bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Czy ktoś wie, jakie są plany dotyczące Łopienki? Co się tam dzieje lub MA się dziać? Co z ks.Bartnikiem? Wieści, które krążą - no to ciary po plecach po prostu.
Ściskam mocno, choć z trwogą... filip
Łopienka
(protest song)
A na Łopience biesy harcują...
Nie szukaj szlaku i czasu nie szukaj,
bo wszystko, co ważne znajdziesz w tej ciszy,
i wietrze, co na skrzypkach gra w bukach...
...a ty słuchaj...
A na Łopience czady przysiadły
i z mgieł wieczornych tkają koronki,
chichoczą przy tym niemiłosiernie
i polewają w kielonki...
... zdrowie Zielonki!
A na Łopienkę anioły zleciały,
wnet zasłuchała się cała dolina,
w ich wiersze anielskie, nocą szeptane
spisane przez Ziemianina...
...tak przeszła zima
i wiosna...
i lato...
i znów...
Aż stało się.
Dziś na Łopienkę z warkotem wjechały
wielkie maszyny na wielkich kołach,
w imieniu biesów, czadów, aniołów
âźw-y-n-o-c-h-a s-t-ą-d!â â głośno wołam.
Nie rozjeżdżajcie naszej doliny,
niechaj was ręka boska broni,
ocalcie ten kawałek raju...
Ostatni, wśród dzikich jabłoni...
Dyskusję niezwiązaną z "Poezją i prozą Bieszczady" wydzieliłem do osobnego wątku.
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Ściskam mocno, choć z trwogą... filip
Łopienka
(protest song)
A na Łopience biesy harcują...
Nie szukaj szlaku i czasu nie szukaj,
bo wszystko, co ważne znajdziesz w tej ciszy,
i wietrze, co na skrzypkach gra w bukach...
...a ty słuchaj...
A na Łopience czady przysiadły
i z mgieł wieczornych tkają koronki,
chichoczą przy tym niemiłosiernie
i polewają w kielonki...
... zdrowie Zielonki!
A na Łopienkę anioły zleciały,
wnet zasłuchała się cała dolina,
w ich wiersze anielskie, nocą szeptane
spisane przez Ziemianina...
...tak przeszła zima
i wiosna...
i lato...
i znów...
Aż stało się.
Dziś na Łopienkę z warkotem wjechały
wielkie maszyny na wielkich kołach,
w imieniu biesów, czadów, aniołów
âźw-y-n-o-c-h-a s-t-ą-d!â â głośno wołam.
Nie rozjeżdżajcie naszej doliny,
niechaj was ręka boska broni,
ocalcie ten kawałek raju...
Ostatni, wśród dzikich jabłoni...
Dyskusję niezwiązaną z "Poezją i prozą Bieszczady" wydzieliłem do osobnego wątku.