PAN Parks

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Hej :)
Przejrza³em magazyn PAN Parks i zastanawiam siê bardzo nad ca³ym pomys³em. Z publikacji nie wynika, jaka jest rzeczywista rola tej organizacji we wzmacnianiu systemu ochrony przyrody. Jedyne co rzuca siê w oczy, to sugestia, ¿e przyda³oby siê gdzie¶ w otulinie BdPN zbudowaæ wioskê turystyczn±, a najlepszym wykonawc± tej inwestycji by³aby jaka¶ tajemnicza firma z Holandii, jak by ma³o by³o inwestorów polskich ³asych na taki k±sek. Ze zdziwieniem zauwa¿y³em, ¿e PAN Parkowi u¿yczy³a swego znaku WWF - organizacja ponoc nieprzejednanych obroñców natury i dziko¶ci. Zadziwia mnie, ¿e organizacja ta wspiera pomys³ zwiêkszania ruchu turystycznego na obszarach, gdzie ¿yj± zagro¿one gatunki zwierz±t. Wydaje mi siê, ¿e budowanie wiosek turystycznych (czyt. wszelkich masowych obiektów turystycznych) nieopodal ostoi tak wra¿liwych gatunków jak wilki czy rysie, k³óci siê z podstawowymi zasadami ochrony tych zwierz±t. Ponadto - czy aby napewno Bieszczady z olbrzymi± liczb± odwiedzaj±cych je turystów naprawdê potrzebowa³y jeszcze jednej ogromnej inwestycji? I ostatnie, co mnie zastanawia, to szermowanie w owym magazynie pojêciem zrównowa¿onego rozwoju. Poproszê o definicjê tego pojêcia - na razie, wedle mojej oceny, kryje siê pod nim kolejny prywatny interesik kilku kilkunastu osób, które z certyfikatu PAN Parks próbuj± uczyniæ narzêdzie do zarabiania kasy, takie jakim jest rakowaty certyfikat FSC.



Bieszczady z olbrzymi± liczb± odwiedzaj±cych je turystów Doda³bym, ¿e mowa o okresie wiosna-jesieñ, bo zim± turystów jak na lekarstow. By³em tym faktem bardzo zaskoczony ale nie zawsze in minus. Podczas tegotygodniuwego pobytu pozna³em zupe³nie inne (in plus) oblicze np. Lacha oraz dzier¿awcy Kremenarosa i Hotelu Górskiego w Wetlinie. Zupe³nie inni ludzie ni¿ w tzw."sezonie", ale to tak tylko trochê OT.
Te¿ dziwi mnie ¿e nie ma inwestora z Polski, który podj±³by siê budowy takiej wioski, je¶li musia³aby ona ju¿ powstaæ.

Poproszê o definicjê tego pojêcia - na razie, wedle mojej oceny, kryje siê pod nim kolejny prywatny interesik kilku kilkunastu osób, które z certyfikatu PAN Parks próbuj± uczyniæ narzêdzie do zarabiania kasy, takie jakim jest rakowaty certyfikat FSC. No nie Kolego przesadzi³e¶. Jakim prawem nie znaj±c idei tego przedsiêwziêcia wysuwasz takie wnioski. Tak siê sk³ada, ¿e wspólpracujê z koordynatorem PANparksu od chwili otrzymania uprawnieñ przewodnickich. Znam i ceniê by³ego dyr BdPN pana Woja Wojciechowskiego. S± to ludzie którzy swoje ¿ycie oddali Bieszczadom. Zrobili du¿o, maj± pasjê i szacunek oraz ludzi którzy którzy wraz znimi maj± pomys³ na rozwój turystyki w tym regionie recepcyjnym.


Te¿ dziwi mnie ¿e nie ma inwestora z Polski, który podj±³by siê budowy takiej wioski, je¶li musia³aby ona ju¿ powstaæ. Bo¿e mój Polskê wyprzedaj±! Gwa³tu ratujcie!

Bo¿e mój Polskê wyprzedaj±! Gwa³tu ratujcie! Mo¿e podasz jakie¶ konkretne argumenty za tym aby to nie polski inwestor przej±³ inwestycjê, miast szydziæ ? Tylko na tyle Ciê staæ ?


Witaj

No nie Kolego przesadzi³e¶. Jakim prawem nie znaj±c idei tego przedsiêwziêcia wysuwasz takie wnioski. Tak siê sk³ada, ¿e wspólpracujê z koordynatorem PANparksu od chwili otrzymania uprawnieñ przewodnickich. Znam i ceniê by³ego dyr BdPN pana Woja Wojciechowskiego. S± to ludzie którzy swoje ¿ycie oddali Bieszczadom. Zrobili du¿o, maj± pasjê i szacunek oraz ludzi którzy którzy wraz znimi maj± pomys³ na rozwój turystyki w tym regionie recepcyjnym. Czy naprawdê przeczyta³a¶ ze zrozumieniem co kolega napisa³?!
Ma racjê!
Je¿eli upierasz siê, ¿e tak wiele zrobili to podaj przyk³ady. Tylko nie pisz o promocji regionu - lito¶ci. Bo mnie jako zwyk³emu ¶miertelnikowi Bieszczady kojarz± siê z coraz bardziej ¶mierdz±cym regionem - to zapewne w ramach "zrównowa¿onego..", ale z ca³ym chyba krajem.
Pomys³ów na wioski turystyczne by³o i jest wiele w Bieszczadach. Na szczê¶cie zdychaj± ¶mierci± naturaln±.

Pozdrawiam
Chodzby dlatego, ¿e jest to pomys³ realizowany przez owo zagraniczne biuro. To oni wpadli na niego, bli¿niacze wioski powstan± w innych europejskich regionach. To oni daja pieni±dze na promocje Bieszczadów. Jestem dumna z tego, ¿e to BdPN jako jedyny polski wszed³ w struktury PAN parksu. To ¶wiadczy tylko o jednym, ¿e nasze górki oraz fascynuj±ca przyroda s± niepowtarzalne.

Tylko na tyle Ciê staæ ? Nie prowokuj. Staæ mnie na wiele. W tej chwili jestem w¶ciek³a. Bez powodu kto¶ ¼le wypowiada siê o moim koledze, którego szanujê i w pewien sposób podziwiam. Jest to cz³owiek honoru, ciesz±cy siê niepodwa¿alnym autorytetem w bieszczadzkin Srodowisku. Nawet Kolega z forum który tylko raz Grze¶ka spotka³ w herbaciarni by³ pod wra¿eniem tego co robi. Wystarczy abym sie powo³a³a na Grze¶ka w jakielkowiek sprawie to mam drzwi otwarte. Nie dziw sie wiêc, ¿e szydzê. Mam ochotê kl±æ.

No nie Kolego przesadzi³e¶. Jakim prawem nie znaj±c idei tego przedsiêwziêcia wysuwasz takie wnioski. W³a¶nie - przeczyta³em ten Magazyn, który znalaz³em na stronie Stacha Strzy¿ewskiego i nie znam idei nadal. Tam s± same ogólniki i niejasne pojêcia, jak ów zrównowa¿ony rozwój turystyki.
Nie mam zamiaru podrywaæ autorytetu Pana Wojomira Wojciechowskiego jako wielkiego obroñcy i mi³o¶nika przyrody, ale lektura tego magazynu sk³ania do takich wnisoków, jakie zamie¶ci³em w pierwszym po¶cie. Je¶li siê mylê, to tylko dlatego, ¿e nie zyska³em po tej lekturze wiêkszej wiedzy nt np zasad regulacji ruchu turystycznego, uzasadnienia dla zwiêkszania tego ruchu w miejscach dotychaczas spokojnych, czy po prostu prostej i jasnej definicji owego zrównowa¿onego rozwoju. Osaczanie dzikiej przyrody osiedlami chyba nie jest sposobem jej ochrony. Raczej nale¿a³oby kanalizowaæ ruch turystyczny, blokuj±c, a nie wpuszczaj±c go w najdziksze ostêpy. Przyk³adem jest ci±g³e zwiêkszanie presji na 'worek bieszczadzki'. Ja w ogóle przypuszczam, ¿e lokalizacja tej przysz³ej wioski bêdzie w³a¶nie tam. Obym siê myli³. Lucyno - je¿eli siê mylê, wytocz argumenty merytoryczne, których naprawdê w owym magazynie nie ma. W ogóle chcia³bym o tym ca³ym pomy¶le wznieciæ dyskusjê, bo jednak po prostu mam wiele w±tpliwo¶ci. I jeszcze nie wyrobi³em sobie zdania. Poproszê te¿ o zaniechanie argumentów ad personam :)

Nie prowokuj. Daleki jestem od tego

Bez powodu kto¶ ¼le wypowiada siê o moim koledze, którego szanujê i w pewien sposób podziwiam A czy to ja siê wypowiadam o tym Twoim koledze ?
Wiesz - urzek³a mnie Twoja historia, ale ¿ale wylewaj na kogos innego ok ?
Ja tez jestem z³y, ¿e w Krakowie czeka³em 4,5 godziny na poci±g do Katowic wraz z ca³ym lumpenproletariatem i kompani± rezerwy, oraz na to ¿e nie ¶piê od 3.30 wczoraj. Nie jest to jednak powód, aby sobie z kogo¶ szydziæ, czy tez odreagowywaæ sobie na kim¶.
Czekam dalej na przekonuj±ce argumenty, bo jak na razie to tylko bijesz pianê.
Tak siê sk³ada, ¿e dwie osoby zajmuj± siê PAN parksem w Bieszczadach. Proponujê aby¶ sam porozmawia³ z nimi. Na mojej stronie jest baner Dzikiej Przyrody i namiary.
Mo¿e inaczej Ci odpowiem. Co to jest zrównowa¿ony rozwój sam wiesz. Mo¿e odpowiem Ci jak ja to rozumiem i jak to przedstawiam turystom. Skrutowo. Chodzi o to aby to fenomenalna przyroda przetrwa³a dla nastêpnych pokoleñ. Aby to co wyró¿nia nasz region czyli kraina dolin nie uleg³a wtórnej sukcesji. Aby zachowaæ ostatnie pozosta³o¶ci karpackiej puszczy, aby chroniæ ptaki i ssaki puszczañskie tak charakterystyczne dla naszego regionu i jednocze¶nie pozwoliæ na normaln± egzystencjê tutejszym mieszkañcom. Rozwój Bieszczadów musi odbywaæ siê poprzez poszanowanie przyrody, zapewnienie jej ochrony, a motorem tego rozwoju ma byæ zrównowa¿ona turystyka czytaj turystyka nie degeneruj±ca przyrody. Jest to karko³omne przedsiêwziêcie. Cieszê siê, ¿e w tym pomagaj± nam nazwijmy to obcy. Certyfikat PANparks jest gwarantem bardzo wysokiej jako¶ci ¶wiadczonych us³ug które to us³ugi nie wywieraj± negatywnego wp³ywu na ¶rodowisko naturalne. Scertyfikowane obiekty np. nie odprowadzaj± ¶cieków do rzeki, segreguj± ¶mieci, stosuj± naturalne produkty itd. To niby ma³o ale u nas to niekiedy nale¿y do rzadko¶ci.
Popro¶ w o¶rodku edukacyjnym w Lutowiskach aby wys³ano Ci materia³y np plan rozwoju BdPN, opracowywane koncepcje które pozwol±± Ci siê zorientowaæ w temacie.
Witaj

Scertyfikowane obiekty np. nie odprowadzaj± ¶cieków do rzeki, Jak ju¿ to certyfikowane, ale jak nie do rzek to gdzie?


Certyfikat PANparks jest gwarantem bardzo wysokiej jako¶ci ¶wiadczonych us³ug które to us³ugi nie wywieraj± negatywnego wp³ywu na ¶rodowisko naturalne Zapewne ze wzglêdu na ograniczon± dostêpno¶æ turystów polskich.

A tak na marginesie - kto¶ pyta³ dlaczego nie polska firma
"PAN Parks stanowi wspóln± inicjatywê ¦wiatowego Funduszu na Rzecz Przyrody (WWF) oraz holenderskiej firmy turystycznej „Molecaten”, a siedziba Fundacji mie¶ci siê w Györ na Wêgrzech."
Pamiêtajmy, ¿e jest to fundacja.

Fajowsko siê porobi³o

Pozdrówka

Bez powodu kto¶ ¼le wypowiada siê o moim koledze, którego szanujê i w pewien sposób podziwiam Lucyno - ja zupe³nie abstrahujê od nazwisk. Ja tylko czytam ten Magazyn i zadajê pytania. Mam w±tpliwo¶ci. W kó³ko powtarza siê termin 'certyfikat'. Kto go nadaje? Czy ludzie zwi±zani kapita³owo z owymi firmami zagranicznymi? Stwierdzenie, ¿e firmy certyfikowane przez PAN Parks oferuj± wysoki standard turystyczny, to¿ to zwyczajna reklama!! I w zasadzie dlaczego w³±czaj± siê w to w³adze PN-u?

"...Celem Fundacji PAN Parks jest d±¿enie
do porozumienia i zachowania równowa-
gi miêdzy ochron± przyrody,a interesami
sektora turystycznego.Stanie siê to mo¿liwe
wtedy,gdy zrównowa¿ona turystyka bêdzie
przynosiæ mieszkañcom obszarów chronio-
nych wymierne korzy¶ci ekonomiczne..."

Od tego porozumienia s± chyba jakie¶ w³adze, cia³a spo³eczne i mechanizmy prawne w kraju? Czemu ma te sprawy rozstrzygaæ PAN Parks? Poza tym turystyka np pod Tatrami przynosi wymierne korzy¶ci góralom, ale chyba s± oni dalecy od uznawania interesów ochrony przyrody. Czy PAN Parks zamierza u¶wiadamiac ekologicznie biznes?

Czy ow± równowagê osi±gnie siê poprzez certyfikaty? W jaki sposób? Jak certyfikacja wp³ynie na populacjê np rysia w Bieszczadach? A jak na konkurencjê bez znaczka PAN Parks? To s± tylko pytania...po prostu mam ich ca³e mnóstwo i nic tu nie ma do sprawy osoba Pana W. Wojciechowskiego, którego zawsze szanowa³em za g³oszone opinie i pogl±dy.
Oj zrobilo sie w tym temacie niezle goraco.

Czy ow± równowagê osi±gnie siê poprzez certyfikaty? W jaki sposób? Dziwi mnie to,ze tego jeszcze nie pojoles,to jest bardzo proste PAN Parks ma swoje kryteria które juz wymieniles,a wiec certyfikat moze dostac tylko taki ktos,który odpowiednio jak najmniej ingeruje w srodowisko (oczywiscie w negatywnym tego slowa znaczeniu).Jak to dziala? Certyfikat daje ci reklame w zamian dostaje gospodarstwo które jest czystsze ekologicznie od przecietnego,bo musi spelnic jeszcze dodatkowe warunki.Moze nie wplywa bezposrednio na poglowie rysia,ale napewno lepiej niz do tej pory na otaczajacy nas teren,czyli z mojego punktu widzenia jako turysty wole zostawic tam pieniadze gdzie dbaja bardziej o srodowisko.Pozdrawiam

Bo mnie jako zwyk³emu ¶miertelnikowi Bieszczady kojarz± siê z coraz bardziej ¶mierdz±cym regionem - Jak ktos taki który pochodzi z jednego z nabardziej smierdzacych i zaysyfionych ekologicznie,oraz zniszczonych ingerenca czlowieka terenów Polski moze wybelkotac takie slowa.Jak ci smierdzi to masz swoje sudeciki.które sa o wiele "czystsze"
Dajcie spokój atakom personalnym. Temat mnie samego równie¿ interesuje i rad by³bym siê dowiedzieæ czego¶ wiêcej.

Lucyna - pogadaj z Grze¶kiem mo¿e on osobi¶cie albo choæ za Twoim po¶rednictwem powiedzia³by co¶ w temacie?
Witam!
W jakim celu ma to (certyfikat,logo) byæ ³atwo rozpoznawalne przez europejczyków??
Pozdrawiam

Micha³ napisa³:
Bo mnie jako zwyk³emu ¶miertelnikowi Bieszczady kojarz± siê z coraz bardziej ¶mierdz±cym regionem -

Jak ktos taki który pochodzi z jednego z nabardziej smierdzacych i zaysyfionych ekologicznie,oraz zniszczonych ingerenca czlowieka terenów Polski moze wybelkotac takie slowa.Jak ci smierdzi to masz swoje sudeciki.które sa o wiele "czystsze"
Albo nie rozumiecie, o czym Micha³ pisze, albo to s± jakie¶ kompleksy. A za tym natychmiast idzie ¶lepy odwet.... ¯a³osne. Tym bardziej, ¿e Micha³ (jak na Micha³a) i tak ³agodnie Was potraktowa³. Pozdrawiam serdecznie.

Dziwi mnie to,ze tego jeszcze nie pojoles,to jest bardzo proste PAN Parks ma swoje kryteria które juz wymieniles,a wiec certyfikat moze dostac tylko taki ktos,który odpowiednio jak najmniej ingeruje w srodowisko (oczywiscie w negatywnym tego slowa znaczeniu).Jak to dziala? Certyfikat daje ci reklame w zamian dostaje gospodarstwo które jest czystsze ekologicznie od przecietnego,bo musi spelnic jeszcze dodatkowe warunki.Moze nie wplywa bezposrednio na poglowie rysia,ale napewno lepiej niz do tej pory na otaczajacy nas teren,czyli z mojego punktu widzenia jako turysty wole zostawic tam pieniadze gdzie dbaja bardziej o srodowisko. Zdaje sie ¿e bior±cy udzia³ w tej dyskusji doskonale wiedz± co wyznacza w naszym kraju kryteria ochrony przyrody. Proponujê sobie przypomnieæ i¿ to przedsiêwziêcie dotyczy terenu parku narodowego oraz jego otuliny, objetej w ca³o¶ci ochrona w formie parków krajobrazowych. Na dodatek poza parkiem praktycznie ponad 95 % lasów to lasy wodochronne. Jak chcemy mieæ trzy razy do roku powód¿ w ka¿dej wsi na przedgórzu bieszczadzkim to tnijmy lasy pod wyci±g na Jas³o i drugi mniejszy przy granicy parku w Wetlinie. A o tych wyci±gach mozna przeczytaæ sobie w dokumentach Pan Parks. Na stronach internetowych BdPN mozna przeczytaæ i¿ tereny na zachodzie do Solinki a na pó³nocy do Otrytu powinny byc w³±czone w granice parku / te granice upro¶ci³em/. Z drugierj strony tak¿e pracownicy BdPN w ramach PAN Parks ten sam teren chcieliby "uprzemys³owiæ" turystycznie. Nic nie stoi na przeszkodzie by sensownie rozwijac pod potrzeby turystyczne bazê na linii Wetlina Cisna a przede wszystkim uporz±dkowac to co ju¿ istnieje.
Dobre dobre czekam na dalszy rozwój akcji :)
temat ciekawy
Pozdrawiam

Ps.Kiedys chodzi³y s³uchy ¿e ta wioska mia³a powstaæ w Lutowiskach :)
Prawie jak bi³gorajska kinderwioska... tylko cel jakby mniej szczytny.

na razie, wedle mojej oceny, kryje siê pod nim kolejny prywatny interesik kilku kilkunastu osób, które z certyfikatu PAN Parks próbuj± uczyniæ narzêdzie do zarabiania kasy, takie jakim jest rakowaty certyfikat FSC. Interesik jest przy okazji i nie bardzo rozumiem dlaczego siê przed tym wzbraniaæ (vide - posty Lucyny). O ile dobrze rozumiem idee zrównowazonego rozwoju to bez zarabiania na tym kasy nie jest to zrównowazony rozwój - niech zatem zarabiaj± Ci, którzy siê w to najbardziej angazuj±, byle nie kosztem przyrody. Mam nadziejê ¿e jednak ró¿ni siê to trochê od wspomnianego certyfikatu FSC. Wdra¿a³em go w jednym z zakladów zaraz na pocz±tku jego wchodzenia do "u¿ytku" gdy obejmowa³ zasiêgiem wówczas tylko 4 RDLP. Pic na wode - fotomonta¿, po to aby pomys³odawcy natrzepali na tym kasy, naje¼dzili sie, na¿arli i pochlali na koszt firm, a nad przestrzeganiem certyfikacji zupe³ny brak kontroli, bo to wówczas by³o nie do wy³apania chyba ¿eby "delegat" siedzia³ ca³y rok na mygle :) Mo¿e potem siê zmieni³o - nie wiem, ale wówczas na pewno nie by³ gwarantem jako¶ci.
Nie bardzo rozumiem konieczno¶æ powstania wioski o której wy¿ej mowa - do czego by³oby to niezbêdne?
Chcia³bym te¿ przypomnieæ (zw³aszcza Lucynie), ¿e gdy p. Wojciechowski by³ dyrektorem BdPN by³ oficjalnie przeciwny takim niby-zrównowa¿onym inwestycjom jak np. wyci±g na Jas³o. Wnioski takie wyciagam po zapoznaniu siê z artyku³ami prasowymi, ktore s± dostepne w internecie do dzi¶. Nastepnie po opuszczeniu stanowiska opracowuje wraz ze wspomnianym p.G.Sitko strategiê rozwoju (Irek chyba podawa³ gdzies link) w której jedn± w wybijaj±cych siê koncepcji jest... budowa wyci±gu na Jas³o. Takie dzia³ania musz± budziæ w±tpliwo¶ci i rodziæ pytania jakie zada³ m.in. Derty - a do których siê przy³aczam bo tez mnie to ciekawi.
Hej :)

Tutaj linczek podaje do Strategii Rozwoju Turystyki:
http://gopr.info/download/doc/STDS_POL_summ_20.NOV.pdf

Ale to jest do¶æ starszawa wersja Strategii. Na razie nie mam czego¶ nowszego. Sami przeczytajcie i oceñcie :)

PS: Zgadzam siê z Piotrem - rzeczywi¶cie musi byæ tak, ¿e korzy¶ci materialne musz± nap³yn±æ. Bo bez kasiorki równowagi nikt nie osi±gnie :)
Do Fribera: mechanizm proponowany przez PAN Parks ³atwo poj±æ, ale uwa¿am, ¿e pojawienie siê w otoczeniu tej Fundacji firm komercyjnych zwi±zanych w jaki¶ sposób z ni± sam± ka¿e mocno siê zastanowiæ o co tu tak naprawdê chodzi. Twoje za¶ podej¶cie, jakkolwiek s³uszne, zapewne jest tylko tak na pokaz tu na Forum, bo nie wierzê, ¿e wprowadzaj±c siê do jakiego¶ lokum robisz inspekcjê 'ekologiczn±' domu :)
Bo¿e mój mam siê usprawiedliwiaæ tylko dlatego ¿e zarabiam. Oczywi¶cie, ¿e to robiê. Powiem wiêcej, ja kocham zarabiaæ, a raczej wydawaæ. Kocham swoj± prace ale nie ukrywam. Mam jedne z najdro¿szych us³ug przewodnickich w Bieszczadach i sprzedany sezon. To na marginesie.
Tak z tego co wiem to firmy prywatne chroni± przyrodê w Bieszczadach. Michale rzeczywi¶cie potraktowalês nas w rêkawiczkach. Bieszczadzkie standarty s± czesto nastêpuj±ce :nieszczelne szambo i ¶cieki nieoczyszczone do rzeki. Czsami trudno przej¶c np w Olszanicy ko³o rzeczki. Tak cuchnie.
Derty zrozum firma holenderska wypracowa³a pewn± koncepcjê, zdoby³a poparcie szanowanych instytucji i robi co¶ dobrego. Oczywi¶cie zarabia i pozwala zarobiæ innym. Co w tym z³ego? Czy zgodzi³bys siê pracowaæ zadarmo?. W±tpiê w to.
Panie Bo¿e strze¿ nas przed ingerencj± w³adz pañstwowych i samorz±dowych w sferê turystyki. Napatrzy³am siê do¶æ. Holenderska firma promuje Bieszczady i nasza turystykê w sposób prefekcyjny. W chwili obecnej najwiêce na promocjê wydaj± firmy prywanej. Pod tym wzglêdem jestem na drugim miejscu. Obecnie jestem na skraju bankructwa z tego powodu. Na samorz±dy za bardzo nie mo¿na liczyæ, ewentualnie wydaj± fordery o swoich gminach. I ja mam miec im cos za z³e
Dziwnie siê czujê wystêpuj±c w roli cenzurowanego. Oczywi¶cie nie rozmawia³am o tym z kolegami. Nie widzê powodu dlaczego maja udowadniaæ ¿e nie s± wieb³±dami. Jest takie stwierdzenie po efektach ich poznacie. Efektem jest miêdzy innymi to, ¿e kolega do 15 jest zajety oprowadzaniem grup holendeskich.. Nic dodac nic uj±æ.
Nie zmieni³am sensu wypowiedzi. Poprawia³am b³êdy.
Witam wszystkich bior±cych udzia³ w tym w±tku i tych tylko go ¶ledz±cych

Ten post jest tylko? po to, aby po raz kolejny wa¿ny temat nie zdech³ ¶mierci± nienaturaln± - pomimo usprawiedliwinia Lucyny.

Fiber

"Dziwi mnie to,ze tego jeszcze nie pojoles,to jest bardzo proste PAN Parks ma swoje kryteria

które juz wymieniles,a wiec certyfikat moze dostac tylko taki ktos,który odpowiednio jak

najmniej ingeruje w srodowisko (oczywiscie w negatywnym tego slowa znaczeniu)"

Ch³opie!!! Czy Ty siebie s³yszysz?!
Znasz jaki¶ pozytywny sposób w INGERENCJÊ ¶rodowiska! - ingerencja niesie ze sob± tylko negatywne skutki! Gdzie¶ Ty siê ch³opie uczy³?

"Jak to dziala?

Certyfikat daje ci reklame w zamian dostaje gospodarstwo które jest czystsze ekologicznie od

przecietnego,bo musi spelnic jeszcze dodatkowe warunki."

No qurwa klêk³em na kolana - certyfikat czyli gówniany papierek co¶ dostaje! Auuuu!

"Moze nie wplywa bezposrednio na poglowie rysia,ale napewno lepiej niz do tej pory na otaczajacy nas teren,czyli z mojego punktu widzenia jako turysty wole zostawic tam pieniadze gdzie dbaja bardziej o srodowisko."

To mo¿e synku zostaw lepiej te pieni±dze nad Os³aw± i zajmij siê stanem zdrowotnym tej rzeczki, nad któr± pono mieszkasz. Wtedy (oczywi¶cie jak wcze¶niej nauczysz siê troszki z geografii i odró¿nisz Górny ¦l±sk od ¦l±ska Opolskiego i Dolnego ¦l±ska) mo¿e zobaczysz jak to wp³ywa na pog³owie rysia.

Lucyna

"No nie Kolego przesadzi³e¶. Jakim prawem nie znaj±c idei tego przedsiêwziêcia wysuwasz takie wnioski. Tak siê sk³ada, ¿e wspólpracujê z koordynatorem PANparksu od chwili otrzymania uprawnieñ przewodnickich."

Po pierwsze PAN Parks - tak siê to pisze. Ja np znam ideê i dalej du¿e gg...o z tego wynika. Rozumiem, ¿e przed otrzymaniem uprawnieñ wspó³praca by³a zerowa - tylko nie wiem, kto z Was mia³ je wcze¶niej uzyskaæ, aby siê porozumieæ.

"Znam i ceniê by³ego dyr BdPN pana Woja Wojciechowskiego."

Jo ty¿ Go¶cia znom - i có¿ z tego?

"S± to ludzie którzy swoje ¿ycie oddali Bieszczadom."

Na szczê¶cie jeszcze nie oddali i mam nadziejê, ¿e dalej bêd± walczyæ o Bieszczady

"Zrobili du¿o, maj± pasjê i szacunek oraz ludzi którzy którzy wraz znimi maj± pomys³ na rozwój turystyki w tym regionie recepcyjnym."

Sic!

Ja te¿ mam pomys³, i pasjê, i szacunek, i ..., ale nie mam ludzi.
Region recepcyjny to taki, który przywita nas z u¶miechem na ustach przez ca³± dobê?!

A tak na marginesie - gratulacje dla Pana Grzegorza za uzyskanie certyfikatu PAN Parks jako Eko-przewodnika

Pozdrówka
Witaj Lucynko


Michale rzeczywi¶cie potraktowalês nas w rêkawiczkach. Bieszczadzkie standarty s± czesto nastêpuj±ce :nieszczelne szambo i ¶cieki nieoczyszczone do rzeki. Czsami trudno przej¶c np w Olszanicy ko³o rzeczki. Tak cuchnie. Szczerze mówi±c (tak miedzy nami, to raczej nie w rêkawiczkach, ale jako bobasek) wydaje mi siê (nie, raczej jestem przekonany), ¿e sami nie chcecie wiedzieæ, a tym bardziej mówiæ o tym innym - jak bardzo rozwój turystyki degraduje ¶rodowisko w którym mieszkacie/pracujecie.

Nie bêdê siê czepia³ dalszej czê¶ci Twojego postu - mam nadziejê, ¿e wreszcie forumowicze oprócz ohów i ahów (ma³o to po polskiemu) dziêki Wam zaczn± ruszaæ mózgownic±. A tury¶ci w ¶lad za nimi.

Pozdrawiam i ¿yczê powodzenia
Brawo Michale jeste¶ osob± logiczn±. wy³apujesz bezb³ednie pewne przek³amanie jêzykowe. Ale nie o tym chcê mówiæ. Proszê tylko o jedno aby¶ wymieni³ chocia¿ jedno przedsiewziêcie albo ga³ê¼ gospodarki która nie powoduje degradacji srodowiska naturalnego. Muszê przyznaæ ja nie znam. Nawet wêdrówka pojedyñczego turysty wprowadza zmiany w ¶rodowisku. Twój czy mój pobyt w górach.

Ch³opie!!! Czy Ty siebie s³yszysz?!
Znasz jaki¶ pozytywny sposób w INGERENCJÊ ¶rodowiska! - ingerencja niesie ze sob± tylko negatywne skutki!
Oj Michale, Michale...
Oczywi¶cie ¿e s± ingerencje w ¶rodowisko z skutkiem pozytywnym.
Ingerencj± s± na przyk³ad zabiegi ochronne, mo¿e tu byæ:
ochrona czynna - czyli zabiegi pilêgnacyjne (np. zwlaczanie owadów szkodników),
ochrona bierna - czyli odgrodzenie jakiego¶ terenu od dzia³añ cz³owieka (tu: postawienie p³ota dooko³a jakiego¶ rezerwatu ¶cis³ego to tez przecie¿ ingerencja w ¶rodowisko - a jak najbardziej pozytywna dla ¶rodowiska).
Poza tym nie zapominaj ¿e ochrona ¶rodowiska to tak¿e ochrona krajobrazu. Znam przyk³ad ¿e w Ojcowskim PN dyrekcja parku przetrzebi³a drzewa na zaro¶niêtym przez przyrodê wzgórzu zamkowym, aby odkryæ walory tego miejsca. By³em wtedy przy rozmowie z ekologami którzy z uznaniem ustosunkowali siê do tego dzia³ania. (pozdrawiam w tym miejscu dyr. Partykê który jest prawdziwie zainteresowanym i trze¼wo my¶l±cym przyrodnikiem)

Ch³opie!!! Czy Ty siebie s³yszysz?!
Znasz jaki¶ pozytywny sposób w INGERENCJÊ ¶rodowiska! - ingerencja niesie ze sob± tylko negatywne skutki! Gdzie¶ Ty siê ch³opie uczy³?
Czy ty synek przeczytales co ja napisalem

wiec certyfikat moze dostac tylko taki ktos,który odpowiednio jak

najmniej ingeruje w srodowisko (oczywiscie w negatywnym tego slowa znaczeniu
Kto napisal,ze ingerecja czlowieka w przyrode jest pozytywna?

No qurwa klêk³em na kolana - certyfikat czyli gówniany papierek co¶ dostaje! Auuuu To ja kleklem ze takie debilne wypowiedzi jest wstanie ktos napisac.

nauczysz siê troszki z geografii i odró¿nisz Górny ¦l±sk od ¦l±ska Opolskiego i Dolnego ¦l±ska) mo¿e zobaczysz jak to wp³ywa na pog³owie rysia. Co tu niby jest do odróznienia tak samo szaro i brudno.Jezeli chodzi o oslawe wlasnie zostala wybudowana nowa oczyszczalnia scieków.
Witaj


Czy ty synek przeczytales co ja napisalem A czy Ty ch³opie siebie us³ysza³e¶? Wstañ, odkurz siê, przemyj oczka i zastanów siê w jakiej epoce ¿yjesz.
Dam Ci czas na przemy¶lenie i wyrêczê Twoj± mózgownicê - niechaj Twoje szare komórki raczej pracuj± na Twój wzrok i zmys³ powonienia.

Je¿eli masz czas, aby pisaæ takie bzdety w necie to zapu¶æ sobie Google (ale najpierw parê kropelek do oczu) i wrzuæ wyszukiwanie Os³awa. Jak krople na oczki Ci nie pomog³y, to szarpnij siê za kieszeñ i wysup³aj parê grosików na informacjê z odpowiedniej instytucji na temat ¶rodowiska Twojego rejonu. A jak masz du¿o czasu, to kopnij siê do najbli¿szej delegatury i na miejscu masz wgl±d w wyniki i opracowania na temat ¶rodowiska za darmo.


Co tu niby jest do odróznienia tak samo szaro i brudno Synek! na g³upotê to ja nie mam lekarstwa!! Lecz siê sam!

Zdrowia ¿yczê

P.s.
koñczê te osobiste podjazdy, a Ty jak chcesz to sobie poæwicz, mo¿e to Ci pomo¿e wydoro¶leæ.
Witaj


Oj Michale, Michale...
Oczywi¶cie ¿e s± ingerencje w ¶rodowisko z skutkiem pozytywnym.
Ingerencj± s± na przyk³ad zabiegi ochronne, mo¿e tu byæ:
ochrona czynna - czyli zabiegi pilêgnacyjne (np. zwlaczanie owadów szkodników),
ochrona bierna - czyli odgrodzenie jakiego¶ terenu od dzia³añ cz³owieka (tu: postawienie p³ota dooko³a jakiego¶ rezerwatu ¶cis³ego to tez przecie¿ ingerencja w ¶rodowisko - a jak najbardziej pozytywna dla ¶rodowiska).
Poza tym nie zapominaj ¿e ochrona ¶rodowiska to tak¿e ochrona krajobrazu. Znam przyk³ad ¿e w Ojcowskim PN dyrekcja parku przetrzebi³a drzewa na zaro¶niêtym przez przyrodê wzgórzu zamkowym, aby odkryæ walory tego miejsca
Mo¿emy podyskutowaæ, ale nie w tym w±tku.
Tylko jedno - je¿eli wprowadzasz ¶rodki chemicze do ¶rodowiska, to jest to pozytywny wp³yw? Ja w±tpiê w to.

Pozdrawiam
Powstanie BDPN istnieje dzieki czlowiekowi.Zamkniecie szlaku przez szczyt Krzemienia odbieram tez jako pozytywna ingerencje.Takich pozytywnych ingerencji mozna by bylo jeszcze troch powymieniac.Mysle,ze to funkcjonuje w nastepujacy sposób.Przyroda rzadzi sie swoimi prawami,i najlepiej funkcjonuje bez jakiejkolwiek obecnosci czlowieka, jezeli tak sie stanie,ze czlowiek niszczy przyrode (wycina las zabudowuje tereny lesne) to jest ewidentnie zla ingerencja,ale na szczescie przy dobrej woli kompetentnych ludzi mozna takie miejsce pózniej w jakims procencie oddac z powrotem naturze otoczyc odpowiednia opieka,i wtedy wedlug mnie w kazdym wypadku bedzie to juz dobra ingerencja.Tak to juz jest,zeby cos naprawic trzeba najpierw zepsuc
Witaj


Proszê tylko o jedno aby¶ wymieni³ chocia¿ jedno przedsiewziêcie albo ga³ê¼ gospodarki która nie powoduje degradacji srodowiska naturalnego. Muszê przyznaæ ja nie znam. Nawet wêdrówka pojedyñczego turysty wprowadza zmiany w ¶rodowisku. Twój czy mój pobyt w górach. Ja tak¿e nie znam, dlatego boleje nad rozwojem ga³êzi pod nazw± turystyka.
Pamiêtam doskonale wêdrówki po po³oninach w trawie po pas ¶cie¿k± szeroko¶ci na trzy stopy, ledwie widocznej na 50m.
Ale to nieistotne. W±tek zaczyna sie rozmydlaæ, a nie o to mi "sz³o" zabieraj±c g³os na forum.

Pozdrawiam
Bardzo mi przykro, ¿e muszê to napisaæ jako mieszkaniec ¦l±ska, ale czujê siê ura¿ony Twoj± wypowiedzi±:
1. nieodró¿nianie Górnego ¦l±ska od ¦l±ska Opolskiego i Dolnego ¦l±ska to jednak trochê kompromitacja
2. przyjed¼ na Górny ¦l±sk, a zobaczysz, ¿e wcale nie jest tu tak brudno i szaro
zieleni mamy ca³e mnóstwo co dla wiêkszo¶ci ludzi jest kompletnym szokiem, a w moim mie¶cie (oko³o 160 tys . mieszkañców) mamy sarny, dziki i bêd±cego pod ¶cis³± ochron± b±ka , a na mojej dzielnicy widzia³em ostatnio nietoperze
3. je¶li bêdziesz w okolicy daj znaæ a poka¿ê Ci ¦l±sk od mniej znanej, JASNEJ strony
Pozdrawiam
Jan Paj±k

1. nieodró¿nianie Górnego ¦l±ska od ¦l±ska Opolskiego i Dolnego ¦l±ska to jednak trochê kompromitacja Nie biesz sobie do serca tego co powiedzialem na temat Slaska kontekst co prawda byl zlosliwy,ale byla tutaj niewielka róznica zdan.Jezeli Cie urazilem to serdecznie za to przepraszam.Owszem bylaby to kompromitacja gdybym nieodróznial Górnego Slaska, od Opolskiego i Dolnego,ale tak nie jest.Przez Rude Slaska czesto jezdzilem do rodziny która mam na Dolnym Slasku przyznam Ci racje rzeczywiscie jest duzo zieleni.Przykro mi to stwierdzic,ale w moim mniemaniu wlasnie Górny z tych trzech jest najbardziej uprzemyslowiony,szary i brudny i nie mam zamiaru tutaj komus teraz dokuczyc. Pozdrawiam caly Slask i wszystkich jego mieszkanców
Przeprosiny przyjête.
Nie da siê ukryæ ¿e Górny ¦l±sk jest najbardziej z tych 3 uprzemys³owiony, ale ma swoje plusy. No i nie jest juz tak brudny jak dawniej.
Je¶li znów bêdziesz przeje¿d¿a³ daj cynk i wygospodaruj trochê czasu - postaram Ci sie go pokazaæ z innej strony
Pozdro
J.P

Panie Bo¿e strze¿ nas przed ingerencj± w³adz pañstwowych i samorz±dowych w sferê turystyki. Napatrzy³am siê do¶æ. Holenderska firma promuje Bieszczady i nasza turystykê w sposób prefekcyjny Oczywi¶cie mo¿na sobie wyobraziæ sytuacjê ¿e administracja rz±dowa i samorz±dowa nie bêdzie ingerowaæ w turystykê. Natomiast nie mo¿na sobie wyobraziæ sytuacji gdy te w³adze nie bêd± ustanawiaæ regu³ ochrony przyrody. Przecie¿ nikt nie broni rozwijaæ turystyki w Bieszczadach ale w ramach wyznaczonych obowi±zujacym w zakresie ochrony przyrody prawem. A z programów w ramach PAN Parks mo¿na wyczytaæ iz tu chodzi tak¿e o zmianê obowi±zuj±cych regu³ ochrony. Np. by budowaæ wyci±gi i trasy narciarskie na Jas³o i na Beskidnik przy granicy BdPN musi spowodowaæ wyciêcie m.in. lasów m aj±cych charakter wodochronnych. Mnie zastanawia jak mo¿na do 15-tej jako pracownik BdPN "walczyæ" o rozszerzenie granic parku, a po 15-tej wrêcz przeciwnie - d±¿yæ do z³agodzenia rygorów ochronnych w otulinie parku. A co do "promowania" Bieszczadów przez PAN Parks - mieszkam poza Bieszczadami ale nie zauwa¿y³em. Natomiast widzê gdy jadê w Bieszczady m.in. na tych smiesznych karteluszkach dodawanych do biletów, z rzekomo waznymi dla turysty numerami telefonów czynnych od 7-mej do 15-tej i to w dni robocze. Pisa³em o tym ale powtórzê jeszcze raz - nie mo¿na by za te same pieni±dze wydrukowaæ co wolno a co nie wolno na terenie BdPN co byc mo¿e zmieni zachowanie niektórych odwiedzaj±cych Tarnicê czy Po³oninê Wetliñsk± ?
Bardzo szanujê Twoje zdanie, przewa¿nie podobnie my¶limy. Masz w±tpliwo¶ci, które mo¿e rozstrzygn±æ tylko PAN parksowiec. Dzisiaj zdoby³am siê na odwagê i porozmawia³am z Grze¶kiem. Okaza³o siê ¿e czyta ten post. Zreszt a forum cieszy siê spor± popularno¶ci± w parku. Prosi o kontakt tel i w rozmowie mo¿e z Tob± polemizowaæ.
Zrozum nikt nie ma na tyle czasu aby siedzieæ przy kompuyerze i odpowiadaæ na dziesi±tki pytañ. Niezcbyt merytorycznych czasami. Nie mo¿na dyskutowaæ z ideologi±.


Oczywi¶cie mo¿na sobie wyobraziæ sytuacjê ¿e administracja rz±dowa i samorz±dowa nie bêdzie ingerowaæ w turystykê. Natomiast nie mo¿na sobie wyobraziæ sytuacji gdy te w³adze nie bêd± ustanawiaæ regu³ ochrony przyrody Oczywi¶cie, ¿e nie. Ja tylko nie mam dobrego zdania o politykach i ich umiejêtno¶ciach decyzyjnych. Brak wiedzy, przygotowania i ewidentne bêdy za które nikt nie ponosi odpowiedzialno¶ci.
s±szê, ¿e rozwój gospodarki powinien byæ regulowany w najwa¿niejszych kwestiach. Zak³adam agencjê i obawiam siê najbardziej ci±g³ych zmian w prawie. Ostatnio znowu manipoluj± w sprawie zimowisk. Zmiany mog± byc niekorzystne dla nas ludzi ¿yj±cych z turystyki.
Witaj Lucynko


Bardzo szanujê Twoje zdanie, przewa¿nie podobnie my¶limy. Masz w±tpliwo¶ci, które mo¿e rozstrzygn±æ tylko PAN parksowiec. Dzisiaj zdoby³am siê na odwagê i porozmawia³am z Grze¶kiem. Okaza³o siê ¿e czyta ten post. Zreszt a forum cieszy siê spor± popularno¶ci± w parku. Prosi o kontakt tel i w rozmowie mo¿e z Tob± polemizowaæ.
Zrozum nikt nie ma na tyle czasu aby siedzieæ przy kompuyerze i odpowiadaæ na dziesi±tki pytañ. Niezcbyt merytorycznych czasami. Nie mo¿na dyskutowaæ z ideologi±.
Domy¶lam siê, ¿e nie o mnie biega - ale postanowi³em zrobiæ wtrêta.
Je¿eli Pan Grzegorz i inni pracownicy parku czytaj± to forum - to mo¿e z czystej przyjemno¶ci zabraliby g³os. Skoro czytaj± to znaczy, ¿e maj± dostêp do netu i 10 minut ich nie zbawi.
Je¿eli np o mnie chodzi to nie bêdê dzwoni³ i nara¿a³ siê na koszty (bo mnie normalnie nie staæ na to), a raczej oczekujê udzia³u w wymianie zdañ na forum. Zreszt± vide post Piotra na temat Soliny.

Pozdrawiam

nikt nie ma na tyle czasu aby siedzieæ przy kompuyerze i odpowiadaæ na dziesi±tki pytañ. Niezcbyt merytorycznych czasami. To ¿e nikt z Parku czy jakiegokolwiek urzêdu/instutucji nie chce zabierac g³osu na forum to jest akurat zrozumia³e i chyba nie trzeba t³umaczyæ dlaczego. Mniej zrozumia³e jest natomiast dlaczego nie mo¿na siê wysilic i zamie¶ciæ na odpowiedniej stronie informacji o PAN Parks, napisanej jêzykiem zrozumia³ym dla przeciêtnego turysty bez przesycania tego zbêdnym naukowym - w tym przypadku - be³kotem. Co¶ a'la faq a i ograniczy to zadawanie "niezbyt merytorycznych pytañ" bo delikwenta ³atwo bêdzie do tego opisu odes³aæ. Chyba nie stanowi to jakiego¶ specjalnego problemu. Jako turysta zadaje sobie pytanie do czego jest mi potrzebny PAN Parks, do czego mi certyfikaty, itp - wyt³umacz mi to jak znajdziesz chwile. Bo po namysle na razie dochodze ¿e do niczego, czyli ¿e jest to twór potrzebny jedynie za³ozycielom i firmom powi±zanym z t± ide±. S±dzê ¿e w Parku jest wystarczaj±ca liczba ludzi doskonale przygotowanych i kompetentnych i gdyby tu chodzi³o jedynie o idee sami potrafiliby zrobiæ to co trzeba, bez instrukcji z zewn±trz. Obawiam siê ¿e Derty jednak mia³ s³uszne obawy porównuj±c to do certyfikatu FSC (pochodzenie surowca drzewnego). Certyfikowanie gospodarstw tez na d³u¿sz± metê moze okazaæ siê s³abo pozyteczne, bo ci ktorzy tego nie bêd± mogli otrzymaæ szybko dojd± do wniosku ze to dzia³a na ich niekorzy¶æ i upomn± siê o swoje. A je¶li pójdzie w duga strone i wszyscy w koñcu dostan± to na co to komu? Mozna oczywi¶cie polecaæ np. obiekty turystom podaj±c jako plus ¿e maj± certyfikat, tylko czy aby ci tury¶ci bêd± chociaz rozumiec po co to jest, czy tez bêd± to "kupowaæ" tak jak czasem sie kupuje gacie - dla metki. Jest metka to dobre , nie ma metki to do bani. Absoloutnie wszystko mozna poprawiaæ bez tego, je¶li bêd± ¶rodki i potrzeba/chêci. Chyba ¿e chodzi wy³acznie o ¶rodki - finansuj± dzia³ania a z innych ¼róde³ by³oby to nie mozliwe do pozyskania.
Witam


S±dzê ¿e w Parku jest wystarczaj±ca liczba ludzi doskonale przygotowanych i kompetentnych i gdyby tu chodzi³o jedynie o idee sami potrafiliby zrobiæ to co trzeba, bez instrukcji z zewn±trz. Pos³u¿y³em siê Twoim fragmentem wypowiedzi i zaczynam zadawaæ pytania (je¿eli odpowiedzi nie padn± - sic! - na forum, to pozostanie tylko interwencja u ministra - oficjalna strona parku jest bee i trudno oczekiwaæ odpowiedzi z sekretariatu).

Primo:
utworzono region PAN Parks - czyli jak pisa³em gdzie¶ tam - park narodowy i parki krajobrazowe. I mo¿e co¶ jeszcze - ale brak nfo.
Pytam wiêc gdzie uzgodnienia miêdzy ministrem O¦ a wojewod±? Parkiem zarz±dza de facto MO¦ poprzez przedstwicieli a parkiem krajobrazowym czy rezerwatem - wojewoda podkarpacki w tym przypadku.
¯±dam przedstawienia dzia³añ i kosztów poniesionych w celu przygotowania regionu do pseudo-certyfikacji.
¯±dam przedstawienia wymagañ PAN Parks w celu uzyskania papierka i zgodno¶ci z obowi±zuj±cym prawem w kraju zwanym Polska
¯±dam oficjalnego przedstawienia dokumentu zwanego certyfikatem (czytelnego) na dostêpnych stronach internetowych parku.
¯±dam przedstawienia ze stronu Parku wszelkich dzia³añ przygotowawczych w celu udokumentowania spe³nienia warunków ochrony ¶rodowiska w sensie ustawy o ochronie przyrody.
¯±dam przedstawienia publicznie dzia³añ maj±cych na celu ochronê Bieszczadów - np. czy Bieszczadzki Park Narodowy zleci³ odpowiednim instytucjom zbadanie stanu ¶rodowiska, za które de facto odpowiada (Monitoring wód, powietrza, gleb)?
Je¿eli tak to gdzie wyniki tych badañ!

i zaczynam zadawaæ pytania (je¿eli odpowiedzi nie padn± - sic! - na forum, to pozostanie tylko interwencja u ministra - oficjalna strona parku jest bee i trudno oczekiwaæ odpowiedzi z sekretariatu). Zada³e¶ pytania na które taka instytucja jak BdPN zgodnie z prawem powinien odpowiedzieæ. Jak znam ¿ycie to odpowiedzi tu na forum nie padn±, a nawet jak padn± to tak "jasno" napisane jak to co mozna znale¿æ o PAN Parks w internecie / bodaj w temacie o wyci±gu na Jas³o jest link/. A¿eby nie by³o za powaznie pozwole sobie wyraziæ obawê, by szanowna dyrekcja nie posz³a ¶cie¿ka wytyczona przez wójta Czarnej, ustalaj±c stosowny taryfikator / o ile nie zrobi³ tego minister ochrony ¶rodowiska, bo wójt Czarnej nie by³ w tej dziedzinie "pionierem"/.

To jest cytat ze strony BdPN. Jest tam tez informacja ¿e 17 wrze¶nia 2005 r. dyrektor otrzyma³ certyfikat PAN Parks z r±k króla szwedzkiego. O samych projektach dotycz±cych Bieszczadów opracowanych przez PAN Parks nie ma tam mowy. I s³usznie, bo do tego co zacytowa³em nijak nie pasuje wyci±g na Jas³o czy na Beskidnik, wszak to ma byc w³±czone do parku.
Cze¶æ Micha³. Cieszê siê, ¿e to nie ja jestem wyzwana do tablicy. Prawdê powiedziawszy mnie cieszy to co ju¿ powsta³o scerfikatowane obiekty, podniesienie jako¶ci ¶wiadczonych us³ug, wprowadzenie programów przyrodniczych przrz Dzik± Przyrodê, wytyczenie szlaków konnych, promowanie przyrody bieszczadzkiej i naszych górek w Europie. Nie mam charakteru ¶ledczego.


zadaje sobie pytanie do czego jest mi potrzebny PAN Parks, do czego mi certyfikaty, itp - wyt³umacz mi to jak znajdziesz chwile Piotrze dla Ciebie wszystko. Zadam Ci pytanie dlaczego mam u Ciebie baner? I odpowiem. rozmawia³am z turystami i wg nich jest to pod wzglêdem merytorycznym, przewodnickim najlepszy serwis bieszczadzki. Poprostu chcê byæ kojarzona z dobrym produktem. Dlatego te¿ wspó³pracujê mo¿e nie z PAN Parksem ale z Dzik± Przyrod±. Z mi³± chêci± wspó³pracowa³abym te¿ ze scertyfikowanymi obiektami. To gwaranci dobrej jako¶ci ¶wiadczonych us³ug. Czy wiesz ile razy musia³am siê wstydziæ za naszych gestorów. S±dzê te¿, ¿e Ty jako turysta tak¿e chcesz zastaæ tu wszystko co najlepsze.

metê moze okazaæ siê s³abo pozyteczne, bo ci ktorzy tego nie bêd± mogli otrzymaæ szybko dojd± do wniosku ze to dzia³a na ich niekorzy¶æ i upomn± siê o swoje. Cóz mogê powiedzieæ? Ci co ¶wiadcz± kiepskie us³ugi musz± odej¶æ. Krzy¿ na drogê. Nie interesuje mnie, ¿e bêd± upominaæ siê o swoje. Jestem w strasznej sytuacji jako koordynator grupy. Musia³am zaprzestaæ wspólpracy z moim bliskim koleg±, który niestety okaza³ se bardzo kiepskim przewodnikiem. Czuje siê wstrêtnie ale tego ode mnie wymaga³ interes Grupy i klastra, a przede wszystkim turystów. Jestem najbardziej znienawidzonym przez niektórych przewodnikiem w Bieszczadach. Mówiê to co my¶lê i niestety tak¿e przykre rzeczy. Nawet wtedy gdy jest to dla mnie bardzo niekorzystne. Widze moje Bieszczady jako region wspaniale siê rozwijaj±cy, pe³en ludzi którzy oczywi¶cie pracuj± dla pieniêdzy ale te¿ wk³adaj± w to serce. To s± uczucia i marzenia ale jestem przekonana, ¿e wiele osób my¶li tak jak ja. Kolega pos³uguje siê has³em Bieszczady to nasza pasja. Pasja która nas ³±czy.

Widze moje Bieszczady jako region wspaniale siê rozwijaj±cy, pe³en ludzi którzy oczywi¶cie pracuj± dla pieniêdzy ale te¿ wk³adaj± w to serce. Oczywi¶cie tak powinno byæ. Ale czy a¿ tak trudno zrozumieæ decydentom w Bieszczadach i¿ nie mo¿e sie to odbywaæ po przez betonowanie obszarów chronionych. Niektórym marzy sie pewnie taki ruch w interesie jak np. w Szczyrku czy Wi¶le. Ale niech popatrz± na mapê i zauwa¿± ¿e Szczyrk to niemal przedmie¶cia 160-tysiêcznego Bielska, niedaleko jest tam z Katowic. A do Cisnej jak sie ma pecha z Rzeszowa trzeba jechaæ czasem i 3 godziny. Trzeba ten "zrównowa¿ony rozwój" zaczynaæ z g³ow±. Obecne pomys³y inwestycyjne maja wiele wspólnego z t± przys³owiow± budow± mostu a po jego wybudowaniu kombinowaniu sk±d by tu wzi±³ rzekê. Bieszczadzcy decydenci powinni mieæ obowiazek codziennego czytania entuzjastycznych tekstów z lat 70-tych gdy w Bieszczadach i Beskidzie Niskim "rozwijano" hodowle byd³a i owiec, ilustrowan± zdjêciami obecnego stanu ró¿nych "ferm".
Ja wierzê w rynek. Zauwa¿y³am jedno. Ludzie uciekaj± od betonu. S±dzê, ¿e rozwój Bieszczadów pojdzie w kierunku zrównowa¿onego. Wymusi to popyt . Napewno nie zostana zabetonowane bo to siê nie op³aci. To w³a¶nie takie organizacje jak PAN Parks do tego doprowadz±. Miejscowi musz± wiedzieæ, ¿e na turystyce zrównowa¿onej mo¿na zarobic du¿o wiêcej.
Troche mnie smiesz± takie apele rêce precz od Bieszczadów. Cytujê z pamiêci wypowiedz. S±dzê, ¿e najpierw powinno siê poznaæ zagadnienie a dopiero potem tak emocjonalnie siê wypowiadaæ.

Ci co ¶wiadcz± kiepskie us³ugi musz± odej¶æ. Krzy¿ na drogê. Nie interesuje mnie, ¿e bêd± upominaæ siê o swoje. No ale my nie mówimy o us³ugach ogólnie, tylko o us³ugach w ramach certyfikatu - a moim zdaniem bardzo ryzykowne jest sprowadzanie zagadnienia do tego, ¿e podmioty które nie posiadaj±/nie otrzymaj± certyfikatu ¶wiadcz± kiepskie us³ugi. Byc mo¿e w takim razie jest to skierowane wy³±cznie do turystów zagranicznych i wiekszych grup zorganizowanych jad±cych w Bieszczady okazjonalnie, oni kupi± to w ciemno i nie bêda pytac po co. A tury¶cie indywidualnemu zapewne w wielu przypadkach a moze i wiêkszo¶ci bêdzie to wisieæ czy dany obiekt ma certyfikat czy nie, zw³aszcza w dobie nieinformowania o zagadnieniu. Gdybym mia³ do wyboru obiekt z certyfikatem lub bez na decyzjê nie wp³yna³by certyfikat o którym nic nie wiem. Dlatego pytam:
Jakie warunki trzeba spe³niæ by otrzymac certyfikat? (ogólniki na stronie BdPN niczego nie wyjasniaj±)
Na jakiej zasadzie dobrano podmioty do certyfikacji, czy komisja zdecydowala do kogo siê wybraæ, czy trzeba by³o siê zg³osiæ samemu, czy te¿ trzeba by³o siê zg³osiæ i wiedzieæ o tym ¿e trzeba siê zg³osiæ; inne?
Dlaczego certyfikat dosta³y podmioty gdzie w najbli¿szym otoczeniu s± inne równie dobre a czasem lepsze jako¶ciowo, ktore certyfikatu nie otrzyma³y - czyli co decyduje o tym ¿e mamy obok siebie dwie równorzêdne budy oferuj±ce noclegi, wyzywienie i rozrywkê a certyfikat jedna dostaje a druga nie?
Jak czêsto bêd± nadawane kolejne?
Dlaczego z o¶miu podmiotów, które otrzyma³y certyfikat conajmniej 62,5% to podmioty zwi±zane bezpo¶rednio z BdPN lub LP?
Jak± op³atê pobiera PAN Parks za mozliwo¶æ korzystania z certyfikatu?

Jestem najbardziej znienawidzonym przez niektórych przewodnikiem w Bieszczadach.. Nie da sie ukryæ, ¿e solidnie na to pracujesz ;)

¿e podmioty które nie posiadaj±/nie otrzymaj± certyfikatu ¶wiadcz± kiepskie us³ugi. „Mody” na certyfikaty ci±g dalszy....zwiêkszania kosztów dzia³alno¶ci i tworzenia ró¿nego rodzaju oficjalnej protekcji , napiszê wprost legalnej „ochrony?” (oczywi¶cie p³atnej)
Najlepszym „certyfikatem ” i weryfikacj± jako¶ci, jest rynek w osobie klienta tych us³ug.
Na te pytania Piotrze nie potrafiê odpowiedzieæ. Nigdy tez na tym siê nie zastanawia³am. Wiem jednak, ¿e ¶wiadcza one dobre us³ugi. Wiêkszo¶c klientów tych obiektów to klienci stali lub pozyskani przrz tzw.szeptan± reklamê.

kupi± to w ciemno i nie bêda pytac po co. A tury¶cie indywidualnemu zapewne w wielu przypadkach a moze i wiêkszo¶ci bêdzie to wisieæ czy dany obiekt ma certyfikat czy nie, zw³aszcza w dobie nieinformowania o zagadnieniu. Ja nie znam preferencji klientów indywidualnych. Zdecydowana wiêkszo¶c moich to tury¶ci zorganizowani i organizatorzy. Nie wiem te¿ czy dla moich klientów certyfikat by³by jak±¶ zachêta. Wiêkszo¶æ z nich mi ufa i to ostatecznie moja subietktywna opinia przewa¿a. To juz zupe³nie nie jest demokratyczne bo polecam te o¶rodki zktórymi dobrze mi siê pracuje.
Dla mnie certyfikat siê liczy. Mam zaufanie i w tym przypadku bezkrytyczne do kolegów z którymi wspó³pracujê. Zreszt± to widaæ. Ciesze siê, ¿e PAN parks dzia³a i ju¿ pozdrawiam

a moim zdaniem bardzo ryzykowne jest sprowadzanie zagadnienia do tego, ¿e podmioty które nie posiadaj±/nie otrzymaj± certyfikatu ¶wiadcz± kiepskie us³ugi. To jest jak z kwadratem i prostok±tem. Oczywi¶cie brak certyfikatu nie ¶widczy ¿e obiekt jest gorszy. Ale posiadanie certyfikatu ¿e ktos co¶ musia³ zrobiæ, uporz±dkowaæ, lub potwierdziæ jako¶æ. I to bez znaczenia na jaki certyfikat: czy to bêdzie ISO, czy PAN Parks - zazwyczaj bêdzie to oznaczaæ jaki¶ poziom. Nawet je¶li jest to pod zagranicznego - to zw³aszcza zagraniczny kient nie przyjdzie do obiektu poni¿ej jakiego¶ poziomu. A nawet nawet tylko "pokazowy" poziom bêdzie sie wi±za³ z jakim¶ minimum w sferze ochrony ¶rodowiska (np. w³a¶ciwe odprowadzenie ¶cieków zamiast do gruntu). O w³a¶nie - tak na boku: Jak wygl±da sprawa odprowadzania ¶cieków we wsiach w B-ach, czy i ile wsi ma sieæ kanalizacyjn±?

A tury¶cie indywidualnemu zapewne w wielu przypadkach a moze i wiêkszo¶ci bêdzie to wisieæ czy dany obiekt ma certyfikat czy nie, zw³aszcza w dobie nieinformowania o zagadnieniu. Gdybym mia³ do wyboru obiekt z certyfikatem lub bez na decyzjê nie wp³yna³by certyfikat o którym nic nie wiem. I tu bym polemizowa³ - czy jeste¶ w³a¶ciwym przyk³adem indywidualnego turysty?
Ty Piotrze jeste¶ obeznany z górami i bardzo ¶wiadomy swoich potrzeb w górach, a do tego pe³en dystansu do rzeczy które s± dla Ciebie mniej istotne.
Natomisat powszechny turysta indywidualny "z folderu" (masowy) bierze folderek - i co widzi? Tutaj ³azienka, tam ³azienka. Tutaj parking, tam parking. Tu certyfikat, a tam bez certyfikatu. Certyfikaty na du¿± czê¶æ klientów zawsze bêd± oddzia³ywaæ. I nie uwa¿m tego za z³e. Choæ u mnie podobnie - nie one kreuj± jaki towar biorê do rêki, jak np green point który w Polsce jest fikcj± ale ka¿dy go i tak umieszcza na produkcie.

Dlaczego certyfikat dosta³y podmioty gdzie w najbli¿szym otoczeniu s± inne równie dobre a czasem lepsze jako¶ciowo, ktore certyfikatu nie otrzyma³y - czyli co decyduje o tym ¿e mamy obok siebie dwie równorzêdne budy oferuj±ce noclegi, wyzywienie i rozrywkê a certyfikat jedna dostaje a druga nie? Certyfikat w biznesie zawsze jest przede wszystkim elementem walki rynkowej. Je¶li kto¶ go nie ma - to najkrócej mówi±c: dlatego ¿e nie wszed³ lub nie dostosowa³ siê do regu³ tej akurat gry.
A BdPN w certyfikacie? Hmm... Wg mnie PN który chce ¶wiadczyæ o swoim poziomie przede wszystkim pochwali siê prowadzonymi projektami badawczymi oraz umiejetno¶ci± propagowania walorów przyrodniczych u odbiorcy turystycznego.
------
pozdrawiam
Ciekawy jestem czy sytuacja z certyfikatami wyglada tak jak z przyjmowaniem biur podrozy do izb turystycznych. Jesli to wyglada podobnie to ja dziekuje
J.P

Troche mnie smiesz± takie apele rêce precz od Bieszczadów. Cytujê z pamiêci wypowiedz. S±dzê, ¿e najpierw powinno siê poznaæ zagadnienie a dopiero potem tak emocjonalnie siê wypowiadaæ. A mnie dla odmiany smieszy wiara w toku iz obiekt na którym "wisi" znaczek PAN Parks mmusi byæ w czyms lepszy od tego na którym tego znaczka nie ma. Czas jakis temu Irek podrzuci³ link zawieraj±cy omówienie co to jest ten ca³y PAN Parks:

http://www.bieszczady.net.pl/newsphp...ews.php?id=436
Z pod tego linku mozna by³o trafic do obszernego dokumentu zawieraj±cego szczegó³owy "program". Teraz juz tego "programu" nie mo¿na znale¿æ / a mo¿e nie potrafiê?/. Pierwsza zasada PAN Parks mówi co¶ o dziedzictwie przyrodniczym. Wiêc ja pytam - jak siê ma do dziedzictwa przyrodniczego dzia³anie znacz±co zmieniaj±ce to co mamy obecnie ?

My¶lê ¿e w tym tkwi istota tego co siê dzieje wokó³ PAN Parks zw³aszcza w gminie Cisna. Czêsto u nas okre¶la sie to znacznie pro¶ciej : jak nie wiadomo o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o pieni±dze. Od siebie dodam ¿e nie koniecznie maja one / te pieni±dze/ poprawiæ byt mieszkañców Bieszczadów.
W³asnie przeczyta³em sobie to co poda³e¶ w linku, wiêc moje spostrze¿enia:
1. Kto to jest Grzegorz S. który reklamuje swoje us³ugi w projekcie PAN Parks? Czy to jest pracownik BdPN (pañstwowej instytucji) czy prywatny przedsiêbiorca (z firmy F.U.H. D.P.)?
Nie mam nic przeciwko koegzystencji i wspó³pracy obu podmiotów, ale chyba zatar³y siê granice których ustalenie jest konieczne dla w³a¶ciwego rozumienia i realizacji celów poszczególnych podmiotów. Stworzy³a siê sytuacja w której jeden przewodnik zosta³ autorytetem reprezentuj±cym wszelkie interesy turystyczne w BdPN (a nawet my tutaj reprezentujemy ró¿ne g³osy - np. spieramy siê o szlak na Opo³onek).
Nie chcê tutaj uszczuplaæ wk³adu pracy jaki w³o¿y³ Grzegorz S - ale mam po prostu odczucie jakby co¶ nie do koñca by³o tak jak trzeba, o czym jeszcze na koñcu.

2. Ukazana "Strategia Zrównowa¿onej Turystyki..." wcale nie jest tym o czym mówi tytu³. Nie widzê tam elemntów równowa¿±cych rozwój turystyki, czyli np:
- dzia³añ ochronnych przyrody (s± tylko ogólne def. pojemno¶ci ekologicznej, wymienienie formalne stref ochronnych bez wskazania w³a¶ciwo¶ci ochronnych, lub przypomnienie istniej±cych zakazów),
- dzia³añ podnosz±cych ¶wiadomo¶æ ekologiczn±,
Natomiast s±:
- dok³adne wskazania jak du¿e grupy turystyczne s± do przyjêcia (40os - A czy kto¶ kiedy¶ widzia³ wiêksze grupy zorganizowane?),
- dok³adne propozycje rozbudowy (wyci±g Jas³o, platformy widokowe nad Solink±).
Wiêc co¶ s³abo wygl±da to zrównowa¿enie? ? ?

Wg mnie o zrównowa¿onej strategi mo¿na mówiæ dopiero gdy siê jasno wska¿e po stronie aspektów ochronnych:
Co i w jaki sposób bêdzie wy³±czone lub ograniczone z turystycznego u¿ytkowania? Jakie nowe dzia³ania neutralizuj±ce bêd± podejmowane wobec nowego planowanego przyp³ywu turystów? (a na to niestety potrzeba kasy, wskazaæ jej ¼ród³o i sposób pozyskania)

3. Intryguje mnie tez ostatni fragment: "Problemy w czasie prac nad Strategi±"
a zw³aszcza 3 podpunkty:
-Powo³anie lokalnej Komisji PAN Parks
-Odmienne wizje pracowników BdPN
-Zintegrowana Strategia Komunikacji i Marketingu
Wynika z tego ¿e w Komisji Pana Parksa: albo zasiadali tylko pracownicy BdPN, albo inni cz³onkowie Komisji spoza BdPN siê nie wypowiadali lub ich wizje dok³adnie odzwierciedlali pracownicy BdPN.
Ciekawe jest tez to ¿e to gremium pracowników BdPN (lub komisja która przemawia dok³adnie g³osem pracowników BdPN) zajmuje siê marketingiem? ? ?
(albo ja ju¿ chyba nie za bardzo wiem do czego zosta³y stworzone Parki Narodowe).
-------
pozdrawiam
malo :wink:
Witam!
Dzielnie przeczyta³em Strategiê Zrównowa¿onego Rozwoju(jest podpiêta na Bieszczady.pl) i mam takie wra¿enia jakbym czyta³ o "promocji" TPSA czyli niewyra¿ny be³kot.Po bli¿szym przemy¶leniu i powtórnej lekturze zaczê³o mi wy³aziæ szyd³o z wora...W skrócie ujmuj±c wydaje mi siê ¿e chodzi o to aby nie zwiêkszaæ ilo¶ci turystów lecz by zmieniæ strukturê finansow± odwiedzaj±cych czyli: baza noclegowa na wysokim poziomie - pensjonaty zamiast schronisk i pól namiotowych,ograniczenie ruchu pieszego na szlakach (jest o tym mowa wprost) na rzecz wiêkszego ruchu zmotoryzowanych turystów(te¿ mowa wprost) itp,itd.
Naive,masz racjê, tu chodzi o kasê ale du¿o wiêksz± ni¿ siê to komu wydaje :evil:
Tutaj link http://www.bieszczady.pl/?n=Wreczono...20&sectionNo=2
"przyjemnej" lektury
Pozdrav

- dok³adne wskazania jak du¿e grupy turystyczne s± do przyjêcia (40os - A czy kto¶ kiedy¶ widzia³ wiêksze grupy zorganizowane?), Widzia³ widzia³ od 10 osób do 800 osób w Bieszczadach.

Dzielnie przeczyta³em Strategiê Zrównowa¿onego Rozwoju(jest podpiêta na Bieszczady.pl) i mam takie wra¿enia jakbym czyta³ o "promocji" TPSA czyli niewyra¿ny be³kot.Po bli¿szym przemy¶leniu i powtórnej lekturze zaczê³o mi wy³aziæ szyd³o z wora...W skrócie ujmuj±c wydaje mi siê ¿e chodzi o to aby nie zwiêkszaæ ilo¶ci turystów lecz by zmieniæ strukturê finansow± odwiedzaj±cych czyli: baza noclegowa na wysokim poziomie - pensjonaty zamiast schronisk i pól namiotowych,ograniczenie ruchu pieszego na szlakach (jest o tym mowa wprost) na rzecz wiêkszego ruchu zmotoryzowanych turystów(te¿ mowa wprost) itp,itd.
Naive,masz racjê, tu chodzi o kasê ale du¿o wiêksz± ni¿ siê to komu wydaje
Wreszcie wy³uszczy³e¶ sens rozwoju turystyki w bieszczadach. Oczywi¶cie, ¿e chodzi o pieni±dze. dlaczego wszycsy na forum maj± za z³e zarabianie. Czy my mamy pracowaæ za darmo? oczywi¶cie jest tu nuta prowokacji.
Witaj

Wreszcie wy³uszczy³e¶ sens rozwoju turystyki w bieszczadach. Oczywi¶cie, ¿e chodzi o pieni±dze. dlaczego wszycsy na forum maj± za z³e zarabianie. Czy my mamy pracowaæ za darmo? oczywi¶cie jest tu nuta prowokacji. Czy Tobie powierzono zadanie rzecznika Pan...?

Po co siê podk³adasz?
Gdzie jakakolwiek reakcja ze strony koordynatora? dyrektora parku?
Nie jestem naiwny - wiem, ¿e tam gdzie tam le¿y szmal, tam nie ma ludzi - tylko najemnicy!
Wpisujesz siê w ten uk³ad?

Poczekam jeszcze troszki i uderzê wy¿ej - to kpina z ludzi. A tym którzy ponoæ maj± "certyfikat" - radzê aby siê przygotowli na pytania. Np. - jakim prawem w banerze Pan co¶ tam jest link do ich strony, a nie odno¶nik do certyfikatu!
Biznes tfu!!?

Pozdrawiam
Cze¶æ Michale!
Nudzê siê. Zwróæ uwagê, ¿e w±tki na forum z pewn± regularno¶ci± siê przewijaj±. S³owa, s³owa, s³owa i wiêcej niæ. ten jest nowy. Z tym rzecznikiem to dobra my¶l. wreszcie by³oby co¶ twórczwego. Pa

Widzia³ widzia³ ... do 800 osób [grupê] w Bieszczadach. To chyba dziesiêciog³owy smok musia³ prowdzic tak± grupê.
No w³a¶nie aaa... o jakie grupy turystyczne chodzi³o? Na szlaku...?
Bo je¶li turystykê konferencyjn± chodzi³o (jak w opracowaniu) - to ograniczenie do 40 osób - w tym rodzaju turystyki to chyba jakie¶ przesadne ograniczenie.
Na jak dla mnie to takie kfjatki w tym opracowaniu. Ale ja siê szczegó³ów czepiam.
--------
podrawiam :wink:
Witaj Lucynka


Nudzê siê. Zwróæ uwagê, ¿e w±tki na forum z pewn± regularno¶ci± siê przewijaj±. S³owa, s³owa, s³owa i wiêcej niæ. ten jest nowy. Z tym rzecznikiem to dobra my¶l. wreszcie by³oby co¶ twórczwego. Ja na temat forum i w±tków ju¿ kiedy¶ siê wypowiedzia³em. S³owa... - oczywi¶cie, ale po czê¶ci dlatego, ¿e ludziska nie zdaj± sobie sprawy z mo¿liwo¶ci jakimi dysponuj± "ustawowo". Vide moje posty w tym w±tku - naprawdê czekam na odpowied¼ oficjaln± - i nie dlatego aby komu¶ dokopaæ, lecz aby tego typu instytucje zdawa³y sobie sprawê, ¿e to one pe³ni± s³u¿ebn± rolê a nie my. I ¿e odpowiadj± prawnie za wszelkie dzia³ania podejmowane w Naszym imieniu.
Nie chcê byæ ¼le zrozumiany - ale to chyba nam oddalonym o setki kilometrów od Bieszczadów bardziej zale¿y na tym ¶rodowisku, w którym Wam przysz³o ¿yæ.

P.s.
Domy¶lam siê po ilo¶ci osób zabieraj±cych g³os w tym w±tku, ¿e niebawem i on zdechnie - pozostan± wzychy i wspominki. Pozdrawiam Ciê serdecznie i uprzedzam, ¿e nie nie mam ¿adnych osobistych "z³osliwo¶ci" pod Twoim adresem
Zapomnia³em dodaæ - ja osobi¶cie na forum wycofujê siê - poza tym bêdê dzia³a³ na rzecz ochrony srodowiska Bieszczadów, ale w tym szerokim zakresie i byæ mo¿e kiedy¶ zdecyduje siê na opisanie tego w którym¶ z portali bieszczadzkich.

Tak jak wycofali siê z forum "starzy" bieszczadnicy" tak i ja muszê siê poddaæ. Pomimo wcze¶niejszych deklaracji wraca³em jednak - ale teraz poddajê siê.
Dla Was to nic nie znaczy - ale dla Nas wiele.

Pozdrawiam wszystkich

To chyba dziesiêciog³owy smok musia³ prowdzic tak± grupê I to niejeden,jak zapewne sie domyslasz chodzi tu np o pielgrzymki typu "Droga Krzyzowa na Tarnice". Nierozumiem dlaczego tylu z was jest przeciwko tej fundacji wiadoma sprawa jest ze wszystko kreci sie wokól pieniadza.Jezeli ja bym swiadczyl jakies uslugi np agoturystyke to rzecza prosta i zapewna zrozumiala jest to,ze chcialbym dobrze na tym zarobic,a PAN Parks daje gwarancje dobrej reklamy poza granicami naszego kraju,a co za tym idzie latwo sie domyslic.Ta fundacja znana jest na calym swiecie i ma rzesze ludzi wlasnie nia zainteresowanych,którzy beda wyszukiwac ofert swiadczacych uslugi pod ich parasolem.

Nie chcê byæ ¼le zrozumiany - ale to chyba nam oddalonym o setki kilometrów od Bieszczadów bardziej zale¿y na tym ¶rodowisku, w którym Wam przysz³o ¿yæ. Niestety,ale ja sie z toba nie zgadzam,bo ty broblemy tego regionu prawdopodobnie znasz tylko z teorii,a nie z praktyki,zapewne to jest dla Ciebie niezbyt na reke,ze mieszkaja tu tez ludzie i chca wykorzystac szanse poprawienia dochodów.Uwazam obecnosc tej fundacji w naszym regionie za strzal w dziesiatke jest wspanialym motorem motywujacym poprawienie swiadczonych uslug.

To chyba dziesiêciog³owy smok musia³ prowdzic tak± grupê Nie tylko kilkunastu przewodników. Przy obs³udze grupy pracuje do kilkudzieciêciu osób. Jest kilkunastu przewodników i instruktorów, muzyków. jednym s³owem najwazniejszy jest pomys³ na obs³ugê i logistyka a tak¿e du¿e umiejêtno¶ci przewidywania. Rajdy w czasie których grupy drepcz± za przewodnikiem nale¿± do rzadko¶ci.

Tak jak wycofali siê z forum "starzy" bieszczadnicy" tak i ja muszê siê poddaæ. Pomimo wcze¶niejszych deklaracji wraca³em jednak - ale teraz poddajê siê.
Dla Was to nic nie znaczy - ale dla Nas wiele.
Protestujê. I to z dwóch powodów. Bez Ciebie bêdzie nudno a poza tym kto bêdzie w roli adwokata diab³a wytykaj±cego b³êdy i podkniêcia. Masz pewn± wizjê rozwoju Bieszczadów któr± szanujê. Powód drugi. Zrozum ochrona przyrody jest dla mnie najwa¿niejsza. Jestem ekologiem, a raczej jestem czê¶ci± przyrody. Ka¿dy jej s³u¿y jak umie i mo¿e.Ja jestem przewodnikiem i tworzê pakietowe oferty oraz programy. Wprowadzam zawsze elementy przyrodnicze. W sezonie martwym uczê siê. W chwili obecnej przygotowujê siê do oprowadzenia grup poza parkiem na ¶cie¿kach przyrodniczych.
W chwili obecnej przygotowujê siê do stworzenia swerwisu internetowego i zapraszam do wspólpracy.

Niestety,ale ja sie z toba nie zgadzam,bo ty broblemy tego regionu prawdopodobnie znasz tylko z teorii,a nie z praktyki Masz pe³ne prawo siê nie zgadzaæ.
Ale prze¶led¼ w±tki i wypowiedzi Micha³a. Jeszcze wielu z tu obecnych nosi³o koszulê w zêbach, jak Micha³ by³ zasiedzia³ym "bieszczadnikiem".
Jeste¶ do¶æ pochopny w s±dach.
D³ugi

Nierozumiem dlaczego tylu z was jest przeciwko tej fundacji A to jest akurat bardzo proste do wyt³umaczenia - bo ludzie my¶l±, maj± rozumy i nimi sie pos³uguj±. Natomiast tu na forum, ale i w ca³ym chyba spo³eczeñstwie jakakolwiek krytyka odbierana jest jako atak. Je¿eli masz w±tpliwo¶ci i sie nimi dzielisz, zadajesz pytania bo uwa¿asz ¿e co¶ jest niejasne, ¿e co¶ mo¿naby inaczej zrobiæ lub po prostu chcesz siê czego¶ w ten sposób dowiedzieæ to jeste¶ anty, czepiasz siê i w ogóle przem±drza³y, itd. Najlepiej dla niektórych by³oby ¿eby siedziec cicho i wszystko przyjmowac bezkrytycznie. Nie zauwazy³em w tym w±tku aby kto¶ by³ przeciw PAN Parks.
Odno¶nie teorii i praktyki: czy za Odr± zrównowazony rozwój odbywa siê w podobny sposób? A czy jest strza³em w dziesi±tkê to siê oka¿e z czasem, chyba ze PAN Parks ma w planie "rozdanie" conajmniej kilkuset certyfikatów, aby zmotywowaæ tych którzy maj± doskona³± jako¶c us³ug bez tego.

Jeste¶ do¶æ pochopny w s±dach Teraz to ty chyba pochopnie mnie osadziles.Nie wiem dlaczego to wten sposób okresliles w tym zdaniu,bo przedewszystkim wystepuje tam slowo prawdopodobnie,a to jest wielka róznica.Ja osobiscie bardzo szanuje ludzi i ich poglady

Jeszcze wielu z tu obecnych nosi³o koszulê w zêbach, jak Micha³ by³ zasiedzia³ym "bieszczadnikiem". Nie wiem co sugerujesz czas pobytu na forum,czy od kiedy jezdzil ktos w bieszczady? Niestety mam inne zdanie na temat znaczenia slowa "Bieszczadnik"dla mnie to ktos kto sie poswiecil Bieszczadom cialem i dusza mieszkal i tworzyl tutejsza kulture szkoda,ze wielu z nich juz nie zyje.Zapewne wiesz o jakich ludzi mi chodzi.Piotrze masz racje mamy po to rozum aby zadawac pytania lub sie czegos czepiac,ale wiele wypowiedzi jest wlasnie w formie ataku lub jakis tam oskarzen,wiec i ja zadalem pytanie.Ja sie bardzo ciesze,ze sa takie dyskusje,i ktos akurat jest za ,a ktos przeciw, w ten sposób mozna wyciagnac odpowiednie wnioski i czesto dowiedziec sie czegos czego ja np nie wiedzialem.Co do twojego pytania jak to sie dzieje za odra,i w praktyce i w teorii chyba brak jakiegokolwiek zrównowazenia aczkolwiek sa wyjatki.Pozdrawiam

I to niejeden,jak zapewne sie domyslasz chodzi tu np o pielgrzymki typu "Droga Krzyzowa na Tarnice Cze¶æ. To nie pielgrzyma ale normalna impreza.


Ta fundacja znana jest na calym swiecie i ma rzesze ludzi wlasnie nia zainteresowanych,którzy beda wyszukiwac ofert swiadczacych uslugi pod ich parasolem. Zgadzam siê. Jak tak d³u¿ej pójdzie to umrê z ciekawo¶ci. Kim jeste¶?

Jak tak d³u¿ej pójdzie to umrê z ciekawo¶ci. Kim jeste¶? Brzmi niezwykle interesujaco :oops: ,a tak na powaznie to mam nadzieje ze zaspokoisz swoja ciekawosc,bo szkoda zebys tak szybko umarla :wink: Jak spotkasz kiedys w górach kogos obwieszonego dziwnymi gadzetami,aparatami, lornetkami,i tego typu sprzetami to moge byc ja.
Przepraszam, nie czujê siê przygotowany merytorycznie do dyskusji, mimo to chcê zabraæ g³os. Przede wszystkim dlatego, ¿eby Micha³a nak³oniæ do pozostania na forum. Uwa¿am, ¿e mimo oddalenia od Bieszczadów, dobrze pojmuje problemy zachowania ich w jak najmniej zniszczonym stanie. Powinien zostaæ, ¿eby swoje (i jemu podobnych) pogl±dy artyku³owaæ i broniæ ich. Michale, mo¿e nie przekonasz oponentów, ale przynajmniej Twój g³os bêdzie s³yszalny. Niech wiedz±, ¿e s± tacy, co maj± inne zdanie.

Druga sprawa, to taka, ¿e mamony siê nie zwyciê¿y. Wygrywa ona nad Amazonk± (wyr±b lasów) i na Podhalu. Wygra i w Bieszczadach. Bêd± piêkne domy wczasowe, bogaci letnicy w dyskotekach, bêd± nartostrady i drogi motokrosowe. Biznes bêdzie ca³odobowy i ca³oroczny. No có¿, tylko czym Bieszczady bêd± siê odró¿nia³y od reszty ¶wiata turystycznego? Ja nie wiem... Czy do takich Bieszczadów ¶ci±gn± tury¶ci? Podej¿ewam, ¿e z naszym kapry¶nym klimatem Bieszczady bêd± mniej atrakcyjne od Grecji, Ba³kanów, W³och, czy co tam chcecie...

W tym roku wybieram siê, ¿eby pokazaæ resztkê "moich" Bieszczad synowi. We¼miemy sobie plecaki i pójdziemy po górkach. I wcale nie bêdê potrzebowa³ do tego przewodnika z certyfikatem... Pewnie mniej zobaczê bez fachowca, ale te¿ nie o to mi chodzi w chodzeniu. A na wypadek jakbym wcze¶niej z³ama³ nogê, to mam w planie wyjazd na Suwalszczyznê, na kajaki - drugi koniec Polski, ale te¿ mo¿na odpocz±æ od ludzi.

Tylko, ¿e ci od turystyki zorganizowanej takich jak ja nie lubi±, bo nie mo¿na na nich zarobiæ, s± nieprzewidywalni i tak ma³o im potrzeba...

Hej.

Przede wszystkim dlatego, ¿eby Micha³a nak³oniæ do pozostania na forum. Ja te¿ chcê siê przy³±czyæ do tych, którzy namawiaj± Micha³a do odzywania siê od czasu do czasu na Forum. Czasem nawet kilka prostych zdañ mo¿e zwrociæ my¶lenie innych na nowe i mo¿e lepsze tory :) Wiêc siê tak Michale st±d nie oddalaj szybko :)


Druga sprawa, to taka, ¿e mamony siê nie zwyciê¿y. [...] No có¿, tylko czym Bieszczady bêd± siê odró¿nia³y od reszty ¶wiata turystycznego?[...] Czy do takich Bieszczadów ¶ci±gn± tury¶ci? Oj ¶wiête s³owa...mamona walcem siê toczy. W dodatku czêsto jedynym sprawdzianem trafno¶ci inwestycji jest sama inwestycja. Czyli - musi siê zbudowaæ wyci±g na Jas³o, aby¶my mogli siê przekonaæ o biznesowych i przyrodniczych skutkach tej inwestycji. Nikt, kto marzy o t³umach w Bieszczadach (notabene najgê¶ciej zatury¶cionych spo¶ród wszystkich PAN parków) nie mo¿e powiedzieæ, ¿e zale¿y mu na unikalnej przyrodzie tego regionu. To siê nie skleja. Budowanie wiosek turystycznych, ¶ci±ganie dodatkowych turystów, budowa wyci±gów, to napewno nie s± sposoby na lepsz± ochronê t³amszonej przyrody. A w³±czanie siê w ten proces jednostki administarcji pañstwowej powo³anej do ochrony walorów przyrodniczych zawsze budzi wiele pytañ i podejrzeñ. Mnie chodzi tylko o jasny obraz tej sytuacji - z piêknych s³ówek na stronach BdPN nic nie wynika.

Nie chcê prorokowaæ co do przysz³o¶ci Bieszczadów. Jeno przypomnê namolnie, jak wygl±da Beskid Zachodni - na pewno nie sta³ siê Mekk± zagranicznych turystów.


W tym roku wybieram siê, ¿eby pokazaæ resztkê "moich" Bieszczad synowi [...]
Tylko, ¿e ci od turystyki zorganizowanej takich jak ja nie lubi±, bo nie mo¿na na nich zarobiæ, s± nieprzewidywalni i tak ma³o im potrzeba...
Ha! Ja ju¿ obowi±zek spe³ni³em wobec Juniora - pokaza³em dziko¶æ, je¿ynobranie wykonali¶my, Otryt przemierzyli¶my, w namiocie siê utyt³ali¶my, a i w Kolibie ¶wit odhaczyli¶my :D Lecz zmartwi³a mnie podczas tej wêdrówki my¶l, ¿e mo¿e którego¶ dnia BdPN powie: nie ma wstêpów na nastêpuj±ce szczyty dla indywidualnych turystów wtedy to a wtedy, bo na ten okres 350 wycieczek zorganizowanych jest wpisanych i limity osoboszczytodni s± przekroczone!! Piêkna wizja...nie ma co :D

Lecz zmartwi³a mnie podczas tej wêdrówki my¶l, ¿e mo¿e którego¶ dnia BdPN powie: nie ma wstêpów na nastêpuj±ce szczyty dla indywidualnych turystów wtedy to a wtedy, bo na ten okres 350 wycieczek zorganizowanych jest wpisanych i limity osoboszczytodni s± przekroczone!! Piêkna wizja...nie ma co Ja tez sie tego obawiam. Je¶li trzeba siê bêdzie zapisywaæ jak na wizytê u lekarza/ na kontrakcie z NFZ/, to ja bedê szukal innych terenów. Przestudiowa³em na czym ten zrównowa¿ony rozwój ma polegaæ. Zak³ada siê m.in. ¿e w okresie od maja do pa¿dziernika pojemno¶æ terenu BdPN wynosi 3000 osób na dobê czyli oko³o 540 tys. na sezon letni. A obecnie o ile dobrze pamiêtam / wydaje mi sie ¿e gdzie¶ to czyta³em/, BdPN sprzeda³ w sezonie oko³o 600 tys. czyli powy¿ej zak³adanej pojemnosci. Du¿o po¶wiêca sie miejsca edukacji. A jak to wygl±da w praktyce ? Jak kto¶ chce byæ wyedukowany, to edukuje sie sam. Ja wprawdzie dopiero od dwóch lat je¿d¿ê w Bieszczady ale nie widzia³em "¿ywego" pracownika BdPN , który chcia³by mnie wyedukowaæ. Bo to co nazywa sie punktami informacyjno-kasowymii jest g³ownie punktem sprzeda¿y biletów. Ma³o kto z odwiedzaj±cych wie ¿e s± tam tanie wydawnictwa z których naprawdê ciekawych rzeczy mozna sie dowiedzieæ / chociaz prawie wszystkie ukaza³y sie kilka lat temu/. Juz to pisa³em ale powtórzê pewnie trzeci czy czwarty raz - zamiast drukowaæ karteluszki z logo PAN Parks i ma³o przydatnymi telefonami, lepiej by za te same pieni±dze wydrukowaæ i rozdawaæ wyci±g z regulaminu parku, mo¿e choæ czê¶æ turystów by sobie wziê³a to do serca / tych co nie bardzo sie orientuja co to jest ten regulami /. A gdyby edukatorzy z BdPN osobiscie pofatygowali siê na szlaki gdzie jest najgorzej / Tarnica, Po³onina Wetliñska/, mo¿e rzeczywi¶cie uda siê im osi±gn±æ jaki¶ konkretny "sukces" edukacyjny ? MO¿na takie propozycje mno¿yæ, ale po co skoro i tak nikt z zainteresowanych z powodu przepracowania sie tu nie pofatyguje ? Kilka dni temu Micha³ zada³ szereg pytañ, pó¿niej zrobi³ to m.in. Malo. O ile wiem z BdPN to forum czasem jest czytywane. Czyzby nikomu z nich nie przysz³o do g³owy ¿e zabranie g³osu na forum to mog³aby byæ skuteczna forma edukacji ? Bo przecie¿ nie mo¿na wykluczyæ i¿ ci najbardziej dociekliwi czego¶ nie wiedz± ? Ale po co, lepiej "edukowaæ" sie ci±gle w tym samym towarzystwie , najlepiej bezposrednio zainteresowanych.

pojemno¶æ terenu BdPN wynosi 3000 osób na dobê czyli oko³o 540 tys. na sezon letni. A obecnie o ile dobrze pamiêtam / wydaje mi sie ¿e gdzie¶ to czyta³em/, BdPN sprzeda³ w sezonie oko³o 600 tys. czyli powy¿ej zak³adanej pojemnosci. ...a dolicz jeszcze odwiedzaj±cych w okresie zamkniêcia punktów kasowych (przecie¿ siê nie op³aca w okresie s³abszego ruchu lub zim± i na wszystkich bocznych zamknietych budkach kasowych - co, nie?). Ta liczba to tylko warto¶æ rejestrowana.

Oczywi¶cie problem limitowania wej¶æ rozkraja serce. No bo co wtedy zrobiæ?
Nie oszukujmy siê - w takiej sytuacji ci z nas, którzy naprawdê bêd± chcieli wle¼æ, i tak wlez±. Natomiast zahamowa³oby to jednak ruch tych mas "bardziej przypadkowych" turystów.
Ale je¶li BdPN idzie w kierunku udostêpniania (np.wspó³praca Pan Parks), a nie odgradzania co bardziej wrazliwych i warto¶ciowych walorów - no to przy obecnej tendencji w³adz to raczej nie grozi.

I przyznam ¿e trudno mi tu wyrobiæ w³asn± opiniê - bo zapewne jak w wielu z nas - mam sprzeczne tendencje: Chroniæ przyrodê, ale niekoniecznie przed sob± samym.
(Bo ka¿dy z nas jest ¶wiêcie przekonany ¿e nie zagra¿a istotnie przyrodzie. Ale gdyby wprowadzono limity - wtedy ju¿ tak w³a¶ciwie nie bêdzie pytañ: Czy ¶miecisz w górach, czy o nie dbasz? Tylko siê okre¶li limit pojemno¶ci - i koniec dyskusji !)
Dlatego uwa¿am ¿e we wszelkich pracach (np. opracowanie Pan Parks) ka¿da strona powinna reprezentowaæ ¶ci¶le jedno wyra¼ne stanowisko w³asnej grupy, cel dzia³a³no¶ci (co nie przeczy temu aby by³ proekologiczny turysta i proturystyczny stra¿nik parku). I dopiero wtedy zacz±æ dyskusjê i rozwi±zywaæ problemy z jasno okre¶lonymi celami zasadniczymi ka¿dej grupy uczestników problemu.

PS: Odno¶nie historii o przep³ywie turystycznym: Opracowywa³em kiedy¶ temat Jaskini £okietka. Tam ilo¶æ zwiedzaj±cych utrzymuje siê ok. 140tys/rok. Ale w czasach masowych wycieczek z zak³adów pracy w latach 50`ych dochodzi³o to do 700tys/rok. Wiêc uciekaj±c z komuny i tak nieco ul¿yli¶my przyrodzie.
--------------
pozdrawiam
malo :wink:

Oczywi¶cie problem limitowania wej¶æ rozkraja serce. No bo co wtedy zrobiæ?
Nie oszukujmy siê - w takiej sytuacji ci z nas, którzy naprawdê bêd± chcieli wle¼æ, i tak wlez±.
Je¶li sytuacja rozwinie sie w kierunku jaki preferuje sie w ramach PAN Parks to najpewniejszej sposobem obejrzenia po³onin bêdzie wybranie sie na wycieczke z t± firm± turystyczn±, która "stworzy³a" PAN Parks. W rzeczywisto¶ci odwiedzaj±cych jest wiêcej niz sprzedaje sie biletów, bo tak naprawdê nie zauwa¿y³em by kto¶ bilety kontrolowa³. W ubieg³ym roku np. w niedzielê pan z jednego z punktów kasowych na 8-m± udawa³ siê do ko¶cio³a, wiêc nawet jak kto¶ chcia³ to nie kupi³ biletu. Podobnie bywa w innych miejscach. Zreszt± ta ca³a pojemno¶æ jakos dziwnie zosta³a wyliczona. Skoro na terenie BdPN na dobê mo¿e przebywaæ 3000 osób, to dlaczego na terenach pozaparkowych tak¿e tylko 3000 ? Oczywistym jest ¿e po szlakach w BdPN chodzi w sezonie wiecej ludzi ni¿ sprzedaje sie biletów. Gdyby jednak to ca³e towarzystwo czasem chocia¿ ktos dyscyplinowa³, to zapewne i zniszczenia / za¶miecenie/ by³oby znacznie ni¿sze. W poprzednim po¶cie pisz±c o potrzebie czynnej edukacji turystów nie mia³em na mysli jedynie informowania ich czego nie wolno, ale informowania ich dlaczego czego¶ nie wolno.
Nie martwcie siê, na Tarnicê nas nie wpuszcz± ale mamy szansê byæ zawiezieni w jakie¶ fajne miejsca,gdzie to nie wiem,spekulujê: D¼winiacz,Grób Hrabiny,Tworylczyk itp.
To moja my¶l na podstawie zapisu w "Strategii"
cytat: "Bior±c pod uwagê obecny poziomi turystyki mo¿na stwierdziæ, ¿e istnieje wystarczaj±ca sieæ dróg w regionie PAN Parks. Stan techniczny dróg okre¶lono nastêpuj±co:
· dobre 42km dróg krajowych,
· wystarczaj±ce – 140 km dróg le¶nych,
· z³e 63 km dróg gminnych i powiatowych
St±d konieczne by³oby zorganizowanie specjalnego transportu do wielu atrakcji turystycznych (np. z wykorzystaniem aut terenowych)"
Pozdrav
Jeszcze chcia³bym dodaæ swoje trzy grosze.
Wcze¶niej pad³y konkretne pytania do PAN Parks i ludzi, jak mniemam, reprezenuj±cych tê fundacjê. Odpowiedzi do tej pory nie by³o. Nie by³o ani w tym forum, ani na stronach internetowych PAN Parks. Jak dla kogo¶ zajmuj±cego siê rozwojem turystyki na zasadach zrównowa¿enia tej¿e z ochron± ¶rodowiska, pytania by³y dziecinnie proste. (Przecie¿ to elementa¿). Uwa¿am, ¿e je¶li odpowiedzi na wy¿wj postawione pytania nie padn± (oczywi¶cie potwierdzone odpowiednimi badaniami), to bêdzie znaczy³o, ¿e PAN Parks ma co¶ niewygodnego do ukrycia. Uwa¿am, ¿e je¶li odpowiedzi na wy¿wj postawione pytania nie padn±, to PAN Parks chodzi o rozwój turystyki, ale ju¿ bez zrównowa¿enia z ochron± ¶rodowiska. Czy to przypadkiem nie chodzi o zarobienie jak najwiêkszej kasy, a po wyeksploatowaniu okrêgu recepcyjnego (czy jako¶ tak) wycofanie siê w inne, lepsze miejsce (mo¿e Bieszczady Wschodnie)?

Wzywam PAN Parks do odpowiedzi na pytania zadane w w±tku tematu "PAN Parks" tego forum. Inaczej bêdê sk³onny uwa¿aæ, ¿e fundacja ta po prostu krêci. Na razie poprzestanê na tym okre¶leniu...

Uwa¿am, ¿e szans± dla Bieszczadów jest turysta nastawiony na poznanie przyrody, szukaj±cy ciszy... Pewnie, taki turysta nie da tyle pieniêdzy, co nadziany facet z nartami, ale zapewni stabilne utrzymanie przez d³u¿szy czas. (Coraz bardziej modny staje siê model odpoczynku blisko natury). Powtarzam do znudzenia: S± bardziej atrakcyjne od Bieszczad miejsca do uprawiania turystyki "rozrywkowej" i prêdzej, czy pó¿niej taki model w Bieszczadach poniesie klêskê.

Pozdrawiam

P.S.
Je¶li na wej¶cie na który¶ ze szczytów w Bieszczadach trzeba bêdzie czekaæ w kolejce jak na Giewont, to bêdzie KONIEC Bieszczadów. (Dlatego nie je¿d¿ê w Tatry).
Jeszcze co¶.
Bieszczady sta³y siê modne, bo s± inne od pozosta³ych gór w naszym dumnym kraju. Sta³y siê modne, bo s± dziksze, mniej zabudowane. Jak je zabetonujemy i postawimy kilka wyci±gów narciarskich, to strac± swój urok, a wtedy to guzik z pêtelk± - "przyrodnicy" nie przyjad±, bo niby po co, a "rozrywkowcy", jak siê zorientuj±, ¿e w tych Bieszczadach to w³a¶ciwie jest to samo, co gdzie indziej, to po co w te Biesy je¼dziæ. I wtedy po raz drugi Bieszczady bêd± mia³y szansê zdziczeæ. Dlaczego? Poniewa¿ ju¿ nikogo nie bêdzie przyci±ga³ urok tych gór i wyludni± siê.

I tym akcentem chcia³bym zakoñczyæ.

"Bior±c pod uwagê obecny poziomi turystyki mo¿na stwierdziæ, ¿e istnieje wystarczaj±ca sieæ dróg w regionie PAN Parks. Stan techniczny dróg okre¶lono nastêpuj±co:
· dobre 42km dróg krajowych,
· wystarczaj±ce – 140 km dróg le¶nych,
· z³e 63 km dróg gminnych i powiatowych
St±d konieczne by³oby zorganizowanie specjalnego transportu do wielu atrakcji turystycznych (np. z wykorzystaniem aut terenowych)"
Ten tekst ¶wiadczy³by ¿e spece od zrównowa¿onego rozwoju nie bardzo wiedz± o czym pisz±. Na terenach PAN Parks nie ma ani jednego kilometra dróg krajowych / najblizsze drogi krajowe to te prowadz±ce do przej¶æ granicznych w Barwinku i Kro¶cienku/. Za to tew nalepszym stanie to drogi wojewódzkie. Pewnie nie byli te¿ nigdy w Wo³osatym i zapomnieli o tych 6 km drogi wojewódzkiej. Swoja drog± transport przy pomocy aut terenowych przypomina mi pewien nieudany program TVP / Miasto Marzeñ/ , w którym jednym z w±tków by³y wy¶cigi terenowe czy cos w tym rodzaju. Pamietam jak pewna reporterka telewizyjna je¿dzi³a sobie terenówk± wzd³u¿ potoku, na co polskie prawo nie pozwala. Mo¿e zrobia w Tarnawie poligon dla GROM, wszak konsultant z Miasta Marzeñ niejaki Polko jest teraz dowódc± GROM.
Witajcie
Pos³u¿ê siê cytatem (fragment wyrwany z wypowiedzi, ale nie kontekstu):


Ten tekst ¶wiadczy³by ¿e spece I zacytujê takie cu¶:

Dyskusje o Bieszczadach
Historia, geografia, przyroda i atrakcje krajoznawcze regionu, mapy i przewodniki, nazewnictwo, regulacje prawne i instytucje bieszczadzkie

Szanowni Pañstwo - je¿eli czê¶æ z Was wyra¿a chêæ, abym pozosta³ na forum znaj±c moje pogl±dy i wredne podej¶cie do wielu spraw, a równocze¶nie bezbole¶nie ³yka temat "Znasz Bieszczady? Detale", pozostawiaj±c istotny w±tek innym (bo mnie to nie interesuje na d³u¿sz± metê) - to mam sobie pomy¶leæ?!

Na razie dosta³em czkawki.

eh

Szanowni Pañstwo - je¿eli czê¶æ z Was wyra¿a chêæ, abym pozosta³ na forum znaj±c moje pogl±dy i wredne podej¶cie do wielu spraw, a równocze¶nie bezbole¶nie ³yka temat "Znasz Bieszczady? Detale", pozostawiaj±c istotny w±tek innym (bo mnie to nie interesuje na d³u¿sz± metê) - to mam sobie pomy¶leæ?! ¯e temat dotycz±cy PAN Parks nie doczeka siê odzewu ze strony osób w nim zaangazowanych mo¿na by³o przewidzieæ. Temacik "znasz Bieszczady" w mojej ocenie jest pozyteczny, to cos co ma wiel wspólnego z metod± " bawiæ ucz±c". Niby takie ¿arciki, ale przy okazji w jakims sensie uczy patrzenia na to wszystko co na szlakach spotykamy, zw³aszcza tych co bakcyla jeszcze nie po³knêli. A wracaj±c do tematu zasadniczego - wszak od pocz±tku nie by³o tu zbyt wielu dyskutantów. Podobny temat by³ ju¿ wcze¶niej - dotycz±cy budowy wyci±gu na Jas³o - mimo kilkakrotnej "reanimacji" po raz kolejny "umiera".
Mam tak± dziwn± my¶l,któr± wrzucê na rozgrzewkê.
Ze trzy-cztery lata temu(mo¿e nawet dawniej) od kumpla z "wnêtrza" BdPN-u us³ysza³em ¿e w Tarnawie Ni¿nej ma powstaæ tzw "wzorcowa wioska BdPN".Faktycznie, jest tam oczyszczalnia ¶cieków,du¿o pr±du,ujêcie wody(wszystko po Iglopolu) a nawet plan zagospodarowania przestrzennego,wiêc miejsce doskona³e.Ale, my¶lê sobie,stajnie rozbieraj±,stary hotel te¿,pewnie to ¶ciema z t± wiosk±,przecie¿ to Park Narodowy, a w Parku Narodowym nie wolno budowaæ wiosek...Teraz s³yszê o PAN Parks...
Pomy¶la³em ¿e na ich miejscu zrobi³bym tak:znalaz³bym odpowiedni park narodowy,najlepiej nie obstawiony inwestycyjnie i dziki w miarê w stabilnym kraju.Na obrze¿ach parku oczywi¶cie mo¿na inwestowaæ ale ziemiê trzeba kupiæ,jest konkurencja i w ogóle.A w parku konkurencji nie ma bo przecie¿ w parkach narodowych nie mo¿na budowaæ wiosek...
Tak wiêc maj±c ju¿ na celowniku park zwróci³bym siê do dyrektora tego¿ parku :
Ja:Drogi Panie ,nasza superekologiczna Fundacja chcia³aby pomóc w rozwi±zanu turystycznych i ekologicznych problemów na Pañskim terenie.Dziêki naszym inwestycjom (ma Pan taki bezu¿yteczny teren po Iglopolu)i Certyfikatowi przyjad± zamo¿ni tury¶ci zagraniczni,ograniczy siê ruch na po³oninach,miejscowym bêdzie siê ¿y³o dostatniej.
Dyrektor: Ale¿ w parku narodowym nie wolno budowaæ wiosek!
Ja: NIech Pana o to g³owa nie boli,stworzy siê Strategiê,Opracowania itp,no i oczywi¶cie nada Certyfikaty konkurencji,a miejscowym pracê.No kto zaprotestuje przeciw tak wznios³ym celom?
Dyrektor:Tak, to wspania³a perspektywa.Do roboty
Taka my¶l mi pzresz³a przez g³owê,ale w niej nie zago¶ci³a na d³ugo bo przecie¿ park narodowy powo³any jest do ochrony przyrody a nie do budowy wiosek...
Pozdrav

Taka my¶l mi pzresz³a przez g³owê,ale w niej nie zago¶ci³a na d³ugo bo przecie¿ park narodowy powo³any jest do ochrony przyrody a nie do budowy wiosek... Browar, to dobrze, ¿e Ci siê to przypomnia³o, bo wygl±da to ca³kiem realnie i prawdopodobnie.

Mam tak± dziwn± my¶l,któr± wrzucê na rozgrzewkê. Niekoniecznie musi tak byæ, zwlaszcza ze podobno rozmawia siê juz o innej lokalizacji - poza BdPN. Mo¿na to robiæ na zasadzie sprzatania w³asnej posesji, ktora polega na przerzucaniu smieci sasiadowi - park buduje wioskê poza swoim terenem i naciska (popiera) na inwestycje w najbli¿szym sasiedztwie - w efekcie w Parku tworzy sie iluzje ochrony a ca³y syf gromadzi sie w jego otoczeniu, jednak na tym korzysta zw³aszcza Park.
Drugie wyjscie jest takie, ¿e wioske lokuje siê na terenie poza parkiem, ale jednoczesnie bêdzie to teren, ktory Park przejmie - a wiêc najpierw wioska a potem w³aczy siê to do Parku - plany powiêkszenia BdPN do 70tys ha.

Generalnie laicy sobie pogadaj±, znudzi im siê i wszystko wróci do normy - zdech³y w±tek zdechnie na amen. A mam wra¿enie ¿e w±tek w ogóle by nie powsta³ gdyby zadbano o odpowiednia "politykê", bo to ¿e zawsze znajdzie sie paru dociekliwych by³o pewne jak w banku - wa¿ne czy sie z tym g³osem liczy czy ma sie to gdzies. Odpowied¼ jest jasna.

W niektórych krajach szczególn± uwagê przywi±zuje siê do zjawiska zwanego "konfliktem interesów":
Konflikt interesu: "osobista sytuacja kogo¶, kto dysponuje uprawnieniami do decydowania w sprawach mog±cych faworyzowaæ jego w³asny interes, co daje mu osobist± przewagê ze szkod± dla interesu innych.”
"Konflikt interesów ma charakter potencjalny, gdy istnieje prawdopodobieñstwo, ¿e interes firmy b±d¼ publiczny zostanie zdominowany przez interes prywatny, na przyk³ad, gdy radny dzier¿awi pomieszczenia gminne na warunkach zaproponowanych przez wójta, którego ma kontrolowaæ."

I nie chodzi tu o to aby ktos co¶ komu¶ zarzuca³, tylko eliminuje siê KI po to aby w ogóle takie domys³y i dywagacje nie mog³y mieæ miejsca - nie stwarza sie okazji do wykorzystywania KI i jednocze¶nie do psucia w³asnego wizerunku poprzez fakt ¿e KI lub cos na jego kszta³ mo¿e w ogóle mieæ miejsce.
Natomiast tutaj - po zapoznaniu sie z materia³ami ogólnodostepnymi i rozdysponowaniem certyfikatów - na pierwszy rzut oka jawi siê wizja grupy powsta³ej do ochrony w³asnego biznesu a ochrony przyrody przy okazji (jak sie uda).
Koordynator PAN Parks powinien zarabiaæ tyle, ¿eby nie chcia³o mu sie prowadziæ wlasnej dzia³ano¶ci - albo odwrotnie, a nie do 15:00 chroniæ przyrode , po 15:00 budowaæ wyci±g na Jas³o a w miêdzyczasie oprowadzaæ grupy pod szyldem nadanego samemu sobie certyfikatu - to jest anormalne. Jednoczesnie jesli koordynator PAN Parks na Polske chce wyci±gu na Jas³o, tzn. ¿e BdPN popiera jednak tê inwestycjê, tylko nie chce oficjalnie tego napisaæ - bo przecie¿ nie polega to na tym ¿e dzia³a ka¿dy sobie (PParks i BdPN) tylko w porozumieniu. Totalny mêtlik. Mnie to w sumie wsio ryba - ale ca³y ten bajzel, mo¿liwe koneksje, itp s± a¿ niesmaczne - równie¿ z nadaniem certyfikatów niektórym podmiotom z wczesniej wymienionej ósemki.
Gdyby ktos pomy¶la³ o dobrym wizerunku nigdy nie dopusci³by do sytuacji gdzie na pierwszy rzut oka jawi siê Republika kolesiów" i to niewa¿ne czy ona dzia³a czy nie - ja nie zak³adam ze dzia³a bo nie posiadam takiej wiedzy aby to stwierdziæ. Wa¿ne ¿e stworzono warunki i podstawy do tego aby dociekliwi mogli cos takiego pomysleæ i tu tkwi b³±d.

ja nie zak³adam ze dzia³a (Republika kolesiów) bo nie posiadam takiej wiedzy aby to stwierdziæ. Wa¿ne ¿e stworzono warunki i podstawy do tego aby dociekliwi mogli cos takiego pomysleæ Jak ja lubiê Twoj± dyplomacjê Piotrze.
Co¶ do ogródka naszej dyskusji
http://wiadomosci.onet.pl/1320710,2677,kioskart.html
Pozdrav
Hej :D
Wiek ca³y tu nie by³em... Teraz artyku³ o LP. Ciekawy, bo to kolejna próba poszukiwania jakich¶ zupe³nie nowych rozwi±zañ systemowych w obszarze le¶nictwa. Nie chce mi siê w tym miejscu nic a nic polemizowaæ z tym artyku³em. To jednak nie jest zakres tego w±tku.
Postêpowanie urzêdnika wyznacza przepis prawa. Je¶li nie ma sankcji za olewanie np nas tutaj przez parkowców w sprawie pytañ o PAN-Parks, to siê odpowiedzi od tych ludzi nie doczekamy.
Nawet je¶li w tle mamy artyku³ - wa¿n± dysputê o lasach w ogóle, to nie zwi±zki z t± dyskusj± s± istot± moich pytañ w sprawie PAN-Parks. Zgadzam siê z Micha³em - zostali¶my równo i na zawsze olani. Ale bo to pierwszy raz zwyk³ych szaraków urzêdnicy olewaj±? To jest cecha tutejszej (czytaj: zachodnioazjatyckiej) kultury spo³eczno-politycznej :) Powinni¶my powoli siê przyzwyczajaæ - mo¿e.
Kto wie, jak ja bym reagowa³ na pytania jakiego¶ Dertego na jakim¶ forum bêd±c urzêdnikiem np w PN-ie? :P
No koñczê Moi Mili, bo co tu gadaæ? A o tym artykule co to go Szacowny Browar wskaza³, na tym Forum te¿ powinna siê odbyæ dysputa. Ale w innym w±tku... zreszt± gdzie¶ ju¿ co¶ dzwoni³o chyba z raz? :)

PS: "Podw³adny powinien przed obliczem prze³o¿onego mieæ wygl±d lichy i durnowaty, tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyæ prze³o¿onego." Tak ukaza³ onegdaj Piotr I. U nas powinno siê dopisaæ 'Petent i podw³adny'. Jak¿e cudnie by siê urzêdowa³o :P
Ten artyku³ w³a¶nie wi±¿e siê z tym w±tkiem.Mnie przynajmniej czê¶ciowo rozja¶ni³ postêpowanie BdPN-u w sprawie PAN Parks-u.

Ale bo to pierwszy raz zwyk³ych szaraków urzêdnicy olewaj±? mo¿e jaka¶ akcja mailowa?
D³ugi
Akcja mejlowa - od tego trzeba zacz±æ. Dlaczego niby pracownicy Parku mieliby odpowiadaæ w tym w±tku?Moim zdaniem nie s± do tego zobligowani, natomiast przyznam, ¿e by³oby to mi³ym wyj±tkiem od regu³y. Niemniej jednak istniej± jakie¶ cywilizowane sposoby zwracania siê z pytaniem do instytucji i warto siê ich trzymaæ.

Moim zdaniem najlepsz± strategi± zrównowa¿onego rozwoju s± za³o¿enia, aby stworzyæ co¶ w rodzaju koncentrycznych stref wokó³ Parku. Pierwsza strefa - w okolicy Jeziora Soliñskiego - powinna zatrzymywaæ turystyczn± "stonkê". Druga - obejmuj±ca parki krajobrazowe - s³u¿yæ jako obszar recepcyjny dla agroturystyki. Teren samego parku nale¿a³oby udostêpniaæ dla wycieczek "plecakowców". Tego typu za³o¿enia pokrywaj± siê poniek±d z koncepcj± strefowo¶ci w ramach ¦wiatowego Rezerwatu Biosfery.

Có¿, za³o¿enia piêkne - tylko jak to realizowaæ?Póki co nie mam pomys³ów, ale koncepcja oddalenia masowej turystyki od granic Parku wydaje mi siê ca³kiem s³uszna.

Je¶li chodzi o potêpianie w czambu³ pracowników Parku - wydaje mi siê, ¿e przesadzacie. Zgadzam siê, ¿e sytuacja pewnego, hmmm, potencjalnego konfliktu interesów w przypadku PAN Parks rzeczywi¶cie ma miejsce. Ten problem nale¿y rozwi±zaæ. Natomiast uwa¿am, ¿e nale¿y te¿ zrozumieæ sytuacjê pracowników Parku, czy - szerzej - ochrony przyrody w Polsce. Prawo jest ¼le skonstruowane, daje niewielkie mo¿liwo¶ci "ochroniarskie", pozwala natomiast na stanowczo zbyt du¿± ingerencjê samorz±dów. Pracownicy Parków s± ¼le op³acani, jest ich za ma³o, podlegaj± ustawicznym naciskom. Na dodatek prawo wymaga od nich mnóstwa papierkowej, niepotrzebnej roboty. Nie wspominaj±c ju¿ o takich kuriozalnych pomys³ach, jak gospodarstwa pomocnicze...Ale to temat na trochê inny w±tek.

Wracaj±c: nie uwa¿am, ¿eby "akcja edukacyjna na Tarnicy" by³a z gruntu z³ym pomys³em, ale jednak to edukacja dzieci jest spraw± kluczow± i to z niej powinni byæ rozliczani przede wszystkim ludzie Parku. Bo starych przyzwyczajeñ w pewnym wieku siê nie zmieni i nic tu nie da drukowanie po 100 razy regulaminu parku na biletach. "Turysta" lekcewa¿±cy przepisy czy te¿ elementarne zasady przyzwoito¶ci nie bêdzie przestrzega³ regulaminu tylko dlatego, ¿e bêdzie go mia³ wydrukowanego na biletach.

Na koniec chcia³bym podziêkowaæ za rozpoczêcie tego w±tku. Wierzê, ¿e merytoryczna dyskusja zawsze przynosi owoce.

Pozdrawiam serdecznie!

PS. ¯eby by³a jasno¶æ - studiujê turystykê.

Moim zdaniem najlepsz± strategi± zrównowa¿onego rozwoju s± za³o¿enia, aby stworzyæ co¶ w rodzaju koncentrycznych stref wokó³ Parku. Pierwsza strefa - w okolicy Jeziora Soliñskiego - powinna zatrzymywaæ turystyczn± "stonkê". Druga - obejmuj±ca parki krajobrazowe - s³u¿yæ jako obszar recepcyjny dla agroturystyki. Teren samego parku nale¿a³oby udostêpniaæ dla wycieczek "plecakowców". Brawo jak ja to lubiê. Mo¿e jeszcze kolego studencie turystyki powiesz mi jak rozdzieliæ stonke od plecakowców. Rozumiem oblikatoryjnie tylko podaj mi kryteria. Mo¿e kolor oczu, mo¿e p³eæ albo wyznanie. Niedobrze mi siê robi gdy o czym¶ podobnym czytam. Kto to jest stonka? Z ca³ym szacunkiem kto da³ Ci prawo mówiæ tak o naszych Go¶ciach.
Witam!

Rozumiem, ¿e pracuj±c jako przewodnik starasz siê wszystkich odwiedzaj±cych Bieszczady traktowaæ jako Go¶ci. Ale zapewne zdajesz te¿ sobie sprawê, ¿e nie wszyscy na to zas³uguj±. Jak s±dzisz, czy m³odzi kierowcy, którzy rozje¿d¿aj± swoimi terenowymi samochodami bieszczadzkie stokówki s± mile widziani na terenach chronionych??

Pytasz o ró¿nicê miêdzy plecakowcem, a stonk±? Spróbujê przedstawiæ, jak ja to widzê.
Stonka to ludzie, którzy nie przyje¿dzaj± w Bieszczady dlatego, ¿e s± one piêkne, dla bogactwa przyrody i dziedzictwa kulturowego. Oni przyje¿dzaj± dlatego, ¿e to miejsce jest daleko od miejsca ich zamieszkania. Idealnym miejscem jest dla nich wspomniana przez mnie Solina. Tam mo¿na pospacerowaæ w t³umie podobnych sobie wczasowiczów, poopalaæ siê nad wod± (nawet niekoniecznie k±pi±c siê), kupiæ sobie jak±¶, czêsto tandetn± pami±tkê. Wieczorem - knajpa albo dyskoteka. Taki cz³owiek mo¿e nie widzieæ gór mimo, ¿e przez tydzieñ albo dwa bêdzie je mia³ w zasiêgu rêki.

Nie chodzi o to, ¿e odmawiam rzeczonej "stonce" (trzymaj±c siê ju¿ tego krytykowanego przez Ciebie okre¶lenia) mo¿liwo¶ci wyjazdu w Bieszczady. Chodzi mi o to, ¿e takie osoby nie musz± koniecznie dotrzeæ do samego Parku. Im przecie¿ spokojnie wystarcz± - sk±din±d równie¿ urokliwe - okolice Soliny, Polañczyka i Leska. Aby zatrzymaæ ich w tej okolicy nie trzeba sprawdzaæ koloru skóry czy oczu, ale po prostu staraæ siê ustanowiæ system m±drych zakazów. Takich, które utrudni± "palenie gumy" na drogach w sercu Bieszczadów, takie, dziêki którym w obszarze Rezerwatu Biosfery Karpaty Wschodnie nie bêd± powstawa³y nowe, du¿e o¶rodki obs³uguj±ce masowego odbiorcê. Plecakowcom wystarcz± warunki schroniskowe, a je¶li odstrasz± one masowego turystê - tym lepiej dla Parku.

Jak widzisz, nie jestem przeciwny zarabianiu na turystyce. Zdaje sobie sprawê, ¿e - niestety - masowa turystyka to podstawowy czynnik generuj±cy dochód. Ale byæ mo¿e m±dra polityka zakazów po³±czona z tworzeniem atrakcyjnej oferty poza najcenniejszymi miejscami pozwoli zatrzymaæ wiêksz± ilo¶æ turystów w strefie buforowej. A wtedy - i wilk bêdzie syty, i owca ca³a.

Pozdrawiam serdecznie!
Nigdy nie zgodzê siê z Tob±. Z ca³ym szacunkiem nie znasz Bieszczadów ani naszych Go¶ci. Taki podzia³ nie istnieje. W tym roku nie spotka³am ¿adnej stonki i nie przypominam sobie abym kogo¶ takiego spotka³a.
Innym problem jest rozbudowa infrastruktury turystycznej. Tu dzia³aj± okre¶lone procedury.
Stonka ? Czy mówicie o tej któr± nam Amerykañcy zrzucili ? :twisted:
Cze¶æ dawno Ciê nie s³ysza³am Pa
Có¿, na pewno nie znam Bieszczadów tak jak Ty i wielu innych forumowiczów. Mimo wszystko jednak ¶miem twierdziæ, ¿e Bieszczady nie s± jakim¶ miejscem wolnym od turystycznej masówki. Mo¿emy dyskutowaæ, czy jest takich turystów mniej czy wiêcej, ale oni s±. Nie masz np. wra¿enia, ¿e Solina w s³oneczne dni lata ze swoim doskona³ym wyborem tandetnych, odpustowych pami±tek (uprzedzam ewentualny zarzut: s± i warto¶ciowe) i przechadzaj±cymi siê "wilkami morskimi" (du¿y cudzys³ów) przypomina najbardziej oblegane kurorty nadmorskie??

Moim zdaniem nie ma co siê obra¿aæ na stwierdzenie, ¿e stonka turystyczna dotar³a w Bieszczady, tylko zastanowiæ siê, co zrobiæ, ¿eby zminimalizowaæ potencjalny negatywny wp³yw takich przypadkowych turystów na obszary chronione.

Pozdrowienia!

Wracaj±c: nie uwa¿am, ¿eby "akcja edukacyjna na Tarnicy" by³a z gruntu z³ym pomys³em, ale jednak to edukacja dzieci jest spraw± kluczow± i to z niej powinni byæ rozliczani przede wszystkim ludzie Parku. Bo starych przyzwyczajeñ w pewnym wieku siê nie zmieni i nic tu nie da drukowanie po 100 razy regulaminu parku na biletach. "Turysta" lekcewa¿±cy przepisy czy te¿ elementarne zasady przyzwoito¶ci nie bêdzie przestrzega³ regulaminu tylko dlatego, ¿e bêdzie go mia³ wydrukowanego na biletach. Jak sie nie wie ¿e co¶ takiego jak regulamin istnieje, to trudno wymagaæ jego przestrzegania. Wiêc pewnie lepiej by dawaæ turystom jaki¶ wyci±g z regulaminu niz nic nie mówi±ce logo PAN Parks i listê telefonów praktycznie do nik±d ?
A co do z³ych przyzwyczajeñ - napewno ich nie wyeliminuje siê , je¶li nic sie nie bêdzie robiæ. A na terenie BdPN tak praktycznie jest.

Oczywi¶cie rozumie koncepcjê Basiora, jest sensowna. Je¶li dobrze rozumiê nie proponuje on stawiania posterunków kontrolnych w rejonie Soliny by "wy³apywaæ" tzw. stonkê, je¶li "kolorowy zawrót g³owy" nie dotrze do granicy BdPN to i ta "stonka" tam nie dotrze, bo nie bêdzie tam tego co lubi. Przecie¿ nikt nie chce nikomu zabraniaæ chodzenia na Tarnicê, ale to chodzenie powinno odbywaæ sie na jednakowych dla wszystkich zasadach. Tylko ¿e to tak samo sie nie zrobi.

Oczywi¶cie rozumie koncepcjê Basiora, jest sensowna. Je¶li dobrze rozumiê nie proponuje on stawiania posterunków kontrolnych w rejonie Soliny by "wy³apywaæ" tzw. stonkê, je¶li "kolorowy zawrót g³owy" nie dotrze do granicy BdPN to i ta "stonka" tam nie dotrze, bo nie bêdzie tam tego co lubi. To w³a¶nie mia³em na my¶li. Zaproponowaæ nad Solin± (i ogólnie w strefie pozaparkowej) takie atrakcje, które skutecznie sk³oni± przypadkowych turystów do pozostania w tej okolicy.

Pozdrawiam!

Nigdy nie zgodzê siê z Tob±. Z ca³ym szacunkiem nie znasz Bieszczadów ani naszych Go¶ci. Taki podzia³ nie istnieje. W tym roku nie spotka³am ¿adnej stonki i nie przypominam sobie abym kogo¶ takiego spotka³a. Lucynko jak zwykjle sie z toba zgadzam i tym razem tez takie brednie mozna sobie schowac pod poduszke.Basior daj luzu to nie ma sensu.Mysle ze wiekszosc miejscowych ma juz wyrobione zdanie na ten temat

Basior daj luzu to nie ma sensu. Nie bêdê broni³ swojego zdania jak Rejtan, ale - jak widaæ z wypowiedzi Naive - nie wszyscy maj± identyczne zdanie. Proszê o rzeczowe odniesienie siê do moich argumentów i przedstawienie w³asnych. Przecie¿ o to chyba chodzi na forum dyskusyjnym, no nie?

A gdyby przyj±æ Wasz punkt widzenia, to czy mam rozumieæ, ¿e sytuacja wygl±da tak: w Bieszczady przyje¿d¿aj± wy³±cznie tury¶ci odpowiedzialni, wyedukowani, oczytani, odnosz±cy siê z szacunkiem do napotykanego tutaj dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego? Celem owych turystów jest zawsze poznanie i kontemplacja przyrody. Szanuj± wszystkie regu³y ochrony przyrody. Ich negatywne oddzia³ywanie na przyrodê jest minimalne.
Ludzie rozje¿d¿aj±cy stokówki, którzy przyje¿d¿aj± w Bieszczady z daleka nie mog± oczywi¶cie zostaæ zaliczeni do turystów czy drogich Go¶ci. To po prostu jacy¶ nieodpowiedzialni m³odzi napaleñcy. Ale oni nie wchodz± w sk³ad grupy Go¶ci, która nie ma nic wspólnego ze szkodliwym, obra¼liwym okre¶leniem "turystyczna stonka".

Celowo przejaskrawi³em. Zatem....

Póki co znikam z forum. Wybieram siê w Tatry. Pozdrowienia!

Moim zdaniem nie ma co siê obra¿aæ na stwierdzenie, ¿e stonka turystyczna dotar³a w Bieszczady, tylko zastanowiæ siê, co zrobiæ, ¿eby zminimalizowaæ potencjalny negatywny wp³yw takich przypadkowych turystów na obszary chronione Koñcz Wa¶æ wstydu oszczêd¿. Idê w góry na 10 dni ze stonk±. A tak na marginesie uwa¿aj bo Ciebie te¿ mo¿na zaliczyc do stonki. Chyba ¿e uwa¿asz siê za elitê plecakowca. Tylko kto to ma opiniowaæ.

Koñcz Wa¶æ wstydu oszczêd¿. Idê w góry na 10 dni ze stonk±. A tak na marginesie uwa¿aj bo Ciebie te¿ mo¿na zaliczyc do stonki. Chyba ¿e uwa¿asz siê za elitê plecakowca. Tylko kto to ma opiniowaæ.
Wiêc mo¿e zlikwidowac ju¿ to forum a zamiast tego0 utworzyæ dzia³ : jedynie s³uszne pogl±dy, prowadzi Lucyna i Friber. Najpro¶ciej bez ¿adnych argumentów napisaæ i¿ ktos tam brednie wypisuje. Bo stwierdzenie "ja wiem lepiej" to ¿aden argument. Zw³aszcza i¿ go³ym okiem widaæ i¿ obydwoje "krytyków" c zytali posty Basiora conajmniej zbyt pobie¿nie.
Có¿, my¶la³em, ¿e po powrocie bêdê mia³ siê do czego odnie¶æ. Ale zdañ typu "koñcz Wa¶æ, wstydu oszczêd¼" albo ataków ad personam komentowaæ nie zamierzam.

Pozdrawiam!

Moim zdaniem najlepsz± strategi± zrównowa¿onego rozwoju s± za³o¿enia, aby stworzyæ co¶ w rodzaju koncentrycznych stref wokó³ Parku. Pierwsza strefa - w okolicy Jeziora Soliñskiego - powinna zatrzymywaæ turystyczn± "stonkê". Druga - obejmuj±ca parki krajobrazowe - s³u¿yæ jako obszar recepcyjny dla agroturystyki. Teren samego parku nale¿a³oby udostêpniaæ dla wycieczek "plecakowców". Tego typu za³o¿enia pokrywaj± siê poniek±d z koncepcj± strefowo¶ci w ramach ¦wiatowego Rezerwatu Biosfery. Masz Basior 100% racji,ale niestety co innego koncepcja wyk³adana na Turystyce(logiczna zreszt±) a co innego wynika z koncepcji przedstawionej przez PAN Parks i o tych rozbie¿no¶ciach miêdzy innymi jest ten w±tek.Powiniene¶ przeczytaæ ich tekst ze zrozumieniem ¿e diabe³ tkwi w szczegó³ach:evil:
Twoja(zgodna z logik±) koncepcja zak³ada jaki¶ rodzaj zrównowa¿onego rozwoju a koncepcja PAN Parks zak³ada zgarniêcie kasy za parawanem piêknych s³ów.
Poddaje siê. Prywatnie proszê Panowie skontaktujcie siê ze mn± meilem nie na priv. Nie potrafiê odpowiedzieæ. Zbyt to skomplikowane a ja mam malutko czasu wolnego.
Basior, wiesz rozumiem Twoj± koncepcjê. Bo na studiach to te¿ rysowa³em rózne plany i nadal czêsto bywam naiwny. My¶lê jednak ¿e ¿ycie weryfikuje takie teorie o "kant ty³ka". Bez urazy... wy³o¿y³e¶ ró¿nicê miêdzy stonk± a plecakowcem w sposób logiczny. Tylko ¿e ma³o realny, bo:

1. W wysokich Bieszczadach wejd¼ na Tarnicê - i ile zobaczysz tam ludzi z rodzaju "plecakowców" a ilu w stylu "stonki" ?

2. I na odwrót - ja niby "plecakowiec" chc±c zaznaæ dzikich Bieszczadów korzystam z nich czêsto poza wysokimi Bieszczadami.

3. Ostatnio ³a¿±c po dawnych wsiach widzê ¿e ju¿ tam odbywa siê penetracja Wranglerami przez dresiarzy (to chyba bêdzie to - co uj±³e¶ jako "palenie gumy"). Na ten problem narzeka te¿ baza SBN £opienka - a jest to miejsce gdzie dochodz± zdawa³oby siê tylko najwytrwalsi "plecakowcy".

4. Piszesz: "plecakowcom wystarcz± warunki schroniskowe, a jesli ostrasz± one masowego turystê..." - Tylko ¿e zapominasz ¿e warunki schroniskowe (w dobrze prowadzonym schronisku) tak w³a¶ciwie niebardzo ró¿ni± sie od tych innych w nieschroniskach. Mo¿e my¶lisz o wieloosobowych salach noclegowych - ale tego w ujêciu systemowym jest naprawdê niewiele, wiêc to nie stworzy systemowej strefy "plecakowców".

5. Gdybym ¿y³ na codzieñ w Bieszczadach pewnie bym jeszcze w wielu innych punktach obali³ teoriê któr± przedk³adasz.

Szczerze mówi±c, je¶li dobrze siê przyjrzeæ to teoria któr± przedk³adasz bardziej przypomina centralne planowanie (chyba nie muszê t³umaczyæ sk±d termin) ni¿ zrównowa¿ony rozwój. A to dlatego ¿e nie uwzglêdnia faktycznych realiów, oczekiwañ i preferencji turystów (przyk³ady poda³em). Sugerujê jednak zapoznaæ siê ze wspó³czesnymi teoriami nt indywidualnych preferencji i wyborów, o ile chcesz podchodziæ do tematu w sposób akademicki. Bo to nie takie proste jak tutaj rysujesz.

I ¿eby by³o jasne - jestem zwolennikiem dzikich Bieszczadów.
Ale cokolwiek planuj±c i podejmuj±c decyzje - trzeba siê liczyæ z tym co napisa³em dwa zdania wy¿ej.
Inaczej te¿ mówi±c - ta teoria tr±ci myszk± i raczej wygl±da na próbê zarezerwowania sobie jakich¶ stref dla wybranej grupy. To ju¿ nie te czasy, nie ten system polityczny.

A ¿eby¶ zrozumia³ ró¿nicê pomiêdzy centralnym planowaniem a zrózwnowa¿onym rozwojem, to na Twoj± my¶l:

Zaproponowaæ nad Solin± (i ogólnie w strefie pozaparkowej) takie atrakcje, które skutecznie sk³oni± przypadkowych turystów do pozostania w tej okolicy. Zadam krótkie pytanie: Kto zaproponowaæ?
Witam!

Oj, co¶ nam dyskusja zboczy³a nieco z pierwotnego temtu. Ale to chyba nic nie szkodzi. Postaram sie odnie¶æ do wypowiedzi moich przedmówców.

Zgadzam siê oczywi¶cie z malo, ¿e moje podej¶cie do tematu mo¿e byæ zbyt akademickie. To nieuniknione, poniewa¿ jeszcze (poza drobnymi wyj±tkami) nie pracowa³em w zawodzie. Natomiast sytuacje na turystycznych szlakach znam od strony turysty, który z nich korzysta.

Jasne jest dla mnie, ¿e czasy, kiedy wszystko mo¿na by³o rozwi±zaæ decyzj± odpowiednich gremiów skoñczy³y siê bezpowrotnie (aczkolwiek dostrzegam pewne niebezpieczne symptomy powrotu "na górze"....). Samo stworzenie koncepcji stref turystycznych sprawy nie rozwi±¿e. Ale z drugiej strony nie mo¿na pozostawiaæ spraw swojemu biegowi, licz±c, ¿e "jako¶ to bêdzie". Po to s± w³adze lokalne, instutucje ochrony ¶rodowiska, po to buduje siê platformy porozumienia miêdzy zainteresowanymi podmiotami, ¿eby stworzyæ jak±¶ koncepcjê rozwoju turystyki, która bêdzie przynajmniej stara³a siê ochroniæ najcenniejsze przyrodniczo zak±tki.

Jak to powinno wygl±daæ w praktyce (wg mnie)?

1. Zakazy i ograniczenia.
Tego siê w d³u¿szej perspektywie nie uniknie. Kto wie, mo¿e na najbardziej rozdeptanych szlakach trzeba bêdzie wprowadziæ limity wej¶æ? Mo¿e czê¶æ dróg trzeba bêdzie zamkn±æ dla ruchu ko³owego? Najwa¿niejsz± spraw± jest, aby nie tyle wprowadzaæ nowe zakazy, co skutecznie egzekwowaæ ju¿ istniej±ce.

2. Planowanie przestrzenne.
To pewien atut w rêkach gmin. Mo¿na przecie¿ tak planowaæ rozwój, aby nad Solin± znalaz³a siê infrastruktura przeznaczona dla turystycznej masówki, natomiast na po³udnie od jeziora - wy³±cznie obiekty spe³niaj±ce okre¶lone standardy (chocia¿by zwi±zany z ilo¶ci± miejsc noclegowych). Pewne instrumenty prawne przynosi w³±czenie Bieszczadów do sieci obszarów NATURA2000.

3. Edukacja.
Bardzo wa¿ne zagadnienie. Oczywi¶cie zgadzam siê z malo, ¿e nie mo¿na nikomu zakazaæ wchodzenia na Tarnicê tylko dlatego, ¿e jest typowym ABS-em (Absolutny Brak Szyi) :) Chodzi o to, ¿eby dziêki edukacji nieodpowiedzialnych turystów by³o jak najmniej. Tutaj rysuje siê zadanie dla wszelakich o¶rodków edukacji ekologicznej. Szko³y te¿ mog³yby bardzo pomóc, ale w sytuacji obecnego permanentnego zamieszania (vide ostatnia decyzja ministra edukacji...) za bardzo bym na nie nie liczy³.

Ano wg mnie wpierw gmina okre¶la, co chce mieæ w danym miejscu, a potem szuka inwestora, który dany rodzaj dzia³alno¶ci zaproponuje. Wiem, wiem, skrajnie idealistyczne podej¶cie...

Pozdrawiam serdecznie, wyje¿d¿aj±c "jak najdalej od Bieszczadów" (wyspa Wolin:)!

PS. Browar, wybacz, ju¿ kiedy¶ czyta³em dokumenty dotycz±ce PAN Parks, ale pamiêtam tylko ogólne zarysy. Jak znajdê chwilkê, to na pewno siê z nimi wnikliwie zapoznam.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl