Krwawy sport w Bieszczadach

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

cze¶æ!
ciekaw jestem co my¶licie o dzia³alno¶ci, na terenie Bieszczadów kó³ ³owieckich i panów my¶liwych. czy strzelanie do zwierzyny jest uzasadnione, podczas gdy ka¿d± ilo¶æ miêsa mo¿na dostaæ w sklepie? czy siedzenie w ambonie i czekanie a¿ zwierz podejdzie zwabiony przynêt± to wogóle polowanie? czy t³umaczenie, ¿e to odstrza³ selektywny, podczas gdy nad kominkami panów my¶liwych wisz± najpiêkniejsze poro¿a ma sens? czy mo¿na zabijaæ dla zabawy, dla sportu, dla popijawy po polowaniu? czy tradycyjne polowanie w XXI wieku jest czymkolwiek uzasadnione - czy to tylko krwawy sport?!?



cze¶æ!
ciekaw jestem co my¶licie o dzia³alno¶ci, na terenie Bieszczadów kó³ ³owieckich i panów my¶liwych. czy strzelanie do zwierzyny jest uzasadnione, podczas gdy ka¿d± ilo¶æ miêsa mo¿na dostaæ w sklepie? czy siedzenie w ambonie i czekanie a¿ zwierz podejdzie zwabiony przynêt± to wogóle polowanie? czy t³umaczenie, ¿e to odstrza³ selektywny, podczas gdy nad kominkami panów my¶liwych wisz± najpiêkniejsze poro¿a ma sens? czy mo¿na zabijaæ dla zabawy, dla sportu, dla popijawy po polowaniu? czy tradycyjne polowanie w XXI wieku jest czymkolwiek uzasadnione - czy to tylko krwawy sport?!?
Witaj, polecam znakomit±, erudycyjn± pracê Heriberta Kalchreutera pt. "Rzecz o my¶listwie - za i przeciw", wydan± w Polsce w roku chyba 1983 przez PWRiL w Wawie. My¶lê ¿e znajdziesz tam sporo, je¶li nie wszystko, co do tematu nurtuj±cego Ciebie. Chyba najlepsza rozprawa na ten temat, jak± czyta³em, podparta fachow± wiedz±, wyja¶niaj±ca wiele mitów. Pozdrawiam.
Dla mnie sprawa jest jasna - w lasach wystêpuj± dwa gatunki szkodników i drapie¿ców których nie powinno siê tam wpuszczaæ:le¶nicy i my¶liwi.
Niestety, mój genialny pomys³ aby wprowadziæ selekcyjny odstrza³ mysliwych nie zyska³ uznania. Pozdrawiam wszystkich "zwierzolubów'.


[QUOTE=Browar;37187]le¶nicy i my¶liwi.

Ciekawe... wyeliminujmy ich, pozostan± TYLKO k³usownicy, bez ¿adnej kontroli i strachu, a tych pe³no, wypychaczy futrzaków, jaszczurek, domoros³ych ³apaczy motyli, orlików i wszelkich gatunków, maj±cych na czarnym rynku warto¶æ... Nie wspomnê o zwyk³ym k³usownictwie dla miêsa i skór...
Zawsze mi siê wydawa³o (pracowa³em w lesie) ¿e k³usowników ¶ciga stra¿ le¶na a nie my¶liwi(którzy te¿ lubi± zak³usowaæ).Wystarczy wiêc doinwestowaæ ow± stra¿ i ju¿.
My¶listwo towarzyszy³o ju¿ cz³owiekowi prehistorycznemu i ... w tamtych czasach powinno pozostaæ!

Browar, ale Derty i Bison chyba zostan±... :?
zgadzam siê z przedmówc±:)
Mam wiêkszy szacunek do k³usownika, je¶li zabija bo musi wykarmiæ rodzinê. Ni¿ do my¶liwego zabijaj±cego dla rozrywki, ani dla k³usownika który zniszczy³ by wszystko dla zysku. Tych dwu ostatnich skoro chc± polowaæ uzbroi³ bym w no¿e i pu¶ci³ na nied¿wiedzia. Najlepiej wiosn± jak g³odny z gawry wychodzi. Ubije taki zwierzaka - Bohater. Nie - Trup.
o to mi w³a¶nie chodzi³o. duchprzesz³o¶ci trafi³ w sedno!
w ¿aden sposób nie pochwalam metod k³usowników, ale pytanie kto jest bli¿ej pierwotnej idei polowania k³usownik zabijaj±cy dla miêsa i skór, czy my¶liwy poluj±cy dla zabawy?
Wystêpuj± te¿ wêdkarze i te¿ na terenie Bieszczad . Ciekaw jestem opini (nawet nie wiecie jak bardzo :))

Pozdrawiam PF
ps
w tej "bran¿y" klusownictwo z legitymacj± czy bez te¿ istnieje . Ale o wêdkarzach ........ ..

pytanie kto jest bli¿ej pierwotnej idei polowania k³usownik zabijaj±cy dla miêsa i skór, czy my¶liwy poluj±cy dla zabawy? W dzisiejszych czasach absolutnie nie mo¿emy mówiæ o "...pierwotnej idei polowania..."
Dzi¶ mo¿emy mówiæ o nowoczesnej, opartej na najnowszych badaniach naukowych gospodarce ³owieckiej. £owiectwo to przede wszystkim hodowla i ochrona zwierz±t. My¶liwstwo jest tylko niewielkim, wcale nie najwa¿niejszym wycinkiem ³owiectwa. Odstrza³ redukcyjny i sanitarny, czy tego chcemy czy nie chcemy, jest konieczno¶ci±. Z powodu rozwoju cywilizacyjnego znacznie ograniczone s± naturalne biotopy i ostoje zwierzyny. Te istniej±ce s± masowo naruszane przez turystów, grzybiarzy, k³usownikow, najmniej przez my¶liwych. Nie wtedy jest idealnie kiedy zwierzyny jest du¿o. Musi byæ zachowana odpowiednia struktura populacji.
Piszê te s³owa z punktu widzenia cz³owieka któremu naprawdê zale¿y na ochronie zwierz±t. Nie jestem my¶liwym, nie móg³bym byæ!
Gdybym jednak by³, po tym co tu przeczyta³em, nie przyzna³bym siê. Przera¿aj± mnie g³osy wed³ug których ¿ycie cz³owieka, (przeprasam,nie cz³owieka-my¶liwego) jest mniej warte od ¿ycia zwierzêcia.
My¶liwego mo¿na zastrzeliæ, wrzuciæ do zalewu, rzuciæ niedzwiedziowi na po¿arcie...etc. Czy aby nie przesadzacie??? Pozdrawiam!

Niestety, mój genialny pomys³ aby wprowadziæ selekcyjny odstrza³ mysliwych nie zyska³ uznania. No nie wiadomo, ¶miaæ siê, p³akaæ czy zadzwoniæ do znajomego prokuratora.
Pwstrzyma³em siê, podejrzewaj±c (oby nies³usznie) ¿e mo¿e to byæ przypadek medyczny, z gatunku tych, wobec których medycyna jest bezradna!
Przypomnia³em sobie co Pani Przewodnik dwojga imion napisa³a w innym w±tku - "Praca magisterska o Bieszczadach-liczê na Wasza pomoc" - cytujê..
"...Na forum ka¿dy mo¿e siê wypowiadaæ i pisaæ to co chce..." No, chyba ¿e tak. ¯yczê powodzenia. Allelluja i do przodu!

No nie wiadomo, ¶miaæ siê, p³akaæ czy zadzwoniæ do znajomego prokuratora.
Pwstrzyma³em siê, podejrzewaj±c (oby nies³usznie) ¿e mo¿e to byæ przypadek medyczny, z gatunku tych, wobec których medycyna jest bezradna!
Przypomnia³em sobie co Pani Przewodnik dwojga imion napisa³a w innym w±tku - "Praca magisterska o Bieszczadach-liczê na Wasza pomoc" - cytujê..
"...Na forum ka¿dy mo¿e siê wypowiadaæ i pisaæ to co chce..." No, chyba ¿e tak. ¯yczê powodzenia. Allelluja i do przodu!
Witaj! ¦miaæ siê, p³akaæ lub zadzwoniæ do prokuratora. Wszystkie opcje dobre ³±cznie z wys³aniem mnie do psychiatry. Masz racjê przypadek wobec którego medycyna jest bezradna. Nie chcê byæ agresywna w wypowiedzi wobec cz³owieka o bliskich mi w wiêkszo¶ci pogl±dach wiêc odpowiem tak: nie mogê zrozumieæ jak cz³owiekowi mo¿e sprawiaæ przyjemno¶æ zabijanie drugiej istoty. By³am mimowlnym ¶wiadkiem polowania w Olszanicy. Jeleñ zosta³ osaczony pod skaln± ¶cian±. Postrzelono go, stara³ siê nadludzkim wysi³kiem uratowaæ ¿ycie. Mysliwi patrzyli siê i ¿aden nie stara³ siê od razu skruciæ jego mêczarniê. Obserwowali spektakl. By³am dzieckiem, te¿ na to siê patrzy³am. I wierz mi gdybym mia³a broñ to pozabija³abym my¶liwych.
To nie odosobniony przypadek. Podobny by³ w Horodku. Rozmawia³am z my¶liwymi, moi koledzy poluj±. Argument, ¿e w ka¿dym ¶rodowisku s± czarne owce do mnie nie przemawia.
Kochani, a jedli¶cie kiedy¶ dziczyznê?? ;)))) Tak z r±czk± na serduszkach Waszych? hê? A propos rybekkkkk - zwierz±tka na stoliczkach bêd±? te smakowite karpiki etc.? Czy mo¿e tylko pokarmikk ro¶linnyyyy???
Nie znêcam siê nad zwierzetami. Nie ma karpików. W wiêkszo¶ci pokarmek ro¶linny. Nie jadam dziczyzny. Kilkakrotnie koledzy nakarmili mnie dziczyzn±. Pasztet zajêczy i pieczeñ z sarny. Gdy powiedzieli mi co zjad³am to zwymitowa³am. Oczywi¶cie, jestem mieso¿erc±. Nie mogê tego zaakceptowaæ, kilkakrotnie próbowa³am zostaæ wegetariank±. Nie mogê, po trzech, czterech tygodniach mam k³opoty ze zdrowiem i przemo¿n± chêæ zjadania miêsa przeznaczonego dla zwierzaków.
£owiectwo - TAK ale z LUDZK¡ twarz±: nie dla sportu i przyjemno¶ci. Odstrza³ selekcyjny ZWIERZAT jest w niektórych przypadkach KONIECZNY (przyk³ad: rozrzucona szczepionka p.w¶ciekliznie dla lisom=zwiêkszenie populacji lisów=zmniejszenie drobnej zwierzyny=brak po¿ywienia dla powiêkszaj±cej siê liczby lisów=ataki na zwierzyne domow±=wsiek³o¶æ ludzi; ten sam ³añcuch wg mnie odnosi siê do wilków, choæ problem jest bardziej z³o¿ony....), szczególnie gdy CZ£OWIEK naruszy³ równowagê w ekosystemie - jak nawazy³ piwa niech samo go wypije i naprawi szkody. tylko trzeba to robic z G£OW¡!!! A najczê¶ciej o tym decyduja ludzie nie maj±cy nic wspólnego z bran¿± (ekonomi¶ci-urzêdasy a nie biologowie, ekologowie czy le¶nicy).
ZRÓWNOWA¯ONY ROZWÓJ - has³o ogólne ale zawiera wszystko co siê tyczy tej sparwy i wielu innych dyskutowanych na tym forum (wyciagi, itp)
Pozdrawki
PYTON
Mówienie o tym ¿e cz³owiek jest koron± stworzenia i dlatego jego ¿ycie liczy siê najbardziej, jest ur±ganiem ¿yciu ogólnie. Ka¿de ¿ycie jest cenne a zabijanie dla sportu a nie dla po¿ywienia jest okrucieñstwem. Niezale¿nie czy to bêdzie my¶liwy czy te¿ wêdkarz. Morduj±c zwierzê róbmy to humanitarnie. Czy to bêdzie stworzenie hodowlane czy te¿ dzikie. Ssak, ptak, gad czy ryba te¿ chc± ¿yæ. A zabijanie dla rozrywki eliminuje osobnika ze spo³eczeñstwa taki kto¶ jest BESTJ¡.

Mam wiêkszy szacunek do k³usownika, je¶li zabija bo musi wykarmiæ rodzinê. Nie idealizuj, k³usownictwo to przemys³, to oczym piszesz, to margines.
D³ugi

.......A zabijanie dla rozrywki eliminuje osobnika ze spo³eczeñstwa taki kto¶ jest BESTJ¡. A jak nazwiesz zwierzê zabijaj±ce cz³owieka? Czy te¿ BESTJ¡ zas³uguj±c± na eliminacjê? Tak by wypada³o! Tak czy owak selekcja rzecz naturalna!
I jeszcze jedno. G³oszenie teorii, ¿e ¿ycie ludzkie ma tak± sam± warto¶æ jak ¿ycie zwierz±t jest co najmniej dyskusyjne a na pewno niebezpieczne!

Dla mnie sprawa jest jasna - w lasach wystêpuj± dwa gatunki szkodników i drapie¿ców których nie powinno siê tam wpuszczaæ:le¶nicy i my¶liwi. Dzeki stary naprawde czuje sie zaj... po twojwej wypowiedzi... Znaczy sie ze jestem szkodnikiem spoko...Mozesz jesc z plastykowych stolow nie uzywac papieru do czegokolwiek... Drewno nie jest Ci potrzebne... Lesnicy wcale sie ekologia i ochron± srodowiska nie zajmuja... Jeste¶my tylko zapatrzenia na pozyskiwanie pieniedzy...!!! Nosz mnie cholera bierze jak takie rzeczy czytam... Ju¿ nie raz pisalem ¿e nie ka¿dy my¶liwy to le¶nik, a nie ka¿dy le¶nik to my¶liwy.. Szcze¿e nie przepadam za nasz± braci± ³owiecka ale jest potrzebna... Poza pozyskaniem zwierzyny ch³opaki naprawde du¿o robia w celu utrzymania zwierzyny w lasach...I dra¿nia mnie txt pseudo ekologow... Jeszce tylko czekam na komentarz lucyny co do mysliwstwa i lesnictwa..:)

A i dziekuje ci wojtku...Ja by³em jestem i bêde:)
Browar napisa³ - "w lasach wystêpuj± dwa gatunki szkodników i drapie¿ców których nie powinno siê tam wpuszczaæ:le¶nicy i my¶liwi." Do lasów nie powinno siê wpuszczaæ takich ludzi jak TY !! Co do my¶liwych to je¶li kto¶ jest naprawde my¶liwym to wie co robi i nie wyrzadza szkód zwierzynie . Ale je¶li chodzi o le¶ników to Twoja wypowied¼ jest conajmniej ¶mieszna !! Wiesz na czym polega ich praca i co robi± dla lasu ??????
A w ogole mam pomys³ mo¿e by tak odczepiæ sie od tych z³ych mysliwych i lesników...
Sprywatyzujmy lasy bedzie fajnie:grin: Ka¿dy bedzie robi³ co chce... Mysliwi nie beda mogli strzelaæ bez pozwolenia wlasciciela, jak ktos bedzie chcia³ to zrobi zr±b zupe³ny i to sprzeda..Fajnie bêdzie...po co nam Lasy Pañstwowe i Zwi±zek £owiectwa Polskiego..W koñcu my wiemy lepiej...

< Jakby kto nie wiedzia³ to od mojej wiadomo¶ci sarkazm bije na dwa metry...>
;-) Chcesz masz. Co s±dzê o le¶nikach? Bardzo czêsto s± sprzymirzeñcami ekologów. Jak ka¿de ¶rodowisko jest zró¿nicowane. Nie chcê wprowadzaæ ich odstrza³u. Co naj¶mieszniejsze pogl±dy le¶ników s± czasami jeszcze bardziej wyraziste ni¿ moje je¿eli chodzi o my¶liwych. Podobnie je¿eli chodzi o rozwój zrównowa¿ony. Zauwa¿ jedno. Gdy jaka¶ grupa interesu stara siê wprowadziæ niekorzystn± dla ¶rodowiska inwestycjê to w sukurs ekologom id± le¶nicy. Rezerwat ¬ródliska Jasio³ki (jego operat) powsta³ w 3 dni. Wyprzeda¿ wstrzymana, nie powsta³o w tym miejscu uzdrowisko dla rolników. Bezmiechowa> Pomys³ budowy wyci±gu i co... Dwa rezerwaty Dyrbek i Buczyna w Wañkowej itd. Oczywi¶cie mam te¿ uwagi. Czasami zrywka przypomina pobojowisko. Pewien starszy le¶nik powiedzia³, ¿e to s± d... a nie le¶nicy.
Acha organizacje ekologiczne s± bardzo czêsto utrzymywane przez Lasy Pañstwowe.

;-) Chcesz masz. Co s±dzê o le¶nikach? Bardzo czêsto s± sprzymirzeñcami ekologów. Jak ka¿de ¶rodowisko jest zró¿nicowane. Nie chcê wprowadzaæ ich odstrza³u. No chocia¿ raz siê zgadzamy Lucno:lol:
Có¿ - ja tam nie mia³em jaki¶ przykrych do¶wiadczeñ z my¶liwymi i generalnie mysliwstwo nie przeszkadza mi, jesli oczywi¶cie prowadzone jest z g³ow± i nie grzeje siê z ambony z broni jakiej nie powstydzi³by siê snajper.
Mia³em sporo do czynienia z my¶liwymi w wojsku, oraz raz czy dwa w Bieszczadach. W wojsku obcowalem dzieñ w dzieñ z jednym majorem, dla którego mysliwstwo by³o ca³ym zyciem, i zapewniam ¿e nie by³ on krwio¿ercza besti±,która strzela³a do wszystkiego co siê w lesie poruszy. Dla niego najwiêksza satesfakcjê sprawia³a ca³a ta otoczka w trakcie polowania, spotkanie siê ze znajomymi. Wielu ludziom ciêzko bedzie to zrozumieæ, bo zatracili taki instynkt. W Bieszczadach bêd±c raz w Dydiówce odwiedzi³ nas le¶niczy z my¶liwym, który zap³aci³ za odstrza³ jelenia. ³azili 2 dni za tym jeleniem i w koñcu go nie ustrzelili i go¶æ wróci³ do domu. jak wiêc widaæ nie ka¿dy wykupiony odstrza³ koñczy siê ustrzeleniem zwierzecia.
Podsumowuj±c - nie demonizowa³bym my¶liwstwa jako "sportu" (choæ okre¶lenie sport nie bardzo mi tu pasuje) je¶li jest prowadzone z g³ow±.
O wiele wiêksze szkody czyniono w pog³owiu w PRL gdy to dygnitarze partyjni urzadzali sobie rzezie zwierzyny.
Koñcz±c mój wywód - nie jestem przeciw, ale i nie jestem za. Traktujê to jak gospodarkê le¶n±.

I jeszcze jedno. G³oszenie teorii, ¿e ¿ycie ludzkie ma tak± sam± warto¶æ jak ¿ycie zwierz±t jest co najmniej dyskusyjne a na pewno niebezpieczne! Jestem co najmniej zdziwiony tym fragmentem wypowiedzi,drogi kolega wska¿e mo¿e jakie to niebezpieczeñstwa niesie owa teoria?
ale dlaczego strzelaæ? a nie mo¿na z ambony celowaæ do zwierzyny z teleobiektywu. zgadzam siê z tym, ¿e my¶liwi robi± wiele dobrego dla lasu i zwierz±t. ale czy nie po to, by uspokoiæ sumienie? co do le¶ników to s± OK! wkurza mnie tylko to ¿e nie mogê po prostu i¶æ do lasu i wyci±æ sobie choinki. wiem! wiem! gdyby ka¿dy tak my¶la³, to nied³ugo ros³y by u nas same buki. ale kiedy¶ siê da³o. jod³y i ¶wierka by³o wiêcej? albo ludzi mniej?
kiedy¶ ludzie chyba bardziej umiejêtnie korzystali z darów natury.
-> Bison
Nie denerwuj siê.To by³a pewna prowokacja polegaj±ca na uproszczeniu.Powinno brzmieæ: najwiêkszym szkodnikiem w lesie jest wyznaczaj±cy limity pozyskania drewna (chyba minister-rz±d?) a le¶nik jest tylko jego narzêdziem.Mam kumpli le¶ników,pracowa³em trochê w lesie a bakcyl le¶ny zaszczepi³ mi le¶nik.A wiêc jak jeste¶ le¶nikiem to ju¿ Ciê lubiê ;-) Sam chyba jednak przyznasz ¿e ten nêdzny kawa³ek starodrzewu w puszczy Bia³owieskiej czy te¿ puszcza porastaj±ca Wantule lub pó³nocn± stronê Babiej Góry jest fajniejsza ni¿ jakikolwiek las u¿ytkowany gospodarczo.I raczej to mia³em na my¶li-las bez gospodarki le¶nej.
Co do lasów pañstwowych a prywatnych to uwa¿am ¿e pañstwowe s± w du¿o lepszym stanie,wiêc opowiedzia³bym siê za nacjonalizacj± lasów a nie za prywatyzacj±.
Co do pozyskania drewna:chêtniej bym kupi³ od np. Szwedów a swojego nie rusza³(jak Amerykanie z rop± naftow±) ewentualnie wykorzystywa³ tylko drewno pozyskane przy przebudowie stanu gatunkowego lasu(przebudowa na wielk± skalê,a co).A propos przebudowy-w Gorcach mam piêkny przyk³ad doskona³ego prowadzenia takiej.A obok lasy prywatne-nêdza i rozpacz,po prostu przegêszczona,równowiekowa plantacja ¶wierka a nie las.Zdajê sobie jednak sprawê ¿e pan ka¿e,s³uga musi.Widzia³em osobi¶cie zer¿niête za komuny pod Dzia³em 2000(sic!) kubików w takim miejscu,¿e nie mo¿na ich by³o ¶ci±gn±æ nawet koniem.Plan trzeba by³o wykonaæ,stoj± w s±gach do dzi¶.Kumpel le¶nik a¿ p³aka³ przy nich(sam je ci±³).
Co do drugiej czê¶ci mojej prowokacji to akurat napisa³em jak my¶lê.A pracê wykonywan± przez ko³a ³owieckie mo¿na przenie¶æ na le¶ników.Argument ¿e maj± za du¿o roboty te¿ nietrafiony-mo¿e powinni mniej ci±æ a wiêcej dokarmiaæ,albo w ogóle powinno byæ wiêcej le¶ników?Odstrza³y selekcjonerskie mog± wykonywaæ le¶nicy z uprawnieniami selekcjonera.A jak my¶liwi gospodaruj± widaæ na przyk³adzie populacji lisa:wiêcej szczepionek,wiêcej lisów,wiêcej szkód w kurnikach,a my¶liwym siê "nie op³aca" i nie honor wiêc maj± to gdzie¶.
Reasumuj±c,jak kto¶ z kolegów le¶ników poczu³ siê ura¿ony to sorry ;-)

-> Doczu
Jak chc± mieæ "otoczkê" to niech sobie zamieni± spluwy na aparaty z teleobiektywem i poluj± w ten sposób.
Nie tak dawno pewien my¶liwy powiedzia³ mi ¿e rado¶æ z polowania koñczy siê z chwil± naci¶niêcia spustu,do le¶ników te¿ nie mam nic tylko dlaczego po pozyskaniu drewna pozostawiaj± po sobie takie spustoszenie jakby by³ jaki¶ nalot ciê¿kich bombowców.
Z pracowników le¶nych nie lubiê tylko niektórych stra¿ników le¶nych SZCZEGóLNIE JEDNEGO w zielonym maluchu.
Nie wiem jak dzisiaj wygl±da my¶listwo? Ja pamiêtam polowania z mego dzieciñstwa. Co prawda nie w Bieszczadach a na Podlasiu. Mieszkali¶my pod lasem, do najbli¿szego s±siada 0,5km. Panowie my¶liwi ustawiali siê na skraju lasu. Nagonka swoim ha³asem wyp³asza³a wszystko co ¿y³o. Zwierzaki wpada³y pod lufy. Wieczorem ³adowano to wszystko co ubito na furmanki. A dok³adniej to wieszano za nogi na koz³ach. Widzia³em pyski dzików, saren,lisów i zajêcy. To by³o przed moim domem, ja wuwczas kilkuletni brzd±c czy mia³e³em my¶leæ o £owcach jako bohaterach? Absolutnie nie! W moich oczach to byli mordercy. Dlatego nie darzê szacunkiem tych panów.
[quote=Bison;37296]
Sprywatyzujmy lasy bedzie fajnie:grin: Ka¿dy bedzie robi³ co chce... Mysliwi nie beda mogli strzelaæ bez pozwolenia wlasciciela, jak ktos bedzie chcia³ to zrobi zr±b zupe³ny i to sprzeda..Fajnie bêdzie...po co nam Lasy Pañstwowe i Zwi±zek £owiectwa Polskiego..W koñcu my wiemy lepiej...

oni wiedza lepiej, bo nic nie wiedza na temat lesnictwa i ³owiectwa....
i mysla ze w lesie drzewa to rosna sobie tak byle jak i a lesnicy scinaja drzewa na chybi³ trafil, które ladniejsze..... a nie s³yszeli o odnowieniach, czyszczeniach, trzebiezach, rebniach, przebudowie drzewostanów, doborze skladu gatunkowego... o czyms co sie nazywa Hodowl± LAsu i nie wiedza tez ze istnieje cos takiego jak zapas, oraz roczne pozyskanie....
no i skad maja wiedziec ze Lasy PAnstwowe to gospodarstwo lesne które dba o to zeby ten las trwa³ i to dzieki racjonalnej gospodarce lesnej, zalesieniom i hodowli lesistosc od 1945 roku wzrosla z 20 % do 28% , i zadzieczamy to lesnikom wlasnie.... wiec bardzo przykrym dla kazdego Lesnika jet stwierdzenie ze s± szkodnikami...

..... a ko³a ³owieckie zajmuja sie ochrona zwierzyny, i nigdy nie pozyskuja wiecej zwierzyny niz przewiduje plan ³owiecki, i od czasu kiedy istnieje Polski Zwi±zek £owiecki nie wymarl w Polsce zaden gatunek ;))

Pozdrowienia dla wszystkich LE¶ników.
..... a ko³a ³owieckie zajmuja sie ochrona zwierzyny, i nigdy nie pozyskuja wiecej zwierzyny niz przewiduje plan ³owiecki, i od czasu kiedy istnieje Polski Zwi±zek £owiecki nie wymarl w Polsce zaden gatunek ;))

Taa jest trzy prawdy. Prawda, ty¿ prawda i g...prawda. Odpowiedz mi proszê ile sztuk jelenia wybito w nadle¶nictwach w ostatnich latach. Dlaczego wystêpuje w Bieszczadach regres tego gatunku? Dlaczego sami le¶nicy i my¶liwi skar¿± siê, ¿e dosz³o do takiej sytuacji, i¿ w czasie rykowiska byki -herlaki trzylatki prowadz± chmary licz±ce ponad dwadzie¶cia sztuk ³añ? Oczywi¶cie nie mog± ich pokryæ.
Oczywi¶cie populacja lisa jest pod kontrol±> Lisy nie rozmna¿±j± siê nadmiernie. Zaj±czki hasaj± po lasach i ich populacja ci±gle wzrasta. Acha i moje dwa koty same siê po¿ar³y bez udzia³u lisów. Na Bernie górce pod któr± stoi mój dom nadal ¿yj± borsuki i jenot tylko przefarbowa³y siê na rudo. Lisy nie atakuj± m³odych sarenek. Tylko wydaw³o mi siê, ¿e pomagam potwornie zmêczonej sarniej mamie ratowaæ jej maleñstwo.
Napisze Ci tyle...W zasadach hodowli lasu nowych jest napisane ¿eby odchodzic od modelu lasu z rebniami zupe³nymi...Takimi o jakich ty mówisz. Przechodzi sie na inne rêbnie gniazdowe, czêsciowe gniazdowe, czê¶ciowe smugowe itp. gdzie mocny nacisk k³adzie sie na odnowienie naturalne... A okres odnowieniowy( czyli czas od pierwszego wejscia z ciêciami w oddzia³ do wyciêcia ca³ego starodrzewia i zasadzenia nowych sztuk) TRWA 30-40LAT. To nie jest tak ¿e wycina sie wszystko na hej hopsa:lol: A czy nie zauwa¿y³e¶ ¿e na tych miejsæach po "nalocie" po czasie nie d³uzszym ni¿ pó³ roku powstaja uprawy z nowym lasem..?? :grin:

Ty tak¿e b±dz pozdrowiona Jadjo....:lol:

Z pracowników le¶nych nie lubiê tylko niektórych stra¿ników le¶nych SZCZEGóLNIE JEDNEGO w zielonym maluchu. ma³e sprostowanie. ten stra¿nik z zielonego malucha, to stra¿nik ³owiecki z miejscowego ko³a, a nie stra¿nik le¶ny. przybytek o którym my¶limy (z zielonymi okiennicami) podobno nale¿y do ko³a Jarz±bek, a stra¿nik jest nowy i chce siê wykazaæ:lol:
Taa jest trzy prawdy. Prawda, ty¿ prawda i g...prawda. Odpowiedz mi proszê ile sztuk jelenia wybito w nadle¶nictwach w ostatnich latach. Dlaczego wystêpuje w Bieszczadach regres tego gatunku? Dlaczego sami le¶nicy i my¶liwi skar¿± siê, ¿e dosz³o do takiej sytuacji, i¿ w czasie rykowiska byki -herlaki trzylatki prowadz± chmary licz±ce ponad dwadzie¶cia sztuk ³añ? Oczywi¶cie nie mog± ich pokryæ.

Nie wiem ile sztuk wybito. W kole lowieckim zapewne wiedza ile nalezalo "wybic" i ile zosta³o wybitych przez k³usowników ile pad³o z innych przyczyn, wiedza bo licza co roku jaki jest stan zwierzyny. A jesli sie sami skar¿a to zdaja sobie z tego sprawe, ze cos jest nie tak, i na pewno nie zwiekszaja pozyskania...
a ze dorodnych byków nie ma, to swiadczy to raczej o dzialanosci klusowników, a nie mysliwych z kól lowieckich, bo pozyskuje sie okreslona liczbe z poszczegolnych klas wieku.... ale klusownikom to raczej nie przeszkadza, im ladniejszy tym lepszy...
Wiec nigdy nie uwierze w to , ze mysliwi z kól lowieckich "wybijaja" jelenie.... z udzia³em swiadomosci :))
A ja go lubie, wystarczy tylko do niego podej¶æ jak do cz³owieka i wsio :)
Ps. Konio i Aga witam na forum i Pozdrawiam serdecznie :)

ma³e sprostowanie. ten stra¿nik z zielonego malucha, to stra¿nik ³owiecki z miejscowego ko³a, a nie stra¿nik le¶ny. przybytek o którym my¶limy (z zielonymi okiennicami) podobno nale¿y do ko³a Jarz±bek, a stra¿nik jest nowy i chce siê wykazaæ:lol: Z tego co wiem to jeszcze nie tak dawno,gdy nie by³ stra¿nikiem sam bywa³ w takich miejscach i chêtnie z nich korzysta³,mo¿e wyrazi³em siê nie precyzyjnie,ot przeczyta³em jego wpis a chyba nikt nie lubi byæ straszonym,hm chocia¿ ostatnimi czasy pewnie trochê racji by mia³,czyli co stra¿nik ³owiecki jest od zwierzyny lesnej a le¶ny od lasu dobrze kumam.
Pozdrawiam
[QUOTE=Anyczka20;37330]A ja go lubie, wystarczy tylko do niego podej¶æ jak do cz³owieka i wsio :)

Alu oceni³em stra¿nika ( imie gdzie¶ ulecia³o) na podstawie wpisu gdzie pe³no paragrafów,artyku³ów i straszenia ,pewnie zrobi³em to zbyt pohopnie,mo¿e jest innym cz³owiekiem?
Mo¿e te¿ polubiê.
Pozdrawiam Serdecznie

ps.pewnie nied³ugo bêdê w Biesczadach to mo¿e siê z nim spotkam i porozmawiam
[QUOTE=Bison;37322]Napisze Ci tyle...W zasadach hodowli lasu nowych jest napisane ¿eby odchodzic od modelu lasu z rebniami zupe³nymi...Takimi o jakich ty mówisz. Przechodzi sie na inne rêbnie gniazdowe, czêsciowe gniazdowe, czê¶ciowe smugowe itp. gdzie mocny nacisk k³adzie sie na odnowienie naturalne... A okres odnowieniowy( czyli czas od pierwszego wejscia z ciêciami w oddzia³ do wyciêcia ca³ego starodrzewia i zasadzenia nowych sztuk) TRWA 30-40LAT. To nie jest tak ¿e wycina sie wszystko na hej hopsa:lol: A czy nie zauwa¿y³e¶ ¿e na tych miejsæach po "nalocie" po czasie nie d³uzszym ni¿ pó³ roku powstaja uprawy z nowym lasem..?? :grin:

Dziêki Bisonie za lekcjê zaczynam ju¿ rozumieæ ,czy widzia³em zasadzenie tak widzia³em i za cholerê nie mog³em zrozumieæ po co sadzi siê las w takich miejscach có¿ cz³owiek ca³e ¿ycie siê uczy,a i tak niewiele umie.
Wiesz to nawet nie lekcja a ca³y wyk³ad jescze raz dziêki i Serdecznie Pozdrawiam ¿ycz±c Ci zdrowych i Pogodnych ¶wi±t i do zobaczenia gdzie¶ na szlaku w ro ku przysz³ym, oby tych wêdrówek po Bieszczadach by³o jak najwiêcej
Bison nam raczejnie chodzi o ¶cinki. Rozumiemy, ¿e to jest gospodarka le¶na. Z zielon± mafi±:wink: mo¿na siê dogadaæ. Wkurza mnie sposób pozyskiwania drewna. Jako¶æ pracy niektórych ZUL czy jak tam nazywacie teraz drwali. W jednym dziale le¶nym (warunki bardzo podobne) ¶cinka przeprowadzona jest porz±dnie, nie ma nawet dewastacji ¶ció³ki le¶nej, a s±siedni teren po³o¿ony w obrêbie innego le¶nictwa wygl±da tak jakby przez miesi±c szaleli tambezmózgowcy na swoich terenówkach.

Odpowiedz mi proszê ile sztuk jelenia wybito w nadle¶nictwach w ostatnich latach. Dlaczego wystêpuje w Bieszczadach regres tego gatunku? Dlaczego sami le¶nicy i my¶liwi skar¿± siê, ¿e dosz³o do takiej sytuacji, i¿ w czasie rykowiska byki -herlaki trzylatki prowadz± chmary licz±ce ponad dwadzie¶cia sztuk ³añ? Oczywi¶cie nie mog± ich pokryæ.
Oczywi¶cie populacja lisa jest pod kontrol±> Lisy nie rozmna¿±j± siê nadmiernie. Zaj±czki hasaj± po lasach i ich populacja ci±gle wzrasta. Acha i moje dwa koty same siê po¿ar³y bez udzia³u lisów. Na Bernie górce pod któr± stoi mój dom nadal ¿yj± borsuki i jenot tylko przefarbowa³y siê na rudo. Lisy nie atakuj± m³odych sarenek. Tylko wydaw³o mi siê, ¿e pomagam potwornie zmêczonej sarniej mamie ratowaæ jej maleñstwo.
Oczywi¶cie naj³atwiej jest zrzuciæ winê na kogo¶, niz samemu chwilkê pomysleæ. Oczywi¶cie pog³owie jelenia spada, ale to nie li tylko jest win± my¶liwych. k³usownicy tez nie pro¿nuj±, a Ci akurat wybieraj± najpiêkniejsze okazy, bez zwracania uwagi na stan pog³owia. tereny bytowania tez siê zmniejszaj± - w Bieszczadach mo¿e nie w taki zastraszaj±cy sposób jak Beskidach, ale jednak.
Populacja lisa wzrasta, poniewa¿ zaczeto zrzucaæ szczepionki przeciw w¶ciekli¼nie, która cze¶ciowo ogranicza³a ich liczebno¶æ, poza tym ingerencja cz³owieka w ¶rodowisko jest coraz wiêksza, a lis potrafi siê niexle przystosowaæ, zreszt± podobnie jak i misie w tatrach.
A argument z kotami, to ju¿ zupe³na kompromitacja. Jak puszczasz koty samopas, to pretensje miej do siebie. To tak jak ja mia³bym miec pretensje, ¿e nied¼wied¼ zabi³ mi psa. Widocznie kiepsko siê nimi opiekowa³a¶. Za zwierzê odpowiada cz³owiek i trudno miec pretensje do dzikiego zwierzecia, ¿e wyeliminowa³o rywala. To siê nazywa selekcja naturalna.
Czasem warto pomysleæ - to nie boli - a nie zrzucaæ winê na kogo¶.
Wybacz tak ostre s³owa, ale krew mnie zalewa jak widzê przytaczane takie liche argumenty.
Ofc - mysliwi nie sa tez bez winy, ale zrzucanie wszystkiego na my¶liwych, to przesada.
Doczu a co ja mogê zrobiæ? Pisaæ, prosiæ o pomoc organizacjê ekologiczn±, brutalnie powiedzieæ w³a¶cielowi o¶rodka, ¿e je¿eli powstanie wyci±g w miejscu rezerwatu to zrobiê wszystko aby i wyci±gowi, i o¶rodkowi zaszkodziæ. To fakt, moim obowi±zkiem jest dbanie o koty. Niestety, mieszkam ok.30 m od lasu i lisy wchodz± mi na podwórko. Nie upilnujê stada kotów. Nie mam te¿ pretensji do lisów. Chodz± g³odne, z¿ar³y co by³o do z¿arcia na Bernie teraz szukaj± po¿ywienia we wsi.
Znam przyczyny nadmiernego rozmna¿ania siê lisów. Szczepionka. Kiedy¶ w gronie znajomych biologów, le¶ników i mysliwych rozmawiali¶my tak¿e o niepokoj±cym fakcie. Szczepionka dzia³a jak ¶rodek zwiêkszaj±cy popêd. Dochodzi do dwóch miotów w roku. Sama widzia³am mamê lisicê z szóstk± dzieci. Znajomy le¶nik widzia³ z ósemk±.
Zadaniem my¶liwych jest redukcja populacji lisa. Podobnie bobra. Ci±gle rozmawiamy z my¶liwymi w czasie pracy z grupami. W sezonie codziennie widzê rozjechane lisy na drodze. Potem bêd±c z w muzeum ³owiectwa poruszamy ten problem. Jesieni± prowadzi³am kilkana¶cie grup le¶ników i my¶liwych. Ci±gle to samo. My¶liwi nie chc± strzelaæ do lisów. Nie op³aca siê. Jak nawiedzony ekolog pisze takie s³owa to wierz mi ma powody. Widzia³am taki drastyczny przypadek na drodze. Rozjechana lisica, a obok niej 4 m³ode li¿±ce j±. Chcia³y aby wsta³a. By³y zbyt m³ode aby prze¿yæ. Nie da³y siê z³apaæ. Wola³abym aby je zabili my¶liwi. Kolega odmówi³. Tak i tak zdechn±.
K³usownictwo jest nagminne. Tu ju¿ wszyscy s± bezsilni. Znajomy le¶nik z³apa³ k³usownika z ³ani±. Wraz z policj± pojecha³ do jego domu. Ca³e zamra¿arki dziczyzny. I jaki wyrok s±dowy ma³a szkoldliwo¶æ czynu. Tu mogê przetaczaæ podobne historie. Nigdy, nie s³ysza³am aby k³usowali tego rodzaju k³usownicy i zabijali dorodne byki.
Nastêpna rzecz. Sprawa k³usowników w¶ród my¶liwych. Z jesieni znajomy my¶liwy spoza Bieszczadów w¶ciek³y opowiedzia³ mi taka historiê. Poranek, ³azi po lesie i widzi swojego kolegê strzelaj±cego do dorodnego byka. Wie, ¿ê ten nie ma pozwolenia. Mêska rozmowa ,wiêcej nigdy tego nie zrobiê itd. Nie zg³asza. Nastêpne argumenty: zastrzelony orze³ bielik, liczne chronione ptaki drapie¿ne, kilkadziesi±t sztuk ¿ubrów(to Ukraiñcy), Biwiana krowa ¿ubra polski k³usownik-my¶liwy, wilki itd. itd

K³usownictwo jest nagminne. Tu ju¿ wszyscy s± bezsilni. Znajomy le¶nik z³apa³ k³usownika z ³ani±. Wraz z policj± pojecha³ do jego domu. Ca³e zamra¿arki dziczyzny. I jaki wyrok s±dowy ma³a szkoldliwo¶æ czynu. Tu mogê przetaczaæ podobne historie. Nigdy, nie s³ysza³am aby k³usowali tego rodzaju k³usownicy i zabijali dorodne byki. No i w³a¶nie tu czesciowo lezy problem. K³usownicy zdaj± sobie doskonale sprawê ¿e pozostaj± bezkarni.
A gdyby tak oszacowaæ koszt wychodowania takiego egzemplarza, w dodatku oszacowaæ jakie straty przynosi w ekosystemie brak takiej ³ani to koszty ju¿ nie by³yby tak ma³e i z pewno¶ci± dosz³oby do skazania, lub choæby wyskoiej grzywny. Ale u nas w kraju s± wa¿niejsze ustawy, jak mundurki w szko³ach czy zakaz uzywania telefonów komórkowych w szkole.
Kolejna rzecz to kolesiostwo w¶ród my¶liwych - niestety to kolejny problem do¶c czesto spotykany. A gdyby tak - zero tolerancji ? Efekty by³yby od razu widoczne, poniewa¿ z 60 % my¶liwych zosta³oby wydalonych ze Zwi±zku.
No i sprawa najwa¿niejsza - cz³owiek w lesie jest go¶ciem, a nie panem na wlo¶ciach. To przez cz³owieka kurcz± sie ekosystemy i zachwiana jest równowaga biologiczna. Niektórzy zdaj± siê o tym zapominaæ :-(
Szkodliwy jest nie tylko ten z broni± na ramieniu, bo ten jest rozniez zazwyczaj ¶wiadomy tego co robi i celowo¶ci swego dzia³ania. bardziej szkodliwi s± Ci, którzy wykupuj± sobie kawa³ki lasu i prowadz± tam w³asn± "gospodarkê", buduj± domki, pensjonaty itp. ¯e nie wspomnê o tych którzy wywo¿± swoje ¶mieci do lasu. Przyroda to niestety, a mo¿e na szcze¶cie system naczyñ powi±zanych i nie ma tylko jednego czynnika który jest winowajc± zachwiania równowagi.
Pod tym to mogê siê podpisaæ. Doda³abym tylko edukacjê. Wszystkich od ma³ego przedszkolaczka po staruszkê. I wszystko wskazuje, ¿e tak siê w Bieszczadach stanie.:razz: S± przez Fundacjê Bieszczadzk± przygotowane tego rodzaju projekty. Muszê przyznaæ zaimponowali mi. Nawet gdyby wsparcie uzyskali na po³owê projeków to ju¿ moglib przeobraziæ Bieszczady. Najwa¿niejsze jednak to to, ¿e zebrali wokó³ siebie potê¿ne grono ludzi chc±cych co¶ zmieniæ.
Wiem jakim zagro¿eniem jest turystyka. Uda³o mi siê zainteresowaæ w³a¶cicieli i mened¿erów o¶rodków szkoleniami organizowanymi przez Podkarpack± Agencjê Przedsiêbiorczo¶ci. Zainteresowanie w¶ród ludzi zwi±zanych z turystyk± jest przeogromne. Bêdzie conajmniej kilka grup szkoleniowych. Po raz pierwszy spotkamy siê na szeregu szkoleñ dwudniowych i bêdziemy mieli okazjê poznaæ siê i przedyskutowaæ szereg spraw. W tym przeanalizowaæ zyski i strary zwi±zane z turystyk± masow±.
[quote=wojtek legionowo;37344]Z tego co wiem to jeszcze nie tak dawno,gdy nie by³ stra¿nikiem sam bywa³ w takich miejscach i chêtnie z nich korzysta³

masz racjê, dok³adnie tak by³o. dlatego z Harnasiem zastanawiali¶my siê ostatnio, o co mu w³a¶ciwie chodzi.
W zwi±zku z nadmiarem lisów zapyta³em dzi¶ pewnego my¶liwego dlaczego niema odstrza³ów. Szanowni Forumowicze przytoczê jego s³owa " Po pierwsze lis nie jest ¿adnym trofeum, po drugie koszt amunicji jest zbyt wysoki w stosunku do kosztów skóry, po trzecie to ¿ebym siê ni wpieprza³ w nie swoje sprawy". Jestem ciekaw opinii zwolenników "odstrza³ów sanitarnych". A wilk to ju¿ jest trofeum, i wilcza skóra te¿ pewnie kosztuje odpowiednio?
Na liski s± trutki. Niestety ale jako¶ roznosz± w¶ciekliznê. Pewnie biotop zbyt niepojemny. A czy wilk to trofeum? Chyba nie. Roku nie pamiêtam, jednak by³y to lata 2000-tysiêczne ju¿. Wydano ministerialnie pozwolenie na odstrza³ chyba 7 sztuk wilka. Po sezonie stwierdzono, ¿e ¿adnego jako¶ nie odnotowano w spisach trofeów.
Jako¶ pan my¶liwy o trutkach nie wspomnia³. A czy to aby humanitane/
Trutki na liski to jaka¶ brednia,owszem zrzuca siê szczepionki i st±d liski siê namna¿aj± bo ich w³a¶nie w¶cieklizna(dawniej regulowa³a pog³owie) nie rusza.Co do op³acalno¶ci odstrza³u pisane ju¿ by³o wcze¶niej,nabój kosztuje 7-8 z³,za skórê nic nie jest p³acone a skórka wyprawki nie warta wiêc my¶liwi to olewaj±.

Trutki na liski to jaka¶ brednia,owszem zrzuca siê szczepionki i st±d liski siê namna¿aj± bo ich w³a¶nie w¶cieklizna(dawniej regulowa³a pog³owie) nie rusza.Co do op³acalno¶ci odstrza³u pisane ju¿ by³o wcze¶niej,nabój kosztuje 7-8 z³,za skórê nic nie jest p³acone a skórka wyprawki nie warta wiêc my¶liwi to olewaj±. sorry Browar , masz racjê , w ferworze pomyli³em siê... szczepionki. :-( . Ale w¶ciekliznê lisków i zakaz w zwi±zku z tym wstêpu do lasu, spotka³em wielekroæ. Nawet po miastach, s± ostrze¿enia w gazetach, bo te¿ siê b³±kaj± te liskiiii. A mo¿e siê mylê? A skoro ta w¶cieklizna w¶ród nich panuje, to pewnie nie jest z nimi najgorzej, taki wniosek wysnuwam z lektury Twych zdañ.8)
Odpowiem obrazowo,dane tylko ilustracyjne,wymy¶lone.Przed podawaniem szczepionek populacja lisa na przyk³adowym terenie liczy sobie 30 szt na jednostkê terenu.Z tego 20% choruje na w¶ciekliznê(6 szt).Po podaniu szczepionki liczebno¶æ wzrasta do 100 szt a zachorowalno¶æ spada do 5%(5 szt).
Efekt jest taki: wspania³y efekt statystyczny(zachorowalno¶æ maleje czterokrotnie),przekroczona pojemno¶æ ¶rodowiska(lis nie posiada naturalnego wroga oprócz wilka),w¶cieklizna ma siê nie¼le(chocia¿ faktycznie ograniczona) i na bonus zwiêkszenie zasiêgu tasiemca b±blowca roznoszonego przez lisy z powodu zwiêkszonej komunikacji dawniej ograniczonych i izolowanych terytorialnie populacji lisa.Dane liczbowe z czapki ale taki jest mniej wiêcej obraz sytuacji.
wniosek taki, ¿e trza do nich strzelaæ albo napu¶ciæ wilki :(
-> Chris
No ale widzisz,my¶liwi maj± to w dupie a wilki "trzeba" selekcjonowaæ...

-> Chris
No ale widzisz,my¶liwi maj± to w dupie a wilki "trzeba" selekcjonowaæ...
Bo jak sie ich nie wyselekcjonuje, to biada stadom i ubezpieczalniom 8)
Nie wspomne o finansach kó³ ³owieckich :)
-> Chris
Zapytaj mo¿e rolników, niekoniecznie w Bieszczadzie co jest bardziej upierdliwe:wilk co czasem wyjmie owcê czy psa, czy te¿ lis co kasuje kurnik, kaczki ale za to notorycznie.
Jasne ¿e lisek, ¿adnej w±tpliwo¶ci.:!:
¯e wam sie chce jeszcze ci±gn±æ ten temat...:|
Ju¿ siê nie chce, oki ;))
Co¶ w "sportowym" temacie:
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/271017318

No i Bison mnie wyrêczy³:)
Dla tych, którym siê nie podoba bajzel po pracach zrêbowych mam jedn± uwagê - ka¿dy z nas gdzie¶ mieszka. Czy zastanawia³ siê taki kto¶, kto krytykuje le¶ników, ¿e gdy powstawa³ jego domek, jego ukochane miasto itd, pad³ jaki¶ las, piêkne ³±ki itd? Brzydota miejsc zwanych budowami jest nieskoñczenie gorsza ni¿ kupy odpadów zrêbowych i w±do³y po LKT. te ¶lady znikn± za rok-dwa. A betonowe miasta zostan± na d³ugo. Zape³nione marudz±cymi na le¶ników zjadaczami zwierz±t, pal±cymi w kominkach bukami z gór, pêdz±cymi dzieñ w dzieñ autami po jakie¶ niewa¿ne dupera³y w sklepach itd, itd. No niech kto¶ to spróbuje zmieniæ...no proszê:)
Pozdrawiam Zakochanych w Zielonym G±szczu,
Derty

No i Bison mnie wyrêczy³:)
Dla tych, którym siê nie podoba bajzel po pracach zrêbowych mam jedn± uwagê - ka¿dy z nas gdzie¶ mieszka. Czy zastanawia³ siê taki kto¶, kto krytykuje le¶ników, ¿e gdy powstawa³ jego domek, jego ukochane miasto itd, pad³ jaki¶ las, piêkne ³±ki itd? Brzydota miejsc zwanych budowami jest nieskoñczenie gorsza ni¿ kupy odpadów zrêbowych i w±do³y po LKT. te ¶lady znikn± za rok-dwa. A betonowe miasta zostan± na d³ugo. Zape³nione marudz±cymi na le¶ników zjadaczami zwierz±t, pal±cymi w kominkach bukami z gór, pêdz±cymi dzieñ w dzieñ autami po jakie¶ niewa¿ne dupera³y w sklepach itd, itd. No niech kto¶ to spróbuje zmieniæ...no proszê:)
Pozdrawiam Zakochanych w Zielonym G±szczu,
Derty
Dziêki Derty za g³os rozs±dku, bo jak siê czyta wypociny niektórych osób, to w³os siê je¿y na karku.
Tak a propos tematu, to zwierzêta zabijane przez my¶liwych gin± znacznie bardziej humanitarn± ¶mierci±, ni¿ np. te w rze¼niach (a wiem o czym piszê). Tak¿e osobom miêso¿ernym proponujê zastanowiæ siê dwa razy, zanim co¶ napisz± (aby nie wyj¶æ na hipokrytów).
Aby szanowni forumowi "ekolodzy" (eko - byæ mo¿e, ale logos - to ju¿ nie bardzo) mogli je¶æ chlebu¶ i ziemniaczki, to równie¿ trzeba by³o wytrzebiæ las, oraz zabiæ trochê zwierzyny...(aby nie konsumowa³a zasiewów).
Mam znajomego my¶liwego - gdyby chocia¿ jeden z forumowiczów uratowa³ tyle dzikich zwierzaków co On (bynajmniej nie ³ownych) na w³asny koszt, to nie mia³ bym ¿adnych zastrze¿eñ co do komentarzy.
S± ludzie i ludziska - w¶ród my¶liwych równie¿.
To pisa³em ja, Szczepcio £. - ptakolub, ³azik le¶no-górski nie maj±cy nic wspólnego z my¶listwem.
Pozdrawiam
Poniek±d masz racje Szczepanie z tymi rze¼niami...tylko my miêso¿erni nie jeste¶my w stanie sprawdziæ w jakich warunkach ginie nasze miêsko, nie mamy nad tym kontroli...natomiast hobby¶ci-my¶liwi sami decyduj± w jaki sposób spêdzaj± czas.
Mogê zrozumieæ odstrza³ z powodów zdrowotnych, w jakich¶ sposób te¿ musimy pewnie kontrolowaæ liczebno¶æ gatunków...ale nijak przyjemno¶ci bym nie mia³ w zabiciu od tak dla sportu...

Pozdrawiam:)

ni¿ np. te w rze¼niach (a wiem o czym piszê). Tak¿e osobom miêso¿ernym proponujê zastanowiæ siê dwa razy, zanim co¶ napisz± (aby nie wyj¶æ na hipokrytów). taaaa jasne
zw³aszcza jak my¶liwy spud³uje i zwierz±tko kona w mêczarniach gdzie¶ w krzakach, a rze¼nik nie spud³uje strzelaj±c krowinie w g³owê z radicala.

taaaa jasne
zw³aszcza jak my¶liwy spud³uje i zwierz±tko kona w mêczarniach gdzie¶ w krzakach, a rze¼nik nie spud³uje strzelaj±c krowinie w g³owê z radicala.
³o matko - a co za ustrojstwo ten ca³y radical. Brzmi niczym nazistowskie rozwi±zanie ostateczne, albo co?
No takie ustrojstwo dobrze to nazwa³e¶, wygl±da jak i siê nazywa, ale przecie¿ lubimy kotlecika na obiadek zje¶æ

No takie ustrojstwo dobrze to nazwa³e¶, wygl±da jak i siê nazywa, ale przecie¿ lubimy kotlecika na obiadek zje¶æ
lubimy, nie zaprzeczymy. :-P

taaaa jasne
zw³aszcza jak my¶liwy spud³uje i zwierz±tko kona w mêczarniach gdzie¶ w krzakach, a rze¼nik nie spud³uje strzelaj±c krowinie w g³owê z radicala.
Krysiu szanowna, odbywa³em kiedy¶ praktyki w rze¼ni (przy badaniu miêsa) - uwierz mi na s³owo, ¿e wygl±da³o to bardzo nieciekawie (z humanitarnego punktu widzenia)... -o higienie nie wspominaj±c.
Nie dociekam co czuje postrzelony zwierzak, ale jest to znacznie mniejszy stres ni¿ chocia¿by sam transport do rze¼ni (jak kto¶ widzia³ np. konie przeznaczone na ubój - w transporcie, lub tu¿ przez "egzekucj±", ten wie o czym piszê).
Jem miêsko, depczê ¶ció³kê le¶n±, oraz zatruwam rzeki spuszczaj±c wodê z pralki czy z kibelka, wiêc uwa¿am, ¿e nie mam moralnego prawa oceniaæ innych konsumentów miêsa (my¶liwych), o ile nie ³ami± prawa.
Dziczyzna jest o wiele zdrowsza od kurczaka zaprawionego "ludwikiem" w supermarkecie - ich sprawa co jedz± i robi±, byle nie ³amali prawa (ale od tych spraw s± inne organa).
No, to chyba tyle z mojej strony, bo temat ma³o przyjemny, a i niezbyt (dla mnie) ciekawy.
Pozdrawiam
Kiedy¶ byæ mo¿e, teraz jak trafisz na taki nieciekawy zak³ad to dzwonisz, a najlepiej piszesz (tylko NIE anonim, bo takie kpa ka¿e wyrzucaæ do kosza) skargê do Inspekcji Weterynaryjnej, która nadzoruje tzw. dobrostan w rze¼niach-hmm, trochê kpina bo jaki mo¿e mieæ taki bydlak dobrostan czuj±c wszechobecn± ¶mieræ, no ale tak siê to nazywa. Ma byæ zabity humanitarnie, a ka¿de niepotrzebne zadawanie bólu zwierzêciu i znêcanie siê nad nim jest przestêpstwem (szkoda tylko, ¿e nikt jeszcze zañ siedzieæ nie poszed³).
http://tygodnik.onet.pl/michalolszew...5027,blog.html
''Artyku³'' pana Olszewskiego jest totalnie pozbawiony sensu. Mysli ze odkryl od lat skrywana tajemnica PZ£, ¿e do obni¿enia populacji rysi przyczynili sie mysliwi? A jako dowod posluguje sie tym zdjeciem? Poprostru temu Panu sie musialo nudzic w deszczowe popoludnie i napisal takie marne wypociny. Oczywiste jest to, ze ry¶ zanim zosta³ objêty ca³kowit± ochron± w Polsce stanowi³ chyba najbardziej porz±dane trofeum w¶ród my¶liwych - ma³o kto móg³ sie pochwaliæ, ¿e widzia³ rysia, a co dopiero ustrzeli³. Co do liczebno¶ci populacji - napewno my¶liwi mieli du¿y wp³yw na jej obni¿enie ale przede wszystkim ry¶ potrzebuje spokoju, bytuje w miejscach najbardziej niedostêpnych,a takich w Polsce ju¿ jak na lekarstwo. K³usownicy te¿ maj± swój du¿y udzia³. W którym¶ z numerów £P (chyba z roku 2000) jest artuku³ o bia³owieskich rysiach - wzbogacony o smutne zdjêca rysi zapl±tanych we wnyki. Tak wiêc ''winy'' nie zrzuca³bym tylko na my¶liwych - ale co¿, teraz taka moda, ¿e co z³e i najgorsze to zwi±zane z my¶liwymi i ich dzia³alno¶ci±.
Ej...nie bierz tego tak dos³ownie, nie chodzi tu o populacjê rysi wbrew pozorom, a raczej o stosunek my¶liwych do swojego hmmm sportu/zajêcia czy jak to nazwaæ?i to jeszcze sami sobie taki artyku³ upszczony fotkami napisali w swojej gazetce :razz:

Ej...nie bierz tego tak dos³ownie, nie chodzi tu o populacjê rysi wbrew pozorom, a raczej o stosunek my¶liwych do swojego hmmm sportu/zajêcia czy jak to nazwaæ?i to jeszcze sami sobie taki artyku³ upszczony fotkami napisali w swojej gazetce :razz: Do swojej pasji Krysiu :). Po przeczytaniu artyku³u pana Olszewskiego naprawde dochodze do wniosku ze ten czlowiek ma za duzo wolnego czasu. Probojac osmieszyc mysliwych ( jako ze sami sobie zaprzeczaja na roznych stronach £P ) osmiesza sam siebie. Bo jak podkresla, fundacja zalozona przez PZ£ nie odnosi sie do rysiów ( co to jest jezyczkiem uwagi ) a do zwierzyny drobnej. To tak jakby w dyskusji o pi³ce no¿nej kto¶ zacz±³ gadaæ o mistrzostwach ¶wiata w podwodne bierki. Jestem ciekaw co napisze ten cz³owiek jak w jego rêce wpadnie listopadowy nr £P ze zdjêciami upolowanych ba¿antów lub zajêcy.
No w³a¶nie?upolowanych ba¿antów czy zajêcy...nie wiem jak ba¿anty, ale zaj±ce u nas to zwierz wielce deficytowy, bo przez szczepienia lisów,które spowodowa³y ich nadmiar s± zjadane przez nie. Wiêc jakim dobrem wy¿szym siê taki my¶liwy kieruje strzelaj±c do czego¶ co jest ¿adkie?
O to tu chodzi w tym artykule,a nie o konretny przyk³ad,¿e pan X zabi³ rysia tu i tu.
A ba¿anty maj± tak liczn± populacjê, ¿e trzeba do nich strzelaæ?bo... bo zagra¿aj± rozumiem komu¶?rolnikom wyjadaj± zbo¿a czy co?
Rozumiem strzelanie do ww lisów-jest ich za du¿o, wcze¶niej natura sobie z tym radzi³a t³uk±c je w¶cieklizn±, a teraz nie. Równowaga zosta³a zachwiana i ok-to rozumiem, trzeba ich wybiæ.
Ale...czy to oznacza, ¿e my¶liwy mo¿e zabijaæ lisicê w ci±¿y?albo przynosi nam tzw. niedoliska, a wiêc szczeniaka, bo takie kwiatki nam potem przynosz± na monitoring.

A ba¿anty maj± tak liczn± populacjê, ¿e trzeba do nich strzelaæ?bo... bo zagra¿aj± rozumiem komu¶?rolnikom wyjadaj± zbo¿a czy co?
Rozumiem strzelanie do ww lisów-jest ich za du¿o, wcze¶niej natura sobie z tym radzi³a t³uk±c je w¶cieklizn±, a teraz nie.
Tak na dobr± sprawê, to Ba¿ant ³owny (a w³a¶ciwie ró¿ne jego krzy¿ówki) jest w Polsce gatunkiem obcym (a wiêc konkurencyjnym dla rodzimych gatunków), wiêc w ¶wietle obowi±zuj±cych przepisów powinien byæ ca³kowicie wytêpiony...
Tutaj mo¿na sobie poczytaæ co¶ na ten temat:
http://www.old.kp.vel.pl/sprawy/ksrb_ost/index.htm

Inna sprawa, ¿e to my¶liwi z PZ£ introdukuj±, oraz sztucznie podtrzymuj± jego (tj. Ba¿anta ³ownego) wysok± liczebno¶æ w ¶rodowisku naturalnym - gdyby w tym kraju prawo by³o prawem, to powinni za to trafiæ do wiêzienia. A tak, mamy pieni±¿ki, mamy wp³ywy - mo¿emy wszystko.
Znamienne jest, ¿e te ko³a PZ£, które wpuszczaj± masowo ba¿anty, raczej nie interesuj± siê stanem populacji rodzimej kuropatwy....
Co do odstrza³u gatunków rzadkich, albo uznawanych za rzadkie, to jako mi³o¶nik ptaków, muszê z ubolewaniem przyznaæ, ¿e takiej redukcji wymaga³ by niestety Jastrz±b go³êbiarz - który w wielu rejonach doprowadzi³ do zag³ady populacje Jarz±bka (Tetrastes Bonasia), czy te¿ niegdy¶ bardzo liczne Kuropatwy...(nawet tam, gdzie my¶liwi nie poluj± na nie od lat) - oczywi¶cie to problem bardziej z³o¿ony, ale pewni "ekolodzy" nie chc± o nim s³yszeæ.
Jego liczebno¶æ, to obecnie ok. 4500-6000 par, tak wiêc jest nierzadko bardziej liczny, ni¿ dzikie gatunki ptaków na które poluje...
Byæ mo¿e oberwie mi siê od eko-oszo³omów, ale taka jest prawda - nie mo¿na "na si³ê" chroniæ jednych gatunków, kosztem innych...
Przepraszam, ¿e siê rozpisa³em na temat ptaków, ale to takie skrzywienie hobbystyczne :grin:
Problem regulacji populacji gatunków nadmiernie rozmno¿onych istnieje. Ale: lisa my¶liwi nie strzelaj±, bo miêso niejadalne a skóra mniej warta od naboju.
My¶liwy nie odró¿nia jastrzêbia od rybo³owa. Prawo odstrza³u jastrzêbia skutkuje odstrza³em najrzadszych ptaków drapie¿nych. Precedens by³. Zastrzelono kilka bielików i or³a przedniego, kaniê rud± i rybo³owa. To udokumentowane. Strach szacowaæ szar± strefê.
Ornitolodzy notuj± okresowe wzrosty i zmiany area³ów poszczególnych gatunków. Liczba bielików wzrasta, kormoranów te¿, a by³ czas, ¿e oba te gatunki by³y rzadkie. Wygin±³ wróbel, pojawi³ siê mazurek. Jest liczniejszy go³±b grzywacz, ginie puchacz. Przyczyny s± ró¿ne, nie zawsze jasne. By³ okres du¿ej liczebno¶ci ³yski. Potem drastycznie jej liczebno¶æ spad³a. Teraz zdaje siê wzrastaæ.
Ale do rzeczy: my¶liwi to wg mojej opinii ostatni ludzie do ochrony przyrody. Liczy siê trofeum i miêsko. A ingerencja w liczebno¶æ populacji zwierz±t? Mo¿e jest konieczna, ale nie my¶liwi powinni o tym decydowaæ i pe³niæ rolê selekcjonera. Znasz my¶liwego, który rozpozna odró¿ni lec±cego krogulca od jastrzêbia lub pustu³ki? O myszo³owach nie wspomnê. Dla nich to wszystko jastrz±b.
D³ugi

Problem regulacji populacji gatunków nadmiernie rozmno¿onych istnieje. Ale: lisa my¶liwi nie strzelaj±, bo miêso niejadalne a skóra mniej warta od naboju. Nie sposób nie przyznaæ racji...

My¶liwy nie odró¿nia jastrzêbia od rybo³owa. Powiem Ci, ¿e z tym maj± problem nie tylko my¶liwi :wink:
Ale racja - skoro kto¶ przyznaje komu¶ (tj. my¶liwym) prawo do odstrza³u redukcyjnego, to niech to bêdzie taka osoba (le¶nik, my¶liwy), która potrafi zidentyfikowaæ "obiekt", do którego strzela.
Tymczasowo mamy jednak ma³± katastrofê ekologiczn±, do której doprowadzili (niechc±cy) sami "ekolodzy" - mo¿na by o tym pisaæ d³ugo, ale to nie forum ornitologiczne :wink:

Ornitolodzy notuj± okresowe wzrosty i zmiany area³ów poszczególnych gatunków. Liczba bielików wzrasta, kormoranów te¿, a by³ czas, ¿e oba te gatunki by³y rzadkie. Wygin±³ wróbel, pojawi³ siê mazurek. Jest liczniejszy go³±b grzywacz, ginie puchacz. Przyczyny s± ró¿ne, nie zawsze jasne. By³ okres du¿ej liczebno¶ci ³yski. Potem drastycznie jej liczebno¶æ spad³a. Teraz zdaje siê wzrastaæ. O liczebno¶ci gatunków, a szczególnie tych drapie¿nych, decyduje min. ilo¶æ pokarmu na danym terenie - taki jastrz±b mo¿e ze¿reæ wszystko co lata po polach i w lesie, a i tak prze¿yje ¿ywi±c siê w zimie kurami i go³êbiami domowymi - sam pewnie wiesz, ¿e du¿e (nienaturalne) zagêszczenie "drapoli", znajduje siê czêsto w okolicach wiêkszych miast.
I tu pojawia siê problem, co robiæ, aby np. jastrz±b by³ syty i np. kuropatwa ca³a...:roll: (¿e o rzadszych gatunkach nie wspomnê).

Ale do rzeczy: my¶liwi to wg mojej opinii ostatni ludzie do ochrony przyrody. Zale¿y jacy my¶liwi, s± równie¿ ekolodzy i "ekolodzy".
Szczerze mówi±c, to bezpieczniejsze jest przebywanie obok uzbrojonego my¶liwego, ni¿ obok uzbrojonego "ekologa" :lol: (pewnie znasz ekologiczne "¶rodowisko", wiêc zapewne domy¶lasz siê dlaczego).

A ingerencja w liczebno¶æ populacji zwierz±t? Mo¿e jest konieczna, ale nie my¶liwi powinni o tym decydowaæ i pe³niæ rolê selekcjonera. Gdyby powierzyæ tê rolê ludziom z "Greenpeace", to ja ba³bym siê wej¶æ do lasu, z obawy zg³adzenia mnie jako "gatunek niepo¿±dany" :lol:

Znasz my¶liwego, który rozpozna odró¿ni lec±cego krogulca od jastrzêbia lub pustu³ki? O myszo³owach nie wspomnê. Dla nich to wszystko jastrz±b Znam, ale tylko jednego (innych znam raczej tylko z "widzenia").
Ekolodzy, których znam to ludzie z UG, Katedra zoologi krêgowców (tak siê chyba nazywa), nie znam tych z ró¿nej ma¶ci "organizacji". Mam w rodzinie my¶liwych, kilku znajomych. Kaczkê od kaczora odró¿ni±, bo to siê strzela.
Reasumuj±c, w zasadzie niemal we wszystkim siê zgadzamy, kurna, czasem siê zdarza:razz:
Pozdrawiam
D³ugi
polowanie... temat rzeka. Znam wiele opowiadañ i relacji 'z pierwszej rêki' od ludzi, którzy na co dzieñ przebywaj± w terenie. Mam na my¶li fotografów przyrody. Relacje z regu³y nie s± przychylne, ja siê do nich do³±czam.
W moich okolicach lisów po uszy, strzelaj± takie ilo¶ci, ¿e musz± potem to zakopywaæ na polach, bo chêtnych na kupno nie ma. Narzekaj±, ¿e wszystkie zaj±ce wyjedzone przez 'rude szkodniki', a sam pamiêtam jeszcze 2 lata temu powroty z polowañ (mam w okolicy trochê ³±k i pól), gdy jednego dnia zwozili po 8 strzelonych szaraków..

D³ugi - kaczkê od kaczora? W Polsce dozwolone jest polowanie na bodaj¿e 3 gatunki kaczek - czernicê, g³owienkê i krzy¿ówkê. W rzeczywisto¶ci wygl±da to tak, ¿e bladym ¶witem na polowaniu p³oszy siê z szuwarów wszystko co ¿yje i strzela do kaczko-podobnych kszta³tów. Z regu³y ledwo widaæ sylwetkê, a nawet je¶li, to gwarantujê, ¿e 90% my¶liwych nie rozpoznaje gatunku, jaki w³a¶nie leci, tylko strzela na o¶lep. Padaj± cyranki, cyraneczki, p³askonosy, ró¿eñce i inne chronione gatunki.
Niestety zdarza siê, ¿e towarzystwo jest na polowaniu pod 'wp³ywem'. Nie chcê generalizowaæ, ale mam wielu znajomych którzy byli 'pod ostrza³em'..
Kolejny temat rzeka, to niektóre osobniki - ciê¿ko nazwaæ ich my¶liwymi - którzy strzelaj± do ptaków drapie¿nych, traktuj±c je jako konkurencjê, o tym te¿ swego czasu by³o bardzo g³o¶no. D³ugi - jastrz±b jest pod ¶cis³± ochron±...
I ostatni przejaw mi³o¶ci 'do przyrody'. Czyta³em kilka dni temu relacjê wstrz±¶niêtego fotografa, który wróci³ z wizyty u rodziny, bagatela, my¶liwych. W Polsce polowanie na cietrzewie i g³uszce jest prawnie zabronione - s± pod ¶cis³± ochron±. Ka¿dy cz³owiek odrobinê 'ceni±cy' przyrodê wie, ¿e gatunek ten prze¿ywa powa¿ny regres, nie tylko w naszym kraju ale i w Europie. Nie zmienia to faktu, ¿e niektóre kraje - a dok³adniej Bia³oru¶, wydaj± pozwolenia na polowanie na te w³a¶nie gatunki. Wiadomo, ¿e chodzi o kasê. My¶liwym, jako mi³o¶nikom przyrody, którym le¿y na sercu dobro natury, nie powinno przyj¶æ do g³owy strzelanie do tych piêknych i zagro¿onych ptaków. Jakie s± realia? Chodzi o szpan, mo¿liwo¶æ pokazania czego¶ innego, rzadkiego, trofeum. Ww przywie¼li zza granicy 6 cietrzewi i 2 g³uszce... Niestety, nie s± to odosobnione przypadki - wpiszcie w google "polowanie na cietrzewie Bia³oru¶"..

Jest w¶ród tych ludzi garstka uczciwych osób, takich z powo³ania, niestety chyba coraz mniej.. Próbowa³em jako¶ zrozumieæ to zjawisko, zaakceptowaæ, ale jako mi³o¶nik przyrody nie potrafiê usprawiedliwiæ takiego postêpowania. Spotyka³em kilka razy w 'sprzyjaj±cych warunkach' my¶liwych i zawsze pyta³em - dlaczego? Odpowied¼ bez zmian..

My¶lê, ¿e najbardziej obiektywnym, jak i rzetelnym g³osem w tej sprawie mo¿e byæ sam my¶liwy. Nie chcê robiæ tutaj ¿adnej reklamy ksiêgarni czy wydawnictwa, ale polecam z ca³ego serca ksi±¿kê Zenona Kruczyñskiego - "Farba znaczy krew". Ukazuje ona to specyficzne ¶rodowisko nie z zewn±trz, ale od ¶rodka, obiektywnie, ch³odnym okiem i bez wiêkszych sentymentów. Ostrzegam, ¿e jest to wstrz±saj±ca lektura, ale mo¿e niektórym rzuci nowe ¶wiat³o na t± ca³± sprawê.
Fragmenty:
http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki...94666&ks=91718
http://www.hc_punk.independent.pl/wi...0znaczy%20krew

pozdrawiam
D³ugi - jastrz±b jest pod ¶cis³± ochron±...
D³ugi to wie. Jakie¶ 20 lat temu (jak ten czas leci) minister pod naciskiem my¶liwych - biedne ma³e zaj±czki i kuropatwy - wy³±czy³ jastrzêbie spod ochrony. W dwa miesi±ce my¶liwi ustrzelili kilka or³ów i nie tylko. Minister szybko przywróci³ ochronê i od tamtej pory wszystkie drapole s± pod ochron±.
D³ugi - kaczkê od kaczora? W Polsce dozwolone jest polowanie na bodaj¿e 3 gatunki kaczek - czernicê, g³owienkê i krzy¿ówkê. W rzeczywisto¶ci wygl±da to tak, ¿e bladym ¶witem na polowaniu p³oszy siê z szuwarów wszystko co ¿yje i strzela do kaczko-podobnych kszta³tów. Z regu³y ledwo widaæ sylwetkê, a nawet je¶li, to gwarantujê, ¿e 90% my¶liwych nie rozpoznaje gatunku, jaki w³a¶nie leci, tylko strzela na o¶lep. Padaj± cyranki, cyraneczki, p³askonosy, ró¿eñce i inne chronione gatunki.
Czyli jest gorzej ni¿ my¶la³em. Mój znajomy my¶liwy jest z Mazur i wiem, ¿e raczej odró¿nia krzy¿ówkê od reszty kaczek i innych podobnych. O piciu przed polowaniem s³ysza³em i to ju¿ jest straszne
Pozdrawiam
D³ugi
Ja proponujê zrobiæ tak...podaæ takiemu my¶liwemu smaczn± potrawkê piêknie podan±,usi±dzie przy stole zabierze siê za jedzenie a tu mu kto¶ z ty³u pa³± w ³eb trza¶nie, wtedy bêdzie wiedzia³ jak moze czuæ sie zwierze które w miejscu gdzie powinno czuæ siê bezpiecznie bo przecie¿j est tam dokarmiane jets nara¿one na odatrza³ takiego niby my¶liwego który siedzi na ambonie i czeka a¿ przyjdzie zwierze sobie poje¶c.Niestety ju¿ nie ma tych prawdziwych my¶liwych.
Przypomina mi siê cytat z Maratoñczyka :" W dupê sobie strzel pierdolcu"!
Dzieci proszê nie czytaæ.
Jak przeczyta³em post Teresy45 to wyobrazi³em sobie jak zapraszam do siebie kolegê my¶liwego i podczas poczêstunku walê go znienacka w ³eb i u¶mia³em siê do ³ez . Tak mi siê ta wypowied¼ spodoba³a , ¿e przy najbli¿szej okazji wspólnego posi³ku trzasnê go z zaskoczenia przynajmniej gazet± zwiniêt± w rulon mo¿e terapia któr± proponuje kole¿anka Teresa da jaki¶ efekt.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl