bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Od maja będzie (wg zapowiedzi organizatorów) możliwość przejechania się drezyną z własnym napędem "rowerowym" na linii Zagórz-Krościenko.
[...] szlak kolejowy z Zagórza do granicy z Ukrainą w Krościenku, liczący 131 lat, ponownie ożyje. Na tory nie wyjadą jednak pociągi, ale specjalnie zaprojektowane drezyny rowerowe. Centralnym punktem trasy, liczącej 46 kilometrów, będzie wyremontowany budynek stacji kolejowej w Uhercach. Więcej szczegółów na stronie nowiny24.pl.
Ja miałem kiedyś okazję przejechać się tradycyjną, ciężką, "pompowaną" drezyną - i nie było łatwo :smile: Czy ktoś z Was miał doświadczenie z drezynami? Na zdjęciu załączonym do artykułu widnieje drezyna na oko znacznie lżejsza niż ta, którą ja jechałem, może nie będzie tak trudno ją rozpędzić? Linia kolejowa z założenia sporych przewyższeń mieć nie może, ale każda drobnica też może się dać we znaki :mrgreen:
EDIT: rozwinięcie tematu w tym wywiadzie. Wywiad z maja zeszłego roku, ale na kilka (moich) pytań odpowiada.
Pomysł bardzo ciekawy, chciałbym go przetestować, choć parę watpliwości mam - kto będzie lokomotywą w tak połączonym składzie, wolałbym trochę więcej swobody. Co z transportem powrotnym (a może to jest przejazd tam i z powrotem)? I najważniejsza wątpliwość co do ceny, obawiam się, że jak zobaczę cennik i policzę ile wyniosło by to dla całej rodzinki to skończy się tak jak i ze spływem Dunajcem...
Pomysł ciekawy, a co najważniejsze nie pozostał li tylko pomysłem, chociaż mnie marzył by się parowóz. Oczywiście nie pochylam się tutaj nad logistyką, stroną techniczną i finansową. Ale taki normalnotorowy parowóz np. TKt 48 przystosowany właśnie do terenów górskich i dwa, trzy wagony starego taboru...
Ale na taką drezynę też się chętnie piszę.
Zobaczymy co z tego wyjdzie i jak to będzie działało, ale pomysł jak dla mnie rewelacyjny i na pewno bym się na takowy przejazd pisał.
Na fb są bieżące informacje a i nawet Vlad Palownik polubił stronę, są też wpisy znajomych z Forum ;)
https://www.facebook.com/bieszczadzk...werowe?fref=ts
Będąc w Biesach miałem chęć zakosztować tej rowerowo -kolejowej wycieczki,ale co się okazało drezyna jest tylko 4 osobowa ,a nas jest 5 osób,jedzie się w zorganizowanej grupie nawet w 20 drezyn co parę metrów z kierownikiem i przewodnikiem, bilet kosztuje 108 zł,a o takim zorganizowanym spędzie to ja nie marzyłem..gdzie tu jakaś indywidualność itd....:sad:
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
[...] szlak kolejowy z Zagórza do granicy z Ukrainą w Krościenku, liczący 131 lat, ponownie ożyje. Na tory nie wyjadą jednak pociągi, ale specjalnie zaprojektowane drezyny rowerowe. Centralnym punktem trasy, liczącej 46 kilometrów, będzie wyremontowany budynek stacji kolejowej w Uhercach. Więcej szczegółów na stronie nowiny24.pl.
Ja miałem kiedyś okazję przejechać się tradycyjną, ciężką, "pompowaną" drezyną - i nie było łatwo :smile: Czy ktoś z Was miał doświadczenie z drezynami? Na zdjęciu załączonym do artykułu widnieje drezyna na oko znacznie lżejsza niż ta, którą ja jechałem, może nie będzie tak trudno ją rozpędzić? Linia kolejowa z założenia sporych przewyższeń mieć nie może, ale każda drobnica też może się dać we znaki :mrgreen:
EDIT: rozwinięcie tematu w tym wywiadzie. Wywiad z maja zeszłego roku, ale na kilka (moich) pytań odpowiada.
Pomysł bardzo ciekawy, chciałbym go przetestować, choć parę watpliwości mam - kto będzie lokomotywą w tak połączonym składzie, wolałbym trochę więcej swobody. Co z transportem powrotnym (a może to jest przejazd tam i z powrotem)? I najważniejsza wątpliwość co do ceny, obawiam się, że jak zobaczę cennik i policzę ile wyniosło by to dla całej rodzinki to skończy się tak jak i ze spływem Dunajcem...
Pomysł ciekawy, a co najważniejsze nie pozostał li tylko pomysłem, chociaż mnie marzył by się parowóz. Oczywiście nie pochylam się tutaj nad logistyką, stroną techniczną i finansową. Ale taki normalnotorowy parowóz np. TKt 48 przystosowany właśnie do terenów górskich i dwa, trzy wagony starego taboru...
Ale na taką drezynę też się chętnie piszę.
Zobaczymy co z tego wyjdzie i jak to będzie działało, ale pomysł jak dla mnie rewelacyjny i na pewno bym się na takowy przejazd pisał.
Na fb są bieżące informacje a i nawet Vlad Palownik polubił stronę, są też wpisy znajomych z Forum ;)
https://www.facebook.com/bieszczadzk...werowe?fref=ts
Będąc w Biesach miałem chęć zakosztować tej rowerowo -kolejowej wycieczki,ale co się okazało drezyna jest tylko 4 osobowa ,a nas jest 5 osób,jedzie się w zorganizowanej grupie nawet w 20 drezyn co parę metrów z kierownikiem i przewodnikiem, bilet kosztuje 108 zł,a o takim zorganizowanym spędzie to ja nie marzyłem..gdzie tu jakaś indywidualność itd....:sad: