bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Zacznę od tego, że niezmiernie uradowany byłem, iż zostawiłem za sobą zgiełk, hałas, wściekłość, huk wielki jeden... Takie me wrażenie było jak opuszczałem swe rodzinne miasteczko Sguyrs (pierwsza znana wersja pisana;))... Smród spalin, huk kosiarek, klaksony, wrażenie pospiechu i te sprawy, ufff... Wjechałem w lasy Grotnickie , a tu cisza, eh, że takich chwil mam mało, no cóż... Miałem ze sobą mapy Wojskowych Zakładów Kartograficznych (WZKart.) - posluguję się nimi `od zawsze`, żadnej elektroniki jak na razie... Rower znajomy `zserwisował` (złota raczka - nawiasem pisząc:), odebrałem dwa dni wcześniej, napisze tyle - rower przez całą podróż nie nawalił...
Wyruszyłem w Dzień Dziecka tegoż roku, pogoda na rower jak najlepsza, pochmurno, dość ciepło i bez opadu, niby taka mżawka leciała nawet nie kapuśniaczek... Zacząłem kierować się na Parzęczew. Chciałem dość szybko opuścić znane mi już tereny i wjechać na Kujawy (kujawsko - pomorskie;) - spragniony bylem czegoś nowego, czegoś czego jeszczem nie widział ;) ... Między lasami Grotnickimi a Parzęczewem ciągnie się wstęga A2, i ją też chciałem mieć za sobą, ot taka granica...
... Mijałem wioski o ciekawych nazwach
chmury tego dnia tworzyły przepiękne obrazy :)
Fajne pyliste drogi na twoich fotach! na pohybel asfaltom!
Miałem ze sobą mapy Wojskowych Zakładów Kartograficznych (WZKart.) - Tez zawsze korzystam z tych map! fajne jest to ze cala Polska jest nimi objeta a nie tylko turystyczne rejony. Wlasnie szykuje stosik tych map z woj zachodniopomorskiego i jutro w droge!!!
... świetne wydawnictwo (WZKart.)...polecam właściwie kazdej Trampce i kazdemu Trampowi :D...
... To dalyj ;)... Minąwszy A2 i Parzęczew, chcąc szybko opuścić historyczną ziemię sieradzko - łęczycką, obrałem kierunek na Leźnice Wielką, jest tam lotnisko, które musiałem objechać (był czas że można było przez nie ponoć kiedyś przejechać, ale to było z 10 lat temu...), dawno tam nie byłem w tej okolicy na rowerze, a w zasadzie to jeden raz, ze zgierskim klubem cyklistów, na majówce - jechaliśmy na Besiekiery w której to wsi są ruiny zamku... Wracając do tematu: udało mi się skierować jakoś, szukając w pamięci, w odpowiednim kierunku, ponieważ nie miałem akurat mapy na ten teren, lecz po niedługim czasie zacząłem się posługiwać odpowiednim arkuszem - WZKart. Kutno :), tuż po objechaniu lotniska...
Większość noclegów planowałem rozbijać się namiotem na dziko w lesie. Uzależnione to było od pogody, pory dnia, zmęczenia i paru drobnych aż znaczących czynników jak np.możliwa usterka roweru. W czasie tego pierwszego dnia, koncepcja na rozbicie się `obozowiskiem` w konkretnym miejscu, zmieniała się konkretnie parę razy ;D ... Przecinając dwa razy rzeczkę o nazwie Gnida (raz pierwszy we wsi Krzepocinek, a drugi w Leźnicy Małej), która wpada do kanału łączącego rzekę Bzurę z Nerem, w pradolinie Warszawsko Berlińskiej, dojechałem do wsi Bronno, od której na północ jest droga z mostem i śluzą na owym kanale zwanym na tym odcinku Łęką Dobrogosty a dalej, bardziej w stronę rzeki Ner - Kanałem Królewskim...uff... :D
Załącznik 28970Załącznik 28973Załącznik 28974Załącznik 28971Załącznik 28972Załącznik 28976Załącznik 28969Załącznik 28968Załącznik 28967Załącznik 28975
Na pierwszym zdjęciu rzeczka Gnida. Na drugim widok na fragmencik Pradoliny Warszawko - Berlińskiej z okolicy wsi Bronno. Na trzecim droga do mostu ze śluzą na Kanale Łęka Dobrogosty. Zdjęcia pozostałe: śluza, Kanał Łęka Dobrogosty, widoki na pradolinę (piękne:), równo dookoła`jak na stole` i roślinność bagienno - trzęsawiskowa ;)...http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
...Zamarudziłem na śluzie jakiś czas i robiłem zdjęcia, chwila w sumie odpoczynku też się przydała, `pogoda dostaraczyła` trochę słońca, chmury się `rozrzedziły`, zrobiło się trochę cieplej... Planowałem omijać małe miasteczka, czy większe wsie, i jak najwięcej kierować się szutrówkami, gruntówkami, tam gdzie uważałem że najciekawiej będzie i widoki piękne... Takie me oczekiwania były... Postanowiłem ominąć Grabów, większą miejscowość w tym terenie, w ogóle okolice Grabowa pokonać jak się da najszybciej, by mieć je już jak najbardziej za sobą :)... Skierowałem się droga asfaltową więc, przez wieś o nawie Łęka, a dalej zjechałem na szosę łączącą miejscowość Topola Królewska z miejscowością Dąbie... Dojechałem tak do wsi o nazwie Leszno (nie mylić z Lesznem na prawach powiatu w Wielkopolsce :D ) i stąd zjechałem w końcu w pola ....ach :D
Oto parę zdjęć od momentu opuszczenia śluzy na Kanale Łęka Dobrogosty do momentu zjechania w pola w okolicy wsi Leszno:
Załącznik 28978Załącznik 28984Załącznik 28981Załącznik 28980Załącznik 28985Załącznik 28977Załącznik 28979Załącznik 28983Załącznik 28982Załącznik 28986
... Po krótkim wyleżeniu się i wyprostowaniu kręgów, ruszyłem w stronę lasów otaczających Besiekiery od zachodu i północy, zastanawiając się przy tym czy by może w nich na noc schronienia nie znaleźć, lecz dzień był jeszcze, do zachodu kawałek, a i ziemie przez które jechałem, tak jak napisałem, za sobą mieć chciałem ;)... Lasy otaczające Besiekiery są lekko wyżej, a teren poza nimi, w kierunku Besiekier, poprzecinany cienką siatką strumyków jest, co wskazywać może na to iż teren ten był dawniej `nieco` bardziej zabagniony i dla budowy zamku stosowny, bo jakem już wspomniał w Besiekierach dawniej byliśmy podziwiać ruiny tegoż... Robiąc po drodze parę zdjęć przeciąłem cokolwiek cienką wstęgę lasów mieszanych i pojechałem dalej przez pola w kierunku Borysławic Kościelnych, przez wieś Smardzew, wieś Dębowiczki, tnąc przez trasę numer 474 na wieś Olszówkę skręcając jednak przed nią w szuter i pola... Droga w pewnym momencie okazała się ciut zarośnięta tworząc malowniczy tunel :) ... Niedaleko miałem już do torów kolejowych, które łączą Poznań z Warszawą... Wieczór się zbliżał coraz bardziej, a ja zacząłem zastanawiać się, które to będzie miejsce na to nocne rozbicie... Dawało znać o sobie zmęczenie, tak więc nie rozglądając się zbyt, lecz mimo to zoczywszy `kątem` oka coś ciekawego robiłem co jakiś czas zdjęcia wciskając po tym nieco bardziej w pedał...
Załącznik 28988Załącznik 28992Załącznik 28993Załącznik 28994Załącznik 28989Załącznik 28997Załącznik 28991Załącznik 28996Załącznik 28995Załącznik 28990http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.pnghttp://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Dojechałem do wspomnianych torów, `przekaraskałem` się przez nie, lecz nie po przejeździe, na mapie wyglądało to tak jakby przejazd tu kiedyś był, ale renowacja torów go `zniosła`... Dojechałem między polami żółcącymi się rzepakiem i zieleniącymi się zbożem wszelakim do Boryslawic Kościelnych (kościółek na zdjęciu), przeciąłem za nimi dawną trasę nr 2 (E30) i ruszyłem dalej na północ między polami w kierunku miejscowości Luboniek, kręcąc się tu prawie za własnym ogonem ;) i rozglądając za miejscem do spania, acz nie były to lasy tylko łąki... Zawziąłem się i postanowiłem przespać w małym leśnym kompleksie przy wsi Dzióbin, musiałem jednak jeszcze bardziej zwiększyć prędkość swej jazdy... Słońce świeciło i zaczął kropić deszcz co dawało przyjemną ochłodę i sprawiało przemiłe estetyczne wrażenie śląc promienie spod chmur nad linią horyzontu, przepiękne zmierzchanie to było...
To teren niedaleko od Izbicy Kujawskiej, przepiękne Kujawy :D oczka wodne, teren tu zaczyna falować, łąki, lasy... W miejscowości Luboniek skręciłem w prawo szosą na Kłodawę i po paruset metrach w lewo na Kolonie Rysiny... Dzióbin leży niedaleko od Noteci :) gdzie płynie cienkim jeszcze strumieniem... miejsce na nocleg znalazłem dogodne acz przy wjeżdzie do zagajnika zapachniało wysypiskiem. Po drodze widziałem tabliczkę o zakazie wyrzucania śmieci do lasu... No cóż, zmierz konkretny zaczął się robić, zacząłem rozwijać namiot ... W nocy super odgłosy :) jakeś nocne ptaszysko sie wydzierało, wodne może jakieś, bo niedaleko jeziorko o nazwie Korzecznik, Noteć, a na zachód od tego miejsca większy jeszcze kompleks lasów, miło... łyk % i lulu...
Załącznik 29007Załącznik 29004Załącznik 29005Załącznik 28998Załącznik 29000Załącznik 29006Załącznik 28999Załącznik 29001Załącznik 29002Załącznik 29003
zdjęcia 1,2,4,5 - miejsce noclegu
6,7 - dolinka Noteci
8 - droga do mostu na Noteci
9 - Noteć :)
10 - ... droga w stronę Izbicy Kujawskiej
Załącznik 29015Załącznik 29009Załącznik 29012Załącznik 29011Załącznik 29016Załącznik 29014Załącznik 29010Załącznik 29008Załącznik 29013Załącznik 29017
zdjęcie drugie - widać szpice kościoła św. Wojciecha w Brdowie :)
zdjęcia pozostałe - okolica Jeziora Modzerowskiego i Jeziora Długiego... :)
Rano spakowałem majdan i ruszyłem w stronę wsi Korzecznik, niewiele sie zastanawiając jak mam jechać, byle przed siebie ;) ruszyłem przecinając dolinkę Noteci, tu jeszcze szemrzącej strumieniem, pojechałem przez pola w kierunku wsi Długie przy Jeziorze Modzerowskim wpierw, a potem przy Jeziorze Długim (jest to jedno jezioro z przewężeniem które dzieli je prawie na dwa oddzielne i nazwy dwie są) gdzie natknąłem się na pomnik poświęcony mamie Chopina ...http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Załącznik 29019Załącznik 29020Załącznik 29018Załącznik 29021Załącznik 29022
pierwsze: przy Jeziorze Długim
2,3,4 - pomnik poświęcony matce Chopina
5 - jedno z kluczowych skrzyżowań ;)
Minąwszy Izbice Kujawską od jej zachodniej strony, starałem się wypatrzyć tory dawnej kolejki wąskotorowej (zaznaczone na mapie)... Tory jednak zwinięto i została tylko szeroka miedza... Tak zatem drogi wiodły mnie od tego miejsca w stronę jeziora Głuszyńskiego...
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
... w stronę tegoż jeziora przez wsie Ślazewo, Kozaty i Stawiska, przy Jeziorze Kamienieckim, przez lasy, łąki i pola :)...
Załącznik 29029Załącznik 29030Załącznik 29028Załącznik 29032Załącznik 29025Załącznik 29023Załącznik 29024Załącznik 29027Załącznik 29031Załącznik 29026
... duzo duzo by opowiadac, ale zeby nie byc zbyt drobiazgowym... jezioro Głuszynskie to przepiekna okolica, jest w jego otoczeniu wiele innych pomniejszych jezior i oczek wodnych... lasy, laki i pola, prawie bezdroża... w tym momencie podjąłem decyzje żeby pojechac w kierunku Gasawy okrążając jezioro Gopło od poludnia... Mialem jechac w kierunku Inowrocławia, jest tam kompleks lasów na wschód od niego z dwoma rezerwatami ale moze innym razem... pojechałem przez wioski cześciowo asfaltami częściowo szuterem w kierunku Jeziora Gopło, w sumie odbilem ostro na zachód od Jeziora Głuszynskiego .... nie ma jak objechać Gopła, jest to bardzo dlugie jezioro i pierwszy przejazd jest w Kruszwicy, postanowilem pojechać z drugiej strony...
Załącznik 29054Załącznik 29047Załącznik 29049Załącznik 29048Załącznik 29055Załącznik 29050Załącznik 29051Załącznik 29052Załącznik 29056Załącznik 29053
na pierwszym zdjęciu jedno z oczek wodnych w okolicy Jeziora Głuszyńskiego
na szóstym zdjęciu widok z mostu na kanał Gopło - Warta
na siódmym zdjęciu `prześwituje` w zieleni tafla jeziora Gopło ;)
... Z mostu nad kanałem Warta - Gopło w miejscowości Przewóz ruszyłem przez Rezerwat Nadgoplański Park Tysiąclecia w kierunku Lubstówka, przez Galiszewo... Oto zdjęcią z terenu Parku:
Załącznik 29064Załącznik 29058Załącznik 29061Załącznik 29060Załącznik 29065Załącznik 29063Załącznik 29057Załącznik 29059Załącznik 29062Załącznik 29066
dwa ostatnie zdjęcia : starałem się uchwycić `chmary` jaskółek, które latały nad skrzyżowaniem w okolicy nieczynnego młyna w Lubstówku...
... Plan był taki na nadchodzący wieczor: rozbić się na dziko w lasach niedaleko miejscowości Jeziora Wielkie... Niestety, oczko wodne w lesie, zaznaczone na mapie, w rzeczywistości okazało się wyschnięte, choć okolica potencjalnie ładna do rozstawienia namiotu...
Załącznik 29067
...Chciałem jednak wsłuchiwać się w odgłosy ptactwa w nocy na wodą... Miałem dość przejechanie i zmęczony byłem, to zawziąłem się żeby dotrzeć nad Jezioro Czyste przy kanale Gopło - Ostrowo, niedaleko miejscowosci Wójcin... Oto zdjecia z tego odcinka trasy:
Załącznik 29074 w lesie na zachód od miejscowości Jeziora Wielkie
Załącznik 29075Załącznik 29073pogoda po drodze do miejscowości Wójcin
Załącznik 29076Załącznik 29070Załącznik 29068pare zdjęć z Wójcina
Załącznik 29072Załącznik 29071widok z ambony i miejsce `rozbicia`
... w załączniku widok na Jezioro Czyste
... Tego wieczora w nocy, po rozłożeniu/ustawieniu namiotu, po wrzuceniu całego majdanu do środka, obejrzeniu zdjęć z całego dnia i prześledzeniu map jak następnego dnia bedę jechał, obudził mnie wrzask mi nieznany dotąd...ki wilkołak jaki czy co? Najpierw coś zaszczekało jak pies gdzieś jakieś może 50 metrów od namiotu, usłyszałem łamanie gałęzi potem znowu szczek czy wrzask -trudno to mi było określić - i nastąpił szybko oddalający się tętent kopyt... Tej nocy nie pospałem, mimo ze wodne ptactwo miało repertuar przeróżny i miło było wsłuchiwać się, to każdy inny szelest blisko namiotu budził mnie i ustawiał do czujności ... Dnia następnego okazało się że to sarna wydaje takie odgłosy jak jest zaniepokojona :D
... Pobudka, śniadanie, wszystko na zimno... Zgarnąłem cały majda na rower i w drogę, wzdłuż kanału Gopło - Ostrowo, który za niedługo przeciąłem i pozostawilem za sobą. Jechałem przez czas jakiś szlakiem Jerzego Wojciecha Szulczewskiego, regionalista i etnograf...
Załącznik 29083Załącznik 29084Załącznik 29077Załącznik 29079Załącznik 29078Załącznik 29085Załącznik 29080Załącznik 29081Załącznik 29082Załącznik 29086
1,2 - `zwijam obóz`
3,4 - lasami niedaleko kanału Gopło - Ostrowo (marny to kanał ;)
5,6 - na szlaku im. J.W.Szulczewskiego
7,8 - ostoja kruków
9 - nieczynne tory miedzy Strzelnem a Mogilnem
Opuściłem szlak Szulczewskiego niedaleko wsi Cieńcisko, fotografując po drodze kruki (jw.), jadąc wąsko wyasfaltowaną drogą p.poż.
Załącznik 29087
do trasy nr.256, którą musiałem pokonać paręset metrów (eh) i skręciłem koło leśniczówki Kopce na wieś Czerniak w stronę torów (ze Strzelna do Mogilna), które okazały się być nieczynną linią, nie musiałem się oglądać za nadjeżdżającymi pociągami :) (uff) ... Skróciłem sobie nimi drogę by nie robić kolana, pokonałem most - miałem cykora, rower ciężki a most w nienajlepszym stanie :) Załącznik 29089Załącznik 29088Załącznik 29091Załącznik 29090Załącznik 29092
...owy most jest pomiędzy jeziorami: Kunowskim i Bronisławskim...
Jadąc dalej minąłem sioło o nazwie Czarnotul obok sioła Białotul :)... przeciąłem `magistralę` kolejową w Twierdzinie, z Inowrocławia do Mogilna prowadzącą, i jadąc przez Wszedzień zobaczyłem kościół w sumie `nijaki` ;) lecz pokryty cały dachówką czerwoną - w środku nie byłem...
Załącznik 29108Załącznik 29109Załącznik 29111Załącznik 29102Załącznik 29104Załącznik 29103Załącznik 29105Załącznik 29107Załącznik 29106Załącznik 29110
2 - za Szczeglinem w drodze na Twierdziń
3 - na skrzyżowaniu w Twierdzinie (ciekawe lico budynku z całych kamieni...)
4 - kościół we Wszedzieniu
5,6 - droga z Wszedzienia na Sucharzewo :)
7 - ganek w Parlinie
9 - pola pod Rozalinowem niedaleko Jeziora Foluskiego
a dlaczego ostania? czy ostania jako że ostatnio będąca? :)
a dlaczego ostania? czy ostania jako że ostatnio będąca? :) ... :) ostatnio będąca... powiedzmy że to taki `chłyt markedindody`:D , część ludzików jak zobaczy że ostatnia ;), a niewiadomo dlaczego, to moze poczyta też ;)
Od wsi Wszedzień prowadził stary dukt, bruk`jak się patrzy`, dobrze że było wyjeżdżone ciut pobocze, bo po bruku trzącha za bardzo ;). Minąwszy miejscowość Parlin, gdzie dokonałem w sklepie spożywczym uzupełnień mojego zapasu żywności i picia pojechałem w stronę jezior, ukrytych w pasie lasów, a nanizanych na Strugę Foluską (wschodnia granica Pałuk)
Załącznik 29115
Minąwszy miejscowość Laski Wielkie `wbiłem` się w Annowie przy Jeziorze Ostrowieckim (będącym jednym z tych nanizanych jezior) na szlak Pałucki i nim to jechałem, aż do Młodocina... Decyzja o miejscu zanocowania podjęta została jeszcze przed wyprawą - Jabłowskie Góry koło Jabłowa Pałuckiego.
http://www.paluki.pl/strony/1/i/490.php ...
Było to jedno z miejsc `przeznaczone` na nocleg, zanim wyjechałem z domu... Chciałem się przespać na tej górze albo w jej okolicy... Wracając jednak do okolicy Jeziora Ostrowieckiego, jest tam tuż przy samy pieszym szlaku, mocno bijące źródło zwane źródłem św. Huberta
Załącznik 29121Załącznik 29117Załącznik 29123Załącznik 29120Załącznik 29119Załącznik 29122Załącznik 29118Załącznik 29116Załącznik 29124
Zdjęcie przedostatnie, to zdjęcie na moście przy miejscowości Wójcin nad Strugą Foluską odgraniczający dwa jeziora - Ostrowieckie i Kierzkowskie... Wjeżdżałem w tym momencie z Kujaw na Pałuki :Dhttp://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Załącznik 29134Załącznik 29132Załącznik 29126Załącznik 29129Załącznik 29128Załącznik 29127Załącznik 29133Załącznik 29131Załącznik 29125Załącznik 29130
Linia kolejowa na zdjęciach to relacja Żnin - Barcina albo Barcin - Żnin (jak kto woli ;))... Nie wiem czy czynna, ale chyba tak, ze względu na niezarośnięte całkowicie tory :)... Na ostatnim zdjęciu widać (troszkę) lustro Jeziora Wolickiego, przez które przepływa Noteć...
Jabłowskie Góry widać było już na horyzoncie. Teren zaczął nieznacznie opadać i do samego Młodocina jechało się z górki :), przeciąłem trasę 251, ruch brrr, i szybko w pola... Chciałem objechać Jabłowskie Góry, pojeżdzić po nich i poszukać dogodnego miejsca na nocleg... Północna wystawa tego wyniesienia jest otoczona piękną aleją lipowego starodrzewu, którą odkryłem dnia następnego `przypadkiem`...ale o tym za moment...
Załącznik 29138Załącznik 29143Załącznik 29141Załącznik 29135Załącznik 29137Załącznik 29140Załącznik 29144Załącznik 29142Załącznik 29136Załącznik 29139
na piątym zdjęciu - Jabłowska Góra z wieżą P.Poż.
na szóstym - ładna aleja już pod samą Jabłowską Górą, ale nie ta lipowa jeszcze, o której wspominałem...
przedostatnie - początek podjazdu pod Jabłowską Górę...
W sumie nie wiem czemu poprawna jest liczba mnoga - Jabłowskie Góry. Tak podpisano na mapie i pod taką nazwą można znaleźć w internecie. Wygląda to jedną kulminacje z rozczłonkowanym co prawda szczytem... Jakoś dziwnie mi się to mówi, `Jabłowskie Góry`, jakby nie wiadomo ile ich było... :)
Wjechawszy na szczyt, czyli tam gdzie stoi wieża obserwacyjna P.Poz, na którą wejścia nie ma, zaryglowane :/... Odnalazłem miejsce dawnego oznaczenia szczytu - trzy betonowe podpory, niestety nic na nich się nie opiera ale został jeden słupek betonowy ze strzałką w dół
Załącznik 29145Załącznik 29146
niedaleko wieży na zachodnich stokach dokonano znacznej przecinki lasu, dzięki czemu odsłonił się nieznacznie widok na horyzont :)
Załącznik 29147Załącznik 29148Załącznik 29149Załącznik 29150
Zacząłem poszukiwać oczka wodnego zaznaczonego na mapie, po północno - wschodniej części góry, jadąc ścieżkami działowymi lasu, prawo lewo, prawo lewo odnalazłem je
Załącznik 29151Załącznik 29152
Okazało się , że to teren zagospodarowany, a zresztą po wrzasku z ostatniej nocy, który nadal mnie `nurtował` - a nie wiedziałem jeszcze, że to sarna była, dowiedziałem się dopiero następnego ranka, gdy usłyszałem, a potem zobaczyłem ;) - chciałem `trochę` się wyspać, stwierdziłem, że rozbije się wyżej od oczka w jakiejś od niego większej odległości, i to co w nocy będzie się poiło, nie będzie zaniepokojone przeze mnie, ani ja niepokoić się nie będę ... ;) Takie miejsce znalazłem :D
Załącznik 29153Załącznik 29154
Noc `przebiegła` spokojnie, pospałem. Wieczorem zaczęło padać i padało jeszcze rano... Szum kropli o namiot usypiał. Wstawać się nie chciało.
Załącznik 29155
Gdy nie padało chwilami, odzywało się ptactwo...Wieczorem dnia poprzedniego zlatywały się gdzieś żurawie, było je słychać, zresztą nie tylko je :)...
Czas było zwinąć majdan i dalej. czekala mnie jedna z wiekszych atrakcyj tej wyprawy jak dla mnie :) ... Aleja starodrzewu...
Załącznik 29158Załącznik 29156Załącznik 29157
...piękne, stare, dorodne lipy...
Załącznik 29161Załącznik 29164Załącznik 29160Załącznik 29163Załącznik 29159Załącznik 29162
... Długa to była aleja, aż miło...
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Aleja się skończyła :/ pozostało wspomnienie... Wyjechałem z Niej na `gościniec Jabłowski` :) w stronę Jabłowa Pałuckiego od którego dnia poprzedniego pod górę żem jechał...
Załącznik 29165Załącznik 29166
... i jeszcze jeden `rzut obiektywu` na Jabłowskie Góry z jej wieżą obserwacyjno - ostrzegawczą (niech będzie liczba mnoga, a niech tam ;))...
Załącznik 29167
... pojechałem przez Jabłowo Pałuckie, gdzie od niego na południe w `zasięgu oka`, a na południowy - zachód od Jabłowskich Gór, piękne łąki, błonia przecudne się rozciągają i swe źródła ma struga o nazwie Czarny Rów. W Jabłowie kupiłem cały bochen chleba, a karteczkę z niego zachowałem w portfelu, dobry był, do tego śmietane, masło i wiele innych produktów niezbędnych :D... Przez Chomętowo, pokonując most na Czarnym Rowie :) zjechałem od sioła na polną drogę w kierunku jezior które ów Czarny Rów tworzy... `Pośniadałem` sobie przy Jeziorze co sie zowie Skrzynka w łódeczce zacumowanej...
Załącznik 29169Załącznik 29168Załącznik 29170
... Posilony i jazda na Babią Gać gdzie jakowyś ośrodek wypoczynkowy się rozlokował w czasach PRL`u jeszcze, wskazywały swym na to wyglądem stare szalety jak schrony i huśtawki dla dzieci niedzisiejsze a jednak dostały...:D, a wszystko to pomiędzy Jeziorem Wąsoskim i Jeziorem Skrzynka, które łączy Czarny Rów, czarny w tym miejscu istotnie :)... Zostawiwszy Babią Gać za sobą, polem, lasem dojechalem do krzyżowki z trasą nr 5 w Kowalewie i skręciłem nią na Szubin... Bardzo nieprzyjemny odcinek około kilometra tą piątką pokonać musiał żem - targać się pogruchotanym poboczem co grozilo zjazdem do rowu, ach...szkoda pisać :) nic to, odcinek na szczęście nie był długi, mimo wszystko założyłem kamizelkę odblaskową... Odbiwszy z piątki w lewo wjechałem pomiędzy łąki trzęślicowe (taka była informacja przy drodze, bo i szlak tędy wiódł) jakie się potworzyły po jednej i drugiej stronie Rzeki Gąsawki :)
Załącznik 29172Załącznik 29171Załącznik 29173Załącznik 29174
- na zdjęciach powyżej widoczna śluza na Gąsawce :)
Owe łąki trzęślicowe w okolicy owej szeroko bardzo się rozchodzą, a na horyzoncie (ostatnie zdjęcie) widać w lasach wydmy sródleśne, dość wysokie ;) co je zostawił był lodowiec ponoć...
`Fajne pyliste drogi na twoich fotach! na pohybel asfaltom!` - skrobła Buba jakiś czas temu w tej relacji mej... I masz racje Buba! :D ...Na pohybel asfaltom :D więcej piachu, i takowoż było w ciągu dalszym :)...Z łąk tych wydostałem się (przecinając wcześniej kolejowe tory dawno nieużywane) do trasy 247 z Szubina na Kcynie albo na odwrót ;)... Przeciąłem ją i dalej polem w stronę Pińska i tu musiałem zacząć korzystać z kolejnego arkusza mapy WZKart`u pod nazwa Nakło nad Notecią 1:100 000... Że bezdroża to i zakupić coś mocniejszego chciałem, kropnąć z jedną choć lufę żeby po tych piachach co się okazało co mnie czekały - a były i wtedy się już ich spodziewałem - rower pchać łacniej było :)... Okazało się jednak że w miejscowym sklepie nie dostanę, a po moim skwitowaniu: `Ano tak, przeca gorzelnie macie pod bokiem`, Pani rzekła:`No właśnie` ... I tyle... O `suchym pysku` w płyn nieodpowiedni, udało się mi jednak dojechać do wsi Słonawy, a z niech targać w lasach pomiędzy śródleśnymi wydmami w stronę drogi nr 241 :)...
A tera dokumentacja fotograficzna:
Załącznik 29185Załącznik 29182Załącznik 29186Załącznik 29184Załącznik 29187Załącznik 29181Załącznik 29179Załącznik 29180Załącznik 29183
pierwsze trzy fotki to jeszcze Łąki trzęślicowe i okolice gdzie przepływa rzeka Gąsawka
4 - zabudowa (pewnie gorzelniana) w Pińsku :)
5 - w drodze między Pińskiem a siołem Słonawy
6,7,8 - śródleśne wydmy
9 -morze piachu :D
Aha... W tym momencie, to znaczy w tamtym, wiedziałem już, że kieruje się na Osiek nad Notecią ;)... ogromne tam jest wyniesienie w terenie, kolejna morena czołowa, na którą chciałem wjechać, nazwana Górą Dąbrową... kontynuując podróżowanie dojechawszy do trasy nr 241 wśród leśnych wydm i zapewne elfów (pewnie by się pokazały jakbym miał coś mocniejszego;)) pokonałem tylko paręset metrów tą trasą w kierunku na Nakło nad Notecią i skręciłem na wieś Sipiory... Odpocząłem chwilę przy pobudowanych tu przy drodze stoliczkach zadaszonych z informacją że teren monitorowany i pojechałem dalej... Oto Sipiory na przedwojennej mapie:
Załącznik 29188
...trzeba poszukać...:D nie ułatwiam zadania :D
Sipiory malowniczo są położone wśród łąk, momentami miałem wrażenie, że jakby na jakieś skarpie wśród tych łąk, widok się rozpościerał stąd dość daleki i widać było inne wysokie wydmy z jakimiś wieżami czy to radilokacyjnymi czy też innymi, nie wiem... :) Stąd droga dalej poprowadziła mnie na Dębogórski Młyn, i dalej w kierunku na Kowalewko przed którym zjechałeml z drogi polnej w węższą polną i posiliłem się znacznie usiadłszy w trawie :)
Załącznik 29190Załącznik 29189 zdjęcia: między Sipiorami, a Dębogórskim Młynem
Załącznik 29191przy tych slupach miałem na liczniku równo 300 kilometrów przejechanych od domu :D
Wyjeżdżając na tę wycieczkę, zebrałem informację dotyczące pól namiotowych, agroturystyk, wiedząc mniej więcej którędy będę jechać (plan a, plan B, plan C, itd.) :) a także linii kolejowych jak przebiegają, co by w razie `nieodwracalnej`awarii roweru można było się dostać szybciej do celu ... Tak więc minąwszy wieś Kowalewko, kierując się na sioło o nazwie Laskownica i odpoczywając tam chwilę przy drodze, stwierdziłem że wystarczająco `waniam` by się przekąpać i wykonałem telefon do agroturystyki w Krostkowie pytając o pokój... Bateria w telefonie mi tez padała a w żadnym sklepie do tej pory nie prosiłem czybym się mógł podłączyć i podładować sobie... Pokój na ten dzień został zaklepany, a ja na sążku drewna wysączyłem co nieco i dalej w drogę :)
Załącznik 29196Załącznik 29192Załącznik 29194Załącznik 29193Załącznik 29197Załącznik 29195
...na ostatnich dwóch zdjęciach widać na horyzoncie Górę Dąbrowę po drugiej już stronie rzeki Noteci, pomiędzy Osiekiem nad Notecią a Krostkowem się rozciągającą. Na jej południowych zboczach znajduje się Rezerwat Zielona Góra...
... a zapomniałbym opowiedzieć jak zorientowałem się co to za wrzask był drugiego noclegu, co nie pozwolił mi usnąć spokojnie :)... Otóż po trzecim noclegu idąc na stronę, łapiąc się gałęzi, usłyszałem za sobą podobny szczek/wrzask i sobie myślę: `no, wygryzie mi zaraz połowe zadka` ;) obracam sie w tej to pozycji i co widze... sarniątko i strzyże tymi swoim słuchami... :D
... taaa... po trzecim noclegu, czwarty dzień jazdy niepospiesznej, dojeżdżam do Pradoliny Toruńsko - Eberswaldzkiej mijając Mieczkowo...
Załącznik 29208Załącznik 29209Załącznik 29211Załącznik 29202Załącznik 29204Załącznik 29203Załącznik 29205Załącznik 29207Załącznik 29210Załącznik 29206
zdjęcia:
1,2 - przed Mieczkowem a za Laskowicami
3,4,5,6,7,8 - przez Mieczkowo jadąc
9,10 - wjazd w pradolinę - na ostatnim widać potężną morenę czołową którą miałem okazję zdobyć ;)
Nim przejechałem tę przepiękną pradolinę równą jak stół (oczywiście tylko w poprzek w jednym miejscu), mijałem na trasie nr 194 po lewej stronie stawy hodowlane co zachęciło mnie do odpoczynku w ich pobliżu, po prostu sama woda... zjeżdżając z drogi zachwycił mnie obraz, który objawił się mym oczom... chwyciłem więc za aparat, lecz udało mi się zrobić tylko dwa zdjęcia, a potem wszystko stało się `flotyllą łabędzią`... ;)
Załącznik 29219Załącznik 29213Załącznik 29216Załącznik 29215Załącznik 29214Załącznik 29212Załącznik 29220Załącznik 29221Załącznik 29218Załącznik 29217
1,2,3 (strażnicy wysepki;)),4,5,6,7,8,9 - estetyczne wrażenia
10 - cel
... Do Osieka nad Notecią nie dojechałem, skręciłem za mostem na Noteci w lewo w Zóławce i przez nią to w dalszym ciągu... Zostawiając za sobą asfalt i wybierając szuter (jak zwykle i w większości przypadków), opcja ciekawsza - tak myślę... Wbiłem się po tym centralnie w Rezerwat Zielona Góra pokonując tory linii kolejowej nr 18 (Piła - Kutno) jedną z najstarszych w Polsce (a wybudowaną `za Niemca`) i zelektryfikowana dopiero w 1989... Tnąc przez trasę relacji Osiek nad Notecią - Krostkowo, pod górę w las...
Załącznik 29229Załącznik 29223Załącznik 29226Załącznik 29225Załącznik 29230Załącznik 29228Załącznik 29224Załącznik 29222Załącznik 29227Załącznik 29231
... przez rezerwat (ostatnie dwa zdjęcia) szlakiem pieszym, rower wciągałem pod górę, ze względu na zmęczenie, rozsądek a przede wszystkim szacunek, w końcu to szlak pieszy ;)
Góra Dąbrowa albo Dębowa, jak kto woli, choć poprawna jest Dębowa... To rewelacyjne miejsce, przecudne, jest tu szlak rowerowy prowadzący z Osieka, jest tez owy szlak pieszy przez rezerwat, który wychodzi na owy rowerowy... a dalej rowerowym na szczyt tej moreny... są w sumie dwa bliźniacze szyty o tej samej wysokości... kurhany tu są, dęby, graby, buki, liściaste drzewa, ach...to co najbardziej lubię... Jest tu na tym skrawku tak jak w Bieszczadach prawie :D
Załącznik 29238Załącznik 29239Załącznik 29241Załącznik 29232Załącznik 29234Załącznik 29233Załącznik 29237Załącznik 29240Załącznik 29235Załącznik 29236
zdjęcia:
1,2,3,4,5 - przez rezerwat
6 - szlakiem rowerowym
7,8,9,10 - na szczycie :)
... Chwila odpoczynku i dalej żółtym szlakiem pieszym, po czym wpadłem w drogę p.poż i nią już cały czas w dół do szosy i w prawo w kierunku Krostkowa...
Załącznik 29245Załącznik 29244Załącznik 29242Załącznik 29247Załącznik 29243Załącznik 29246
zdjęcia:
1,2 - szosa z Osieka nad Notecią do Krostkowa (w tym przypadku ;))
3,4,5 - widok na pradolinę którą płynie Noteć
6 - miejsce przyszłego noclegu z widokiem na... :)
Dotarłem do Krostkowa i odnalazłem agroturystykę w której zaklepałem wcześniej miejsce. Z miejsca tego rozpościerał się przepiękny widok...
Załącznik 29249Załącznik 29251Załącznik 29248Załącznik 29250
Odświeżyłem się, najadłem, napoiłem, zaopatrzyłem się w niezbędne artykuły żywnościowe na dzień następny, a w nocy zmarzłem, pod namiotem nie było mi tak zimno w swoim śpiworze, w który jednak nie wskoczyłem, tylko nakryłem się dodatkowo kurtką i zwinąłem w kłębek :) Dzień następny mglisty i dżdżysty był...
Załącznik 29260Załącznik 29259Załącznik 29253Załącznik 29256Załącznik 29257Załącznik 29261Załącznik 29255Załącznik 29258Załącznik 29254Załącznik 29252
zdjęcie przedostatnie : drogą tą z Krostkowa na Polanowo dnia następnego rozpocząłem swą dalszą wycieczkę
zdjęcia ostatnie - w Polanowie z którego wedle drogowskazu na Wyrzysk się udałem, lecz dalsze opowiadanie za parę dni... do spisania ;)
Załącznik 29312Załącznik 29311Załącznik 29314Załącznik 29308Załącznik 29315Załącznik 29313Załącznik 29310Załącznik 29309Załącznik 29307
Są to zdjęcia z Wyrzyska, do którego dojechałem jadąc lasami z Krostkowa, ominąwszy od zachodu Dębową Górę, do sioła Polanowo, a z niego do Wyrzyska, chwile zmarudziłem robiąc zdjęcia niektórym zabudowaniom i detalom. Na dwóch pierwszych zdjęciach kościół świętego Marcina... Opuściłem Wyrzysk kierujac się polną drogą na miejscowość Gleśno.
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Załącznik 29321Załącznik 29320Załącznik 29316Załącznik 29317Załącznik 29318Załącznik 29319Załącznik 29322
1,2,3 - w drodze do Gleśna
4,5,6,7 - kościół św. Jadwigi w Gleśnie
Z Gleśna drogą polną na wieś Kraczki pojechałem.
Załącznik 29323Załącznik 29325Załącznik 29324
Za wsią Kraczki, malowniczą dolinką wije się rzeczka Orla
Załącznik 29330Załącznik 29326Załącznik 29327
Załącznik 29328Załącznik 29331Załącznik 29329
Na ostatnich dwóch zdjęciach widać szpicę kościoła w Radziczu przez który później przejeżdżałem, ale zanim do niego dojechałem, sfotografowałem po drodze: drogę, pare kwiatków, swój rower na drodze i dolinkę rzeki Orlej jeszcze raz :)
Załącznik 29332Załącznik 29335Załącznik 29334Załącznik 29333
Załącznik 29343Załącznik 29342Załącznik 29338Załącznik 29341Załącznik 29340Załącznik 29339Załącznik 29337
Załącznik 29336
Zdjęcia robione były po drodze do wsi Radzicz, w której przeciąłem rzekę Orlę i wyjechałem z dolinki (już drugi raz, pierwszy raz w Kraczkach ;))... Do Radzicza tak jw. na zdjęciach polem i od niego jakiś czas jeszcze pomiędzy polami dogodnym szuterem, aż do wsi Dębionek. Dalej kawałek asfaltem kierując się na wieś Wyrza i w niej to trzeci raz przecinając przez most rzeczkę Orlę, pojechałem w kierunku miejscowości Mrocza, lecz zanim tam dojechałem, przejechalem przez tory kolejowe kierując się do stacji PKP Mrocza, która dziś jest budynkiem mieszkalnym a torami jeżdżą z rzadka tylko sklady towarowe... Spotkałem przy stacji człowieka, który dawniej był zawiadowcą kolejowym. Poopowidał mi trochę jak to dawniej na kolei było i ile to trzeba bylo czasu poświęcić i praktyki zanim stał się czlowiek zawiadowcą... zrobilem parę zdjęć...
Załącznik 29344Załącznik 29350Załącznik 29349Załącznik 29346Załącznik 29347Załącznik 29348Załącznik 29345
Na ostatnim zdjęciu widać przy torach po prawo tzw. `wysokie rampy`, z których kiedyś wojsko ładowało na wagony - platformy sprzęt wojskowy... Tą linią jeżdzili w latach `70 ludzie do pracy do Nakła nad Notecią i do Bydgoszczy... Ostatni skład osobowy jechał tędy w poczatku `80 lat... wszysko wedle informacji od dawnego zawiadowcy ;)
Ruszyłem na Mroczę i w miasteczku tym ciut się zapętlilem, przez kilkanaście minut nie mogłem wyjechać... Postanowiłem wcześniej jechać `na czuja` i takie tego były skutki... Wyjąłem w końcu mapę i rozjaśniłem sobie tę kwestię wyjechawszy w końcu w kierunku leśniczówki Dąbrowice i lasów tuz za nią się rozciągających a będacych w obrębię Krajeńskiego Parku Krajobrazowego - na północ od Mroczy... Lasami tymi wykierowałem się w kierunku wsi Skoraczewo. W tamtym momencie wiedziałem już gdzie będę nocował ;) Kierowałem się do Lasów na północ od Wąwelna...
Załącznik 29352Załącznik 29354Załącznik 29351Załącznik 29353
Załącznik 29355Załącznik 29358Załącznik 29357
Załącznik 29356Załącznik 29359Załącznik 29360
Załącznik 29361 na zdjęciu: lasy pomiędzy Sośnem a Wąwelnem z zaznaczonym rezerwatem, którego dnia następnego nie udało mi się odnaleźć...
Załącznik 29362 zdjęcie z pół godziny przed zjechaniem do tych lasów...
Załącznik 29363Załącznik 29369Załącznik 29365Załącznik 29366
Załącznik 29370Załącznik 29367Załącznik 29368Załącznik 29364
Słupek granitowy na zdjęciu - szczyt Księżej Górki. Pojawiły się pierwsze poziomki ;). Po zdjęciu z trawką, zdjęcie z widokiem z Księżej Górki. Na następnym zdjęciu miejsce rozbicia namiotu na nocleg. Następne dwa to dzień następny: `obóz` został zwinięty. Zdjęcie ostatnie: widok na Księżą Górkę ... I jazda dalej... To już ostatni dzień wyprawy był, lecz o ostatnim noclegu i tym co dalej juz nie dziś... Napisze tyle, że lasy między Sośnem a Wąwelnem prześliczne są (buki, graby, dęby, olchy) , a to Krajna, granicę między nią a Pałukami pokonalem jadąc przez most nad Notecią jeszcze przed Krostkowem...
... tak jest...rozbijanie się od tak jest ponoć nielegalne coś słyszałem...ostatniej nocy tez bym spal niespokojnie gdybym nie wiedzial że to sarna wydaje z siebie takie dźwieki jak jest zaniepokojona... biegala po bloniach biedna i wszedzie z daleka bylo slychac obszczekiwaly ją psy gospodarskie... była nawet blisko mego namiotu (tak na sluch) jakieś może z 50 metrow ale postukałem w coś i bylo już ją slychać oszczekiwaną przez kolejnego burka gdzies tam:)... Dzień następny , dzień ostatni wycieczki, środa, zacząłem od poskaladani majdanu obfotografowania miejsca ostatniegoi noclegu i wyjazdu lasu .... Poszukiwałem przez jakiś czas niedlugi zreszta Rezerwatu Wawelno, lecz go nie znalazłem, nie szukalem zreszta długo, pojechalem dalej przed siebie...
Załącznik 29380Załącznik 29379Załącznik 29381Załącznik 29382Załącznik 29383Załącznik 29386Załącznik 29385Załącznik 29384Załącznik 29387Załącznik 29388
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
...opuszczajac las i wyjeżdżając w pola, pogubiłem drogę, `odnalazlem się na mapie`dośc szybko, miejsce w ktorym byłem i skierowałem na wieś Zielonka ... przez Sośno nie jechalem a było w planie przez nie przejechac lecz w lesie odbilem nieco na wschód... Przeciąlem przez nieczynne tory (Więcbork z Pruszcz Bagienicą łaczące) przez most nad nimi...
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Załącznik 29391Załącznik 29392Załącznik 29390Załącznik 29389
zdjecia: most nad torami nieczynnej linii kolejowej pomiędzy Więcborkiem a Pruszcz Bagienicą w okolicy wsi Zielonka
Załącznik 29393
droga za Wałdowem - w stronę dolinki rzeki Kamionki (`granicy historyczno -geograficzno - kulturowej` ;) Kosznajderii
Załącznik 29394 - tu mała informacja o Kosznajdrach - http://pl.wikipedia.org/wiki/Kosznajderia
Przejechawszy rzekę Kamionkę, wjechałem w aleję klonową imienia Leona Wyczółkowskiego (zdjęcia poniżej)
Załącznik 29395Załącznik 29398Załącznik 29396Załącznik 29397
... Skierowalem się następnie w kierunku Karpat... tak... Karpat :)... Znajduje się tu pasemko wyniesień nazwanych Góry Karpaty :) leżą pomiędzy Wieszczycami a Krajenkami, także zaliczyłem częściowo `Karpaty w miniaturze` :)
Załącznik 29399Załącznik 29400 - na pierwej mapce widać niewyraźnie z dołu do góry podpis Karpaty (frag. mapy z 1935), na drugiej mapce już znacznie wyraźniej :) (frag. mapy z 1936)
Z Karpat pojechałem w kierunku wsi Krajenki, w dół do dolinki rzeki Wytrych...
Załącznik 29407Załącznik 29406Załącznik 29402Załącznik 29401Załącznik 29403Załącznik 29404Załącznik 29405Załącznik 29408
O dolinkę rzeczki Wytrych oparła linia polskiej obrony w pierwszego września w 1939 roku... http://spnr2witkowo.freehost.pl/wrze...u_piechoty.php
Minąwszy wieś Krajenki, asfaltem jadąc w kierunku Ludwichowa, skreciłem w prawo w szuter na Przymuszewo... Tu informacja przy drodze, że w pobliżu znajduą się schrony bojowe... akurat dwa koło siebie...
Załącznik 29416Załącznik 29415Załącznik 29414Załącznik 29411Załącznik 29409Załącznik 29410Załącznik 29413Załącznik 29412
Ruszyłem dalej na Przymuszewo jadąc przez mostek na Wytrychu ;)
Załącznik 29425Załącznik 29426
Załącznik 29434Załącznik 29442Załącznik 29437Załącznik 29435Załącznik 29438
Załącznik 29439Załącznik 29436Załącznik 29441Załącznik 29440Załącznik 29443
Na pierwszym zdjęciu to łąka niedaleko od owych schronów.
Na drugim - droga na Przymuszewo.
3 i 4 zdjęcie: łąki `przywytrychowskie`
5 i 6 zdjęcie: droga z Przymuszewa w stronę Obrowa
ostatnie cztery (w sumie to samo ujęcie): na horyzoncie Czarną Górę, najwyzszy szczyt Gór Obkaskich i w całym województwie kujawsko - pomorskim :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ry_Obkaskie
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
... Dojechalem do okolic wsi Obrowo przecinając po drodze ponownie ciek wodny Wytrych ;)
Załącznik 29453Załącznik 29454Załącznik 29455
...Miałem zamarudzić troche nad jeziorem Obrowo, lecz brzeg okazal się silnie podmokły...
Załącznik 29458Załącznik 29456Załącznik 29457Załącznik 29459
Przejechałem przez wioskę. Zostało mi bardzo niewiele do Chojnic...
Załącznik 29460w okolicy Obrowa
...Kierowałem się na miejcowość Ostrowite, a z niej na wieś Granowo...
Załącznik 29461między Ostrowitym a Granowem
Minąłem Granowo i poprowadziłem już rower delektując się końcem wycieczki, przez krótką aleję topolową ;)
Załącznik 29462
... z końca aleji widać już było kominy Chojnic :)
...Położyłem się w trawie i odpoczywałem ...
Załącznik 29469Załącznik 29467Załącznik 29465Załącznik 29464Załącznik 29466
Załącznik 29463Załącznik 29468Załącznik 29470Załącznik 29471
Zostały tylko Chojnice, cel i koniec...
Załącznik 29472
Załącznik 29474Załącznik 29476Załącznik 29477Załącznik 29475Załącznik 29478
Załącznik 29482Załącznik 29480Załącznik 29481Załącznik 29479Załącznik 29473
`Koniec i bomba,
A kto czytał, ten trąba! ` ;)
Dzięki, fajnie się z Tobą jedzie kursorem po mapie :)
Kiedy kolejna wycieczka?
Dzięki, fajnie się z Tobą jedzie kursorem po mapie :)
Kiedy kolejna wycieczka? Dzieki Wielkie jak nie wiem co ;)
... nastepna wycieczka w polowie sierpnia, `desant` w Zawierciu w czasie popoludniowym, w planie miedzy innymi Ogrodzieniec, Smoleń z Doliną Wodącą i Ruskim Skałami - rezerwat, Ostrężnik, szlak Gór Gorzkowskich...na pare dni ;) ...
... Niestety, nic nie wyszło z sierpniowej wyprawy na Jurę :/ ...(szkoda wielka) nie ma co opisywać...
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Wyruszyłem w Dzień Dziecka tegoż roku, pogoda na rower jak najlepsza, pochmurno, dość ciepło i bez opadu, niby taka mżawka leciała nawet nie kapuśniaczek... Zacząłem kierować się na Parzęczew. Chciałem dość szybko opuścić znane mi już tereny i wjechać na Kujawy (kujawsko - pomorskie;) - spragniony bylem czegoś nowego, czegoś czego jeszczem nie widział ;) ... Między lasami Grotnickimi a Parzęczewem ciągnie się wstęga A2, i ją też chciałem mieć za sobą, ot taka granica...
... Mijałem wioski o ciekawych nazwach
chmury tego dnia tworzyły przepiękne obrazy :)
Fajne pyliste drogi na twoich fotach! na pohybel asfaltom!
Miałem ze sobą mapy Wojskowych Zakładów Kartograficznych (WZKart.) - Tez zawsze korzystam z tych map! fajne jest to ze cala Polska jest nimi objeta a nie tylko turystyczne rejony. Wlasnie szykuje stosik tych map z woj zachodniopomorskiego i jutro w droge!!!
... świetne wydawnictwo (WZKart.)...polecam właściwie kazdej Trampce i kazdemu Trampowi :D...
... To dalyj ;)... Minąwszy A2 i Parzęczew, chcąc szybko opuścić historyczną ziemię sieradzko - łęczycką, obrałem kierunek na Leźnice Wielką, jest tam lotnisko, które musiałem objechać (był czas że można było przez nie ponoć kiedyś przejechać, ale to było z 10 lat temu...), dawno tam nie byłem w tej okolicy na rowerze, a w zasadzie to jeden raz, ze zgierskim klubem cyklistów, na majówce - jechaliśmy na Besiekiery w której to wsi są ruiny zamku... Wracając do tematu: udało mi się skierować jakoś, szukając w pamięci, w odpowiednim kierunku, ponieważ nie miałem akurat mapy na ten teren, lecz po niedługim czasie zacząłem się posługiwać odpowiednim arkuszem - WZKart. Kutno :), tuż po objechaniu lotniska...
Większość noclegów planowałem rozbijać się namiotem na dziko w lesie. Uzależnione to było od pogody, pory dnia, zmęczenia i paru drobnych aż znaczących czynników jak np.możliwa usterka roweru. W czasie tego pierwszego dnia, koncepcja na rozbicie się `obozowiskiem` w konkretnym miejscu, zmieniała się konkretnie parę razy ;D ... Przecinając dwa razy rzeczkę o nazwie Gnida (raz pierwszy we wsi Krzepocinek, a drugi w Leźnicy Małej), która wpada do kanału łączącego rzekę Bzurę z Nerem, w pradolinie Warszawsko Berlińskiej, dojechałem do wsi Bronno, od której na północ jest droga z mostem i śluzą na owym kanale zwanym na tym odcinku Łęką Dobrogosty a dalej, bardziej w stronę rzeki Ner - Kanałem Królewskim...uff... :D
Załącznik 28970Załącznik 28973Załącznik 28974Załącznik 28971Załącznik 28972Załącznik 28976Załącznik 28969Załącznik 28968Załącznik 28967Załącznik 28975
Na pierwszym zdjęciu rzeczka Gnida. Na drugim widok na fragmencik Pradoliny Warszawko - Berlińskiej z okolicy wsi Bronno. Na trzecim droga do mostu ze śluzą na Kanale Łęka Dobrogosty. Zdjęcia pozostałe: śluza, Kanał Łęka Dobrogosty, widoki na pradolinę (piękne:), równo dookoła`jak na stole` i roślinność bagienno - trzęsawiskowa ;)...http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
...Zamarudziłem na śluzie jakiś czas i robiłem zdjęcia, chwila w sumie odpoczynku też się przydała, `pogoda dostaraczyła` trochę słońca, chmury się `rozrzedziły`, zrobiło się trochę cieplej... Planowałem omijać małe miasteczka, czy większe wsie, i jak najwięcej kierować się szutrówkami, gruntówkami, tam gdzie uważałem że najciekawiej będzie i widoki piękne... Takie me oczekiwania były... Postanowiłem ominąć Grabów, większą miejscowość w tym terenie, w ogóle okolice Grabowa pokonać jak się da najszybciej, by mieć je już jak najbardziej za sobą :)... Skierowałem się droga asfaltową więc, przez wieś o nawie Łęka, a dalej zjechałem na szosę łączącą miejscowość Topola Królewska z miejscowością Dąbie... Dojechałem tak do wsi o nazwie Leszno (nie mylić z Lesznem na prawach powiatu w Wielkopolsce :D ) i stąd zjechałem w końcu w pola ....ach :D
Oto parę zdjęć od momentu opuszczenia śluzy na Kanale Łęka Dobrogosty do momentu zjechania w pola w okolicy wsi Leszno:
Załącznik 28978Załącznik 28984Załącznik 28981Załącznik 28980Załącznik 28985Załącznik 28977Załącznik 28979Załącznik 28983Załącznik 28982Załącznik 28986
... Po krótkim wyleżeniu się i wyprostowaniu kręgów, ruszyłem w stronę lasów otaczających Besiekiery od zachodu i północy, zastanawiając się przy tym czy by może w nich na noc schronienia nie znaleźć, lecz dzień był jeszcze, do zachodu kawałek, a i ziemie przez które jechałem, tak jak napisałem, za sobą mieć chciałem ;)... Lasy otaczające Besiekiery są lekko wyżej, a teren poza nimi, w kierunku Besiekier, poprzecinany cienką siatką strumyków jest, co wskazywać może na to iż teren ten był dawniej `nieco` bardziej zabagniony i dla budowy zamku stosowny, bo jakem już wspomniał w Besiekierach dawniej byliśmy podziwiać ruiny tegoż... Robiąc po drodze parę zdjęć przeciąłem cokolwiek cienką wstęgę lasów mieszanych i pojechałem dalej przez pola w kierunku Borysławic Kościelnych, przez wieś Smardzew, wieś Dębowiczki, tnąc przez trasę numer 474 na wieś Olszówkę skręcając jednak przed nią w szuter i pola... Droga w pewnym momencie okazała się ciut zarośnięta tworząc malowniczy tunel :) ... Niedaleko miałem już do torów kolejowych, które łączą Poznań z Warszawą... Wieczór się zbliżał coraz bardziej, a ja zacząłem zastanawiać się, które to będzie miejsce na to nocne rozbicie... Dawało znać o sobie zmęczenie, tak więc nie rozglądając się zbyt, lecz mimo to zoczywszy `kątem` oka coś ciekawego robiłem co jakiś czas zdjęcia wciskając po tym nieco bardziej w pedał...
Załącznik 28988Załącznik 28992Załącznik 28993Załącznik 28994Załącznik 28989Załącznik 28997Załącznik 28991Załącznik 28996Załącznik 28995Załącznik 28990http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.pnghttp://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Dojechałem do wspomnianych torów, `przekaraskałem` się przez nie, lecz nie po przejeździe, na mapie wyglądało to tak jakby przejazd tu kiedyś był, ale renowacja torów go `zniosła`... Dojechałem między polami żółcącymi się rzepakiem i zieleniącymi się zbożem wszelakim do Boryslawic Kościelnych (kościółek na zdjęciu), przeciąłem za nimi dawną trasę nr 2 (E30) i ruszyłem dalej na północ między polami w kierunku miejscowości Luboniek, kręcąc się tu prawie za własnym ogonem ;) i rozglądając za miejscem do spania, acz nie były to lasy tylko łąki... Zawziąłem się i postanowiłem przespać w małym leśnym kompleksie przy wsi Dzióbin, musiałem jednak jeszcze bardziej zwiększyć prędkość swej jazdy... Słońce świeciło i zaczął kropić deszcz co dawało przyjemną ochłodę i sprawiało przemiłe estetyczne wrażenie śląc promienie spod chmur nad linią horyzontu, przepiękne zmierzchanie to było...
To teren niedaleko od Izbicy Kujawskiej, przepiękne Kujawy :D oczka wodne, teren tu zaczyna falować, łąki, lasy... W miejscowości Luboniek skręciłem w prawo szosą na Kłodawę i po paruset metrach w lewo na Kolonie Rysiny... Dzióbin leży niedaleko od Noteci :) gdzie płynie cienkim jeszcze strumieniem... miejsce na nocleg znalazłem dogodne acz przy wjeżdzie do zagajnika zapachniało wysypiskiem. Po drodze widziałem tabliczkę o zakazie wyrzucania śmieci do lasu... No cóż, zmierz konkretny zaczął się robić, zacząłem rozwijać namiot ... W nocy super odgłosy :) jakeś nocne ptaszysko sie wydzierało, wodne może jakieś, bo niedaleko jeziorko o nazwie Korzecznik, Noteć, a na zachód od tego miejsca większy jeszcze kompleks lasów, miło... łyk % i lulu...
Załącznik 29007Załącznik 29004Załącznik 29005Załącznik 28998Załącznik 29000Załącznik 29006Załącznik 28999Załącznik 29001Załącznik 29002Załącznik 29003
zdjęcia 1,2,4,5 - miejsce noclegu
6,7 - dolinka Noteci
8 - droga do mostu na Noteci
9 - Noteć :)
10 - ... droga w stronę Izbicy Kujawskiej
Załącznik 29015Załącznik 29009Załącznik 29012Załącznik 29011Załącznik 29016Załącznik 29014Załącznik 29010Załącznik 29008Załącznik 29013Załącznik 29017
zdjęcie drugie - widać szpice kościoła św. Wojciecha w Brdowie :)
zdjęcia pozostałe - okolica Jeziora Modzerowskiego i Jeziora Długiego... :)
Rano spakowałem majdan i ruszyłem w stronę wsi Korzecznik, niewiele sie zastanawiając jak mam jechać, byle przed siebie ;) ruszyłem przecinając dolinkę Noteci, tu jeszcze szemrzącej strumieniem, pojechałem przez pola w kierunku wsi Długie przy Jeziorze Modzerowskim wpierw, a potem przy Jeziorze Długim (jest to jedno jezioro z przewężeniem które dzieli je prawie na dwa oddzielne i nazwy dwie są) gdzie natknąłem się na pomnik poświęcony mamie Chopina ...http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Załącznik 29019Załącznik 29020Załącznik 29018Załącznik 29021Załącznik 29022
pierwsze: przy Jeziorze Długim
2,3,4 - pomnik poświęcony matce Chopina
5 - jedno z kluczowych skrzyżowań ;)
Minąwszy Izbice Kujawską od jej zachodniej strony, starałem się wypatrzyć tory dawnej kolejki wąskotorowej (zaznaczone na mapie)... Tory jednak zwinięto i została tylko szeroka miedza... Tak zatem drogi wiodły mnie od tego miejsca w stronę jeziora Głuszyńskiego...
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
... w stronę tegoż jeziora przez wsie Ślazewo, Kozaty i Stawiska, przy Jeziorze Kamienieckim, przez lasy, łąki i pola :)...
Załącznik 29029Załącznik 29030Załącznik 29028Załącznik 29032Załącznik 29025Załącznik 29023Załącznik 29024Załącznik 29027Załącznik 29031Załącznik 29026
... duzo duzo by opowiadac, ale zeby nie byc zbyt drobiazgowym... jezioro Głuszynskie to przepiekna okolica, jest w jego otoczeniu wiele innych pomniejszych jezior i oczek wodnych... lasy, laki i pola, prawie bezdroża... w tym momencie podjąłem decyzje żeby pojechac w kierunku Gasawy okrążając jezioro Gopło od poludnia... Mialem jechac w kierunku Inowrocławia, jest tam kompleks lasów na wschód od niego z dwoma rezerwatami ale moze innym razem... pojechałem przez wioski cześciowo asfaltami częściowo szuterem w kierunku Jeziora Gopło, w sumie odbilem ostro na zachód od Jeziora Głuszynskiego .... nie ma jak objechać Gopła, jest to bardzo dlugie jezioro i pierwszy przejazd jest w Kruszwicy, postanowilem pojechać z drugiej strony...
Załącznik 29054Załącznik 29047Załącznik 29049Załącznik 29048Załącznik 29055Załącznik 29050Załącznik 29051Załącznik 29052Załącznik 29056Załącznik 29053
na pierwszym zdjęciu jedno z oczek wodnych w okolicy Jeziora Głuszyńskiego
na szóstym zdjęciu widok z mostu na kanał Gopło - Warta
na siódmym zdjęciu `prześwituje` w zieleni tafla jeziora Gopło ;)
... Z mostu nad kanałem Warta - Gopło w miejscowości Przewóz ruszyłem przez Rezerwat Nadgoplański Park Tysiąclecia w kierunku Lubstówka, przez Galiszewo... Oto zdjęcią z terenu Parku:
Załącznik 29064Załącznik 29058Załącznik 29061Załącznik 29060Załącznik 29065Załącznik 29063Załącznik 29057Załącznik 29059Załącznik 29062Załącznik 29066
dwa ostatnie zdjęcia : starałem się uchwycić `chmary` jaskółek, które latały nad skrzyżowaniem w okolicy nieczynnego młyna w Lubstówku...
... Plan był taki na nadchodzący wieczor: rozbić się na dziko w lasach niedaleko miejscowości Jeziora Wielkie... Niestety, oczko wodne w lesie, zaznaczone na mapie, w rzeczywistości okazało się wyschnięte, choć okolica potencjalnie ładna do rozstawienia namiotu...
Załącznik 29067
...Chciałem jednak wsłuchiwać się w odgłosy ptactwa w nocy na wodą... Miałem dość przejechanie i zmęczony byłem, to zawziąłem się żeby dotrzeć nad Jezioro Czyste przy kanale Gopło - Ostrowo, niedaleko miejscowosci Wójcin... Oto zdjecia z tego odcinka trasy:
Załącznik 29074 w lesie na zachód od miejscowości Jeziora Wielkie
Załącznik 29075Załącznik 29073pogoda po drodze do miejscowości Wójcin
Załącznik 29076Załącznik 29070Załącznik 29068pare zdjęć z Wójcina
Załącznik 29072Załącznik 29071widok z ambony i miejsce `rozbicia`
... w załączniku widok na Jezioro Czyste
... Tego wieczora w nocy, po rozłożeniu/ustawieniu namiotu, po wrzuceniu całego majdanu do środka, obejrzeniu zdjęć z całego dnia i prześledzeniu map jak następnego dnia bedę jechał, obudził mnie wrzask mi nieznany dotąd...ki wilkołak jaki czy co? Najpierw coś zaszczekało jak pies gdzieś jakieś może 50 metrów od namiotu, usłyszałem łamanie gałęzi potem znowu szczek czy wrzask -trudno to mi było określić - i nastąpił szybko oddalający się tętent kopyt... Tej nocy nie pospałem, mimo ze wodne ptactwo miało repertuar przeróżny i miło było wsłuchiwać się, to każdy inny szelest blisko namiotu budził mnie i ustawiał do czujności ... Dnia następnego okazało się że to sarna wydaje takie odgłosy jak jest zaniepokojona :D
... Pobudka, śniadanie, wszystko na zimno... Zgarnąłem cały majda na rower i w drogę, wzdłuż kanału Gopło - Ostrowo, który za niedługo przeciąłem i pozostawilem za sobą. Jechałem przez czas jakiś szlakiem Jerzego Wojciecha Szulczewskiego, regionalista i etnograf...
Załącznik 29083Załącznik 29084Załącznik 29077Załącznik 29079Załącznik 29078Załącznik 29085Załącznik 29080Załącznik 29081Załącznik 29082Załącznik 29086
1,2 - `zwijam obóz`
3,4 - lasami niedaleko kanału Gopło - Ostrowo (marny to kanał ;)
5,6 - na szlaku im. J.W.Szulczewskiego
7,8 - ostoja kruków
9 - nieczynne tory miedzy Strzelnem a Mogilnem
Opuściłem szlak Szulczewskiego niedaleko wsi Cieńcisko, fotografując po drodze kruki (jw.), jadąc wąsko wyasfaltowaną drogą p.poż.
Załącznik 29087
do trasy nr.256, którą musiałem pokonać paręset metrów (eh) i skręciłem koło leśniczówki Kopce na wieś Czerniak w stronę torów (ze Strzelna do Mogilna), które okazały się być nieczynną linią, nie musiałem się oglądać za nadjeżdżającymi pociągami :) (uff) ... Skróciłem sobie nimi drogę by nie robić kolana, pokonałem most - miałem cykora, rower ciężki a most w nienajlepszym stanie :) Załącznik 29089Załącznik 29088Załącznik 29091Załącznik 29090Załącznik 29092
...owy most jest pomiędzy jeziorami: Kunowskim i Bronisławskim...
Jadąc dalej minąłem sioło o nazwie Czarnotul obok sioła Białotul :)... przeciąłem `magistralę` kolejową w Twierdzinie, z Inowrocławia do Mogilna prowadzącą, i jadąc przez Wszedzień zobaczyłem kościół w sumie `nijaki` ;) lecz pokryty cały dachówką czerwoną - w środku nie byłem...
Załącznik 29108Załącznik 29109Załącznik 29111Załącznik 29102Załącznik 29104Załącznik 29103Załącznik 29105Załącznik 29107Załącznik 29106Załącznik 29110
2 - za Szczeglinem w drodze na Twierdziń
3 - na skrzyżowaniu w Twierdzinie (ciekawe lico budynku z całych kamieni...)
4 - kościół we Wszedzieniu
5,6 - droga z Wszedzienia na Sucharzewo :)
7 - ganek w Parlinie
9 - pola pod Rozalinowem niedaleko Jeziora Foluskiego
a dlaczego ostania? czy ostania jako że ostatnio będąca? :)
a dlaczego ostania? czy ostania jako że ostatnio będąca? :) ... :) ostatnio będąca... powiedzmy że to taki `chłyt markedindody`:D , część ludzików jak zobaczy że ostatnia ;), a niewiadomo dlaczego, to moze poczyta też ;)
Od wsi Wszedzień prowadził stary dukt, bruk`jak się patrzy`, dobrze że było wyjeżdżone ciut pobocze, bo po bruku trzącha za bardzo ;). Minąwszy miejscowość Parlin, gdzie dokonałem w sklepie spożywczym uzupełnień mojego zapasu żywności i picia pojechałem w stronę jezior, ukrytych w pasie lasów, a nanizanych na Strugę Foluską (wschodnia granica Pałuk)
Załącznik 29115
Minąwszy miejscowość Laski Wielkie `wbiłem` się w Annowie przy Jeziorze Ostrowieckim (będącym jednym z tych nanizanych jezior) na szlak Pałucki i nim to jechałem, aż do Młodocina... Decyzja o miejscu zanocowania podjęta została jeszcze przed wyprawą - Jabłowskie Góry koło Jabłowa Pałuckiego.
http://www.paluki.pl/strony/1/i/490.php ...
Było to jedno z miejsc `przeznaczone` na nocleg, zanim wyjechałem z domu... Chciałem się przespać na tej górze albo w jej okolicy... Wracając jednak do okolicy Jeziora Ostrowieckiego, jest tam tuż przy samy pieszym szlaku, mocno bijące źródło zwane źródłem św. Huberta
Załącznik 29121Załącznik 29117Załącznik 29123Załącznik 29120Załącznik 29119Załącznik 29122Załącznik 29118Załącznik 29116Załącznik 29124
Zdjęcie przedostatnie, to zdjęcie na moście przy miejscowości Wójcin nad Strugą Foluską odgraniczający dwa jeziora - Ostrowieckie i Kierzkowskie... Wjeżdżałem w tym momencie z Kujaw na Pałuki :Dhttp://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Załącznik 29134Załącznik 29132Załącznik 29126Załącznik 29129Załącznik 29128Załącznik 29127Załącznik 29133Załącznik 29131Załącznik 29125Załącznik 29130
Linia kolejowa na zdjęciach to relacja Żnin - Barcina albo Barcin - Żnin (jak kto woli ;))... Nie wiem czy czynna, ale chyba tak, ze względu na niezarośnięte całkowicie tory :)... Na ostatnim zdjęciu widać (troszkę) lustro Jeziora Wolickiego, przez które przepływa Noteć...
Jabłowskie Góry widać było już na horyzoncie. Teren zaczął nieznacznie opadać i do samego Młodocina jechało się z górki :), przeciąłem trasę 251, ruch brrr, i szybko w pola... Chciałem objechać Jabłowskie Góry, pojeżdzić po nich i poszukać dogodnego miejsca na nocleg... Północna wystawa tego wyniesienia jest otoczona piękną aleją lipowego starodrzewu, którą odkryłem dnia następnego `przypadkiem`...ale o tym za moment...
Załącznik 29138Załącznik 29143Załącznik 29141Załącznik 29135Załącznik 29137Załącznik 29140Załącznik 29144Załącznik 29142Załącznik 29136Załącznik 29139
na piątym zdjęciu - Jabłowska Góra z wieżą P.Poż.
na szóstym - ładna aleja już pod samą Jabłowską Górą, ale nie ta lipowa jeszcze, o której wspominałem...
przedostatnie - początek podjazdu pod Jabłowską Górę...
W sumie nie wiem czemu poprawna jest liczba mnoga - Jabłowskie Góry. Tak podpisano na mapie i pod taką nazwą można znaleźć w internecie. Wygląda to jedną kulminacje z rozczłonkowanym co prawda szczytem... Jakoś dziwnie mi się to mówi, `Jabłowskie Góry`, jakby nie wiadomo ile ich było... :)
Wjechawszy na szczyt, czyli tam gdzie stoi wieża obserwacyjna P.Poz, na którą wejścia nie ma, zaryglowane :/... Odnalazłem miejsce dawnego oznaczenia szczytu - trzy betonowe podpory, niestety nic na nich się nie opiera ale został jeden słupek betonowy ze strzałką w dół
Załącznik 29145Załącznik 29146
niedaleko wieży na zachodnich stokach dokonano znacznej przecinki lasu, dzięki czemu odsłonił się nieznacznie widok na horyzont :)
Załącznik 29147Załącznik 29148Załącznik 29149Załącznik 29150
Zacząłem poszukiwać oczka wodnego zaznaczonego na mapie, po północno - wschodniej części góry, jadąc ścieżkami działowymi lasu, prawo lewo, prawo lewo odnalazłem je
Załącznik 29151Załącznik 29152
Okazało się , że to teren zagospodarowany, a zresztą po wrzasku z ostatniej nocy, który nadal mnie `nurtował` - a nie wiedziałem jeszcze, że to sarna była, dowiedziałem się dopiero następnego ranka, gdy usłyszałem, a potem zobaczyłem ;) - chciałem `trochę` się wyspać, stwierdziłem, że rozbije się wyżej od oczka w jakiejś od niego większej odległości, i to co w nocy będzie się poiło, nie będzie zaniepokojone przeze mnie, ani ja niepokoić się nie będę ... ;) Takie miejsce znalazłem :D
Załącznik 29153Załącznik 29154
Noc `przebiegła` spokojnie, pospałem. Wieczorem zaczęło padać i padało jeszcze rano... Szum kropli o namiot usypiał. Wstawać się nie chciało.
Załącznik 29155
Gdy nie padało chwilami, odzywało się ptactwo...Wieczorem dnia poprzedniego zlatywały się gdzieś żurawie, było je słychać, zresztą nie tylko je :)...
Czas było zwinąć majdan i dalej. czekala mnie jedna z wiekszych atrakcyj tej wyprawy jak dla mnie :) ... Aleja starodrzewu...
Załącznik 29158Załącznik 29156Załącznik 29157
...piękne, stare, dorodne lipy...
Załącznik 29161Załącznik 29164Załącznik 29160Załącznik 29163Załącznik 29159Załącznik 29162
... Długa to była aleja, aż miło...
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Aleja się skończyła :/ pozostało wspomnienie... Wyjechałem z Niej na `gościniec Jabłowski` :) w stronę Jabłowa Pałuckiego od którego dnia poprzedniego pod górę żem jechał...
Załącznik 29165Załącznik 29166
... i jeszcze jeden `rzut obiektywu` na Jabłowskie Góry z jej wieżą obserwacyjno - ostrzegawczą (niech będzie liczba mnoga, a niech tam ;))...
Załącznik 29167
... pojechałem przez Jabłowo Pałuckie, gdzie od niego na południe w `zasięgu oka`, a na południowy - zachód od Jabłowskich Gór, piękne łąki, błonia przecudne się rozciągają i swe źródła ma struga o nazwie Czarny Rów. W Jabłowie kupiłem cały bochen chleba, a karteczkę z niego zachowałem w portfelu, dobry był, do tego śmietane, masło i wiele innych produktów niezbędnych :D... Przez Chomętowo, pokonując most na Czarnym Rowie :) zjechałem od sioła na polną drogę w kierunku jezior które ów Czarny Rów tworzy... `Pośniadałem` sobie przy Jeziorze co sie zowie Skrzynka w łódeczce zacumowanej...
Załącznik 29169Załącznik 29168Załącznik 29170
... Posilony i jazda na Babią Gać gdzie jakowyś ośrodek wypoczynkowy się rozlokował w czasach PRL`u jeszcze, wskazywały swym na to wyglądem stare szalety jak schrony i huśtawki dla dzieci niedzisiejsze a jednak dostały...:D, a wszystko to pomiędzy Jeziorem Wąsoskim i Jeziorem Skrzynka, które łączy Czarny Rów, czarny w tym miejscu istotnie :)... Zostawiwszy Babią Gać za sobą, polem, lasem dojechalem do krzyżowki z trasą nr 5 w Kowalewie i skręciłem nią na Szubin... Bardzo nieprzyjemny odcinek około kilometra tą piątką pokonać musiał żem - targać się pogruchotanym poboczem co grozilo zjazdem do rowu, ach...szkoda pisać :) nic to, odcinek na szczęście nie był długi, mimo wszystko założyłem kamizelkę odblaskową... Odbiwszy z piątki w lewo wjechałem pomiędzy łąki trzęślicowe (taka była informacja przy drodze, bo i szlak tędy wiódł) jakie się potworzyły po jednej i drugiej stronie Rzeki Gąsawki :)
Załącznik 29172Załącznik 29171Załącznik 29173Załącznik 29174
- na zdjęciach powyżej widoczna śluza na Gąsawce :)
Owe łąki trzęślicowe w okolicy owej szeroko bardzo się rozchodzą, a na horyzoncie (ostatnie zdjęcie) widać w lasach wydmy sródleśne, dość wysokie ;) co je zostawił był lodowiec ponoć...
`Fajne pyliste drogi na twoich fotach! na pohybel asfaltom!` - skrobła Buba jakiś czas temu w tej relacji mej... I masz racje Buba! :D ...Na pohybel asfaltom :D więcej piachu, i takowoż było w ciągu dalszym :)...Z łąk tych wydostałem się (przecinając wcześniej kolejowe tory dawno nieużywane) do trasy 247 z Szubina na Kcynie albo na odwrót ;)... Przeciąłem ją i dalej polem w stronę Pińska i tu musiałem zacząć korzystać z kolejnego arkusza mapy WZKart`u pod nazwa Nakło nad Notecią 1:100 000... Że bezdroża to i zakupić coś mocniejszego chciałem, kropnąć z jedną choć lufę żeby po tych piachach co się okazało co mnie czekały - a były i wtedy się już ich spodziewałem - rower pchać łacniej było :)... Okazało się jednak że w miejscowym sklepie nie dostanę, a po moim skwitowaniu: `Ano tak, przeca gorzelnie macie pod bokiem`, Pani rzekła:`No właśnie` ... I tyle... O `suchym pysku` w płyn nieodpowiedni, udało się mi jednak dojechać do wsi Słonawy, a z niech targać w lasach pomiędzy śródleśnymi wydmami w stronę drogi nr 241 :)...
A tera dokumentacja fotograficzna:
Załącznik 29185Załącznik 29182Załącznik 29186Załącznik 29184Załącznik 29187Załącznik 29181Załącznik 29179Załącznik 29180Załącznik 29183
pierwsze trzy fotki to jeszcze Łąki trzęślicowe i okolice gdzie przepływa rzeka Gąsawka
4 - zabudowa (pewnie gorzelniana) w Pińsku :)
5 - w drodze między Pińskiem a siołem Słonawy
6,7,8 - śródleśne wydmy
9 -morze piachu :D
Aha... W tym momencie, to znaczy w tamtym, wiedziałem już, że kieruje się na Osiek nad Notecią ;)... ogromne tam jest wyniesienie w terenie, kolejna morena czołowa, na którą chciałem wjechać, nazwana Górą Dąbrową... kontynuując podróżowanie dojechawszy do trasy nr 241 wśród leśnych wydm i zapewne elfów (pewnie by się pokazały jakbym miał coś mocniejszego;)) pokonałem tylko paręset metrów tą trasą w kierunku na Nakło nad Notecią i skręciłem na wieś Sipiory... Odpocząłem chwilę przy pobudowanych tu przy drodze stoliczkach zadaszonych z informacją że teren monitorowany i pojechałem dalej... Oto Sipiory na przedwojennej mapie:
Załącznik 29188
...trzeba poszukać...:D nie ułatwiam zadania :D
Sipiory malowniczo są położone wśród łąk, momentami miałem wrażenie, że jakby na jakieś skarpie wśród tych łąk, widok się rozpościerał stąd dość daleki i widać było inne wysokie wydmy z jakimiś wieżami czy to radilokacyjnymi czy też innymi, nie wiem... :) Stąd droga dalej poprowadziła mnie na Dębogórski Młyn, i dalej w kierunku na Kowalewko przed którym zjechałeml z drogi polnej w węższą polną i posiliłem się znacznie usiadłszy w trawie :)
Załącznik 29190Załącznik 29189 zdjęcia: między Sipiorami, a Dębogórskim Młynem
Załącznik 29191przy tych slupach miałem na liczniku równo 300 kilometrów przejechanych od domu :D
Wyjeżdżając na tę wycieczkę, zebrałem informację dotyczące pól namiotowych, agroturystyk, wiedząc mniej więcej którędy będę jechać (plan a, plan B, plan C, itd.) :) a także linii kolejowych jak przebiegają, co by w razie `nieodwracalnej`awarii roweru można było się dostać szybciej do celu ... Tak więc minąwszy wieś Kowalewko, kierując się na sioło o nazwie Laskownica i odpoczywając tam chwilę przy drodze, stwierdziłem że wystarczająco `waniam` by się przekąpać i wykonałem telefon do agroturystyki w Krostkowie pytając o pokój... Bateria w telefonie mi tez padała a w żadnym sklepie do tej pory nie prosiłem czybym się mógł podłączyć i podładować sobie... Pokój na ten dzień został zaklepany, a ja na sążku drewna wysączyłem co nieco i dalej w drogę :)
Załącznik 29196Załącznik 29192Załącznik 29194Załącznik 29193Załącznik 29197Załącznik 29195
...na ostatnich dwóch zdjęciach widać na horyzoncie Górę Dąbrowę po drugiej już stronie rzeki Noteci, pomiędzy Osiekiem nad Notecią a Krostkowem się rozciągającą. Na jej południowych zboczach znajduje się Rezerwat Zielona Góra...
... a zapomniałbym opowiedzieć jak zorientowałem się co to za wrzask był drugiego noclegu, co nie pozwolił mi usnąć spokojnie :)... Otóż po trzecim noclegu idąc na stronę, łapiąc się gałęzi, usłyszałem za sobą podobny szczek/wrzask i sobie myślę: `no, wygryzie mi zaraz połowe zadka` ;) obracam sie w tej to pozycji i co widze... sarniątko i strzyże tymi swoim słuchami... :D
... taaa... po trzecim noclegu, czwarty dzień jazdy niepospiesznej, dojeżdżam do Pradoliny Toruńsko - Eberswaldzkiej mijając Mieczkowo...
Załącznik 29208Załącznik 29209Załącznik 29211Załącznik 29202Załącznik 29204Załącznik 29203Załącznik 29205Załącznik 29207Załącznik 29210Załącznik 29206
zdjęcia:
1,2 - przed Mieczkowem a za Laskowicami
3,4,5,6,7,8 - przez Mieczkowo jadąc
9,10 - wjazd w pradolinę - na ostatnim widać potężną morenę czołową którą miałem okazję zdobyć ;)
Nim przejechałem tę przepiękną pradolinę równą jak stół (oczywiście tylko w poprzek w jednym miejscu), mijałem na trasie nr 194 po lewej stronie stawy hodowlane co zachęciło mnie do odpoczynku w ich pobliżu, po prostu sama woda... zjeżdżając z drogi zachwycił mnie obraz, który objawił się mym oczom... chwyciłem więc za aparat, lecz udało mi się zrobić tylko dwa zdjęcia, a potem wszystko stało się `flotyllą łabędzią`... ;)
Załącznik 29219Załącznik 29213Załącznik 29216Załącznik 29215Załącznik 29214Załącznik 29212Załącznik 29220Załącznik 29221Załącznik 29218Załącznik 29217
1,2,3 (strażnicy wysepki;)),4,5,6,7,8,9 - estetyczne wrażenia
10 - cel
... Do Osieka nad Notecią nie dojechałem, skręciłem za mostem na Noteci w lewo w Zóławce i przez nią to w dalszym ciągu... Zostawiając za sobą asfalt i wybierając szuter (jak zwykle i w większości przypadków), opcja ciekawsza - tak myślę... Wbiłem się po tym centralnie w Rezerwat Zielona Góra pokonując tory linii kolejowej nr 18 (Piła - Kutno) jedną z najstarszych w Polsce (a wybudowaną `za Niemca`) i zelektryfikowana dopiero w 1989... Tnąc przez trasę relacji Osiek nad Notecią - Krostkowo, pod górę w las...
Załącznik 29229Załącznik 29223Załącznik 29226Załącznik 29225Załącznik 29230Załącznik 29228Załącznik 29224Załącznik 29222Załącznik 29227Załącznik 29231
... przez rezerwat (ostatnie dwa zdjęcia) szlakiem pieszym, rower wciągałem pod górę, ze względu na zmęczenie, rozsądek a przede wszystkim szacunek, w końcu to szlak pieszy ;)
Góra Dąbrowa albo Dębowa, jak kto woli, choć poprawna jest Dębowa... To rewelacyjne miejsce, przecudne, jest tu szlak rowerowy prowadzący z Osieka, jest tez owy szlak pieszy przez rezerwat, który wychodzi na owy rowerowy... a dalej rowerowym na szczyt tej moreny... są w sumie dwa bliźniacze szyty o tej samej wysokości... kurhany tu są, dęby, graby, buki, liściaste drzewa, ach...to co najbardziej lubię... Jest tu na tym skrawku tak jak w Bieszczadach prawie :D
Załącznik 29238Załącznik 29239Załącznik 29241Załącznik 29232Załącznik 29234Załącznik 29233Załącznik 29237Załącznik 29240Załącznik 29235Załącznik 29236
zdjęcia:
1,2,3,4,5 - przez rezerwat
6 - szlakiem rowerowym
7,8,9,10 - na szczycie :)
... Chwila odpoczynku i dalej żółtym szlakiem pieszym, po czym wpadłem w drogę p.poż i nią już cały czas w dół do szosy i w prawo w kierunku Krostkowa...
Załącznik 29245Załącznik 29244Załącznik 29242Załącznik 29247Załącznik 29243Załącznik 29246
zdjęcia:
1,2 - szosa z Osieka nad Notecią do Krostkowa (w tym przypadku ;))
3,4,5 - widok na pradolinę którą płynie Noteć
6 - miejsce przyszłego noclegu z widokiem na... :)
Dotarłem do Krostkowa i odnalazłem agroturystykę w której zaklepałem wcześniej miejsce. Z miejsca tego rozpościerał się przepiękny widok...
Załącznik 29249Załącznik 29251Załącznik 29248Załącznik 29250
Odświeżyłem się, najadłem, napoiłem, zaopatrzyłem się w niezbędne artykuły żywnościowe na dzień następny, a w nocy zmarzłem, pod namiotem nie było mi tak zimno w swoim śpiworze, w który jednak nie wskoczyłem, tylko nakryłem się dodatkowo kurtką i zwinąłem w kłębek :) Dzień następny mglisty i dżdżysty był...
Załącznik 29260Załącznik 29259Załącznik 29253Załącznik 29256Załącznik 29257Załącznik 29261Załącznik 29255Załącznik 29258Załącznik 29254Załącznik 29252
zdjęcie przedostatnie : drogą tą z Krostkowa na Polanowo dnia następnego rozpocząłem swą dalszą wycieczkę
zdjęcia ostatnie - w Polanowie z którego wedle drogowskazu na Wyrzysk się udałem, lecz dalsze opowiadanie za parę dni... do spisania ;)
Załącznik 29312Załącznik 29311Załącznik 29314Załącznik 29308Załącznik 29315Załącznik 29313Załącznik 29310Załącznik 29309Załącznik 29307
Są to zdjęcia z Wyrzyska, do którego dojechałem jadąc lasami z Krostkowa, ominąwszy od zachodu Dębową Górę, do sioła Polanowo, a z niego do Wyrzyska, chwile zmarudziłem robiąc zdjęcia niektórym zabudowaniom i detalom. Na dwóch pierwszych zdjęciach kościół świętego Marcina... Opuściłem Wyrzysk kierujac się polną drogą na miejscowość Gleśno.
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Załącznik 29321Załącznik 29320Załącznik 29316Załącznik 29317Załącznik 29318Załącznik 29319Załącznik 29322
1,2,3 - w drodze do Gleśna
4,5,6,7 - kościół św. Jadwigi w Gleśnie
Z Gleśna drogą polną na wieś Kraczki pojechałem.
Załącznik 29323Załącznik 29325Załącznik 29324
Za wsią Kraczki, malowniczą dolinką wije się rzeczka Orla
Załącznik 29330Załącznik 29326Załącznik 29327
Załącznik 29328Załącznik 29331Załącznik 29329
Na ostatnich dwóch zdjęciach widać szpicę kościoła w Radziczu przez który później przejeżdżałem, ale zanim do niego dojechałem, sfotografowałem po drodze: drogę, pare kwiatków, swój rower na drodze i dolinkę rzeki Orlej jeszcze raz :)
Załącznik 29332Załącznik 29335Załącznik 29334Załącznik 29333
Załącznik 29343Załącznik 29342Załącznik 29338Załącznik 29341Załącznik 29340Załącznik 29339Załącznik 29337
Załącznik 29336
Zdjęcia robione były po drodze do wsi Radzicz, w której przeciąłem rzekę Orlę i wyjechałem z dolinki (już drugi raz, pierwszy raz w Kraczkach ;))... Do Radzicza tak jw. na zdjęciach polem i od niego jakiś czas jeszcze pomiędzy polami dogodnym szuterem, aż do wsi Dębionek. Dalej kawałek asfaltem kierując się na wieś Wyrza i w niej to trzeci raz przecinając przez most rzeczkę Orlę, pojechałem w kierunku miejscowości Mrocza, lecz zanim tam dojechałem, przejechalem przez tory kolejowe kierując się do stacji PKP Mrocza, która dziś jest budynkiem mieszkalnym a torami jeżdżą z rzadka tylko sklady towarowe... Spotkałem przy stacji człowieka, który dawniej był zawiadowcą kolejowym. Poopowidał mi trochę jak to dawniej na kolei było i ile to trzeba bylo czasu poświęcić i praktyki zanim stał się czlowiek zawiadowcą... zrobilem parę zdjęć...
Załącznik 29344Załącznik 29350Załącznik 29349Załącznik 29346Załącznik 29347Załącznik 29348Załącznik 29345
Na ostatnim zdjęciu widać przy torach po prawo tzw. `wysokie rampy`, z których kiedyś wojsko ładowało na wagony - platformy sprzęt wojskowy... Tą linią jeżdzili w latach `70 ludzie do pracy do Nakła nad Notecią i do Bydgoszczy... Ostatni skład osobowy jechał tędy w poczatku `80 lat... wszysko wedle informacji od dawnego zawiadowcy ;)
Ruszyłem na Mroczę i w miasteczku tym ciut się zapętlilem, przez kilkanaście minut nie mogłem wyjechać... Postanowiłem wcześniej jechać `na czuja` i takie tego były skutki... Wyjąłem w końcu mapę i rozjaśniłem sobie tę kwestię wyjechawszy w końcu w kierunku leśniczówki Dąbrowice i lasów tuz za nią się rozciągających a będacych w obrębię Krajeńskiego Parku Krajobrazowego - na północ od Mroczy... Lasami tymi wykierowałem się w kierunku wsi Skoraczewo. W tamtym momencie wiedziałem już gdzie będę nocował ;) Kierowałem się do Lasów na północ od Wąwelna...
Załącznik 29352Załącznik 29354Załącznik 29351Załącznik 29353
Załącznik 29355Załącznik 29358Załącznik 29357
Załącznik 29356Załącznik 29359Załącznik 29360
Załącznik 29361 na zdjęciu: lasy pomiędzy Sośnem a Wąwelnem z zaznaczonym rezerwatem, którego dnia następnego nie udało mi się odnaleźć...
Załącznik 29362 zdjęcie z pół godziny przed zjechaniem do tych lasów...
Załącznik 29363Załącznik 29369Załącznik 29365Załącznik 29366
Załącznik 29370Załącznik 29367Załącznik 29368Załącznik 29364
Słupek granitowy na zdjęciu - szczyt Księżej Górki. Pojawiły się pierwsze poziomki ;). Po zdjęciu z trawką, zdjęcie z widokiem z Księżej Górki. Na następnym zdjęciu miejsce rozbicia namiotu na nocleg. Następne dwa to dzień następny: `obóz` został zwinięty. Zdjęcie ostatnie: widok na Księżą Górkę ... I jazda dalej... To już ostatni dzień wyprawy był, lecz o ostatnim noclegu i tym co dalej juz nie dziś... Napisze tyle, że lasy między Sośnem a Wąwelnem prześliczne są (buki, graby, dęby, olchy) , a to Krajna, granicę między nią a Pałukami pokonalem jadąc przez most nad Notecią jeszcze przed Krostkowem...
... tak jest...rozbijanie się od tak jest ponoć nielegalne coś słyszałem...ostatniej nocy tez bym spal niespokojnie gdybym nie wiedzial że to sarna wydaje z siebie takie dźwieki jak jest zaniepokojona... biegala po bloniach biedna i wszedzie z daleka bylo slychac obszczekiwaly ją psy gospodarskie... była nawet blisko mego namiotu (tak na sluch) jakieś może z 50 metrow ale postukałem w coś i bylo już ją slychać oszczekiwaną przez kolejnego burka gdzies tam:)... Dzień następny , dzień ostatni wycieczki, środa, zacząłem od poskaladani majdanu obfotografowania miejsca ostatniegoi noclegu i wyjazdu lasu .... Poszukiwałem przez jakiś czas niedlugi zreszta Rezerwatu Wawelno, lecz go nie znalazłem, nie szukalem zreszta długo, pojechalem dalej przed siebie...
Załącznik 29380Załącznik 29379Załącznik 29381Załącznik 29382Załącznik 29383Załącznik 29386Załącznik 29385Załącznik 29384Załącznik 29387Załącznik 29388
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
...opuszczajac las i wyjeżdżając w pola, pogubiłem drogę, `odnalazlem się na mapie`dośc szybko, miejsce w ktorym byłem i skierowałem na wieś Zielonka ... przez Sośno nie jechalem a było w planie przez nie przejechac lecz w lesie odbilem nieco na wschód... Przeciąlem przez nieczynne tory (Więcbork z Pruszcz Bagienicą łaczące) przez most nad nimi...
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Załącznik 29391Załącznik 29392Załącznik 29390Załącznik 29389
zdjecia: most nad torami nieczynnej linii kolejowej pomiędzy Więcborkiem a Pruszcz Bagienicą w okolicy wsi Zielonka
Załącznik 29393
droga za Wałdowem - w stronę dolinki rzeki Kamionki (`granicy historyczno -geograficzno - kulturowej` ;) Kosznajderii
Załącznik 29394 - tu mała informacja o Kosznajdrach - http://pl.wikipedia.org/wiki/Kosznajderia
Przejechawszy rzekę Kamionkę, wjechałem w aleję klonową imienia Leona Wyczółkowskiego (zdjęcia poniżej)
Załącznik 29395Załącznik 29398Załącznik 29396Załącznik 29397
... Skierowalem się następnie w kierunku Karpat... tak... Karpat :)... Znajduje się tu pasemko wyniesień nazwanych Góry Karpaty :) leżą pomiędzy Wieszczycami a Krajenkami, także zaliczyłem częściowo `Karpaty w miniaturze` :)
Załącznik 29399Załącznik 29400 - na pierwej mapce widać niewyraźnie z dołu do góry podpis Karpaty (frag. mapy z 1935), na drugiej mapce już znacznie wyraźniej :) (frag. mapy z 1936)
Z Karpat pojechałem w kierunku wsi Krajenki, w dół do dolinki rzeki Wytrych...
Załącznik 29407Załącznik 29406Załącznik 29402Załącznik 29401Załącznik 29403Załącznik 29404Załącznik 29405Załącznik 29408
O dolinkę rzeczki Wytrych oparła linia polskiej obrony w pierwszego września w 1939 roku... http://spnr2witkowo.freehost.pl/wrze...u_piechoty.php
Minąwszy wieś Krajenki, asfaltem jadąc w kierunku Ludwichowa, skreciłem w prawo w szuter na Przymuszewo... Tu informacja przy drodze, że w pobliżu znajduą się schrony bojowe... akurat dwa koło siebie...
Załącznik 29416Załącznik 29415Załącznik 29414Załącznik 29411Załącznik 29409Załącznik 29410Załącznik 29413Załącznik 29412
Ruszyłem dalej na Przymuszewo jadąc przez mostek na Wytrychu ;)
Załącznik 29425Załącznik 29426
Załącznik 29434Załącznik 29442Załącznik 29437Załącznik 29435Załącznik 29438
Załącznik 29439Załącznik 29436Załącznik 29441Załącznik 29440Załącznik 29443
Na pierwszym zdjęciu to łąka niedaleko od owych schronów.
Na drugim - droga na Przymuszewo.
3 i 4 zdjęcie: łąki `przywytrychowskie`
5 i 6 zdjęcie: droga z Przymuszewa w stronę Obrowa
ostatnie cztery (w sumie to samo ujęcie): na horyzoncie Czarną Górę, najwyzszy szczyt Gór Obkaskich i w całym województwie kujawsko - pomorskim :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ry_Obkaskie
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
... Dojechalem do okolic wsi Obrowo przecinając po drodze ponownie ciek wodny Wytrych ;)
Załącznik 29453Załącznik 29454Załącznik 29455
...Miałem zamarudzić troche nad jeziorem Obrowo, lecz brzeg okazal się silnie podmokły...
Załącznik 29458Załącznik 29456Załącznik 29457Załącznik 29459
Przejechałem przez wioskę. Zostało mi bardzo niewiele do Chojnic...
Załącznik 29460w okolicy Obrowa
...Kierowałem się na miejcowość Ostrowite, a z niej na wieś Granowo...
Załącznik 29461między Ostrowitym a Granowem
Minąłem Granowo i poprowadziłem już rower delektując się końcem wycieczki, przez krótką aleję topolową ;)
Załącznik 29462
... z końca aleji widać już było kominy Chojnic :)
...Położyłem się w trawie i odpoczywałem ...
Załącznik 29469Załącznik 29467Załącznik 29465Załącznik 29464Załącznik 29466
Załącznik 29463Załącznik 29468Załącznik 29470Załącznik 29471
Zostały tylko Chojnice, cel i koniec...
Załącznik 29472
Załącznik 29474Załącznik 29476Załącznik 29477Załącznik 29475Załącznik 29478
Załącznik 29482Załącznik 29480Załącznik 29481Załącznik 29479Załącznik 29473
`Koniec i bomba,
A kto czytał, ten trąba! ` ;)
Dzięki, fajnie się z Tobą jedzie kursorem po mapie :)
Kiedy kolejna wycieczka?
Dzięki, fajnie się z Tobą jedzie kursorem po mapie :)
Kiedy kolejna wycieczka? Dzieki Wielkie jak nie wiem co ;)
... nastepna wycieczka w polowie sierpnia, `desant` w Zawierciu w czasie popoludniowym, w planie miedzy innymi Ogrodzieniec, Smoleń z Doliną Wodącą i Ruskim Skałami - rezerwat, Ostrężnik, szlak Gór Gorzkowskich...na pare dni ;) ...
... Niestety, nic nie wyszło z sierpniowej wyprawy na Jurę :/ ...(szkoda wielka) nie ma co opisywać...