi wakacje sprzed 10 lat gdy przemierzalismy te tereny jeszcze nasza kochaną ładusia
https://picasaweb.google.com/buba.da...39225629068034
to działo w bunkrze - o ile ktoś nie wie , to przykład tzw. ''złotego strzału''- szwabski pocisk trafił w lufe , gdy działo było załadowane !!! czy sowiecka obsługa bunkra przeżyła tak fartowny strzał- nie wiadomo...Drugie działo , tym razem całe , tkwiło w bunkrze na Hrebciance do lat 90 . Zostało wyrwane ciągnikiem wraz z pancerzem i powędrowało do Muzeum Wojska w Warszawie. Do dziś bunkier zionie szpetną dziurą ...
to działo w bunkrze - o ile ktoś nie wie , to przykład tzw. ''złotego strzału''- szwabski pocisk trafił w lufe , gdy działo było załadowane !!! czy sowiecka obsługa bunkra przeżyła tak fartowny strzał- nie wiadomo... A skąd to info? Pytam, bo ja z kolei słyszałem że ten bunkier po wojnie posłużył jako cel ćwiczebny dla LWP...
raz - zasłyszane od facetów , którzy tam notorycznie się szwędali / takie zboczenie.../ . Dwa- przeczytane - ale , wybacz, nie pamiętam już gdzie.....Być może rozerwana lufa potwierdza ten fakt. Wiem , że LWP jakiś czas temu , opiekowała się linią Mołotowa , na wypadek III wojny :mrgreen:
W miejscu gdzie zaczyna się i kończy przyrodnicza ścieżka o fajnej nazwie "Kobyle Jezioro" stoi sobie kamienny krzyż z ławeczką.
Jak się okazało nie było to takie zwykłe miejsce.
Tam schodziły się miejscowe gospodynie, aby sobie porozmawiać do woli a na zakończenie wyciągnęły kantyczki i rozpoczęła się majówka.
Ot taki zanikający obrazek w którym łączą się sprawy doczesne z wiecznymi.
Załącznik 28601
Aby urozmaicić sobie trasę skręcamy za radą skaczących pliszek w las. Tam ju=ż ich nie było , ale za to była cała masa betonu.
Beton ten - jak zapewne niektórym wiadomo - postawiono na znak odwiecznej przyjaźni radziecko- niemieckiej.
Niestety przyjaźń nie przetrwała, ale bunkier przetrwał
.
Załącznik 28589Załącznik 28590 Don Enrico, dziękuję za namierzenie kolejnego celu mojej wyprawy...:)
Jeśli dotrę w te malownicze okolice i je znajdę to uda mi zamknąć pewną historię...
to działo w bunkrze - o ile ktoś nie wie , to przykład tzw. ''złotego strzału''- szwabski pocisk trafił w lufe , gdy działo było załadowane !!! czy sowiecka obsługa bunkra przeżyła tak fartowny strzał- nie wiadomo...Drugie działo , tym razem całe , tkwiło w bunkrze na Hrebciance do lat 90 . Zostało wyrwane ciągnikiem wraz z pancerzem i powędrowało do Muzeum Wojska w Warszawie. Do dziś bunkier zionie szpetną dziurą ... Tomasie Pablo â obecna lokalizacja jest nie do końca precyzyjna...;-)
http://forum.bieszczady.info.pl/show...-okolica/page6
Errata, errata, errata.
Ostatnie konsultacje z miejscową ludnością wprowadziły trochę zamieszania do mojej wiedzy na temat źródeł Tanwi.
Rzeczy oczywiste wcale nie są oczywiste. Według relacji mieszkających tam ludzi rzeka Tanew ma więcej źródeł. Dzięki wskazówkom dotarłem
do jednej z nich i bardzo mi się spodobało to źródło.
Z niewielkiej skarpy wybijała się całkiem spora struga krystalicznie czystej, przejmująco zimnej wody.
Intensywność z jaką biło to źródło niejednego fachowca od spraw wod-kan by przeraziła. Wyglądało to tak jakby pękła główna rura doprowadzająca wodę do miasta Rzeszowa.
.
https://lh6.googleusercontent.com/-N.../hm12_3701.jpg
...taka prawda, Tanew wiele źródeł ma... piękne to okolice, byłem tam, polecam kazdej włóczykijce i włóczykijowi :)
Załącznik 29536Załącznik 29542Załącznik 29541Załącznik 29540Załącznik 29539Załącznik 29538Załącznik 29537
Z ubiegłego roku "Nad Tanwią".
Załącznik 40067Załącznik 40068Załącznik 40069Załącznik 40070Załącznik 40071Załącznik 40072Załącznik 40073
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Tym razem zapakowałem Czerwonego Kapturka i pomknęłliśmy bezdrożami i polnymi duktami które zaprowadziły nas do Huty.
Nie była to co prawda Nowa Huta , ale nie o zdobycze cywilizacji nam chodziło.
Ponoć dawniej to były dwie Huty , jedna Polska a druga Ruska, ale po połączeniu wyszło że teraz jest to Huta Złomy.
W tej zagubionej pośród pól i lasów wiosce nie widzieliśmy jednak żadnego skupu złomu dla huty.
Spokój i cisza, nawet jednego marnego turysty nie uświadczysz. Opuszczamy pojazd i ruszamy piaszczystą dróżką zgodnie z tym co wyznaczyli leśnicy tworząc tutaj ścieżkę spacerową
.
Załącznik 28584
.
Wkrótce napotykamy na wymarły las młodych drzewek sterczących z mokradeł.
A na ich brzegu rozkwitła roślinka którą znałem od dawna, ale nigdy jej nie widziałem naturalnie rosnącej.
Roślinka ta ma wdzięczną nazwę BAGNO i z dawien dawna widywałem ją tylko w szafie.
.
Załącznik 28585Załącznik 28586
.
Gdy już nacieszyliśmy oczy bagnem wskoczyliśmy z powrotem na ścieżynkę która jak na ten region przystało przyozdobiona została pięknym kamiennym krzyżem ze szkoly brusnieńskiej.
jesteśmy wszakże na Roztoczu i taka kamieniarka to kwintesentacja miejscowych pejzaży.
.
Załącznik 28587.
.
Lekki wariancik wyprowadziła nas w pola piaszczystą drogą w bezkres.
Ależ jakie du duże połacie pól, niczym na Węgrzech.
Dla mnie rodowitego mieszkańca Galicji i Głodomorii takie obszary robią wrażenie, wiem, wiem, w Pyrlandii nikt by nie zwrócił na to uwagi
.
Załącznik 28588
.
Aby urozmaicić sobie trasę skręcamy za radą skaczących pliszek w las. Tam ju=ż ich nie było , ale za to była cała masa betonu.
Beton ten - jak zapewne niektórym wiadomo - postawiono na znak odwiecznej przyjaźni radziecko- niemieckiej.
Niestety przyjaźń nie przetrwała, ale bunkier przetrwał
.
Załącznik 28589Załącznik 28590
.
Na wszelki wypadek gdyby ktoś chciał wywołać te upiory z przeszłości to pozostało działko, aby takich rozstrzelać.
Przyroda zarasta i nie pokazała kolejnych obiektów które miały być tuż tuż.
Więc pozostaliśmy z przyrodą, szczególnie gdy te strzeliste sosny takie przyjazne są o tej porze roku
.
Załącznik 28591
.
Mnóstwo szyszek na ścieżce i rozkrzyczany przez ptaki las.
Wiosna jest piękna. Na każdym kroku. We wodzie rozkwitają kwiatki, nie znam ich bo się nie znam,
ale przypominają mi kalie, więc nazwałem je sobie "kalie wodne" a właściwie to dlaczego nie mogę stworzyć swoich własnych
nazw dla spotykanych kwiatków ?
.
Załącznik 28592
.
We wodzie, a właściwe w bagnach i mokradłach z których bierze swój bieg najbardziej znana rzeka Roztocza czyli Tanew
rosną dmuchane wełnianki, to tak jakby już z jesienią ostów się kojarzyły. Śliczne są.
.
Załącznik 28593
.
aha ! muszę kończyć bo już jakaś blokada zdjęciowa wskoczyła.
Ale to może i lepiej. Przecież ta ścieżka wokół bagien też się skończyła
i gdyby ktoś spytał : czy da radę ją przebiegnąć w kwadrans ?
odpowiem tak, ale po co ?
nam to zajęło kilka godzin.
p.s. to ostatnie a propos czy w 2 dni da rade zobaczyć Bieszczady.
.
i gdyby ktoś spytał : czy da radę ją przebiegnąć w kwadrans ?
odpowiem tak, ale po co ?
nam to zajęło kilka godzin.
p.s. to ostatnie a propos czy w 2 dni da rade zobaczyć Bieszczady.
. Niektorzy nie wiedziec czemu lubia zabierac na wycieczki miejski pospiech i nawet w czasie wolnego czasu zapier*** na oślep naprzod, zaliczac, odhaczac.. Jakos chyba sama mysl ze mozna sie zatrzymac i zagapic przed siebie w dal, a czas sobie plynie spokojnie napawa ich przerazeniem..
A wogole to fajne tereny odwiedziles- plątanina polnych drog przy Hucie Złomy, lesne bunkry, stare krzyze przydrozne.. Przypomniales mi wakacje sprzed 10 lat gdy przemierzalismy te tereny jeszcze nasza kochaną ładusia
https://picasaweb.google.com/buba.da...39225629068034
to działo w bunkrze - o ile ktoś nie wie , to przykład tzw. ''złotego strzału''- szwabski pocisk trafił w lufe , gdy działo było załadowane !!! czy sowiecka obsługa bunkra przeżyła tak fartowny strzał- nie wiadomo...Drugie działo , tym razem całe , tkwiło w bunkrze na Hrebciance do lat 90 . Zostało wyrwane ciągnikiem wraz z pancerzem i powędrowało do Muzeum Wojska w Warszawie. Do dziś bunkier zionie szpetną dziurą ...
to działo w bunkrze - o ile ktoś nie wie , to przykład tzw. ''złotego strzału''- szwabski pocisk trafił w lufe , gdy działo było załadowane !!! czy sowiecka obsługa bunkra przeżyła tak fartowny strzał- nie wiadomo... A skąd to info? Pytam, bo ja z kolei słyszałem że ten bunkier po wojnie posłużył jako cel ćwiczebny dla LWP...
raz - zasłyszane od facetów , którzy tam notorycznie się szwędali / takie zboczenie.../ . Dwa- przeczytane - ale , wybacz, nie pamiętam już gdzie.....Być może rozerwana lufa potwierdza ten fakt. Wiem , że LWP jakiś czas temu , opiekowała się linią Mołotowa , na wypadek III wojny :mrgreen:
W miejscu gdzie zaczyna się i kończy przyrodnicza ścieżka o fajnej nazwie "Kobyle Jezioro" stoi sobie kamienny krzyż z ławeczką.
Jak się okazało nie było to takie zwykłe miejsce.
Tam schodziły się miejscowe gospodynie, aby sobie porozmawiać do woli a na zakończenie wyciągnęły kantyczki i rozpoczęła się majówka.
Ot taki zanikający obrazek w którym łączą się sprawy doczesne z wiecznymi.
Załącznik 28601
Aby urozmaicić sobie trasę skręcamy za radą skaczących pliszek w las. Tam ju=ż ich nie było , ale za to była cała masa betonu.
Beton ten - jak zapewne niektórym wiadomo - postawiono na znak odwiecznej przyjaźni radziecko- niemieckiej.
Niestety przyjaźń nie przetrwała, ale bunkier przetrwał
.
Załącznik 28589Załącznik 28590 Don Enrico, dziękuję za namierzenie kolejnego celu mojej wyprawy...:)
Jeśli dotrę w te malownicze okolice i je znajdę to uda mi zamknąć pewną historię...
to działo w bunkrze - o ile ktoś nie wie , to przykład tzw. ''złotego strzału''- szwabski pocisk trafił w lufe , gdy działo było załadowane !!! czy sowiecka obsługa bunkra przeżyła tak fartowny strzał- nie wiadomo...Drugie działo , tym razem całe , tkwiło w bunkrze na Hrebciance do lat 90 . Zostało wyrwane ciągnikiem wraz z pancerzem i powędrowało do Muzeum Wojska w Warszawie. Do dziś bunkier zionie szpetną dziurą ... Tomasie Pablo â obecna lokalizacja jest nie do końca precyzyjna...;-)
http://forum.bieszczady.info.pl/show...-okolica/page6
Errata, errata, errata.
Ostatnie konsultacje z miejscową ludnością wprowadziły trochę zamieszania do mojej wiedzy na temat źródeł Tanwi.
Rzeczy oczywiste wcale nie są oczywiste. Według relacji mieszkających tam ludzi rzeka Tanew ma więcej źródeł. Dzięki wskazówkom dotarłem
do jednej z nich i bardzo mi się spodobało to źródło.
Z niewielkiej skarpy wybijała się całkiem spora struga krystalicznie czystej, przejmująco zimnej wody.
Intensywność z jaką biło to źródło niejednego fachowca od spraw wod-kan by przeraziła. Wyglądało to tak jakby pękła główna rura doprowadzająca wodę do miasta Rzeszowa.
.
https://lh6.googleusercontent.com/-N.../hm12_3701.jpg
...taka prawda, Tanew wiele źródeł ma... piękne to okolice, byłem tam, polecam kazdej włóczykijce i włóczykijowi :)
Załącznik 29536Załącznik 29542Załącznik 29541Załącznik 29540Załącznik 29539Załącznik 29538Załącznik 29537
Z ubiegłego roku "Nad Tanwią".
Załącznik 40067Załącznik 40068Załącznik 40069Załącznik 40070Załącznik 40071Załącznik 40072Załącznik 40073