bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Rano przemykamy przez bazar. Kilku handlarzy wo³a "Druzja, Polsza!" i radosnie nam macha. Kolo dworca Didube nawiazuje sie mila rozmowa z babka kibelkowa. Mowi, ze pochodzi z Ukrainy i rzuca mi sie na szyje po raz pierwszy, ze "my sasiedzi". Opowiada, ze ma meza Gruzina i dzieci tez Gruzinami sie czuja, a ona têskni za krajem swoich przodkow. Opowiadam jej , ze czesto jezdzimy na Ukraine, zwlaszcza we wschodnie Karpaty. I tu babka rzuca mi sie na szuje po raz drugi. Okazuje sie , ze pochodzi wlasnie z Karpat, z wioski pod Nadwórna. Mowi, ze Karpaty to najpiekniejsze gory, po³oniny, krowy z dzwoneczkami, szalasy. Kaukaz za wysoki, gro¼ny, niedostepny.. A tam bacóweczki, chaty drewniane, jesienne zbiory jagód. Prawie p³acze na wspomnienie tamtych gór.. A gdy mowie jej na pozegnanie "do pobaczenia" rzuca mi sie na szyje po raz kolejny..
Pakujemy sie do marszrutki do Szatili. Jakas nam wyszla ta marszrutka wyjatkowo miedzynarodowa! Jedzie z nami Australijczyk, lat 70. Dluga broda, pekasty plecak, kapelusz i identyfikator z zarysem kraju, kangurem i nazwa "Australia" napisana w alfabecie gruzinskim. Spedza w Gruzji 3 miesiace. Byl juz w Omalo, w Kazbegi a teraz jedzie na 10 dni do Szatili malowac tutejsza twierdze. Bardzo niepochlebnie wypowiada sie o fotografach, bo prawdziwy artysta to o³owkiem, w zeszyciku, z sercem, a nie guzik naciska. W Szatili ma go odebrac jakis Dato, u ktorego ma spac i nie traci nadziei, ze bedzie tam tez karmiony (na 10 dni zabral tylko jeden chleb)
Jedzie tez Sebastiano- pochodzacy z Kolumbii, milosnik muzyki metalowej i artystycznych tatuazy. W Szatili ma sie spotkac ze swoja dziewczyna, Litwinka. Chlopak zdaje sie byc totalnie zakrecony sytuacja ktora go spotkala. Poczatkowo wsiadajac w samolot w Ameryce Poludniowej myslal, ze leci do USA, do stanu Georgia. A tu lot trwal jakos nadpodziw dlugo i wyladowal gdzies na granicy z Rosja...
Jedzie tez para Litwinow planujacych przejsc gorami do Tuszetii oraz dwie Gruzinki spod Tbilisi, matka z corka, ktore wybraly sie w góry na weekendowa wycieczke. Ja i topeerz godnie reprezentujemy nadwi¶lañski kraj. Jest tez kilku miejscowych oraz duzo chleba, jajek i innych zapasow ktore jada wspomóc szatilskie lodowki.
https://lh6.googleusercontent.com/-1...0/IMG_3526.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/--...0/IMG_3535.JPG
Trasa ma ¶lady asflaltu na samym poczatku. Dalej to wyboisty, krety i wijacy sie nad przepasciami trakt. Poczatkowo wiedzie nad wodami zalewu Ananuri
https://lh4.googleusercontent.com/-o...0/IMG_3052.JPG
Potem pastwiskami gdzie wystepuja kozy o dlugich i zagietych, muflonich rogach, le¶nym tunelem nad szeleszczacymi potokami by wkroczyc nastepnie w tereny wysokogorskie. Przy drodze sporo ruin nieznanego przeznaczenia, ktorych styl architektoniczny wyraznie wskazuje ze powstawaly w czasach komunistycznych. Mijamy betonowe tunele, ktore ponoc zaczeli budowac Rosjanie w latach 70 tych i nigdy nie ukonczyli projektu. Tunel w zalozeniach mial byc jakis koszmarnie dlugi- prowadzic mial az do Rosji, na druga strone Kaukazu. W czasie budowy wystapily jakies "problemy natury technicznej" i inwestycja zostala przerwana..
https://lh6.googleusercontent.com/-A...0/IMG_3074.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-k...0/IMG_3088.JPG
Kilkakrotnie mijamy tez wloty do jakis osypujacych sie sztolni.
Postrzepione zêby skal wisz±cych nad droga przypominaja o swoim panowaniu w tej krainie i od czasu do czasu osypuja sie na droge. Na poboczach widac sporo kamieni zepchnietych tam przez spychacze.
https://lh6.googleusercontent.com/-p...6/IMG_3449.JPG
Silnik rzêzi, kierowca wrzuca coraz nizsze biegi a autko sapiac pnie sie w gore i w góre.. W±wozy i przepascie coraz g³êbsze, wodospady coraz czêstsze i coraz wiecej gór wy³azi zza horyzontu.
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/IMG_3253.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-j...0/IMG_3237.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...6/IMG_3976.JPG
Mi³e jest na tej drodze, ze mijajac inne auto, rower, pieszego czy biwakujacych na poboczu kierowcy zatrzymuja sie, pytaja czy wszystko ok, czy nie trzeba pomoc, wymieniaja sie informacjami o warunkach na drodze i w okolicznych wioskach. Albo poprostu staj± zeby pogadac.. Bo tu nikomu sie nie spieszy.. Kwitnie tez obwo¼ny handel wymienny.
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/IMG_3290.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-O...6/IMG_3153.JPG
Powoli wpe³zamy na prze³ecz 2676 m. npm. Po drodze kapliczki i groby pelne jadla i napoju dla duchow..
Na przeleczy Datwis D¿wari krotki postoj. Biegniemy z toperzem na pobliski szczyt z dzwonnica, robimy zdjecia.
https://lh6.googleusercontent.com/-y...0/IMG_3320.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-s...0/IMG_3323.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-m...0/IMG_3327.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-T...6/IMG_3331.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-p...0/IMG_3332.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-O...0/IMG_3349.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-z...0/IMG_3352.JPG
Przera¼liwie tu zimno - nic dziwnego , znajdujemy sie wyzej niz najwyzsze szczyty Tatr!!! a wybieglismy w samych podkoszulkach.. Na przeleczy grupa mlodych Gruzinow raczy sie przezroczystym napojem z butelek po coli. Toperz komentuje "nie wode oni tam pija!".Chyba zrozumieni bo pokrzykuja "czacza, czacza" i wo³aja nas do gromady! Solidny ³yk z plastikowego kubeczka przywraca kr±¿enie w zgrabialych rekach i mile cieplo rozchodzi sie po brzuszku. Piekny kraj ta Gruzja!! :-)
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/IMG_3356.JPG
Jedziemy dalej, tym razem juz tylko w dól.. Droga staje sie coraz bardziej stroma i kamienista. Rzeka huczy po ogromnych kamulcach, co chwile przekraczamy brody na jej doplywach.
https://lh4.googleusercontent.com/-r...0/IMG_3864.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-K...0/IMG_3442.JPG
Nie raz ze ska³ lej± sie prosto na dach kaskady wody. W ostrym s³oncu rozszczepiajacym sie na kropelkach wyglada to jak potoki brylantow!
https://lh4.googleusercontent.com/-c...6/IMG_3476.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-X...0/IMG_3477.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/IMG_3868.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-Q...6/IMG_3872.JPG
Na kolejnych zakretach lec± w dó³ uciekajace spod kól kamienie. Ska³y przybieraja ciekawe ksztalty, stoj± przyczepione do skal dawno zburzone twierdze, gdzieniegdzie nie widac co skala, a co stworzyla ludzka reka , formujac jakies baszty czy umocnienia..Góry pna sie pod niebo..
https://lh3.googleusercontent.com/-V...6/IMG_3414.JPG
Wreszcie Szatili. 100 km jechalismy kolo 6 godzin! Miejscowi odbieraja zakupy, wynoszac spod siedzen marszrutki kolejne paczki.
https://lh5.googleusercontent.com/-v...0/IMG_3527.JPG
Kierowca proponuje, ze za drobna oplata moze nas zabrac dalej, do Mutso. Jedziemy w 6 osob, z Gruzinkami, Sebastianem i jego dziewczyna Evelin, ktora czeka³a w Szatli przy moscie. Dziewczyna jest niesamowita, wiekszosc zycia spedzila podrozujac po calym swiecie. Zna chyba wszystkie jezyki jakie istnieja. Poki co wyczailismy, ze mowi po litewsku, angielsku, rosyjsku, gruzinsku i hiszpansku. Potrafi tez zlozyc pare sensownych zdan po polsku. Twierdzi, ze nie zna francuskiego ale potrafi w kazdym znanym sobie jezyku mowic z francuskim akcentem
Podjezdzamy pod rosyjska granice. Po drodze góry przybieraja rozne fantazyjne formy.
https://lh4.googleusercontent.com/-t...6/IMG_3541.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/IMG_3560.JPG
Widac posterunek z powiewajaca flaga. Tam zaczyna sie Czeczenia.
https://lh4.googleusercontent.com/-O...0/IMG_3562.JPG
Tu przez ten g³eboki w±wóz, wbrod, przez wezbrane strumienie zmykali uchodzcy podczas czeczenskich wojen, szukajac w Gruzji bezpiecznej ostoi..
Na zakrecie drogi Gruzinki pokazuja nam miejsce zwane Anatorija. Jest to kilka kamiennych chat, ktore w srodku sa pelne ludzkich szkieletow. Bezladnie poniewieraja sie piszczele, miednice, ¿ebra. Przy samym wejsciu lezy urwana, zmumifikowana rêka, ktora jakby wyciaga w nasza strone dlugie, kosciste palce.. Czachy patrza na nas pustymi oczodolami. Jedna jakby do mnie mrugnela.. Nie.. Musialo mi sie zdawac, pewnie jakos dziwnie padlo swiatlo.. Ponoc to szczatki mieszkancow okolicznych wiosek zmarlych na dzume.
https://lh4.googleusercontent.com/-E...0/IMG_3550.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-A...0/IMG_3612.JPG
No wlasnie nikt nie wie kiedy zmarli ale ponoc dawno. Aby nie szerzyc zarazy we wsiach tutaj ich osiedlano, tu do¿ywali swoich dni w ma³ych domkach, ktore ostatecznie stawaly sie ich zbiorowymi, anonimowymi mogi³ami..
https://lh6.googleusercontent.com/-M...6/IMG_3556.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-T...6/IMG_3552.JPG
Ciezko sobie wyobrazic tych chorych ludzi, ktorzy lezeli tu wsrod juz wystyglych trupow swoich wspólplemiencow.. Na pewno wtedy nie byli w stanie docenic piekna miejsca, w ktorym przyszlo im po raz ostatni patrzec na swiat.. A miejsce zdaje sie przekornie byc bajkowe: gory, potoki, wodospady.. Raj by sie wydawalo..
https://lh5.googleusercontent.com/-C...0/IMG_3578.JPG
Czy w±wóz ten zdawal sie byc rajem dla czeczenskich uchodzcow, ktorzy stawali z ulga na gruzinskiej ziemi? Tu wsrod tych kosci i trupow sprzed lat, ale daleko od swiezych ofiar wojny?
Czy dzuma napewno juz zniknela? ponoc uwaza sie ja za chorobe wymar³a, ktora juz sie nie odnawia.. Czy zakazenie droga kropelkowa obejmuje wdychanie py³u z kosci unoszonego wiatrem?
Niesamowite miejsce, piekne, ciekawe, a zarazem smutne i straszne.. Acz napewno nie mozna o nim powiedziec, ze jest nijakie.. Jest tu cos dziwnego, niematerialnego, ale widocznego niegorzej od stromych scian opadajacych do potoku.. W ostrym gorskim powietrzu wciaz czuc jakby sk³ebione, zduszone emocje, ktore kr±¿± po tym zakrecie jakby nie mogac znalezc ujscia, jakby przywiazane do tej ziemi, do tych ska³.. Choc minelo juz tyle lat..
Ciesze sie ze moglam tu byc, zobaczyc, ale z pewna tez ulga opuszczam to miejsce..
Jedziemy dalej, skrecamy w prawo bo dalej juz granica, nasz cel to Mutso, opuszczona wioska i ruiny twierdzy na szczycie gory. Po drodze mijamy pasterskie osady. Puste? Zamieszkane? Coz, uzywane chyba nie wiecej jak 5 miesiecy w roku.
https://lh5.googleusercontent.com/-E...0/IMG_3569.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-Y...0/IMG_3567.JPG
Twierdza rozlozyla sie na skalistej gorze. Baszty, wieze, w±skie uliczki. Wszystko ulozone z p³askich kamieni, bez zaprawy. Wie¿e sie chyl± ku ziemi, przekrzywiaja, uliczki wypelnia rumosz.. Miejscami juz gubi sie ktory fragment stworzyla przyroda a ktory ludzka reka.. Baszta upodabnia sie do skal, ska³a do zamkowego muru. A wokol widoki na niebosie¿ne szczyty, kryjace sie we mglach, zlewajace sie z niebem i chmurami.. Dziwny swiat, gdzie nie ma wyraznych granic, wszystko zdaje sie byc jakies p³ynne, nierealne, rozmyte..
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/IMG_3601.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/IMG_3636.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-z...0/IMG_3663.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...6/IMG_3665.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-W...0/IMG_3657.JPG
Na okolicznych gorach widoczne sa samotne baszty- tzw dostrzegalnie.
https://lh6.googleusercontent.com/-K...6/IMG_3637.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-3...0/IMG_3703.JPG
Palono tam ogien gdy zblizal sie wrog. Taki system komunikacyjny byl nadwyraz skuteczny i z blyskawiczna szybkoscia obiegal okoliczny teren. Szybciej niz by teraz przez komorke zadzwonic.. No zwlaszcza, ze tu nadal nie ma zasiegu ;)
Chyba to najfajniejszy zamek jaki dotychczas widzialam! Polozenie, wyglad, klimat, stan zachowania..
W Mutso nad rzeka znajduje sie specyficzny kibelek. Jest to s³awojka ale nie ma szamba- jest "spuszczana" woda. Co ciekawe, spust wody odbywa sie automatycznie, nie trzeba ciagnac za sznurek ani naciskac guzika!
Kibelek jest zawieszony na palach nad potokiem. W czasie korzystania mozna podziwiac pod podloga spienione rzeczne fale :-)
https://lh3.googleusercontent.com/-v...6/IMG_3734.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-y...6/IMG_3739.JPG
Rano jest przerazliwie zimno. Wy³aze z namiotu. Widok przywoluje na mysl slowa znanej ogniskowej piosenki "Tu w dolinach wstaje mg³± wilgotny dzieñ. Szczyty ogniem p³on±, stoki kryje cieñ".
https://lh4.googleusercontent.com/-z...0/IMG_3744.JPG
Wdajemy sie w pogawêdke z Litwinami. Ponoc sa juz 4 raz w Gruzji, zawsze przyjezdzaja na dwa lub trzy miesiace. Tym razem id± do Omalo przez gory, planuja ta trase na okolo poltora tygodnia, niespiesznie, zwiedzajac po drodze wioski, twierdze i podziwiajac dzika przyrode. Wczoraj sie dowiedzieli ze na przeleczy Atsunta spadl juz snieg, ale sa na to przygotowani. Licza, ze latwo im bedzie dostac sie z Omalo w doliny , bo planuja tam dotrzec na moment gdy miejscowa ludnosc bedzie sie ewakuowac na zime. (gorzej jak im sie cos opozni, zejda do wsi a tam juz pusto.. ;) .)
Polecaja tez bardzo okolice Dawid Gered¿a. Mieli w zeszlym roku szczescie, pogranicznicy przepuscili ich na azerska strone i zwiedzili tam skalne miasto.
Idziemy zwiedzac twierdze w Szatili.
Wieksza czesc twierdzy jest opuszczona. Mozna swobodnie wchodzic na tarasiki, balkoniki, poszczegolne pietra. Wiele pomieszczen wydaje sie byc bardzo dogodna na nocleg.
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/IMG_3530.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-5...0/IMG_3763.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-6...6/IMG_3790.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-i...6/IMG_3820.JPG
Bardzo mi sie podobaja drabiny, wyciete z jednego kawalka drewna.
https://lh5.googleusercontent.com/--...6/IMG_3775.JPG
Twierdza czesciowo jest zamieszkana, w czesci ludzie zrobili sobie sk³adziki. Widac jakies siano, beczki, narzedzia. Ma³y kawa³ek twierdzy sluzy za hotel. Zeby wszystkie hotele tak wygladaly to zapewne bym sie sta³a ich zagorza³a fanka!!
https://lh4.googleusercontent.com/-I...0/IMG_3827.JPG
Kierowca naszej marszrutki namawia nas na zakup miodu. Cena jest zachêcajaca a i miod z takiej okolicy musi byc pyszny. Chwile sie zastanawiamy, ale nawet malutki sloiczek miodu wylany w plecaku brzmi jak jakas masakra. Odmawiamy.. Chwile potem widzimy kierowce jak wraca z 5 litrowa butla miodu!! Uffff...
Nie chce sie wracac.. Zostalibysmy w Szatili jeszcze z jeden dzien.. Ale niestety mamy wybor- albo dzis wracamy, albo dopiero za 4 dni..
Jedziemy znana juz drog±, ale jest tak klimatyczna, ze mog³abym nia jezdzic codziennie! Znow potoki, przepascie, wodospady.. Tym razem dostrzegam le¿acy na dnie przepasci samochod. Nasze Gruzinki mowia ze lezy tam juz 20 lat.
Mijamy wiele stad owiec, ktore zalewaja drogi jak lawina, wypelniajac je zwarta , biala, kud³ata mas±, ktora radosnym beczeniem zaglusza nawet klaksony samochodow :)
https://lh4.googleusercontent.com/-U...6/IMG_4018.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-U...0/IMG_4028.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/IMG_3930.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-M...0/IMG_3962.JPG
Jakis miejscowy pokonuj±cy trase konno probuje sie scigac z marszrutka. Idzie mu to nawet calkiem niezle, przez jakies pol godziny ma duza przewage. Jednak potem odpuszcza bo zziajany konik rozglada sie jedynie za potoczkami i ka³u¿ami.
https://lh6.googleusercontent.com/-g...0/IMG_3909.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/IMG_3919.JPG
Jedziemy z grupa miejscowej m³odziezy. Wyjmuj± instrument przypominajacy ma³a okrag³a gitare o innej ilosci strun i zaczynaja spiewac stare chewsurskie piesni. I to wszystko przy akompaniamencie wyjacego silnika i telepi±cej sie po dziurach marszrutki! A za oknami owce, osio³ki i kolejne malutkie osady zagubione gdzies w g³êbokich dolinach.
Gruzinka podrozujaca z corka probuje nam tlumaczyc o czym sa piosenki, niektore znaja wszyscy Gruzini, niektore sa typowe jedynie dla tego, gorskiego regionu. Jedna z piosenek, chyba ulubiona tej grupy, bo spiewaja j± kilka razy traktuje o "cziornym malcziku". Mowie, ze to zapewne o toperzu bo on tez jest "cziorny malczik" i jakos wszyscy w marszrutce bardzo sie ciesza. A toperz zyskuje nowe przezwisko :-P
Gdy wyjmujemy bagaze z marszrutki to trudno je odroznic miedzy soba! Wszystkie sa szaro-be¿owe, pokryte rown± warstwa py³u :)
Ponoc tydzien pozniej sobotnia marszrutka juz nie dojechala do Szatili. Na przeleczy spad³ snieg..
Ech, bubo, bez Cebie bym przesta³a chyba wierzyæ, ¿e te wszystkie ¶wiaty istniej±!
wiecej zdjec:
https://picasaweb.google.com/upieczo...rutkiDoSzatili
https://picasaweb.google.com/upieczo...utso_Anatorija
https://picasaweb.google.com/upieczo...Gruzja_Szatili
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Pakujemy sie do marszrutki do Szatili. Jakas nam wyszla ta marszrutka wyjatkowo miedzynarodowa! Jedzie z nami Australijczyk, lat 70. Dluga broda, pekasty plecak, kapelusz i identyfikator z zarysem kraju, kangurem i nazwa "Australia" napisana w alfabecie gruzinskim. Spedza w Gruzji 3 miesiace. Byl juz w Omalo, w Kazbegi a teraz jedzie na 10 dni do Szatili malowac tutejsza twierdze. Bardzo niepochlebnie wypowiada sie o fotografach, bo prawdziwy artysta to o³owkiem, w zeszyciku, z sercem, a nie guzik naciska. W Szatili ma go odebrac jakis Dato, u ktorego ma spac i nie traci nadziei, ze bedzie tam tez karmiony (na 10 dni zabral tylko jeden chleb)
Jedzie tez Sebastiano- pochodzacy z Kolumbii, milosnik muzyki metalowej i artystycznych tatuazy. W Szatili ma sie spotkac ze swoja dziewczyna, Litwinka. Chlopak zdaje sie byc totalnie zakrecony sytuacja ktora go spotkala. Poczatkowo wsiadajac w samolot w Ameryce Poludniowej myslal, ze leci do USA, do stanu Georgia. A tu lot trwal jakos nadpodziw dlugo i wyladowal gdzies na granicy z Rosja...
Jedzie tez para Litwinow planujacych przejsc gorami do Tuszetii oraz dwie Gruzinki spod Tbilisi, matka z corka, ktore wybraly sie w góry na weekendowa wycieczke. Ja i topeerz godnie reprezentujemy nadwi¶lañski kraj. Jest tez kilku miejscowych oraz duzo chleba, jajek i innych zapasow ktore jada wspomóc szatilskie lodowki.
https://lh6.googleusercontent.com/-1...0/IMG_3526.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/--...0/IMG_3535.JPG
Trasa ma ¶lady asflaltu na samym poczatku. Dalej to wyboisty, krety i wijacy sie nad przepasciami trakt. Poczatkowo wiedzie nad wodami zalewu Ananuri
https://lh4.googleusercontent.com/-o...0/IMG_3052.JPG
Potem pastwiskami gdzie wystepuja kozy o dlugich i zagietych, muflonich rogach, le¶nym tunelem nad szeleszczacymi potokami by wkroczyc nastepnie w tereny wysokogorskie. Przy drodze sporo ruin nieznanego przeznaczenia, ktorych styl architektoniczny wyraznie wskazuje ze powstawaly w czasach komunistycznych. Mijamy betonowe tunele, ktore ponoc zaczeli budowac Rosjanie w latach 70 tych i nigdy nie ukonczyli projektu. Tunel w zalozeniach mial byc jakis koszmarnie dlugi- prowadzic mial az do Rosji, na druga strone Kaukazu. W czasie budowy wystapily jakies "problemy natury technicznej" i inwestycja zostala przerwana..
https://lh6.googleusercontent.com/-A...0/IMG_3074.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-k...0/IMG_3088.JPG
Kilkakrotnie mijamy tez wloty do jakis osypujacych sie sztolni.
Postrzepione zêby skal wisz±cych nad droga przypominaja o swoim panowaniu w tej krainie i od czasu do czasu osypuja sie na droge. Na poboczach widac sporo kamieni zepchnietych tam przez spychacze.
https://lh6.googleusercontent.com/-p...6/IMG_3449.JPG
Silnik rzêzi, kierowca wrzuca coraz nizsze biegi a autko sapiac pnie sie w gore i w góre.. W±wozy i przepascie coraz g³êbsze, wodospady coraz czêstsze i coraz wiecej gór wy³azi zza horyzontu.
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/IMG_3253.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-j...0/IMG_3237.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...6/IMG_3976.JPG
Mi³e jest na tej drodze, ze mijajac inne auto, rower, pieszego czy biwakujacych na poboczu kierowcy zatrzymuja sie, pytaja czy wszystko ok, czy nie trzeba pomoc, wymieniaja sie informacjami o warunkach na drodze i w okolicznych wioskach. Albo poprostu staj± zeby pogadac.. Bo tu nikomu sie nie spieszy.. Kwitnie tez obwo¼ny handel wymienny.
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/IMG_3290.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-O...6/IMG_3153.JPG
Powoli wpe³zamy na prze³ecz 2676 m. npm. Po drodze kapliczki i groby pelne jadla i napoju dla duchow..
Na przeleczy Datwis D¿wari krotki postoj. Biegniemy z toperzem na pobliski szczyt z dzwonnica, robimy zdjecia.
https://lh6.googleusercontent.com/-y...0/IMG_3320.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-s...0/IMG_3323.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-m...0/IMG_3327.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-T...6/IMG_3331.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-p...0/IMG_3332.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-O...0/IMG_3349.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-z...0/IMG_3352.JPG
Przera¼liwie tu zimno - nic dziwnego , znajdujemy sie wyzej niz najwyzsze szczyty Tatr!!! a wybieglismy w samych podkoszulkach.. Na przeleczy grupa mlodych Gruzinow raczy sie przezroczystym napojem z butelek po coli. Toperz komentuje "nie wode oni tam pija!".Chyba zrozumieni bo pokrzykuja "czacza, czacza" i wo³aja nas do gromady! Solidny ³yk z plastikowego kubeczka przywraca kr±¿enie w zgrabialych rekach i mile cieplo rozchodzi sie po brzuszku. Piekny kraj ta Gruzja!! :-)
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/IMG_3356.JPG
Jedziemy dalej, tym razem juz tylko w dól.. Droga staje sie coraz bardziej stroma i kamienista. Rzeka huczy po ogromnych kamulcach, co chwile przekraczamy brody na jej doplywach.
https://lh4.googleusercontent.com/-r...0/IMG_3864.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-K...0/IMG_3442.JPG
Nie raz ze ska³ lej± sie prosto na dach kaskady wody. W ostrym s³oncu rozszczepiajacym sie na kropelkach wyglada to jak potoki brylantow!
https://lh4.googleusercontent.com/-c...6/IMG_3476.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-X...0/IMG_3477.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/IMG_3868.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-Q...6/IMG_3872.JPG
Na kolejnych zakretach lec± w dó³ uciekajace spod kól kamienie. Ska³y przybieraja ciekawe ksztalty, stoj± przyczepione do skal dawno zburzone twierdze, gdzieniegdzie nie widac co skala, a co stworzyla ludzka reka , formujac jakies baszty czy umocnienia..Góry pna sie pod niebo..
https://lh3.googleusercontent.com/-V...6/IMG_3414.JPG
Wreszcie Szatili. 100 km jechalismy kolo 6 godzin! Miejscowi odbieraja zakupy, wynoszac spod siedzen marszrutki kolejne paczki.
https://lh5.googleusercontent.com/-v...0/IMG_3527.JPG
Kierowca proponuje, ze za drobna oplata moze nas zabrac dalej, do Mutso. Jedziemy w 6 osob, z Gruzinkami, Sebastianem i jego dziewczyna Evelin, ktora czeka³a w Szatli przy moscie. Dziewczyna jest niesamowita, wiekszosc zycia spedzila podrozujac po calym swiecie. Zna chyba wszystkie jezyki jakie istnieja. Poki co wyczailismy, ze mowi po litewsku, angielsku, rosyjsku, gruzinsku i hiszpansku. Potrafi tez zlozyc pare sensownych zdan po polsku. Twierdzi, ze nie zna francuskiego ale potrafi w kazdym znanym sobie jezyku mowic z francuskim akcentem
Podjezdzamy pod rosyjska granice. Po drodze góry przybieraja rozne fantazyjne formy.
https://lh4.googleusercontent.com/-t...6/IMG_3541.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/IMG_3560.JPG
Widac posterunek z powiewajaca flaga. Tam zaczyna sie Czeczenia.
https://lh4.googleusercontent.com/-O...0/IMG_3562.JPG
Tu przez ten g³eboki w±wóz, wbrod, przez wezbrane strumienie zmykali uchodzcy podczas czeczenskich wojen, szukajac w Gruzji bezpiecznej ostoi..
Na zakrecie drogi Gruzinki pokazuja nam miejsce zwane Anatorija. Jest to kilka kamiennych chat, ktore w srodku sa pelne ludzkich szkieletow. Bezladnie poniewieraja sie piszczele, miednice, ¿ebra. Przy samym wejsciu lezy urwana, zmumifikowana rêka, ktora jakby wyciaga w nasza strone dlugie, kosciste palce.. Czachy patrza na nas pustymi oczodolami. Jedna jakby do mnie mrugnela.. Nie.. Musialo mi sie zdawac, pewnie jakos dziwnie padlo swiatlo.. Ponoc to szczatki mieszkancow okolicznych wiosek zmarlych na dzume.
https://lh4.googleusercontent.com/-E...0/IMG_3550.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-A...0/IMG_3612.JPG
No wlasnie nikt nie wie kiedy zmarli ale ponoc dawno. Aby nie szerzyc zarazy we wsiach tutaj ich osiedlano, tu do¿ywali swoich dni w ma³ych domkach, ktore ostatecznie stawaly sie ich zbiorowymi, anonimowymi mogi³ami..
https://lh6.googleusercontent.com/-M...6/IMG_3556.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-T...6/IMG_3552.JPG
Ciezko sobie wyobrazic tych chorych ludzi, ktorzy lezeli tu wsrod juz wystyglych trupow swoich wspólplemiencow.. Na pewno wtedy nie byli w stanie docenic piekna miejsca, w ktorym przyszlo im po raz ostatni patrzec na swiat.. A miejsce zdaje sie przekornie byc bajkowe: gory, potoki, wodospady.. Raj by sie wydawalo..
https://lh5.googleusercontent.com/-C...0/IMG_3578.JPG
Czy w±wóz ten zdawal sie byc rajem dla czeczenskich uchodzcow, ktorzy stawali z ulga na gruzinskiej ziemi? Tu wsrod tych kosci i trupow sprzed lat, ale daleko od swiezych ofiar wojny?
Czy dzuma napewno juz zniknela? ponoc uwaza sie ja za chorobe wymar³a, ktora juz sie nie odnawia.. Czy zakazenie droga kropelkowa obejmuje wdychanie py³u z kosci unoszonego wiatrem?
Niesamowite miejsce, piekne, ciekawe, a zarazem smutne i straszne.. Acz napewno nie mozna o nim powiedziec, ze jest nijakie.. Jest tu cos dziwnego, niematerialnego, ale widocznego niegorzej od stromych scian opadajacych do potoku.. W ostrym gorskim powietrzu wciaz czuc jakby sk³ebione, zduszone emocje, ktore kr±¿± po tym zakrecie jakby nie mogac znalezc ujscia, jakby przywiazane do tej ziemi, do tych ska³.. Choc minelo juz tyle lat..
Ciesze sie ze moglam tu byc, zobaczyc, ale z pewna tez ulga opuszczam to miejsce..
Jedziemy dalej, skrecamy w prawo bo dalej juz granica, nasz cel to Mutso, opuszczona wioska i ruiny twierdzy na szczycie gory. Po drodze mijamy pasterskie osady. Puste? Zamieszkane? Coz, uzywane chyba nie wiecej jak 5 miesiecy w roku.
https://lh5.googleusercontent.com/-E...0/IMG_3569.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-Y...0/IMG_3567.JPG
Twierdza rozlozyla sie na skalistej gorze. Baszty, wieze, w±skie uliczki. Wszystko ulozone z p³askich kamieni, bez zaprawy. Wie¿e sie chyl± ku ziemi, przekrzywiaja, uliczki wypelnia rumosz.. Miejscami juz gubi sie ktory fragment stworzyla przyroda a ktory ludzka reka.. Baszta upodabnia sie do skal, ska³a do zamkowego muru. A wokol widoki na niebosie¿ne szczyty, kryjace sie we mglach, zlewajace sie z niebem i chmurami.. Dziwny swiat, gdzie nie ma wyraznych granic, wszystko zdaje sie byc jakies p³ynne, nierealne, rozmyte..
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/IMG_3601.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/IMG_3636.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-z...0/IMG_3663.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...6/IMG_3665.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-W...0/IMG_3657.JPG
Na okolicznych gorach widoczne sa samotne baszty- tzw dostrzegalnie.
https://lh6.googleusercontent.com/-K...6/IMG_3637.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-3...0/IMG_3703.JPG
Palono tam ogien gdy zblizal sie wrog. Taki system komunikacyjny byl nadwyraz skuteczny i z blyskawiczna szybkoscia obiegal okoliczny teren. Szybciej niz by teraz przez komorke zadzwonic.. No zwlaszcza, ze tu nadal nie ma zasiegu ;)
Chyba to najfajniejszy zamek jaki dotychczas widzialam! Polozenie, wyglad, klimat, stan zachowania..
W Mutso nad rzeka znajduje sie specyficzny kibelek. Jest to s³awojka ale nie ma szamba- jest "spuszczana" woda. Co ciekawe, spust wody odbywa sie automatycznie, nie trzeba ciagnac za sznurek ani naciskac guzika!
Kibelek jest zawieszony na palach nad potokiem. W czasie korzystania mozna podziwiac pod podloga spienione rzeczne fale :-)
https://lh3.googleusercontent.com/-v...6/IMG_3734.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-y...6/IMG_3739.JPG
Rano jest przerazliwie zimno. Wy³aze z namiotu. Widok przywoluje na mysl slowa znanej ogniskowej piosenki "Tu w dolinach wstaje mg³± wilgotny dzieñ. Szczyty ogniem p³on±, stoki kryje cieñ".
https://lh4.googleusercontent.com/-z...0/IMG_3744.JPG
Wdajemy sie w pogawêdke z Litwinami. Ponoc sa juz 4 raz w Gruzji, zawsze przyjezdzaja na dwa lub trzy miesiace. Tym razem id± do Omalo przez gory, planuja ta trase na okolo poltora tygodnia, niespiesznie, zwiedzajac po drodze wioski, twierdze i podziwiajac dzika przyrode. Wczoraj sie dowiedzieli ze na przeleczy Atsunta spadl juz snieg, ale sa na to przygotowani. Licza, ze latwo im bedzie dostac sie z Omalo w doliny , bo planuja tam dotrzec na moment gdy miejscowa ludnosc bedzie sie ewakuowac na zime. (gorzej jak im sie cos opozni, zejda do wsi a tam juz pusto.. ;) .)
Polecaja tez bardzo okolice Dawid Gered¿a. Mieli w zeszlym roku szczescie, pogranicznicy przepuscili ich na azerska strone i zwiedzili tam skalne miasto.
Idziemy zwiedzac twierdze w Szatili.
Wieksza czesc twierdzy jest opuszczona. Mozna swobodnie wchodzic na tarasiki, balkoniki, poszczegolne pietra. Wiele pomieszczen wydaje sie byc bardzo dogodna na nocleg.
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/IMG_3530.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-5...0/IMG_3763.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-6...6/IMG_3790.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-i...6/IMG_3820.JPG
Bardzo mi sie podobaja drabiny, wyciete z jednego kawalka drewna.
https://lh5.googleusercontent.com/--...6/IMG_3775.JPG
Twierdza czesciowo jest zamieszkana, w czesci ludzie zrobili sobie sk³adziki. Widac jakies siano, beczki, narzedzia. Ma³y kawa³ek twierdzy sluzy za hotel. Zeby wszystkie hotele tak wygladaly to zapewne bym sie sta³a ich zagorza³a fanka!!
https://lh4.googleusercontent.com/-I...0/IMG_3827.JPG
Kierowca naszej marszrutki namawia nas na zakup miodu. Cena jest zachêcajaca a i miod z takiej okolicy musi byc pyszny. Chwile sie zastanawiamy, ale nawet malutki sloiczek miodu wylany w plecaku brzmi jak jakas masakra. Odmawiamy.. Chwile potem widzimy kierowce jak wraca z 5 litrowa butla miodu!! Uffff...
Nie chce sie wracac.. Zostalibysmy w Szatili jeszcze z jeden dzien.. Ale niestety mamy wybor- albo dzis wracamy, albo dopiero za 4 dni..
Jedziemy znana juz drog±, ale jest tak klimatyczna, ze mog³abym nia jezdzic codziennie! Znow potoki, przepascie, wodospady.. Tym razem dostrzegam le¿acy na dnie przepasci samochod. Nasze Gruzinki mowia ze lezy tam juz 20 lat.
Mijamy wiele stad owiec, ktore zalewaja drogi jak lawina, wypelniajac je zwarta , biala, kud³ata mas±, ktora radosnym beczeniem zaglusza nawet klaksony samochodow :)
https://lh4.googleusercontent.com/-U...6/IMG_4018.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-U...0/IMG_4028.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/IMG_3930.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-M...0/IMG_3962.JPG
Jakis miejscowy pokonuj±cy trase konno probuje sie scigac z marszrutka. Idzie mu to nawet calkiem niezle, przez jakies pol godziny ma duza przewage. Jednak potem odpuszcza bo zziajany konik rozglada sie jedynie za potoczkami i ka³u¿ami.
https://lh6.googleusercontent.com/-g...0/IMG_3909.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/IMG_3919.JPG
Jedziemy z grupa miejscowej m³odziezy. Wyjmuj± instrument przypominajacy ma³a okrag³a gitare o innej ilosci strun i zaczynaja spiewac stare chewsurskie piesni. I to wszystko przy akompaniamencie wyjacego silnika i telepi±cej sie po dziurach marszrutki! A za oknami owce, osio³ki i kolejne malutkie osady zagubione gdzies w g³êbokich dolinach.
Gruzinka podrozujaca z corka probuje nam tlumaczyc o czym sa piosenki, niektore znaja wszyscy Gruzini, niektore sa typowe jedynie dla tego, gorskiego regionu. Jedna z piosenek, chyba ulubiona tej grupy, bo spiewaja j± kilka razy traktuje o "cziornym malcziku". Mowie, ze to zapewne o toperzu bo on tez jest "cziorny malczik" i jakos wszyscy w marszrutce bardzo sie ciesza. A toperz zyskuje nowe przezwisko :-P
Gdy wyjmujemy bagaze z marszrutki to trudno je odroznic miedzy soba! Wszystkie sa szaro-be¿owe, pokryte rown± warstwa py³u :)
Ponoc tydzien pozniej sobotnia marszrutka juz nie dojechala do Szatili. Na przeleczy spad³ snieg..
Ech, bubo, bez Cebie bym przesta³a chyba wierzyæ, ¿e te wszystkie ¶wiaty istniej±!
wiecej zdjec:
https://picasaweb.google.com/upieczo...rutkiDoSzatili
https://picasaweb.google.com/upieczo...utso_Anatorija
https://picasaweb.google.com/upieczo...Gruzja_Szatili