Rajdowcy

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Z niepokojem przeczyta³em kolejny radosny donos o rajdzie samochodów terenowych, który odby³ siê w Bieszczadach.

W cywilizowanym ¶wiecie takie rajdy odbywaj± siê na Saharze, w lasach tropikalnych itp. Miejsca te ³atwiej "prze³kn±" takie imprezy. Na wielkiej pustyni wiatr i tak co kilka godzin mo¿e zmieniaæ krajobraz. W lesie tropikalnym wytniesz maczet± ¶cie¿kê, a na drugi dzieñ jej nie znajdziesz. Ubytek kilkudziesiêciu drzew wyciêtych dla sporz±dzenia przepraw te¿ jest setki razy mniej znacz±cy i ³atwiejszy - dla natury - do odtworzenia.

Je¶li ogl±dam zawody terenówek urz±dzane w zachodniej Europie, to odbywaj± siê one na jakich¶ ha³dach, wyrobiskach i temu podobnych nieu¿ytkach.

Nasze lowelasy w rodzaju Kuby Wojewódzkiego i innych "znanych i lubianych" ryj± w Bieszczadach. Las przeryty w Bieszczadach ju¿ pozostanie przeryty. Drzewo pociête linami wyci±garek ju¿ pozostanie pociête, a nastêpne nie uro¶nie tak szybko, jak w lesie równikowym.

Nie chcê przy tym kolejny raz rozwodziæ siê nad tym, ile czasem trzeba nau¿eraæ siê z le¶nikami z powodu wjazdu - lub tylko chêci wjazdu - do lasu na koniach.

Czy tylko ja widzê ten problem? A mo¿e przesadzam?


a móg³by¶ zapodaæ jakiego¶ linka?

Wyczyta³em to w kupionym dzisiaj "tele ¶wiecie".
Ale ju¿ kiedy¶ w telewizji kazali mi podziwiaæ tego typu "zdobywanie Bieszczadów" - w wydaniu letnim i zimowym - np. przez Mateusza Ku¶nierewicza (Kusznierewicza?) & Co.
Tak¿e samo "podziwia³em" - ale to ju¿ dawno - relacjê Martyny Wojciechowskiej z r¿niêcia linami od wyci±garek drzew w Szklarskiej Porêbie. Napisa³em wtedy w¶ciek³ego maila do TVN. Mo¿e dostali wiêcej takich maili, bo ju¿ pó¼niej nie widzia³em, ¿eby Martyna pokazywa³a co¶ tak skandalicznego.
Jest i link:

http://www.autotraper.com.pl/?lang=pol&demo=0&str=0


To jest tragiczne, ze lesniki wpuszczaja do lasu tego typu imprezy, ale moze oni cos z tego maja, a od 'koniarzy' nic? Tak czy siak powinno sie wprowadzic konkurencje wstepna dla tych rajdowcow: jedziesz dalej jesli pierwsze 200 metrow w gore przeciagniesz maszynke recznie:) Taki startowy OS:)
Pzdr
Derty
Witam!

Rajdy owe odbywa³y siê do jeszcze niedawna w okolicach Zatwarnicy na specjalnie wyznaczonej trasie (szlaku zrywkowym - którym traktory wywozi³y drewno z lasu)

Obecnie bodaj¿e 2 zjazdy by³y w Czarnej (O¶rodek Nafty).

Ja powiem szczerze jestem ZA. A dlaczego nie? Je¶li ludzie chc± przyjechaæ, zostawiæ gotówkê to dlaczego im nie pozwoliæ. Przeciez nie je¿d¿± po po³oninach, a po drogach, które i tak sa w z³ym stanie z racji tego, ¿e je¿d¿± tam pojazdy pracuj±ce w lesie.

Ostatnio Sir K.Wojewódzki na ³amach onetu stwierdzi³, ¿e nie podej¿ewa³ ¿e Bieszczady s± takie extra (Tak i ten Pan przyjecha³ wydaæ trochê kasy w Bieszczadach).

Wiem, ¿e s± plany aby w w³a¶nie w Bieszczadach zorganizowaæ Mistrzostwa ¦wiata w Off Road.
Ostatnio w Nowej Zelandii by³o ponad 1000 za³óg.
Patrzê przez pryzmat "miejscowych" - wiecie jaka to szansa? A promocja?

Z dobrze poinformowanego ¼ród³a wiem, ¿e "uczestnicy" potrafi± zostawiæ w barze hotelowym w jedn± noc :) utarg porównywalny do utargów ca³ego miesi±ca :)

admin napisal:
> Ja powiem szczerze jestem ZA. A dlaczego nie? Je¶li ludzie chc±
> przyjechaæ, zostawiæ gotówkê to dlaczego im nie pozwoliæ.

Na to ja powiem, ze inni ludzie z tego powodu nie przyjada wiecej w to miejsce i nie zostawia swojej gotowki. Moze warto Bieszczady promowac jako oaze spokoju, a nie tor wyscigowy?

> Przeciez nie je¿d¿± po po³oninach, a po drogach, które i tak sa
> w z³ym stanie z racji tego, ¿e je¿d¿± tam pojazdy pracuj±ce w
> lesie.
A ja sie pytam, czy ktos z miejscowej wladzy ma jakis plan rozwoju tego regionu bez niszczenia jego walorow? Wpuszczanie na chybil trafil wszelkich imprez w srodek Bieszczad wskazuje na brak takiego planu.

> Ostatnio w Nowej Zelandii by³o ponad 1000 za³óg.
> Patrzê przez pryzmat "miejscowych" - wiecie jaka to szansa?

Na co? Rozumiem, ze bieszczadzkie miejscowosci sa niedoinwestowane, ale zareczam, ze po tej imprezie liczba wizytujacych zachodniakow sie nie zwiekszy na stale, bo za rajdami ciagnie dosc specyficzna publika. Drogi sie nie poszerza, oczyszczalnie nie zwieksza przepustowosci. Rajd przyjedzie w te pagory i pojedzie, a ktos bedzie musial zaplacic za sprzatanie.
>A promocja?
Z tego co widze, Bieszczady sa np w internecie lepiej promowane niz np Tatry czy PuszcZa Bialowieska. A jak tam jest, kazdy widzi. I ta promocja dociera nie tylko do milosnikow rajdow.
Poza tym organizowanie offroadowych rajdow napotka w pewnym momencie opor lesnikow, ktorzy nie pozwola w nieskonczonosc demolowac lasow. I co dalej? Warto zaczynac od tej strony?
Mysle, ze pewien kierunek nadali juz wlasciciele stajni, survivalowcy, 'galernicy' (idee polskiej krainy wysnionej tez sie da sprzedawac na wescie) itd. Moznaby do tego dolozyc wyrypy narciarskie, ale nie narty zjazdowe, bo te zawsze przegraja z konkurencja z poludnia, obserwatorow zwierzat (to dosc czeste hobby za Odra). Cywilizacja dyskretnie ukryta w lasach i dzikich dolinach - to moze przyciagnac znudzonych zachodniakow na dluzej i dac kasy znacznie wiecej.

Derty

PS: galernikami nazywam wlascicieli galerii - zeby nie bylo jakich skojarzen niepotrzebnych:)
>Patrzê przez pryzmat "miejscowych" - wiecie jaka to szansa? A promocja?

Ja bym sie z tym zgodzi³ po³owicznie. Jak "elyta" ma kase i musi sie wyszumieæ akurat w Bieszczadach, to niech sie wyszumi. Za wiele ich nie ma, las specjalnie nie ucierpi (w skali regionu). W koñcu lesistosæ mocno wzrasta, RDLP Krosno (czyli Bieszczady równiez) to najwy¿sza lesisto¶æ w kraju, najwy¿szy przeciêtny wiek drzewostanu w Polsce, najwy¿szy udzia³ grubizny buka, itp - "naj" mo¿na jeszcze d³ugo wymieniaæ.
Masowe imprezy to ju¿ inna sprawa. Du¿e rajdy - chocby szumnie nazywany "Rajd bieszczadzki" - nie wje¿dza na teren Bieszczadów. Mam na my¶li zreszt± równiez inne masowe imprezy - t³umaczone pod p³aszczykiem byæ, albo nie byæ dla mieszkañców regionu. Trochê mi to przypomina myslenie typu "a po nas chocby potop" - bo efekt bedzie krótkotrwa³y - góra kilkana¶cie lat. Niech Ci ktorzy z tego zyj± spróbuj± sobie zdaæ pytanie, dlaczego wiekszo¶æ ludzi ci±gnie w Bieszczady?Ci±gnie, bo s± kojarzone z oaza spokoju i dzikimi górami - niewa¿ne jak jest w rzeczywisto¶ci - tak s± na ogó³ postrzegane. Nadmierne zagêszczenie zabudowy, znaczny wzrost liczby turystów - z czasem obali to ten streotyp. I nie bardzo bedzie po co (wy³±czaj±c takich maniaków jak my) w Bieszczady przyje¿dzaæ, w koñcu pod wzglêdem atrakcji turystycznych region nie ma z czym konkurowac, bo tu nie ma prawie ¿adnych atrakcji. Ludzie je¿dz± po co innego. Nie ma jaskiñ, kolejek linowych, kopalni, muzeów (te trzy na krzy¿ nie licze + jedno w UG dla wybranych), nartostrad, weso³ych miatseczek, itp, itd.
Je¶li za wszelk± cene, to mo¿na pro¶ciej - a pu¶ciæ np. ten cholerny gazoci±g przez Bieszczady od Leska, przez Baligród i bêdzie z czego zyæ. Pseudoekolodzy poprzypinani do drzew nie pomog± - u nas jak budowali autostradê A4 przez Górê ¶w.Anny, to te¿ sie przykuwali - d³ugo nie powisieli...

>... po drogach, które i tak sa
> w z³ym stanie z racji tego, ¿e je¿d¿± tam pojazdy pracuj±ce w
> lesie.
>

I tak s± w z³ym stanie wiêc po co nam one?
A nie lepiej le¶ników zobowi±zaæ do naprawiania poczynionych szkód?(OGROMNYCH! - dawno temu zacz±³em udzielanie siê na tym forum od poruszenia problemu rabunkowej gospodarki prowadzonej przez bieszczadzkich le¶ników i nie tylko o drogi chodzi³o; kto¶ pamiêta? :) Adam Mehal - je¶li dobrze pamiêtam, ¿e to on - a¿ je¼dzi³ sprawdzaæ, czy mówiê prawdê; i mówi³em)

No i nie jest to prawda, ¿e rajdy te odbywaj± siê tylko po drogach - lub tym, co z nich zosta³o - je¶li masz na my¶li drogi utwardzone. Odbywaj± siê po le¶nych szlakach, polanach, potokach równie¿. To wynika ze zdjêæ, oraz relacji pisanych i telewizyjnych. Naprawdê chcia³by¶ spotykaæ na szlaku d¿ipy zamiast dzików. (Czy w bieszczadach s± dzikie ¶winie? :) )

> Ostatnio w Nowej Zelandii by³o ponad 1000 za³óg.

Obawiam siê, ¿e dla Bieszczadów by³aby to klêska ¿ywio³owa i podatki od restauratorów i hotelarzy nie wystarczy³yby na usuniêcie jej skutków.

Ja wiem: siedzê daleko, a Ty jeste¶ stamt±d. Ale czasem z takiej perspektywy widzi siê trochê wiêcej. Wybacz, ale zgadzam siê z Piotrem, ¿e jest to my¶lenie typu "po nas choæby potop". Popatrz na górali z Podhala. Ile dutków zarabiaj± na sprzedawaniu natury i tylko natury: noclegi, wy¿ywienie, prowadzenie (lub tylko wpuszczanie) PIESZO! w góry, spuszczanie NA NOGACH! (narty, sanki, ew. jakie¶ "spadochrony") z góry, rêcznie ugniatane oscypki, rêcznie dziergane swetry, obwo¿enie KONNYMI! pojazdami (latem bryczki, zim± sanie), stroje, tañce, ¶piewy, góralskie dziewczyny i góralska herbatka. Kto¶ na pewno co¶ jeszcze do tego dorzuci.
My¶lê, ¿e rajdy d¿ipów nie ¶ni± im siê nawet w najkoszmarniejszych snach.

A macho Wojewódzki niech spada na Borneo. Ma na to dosyæ kasy.
T.B. napisa³/a:

> >... po drogach, które i tak sa
> > w z³ym stanie z racji tego, ¿e je¿d¿± tam pojazdy pracuj±ce w
> > lesie.
> >
>
> I tak s± w z³ym stanie wiêc po co nam one?
> A nie lepiej le¶ników zobowi±zaæ do naprawiania poczynionych
> szkód?(OGROMNYCH! - dawno temu zacz±³em udzielanie siê na tym
> forum od poruszenia problemu rabunkowej gospodarki prowadzonej
> przez bieszczadzkich le¶ników i nie tylko o drogi chodzi³o;
> kto¶ pamiêta? :) Adam Mehal - je¶li dobrze pamiêtam, ¿e to on -
> a¿ je¼dzi³ sprawdzaæ, czy mówiê prawdê; i mówi³em)
>

Mój brat jest le¶niczym - wiêc przez wiele lat (poniewa¿ jest odemnie du¿o starszy)
patrzy³em na to co sie w lesie dzieje, jak to siê robi i dlaczego tak siê to robi.

Powiem tak: my¶lê (proszê Ciê nie obra¼ siê), ¿e Twoja opinia wynika z nieznajomo¶ci tematu.
Las musi byæ "ciêty" - nie wiem czy wiesz ale nawet w BdPN s± le¶nictwa, które pozyskuj± ca³kiem spore ilo¶ci drewna (rocznie liczby rzêdu kilku tysiêcy kubików!)

Zapewniam, ¿e nic z³ego siê nie dzieje lasom poprzez dzia³alno¶æ le¶ników, czy dlatego, ¿e szlaki zrywkowe i stokówki s± w z³ym stanie (wynika to z sytuacji gospodarczej).

A wracaj±c do tematu: skoro le¶nictwo mo¿e dostaæ jak±¶ kwotê pieniêdzy za "wypo¿yczenie" odcinka stokówki z najwiekszym b³otem to dlaczego nie?

> No i nie jest to prawda, ¿e rajdy te odbywaj± siê tylko po
> drogach - lub tym, co z nich zosta³o - je¶li masz na my¶li
> drogi utwardzone. Odbywaj± siê po le¶nych szlakach, polanach,
> potokach równie¿. To wynika ze zdjêæ, oraz relacji pisanych i
> telewizyjnych. Naprawdê chcia³by¶ spotykaæ na szlaku d¿ipy
> zamiast dzików. (Czy w bieszczadach s± dzikie ¶winie? :) )

S± :)

>
>
> > Ostatnio w Nowej Zelandii by³o ponad 1000 za³óg.
>
> Obawiam siê, ¿e dla Bieszczadów by³aby to klêska ¿ywio³owa i
> podatki od restauratorów i hotelarzy nie wystarczy³yby na
> usuniêcie jej skutków.
>

Owszem - wszyscy w jednym miejscu i czasie tak. Ale mnie chodzi o promocjê!
O media które w ¶wiat "puszcz±" info do Niemców, Szwedów, Rosjan ¿e s± Bieszczady i ¿e mo¿na przyjechaæ.

Wiesz ile wynosi bezrobocie w¶ród m³odzie¿y w Bieszczadach? W¶ród tej która zosta³a: jakie¶ +- 70%.

Twierdzenie, ¿e trzeba zamkn±æ i chroniæ jest dobre tylko z jednego punktu widzenia.

>
> Ja wiem: siedzê daleko, a Ty jeste¶ stamt±d. Ale czasem z
> takiej perspektywy widzi siê trochê wiêcej. Wybacz, ale zgadzam
> siê z Piotrem, ¿e jest to my¶lenie typu "po nas choæby potop".
> Popatrz na górali z Podhala. Ile dutków zarabiaj± na
> sprzedawaniu natury i tylko natury: noclegi, wy¿ywienie,
> prowadzenie (lub tylko wpuszczanie) PIESZO! w góry, spuszczanie
> NA NOGACH! (narty, sanki, ew. jakie¶ "spadochrony") z góry,
> rêcznie ugniatane oscypki, rêcznie dziergane swetry, obwo¿enie
> KONNYMI! pojazdami (latem bryczki, zim± sanie), stroje, tañce,
> ¶piewy, góralskie dziewczyny i góralska herbatka. Kto¶ na pewno
> co¶ jeszcze do tego dorzuci.
> My¶lê, ¿e rajdy d¿ipów nie ¶ni± im siê nawet w
> najkoszmarniejszych snach.

Tutaj umówmy siê w jednej kwestii: jestem przeciw rajdom odbywaj±cym siê poni¿ej równole¿nika przebiegaj±cego przez Lutowiska.

Ju¿ dawno w planach zagospodarowania tak± w³a¶nie przyjêta strategiê aby chroniæ BdPNa w otulinie Parku i okolicach lokalizaowaæ potencjalne inwestycje.
Tyle, ¿e inwestycji nie ma!

>
> A macho Wojewódzki niech spada na Borneo. Ma na to dosyæ kasy.

:) Lepiej nic nie mówiæ oficjalnei bo jeszcze siê odezwie (kto wie mo¿e te¿ czyta nasze forum - ale nie pos±dza³bym go o to :))

Zacznê od koñca:
dlaczego mia³bym siê obawiaæ, ¿e Wojewódzki to czyta? Ja ¿a³ujê, ¿e on - prawdopodobnie - takich rzeczy nie czyta.

Teraz przejdê do pocz±tku:
masz brata le¶nika - to dla Ciebie k³opot. Ja ma brata lekarza, wiêc nie zawsze mogê mówiæ o lekarzach to, co my¶lê.

Byæ mo¿e co¶ - albo nawet wiele - zmieni³o siê od czasu moich obserwacji. Mine³o od nich parê lat. W zwi±zku z tym mam cztery pytania:
- czy ju¿ nie wykonuje siê od wiosny do jesieni innych wyrêbów ni¿ sanitarne?
- czy przestrzegany jest zakaz zrêbów za³kowitych, który mia³ obowi±zywaæ w Bieszczadach?
- czy zalesia siê miejsca po wyrêbach?
- czy likwiduje siê szkody poczynione na drogach publicznych i le¶nych?

Twierdzenie "zamkn±æ i chroniæ" nie pochodzi ode mnie. Ja mówiê: chroniæ. A to zupe³nie co innego. Mo¿na w Bieszczadach wybudowaæ Disneyland. Obawiam siê jednak, ¿e wtedy to ju¿ na pewno nie przyjad± tam ani Niemcy, ani Szwedzi. Rosjanie te¿ chyba nie, bo tym biednym bêdzie i tak za drogo, a ci bogaci nadal bêd± je¼dziæ tam gdzie Niemcy i Szwedzi. Mo¿na wybudowaæ Nowsz± Now± Hutê - tylko sk±d wzi±æ rudê? Mo¿na wybudowaæ rafineriê - tylko sk±d wzi±æ ropê? Mo¿e jednak spróbowaæ ¿yæ z tego, czego - póki co - w Bieszczadach nie brakuje? Czyli gór i lasów - ale nie tych wyr±banych. Szwajcarzy obliczyli w pieni±dzach warto¶æ ¿ywego lasu. Nie pamiêtam dok³adnie, ale wysz³a przynajmniej parê razy wiêksza, ni¿ lasu przerobionego na deski i zryte drogi zrywkowe dla Wojewódzkiego.

Wiadomo¶æ zosta³a zmieniona (08-07-03 18:48)
T.B. napisa³/a:

> Teraz przejdê do pocz±tku:
> masz brata le¶nika - to dla Ciebie k³opot. Ja ma brata lekarza,
> wiêc nie zawsze mogê mówiæ o lekarzach to, co my¶lê.

Gratulujê. A ja my¶lê i mówiê o le¶nikach co chcê i nie mam z tym problemów.

> Byæ mo¿e co¶ - albo nawet wiele - zmieni³o siê od czasu moich
> obserwacji. Mine³o od nich parê lat. W zwi±zku z tym mam cztery
> pytania:
> - czy ju¿ nie wykonuje siê od wiosny do jesieni innych wyrêbów
> ni¿ sanitarne?

Nie wiem - ale spytam :)

> - czy przestrzegany jest zakaz zrêbów za³kowitych, który mia³
> obowi±zywaæ w Bieszczadach?

Ja nigdy nie s³ysza³em o wyrêbach ca³kowitych - chyba ¿e olszy, która swego czasu
by³a ³atwozbywalna w wypa³ach.

> - czy zalesia siê miejsca po wyrêbach?

Oczywi¶cie. Jest przepis (nie pamiêtam proporcji) który nakazuje zalesiæ okreslony
area³ w stosunku do wycinanego.

> - czy likwiduje siê szkody poczynione na drogach publicznych i
> le¶nych?

A to ju¿ jest inna kwestia. KASA.
Bior±c pod uwagê, ¿e chyba ¿adne nadle¶nictwo bieszczadzkie nie jest nad "kresk±"
to wyja¶nia powód. Ale to raczej nie jest wina LP, a sytucji gospodarczej.
Kiedy¶ w le¶nictwie Czarna pracowa³o 20 pilarzy - obecnie jest 2 (sprywatyzowanych) - to obrazuje stan LP.

>
> Twierdzenie "zamkn±æ i chroniæ" nie pochodzi ode mnie.

Jest w BdPN Pan który tak mówi.

> Ja
> mówiê: chroniæ. A to zupe³nie co innego. Mo¿na w Bieszczadach
> wybudowaæ Disneyland. Obawiam siê jednak, ¿e wtedy to ju¿ na
> pewno nie przyjad± tam ani Niemcy, ani Szwedzi. Rosjanie te¿

Tych ostatnich coraz wiêcej przyje¿d¿a w B. Zastanawiam siê de facto dlaczego?

> tego, czego - póki co - w Bieszczadach nie brakuje? Czyli gór i
> lasów - ale nie tych wyr±banych. Szwajcarzy obliczyli w
> pieni±dzach warto¶æ ¿ywego lasu. Nie pamiêtam dok³adnie, ale
> wysz³a przynajmniej parê razy wiêksza, ni¿ lasu przerobionego
> na deski i zryte drogi zrywkowe dla Wojewódzkiego.
>

Nie no masz racjê. Bezwzglêdnie. Ale jest jeszcze problem tego aby tê szansê wykorzystaæ.

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl