Glupoty zrobione przez BePeN

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Witam
Chcilabym zapoczatkowac nowy watek na forum o temacie "Glupoty Zrobione przez Bieszczadzki Park Narodowy".Poruszymy tym bardzo ciekawy temat jakim jest dzialanie parku na terenie bieszczad. Ekonomia oraz ochrona przyrody lacza sie zawsze w tych dzialaniach wiec nieraz mozna zaobserwowac absurdalne dzialania parku .BPEN jest instytucjia co za tym idzie, dobrze wiemy czym sie to moze skonczyc krytyka w Zusie badz i innym Panstwowym Molovhu. Jednakze tutaj sobie mozemy bezpiecznie ponarzekac i podzielic sie spostrzezeniami nt polityki i idacego za nia dzialania ;-) .


Najlepsze sciezki dydaktyczne jakie spotkalem w parkach narodowych znalzlem w BPEnie pomysl jest niesamowity, wsadzic w ziemi kolek z rysuneczkiem , wydac kolorowa ksiazeczke do kupienia i koniec. Informuje tych co mijali takie rysneczki kolorowe kwiatuszkow tak to jest sciezka dydaktyczna na ktorej ma przbiegac praca dydaktyczna. Przeciez turysta kupi sobie taka ksiazeczke za 15 zl i bedzie szedl i szukal co oznacza z kazdych cyferk obok roslinki. BRAWO BRAWO w swiecie multimediow i kolorowych bilbordow to jest mistrzostwo, multimedialne. Turysta pragnacy wiedzy musimy kupic ksiazeczke (wiedza to skarb i musi kosztowac tak jak bilet do parku) i poswiecic czas na szukanie najpierw kolka w ziemi a potem cyferki na rysuneczku, nastepnie powalczyc z ksiazeczka i jest. Pelen wplyw na dzialanie , po porstu pomyslodawca przebil swiatowa korporacje Microsoftu w tym, prawdopodobnie odnalazl by sie tam doskonale.Nie da rady zrobic tablic informacyjnych z opiem sciezki ladnie wkomponowane w otoczenie , NIe nie da rady przeciez to kosztuje a na ksiazce mozna zarobic, a kolek nie problem wbic na nowo jak sie po paru latach przewroci. Sama wygoda Park powinien dostac medal w dziecinie zarabiania na edukacji knyh lerinngu bo na e-lerning sie nie lapie. Ciekawi mnie kolejna rzecz minanowcie skuteczosc tej metody edukacji. Jak sami wiecie chodzac glownymi szlakami w parku na kazdym jest sciezka dydaktyczna i pewnie czesto zauwazamy ludzi ktorzy dumaja nad ksiazka jak zydzi nad talmudem , bo ja osobiscie od czasu kiedy je zrobiono spotkalem 1 OSOBE, a w sezonienieraz bywalem co tydzien tarnica wetlinska na przemian.Wnioski sciezki nie spelniaja swojej roli sa sztuka dla sztuki , w papierach mozna wpisac ze park realizuje zadania edukacyjne ktory musi, a czyni to najtanszym kosztem, mojm zdaniem jest to okradanie tych co kupuja bilet do parku, Bo koszt utrzymania szlakow nie moze byc wysoki patrzac na to co robi park , wiec gdzie zostaja te pieniedze z biletow ??Zostawiam te mysl otwarta.
witajcie

kolejna rzecz wymagajaca poklasku i pohylenia glowy przed dyrekcja BPNu

Ciekawy jest punkt15

. Zwiedzanie parku po sezonie turystycznym (12.11.2007-25.04.2008) jest
mo¿liwe pod warunkiem zg³oszenia wej¶cia na szlak turystyczny u konserwatora
obrêbu ochronnego (warunek ustanawia siê ze wzglêdu na konieczno¶æ
zachowania bezpieczeñstwa zwiedzaj±cych w górach).

http://www.bdpn.pl/index.php?option=...=193&Itemid=54

to chyba nie wymaga komentarza

hahah hihihhihahahahihihi
Jako komentarz co do postêpowania BPN nasuwa mi siê tylko jeden cytat z pewnej komedii sprzed lat: "w dupach wam siê poprzewraca³o".


Koledzy a le to jest foruym Bieszczadzkie, a nie forum Bia³owieskiego Parku Narodowego ;D
Wystarczy jak zadzwoniê, albo sms wy¶lê?

Ma ktos numer?
"14. Wykonywanie zdjêæ i filmów dla celów komercyjnych wymaga uzyskania zgody Dyrektora Parku i wniesienia op³aty." - a z jakiej odleg³o¶ci mo¿na zrobic bezp³atnie zdjêcie po³oniny? hehehe zg³êbiam ten tekst i zg³ebic nie mogê... czy¿by to ju¿ dno? :)))
Punk 6, te¿ jest niez³y ;)
6. Ze wzglêdu na bezpieczeñstwo zwiedzaj±cych i ochronê przyrody poruszanie siê po szlakach na obszarze parku narodowego dozwolone jest wy³±cznie od ¶witu do zmierzchu. :roll:
Jabol ten przepis jest akurat stary. W ub roku kilka razy pracowalam z wytwórniami filmowymi, dziennikarzami. Zawsze wnosili op³aty nawet gdy to byli VIP ¶wiatowej s³awy.

Punk 6, te¿ jest niez³y ;)
6. Ze wzglêdu na bezpieczeñstwo zwiedzaj±cych i ochronê przyrody poruszanie siê po szlakach na obszarze parku narodowego dozwolone jest wy³±cznie od ¶witu do zmierzchu. :roll:
Alu to tak¿e jest stary przepis. Obowi±zuje w wiêkszo¶ci parków na ¶wiecie.
Ciekawym jest przepis zabraniaj±cy u¿ywania na terenie Parku:

lotni, motolotni i SPADOLOTNI

Co autor mia³ na my¶li? Rozumiem, ¿e paralotniê. Rzecz w tym, ¿e ustawa definiuj±ca "paralotniê" nie zawiera okre¶lenia spadolotni. Ta to faktycznie archaiczne okre¶lenie paralotni niemniej jak s±dzê by³by spory problem dla parku by przepchaæ swoje racje w s±dzie.
Mozna sie doszukiwac glupich sformulowan czy postanowien ustanowionych w Regulaminie dla zwiedzajacych Bieszczadzki Park Narodowy, przez dyrekcje tegoz parku. Dla jednych jakies postanowienie moze wydawac sie glupie, a dla innych jest ono calkiem normalne. Jednak trzeba pamietac, ze jest to Park Narodowy i obowiazuja w nim pewne zasady ustanowione w ww pismie. Czy sa one glupie? Mysle ze nie. Jest to zbior zasad, ktore kazdy kto wybiera sie na szlak powinien przestrzegac. Choc tez moje zdanie co do p.8 odnosnie parkowania pojazdow na terenie parku jest takie sobie, gdyz jak wiadomo parkingi te sa platne i jesli wybieramy sie na szlak na dluzszy czas, to niejednokrotnie trzeba za nie zaplacic cene w granicach oplaty za nocleg, a brak jest parkingow nieplatnych w poblizu takich miejsc jak Berechy Gorne czy Przelecz Wyzna, czy Ustrzyki Gorne. Jak widac nie wielu kwapi sie do postepowania zgodnego z regulaminem, i czesto spotykamy samochody stojace na poboczu drogi, tym bardziej, ze raczej nikt tego nie sprawdza. Nie dziwi mnie to, gdyz za duzego wyboru odnosnie parkowania pojazdow nie ma. Moje zdanie na ten temat parkingi platne na terenie Parku - tak, lecz za nizsze ceny, lub utworzenie bezpiecznych miejsc do parkowania nieplatnych, tak aby sytuacja nie wygladala np tak jak w Ustrzykach na dlugi majowy weekend, gdzie na poboczu stal samochod za samochodem i ciezko bylo przejechac miedzy nimi a turystami.
Mo¿na by zastanowiæ siê, jakich to "g³upot" dokonano by na terenach zajmowanych po dzi¶ dzieñ przez Bieszczadzki Park Narodowy, gdyby nie fakt jego powo³ania. Niech ka¿dy odpowie sobie sam ... Niestety (niestety dla wielu, jak czytam na forum), to Park Narodowy, rodzaj sanktuarium ¶wieckiego, jakby muzeum, i do pewnych regu³ trza siê stosowaæ, do regulaminu jak najbardziej te¿. I mo¿na, owszem, zastanawiaæ siê: "a czemu ja nie mogê pochodziæ wzd³u¿ potoków, po ¶cie¿kach wsiech, no bo one s±, a czemu nie mogê wprowadziæ pieska, bo taki kochany jest, a czemu nie mogê pospaæ w nocy, pobiwakowaæ d³u¿ej na dziko, a czemu moja dzia³alno¶æ komercyjna na terenie BdPN (np. skrêcenie filmu), ma kosztowaæ, i, psia krew, czemu nie mogê polataæ, poje¼dziæ rowerem, quadem , crossem etc., ¿e ju¿ nie wspomnê o 4x...". Odpowied¼ jest prosta - to Park Narodowy. Zapewne instytucja niedoskona³a, jak ka¿de dzie³o cz³eka, ale, póki co, regu³ trzeba siê trzymaæ.
Jestem ciekaw, co forumowicze s±dz± o powiêkszeniu granic BdPN. Które by to ju¿ by³o?
No i w zwi±zku z ewentualn± prywatyzacj± ( co do w±tku "Lasy chc± wzi±æ Parki") - u prywatnego w³a¶ciciela by³oby 100 x bardziej przechlapane :-), jak mniemam. Pozdro.
spadalotnia = spadaj±ca lotnia ;) Mi siê jeszcze regulamin kolejki w±skotorowej podoba³ - niby ca³kiem uzasadniony, ale niektóre punkty o ¶miechawkê przyprawia³y :d Niestety nie mam go pod rêk± akurat.
Przy tworzeniu wszelkiego rodzaju regulaminow pokutuje urzêdniczy obyczaj i¿ musi byæ napisany odpowiednim jezykiem, niby takim urzedowym. W efekcie wychodza potworki. Przecie¿ regulamin parku narodowego to nic innego niz "uterenowienie" odpowiednich zapisow ustawy o ochronie przyrody. Ale u nas ka¿dy chce wnie¶c jaki¶ "twórczy" wklad, wiêc dodaje siê ró¿ne , czasem ¶mieszne niby-przepisy.
Co do powiêkszenia obszaru BdPN - my¶le ¿e warto o tym mowiæ, mo¿e ktos o tym sobie przypomni . Zwlaszcza ¿e trwa dyskuskusja o objêciu BPN ca³ej Puszczy Bia³owieskiej, podobno zespó³ powo³any przez prezydenta Kaczyñskiego jest za, ale nie upubliczniali tego, bo przecie¿ tam by³y wybory. I jak s³ysza³em nie jest to koncepcja Tomaszewskiego / czytaj Szyszki/ o po³±czeniu parków i LP. A wracaj±c do powiêkszenia / chyba ewentualnie po raz trzeci czy nawet czwarty/ BdPN - my¶lê ¿e sensowna jest koncepcja opracowana kiedy¶ w parku . Mo¿e tym razem pracownicy parku s± za ta koncepcj± nie tylko od poniedzia³ku do pi±tku do godz. 15-tej. Jak s³ysza³em w odniesieniu do BPN , planuje sie zró¿nicowanie "stopnia" ochrony puszczy. Gdyby tak mialo byæ, konieczna by³aby nowelizacja ustawy o ochronie przyrody - np. planuje sie ¿e poza stosunkowo niewielkim obszarem ochrony ¶ci¶lej, by³oby dozwolone zbieranie jagód, grzybow, poruszania siê poza wyznaczonymi szlakami. Gdyby co¶ takiego by³o, to w przypadku BdPN ,nale¿a³oby go powiêkszyæ prawie dwukrotnie ale ochron± ¶cis³± obejmowaæ tylko oko³o 1/3 tego obszaru. Ale na pozostalym obszarze sam park powinien aktywniej zajmowaæ siê m.in. organizacj± infrastruktury turystycznej.
Powiêkszenie BdPN? Jestem za przy³±czeniem bardzo du¿ej czê¶ci Parku Krajobrazowego Doliny Sanu do parku narodowego.
San super, ale ja optowa³bym tak¿e za zachodni± cz±stk± :-/...

Powiêkszenie BdPN? Jestem za przy³±czeniem bardzo du¿ej czê¶ci Parku Krajobrazowego Doliny Sanu do parku narodowego. Tak. Ja te¿. Wreszcie nie bêdzie mo¿na ³aziæ, gdzie siê chce, tylko po szlakach z napisem 'regeneracja otoczenia' potr±caj±c siê i dzieñdoberkuj±c t³umom szkolników, Zlotów Gwai¼dzistych i Promienistych. Kuba 'p-panc' w innym miejscu dobrze rzek³, ¿e PN zwabia wszelkiej ma¶ci inwestorów ³asych na kasê, gawied¼ itd. Rewelacha bêdzie. A pozosta³e dró¿ki bêd± tylko dla krewnych i znajomych królika. Lecz ten, jak wiadomo, jest immanentn± cz±stk± Natury i ma prawo ³aziæ, a nawet je¼dziæ gazikiem, gdzie chce. Dla ró¿nych wa¿nych z PN-u, ¿eby sobie mogli dorabiaæ do nêdznych pensyjek, to oczywi¶cie wrêcz genialny projekt;>
Protestujê przeciwko takim ideom! W Bieszczadach wystarczy PN-u! S± rezerwaty ¶cis³e pe³ne tego, co maj± chroniæ, jest PK i nic a nic nie przeszkadza prowadzeniu tam normalnej gospodarki zharmonizowanej z dzik± przyrod±. Dolina Sanu to ostatnia ostoja dziko¶ci dla lubi±cych samotne szwendanie z namiotem, zagl±danie w gawry nied¼wiedziom itd. Ruch turystyczny na tym obszarze jest dostatecznie skanalizowany. Tak samo dobrze broni sie ten teren przed dzik± urbanizacj±. Nie ma potrzeby zamykaæ tego obszaru, bo i przed kim?
Lucyna - nadmiar te¿ jest wrogiem dobrego:)

Pozdrawiam,
Derty
Derty,ty zdaje siê le¶nik,wiêc klasycznie jeste¶ przeciw PN-om.Zastanawia³em siê dlaczego Lasy Pañstwowe zawsze by³y przeciwne rozszerzaniu parków.Je¿eli z tego powodu co napisa³e¶ to czujê siê "obja¶niony".No i móg³bym siê podpisaæ obiema rêkami i nogami.Móg³bym ale tak sobie pomy¶la³em o PAN-Parksie i o idei "zrównowa¿onego" rozwoju by³ej(a mo¿e i przysz³ej) wsi Krywe i Tworylne.Chyba wola³bym tam widzieæ rezerwat krajobrazowy lub ew.PN (i uprzywilejowane terenówki) ni¿ "zaciszny hotel z certyfikatem".

P.S. Siêgnij do "Strategii zrównowazonego rozwoju" i zobacz co przewidziano dla doliny Sanu
Zgadzam siê z Tob±. Ka¿dy inteligentny turysta wie jak siê zachowaæ w odpowiednim miejscu.
Wandali nale¿y zatrzymywaæ na bramce.
A mo¿e w szkole nauczaæ zachowania w parkach, jak drzewiej bywa³o?
Co o tym my¶l± nasi "mêdrcy"?
Trzeba wprowadziæ dokument zezwalaj±cy do wchodzenia do lasu, tak jak do prowadzenia pojazdów na drogach.
Mniej idiotów spotkamy na szlakach.
Derty ja pisz±c o potrzebie powiêkszenia PN mialem na my¶li tak¿e te zmiany , ktore w zwi±zku z tym proponuje komisja dzia³aj±ca przy Kancelarii Prezydenta RP. Proponuje siê by bardziej ni¿ dotychczas zró¿nicowaæ formy ochrony przyrody w ramach PN. Je¶li dobrze zrozumia³em ma to polegaæ na tym iz ochron± ¶cis³± obejmowano by tylko tereny najcenniejsze i tylko tam by³yby m.in. ograniczenia takie jak teraz w parkach np. chodzenie tylko po szlaku, zakaz zbierania grzybów czy jagód itp. Wiêc w przypadku powiekszenia BdPN nawet dwukrotnie, obszar ochrony scis³ej pozostawa³by mniej wiêcej na takim samym obszarze jak obecnie / ale nie koniecznie te same miejsca co obecnie /. I np. kolejka je¿dzi³aby do Moczarnego i by³by tam szlak pieszy, wiec i administracja parku " nie grzeszy³aby" przeciwko przepisom obecnej ustawy o ochronie przyrody. Istot± pomys³u ludzi Szyszki jest by po³±czyæ parki z LP, by tym pierwszym poprawiæ warunki p³acowe / w LP zarabiaja znacznie lepiej/. Wiêc mo¿e w Bieszczadach pój¶c w druga strone - do parku przy³±czyc nadle¶nictwa Lutowiska, Stuposiany, Wetlina, Cisna a mo¿e nawet Komancza i Baligród. Oczywi¶cie pracownikom parków daæ takie uposa¿enia jak w³±cznym pracownikom z LP , przecie¿ to takie same sumy jak i przy ruchu w odwrotnym kierunku. Ale taki du¿y park obejmowa³by ochron± ¶cis³± czê¶æ po³oninow± oraz dotychczasowe rezerwaty / ewentualnie powiêkszone. A reszta by³aby objêta ograniczon± gospodark± lesn± a zasady korzystania z tych terenow powinny byc zbli¿one to tych, które obowi±zuj± w lasach. Jednoczesnie parki powinny aktywnie nie tylko chronic przyrodê, ale dbaæ ¿eby to co mo¿na mogli ogl±daæ tury¶ci i nie koniecznie za wszystko p³aciæ, przecie¿ parki s± utrzymywane w czê¶ci z podatków obywateli. Mo¿e wtedy by³oby na obszarze takiego parku chocia¿ jedno miejsce gdzie przeje¿d¿aj±cy turysta móg³by sie zatrzymaæ na pó³ godziny by rozprostowaæ nogi, nie niepokojony przez pana lub pania z kwitariuszem op³aty za parkowanie .

Lucyna - nadmiar te¿ jest wrogiem dobrego:)
Derty nadmiar bywa wrogiem dobrego. Wybacz ale te argument o chaszczowaniu odrzucam. Interes jednostki nie mo¿e mieæ pierwszeñstwa nad interesem ogó³u. Park narodowy przyci±ga ludzi, przyci±ga inwestorów fakt. Tylko czy parki krajobrazowe tego nie robi±? Terenówki w parku rzadko¶æ, w parku krajobrazowym nie. Dorabianie sobie do pensji wystêpuje i tu, i tu.
S±dzê, ¿e ca³a dolina Sanu pod Otrytem, czê¶æ Otrytu, czê¶æ worka powinna byæ objêta najwy¿sz± form± ochrony. Park czy rezerwat jest mi to obojêtne. To Ty jeste¶ naukowcem-"przyrodnikiem" wiêc posiadasz znacznie wiêksz± wiedzê na temat walorów przyrodniczych tych okolic. Moim zdaniem mamy co¶ wyj±tkowego, naszym obowiazkiem jest ochrona najcenniejszych fragmentów dzikiej lub wtórnie dzikiej przyrody. Nikt mi nie zagwarantuje i¿ w tamtej okolicy nie powstanie jaka¶ super inwestycja lub teren ten nie zostanie przekszta³cony w letnisko.

Siêgnij do "Strategii zrównowazonego rozwoju" i zobacz co przewidziano dla doliny Sanu A gdzie ona jest do wziêcia?:P Wezmê j± w cichy czerwcowy wieczór i...przestudiujê:P
Co przewidziano dla doliny Sanu...hmmm..jak pamiêtam, jest to w ca³o¶ci Natura 2000. Jest tam PK. Jest kilka rezerwatów z otulinami.
Czy naprawdê to wszystko ju¿ nie dzia³a? Podajcie mi przyk³ady. Konkretne. Realizacji inwestycji godz±cych w ten system... Nie by³em tam dawno i mo¿e wielu rzeczy nie wiem? Nadal ¿yje ten idiotyczny projekt budowy tamy?:D

G³upoty (czy nie) zrobione przez BdPN bêd± niebawem niczym wobec totalnej destrukcji systemu ochrony przyrody. Najwyra¼niej obecni w³adcy Priwisliñskiego Kraju uznali, ¿e skoro mamy Naturê 2K, to stare mo¿e odej¶æ.
Pozdrawiam,
Derty
-> Derty
Tutaj jest "strategia":
http://www.bieszczady.pl/download/do...umm_20.NOV.pdf

A to cytat ze strony 6:
Strefa IIb to dolina Sanu,na koñcu jest rysunek.

Jeszcze taki cytat:
Np do cerkwi w Krywem...

Ta strategia ca³y czas wisi nam nad g³owami.Jak siê j± czyta tak normalnie to wygl±da w miarê ok.Ale diabe³ tkwi w szczegó³ach.To wszystko omawiali¶my ju¿ w w±tku o PAN-Parksie.

Najlepsze sciezki dydaktyczne jakie spotkalem w parkach narodowych znalzlem w BPEnie pomysl jest niesamowity, wsadzic w ziemi kolek z rysuneczkiem , wydac kolorowa ksiazeczke do kupienia i koniec. Informuje tych co mijali takie rysneczki kolorowe kwiatuszkow tak to jest sciezka dydaktyczna na ktorej ma przbiegac praca dydaktyczna. Przeciez turysta kupi sobie taka ksiazeczke za 15 zl i bedzie szedl i szukal co oznacza z kazdych cyferk obok roslinki. BRAWO BRAWO w swiecie multimediow i kolorowych bilbordow to jest mistrzostwo, multimedialne. Od¶wie¿am temat, na który siê natkn±³em przegl±daj±c stare w±tki forum. Moim zdaniem klopsik nie ma racji krytykuj±c ¶cie¿ki dydaktyczne Parku, dzia³aj±ce na zasadzie: niewielkie s³upki w terenie + ksi±¿eczka z informacj±. Taka metoda pozwala na zminimalizowanie ingerencji w teren o najcenniejszych walorach, a jednocze¶nie pozwala tam jednak prowadziæ jak±¶ formê dzia³alno¶ci edukacyjnej. Klopsik pyta wprawdzie, czy


Nie da rady zrobiæ tablic informacyjnych z opisem ¶cie¿ki ³adnie wkomponowanym w otoczenie Otó¿ moim zdaniem nie da rady. A to z tego powodu, ¿e du¿e tablice informacyjne, choæby nie wiem jak próbowaæ je wkomponowywaæ w otoczenie, i tak pozostan± obcym wtrêtem w ¶rodowisku. A wydaje mi siê, ¿e tego nam nie trzeba. Oczywi¶cie taka tablica mo¿e byæ dobrym pomys³em na pocz±tku trasy, ale niekoniecznie ju¿ w ¶rodku lasu czy - o zgrozo! - na po³oninie.
Zupe³nie nie rozumiem ironicznych nawi±zañ, mówi±cych o multimediach. Czy BdPN ma postawiæ przy ¶cie¿ce przyrodniczej ekrany z filmem o Bieszczadach?! Wtedy z pewno¶ci± bêdzie super multimedialnie. Celowo przejaskrawiam. Moim zdaniem obecny kszta³t ¶cie¿ek jest pewnym kompromisem pomiêdzy prób± realizacji funkcji dydaktycznych, a minimalizowaniem ingerencji w ¶rodowisko.

Zupe³nie inn± kwesti± jest tre¶æ samych ksi±¿eczek. Muszê przyznaæ, ¿e mam 2 albo 3 i mimo szczerych chêci nie da³em rady siê przez nie "przegry¼æ". Jak dla mnie jêzyk jest zbyt naukowy, a tre¶æ - zwyczajnie nu¿±ca. Czy taka ksi±¿eczka bêdzie w stanie zainteresowaæ np. rodzinê z dzieæmi, grupê licealistów? Ja sam uwa¿am siê raczej za cz³owieka ciekawego ¶wiata, ale jednak przy wymieniankach kolejnych gatunków ro¶lin, wraz z ich ³aciñskimi nazwami - wymiêkam. Oczywi¶cie zdajê sobie sprawê, ¿e odczucia innych mog± byæ zupe³nie inne.

Ogólnie wydaje mi siê, ¿e w ogóle nale¿y zastanowiæ siê nad jako¶ci± ¶cie¿ek dydaktycznych, które jak grzyby po deszczu powstaj± w naszym kraju. Moim zdaniem ich podstawowe wady to: hermetyczny, naukowy jêzyk opisu, nadmiar tre¶ci na tablicach, wielkie tablice ustawiane w ¶rodku lasu, monotematyczno¶æ, brak elementów, które potrafi± zaintrygowaæ i przyci±gn±æ odbiorcê, brak zadañ do samodzielnego wykonania.

Jako, ¿e ostatnio interesujê siê tematem równie¿ od strony tworzenia takich ¶cie¿ek chcia³bym zapytaæ, jak Waszym zdaniem powinna wygl±daæ taka ¶cie¿ka, aby mia³a szansê odgrywaæ swoj± edukacyjn± rolê, a jednocze¶nie by³a atrakcyjna dla odbiorcy?


Jako, ¿e ostatnio interesujê siê tematem równie¿ od strony tworzenia takich ¶cie¿ek chcia³bym zapytaæ, jak Waszym zdaniem powinna wygl±daæ taka ¶cie¿ka, aby mia³a szansê odgrywaæ swoj± edukacyjn± rolê, a jednocze¶nie by³a atrakcyjna dla odbiorcy?
Witaj !

Mam pewne do¶wiadczenie w wykorzystaniu ¶cie¿ek przyrodniczych w dwojaki sposób.

1. Jako przewodnik oprowadzaj±cy grupy. Z tym ze prowadzi³am grupy po ¶cie¿kach przyrodniczych w:
- Babiogórskim Parku Narodowym,
- w Jurze Krakowsko-Czêstochowskiej,
- w bardzo wielu miejscach na S³owacji, gdzie s± takie ¶cie¿ki np w Dolinie Prosieckiej i Kwaczañskiej, w okolicach Dobszyñskiej Jaskini Lodowej, W Ni¿nich Tatrach, na dojsciach do jaskiñ, w Dolinie Juraniowej.

2. Jako mama która wyje¿d¿a³a w ró¿ne miejsca ze swoimi w³asnymi dzieæmi, bez korzystania z us³ug miejscowego przewodnika.

Ogólnie oceniam, ¿e ksi±¿eczki nie s± dobrym pomys³em dla indywidualnego turysty (bo ma³o kto je w ogóle kupuje).
Z jego punktu widzenia jednak lepsze s± chyba plansze w terenie.

Jad±c z grup± jako przewodnik i wiedz±c wcze¶niej gdzie bêdê prowadziæ grupê po prostu wcze¶niej przygotowa³am siê do wycieczki i z plansz terenowych korzysta³am tylko jako podpowiedzi o czym w tym miejscu mo¿na mówiæ.
Praktycznie w ogóle tego tekstu z plansz nie czyta³am.
Natomiast wszystko omawia³am w³asnymi s³owami staraj±c siê nie uzywaæ jêzyka naukowego.
W tym celu wcze¶niej przed wyjazdem korzysta³am z opisu ¶cie¿ki w Internecie, czasem sobie ten opis nawet wydrukowa³am (ale nie czyta³am z tego wydruku na miejscu). Miejsca ustawienia tablic by³y wygodne do zrobienia przystanku, wiec korzysta³am z nich równie¿ w tym celu aby ludzie mogli odsapn±æ i wtedy mówi³am parê s³ów od siebie.

Wydaje mi sie ze ksi±zeczki dobrze spe³niaj± w³a¶nie ta rolê - s± dobr± pomoc± dla przewodnika, który tekst naukowy przet³umaczy potem na "ludzki".

Niestety dla przewodników takich jak ja - zamieszkalych z daleka od Bieszczadów problemem jest to ¿e trudno je kupiæ poza Bieszczadzkim Parkiem Narodowym.
Przypuszczam ze gdybym mia³a zamówion± wycieczkê w Bieszczady wcze¶niej sprowadzi³abym sobie t± ksi±¿eczkê (niestety muszê wtedy zainwestowaæ równie¿ w koszty wysy³ki).
No i trzeba o tym wiedzieæ znacznie wczesniej, a niestety praktyka jest taka, ze o wycieczce jak± mam prowadziæ czêsto dowiadujê siê dwa dni przed ni±.

Mi³e by³oby aby opisy ¶cie¿ek by³y zawsze umieszczane w Internecie, wtedy mog³abym z nich skorzystaæ.

Jako "turysta indywidualny" jad±c ze swoimi dzieæmi - korzysta³am z plansz czytaj±c to co na nich jest napisane i przek³adaj±c swoim dzieciom na "ludzki jêzyk".
To by³o zw³aszcza konieczne wtedy kiedy byli¶my na S³owacji i plansze by³y po s³owacku i po angielsku. 8)
Nie przygotowywa³am siê do takich wyjazdów wcze¶niej.
Wówczas plansze by³y dla mnie konieczne.
Gdyby opisy by³y w Internecie zapewne przygowa³abym siê wcze¶niej równie¿ do wyjazdów indywidualnych.

Ze zwiedzane przeze mnie ¶cie¿ek najbardziej podoba³y mi siê takie "interaktywne" jak np. "Szlak Jaskiniowców" w Dolinie Wod±cej (ko³o Smolenia).
Na ¶cie¿ce s± drabinki, ³añcuchy umo¿liwiaj±ce wej¶cia na szczyty niektórych ostañców.

Plag± ¶cie¿ek jest niszczycielstwo i wandalizm.
Te tablice trzeba by robiæ chyba pancerne i malowane lakierem odpornym na graffiti.

Z rozmów z pracownikami Babiogórskiego Parku Narodowego w czasie szkolenia - zupe³nie nie sprawdzi³y siê tablice umieszczone poziomo (jak stó³) - uleg³y zniszczeniu po 2-3 miesi±cach.

Dobrze jest je¿eli ¶cie¿kom towarzyszy inna infrastruktura, jak np. kosze na ¶mieci, wiaty do schronienia siê przed deszczem i wiatrem itd.

To tyle ode mnie.

Pozdrowienia

Basia
Basiu wystarczy,¿e zamówisz sobie p³ytê wydan± przez BdPN, tam s± opisane wszystkie ¶cie¿ki - p³yta kosztowa³a jakie¶ ¶mieszne pieni±dze.

Basiu wystarczy,¿e zamówisz sobie p³ytê wydan± przez BdPN, tam s± opisane wszystkie ¶cie¿ki - p³yta kosztowa³a jakie¶ ¶mieszne pieni±dze. Ano to chyba tak zrobiê.
A mo¿na przez Internet ?
Przyznam ¿e nie cierpiê chodziæ na pocztê i w ogóle odwyk³am od wysy³ania listów.

Pozdrowienia

Basia
http://www.bdpn.pl/index.php?page=sh...emart&Itemid=1

Tutaj mo¿na by³o to nabyæ, obecnie jak pisze produkt jest niedostêpny :( mo¿esz zawsze skontaktowaæ siê z o¶rodkiem muzealnym BdPN..mo¿e oni posiadaj± jakie¶ ostatnie sztuki, powo³aj siê,¿e jeste¶ przewodniczk±.
rzek³bym tak - starcza kupiæ na szrocie, czy w innym antykwariacie, dowolny przewodnik po Bieszczadach, choæby z lat 50-ych minionego wieku, mniam, starcza nabyæ mapê dowoln±, choæby z lat 50-ych, 60-ych, 70-ych, polecam mapy z koñca lat 80-ych, te z pocz±tku latek 90-ych ;) maj± zaznaczone zakazy wjazdu :-( ju¿, zatem widaæ jak i co, i to, yako napisali¶my, starcza.

Nawet, je¶li nabêdziemy s³awetn± mapê doktora Krukara, to nic nie pomo¿e ona, je¶li poleziemy w szkodê, znaczy nic nie da nam nazwa ³±czki, nazwanej na owej mapce, chwa³a Mu, czy gospodarza sprzed ilu¶ tam latek, hospodaruj±cego na tej¿e.
Swego czasu pomin±³em z³o¶liwo¶ci moje w jakim¶ po¶cie, jednak jest tak, ¿e jak poleziecie na pó³noc, to miasto jakie¶. Jak poleziemy na wschód, to granica. Za ni±, jak nas nie dorw±, miasto - jakie¶. Jak poleziemy na zachód, to Niski Beskid. Same miasta. Jak poleziemy na po³udnie to S³owacy s±, ludne wsie i miasta i jak tu, kuchwa zab³±dziæ ???
A co do tego, co ¿ywe, ³azi po ziemi, drzewach, lata "on air", napisano piêknie w serii "Przyroda Polska", te¿ dawno temu ju¿, jak to piêkne pisano, wielu z Was nie by³o tu naonczas, mo¿e byli¶cie pó¼niej, ale ambicje wiêksze by³y... pisania po swemu... O czym¶ dawno ... opisanym. :-)
To stara juz historia ale ja przypomne.BdPN podjal decyzje o rozebraniu OSTOI\Suche Rzeki\. Powod przestarzala konstrukcja pokryta azbestem , tu sie zgodze z parkiem,konserwacja drewnianego szkieletu nasaczona srodkami szkodliwymi dla ludzi i srodowiska.Firma prowadzaca rozbiorke azbest wywiozla natomiast reszte szkieletu-nasaczona srodkami szkodliwymi po prostu spalila.Zadzwonilem do Lutowisk,porozmawialem z WOJEM\uzywam tu przezwiska nadanego mu chyba jeszcze przez harcerzy nazwiska nie pomne\stwiedzil ze maly pozar w przyrodzie jest wrecz potrzebny i zgodzilbym sie gdyby nie argumenty parku o szkodliwych konserwantach.Jak wygladal teren OSTOI po rozbiorce mozecie zobaczyc na E-TATRY polecam
G³upot± by³a robiórka schronu w Negrylowie, mo¿na by³o zamiast niej postawiæ chocia¿ jaka¶ wiatê lub zwyk³e pole namiotowe.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl