bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Czy ktoś wie o co chodzi z tym zarządzeniem? Wstyd dla Czarnej to oczywiste ale o co chodzi?
Jak to o co chodzi? :) Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
Jakiś nadgorliwy mieszkaniec zalał gminę potokiem pism (ponoć złośliwie) na które urzędnicy zamiast robić swoje muszą odpowiadać na piśmie.
Zatem wójt wydał zarządzenie aby i ten kto ma na celu takie działanie liczył się z konsekwencjami swoich czynów.
Owszem zarządzenie kontrowersyjne ale IMO nie pozbawione sensu.
Właśnie widziałem dzisiaj reportaż na ten temat i dalej nie wiem o co chodzi. Mówię z pozycji mieszkańca czarnej ,bo że chodzi o uniemożliwienie zadawania pytań to jasne tylko po co wójtowi taka promocja jakiś Wąchock?
Więcej można sie dowiedzieć na www.interwencja.interia.pl
:shock: I tyle.
link bezpośredni:
http://interwencja.interia.pl/news?inf=715297
z komentarzy zamieszczanych na bieszczady.pl wynika ,że ci urzędnicy zamiast robić swoje.... "siedzą" w internecie . Myślę,że (dziś wiem więcej) każdy ma prawo do informacji a, że urzędnicy (większości gmin) nie lubią się nadwyrężać to stąd takie zarządzenie. Te 20 pytań o których mówiła pani Bartnik to wezwanie do uzupełnienia BIP-u.Chyba jasne
W przeszłości z okazji dyskusji o Czarnej byłem przeciwnikiem rozpatrywania "problemu" Urzędu Gminy w czarno-białych barwach. Jednak po omawianym tu przypadku twórczego wykorzystywania prawa przez wójta tej gminy, myśle że nie dzieje się tam najlepiej. Wójt musi zrozumieć że on i podległy mu aparat urzędniczy nie jest po to by sobie "porządzić" wyborcami, ale po to by im służyć. O ile wiem do wyborów zgłosił sie dobrowolnie więc pewnie wiedział jaka ma być jego rola. Ale jak widać szybko zapomniał. W każdej zbiorowości są ludzie dociekliwi i tacy co to ich nie wiele obchodzi. Przy takiej postawie wybrańców społeczności samorządowych tych drugich będzie co raz wiecej, ale to przypadkiem nie jest zgodne i z duchem i z literą ustawy o samorządzie gminnym. Wójt powinien sam trochę sie podciągnąć z wiedzy w dziedzinie za którą bierze pieniądze, no i jak najszybciej zmienić sobie radcę prawnego.
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Jak to o co chodzi? :) Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
Jakiś nadgorliwy mieszkaniec zalał gminę potokiem pism (ponoć złośliwie) na które urzędnicy zamiast robić swoje muszą odpowiadać na piśmie.
Zatem wójt wydał zarządzenie aby i ten kto ma na celu takie działanie liczył się z konsekwencjami swoich czynów.
Owszem zarządzenie kontrowersyjne ale IMO nie pozbawione sensu.
Właśnie widziałem dzisiaj reportaż na ten temat i dalej nie wiem o co chodzi. Mówię z pozycji mieszkańca czarnej ,bo że chodzi o uniemożliwienie zadawania pytań to jasne tylko po co wójtowi taka promocja jakiś Wąchock?
Więcej można sie dowiedzieć na www.interwencja.interia.pl
:shock: I tyle.
link bezpośredni:
http://interwencja.interia.pl/news?inf=715297
z komentarzy zamieszczanych na bieszczady.pl wynika ,że ci urzędnicy zamiast robić swoje.... "siedzą" w internecie . Myślę,że (dziś wiem więcej) każdy ma prawo do informacji a, że urzędnicy (większości gmin) nie lubią się nadwyrężać to stąd takie zarządzenie. Te 20 pytań o których mówiła pani Bartnik to wezwanie do uzupełnienia BIP-u.Chyba jasne
W przeszłości z okazji dyskusji o Czarnej byłem przeciwnikiem rozpatrywania "problemu" Urzędu Gminy w czarno-białych barwach. Jednak po omawianym tu przypadku twórczego wykorzystywania prawa przez wójta tej gminy, myśle że nie dzieje się tam najlepiej. Wójt musi zrozumieć że on i podległy mu aparat urzędniczy nie jest po to by sobie "porządzić" wyborcami, ale po to by im służyć. O ile wiem do wyborów zgłosił sie dobrowolnie więc pewnie wiedział jaka ma być jego rola. Ale jak widać szybko zapomniał. W każdej zbiorowości są ludzie dociekliwi i tacy co to ich nie wiele obchodzi. Przy takiej postawie wybrańców społeczności samorządowych tych drugich będzie co raz wiecej, ale to przypadkiem nie jest zgodne i z duchem i z literą ustawy o samorządzie gminnym. Wójt powinien sam trochę sie podciągnąć z wiedzy w dziedzinie za którą bierze pieniądze, no i jak najszybciej zmienić sobie radcę prawnego.