ďťż

Łuny w Bieszczadach-co było prawdą a co mitem

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Po raz któryś już wracam do tej książki i postanowiłem poszperać w internecie żeby sprawdzić co było prawdą a co mitem lub jak kto woli zwykłym chwytem marketingowym mającym pomóc w wybieleniu całej Akcji Wisła.
Postacie historyczne to oczywiście chorąży Książek,major Preminger,major Antoni Żubryd, i wielu innych.
Zacznę od chorążego Książka-według wikipedii został wydany w ręce UB kiedy poddawał się leczeniu w prywatnej kwaterze i nie został powieszony jak w książce opisano w Baligrodzie a w Sanoku.Dość drastyczna relacja zamieszczona właśnie w wikipedii.
Major Preminger-niestety nie udało mi się znaleźć żadnych bliższych danych poza tymi które mówią że został zastrzelony przez Majora Żubryda /Zucha/ a nie przez chorążego Książka jak to opisano w książce

Major Antoni Żubryd-dyskusje na temat tej postaci toczyły się i na tym i na wielu innych forach więc nie będę się dużo rozpisywał wiadomo że także ta postać zginęła niż podane w powieści.
Jeśli ktoś z was ma jakies dane to proszę o dzielenie się nimi w tym wątku.Może to być interesujące dla wszystkich którzy Łuny czytali jak i dla tych którzy chcą po tę pozycję sięgnąć


Interesujący jest wątek sprawy profanacji(?) grobu mjr. Premingera, opisany w "łunach" prawda czy mit?
Raczej prawda,napisał o tym Grzegorz Motyka ,znawca tematu w swojej książce pt W Kręgu Łun w Bieszczadach,gdzie bezlitosnie krok po kroku rozprawia się z głupotami napisanymi przez Gerharda,jak choćby opisane sławne scinanie głów toporem wziętych do niewoli żołnierzy WP......polecam w/w książkę dla miłosników tematu....

Major Antoni Żubryd-dyskusje na temat tej postaci toczyły się i na tym i na wielu innych forach więc nie będę się dużo rozpisywał wiadomo że także ta postać zginęła niż podane w powieści.
Jeśli ktoś z was ma jakies dane to proszę o dzielenie się nimi w tym wątku.Może to być interesujące dla wszystkich którzy Łuny czytali jak i dla tych którzy chcą po tę pozycję sięgnąć
Panowie Jan Gerhard jak również Grzegorz Motyka, to postacie dość kontrowersyjne. Jednak myślę, że warto przeczytać książki które napisali a na podstawie ich treści, odrzucić "ziarno od plew". Dodatkowym uzupełnieniem i automatycznie wyrobieniem sobie właściwego poglądu o ówczesnych czasach, mogą być książki Edwarda Prusa, Stanisława Żurka, Janusza Jastrzębskiego "Strzelał każdy dom i każde drzewo", Stanisława Myślińskiego "Strzały pod Cisną" i tym podobne. Natomiast pamiętniki Chrynia "Zimą w bunkrze" i "Przez śmiech żelaza", oraz książka "Za to że jesteś Ukraińcem", przedstawiają dramat Bieszczadów zupełnie z innego punktu widzenia. Oczywiście nie będę pisał co jest w/g mnie bardziej wiarygodne, gdyż każdy musi sam dojrzeć do pewnej świadomości. Do tego potrzeba trochę czasu i znajomości historii, która poprzedzała te wydarzenia oraz odróżnić przyczynę od skutku. Na temat Antoniego Żubryda można poczytać w książce, zawierającej wiele dokumentów, Waldemara Bosaka "Rzecz o Antonim Żubrydzie". We wszystkich pozycjach można znaleźć opis podobnych wydarzeń lecz różnie interpretowanych. Jednak właściwej odpowiedzi na pytanie, jak było naprawdę ?, to już pewnie nie otrzymamy. Czas zrobił swoje a bezpośrednich świadków już nie ma. Wiele ciekawostek z historycznego punktu widzenia, posiada, pewnie niektórym znany, "Profesor" - Wojtek Ł. wieloletni bywalec w Cisnej. Przeprowadził wiele rozmów z osobami, których możemy odwiedzić już tylko na cmentarzu w Cisnej.


Może Grzegorz Motyka to postać kontrowersyjna,ale Ogromnego zasobu wiedzy nie można Mu odmówić,i stara się w miarę równo i zgodnie z faktami przedstawić obie strony barykady,choć pewnie nie którzy się z tym nie zgodzą, natomiast na książki polskich autorów których tu Wymieniłeś to trzeba brać na nie poprawkę..że o Gerhardzie nie wspomnę który pisał w Łunach bajki z mchu i paproci,zapomniawszy napisać najważniejszego że pod Jabłonkami razem z wyższymi oficerami WP na odgłos strzałów striłców UPA uciekł do lasu zostawiając Waltera samego z żołnierzami...co do Professora to przy najbliższych odwiedzinach w Cisnej chętnie posłucham co wie na te tematy...

Może Grzegorz Motyka to postać kontrowersyjna,ale Ogromnego zasobu wiedzy nie można Mu odmówić,i stara się w miarę równo i zgodnie z faktami przedstawić obie strony barykady,choć pewnie nie którzy się z tym nie zgodzą Nie neguję wiedzy Grzegorza Motyki, jak również i innych bardziej lub mniej znanych historyków bieszczadzkich wydarzeń, jednak kiedyś słuchałem w TV jego interpretacji pewnych faktów i miałem mieszane odczucia. Tym bardziej, że wypowiedzi ks. Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego, mają w podobnym temacie, inny charakter i brzmią bardziej wiarygodnie. Wszystkie interpretacje zależą od osobistej wrażliwości, kultury i wiedzy nabytej z wiarygodnych źródeł. Wracając do Gerharda, to czasami nawet w bajkach, można znaleźć odrobinę prawdy:). Przyznaję, że w pewnym fragmencie, to nawet kierunki świata mu się pomyliły a co dopiero będziemy dyskutować o "faktach" tam opisanych.
Oj widzę że puszkę Pandory otworzyłem:-)Proszę o zamieszczanie sprostowań dotyczących faktów i przekłamań dotyczących Łun bo za chwilę stworzymy galimatias potężny:-)

Proszę o zamieszczanie sprostowań dotyczących faktów i przekłamań dotyczących Łun bo za chwilę stworzymy galimatias potężny:-) Jeżeli ktoś czytał "Łuny w Bieszczadach" jako swoją pierwszą książkę o tragicznych wydarzeniach bieszczadzkich, to zupełnie inaczej odbierze jej treść, aniżeli wtedy, gdy jest to już kolejna pozycja w tym temacie. Tym bardziej, jeżeli ma w pamięci obrazy z wcześniej obejrzanego filmu "Ogniomistrz Kaleń". Wiele mądrych osobowości na jej temat już się wypowiedziało i została odpowiednio oceniona. Wracając do pewnego przekłamania, to na str 104-105, jest mowa o pożarze w Huczwicach. W stosunku do Baligrodu, znajdowały się one na południowym zachodzie a nie jak napisano na północnym zachodzie. Niby niewielka rzecz a jednak azymut nie zgadza się.
O widzisz i to dodatkowy smaczek:-)Znaczy Gerhard nawet za bardzo się na kompasie nie znał:-)
To tez interesujące i nigdy na to uwagi nie zwróciłem.
Obecnie szukam wątku spotkania Dwernickiego z żołnierzami Batalionu Zucha-widziałem chyba opis w Rzecz o majorze Antonim Żubrydzie ale pewien nie jestem,a książkę już komuś oddałem
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl