bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Wybieram się na weekendzie majowym wraz ze znajomym na połoninę Pikuja. Plan jest taki, żeby posiedzieć na połoninie ze 2-3 dni, nocując pod namiotem. Pojawia się tutaj problem pozostawienia samochodu w bezpiecznym miejscu. W związku z tym, zwracam się z uprzejmą prośbą do Forumowiczów o jakiekolwiek informacje na temat gospodarstw w Libuchorze, ewentualnie w Husnem, które przyjmowały już turystów i które można by uznać za godne zaufania. Będę wdzięczny za wszelką informację.
W obu tych miejscowościach masz schroniska (turbazy) i możesz z ich gospodarzami uzgodnić (albo spytać o preferencje)
A ta turbaza to jest w górnej Libuchorze ? Bo jeśli tak, to nie wiem czy da radę dojechać tam Fordem Galaxy, jak myślisz Don Enrico ?
tu widzę więcej informacji do poczytania: http://www.sknt.fora.pl/informacje-p...husne,718.html
my byliśmy w lipcu i dojechaliśmy pod samą turbazę golfem II, trochu kiepska droga, więc problemem jest niskie zawieszenie
... Pojawia się tutaj problem pozostawienia samochodu w bezpiecznym miejscu..... Tam wszędzie są Ludzie bardzo przyjażni , nie ma problemu z pozostawieniem samochodu i nie tylko .... i jest tam ogólnie bezpieczniej niż u nas.
Hakuna :
Na mapie Krukara (Bieszczady Wschodnie) jest zaznaczona.
Do tej turbazy trzeba przejechać prawie przez całą Libuchorę. Kierowcom zaleca się 100ml horiłki przed pokonaniem tego odcinka:smile:
Z zewnątrz wygląda tak jak ta w Husnym, w środku jest troszeczkę gorzej, przede wszystkim są beznadziejne łóżka. Kibelek na zewnątrz, woda z potoku obok. Cena: 40 hrywien.
mozna zapukac do pierwszego lepszego gospodarstwa i zapytac o mozliwosc zostawienia auta- o ile tylko maja miejsce to napewno sie zgodza a autko bedzie bezpieczniejsze niz pod blokiem w rodzinnym miescie.. A im mniej gospodarz mial do czynienia z turystami, zwlaszcza tymi zachodnimi- tym lepiej...
Dziękuję serdecznie za udzielone informacje ! Jeśli tylko pogoda nie pokrzyżuje planów, to obiecuję zamieścić relację z wyprawy. Pozdrawiam :)
czy oplem corsa jest sens wybierać się do libuchory? czy bez namiotu się nie obejdzie?
jak nie zależy ci bardzo na zawieszeniu , to tak .Zależy też jak bardzo obciążone autko....:mrgreen:. Kwaterke znajdziesz spokojnie
czy oplem corsa jest sens wybierać się do libuchory? czy bez namiotu się nie obejdzie? Pomalutku dojedziesz ,chwilami 5 - 2 km/godz (to już w samej Libuchorze ), ale dojedziesz. Nocleg możesz mieć w turbazie , ewentualnie prywatnie też Cię przyjmją na nocleg ze "śniadaniem" ;)
ps.znajoma przewodnik w tamtym roku dla międzynarodowego towarzystwa organizowała pobyt w Bieszczadach wschodnich , koniecznie ze spaniem w prywatnych domach . Było spanie pod pierzynami i rano śniadanie z "wkładką". Dwóch gości z Francji po "śniadaniu" ;) nie chciało w ogóle opuszczać kwatery i wracać do Francji...tak ,że jest sens wybrać się tam bez namiotu
Dzięki jeszcze raz za informacje ! Proszę uprzejmie, oto obiecana relacja: http://www.national-geographic.pl/uz...ypad-na-pikuj/
Co się zaś tyczy pytania Magdy, to na pewno da się dojechać Corsą, ale będzie to bardzo bolesne dla auta i psychiki kierowcy, z tym, że nie byłem nigdy w turbazie w Libuchorze, więc nie mogę nic powiedzieć o tamtej drodze.
A w turbazie w Husnem jest woda? Dostęp do gniazdka w pokoju? A jak nie będzie za duzo błota to nie dojedzie tam osobówką pod samo schronisko?
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
W obu tych miejscowościach masz schroniska (turbazy) i możesz z ich gospodarzami uzgodnić (albo spytać o preferencje)
A ta turbaza to jest w górnej Libuchorze ? Bo jeśli tak, to nie wiem czy da radę dojechać tam Fordem Galaxy, jak myślisz Don Enrico ?
tu widzę więcej informacji do poczytania: http://www.sknt.fora.pl/informacje-p...husne,718.html
my byliśmy w lipcu i dojechaliśmy pod samą turbazę golfem II, trochu kiepska droga, więc problemem jest niskie zawieszenie
... Pojawia się tutaj problem pozostawienia samochodu w bezpiecznym miejscu..... Tam wszędzie są Ludzie bardzo przyjażni , nie ma problemu z pozostawieniem samochodu i nie tylko .... i jest tam ogólnie bezpieczniej niż u nas.
Hakuna :
Na mapie Krukara (Bieszczady Wschodnie) jest zaznaczona.
Do tej turbazy trzeba przejechać prawie przez całą Libuchorę. Kierowcom zaleca się 100ml horiłki przed pokonaniem tego odcinka:smile:
Z zewnątrz wygląda tak jak ta w Husnym, w środku jest troszeczkę gorzej, przede wszystkim są beznadziejne łóżka. Kibelek na zewnątrz, woda z potoku obok. Cena: 40 hrywien.
mozna zapukac do pierwszego lepszego gospodarstwa i zapytac o mozliwosc zostawienia auta- o ile tylko maja miejsce to napewno sie zgodza a autko bedzie bezpieczniejsze niz pod blokiem w rodzinnym miescie.. A im mniej gospodarz mial do czynienia z turystami, zwlaszcza tymi zachodnimi- tym lepiej...
Dziękuję serdecznie za udzielone informacje ! Jeśli tylko pogoda nie pokrzyżuje planów, to obiecuję zamieścić relację z wyprawy. Pozdrawiam :)
czy oplem corsa jest sens wybierać się do libuchory? czy bez namiotu się nie obejdzie?
jak nie zależy ci bardzo na zawieszeniu , to tak .Zależy też jak bardzo obciążone autko....:mrgreen:. Kwaterke znajdziesz spokojnie
czy oplem corsa jest sens wybierać się do libuchory? czy bez namiotu się nie obejdzie? Pomalutku dojedziesz ,chwilami 5 - 2 km/godz (to już w samej Libuchorze ), ale dojedziesz. Nocleg możesz mieć w turbazie , ewentualnie prywatnie też Cię przyjmją na nocleg ze "śniadaniem" ;)
ps.znajoma przewodnik w tamtym roku dla międzynarodowego towarzystwa organizowała pobyt w Bieszczadach wschodnich , koniecznie ze spaniem w prywatnych domach . Było spanie pod pierzynami i rano śniadanie z "wkładką". Dwóch gości z Francji po "śniadaniu" ;) nie chciało w ogóle opuszczać kwatery i wracać do Francji...tak ,że jest sens wybrać się tam bez namiotu
Dzięki jeszcze raz za informacje ! Proszę uprzejmie, oto obiecana relacja: http://www.national-geographic.pl/uz...ypad-na-pikuj/
Co się zaś tyczy pytania Magdy, to na pewno da się dojechać Corsą, ale będzie to bardzo bolesne dla auta i psychiki kierowcy, z tym, że nie byłem nigdy w turbazie w Libuchorze, więc nie mogę nic powiedzieć o tamtej drodze.
A w turbazie w Husnem jest woda? Dostęp do gniazdka w pokoju? A jak nie będzie za duzo błota to nie dojedzie tam osobówką pod samo schronisko?