Niebezpieczne kocie puszki

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Zauwayem, e duo osb z forum ma koty. Apeluje o zgniatanie puszek po kocim arciu. U mnie kot ssiada wycign puszk ze mietnika i si w niej zaklinowa. Wsadzi eb i ju wicej nie mg nic zrobi. Znalelimy go rano i niemal w ostatniej chwili uratowalimy. By ju podduszony. Nie chc nawet myle, co przeywa. Moja Julia jest na kocim forum, wystosowaa podobny apel i dowiedziaa si, e przez takie zaklinowanie dochodzio do mierci kotw.
A wystarczy zgniata puszki, minimum wysiku a mona nie dopuci do mierci tych wspaniaych zwierzt.


Popieram!Koty to najmilsze stworzenia!
...i nuczyy si specjalnie dla nas gada! Podobno miauczenie to nie jest zwyczajowa mowa kotw, zwykle porozumiewaj si przy pomocy innych dwikw w naturze, takich jak prychanie, syczenie itp. natomiast miauczc wydaje im si e potrafi z nami rozmawia ;-)
No to mj m dostaje regularn dawk kociego gadania co rano, gdy no z nikim si Klarze tak nie gada jak z nim :mrgreen: ... na mj gust to dostaje may ochrzan, e za dugo czekaj na misk :-P ... Co prawda moje gustuj tylko w suchej karmie, ale jak najbardziej popieram apel...

Pozdrawiam kociarzy :-) i mionikw ;)


Kociarzom polecam cudn opowie "Podre z moj kotk"Aleksandry Zikowskiej-Boehm ( tak,tej od Wakowicza!).Przed kadym rozdziaem wiersz Franciszka Klimka.Np taki:

Koty zbliaj.

Troch al,e niektrzy
tej reguy nie znaj,
i cudownym zwyczajem
koty ludzi zbliaj.

Nie zawsze i nie wszystkich,
nie zawsze chc lub mog
ale swym kocim sercem
czuj kiedy i kogo.

Bo nie wszystkich tak trzeba
i nie wszystkich tak mona,
ale kocia natura
jest wnikliwie ostrona.

Niechaj nad t zagadk
raczej nikt si nie trudzi,
czy to lepiej dla kotw,
czy to lepiej dla ludzi.

I jest taka myl pocha
(albo fakt niewtpliwy),
kogo kot nie pokocha,
rzadko bywa szczliwy.
I jeszcze jeden wiersz Franciszka Klimka

Moja tolerancja.

Go nie lubi kotw,
wic cho zoci tumi,
jednak mu wybaczam,
bo ja go rozumiem:
przebywajc z kotem
w bliskiej zayoci
mgby si nabawi
kompleksu niszoci.

Pozdrawiam Wszystkich Forumowych Kociarzy!
Tylko PSY :mrgreen:
adne koty!
Moe i Wasze koty z Wami gadaj, ale to PSY maj dusz, a nie sierciuchy.

To tylko pies, tak mwisz...
Tylko pies,
A ja Ci powiem,
e pies to czasem wicej jest ni czowiek,
On nie ma duszy, mwisz…
Popatrz jeszcze raz,
Psia dusza wiksza jest od psa,
I kiedy si umiechasz do niej,
Ona si huta na ogonie
,
a kiedy si poegna trzeba...
I psu czas i do psiego nieba,
To niedaleko pies wyrusza,
Przecie przy Tobie jest psie niebo!
Z Tob zostaje jego dusza...!
B.Borzymowska

Pozdrawiam wszystkich psiarzy!!!
a koty to ja lubi jak Alf :mrgreen:
No! Tego to si po Tobie nie spodziewaam!!!Psy kocham TE!
Jasne, e psy. Kocham je. Ale... jak ten czarny sierciuch czasem si spojrzy, przytuli.To nie wiem gdzie si podziewaj moje psie instynkty. A niedugo bdzie nastpny kot http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=105781

No! Tego to si po Tobie nie spodziewaam!!! dlaczego?
To ja hoduj psy :mrgreen:
Wic psy, psy i tylko psy;-)
no i konie :grin: ale tych jeszcze nie hoduj cho mam nadziej, e to si zmieni;-)
Bo napisaa "adne koty",a ja nie napisaam TYLKO KOTY!! Chocia ten wtek jest raczej tylko o nich i o...puszkach!
Bo dla mnie adne koty :mrgreen: to te na temat przecie;-))
i nigdy mie kota nie bd-tylko psy :-D
rozumiem, e negatywnego nastawienia do kotw mie nie mona?bo to ju nie na temat?
zawsze mnie dziwi ten dziwaczny antagonizm psiarzy i kociarzy...
mam jedno i drugie.I dobrze mi z tym . zwierzakom -jako te .i wcale nie yj wedle zasady ,, jak pies z kotem,,
A mnie nie-kot ma zupenie inny charakter od psa-mi on nie odpowiada. Kociarze powiedz, e one s niezalene, a dla mnie s po prostu gupie.
To konia idzie szybciej nauczy, eby robi to co mu powiem ni kota.
Autyzm nie dla mnie-zdecydowanie wol rozumny kontakt ze zwierzakiem.
W Grnej Wetlince jest kot i pies, zwierzaki, ktre si razem wychowyway od maego. Mam nadziej, e jeszcze s. I nigdzie bez siebie si nie ruszaj, Tylko, e czarny misiu wyrs na duego czarnego misia i co chwil musi si zatrzymywa, eby ten may sierciuszek mg nadbiec. Przezabawnie to wyglda. Ale si kochaj.
Krysiu, nie rozpynaby si od takiego spojrzenia?
Nie zrozumiaa mnie kompletnie! Moesz sobie mie nastawienie jakie chcesz.Ja tylko mylaam,ze kochasz wszystkie zwierzta(choby z racji zawodu),ale sie zawiodam,bo masz te wybrane! Wolno Ci mie inne zdanie (w tym temacie te) ale w yciu si nie zgodz,e koty s gupie,bo...nie robi tego co chcesz! Tak moe mwi treser a nie mionik zwierzt!
A sprawa si zacza od zgniatania puszek i o to jest nieustajca proba!

A mnie nie-kot ma zupenie inny charakter od psa-mi on nie odpowiada. Kociarze powiedz, e one s niezalene, a dla mnie s po prostu gupie.
To konia idzie szybciej nauczy, eby robi to co mu powiem ni kota.
.
a po co kot ma sie uczyc i robic co mu czlowiek kaze? on robi to co mu sie podoba i na co ma ochote :) on to zlewa co czlowiek chce go uczyc! nie bedzie robic za ludzkiego suge jak pies czy kon..

dla mnie glupie jest zachowanie psa co jak idiota biega po patyk bo czlowiek ma kaprys sie tak nim zabawiac, czy nosi kapcie za kawalek kielbasy..

a poza tym szczeka, gryzie, rzuca sie ludzi, bleeee, nie lubie psow.. co nie znaczy ze bym im krzywde zrobila, moge je nawet lubic , byle sie z dala ode mnie trzymaly ;)

Nie zrozumiaa mnie kompletnie! Moesz sobie mie nastawienie jakie chcesz.Ja tylko mylaam,ze kochasz wszystkie zwierzta(choby z racji zawodu),ale sie zawiodam,bo masz te wybrane! Wolno Ci mie inne zdanie (w tym temacie te) ale w yciu si nie zgodz,e koty s gupie,bo...nie robi tego co chcesz! Tak moe mwi treser a nie mionik zwierzt!
A sprawa si zacza od zgniatania puszek i o to jest nieustajca proba!
A to mog obieca-adnej puszki kociej po otwarciu nie wywal bez zgniecenia (ale to tylko dlatego,e adnej nie otworz :mrgreen:). Co do zwierzt, ktre kocham to s tylko te, ktre ze mn s w jaki sposb zwizane i s mi bliskie.No i co ma zawd do mioci?Czyby panie spod latarni kochay wszystkich panw z racji zawodu?:mrgreen:
Oj Krysiu,Krysiu! Upraszczasz troch.Ja nie twierdz,ze kady lekarz kocha kadego pacjenta ale spodziwa si mog,e skoro ten zawd wybra to ma powoanie i np.nie potraktuje le pacjenta nie mieszczcego sie w jego "standartach".Ja Ci nie namawiam do trzymania w domu kota (mnie by nikt nie namwi na boa dusiciela),ale z pewnoci jest ci przykro,gdy musisz udzieli pomocy kotu?Wiele razy nawet miaam zamiar zasign Twojej rady w "Pomoecie"!
Zreszt ta dyskusja nie ma sensu,bo jest z rodzaju "kady wie co robi"!
Ja swojej Kotki nie byam w stanie zostawi w innych rkach przy wyprowadzce z Bieszczadw,cho wikszo przekonywaa,ze kot jest do miejsca przyzwyczajony a nie ludzi.Bzdura totalna!
Ale ja poszam na weterynari z...lenistwa :mrgreen:bo miaam tu konie i wyjeda z Olsztyna mi si nie chciao, a tylko geodezja i weta z oferowanych tu licznych kierunkw maj sens. Geodezja od razu odpada (matematyka), wic nie pozosta mi aden wybr :mrgreen:
Opowiem Wam histori-ciekawam czy Wasze koty to potrafi?
Miaam taki okres w yciu, e przez ponad p roku w ogle nie spaam, a ktrego zimowego wieczoru przyniosam do domu szczeniaka sznaucerka-moj Santin. Pooya mi si na klatce piersiowej i tak obie zasnymy.
I miaam wtedy jeszcze wilczyc,ktra bya psychiczna, bo si na ni rzucia-jak bya szczeniakiem, co normalne nie jest i jej poamaa ca rzuchw. Suka w wieku 6 miesicy miaa bardzo cik operacj-przeya. Od tej pory suki nie przebyway ju razem.
Jakie 2 lata pniej pojechaam na wakacje do Niemiec do pracy.
Santin miaa si opiekowa moja koleanka Iwona-w kondycji wystawowej tzreba te psy kpa co 1-2 tygodnie i szuszy i rozczesywa. I wszystko byo ok.
A ktrego dnia chwyci mnie jaki mega niepokj. Pisz do Iwony co z Santin? Ta odpisuje, e wszystko ok. Sylwia (koleanka, z ktr byam ) si mieje, e niepotrzebnie si denerwowaam. A ja cay dzie normalnie chodziam bardzo zdenerwowana.
Wracam do domu po ilu tygodniach od tego dnia i co?okazuje si, e Santina jakim cudem przedostaa si do owczarzycy i ta znowu jej poamaa koci, a rodzice z Iwon mi nie mwili, eby mnie nie denerwowa i ebym nie wrcia, bo i tak nic by (wg. nich) to nie zmienio.
Taki off topic, ale czy macie taki kontakt z kotami?:grin:

A to mog obieca-adnej puszki kociej po otwarciu nie wywal bez zgniecenia (ale to tylko dlatego,e adnej nie otworz :mrgreen:). A psich puszek to ju zgniata nie bdziesz? Taki pies te moe utkn, bo... psy s rozmaite;)
Nie bd-nie jedz puszek;-)))nie opacaj si, taniej ugotowa micho i doda do suchego.

Taki off topic, ale czy macie taki kontakt z kotami?:grin: nie, ale za to znam takich co mieli taki kontakt z samochodem ;) kumple tak mial- serio- byc w pracy w innym miescie i poczuc niepokoj ze cos jest nie tak z autem (nigdy wczesniej nie mial czegos takiego) , wraca do domu a tu na parkingu walnela w zaparkowane auto ciezarowka...
Ciekawe;-)
Kropek czy moesz nam to wyjani?bo Ty rne takie rzeczy wiesz
Kochani! To pytanie drczy mnie od dawna .Jak radzicie sobie ze swoimi zwierztami, gdy wyjedacie w gry . Nasz ajz (kot) ,opiekuje si ssiadka.Ale to te nie jest rozwizanie waciwe z wielu powodw . SB zabiera swego kota do Skowca...Ciekawe jak si tam czuje, nie ucieka?
Post moe nie w temacie,(za co przepraszam),ale zainteresuje moe wacicieli kotw i innych sierciuchw.Pozdrawiam.
Post jak najbardziej w temacie,jeszcze do tej sprawy wrc.Polecam ponownie przeczytanie "Podry z moj kotk" Aleksandry Zikowskiej-Boehm - bardzo duo praktycznych rad,wskazwek,dowiadcze.

.Jak radzicie sobie ze swoimi zwierztami, gdy wyjedacie w gry Jeeli wyjazd jest duszy ni weekendowy, moje wirusy wyjedaj do babci na wie ;)... Maj tam swj apartamencik z caymi workami wczki do wywleczenia. Z powodu czterech psw stale patrolujcych ca dziak, na dwr si nie wypuszczaj. Jednake podczas wyjazdw np.: do teciw jedziy z nami... Co prawda kady kot inaczej reaguje na jazd autem, ale akurat nasze zajmoway cay ty samochodu i z tylnej pki kokietoway kierowcw za nami :mrgreen: ... S w wikszych miastach hotele dla zwierzt, ale szczerze, raz byam w takim przybytku i nie oddaabym tam kociakw... :roll:...Jeeli nie ma moliwoci zabrania ze sob kociaka, to chyba najlepszym wyjciem s przyjaciele i znajomi, no albo wakacje u babci ;).....

pozdrawiam

kobi
Najgorsze,wbrew pozorom.s hoteliki.Nawet te luksusowe i drogie.Chodzi o psychik zwierzaka,ktry potem odchorowuje taki "izolacyjny luksus"! Jak si da-zabiera,jak nie-pod opiek kogo komu mona zaufa na tzw.wasnych mieciach.

nie, ale za to znam takich co mieli taki kontakt z samochodem ;) kumple tak mial- serio- byc w pracy w innym miescie i poczuc niepokoj ze cos jest nie tak z autem (nigdy wczesniej nie mial czegos takiego) , wraca do domu a tu na parkingu walnela w zaparkowane auto ciezarowka...
Ciekawe;-)
Kropek czy moesz nam to wyjani?bo Ty rne takie rzeczy wiesz
.. intuicj.. zdrow intuicj i wyczuciem pola morficznego, to jeden ze zmysw ktre i my posiadamy, z tym e zosta nieco zaniedbany... tak samo maj np. Krowy i Konie unikajc miejsc gdzie palnie piorun...
Co do puszek... zdarza si i psom, niekoniecznie wej do nich, ale np. rozci sobie jzor gdy wylizuj, pamitam na Jaworzcu jak pies przefarbowa podog w caym schronisku i strasznie skomla przez to e mu turyci pozostawiali puszki po tyrolskiej poszarpane scyzorykiem....
http://ulubiency.wp.pl/gid,11837938,...zdjecie.html?T[page]=1
o mowie kocio-psiej, a waciwie czym si one rni
Wiecie, ze zaczn zgniata? Nie pomylalam nawet o tym.
Piskal - ktrego kotka bierzesz? T starsz kotk? Super - ona jest liczna.
Dla mnie koty s najpikniejsze na wiecie. Take z powodu swojego egozimu -one s po to, zeby si nimi zachwyca, a nie eby czowiekowi suyy. Od tego mamy cae stado innych zwierzt.
Ale fakt - wiat dzieli si ta tych, co koty kochaj i co od kotw stroni. Z moich obserwacji wynika, ze osoby kochajce koty wykazuj si wiksz wraliwoci emocjonaln :>>>
A moimi futrami opiekuje si w czasie nieobecnoci albo moja mama, take kociara albo koleanka, ktra posiada hodowl kotw norweskich lenych, wic o stopniu jej ukocenia nie musz mwi :))

Piskal - ktrego kotka bierzesz? T starsz kotk? Super - ona jest liczna. Bierzemy, owszem, t starsz- Dorotk.
do kotw mam stosunek taki jak one maj do ludzi - toleruj je :-P
psy s mdre, wierne, nie wycigaj pazurkw kiedy si je drapie za uchem, nie trzeba po nich sprzta kuwety, no i czy jakikolwiek kot potrafiby zachwyci si zwykym krokusikiem?:mrgreen:
Jako wielka kociara - protestuj! Koty s bardzo inteligentne i ich tolerancja wynika z gbokiej analizy czowieka, bo jak mao kto na ludziach si znaj!!!

Jako wielka kociara - protestuj! Koty s bardzo inteligentne i ich tolerancja wynika z gbokiej analizy czowieka, bo jak mao kto na ludziach si znaj!!! mAAtyldo ale przeciwko czemu protestujesz?? czy ja napisaam, ze one nie s inteligentne?? po prostu jako istoty inteligentne one - po gebokiej analizie mojej osoby - toleruj mnie a ja - po na pewno mniej wnikliwej (z lenistwa - ale tu z kotami mog sobie poda ap:mrgreen:) ich kocich osobowoci toleruj je rwnie. I to tyle:-D

Pozdrawiam.

no i czy jakikolwiek kot potrafiby zachwyci si zwykym krokusikiem?:mrgreen: oooo to nie widziaa co wyprawia mj kot, gdy w wazonie pojawiay si wieo ucite kwiaty :lol:
Asiu pikny psiak!
ale ju chyba ma swoje latka po siwej mordce sdzc.
Witaj w klubie niewraliwcw wolcych psy od kotw :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
no niestety - ten psiak ju tej wiosny krokusw wcha nie bdzie :cry:
mimo, e mia dopiero 11 lat - wic wcale nie tak wiele - zachorowa i pomimo stara nic si ju nie dao zrobi (kto mia lub ma zwierzaka wie, jakie to potwornie smutne uczucie)
a on te mgby si na temat kotw wypowiedziec - bo 3/4 swojego ycia z kotem przey..
Autentycznie si popakaam :mrgreen:.... to tak w ramach off topu...

"Pon 30-11-2009 04:18
Kategoria: Autentyki i inne historie z ycia wzite

Autentyczna historia opisana przez jednego z uytkownikw na pewnym forum, musiaam si tym podzieli. Andrzej jeste naszym idolem.
(Uwaga! Pisownia oryginalna bez cenzury BYA.... :-P)

Czy ta historia moe by prawdziwa?
Posiadam. Wr. Moja ona posiada kota, rasy kotka, rasy czarnej, rasy ze schroniska, rasy mae koci. Guzik by mnie to obchodzio gdyby nie fakt, e jest mae, e chodzi to to bez przerwy za mn i trzeszczy - a to na rce, a to re, a to trzeszczy dla samego trzeszczenia, zupenie jak jej pani. Generalnie pogaska mog, kopn jak rzecz, ktra ley na ziemi eby kot za ni biega te, niech chowa si zdrowo do czasu, a raz zapomn zamkn terrarium i zajmie si nim mj w, reszta to nie mj problem. Ale do czasu. Staje si to moim problemem gdy moja wspmaonka udaje si w celach subowych gdzie tam na ile tam. I spada na mnie karmienie, wyprowadzanie i sprztanie po tym caym taatajstwie. Jako e to zawsze lekko olewam i robi wszystko w ostatni dzie przed powrotem maonki nie nastrcza mi to wiele problemw.
Kot jest od niedawna i od niedawna jest nowy zwyczaj - niezamykania azienki, gdy w niej znajduje si urzdzenie zwane potocznie kuwet, do ktrego kot robi to samo co ja w toalecie, czyli wchodzi i moe spokojnie pomyle. Mnie jednak uczono cae ycie zamyka te cholerne drzwi do azienki za sob, wic stale ona mi trzeszczaa, e kot tam nie moe wej i ‼myle”. Ja jestem stary i si nie naucz, poza tym mieszkam tu duej ni ten kot, sam dom stawiaem, moje drzwi, mj kibel, wypie**** wic. I postawiem na swoim. Od jakiego czasu kot chodzi do toalety razem ze mn. Jak nie ma maonki to musi zazwyczaj czyha na mnie albo miaucze coby przypomnie, e trzeba mu azienk otworzy, bo jak jest ona to ona ma ju w biosie zaprogramowane - ja wychodz i zamykam, ona idzie i otwiera, eby kot mg wej - taka technologia po prostu. Czasem kot skacze na klamk, ale ma jeszcze zbyt ma wyporno i zwisa na niej bezradnie. Jednak jak moja ona bdzie nadal go tak karmi- to w szybkim tempie bdzie za kadym razem klamk upierdala - a wtedy wiadomo - w.

Dobrze wic, uporzdkuj: ona - delegacja, ja - praca. Wracam, wchodz do domu, kot przy drzwiach do azienki skwierczy, bo jak wychodziem to zamknem za sob. Ok, kotku mnie si te chce. Idziemy razem - ja toaletka, okienko uchylam, papierosik (bo ona bdzie za trzy dni - wic spokojnie wywietrz) kotek swoje, ja przez okienko spogldam, jest cudnie. Kotek wskakuje na kaloryfer, na parapecik i patrzymy razem przez okno. No cudnie. Kot skoczy dawno, ja teraz, pet do muszli, spuszczam wod, a ten may sku**** jak nie mignie i sru za tym petem z tego parapetu i do kibla. Zakrcio nim dwa razy i kota nie ma. Nawet nie zdy miaukn. No ja pi****. Nie ni ch*** to niemoliwe jest. Przecie nawet taki may kot jest k**** za duy, eby przej tym syfonem. Ale sysz tylko pizdut - o k****, no to nie mogo mi si zdawa - co cikiego poszo w pion. Ku*****, wszyscy wici w trjcy jedyny Boe, ukazali mi si przed oczami. Kot ku**** popyn wprost w odmty prawego dopywu krlowej polskich rzek.

Lec na d do piwnicy, cho moe powinienem od razu do schroniska, zanim wrci moja ona - nie ma wafla, znajd jakiego maego czarnego skurczybyka z bia krawatk, nie byo jej kilka dni, moe si nie poapie. Ale najpierw do piwnicy - zbiegam po schodach, sucham - co drapie w rurze, pion, kawaek paskiej rury - miauczy - jest, kuwa, yje i nie polecia do sieci miejskiej. Nawet jak teraz zdechnie to ch****, przynajmniej bd mia jego trucho i powiem, e kojfn z przyczyn naturalnych albo tylko lekko nienaturalnych, bo przecie mi baba nie uwierzy za **** trefla, e kot sam wpad do kibla. Ale na razie drapie i yje.

Znalazem taki wziernik, gdzie mona zagldn do tej rury i woam. Kici, kici! Nie ma bata, nie przyjdzie, woam, woam, a ten gb zamiast przyj do mnie to chce i tam skd przyszed, czyli do gry w pion. Ja go woam, a on do gry drapie. I udrapie, udrapie kilkanacie centymetrw i zjazd w d. No pojebao i mnie, e tu stoj i jego (kota) Tak przez p godziny. Prosiem, woaem, bagaem, groziem, wabiem arciem i ni ma bata, upar si i nic tylko rur do gry z powrotem do kibla. Za daleko, eby woy rk, grabie czy cokolwiek. Jedyna metoda - fight fire with fire - ogie zwalczaj ogniem.

Zatkaem t rur przy wzierniku deszczukami, ktrych uywam na podpak do kominka, eby kot nie popyn ju nigdzie dalej i z buta na gr do kibla - geberit i woda w d - bombs gone. I bieg do piwnicy. Po drodze sysz jak si przewala po rurach - podziaao. Wbiegam do piwnicy i koniec wiata. Nie ma moich deszczuek - no moe z jedna, caa prowizoryczna tama posza w ..... i kota te nie sycha ju. Gdzie ta rura teraz idzie - co mi witno, e kanalizacja w ulicy, dom od ulicy ze 30 metrw - moe nie wszystko stracone i gdzie si zwierzak zatrzyma po drodze.

Biegn na ulic, jest studzienka - mam nadziej, e to od mojego domu. Ni cholery jej nie podnios. Cika jak szlag i nie ma za co chwyci. Powrt do domu i pogrzebacz od kominka, tym moe uda si to podway. Ni cholery - najpierw ugiem, potem zamaem elastwo. Myl! Auto stoi na ulicy - mam pas do holowania, moe uda si to szarpn. Hak, pas, wsteczny - poszo, a zakurzyo. Po jak choler takie te wieka robi cikie. Smrd jak cholera, ale za tam - ciemno jak w dupie, rura jest, wyglda, e idzie od mojego domu. Latarka, mam w aucie, chusteczkowa, ale moe starczy. Wa po raz drugi- smrd mnie ju nie zabije - przywykem po chwili. Zagldam i jest, oczyska mu si tylko wiec. I znw ta sama bajka. Kici, kici, kici, a ten may skurczybyk spierdziela w drug stron. No ja .......... Szlag mnie trafi. Dugo tu nie wysiedz, jest zimno, mierdzi, a na dodatek kto mi zwali t pokryw na eb i moje problemy si skocz jak nic. Nie chcesz po dobroci, to bdzie po zoci.

Do domu, po brezent. Wyoyem dno studzienki, tak by mi nie wpad gbiej. Zuyem wszystkie tamy samoprzylepne, plastry, eby nie wpad do gwnej nitki kanalizacyjnej. Zagldam co chwil do rury, ale sysz tylko miauczenie i nic nie widz. Poszed gdzie w choler. Jeszcze tylko trjkt, eby nikt si w t otwart studzienk nie wpad, bo na ulicy ciemno. Ssiad, ciekawski, widziaem oba jak patrzy przez okno, jak prbowaem pogrzebaczem podnie wieko. Nie przyszed pomc, a teraz ....... zamany stoi i si dopytuje. Co mam mu powiedzie? e przepycham kotem kanalizacj? Idesz w ...., pacanie.
Powiedziaem mu w kocu, eby poszed do domu i pozatyka sobie te wszystkie otwory, bo na pocztku osiedla bya awaria i wszystkie cieki si wracaj i wybijaj w domach - a ten baran si przestraszy, polecia i przed swoim domem siuje si z pokryw. Niech ma za swoje.

Wracajc do kota - bo menda tam siedzi i nie chce wyj. Mam wszystko gotowe, wic do domu, jedna wanna, druga wanna, koreczek i napuszczam wod. Papierosik i czekam pod studzienk, bo nu mu si zmieni i wyjdzie dobrowolnie. Kuwa, drugi ssiad przyszed - po piciu minutach nastpny odmyka wieko, teoria samospeniajcej si przepowiedni dziaa - kuwa, ludzie to s barany. Id do domu, obie wanny pene, ognia - spuszczam wod z wanien i dokadam dwa spusty z dwch spuczek z domu. Nie ma bata, to go musi wygoni albo utopi.

Lec na ulic, woda wali na brezent a huczy, a tego skurczybyka dalej nie wylao z kpiel. Kuwa, urwao si wszystko w choler i popyno, bo ile to utrzyma tej wody. Brezent, tamy, plastry, sznurki - jak si to gdzie przytka, to bd mia przechlapane. Znowu do domu po drugi pogrzebacz, bo trzeba zamkn ten cholerny dekiel. Wchodz - a ten sku...... kot tarza si w sypialni po ku. No ja pie....! Jak on kuwa wyszed, ktrdy? Ano wziernikiem w piwnicy - zostawiem otwarty. Ja kuwa stoj i marzn a ten gnj tarza si w mojej pocieli. Zabij. Przerobi na pasztet. I jeszcze z radoci wazi na mnie. Aaaaaaaaaaaa Przynajmniej kuleje.

Straty: zajebane azienki, w obu przelaa si woda z wanien, zajebana piwnica, bo zostawiem otwarty wziernik i dua cz wody poleciaa na piwnic. Pociel w sypialni do wyjebania, brezent z reklam firmy - poszed w ch........, latarka - w ch.........., pogrzebacz w ch................ Afera na ulicy jak ch............."

..
(Uwaga! Pisownia oryginalna bez cenzury BYA.... :-P)
Zdyem zaapa si na wersj bez cenzury :-D !-autentyzm a w oczy szczypie !
O rety,rety!Co za emocje!Dawno nie czytaam w takim napiciu.Tylko po co czowiek udaje takiego twardziela?Nie wypada by normalnym i czuym?Przewrotno!
A ja si popakaam ze miechu...:)
nie no, gosciu powinien ksiazki pisac!!!!! :-D prawie zaplulam monitor ze smiechu :)
:grin: !!!!!!!!!!!!!!...ludziska to maj PROBLEMY ...
T histori mona by umieci w wtku o szkodliwoci palenia papierosw.
Wystpuj z inicjatyw ustawodawcz.
Proponuj nastpujcy dodatkowy artyku Kodeksu cywilnego:

Art. ...
1. W lokalu mieszkalnym obowizuje chw co najmniej jednego kota.
2. Osoba, ktrej przysuguje tytu prawny do lokalu mieszkalnego, nie wypeniajca obowizku, o ktrym mowa w par. 1, albo wypeniajca go niewaciwie, traci prawo do lokalu.
3. W sprawach, o ktrych mowa w par. 2, sd orzeka eksmisj bez prawa do lokalu socjalnego.
:-D
A na drugiego i wicej becikowe. A w zasadzie kocikowe.

do kotw mam stosunek taki jak one maj do ludzi - toleruj je :-P
psy s mdre, wierne, nie wycigaj pazurkw kiedy si je drapie za uchem, nie trzeba po nich sprzta kuwety, no i czy jakikolwiek kot potrafiby zachwyci si zwykym krokusikiem?:mrgreen:
liczny ten Twj psiak, pamitam e z "wilkiem" (te notabene 11 lat przey) mona byo spokojnie dzieciaki zostawi i pilnowa,
a z kotw rado tylko
No wanie-czysta,puszysta,mruczca RADO!I bardzo duo nauki tolerancji!
http://kotburger.pl/ ..no to troch kota na mieszno

oooo to nie widziaa co wyprawia mj kot, gdy w wazonie pojawiay si wieo ucite kwiaty :lol: wierz :-D


liczny ten Twj psiak, pamitam e z "wilkiem" (te notabene 11 lat przey) mona byo spokojnie dzieciaki zostawi i pilnowa,
a z kotw rado tylko
akurat ten psiak by mj tak od czasu do czasu, nalea do mojej siostry ale duo czasu spdza ze mn rwnie (wraz - niestety:mrgreen: - z przynalenym do niego kotem). Ja miaam bokserk (najwspanialsza rasa na wiecie), przy ktrej wychowa si ten pies z fotki. Razem jaday z jednej miski i nie miay problemu, eby podzieli si jakim kostnym kskiem. Ale kota traktoway (i tu naprawd przepraszam wszystkich wacicieli kotw ale naprawd tak to wygldao)troch jak istot specjalnej troski lub niespena rozumu (tak agodnie mwic).
Kazdy waciciel zwierzaka moe o swoim pupilu opowiada godzinami, wic nie chc Was tu zamcza ale porwnujc koty i psy mog stwierdzi, e rzeczywiscie koty s pikne i trzeba je podziwia (dlatego bardzo lubi wystawy kotw chocia nie przemawiaj do mnie wystawy psw) ale psy bardziej odczuwaj ludzkie emocje i bardziej potrafi si do nich dostosowa. Pies reaguje nawet na miny czowieka, do kota mona gada i gada a i tak tylko mruczy i si przeciga.:mrgreen:
Zachowanie psw nieraz mnie naprawd wzruszyo (stan w obronie czowieka, choby nie wiem co i tak jak napisal Rafa - dzieci traktuj szczeglnie) a koty - no cz - rzeczywiscie s pikne i mie ale to zupenie co innego.
Czsto zdarza mi si - tak ju na marginesie - sysze "nie - z psem to za duo obowizkw ale na kota mog si zgodzi". I to jest prawda. Pies to ogromny obowizek ale te ogromna rado.

A wracajac do tematu - rzeczywicie wszelkie elastwo, szko itp. zostawione w przypadkowych miejscach mog mie fatalne skutki dla zwierzakw. Nawet zwyky kapsel od butelki.

Pozdrawiam wszystkich - psiarzy i kociarzy i tych, ktrzy (do czasu a sobie sami zwierzaka sprawi) z pobaliwym umiechem czytaj te nasze opowieci.:mrgreen:
"Psy s naszym cznikiem do raju. One nie znaj zazdroci lub niezadowolenia. Usi z psem na wzgrzu w pikne popoudnie to powrt do Edenu, gdzie "nic nie robi" to nie nuda, tylko spokj" - Milan Kundera

Fajny cytat wasnie znalazam;-)))
I 10 przykaza dla wacicieli psw, cho pewnie kilka z nich i pod koty si zaapie

lMoje ycie bdzie trwao od 10 do 15 lat. Kade rozstanie z tob bdzie dla mnie bolesne.llDaj mi czas by zrozumie czego ode mnie oczekujesz.llUfaj mi, to dla mnie bardzo istotne.llNie gniewaj si na mnie dugo i nie zamykaj mnie w ramach kary. Ty masz swoj prac, swoich przyjaci, swoje rozrywki. JA MAM TYLKO CIEBIE.llMw do mnie. Nawet jeli nie rozumiem twoich sw, rozumiem ton twojego gosu.llPamitaj e NIGDY nie zapomn tego jak mnie traktujesz.llZanim mnie uderzysz, pamitaj, e ja mam zby, ktre z atwoci mogy by pogruchota koci w twojej rce, a jednak nigdy nie chc ci ugry.llZanim skarcisz mnie za to e jestem leniwy albo nie chc wykonywa twoich polece, zastanw si jaka moe by tego przyczyna. By moe nie dostaje waciwego poywienia. Moe za dugo byem na socu, albo moe moje serce starzeje si i sabnie.llOpiekuj si mn gdy bd stary. Ty te kiedy si zestarzejesz.llBd ze mn w trudnych chwilach. Nigdy nie mw: "Nie mog na to patrze" albo "Niech mnie przy tym nie bdzie". Dla mnie wszystko bdzie atwiejsze gdy ty bdziesz ze mn. Pamitaj, e ja ci kocham. l
I pod tym si podpisuj oburcz!
Ja te! To pikne!

Jasne, e psy. Kocham je. Ale... jak ten czarny sierciuch czasem si spojrzy, przytuli.To nie wiem gdzie si podziewaj moje psie instynkty. A niedugo bdzie nastpny kot http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=105781 No i nie bdzie Dorotki.
Ale od pocztku. Najpierw zosta zaszczepiony nasz kot na koci katar, w zesz niedziel mielimy jecha do odzi po Dorotk, wszystko byo zaatwione, lekarz, wizyta przed adopcyjna, transport,ale kobieta zasugerowaa ebymy poczekali 2 tygodnie a nasz przejdzie kwarantann, Dorotce w schronisku nie jest le, bla, bla, bla. A dzi wiadomo, ze Dorotka posza do kogo innego. I nawet nie zostalimy zapytani o zdanie. Ot, takie mae wistwo.
Ale klamka zapada, drugiego kota i tak wemiemy.

No i nie bdzie Dorotki.
[ciach]
Ale klamka zapada, drugiego kota i tak wemiemy.
Przykre. Szkoda, bo Dorotka to wietna kotka - wida po oczach. Wecie koniecznie drugiego, dwa koty to wicej radoci. Ja mam dwa i widz. A jak macie wikszy dom, to przyda si i wicej.

Przykre. Szkoda, bo Dorotka to wietna kotka - wida po oczach. Wecie koniecznie drugiego, dwa koty to wicej radoci. Ja mam dwa i widz. A jak macie wikszy dom, to przyda si i wicej. Dom mamy may, ale dziak koo domu ponad 1200 metrw plus podwrze ssiadw plus las za potem.
Przykro mi e nie dostaniecie Dorotki...a ja si ju nawet nastawiam,e pojad z wami po ni.Ale po nastpnego te mog pojecha i to z mi chci:)
Piskal... a jakby tak przygarn Nalenika :grin:... ? szuka domku...

albo Zielone Oczko....

tak tylko niemiao pytam, bo wiem, ze jest mas takich tsknicych za domem zwierzakw.... ale wiesz.... moe akurat trafi si mio od pierwszego zdjcia ;)
No tak, tylko Lublin troch daleko. Dostalismy link do toruskiej fundacji KOT, tam te s koty do adopcji. Niektre bardzo adne. To najprostsze rozwizanie.
Chciaam wam pokaza psa mojego znajomego,co potrafi:)
http://www.youtube.com/watch?v=MkoE4qkBung
uparciuch z charakterem :-P
ojjjj tak i to bardzo uparciuch....ale kochany:)
Z puszkowego apelu zrobi si normalny koci wtek. I bardzo dobrze, ergo:
znacie Simona i jego kota?
http://www.simonscat.com/films.html

Z puszkowego apelu zrobi si normalny koci wtek. I bardzo dobrze, ergo:
znacie Simona i jego kota?
http://www.simonscat.com/films.html
No a jake! Chyba kady posiadany przez kota to zna ;) Tym bardziej, ze z ycia wzite hehe :)
Ja musz tu dorzuci takie co, bo prawdziwe! :) Autor - Jan Klimek.

"Rnica"

zapytano mnie kiedy, co wiem
(abstrahujc od sprawy wygldu)
o rnicy midzy kotem a psem.
Ot - zwyczajna wymiana pogldw.

Najwaniejsza rnica jest znana,
a ta reszta si prawie nie liczy.
Ot pies - jak wiadomo - ma Pana,
a Kot - ma personel pomocniczy.
Moja Kotka,co miaa by kotem,
cigle smutne ma oczy zote.
Nie pomaga,e cigle ja gaszcz.
Marz si jej pola,ki i chaszcze.
I dlatego,pena smutku i stresu
skrycie wzdycha do starego....(bieszczadzkiego) adresu.
Butne wrble maj wiele tupetu,
gdy kot patrzy na nie z..parapetu. (WUKA)

Ten wiersz napisaam o mojej Maciejce,po jej przeprowadzce do Torunia.Smutki s ju nieaktualne,bo czuje si tu znakomicie (pewnie troszke te jej emocje przesczaam wtedy przez swoje).Zreszt tam spdzia tylko 2 lata a tu ju 10 czyli jest ju ukorzeniona.Forumowym "kociarzom" serdeczne MIAU!
Forumowi kociarze jad jutro po... siostrzyczk dla naszego czornego czorta.
Slicznoci!
To ona? Ta siostrzyczka? Ale liczna i z charakterem, to wida :))
"Rodzestwo" ju razem.
Dziewczynka obdnie fotogeniczna :)... oczy ma takie.... ech 8)
pikna:grin:
A tak swoja droga to ja mam chyba brata bliniaka ;) Twojego kocura ... w kadym bd razie miny robi idnetyko ;)
http://img4.dreamies.de/img/192/b/8aesj1ivp44.gif
Widziaam ju tego kocin! To najliczniejsze, co si do tej pory zdarzyo oglda :)
aaa tak mi si znalazo...nie tylko mae kotki tak potrafi :-P
Taaak, po dwch dniach nieobecnoci wpad askawie do domu i o mao si nie udawi poykajc iskasa razem z talerzykiem.
Tuz po tym wcieke darcie przy drzwiach oznajmio e jest ju gotowy.
Bdzie wiosna - to pewne.
Skoro ju odgrzebalicie ten wtek, to koty razem.
Chyba sie polubiy? :grin:

Chyba sie polubiy? :grin: Oj, baaardzo. Tuk si, goni, wsplnie myj i wsplnie jedz. A w zasadzie ta dwa razy mniejsza wikszo mu wyjada. Maa zodziejka.Czasem musz je karmi w dwch rnych pomieszczeniach. No i jak mi si rozpycha jeden kot na ku, to teraz rozpychaj si dwa. Nie liczc Julii, ktra rozpycha si najbardziej.
http://www.kocidom.waw.pl/ksiazki/in...?id=galaktyka2
Gadajce koty:)

http://www.youtube.com/watch?v=5RKPB...eature=related
A tak pomylaam, e nasta czas rozlicze, wic moe ktos si akurat zdecyduje przekaza Fundacji...

http://fundacjafelis.schronisko.net/...nformacja.html
Blisza koszula ciau. Fundacja, z ktrej adoptowalimy Dziewczynk te oczekuje wsparcia.
http://fundacjakot.prv.pl/
Jak tu takich cudw nie kocha?
S fajowe:) Ju nie mog si doczeka kiedy je w kocu zobacz,tzn czestera to od maego znam:):):)
..karrrramba!
dawno nie wiedzialam tak rewelacyjnej fotki!!!!
a jesli wogole mowa o kotach to chcialam napisac ze ogromnie mi sie podobaly koty wystepujace w okolicach odessy- tam zwykle dachowce byly niesamowicie puszyste (zwlaszcza te futrzaste kity robily wrazenie)

http://images40.fotosik.pl/269/42cba8281dbbf621med.jpg

http://images42.fotosik.pl/185/671310388075541amed.jpg

nie wiem czy to jaka inna rasa ktora u nas jest mniej popularna...

dawno nie wiedzialam tak rewelacyjnej fotki!!!! ...Widzisz Buba.. i tu bym si zastanowi nad lustrem , nawizujc do ssiedniego wtku..hehe... D80 z tamronkiem i masz...
dzikowa dzikowa

...takie bikowe szopokoty
Przemycilimy kiedy kotk z Krymu tak rozczochran do Polski... co roku ma mode jakby chciaa.. to Ci zarezerwuj

...Widzisz Buba.. i tu bym si zastanowi nad lustrem , nawizujc do ssiedniego wtku..hehe... D80 z tamronkiem i masz...
dzikowa dzikowa

..

nie, nie... nie zgodze sie... to moze ulatwic.. ale liczy sie chwila.. zeby sie tam znalezc, zeby umiec zauwazyc, zdazyc aparat wyciagnac, zdazyc ustawic, zeby akurat wtedy mucha nie wleciala w obiektyw , aby nic w miedzyczasie nie sploszylo kota (chyba ze byl z kartonu ;) )

wielu moich znajomych ma te "lustra" i to jakos niczego nie implikuje.. (no moze brak zdjec z wyjazdow bo klocek jezdzi w plecaku bo szyja boli )

tak jak posiadanie dobrego auta jeszcze nie jest gwarancja udanej wyprawy... (choc moze czasem pomoc, bo sie nie rozpie*** na pierwszej dziurze w pierwszym dniu wyjazdu ;) )

wciaz patrze i sie zachwycam :mrgreen: i nie sprzetowymi parametrami- ale chwila ktora dzieki tobie mozemy tez zobaczyc
taka maa czarna, si jesieni przypltaa

Zacznik 22342
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl