Relacja z wyprawy na Roztocze

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Wyprawa planowana by³a pó³rocznym wyprzedzeniem. Pocz±tkowo trasê tê pokonaæ mia³em sam, do³±czy³a jednak moja lepsza po³owa... Jednym z za³o¿eñ by³o, ¿eby rozbijaæ siê namiotem najwiêcej jak siê da w miejscach do tego nie przeznaczonych, czyli poza polami namiotowymi... Przygotowania przed wypraw± objê³y g³ównie serwis rowerów które tê wyprawê mia³y wytrzymaæ. Odda³em rower cz³owiekowi o nieocenionych pod tym wzglêdem zdolno¶ciach... Rowery dzia³a³y bez zarzutu, oprócz jednej awarii w rowerze mojej lepszej po³owy... lecz o tym pó¼niej... Agroturystyka jednak wchodzi³a równie¿ w grê. Trzeba by³o siê wyk±paæ w miarê przyzwoitych warunkach ;) Strumienie na Roztoczu bardzo ch³odne (próbowa³em) ...
Co zabrali¶my oprócz rowerów. Namiot (trójka) Fjord Nansen Korsyka III, tak ¿eby¶my my i bety znale¼li siê w ¶rodku ³±cznie z rowerami w przedsionku, jedyn± jego wad± to 4,5 kg, ale przy tej kubaturze to i tak lekki... ¶piwory, maty, narzêdzia do roweru, pewne zapasowe czê¶ci jak o¶ki do piast - mo¿e pêkn±æ taka, mia³em takie przypadki... oprócz ciuchów, to medykamenty, dokumenty, jedzenie, kasa przy ty³ku i do przodu...
Wracaj±c do pocz±tku... Ju¿ na stacji PKP w Zgierzu mieli¶my sytuacjê, ¿e czê¶æ baga¿y mog³a zostaæ na peronie, a my pojechaliby¶my z czê¶ci±, lecz krzykiem/wrzaskiem `NIE! JESZCZE NIE!` uda³o mi siê porozumieæ z kierownikiem poci±gu bêd±cym na drugim jego koñcu a wychylaj±cym siê z drzwi odgwizduj±cym odjazd... Za³adowali¶my siê, uda³o siê niczego nie zostawiæ... Wagonu dla rowerów nie by³o, PKP ma ich niewiele, wiêc na koniec poci±gu. Zabieraj±cym rowery do poci±gu, je¿eli nie ma przedzia³u dla nich w takim wagonie, proponuje kierownicê skrêciæ wzd³u¿ roweru, odkrêciæ peda³y i rogi. Jak cz³owiek siê za³aduje z takim rowerem gdzie¶ w ¶rodku sk³adu to mniejsza udrêka dla nas i dla innych pasa¿erów, peda³em w kostkê siê nie uderzy, a kierownica w tej pozycji pozwoli na przej¶cie przez ca³y wagon je¿eli tylko takie bêdzie mo¿liwe... Dojechali¶my do Katowic sk±d zabra³ nas po godzinie sk³ad `pêdz±cy z Wroc³awia do Przemy¶la`... Tu ju¿ z za³adowaniem siê z tym wszystkim do poci±gu by³o lepiej... Po drodze by³ jeszcze Jaros³aw gdzie mieli¶my przesiadkê do szynobusu, którym bardzo dobrze siê podró¿uje... podró¿ zajê³a nam kolo 12 godzin... po piêtnastej wysiedli¶my w Horyñcu - Zdroju... W centrum Horyñca zaopatrzylismy siê w jedzenie i w picie. Pierwszy nocleg na dziko w Po³udniowo Roztoczañskim Parku Krajobrazowym u jednego ze ¼róde³ Potoku Dublen niedaleko Nowin Horynieckich. Od razu nam siê trafi³o przepiêkne miejsce.
Za³±cznik 25321

http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png


Ognisko w nocy, winko, pogawêdki, drzewa popróchnia³ego dooko³a multum... gdzie¶ w dali strzelali`dewizowcy` do biednej zwierzyny z przerw± miêdzy 2 a 5 nad ranem (mieli chyba noktowizory) bezduszne diab³y... Rano pobudka, lustracja terenu w promieniu 300 metrów... Trochê potem przesz³o w szybki spacer z mojej strony, a wrêcz bieg, za co zosta³em zrugany przez moj± lepsz± po³owê, ¿e j± zostawiam i nie mówiê gdzie lecê... Sam zreszt± nie wiedzia³em dopóki nie zobaczy³em i z map± tego nie zmierzy³em... Nocleg w Horyncu po tym dniu mielismy zaklepany wiec do 16 hulaj dusza i reszta cia³a... Naszli¶my na jednym ze strumieni tworz±cych Potok Dublen kaskadê. Po tym wrócili¶my, zebrali¶my nasze obozowisko, zapakowali¶my wszystko na rowery, i dalej. Roztocze Po³udniowe jest poprzecinane g³êbokimi w±wozami, zwarta buczyna, dorodne jod³y, przepiêknie... Sam park krajobrazowy przecinaj± w±skie asfalty na których ruchu prawie nie ma. Wyjechali¶my na drogê w kierunku Werchraty. Naszym celem by³o dotarcie do tzw. ¦wi±tyni S³oñca w pobli¿u Nowin Horynieckich. Znajduje siê tam kr±g z kamieni wapiennych. Ponoæ mie¶ci³a siê tam ¶wi±tynia, miejsce mocy po¶wiêcone Swarogowi ;) Zanim dojechali¶my do tego miejsca minêli¶my stary Buk z wyciêt± w nim kapliczk±...Po tym pojechali¶my do Le¶nej Kaplicy Matki Bo¿ej Horynieckiej gdzie bij± bardzo mocno ¼ród³a rzeczki S³otwiny. Trafili¶my tam na odpust i mszê, wiêc wycofali¶my siê z powrotem `na szlak` z chêci± powrotu, gdy miejsce to bêdzie opustosza³e. Pojechali¶my na prze³aj przez pola do Horyñca. Od Nowin Horynieckich teren do Horyñca opada delikatnie w dó³, mieli¶my prawie ca³y czas lekko z górki. Dzieñ nastêpny po¶wiecili¶my na eksploracjê Roztocza Po³udniowego tyle ile siê da. Wiêkszo¶æ rzeczy zostawili¶my w agroturystyce, ¿eby zobaczyæ jak najwiêcej przy jak najwiêkszej mobilno¶ci. Pojechali¶my do tej kapliczki okupowanej dzieñ wcze¶niej przez lokalnych pielgrzymów, o¿³opa³em siê cudownej wody która podobno bardzo dobrze wp³ywa na wzrok ;) za krótka kuracja, nic mi siê nie poprawi³o, Lucynie te¿... Pojechali¶my dalej w miejsce sk±d dochodzi³y odg³osy polowania dnia poprzedniego, jak siê okaza³o strzelano z ambon na krótkim p³askowy¿u miêdzy Niwkami Horynieckimi a Wielkim Dzia³em. Przejechali¶my te ¶ródle¶ne pola, podczas `pukania` z ambon kieruj±c siê na Rezerwat ¯róde³ Tanwi. Rezerwat przecieli¶my w±skim asfaltem który tam przebiega. Zatrzymali¶my siê po drodze i pokonali¶my pieszo (niestety :) ) ¶cie¿kê dydaktyczno -przyrodnicz± w miejscowo¶ci Z³omy Ruskie. Po czym dalej na rowery i pod Wielki Dzia³ podjazd, gdzie pe³no by³ych bunkrów dawnej linii Mo³otowa. Wielki Dzia³ jest to jedno z najwy¿szych punktów w terenie na Roztoczu Po³udniowym. Zjechali¶my do Woli Wielkiej gdzie przepiêkna cerkiewka jest...
Oto parê zdjêæ:
Za³±cznik 25335Za³±cznik 25334Za³±cznik 25333Za³±cznik 25337Za³±cznik 25338Za³±cznik 25336http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
W ¦wi±tyni S³oñca chyba wszyscy fotografuj± siê z g³ow± w dziurze tego kamola :)
A kawa³ek dalej od miejsca z ostatniego zdjêcia zdybany zosta³ spory basior chyba zdziwiony obecno¶ci± ludzia w bia³y dzieñ ;) Nie¶piesznie siê oddali³ czêsto siê ogl±daj±c...
parê lat temu intrygowa³ mnie ten drzeworyt na wielgachnym drzewie - foto. nr.2 ..........
a widzieli¶cie to CUDO jak siê wychodzi z lasu ???? ...brak³o odwagi by sfociæ ?....



Pojechali¶my do tej kapliczki okupowanej dzieñ wcze¶niej przez lokalnych pielgrzymów Jako lokalny pielgrzym protestujê i wnioskujê o odrobinê szacunku.


o¿³opa³em siê cudownej wody która podobno bardzo dobrze wp³ywa na wzrok ;) za krótka kuracja, nic mi siê nie poprawi³o, Lucynie te¿... ¯³opanie rzeczywi¶cie nie pomaga. To podobnie, jak zjedzenie trzech tomów Feynmana nie uczyni jedz±cego fizykiem ;)

a widzieli¶cie to CUDO jak siê wychodzi z lasu ???? ...brak³o odwagi by sfociæ ?.... Nie tylko nam,he he,na geoportalu te¿ foto jest zamazane ;)
Zwracam szacunek pielgrzymom ;) sam na Jasn± Górê kiedy¶ siê wybra³em, chcia³em sprawdziæ czy dam radê przej¶æ odcinek 160 kilometrowy... Wracaj±c do tematu... W Woli Wielkiej na Roztoczu przepiêkna cerkiewka jest z tak samo przepiêkn± wolno stoj±c± dzwonnic±, jeszcze starsz± od cerkiewki. W dzwonnicy tej ³±czone wszystko na ko³ki drewniane (bêdzie na zdjêciu).
Oto zdjêcia cerkiewki w Woli Wielkiej i elementów dzwonnicy:
Za³±cznik 25347Za³±cznik 25348Za³±cznik 25349Za³±cznik 25350
Zamarudziwszy tu chwil pare o ruszyli¶my szos± w kierunku Werchraty. Zaczyna³o siê chmurzyæ i szarówka robiæ, bo to podwieczorna godzina by³a... W Werchracie skrêcili¶my w kierunku Góry Brusno, szutrówk± która przesz³a w jeden z tych w±skich asfaltów o prawie zerowym ruchu, minêli¶my tylko traktor... Konkretny podjazd i konkretny zjazd i znowu konkretny podjazd i tu ju¿ Góra Brusno z której to zjechali¶my do Horyñca na kolejny nocleg... Na dzieñ nastêpny tak samo zaplanowali¶my zostawiæ wiêkszo¶æ rzeczy i kr±¿yæ w okolicy ile siê da. Rano ruszyli¶my w kierunku wsi Radru¿, gdzie znajduje siê przepiêkna cerkiew z wolno stoj±c± dzwonnic±, wszystko klasy zerowej, oprowadza starsza kobieta, kustosz tego miejsca, opowiada ró¿ne historie tej cerkwi dotycz±ce, jej rodzina od 3-4 pokoleñ pochodzi st±d, przy bramie cerkiewnej jest numer telefonu, okazuje siê ¿e kobieta mieszka nieopodal cerkwi. zamarudziwszy tu parê chwil oprócz samego zwiedzania ruszamy dalej. Celem staje siê Rezerwat Jalinka w okolicy wsi Siedliska przylegaj±cym do samej granicy z Ukrain±. W rezerwacie wedle informacji znajduj± siê skamienia³e drzewa... Hm, jak tu jechaæ ¿eby by³o najciekawiej? Od wsi Radru¿ pojechali¶my przez pola w kierunku szosy z Horyñca do Dziewiêcierza. Przez Radru¿ przep³ywa rzeczka o nazwie Radru¿ka maj±ca swe ¼ród³a po stronie ukraiñskiej. Przep³ywa bardzo blisko cerkwi. Na pó³nocnym zachodzie by³o widaæ krawêd¼ pagóry Roztocza Po³udniowego z Gór± Brusno u którego podnó¿a le¿y Horyniec, w sumie my te¿ byli¶my w tym momencie na tej krawêdzi siê znajdowali¶my. Roztocze rozci±ga siê z pó³nocnego zachodu od Kra¶nika a¿ po Lwów. Przejechali¶my przez strumieñ na mapie nazwany Glinianiec i niedaleko wsi Ha³anie i dalej przez ³±ki do szosy. Szos± minêli¶my Dziewiêcierz. Na ca³ym Roztoczu Po³udniowym po skrzy¿owaniach, po dawno wysiedlonych wsiach, stoj± krzy¿e z kamienia. W okolicy Góry Brusno znajduj± kamienio³omy eksploatowane z dawien dawna. Z piaskowca tego robiono nagrobki, krzy¿e przydro¿ne, figury matki Bo¿ej. Za Dziewiêcierzem w którym jest nieczynna stacja kolejowa (je¿d¿± tymi torami tylko sk³ady towarowe, szynobusy koñcz± kurs w Horyñcu) towarzysz± nam przy drodze z lewej strony tory kolejowe. Dojechali¶my do skrzy¿owania gdzie skrêcili¶my w prawo w kierunku wsi Moczary, dlatego, ¿e na mapie jest zaznaczone miejsce po cerkwi i cmentarz. Po cerkwi pozosta³y jedynie fundamenty, pozosta³a tak¿e czê¶æ muru dawniej j± okalaj±cego wraz z bram± wej¶ciow± na teren przycerkiewny. ¯eby doj¶æ do tego miejsca trzeba by³o przej¶æ wpierw przez cmentarz gdzie znajduj± siê miêdzy innymi nagrobkami bardzo stare krzy¿e. Porobilismy troszkê zdjêæ i ruszyli¶my dalej w kierunku wsi Moczary. Do granicy z Ukrain± mieli¶my w prostej linii jakie¶ kilkaset metrów, która wedle mapy przebiegala prze widoczne przed nami wzgórze. Skrêcili¶my w lewo tak jak nas droga prowadzi³a... W ogóle owady których gdzie indziej nie widzia³em, jak oswojone, prawie w ogóle niektóre nie reagowa³y na machanie rêk±. Starali¶my siê fotografowaæ je równie poniewa¿ co niektóre mia³y piêkne ubarwienie. W samej ju¿ wsi na skrzyzowaniu wjechali¶my za oplotki domostw w poszukiwanu zielonego szlaku ktory tedy wed³ug mapy gdzie¶ mial przebiegaæ... Odnale¼li¶my go, ale o zgrozo, chyba nikt tu nie przyjezd¿a i nie podr¿uje nawet pieszo, zaro¶niête momentami wszystko tak ¿e by³em gotowy wyj±æ ju¿ co¶ d³u¿szego i ostrzejszego od rêki. Dziêki tylko jakiej¶ przecince w okolicy (uprzejmo¶ci drwalów;)) odjechawszy ju¿ faluj±cym terenem ode wsi w przyleg³y prawie do niej las przejechali¶my fragment gdzie drwale musieli z wozu gubiæ ga³êzie albo co¶... Trzeba by³o uwa¿aæ jad±c z górki ¿eby na takiej ga³êzi ¶lizgu nie dostaæ i nie wy³o¿yæ siê na drodze, a droga zachêca³a, zw³aszcza jak z góry do jazdy trochê szybszej acz kontrolowanej ;) w pewnym momencie straci³em orientacjê, ma³o tych zielonych znaków by³o w terenie, zaczeka³em na Lucynê pozosta³± gdzie¶ w tyle, w sumie to zatrzymywa³em siê na ka¿dym skrzy¿owaniu jak siê za bardzo oddali³em od kobiety mej, ¿eby Luba ma turystyczna `³oman` siê nie zgubi³a. od tego miejsca nie wiedzia³em jak blisko do granicy lecz wedle mapy wiedzia³em w która stronê mniej wiêcej na Werchratê... No to w dó³ z górki na pazurki. Na dole przy wje¼dzie do lasu minêli¶my informacjê dotycz±c± oprysku na ten las i kwarantanny zobowi±zuj±cej do nie wje¿d¿ania do tej czê¶ci lasu. Przeciêli¶my tory które ju¿ nam wcze¶niej towarzyszy³y parê razy w trakcie tej wyprawy. Wyjechali¶my na szosê z Horyñca do Werchraty któr± opu¶cili¶my jad± do wsi Moczary, i tu konkretny przed sam± Werchrat± podjazd, lecz zaraz po nim i konkretny zjazd ju¿ do samej Werchraty gdzie w sklepie dokonali¶my zaopatrzenia w picie i jedzenie. Niedaleko sklepu przepiêkny murowany ko¶ció³,dawna cerkiew greckokatolicka , po³o¿ona w centrujm wsi, któr± zaprojektowa³ wybitny architekt ukraiñski Wasilij Nahirnyj... £yk piwa ;) i dalej w kierunku na wie¶ Prusie tu¿ przy samej granicy, czyli na wschód...
Oto zdjêcia radruskiej cerkiewki i jej dzwonnicy, nastêpnie dwie fotki `z drogi` i kilka z miejsca po cerkwi ko³o wsi Moczary:
Za³±cznik 25342Za³±cznik 25340Za³±cznik 25356Za³±cznik 25341Za³±cznik 25343Za³±cznik 25351Za³±cznik 25352Za³±cznik 25354Za³±cznik 25353Za³±cznik 25355Za³±cznik 25344Za³±cznik 25345Za³±cznik 25339

parê lat temu intrygowa³ mnie ten drzeworyt na wielgachnym drzewie - foto. nr.2 ..........
a widzieli¶cie to CUDO jak siê wychodzi z lasu ???? ...brak³o odwagi by sfociæ ?....
Czy mowa o tej kaplicy wybudowanej przez jenców co ich Sobieski zgarn±³ i osadzi³ w Nowinach Horynieckich a oni wybudowali tê kaplicê, ot to chodzi? nie mam niestety ani jednego zdjêcia...
Dostawszy siê do wsi Prusie, a min±wszy jedn± bardzo ³adn± figurkê Matki Bo¿ej o cwaniackim wyrazie twarzy ;) fot.
Za³±cznik 25357
Tu¿ za ko¶cio³em skrêcili¶my w lewo w pola i lasy, hen drogami w górê i w dó³, a ¿e ja by³ troszkê podchmielony to gubi³em po drodze micha³ki, takie cukierki ;), co je zakupi³em w werchrackim sklepie, Lucyna siê ¶mia³a, ¿e po tych tropach mnie znalaz³a, bo po ¶ladach na piachu wnioskuj±c musia³o mnie trochê zanosiæ i wylatywa³y mi z kangurki ;) Nie b³±dz±c za du¿o wyjechali¶my we wsi Siedliska przecinaj±c znów te tory, te same ;) i dostawszy siê w obrêb rezerwatu, zostawiwszy rowery, poszli¶my na spacer po nim to, zachodz±c a¿ na zaorany pas graniczny sk±d wrócili¶my troszkê zwiedzeni, ¿e tych skamienia³ych drzew co je mia³o byæ widaæ ;) widaæ nie by³o... kurczê, szkoda, lecz za to jaki starodrzew, ach... wsiedli¶my na rowery i podziwiaj±c po drodze murowan±, dawn± cerkiew w Siedliskach
Za³±cznik 25358
i parê nagrobków powstañców z Powstania Styczniowego przy tej cerkwi
Za³±cznik 25359
pojechali¶my w kierunku Gorajów przez miejscowych zwanych Wielkimi Cycajami :D... D³ugi Goraj i Kr±g³y Goraj, to dwie kulminacje Roztocza Po³udniowego. Jeden ko³o drugiego, a miêdzy nimi przebiega granica lubelskiego z podkarpackim albo odwrotnie, jak kto woli :D. Zanim siê tam dostali¶my mieli¶my ma³± przeprawê rowerami pod górê, przepiêkny las bukowy i widoki...
Za³±cznik 25360
¶cie¿ka ta drwalom chyba tylko s³u¿y do zwózki drewna z góry :D Na Goraje kierowali¶my siê pieszym czerwony.
Nawet fotel by³ w lesie, przystanek dla odpoczynku...W pewnym momencie wyje¿d¿aj±c na jaki¶ w±ski asfalt ju¿ na samym `p³askowy¿u`, którym to kawa³ek jechali¶my, okaza³o siê ¿e jest to te¿ czerwony tylko rowerowy, asfalt zaraz opu¶cili¶my i dalej w las na pieszy czerwony i skrajêm lasu a polem i O ZGROZO... jak z `ptaków Hitchcock`a` opad³y nas, ale nie ptaki tylko b±ki/¶lepaki/gzy, wciskaj±c siê bez pardonu w usta, uszy, a nie wiem czy one reguj± na zapach czy ciep³o, pe³no ich by³o HORROR, chmary, oddychaæ siê swobodnie ustami nie da³o, wcisn±³em w peda³ ¿eby je zgubiæ no i patrze za siebie w trakcie jazdy a ta chmura za mn± leci, za g³ow± dos³ownie, te bydlêta ;) rozwijaj± niezwyk³± prêdko¶æ w locie, po wjedzie w las gdzie troszkê ch³odniej by³o okaza³o siê ¿e 80% z nich zgubili¶my... Zaczeka³em wcze¶niej na Lucynê ¿eby bidula siê nie zgubi³a przy skrzy¿owaniu w lesie, szlak tez rzadko oznakowany by³... Sta³o siê to wszystko nieopodal odkrytego wzniesienia o nazwie Horaj i istniej±cej tu jeszcze pó³ wieku temu z gór± wsi Mrzyg³ody w okolicy po której zosta³ krzy¿ na rozstaju dróg ...przecieli¶my pole i znów w las pod górê, okaza³o siê, ¿e to ju¿ na kulminacjê gorajsk± :D Zostawili¶my rowery u podnó¿a D³ugiego Goraja na który postanowili¶my siê wgramoliæ, po stronie województwa podkarpackiego bêd±cym...
Oto zdjêcia do opisanego odcinka wyprawy:
Za³±cznik 25362Za³±cznik 25363Za³±cznik 25361Za³±cznik 25364Za³±cznik 25367Za³±cznik 25366Za³±cznik 25365
niestety samych Gorajów, ich zdjêæ nie ma, nie by³o takiej mo¿liwo¶ci z tego miejsca im zrobiæ no bo jak, bêd±c na nich, a wcze¶niej tez ich nie by³o widaæ... na Goraju jest jeden Bunkier z linii Mo³otowa, jest ich tam wiêcej, ale ten jeden by³ akurat przy niebieskim szlaku :D, którym siê udali¶my do biegn±cego nieopodal zielonego by nim dojechaæ do ruin cerkwiska i dawnego klasztoru oraz pustelni brata Alberta.`Wapienne nagrobki i pozosta³o¶ci murów cerkwi w Monasterzu` tak dok³adnie siê nazwaæ mo¿na to miejsce. Dla dociekliwych namiary: ruiny cerkwiska s± po³o¿one 1,2 km na NE od drogi Narol-Werchrata, na wzniesieniu ostañcowym, przy znaczonym dawniej szlaku im. Brata Alberta (zielonym). W³asno¶æ pañstwowa :D, a to jeden z linków dotycz±cych cerkwi na Roztoczu:
http://www.roztocze.horyniec.net/Roztocze/Html/mur.htm
Po cerkwisku nawet z ruin za du¿o nie zostalo po ostatnich walkach jakie toczyly siê tu z UPA.
Z tego miejsca ruszyli¶my lasem przy resztkach alei, która prowadzi³a na wzniesienie, a po której zosta³y przepiêkne okazy starodrzewu.
Z Werchraty pojechali¶my ta sam± droga na powrót do Horyñca co dzieñ wcze¶niej ;)
Dokupili¶my jeszcze jeden nocleg w agroturystyce, by nastêpnego dnia pojechaæ w dalsz± stronê po Roztoczu... :D

Czy mowa o tej kaplicy wybudowanej przez jenców co ich Sobieski zgarn±³ i osadzi³ w Nowinach Horynieckich a oni wybudowali tê kaplicê, ot to chodzi? nie mam niestety ani jednego zdjêcia... oj, nie !! ...Browar wie o co mi chodzi... O T¡ TAJNO¦Æ NAD TAJNO¦CIAMI !!! ....Ogromniaste anteny super szpiegowskie wycelowane w kosmiczn± odch³añ , to parê metrów od owego drzewa, jak siê wychodzi z lasu...
Kusto ! a w Monasterzu z³azili¶cie do podziemi ? ,,jaki jest stan figur tam schowanych ??
.....zabudowania wsi spali³o LWP , cerkiew drewnian± z 1678 r. rozebrano w ramach akcji Wis³a 1. VII 1947

dostawszy siê w obrêb rezerwatu, zostawiwszy rowery, poszli¶my na spacer po nim to, zachodz±c a¿ na zaorany pas graniczny sk±d wrócili¶my troszkê zwiedzeni, ¿e tych skamienia³ych drzew co je mia³o byæ widaæ ;) widaæ nie by³o... kurczê, szkoda, lecz za to jaki starodrzew, ach... Wiêkszo¶æ tych skamienia³ych (skrzemienia³ych) drzew jest zebrana w ma³ym muzeum ko³o cerkwii,reszta rozszabrowana.Muzeum polecam,jest bardzo fajne,opiekuje siê nim mieszkanka Siedlisk,wystarczy zadzwoniæ i otwiera.Do¶æ dok³adnie przeszuka³em ten rezerwat,ale nie do¶æ ¿e nie znalaz³em ¿adnego drzewa skamienia³ego,to w ogóle nie ma tam ¿adnych kamieni.A starodrzew jest velmi pekny.Dopiero na polu ornym przylegaj±cym do rezerwatu zobaczy³em kamieñ,okaza³o siê ¿e to kawa³ek skamienia³ej taxodii.

....Ogromniaste anteny super szpiegowskie wycelowane w kosmiczn± odch³añ , to parê metrów od owego drzewa, jak siê wychodzi z lasu... Centrum tej mapki: http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom...78&lon=23.4035

oj, nie !! ...Browar wie o co mi chodzi... O T¡ TAJNO¦Æ NAD TAJNO¦CIAMI !!! ....Ogromniaste anteny super szpiegowskie wycelowane w kosmiczn± odch³añ , to parê metrów od owego drzewa, jak siê wychodzi z lasu... Jest, jest... patrz±c na kapliczke ma sie je za plecami, droga tam niby nie wyra¼na a¿ tu nagle trzymetrowy p³ot z zasiekami... jest, jest wko³o nich tam piêknie... od miejsca gdzie pukaj± z ambon na Niwki po drodze oni tam... niknie droga pod Niwkam... robi sie taka zwyk³a¶na ;)

Kusto ! a w Monasterzu z³azili¶cie do podziemi ? ,,jaki jest stan figur tam schowanych ??
.....zabudowania wsi spali³o LWP , cerkiew drewnian± z 1678 r. rozebrano w ramach akcji Wis³a 1. VII 1947
bylimy i s±... jedna z uszkodzona twarz± oparte u mur piwnicy... piêknie sklepione z klucza kamieni te piwnice s± ;)... figury od 2010 do 2011 nie zmieni³y sie, nikt ich nie zdewastowa³

Centrum tej mapki: http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom...78&lon=23.4035 dok³adnie tak... ;)

Wiêkszo¶æ tych skamienia³ych (skrzemienia³ych) drzew jest zebrana w ma³ym muzeum ko³o cerkwii,reszta rozszabrowana.Muzeum polecam,jest bardzo fajne,opiekuje siê nim mieszkanka Siedlisk,wystarczy zadzwoniæ i otwiera.Do¶æ dok³adnie przeszuka³em ten rezerwat,ale nie do¶æ ¿e nie znalaz³em ¿adnego drzewa skamienia³ego,to w ogóle nie ma tam ¿adnych kamieni.A starodrzew jest velmi pekny.Dopiero na polu ornym przylegaj±cym do rezerwatu zobaczy³em kamieñ,okaza³o siê ¿e to kawa³ek skamienia³ej taxodii. Ma jeszcze takie okazy skamienialych drzew, piorunów i ¿yj±tek dawnych w Skansenie w Guciowie ko³o Zwierzyñca... a starodrzew piêkny, prawda prawda :D...

bylimy i s±... jedna z uszkodzona twarz± oparte u mur piwnicy... piêknie sklepione z klucza kamieni te piwnice s± ;)... figury od 2010 do 2011 nie zmieni³y sie, nikt ich nie zdewastowa³ no to uspokoi³e¶ mnie....mogê spokojnie i¶æ spaæ...
a drzewko w studni jak ?
a bêd±c w Guciowie, zahaczy³e¶ o pobliskie Senderki ? /sztolnie /

no to uspokoi³e¶ mnie....mogê spokojnie i¶æ spaæ...
a drzewko w studni jak ?
a bêd±c w Guciowie, zahaczy³e¶ o pobliskie Senderki ? /sztolnie /
Drzewo w studni potê¿ne, stary cmentarz wojenny jest te¿... i pomnik po¶wiêcony UPA ponoæ jeden z najstarszych postawionych... W Senderkach nie byli¶my, tamtego dnia byli¶my u ¼róde³ Sopotu, lecz po kolei ;)...
...Nastêpnego dnia rano ruszyli¶my `pogruchotan± szos±` (mo¿e i dobrze ¿e pogruchotana) gdzie tylko UAZ`y mog± chyba wyci±gn±æ przyzwoit± prêdko¶æ ;), wiêc t± szos± pod±¿ali¶my w kierunku Polanki Horynieckiej, minêli¶my na skraju Horyñca uzdrowiska i piêknym szpalerem strzelistych topól `pogruchotan± szos±` dyrdali¶my zobaczyæ ( oznaczon± na mapie) cerkiewkê. Nie dojechali¶my do skrzy¿owania w Polance Horynieckiej która ju¿ z tego miejsca by³o widaæ i kopu³ki cerkwi te¿. Skrêcili¶my na szlak niebieski, który pokierowa³ nas na op³otki na intymn± stronê ka¿dej wsi :)
i wyjechali¶my prosto na stary cmentarz i ow± cerkiew...
Za³±cznik 25397Za³±cznik 25395Za³±cznik 25396Za³±cznik 25393Za³±cznik 25394
Za³±cznik 25398Za³±cznik 25399Za³±cznik 25400
po czym udali¶my siê w kierunku Nowego Brusna, gdzie na skrzy¿owaniu skrêcili¶my w prawo na £ówczê i skrajem Parku Krajobrazowego pojechali¶my w jej kierunku, obejrzeæ nastêpn± cerkiewkê... ¦wietnie siê jecha³o z Nowego Brusna. Szeroka le¶na droga (droga po¿arowa). Zaraz za skrzy¿owaniem po przejechaniu mostu nad rzeczk± Brusieñk± by³a informacja o pobliskim cmentarzu z I wojny ¶wiatowej, my pojechali¶my dalej. Przecieli¶my rzeczkê o nazwie Gnojnik, i tu resztki starego mostu i jakby `m³yñskiego za³o¿enia, czy te¿ jazu, b±d¼ spiêtrzenia (?), opu¶cili¶my szersz±, le¶n±, bit± dobrze drogê i skrêcili¶my zaraz za rzeczk± w prawo, kieruj±c siê prosto na cerkiew w £ówczy przez jej `dzielnice` na mapie nazwan± Koziejówka... Odnale¼li¶my cerkiew, lecz ¿adnych jej zdjêæ nie mam... hmm... Pojechali¶my przez pola, chc±c wbiæ siê na po³udnie od Narola jakby w sam± nasadê Wa³u Huty Ró¿anieckiej i nim to pod±¿aæ w kierunku rzeki Tanwi i jej Szumów... Pokr±¿yli¶my sobie w okolicy tej `nasady` `esuj±c-floresuj±c` polnymi drogami.
Za³±cznik 25401Za³±cznik 25402
Piêknie zieleni³ siê jêczmieñ, szpalery modrzewi posadzone specjalnie przez kogo¶... Dojechali¶my przez pola ³±ki i skrawki lasów do szosy z Cieszanowa do Narola. Ja co i rusz kontrolowa³em mapê, a Lucyna cierpliwie czeka³a którêdy dalej pojedziemy ;) minêli¶my po prawej pozostaj±c± w lesie Dolinê Machnata, egzotyczna nazwa, lecz nie zje¿d¿ali¶my do niej, mieli¶my ³adny kawa³ek do przejechania, zreszt± wiele rzeczy innych siê zobaczy³o ;), starali¶my siê jechaæ wierzchowin±, tak do koñca nie wysz³o nam to i Wa³ Huty Ró¿. cieli¶my zygzakiem na koñcu `poddaj±c` siê zjechawszy do sio³a o nazwie Huta - Szumy... Po prostu w lesie jak mapa ma skalê 1:50000 tysiêcy i tak nie oznaczona jest ka¿da ¶cie¿yna, a poza tym tyle ich... Fakt ¿e jechali¶my powoli, a ja czasem co 200 - 300 metrów wyjmowa³em mapê korelowa³em, czy to co widzê, to na pewno to wedle niej, po punktach orientacyjnych jak kapliczki, polany, tabliczki rezerwatów, ¶ródle¶ne ³±ki, czy te¿ przecinane rzeczki...
zdjêcia zdjecia zdjêcia do fragmentu wy¿ej opisanej `eso - floreso` ciêtej zygzakiem `nasady`:
Za³±cznik 25410Za³±cznik 25406Za³±cznik 25411Za³±cznik 25405Za³±cznik 25403Za³±cznik 25409Za³±cznik 25404Za³±cznik 25408Za³±cznik 25407
Od ostatnio wymienionej szosy, któr± przejechali¶my nieca³y kilometr, skrêcili¶my w las w lewo, wyjechali¶my klucz±c w okolicy ¶ródle¶nej kolonii-wsi o nazwie £azy, dojechawszy wpierw do niej w±skim asfaltem jednym z tych o prawie zerowym ruchu :), nie zbaczaj±c z niego dojechali¶my t± `szoszej±` do Rezerwatu Bukowy Las, który przecieli¶my (piêkne dorodne buki) na wskro¶ i tu¿ za nim na jego skraju `£OLABOGA` takiego pola dziko rosn±cych poziomek (które nam od tego miejsca przez ca³e prawie Roztocze tu i ówdzie towarzyszy³y) w ¿yciu nie widzia³em... Porzucili¶my rowery i zajeli¶my siê ich skubaniem, ja w miêdzyczasie zacz±³em rozgl±daæ siê za ¶cie¿yn±-drog± jak tu dalej jechaæ i do wy¿ej wymienionej (w poprzednim fragmencie relacji) tej to wsi o nazwie Huta Szumy dojechaæ, choæ wtedy jeszcze nie wiedzia³em, ¿e do niej zjedziemy ;)... To raz jechali¶my na pó³noc jad±c z góry czyli ¿e opuszczaj±c Wa³ Huty Ró¿anieckiej, to znów wracaj±c na po³udnie, kilometr tak, kilometr tak, tak z trzy razy by³o, nie chc±c za szybko zrezygnowaæ o zas³yszanych momentami mo¿liwych tu widokach... Tak trzymaj±c siê tej wierzchowiny w koñcu straci³em cierpliwo¶æ i przez t± po trosze szamotaninê podj±³em decyzjê, ze zje¿d¿amy w dó³, ryj±c przez mo¿e piachu... Jeden widoczek by³
Za³±cznik 25413Za³±cznik 25414
a tu ju¿ na dole przy samej Hucie Szumy
Za³±cznik 25415
Podjeli¶my decyzjê ¿e pojedziemy do zaklepanego noclegu w Rybnicy, jej to czê¶ci o nazwie Koszele, zostawimy bety i pojedziemy obejrzeæ najwiêkszy wodospad na Roztoczu na rzeczce Jeleñ i wzd³u¿ niej dojechaæ do Rezerwatu Szumy nad Tanwi±, tako zrobili¶my... Siê nawet w Jeleniu pod wodospadem sch³odzi³em :D:
Za³±cznik 25422Za³±cznik 25418Za³±cznik 25420Za³±cznik 25421Za³±cznik 25417Za³±cznik 25416
Zanim dojechali¶my do Rybnicy przecinaj±c most na Tanwi w Rebizantach a nastêpnie tuz za mostkiem na Potoku £osinieckim w Rybnicy Lesnej zaznaczona jest le¶niczowka. Mia³em zagwózdkê z odnalezieniem noclegu o nazwie le¶niczówka... w Rybnicy zaraz za Rebizantami by³a taka dos³ownie le¶niczowka, lecz okaza³o siê ¿e to nie to miejsce, tak wiêc telefon i kolejne upewnianie siê... Okaza³o siê, ¿e to w Rybnicy-Koszele, wiêc `w peda³` i z trasy z Rebizant do Su¶ca w lewo tu¿ za `prawdziw± le¶niczówk±` i przez las na prze³aj, prawie przy samy Potoku £osinieckim na Rybnice - Koszele, do szosy z Be³¿ca na Susiec o któr± ¿e¶my siê tylko otarli w Rybnicy-Sikliwicach nastêpnie przez Potok £osiniecki i jaki¶ jeszcze kilometr, jest Rybnica - Koszele... Koniec jêzyka za przewodnika... Znale¼li¶my agro, polecam.
http://www.roztocze.net.pl/byra/
To ju¿ Roztocze ¦rodkowe. Tak wiêc nocleg. Plan na nasatêpny dzieñ to jeszcze raz pojechaæ nad rzeczkê Jeleñ tylko inn± droga od Su¶ca posiedzieæ sobie nad tym malowniczym strumykiem/rzeczk±/miejscem i Równin± Bi³gorajsk± z tej Krawêdzi Roztocza (bo jak ono jest d³ugie owe kaskady i wodospady wszêdzie na rzeczkach i strumieniach s±, ¶cieraj± siê tu jakie¶ p³yty ;)) tak wiêc dojechaæ lasami do Borowych M³ynów, ¶ródle¶nej miejscowo¶ci na tej równinie, gdzie jest most na Tanwi oraz kolejna le¶niczówka ;) ... Tako ¿e¶my zrobili dokonuj±c w Su¶cu dnia nastêpnego rano zaopatrzenia w miejscowym markeciku... Susiec to dobra baza noclegowa na Roztoczu, w ogóle Roztocze ¦rodkowe je¿eli chodzi o nocowanie i najazd wszelkiej masy turystów to jest tego bior±c ca³e Roztocze pod uwagê (po polskiej stronie) najwiêcej...
¯eby nie byæ go³os³ownym, zdjêcia ;) :
Za³±cznik 25424Za³±cznik 25428Za³±cznik 25425Za³±cznik 25429Za³±cznik 25423Za³±cznik 25430Za³±cznik 25426
- pierwsze trzy nad Rzeczk± Jeleñ
- 4 fot. przy le¶niczówce w Borowych M³ynach (zabytkowy p³otek;))
- trzy nastêpne: kamienio³om z widokiem z Krawêdzi Roztocza na po³udnie, na Równinê Bi³gorajsk± w stronê Borowych M³ynów sk±d przykrêcili¶my :) postawiono tam wiatko-wie¿ê widokow±
Za³±cznik 25431Za³±cznik 25432
Kamienio³om ten znajduje siê na Górze Krzy¿owej w okolicy wsi Nowiny niedaleko Rezerwatu Czartowe Pole wzd³u¿ rzeki Sopot, piêknie siê tu prze³amuj±cej licznymi odga³êziaj±cymi siê ciekami, p³yn±cej g³êbokim w±wozem/jarem/`wr¿niêciem siê` w pod³o¿e, z licznymi kaskadami/wodospadami/szumami :) to wszystko niedaleko owych Nowin i miejscowo¶ci Hamernia (przy trasie z Su¶ca do Józefowa)... rezerwat sta³ siê naszym nastêpnym celem.
Fotki dwie ost.:
Lucyna fotografujaca i Lucyna mkn±ca przez lasy na swym `bajku`przez równinê w stronê Borowych :)
Zjechali¶my do szosy i w prawo jad±c, w kierunku Józefowa, minêli¶my odbicie na wie¶ Nowiny, w okolicy której pó¼niej zamarudzili¶my nad Spotem i jego progami rzecznymi.
Tak wiêc Rezerwat Czartowe Pole, to o nim z netu:
http://roztocze-agroturystyka.pl/art...towe-pole.html
a to nasze zdjêcia, polecam to miejsce je¶li tylko bêdziecie w okolicy:
oj, widaæ ¿e¶cie sporo nakrêcili ;) !! powinni¶cie , moim zdaniem , ¿a³owaæ, i¿ nie spenetrowali¶cie PRZEPIÊKNEGO cmentarza w St. Bru¶nie , w lesie poni¿ej Hrebcianki :roll:

oj, widaæ ¿e¶cie sporo nakrêcili ;) !! powinni¶cie , moim zdaniem , ¿a³owaæ, i¿ nie spenetrowali¶cie PRZEPIÊKNEGO cmentarza w St. Bru¶nie , w lesie poni¿ej Hrebcianki :roll: A kawa³eczek dalej ruiny m³yna oraz w±wozy i ich chaszcze - esencja Roztocza ;)

A kawa³eczek dalej ruiny m³yna oraz w±wozy i ich chaszcze - esencja Roztocza ;) oj, tak , oj tak:mrgreen:

oj, widaæ ¿e¶cie sporo nakrêcili ;) !! powinni¶cie , moim zdaniem , ¿a³owaæ, i¿ nie spenetrowali¶cie PRZEPIÊKNEGO cmentarza w St. Bru¶nie , w lesie poni¿ej Hrebcianki :roll: ¿a³ujemy ju¿ szczerze w tej chwili, lecz by³o tyle rzeczy które tam chcieli¶my zobaczyæ, ¿e w sumie krêcili¶my siê prawie wokó³ w³asnego ogona ;)... a w sumie to na wyci±gniecie rêki by³o, eh... ale jest jedna fotka kapliczki przydro¿nej z Hrebcianki, oto i ona
Za³±cznik 25451
no i trzy czy tez cztery bunkry w Hrebciance na wzniesieniu, jeden ¿e¶my naszli, lecz trzeba nam by³o na ten cmentarz, pognali¶my dalej...

A kawa³eczek dalej ruiny m³yna oraz w±wozy i ich chaszcze - esencja Roztocza ;) ...mijali¶my to spiêtrzenie pod±¿aj±c w dó³ od dawnej wsi Chmiele, ale nie krêcili¶my siê, to czerwiec by³, a chaszcze bujne ¿e hej... celem by³o zakrêciæ tak ¿eby przez Dzia³ Wielki na Wole Wielk± do tej cerkwi i po drodze co siê da na ile dzieñ pozwoli, zobaczyæ, dlatego w gêstwe gêste ¿e¶my sie nie napraszali... ;)

oj, widaæ ¿e¶cie sporo nakrêcili ;) Ha, nie wiem czy nie skróciæ tej relacji, bo samo Roztocze i a¿ do centrum landu Lachów ¿e¶my zakrêcili, przez Solec Nad Wis³± ... :D, lecz na razie wiêcej nie zdradzam ;)
Tego dnia mieli¶my wróciæ do Rybnicy po bety i ruszyæ dalej, na Wapielniê (najwy¿sze wzniesienie Roztocza ¦rodkowego, na którego szczycie jest rezerwat) gdzie planowali¶my nocleg `na dziko`, lecz w okolicy tego rezerwatu, a nie w nim samym... z relacji znajomych tego dnia w nocy mia³ przej¶æ front burzowy dlatego mocno siê zastanawia³em nad obraniem w³a¶ciwego miejsca na ten nocleg, ale o tym pó¼niej, a w tym czasie mi³o spêdzali¶my go chodz±c po Czartowym Polu, z którego w kierunku wsi Nowiny na skrót przez las nad rzek± Sopot odbili¶my... du¿a tam skarpa po jego wschodniej na tym odcinku stronie, wrzyna siê z krawêdzie roztoczañskie tu jeszcze na równinê wiêc ryje tu g³êboko... pu¶cili¶my siê szos± przez Nowiny, ale blisko malownicze progi spotu szumem swym o swym istnieniu znaæ nam daj±ce nie pozwoli³y na to by¶my obok nich obojêtnie przejechaæ mogli ;) wiêc zeszli¶my do rzeczki i chwilkê posiedzieli¶my na k³adce mocz±c nogi i brodz±c ciut, towarzystwa dotrzyma³ nam sympatyczny `burek`:D
Za³±cznik 25452Za³±cznik 25453
z Nowin zaczêli¶my powolny powrót do Su¶ca, ale ale...powolny ...przeje¿d¿aj±c przez tory kolejowe i jad±c przez las w kierunku wsi Grabowica po prawej stronie ujrzeli¶my jakie¶ bagna/torfowiska/cu¶ podmok³ego, z ciekaw± szat± ro¶linn±, jakby wat± nad ³±k±, bia³e to to by³o... o i tablica informacyjna, wiêc zaraz do niej skrêcili¶my i w ten rezerwat na brzeg trochê poszli¶my. Tak wiêc kolejny rezerwat (Rezerwat Nowiny)... Lucyna porobi³a ro¶linom bagiennym `parê` zdjêæ, a ¿e lubi ro¶linki w du¿ym powiêkszeniu to jest i rosiczka ze swymi lepkimi `z±bkami` :D
Za³±cznik 25454Za³±cznik 25455Za³±cznik 25456Za³±cznik 25457
ruszyli¶my dalej... za lasem skrzy¿owanie i na wprost `cieli¶my` na Grabowice, gdzie¶ po lewo zosta³ Majdan Sopocki... i tu widoooki...teren faluje przepiêknie jak to na Roztoczu ;)... w sumie w tym momencie na nie siê `wspinali¶my`... fale, fale, fale...
Za³±cznik 25459Za³±cznik 25460
Dojechali¶my do skrzy¿owania z Grabowic± i w prawo na Susiec, lecz w po³owie drogi do samego Su¶ca stwierdzili¶my, ¿e zajedziemy przez pola na stacje PKP w Su¶cu i cieli¶my na prze³aj w lewo, zreszt± na mapie by³ zaznaczony w tym polu punkt widokowy którego nie mogli¶my pomin±æ :D. Ze stacji do sklepu zakupiæ na wieczór co nieco... po tym do agro... pogadalimy jeszcze z gospodyni± o czasach II wojny jak tu by³o co jej babcia opowiada³a... Ju¿ popakowani, klucze zdane, ruszyli¶my do szosy Susiec - Be³¿ec i w stronê Be³¿ca, lecz zaraz po przeciêciu torów kolejowych skrêcili¶my w lewo i wzd³u¿ nich do Potoku £osinieckiego, tu zapach szamba, a jednak ludzie zlewaj± (zapach pare razy nam towarzyszy³ nad potokami, ech)...có¿ rowery poprzenosi³em i brodz±c za strumykiem buty wzuli¶my i dalej tu dobili¶my do szlaku na skraju lasu, ale ten pieszy (zielony im. W³adys³awy Podobiñskiej) jakby nikt a nikt nie chadza³ (choæ widaæ ¿e malunki ca³kiem ¶wie¿e) czasem nam znika³, czasem z map± znów go naje¿d¿ali¶my, sarny czmych³y prawie spod kó³ ;) teren zwa³ siê wed³ug mapy`Niwa`, wyniesienie w terenie, st±d widaæ by³o na po³udnie Wa³ Huty Rózanieckiej i to miejsce z którego niedaleko na Hutê - Szumy zjechali¶my dnia poprzedniego, czyli po drugiej stronie Tanwi, mo¿na powiedzieæ, ¿e tamto to jeszcze Po³udniowe Roztocze by³o... drogi dojazdowe do pó³ pozarastane, nieraz g³ogiem i tarnin± wiêc prowadzili¶my rowery by opon nie poprzebijaæ... ale wzmacniaj±c siê z³ocistym i poc±c niemo¿ebnie brnêli¶my przez trawy momentami szarpi±c rowery tyle jej by³o... :D
Za³±cznik 25461
zaleg³e zdjêcia do powy¿szego fragmentu relacji ;):
Za³±cznik 25464Za³±cznik 25463Za³±cznik 25462Za³±cznik 25465
na pierwszej fotce pola pomiêdzy Majdanem Sopockim a Grabowic± widok parê metrów od szoszeji w kierunku pó³nocnym
na drugiej z `Niwy` widok w kierunku Wa³u Huty Ró¿anieckiej po drugie stronie Tanwi
przez pola szukaj±c zielonego szlaku, zjazd z `Niwy`
Ropucha , piêkna :)
doje¿d¿alismy przez pola (gdzie starsze kobiety wraz córkami i wnuczkami zbiera³y truskawki) do wsi Kunki, gdzie dokonali¶my zaopatrzenia w piwo Trybunalskie (na tej wyprawie by³o hitem:D) i co¶ tam jeszcze do jedzenia plus ¶wieca która po tym pos³u¿y³a do rozpalenia ognicha pod Wapielni±...
Za³±cznik 25466Za³±cznik 25467Za³±cznik 25468
...a teraz odnale¼æ Wapielniê... Pokazaywa³a nam siê w `falach Roztocza`, wiêc wiedzieli¶my, ¿e jedziemy na ni± wprost, lecz jeszcze znale¼æ siê pod ni±, wjechaæ i poszukaæ miejsca na nocleg `odpowiedniego`... Malownicze op³otki wsi £asochy, w iej to przeciêli¶my jak±¶ g³ówniejsz± trasê, okaza³o siê, ¿e z Józefowa na Tomaszów Lubelski albo odwrotnie, jak kto woli... :)
i pojechali¶my zielonym szlakiem, od Kunek nas ca³y czas prowadzi³, ale niedaleko w lesie postanowili¶my daæ mu spokój i pojechali¶my za traktorem, który tlepa³ sie przed nami... wyjechali¶my na skraj lasu, zostawi³em rower i przebieg³em kawa³ek pola i jest... Widzê j± ;D jej zachodni± stronê... WAPIELNIA, ach... Po rower i dra³ujemy miedz± do drogi ¶ródpolnej, która prowadzi nas wprost na sam± górê... pod szczytem i na granicy samego rezerwatu jest wiata, informacja i miejsce na ognicho... parê romantycznych fotek i zwiedzamy rezerwat... ró¿ny tu starodrzew, klony, graby, buki, jod³y, przepiêkne okazy no i miejsca po dawnych wyrobiskach gdzie ludzie skalê wapienna pozyskiwali... po tym ognicho robimy kolo wiatki i czekanie na zachód... zjechjali¶my trochê w dó³ drog±, któr± tu podjechali¶my i na ugorze z lewej rozbili¶my namiot, rowery dalej do zagajnika, co by pioruna na siebie nie ¶ci±gn±æ w miarê od najwy¿szej jod³y z dala (z tego to zagajnika) co by pos³u¿y³a za piorunochron jakby co, ale nie za daleko co by¶my sami za cel elektryczno¶ci nie pos³u¿yli... lecz w nocy burzy nie by³, front sie spó¼ni³... :)
Za³±cznik 25469Za³±cznik 25471Za³±cznik 25470Za³±cznik 25472Za³±cznik 25473Za³±cznik 25475
reszta fotek do czê¶ci tej relacji:
Za³±cznik 25476Za³±cznik 25477Za³±cznik 25478
na pierwszych dwóch to ten ugór
na trzecim to te romanse pod Wapielni± :D
... ide w kime, dalej jutro... ;)
W nocy, jakby kto¶ chodzi³ przy namiocie i dotyka³ delikatnie jego krawêdzi. Odzia³em siê szybko i tak jaki¶ czas le¿a³em. Delikatne szemeranie czasem siê powtarza³o ;). Stwierdzi³em jednak, ¿e to jaka¶ nornica musia³a byæ... Rano posk³adali¶my wszystko, zapakowali¶my na rowery, wjechali¶my jeszcze raz pod Wapielniê, zjedli¶my ¶niadanie pod wiat± i ruszyli¶my przez pola stronê wsi £uszczacz. Tu w sklepiku dokonali¶my zaopatrzenia i znów w pola w kierunku wsi Ró¿a, do której nie dojechali¶my... Przesta³em kontrolowaæ mapê, tak siê dobrze jecha³o, podziwiaj±c widoki wyjechali¶my w kolonii Nowinki z której prosto, z górki, skrajem lasu do asfaltu Jozefów - Tromaszów Lubelski. Pojechali¶my nim do Ciotuszy Starej. Z szosy odbili¶my do ¼róde³ rzeki Sopot zaznaczonych na mapie jako wartych zobaczenia ;)... Skrêcaj±c z szosy trafili¶my na szlak rowerowy i nim to dojechali¶my do owych ¼róde³ jad±c lasem, w którym, w zasiêgu oka wi³ siê przepiêknie Sopot, przezroczysta woda zachêca³a do zamoczenia umêczonych stóp. Przy ¼ród³ach odpoczêli¶my podziwiaj±c je. W tym miejscu spotyka siê lub ¿egna, jak dla kogo, centralny szlak Roztocza (niebieski) z owym rowerowym (zielonym), lecz my poza szlakami uderzyli¶my na Wólkê Husiñsk±, gdzie zasiêgn±wszy jêzyka u miejscowych, coby siê upewniæ jak dalej przez te pola na Malewszczyznê wie¶ dojechaæ, ruszyli¶my w dalsz± drogê, za wsi± tu¿, odbiwszy od g³ównej polnej, która mia³a nas prowadziæ i na któr± zaraz wrócili¶my, odbili¶my w lewo jakie pó³ kilometra pod Górê Popilarkê, z której na mapie `wynika³` punkt widokowy... Minêli¶my skrêcaj±ce w te stronê dwie kobiety, babciê z wnuczk±, które tacha³y platonki... Dojechawszy
i nasyciwszy oczy panoram±, dwie kobiety dosz³y do nas w tym czasie i wywi±za³a siê rozmowa, której jednym z w±tków by³y `dzikie pola poziomek`, a których ponoæ kiedy¶ by³o znacznie wiêcej, a teraz suche lata s±... Okaza³o siê, ¿e tam gdzie stali¶my i toczy³a siê rozmowa, maj± swe pole truskawek, bo zaraz po doj¶ciu zaczê³y zbieraæ... Starsza kobieta zachêci³a nas do jedzenia, do czego siê zabrali¶my, a¿ piach mi³o w zêbach chrzê¶ci³... ;)... Po czym ruszyli¶my w dó³ do rozstaju, który tak nie dawno opu¶cili¶my tu¿ za Wólk±, i uderzyli¶my w prawo,
w kierunku owej wsi Malewszczyzna zwan±, pod górê na wierzchowinê hajda i znów widoki... Fale, fale ³±k, fale pól, lasy... Pola, ³±ki, upa³, skowronek treluje... Zszed³em i na rozstaju ¶ród pól pad³em na trawê przy zbo¿u nakrywaj±c g³owê kapeluszem... i drzema³em... otworzy³em z³ociste, le¿±c tak i ³ykaj±c od czasu do czasu... Lucyna jak siê okaza³o, wziê³a aparat i posz³a w ³±ki
i pola... Skowronek nadlatywa³ czasem tam gdzie le¿a³em i trelowa³ jakby do mnie co¶ czu³ ;) chcia³ mnie sprawdziæ byæ mo¿e, czy nie zjem mu m³odych i odgoniæ... Okaza³o siê ;) jednak,
¿e nie mam takich zamiarów, cieszy³o mnie bardzo, ¿e tak piêknie mi przy¶piewuje :D z dwa razy nademn± trelowa³... Cudnie... Upa³, uff... Odpoczynek na wierzchowinie ¶ród pól w sercu Roztocza, cudnie... Wrócimy tu za rok ;)
Za³±cznik 25487Za³±cznik 25483Za³±cznik 25485Za³±cznik 25486Za³±cznik 25482Za³±cznik 25484Za³±cznik 25488Za³±cznik 25490Za³±cznik 25489
- pierwsza fotka: od Wapielni w stronê wsi £uszczacz
- dwie nastêpne u ¼róde³ Sopotu
- (4 fot.)babcia z wnuczk± co je minêli¶my
- (pi±ta fotka) widok z Góry Popilarki dok±d dosz³y kobiety ze zdjêcia wcze¶niejszego i gdzie wywi±za³a siê `owa` rozmowa :D
- ostatnie fotki: powrót na g³ówn± drogê poln± ;) i ¶ród pól jazda w kierunku wsi Malewszczyzna
... Przed Malewszczyzn± jeszcze, od lewej strony w¶ród pó³ dobi³ do naszej drogi polnej szlak niebieski centralny, równolegle w sumie do nas ci±gn±³ od pewnego czasu i pewnej odleglo¶ci tylko inn± droga :)... Dojechali¶my nim do szosy relacji Jozefów - Zamo¶æ, przy której ta owa wie¶ Malewszczyzna le¿y, lecz zosta³a nieopodal z prawej strony przy tej szosie ruchu wiêkszego,
a my j± przecieli¶my i w las po drugiej stronie, dobijaj±c do wê¿szej szoski za czas krótki, zeskoczywszy na chwilê do poziomek, przez wie¶ Hucisko. Tu wedle mapy do¶æ wysoko byli¶my, momentami konkretne podjazdy i zjazdy, malownicze widoki i het w dal, choæ st±d zdjêæ nie mam... :) ... Szlak niebieski gdzie¶ znikn±³, my cisneli¶my na Guciów, który by³ g³ównym celem. Piachów mieli¶my na razie do¶æ, zreszt± wiedzia³em, ¿e jeszcze przez ³achy jego dzi¶ jechaæ bêdziem ;)... Przez wie¶ Stara Huta w której to szlak niebieski znów nas odnalazl wyskakuj±c sk±d¶ z lasu z prawej strony zza op³otków wsi :D... Pomknêli¶my wszyscy razem na jej skraj wpadaj±c poprzez niego w las, jad±c bit± szutrówk±, a¿ do skrzyzowania i skrêtu w prawo na Lasowce
i Gorê Dach, za któr± to Guciów le¿y w piêknej Dolinie Wieprza... Pod Lasowcami wedle mapy w 1943 byly potyczki... Po tym skrêcie w prawo na Lasowce szutrówka jeszcze szersza i bardziej bita ;)... Przez Lasowce, ³adne miejsce, mi³o, s³onko przygrzewa, a tu z dala dobiega grzmot i chmury pojedyncze takie nabrzmia³e, parno siê zrobi³o, sk±d¶ burza ¶ci±ga³a... My przy Górze Dach z Lasowców w las i skrajem Parku Narodowego Roztocza w okolicy przez bukowy las, ¶cie¿k± dydaktyczn± w dó³, podziwiaj±c odchodz±ce na boki g³êbokie w±wozy... Do Guciowa,
do Guciowa na dole...Ostro z góry by³o i na hamulcach to wszystko, bo naprawdê mozna sobie tam kuku zrobiæ puszczaj±c za bardzo cugle, rower sam leci i nabiera prêdko¶ci bardzo szybko. Drogê tam wy³ozono od pewnego momentu betonowymi p³ytami z takimi wielkimi okami... Na dole zaczeka³em na Lucynê z wiêkszym rozmys³em jad±c± i z drogi tej co nas z góry wyprowadzi³a na szosce w lewo... To ju¿ Guciów by³. Do skansenu z kilometr dobry... ;)
... To ju¿ fotki ze skansenu:
Za³±cznik 25491Za³±cznik 25492Za³±cznik 25493
Dobry bimber do obiadu jak siê zamówi cokolwiek do jedzenia na ¿yczenie dostaæ mo¿na...Owy bimber zowie siê `Wilgoæ W±wozu`, podobno wzrok siê po nim wyostrza i wszystkie zmys³y,
a umys³ przezroczystym siê byæ zdaje... tako prawda... ;) Jezusiczku!... Zsiad³e mleko tam maj± w menu... Prawdziwe zsiad³e mleko... Jak ja dawno tego nie pi³em, ach... Wy¿³opa³em ca³± miskê... Posiedzieli¶my troszkê w tym skansenie coby nie zwróciæ za szybko tego za co zap³acili¶my :D
Celem nastêpnym by³ Zwierzyniec i kamping z polem namiotowym o nazwie ECHO... Kamping ¶wietny, polecam ka¿demu kto tam nie by³...
A kible s± ju¿ nowe na kempingu ? :wink:
sorrki- jeszcze jeden mój ''wtrêt''- z Lasowiec , zjazd w dó³ i byliby¶cie w Potoku Senderkach :wink:. Godne s± tam zobaczenia sztolnie , po kopalniach kamienia . Có¿, samo ich odnalezienie wymaga cierpliwo¶ci. A wej¶cie / raczej wpe³zniêcie / wymaga odwagi / nie polecam osob± o s³abych nerwach :mrgreen: i klaustrofobii 8-) !!!!! / . Sam mia³em pietra troszeczkê- zw³aszcza po oglêdzinach prastarych stempli - palec wchodzi w nie niczym w mas³o :twisted: !!!! Ale penetracja korytarzy i ró¿nych odga³êzieñ- niezapomniane !!! i robi wra¿enie !!! ...có¿, wieczorem moja kobieta mia³a zajêcie- wyci±ganie licznych kleszczy ............:wink:

A kible s± ju¿ nowe na kempingu ? :wink: S± i nowe kible i nowe natryski, kafelki duperelki, kraniki dywaniki, naprawdê... luksus, za jedyne jak dobrze pamiêtam 13 z³ociszy od g³owy .... :)

sorrki- jeszcze jeden mój ''wtrêt''- z Lasowiec , zjazd w dó³ i byliby¶cie w Potoku Senderkach :wink:. Godne s± tam zobaczenia sztolnie , po kopalniach kamienia . Có¿, samo ich odnalezienie wymaga cierpliwo¶ci. A wej¶cie / raczej wpe³zniêcie / wymaga odwagi / nie polecam osob± o s³abych nerwach :mrgreen: i klaustrofobii 8-) !!!!! / . Sam mia³em pietra troszeczkê- zw³aszcza po oglêdzinach prastarych stempli - palec wchodzi w nie niczym w mas³o :twisted: !!!! Ale penetracja korytarzy i ró¿nych odga³êzieñ- niezapomniane !!! i robi wra¿enie !!! ...có¿, wieczorem moja kobieta mia³a zajêcie- wyci±ganie licznych kleszczy ............:wink: dobry wtrêt nie jest z³y... sztolnie odpad³y dlatego ¿e ... ¿e odpad³y, wiedzia³em o nich, ale nie tym razem, nie chcia³o nam siê ich szukaæ i penetrowaæ, nie mieli¶my ochoty...
Za³±cznik 25495 ...tam gdzie¶ na pagórach górników... ;) nie?
dok³adnie - jak szlak niebieski - na po³udnie od St.Huty , na skraju wsi Potok Senderki . W pole wrzynaj± siê ''jêzyki'' lasu, takie kêpy drzew. Jest sporo wyra¿nych wyrobisk, do³ów. Schodz±c w nie, mo¿na siê natkn±æ na ma³e dziury, niczym zwierzêce nory.Czê¶æ /znaczna/ jest zasypana.Czasem trzeba odgarn±æ li¶cie, badyle.W owe dziury nale¿y wpe³zaæ / oty³ym NIE POLECAM :-D !!!! / . Oczywi¶cie - nale¿y mieæ latarkê ! W ¶rodku - jak pisa³em, s± komory, korytarze. W wielu miejscach stropy podparte kamiennymi podporami lub drewnianymi, mocno zbutwia³ymi stemplami. Czasem i¶æ trzeba na czworaka. Ch³odno jest i wilgotno.
Dawniej wydobywano tu kamieñ na ¿arna itp. Okolica by³a chyba wybitnie '' górnicza''- wiele nazw wsi np. Górniki Stare , Górniki Nowe...Sporo te¿ kamienio³omów w okolicy...fajna górka Piekie³ko , z intryguj±c± ska³k±.

S± i nowe kible i nowe natryski, kafelki duperelki, kraniki dywaniki, naprawdê... luksus, za jedyne jak dobrze pamiêtam 13 z³ociszy od g³owy .... :) jak ja by³em, wszystko by³o rozgrzebane...stare mia³y ju¿ swoj± przesz³o¶æ. pani ''przy bramie " obiecywa³a i¿ kiedy¶- niebawem skoñcz±. Domek faktycznie fajny...W pobli¿y extra stawy Echo , z czyst± wod± do k±pieli .
Jad±c do Zwierzyñca szos± z Guciowa przez Obrocz ¶cigali¶my siê ca³y czas z burz±, która wisia³a nad nami, dojechawszy w centrum Zwierzyñca do pomnika ¶wierszcza dopad³ nas deszcz. Przeczekali¶my go na owym pomniku
Za³±cznik 25500
Przesta³o posi±pywaæ i grzmieæ to ruszyli¶my na kemping rozbiæ namiot, odpocz±æ po trudach podró¿y relaksuj±c siê miêdzy innymi z³ocistym
Za³±cznik 25504Za³±cznik 25502Za³±cznik 25503Za³±cznik 25501
...Dnia nastêpnego pojechali¶my do Górecka Ko¶cielnego obejrzeæ kapliczkê na rzece Szum i alejê piêknych, ale to piêknych, wielo-wiekowych dêbów. Po drodzê z-oczy-li¶my jeszcze hodowlê konika polskiego w Floriance na terenie Roztoczañskiego Parku Narodowego.
Za³±cznik 25505Za³±cznik 25506Za³±cznik 25507Za³±cznik 25508Za³±cznik 25509
Do Florianki ze Zwierzyñca wiedzie szeroka bita szutrówka, jest to teren Narodowego Parku Roztocza, samochody maj± tam zabroniony wjazd no chyba ¿e stra¿ników le¶nych. Zwie ona siê Go¶ciñcem Florianieckim
Za³±cznik 25510Za³±cznik 25513Za³±cznik 25511Za³±cznik 25512
Po tym ju¿ Florianka, dalej Górecko Stare gdzie uraczyli¶my siê lodami
Za³±cznik 25515Za³±cznik 25514
i przez rezerwat Szum
Za³±cznik 25516
kolo starej elektrowni wodnej na rzece Szum do Górecka Ko¶cielnego podziwiaæ dêby
Za³±cznik 25517
podumaæ przy owej kapliczce na wodzie (akurat lalo:))
Za³±cznik 25518Za³±cznik 25519
zjedli¶my w pobliskiej `ober¿y` ;) i na powrót do Zwierzyñca tyle, ¿e do Górecka Starego ju¿ szos±, chcieli¶my siê dostaæ szybko na kemping , w planie by³o przebicie siê przez Szczebrzeszyñski Park Krajobrazowy tego dnia jeszcze, wiêc `zagêszczali¶my ruchy` przez owy Florianiecki Go¶ciniec ...
Po po³udniu ruszyli¶my w dalsz± drogê kieruj±c siê czerwonym szlakiem rowerowym przez sio³a o nazwach Bagno, Turzyniec, Tpólcza na Kawêczynek gdzie znów nas dopad³o chwilowe wy³adowanie atmosferyczne ;D
Za³±cznik 25525Za³±cznik 25526Za³±cznik 25523Za³±cznik 25520Za³±cznik 25521
w Kawêczynku chwile przeczekali¶my i ruszyli¶my na wierzchowinê Szczebrzeszyñskiego parku
Za³±cznik 25529Za³±cznik 25528Za³±cznik 25527
Na wierzchowinie zamarudziwszy chwilê
Za³±cznik 25535Za³±cznik 25533Za³±cznik 25532Za³±cznik 25531Za³±cznik 25534Za³±cznik 25530
pu¶cili¶my siê w dó³ odnalezionym w±wozem
Za³±cznik 25539Za³±cznik 25537Za³±cznik 25536Za³±cznik 25538

http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
parê zaleg³ych zdjêæ z przeprawy przez Roztocze Szczebrzeszyñskie :) W±wozów takich jak na zdjêciach jest tam wiele... polecam ich eksploracjê, naprawdê warto, dziko, cudownie, tylko nie w porze deszczowej :D by³ przypadek w okolicy Batorza ¿e cz³owiek w w±wozie uton±³...
... Zjechali¶my z w±wozu w chmurze ¶lepaków :D opuszczaj±c Szczebrzeszyñskie Roztocze i wje¿d¿aj±c w Dolinê rzeki Gorajec, przecieli¶my szosê z Frampola na Szczebrzeszyn i przez trawiast± dolinê pojechali¶my na druga jej stronê na Roztocze Gorajskie zwanym, burza przed nami, szarówka, noc nadci±ga³a powoli, zastanawiali¶my siê gdzie rozbiæ namiot i znale¼li¶my cudowne miejsce `na tarasie`, na jednym z pól, na jednym ze wzniesieñ pomiêdzy Ch³opkowem a Jêdrzejówk± :D z widokiem na s±siednie widokiem na s±siednie wzniesienie, by³o ognicho do pó¼na w noc, pe³nia ksiê¿yca i ciep³o. Na ten `taras` poprowadzi³ nas w±wóz, który mia³ tyle bocznych odnóg, ¿e poczuli¶my siê jak w krainie ba¶ni... hmm, który wybraæ?... i wybrali¶my ;)
Zdjêcia od momentu opuszczenia Szczebrzeszyñskiego do rozbicia siê ` na tarasie`:D
Za³±cznik 25557Za³±cznik 25554Za³±cznik 25558Za³±cznik 25551Za³±cznik 25555Za³±cznik 25549Za³±cznik 25552http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Wieczór spêdzony mi³o, tako i ranek... to pozosta³e zdjêcia z rozbicia siê na tym poletku:
Za³±cznik 25566Za³±cznik 25565Za³±cznik 25564Za³±cznik 25567
pierwsza fotka : widok na s±siednie wzniesienie pod wieczór
dwie nastêpne: w miêdzyczasie ;)
fot.4: ranek :)

Ruszyli¶my z naszego tarasu gdzie tak przyjemnie odpoczynek po trudach podró¿owania dnia poprzedniego nam zlecia³... :)... zjechali¶my do drogi owym w±wozem którym na to poletko wjechali¶my... droga polna w tej mini dolince :) zawiod³a nas do Jêdrzejówki, gdzie otwarty by³ sklepik... uraczyli¶my siê lodami, zakupili¶my co nieco i mineralnej trochê ;), bo parno by³o
i zapowiada³ siê upa³ a p³yny trza uzupe³niaæ :D... Jaki¶ ma³y ch³opaszek sta³ na przystanku z plecakiem... zagada³em `co? jeszcze tydzieñ do szko³y i koniec roku?` a on `tak`... :)
Ruszyli¶my st±d szlakiem niebieskim rowerowym który nas pod górê wywiód³ a po tym w malownicz± dolinkê w okolicy Majdanu Abramowskiego i dalej na Hoszniê Abramowsk±...
Za³±cznik 25573Za³±cznik 25570Za³±cznik 25568Za³±cznik 25572Za³±cznik 25571Za³±cznik 25569
fotki fotki fotki
Za³±cznik 25582Za³±cznik 25575Za³±cznik 25579Za³±cznik 25578Za³±cznik 25574Za³±cznik 25576Za³±cznik 25577Za³±cznik 25580Za³±cznik 25583Za³±cznik 25581
To s± okolice przepiêkne naprawdê :)...
jechali¶my t± dolin± w pobli¿u Hoszni Ordynackiej na szlak Jastrzêbia-Zdebrz (to stronka tych mi³o¶ników http://www.roztoczezachodnie.pl/ ) i w stronê Gilowa...
Za³±cznik 25587Za³±cznik 25593Za³±cznik 25595Za³±cznik 25591Za³±cznik 25594Za³±cznik 25596Za³±cznik 25588Za³±cznik 25592Za³±cznik 25590Za³±cznik 25589http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Przed nami zbli¿a³a siê burza
Za³±cznik 25597(chmura jak kapelusz Gandalfa :D)
...przejechali¶my przez Gilów i prosto na wie¶ Tokary... polami, polami... po drodze mijali¶my ciekawe, stare kapliczki przydro¿ne...naprawiane ju¿ nie raz ;D... i wiatrak tyle ¿e bez ¶mig³a :)...
Za³±cznik 25603Za³±cznik 25599Za³±cznik 25601Za³±cznik 25605Za³±cznik 25598Za³±cznik 25606Za³±cznik 25600Za³±cznik 25604Za³±cznik 25602
...wyjechali¶my od op³otków w Tokarach, od `najcieplejszej` strony sio³a :D... kawa³ek przejechali¶my i zaczê³o grzmieæ... schronili¶my siê w opuszczonej chacie...
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
jeszcze parê zdjêæ do opisanego fragmentu podró¿y :)

Za³±cznik 25614Za³±cznik 25607Za³±cznik 25615Za³±cznik 25611Za³±cznik 25612Za³±cznik 25608Za³±cznik 25613Za³±cznik 25609Za³±cznik 25610

...w chatce posilili¶my siê i przeczekali¶my grzmoty... burza posz³a sobie troszkê dalej.... a dalej to ju¿ by³y ¿abie skoki od burzy do burzy, od przystanku do przystanku. lecz to na wieczór dalsze opowiadanie ;D...
Taa... z tego miejsca to siê dopiero burza nam rozwinê³a - fragmentarycznie oczywi¶cie ;)... Przerwy by³y wystarczaj±ce aby przejechaæ za ka¿dym razem jaki¶ odcinek. Opu¶cili¶my chatkê i pomkneli¶my do miejscowo¶ci Otrocz... Wcze¶niej w Tokarach by³ moment ¿eby odbiæ w prawo w kierunku w±wozów poprzez, przez które tu w okolicy prowadzi szlak, lecz rozkojarzona ma uwaga zbli¿aj±c± siê burz± skierowana by³a wtedy na poszukiwanie jakiego¶ schronienia i minêl¶my ow± szansê na skrêt :)... w sumie dobrze wysz³o, bior±c pod uwagê warunki w czasie ulewnego deszczu w w±wozie jakimkolwiek
na Roztoczu, mieliby¶my z pyszna :D, pó¼niej zreszt± mieli¶my tego namiastkê... pozosta³em przy tym aby mkn±æ asfaltem... w Otroczy uchwycili¶my przystanek pks, znów zaczê³o grzmieæ, taki przystanek daje schronienie chocia¿ przed deszczem :)... Jak przegrzmia³o to znów ruszyli¶my dalej i jeszcze w Otroczy odbili¶my na szlak w prawo gdzie za jakie¶ 200 metrów przy krzy¿u w lewo co nas mia³o na Batorz wyprowadziæ, ale nie wyprowadzi³o ;)... za sio³em szlak zgubili¶my, lecz jedziemy, co tam ;)... dobra droga, burza gdzie¶ z boku, gdzie¶ wyjedziemy, zw³aszcza ¿e rozpoczê³o siê w dó³ :D, pole-las, las-pole... tak ¿e¶my pob³±dzili, zorientowa³em siê gdzie jeste¶my, do Batorza jeszcze `kawa³eczek`, choæ powinni¶my ju¿ tam byæ ;)... Wyjechali¶my za to na Biskupie... przecieli¶my rzekê Por, która daje tu pocz±tek Pado³owi Zamojskiemu...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Por_%28rzeka%29
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pad%C3%B3%C5%82_Zamojski
...nie mieli¶my najwyra¼niejszej mapy i o dobrej skali :/ no có¿, troszkê siê by³o w niej ciê¿ko zorientowaæ, jaka¶ `zakolorowa` (podarowa³em j± w³a¶cicielowi o¶rodka w Solcu Nad Wis³± , ktory pragn±³ siê na Roztocze Zach. wybraæ... by³a to jedyna mapa zachodniego roztocza jak± posiada³em, ale wtedy mieli¶my je ju¿ za sob±, da³em Mu j± w zamian za ³y¿kê do herbaty Gerlacha... ;) bo zbieram)...
Tak wiêc wyjechali¶my na sio³o Biskupie co siê zowie i tu zaczê³o siê b³yskaæ i waliæ, na szybko rozgl±dali¶my siê gdzie by tu siê schroniæ, nie by³o ¿adnego przystanku, ale w gospodarstwie nieopodal zauwa¿yli¶my kobietê, skierowali¶my siê tam i poprosili¶my o schronienie, skierowala siê z nami do stodo³y...stanowila owa starsza wiekiem kobieta jakby ikonê dawnych czasów.... by³a bowiem na boso... burza i wicher wraz z opadem konkretnie nadawa³y razem, wyrêczy³em kobietê w trzymaniu drzwi od stodo³y w pewnym momencie, bo zaczêlo nimi konkretnie targaæ, po tym siê uspokoilo... przyszed³ jej syn
i wywi±za³a siê dlu¿sza rozmowa na tematy ró¿ne i naszej podró¿y... Po¿egnali¶my siê wszyscy i my ruszyli¶my dalej szos± z której zjechali¶my w kierunku Wólki Ponikiewskiej a nastêpnie Ponikw... Parê razy zatrzymuj±c siê bo znow zaczynalo nadawaæ koncert niebiesiech, parê razy ryms³o ko³o przystanku w którym siê schronili¶my, a takich zaliczyli¶my jeszcze po drodze ze trzy... Gdy znów za Ponikwami przecieli¶my rzeczkê Por, i dojechali¶my do skrzy¿owania na Wólkê Batorsk± w lewo a w prawo na Stawce by³o, stwierdzi³em ¿e pomylili¶my drogi i wrócili¶my siê do ostatniego przystanku przy mo¶cie nad Porem, po czym pojechali¶my, wydawa³o mi siê ¿e dobrze, pod górê i ¿e to droga na Batorz... Gdy ju¿ byli¶my u `szczytu` tj. na wierzchowinie rozwinê³y siê przed nami przera¼liwe chmury, jakby by³y tu¿ nad ziemi±, elektryczno¶æ w mym wyobra¿eniu by³a tu¿, przesta³em my¶leæ, byli¶my jak na d³oni niebiañskiego snajpera, grzmia³o, b³yska³o, a chmura zdawa³a siê paszcz± lwa... dojechali¶my do paru budynków jakiej¶ kolonii mijaj±c wcze¶niej kobietê która szla z dzieckiem przez pole malin... wrócili¶my siê kawa³eczek i zajechali¶my na podwórze pukaj±c i prosz±c o schronienie chocia¿by w szopie... kobieta zaprosi³a nas do ¶rodka, naparzy³a herbaty i wywi±za³a siê bardzo sympatyczna rozmowa... ow± kobiet± by³a ta któr± wcze¶niej z dala widzieli¶my na malinisku, powiedzia³a ¿e to miejsce zazwyczaj burze omijaj± ¿e pada w Batorzu a tu ma³o kiedy, ale dzi¶ istne oberwanie, a ona posz³a zobaczyæ jak owe maliny zsiek³ grad i co zosta³o... Gdy wydawa³o siê ¿e burza siê skoñczy³a kobieta wyt³umaczy³a nam jak dalej jechaæ... po po¿egnaniu ruszyli¶my, ale przejechali¶my tylko 300 mo¿e metrów... i³y i lessy to istny klajster, mieli¶my `bu³y` tego na szczêkach hamulcowych a miedzy oponami a b³otnikami tyle ¿e skutecznie zahamowa³o to dalszy obrót kó³... wierzcie mi, t³usta tam ziemia jest... ci±gn±c rowery z baga¿em na powrót do innego domostwa tuz obok, bo okaza³o siê ¿e burza `nawraca ` i to nie zgorzej, a nawet lepiej jak poprzednio, popro¶illi¶my o schronienie u ludzi tu mieszkaj±cych i znów herbata i poczêstunek i zdziwienie ¿e taki szmat drogi i jeszcze taki szmat przed nami ;), starsza kobieta nam siê wy¿ali³a na synow±, poopowiada³a swoje ¿ycie, wywi±za³a siê niæ sympatii z tej ¿a³o¶ci nad dol± ... dobroduszni ludzie i szczerzy... teraz to ju¿ naprawdê wszêdzie dooko³a by³o mokro i takie b³oto ¿e zdecydowali¶my siê wróciæ w dó³ droga któr± tu dojechali¶my... to by³a miejscowo¶æ/kolonia o nazwie Gwizdów :)... okaza³o siê, ¿e siê nie pomyli³em poprzednim razem, a pomyli³em siê z tym w³a¶nie ¿e my¶la³em, ¿e siê mylê ;)... dojechali¶my przecinaj±c w tym miejscu jeszcze raz na owym mo¶cie (trzeci raz) Por... skrêcili¶my na Wólkê Batorsk± i pr±c ju¿ przed siebie zasiêgn±wszy jêzyka w Wolce Batorskiej o jakiej¶ agroturystyce (bo byli¶my niemi³osiernie zmêczeni, a burza nie nastraja³a nas na dzikie rozbijanie)... dojechali¶my do Batorza gdzie nie pytaj±c o cenê, a zwa¿ywszy po wej¶ciu na pokoje ¿e s³ono zap³acimy nastêpnego dnia zdziwiony by³em ¿e tak ma³o ;)... poprosi³em o w±¿ z wod± i obmy³em rowery z reszty lessów i i³ów :)... Wcze¶niej jeszcze, w Gwizdowie od³uba³em je z grubsza, bo nie da³o siê jechaæ w ogóle... tak to po mêcz±cym dniu w ¶ciganiu siê z burz± czy tez burzami, dotarli¶my do granicy roztocza zachodniego, któr± mo¿e Batorz wyznaczaæ i w sumie ponoæ wyznacza ;)... zlegli¶my w sen...
parê zdjêæ z tego odcinka podró¿y
Za³±cznik 25622Za³±cznik 25618Za³±cznik 25619Za³±cznik 25623Za³±cznik 25624Za³±cznik 25620Za³±cznik 25616Za³±cznik 25617Za³±cznik 25621
Nastêpnego dnia dotarli¶my do Szastarki... tam koñczy siê lub zaczyna szlak roztoczañski pieszy... pojechali¶my dalej... ale na tym koñczy siê równie¿ relacja z wyprawy na Roztocze ;)
To jest jeszcze parê zdjêæ do miejsca gdzie podró¿ nastêpnego dnia skoñczyli¶my (ale nie podró¿ w ogóle... zajechali¶my do samego domu, czyli do Zgierza, a sta³o siê to w Bo¿e Cia³o :))...
w Solcu nad Wis³±

Za³±cznik 25632Za³±cznik 25627Za³±cznik 25629Za³±cznik 25633Za³±cznik 25625Za³±cznik 25634Za³±cznik 25630Za³±cznik 25626Za³±cznik 25628Za³±cznik 25631http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Pierwsze dwa zdjêcia: na dworcu w Szastarce, nastêpne to pomnik w Kra¶niku, pozosta³e `po drodze`, przedostatnie przy Wi¶le... ostatnie spod ko¶cio³a w Solcu Nad Wis³±
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.pngdobrej nocy..idê spaæ... jutro czeka mnie wyjazd o 9 ;)
... W³a¶ciwie to dokoñczê tê relacjê, przecie¿ by³a to wyprawa na Roztocze które przejechali¶my lecz na nim siê nie skoñczy³o ;)... Dokoñczê wiêc i opowiem po krótcce :) dokumentuj±c zdjêciami jak do jechali¶my do samego centrum Lacholandu ... lecz na dniach, nie teraz ... ;)
...Uchwycili¶my liniê Wis³y i do Solca Nad Wis³± przeprawili¶my siê promem na drugi brzeg, do wsi K³udzie gdzie on cumuje... Od Batorza tego pamiêtnego jeszcze dla mnie dnia;) (by³a druga sobota w drugiej dekadzie czerwca bie¿±cego roku) gnali¶my, to trzeba napisaæ ¿e gnali¶my, by³y to dobre asfalty, ale nie g³ówne, ruch na nich ma³y, nie wiem czy wymieniaæ (raczej nie trzeba) dok³adnie sio³a przez które przeje¿d¿ali¶my, napiszê ¿e ko³o wiêkszego miasteczka, a by³ to Kra¶nik, a wcze¶niej przez Szastarkê gdzie znajduje siê dworzec kolejowy... Za Kra¶nikiem musieli¶my asfalt opu¶ciæ:) By³o to w miejscowo¶ci Dzierzkowice - Wola, skrêcili¶my w pola, sady, lasy, bagna i ³±ki, przecieli¶my wiele rzeczek i przejechali¶my wiele mostów;) uciekali¶my przed burz± jedn±, wyjechali¶my w miejscowo¶ci Chru¶lina-Kolonia i przecieli¶my po tym na wskro¶ Wrzelowiecki Park Krajobrazowy jad±c kawa³eczek piêkn± brukowan± drog± ;) ...a¿ staneli¶my naszymi stopami na piaszczystym brzegu Wisly... Zdjêcia które czê¶ciowo obrazuj± tê trasê s± w 58 po¶cie tej relacji...
W Solcu spali¶my w dawnym kombinacie wypoczynkowym, którym zarz±dza przesympatyczny cz³owiek, który niejedno by chcia³ w ¿yciu jeszcze zobaczyæ i zrobiæ... Domki te na skarpie na skraju Solca, lecz nazwy o¶rodka nie pomnê... Dnia nastêpnego pada³ rano deszcz, by³a to niedziela, w centrum Solca s± ruiny zamku, ³adny ko¶ció³ek, w ryneczku na rogu cukiernia i lodziarnia... Dokonawszy zaopatrzenia w produkty ¿ywno¶ciowe i wodê wróci³em po drug± m± lepsz± po³owê do o¶rodka i pojechali¶my przez wie¶ Kazimierówkê obfotografowuj±c figurê Jana Nepomucena na rozstaju dróg... Mi³o wspominam te miejsca w okolicy Solca, mia³em tu kiedy¶ praktyki terenowe... Celem naszym by³o dojechaæ do Szyd³owca, wybra³em azymut który prowadzi³ lokalnymi szosami, szutrówkami...w miarê w linii prostej. Mniej wiêcej w po³owie drogi wjechali¶my do I³¿y...
jeszcze kilka fotek z odcinka trasy: Batorz - Solec Nad Wis³±
W dniu kiedy wyruszyli¶my z Solca...

Za³±cznik 26185Za³±cznik 26182Za³±cznik 26183Za³±cznik 26186Za³±cznik 26181Za³±cznik 26187Za³±cznik 26184

pierwsze jeszcze w Solcu
drugie: Jan Nepomuk na rogatkach Solca
pozosta³e: w drodze... ;) ( na pi±tym ma³e ptaszki w rancie dachu przystanku, nie da³y siê sfotografowaæ)
...Po ominiêciu I³¿y od jej pó³nocnej strony, nie wje¿d¿aj±c do jej centrum, udali¶my siê przez Starosiedlice (gdzie dokonali¶my zaopatrzenia w sklepie, rozmawiaj±c w przesympatycznej wymianie zdañ z miejscowymi pod sklepem) i Pakos³aw w stronê wsi Osiny... Tu zalegli¶my na przystanku autobusowym przy skrzy¿owaniu z tras± 744, przesiedzieli¶my burzê, która jak zawis³a nad terenem tak ciê¿ko jej by³o ruszyæ dalej szanown± chmurn± d..ê... Z mej niecierpliwo¶ci ubrali¶my pelerynki i ruszyli¶my dalej w grzmotach oddalaj±cej siê majestatycznie burzy. Ju¿ nie pada³o. pokaza³a siê têcza w promieniach s³oñca zbli¿aj±cego siê do zachodu...Piêknie przy¶wieca³o... Na Szyd³owiec! :D Dobrze siê jedzie po mokrym asfalcie :)

Za³±cznik 26210Za³±cznik 26217Za³±cznik 26214Za³±cznik 26209Za³±cznik 26211Za³±cznik 26215Za³±cznik 26212Za³±cznik 26213Za³±cznik 26208Za³±cznik 26216

opis:
- pierwsze: na Przystanku w Osinach przy trasie nr 744
- w dalszej drodze przez Mirów Nowy (ósme: skrzy¿owanie, a my na nim na lewo na Rogów...)
- ostatnie: `s³oñce na trasie` :) w Bieszkowie Dolnym... `prosta` na Szyd³owiec, który ju¿ tu¿ tu¿ :)
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.pnghttp://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Wieczorem uchwycili¶my Szyd³owiec chroni±c siê w schronisku PTSM `Ska³ka`, pot. `na ska³ce` :)... Gor±co polecam je¿eli kto¶ bêdzie w tych okolicach i g³owê sw± utuliæ by chcia³ do snu bêd±c zmêczo -n±/-ym podró¿± ;)
http://zopla.pl/noclegi/Szyd%C5%82ow...ka-w-szydlowcu
Spêdzili¶my tam dwa noclegi, ca³y nastêpny dzieñ odpoczywaj±c w okolicach Szyd³owca i Chlewisk... Wjechali¶my na Cymbrê, obejrzeli¶my kirkut w Szyd³owcu oprowadzeni przez przesympatyczn± Pani± S³awkê, Muzeum Instrumentów Folklorystycznych na szyd³owiecim zamku, ratusz szyd³owiecki z restauracj± w jego piwnicach gdzie podaj± przepyszny wêgierski placek... Obok ratusza znajduje siê piêkny ko¶ció³... Polecam gor±co je¿eli by kto¶ nawet tylko przeje¿d¿a³ samochodem tamtêdy... Dzi¶ Szyd³owiec okr±¿a obwodnica, dawniej jeszcze wszystko zawija³o naoko³o ratusza poprzez centrum, mury kamieniczek pêka³y, ale dzi¶ jest obwodnica z której ³acno do Szyd³owca zjechaæ mo¿na...
Za³±cznik 26227Za³±cznik 26226Za³±cznik 26228Za³±cznik 26224Za³±cznik 26225Za³±cznik 26223Za³±cznik 26218Za³±cznik 26221Za³±cznik 26219Za³±cznik 26220

pierwsze i drugie: reliktowa zabudowa - dawne detale architektoniczne tzw. `micha³ki` zadaszenie nad chodnikiem...
trzecie i szóste: szyd³owiecki ratusz ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Ratusz_w_Szyd%C5%82owcu )
czwarte: ko¶ció³ ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9...Szyd%C5%82owcu )
pi±te: zamek w którym odbywaj± siê `imprezy kulturalne` i znajduje siê Muzeum Instrumentów Folklorystycznych, podobno jedyne muzeum instrumentów dawnych Polsce ( http://www.muzeuminstrumentow.pl/ )
siódme: szyd³owiecki kirkut, którego parê zdjêæ jeszcze zamieszczê... ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Cmentar...Szyd%C5%82owcu )
ósme: w drodze na Górê Cymbrê
dziewi±te i dziesi±te: jemy poziomki na Cymbrze :) ( http://www.turystykaziemiszydlowieck...ra-cymbra.html )

http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.pngtrochê historii Szyd³owca:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szyd%C5%82owiec
... W Szyd³owcu mieli¶my na zamku jedno zdarzenie takie, pustu³ka z gniazda wylecia³a na swój pierwszy lot, a ¿e nie poszybowa³a za obrêb zamku to ciê¿ko jej by³o wydostaæ siê do góry z dziedziñca wewnêtrznego. Pojecha³em na komendê stra¿y miejskiej, ¿eby skontaktowaæ siê z jak±¶ lokalna le¶niczówk± w tej sprawie, lecz na komendzie nic mi nie poradzili, twierdz±c ¿e top m³ody ptak i da sobie radê, wróci³em, Lucyna zosta³a wcze¶niej przy pustu³ce, ¿eby nie wysz³a (drepta³a po ca³ym dziedziñcu) na ulicê... Nie dotykali¶my jej tylko zagradzali¶my drogê, za zamkiem, zaraz praktycznie, jest ulica i mog³a zadreptaæ pod samochód (takie by³y nasze przypuszczenia)... W tym czasie zrobi³a siê ju¿ noc, a ptak poderwa³ siê na jeden z parapetów jednego z okien na parterze i zacz±³ chyba drzemaæ... Udali¶my siê na miejsce naszego obozowania tj. do schroniska, w miêdzy czasie zadzwonili¶my jeszcze raz na komendê, lecz stwierdzili ¿e siê tym nie zajmuj±... Ciekawe, da³a sobie pewnie radê...
Opuszczaj±c Szyd³owiec we wtorek przed Bo¿ym Cia³em, pojechali¶my czerwonym szlakiem tj. drog± któr± ponoæ major Hubal ze swymi ¿o³nierzami przemierza³... Minêli¶my Koszorów, gdzie ma³y zalew jest i wjechali¶my po nied³ugim czasie do Chlewisk. Jest tu Muzeum Huty ¯elaza mieszcz±ce siê na terenie dawnej huty, która dzia³a³a w Chlewiskach jeszcze po drugiej wojnie ¶wiatowej. Znajduj± siê w niej resztki wspania³ych osi±gniêæ technologicznych hutnictwa na tamten czas... Polecam gor±co :D... Jest w Chlewiskach piêkny dwór odnowiony na hotel, a tak¿e stary, ³adny ko¶ció³ek z piaskowca, na wzniesieniu, w centralnej czê¶ci miejscowo¶ci.

Za³±cznik 26396Za³±cznik 26401Za³±cznik 26400Za³±cznik 26399Za³±cznik 26393Za³±cznik 26394Za³±cznik 26395Za³±cznik 26397Za³±cznik 26398Za³±cznik 26402

Pierwszych piêæ zdjêæ jest na terenie za³o¿enia parkowego wokó³ dworu w Chlewiskach, dwór jak i dawne stajnie piêknie poro¶niête bluszczem... Zdjêcie szóste to widok ze wsi Hucisko pomiêdzy Gór± Cymbr± a Gór± Altan± na Szyd³owiec w dali (kiepskiej jako¶ci zdjêcie)... Ostatnie cztery zdjêcia to jeszcze szyd³owiecki kirkut...
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Jeszcze parê zdjêæ z Szyd³owca:

Za³±cznik 26403Za³±cznik 26408Za³±cznik 26405Za³±cznik 26409Za³±cznik 26412Za³±cznik 26406Za³±cznik 26411Za³±cznik 26410Za³±cznik 26404Za³±cznik 26407

opis:
- pierwszych siedem zdjêæ jest z okolicy zamku i na dziedziñcu zamkowym w Szyd³owcu
- ósme: ratusz
- dziewi±te: prêgierz pod ratuszem
- dziesi±te: dawna brama z dawnej zabudowy Szyd³owca...
Za³±cznik 26421Za³±cznik 26425Za³±cznik 26423Za³±cznik 26426Za³±cznik 26424Za³±cznik 26420Za³±cznik 26427Za³±cznik 26422

opis:
- pierwsze cztery w okolicy murów szyd³owieckiego ko¶cio³a
- pi±te: ratusz i Ko¶ciuszko
- szóste: na rogu, przy jednym z wylotów ze starówki
- siódme: za³o¿enie parkowe w okolicy zamku
- ósme: w okolicy zamku, nad fos± :)

...na tych ostatnich zdjêciach szyd³owieckich poprzestanê, trochê ich nawrzuca³em...
... Po zamarudzeniu chwilke w okolicy ko¶cio³a w Chlewiskach...
Za³±cznik 26433Za³±cznik 26431Za³±cznik 26430
...i zwiedzeniu Muzeum ¯elaza w dawnej hucie (brak zdjêæ), pojechali¶my do Rêdocina zobaczyæ u Rodziny Rokitów warsztat garncarski i garncarza przy pracy... :)
Po tym skierowali¶my siê przez Lasy Przysusko-Koneckie i ich moczary...
Za³±cznik 26434
... w kierunku Piekie³ka tj. rezerwat ska³ek eolicznego pochodzenia (`wymiecionych` przez wiatr z gleby ;), a ja my¶la³, ¿e wymytych... niewa¿ne ;) ³adnie tam), rezerwat dobry na kryjówkê, lecz nie podczas burzy, a w³a¶nie grzmia³o, lecz nam siê nic pioronuj±cego nie przytrafi³o... Podobno Hubal siê tamtêdy `przemyka³` ze swymi wojakami ;)...
Za³±cznik 26438Za³±cznik 26436Za³±cznik 26435Za³±cznik 26439Za³±cznik 26437

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwa...iek%C5%82aniem
...Garncarz z Rêdocina
Za³±cznik 26485...
...Ma³o ju¿ takich zosta³o na tym terenie (osobi¶cie powiedzia³, ¿e s³ysza³ tylko o kilku z okolic Tomaszowa Mazowieckiego) w ten sposób wykonuj±cych swe `skorupy`... :) ... Z rezerwatu ska³kowego ruszyli¶my w kierunku Ruskiego Brodu, bitymi szutrówkami, raz zab³±dzili¶my... W lesie trudno powiedzieæ, która droga jest w³a¶ciwa jak nie ma siê dok³adnej mapy... Szarpali¶my siê wiêc troszkê na odcinku pomiêdzy Sk³obami a Ruskim Brodem... Taka fajna jedna szutrówka nagle zaczê³a siê zwê¿aæ i powsta³a jako grobla, któr± nagle `¶cie³o`... Po tym siê zorientowa³em gdzie jeste¶my :D odnalaz³em j± na mapie, faktycznie tu siê koñczy³a :)... Dalej to ju¿ same krzaki... Z tymi tobo³ami i pod wp³ywem zmêczenia nie chcia³o nam siê przez ten teren targaæ, wrócili¶my kawa³ek i zaczêli¶my poszukiwania lepszej ¶cie¿yny, co by nas z tego labiryntu wyprowadzi³a... Zostawia³em parê razy rower i szed³em zobaczyæ jak dalej droga/¶cie¿ka wygl±da, ¿eby nie traciæ si³ na cofanie siê i obieranie nowej marszruty z ca³ym majdanem... Drogi/¶cie¿ki kleiste/bagniste rozjechane raz, mo¿e dwa razy ci±gnikiem, jedna podobna do drugiej, KURDE BELLE! ;) ...Schodzili¶my w dó³ zbocza, z mapy wynika³o, ¿e kierujemy siê mniej wiêcej na D³ug± Brzezinê, pierwotnie mieli¶my wyjechaæ na Hucisko (tych Hucisk troszkê tu jest :D), w okolicy których major Hubal wczesn± wiosn± 1940 roku, oddzia³owi niemieckiemu `da³ prztyczka w nos`, po czym `siê zawziêli` i rozgromili jego oddzia³ i tak ju¿ ponoæ szczup³y...
Przekroczyli¶my jak±¶ ma³± rzeczkê, jak siê pó¼niej okaza³o by³a to Jab³onica i wyjechali¶my tu¿ przy skrzy¿owaniu w D³ugiej Brzezinie... Stwierdzi³em, ¿e ma³o czasu mamy na dojechanie do rodzinki we wsi Parczówek. Zaczêli¶my miarowo przyciskaæ, a¿ do Ruskiego Brodu jechali¶my asfaltem... Dojechawszy do niego zaopatrzyli¶my siê w niezbêdne picie w miejscowym sklepiku, zagada³em z miejscowym stoj±cym pod nim, który o co ma³o nie zwichn±³ mi rêki, poniewa¿ siê chcia³ si³owaæ pod wp³ywem alkoholu... Opu¶cili¶my szybko to miejsce wje¿d¿aj±c na jaki¶ stary le¶ny dukt, po którym zosta³o tylko to, ¿e kiedy¶ co¶ têdy na pewno je¼dzi³o, a las jeszcze go nie zagarn±³... To by³ dukt na Kupimierz...
Za³±cznik 26489Za³±cznik 26490Za³±cznik 26486Za³±cznik 26487Za³±cznik 26488
:)...
... W lesie wysforowa³em siê naprzód. Droga ju¿ nie by³a tak poprzerastana traw±, odcinek zaro¶niêty zosta³ za nami. Pogna³em. Po³owica ma zamarudzi³a;), tak wiêc czekam. Min±³em wcze¶niej auto, stan±³em w pewnej odleg³o¶ci od niego... Z lasu wyszed³ cz³owiek z wiadrem, wsiad³ do auta, ruszy³ i zatrzyma³ siê przy mnie i pyta: `sk±d jedziemy...`a co my tak`... i `czy siê tak nie boimy?`... Stwierdzi³em ¿e siê boimy i wyszczerzy³em zêby w u¶miechu :D... `Szeroki Kark` pojecha³ sobie. Zaczeka³em na M± Lepsz± Po³ówkê... Przejechali¶my skraj lasu i minêli¶my wie¿ê p.po¿., których troszkê po tych lasach jest. Po tym przez Kupimierz gdzie ³adny dwór kto¶ odnowi³ na hotel chyba... Przecieli¶my drogê z Drzewicy na Koñskie nr 728 :) i pojechali¶my przez pole na Bernów... Zmierzcha³o...

Za³±cznik 26524Za³±cznik 26526Za³±cznik 26525Za³±cznik 26523

...Zatrzymywali¶my siê podziwiaj±c zachód s³oñca... Wyjechali¶my na szosê w Bernowie, która zaraz za nim siê skoñczy³a...Znów w pole, op³otkami Gie³zowa, na asfalt w stronê Kuraszkowa... By³a ju¿ szarówka... Ma³e zakluczenie za stodo³ami, chcia³em zrobiæ drogê skrótem, odcinkiem którego nie znalem, lecz siê nie uda³o :D... Kawa³ek przez las i przecinaj±c rzeczkê Drzewiczkê wjechali¶my w centrum Parczówka... Cel na dzisiejszy dzieñ zosta³ osi±gniêty, Ma Lepsza Po³ówka da³a radê, biedaczka zmêczona by³a, jestem z niej dumny...:D
Teraz w prawo i za jakie¶ pareset metrów dom rodziny mej... Budzimy ciocie i wujka, ju¿ spali sobie... Szybkie rozbijanie namiotu na podwórku przy jakim takim ¶wietle od tej szarówki :) Kawa, herbata, pogaduchy krótkie `co tam, jak tam` i po tym wszystkim spaæ...
...Nastêpnego dnia poje¼dzili¶my w okolicy znanej mi z dzieciñstwa;), nie zobaczyli¶my wszystkich zakamarków i zak±tków, lecz dzieñ spêdzili¶my na nieustannej prawie przeja¿d¿ce... Byli¶my w Opocznie jad±c tam asfaltem, troszkê tam odpoczeli¶my;)... Muzeum by³o zamkniête, szkoda, lecz zjedli¶my na starym rynku lody i gapili¶my siê dooko³a... £adny tu ko¶ció³ jest. Po tym pojechali¶my wzd³u¿ torów od le¶niczówki za Opocznem jak siê jedzie na wie¶ Sitowa...Przecieli¶my mostem kolejowym Drzewiczkê, lecz zanim j± opu¶cili¶my posiedzieli¶my trochê w s³oñcu nad wod±... Pojechali¶my na Ostrów, tam jest ca³a zagroda kryta strzech±... Chyba dziadek jaki¶ wnukom swym przekaza³ tajemnice techniki `wykrêcania` s³omy i tego jak siê j± wi±¿e do ³at :)... Istny skansen, lecz mieszkaj± tu ludzie:) ... Po tym przez las i kopanki (wydobywaj± tu w okolicy piach na p³ytki...) w pola... Pojechali¶my przez Parczów (miejscowo¶æ obok Parczówka) na Bia³aczów, gdzie jest parê pere³ek architektonicznych... Dwór (dzi¶ dom starców), stara gorzelnia, ma³y zalew, rezerwat (las gr±dowy z udzialem lipy, jawora i buka), dawne domy rzemie¶lników, stary ko¶ció³, ma³y ratusik, który pe³ni dzi¶ rolê biblioteki publicznej, piêkna aleja starodrzewu het w pola prowadz±ca i dawny budynek karczemny, a dzi¶ urz±d gminy... Na krañcu miejscowo¶ci jest potê¿ne wej¶cie na cmentarz z piaskowca... £adne to :)... Pojechali¶my do Petrykóz zobaczyæ tam ko¶ció³, resztki grodziska i nieczynn± stacjê PKP, po czym udali¶my na obiad do wujostwa i ciotostwa z powrotem ;)... Upalny dzieñ by³, piêknie jest w czerwcu :D ...
na zdjêciu 3,5,7 i 8 Ostrów z opisan± pokrótce zagrod±...
na pierwszym zdjêciu, mur okalaj±cy dwór w Bia³aczowie, na jego terenie zaczyna siê owy;) rezerwat gr±dowy...
na drugim zdjêciu, nad rzeczk± Drzewiczk± w s³oñcu odpoczynek...
na czwartym, ko¶ció³ w Opocznie widziany z ryneczku...
na szóstym, `podbia³aczowskie` pola
dziewi±te, po drodze
dziesi±te, na starej alei co prowadzi z Bia³aczowa w ³±ki i pola :D...
...i jeszcze parê z tego dnia :D... nastêpny dzieñ to by³ ostatni dzieñ tej wyprawy...
... To nie mia³ byæ ostatni dzieñ. W Bo¿e Cia³o jest wzglêdny spokój na drogach, tak wiêc wybrali¶my ¿ e to jest ten dzieñ, dzieñ ostatni... To, o co nam chodzi³o, pozosta³o za nami;)... Wyprawa dobiega³a koñca... Teren przez który mieli¶my jechaæ znalem... W centrum kraju mam `do¶æ objechane` na po³udnie od £odzi. Podda³em koncepcjê na powrót tego dnia w³a¶nie. By³em ju¿ zmêczony... Mieli¶my do przejechania ponad setkê jeszcze... Wybra³em w miarê ciekaw± (chyba) z mo¿liwych wersji dróg do przejechania podczas tego powrotu do domu...
Nie wiem czy jest sens wymieniania miejscowo¶ci, tyle ¿e jechali¶my przez pola, ³±ki, lasy, czê¶ciowo to by³ dobry asfalt ¿eby podróz przyspieszyæ i o nocy nie zajechaæ... Tego dnia nic nie zatrzymywali¶my dlu¿ej gdzie¶ jak na odpoczynek b±d¼ zaopatrzenie... Pojechali¶my przez S³awno, tamê na Pilicy która tworzy zbiornik Sulejowski, dalej na Wolbórz, Bêdków, Borow±, dalej w przez wzniesienia ³ódzkie na Zgierz... To by³ cel... ;) KONIEC ... Wspomnienia, wspomnienia, wspomnienia ... Jednak, `wa¿ne s± dni których jeszcze nie znamy` i `te tylko chwile wa¿ne;) dla których jeszcze siê ¿yje`, tu i teraz ;)... Naprawdê, `warto ¿yæ` :D
...
Za³±cznik 26687Za³±cznik 26686Za³±cznik 26685
...
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl