bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Prokuratura prześwietli Urząd Gminy w Czarnej
Krzysztof Potaczała
Prokuratura Rejonowa w Lesku sprawdza, czy w Urzędzie Gminy Czarna doszło do nieprawidłowości lub popełnienia przestępstwa.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcsi.dl...der=0&MaxW=280 Wójt Marcin Rogacki: - Nie twierdzę, że w pracy nie popełniam błędów, jednak z pewnością nie są one zamierzone. Mam nadzieję, że wkrótce wszystkie wątpliwości zostaną wyjaśnione.
(Archiwum)
Chodzi m.in. o zawieranie umów-zleceń z radnymi i podejrzenie składania na nich podpisów przez osoby trzecie.
Sprawa trafiła do prokuratury po doniesieniu mieszkańca gminy, ale o wyjaśnienie wszystkich wątpliwości poprosił także wójt Czarnej.
- Prowadzimy wstępne postępowanie, na razie nic więcej nie da się powiedzieć - informuje prokurator Edward Martuszewski.
Praca wójta i zarządu od dłuższego czasu oceniana jest na jednym z bieszczadzkich portali internetowych. To tam pojawiły się zarzuty, że w Urzędzie Gminy dzieje się źle. - Mam zastrzeżenia do wielu spraw, staram się zwracać uwagę na nieprawidłowości, ale władza pozostaje głucha - mówi Krzysztof Franczak z Czarnej, który często gości na forum. - Na przykład wójt zawierał umowy-zlecenia z radnymi na wykonanie różnorakich prac. To nielegalne, zakazuje tego ustawa o samorządzie gminnym. Poza tym, jak to jest, że daje się dorobić osobom mającym stałe dochody, a pomija się bezrobotnych?
Marcin Rogacki, wójt gminy Czarna. - Prokuratura oceni, czy popełniłem przestępstwo. Powiem tylko, że u nas każdy może dorobić, ale do części prac staramy się brać ludzi sprawdzonych, którzy wykonają dane zadanie profesjonalnie. Chodzi na przykład o wycinkę drzew.
Po doniesieniu tajemniczego mieszkańca gminy sprawą rzekomych nieprawidłowości w urzędzie zainteresowało się CBA.
- Poproszono nas o udostępnienie umów-zleceń i to zrobiliśmy - potwierdza wójt Rogacki. - Nie mamy jeszcze żadnych zwrotnych informacji w tej kwestii.
Na forum portalu internetowego jest dziesiątki wpisów odnośnie do pracy zarządu gminy Czarna. Niektóre bezpośrednio dotyczą wójta Rogackiego i ocierają się o pomówienia. Pod adresem włodarza padają niewybredne słowa, niekiedy raniące godność osobistą.
- Nie czytam tych paszkwili, choć wiem, że wciąż pojawiają się nowe - twierdzi Rogacki. - Mnie zajmują sprawy inwestycji, poszukiwania pieniędzy na rozwój gminy. Ale jeśli uznam, że zostały przekroczone granice przyzwoitości i wolności słowa, skieruję sprawę do sądu z powództwa cywilnego.
Rogacki nie ukrywa, że szum wokół urzędu nie wpływa dobrze na codzienną pracę. - Niszczony jest wizerunek gminy, każdy z pracowników to w pewien sposób odczuwa - mówi.
Źródło: http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/380008614
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Krzysztof Potaczała
Prokuratura Rejonowa w Lesku sprawdza, czy w Urzędzie Gminy Czarna doszło do nieprawidłowości lub popełnienia przestępstwa.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcsi.dl...der=0&MaxW=280 Wójt Marcin Rogacki: - Nie twierdzę, że w pracy nie popełniam błędów, jednak z pewnością nie są one zamierzone. Mam nadzieję, że wkrótce wszystkie wątpliwości zostaną wyjaśnione.
(Archiwum)
Chodzi m.in. o zawieranie umów-zleceń z radnymi i podejrzenie składania na nich podpisów przez osoby trzecie.
Sprawa trafiła do prokuratury po doniesieniu mieszkańca gminy, ale o wyjaśnienie wszystkich wątpliwości poprosił także wójt Czarnej.
- Prowadzimy wstępne postępowanie, na razie nic więcej nie da się powiedzieć - informuje prokurator Edward Martuszewski.
Praca wójta i zarządu od dłuższego czasu oceniana jest na jednym z bieszczadzkich portali internetowych. To tam pojawiły się zarzuty, że w Urzędzie Gminy dzieje się źle. - Mam zastrzeżenia do wielu spraw, staram się zwracać uwagę na nieprawidłowości, ale władza pozostaje głucha - mówi Krzysztof Franczak z Czarnej, który często gości na forum. - Na przykład wójt zawierał umowy-zlecenia z radnymi na wykonanie różnorakich prac. To nielegalne, zakazuje tego ustawa o samorządzie gminnym. Poza tym, jak to jest, że daje się dorobić osobom mającym stałe dochody, a pomija się bezrobotnych?
Marcin Rogacki, wójt gminy Czarna. - Prokuratura oceni, czy popełniłem przestępstwo. Powiem tylko, że u nas każdy może dorobić, ale do części prac staramy się brać ludzi sprawdzonych, którzy wykonają dane zadanie profesjonalnie. Chodzi na przykład o wycinkę drzew.
Po doniesieniu tajemniczego mieszkańca gminy sprawą rzekomych nieprawidłowości w urzędzie zainteresowało się CBA.
- Poproszono nas o udostępnienie umów-zleceń i to zrobiliśmy - potwierdza wójt Rogacki. - Nie mamy jeszcze żadnych zwrotnych informacji w tej kwestii.
Na forum portalu internetowego jest dziesiątki wpisów odnośnie do pracy zarządu gminy Czarna. Niektóre bezpośrednio dotyczą wójta Rogackiego i ocierają się o pomówienia. Pod adresem włodarza padają niewybredne słowa, niekiedy raniące godność osobistą.
- Nie czytam tych paszkwili, choć wiem, że wciąż pojawiają się nowe - twierdzi Rogacki. - Mnie zajmują sprawy inwestycji, poszukiwania pieniędzy na rozwój gminy. Ale jeśli uznam, że zostały przekroczone granice przyzwoitości i wolności słowa, skieruję sprawę do sądu z powództwa cywilnego.
Rogacki nie ukrywa, że szum wokół urzędu nie wpływa dobrze na codzienną pracę. - Niszczony jest wizerunek gminy, każdy z pracowników to w pewien sposób odczuwa - mówi.
Źródło: http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/380008614