ďťż

Rozbiórka schronisk w Negrylowie i w Suchych Rzekach

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

http://www.bdpn.pl/index.php?option=...=266&Itemid=68

Ktoś wie coś bliższego na ten temat ?

Pozdrowienia

Basia


No to gratulacje dla Parku. Tak trzymać !
Ale miejmy nadzieję,że chodzi tylko o dach, a nie o całe budynki,bo jak to rozbiorą po całości to kicha..BdPN znowu się popisze...

Ale miejmy nadzieję,że chodzi tylko o dach, a nie o całe budynki Chodzi o całkowite wyburzenie budynków, włącznie ze zniwelowaniem terenu po wykonaniu prac - w razie wątpliwości poczytajcie załączniki. Przecież "schron n. Negrylowem" kupy się już nie trzyma, smród-brud-ubóstwo - co mają dach nowy dać na ten chłam? :)


Zastanawiam się tylko, co będzie z możliwością noclegu na polu namiotowym w Negrylowie. I może ktoś wie, jaki jest status tego murowanego budynku? Po co on tam jest? I co w nim będzie potem? Bo to, że rozbierają to pudło, to nawet lepiej - tylko straszyło warunkami. Tylko żal fajnej miejscówki - blisko wszędzie było. Bo teraz to tylko Muczne lub Tarnawa.

Chodzi o całkowite wyburzenie budynków, włącznie ze zniwelowaniem terenu po wykonaniu prac - w razie wątpliwości poczytajcie załączniki. I popatrzcie na aktualne fotki, też do ściągnięcia z podlinkowanej strony. Azbest czuć nawet przez ekran. Chętnie przeczytałbym podobne ogłoszenie na stronie PTTK w sprawie Kremenarosa :twisted:

I Chętnie przeczytałbym podobne ogłoszenie na stronie PTTK w sprawie Kremenarosa :twisted: Przydałoby się. Ale Kremenaros jest chyba własnością PTTK? Niestety...
i jak tu nie śmigać rowerem w Worku Bieszczadzkim ?

Azbest czuć nawet przez ekran. Chętnie przeczytałbym podobne ogłoszenie na stronie PTTK w sprawie Kremenarosa :twisted: Do roku 2032 mają czas ;)
A co tam :) Plan jest taki : po kolei zlikwidować wszystkie budynki
związane z turystyką, następnie mieszkalne budy w Nasicznem, Bereżkach,
Wołosatem - te poigloopolowskie, bo już do niczego się nie nadają.
Górna Wetlinka nikomu niepotrzenbna, bo po co jakieś imprezy tam urządzać
i deptać roślinki. Na końcu wyburzyć Ustrzyki Górne, bo to też śmieszna miejscowość
pod zarządem Parku i nie jest wsią, lecz częścią związaną ze ścisłą ochroną przyrody
- zupełnie, jak w kołchozie.

Kremenaros pokryty papą, więc nikomu nie zagraża.

A co tam :) Plan jest taki : po kolei zlikwidować wszystkie budynki
związane z turystyką, następnie mieszkalne budy w Nasicznem, Bereżkach,
Wołosatem - te poigloopolowskie, bo już do niczego się nie nadają.
Górna Wetlinka nikomu niepotrzenbna, bo po co jakieś imprezy tam urządzać
i deptać roślinki. Na końcu wyburzyć Ustrzyki Górne, bo to też śmieszna miejscowość
pod zarządem Parku i nie jest wsią, lecz częścią związaną ze ścisłą ochroną przyrody
- zupełnie, jak w kołchozie.

Kremenaros pokryty papą, więc nikomu nie zagraża.
Podoba mi się Twoja wizja,popieram.
Takitam napisał :
... o nie kochany, to już nie przejdzie.
Wyburzyć własną siedzibę dyrekcji ??? - to nie przejdzie. Wszystko zostanie zlikwidowane ale dyrekcja zostanie . Tak trzymać
Był kiedyś pomysł wybudowania nowego budynku dyrekcji parku - już nie pamiętam gdzie, ale nie wypaliło ze względu na brak kasy w kasie państwowej.
Jednak uważam, iż należałoby, biorąc pod uwagę chęć powiększenie parku,
co oczywiście wiąże się ze zwiększonym zatrudnieniem specjalistów, a wiadomo - naukowiec musi mieć większe pomieszczenie do przeprowadzania badań. itd. ;)

A co tam :) ...Na końcu wyburzyć Ustrzyki Górne.... No co Ty!!!!!
W UG dają "Pod Caryńską" wino z kija. Tylko tam takie piłem... i tylko tam smakuje.
A nowa dyrekcja byłaby na miejscu. Obecne zabudowania dyrekcji oraz te obok nie są urocze. Mogliby coś bardziej stylowego zrobić jak będa juz mieli kase.
super dyrektor woli burzyć niż tworzyć!
nocowałem w negrylowie w sierpniu zeszłego roku, i było cacy. I wcale mi nie wadził stan techniczny. Powiem więcej, w schronisku spało mi się lepiej niż następnego dnia w Kremenarosie. Jestem przekonany że jest to kolejny gest pokazujący że turysta plecakiem ma sobie isć precz
Witam.
Uzasadnienie rozbiórki w Suchych Rzekach http://www.twojebieszczady.pl/aktual...suche_likw.php Pozdrowienia

Witam.
Uzasadnienie rozbiórki w Suchych Rzekach http://www.twojebieszczady.pl/aktual...suche_likw.php Pozdrowienia
Ja pierniczę... To się nazywa hardcore. Dla wyrypiarzy-mutantów. Dzięki za link.

Ja pierniczę... To się nazywa hardcore. Dla wyrypiarzy-mutantów. Dzięki za link. Z artykułu wynika,że to nie było schronisko tylko mordowisko.:wink:

zaleca się rozbiórkę budynku i utylizację materiałów rozbiórkowych. Zalecam jeszcze ponowne przeszkolenie pracowników... w ndl Stuposiany sprawa przebiegała w sposób nagannie niedbały
Jeśli utylizacja materiałów z rozbiórki ma wyglądać jak na fotkach Barnaby, to faktycznie likwidacja schroniska w S.Rz. to taniocha, i Dyrekcja BPN może
każdemu powiedzieć: "wypad z baru!". Szkoda, że nie ma chętnych, do postawienia w tym miejscu czegokolwiek innego, mniejszego, tańszego.
Nie wiem, jak to jest z dopłatami unijnymi, ale sama utylizacja - to są wysokie koszta.
Dobrze, że w innych regionach nie działa Energiczny BPN, bo np.bacówki nie mają: płytek na ścianach, odrębnej instalacji na ciepłą i zimną wodę, "ciągu" kuchennego i zgodnego z normami unijnymi - zaplecza socjalnego dla pracowników-juhasów.

Pozdrawiam gorliwych likwidatorów ( w skrócie GL)
"Szkoda, że nie ma chętnych, do postawienia w tym miejscu czegokolwiek innego, mniejszego, tańszego."

Może by był, ale po odczytaniu sprawozdania z gorącej debaty ( w podanym linku )
- nie ma mowy, bo temperatura przekroczyła punkt wrzenia.
Dodatkowo, jak już ktoś wcześniej wspomniał likwidacja schroniska w Negrylowie oznacza duży krok w tył w sprawie przedłużenia szlaku na odcinku Źródło Sano- Wołosate. Schronisko które wydaje się być naturalnym punktem startu zniknie.

W sierpniu przesiadziałem tam pół dnia Deszczowy był to dzień... i korytarzy wielokrotnie zapełniał się ludźmi uciekającymi przed nawałnicą.... co teraz?

Szkoda mi tych łóżek, które były tam fenomenalne.

Szkoda, najzwyczajniej w świecie szkoda.

Dodatkowo, jak już ktoś wcześniej wspomniał likwidacja schroniska w Negrylowie oznacza duży krok w tył w sprawie przedłużenia szlaku na odcinku Źródło Sano- Wołosate. Schronisko które wydaje się być naturalnym punktem startu zniknie.

W sierpniu przesiadziałem tam pół dnia Deszczowy był to dzień... i korytarzy wielokrotnie zapełniał się ludźmi uciekającymi przed nawałnicą.... co teraz?

Szkoda mi tych łóżek, które były tam fenomenalne.

Szkoda, najzwyczajniej w świecie szkoda.
Oczywiście, że szkoda. Kolejne schody stawiane przed plecakowcem nie wyrypiarzem, który w lesie nie zaobozuje na dłużej, a który jest naturalnym klientem takich miejsc. No, ale on nie zostawi parkowi takich pieniędzy, jak firmy organizujące rajdy po połoninach. Więc robi się wszystko,żeby go zniechęcić. Żeby już nie patrzył z wyrzutem na tych wszystkich skuterowców i quadowców, którzy sobie spokojnie do źródeł Sanu dojadą, bo czemu nie?
eee tam, teraz pisza o przetargach i likwidacjach a potem i tak te obiekty spala niedbali turysci zaproszajac ogien w kuchankach gazowych, palac fajki w spiworze czy w jakis podobny sposob...;)
Witam
Dzisiaj Nowiny piszą o Suchych Rzekach
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...DY/64900844/-1
Pozdrowienia
Czy w Suchych Rzekach jest jeszcze Przemek (pomocnik p.Alicji)?
Pani Ali towarzyszy jedynie Hektor i kot(nie pamietam imienia)
to jest skurwysynstwo(pusc ten "wyraz"szanowny moderatorze) wobec Pani Alicji,ktora wlozyla mase wysilku i wlasnej kasy w ta bude zeby sluzyla turystom..
co wy chcecie las przed ludzmi zamknac!!?
Ale chyba szlak nie zostanie zlikwidowany?

Rezygnowanie z "przybytków" służących turystom "niezapewniającym-wystarczająco-wysokiego-przychodu" staje się normą chyba, a szkoda...

Ale chyba szlak nie zostanie zlikwidowany?

Rezygnowanie z "przybytków" służących turystom "niezapewniającym-wystarczająco-wysokiego-przychodu" staje się normą chyba, a szkoda...
Chyba nie, bo w końcu to dojście do Przełęczy Orłowicza, a potem albo w lewo, albo w prawo. Trudno jednak powiedzieć, bo BPN twierdzi: "Ta lesista dolina jest szczególna, więc wymaga troskliwej opieki wynikającej z programu Natura 2000 i ustawy o ochronie przyrody".
Pytać "Lucyny". Albo nowego dyrektora BPN, ostatni - odwołany i nie przyjmuje tego do wiadomości.
No i w pobliżu przełęczy schodzi szlak konny (zimą skuterowy;))
e tam, po prostu będzie trzeba jeszcze brać namiot/płachte... ja staram się doszukiwać w tym więcej pozytywu- owszem Negrylów czy Suche Rzeki przestaną funkcjonować (no nie mogę przeboleć tych łóżek w Negrylowie), ale z drugiej strony nocleg w namiocie gdzieś w lesie .... bo "noc zaskoczyła" też zapowiada się ciekawie.... No i mniej stonki będzie wieczorami. Bo pójdą albo wyrypiarze którzy wyruszą z UG i w ciągu dnia przebiegną obie połoniny, albo autokary porozwożą tych wygodniejszych, stonka nie wlezie bo za długie dystanse i chrupków by nie wystarczyło, a taki ja będe się cieszył pustym lasem:)

a taki ja będe się cieszył pustym lasem:) Schron nad Negrylowem nie ma żadnego wpływu na ilość osób udających się tą trasą. Czy jest, czy go nie ma - jedna cholera. Trasa wcale się nie wydłuży bo 90% (żeby nie powiedzieć 99) i tak jedzie samochodem do Bukowca; idzie do końca ścieżki i wraca - na cholerę im schron 40 minut przed parkingiem. Gdyby BdPN chciał zmniejszyć tam ruch to zamknąłby parking - spadło by o połowę jak nie lepiej; w końcu z Tarnawy do Bukowca jest +/- 9km (w jedną stronę a sama ścieżka ma 22-23km w obie)
Jeśli idzie o Suche - również nie ma to żadnego wpływu na ruch, który na tej ścieżce zresztą i tak jest bardzo mały - nawet środku sezonu.

(...) Gdyby BdPN chciał zmniejszyć tam ruch to zamknąłby parking - spadło by o połowę jak nie lepiej; w końcu z Tarnawy do Bukowca jest +/- 9km (w jedną stronę a sama ścieżka ma 22-23km w obie)
Jeśli idzie o Suche - również nie ma to żadnego wpływu na ruch, który na tej ścieżce zresztą i tak jest bardzo mały - nawet środku sezonu.
To fakt, który oby nigdy nie nastąpił. Likwidacja parkingu w Bukowcu wyludniłaby ścieżkę w kierunku grobu Hrabiny i dalej, do punktu widokowego na Sianki.

To fakt, który oby nigdy nie nastąpił. Likwidacja parkingu w Bukowcu wyludniłaby ścieżkę w kierunku grobu Hrabiny i dalej, do punktu widokowego na Sianki. Bezludna ścieżka fajniejsza od ludnej.A jak kto chce, to i dojdzie.

Bezludna ścieżka fajniejsza od ludnej.A jak kto chce, to i dojdzie. Z pierwszym zdaniem zgadzam się w 105 %.
Jeżeli chodzi o drugie, to nie do końca masz rację Kolego. Będziesz kiedyś miał moje lata, to może spojrzysz na to inaczej. A propos lat - pozdrów Teodora :grin:

Z pierwszym zdaniem zgadzam się w 105 %.
Jeżeli chodzi o drugie, to nie do końca masz rację Kolego. Będziesz kiedyś miał moje lata, to może spojrzysz na to inaczej. A propos lat - pozdrów Teodora :grin:
Z drugim i trzecim zdaniem będę polemizował: każdy ma swój "mały Everest".Dla jednego będzie to Wetlińska,dla innego Sianki z Mucznego czy Tarnawy na butach.A jak będę miał Twoje lata to się zadowolę spacerem po Tarnawie wspominając "czas chwały" czyli młode lata i z pokorą przyjmując że "tam" już o własnych butach nie dojdę :twisted: Pozdrowienia przekażę, dziękując w Jego imieniu.
Co do Suchych Rzek, nie wypowiem się, jednak Negrylów, to jakaś smętna, niechciana przez dzieci postkomunizmu, może chciana przez nieco bardziej dogłębnie myślącą dziatwę, DEKADENCJA - albo zmierzamy do Mittel Europa w ramach Unii , albo nie. Owszem, rowery na czas jakiś można pozostawić :)

Z drugim i trzecim zdaniem będę polemizował: każdy ma swój "mały Everest".Dla jednego będzie to Wetlińska,dla innego Sianki z Mucznego czy Tarnawy na butach.A jak będę miał Twoje lata to się zadowolę spacerem po Tarnawie wspominając "czas chwały" czyli młode lata i z pokorą przyjmując że "tam" już o własnych butach nie dojdę :twisted: Pozdrowienia przekażę, dziękując w Jego imieniu.
Przepraszam jeśli będę zbyt obcesowa, ale ileż to Bertrand ma lat ?
Bo ja sądzę (patrząc na zdjęcie) że problem o którym wyżej mowa jest stanowczo przedwczesny.
Mój kolega w roku 2007 wędrował po Bieszczadach z grupą turystek holenderskich, z których najstarsza miała 75 lat, a najmłodsza coś około 65. I wszystkie super dawały sobie radę, przeszli całą najwyższą część Bieszczadów i obie połoniny.

Pozdrowienia

Basia
Co do wieku Bertranda,niech się sam wypowie skoro użył tego argumentu (w/g mnie ostro przesadza,to młodzian jeszcze).W Pięcistawach siedziałem kiedyś na rzęchowni przy konsumpcji,a tu wchodzą i siadają obok dwa dziadki,stare repy widać.Zagadaliśmy,okazało się że łażą po Tatrach drugi tydzień,śpią po kolebach,właśnie szli od Gerlacha.Wymiękłem jak jeden z nich wyciągnął flakon,proponując toast urodzinowy "za tego tu gówniarza,który dziś skończył ledwie 74 lata".Sam miał 80 lat i legitymację PTT z numerem z pierwszej trzydziestki :shock: Tak do końca nie wiem o co chodzi Bertrandowi,ale pewnie się kiedyś dowiem ;)
Nie przebijecie mnie. Szlak zielony na Połoninę Caryńską. Goście tak na oko najmłodszy 70 lat, najstarszy 98 (widziałam dowód osobisty), ja 35 (nie miałam wtedy nadwagi) i nie nadążąłam za nimi.
1. Odpowiadam Basi: Urodziłem się w tym samym roku, kiedy odbył się pierwszy lot prototypu samolotu pasażerskiego Boeing 707.:shock:
2. Odpowiadam Browarowi: pewnie tak.:wink:

1. Odpowiadam Basi: Urodziłem się w tym samym roku, kiedy odbył się pierwszy lot prototypu samolotu pasażerskiego Boeing 707.:shock:
2. Odpowiadam Browarowi: pewnie tak.:wink:
czy ten rok mozna wyczytac w modelu samolotu?

będzie to....?

1. (...) Urodziłem się w tym samym roku, kiedy odbył się pierwszy lot prototypu samolotu pasażerskiego Boeing 707.:shock:
(...)
To może być nieco za trudne dla humanisty.
Powinieneś był dodatkowo podpowiedzieć, że konstruktorami ww. typu samolotu byli bracia Wilbur i Orville Wright.:razz:

1. Odpowiadam Basi: Urodziłem się w tym samym roku, kiedy odbył się pierwszy lot prototypu samolotu pasażerskiego Boeing 707.:shock:
2. Odpowiadam Browarowi: pewnie tak.:wink:
"(...)Prototyp powstały w wyniku tego eksperymentu, znany jako 367 Dash 80, odbył swój pierwszy lot 16 czerwca 1954 roku. " (źródło: wikipedia.pl)
si?
Pierwszy lot prototypu samolotu był 16 czerwca 1954 r.

Pierwszy lot prototypu samolotu był 16 czerwca 1954 r. No to zgadli za mnie. :-)

Przepraszam Bertrand - i Ty się uważasz za starego ?

Przecież to najlepszy wiek dla mężczyzny. :-)

Mój mąż jest starszy o 4 lata a bywa rokrocznie na Kaukazie i prawie co roku w Alpach. Wybiera się w Pamir, ale ciągle nie potrafi znaleźć dla siebie partnerów.

A wycieczkę w Góry Chamar-Daban nad Bajkałem uważa za "spacer".

Prawdę mówiąc zazdroszczę mu kondycji i zapału, nie mam go aż tyle, chociaż jestem trochę młodsza.
Ale i ja liczę na to, że mam jeszcze wiele gór przed sobą.
Tyle ich jest ...

Pozdrowienia

Basia

Przepraszam Bertrand - i Ty się uważasz za starego ?

Przecież to najlepszy wiek dla mężczyzny. :-)

Oczywiście Basiu -masz rację też tak myślę:wink: Oj,Bertrand,Bertrand....

Pozdrawiam.

Schron nad Negrylowem nie ma żadnego wpływu na ilość osób udających się tą trasą. Czy jest, czy go nie ma - jedna cholera. (...)
Jeśli idzie o Suche - również nie ma to żadnego wpływu na ruch, który na tej ścieżce zresztą i tak jest bardzo mały - nawet środku sezonu.
Czyli, uważasz Piotrze, że schroniska powinny być tam gdzie duzy ruch? Więc ściezki na połoniny? Tarnicę? Rawki? Toc tam przecie zadeptywane są szlaki... Ale na ogół przez tych innych bieszczadników... co to samochodem podjadą jak najbliżej i heyaa do góry!!! Im niestety (a moze na szczęście) schroniska nie są potrzebne. Ja niejednokrotnie gdy planowałem wyprawy w oparciu o te schroniska a zwłaszcza Ostoję. I zal ich... że choćby dzieciom... może wnukom nie będzie można pokazać gdzie to tata mamę poznał czy gdzie z nią był...

pozdrawiam

P.S. a gdy sam chodzę (na ogół) to też wolę te mniej uczęszczane szlaki... i Schronisk na nich nie wypatruję ;)

Czyli, uważasz Piotrze, że schroniska powinny być tam gdzie duzy ruch? Nie. To odnosiło sie do argumentów że likwidacja tych obiektów (Negrylów) wpłynie na zmniejszenie ruchu; co nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Dla dzierżawców pewnie lepiej gdy są tam gdzie duży ruch - ci, którzy jak to nazwałeś przyjeżdżają samochodami - zostawiają w nich niemało kasy. Na samych plecakowcach - gatunku na wymarciu - ciężko byłoby sie utrzymać. Pewnie dlatego tendencja jest taka że coraz więcej schronisk, schroniskami jest już tylko z nazwy a w rzeczywistości pensjonatami - gdzie czasem nawet Cie nie wpuszczą bo jakaś grupa np. akurat wynajęła sobie całą bude na impreze. W Bieszczady też to dojdzie - kwestia czasu (gdzieniegdzie już doszło).
pomiłujte! pozdro dla Alutki jej sfory kotów & Hektora! z BOHOM!

(wymoderowano) Sam nie wiem... I dziwię się,że nie ma moderacji-usuwania takich postów...

A co do Suchych Rzek - popieram z całą stanowczością dyrekcję parku...
Podstawowym celem parku narodowego jest ochrona przyrody, jest to cel nadrzędny - dlatego opinie prostackie - mam na mysli przedmówcę patrząc na jego wypowiedz-nie mają dla mnie żadnego znaczenia...
Za to znaczenie ma postawa właśnie osób mu podobnych, którzy sądzą ,że wszystko im wolno, że mogą robić to co ich pusty, chocholi, mentalnie prymitywny umysł wymysli.
Ludzie takiego pokroju, ludzie pretensjonalni i z gebą pełną frazesów-typu: rozwój,itp bzdur jeśli mówimy juz o PN-ach, to największe zagrożenie dla ojczystej przyrody, to wrzód powstały z mieszanki mentalności PRL-u z mentalnością konsumpcjonizmu i homo, ego - centryzmu.
Z takimi ludzmi dialogu prowadzic się nie da, na siłe wprowadzaja swoje szalone pomysły w stadium realizacji - bo ich głównym motywem przewodnim egzystencji jest-KASA. Tak to ludzie, z którymi należy walczyć - jeśli nie na argumenty - to prawnie, a czasami praktycznie ( np. Rospuda)
Aktualnie w tych dniach Żabki dokonują jakiegoś uzupełnienia swojej ekspertyzy ws. Ostoi. Pojechały tam wczoraj, wrócą za kilka dni.

Może po powrocie uda mi się coś z nich wyciągnąć.

A mnie Ostoi będzie najzwyczajniej w świecie żal. Kończąc wycieczkę po Połoninie Wetlińskiej, wracając z Przełęczy Orłowicza do Sękowca, zatrzymywałem się w Ostoi na ostatni odpoczynek. Bywało to już dobrze po południu lub wieczorem, czułem całodzienne zmęczenie.
A potem wędrowałem do skraju Zatwarnicy, gdzie przy szkole ... wsiadałem do ostatniego PKS-u (ok. godz. 20-tej) i podjeżdżałem nim do Sanu, skąd do Sękowca to już rzut beretem. W ten sposób dzięki Ostoi i PKS-wi nie musiałem wlec się ostatnich ok. 2 km przez wieś.

Zapewniam Was, że marsz po ciemku z Suchych Rzek do Zatwarnicy ma swój urok.
Słuchaj no Zefirku...

to że piszę takie posty to nie znaczy że jestem prostakiem, czy ja kogoś tutaj kogoś obrażam? To raczej ciebie można pozwać na droge prawną...
Tak jak ty się zbulwersowałeś moim postem, tak i ja się bulwersuje poczynaniami naszego PN'u i nie potrafię pisać normalnie o jego działalności.
Byłeś ostatnio u dyrektora? próbowałeś coś tam załatwić...?
Nie sądzę że działania w stylu usunięcie schr. w Negrylowie pociągną za sobą niesamowite odrodzenie przyrody. Trzeba tam było być, przespać się, poczuć klimat....móc teraz powiedzieć szkoda tego miejsc, nie wiem co tam powstanie, pozostanie mi pare zdjęć i garstka wspomnień i dyrektor na celowniku, którego jak ponownie spotkam...heh.
Troche też nie moge pojąć tego bełkotu o frazesach i komu wciskasz motyw przewodni KASĘ ??? Mnie ??? No i o czyich 'szalonych pomysłach' mówisz??? O parku ? - jeżeli tak to się zgadzam, są szalone i wytworem egocentrycznego umysłu, któremu nic z nierentownych schronisk w których turysta z plecakiem mógłby się przekimać.
No i pamiętaj, jeżeli stoisz po stronie parku stajesz sie zwierzyną łowną, której nie obowiązuje okres ochronny. I uważaj z tymi frazesami o walce, bo ktoś może je wziąść na serio :wink:
eldoopa jestem w stanie zrozumieć każde argumenty, ale po co obrażać kogoś w taki sposób i do tego publicznie?

A co do działań prawnych, których tak sie wystraszyłeś-nie chodziło mi o ciebie, ale o potencjalnych inwestorów chcących zmienić i ekspansywnie zagospodarować ten piękny rejon Polski.
po co obrazać ? bo psychicznie nie nawidze tej instytucji; zakazują wstępu na jakąś ścieżke a potem sami urzędowymi samochodami zasuwają ile wlezie...w dodatku są totalnie nieprzystępni i niereformowalni, dopiero tam można znaleźć mieszankę PRL-owskiej mentalności!
Najbardziej jednak nie podoba mi się porównanie mnie do ekspansywnych kapitalistów.
Popatrzmy na pracowników PN'u - co im wolno i ile...to jest dopiero wynalazek PRL-u, jak nie było drogi to się dla towarzysza wybuduje, przez góre po trawie, ale żeby raz w roku przejechać mógł na polowanie!
Nie bede pisał, że sprzeciwiam się rozwojowi Bieszczadów, bo juz całkiem mnie tutaj zjedzą, ale rozwój jaki widzimy pod postacią parkingu pod Połoninami to jest chyba już coś nie tak... Owszem, jestem za rozwojem ale agroturystyki, małych, prywatnych kwater, a nie gigantycznych ekskluzywnych pensjonatów. Zachowałbym cos z nieco dawniejszych 'dzikich', mitycznych bieszczadów.
No i jak sie okazało w jednym z innych wątków faktycznie mam racje! Pozwolenia na jazdę na nartach po połoninach dla paru osób załatwić się nie da, ale pozwolenie dla grupy śmigającej na skuterach na Wetlińskiej jest jednak możliwe! No do cholerki #%%*($^***&((()&%*% przecież moze człowieka trafić nagły truisty szlag!! Paranoja!! Przestrzegajmy prawa, tak ono jest nalepsze!! Jasne !! Zaraz wybuchne !!
Dwie uprzejme sugestie - weź głęboki oddech i zmień formę wypowiedzi.
Nie moge :/
..dasz radę ..tylko sie skup... niuchnij sobie powietrza ...przeleź się na Orle Skałki i przejdzie... co do Negrylowa i Suchych rzek... ech.. "coś się kończy, coś się zaczyna"
Na Orle Skałki to mam 850 km + 3km od domu :/ Może to wszystko przez to właśnie że siedze w Szczecinie, ale jak tylko pogoda dopisze to rucham się w bieszczady, YES YES YES !!
....no zobaczymy co się zacznie :D
niestety tak to juz jest, ze turysta dreptajacy po asfalcie w parku narodowym straszliwie szkodzi przyrodzie, schron w negrylowie - szkodzi, chodzenie bez szlaku to juz normalnie armageddon dla wszystkich stworzen mieszkajacych w parku

natomiast normalna gospodarka lesna, z jezdzeniem ciezkim sprzetem po parku - jest ok

zasuwanie motocyklami, jeepami, skuterami snieznymi i innym badziewiem po bezdrozach parku - jest ok, o ile czynia to ludzie z parkiem powiazani, nawet jesli woza znajomych na wycieczki

a jak normalny czlowiek bedzie sobie chcial postawic kawalek drewnianej budki w otulinie parku to Park z uporem godnym lepszej sprawy bedzie rzucal klody pod nogi...

A mnie Ostoi będzie najzwyczajniej w świecie żal. Ano dokładnie tak.
Szkoda Pani Ali, jej pracy, klimatu tego miejsca.
Jeździłem tam żeby mieć trochę świętego spokoju.
Pozdrawiam
Przemek
W Ostoi byłam jesienią, wiem, że z nowym rokiem miała być likwidowana, ale widzę, że dyskusja nadal trwa, więc jak to jest - Ostoja jest jeszcze otwarta dla turystów, czy już nie?

W Ostoi byłam jesienią, wiem, że z nowym rokiem miała być likwidowana, ale widzę, że dyskusja nadal trwa, więc jak to jest - Ostoja jest jeszcze otwarta dla turystów, czy już nie? Rozmawiałem przedwczoraj z p. Alą i wiem że jeszcze nie wyjechała.
Kilka osób ma być 1 kwietnia.
Z tego co wiem termin rozpoczęcia rozbiórki to 15 kwiecień :(
15 kwietnia którego roku ;)? Od kilku lat słyszę o nadciągającej corocznie przebudowie Koliby (czy też budowie nowej). Może z Ostoją będzie podobnie :mrgreen:
pozdrawiam
Mam nadzieję, że w tym roku. Podzielam zdanie parkowców. Stanowi ekologiczne zagrożenie i stoi w okolicy, gdzie należy ograniczyć ruch turystyczny. Rozumiem żal osób które czują się z tym miejscem emocjonalnie związane ale w tym wypadku interes społeczny jest ważniejszy niż prywatny.
Lucyna napisała:
Tego sie obawiałem. ....należy ograniczyć ruch turystyczny
Toż tam ruch turystyczny był jak diabli, autokar za autokarem, wycieczka za wycieczką ...wciskała się na Orłowicza dlatego należy go ograniczyć.
Dla tych co wspominają inaczej przypominam, że relacja z podróży sentymentalnej zatytuowana
Pożegnanie z Alicją jest zawsze dostepna pod
http://henek.wordpress.com/
Ograniczyć ruch turystyczny? Ostatniej mojej bytności spotkałam na noclegu w Ostoi tylko dwóch turystów, a był to czas piękny na wędrowanie - polska złota jesień:).

i stoi w okolicy, gdzie należy ograniczyć ruch turystyczny. Rozumiem żal osób które czują się z tym miejscem emocjonalnie związane ale w tym wypadku interes społeczny jest ważniejszy niż prywatny. Stoi w okolicy w której byłaś raz w życiu lub nigdy (bardziej prawdopodobne) - inaczej nie pisałabyś w ten sposób, bo ruch turystyczny jest tam znikomy. Jeżeli jakiś ruch należy ograniczyć w okolicach połonin, itp. to grupy zorganizowane, jagodziarzy i szlaki konne. Niestety w tym wypadku interes społeczny już nikogo nie obchodzi. Jak to było z tym Kalim?...
:-D:-D:-D
Piotrze nie doceniasz mnie. Kiedyś współpracowałam z hotelem w Zatwarnicy. Kłania się szlak żółty na Połoninę. Poza tym ścieżka na której to raczej Ty nie byłeś. Nawet na szkoleniu mnie zaciągnęli do schroniska.
Rozumiem. W Bieszczadach nie obowiązują zasady ekonomii. Nie bankrutuje schronisko, które gości 2 turystów na krzyż.
Dyr parku podała moim zdaniem przekonujące argumenty przemawiające za zamknięciem schroniska. Zostanie rozebrane.
Nie rozumiem dlaczego powłujesz się na szlaki konne. Jakie zagrożenie dla przyrody stanowi raczkująca turystyka konna? Poza tym co Kali ma wspólnego z jagodziarzami?. Chyba nie podejrzewasz, że biega z kanistrem na plecach i zbiera jagody. Wybacz ale trafiłeś kula w płot. Jestem za zakazaniem zbieractwa.

Piotrze nie doceniasz mnie. To prawda. Pogadamy jak zejdziesz z obwodnicy.

Poza tym ścieżka na której to raczej Ty nie byłeś A coś bliżej - jak ciekawa to zapodaj przynajmniej którędy biegnie, przyda się na zaś, lubię nowe miejsca.

Dyr parku podała moim zdaniem przekonujące argumenty przemawiające za zamknięciem schroniska. Zostanie rozebrane. Moim zdaniem też, dobrze że zostanie rozebrane.

Nie rozumiem dlaczego powłujesz się na szlaki konne. Za długo by tłumaczyć.

Jakie zagrożenie dla przyrody stanowi raczkująca turystyka konna? Absolutnie żadne - za to paniusia z pieskiem na smyczy to dopiero zagrożenie :)

Poza tym co Kali ma wspólnego z jagodziarzami?. :)

Jestem za zakazaniem zbieractwa. Wszyscy są za zakazaniem, oprócz tych co zbierają. Ale zbiórka idzie normalnie. Podobnie jak wszyscy są np. za zakazem jazdy skuterami po połoninach - ale Twoi koledzy zabawiają się skuterkami normalnie. Reszta natomiast - włącznie z Tobą - udaje wariata że nic nie widziała :) I tak to się kręci.
Ad.1 Służbowo nie zejdę z obwodnic. Może wydawać Ci się to dziwne ale w ten sposób chronimy przyrodę. No cóż, czas pogodzić się z tym, że masz o mnie złe zdanie. Nie zamierzam udawadniać, że nie jestem wielbłądem.
Ad.2 Ścieżka przyrodnicza "Jaworniki" pozaszlakowa-"dostępna wyłącznie pod przewodnictwem pracownika Parku".
Ad.3 Pełna zgoda.
Ad.4 Postaraj się, może będę w stanie zrozumnieć.
Ad.5 Sprawa złożona. Dziwi mnie ten zakaz. Z drugiej strony w górach widzę mniej pupilków poszukujących swych właścicieli.
Ad.6 Tajemnicza sprawa.
Ad.7 Wiem, że wiesz, że się dowiedziałam. Sama Ci o tym powiedziałam. Sądzisz, ze jestem z tego dumna. Wprost przeciwnie. Piotrze, jest coś co nazywa się lojalnością. Kolegów mam na dobre i złe. W tym konkretnym przypadku mimo, że nie doszło do złamania prawa (goprowcy mogą poruszać się skuterami) na złe. Jestem współodpowiedzialna.

Mam nadzieję, że w tym roku. Podzielam zdanie parkowców. Stanowi ekologiczne zagrożenie i stoi w okolicy, gdzie należy ograniczyć ruch turystyczny. Rozumiem żal osób które czują się z tym miejscem emocjonalnie związane ale w tym wypadku interes społeczny jest ważniejszy niż prywatny. Jestem przeciw.
Można by powiedzieć że schroniska dzielą się na te które trzeba zamknąć bo za duży ruch i dewastacja lub te które są nieopłacalne i powinny upaść. Ale do rzeczy:

* Położenie w istotnym miejscu
- zejście z szlaku z przełęczy Orłowicza (związane z tym że dość daleko od Zatwarnicy)
* Dogodne położenie w terenie
- płaski teren (w odróżnieniu od schroniska BPN które jest na stoku i nad Rzeką), dobry do rozkładania namiotów itp, nie spływa w czasie deszczu
- osłonięty z obu stron
- z daleka od ruchliwych dróg
* nieduże koszty - miejsce dla tych których nie stać na Wetlinę
* duża ilość miejsc noclegowych dostępnych także zimą (po tej stronie góry dość istotne)
* duża przestrzeń wspólna w schronisku (ważne dla grup zorganizowanych)
* można spokojnie odpocząć i np: pracować umysłowo/naukowo
* budynek wkomponowuje się w otoczenie
* przychodzą tylko Ci, którzy rzeczywiście są turystami (w odróżnieniu od Wetliny)
* odległość nie 2h drogi a 45min (jak na stronie BPN, z oznaczeń i własnego doświadczenia)
* obsługa na poziomie (w postaci pani Ali)- w tym schronisku nie zdarzają się podpici gospodarze

Wniosek: potrzebny remont, a nie rozbiórka.
Nie jestem fanką schronisk. Dla mnie to tylko miejsce noclegu. Jak każdy obiekt noclegowy może być prowadzony przez kompetentnych, miłych gospodarzy lub przez przysłowiowych ... . W tym wypadku obsluga jest naprawdę dobra. Szkoda byłoby stracić p. Alę. Ponad to jest mi "bliska" z tego powodu iż posiada psa-jeszcze większego kretyna niż mój (pies antyklerykał, poszarpał nogawki dwóm księżom,opiekunom grup). Jeżeli chodzi o ceny to nie zgodzę się. Schroniska nie są wcale tańsze od gospodarstw agroturystycznych. Ostatnio w Podzamczu na Jurze płaciłam 30 zł za pokój 1-os z łazienką, TV itd. Kiedyś schroniska służyły wędrowcom. Niestety, to często-gęsto przeszłość. Sam podkreślasz, ze służy grupom zorganizowanym.
Z Twoimi argumentami muszę się zgodzić. Z wnioskiem nie. Co jest ważniejsze interes społeczny czy interes grupki osób lubiących to miejsce? Moim zdaniem to pierwsze.
Argumenty:
-Ostoja położona jest na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego,
-w pobliżu ostoji zwierząt: wilki, niedźwiedzie
-obok reliktu, ostatnie resztki starodrzewu, piękny przykład buczyny karpackiej
-moim zdaniem cała ta część doliny Sanu powinna być wlączona do parku narodowego, są takie projekty
-jest zdewastowana,
-do jej budowy użyto toksycznych, szkodzących ludziom i środowisku materiałów,
-tego do końca nie jestem pewna ale z tego co pamiętam to nie spełnia wszystkich warunków sanitarnych,
Proszę nie dziel ludzi na rzeczywistych i nieprawdziwych, turystów. To sztuczny podział, który niczemu i nikomu nie służy.

Jeżeli chodzi o ceny to nie zgodzę się. Schroniska nie są wcale tańsze od gospodarstw agroturystycznych. Ostatnio w Podzamczu na Jurze płaciłam 30 zł za pokój 1-os z łazienką, TV itd. Kiedyś schroniska służyły wędrowcom. Niestety, to często-gęsto przeszłość. Sam podkreślasz, ze służy grupom zorganizowanym. Ok. Np: na wspomnienie schroniska PTSM w Wetlinie do dziś mam niesmak, ale nie znaczy to że Suche Rzeką są droższe. Byłem wiele razy i w Wetlinie i w Suchych Rzekach i wiem że są tańsze.
Grupom zorganizowanym też służy, ale nikt nie powiedział że tylko im.
Nigdy nie było problemu by tam przespać, nawet jak przychodziliśmy we dwie osoby.

Co jest ważniejsze interes społeczny czy interes grupki osób lubiących to miejsce? Moim zdaniem to pierwsze. Ok. Ale co to jest interes społeczny? Twój? Mój? Może jestem jednostką aspołeczną ale w istnieniu tego schroniska nie widzę zagrożenia dla ludzi i przyrody. Są w Bieszczadach zagrożenia o wiele gorsze.

-Ostoja położona jest na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego,
-w pobliżu ostoji zwierząt: wilki, niedźwiedzie
Podobnie jak np: Puchatek. BTW: przed wojną tam był kawał wsi i np: kuźnia.

-obok reliktu, ostatnie resztki starodrzewu, piękny przykład buczyny karpackiej Ok. Ale sądzę że im to wiele nie szkodzi.

-moim zdaniem cała ta część doliny Sanu powinna być wlączona do parku narodowego, są takie projekty Ok. Ale mówisz chyba o obszarze trochę dalszym.

-jest zdewastowana,
-do jej budowy użyto toksycznych, szkodzących ludziom i środowisku materiałów,
Częściowo. Pani Ala dba o Ostoję jak może. A można by było to wyremontować i jeszcze by służyło ludziom parę lat.

-tego do końca nie jestem pewna ale z tego co pamiętam to nie spełnia wszystkich warunków sanitarnych, To też dało by się załatwić.
BTW: w Puchatku jest tylko sławojka,

Tak swoją drogą, jeśli by chcieć się poważnie zająć ochroną to trzeba ratować
np: Połoninę Wetlińską przed hordami które po niej spacerują nie wiedząc nawet gdzie są.
Czy o wiele bardziej w "interesie społecznym" nie było by zamknięcie Puchatka
plus zamknięcie wejść na Połoninę od strony Starego Sioła i przełęczy Wyżniej?
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl