Edward Stachura w Bieszczadach

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Wszyscy tu obecni musieli zetkn±æ siê z twórczo¶ci± tego Pana, choæby nawet niechc±cy. Temat jeszcze chyba nigdzie nie poruszany (z wyj±tkiem forum stachuriady). Co ju¿ mi wiadomo:

Edward Stachura, Wszystko Jest poezj±. Opowie¶æ rzeka, Czytelnik, Warszawa 1984 (d¿insowa kolekcja).

str. 69. "Odpowied¼ Michela, rozmazywanie i zaznaczanie istnienia, Biofizyk, Bieszczady, poezja i poznanie, tak"

Zatrzyma³ siê w Zagórzu i autobusem "Wetlina" pojecha³ do Cisnej. Tam mia³ od rodziny £askudów dostaæ klucz od Olgierda (chyba chodzi o Olgierda £otoczko) i z jego psem Hank± pój¶æ do schroniska na £opienniku (sp³onê³o w 1977 r). Oprócz psa towarzyszy³ mu w podró¿y równie¿ bratanek - Junior (Jerzy Stachura). Do schroniska nie doszli (za wysoki ¶nieg - prze³om lutego i stycznia), zawrócili do Cisnej gdzie na nocleg przyjê³a ich rodzina £askudów. Na drugi dzieñ podró¿ kolejk± w±skotorow± do £upkowa (ciekawy opis). Bia³a lokomotywa rzeczywi¶cie mog³a byæ zainspirowana przez bieszczadzk± ciuchciê.

str. 76.

W±tek chyba do rozwiniêcia zwa¿ywszy na to ¿e "Ga³±zka Jab³oni" pochodzi³a z Zagórza, z któr± trwa³ w zwi±zku ma³¿eñskim przez kilkana¶cie lat. Musia³ wiêc chyba odwiedzaæ te¶ciów...?


"Rêkawiczka Stachury"... brzmi mistycznie...

..albo lepiej "zaginiona rêkawiczka Stachury" ;-)

Drug± i ostatni± rêkawiczkê posia³em na £opienniku. Nasuwa siê pytanie - czy kto¶ odnalaz³ tê rêkawiczkê??? :-D
¯eby siê ich tylko nie znalaz³o kilkana¶cie.Swego czasu.latarnik na Rozewiu,wymienia³ co roku siano "w ³ó¿ku ¯eromskiego",choæ on nigdy tam nie spa³!!


http://stachuriada.pl/stachura/sted/bieszcz1.jpg http://stachuriada.pl/stachura/sted/bieszcz2.jpg

Tu typuje ze jest to Nowy £upków:
http://stachuriada.pl/stachura/sted/bieszcz3.jpg
Znalaz³em jeszcze taki stary w±tek http://forum.bieszczady.info.pl/show...?t=2508&page=3 z którego wygrzeba³em kilka ciekawych informacji:
twilight
Winand1
Wielki Cisowy Grap

Mieszka³em w Woli w takim ma³ym drewnianym domku, w którym wcze¶niej urzêdowa³ przed nami niejaki Zubow, wtedy jeszcze nie zdawali¶my sobie z tego sprawy.. ale pó¼niej co¶ nam siê zaczê³o kojarzyæ... na ¶cianie w ¶rodku jest spore malowid³o, na ca³± ¶cianê, gdzie tematem jest staw z mostkiem... mia³em ³ó¿ko w "mule tej epoki"?

¯eby siê ich tylko nie znalaz³o kilkana¶cie.Swego czasu.latarnik na Rozewiu,wymienia³ co roku siano "w ³ó¿ku ¯eromskiego",choæ on nigdy tam nie spa³!! 8-), co tam latarnik. A dlaczegó¿ by nie tak?

"Jedn± ze ¶mieszniejszych ¶wiêto¶ci
ko¶cielnych jest kult napletka Jezusa Chrystusa,
którego posiadaniem jako relikwii szczyci³o
siê
w 1907 r. trzyna¶cie miejsc. Oczywi¶cie ka¿dy
posiada³ autentyk. Do napletka Jezusa
pielgrzymowa³ nawet papie¿. ¯yj±ca na
prze³omie XVII i XVIII wieku pewna zakonnica z
Wiednia Agnes Blannbekin mia³a objawienie.
Ojciec
Pez, benedyktyn tak opisuje jej prze¿ycia:
,,Zawsze na ¶wiêto obrzezania serdecznie i z
g³êbi serca op³akiwa³a utratê krwi, na
która
zgodzi³ siê Chrystus ju¿ tak wcze¶nie i u
progu dzieciñstwa'' i zgubiona skórkê z penisa
Pana. I pewnego razu podczas takiego ¶wiêta
tu¿
przed komuni±, gdy zastanawia³a siê gdzie siê
ów napletek podzia³, poczu³a na jêzyku
kawa³ek skórki, pe³en ogromnej s³odyczy.
Po³knê³a go. Napletek jednak pojawi³ siê
znowu. Jeszcze raz go po³knê³a. I tak
‘zabawa’ trwa³a podobno ze 100 razy.
(Seksualizm w ¿yciu Ko¶cio³a, K. Deschner)
Chris:
A jakie¶ ¼ród³o na te zadziwiaj±ce stwierdzenia? Poza tekstem Agnosiewicza, który w tej samej formie jest powielony na wielu stronach internetowych. Jakie¶ pozycje ksi±¿kowe? Czy tylko tak sobie rado¶nie bredzisz?
OT Fia - na pocz±tek zacznij od "Kultury wieków ¶rednich" Pta¶nika (2 tomy + przeobfita bibliografia). Lektura obowi±zkowa.
Ja kiedy¶ przeczyta³em o Ch³êdowskim, jak¿e zwi±zanym z Austrowêgrami, Galicj±, ¿e to "pisarz katolicki", heh, wiêcej dzi¶ takich o¶wieconych ludzi .... :|
http://www.allegro.pl/item930983700_...a_5_tomow.html

i od lektury zacznijmy ;)
(tylko tyle czytania, blee, ale mo¿e chocia¿ s³owo wstêpne, pos³owie jakie¶? :mrgreen:
..pozwolê sobie zacytowaæ w tej sprawie fragment bloga Radka O. ..trudno siê z nurtem my¶li po czê¶ci nie zgodziæ.. ale...
To jest w jakim¶ stopniu prawda - choæ zale¿y te¿ od miejsca i od pory roku - przy czym pora ciep³a nie trwa tu d³ugo, zw³aszcza w wy¿szych po³o¿eniach. Gdy wyruszy³em na powa¿niejsz± wyprawê, maj±c± na celu lepsze poznanie Bieszczad, te¿ mi siê to rzuci³o w oczy. £±ki wysokogórskie - to nie by³ wiosn± "têcz± kwiatów barwny po³oniny ³an" - tylko tundra arktyczna.

http://ch.nstrefa.pl/stachuriada/sta...kowboje-5.html

Ale trzeba rozró¿niæ dwie sprawy - odbiór estetyczny ¶rodowiska przyrodniczego - i to, co siê w Bieszczadach wówczas dzia³o, co powodowa³o, ¿e nawet ta szorstko¶æ nabiera³a jakby charakteru wspania³ej, niezwyk³ej próby. Piszê o tym w mojej ksi±¿ce "Stachura i kowboje":

Wydawnictwo ISKRY wyda³o"Dzienniki,zeszyty podró¿ne" gdzie Stachury przygoda bieszczadzka jest fajnie opisana.
Marcin,ma³¿eñstwo Stachury trwa³o dziesiêæ lat od 5IV1962 do 27IX1972.
Co ciekawe,cytuj±c Stachurê:"Obje¿d¿amy szczyt Matragony,sk±d wyp³ywa Os³awa,nad brzegiem której pod Zagórzem przyszla na ¶wiat pewna pani",oczywiscie chodzi o ¿onê pisarza,ale zastanawiaj±ce jest"pod Zagórzem",byæ mo¿e Jej rodzinnym miastem nie jest Zagórz,a jaka¶ miejscowo¶æ lub wioska w jego pobli¿u?
http://www.youtube.com/watch?v=9LFFn...eature=related

polecam Stachurê w psychodelicznym wydaniu...
Marcin, niedawno by³o wspominane na forum to wykonanie w temacie 'Muzyka', jesli chodzi o mnie, do mnie to jednak nie przemawia ale co kto woli :} (wizualnie jest fajne)
Czarek, te¿ mam zeszyty podró¿ne Steda ale tylko tom I. Faktycznie, kilka razy s± przywo³ywane Bieszczady w podró¿ach Steda ale nie tak du¿o jak by siê wydawa³o.

Co do Bieszczadzkiej turystycznej poezji ¶piewanej - wydaje mi siê, ¿e jest to dobra droga, ¿e Bieszczady sta³y siê krain± ³agodno¶ci co mo¿e siê wydawaæ cholernie ironiczne patrz±c na ich historiê. ale takie w³a¶nie s± dzisiaj. po wojnie, po wysiedleniach owia³y pustkami i zaczê³o nap³ywaæ doñ zupe³nie inne spo³eczeñstwo, bardzo ró¿norodne i w ró¿nych celach. Bieszczady zaczê³y kojarzyæ siê koj±co i takie w³a¶nie s± dla duszy. I bardzo dobrze ¿e taki powsta³ ich obrazek. Choæ ja osobi¶cie nie cierpiê piosenki turystycznej :)) za to chêtnie s³ucham Ballady o ¶w Miko³aju. Ale mimo tego, wolê by nazywano je krain± ³agodno¶ci bo jest to niezwyk³e jak z przesi±kniêtej krwi± ziemi powsta³a ³agodna oaza spokoju.

ile¶ lat temu mo¿e lubi³am SDM ale im bardziej poznawa³am twórczo¶æ Steda tym bardziej przestawa³am s³uchaæ SDM (i innych wykonawców piosenek Steda). Momentami mo¿na mieæ wra¿enie, ¿e zupe³nie nie maj± pojêcia o czym ¶piewaj±. Przyk³adem tego jest chocia¿by ich interpretacja Bia³ej Lokomotywy i ca³a masa innych piosenek. Ale oni po prostu wychwycili ten pozytywny pierwiastek Steda, mo¿e i to nie g³upie ale do mnie to zupe³nie nie dociera. Bo Sted mimo wszystko nie by³ optymist± a realist±, cierpia³ straszliwie czego owocem jest jego twórczo¶æ. Pierwszy raz rzuci³ siê pod lokomotywê, jednak niesukcesywnie. Drugim razem w inny sposób mu siê uda³o. Ale mimo wszystko czu³ ca³ym cia³em, wszystkimi zmys³ami. Zach³ysa³ siê przyrod±, zach³ysa³ siê ¿yciem. Mia³ buddystyczne podej¶cie do ¿ycia (Fabula Rasa, Siê), w zasadzie Sted kojarzy mi siê wy³±cznie z buddyzmem i wêdrówk±. Jego d±¿enie do zatracenia siê, swego ja, stworzenie cz³owieka nikt (co jest kwintesencj± buddyzmu) doprowadzi³o go do tego, ¿e dotkn±³ wprawdzie ca³ej jaskrawo¶ci ale nie wytrzyma³ tego, za³ama³ siê psychicznie. A o czym ¶piewa SDM?

A o czym ¶piewa SDM? Mo¿e w³a¶nie o tym, czym chcia³ siê Sted Staæ... nie wiem

. Pierwszy raz rzuci³ siê pod lokomotywê, jednak niesukcesywnie. Drugim razem w inny sposób mu siê uda³o. Ale mimo wszystko czu³ ca³ym cia³em, wszystkimi zmys³ami. Zach³ysa³ siê przyrod±, zach³ysa³ siê ¿yciem.
S± takie wpisy, po przeczytaniu których anonimowy przegl±dacz musi siê w koñcu zalogowaæ, by legalnie zawyæ i zaszlochaæ nad grafomani± i szkaradzieñstwem s³owa pisanego wielbicielek Steda....czytaæ co¶ takiego to jak "zach³ysaæ sie" wod± z ogórków konserwowych i czuæ "ca³ym cia³em" przymus rzucania (niesukcesywnie) wirtualnym miêsem...fuj!
Kropku: punkt dla ciebie :}

Ksiê¿na: nie ka¿dy ma talent pisarski :) ale masz racjê, to nie usprawiedliwia sadzenia b³êdów. problem na forum jest taki, ¿e posty po up³ywie d³u¿szego czasu s± nieedytowalne. pisz±c "niesukcesywnie" mia³am zamiar sprawdziæ to s³owo pó¼niej w SJP ale zwyczajnie zapomnia³am -ten b³±d ju¿ mi przed tob± te¿ wytkniêto:) nie wiem tylko czemu mówisz o grafomanii skoro jest to prosta wypowied¼, nie maj±ca g³êbszych celów czy aspiracji :) ale dobrze, ¿e czuwasz :)
Stachurê, jak i wielu jemu podobnych, lubiê owszem ale skupiam siê na twórczo¶ci, nie ma w tym ¿adnego kultu jednostki :))

witamy na forum :))
Za³±cznik 29299

smiaæ siê czy p³akaæ?
takie czasy....Stachurski bardziej znany od Steda..../ale ¿eby u¶miercaæ ¿yj±cego ??? ../
ech...kancelaria pana ministra .....widocznie siedz± tam bardzo KULTURALNI osobnicy....
no co...? te¿ "typ niepokorny"
Stachurê mo¿na te¿ zinterpretowaæ tak: http://www.youtube.com/watch?v=k2WUR...eature=related
Jest to zespó³ Parafraza, ich p³ytê z utworami do tekstów Stachury mo¿na by³o w pewnej gazecie dostaæ.
Co do tego nekrologu, to witki opadaj± :( ,najgorsze, ¿e mam znajom± ze studiów w tym resorcie, chyba muszê jej skrobn±æ niepochlebnego majla.
My¶lê, ¿e nikomu z u¿ytkowników tego forum nie trzeba mówiæ, kim by³ Edward Stachura. S±dzê tak¿e, ¿e wiêkszo¶æ z Was wie, ¿e wiele z piosenek kultowego zespo³u "Stare Dobre Ma³¿eñstwo" (¶piewanych nieraz w Bieszczadach przy ognisku czy w jadalniach bacówek i schronisk ;)) ma teksty bêd±ce tekstami wierszy Stachury.

Jaki¶ czas temu przeczyta³em ksi±¿kê Waldemara Szyngwelskiego "Sted: kalendarium ¿ycia Edwarda Stachury" (Warszawa 2003). Jakie by³o moje zaskoczenie, gdy okaza³o siê, ¿e z zachowanych informacji wynika, i¿ "Sted" by³ w Bieszczadach tylko dwa razy (jeden kilkudniowy pobyt w Cisnej i gdzie¶ tam jeszcze). A s±dzi³em, ¿e na po³oninach bywa³ wielokrotnie...

Poniewa¿ w ww. ksi±¿ce wiadomo¶ci o tym, co robi³ i gdzie chodzi³ Stachura podczas swych bieszczadzkich eskapad s± wiêcej ni¿ enigamtyczne, chcia³bym Was spytaæ, czy wiecie, gdzie "Sted" by³. Tarnica? Po³onina Caryñska lub Wetliñska? Okr±glik? Chryszczata?
http://forum.bieszczady.info.pl/show...w-Bieszczadach

Nale¿y pamiêtaæ, ¿e Stachura mia³ ¿onê z Zagórza -Zytê Oryszyn. Mam czê¶æ pamiêtników Stachury, s± wzmianki:

*13.12.1972
Zjazd na nartach z Wielkiej Rawki 1304 m przez Dzia³ do Wetliny

*05.03.1973 -Zagórz

*06.03.1973
Idziemy do Do³¿ycy (ok. 15:30) potem podej¶cie na £opiennik. ¦nieg pokolanno-biodrowy. Buty przemiêkaj±. (...). Ciê¿ko i coraz gorzej. Na po³owie stoku zostawiam Juniora z ca³ym majdanem. Idê sam w górê rozruszaæ siê. Powoli zapada zmierzch. ¦nieg miejscami po pas. Mo¿na przekl±æ go. (...). Zapadam siê co krok do bioder.

*08.03.1973
Z Cisnej o 11:30 ryruszyli¶my do stacji kol. Majdan. O 12 w po³udnie kolejk± le¶n± do Nowego £upkowa przez ¯ubracze, Solinkê, Balnicê, Maniów, Wol. Michow±, Smolnik. Przepiêkna trasa. (...) Obje¿d¿amy szczyt Matragony, sk±d wyp³ywa Os³awa, nad brzegami której pod Zagórzem przysz³a na ¶wiat pewna pani.

*10.03.1973
Cisna - Do³¿yca - Krzywe - Przys³up; 7 km i z powrotem.
(...) Za Do³¿yc± druga w lewo na Buk i Bukowiec nad Zalewem Soliñskim i w prawo na Wetlinê. Id±c w prawo, po 200, 300 metrach stañ i spojrzyj za siebie na góry. Jest na co popatrzeæ.

*11.03.1973
Cisna - Buk - £opienka
Wyszli¶my za kwadrans 15, wrócili¶my za kwadrans 21. 6 godz. ostrego marszu. Gdzie¶ oko³o 30 km zrobili¶my. Z Cisnej do Do³¿ycy, potem w lewo drog± wzd³u¿ Solinki. Przepiêkny w±wóz. (...) Ry¶ na ¶rodku zamarzniêtej rzeki. Krótki ogon, stoj±ce krótkie uszy, dziwny koci pysk.

*12.03.1973 Cisna
(tego dnia koñcz± siê notatki z Bieszczadów)
Odno¶nie Stachury to z tego co wyczyta³am w jego biografii pracowa³ jako smolarz przy retortach. :)

A swoj± drog± apropo Bieszczadów w filmie to nied³ugo pojawi siê "Serce Serduszko" Jana Jakuba Kolskiego, wiêc bêdziemy je mogli podziwiaæ na du¿ym ekranie :)

http://www.twojebieszczady.net/2013/serce.php
http://www.filmweb.pl/film/Serce,+Se...o-2014-702438#
Stachura gdy by³ w mojej przysz³ej szkole w roku 1972 z odczytem to powiedzia³: ¿e nie powinien za to braæ pieniêdzy bo takie spotkanie to lekka praca inaczej jak w Bieszczadach, gdzie praca przy wyrêbie by³a ciê¿ka a p³aca marna.
No to w takim razie mamy ( wyra¿am tak± nadziejê) wiarygodne ¼ród³o dowodowe w postaci Partyzanta :smile:

Stachura gdy by³ w mojej przysz³ej szkole w roku 1972 z odczytem to powiedzia³: ¿e nie powinien za to braæ pieniêdzy bo takie spotkanie to lekka praca inaczej jak w Bieszczadach, gdzie praca przy wyrêbie by³a ciê¿ka a p³aca marna. ... to, ¿e praca w Bieszczadach jest ciê¿ka ... to prawda, ale Siekierezada napisana zosta³a na podstawie pobytu jej autora w Grochowicach i Kotli... nie tak daleko mieszkam.... i z tego co siê orientujê to nie s³ysza³em, aby autor trudni³ siê prac± przy uprz±taniu zrêbu w innych rejonach naszego piêknego Kraju....
Dowodowe ¼ród³o na co? Na to, ¿e praca w Bieszczadach jest ciê¿ka? Mo¿e sobie obserwowa³ podczas jakiego¶ pobytu. Mo¿e nawet pomaga³ przez dwa dni i potem doszed³ do takich wniosków. W jakiej biografii jest napisane, ¿e pracowa³ jako smolarz przy retortach? W którym roku? Retortach gdzie? Ciê¿ko mi to sobie wyobraziæ, bo to by³ raczej pierdek, który do takiej pracy siê nie nadawa³. Ale je¿eli jest taka informacja w biografii to mnie ona bardzo interesuje.

... to, ¿e praca w Bieszczadach jest ciê¿ka ... to prawda, ale Siekierezada napisana zosta³a na podstawie pobytu jej autora w Grochowicach i Kotli... nie tak daleko mieszkam.... i z tego co siê orientujê to nie s³ysza³em, aby autor trudni³ siê prac± przy uprz±taniu zrêbu w innych rejonach naszego piêknego Kraju.... Dok³adnie.W powie¶ci Grochowice to Bobrowice a Kotla to Hopla.

Dok³adnie.W powie¶ci Grochowice to Bobrowice a Kotla to Hopla. ... fanem autora jakim¶ szczególnym nie jestem... ale cieszê siê, ¿e w tym siê zgadzamy...;)
Zbada³em sprawê nieco dok³adniej i o ile w opisie odczytu jest powiedziane o Bieszczadach, to w ods³uchanym nagraniu Stachura mówi o pracy na wyrêbie w lesie, bli¿ej nieokre¶lonym. Ja siê spó¼ni³em na odczyt jakie¶ piêæ lat ale pamiêtam jak przez mg³ê pani± Zosel, która by³a jego kole¿ank± ze studiów. Jako ch³opcu spodoba³ mi siê Stachura opisyj±cy sytuacjê na moim dworcu PKS gdzie zrezygnowa³ z wej¶cia do autobusu w obawie przed po³amaniem ¿eber, poszed³ w stronê Annopola na piechotê.
S± informacje na ten temat w kalendarium lubelskim o Stachurze.

... fanem autora jakim¶ szczególnym nie jestem... ale cieszê siê, ¿e w tym siê zgadzamy...;) Ja Stachurê bardzo lubiê i mo¿e kiedy¶ odwiedzê Twoje okolice:-P.
Jimi proszê nie krzycz na mnie. Interesuje siê jego twórczo¶ci± nie tylko dlatego, ¿e mieszka³ niedaleko miejscowo¶ci z której pochodzê ale te¿ ze wzglêdu na to i¿ postawa franciszkañska jest mi bliska. Wyczyta³am to w której¶ z czterech biografii jakie wpad³y mi w rêce. By³y to na pewno Szyngwelski Sted. Kalendarium ¿ycia i twórczo¶ci, Pachnowski w tytule chyba by³o s³owo totalny, Buchowski Biografia i legenda, a czwarta to taka nasza regionalna z Kujaw. A w kwestii dowodowego ¼ród³a to chodzi³o mi o to , ¿e kto¶ mo¿e us³ysza³ jego wypowiedzi na ¿ywo i odniós³ siê do wykonywanej pracy. Nie wiedzia³am, ¿e zajêcia które podejmowa³ b±d¼ nie wywo³aj± tyle emocji. On tam pewnie siedzi w niebieskiej tañcbudzie i siê z nas ¶mieje. Bynajmniej wspominaj±c go realizujemy jego teorie o nie¶miertelno¶ci.
A tutaj znalaz³am nagranie o którym wspomina partyzant: http://http://teatrnn.pl/leksykon/no...rium_lubelskie
Przepraszam, je¶li to zabrzmia³o jak krzyczenie -nie mia³am takiej intencji :) Raczej chodzi³o mi o ciekawo¶æ, bo nie spotka³am siê z tak± informacj±. Mnie te¿ kiedy¶ du¿o interesowa³a twórczo¶æ Stachury (tylko proza), elementy biograficzne tak¿e a to dlatego, ¿e dziêki nim ³atwiej by³o dotrzeæ do my¶li zawartych w ksi±¿kach. Wykreowa³ siê te¿ jaki¶ mit w Bieszczadach o Stachurze, który nie do koñca jest w³a¶ciwy (mocno przesadzony), wiêc zainteresowa³ mnie w³a¶nie w±tek o retortach, które w jakim¶ sensie kojarz± siê z Bieszczadami. Postawa franciszkañska tak¿e jest mi bliska, bo wychowa³am siê po¶ród Franciszkanów i mieli oni bardzo du¿y wp³yw na moje ukszta³towanie, tak¿e je¶li chodzi o stosunek do przyrody, do Boga.
Nic nie szkodzi, ¼le Ciebie zrozumia³am. Szkoda, ¿e internet nie umo¿liwia odzwierciedlenia emocji wyra¿onych w g³osie :) Jasne, ¿e legenda o Stachurze w Bieszczadach jest przesadzona. Kiedy¶ zastanawia³am siê w czym ma oparcie ten fenomen, bo przecie¿ on jako¶ specjalnie z tymi górami nie by³ zwi±zany ( jego ¿ona chyba gdzie¶ stamt±d pochodzi³a o ile dobrze pamiêtam), tylko sporadycznie tam zagl±da³. Jak zwykle chwyt marketingowy, który sprytnie jest wykorzystywany przez autorów. Rozumiem gdyby miêdzy Stachur± a Bieszczadami istnia³ taki zwi±zek jak miêdzy Harasymowiczem a Beskidem Niskim ale w tym wypadku tego nie ma. Co do jego pracy przy tych retortach to znaj±c jego osobowo¶æ za d³ugo przy tym nie zabawi³, o ile to nie by³o po prostu jego wyobra¿enie po dokonanych obserwacjach, jak w Kotli. :)
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl