bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
wybieram się z kumplami w Karpaty
po endurzyć po górach :)
czytam o Kołoczawie i takie moje pytanie :
jak wygląda sprawa noclegów, przejazdu przez granice i stacji paliw na ukrainie ??
czy majówka to dobra pora na zwiedzanie tamtych gór ??
Ale, że co, że z rowerami jedziecie?
To w przyszłości ja też bym chciała;-)))
Czas jest jak najbardziej dobry.
przejazd przez granicę - zależy...nie powinno być problemów. Stacje SĄ !!! paliwo tańsze / warto zatankować po korek- zobaczysz za granicą ''patenty'' JAK to się robi :mrgreen:/ . noclegi -znajdziecie- zależy na jaki komfort liczycie...ludzie gościnni czasem aż do bólu.
Zipo, z calym szacunkiem, ale dlaczego nie endurzysz w Polsce? Bo nie mozna. Dlaczego nie mozna? Bo przyroda, etc. Zostaw prosze
moze wiec gory sasiadow bez endurzenia po nich..... Moze przesiadzcie sie jak proponuje Krysia na rowery, duzo fajniej i blizej natury bedziecie.
Piotrek
nie mam nic do rowerzystów i chodziarzy
w każdej grupie jest czarna owca
po za hałasem który wydobywa się z naszych "tłumików"
i spalinami których nikt nie odczuje tak naprawdę
to staramy się nie robić większego zmieszania
w obecności ludzi zachowujemy spokój
wszelkie wyprodukowane śmieci mieszczą się nam spokojnie w plecaku
co do polskich gór bywamy tam
ale na Ukrainie inna przestrzeń inna kultura
tam jest przygoda
rozumiem tych co Nas endurowców nie trawią
ale musimy jakoś żyć pośród siebie :)
co do noclegu to by na głowę nie padało można było się umyć :)
od survivalu jeszcze nikt nie umarł....
chyba :)
jakieś przydatne mapy ??
ciekawe punkty/ miejscówki w górach ??
moze macie jakieś mapy / trasy na garmin 60 csx czy jakoś tak :)
Eeeee, to pod hasłem endurzyć nie kryje się enduro na rowerze???
To ja Ci nie pomogę!!!
A wręcz napisz kiedy tam będziesz to zrobię co mogę, żeby Wam jakiś mandacik dali.
Zipo, temat szeroki i nie raz powracajacy.
nie wiem czy sie nie naraze innym "chodziarzom", ale jedyne co moge Tobie podpowiedziec i zaproponowac(co sam bym jakos tam zaakceptowal) to przejazd z Koloczawy przez Przelecz Prislop do Mokrej Niemieckiej. Wyzwanie na pewno, teren nielatwy ale... pewnie
dla Was bedzie malo i sie rozejrzycie na boki z Przeleczy Prislop. W moim odczuciu niestety.
Trase legalna w moim mniemaniu i ruchu drogowego, a jednoczesnie interesujaca moim zdaniem moge polecic na Bukowinie i Huculszczyznie:
Doliszny Szepot - Prz. Szurdyn - Ruska - Salatyn - Prz. Dzofol - Nizny Jalowiec - dolina Bialego Czeremoszu - Usteriki - Krasnoilja - Zamahora -
Magurka - Werchowyna - w dwie strony dolina Czarnego Czeremoszu do Szybenego.
Tutaj masz zdjecia i pare slow:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...rzez-Hryniawe-)
po za hałasem który wydobywa się z naszych "tłumików"
i spalinami których nikt nie odczuje tak naprawdę
to staramy się nie robić większego zmieszania
w obecności ludzi zachowujemy spokój ....
....rozumiem tych co Nas endurowców nie trawią
ale musimy jakoś żyć pośród siebie :)
co do noclegu to by na głowę nie pad Zastanawiam się czy to głupota czy prowokacja?
nie mam nic do rowerzystów i chodziarzy
w każdej grupie jest czarna owca
(...) Wielce łaskaw jesteś, ... ale te francowate czarne owce niepotrzebnie łażą po górach.
możemy się spierać kłócić
a nie można tak po prostu pomóc człowiekowi ??
nie potępiałbym i glanował gościa, nie znając go...ani jego podejścia do tego co robi. O ile nie zaora leśnych duktów , nie zasra opinii polaków na obczyżnie , nie zostawi śmieci po biwaku... to co? nie każdy musi lubić walić z buta .
Sam jestem posiadaczem autka terenowego, czasem jakiś lekki off- road . Ale wszystko ma swoje granice, po to mamy ROZUM. Nie będę się pchał na połoniny /bo po co ?.../ ani zwiedzał nim rezerwatów.
A ilu znasz takich jak Ty?
Bo ja w sumie ani jednego;-)
możemy się spierać kłócić
a nie można tak po prostu pomóc człowiekowi ?? Ale w czym pomóc?
W rozjeżdżaniu tego co się jeszcze da rozjechać?no to sorki, ale zły adres.
możemy się spierać kłócić
a nie można tak po prostu pomóc człowiekowi ?? Zipo17, na tym forum jesteśmy w zdecydowanej większości piechurami lub cyklistami, czasem zakładamy na nogi narty albo rakiety - ale poruszamy się o własnych siłach :wink: Nawet najsympatyczniejszy motocyklista spotkany w górach to dla nas nieprzyjemny i bardzo inwazyjny hałas oraz smród spalin. Wyobraź sobie, że to bardzo przeszkadza, kiedy dla ciszy, spokoju i świeżego powietrza wyspinaliśmy się w mozole na większą lub mniejszą górę.
Raczej nie znajdziesz tu sprzymierzeńców, którzy zdradzą Ci swoje tajne zakamarki, ulubione ścieżki czy widokowe miejsca bo Ty zamierzasz tam wjechać na motocyklu, zamierzasz tam hałasować i smrodzić. A hałas i smród to też śmieci i tych ze sobą do plecaka nie zabierzesz, przemkniesz szybko, wymęczysz nam uszy swoją szlifierką, przepędzisz zwierzynę a i chmurkę spalin zostawisz do wąchania...
Specjalnego entuzjazmu na Twoim miejscu bym się w tym wątku nie spodziewał.
Zipo, podpowiedziałem dwie traski które gdzieś tam mogą być konsensusem, jak je widzisz?
P.
Ja tam szczerze mowiac z dwojga zlego wole tych co na motorze gorami przemkna niz tych co szlaki znakuja, kosowke wyrabuja na szersze sciezki, pensjonaty stawiaja albo asfaltuja wszytsko wokol.. Smrod motoru sie przewieje a tamto zostaje na lata...
Zipo17, na tym forum jesteśmy w zdecydowanej większości piechurami lub cyklistami, czasem zakładamy na nogi narty albo rakiety - ale poruszamy się o własnych siłach . acz niektorzy z nas czasem sie ciesza jak zlapia w gorach na stopa gruzawika albo furmanke ;)
nie potępiałbym i glanował gościa, nie znając go...ani jego podejścia do tego co robi. O ile nie zaora leśnych duktów , nie zasra opinii polaków na obczyżnie , nie zostawi śmieci po biwaku... to co? nie każdy musi lubić walić z buta .
Sam jestem posiadaczem autka terenowego, czasem jakiś lekki off- road . Ale wszystko ma swoje granice, po to mamy ROZUM. Nie będę się pchał na połoniny /bo po co ?.../ ani zwiedzał nim rezerwatów. Ale glowny problem chyba taki ze ludzie w wiekszosci nie wiedza co to umiar.. Piechurzy zglanuja bez pytania kazdego silnikowego ktory wyjedzie za asfalt a offroadowcy wpiernicza sie swoimi maszynami w srodek rezerwatu i rozryja połoniny.. Acz sa chlubne wyjatki.. Na szczescie poznalam takich ludzi, i to z obu stron barykady... Ale nie ma ich wiele, niestety...
nie wiem czy sie nie naraze innym "chodziarzom", ale jedyne co moge Tobie podpowiedziec i zaproponowac(co sam bym jakos tam zaakceptowal) to przejazd z Koloczawy przez Przelecz Prislop do Mokrej Niemieckiej. Wyzwanie na pewno, teren nielatwy ale... pewnie
dla Was bedzie malo i sie rozejrzycie na boki z Przeleczy Prislop. W moim odczuciu niestety.
Trase legalna w moim mniemaniu i ruchu drogowego, a jednoczesnie interesujaca moim zdaniem moge polecic na Bukowinie i Huculszczyznie:
Doliszny Szepot - Prz. Szurdyn - Ruska - Salatyn - Prz. Dzofol - Nizny Jalowiec - dolina Bialego Czeremoszu - Usteriki - Krasnoilja - Zamahora -
Magurka - Werchowyna - w dwie strony dolina Czarnego Czeremoszu do Szybenego.
Tutaj masz zdjecia i pare slow:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...rzez-Hryniawe-) Wedlug mnie propozycja Pete jest warta rozwazenia- doliny w tych rejonach sa wielokroc ciekawsze od samych gor, a z wymienionych przeleczy widoki niegorsze niz z najwyzszych szczytow
Jak widać srodze się myliłem, radźcie więc.
heh ..buba -WIEDZIAŁEM że się odezwiesz !!! :mrgreen:
a Ty Bartku , nie bądż dla siebie taki srogi ....;)
Wedlug mnie propozycja Pete jest warta rozwazenia- doliny w tych rejonach sa wielokroc ciekawsze od samych gor, a z wymienionych przeleczy widoki niegorsze niz z najwyzszych szczytow I co potem powie po powrocie?
Nie byłem na żadnej górze, bo widoki w dolinach są ciekawsze?
Nie po to się jedzie na off road, żeby jeździć dolinami.
Enduro to bezdroża. Motory nie są rejestrowane, nie spełniają wymogów. Dla mnie jest to jednoznaczne z rozjeżdżaniem gór.
No to fakt enduro to enduro, i nie doliny są głównym tego celem.
Enduro to bezdroża. Motory nie są rejestrowane, nie spełniają wymogów. Dla mnie jest to jednoznaczne z rozjeżdżaniem gór. Serio? Damn it, nie wiedzialem z tym rejestrowaniem i wymogami. Z reszta w sumie... Srednio sobie wyobrazam przejechanie na
takim Enduro 300km po asfalcie, choc moge sie mylic.
Ps. Czy ktos z Was planuje moze jakies normalne lazegowanie na Ukrainie na majowke?
Troszkę źle to napisałem. Są motocykle enduro które można rejestrować, ba, znam nawet osoby które mają takowe, zarejestrowane. Niestety znakomita cześć naszych endurowców przerabia swoje motocykle i nie ma możliwości żeby przeszły one badania techniczne. Najtańsza i dająca niezłe efekty przeróbka to wycięcie bebechów z tłumika. Niestety mam wątpliwą przyjemność widzieć i słyszeć toto kilka razy w tygodniu.
Ciekawe czy zipo17 należysz do grupy rozsądnych endurowców i tych co maja wszystko i wszystkich w du...?
Mieliśmy "fajny" przypadek przy spotkaniu z endurowcami w naszych okolicznych górkach,kiedy to masa ludzi na szlaku,dużo całych rodzin z dziećmi i wyjechała chmara motorków z lasu, nie zwracali w ogóle uwagi na ludzi,nawet nie zamierzali zwolnic, a z ich myślenia raczej wynikało że każdy ma się przesunąć bo gwiazdorzy na motorkach jada. Jestem jak najbardziej przeciw
To znaczy mi tam rybka cy myślący czy nie. Tomek ma rację.
Kluczem było słowo ENDURO.
Myślałam na początku, że się pyta o enduro rowerowe, do głowy mi nie wpadło, że może być jeszcze jakies inne.
No niestety jest to inne:)
Czy myślący to też ważne i czy zwraca uwagę na innych ludzi chodzących, spacerujących, rowerujących po górach
no tak....ale JAK sobie wyobrażacie przekraczanie granicy takim NIE zarejestrowanym pojazdem ??? ...no chyba że ''zielona granica '' pozostaje :mrgreen:
Na przyczepce na pewno.
Przecież oni nie jadą na tych maszinach po asfalcie jakimkolwiek.
Mieliśmy "fajny" przypadek przy spotkaniu z endurowcami w naszych okolicznych górkach,kiedy to masa ludzi na szlaku,dużo całych rodzin z dziećmi i wyjechała chmara motorków z lasu, nie zwracali w ogóle uwagi na ludzi,nawet nie zamierzali zwolnic, a z ich myślenia raczej wynikało że każdy ma się przesunąć bo gwiazdorzy na motorkach jada. Jestem jak najbardziej przeciw Do takich to powinno sie strzelac! I kiedys juz pisalam ze na kretych stromych szlakach gdzie zza zakretu wypadaja rozpedzone motory a ludzie nie maja kiedy i jak uciekac to powinno sie robic pułapki- bo to sa potencjalni mordercy! Zreszta to samo sadze o rowerzystach ktorzy w miejscach gdzie chodza ludzie zjezdzaja z zawrotnymi predkosciami z gor.. Mialam okazje takich spotkac pod Stogiem Izerskim i wiem jedno- sa gorsi od motocyklistow bo ich nie slychac, a mimo mniejszej masy pojazdu przy duzej predkosci tez moga krzywde zrobic..
I co potem powie po powrocie?
Nie byłem na żadnej górze, bo widoki w dolinach są ciekawsze?
Nie po to się jedzie na off road, żeby jeździć dolinami. Znam takich co pojechali na miesiac jezdzic po tajdze...Widokow zadnych, gor zadnych tylko duzo blota. Wrocili szczesliwi. Nie łamali prawa, miejscowi byli im przychylni. Nawet poslali po nich jakiegos wiezdiechoda jak calkiem utopili sie w bagnach ;)
Przecież oni nie jadą na tych maszinach po asfalcie jakimkolwiek. Ogladalam kiedys taki fim ktory sie nazywal jakos "monde enduro" czy jakos tak, zapewne przekrecilam nazwe. Bylo to o kolesiach co wlasnie na takich motorkach objechali caly swiat. I jechali i po asfalcie, i po zuzlu i po blocie na cale kolo.. Najbardziej podobal mi sie fragment syberyjski :-) Dla mnie film byl zarabisty i taka wyprawa bylaby moim marzeniem.
I nie wrzucalabym do jednego worka z napisem "enduro" takowych kolesi i takich wysprzeconych dupkow co podjada motorami na Rysianke i robia bydlo i chlew..
a widziałaś Buba filmik z takimi kolesiami z ''naszej '' Mołdowy ? ... też fajne klimaty
a widziałaś Buba filmik z takimi kolesiami z ''naszej '' Mołdowy ? ... też fajne klimaty nie... podeslij :-)
Ciekawe czy zipo17 należysz do grupy rozsądnych endurowców i tych co maja wszystko i wszystkich w du...? W duzej czesci mam wrazenie ze mozna to rozpoznac czy na motorze ma sakwy i czy na noc kolo motoru stawia namiot... Bo zalezy czy motor traktuje jako srodek transportu do podrozowania czy chce sie tylko wyzyc "w sportach ekstremalnych" i rozryc troche terenu wokol siebie...
Bo 99.9 % tych szpanerow co rozjezdzaja nasze gory i lasy to wieczor sie czysciutko wymyja, ida spac do pensjonatu, a jakiekolwiek zwiedzanie czy poznawanie swiata maja gleboko w d..
A jesli chodzi o odłamy motocyklistow to mi i tak najbardziej podobaja sie fetorsi :-D
http://www.gazeta.ie/art/fetorsi-opan-ow-uja-wyspe.html
http://www.bikemenu.com/photosrat.html
No nasz kolega pytał o spanie, a nie o możliwość rozbicia namiotu, więc chyba sprawa jasna;-)
Ale np. takie trasy to jak dla mnie bardzo fajne- mimo ze na motorze. Moze powinnam sie wstydzic ale mi sie to podoba!
http://www.advrider.com/forums/showthread.php?t=504942
http://www.advrider.com/forums/showthread.php?t=407209
http://www.advfactory.com/pl/index.php
I to jest chyba ten klimat ktory powinien byc, ze jak na trasie spotka sie motocyklista z pieszym wedrowcem albo rowerzysta to przystana, pogadaja i uscisna sobie rece...
Ale u nas to chyba po prostu jest za ciasno dla wszystkich... To tak jak z chomikami- jak za male akwarium to zaczynaja sie gryzc ;)
oj, za ciasno...za ciasno....niebawem sami chyba zaczniemy okładać się kijami - TA ŚCIEŻKA JEST MOJA !!!!!
Enduro to bezdroża. Motory nie są rejestrowane, nie spełniają wymogów. Dla mnie jest to jednoznaczne z rozjeżdżaniem gór. kolego poczytaj
Enduro to właśnie motocykle rejestrowane z homologacją
nie myl ich z crossówkami :)
Poczytałem i kilka postów temu się poprawiłem. ;)
Ale ENDURO to właśnie rozjeżdżanie gór, co za różnica czy motor ma homologację czy nie?Ten z mniej hałasuje?czy mniej smrodzi?
http://www.emotocykl.pl/wp-content/u...nomicznego.jpg
może ktoś podać namiar na to miejsce ??
Tobie???
NIE
Bo chcesz tam pojechać swoim ślicznym motorkiem.
Dla wątpiących w intencje tego Pana...no to macie najlepszy z możliwych dowód jakie one niestety są.
Enduro to enduro.
Zipo17, to jest w parku narodowym. Czy taka informacja Ci wystarczy, żeby tam na motorze nie jechać?
egoiści....
brakuje jeszcze jakiegoś zapalonego ekologa
co wpadnie i powie że zakazuje się wszelkiego wstepu w te góry :)
a co
skoro wszystkich endurowców do jednego wora
to i pozostałych
rowerzystów i piechurów rozdeptują naturę śmiecą w górach itd .....
takie jest wasze podejście
do "obcych"
tylko nie do samych siebie
nie dotyczy się to wąskiej grupy ludzi co potrafią
zrozumieć potrzeby ogóły nie tylko jednostki
egoiści....
nie dotyczy się to wąskiej grupy ludzi co potrafią
zrozumieć potrzeby ogóły nie tylko jednostki A Ty nie jesteś egoistą czasem?? Twój motor nie hałasuje? A jak hałasuje to dlaczego inni mają go słuchać zamiast szumu wiatru? Może rowery lub piesi hałasują? Jeśli nie to dlaczego uważasz że przestrzeń dźwiękową możesz zagarnąć tylko dla siebie? Jak sobie sprawisz enduro elektryczne to pogadamy.
http://www.emotocykl.pl/wp-content/u...nomicznego.jpg
może ktoś podać namiar na to miejsce ?? większość z nas tutaj WIE DOKŁADNIE co to za miejsce....ale wątpię , że ktoś ci akurat je wskaże...Bartek dokładnie powiedział że to PARK NARODOWY !!!! Jeśli tak bardzo zależy ci by zabulić kasę , ścigać się z ukraińską służbą , narobić wiochy - twoja wola...Dawka adrenaliny jest fajna, ale głupota - już nie....
I nic do kolesia nie dociera, że park narodowy.
No to macie-ci co go bronili wcześniej;-)))))
Jaki fajny chłopiec;-))))))
Przecież są na zdjęciu motory nie?
e tam zamilknę bo widzę że zbyt kulturalny byłem
po to pytam gdzie to jest by się coś dowiedzieć
a nie zaraz pchać się z butami !!!!!
a sorry z oponami :)
Jasne, uwierz w ducha.
Dawno mi nikt tak ciśnienia nie podniósł.
Zipo,
wystarczy wujek gugle. Obejrzyj dokladnie stronke ktora zapodales w linku.
Ps. Uwazaj, tam grasuje Czarny Alpinist.... Znam taka jedna grupe ktora juz na zawsze tam zostala.
http://www.emotocykl.pl/wp-content/u...nomicznego.jpg
może ktoś podać namiar na to miejsce ?? no odpowiedz masz w linku ktory podales...
nie dziw sie niektorym nieprzyjemnym odpowiedziom forumowiczow- bo jesli komus nawet nie chce sie wpisac interesujacej frazy w googla- no to sorry... mozna komus pomagac ale jak ktos nie wykazuje minimum checi i zaangazowania tylko chce wszystko na tacy dostac pod nos to budzi negatywne emocje...
a jesli juz trafisz w to miejsce- zabierz ze soba kase na mandaty, sporo kasy...- ukrainska straz musi miec za co pic :-) a "zachodnioeuropejscy zmotoryzowani" maja specjalne taryfy za wjazdy do parku...
:twisted::twisted:
Ps. Uwazaj, tam grasuje Czarny Alpinist.... Znam taka jedna grupe ktora juz na zawsze tam zostala. Mógłbyś rozwinąć temat? Może potrzebne mu jakieś wsparcie...:twisted:
Strzeżcie się.....
http://www.youtube.com/watch?v=SHuGpnfWlmE
...jest mgła jest wszystko :) Dzięki
Strzeżcie się.....
http://www.youtube.com/watch?v=SHuGpnfWlmE
dobre!!!!!!! :-D
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
po endurzyć po górach :)
czytam o Kołoczawie i takie moje pytanie :
jak wygląda sprawa noclegów, przejazdu przez granice i stacji paliw na ukrainie ??
czy majówka to dobra pora na zwiedzanie tamtych gór ??
Ale, że co, że z rowerami jedziecie?
To w przyszłości ja też bym chciała;-)))
Czas jest jak najbardziej dobry.
przejazd przez granicę - zależy...nie powinno być problemów. Stacje SĄ !!! paliwo tańsze / warto zatankować po korek- zobaczysz za granicą ''patenty'' JAK to się robi :mrgreen:/ . noclegi -znajdziecie- zależy na jaki komfort liczycie...ludzie gościnni czasem aż do bólu.
Zipo, z calym szacunkiem, ale dlaczego nie endurzysz w Polsce? Bo nie mozna. Dlaczego nie mozna? Bo przyroda, etc. Zostaw prosze
moze wiec gory sasiadow bez endurzenia po nich..... Moze przesiadzcie sie jak proponuje Krysia na rowery, duzo fajniej i blizej natury bedziecie.
Piotrek
nie mam nic do rowerzystów i chodziarzy
w każdej grupie jest czarna owca
po za hałasem który wydobywa się z naszych "tłumików"
i spalinami których nikt nie odczuje tak naprawdę
to staramy się nie robić większego zmieszania
w obecności ludzi zachowujemy spokój
wszelkie wyprodukowane śmieci mieszczą się nam spokojnie w plecaku
co do polskich gór bywamy tam
ale na Ukrainie inna przestrzeń inna kultura
tam jest przygoda
rozumiem tych co Nas endurowców nie trawią
ale musimy jakoś żyć pośród siebie :)
co do noclegu to by na głowę nie padało można było się umyć :)
od survivalu jeszcze nikt nie umarł....
chyba :)
jakieś przydatne mapy ??
ciekawe punkty/ miejscówki w górach ??
moze macie jakieś mapy / trasy na garmin 60 csx czy jakoś tak :)
Eeeee, to pod hasłem endurzyć nie kryje się enduro na rowerze???
To ja Ci nie pomogę!!!
A wręcz napisz kiedy tam będziesz to zrobię co mogę, żeby Wam jakiś mandacik dali.
Zipo, temat szeroki i nie raz powracajacy.
nie wiem czy sie nie naraze innym "chodziarzom", ale jedyne co moge Tobie podpowiedziec i zaproponowac(co sam bym jakos tam zaakceptowal) to przejazd z Koloczawy przez Przelecz Prislop do Mokrej Niemieckiej. Wyzwanie na pewno, teren nielatwy ale... pewnie
dla Was bedzie malo i sie rozejrzycie na boki z Przeleczy Prislop. W moim odczuciu niestety.
Trase legalna w moim mniemaniu i ruchu drogowego, a jednoczesnie interesujaca moim zdaniem moge polecic na Bukowinie i Huculszczyznie:
Doliszny Szepot - Prz. Szurdyn - Ruska - Salatyn - Prz. Dzofol - Nizny Jalowiec - dolina Bialego Czeremoszu - Usteriki - Krasnoilja - Zamahora -
Magurka - Werchowyna - w dwie strony dolina Czarnego Czeremoszu do Szybenego.
Tutaj masz zdjecia i pare slow:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...rzez-Hryniawe-)
po za hałasem który wydobywa się z naszych "tłumików"
i spalinami których nikt nie odczuje tak naprawdę
to staramy się nie robić większego zmieszania
w obecności ludzi zachowujemy spokój ....
....rozumiem tych co Nas endurowców nie trawią
ale musimy jakoś żyć pośród siebie :)
co do noclegu to by na głowę nie pad Zastanawiam się czy to głupota czy prowokacja?
nie mam nic do rowerzystów i chodziarzy
w każdej grupie jest czarna owca
(...) Wielce łaskaw jesteś, ... ale te francowate czarne owce niepotrzebnie łażą po górach.
możemy się spierać kłócić
a nie można tak po prostu pomóc człowiekowi ??
nie potępiałbym i glanował gościa, nie znając go...ani jego podejścia do tego co robi. O ile nie zaora leśnych duktów , nie zasra opinii polaków na obczyżnie , nie zostawi śmieci po biwaku... to co? nie każdy musi lubić walić z buta .
Sam jestem posiadaczem autka terenowego, czasem jakiś lekki off- road . Ale wszystko ma swoje granice, po to mamy ROZUM. Nie będę się pchał na połoniny /bo po co ?.../ ani zwiedzał nim rezerwatów.
A ilu znasz takich jak Ty?
Bo ja w sumie ani jednego;-)
możemy się spierać kłócić
a nie można tak po prostu pomóc człowiekowi ?? Ale w czym pomóc?
W rozjeżdżaniu tego co się jeszcze da rozjechać?no to sorki, ale zły adres.
możemy się spierać kłócić
a nie można tak po prostu pomóc człowiekowi ?? Zipo17, na tym forum jesteśmy w zdecydowanej większości piechurami lub cyklistami, czasem zakładamy na nogi narty albo rakiety - ale poruszamy się o własnych siłach :wink: Nawet najsympatyczniejszy motocyklista spotkany w górach to dla nas nieprzyjemny i bardzo inwazyjny hałas oraz smród spalin. Wyobraź sobie, że to bardzo przeszkadza, kiedy dla ciszy, spokoju i świeżego powietrza wyspinaliśmy się w mozole na większą lub mniejszą górę.
Raczej nie znajdziesz tu sprzymierzeńców, którzy zdradzą Ci swoje tajne zakamarki, ulubione ścieżki czy widokowe miejsca bo Ty zamierzasz tam wjechać na motocyklu, zamierzasz tam hałasować i smrodzić. A hałas i smród to też śmieci i tych ze sobą do plecaka nie zabierzesz, przemkniesz szybko, wymęczysz nam uszy swoją szlifierką, przepędzisz zwierzynę a i chmurkę spalin zostawisz do wąchania...
Specjalnego entuzjazmu na Twoim miejscu bym się w tym wątku nie spodziewał.
Zipo, podpowiedziałem dwie traski które gdzieś tam mogą być konsensusem, jak je widzisz?
P.
Ja tam szczerze mowiac z dwojga zlego wole tych co na motorze gorami przemkna niz tych co szlaki znakuja, kosowke wyrabuja na szersze sciezki, pensjonaty stawiaja albo asfaltuja wszytsko wokol.. Smrod motoru sie przewieje a tamto zostaje na lata...
Zipo17, na tym forum jesteśmy w zdecydowanej większości piechurami lub cyklistami, czasem zakładamy na nogi narty albo rakiety - ale poruszamy się o własnych siłach . acz niektorzy z nas czasem sie ciesza jak zlapia w gorach na stopa gruzawika albo furmanke ;)
nie potępiałbym i glanował gościa, nie znając go...ani jego podejścia do tego co robi. O ile nie zaora leśnych duktów , nie zasra opinii polaków na obczyżnie , nie zostawi śmieci po biwaku... to co? nie każdy musi lubić walić z buta .
Sam jestem posiadaczem autka terenowego, czasem jakiś lekki off- road . Ale wszystko ma swoje granice, po to mamy ROZUM. Nie będę się pchał na połoniny /bo po co ?.../ ani zwiedzał nim rezerwatów. Ale glowny problem chyba taki ze ludzie w wiekszosci nie wiedza co to umiar.. Piechurzy zglanuja bez pytania kazdego silnikowego ktory wyjedzie za asfalt a offroadowcy wpiernicza sie swoimi maszynami w srodek rezerwatu i rozryja połoniny.. Acz sa chlubne wyjatki.. Na szczescie poznalam takich ludzi, i to z obu stron barykady... Ale nie ma ich wiele, niestety...
nie wiem czy sie nie naraze innym "chodziarzom", ale jedyne co moge Tobie podpowiedziec i zaproponowac(co sam bym jakos tam zaakceptowal) to przejazd z Koloczawy przez Przelecz Prislop do Mokrej Niemieckiej. Wyzwanie na pewno, teren nielatwy ale... pewnie
dla Was bedzie malo i sie rozejrzycie na boki z Przeleczy Prislop. W moim odczuciu niestety.
Trase legalna w moim mniemaniu i ruchu drogowego, a jednoczesnie interesujaca moim zdaniem moge polecic na Bukowinie i Huculszczyznie:
Doliszny Szepot - Prz. Szurdyn - Ruska - Salatyn - Prz. Dzofol - Nizny Jalowiec - dolina Bialego Czeremoszu - Usteriki - Krasnoilja - Zamahora -
Magurka - Werchowyna - w dwie strony dolina Czarnego Czeremoszu do Szybenego.
Tutaj masz zdjecia i pare slow:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...rzez-Hryniawe-) Wedlug mnie propozycja Pete jest warta rozwazenia- doliny w tych rejonach sa wielokroc ciekawsze od samych gor, a z wymienionych przeleczy widoki niegorsze niz z najwyzszych szczytow
Jak widać srodze się myliłem, radźcie więc.
heh ..buba -WIEDZIAŁEM że się odezwiesz !!! :mrgreen:
a Ty Bartku , nie bądż dla siebie taki srogi ....;)
Wedlug mnie propozycja Pete jest warta rozwazenia- doliny w tych rejonach sa wielokroc ciekawsze od samych gor, a z wymienionych przeleczy widoki niegorsze niz z najwyzszych szczytow I co potem powie po powrocie?
Nie byłem na żadnej górze, bo widoki w dolinach są ciekawsze?
Nie po to się jedzie na off road, żeby jeździć dolinami.
Enduro to bezdroża. Motory nie są rejestrowane, nie spełniają wymogów. Dla mnie jest to jednoznaczne z rozjeżdżaniem gór.
No to fakt enduro to enduro, i nie doliny są głównym tego celem.
Enduro to bezdroża. Motory nie są rejestrowane, nie spełniają wymogów. Dla mnie jest to jednoznaczne z rozjeżdżaniem gór. Serio? Damn it, nie wiedzialem z tym rejestrowaniem i wymogami. Z reszta w sumie... Srednio sobie wyobrazam przejechanie na
takim Enduro 300km po asfalcie, choc moge sie mylic.
Ps. Czy ktos z Was planuje moze jakies normalne lazegowanie na Ukrainie na majowke?
Troszkę źle to napisałem. Są motocykle enduro które można rejestrować, ba, znam nawet osoby które mają takowe, zarejestrowane. Niestety znakomita cześć naszych endurowców przerabia swoje motocykle i nie ma możliwości żeby przeszły one badania techniczne. Najtańsza i dająca niezłe efekty przeróbka to wycięcie bebechów z tłumika. Niestety mam wątpliwą przyjemność widzieć i słyszeć toto kilka razy w tygodniu.
Ciekawe czy zipo17 należysz do grupy rozsądnych endurowców i tych co maja wszystko i wszystkich w du...?
Mieliśmy "fajny" przypadek przy spotkaniu z endurowcami w naszych okolicznych górkach,kiedy to masa ludzi na szlaku,dużo całych rodzin z dziećmi i wyjechała chmara motorków z lasu, nie zwracali w ogóle uwagi na ludzi,nawet nie zamierzali zwolnic, a z ich myślenia raczej wynikało że każdy ma się przesunąć bo gwiazdorzy na motorkach jada. Jestem jak najbardziej przeciw
To znaczy mi tam rybka cy myślący czy nie. Tomek ma rację.
Kluczem było słowo ENDURO.
Myślałam na początku, że się pyta o enduro rowerowe, do głowy mi nie wpadło, że może być jeszcze jakies inne.
No niestety jest to inne:)
Czy myślący to też ważne i czy zwraca uwagę na innych ludzi chodzących, spacerujących, rowerujących po górach
no tak....ale JAK sobie wyobrażacie przekraczanie granicy takim NIE zarejestrowanym pojazdem ??? ...no chyba że ''zielona granica '' pozostaje :mrgreen:
Na przyczepce na pewno.
Przecież oni nie jadą na tych maszinach po asfalcie jakimkolwiek.
Mieliśmy "fajny" przypadek przy spotkaniu z endurowcami w naszych okolicznych górkach,kiedy to masa ludzi na szlaku,dużo całych rodzin z dziećmi i wyjechała chmara motorków z lasu, nie zwracali w ogóle uwagi na ludzi,nawet nie zamierzali zwolnic, a z ich myślenia raczej wynikało że każdy ma się przesunąć bo gwiazdorzy na motorkach jada. Jestem jak najbardziej przeciw Do takich to powinno sie strzelac! I kiedys juz pisalam ze na kretych stromych szlakach gdzie zza zakretu wypadaja rozpedzone motory a ludzie nie maja kiedy i jak uciekac to powinno sie robic pułapki- bo to sa potencjalni mordercy! Zreszta to samo sadze o rowerzystach ktorzy w miejscach gdzie chodza ludzie zjezdzaja z zawrotnymi predkosciami z gor.. Mialam okazje takich spotkac pod Stogiem Izerskim i wiem jedno- sa gorsi od motocyklistow bo ich nie slychac, a mimo mniejszej masy pojazdu przy duzej predkosci tez moga krzywde zrobic..
I co potem powie po powrocie?
Nie byłem na żadnej górze, bo widoki w dolinach są ciekawsze?
Nie po to się jedzie na off road, żeby jeździć dolinami. Znam takich co pojechali na miesiac jezdzic po tajdze...Widokow zadnych, gor zadnych tylko duzo blota. Wrocili szczesliwi. Nie łamali prawa, miejscowi byli im przychylni. Nawet poslali po nich jakiegos wiezdiechoda jak calkiem utopili sie w bagnach ;)
Przecież oni nie jadą na tych maszinach po asfalcie jakimkolwiek. Ogladalam kiedys taki fim ktory sie nazywal jakos "monde enduro" czy jakos tak, zapewne przekrecilam nazwe. Bylo to o kolesiach co wlasnie na takich motorkach objechali caly swiat. I jechali i po asfalcie, i po zuzlu i po blocie na cale kolo.. Najbardziej podobal mi sie fragment syberyjski :-) Dla mnie film byl zarabisty i taka wyprawa bylaby moim marzeniem.
I nie wrzucalabym do jednego worka z napisem "enduro" takowych kolesi i takich wysprzeconych dupkow co podjada motorami na Rysianke i robia bydlo i chlew..
a widziałaś Buba filmik z takimi kolesiami z ''naszej '' Mołdowy ? ... też fajne klimaty
a widziałaś Buba filmik z takimi kolesiami z ''naszej '' Mołdowy ? ... też fajne klimaty nie... podeslij :-)
Ciekawe czy zipo17 należysz do grupy rozsądnych endurowców i tych co maja wszystko i wszystkich w du...? W duzej czesci mam wrazenie ze mozna to rozpoznac czy na motorze ma sakwy i czy na noc kolo motoru stawia namiot... Bo zalezy czy motor traktuje jako srodek transportu do podrozowania czy chce sie tylko wyzyc "w sportach ekstremalnych" i rozryc troche terenu wokol siebie...
Bo 99.9 % tych szpanerow co rozjezdzaja nasze gory i lasy to wieczor sie czysciutko wymyja, ida spac do pensjonatu, a jakiekolwiek zwiedzanie czy poznawanie swiata maja gleboko w d..
A jesli chodzi o odłamy motocyklistow to mi i tak najbardziej podobaja sie fetorsi :-D
http://www.gazeta.ie/art/fetorsi-opan-ow-uja-wyspe.html
http://www.bikemenu.com/photosrat.html
No nasz kolega pytał o spanie, a nie o możliwość rozbicia namiotu, więc chyba sprawa jasna;-)
Ale np. takie trasy to jak dla mnie bardzo fajne- mimo ze na motorze. Moze powinnam sie wstydzic ale mi sie to podoba!
http://www.advrider.com/forums/showthread.php?t=504942
http://www.advrider.com/forums/showthread.php?t=407209
http://www.advfactory.com/pl/index.php
I to jest chyba ten klimat ktory powinien byc, ze jak na trasie spotka sie motocyklista z pieszym wedrowcem albo rowerzysta to przystana, pogadaja i uscisna sobie rece...
Ale u nas to chyba po prostu jest za ciasno dla wszystkich... To tak jak z chomikami- jak za male akwarium to zaczynaja sie gryzc ;)
oj, za ciasno...za ciasno....niebawem sami chyba zaczniemy okładać się kijami - TA ŚCIEŻKA JEST MOJA !!!!!
Enduro to bezdroża. Motory nie są rejestrowane, nie spełniają wymogów. Dla mnie jest to jednoznaczne z rozjeżdżaniem gór. kolego poczytaj
Enduro to właśnie motocykle rejestrowane z homologacją
nie myl ich z crossówkami :)
Poczytałem i kilka postów temu się poprawiłem. ;)
Ale ENDURO to właśnie rozjeżdżanie gór, co za różnica czy motor ma homologację czy nie?Ten z mniej hałasuje?czy mniej smrodzi?
http://www.emotocykl.pl/wp-content/u...nomicznego.jpg
może ktoś podać namiar na to miejsce ??
Tobie???
NIE
Bo chcesz tam pojechać swoim ślicznym motorkiem.
Dla wątpiących w intencje tego Pana...no to macie najlepszy z możliwych dowód jakie one niestety są.
Enduro to enduro.
Zipo17, to jest w parku narodowym. Czy taka informacja Ci wystarczy, żeby tam na motorze nie jechać?
egoiści....
brakuje jeszcze jakiegoś zapalonego ekologa
co wpadnie i powie że zakazuje się wszelkiego wstepu w te góry :)
a co
skoro wszystkich endurowców do jednego wora
to i pozostałych
rowerzystów i piechurów rozdeptują naturę śmiecą w górach itd .....
takie jest wasze podejście
do "obcych"
tylko nie do samych siebie
nie dotyczy się to wąskiej grupy ludzi co potrafią
zrozumieć potrzeby ogóły nie tylko jednostki
egoiści....
nie dotyczy się to wąskiej grupy ludzi co potrafią
zrozumieć potrzeby ogóły nie tylko jednostki A Ty nie jesteś egoistą czasem?? Twój motor nie hałasuje? A jak hałasuje to dlaczego inni mają go słuchać zamiast szumu wiatru? Może rowery lub piesi hałasują? Jeśli nie to dlaczego uważasz że przestrzeń dźwiękową możesz zagarnąć tylko dla siebie? Jak sobie sprawisz enduro elektryczne to pogadamy.
http://www.emotocykl.pl/wp-content/u...nomicznego.jpg
może ktoś podać namiar na to miejsce ?? większość z nas tutaj WIE DOKŁADNIE co to za miejsce....ale wątpię , że ktoś ci akurat je wskaże...Bartek dokładnie powiedział że to PARK NARODOWY !!!! Jeśli tak bardzo zależy ci by zabulić kasę , ścigać się z ukraińską służbą , narobić wiochy - twoja wola...Dawka adrenaliny jest fajna, ale głupota - już nie....
I nic do kolesia nie dociera, że park narodowy.
No to macie-ci co go bronili wcześniej;-)))))
Jaki fajny chłopiec;-))))))
Przecież są na zdjęciu motory nie?
e tam zamilknę bo widzę że zbyt kulturalny byłem
po to pytam gdzie to jest by się coś dowiedzieć
a nie zaraz pchać się z butami !!!!!
a sorry z oponami :)
Jasne, uwierz w ducha.
Dawno mi nikt tak ciśnienia nie podniósł.
Zipo,
wystarczy wujek gugle. Obejrzyj dokladnie stronke ktora zapodales w linku.
Ps. Uwazaj, tam grasuje Czarny Alpinist.... Znam taka jedna grupe ktora juz na zawsze tam zostala.
http://www.emotocykl.pl/wp-content/u...nomicznego.jpg
może ktoś podać namiar na to miejsce ?? no odpowiedz masz w linku ktory podales...
nie dziw sie niektorym nieprzyjemnym odpowiedziom forumowiczow- bo jesli komus nawet nie chce sie wpisac interesujacej frazy w googla- no to sorry... mozna komus pomagac ale jak ktos nie wykazuje minimum checi i zaangazowania tylko chce wszystko na tacy dostac pod nos to budzi negatywne emocje...
a jesli juz trafisz w to miejsce- zabierz ze soba kase na mandaty, sporo kasy...- ukrainska straz musi miec za co pic :-) a "zachodnioeuropejscy zmotoryzowani" maja specjalne taryfy za wjazdy do parku...
:twisted::twisted:
Ps. Uwazaj, tam grasuje Czarny Alpinist.... Znam taka jedna grupe ktora juz na zawsze tam zostala. Mógłbyś rozwinąć temat? Może potrzebne mu jakieś wsparcie...:twisted:
Strzeżcie się.....
http://www.youtube.com/watch?v=SHuGpnfWlmE
...jest mgła jest wszystko :) Dzięki
Strzeżcie się.....
http://www.youtube.com/watch?v=SHuGpnfWlmE
dobre!!!!!!! :-D