ďťż

Śladem leśnych barów (Góry Rychlebskie)

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Wyjazd rozpoczynamy w piatek. Zabieramy Tomka z PKP Oława i suniemy do dobrze juz znanej wiaty z kominkiem za Złotym Stokiem. Droga na trasie Złoty Stok - Lądek jest dziwnie zryta, dwa razy bardziej dziurawa niz 3 tygodnie temu a z jednej jej strony zieje głeboki rów. Co chwile przejedzaja ogromne ciezarowki wożace ziemie i gruz.

https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/IMG_8219.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-o...0/IMG_8233.JPG

Przywiatowy las wypełniaja całe roje świetlikow! Sa gdziekolwiek by sie nie spojrzalo, a rownoczesnie widzi sie ich przynajmniej kilkanascie. Im dalej odejdzie sie w las tym zagęszczenie swiecacych punkcikow jest wieksze... Dlugo siedzimy w ciszy przygladajac sie temu czarowi letniej nocy

Wieczorny czas mija nam na pochłanianiu pulpy i roznych napojow oraz wspomnieniach z rozlicznych bieszczadzkich schronisk i rozwazaniach nad zwyczajami zywieniowymi frutarianek ;)

W nocy leje a okolice spowija gęsta mgła. Rano leje dalej. Dzielna wiata nie przemaka.

Jakos kolo poludnia pogoda sie poprawia wiec ruszamy w strone granicy i dalej przez Jawornik, Żulową docieramy do Horni Lipowej. Planujemy odwiedzic Lesne Bary- na mapie mam znaczone ich az trzy sztuki!!

https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/IMG_8577.JPG

Zaleta barow, oprocz polozenia w gorach, z dala od wioski, ma byc "samoobslugowosc". Piwo chlodzi sie w potoku, kielbaske mozna sobie upiec, zrobic herbate czy nalac kielicha. Kase wrzuca sie do puszki. Nikt nie patrzy na rece. Spodobal mi sie bardzo pomysl miejsca zakładajacego wiare w ludzi.
Poczatkowo gdy kiedys dawno temu zaslyszalam o tej "czeskiej gorskiej knajpie" wyobrazalam sobie ze jest to miejsce dzikie, zagubione gdzies w gorach, gdzie ciezko dotrzec, jeszcze trudniej trafic bezdrozem i niewtajemniczeni dlugo musza sie błąkac lasami i jarami aby to miejsce odnalezc. Pewnie tacy co chca buchnac browara rzadko tam bywaja wiec dlatego interes sie kręci.
Strona internetowa owego baru z lokalizacja, tabliczki kierunkowe na Smreku i dokladne oznaczenie na mapach troche rozwiały moje złudne wyidalizowane marzenia.. Droga jest prosta, jasna, nietrudna a miejsce popularne i modne..
Ale mysle ze i tak warto je zobaczyc.. Acz dosc nieszczesliwie dobralismy termin- pogodna, lipcowa sobota.. Godzina 13.. Juz w Horni Lipowej widzimy ze dobrze nie bedzie.. Parking "dla zmierzajacych do Lesnego Baru".. Udaje sie na nim znalezc wolne miejsce.. Chwile pozniej dociera Ania, Chris i Karuda. Tuptamy asfaltem pod gorke. W zwartym kondukcie.. Kto nie zabral dziecka do lat trzech ani psa czuje sie tutaj troche nieswojo..
Chyba tak jak kazdy pobozny muzułmanin musi raz w zyciu odbyc pielgrzymke do Mekki, to kazdy szanujacy sie Czech musi choc raz zabrac rodzine do Lesnego Baru... ;)

Docieramy na miejsce. Kolorowa rzeka ludzkich ciał rozpływa sie po sporym placu, wypełniajac dokladnie wszystkie szczeliny, wlewajac sie do pomieszczen. Fala odbija sie od poręczy i stromych scian wąwozu, wraca na plac, wirujac bezładnie we wszystkie strony.

https://lh4.googleusercontent.com/-U...0/IMG_8259.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-E...6/IMG_8296.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-e...0/IMG_8263.JPG

Atmosfera panuje odpustowo- festynowo-piknikowa, z lekka domieszka "małpiego gaju". Króluja wózki głebokie i spacerowe, rowery dwu, trzy i czterokołowe, widzialam dwie hulajnogi a takze milosników fioletowych deskorolek. Mozna podziwiac przeglad psow wszelakich ras, wielkosci i maści. Kultowe miejsce zaszczycila swoja obecnoscia tez jedna łaciata fredka, niesiona na rękach w kolorowej szmatce.
W powietrzu niesie sie pelne rozpaczy wycie chłopca (przyczyna nieszczescia jest brak lodow w Lesnym Barze), pisk nadepnietego przez nieuwage (chyba) yorka, dzwonek spieszacego sie rowerzysty a to wszystko wymieszane z roznomelodyjnym graniem komorek i radosnymi odglosami biesiady.

https://lh6.googleusercontent.com/-k...6/IMG_8289.JPG

Przy drodze przysiadło tez 6 postaci z niewiarygodnie duzymi plecakami. Zabłądzili? Przeniesli sie z innej czasoprzestrzeni? A moze po prostu ida doniesc zapas piwa do baru?
Ta dziwna ekipa, bardziej sciaga ciekawe spojrzenia tłumu niz fredka i hulajnoga.

W barze mozna sie zaopatrzyc w piwo alkoholowe (3.5%), bezalkoholowe (0.5%) oraz piwo specjalnie dla rowerzystow (2%). Owe napoje chłodza sie w potokach, w specjalnie wydrązonych wanienkach, rynienkach, pod wodospadzikami i prysznicami chłodnej gorskiej wody.

https://lh4.googleusercontent.com/-Z...0/IMG_8238.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-D...6/IMG_8239.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-m...6/IMG_8253.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-G...6/IMG_8255.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-v...6/IMG_8241.JPG

Spragnieni ogrzania organizmu moga sobie zapodac herbate lub kawe samodzielnie zagotowana w czajniku lub kubeczku

https://lh6.googleusercontent.com/-o...0/IMG_8248.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/IMG_8249.JPG

Mozna tez łyknac jakis mocniejszy trunek, wybierajac spomiedzy kilku butelek.

https://lh6.googleusercontent.com/-a...0/IMG_8246.JPG

Jest oczywiscie tez informacja chroniaca młodziez przed widmem alkoholizmu ;)

https://lh4.googleusercontent.com/-s...0/IMG_8244.JPG

Pieniazki wrzuca sie do puszki. Kubełek na monety jest otwarty- kazdy sam wydaje sobie reszte.

https://lh6.googleusercontent.com/-4...6/IMG_8260.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-C...0/IMG_8261.JPG

Calosci urzadzenia okolicy dopelnia ostrzezenie dla rowerzystow

https://lh4.googleusercontent.com/-y...0/IMG_8277.JPG

oraz malownicze rzezby wykonane przez korniki

https://lh4.googleusercontent.com/-C...0/IMG_8264.JPG

Nie mozna pominac tez sympatycznej sławojki

https://lh6.googleusercontent.com/-W...6/IMG_8269.JPG


Po terenie kreci sie kilka osob w koszulkach z napisem "Lesni bar". Mozna u nich rozmienic pieniadze albo poprosic o pomoc jak sie nie umie obsluzyc kuchenki gazowej, czegos znalezc albo samodzielnie otworzyc piwa.

Pomiedzy jednym a drugim łykiem piwa probujemy u Karudy pobierac lekcje gry na drumli (jest to niebezpieczny instrument ktorym mozna sobie wybic zęby ;)

https://lh3.googleusercontent.com/-a...6/IMG_8274.JPG

a Tomek fotografuje swoim nowym aparatem.

https://lh5.googleusercontent.com/-5...6/IMG_8272.JPG

Stroma sciezka wspinamy sie skrótem w góre. Hałas i tumult stopniowo cichnie i oddala sie. Nagle znajdujemy sie w lesie, w gorach. Cisza dziwnie dzwoni w uszach. Po chwili zastepuje ją szum wiatru w koronach drzew i skrzypienie butów na błocie. Zwykła sudecka sciezka..

Kolejna lesna knajpka zwana "Horni Bar" znajduje sie na przecieciu sciezki ze stokówka. Tu dla odmiany jestemy sami a obiekt jest bardziej samoobslugowy niz mogloby sie przypuszczac.

https://lh5.googleusercontent.com/-H...6/IMG_8299.JPG

Piwo trzeba sobie tu przyniesc samemu! "Bar" stanowi korytko wypelnione woda z potoczku (tu mozna sobie ochłodzic napoj) i dalej zagladajac wgłab wąwozu mozna jeszcze zazyc gorskiego prysznica! Aha! Jest tabliczka informujaca ze poszukujacy baru wlasnie do niego trafili.

https://lh4.googleusercontent.com/-q...0/IMG_8300.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/IMG_8302.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-t...6/IMG_8319.JPG

Bardzo ciekawe czy byl tu kiedys drugi bar i potem z jakis przyczyn zostal opuszczony i porzucony? Czy kazdy kolejny przybytek ma zakladac wieksza samodzielnosc i samowystarczalnosc turysty?
Jak przystalo na bar- spozywamy tu kolejne piwo. Tzn spozywaja ci ktorzy zapobiegawczo przyniesli je tu ze soba w plecaku! ;)

Suniemy sobie dalej stokówka. Odbijamy w boczne sciezki, bezdroza i zrywkowe trakty celem szukania budyneczku oznaczonego na mapie jako "Lucni Ch.". Poszukiwanie nie przynosi efektow.. Ktos rzuca: "tak by wygladalo szukanie przez nas dzikiego Lesnego Baru" ;) Choc kto wie- za piatym razem? ;)

https://lh5.googleusercontent.com/-C...0/IMG_8328.JPG

Opadaja mgły, zaczyna siąpic a potem troche polewa.

https://lh5.googleusercontent.com/-k...0/IMG_8330.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-4...6/IMG_8333.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-A...0/IMG_8335.JPG

Ale jakos nas nie zmoczylo za bardzo. Docieramy do Utulna Mates. Przytulna wiatka usmiecha sie do nas juz z daleka. Tu dzis spimy!

https://lh5.googleusercontent.com/-H...0/IMG_8337.JPG

Jako ze upchanie sie we wiacie w szescioro byloby dosyc trudne (acz nie niewykonalne ;) ) czesc ekipy stawia obok namioty.
Sciagamy chrust na ognicho a niektorzy zaczynaja piłowac grube gałezie za pomoca piłek zawartych w kieszonkowych scyzorykach! Piłowania sa uwienczone sukcesem! Wot technika! :-D

https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/IMG_8338.JPG

W koncu ciepły blask plomieni spowija mglista okolice nad ktora powoli acz nieublagalnie zapada zmrok...

https://lh6.googleusercontent.com/-P...6/IMG_8351.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-4...0/IMG_8370.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-9...0/IMG_8406.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-Y...6/IMG_8415.JPG
Wracamy przez Lwia Hore, z ktorej miały byc widoki ale ze szczytu widac tylko krzaki. Schodzimy w dól na przełaj, najpierw jakims wiatrołomem a potem malowniczym lasem.

https://lh5.googleusercontent.com/-c...0/IMG_8442.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-K...6/IMG_8444.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-L...0/IMG_8481.JPG

Jest tu urodzaj na malutkie huby wystepujace bardzo stadnie

https://lh5.googleusercontent.com/-x...6/IMG_8446.JPG

Trafiamy na widokowe poręby

https://lh3.googleusercontent.com/-Q...2/IMG_8454.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-Y...0/IMG_8457.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-G...0/IMG_8470.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-Z...0/IMG_8474.JPG

Drzewa wycinaja tu na potege!!

https://lh4.googleusercontent.com/-N...0/IMG_8494.JPG

Idziemy droga przy ktorej wedlug mapy mial sie znajdowac trzeci lesny bar. Nic takiego tam nie ma. Mniej wiecej w miejscu gdzie sie go mozna bylo spodziewac rosnie swierk- pomnik przyrody. Obok potok przelewa sie przez wydrązony pień drzewa.

https://lh4.googleusercontent.com/-n...6/IMG_8500.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-e...6/IMG_8502.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-v...6/IMG_8519.JPG

Kawałek dalej spotykamy dziwna chate- ni to opuszczona ni zamieszkała.. W przedsionku zapada sie dach. Sa dwa piece, wyrko do spania, jakies piły, siekiery, lampy naftowe. Zaraz obok, wklinowana miedzy domek, droge a skraj lasu, stoi ambona.

https://lh6.googleusercontent.com/-X...0/IMG_8523.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-O...6/IMG_8530.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-I...6/IMG_8526.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-X...6/IMG_8531.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-i...0/IMG_8532.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-3...6/IMG_8538.JPG

W Horni Liowej sa fajne wiadukty kolejowe! I nawet jezdzi po nich pociag!

https://lh6.googleusercontent.com/-U...0/IMG_8548.JPG

W drodze powrotnej zatrzymujemy sie jeszcze gdzies w rejonie Żulowej. Rzuca sie w oczy obły pagorek na szczycie ktorego jest stol z krzesłami dla wielkoluda! Rozmiar za duzy nawet dla toperza! ;)

https://lh4.googleusercontent.com/-s...0/IMG_8573.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-O...0/IMG_8574.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-D...0/IMG_8563.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-w...0/IMG_8569.JPG

wiecej zdjec
https://picasaweb.google.com/1122023...mLesnychBarow#
Bubaaaaaaaaa, to je "bomba" ..dzięki
ps. jak zawsze :)


Nie wiem Buba, czy znasz tą mapę:

http://www.mapy.cz/s/7TbU

Jest wspaniała do planowania tras w Czechach.
Spędzam nad nią godziny.
Na niej zaznaczony jest tylko jeden "leśny bar", może reszta już splajtowała ?

A trasa jak zwykle bardzo inspirująca.
Witajcie

Miło zobaczyć, że Buba lewituje czasem w te same górki.
Chyba wygrała w totka, bo nic ino w górkach sie pojawia :-)
Ale nie o tym. Bary leśne to stara inicjatywa leśnika VĂĄclava Pavlíčka, bodajże z 2007 roku.
Można usłyszeć o tym w całym paśmie Jesoników.
I natknąć się na nie.
Jak i na wiele innych wspaniałuch pomysłów Naszych braci.
Onegdaj Bubo mówiłem Ci o tych ich pomysłach.

Dla mnie jechać 500 km, aby zobaczyć pełną komerchę w najgorszym wydaniu
przegrywa z jazdą 60 km i marszem z plecorem jak za dawnych lat,
aby zobaczyć, że tam widzi się ludzi i chce im pokazać, że są tego warci.

Basiu
Jest także mapa (szkoda, że u nas takich się nie tworzy)
http://www.treking.cz/regiony/jeseniky-mapa.htm

Jednak w tym roku pojadę te 500 km, aby odwiedzić przyjaciół.

Do zobaczenia gdzieś w górkach.

Z turystycznym pozdrowieniem dla wsiech
@Michał - a to chyba jest fragment tej samej mapy. Rzeczywiście jest świetna.
Prawdopodobnie pod koniec września będą w Jesenikach (aż wstyd się przyznać, że pierwszy raz), a na razie oglądam mapy i myślę, gdzie by tu pojechać w kolejny weekend (najbliższy mam zajęty rodzinnie), może by tak gdzieś do Czech ?
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl