bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Szanowni koledzy! Mam ogromna pro¶be. Przestañcie zachowywaæ siê jak skoñczeni kretyni i je¼dziæ po szlakach na rowerze. Ju¿ trzykrotnie zdarzy³o mi siê, ¿e grupa rowerowych szaleñców wjecha³a mi na Dziale w grupê wêdruj±cych dzieciaków. Nikt z nich nie zszed³ z roweru tylko z góry wjechali w grupê. Raz musia³am odskoczyæ inaczej by³abym przejechana. W¶ciek³am siê i zadzwoni³am do dyr BdPN. Po kilku minutach na dole w Wetlinie byli stra¿¼nicy parku. Rowerzy¶ci rozdygotani ju¿ nie ¶mieli siê ale zaczêli skomliæ. Tym razem darowa³am. Nastêpnym jak zobaczê kogo¶ na rowerze na szlaku to dopilnuje aby poniós³ konsekwencje i to finansowe.
Czy naprawdê czê¶æ z was nie ma wyobra¼ni? Czy musi zdarzyæ siê wypadek aby zaczeli¶cie mysleæ. Wiem, ¿e generalizujê, ale w ci±gu dwóch tygodni trzeci raz mi siê to zdarza.
Tym razem darowa³am. Nastêpnym jak zobaczê kogo¶ na rowerze na szlaku to dopilnuje aby poniós³ konsekwencje i to finansowe.
. Masz niez³e uk³ady ze Stra¿± Parku ;-)
Zerknij na w±tek Tarnica i rower.Poczytaj pod fotkami co pisz± ludzie którzy maj± gdzie¶ przepisy o poruszaniu siê rowerem w BP
Tak w nawiasie zastanawiam siê czy stra¿nicy parku kiedykolwiek ukarali jakiego¶ cyklistê,który ¶miga po szlakach.Czy tylko strasz± gro¼n± min±.
Mo¿e który by siê tu wypowiedzia³
Znalezione dzisiaj w sieci
http://www.bikefoto.pl/rower/zdjecie/17173/
Witam i pozdrawiam wszystkich forumowiczów i mi³o¶ników Bieszczadów.
Oczywistym dla mnie jest, ¿e trzeba zwalczaæ proceder je¿d¿enia na rowerze po szlakach na obszarze BdPN. I mówiê to ja, entuzjasta rowerowy, dla którego najwa¿niejsze s± wra¿enia z jazdy. Chocia¿ przyznajê siê, ¿e zdarza mi siê przejechaæ jakim¶ szlakiem przez Roztoczañski Park Narodowy, ale to ca³kiem inna bajka...
Chcia³bym siê dowiedzieæ jak wygl±da sytuacja na szlakach bieszczadzkich poza terenem BdPN-u. W sezonie du¿o turystów jest na przyk³ad na czerwonym szlaku z Dyszatynia do Cisnej, albo jeszcze dalej? Rowerzy¶ci bardzo by tam przeszkadzali? Z tego co siê orientujê to mo¿na je¼dziæ prawie wszêdzie, na ca³ym obszarze parków krajobrazowych (oczywi¶cie wy³±czaj±c tereny rezerwatów, mam na my¶li tylko drogi i przejezdne ¶cie¿ki, nie jazdê na dziko przez chaszcze), mam racjê? Waldi, jecha³e¶ mo¿e tym szlakiem, bardzo trudny jest?
Pytam, bo chcia³bym siê wybraæ w Bieszczady z rowerem i zaliczyæ kilka trudniejszych tras. G³ównym problemem jaki stoi mi na przeszkodzie jest brak chêtnych wspó³towarzyszy, wiêc zainteresowanych proszê o kontakt.
Parê postów to na forum skrabn±³em i jak by¶ zerkn± to co nieco sie o mnie dowiesz. Tak naprawdê to kolarka jest tym rowerem która zaprz±ta mi g³owê prawie przez okr±g³y rok. Jednak¿e i na góralu tak gdzie¶ z 5ty¶ rocznie wykrêcam.Siadam na niego wtedy gdy ¶nieg jeszcze na drogach i szosóweczk± po szosie nie da rady je¼dziæ.Przejecha³em na góralu sporo tras i ka¿da ma co¶ w sobie co nie ma inna. Lubiê wymagaj±ce podjazdy i staram siê ¿eby na ka¿dej z wyznaczonych tras takie siê znalaz³y. Sporo bezdro¿y od Krempnej przez Dukle,Komañcze,Cisnê,Ustrzyki.G iD. Po Przemy¶l zje¼dzi³em wielokrotnie.
Trasa od Komañczy przez Duszatyn Hryszczat± po Cisnê jest mi znana ale co do stopnia trudno¶ci to trudno mi jest co¶ Ci napisaæ. Co dla jednego ³atwe to dla drugiego nie do przeskoczenia.Skoro ju¿ planujesz tu przyjechaæ to widocznie wierzysz w swoje mo¿liwo¶ci i z pewno¶ci± przeskoczysz . Zawsze mo¿na,gdy si³ zabraknie daæ z buta i podprowadziæ tam gdzie podjechaæ siê nie da. Dobrze by by³o jakby¶ zagl±dn± na Transcarpatie.Tam s± dok³adne opisy tego na co mo¿esz siê natkn±æ je¿d¿±c po Bieszczadach. Musisz jednak zapamiêtaæ ¿e nie zawsze ¶wieci s³oñce i nie zawsze drogi s± suche. Spotkasz siê z b³otem które nie jednego cyklistê zmusi³o do max.wysi³ku a w konsekwencji do rezygnacji z jakichkolwiek wypraw.
..."G³ównym problemem jaki stoi mi na przeszkodzie jest brak chêtnych wspó³towarzyszy"...
To ¿adna przeszkoda.Ja 90% z setek tysiecy przejechanych km robi³em samotnie.Dobra mapa i plecak wypchany odpowiednim ¿arciem,piciem i ubiorem to jest warunek aby ka¿da wyprawa zaplanowana dosz³a do skutku (pozytywnego zakoñczenia)
Jeszcze jedno Ci powiem.Nie licz na to ¿e spotkasz wielu je¿d¿±cych na rowerach na szlakach po których zamierzasz siê krêciæ. Mogê w ciemno powiedzieæ ¿e nie spotkasz tam teraz nikogo.Wiem to ze swojego do¶wiadczenia.Nie raz zataczam ko³o o d³ 200km i nikogo nie widzê.Nie licz±c tych co krêc± siê po wsiach i miasteczkach.Podczas dzisiejszego wyjazdu 100km nie widzia³em nikogo
Chcia³bym siê dowiedzieæ jak wygl±da sytuacja na szlakach bieszczadzkich poza terenem BdPN-u. W sezonie du¿o turystów jest na przyk³ad na czerwonym szlaku z Dyszatynia do Cisnej, albo jeszcze dalej? Duszatyn - Chryszczata - Cisna, tak jak napisa³ Waldi, ludzi teraz im bli¿ej koñca sezonu raczej na odcinku P. ¯ebrak - Cisna siê nie spodziewaj. Kolejno¶æ te¿ jest dobra - w sensie, ¿e jad±c w przeciwn± stronê jest trudniej. Natomiast odcinek Duszatyn - Chryszczata - P.¯ebrak wymaga wiêcej wysi³ku w kierunku w jakim napisa³e¶.
Dalej: z Cisnej mo¿esz jechaæ na Jas³o - Okr±glik - Fereczat± i zjechaæ do Smereka lub wróciæ szutrówk±. Zale¿y czy robisz pêtle czy nie musisz wracaæ do punktu wyjazdu. IMHO trasa jest dla zapaleñców , którzy lubi± tak± "mordêgê". Juz pierwszy podjazd od szutrówki (1,2km) wymaga stalowych p³uc i miê¶ni (ja bym nie wyjecha³ za cholere bez podprowadzania miejscami)). Potem jest ju¿ ³agodniej z tym ¿e sam podjazd pod Jas³o te¿ jest do¶æ intensywny.
Rowerzy¶ci bardzo by tam przeszkadzali? Je¿eli trafisz na duzy ruch (w co w±tpiê) to trzeba powiedziec szczerze, ¿e tak. Powy¿ej górnej granicy lasu ¶ciezki s± bardzo w±skie, ida g³ównie w borowinie - nie ma mo¿liwo¶ci wyminiêcia siê z pieszym. Ju¿ tylko dla zasady powiem ¿e na szlaku pieszym pierwszeñstwo ma pieszy, wiêc w takich sytuacjach bez schodzenia z roweru siê nie obejdzie. Dalej jest ju¿ nieco lepiej a potem im bli¿ej Fereczatej (oraz odcinek Jas³o - Okr±glik) i za Fereczat± jest ju¿ pod tym wzglêdem ok. Sama koñcówka to trudny technicznie zjazd - d³ugi, mocne nachylenie i kamienie oraz korzenie i ga³êzie w poprzek ¶cie¿ki.
Jest te¿ alternatywa - mo¿na Jas³o zrobiæ z drugiej strony. W tym wypadku najpierw bêdzie droga a poem ju¿ tylko szlaki:
Cisna - Majdan - Liszna - Roztoki Górne. W Roztokach krêcisz na Prze³êcz nad Roztokami (to s± trasy rowerowe, wiêc s± tam oznakowania w razie czego). Na Prze³eczy ³apiesz szlak niebieski - i nim jedziesz na Okr±glik. Z Okr±glika szlakiem czerwonym na Jas³o (lekko, ³atwo i przyjemnie) a dalej zjazd do Cisnej.
Mo¿na robiæ rózne inne kombinacje w³±czaj±c w to szlak graniczny (niebieski) na odcinku Nw. £upków - Okr±glik (a w zasadzie od Zubeñska - je¿eli interesuj± Cie ¶ciezki a nie drogi). Tam ruch pieszy jest zupe³nie sporadyczny oraz krótsze szlaki (zielony, czarny) poza granicami BdPN.
je¿eli chodzi o szlaki poza parkiem nie s± zbytnio oblegane, aczkolwiek od czasu do czaqsu zdarza siêtaki dzieñ . . . Otryt, lipiec 2006. idziemy z koleg±. cieszymy siê spokojem i le¶n± muzyk±. Nagle. ni st±d ni sow±t idzie grupa. jakie¶ nastolatki z kolonii. nie do¶c, ¿e wrzeszcz± to jeszcze papierek po snikersie wyl±dowa³ na ziemi, a id±cy z ty³u opiekun ola³ sprawê! ! ! co¶ przera¿aj±cego. Nie oby³o siê bez interwencji. kolega zbeszta³ opiekuna, ale on se to ola³. dzieciak podniós³ papierek ¶miej±c siê pod nosem. straszne rzeczy.
innym razem chcia³em sobie zrobiæ dolinê strwi±¿a. a tu dupa! by³o to na pocz±tku sierpnia. chyba sobota lbo pi±tek. w ¿yciu nie spodziewa³bym siê spotkaæ tam wiêcej ni¿ 5 osób. zawsze to jedn± parê, albo rodzinikê siêspotyka³o na tej drodzê. tamtego dnia by³o inaczej. dzieñ by³ ciep³y, a trasa krótka i ³atwa. do¶æ przyjemna. miejscami jak siê zapu¶cic w las to ³adne widoczki mo¿na znale¼d¼. sam w to nie wierzê, ale spotka³em jakie¶ 7 ma³ych po kilka osób grupek. z wielkim zdziwieniem cze¶ciowa³em ka¿demu po kolei. na szczê¶cie tym razem nie by³o smiecenia. bynajmiej ja nie zauwazy³em, ale i tak tamta trasa wymaga po¿±dnego wyczyszczenia. kto¶ bezczelnie nawet próbowa³ ukryæ pust± butlê po 1,5 l coli pod li¶æmi! nic tak w lesie siê w oczy nie rzuca jak taka butelka. straszne. jak zej¶æ zeszlaku to siê znajdzie sza³as dla drwali. tam to jest koszmar. opakowania po fajkach, puszki po piwe . . . niebywa³e, ale co¿? buractwo zawsze bêdzie buractwem.
niestety przez kilku kretynów bieszczady s± zamkniête dla rowerzystów
..."niestety przez kilku kretynów bieszczady s± zamkniête dla rowerzystów"...
Skoro jest ich tak nie wielu mo¿e by¶ tak paru wymieni³.Chêtnie bym ich pozna³.
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Czy naprawdê czê¶æ z was nie ma wyobra¼ni? Czy musi zdarzyæ siê wypadek aby zaczeli¶cie mysleæ. Wiem, ¿e generalizujê, ale w ci±gu dwóch tygodni trzeci raz mi siê to zdarza.
Tym razem darowa³am. Nastêpnym jak zobaczê kogo¶ na rowerze na szlaku to dopilnuje aby poniós³ konsekwencje i to finansowe.
. Masz niez³e uk³ady ze Stra¿± Parku ;-)
Zerknij na w±tek Tarnica i rower.Poczytaj pod fotkami co pisz± ludzie którzy maj± gdzie¶ przepisy o poruszaniu siê rowerem w BP
Tak w nawiasie zastanawiam siê czy stra¿nicy parku kiedykolwiek ukarali jakiego¶ cyklistê,który ¶miga po szlakach.Czy tylko strasz± gro¼n± min±.
Mo¿e który by siê tu wypowiedzia³
Znalezione dzisiaj w sieci
http://www.bikefoto.pl/rower/zdjecie/17173/
Witam i pozdrawiam wszystkich forumowiczów i mi³o¶ników Bieszczadów.
Oczywistym dla mnie jest, ¿e trzeba zwalczaæ proceder je¿d¿enia na rowerze po szlakach na obszarze BdPN. I mówiê to ja, entuzjasta rowerowy, dla którego najwa¿niejsze s± wra¿enia z jazdy. Chocia¿ przyznajê siê, ¿e zdarza mi siê przejechaæ jakim¶ szlakiem przez Roztoczañski Park Narodowy, ale to ca³kiem inna bajka...
Chcia³bym siê dowiedzieæ jak wygl±da sytuacja na szlakach bieszczadzkich poza terenem BdPN-u. W sezonie du¿o turystów jest na przyk³ad na czerwonym szlaku z Dyszatynia do Cisnej, albo jeszcze dalej? Rowerzy¶ci bardzo by tam przeszkadzali? Z tego co siê orientujê to mo¿na je¼dziæ prawie wszêdzie, na ca³ym obszarze parków krajobrazowych (oczywi¶cie wy³±czaj±c tereny rezerwatów, mam na my¶li tylko drogi i przejezdne ¶cie¿ki, nie jazdê na dziko przez chaszcze), mam racjê? Waldi, jecha³e¶ mo¿e tym szlakiem, bardzo trudny jest?
Pytam, bo chcia³bym siê wybraæ w Bieszczady z rowerem i zaliczyæ kilka trudniejszych tras. G³ównym problemem jaki stoi mi na przeszkodzie jest brak chêtnych wspó³towarzyszy, wiêc zainteresowanych proszê o kontakt.
Parê postów to na forum skrabn±³em i jak by¶ zerkn± to co nieco sie o mnie dowiesz. Tak naprawdê to kolarka jest tym rowerem która zaprz±ta mi g³owê prawie przez okr±g³y rok. Jednak¿e i na góralu tak gdzie¶ z 5ty¶ rocznie wykrêcam.Siadam na niego wtedy gdy ¶nieg jeszcze na drogach i szosóweczk± po szosie nie da rady je¼dziæ.Przejecha³em na góralu sporo tras i ka¿da ma co¶ w sobie co nie ma inna. Lubiê wymagaj±ce podjazdy i staram siê ¿eby na ka¿dej z wyznaczonych tras takie siê znalaz³y. Sporo bezdro¿y od Krempnej przez Dukle,Komañcze,Cisnê,Ustrzyki.G iD. Po Przemy¶l zje¼dzi³em wielokrotnie.
Trasa od Komañczy przez Duszatyn Hryszczat± po Cisnê jest mi znana ale co do stopnia trudno¶ci to trudno mi jest co¶ Ci napisaæ. Co dla jednego ³atwe to dla drugiego nie do przeskoczenia.Skoro ju¿ planujesz tu przyjechaæ to widocznie wierzysz w swoje mo¿liwo¶ci i z pewno¶ci± przeskoczysz . Zawsze mo¿na,gdy si³ zabraknie daæ z buta i podprowadziæ tam gdzie podjechaæ siê nie da. Dobrze by by³o jakby¶ zagl±dn± na Transcarpatie.Tam s± dok³adne opisy tego na co mo¿esz siê natkn±æ je¿d¿±c po Bieszczadach. Musisz jednak zapamiêtaæ ¿e nie zawsze ¶wieci s³oñce i nie zawsze drogi s± suche. Spotkasz siê z b³otem które nie jednego cyklistê zmusi³o do max.wysi³ku a w konsekwencji do rezygnacji z jakichkolwiek wypraw.
..."G³ównym problemem jaki stoi mi na przeszkodzie jest brak chêtnych wspó³towarzyszy"...
To ¿adna przeszkoda.Ja 90% z setek tysiecy przejechanych km robi³em samotnie.Dobra mapa i plecak wypchany odpowiednim ¿arciem,piciem i ubiorem to jest warunek aby ka¿da wyprawa zaplanowana dosz³a do skutku (pozytywnego zakoñczenia)
Jeszcze jedno Ci powiem.Nie licz na to ¿e spotkasz wielu je¿d¿±cych na rowerach na szlakach po których zamierzasz siê krêciæ. Mogê w ciemno powiedzieæ ¿e nie spotkasz tam teraz nikogo.Wiem to ze swojego do¶wiadczenia.Nie raz zataczam ko³o o d³ 200km i nikogo nie widzê.Nie licz±c tych co krêc± siê po wsiach i miasteczkach.Podczas dzisiejszego wyjazdu 100km nie widzia³em nikogo
Chcia³bym siê dowiedzieæ jak wygl±da sytuacja na szlakach bieszczadzkich poza terenem BdPN-u. W sezonie du¿o turystów jest na przyk³ad na czerwonym szlaku z Dyszatynia do Cisnej, albo jeszcze dalej? Duszatyn - Chryszczata - Cisna, tak jak napisa³ Waldi, ludzi teraz im bli¿ej koñca sezonu raczej na odcinku P. ¯ebrak - Cisna siê nie spodziewaj. Kolejno¶æ te¿ jest dobra - w sensie, ¿e jad±c w przeciwn± stronê jest trudniej. Natomiast odcinek Duszatyn - Chryszczata - P.¯ebrak wymaga wiêcej wysi³ku w kierunku w jakim napisa³e¶.
Dalej: z Cisnej mo¿esz jechaæ na Jas³o - Okr±glik - Fereczat± i zjechaæ do Smereka lub wróciæ szutrówk±. Zale¿y czy robisz pêtle czy nie musisz wracaæ do punktu wyjazdu. IMHO trasa jest dla zapaleñców , którzy lubi± tak± "mordêgê". Juz pierwszy podjazd od szutrówki (1,2km) wymaga stalowych p³uc i miê¶ni (ja bym nie wyjecha³ za cholere bez podprowadzania miejscami)). Potem jest ju¿ ³agodniej z tym ¿e sam podjazd pod Jas³o te¿ jest do¶æ intensywny.
Rowerzy¶ci bardzo by tam przeszkadzali? Je¿eli trafisz na duzy ruch (w co w±tpiê) to trzeba powiedziec szczerze, ¿e tak. Powy¿ej górnej granicy lasu ¶ciezki s± bardzo w±skie, ida g³ównie w borowinie - nie ma mo¿liwo¶ci wyminiêcia siê z pieszym. Ju¿ tylko dla zasady powiem ¿e na szlaku pieszym pierwszeñstwo ma pieszy, wiêc w takich sytuacjach bez schodzenia z roweru siê nie obejdzie. Dalej jest ju¿ nieco lepiej a potem im bli¿ej Fereczatej (oraz odcinek Jas³o - Okr±glik) i za Fereczat± jest ju¿ pod tym wzglêdem ok. Sama koñcówka to trudny technicznie zjazd - d³ugi, mocne nachylenie i kamienie oraz korzenie i ga³êzie w poprzek ¶cie¿ki.
Jest te¿ alternatywa - mo¿na Jas³o zrobiæ z drugiej strony. W tym wypadku najpierw bêdzie droga a poem ju¿ tylko szlaki:
Cisna - Majdan - Liszna - Roztoki Górne. W Roztokach krêcisz na Prze³êcz nad Roztokami (to s± trasy rowerowe, wiêc s± tam oznakowania w razie czego). Na Prze³eczy ³apiesz szlak niebieski - i nim jedziesz na Okr±glik. Z Okr±glika szlakiem czerwonym na Jas³o (lekko, ³atwo i przyjemnie) a dalej zjazd do Cisnej.
Mo¿na robiæ rózne inne kombinacje w³±czaj±c w to szlak graniczny (niebieski) na odcinku Nw. £upków - Okr±glik (a w zasadzie od Zubeñska - je¿eli interesuj± Cie ¶ciezki a nie drogi). Tam ruch pieszy jest zupe³nie sporadyczny oraz krótsze szlaki (zielony, czarny) poza granicami BdPN.
je¿eli chodzi o szlaki poza parkiem nie s± zbytnio oblegane, aczkolwiek od czasu do czaqsu zdarza siêtaki dzieñ . . . Otryt, lipiec 2006. idziemy z koleg±. cieszymy siê spokojem i le¶n± muzyk±. Nagle. ni st±d ni sow±t idzie grupa. jakie¶ nastolatki z kolonii. nie do¶c, ¿e wrzeszcz± to jeszcze papierek po snikersie wyl±dowa³ na ziemi, a id±cy z ty³u opiekun ola³ sprawê! ! ! co¶ przera¿aj±cego. Nie oby³o siê bez interwencji. kolega zbeszta³ opiekuna, ale on se to ola³. dzieciak podniós³ papierek ¶miej±c siê pod nosem. straszne rzeczy.
innym razem chcia³em sobie zrobiæ dolinê strwi±¿a. a tu dupa! by³o to na pocz±tku sierpnia. chyba sobota lbo pi±tek. w ¿yciu nie spodziewa³bym siê spotkaæ tam wiêcej ni¿ 5 osób. zawsze to jedn± parê, albo rodzinikê siêspotyka³o na tej drodzê. tamtego dnia by³o inaczej. dzieñ by³ ciep³y, a trasa krótka i ³atwa. do¶æ przyjemna. miejscami jak siê zapu¶cic w las to ³adne widoczki mo¿na znale¼d¼. sam w to nie wierzê, ale spotka³em jakie¶ 7 ma³ych po kilka osób grupek. z wielkim zdziwieniem cze¶ciowa³em ka¿demu po kolei. na szczê¶cie tym razem nie by³o smiecenia. bynajmiej ja nie zauwazy³em, ale i tak tamta trasa wymaga po¿±dnego wyczyszczenia. kto¶ bezczelnie nawet próbowa³ ukryæ pust± butlê po 1,5 l coli pod li¶æmi! nic tak w lesie siê w oczy nie rzuca jak taka butelka. straszne. jak zej¶æ zeszlaku to siê znajdzie sza³as dla drwali. tam to jest koszmar. opakowania po fajkach, puszki po piwe . . . niebywa³e, ale co¿? buractwo zawsze bêdzie buractwem.
niestety przez kilku kretynów bieszczady s± zamkniête dla rowerzystów
..."niestety przez kilku kretynów bieszczady s± zamkniête dla rowerzystów"...
Skoro jest ich tak nie wielu mo¿e by¶ tak paru wymieni³.Chêtnie bym ich pozna³.