bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Informacja z ostatniej chwili:
Usunięto Lucynę z "nowego forum"..., gadka im coś słabo się klei.... idą słabe czasy chyba, albo koniec.
Mam taką propozycję do dawnych użytkowników tego forum... Brakuje tu was, waszych celnych opinii. Byliście ważnymi rezydentami tego forum. Chcieliście zrobić forum nowe, wolne od pewnych wad tego forum (tzw. merytoryczne posty wam się śniły)... chyba się tego nie da. chodziło też pewno o jakieś inne powody... o dupę to rozbić teraz. Szkoda się rozdrabniać w którymś tam z kolei forum. WRACAJCIE bo wg starego dobrego bieszczadzkiego porzekadła: dla wszystkich starczy miejsca.
Myślę że trzeba by dodać otuchy wracającym i wpisywać się z postami poparcia.
Pozdrawiam
Marcin
...mawiają że kiedy człowiek jest niedojrzały, reaguje nienawiścią... a tu aż bucha para od kochających ludzi więc wracać bo w kupie siła... kupy nikt nie ruszy (no może mucha albo Geotrupes stercorarius) ....
Ale kto ma wracać?
Bo poszli sobie raptem Lucyna i admini.
Admini dzięki Bogu nie wrócą :mrgreen: a Lucyna wróci i bez namawiania :-P:-P:-P
Witaj
Informacja z ostatniej chwili:
Usunięto Lucynę z "nowego forum"..., gadka im coś słabo się klei.... idą słabe czasy chyba, albo koniec.
Mam taką propozycję do dawnych użytkowników tego forum... Brakuje tu was, waszych celnych opinii. Byliście ważnymi rezydentami tego forum. Chcieliście zrobić forum nowe, wolne od pewnych wad tego forum (tzw. merytoryczne posty wam się śniły)... chyba się tego nie da. chodziło też pewno o jakieś inne powody... o dupę to rozbić teraz. Szkoda się rozdrabniać w którymś tam z kolei forum. WRACAJCIE bo wg starego dobrego bieszczadzkiego porzekadła: dla wszystkich starczy miejsca.
Myślę że trzeba by dodać otuchy wracającym i wpisywać się z postami poparcia.
Pozdrawiam
Marcin Cytuję całą Twoją wypowiedź?
I tylko jedno mnie interesuje - co ćpasz!
Zapodaj choćby ksywkę tego środka.
Krychy to nawet szkoda cytować - nie bierze nadal Stoperana i sra gdzie popadnie.
P.s.
Oddupiło Wam totalnie?
Fee
..no to tak jak pisałem wyżej dwa posty wyżej. ale samego siebie nie będe cytował...
oj szkoda.. a tacy fajni byli.. amerykańskie takie...
Informacja z ostatniej chwili:
Usunięto Lucynę z "nowego forum"...,
(...)
Pozdrawiam
Marcin Stanowczo protestuję !!!
I proponuję interwencję u pana dra Janusza Kochanowskiego. Zamiast prześladować panią minister Ewę niech pomoże naszej Lucy.
:grin:
PS
Oj, teraz to dopiero podpadłem Basi Z.
:lol:
Stawiam na stoperan !
Ja również polecam zażycie stoperanu.
B.
Oho... widzę że za wcześnie ten post puściłem.
Chyba się jeszcze nie zabliźniło...
Ale powiedzcie mi o co chodzi bo na KRIMBY nie jeżdżę... dlaczego najbardziej protestują osoby, które w pierwszej kolejności wpisali się na tamto forum?
Tu nie chodzi o stoperan, ani butapren ( :-) ) raczej o to że z niewieloma forumowiczami (z tego i tamtego forum) mam na pieńku. Przynajmniej ja nic o tym nie wiem.
Ps. Czy świat bardzo się zmieni, gdy z młodych gniewnych wyrosną starzy, wkurwieni? (J. Kofta)
Ja z NIKIM nie mam na pieńku ! Stoperan na powstrzymanie niepotrzebnych emocji.Dużo ich było,zupełnie niepotrzebnie!Po co powtórka?
Marcin a kto tu protestuje i przeciwko czemu , bo nie widzę?
A Lucyna i tak wróci i tak wróci bez namawiania. Zresztą jak nas można nie kochać wszystkich :mrgreen: to i wracają wszyscy
(...)
A Lucyna i tak wróci i tak wróci bez namawiania. Zresztą jak nas można nie kochać wszystkich :mrgreen: to i wracają wszyscy Lucy już dawno by do nas wróciła, ino nie może.
Ma na Naszym Forum tzw. bana - na czas nieokreślony i cholernie skutecznego pod względem technicznym. Blokada funkcjonuje nawet gdyby spróbowała się zalogować (ze swojego komputera i swojego dostawcy Internetu) pod innym nickiem.
Może nas tylko czytać.
I czyta.
:smile::smile::smile::smile:
Lucy już dawno by do nas wróciła, ino nie może.
Ma na Naszym Forum tzw. bana - na czas nieokreślony i cholernie skutecznego pod względem technicznym. Blokada funkcjonuje nawet gdyby spróbowała się zalogować (ze swojego komputera i swojego dostawcy Internetu) pod innym nickiem.
A dlaczego ?
Czym się aż tak bardzo "zasłużyła" ?
(technicznie to jest dość łatwe do zrobienia, wystarczy zablokować nr karty sieciowej, nie rozumiem jednak powodów)
B.
Przecież odtrąbiła na nowym, że bana nie ma.
To więc ma czy nie ma?
Bo ja już sie pogubiłam
A dlaczego ?
Czym się aż tak bardzo "zasłużyła" ?
(technicznie to jest dość łatwe do zrobienia, wystarczy zablokować nr karty sieciowej, nie rozumiem jednak powodów)
B. Ja niby coś tam wiem (o tej przyczynie "banicji"), ale ponieważ jest to informacja tylko od jednej strony (właśnie od Lucy), to nie będę się wychylał i nic więcej nie napiszę.
Zresztą może to już jest nieaktualne i niedługo ujrzymy długo oczekiwany come back Lucy na Naszym Forum.
to nie będę się wychylał i nic więcej nie napiszę. Nie pisz. Proszę.
Marcin a kto tu protestuje i przeciwko czemu , bo nie widzę?
A Lucyna i tak wróci i tak wróci bez namawiania. Zresztą jak nas można nie kochać wszystkich :mrgreen: to i wracają wszyscy O żadnym proteście nie pisałem... Zastanawia mnie tylko ta sytuacja, te dziwne fluidy, które krążą gdzieś w kuluarach forum. Ale..., może im mniej wiem tym lepiej.
Jeśli chodzi o Lucynę... to uważam że w momencie kiedy ona tu wróci to będzie znaczyło że forum to ma bardzo wysoki poziom tolerancji. Z pewnością byłby to problem dla wielu członków tego forum...
no i co z tego....?
My tu sobie o Lucynie, a Ona to wszystko czyta i denerwuje się przed komputerem.
Aż do mnie zadzwoniła a potem i e-maila wysłała.
Zupełnie wyjątkowo i jednorazowo obarczyła mnie rolą listonosza - z krótkim i miłym przesłaniem do Was. Oto ono:
"Witam, bardzo cieszę się, że Kazik umożliwił mi pożegnanie z Wami. Bardzo lubiłam to Forum, przez długi czas traktowałam je jako swój dom, zostawiłam tu kawał swego serca. Niestety, stało się to co stało się. Nikt z nas bezpośrednio zaangażowanych w podział nie ma prawa nosić wysoko czoła. Jedyne co mogę uczynić to Was przeprosić za zaistniałą sytuację. Was Współforumowiczów. Nikogo więcej. Mam wśród Was przyjaciół, mam i wrogów. Z Przyjaciółmi nie raz wędrowałam po górach, nie jeden kielonek wychyliłam, wiem, że jeszcze nie raz nasze szlaki skrzyżują się. Czekam na Wasz przyjazd. Cieszę się jak dzieciak na spotkanie z Wami. To Forum nas połączyło, staliśmy się sobie bliscy i niech tak pozostanie.
Widzę bardzo niezdrowe emocje na Forum. Proszę nie rozdrapujcie ran i blizn. Nie zostałam wyrzucona z Drugiego Forum, sama zażądałam wykasowania swego profilu. Będę szczera do bólu, nie tylko moderacja była tego powodem. Na moją decyzję nałożyło sie to co przeczytałam tu, w dziale technicznym.
Życzę Adminom wszystkiego co najlepsze, oby zielone Forum pięknie rozwijało się.
W tym roku na połązęgowisku coś wydarzyło się. Dla mnie stało się symbolem Bieszczadników. Na wypale kilkoro z nas usiadło zmęczonych wędrówką. Nikt nie pytał skąd się wziął, gdy do ognia się przysiadał. Połączyły nas Bieszczady i ta symboliczna kropla koniaku. Niech tak pozostanie. Pamiętajcie o mnie, wspominajcie tylko co najlepsze, wiedzcie, że gdzieś w Bieszczadach czeka na Was Lucy. Zapraszam też na www.forum.turystyka-gorska.pl Tam znalazłam swoją nową przystań. Jesteście mi bardzo bliscy więc do zobaczenia na szlaku.
Kazik dziękuję za umożliwienie mi napisanie tego listu."
.
wiedzcie, że gdzieś w Bieszczadach czeka na Was Lucy.
. No i???mam się bać czy jak?co prawda wiewiórce Piotra nosa w końcu nie obiła jak obiecywała, ale może dalej myśli, że to ja nią byłam?:mrgreen:
Z tymi wrogami to chyba lekka przesada też?Wroga to pewnie i ma Lucy, ale nie na tym forum.
W sumie...Tak po dłuższym zastanowieniu...: to mnie to p...oli.
âźMy tu sobie o Lucynie, a Ona to wszystko czyta i denerwuje się przed komputerem.â
Lucyno! Nie denerwuj się,bo i powodu ku temu nie ma.
"Witam, bardzo cieszę się, że Kazik umożliwił mi pożegnanie z Wami.â
No cóż? ŻegnajâŚ.
âźJedyne co mogę uczynić to Was przeprosić za zaistniałą sytuację.â
Ja tam żalu do Ciebie nie mamâŚ
âź..więc do zobaczenia na szlaku.â
Do zobaczenia
Pozdrawiam
"...Tam znalazłam swoją nową przystań. Jesteście mi bardzo bliscy więc do zobaczenia na szlaku..."
Lucyno, no cóż?... w tym pożegnaniu jest sporo Twojej goryczy i zbyt daleko idących osądów. Czas chyba trochę życia swojego osłodzić i pokazać się z tej lepszej strony. Pamiętam, od kiedy tutaj jestem, tylko kilka takich fajniejszych Twoich postów, reszta to ciągłe jakieś żale do kogoś. Qrcze... no tak zapamietałem Ciebie!
Życzę zakończenia "wiecznej tułaczki" po forach i oby ta nowa przystań była portem docelowym. Chociaż znając Twoją miłość do wędrowania obawiam się, że będą następne porty.
Obyśmy skrzyżowali nasze szlaki i chociaż ja na szlaku z zasady nie piję alkoholu, to po wędrówce jakiś "naparsteczek" z Tobą chętnie wychylę. Więc do zobaczenia gdzieś w Bieszczadach!
Witam
...... Dość swoiste podejście - Lucyna nie raz się żegnała i odżegnywała.
I nie łudzę się, że znajdzie miejsce na innym forum.
Najpierw powinna odnaleźć się sama.
Ale życzę Ci Lucyna powodzenia.
Pozdrawiam
Co by nie mówić i nie myśleć o Lucynie, nie jest to osoba, obok której można przejść obojętnie. Moje spotkanie z Lucy opisałem w mojej relacji, pisałem o Niej bardzo pozytywnie, bo tak Ją odebrałem. To był jeden z najlepszych dni ostatniego pobytu. Koniak pity na wypale zaprawdę jest bardzo symboliczny. A kłótnie na forum mało mnie obchodzą. Nie ma obowiązku czytania wszystkiego.Tyle ode mnie.
normalnie jak na jakimś seansie spirytystycznym...najpierw Marcin wywołuje duchy przeszłości, potem Lucyna przemawia przez Stałego Bywalca...następnie jedni wołają "a kysz", drudzy obserwują z zaciekawieniem...:mrgreen:
Lucyna - jeśli to czytasz przebywajac gdzies tam w innych bytach wirtualnych - serdecznie pozdrawiam:-P wszystkiego dobrego!
Lucyna - jeśli to czytasz przebywajac gdzies tam w innych bytach wirtualnych - serdecznie pozdrawiam:-P wszystkiego dobrego! ja rowniez pozdrawiam :)
Co by nie mówić i nie myśleć o Lucynie, nie jest to osoba, obok której można przejść obojętnie. Moje spotkanie z Lucy opisałem w mojej relacji, pisałem o Niej bardzo pozytywnie, bo tak Ją odebrałem. To był jeden z najlepszych dni ostatniego pobytu. Koniak pity na wypale zaprawdę jest bardzo symboliczny. A kłótnie na forum mało mnie obchodzą. Nie ma obowiązku czytania wszystkiego.Tyle ode mnie. Brawo Piskalu! Napisałeś bardzo sympatyczny post, pod którym chętnie bym się podpisał (dodając parę słów od siebie). Cieszę się Piskalu że skoncentrowałeś się na pisaniu, bo piszesz pięknie i ciekawie a obowiązku czytania rzeczywiście nie ma. Gdybyś jednak czasem przeczytał to co piszą inni to wiedziałbyś że pewien spór który miał miejsce na Forum absolutnie nie dotyczył tego jak Lucyna jest odbierana w realu. Ja sam "pisałem o Niej bardzo pozytywnie, bo tak Ją odebrałem"(VII KIMB - relacja) W realu zresztą większość forowiczów jest odbierana sympatycznie i zachowuje się poprawnie bo w realu za uporczywe i bezzasadne nazywanie kogoś chamem, trollem, debilem i idiotą, można zarobić w ryj,zwłaszcza po wypiciu na wypale "symbolicznego koniaku", natomiast wirtual daje złudzenie anonimowości i bezkarności!
Dlatego w Necie wiele osób kozaczy,obrażając innych, prezentuje swoje fobie jako swoje poglądy, próbując leczyć się ze swoich kompleksów kosztem innych użytkowników sieci.
Dlatego Szan. Admin powinien dodać do regulaminu punkt zobowiązujący wszystkich piszących do panowania nad własnymi emocjami i brania pełnej odpowiedzialności za to co napisze!
Pozdrawiam wszystkich! + Pastor ręką własną
Aleś kazanie walnął Pastorze! Nie można się nie zgodzić z każdym Twoim wyrazem. Wszystko jest tak jak sam myślę. Chyba dostaniesz tytuł Pastora Roku, bo Ci się słusznie należy!
Aleś kazanie walnął Pastorze! ... Chyba dostaniesz tytuł Pastora Roku, bo Ci się słusznie należy! A w nagrodę koloratka i kropielnica.
Moje zdanie na cały ten temat jest bardzo krótkie-o nieobecnych nie powinno się dyskutować nijak!
Pastorku Drogi. Zgadzam się oczywiście z tym co napisałeś i znam dyskusję pomiędzy wami, chociaż nie ma obowiązku czytania. Jednak sam w Bieszczdzie głosiłeś politykę miłości i wybaczenie, nie pisałem o tym, bo normalnie zapomniałem. Zresztą sam przyrównałem Cie o trolla, jak również siebie i Wojtka1121. Ale nie po to przecież, żeby kogokolwiek obrażać. Pozdrawiam i już w tym wątku na temat Lucyny będę milczał.
Myślę, że można jednak podyskutować nie na temat Lucyny, a bardziej ogólnie na temat sposobu dyskusji.
Staram się dyskutować spokojnie, ale przyznaję że parę razy w dyskusji poniosły mnie nerwy, za co przepraszam wszystkich, których to dotknęło.
Na tym forum wcale nie przeszkadzały mi posty Lucyny, wręcz przeciwnie, nadawała temu forum kolorytu :-)
Przeszkadzały mi za to - i to napisze całkiem szczerze - długie i nieprzyjemne dyskusje o historii, na dodatek zupełnie nie związane z Bieszczadami. Te dyskusje mocno mnie w swoim czasie zniechęciły do forum i bardzo dobrze, że już się skończyły.
Myślę że w tej chwili jest tu na forum jest spokojnie - i niech tak zostanie.
Cały czas bardzo żałuję ze z powodu poważnych spraw rodzinnych nie udało mi się przyjechać na KIMB, może w przyszłym roku się uda.
Pozdrowienia
Basia
..a ja się dokładam do propozycji wręczenia kropielnicy Pastorowi... tylko coś mi się wydaje, że jak my wyciągniemy 2 litrową to On wyciągnie większą i smaczniejszą.. i aż strach pomyśleć o takiej licytacji.... niech będzie pochwalony... i jego piwniczka też
Moje zdanie na cały ten temat jest bardzo krótkie-o nieobecnych nie powinno się dyskutować nijak!
Myślę, że można jednak podyskutować nie na temat Lucyny, a bardziej ogólnie na temat sposobu dyskusji.................. Zgadzam się z poglądem że dalsza dyskusja nie powinna mieć miejsza w sytuacji gdy Lucyna, która była tejże dyskusji znaczącym Uczestnikiem, nie ma możliwości swobodnej wypowiedzi.
Ponieważ nie jestem zwolennikiem ograniczania dyskusji, zwracam się do Szanownego Admina z prośbą i apelem o przywrócenie Lucynie dostępu edycyjnego, przynajmniej warunkowego lub czasowego o ile w tej sprawie nie zapadły jakieś nieodwracalne decyje!
Gwoli informacji pozwolę sobie przypomnieć casus Watykanu, gdzie zawsze można apelowac "od decyzji papieża gorzej poinformowanego, do papieża lepiej poinformowanego". Jest to eufemizm opisujący praktykę pozwalającą zmienić każdą decyzję, nawet tą ostateczną!
Byłoby to zgodne z modną obecnie polityką miłości, którą to politykę rzeczywiście promowałem podczas ostatniego pobytu w Sękowcu (Piskal dzieki za przypomnienie).
W wypadku niekorzystnego czy też niekontrolowanego rozwoju sytuacji, zawsze można powrócić do metody zimnego wychowu, którą to metodę też kiedyś promowałem.
Pozdrawiam wszystkich bieszczadników, ze szczególnym uwzglednieniem bieszczadników nieobecnych i kanadyjskich!
.................................................. ........ + Pastor ręką własną
Noooo to skoro sam Pastor wnioskuje o odblokowanie Lucyny, to ja zapytam się: czy jest ktoś w ogóle, kto chce utrzymania bana dla niej?
Jeśli nikt się nie zgłosi to chyba sprawa jasna?
Ale jak wróci to nie wymagajmy od niej tłumaczenia się, bo z czego?Że nie jest wielbłądem ma nam wyjaśnić czy co?Chce z nami być, bo się dobrze czuje z większością to niechaj będzie. A ze wszystkimi się nie musi lubić przecież, ani tym bardziej kochać!8-)
(...) zmienić każdą decyzję, nawet tą ostateczną! Pozwolę sobie zauważyć, że w niektórych sytuacjach zmiana decyzji leży wyłącznie w kompetencjach Pana Boga. W sprawie Lucyny nie trzeba jednak sięgać aż tak wysoko.
Przeszkadzały mi za to - i to napisze całkiem szczerze - długie i nieprzyjemne dyskusje o historii, na dodatek zupełnie nie związane z Bieszczadami. Te dyskusje mocno mnie w swoim czasie zniechęciły do forum i bardzo dobrze, że już się skończyły.
Myślę że w tej chwili jest tu na forum jest spokojnie - i niech tak zostanie. Mam nadzieję - i to napiszę całkiem szczerze - że wrócą długie i nieprzyjemne dyskusje o historii,na dodatek jednak związane z wydarzeniami w Bieszczadach.Wtedy będzie widać że forum żyje a nie jest tylko miejscem wzajemnej adoracji (mli-mli,jaki piękny kwiatek - och,cudowny - great,wunderbar itp,itd)
Jakoś sobie nie wyobrażam że odpalasz forum, a nad Twoją głową stoi Twój Szanowny Małżonek (serdeczne pozdrowienia) z pejczykiem i zmusza Cię do czytania wątków które Ci nie pasują :twisted:
Nie musisz czytać wszystkich wątków,ja też niektóre omijam.
Noooo to skoro sam Pastor wnioskuje o odblokowanie Lucyny, to ja zapytam się: czy jest ktoś w ogóle, kto chce utrzymania bana dla niej?
Jeśli nikt się nie zgłosi to chyba sprawa jasna? No nie wiem,w zasadzie o mało nam nie rozpieprzyła forum,prawie jej się udało (niezależnie od powstania drugiego forum).
Przecież jeżeli z Nią ktoś chce pogadać to wiadomo gdzie szukać,vm tam wpada i gada.
Twój Szanowny Małżonek (serdeczne pozdrowienia) z pejczykiem . fiu fiuuuuuuuuuuu, tak o tej porze?:lol:
A wracając to ja o wiele bardziej wolę Lucynę, która co jak co, ale nie kłamie i nie udaje emocji. Ma coś do kogoś-to to mówi wprost! A nie jak parę osób tu mi znanych co to potrafią się uśmiechać do kogoś i patrząc prosto w oczy kłamać!
Do czasu...:mrgreen:
że forum żyje a nie jest tylko miejscem wzajemnej adoracji (mli-mli,jaki piękny kwiatek - och,cudowny - great,wunderbar itp,itd) No i tu się różnimy, bo jednak chyba wolę forum wzajemnej adoracji (przy czym ja nikogo nie adoruję)
Jakoś sobie nie wyobrażam że odpalasz forum, a nad Twoją głową stoi Twój Szanowny Małżonek (serdeczne pozdrowienia) z pejczykiem i zmusza Cię do czytania wątków które Ci nie pasują :twisted:
Nie musisz czytać wszystkich wątków,ja też niektóre omijam. Bardziej lubię takie fora, na których mogę bez denerwowania się czytać wszystkie wątki.
A małżonek to co najwyżej pejczykiem odgania mnie od komputera :mrgreen:
B.
................................Przecież jeżeli z Nią ktoś chce pogadać to wiadomo gdzie szukać,vm tam wpada i gada. Z tego co wiem, to tym miejscem dyskusji jest pewien kultowy wypał. Vm tam może wpadać bo ma bliżej i jest młodszy.
Mnie trudno byłoby z każdą ripostą do Mucznego jechać, pomijając wszystko inne, wątroba mogłaby nie wytrzymać tego typu "dyskusji", nawet przy założeniu że ilości naprawdę byłyby symboliczne!
Może jednak lepiej na Forum, było nie było, dyskusyjnym??? + P.....mp
Z tego co wiem, to tym miejscem dyskusji jest pewien kultowy wypał. Vm tam może wpadać bo ma bliżej i jest młodszy.
Mnie trudno byłoby z każdą ripostą do Mucznego jechać, pomijając wszystko inne, wątroba mogłaby nie wytrzymać tego typu "dyskusji", nawet przy założeniu że ilości naprawdę byłyby symboliczne!
Może jednak lepiej na Forum, było nie było, dyskusyjnym??? + P.....mp Heh,miałem na myśli forum.turystyka-górska.pl ;)
Bardziej lubię takie fora, na których mogę bez denerwowania się czytać wszystkie wątki.
B. A to są takie ??? Ja jeszcze na takie nie trafiłem.
A to są takie ??? Ja jeszcze na takie nie trafiłem. Ja mam stosunkowo duży poziom tolerancji więc taka jest dla mnie większość forów, ale akurat ten wątek wyjątkowo mnie wk...rwiał.
Mniejsza z tym, nie ma chyba po co drążyć tego głębiej.
Ze swoimi niektórymi przyjaciółmi tez nie dyskutuję na tematy polityczne, bo chyba byśmy się pobili, mimo wszystko przyjaźnię się z nimi. Chociaż nie ukrywam - łatwiej jest z takimi, z którymi ma się zgodne poglądy.
B.
Tym razem ja pełnię rolę listonosza i przekazuję wiadomość od Lucyny.
Zaznaczam jednakże, że nie wszystko jest dla mnie jasne, bo na "kultowym wypale" nie byłam.
Duch ciemności prosi o zapomnienie.
Panta rhei.
Do zobaczenia na kultowym wypale.
PS.
Pastorku też Cię lubię http://forum.turystyka-gorska.pl/ima.../icon_wink.gif
Jeszcze raz dziękuję.
_________________
www.przewodnik.bieszczady.pl
www.grupabieszczady.pl
B.
(...)
A małżonek to co najwyżej pejczykiem odgania mnie od komputera :mrgreen:
B. Przestańcie z tym sado - maso, bo ja jeszcze ten temat rozwinę ...
:-D
nie wszystko jest dla mnie jasne, bo na "kultowym wypale" nie byłam. Chodzi chyba o wypał przy szosie do Mucznego niedaleko drogi do Dydiowej. Pisał o nim Piskal:
Wreszcie dochodzimy do szosy i tam się rozstajemy. Stały Bywalec i Andrzej idą do Mucznego po samochody, my zostajemy przy wypale. Tam razem z gospodarzem wypijamy resztę koniaku. Basiu, jak widzisz, też tam nie byłem.
Właśnie tego nie powinno być: złośliwości. Ja rozumiem, że można mieć preferencje tematyczne.
Mam nadzieję - i to napiszę całkiem szczerze - że wrócą długie i nieprzyjemne dyskusje o historii,na dodatek jednak związane z wydarzeniami w Bieszczadach. Ale krytykowanie innego wątku powinno być poparte rzeczowymi argumentami np. że temat florystyczny zawiera wiele błędów, że od paru miesięcy nikt nie napisał nowego posta, że w kółko wałkuje się te same roślinki, że amatorszczyzna itp. Jednak takich zarzutów w przypadku tego tematu nie możesz postawić. Dział florystyczny jest prowadzony rzetelnie, z zaangażowaniem, z dobrymi zdjęciami, z informacjami dla każdego, temat jest otwarty dla wszystkich (czy ktoś chce zapytać czy chce odpowiedzieć), jest kopalnią wiedzy o roślinach w Bieszczadach.
Wtedy będzie widać że forum żyje a nie jest tylko miejscem wzajemnej adoracji (mli-mli,jaki piękny kwiatek - och,cudowny - great,wunderbar itp,itd) Jest to jeden z wątków merytorycznych. Nawet ośmielę się powiedzieć, że jest jednym z "bardziej żywych". Dla porównania odniosę się do owego nowego forum bieszczadzkiego, tamtejsza flora od marca liczy postów 29, ostatni post pochodzi z lipca. Jesli ktoś będzie chciał tam zdobyc nieco wiedzy o roślinności w Bieszczadach, to sie mocno rozczaruje.
Przyznaję, że czasem sobie pożartujemy i jak to bywa w kręgu pasjonatów, nie da się ukryć zamiłowania do wspólnej dziedziny, podziwu dla czyjeś wiedzy, umiejetności. Ten sam podziw całkiem jawnie wyrażany jest również w innych wątkach.
Nawet we wspomnianych przez Ciebie dyskusjach historycznych obok suchych faktów nie brakuje innych wtrętów bez związku z tematem, nie mówiąc o osobistych wycieczkach oraz wzajemnym obrażaniu. Krytykujesz, ale sam nie wiele robisz, nie jesteś czynnym uczestnikiem dyskusji. Coś cię drażni, ale to Twój problem.
Jakoś sobie nie wyobrażam że odpalasz forum, a nad Twoją głową stoi Twój Szanowny Małżonek (serdeczne pozdrowienia) z pejczykiem i zmusza Cię do czytania wątków które Ci nie pasują :twisted:
Nie musisz czytać wszystkich wątków,ja też niektóre omijam. Otóż to, nie chcesz nie czytaj.
Przestańcie z tym sado - maso, bo ja jeszcze ten temat rozwinę ...
:-D jestem ZA :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
jestem ZA :mrgreen::mrgreen::mrgreen: Stały Bywalcze, słowo się rzekło, kobyłka u płota. A co to będzie miało wspólnego z nowym forum bieszczadzkim?
Tak przy okazji niejako chciałem poruszyć problem trochę innej wagi.
Spora część z nas dostaje prywatne wiadomości od nowo zarejestrowanych ludzi na forum.
Pytają o to czy tamto. Kiedyś pociągnąłem temat i okazało się osoba BOI się zapytać na forum w związku ze swoją małą wiedzą na temat Bieszczadu.
Boi się skompromitowania? Ofuknięcia przez ekspertów?
Przy okazji wątku "Lucyny" przyszło mi to do głowy. Ona zawsze pałowała wszystkich "merytoryką".
Rzecz w tym wszystkim jest taka że ujmując problem obrazowo wylewamy dziecko z kąpielą. Forum w moim przekonaniu nie powinno być kółkiem wzajemnej adoracji. Powinno integrować. Eksperci jak najbardziej powinni tutaj mieć swoje miejsce - ale także i misję. ;p Misję niesienia wiedzy do ludzi.
Co o tym myślicie?
A spróbuj się nie przywitać w pierwszym poście po zalogowaniu :mrgreen:
Rzecz w tym wszystkim jest taka że ujmując problem obrazowo wylewamy dziecko z kąpielą. Forum w moim przekonaniu nie powinno być kółkiem wzajemnej adoracji. Powinno integrować. Eksperci jak najbardziej powinni tutaj mieć swoje miejsce - ale także i misję. ;p Misję niesienia wiedzy do ludzi.
Co o tym myślicie? Kiedy ja akurat nie zauważyłam niechęci do dzielenia się swoją wiedzą wśród osób na tym forum.
To raczej inne fora się w tym specjalizują :mrgreen:
Wręcz przeciwnie - tutaj wszelkim "nowym" (jeśli odważą się ujawnić) na prawdę chętnie służy się pomocą - nawet w pytaniach o stacje benzynowe.
Co do "merytoryki" - przesadne nawoływanie do jej przestrzegania budzi niechęć. Ona powinna wynikać "sama z siebie".
Z ogromną przyjemnością czytam zawsze przyrodnicze posty Marcina i dużo się z nich uczę, a przecież Marcin do "merytoryki" nie nawołuje tylko po prostu zwyczajnie ciekawie pisze.
Podobnie z ogromną przyjemnością czytam zawsze wszystkie relacje.
To powinna być rzecz naturalna a nie przywoływana w sposób sztuczny i nie stanowiąca straszak.
B.
Eksperci jak najbardziej powinni tutaj mieć swoje miejsce - ale także i misję. ;p Misję niesienia wiedzy do ludzi.
Co o tym myślicie? Ja tak to właśnie czuję i chociaż wiem, że podaję informacje znakomicie znane moich kolegom po fachu (przynudzam), to robię to, aby np. ktoś kto sobie wklika dane hasło w wyszukiwarce naszego tematu to sie cos więcej dowiedział, albo ktoś lubi temat i chce poszerzyć horyzonty. Mam wiele zrozumienia, cierpliwości i tolerancji dla kogoś kto się nie zna na rzeczy, ale chce się poznać. Powiem nieskromnie tę misję to mam we krwi.
Sama sie cieszę bo tez mogę się uczyć od lepszych ode mnie i mam od kogo. Gdyby nie zaangazowanie takich osób, ekspertów, to rzeczywiście byłoby to zwykłe ble, ble.
Powtórzę do znudzenia:
Nie chodzi o adorację ale szacunek,umiar i liczenie się ze słowami.Można konstruktywnie dyskutować,można się nie zgadzać (ale wtedy uzasadnić własne zdanie).Emocje też można pokazywać(zdrowiej niż je tłamsić),ale bez obrzucania adwersarza inwektywami.Zgadzam się z Pastorem,że chamstwo jest większe kiedy anonimowe,kiedy nie musi się patrzeć prosto w oczy osobie,którą się obraża.Osobiście nie cierpię też "zaparć" w rodzaju "nie,bo nie!".Zdarza mi sie w czasie jakiejś dyskusji,której się przyglądam,być raz po tej,raz po drugiej stronie doszukując się racji z obu.Zwłaszcza w tematach nowych,nie do końca mi znanych.Porzucam szukanie prawdy, kiedy zaczyna się pyskówka.
Nie dziwię się nowym,że mają tremę przed zadaniem pytania.Czasem "nalot" nadchodzi z najmniej oczekiwanej strony,bo ktoś akurat wstał lewą nogą i nic mu się nie podoba.Więcej tolerancji dla innych,ale chamstwu stanowcze weto!Jeśli już komuś przyłożyć to dowcipem w dobrym gatunku.
Właśnie tego nie powinno być: złośliwości. Ja rozumiem, że można mieć preferencje tematyczne. Maciej_ka, litości !
Nie czepiam się akurat wątku florystycznego ani trochę,sam przecież się w nim udzielam,może okresowo,jak nie ma chętnych,teraz jest ruch więc tylko czytam.Miałem raczej na myśli pewien mechanizm a że obrazek z kwiatkiem akurat mi się na oczy wcisnął to go przywołałem.To precyzuję : nie lubię tzw "miziania się po fiutkach" :twisted: , bez wskazywania na konkretny wątek.
Kula w płot.
Twoja precyzja mnie powaliła:mrgreen: ale grunt, że się kwiatków nie czepiasz, bo na to nie pozwolę. Jakem maciejka!
To precyzuję : nie lubię tzw "miziania się po fiutkach" :twisted: ,. hmmmm
Wcześniej coś o pejczykach było...
Browar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zaczynam się Ciebie bać!!!:mrgreen::mrgreen:
hmmmm
Wcześniej coś o pejczykach było...
Browar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zaczynam się Ciebie bać!!!:mrgreen::mrgreen: No wiesz, żeby życie miało smaczek,raz dziewczynka,raz chłopaczek ;)
Przekazuję wiadomość od Lucyny, która w dalszym ciągu nie może bezpośrednio pisać na forum:
Witam drogi Darku.
Jestem zaskoczona Twoją wypowiedzią. Nie sądziłam, że tak oceniasz moją byłą ocecność na forum. To coś nowego. Nie wiedziałam, że byłam nieuprzejma dla nowych userów, nie dzieliłam się wiedzą. No cóż mój Drogi, spójrz jeszcze raz na ilość moich postów i policz te niemerytoryczne. Mam bowiem wrażenie, że byliśmy na dwóch różnych forach. Proszę nie stawiaj mi zarzutów, nie mam możliwości obrony. Proszę także o zakończenie tej kpiny, nie zbanowana ale pozbawiona dostępu do forum. Dodaj słówko ban do mojego profilu lub wykasuj profil.
Serdecznie pozdrawiam, życzę wielu sukcesów
Lucyna
@ Basiu Z
Mam nadzieję, że przyjmiesz moje zaproszenie i na kultowym wypale wypijemy łyczek koniaku.
Moi Drodzy, gdybyście chcieli czegoś dowiedzieć o Bieszczadach, zadać mi pytanie to zapraszam na forum turystyka gorska. Postaram się Wam pomóc o ile będę w stanie.
Przekazuję wiadomość od Lucyny, która w dalszym ciągu nie może bezpośrednio pisać na forum: Nie może pisać i nie będzie. Po naradzie w gronie moderatorów doszliśmy do wniosku, że Lucyna nie powinna mieć możliwości pisania na tym forum.
Profil Lucyny zgodnie z jej prośbą został usunięty.
Rozumiem, że forum jest w sumie czyjąś własnością. Rozumiem, że osoba / gremium to ustala w związku z tym regulamin.
Jednak, czy nie byłoby lepiej, gdyby forumowicze współdecydowali o takich sprawach? Nie mówię, że w każdym przypadku usuwania profilu, czy banowania powinno się tak robić, ale sprawa Lucyny dorobiła się w sumie własnego "podwątku".
Kilka osób się na ten temat wypowiada, pośredniczy w komunikacji, ktoś nawet zasugerował głosowanie.
Więc może zamiast autorytatywnej decyzji moderatorów powinno poddać się to dyskusji, a decyzję podjąć wspólnie...no bo przecież tak jak forumowicze bez forum, czy moderatorów nie mogą istnieć, tak i forum to z choćby nie wiem jaką rzeszą moderacji bez forumowiczów sensu istnienia nie ma?
Moje rozmowy z Lucyną to w 3/4 krytyka, różnica poglądów, niedowierzanie, a nawet "czepianie się", ale jakoś nie widzę powodu, by ją na banicję zsyłać.
W kwestii spamowania - w jej przypadku, to promowanie, swego czasu przynajmniej, bo ostatnio się trochę uspokoiła;), pewnych firm powodowała, że nie brałem wielu "merytorycznych" wypowiedzi, czy rad na poważnie, otwarcie zresztą to jej na forum powiedziałem. Uważam, że nie była wiarygodna, gdy jednocześnie sama otwarcie oświadczała, że jest na forum służbowo - to zniechęcało.
Ale gdy popatrzeć na sprawy z dystansem - a tak należy - bo przecież mówimy kurna o internetowym pitoleniu dla relaksu, wymianie informacji, czy opinii, a nie małżeństwie z Lucyną !!! to jakoś nie widzę powodu dla tak drastycznych i kategorycznych działań.
...no chyba, że sama zdecydowała sie odejść i profil zawczasu usunąć...wtedy dyskusja staje się bezprzedmiotowa.
Pozdrawiam:)
Nie może pisać i nie będzie. Po naradzie w gronie moderatorów doszliśmy do wniosku, że Lucyna nie powinna mieć możliwości pisania na tym forum.
Profil Lucyny zgodnie z jej prośbą został usunięty. Niedobrze .Szkoda.
Nie może pisać i nie będzie. Po naradzie w gronie moderatorów doszliśmy do wniosku, że Lucyna nie powinna mieć możliwości pisania na tym forum. A wiec wyrok na Lucynę został wydany. Rozumiem, ze niedyskretnie jest pytać o uzasadnienie wyroku, ale, prawdę mówiąc, nie wiem jakiej to strasznej winy się dopuściła, aby skazywać ją na taką karę. Nie jestem odosobniony w swej niewiedzy.
A co tu uzasadniać? Gdy Lucyna odchodziła prosiła mnie w mailach i wiadomościach prywatnych kilka razy o usunięcie jej profilu.
Odchodzi, wraca, odchodzi, wraca, pisze maile przez innych, gra cierpiętnicę. To kolejna "akcja" która ma jakiś cel. Ja nie wiem jaki (choć się domyślam).
Może Ty masz lepsze informacje i podzielisz się nimi ze mną (choćby na priv)?
Korespondowała ze mną prywatnie - w żadnej wiadomości nie napisała, że na poważnie chce wrócić, przeprosić czy cokolwiek innego, że chce być w dalszym ciągu częścią tego forum. Zamiast tego napluła na mnie tyle razy do różnych ludzi, że nie mam ochoty z nią NIGDY więcej mieć do czynienia.
Mam dość tej błazenady, klastrów, współpracy (której nie było), "wprowadzania na rynek" i innych bzdetów.
Wyjdzie, że jestem ch... bo każdy swoje wie, a mnie się już nie chce udowadniać że nie jestem wielbłądem. Ale co tam. Trudno.
A co tu uzasadniać? Gdy Lucyna odchodziła prosiła mnie w mailach i wiadomościach prywatnych kilka razy o usunięcie jej profilu.
Odchodzi, wraca, odchodzi, wraca, pisze maile przez innych, gra cierpiętnicę. To kolejna "akcja" która ma jakiś cel. Ja nie wiem jaki (choć się domyślam).
Może Ty masz lepsze informacje i podzielisz się nimi ze mną (choćby na priv)?
Korespondowała ze mną prywatnie - w żadnej wiadomości nie napisała, że na poważnie chce wrócić, przeprosić czy cokolwiek innego, że chce być w dalszym ciągu częścią tego forum. Zamiast tego napluła na mnie tyle razy do różnych ludzi, że nie mam ochoty z nią NIGDY więcej mieć do czynienia.
Mam dość tej błazenady, klastrów, współpracy (której nie było), "wprowadzania na rynek" i innych bzdetów.
Wyjdzie, że jestem ch... bo każdy swoje wie, a mnie się już nie chce udowadniać że nie jestem wielbłądem. Ale co tam. Trudno. Roma locuta causa finita - i tak powinno być.
Zapisałem się do ichniejszego forum już po tym, jak user Lucyna wyleciała - ale przeczytałem w miarę rzetelnie wątki z jej udziałem. I powiem tak: w życiu nie widziałem większego bzdetu jak tzw. "służbowy pobyt na forum". Co to k...wa jest?.
Każdy z nas (a przynajmniej większość) jest tutaj, bo po prostu kocha te Bieszczady. Jest nimi jakoś tam zachwycony. Nie ma przymusu aby tutaj pisać, aby dzielić się swoimi, czasem bardzo osobistymi wrażeniami. I jeśli już dzielimy się nimi z innymi, to oczekujemy, że ci inni mają podobne motywacje.
A "służbowych z klastrami" to ja mam dość w robocie.
Uważam, że niedobrze się stało, że Lucyna nie będzie pisać na tym forum ale:
1. To jest Jej decyzja cyt: "...lub wykasuj mój profil". Admin i moderatorzy wybrali to właśnie lub i ja to szanuję.
2. Ona żyje /ma adres, telefon, gg, pisuje na innym forum/. Jeżeli chcecie z Nią pogadać, czy spotkac się możliwości jest wiele. Chcieć, to móc! Nie rozumiem tylko dlaczego gustuje w koniaku na wypale, ale się zapisuję. Może być i wypał.
3. Czas goi rany.
4. Lucyna i tak bedzie z nami, bo będzie czytać to forum. Jestem o tym przekonany
5. Jeżeli będzie chciała tu coś umieścic to i tak to zrobi /za pośrednictwem Basi, Andrzeja, moim, czy jeszcze kogoś/.
Ot i tyle w tym temacie co miałem do wyklikania. Więcej na ten temat nie mam zamiaru klikać /póki co.../
Pozdrawiam Lucynę i wszystkich czytających te słowa....
Może Ty masz lepsze informacje i podzielisz się nimi ze mną (choćby na priv)? Darek, nic więcej nie wiem ponad to, co już napisałem tu na forum. Właśnie dlatego, że nie wiem, zabrałem głos w tej sprawie. Nie mam pojęcia jaki cel ma "kolejna akcja Lucyny".
Dzbry wieczór
...no chyba, że sama zdecydowała sie odejść i profil zawczasu usunąć...wtedy dyskusja staje się bezprzedmiotowa. No i za to Wojtuś Cię kocham:oops:
...Wyjdzie, że jestem ch... bo każdy swoje wie, a mnie się już nie chce udowadniać że nie jestem wielbłądem. Ale co tam. Trudno. Darku, to w Kanadzie tyż są wielbłądy?
I ja swoje wiem i wiem że Ty wiesz - czyli tyż jestem ch... {kiedyś napisałbym inaczej, ale znudziło mi się to Twoje opierd... mnie :-)}
Pisz nam tu lepiej o tej przyrodzie kanadyjskiej i jakąś fotkę może?
Pozdrówka Darku
i VM2301! :oops:
I wszystkim czytającym - i to z obojętnie jakiego forum
Ja też tak uważam, wszyscy mieli wolnośc wyboru i zdecydowali tak jak zdecydowali. Lucyna nie wyraziła woli i chęci powrotu na Forum (no to i nie wróciła)
Nie będzie jedyna - arcybiskup też Nas czyta a nie pisze!
Powtórzę za wp.krzysztofem - Roma locuta causa finita , ale szkoda!!!
Cytaty pochodzą z wypowiedzi Bertranda236
Nie będzie jedyna - arcybiskup też Nas czyta a nie pisze! Nie mogę no;-)))
Jak Pastora można nie kochać? :-D
ArcyPastorze
...Powtórzę za wp.krzysztofem - Roma locuta causa finita , ale szkoda!!!
Cytaty pochodzą z wypowiedzi Bertranda236
Ten cytat to historia tak zamierzchła, że Bertrand musi być multiinkarnacją na skalę kosmosu.
W tym niby katolickim kraju ta zasada oznacza tylko jedno - wypowiedź kościoła jest wiążąca dla wiernych (kazania niejakiego świętego Augustyna).
Warto czasem zastanowić się?
Pozdrawiam
My tu sobie o Lucynie, a Ona to wszystko czyta i denerwuje się przed komputerem.
Aż do mnie zadzwoniła a potem i e-maila wysłała.
Zupełnie wyjątkowo i jednorazowo obarczyła mnie rolą listonosza - z krótkim i miłym przesłaniem do Was. Oto ono:
"Witam, bardzo cieszę się, że Kazik umożliwił mi pożegnanie z Wami. [...] Zapraszam też na www.forum.turystyka-gorska.pl Tam znalazłam swoją nową przystań. Jesteście mi bardzo bliscy więc do zobaczenia na szlaku.
Kazik dziękuję za umożliwienie mi napisanie tego listu."
.
Cóż, ta kobieta nigdy sie tego nie nauczy!!! Zawsze i wszędzie będzie spamować! Nawet za Waszym posrednictwem!
pozdrawiam
Powtórzę za wp.krzysztofem - Roma locuta causa finita , ale szkoda!!! Wasza Wielebność. Zgadzam się: może i szkoda......
Ja osobiście do Sz.P. Lucyny nic nie mam. Szczęśliwie nie znalazłem się w ogniu jej "merytorycznej" krytyki. A choćby nawet - to rzeczą ludzką jest błądzić....
Nie wszyscy są do bólu merytoryczni. Można pisać językiem adiunkta, doktoranta, nawet doktora. Można też zwyczajnie - od serca.
Forum dyskusyjne to nie dedykowany USENET. Nawet osoby o niewielkiej wiedzy merytorycznej mogą/maja prawo/powinny zarejestrować się i brać udział w dyskusji, dzielić sie wrażeniami, wyrażać poglądy. Bez sztorcowania i walenia merytorycznym młotkiem po głowie.
Wartością samą w sobie są ludzie, uczestnicy dyskusji, zafascynowani przyrodą regionu. Bez nowych userów forum umrze śmiercią naturalną, lub co najwyżej zdegraduje się do roli forum "wzajemnej adoracji" (plus minus) 30 "starych i zasłużonych" użytkowników. A tego nie chcemy - prawda?
Kłaniam się nisko.
No i za to Wojtuś Cię kocham:oops: A nie czerwień się Michale, nie jesteś jedynym, ja też siebie kocham, hehe
Do zobaczenia na jakimś piwku w Jabłonkach;)
@Darek
Nie traktuj mojego posta jako krytyki swojego działania, absolutnie! To tylko takie dywagacje na temat poniekąd niezbyt czytelnej (dla czytających) sprawie.
Pozdrawiam:)
Z inicjatywy PT Userów temat Lucyny został wydzielony z wątku poświęconego nowemu forum.
Z inicjatywy PT Userów temat Lucyny został wydzielony z wątku poświęconego nowemu forum. A więc na temat Lucyny (zamiast Maryny) można bez końca. Jak na razie średnio 15 postów dziennie.
To Ci się,Andrzeju,udało!!!
To Ci się,Andrzeju,udało!!! Może powstanie nowe powiedzenie forumowe.:-D
Z inicjatywy PT Userów temat Lucyny został wydzielony z wątku poświęconego nowemu forum. Dziekuję Dobry Człowieku!
Już myślałem, ze Nowe forum, to Lucyna....
pozdrawiam
Dziekuję Dobry Człowieku!
Już myślałem, ze Nowe forum, to Lucyna....
pozdrawiam Już nie.
Na razie nie :mrgreen:
Teraz pytanie... czy ktoś już chce/planuje/szykuje się wypełnić pustkę jaka powstała, wszak przyroda nie lubi pustki? ;) Chociaż patrząc na konsekwencje... hmmm.
Teraz pytanie... czy ktoś już chce/planuje/szykuje się wypełnić pustkę jaka powstała, wszak przyroda nie lubi pustki? ;) Chociaż patrząc na konsekwencje... hmmm. Reconie1! Część tej pustki możesz spokojnie wypełnić Ty, ponieważ od pewnego czasu bywasz na Forum służbowo.
Ja mogę poprowadzić merytoryczną dyskusję o snochactwie, bowiem zwyczaj że ojciec, w zastępstwie syna używa sobie synowej, dosyć mi się podoba (oczywiście czysto teoretycznie,mam tylko córki).
Mogę także wklejać linka do pewnej krainy i znam jednego arcybiskupa (zapewniam że to nie żart).
Mam nadzieję że zgłoszą się inni chętni, w kupie siła jak pisał trzykropek!
Pozdrawiam! + Pastor ręką własną
Myślę,że to nieelegancko dyskutować w ten sposób o kimkolwiek, tym bardziej o Lucynie,która tyle wniosła dla tego forum ( z tego co pamiętam to ok 4000 postów).W tym bardzo mocno udzielała się w Bibliografii,i wielu innych wątkach - jakby nie mówić to bardzo często "napędzała" to forum. Dajcie już spokój temu wszystkiemu, zakończcie tą bezsensowną dyskusję i wyrzućcie ten temat do kosza. Naprawdę "pastwienie się" nad kimś, kto nie ma nawet jak odpisać( musi pisać przez innych), jest nie na miejscu.
Pozdrawiam
Miałam tu nic nie pisać, no ale...
Misieg - brawo za odwagę i nie wrzucanie kolejnych kamyczków do tej jałowej dyskusji.
A jeśli jeden albo drugi Pan zamiast pisania w tym wątku dla samego pisania i rozkoszowania się tym co napisał napisze coś w tematach "merytorycznych" to ja bedę wdzięczna i z chęcią poczytam.
Może być Pastorze nawet o snochactwie, protestantach w Bieszczadach czy co tam sobie wymyślisz.:razz:
Miałam tu nic nie pisać, no ale...
Misieg - brawo za odwagę i nie wrzucanie kolejnych kamyczków do tej jałowej dyskusji.
A jeśli jeden albo drugi Pan zamiast pisania w tym wątku dla samego pisania i rozkoszowania się tym co napisał napisze coś w tematach "merytorycznych" to ja bedę wdzięczna i z chęcią poczytam.
Może być Pastorze nawet o snochactwie, protestantach w Bieszczadach czy co tam sobie wymyślisz.:razz: Masz racje Asiu. Cały ten wątek jest do d..py. I jeszcze ten fatalny tytuł.
Admin swoje powiedział. Dalsza dyskusja jest jałowa i coraz mniej elegancka.
Regulamin w tej materii jest oczywisty, a próba reanimacji chyba się nie udała.
PS. W ogóle żałuję że się tutaj wypowiedziałem, bo w istocie tzw. sprawa Sz.P. Lucyny jest mi totalnie obojętna. (chodziło mi wyłącznie o respektowanie regulaminu). To ostatni mój post w tej godnej pożałowania sprawie.
Lucyna odeszła definitywnie z tego Forum i ja jednoznacznie wyraziłem swoje zdanie: szkoda!.
Widzę jednak że duch pozostał i nadal jedni drugim chcą dyktować co mają pisać, gdzie mają pisać, straszyć merytoryką, epatować świętym oburzeniem!
Ja piszę to co chcę i tam gdzie chcę. Nie chcę jednak dla nikogo być przeszkodą i zgorszeniem. Nie będę również czekał aż mnie jakaś święta dziewica ponownie nazwie chamem, trollem czy dzieckiem Onetu.
Upominajcie się sami, uwielbiajcie się sami, bawcie się sami!
...................................... Pozdrawiam! + Pastor ręką własną
PS Kupuje wypał w Żubraczem i zakładam własne Forum!
Teraz pytanie... czy ktoś już chce/planuje/szykuje się wypełnić pustkę jaka powstała, wszak przyroda nie lubi pustki? ;) Chociaż patrząc na konsekwencje... hmmm. Reconie1 tymi słowami sprawiłeś ,że calą sympatię jaką dla Ciebie mialem trafił szlag .
PF
ps a mialem się wogóle ale to wogóle nie ...... przykro mi ,że to musiałem ....
Reconie1 tymi słowami sprawiłeś ,że calą sympatię jaką dla Ciebie mialem trafił szlag . Recon1 wypowiedział się w sposób, według mnie, wieloznaczny. W jego wypowiedzi nie widzę nic takiego, po czym można stracić do niego sympatię. Dlaczego nie komentujesz wypowiedzi, a piszesz tylko o stracie sympatii do jej autora?
Dodam, że Recon1 jest tak sympatycznym człowiekiem, że trudno mi sobie wyobrazić, co musiałby napisać, abym stracił do niego sympatię.
Nie jestem tu częstym bywalcem, dawniej bywałem częściej.
Przez długi czas w ogóle tu nie zaglądałem. Ale gdy zajrzałem w tym roku tto poważnie się zasmuciłem, że w stopce forum nie zobaczyłem już logo trzech czy czterech najważniejszych portali bieszczadzkich. Zrozumiałem że coś konfliktowego zaszło na poziomie administracji forum (mam na myśli wszystkich zarządców portali bez dochodzenia ile udziału winy po czyjej
stronie), bo chyba nie raczej szeregowych forumowiczów, i forumowicze
zamiast współdziałać swoim słowem, to poodchodzili. Do tamtego momentu
forum w moim odczuciu było szerokim dobrem wspólnym. Administratorzy
(szeroko pojęci) utracili, a rzekłbym że nawet zniszczyli to dobro.
Dziś widzę kolejne odejścia osób...
Jeśli ktoś na forum zachowuje się w sposób zdecydowanie niekulturalny, to
ręka administratora powinna być też zdecydowana. Uważam też, że administracja forum powinna reagować nadzwyczaj ostrożnie. Z jednego podstawowego względu: administrowanie to władza. A władza to bardzo mocny atrybut i jakiekolwiek nim posługiwanie się wymaga nadzwyczajnego wyważenia. Administrator, moderatorzy mają wachlarz instrumentów do częstego wkraczania (moderowania) w jakość dyskusji, a nie tylko jeden - banowanie. Czy sytuacja dojrzała do użycia ostatecznego instrumentu - tu odpowiedź zawsze będzie subiektywna. Jednak można pokusić się też o próbę obiektywizacji. Po przyjrzeniu się wypowiedziom forumowiczów widzę, że większość głosów to głosy neutralne albo głosy współczucia dla Lucyny.
Przyjmuję też do wiadomości argument administratora Darka, że ton dyskusji może być zbyt ostry i może zniechęcać nowych forumowiczów. I w tej kwestii mam kilka odczuć:
Po pierwsze to - że ton wypowiedzi niektórych moderatorów jest zdecydowanie niepokojący, nie panują nad emocjonalnością swoich wypowiedzi. Darku, ja się naprawdę boję (to co innego niż: respekt) niektorych moderatorów. Jestem poważnie przestraszony w jakie emocjonalne ręcę została oddana moderacja. W myśl Twej ideii powinieneś dbać też o
moje poczucie bezpieczeństwa i oddawać moderację w bardziej wyważone
ręce. Nie będę pokazywał palcami, ale rzetelny moderator powinien wykazywać zdecydowanie wyższe opanowanie niż zwykły forumowicz. Inaczej zacznie się wewnętrzna cenzura na poziomie zniewolonych umysłów, co przeczy rozwojowi forum.
Po drugie - jeśli jednak dojdziemy do wniosku, że forum bieszczadzkie to nie seans psychoterapeutyczny i mamy dyskutować nawet z ciętmi ripostami, to niech do diabła administracja dopuści szerszą gamę wypowiedzi na forum, a już w szczególnych przypadkach używa stosownych narzędzi: wycinanie pojedynczych wypowiedzi (zdań lub postów), przenoszenie częsci dyskusji poza merytoryczne wątki, itp. Ale banowanie? Jak dla mnie by tego użyć, to trzeba by przekroczyć dopuszczalne granice w spsosób obiektywny. Głosy forumowiczów na wątku nt. Lucyny wskazują że do obiektywnego przekroczenia granic bynajmniej jeszcze jest daleko. Osobiście odczuwam, że forumowicze bardziej boją się władzy (administracji) niż traktują forum jako dobro wspólne, a i tak już okrojone po rozejściu się głównych portali bieszczadzkich.
Po trzecie - chyba z dbaniem o dopływ nowych forumowiczów to nieco chybiony argument od momentu gdy główne portale bieszczadzkie się poróżniły. Wygrały interesy i wizje osobiste wszystkich administratorów portali (jakie to chyba wasza osobista sprawa) ponad tym dobrem wspólnym szerokiej wymiany myśli i wiedzy. Trochę czuć hipokryzji.
Dziś jesteśmy w sytuacji w której należy zadać sobie pytanie: czy to jest sytuacja tylko codziennej moderacji, czy mamy do czynienia z czymś co w przypadku historii nazywało się państwem kadłubowym? W swej wypowiedzi
wskazuję rzeczy które skłaniają do tej drugiej wersji (poróżnienie się portali, banowanie uczestnków udzielających się merytorycznie).
Być może ta wypowiedź zostanie uznana za bezczelną. Jednak czynię ją dlatego, że uważam forum za dobro wspólne (moje, twoje, jej, jego, ich, wasze) i mam wiarę że admionstrator Darek ma poczucie że władza (administratora) to przede wszystkim brzemię, a nie przywilej.
Zamknąłeś temat Darku. Chyba nie do końca. Raczej zamknąłeś wyrażanie się na ten temat, co nie znaczy że sam temat. Konkretnie mam na myśli to, że po to chyba jest właśnie kategoria "Oftopik" by nie zagłuszać opini tych co tworzą forum (czyt. forumowiczów) a jednocześnie nie zaśmiecać merytorycznych tematów.
Co do samej sytuacji z Lucyną i forum to..
Jestem wdzięczny samemu forum -tu ukłon do Darka- i samej Lucynie za możliwość rozruszania akcji na kirkucie w Baligrodzie. Wartość forum stworzonego przez Darka jest bezapelacyjna jako platformy, na której mogła wyrosnąć akcja na kirkucie. Na forum Darka zebrało się grono, które rozpoczęło akcję renowcaji, tu rozchodziły się cegiełki na wsparcie akcji (mimo upływu czasu pamiętam o swym długu wobec niektórych osób).
Ale też wartość jaką wniosła Lucyna była milowym krokiem dla tej akcji renowacyjnej. Gdyby Lucyna nie skierowała mnie do Magurycza to pewnie i tak bym pojechał na kirkut, tylko że pewnie nie wiedząc jak się fachowo zabrać do roboty to czyściłbym macewy patykiem!! Nie pamiętam już dokładnie, bo to dyskusje sprzed 4 lat, ale też chyba Lucyna wskazała mi pierwszą najskuteczniejszą formę finansowania prac. Napewno też Lucyna skontaktowała mnie z organizacją, która jako pierwsza użyczyła swej podmiotowości prawnej by móc skutecznie zdobyć pieniądze na renowację. (jak wiadomo w Polsce organizacja bez podmiotowości prawnej jest nikim dla grantodawców).
Tylko ta wspólna wartość - i forum Darka, i najskuteczniejsze podpowiedzi Lucyny - przyczyniły się do renowacji kirkutu w Baligrodzie. Bez tego sam Magurycz może by się zajął kirkutem w Baligrodzie może już dziś, a może dopiero za 10 lat, bo cmentarzy Szymon z Magurycza ma wiele w planach, a możliwości osobowe niestety ograniczone. To że akcja ruszyła w 2006r (a nie później) to zasługa forum Darka. To że akcja ruszyła z dobrą jakością - to w zasługa w dużej mierze podpowiedzi jednego uczestnika Lucyny.
Darku, nie ukrywam że zbanowanie Lucyny uważam za ruch autorytarny (czyli: bardziej wynika z jakości emocjonalnej, niż z wartości merytorycznej) i w ogólnym rachunku "za i przeciw" idący przeciwko rozwoju forum. Ilość merytorycznych postów Lucyny chyba "co najmniej równoważy" to co mogła czynić jeśli ktoś się poczuł urażony. Zwłaszcza że usczupliwości na forum rzuciły mi się w oczy bardziej od innych osób, niż Lucyny. Nie zgadzam się z tą decyzją o zbanowaniu, KTÓRA IDZIE PRZECIWKO DOTYCHCZASOWYM OSIĄGNIĘCIOM FORUM, co chyba jasno powyżej wykazałem.
Jaro, Marcowy, kobiet bieszczadzka, Derty, Recon1 - to są słowa też skierowane do Was, jako że Darek wspomina iż zasięgał waszej opinii moderatorów.
Darku, proszę o przywrócenie Lucyny.
Jaro, proszę o przywrócenie Lucyny.
Marcowy, proszę o przywrócenie Lucyny.
Kobieto bieszczadzka, proszę o przywrócenie Lucyny.
Derty, proszę o przywrócenie Lucyny.
Recon1, proszę.. wiesz o co.
(Ps: wymieniłem tylko niepodważalne zasługi Lucyny które ja odczułem, a ile jeszcze innych osób odczuło korzyść z jej bytności na forum;
Ps2: dla tych którzy odnoszą się do logiki prawa rzymskiego mam jedną myśl: już właśnie Rzymianie zdawali sobie sprawę że największym bezprawiem jest zbyt drobiazgowe przestrzeganie prawa)
Pozwolę sobie podsumować aktualną sytuację na temat obecności Lucyny na forum.
Od dłuższego czasu Lucyna nie miała dostępu do forum mimo, że nie została w formalny sposób zbanowana. Ostatnio zaczęła wykazywać zniecierpliwienie taką sytuacją i pisać w tej sprawie na forum poprzez inne osoby. Napisała:
Admin wykorzystał te słowa i napisał:
Lucyna okazała ostatnio chęć porozumienia, wyciągając rękę do zgody nawet do Basi. Rozumiem, że Darek też czegoś oczekuje od Lucyny. Gestu dobrej woli? Przeprosin?
Darek, jak widzisz, dyskusja się nie wyczerpała i nie możesz, o tak, zamknąć obrad. Malo pisze tylko o jej zasługach na forum, ale wypowiedzi Lucyny na forum bywały kontrowersyjne i wiele razy napsuła ludziom krwi. No ale przecież nikt nie jest bez grzechu.
Darek, pod jakimi warunkami możesz pozwolić Lycynie pisać na forum?
Jako, że pojawiają się kolejne "merytoryczne" odniesienia do głównego tematu tego wątku pozwalam sobie otworzyć wątek główny i scalić oba wątki tak by zachować porządek.
@malo zanim napisałeś tego posta powinieneś użyć wyszukiwarki forum i przeczytać co się podziało, kto gdzie poszedł i dlaczego. Problem i jego podłoże jak mi się wydaje został opisany dość szczegółowo. Nie ma sensu wznawiać tej dyskusji bo nie sądzę by udało się cokolwiek do niej dodać tak by była ona bardziej wartościowa w argumenty.
Jedyne co mogę dodać to to, że ja nie czuję się winny tej sytuacji. Ja jestem tu gdzie byłem, forum jest tu gdzie było. Tyle.
Lucyna oprócz tego, że napisała tutaj za pośrednictwem bodaj Andrzeja prośbę o usunięcie jej profilu pisała o tym także do mnie na priv przynajmniej kilka razy.
Skasowanie jej profilu miało na celu także ucięcie raz na zawsze historii pt.: nie jestem zbanowana ale nie mogę korzystać z forum.
Pozytywny wkład Lucyny oczywiście ma znaczenie lecz także musicie wziąć pod uwagę to, że Lucyna była tu służbowo (sama wiele razy tak napisała). Jej wypowiedzi w tym kontekście uznałbym za nieszczere i związane bezpośrednio z realizowaniem celu, którym jak sądzę było zarobienie większej ilości pieniędzy (nie wydaje mi się że ktokolwiek chciałby poświęcać wolny czas do celów służbowych bardziej niż to niezbędnie potrzebne).
Nie chcę jej przeprosin, nie są one mi do niczego potrzebne. Nie widzę także możliwości na powrót Lucyny. W gronie osób mających wpływ na to forum przedyskutowaliśmy decyzję o jej usunięciu i jednogłośnie zdecydowaliśmy, że powinniśmy postąpić tak jak miało to miejsce.
Jeszcze jeden post od Lucyny:
Lucyna okazała ostatnio chęć porozumienia, wyciągając rękę do zgody nawet do Basi. Andrzeju - tylko na około 5 godz.
Zaraz potem na innym forum napisała że "łżę jak pies" co było nieprawdą.
(dotyczyło sytuacji nie związanej z tym forum)
Dlatego ja nie wierzę w Jej dobrą wolę.
Jak stwierdził Admin - zmienia zdanie średnio co 4 godz.
Osobiście nic do niej nie mam, ponieważ wszyscy którzy znają Ją osobiście twierdzą że to przemiła kobieta - więc widocznie tak jest.
Natomiast wirtualnie - cóż - widać na wszystkich forach, które odwiedza.
Pozdrowienia
Basia
Edit:
To mój ostatni post w tym wątku, odezwałam się tylko dlatego że Andrzej "wywołał mnie do tablicy".
Tez bardzo nie lubię mówić o nieobecnych.
Tez bardzo nie lubię mówić o nieobecnych. Nie uważam Lucyny za nieobecną. Ona to wszystko czyta i, jak widać, nieraz korzysta z czyjejś pomocy, aby się wypowiedzieć.
Ja również zakończyłem dyskusję z Szanowną Panią Lucyną.
Dyskusja zaczyna się robić groteskowa.
Nie mam nic więcej do dodania.
Proponuję dobić chociaż do 100-ki;-)
Proponuję dobić chociaż do 100-ki;-) Zacna idea!
Chętnie wspieram zacne projekty, a ten poświęcony przecież legendarnej już postaci WPP oraz równie (a może i bardziej) legendarnej pustce po onej.
Pozdrowienia i życzenia pomyślności dyskutantom...także tym co to są obecni w połowie i w połowie nieobecni :mrgreen:
uwaga ..post nr 100
A miało być 100 postów czy 100 stron? Bo nie wiem czy jeszcze pisać, czy już nie trzeba...
Malo, Krysia & co
Na kilku forach działam aktywnie,kilkanaście następnych czytuję i wydaje mi się że tutejsza moderacja jest jeśli nie najlepsza, to na pewno z górnej półki: nieagresywna,nienerwowa, jak trzeba stanowcza.Taka mało zauważalna.
A jak się mod pomyli,co przecież się zdarza,to naprawia błąd a nie idzie w zaparte podpierając się swoją władzą.Nie zauważyłem żeby któryś moderator nadużywał swoich uprawnień,więc chwała im.Dobra robota,tak trzymać.
P.S.Odnośnie rozwoju wypadków w "tamtym" czasie,trzeba było czytać forum na bieżąco,być na nim wtedy,wiedzielibyście co, jak i dlaczego. A teraz to musztarda po obiedzie.
Misieg napisał :
... ubawiłeś mnie. Przeczytałeś te 4 tys ???
i już wiesz ile było na temat a ile było szeptaną reklamą ???
Jeśli tego oczekujesz na forum ...to wszystko jasne.
p.s. mam prośbę do modów aby zmienić tytuł tego wątku na bardziej adekwatny np. towarzystwo przyjaciół Lucy (bez konieczności czytania)
p.s. mam prośbę do modów aby zmienić tytuł tego wątku na bardziej adekwatny np. towarzystwo przyjaciół Lucy (bez konieczności czytania) Ja mam prośbę jeszcze bardziej radykalną. Niech ktoś obeznany napisze skrypt automatycznie wycinający posty zawierające słowo Lucyna (we wszystkich odmianach). ;)
Misieg napisał :
... ubawiłeś mnie. Przeczytałeś te 4 tys ???
i już wiesz ile było na temat a ile było szeptaną reklamą ???
Jeśli tego oczekujesz na forum ...to wszystko jasne.
p.s. mam prośbę do modów aby zmienić tytuł tego wątku na bardziej adekwatny np. towarzystwo przyjaciół Lucy (bez konieczności czytania) Drogi don Ericu,
stąd wiem,że było ich około 4 tysięcy,że taka liczba widniała w liczniku postów, np.
don Enrico
Bieszczadnik
http://forum.bieszczady.info.pl/imag...ine=1243682189
Zarejestrowany: 05.2009
Postów: 249
Ile z postów Lucyny bylo offtopami, ile merytorycznymi wypowiedziami tego nikt nie wie, podobnie jak Ty nie wiesz, ile takich wypowiedzi masz na swoim koncie. Nie wiesz,czego szukam na tym forum, i nie będziesz mi mówić czego mam szukać, jestem na tym forum o wiele dłużej od Ciebie..podobnie jak Lucyna była dłużej od wielu wielu innych userów.
Don Erico nie chowaj urazy do mnie..myślę,że po prostu pomyliłeś się przy pisaniu swojego posta, albo Cię poniosło..przykro mi z tego powodu. Ja mam swoje zdanie na temat obgadywania innych userów i tego się trzymam..
Pozdrawiam
jestem na tym forum o wiele dłużej od Ciebie.. nie wydaje mnie się Misiu :-D:-D:-D
Zarejestrowany: 01.2004
a u Ciebie to jest 2006 rok
...a ja mam więcej święcących tazos z czipsów niż Wy.. doszczętnie Was.... p...ło?
..tak bajdełej... Browar ma racje...
A miało być 100 postów czy 100 stron? Bo nie wiem czy jeszcze pisać, czy już nie trzeba... Poleciałooooooooooooooo
Was.... p...ło?
masz rację, finito z mojej strony.
żeby nie było wątpliwości: jednoznacznie chcę stwierdzić (podobnie jak wielu przedmówców) że Lucyna jest osobą miłą, sympatyczną i posiadającą sporą wiedzę.
Jest osobą z którą nawet abstynent nie będzie miał grzechu gdy wypije cały antałek poświęconej naleweczki w przydrożnym wypale.
ale ...
ale czym innym jest ocena sposobu wypowiadania się na tym forum.
i tu wiele można by ulepszyć.
Lepiej by było gdyby dyskusja toczyła się nie wokół osoby, jeno dotyczyła www.krainaniedzwiedzia.pl ...charakteru wypowiedzi
Pozwolę sobie wrócić do tematu. Co prawda jest to temat banowania Lucyny, jednak dla mnie to przede wszystkim temat dostępu do wolności słowa na forum. Niby to oczywiste i każdy niby wie że każdy przypadek ma przełożenie na szersze tło, ale... cały temat ułożył się bardzo personalnie (owszem, prawda że nie zawsze się od tego ucieknie). Pozwolę sobie ponumerować na akapity:
(1.przeprosiny â oczekiwania)
Andrzeju, cieszę się z Twojego zdania. Jednak myślę, że stawianie oczekiwań lub warunków do przeprosin uważam iż nie prowadzi do niczego. Osobiście myślę, że to byłaby tylko inna forma okopania się na swoich pozycjach. Przyznam że dostaję drżączek na widok słowa "oczekiwania" bo to zawsze mówi o mocno subiektywnym spojrzeniu.
Cytat Lucyny który przywołałeś myślę że dojrzała osoba powinna odczytać w odpowiedni sposób, a NIE JEDYNIE DOSŁOWNY. Ubolewam jeśli tej mądrości po stronie administracji zabrakło:(
(2.oczekiwania jak przy zerwaniu współpracy)
Jeszcze co do warunków pod którymi można by komuś indywidualnemu pisać na forum.. Obawiam się, że pójście w stawianie warunków skończyłoby się podobnie jak dawniejsza współpraca głównych portali bieszczadzkich - i tak ostatecznie rozejściem się. Tam zapewne też każdy wyciągał rękę, a skończyło się stworzeniem konkurencji (to przytyk do wszystkich administratorów portali, nie tylko do jednego), nad czym chyba wielu ubolewa. No chyba że są tu osoby zadowolone z zerwania porozumienia między portalami? Osobiście wolałbym by z tamtego przypadku wyciągnięto wnioski, by nie dochodzić do kolejnych poróżnień, zamiast współpracy:(
(3.psucie krwi przez innych)
Nie będę ukrywał, że będąc ostatnio mniej aktywnym uczestnikiem forum, nie znam napsucia ludziom krwi przez Lucynę. Ale za to wiem dwie rzeczy jak zdaję się mające istotę w niniejszej kwestii:
- inni psują tutaj nie mniej krwi, urządzają pyskówki, co widać nawet w tym wątku (więc także powinni być banowani, niezły strach by wtedy zapanował na forum!!!), oraz..
(4.rola Lucyny)
..że Lucyna jak dla mnie -w tematach w których ją widziałem- jest zdecydowanie zasłużoną tu osobą. Wyłożyłem to w swym poprzednim wpisie (by nie rozszerzać pominę powtórny opis). Fakt ten dostrzega także administrator Darek. Odniosę się jeszcze w dalszej części.
Nie będę też ukrywał, że wiem, iż Lucyna ma kontrowersyjną opinię też poza forum. Nie będę robił z niej anioła, ani kółka jej przyjaciół - co niektórzy sarkastycznie wskazują. Jednak nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi. Przy okazji chcę zaznaczyć, iż nie chodzi mi tu o szczególne wyróżnianie Lucyny na tle innych forumowiczów, którzy wsparli akcję renowacji w różnorodny sposób, bo każdy zasłużony ma swoje właściwe miejsce w tamtej (a właściwie nadal trwającej) akcji. Jednak powtórzę: wiedza, wskazówki i kontakty Lucyny były tu krokami milowymi dla akcji.
(do postu Darka:
5.Lucyna służbowo)
Przytaczasz że Lucyna była tu służbowo. To można rozumieć wielorako. Przede wszystkim - ktoś stawia sprawę uczciwie że swoją osobą jako pasjonat Bieszczadów także tu pracuje. Osobiście uważam, że należy się tylko cieszyć, iż komuś udało się połączyć pasję z możliwością utrzymania się z tej pasji. Jeśli ktoś uważa inaczej to jest to jedynie zazdrość lub zawiść (jak to w Polsce:(
Ja osobiście życzyłbym sobie, aby na forum ujawniło się więcej osób "służbowo" związanych z Bieszczadami, wiedzielibyśmy kto jest kim, kogo zapytać w jego dziedzinie specjalizacji, itp. Co w tym jest nienormalnego????
(6.moderatorzy (nie)reprezentatywni)
W gronie osób mających wpływ na forum przedyskutowaliście tą decyzję i osiągnęliście jednogłośność. Ośmielę się więc rzec -po przyglądnięciu się szerszej ilości głosów forumowiczów- że to grono nie jest reprezentatywne. Czemu decyzji nie podjęto po wsłuchaniu się w głosy całej rzeszy forumowiczów (w istotnej mierze było widać że neutralnych lub współczujących Lucynie)?????
(7.wyszukiwarka - wojenki)
Mogę skorzystać z wyszukiwarki jeśli chcę szukać argumentów na anty- tylko po co? Czy historia forum ma się składać z wojen, a nie budowania? Jeśli w którychś wątkach są uszczypliwości, to jako osoba rozważna i chcąca patrzeć budująco, nie pcham się tam gdzie można dać sobie tylko upust emocjom. I każdy ma prawo się tam nie pchać. To forum, a nie tylko dom prywatny gdzie działa zasada miru domowego. To inna kategoria miejsca: możesz wyjść do innego "pokoju" (wątku) i nie słychać tych którzy chcą na siebie pojeździć, a tacy są też wśród moderatorów!!!
(8.wyszukiwarka â niesnaski)
Nie korzystam zbyt wiele z wyszukiwarki, bo mam bardzo niewiele czasu na dostęp do netu by tu spędzać wiecej czasu. I to chyba dobrze, bo dzięki temu też omijam te niesnaski. Ale jeśli ktoś nie umie się oderwać od netu i tu się cały emocjonalnie wciąga...to już bardziej problem osobisty każdego z osobna.
(9.kryterium interwencji moderacji)
Cieszę się, że dostrzegasz POZYTYWNY WKŁAD Lucyny w forum, więc liczyłem że właśnie to powinno być KRYTERIUM ROZSTRZYGAJĄCYM. Czemu to nie jest jako kryterium i czemu górę biorą emocje u administracji forum? Obawiam się, że w ten sposób zamiast publicznego grona zainteresowanego Bieszczadami dochodzimy do bieszczadzkiego kółka różańcowego poprawnych postaw.
Trochę jeszcze będzie poniżej o moderacji.
(10.w tym samym miejscu? linki?)
To nie do końca prawda, że jesteś z forum tam gdzie byłeś. Co prawda zachowałeś adres internetowy, ale.. Kiedyś byłeś z forum na polu współpracy z innymi portalami. Teraz już Ciebie w tym miejscu nie ma. Każdy z Was: Ty, Piotr S, Iras, bieszczady.pl daliście dupy [no i chyba zasłużyłem na zbanowanie]. Kiedyś Was podziwiałem za współpracę. Z tego miejsca wszyscy się WYCOFALIŚCIE. Więc nie całkiem w tym samym miejscu. Może to trochę emocjonalnie napisane, ale patrząc szerzej to pod względem rozwoju komunikacji internetowej zrobiliście krok wstecz. Normalną i zdrową praktyką jest umieszczanie u siebie linków do innych stron o podobnym profilu. Kiedyś te linki były u dołu strony, a teraz? Na pewno nie Piotr S lub Iras je stąd wyciął. To napewno nie jest rozwój, lub chociaż bycie tam gdzie się było.
Oczywiście możesz mnie odsyłać do argumentów. A ja rzeknę inaczej: zejdź do poziomu zwykłego forumowicza. Co forumowicza powinny obchodzić wojny polityków na górze? Wasze argumenty nawet najbardziej słuszne niewiele zastąpią to, że forum po rozejściu jest uboższe i poszczególne administracje powypinały się na siebie dupami.
(do postu Browara:
11.moderacja â nienachalna)
Przyznaję Ci rację, że moderacja tego forum nie jest przesadnie nachalna. Ja rzekłbym że MOGŁABY NAWET WIĘCEJ INTERWENIOWAĆ. Ale to NIE W ILOŚCI INTERWENCJI MODERATORÓW JEST JAKOŚĆ, LECZ W ICH ZASADNOŚCI. A jak sam Darek przyznał Lucyna ma niezaprzeczalny pozytywny wkład na forum. Jak Lucyna czy ktokolwiek inny będzie zaśmiecał forum to tnijcie ile wlezie. Jednak nie odróżniono chyba walki ze złymi zachowaniami od walki z człowiekiem!!!
(12.o dupie maryni. moderacja?)
Pamiętam interwencje moderatorów z dawniejszych czasów i nie miałem wtedy do nich zastrzeżeń. Dziś z racji pewnych "wakacji od forum" mam porównanie forum sprzed rozejścia się portali i po tym fakcie. Niestety forum w tym momencie straciło. Odeszła część osób bardzo merytorycznie się odnoszących. Ale cóż.. wbrew obiegowym sloganom ja się popłaczę nad rozlanym mlekiem. Natomiast w ten sposób forum poszło coraz bardziej w stronę GADANIA O DUPIE MARYNI. Nie zamierzam krytykować wartości towarzyskiej czy nawet przyjaźni z forum. Jednak to jak bardzo na wątkach odchodzi się od wartości merytorycznej do pobocznego pieprzenia o dupie maryni, to właśnie świadczy o robiącym się kółku różańcowym. Ci którzy tu pozostali znacznie bardziej zaśmiecają dyskusje na wątkach, niż to było dawniej. Czemu moderacja tu nie wkracza?
Dawniej docinki, uszczypliwości, pieprzenie o nie wiadomo czym - było lekkim doprawieniem solą tego forum. Teraz ludzie chyba zapomnieli, że to tylko wirtualny świat dyskusji o Bieszczadach, oczywiście z dozą dobrego towarzystwa. Zamiast tego dziś żyją tu na całego jak hulaj dusza, ŚMIECĄC ILE WLEZIE. ODPOWIEDŹ MODERACJI - BRAK.
(13.moderacja â pyskówki)
Poza tym nie wiem czy dobrze się wczytałeś w to, co pisałem o moderacji w poprzednim poście. A mianowicie że niewątpliwie przydałoby się by każdy z moderatorów prezentował zrównoważony poziom wypowiedzi pod względem emocjonalnym. Niektórzy tacy nie są. A jak się poczuje -przynajmniej część forumowiczów- jeśli widzi MODERATORA WDAJĄCEGO SIĘ W PYSKÓWKI na forum, wiedząc że został on przez administratora OBDARZONY "NOŻYCZKAMI" do cięcia dyskusji??? To zdecydowanie NIE JEST ZACHĘTĄ DLA NOWYCH, a nawet starszych forumowiczów.
(14.âmusztarda po obiedzieâ)
Twierdzisz że "musztarda po obiedzie". No muszę na to odpowiedzieć: "wiesz tylko kto (co) nie zmienia zdania?" Nawet od decyzji papieża można się odwołać, tzw. casus od papieża gorzej poinformowanego do papieża lepiej poinformowanego. Jeśli się tylko chce i ma dobrą wolę.
(15.mniej aktywny czy nowy forumowicz)
Oczywiście możesz mi czynić przytyk że nie byłem tu stale aktywny. Więc odniosę się w tym miejscu do argumentu Darka, który twierdził że zależy mu na nowych forumowiczach. W tym kontekście czuję się więc wartościowym, bo odnowionym forumowiczem. A co do nowych forumowiczów to..
(16.utrudnianie wymiany doświadczeń)
..dziś należy stwierdzić, że administracja forum poprzez banowanie nie dopuszcza (a co najmniej poważnie zmniejsza szanse) by to właśnie nowi forumowicze mieli kontakt z jak najszerzej pojętym doświadczeniem (np. Lucyny). Przykład jest bardzo mocny: początek akcji renowacji kirkutu w Baligrodzie decydująco skorzystał na wiedzy Lucyny (wytłumaczyłem to w poprzednim poście) i w tamtym czasie ja też byłem nowym forumowiczem, który skorzystał skutecznie z jej porad dla dobra Bieszczadów. Tym ruchem banowania Darku pozbawiasz podobnych szans na przyszłość.
(do postu Enrico
17.kółko przyjaciół Lucyny)
Osobiście mogę nie być przyjacielem Lucyny. Miałem okazję ją spotkać zaledwie chyba 1 raz przez 5minut, więc raczej daleko mi by stworzyć kółko jej przyjaciół. Ale za wkład jakiego potrafiła udzielić skutecznie swoją wiedzą przy rozruszaniu renowacji (a dzieli mnie od niej 800km) nie należy się takie traktowanie.
------------
18.Kierunek forum
Obawiam się, że forum nie idzie w dobrą stronę. Nie ma tu miejsca dla trudniejszych indywidualności, a niewątpliwie mających pozytywny wkład. Czyżby bieszczadnicy zamiast stawać się otwarci, umieć patrzeć na boki i schodzić z utartych szlaków, to teraz żądali zapewniania poczucia bezpieczeństwa?
Można wymyślać nowe pomysły (satyryk roku, poeta roku, itd) ale to nie zastąpi tego ducha poczucia współpracy z dawniejszych czasów. To nie zastąpi wiedzy osób które się banuje.
Malo, powtórzę to, co Ci już napisano: nie było Cię tu wtedy, gdy forum bliskie było rozpadowi. Nie podziałowi (co ostatecznie nastąpiło), ale kompletnej dezintegracji. Nie możesz w tej chwili prześledzić jak do tego dochodziło, gdzie były przyczyny, czy ktoś konkretny zawinił czy nie.
Nie piszę, że się mylisz lub masz rację, bo nie chcę się wdawać w polemiki. Piszę, że nie wiesz jak się sprawy miały i przenosisz na forum swoje doświadczenia z zupełnie innej płaszczyzny. Ważnej (a może i bardzo ważnej) płaszczyzny, ale z punktu widzenia dyskutowanej teraz sprawy nieistotnej.
Malo
Ta "musztarda po obiedzie" to nie jest niemożność zmiany zdania,to ówczesny przebieg zdarzeń (a raczej próba wpłynięcia na niego) którego już teraz nie zmienimy.
Bmiller, patrzę na sytuację z dołu, z poziomu szarego forumowicza. Skrótowo z Twej wypowiedzi rozumiem że była niezła burza, czyli górę brały emocje (mniej fakty).
Przy okazji gdzieś właśnie zobaczyłem ostre odpowiedzi Lucyny i w sumie widzę że miewała rację z negatywnymi (nawet ostrymi) odpowiedziami na przykład odpowiadając komuś kto chciał formalnie rzecz biorąc łamać prawo (schodzić ze szlaku w Parku Narodowym).
@malo ;)
Wsadziłeś kij do mrowiska i nieustannie tym kijem mieszasz. Szczerze Ci powiem że nie chce mi się gadać o tym co było, jak było itp. Powiem Ci o faktach. JA dowiedziałem się o zerwaniu współpracy przez kolegów "administratorów" z forum (tego). Potem także z forum dowiedziałem się, że założyli swoje/nowe forum. Potem organoleptycznie przekonałem się pozdejmowali linki do forum ze swoich stron.
Z perspektywy czasu powiem Ci też, że dobrze się stało. Układ od początku był CHORY! Piotrek napisał, że przeciął wrzód. Ja się z nim zgadzam.
Nie uważam się za alfę i omegę. Błędy popełniamy (ja i moderatorzy) równie często jak ty - czyli pewnie w statystycznej normie. Eksploatowanie tematu, że moderator poprawił błąd ortograficzny w swoim poście przez co cytat w innym miejscu "zaczął" wyglądać na zmanipulowany jest kopaniem po jajach właśnie w takim "polskim" stylu o którym piszesz. Moderator od tego jest by poprawiać.
Czasem w takich chwilach jak ta mam ochotę to wszystko pier......... I powiem Ci, że coś mnie powstrzymuje przed tym. Nie wiem co. Zacząłem się poważnie zastanawiać od pewnego czasu co to może być.
Forum jest miejscem dla wszystkich. Nigdy nikogo (poza Lucyną) z tąd nie wyrzuciłem. Nie widzę także powodu dla którego miałbym ogłaszać referendum na temat tego czy ktoś ma mieć dostęp do forum czy nie. Każdy ma to na co w moim przekonaniu zapracował. Podjeliśmy decyzję - może złą, może dobrą. Myślę że to że zdecydowaliśmy było lepsze od braku jakiejkolwiek decyzji. Koniec tematu.
Jestem przekonany, że droga którą idziemy jest słuszna i prawda jest taka, że cokolwiek zrobimy to ktoś nie będzie zadowolony. Przykro mi, iż tym razem Ty jesteś po tej drugiej stronie.
z Twej wypowiedzi rozumiem Nic nie rozumiesz. Nic. I bardzo się mylisz. Zarówno jeżeli chodzi o zaszłości jak i o diagnozę stanu obecnego.
Wybacz, ale nie będę już do tego wątku zaglądał i odpowiadał na kolejne posty.
(...) Eksploatowanie tematu, że moderator poprawił błąd ortograficzny w swoim poście przez co cytat w innym miejscu "zaczął" wyglądać na zmanipulowany jest kopaniem po jajach właśnie w takim "polskim" stylu o którym piszesz. Moderator od tego jest by poprawiać.
(...) Tylko zacytuję:
Nic nie rozumiesz. Nic. I bardzo się mylisz. (...)
Pozwolę sobie przekazać jeszcze jeden post od Lucyny:
Kij w mrowisko? Staram się szanować zwierzęta. U ludzi bynajmniej wypatruję komunikacyjnych postaw. Przyznam że dziwi mnie jedno - enigmatyczność odpowiedzi. Jakby nie wiadomo o co(?) chodziło. Jedyne słowa, które można było uznać za jako takie argumenty na tym wątku to âźnapsuła krwiâ lub âźmartwić się o nowych forumowiczówâ. I są to argumenty które wydają się, że mogłyby być załatwiane spokojne zwykłą moderacją (przeniesienie do Oftopik wypowiedzi lub wycięcie wypowiedzi) bez wycinania komukolwiek dostępu do forum. Cała reszta wypowiedzi tu jest jakoś dziwnie mglista bez konkretnych odniesień. Z chęcią bym sobie wyrobił szerzej stanowisko tylko się zastanawiam co mam wpisać w wyszukiwarkę: âźstyle napsucia krwi przez Lâ???- żeby zrozumieć kto i jak sobie zasłużył a nie przekopywać przez tysiące postów?. Czy może: âźjak zagrożono rozpadem i dezintegracją forum?â â żeby zrozumieć co się kryje pod układ był chory.
Przy takiej enigmatyczności argumentów dot. wycinania Lucyny dostałem od niej garstkę informacji. Ze względu na ich charakter i jakieś poczucie kultury nie będę się w nie zagłębiał. Zrozumiałem tylko że chodziło o nieudane negocjacje handlowe pomiędzy Wami przy organizacji (sprzedaży) portalu. Szczegóły nie powinny mnie publicznie obchodzić..zwłaszcza że drugiej stronie odebrano możliwość publicznej obrony. Ale jeśli Darku robisz swój interes finansowy, to uczciwiej by było innym nie wytykać że też próbują dbać o swoje finanse.
Czy chodziło mi o referendum ws. czy ktoś ma mieć dostęp do forum czy nie? Raczej chodziło o wartości jakie myślę, że powinny przyświecać formie forum, w odróżnieniu od np. blogu. To drugie bardziej charakteryzuje się jedną linią lub korytarzem poglądów. To pierwsze powinno być otwarte, byleby się trzymało tematu forum. A jeśli kto odchodzi zbyt daleko od tematu forum â wtedy zrozumiałe jest cięcie po postach.
Tak jak uprzednio napisałem â będę patrzał na sprawę z dołu jako szeregowy forumowicz, tak jak 99% pozostałych osób. Z tego punktu widzenia: czy mylę się w tym, że współpraca jest godna podziwu, a wycofanie się z niej to krok wstecz? (odnośnie wypowiedzi Bartka)
Natomiast jeśli chore były (co w tym miejscu mogę się tylko domyślać, a co w zasadzie nie powinno mnie interesować) wewnętrzne oczekiwania pomiędzy współadministratorami, to wydaje mi się, że takie coś ma chyba raczej charakter ambicjonalny.
Właściwie wycinaniem linków więcej utrudniasz, niż zaznaczasz stabilność forum (lub czemu tam to jeszcze miało służyć). I tak niejeden forumowicz będzie zerkać na te pozostałe portale. Jeśli mieliby linki na stronie tutejszego forum to łatwiej by im się stąd przechodziło, niż innymi sposobami tam przechodzić. Nic na tym nie tracisz, a jedynie zyskujesz wygodę dla forumowiczów, więc w praktyce czyniłbyś www.forum.bieszczady.info.pl bardziej przyjazną stroną. A pozostałym portalom może być tylko łyso. Jednak górę wzięła cała kupa argumentów, które krótko można uznać emocjonalnymi lub ambicjonalnymi, chyba że nie wiadomo o co(?) chodzi.
Darku, jeśli już jestem po jakiejś stronie to: albo po swojej, albo po wszystkich stronie, w najgorszym wypadku po trzeciej stronie (nie po drugiej). A przede wszystkim po stronie współpracy. Utratę dwóch miejsc współpracy widać (między portalami, oraz z doświadczonym bieszczadnikiem zbanowanym).
Spoko, nie oczekuję drążenia tematu bez końca. Stanowiska są zarysowane. Ja czuję się bardzo niesmacznie po takich banowaniach. Proszę też na mnie nie patrzeć wilkiem, bo mam wrażenie że tylko awersja tu dominuje (zamiast krytyka oparta w faktach w wątku), a ja sam mam bynajmniej mniejszościowy udział w rozwoju tego wątku - dołączyłem dopiero w dalszej części wątku. No właśnie.. drażliwy temat, a przez ok.120 postów merytorycznych szczegółów było tyle co kot napłakał.
ps:1. Nie miałem uwag do moderatorów o poprawianie literówek. Wręcz przeciwnie, odpowiadając Browarowi rzekłem że moderacja mogłaby się wziąć częściej za wywalanie pobocznych dyskusji śmiecących wątki (czy to do Oftopiku, czy w ogóle wycinać posty nie na temat). Śmiecenie widać na każdym kroku, nawet w tym wątku. Przykład: Stały Bywalcze pokazałeś jak dopisując od siebie 2 (słownie: dwa) słowa można zająć 15 wersów. No ale..
ps.2. ..ale nikt tego przecież spośród moderatorów nie tknie, jeśli co niektórzy moderatorzy sami przecież wdają się w pyskówki. (i tego dotyczyła moja uwaga moderacji). Niech nie patrzy lewica co czyni prawica, a forum się....
ps.3: Ktoś próbował do mnie odpisywać na PW, niestety mam tu za skromną skrzynkę, więc:
a) w miarę możliwości proszę administrację o powiększenie skrzynki, lub
b) proszę o odpisywanie do mnie na mieszko1313@op.pl
Ale jeśli Darku robisz swój interes finansowy, to uczciwiej by było innym nie wytykać że też próbują dbać o swoje finanse. Co za syf.... Jak będę chciał sprzedać serwis to go sprzedam. Ani Ciebie ani tym bardziej Lucyny ANI nikogo innego nie będę o to pytał.
Załóż najlepiej razem z Lucyną własne forum i tam będziesz wieszał banery, trzepał kapuste według własnego uznania. Mnie proszę nie podliczaj.
ps.3: Ktoś próbował do mnie odpisywać na PW, niestety mam tu za skromną skrzynkę, więc:
a) w miarę możliwości proszę administrację o powiększenie skrzynki, lub
b) proszę o odpisywanie do mnie na mieszko1313@op.pl Masz skrzynkę jak wszyscy. Poprostu usuń stare wiadomości i będzie ok.
Z uwagą przyglądam się temu co tu się dzieję i nie wierze :shock::shock:
Dawno nie zaglądałem na forum brak czasu :-?:-?
Teraz coraz częściej mam ochotę tu zaglądać i nie wiem czy spowodowane to jest większą ilością czasu czy przez brak bicia piany w pewnych tematach
po to tylko żeby bić tą pianę.
Wierze że forum było jest i będzie :-P:-P
z większą lub mniejszą ilością userów.
Ps. Malo mieliśmy okazję się poznać i dzięki Ci za to że podjąłeś się akcji w Baligrodzie !!!
takich ludzi jak ty brakuje często tu na miejscu wielu woli pisać na forum niż zabrać się za łopaty i do boju :razz::razz: a najgorsze jest to że często jeszcze potrafią skrzywdzić innych przez negatywne wypowiedzi.
Czas pokaże co będzie dalej z forum...
Co za syf.... Jak będę chciał sprzedać serwis to go sprzedam. Ani Ciebie ani tym bardziej Lucyny ANI nikogo innego nie będę o to pytał.
Załóż najlepiej razem z Lucyną własne forum i tam będziesz wieszał banery, trzepał kapustę według własnego uznania. Mnie proszę nie podliczaj Nie podliczam.
Przepraszam Darku jeśli uznałeś to za podliczanie.
Nie było moją aluzją mieszanie się w sprawy marketingowe, handlowe, wieszania bannerów, itp., co też w poprzednim poście starałem się zaznaczyć (przynajmniej dwoma zdaniami). Tej sfery dotknąłem też niejako dystansując się do niej, co jest zaznaczone trybem warunkowym zdania (użycie słowa: "jeśli", nie chodzi tu o stawianie warunków komukolwiek - już uprzedzam opaczne wykorzystanie moich słów). Innymi słowy: nie mam zamiaru tego rozstrzygać, ANI TYM BARDZIEJ PODLICZAĆ.
Jednak dotknąłem tego z jednego powodu: irytuje mnie jeśli ktoś, komuś drugiemu zarzuca publicznie, że ten drugi chce dbać o swoje finanse. A to się stało w słowach
Jej wypowiedzi w tym kontekście uznałbym za nieszczere i związane bezpośrednio z realizowaniem celu, którym jak sądzę było zarobienie większej ilości pieniędzy Uderzyłeś w stół, więc odezwały się... Nie lubię tej polskiej przypadłości czynienia negatywnych insynuacji komuś, kto ma prawo dbać o swoje pieniądze. Ani Tobie, ani Lucynie, ani komukolwiek.
Dla przykładu: nie widzę nic zdrożnego w tym by wpadł na forum jakiś artysta bieszczadzki który podzieliłby się zapałem swego stylu artystycznego i zachęcił do odwiedzenia swojej galerii, co jest jednoznaczne z zachętą do kupienia jego dzieł, LUB gdyby wpadła tu miejscowa kapela opowiedziała o swojej muzyce i zachęciła do wstępu na ich koncert, co podniosłoby ich prestiż marketingowy a więc i dochód, LUB gdyby wpadł przewodnik bieszczadzki podyskutowałby dzieląc się swoją wiedzą i zachęcił do wędrówek z nim, co tak samo jak ww. przykładach przełożyło by się na jego dochód.
Czy forum by na tym straciło?
Jeszcze raz powtarzam: jeśli poczułeś się podliczony â to przepraszam, bo nie było to moją intencją. A jedynie niekrytykowanie kogoś, tylko za to, że poza swoją przydatną dla innych osób wiedzą, ma także zmysł gospodarczy.
Dziękuję za propozycję trzepania kapusty, ale jak chyba dość wyrażałem nie jestem zainteresowany dalszym podziałem społeczności bieszczadników.
A i samemu forum -poza podniesionymi zastrzeżeniami- nie zamierzam umniejszać znaczenia.
Dla przykładu: nie widzę nic zdrożnego w tym by wpadł na forum jakiś artysta bieszczadzki który podzieliłby się zapałem swego stylu artystycznego i zachęcił do odwiedzenia swojej galerii, co jest jednoznaczne z zachętą do kupienia jego dzieł, LUB gdyby wpadła tu miejscowa kapela opowiedziała o swojej muzyce i zachęciła do wstępu na ich koncert, co podniosłoby ich prestiż marketingowy a więc i dochód, LUB gdyby wpadł przewodnik bieszczadzki podyskutowałby dzieląc się swoją wiedzą i zachęcił do wędrówek z nim, co tak samo jak ww. przykładach przełożyło by się na jego dochód. Malo tez nie widzę w tym nic zdrożnego, aby wpadł raz, czy dwa razy.
I chyba nikt tego tak nie widzi.
Ale jeżeli ktoś nachalnie zasypuje forum spamem - to już moim zdaniem jest przesada.
Sądzę że o to głównie chodziło Adminowi.
Przewodników mających uprawnienia na Bieszczady pisuje tu chyba dziesięcioro lub więcej (w tym i ja), ale nas nikt nie banuje.
Swoją wiedzą, również w formie żartobliwych konkursów dzieli się wiele osób, zarówno przewodnicy jak i nie przewodnicy.
Krzysztof zaprasza (w stopce) do swojej galerii, która wirtualnie obejrzałam i którą mam coraz większą ochotę odwiedzić również w "realu".
Ale nikt z tych osób nie dostaje bana.
Proszę przemyśl to.
Pozdrowienia
Basia
Malo tez nie widzę w tym nic zdrożnego, aby wpadł raz, czy dwa razy.
I chyba nikt tego tak nie widzi.
Ale jeżeli ktoś nachalnie zasypuje forum spamem - to już moim zdaniem jest przesada.
Sądzę że o to głównie chodziło Adminowi.
Przewodników mających uprawnienia na Bieszczady pisuje tu chyba dziesięcioro lub więcej (w tym i ja), ale nas nikt nie banuje.
Swoją wiedzą, również w formie żartobliwych konkursów dzieli się wiele osób, zarówno przewodnicy jak i nie przewodnicy.
Krzysztof zaprasza (w stopce) do swojej galerii, która wirtualnie obejrzałam i którą mam coraz większą ochotę odwiedzić również w "realu".
Ale nikt z tych osób nie dostaje bana.
Proszę przemyśl to. Miałam się nie wypowiadać, bo w sumie jest mi to okrągło obojętne.
Ale jednak.. Popieram Basię.
I niestety. mnie też mierziły coraz bardziej nachalne wypowiedzi. I słowne utarczki. Pomimo braku osobistego zaangażowania w sprawę. A może właśnie dlatego...
Ale Jaja...:D
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Usunięto Lucynę z "nowego forum"..., gadka im coś słabo się klei.... idą słabe czasy chyba, albo koniec.
Mam taką propozycję do dawnych użytkowników tego forum... Brakuje tu was, waszych celnych opinii. Byliście ważnymi rezydentami tego forum. Chcieliście zrobić forum nowe, wolne od pewnych wad tego forum (tzw. merytoryczne posty wam się śniły)... chyba się tego nie da. chodziło też pewno o jakieś inne powody... o dupę to rozbić teraz. Szkoda się rozdrabniać w którymś tam z kolei forum. WRACAJCIE bo wg starego dobrego bieszczadzkiego porzekadła: dla wszystkich starczy miejsca.
Myślę że trzeba by dodać otuchy wracającym i wpisywać się z postami poparcia.
Pozdrawiam
Marcin
...mawiają że kiedy człowiek jest niedojrzały, reaguje nienawiścią... a tu aż bucha para od kochających ludzi więc wracać bo w kupie siła... kupy nikt nie ruszy (no może mucha albo Geotrupes stercorarius) ....
Ale kto ma wracać?
Bo poszli sobie raptem Lucyna i admini.
Admini dzięki Bogu nie wrócą :mrgreen: a Lucyna wróci i bez namawiania :-P:-P:-P
Witaj
Informacja z ostatniej chwili:
Usunięto Lucynę z "nowego forum"..., gadka im coś słabo się klei.... idą słabe czasy chyba, albo koniec.
Mam taką propozycję do dawnych użytkowników tego forum... Brakuje tu was, waszych celnych opinii. Byliście ważnymi rezydentami tego forum. Chcieliście zrobić forum nowe, wolne od pewnych wad tego forum (tzw. merytoryczne posty wam się śniły)... chyba się tego nie da. chodziło też pewno o jakieś inne powody... o dupę to rozbić teraz. Szkoda się rozdrabniać w którymś tam z kolei forum. WRACAJCIE bo wg starego dobrego bieszczadzkiego porzekadła: dla wszystkich starczy miejsca.
Myślę że trzeba by dodać otuchy wracającym i wpisywać się z postami poparcia.
Pozdrawiam
Marcin Cytuję całą Twoją wypowiedź?
I tylko jedno mnie interesuje - co ćpasz!
Zapodaj choćby ksywkę tego środka.
Krychy to nawet szkoda cytować - nie bierze nadal Stoperana i sra gdzie popadnie.
P.s.
Oddupiło Wam totalnie?
Fee
..no to tak jak pisałem wyżej dwa posty wyżej. ale samego siebie nie będe cytował...
oj szkoda.. a tacy fajni byli.. amerykańskie takie...
Informacja z ostatniej chwili:
Usunięto Lucynę z "nowego forum"...,
(...)
Pozdrawiam
Marcin Stanowczo protestuję !!!
I proponuję interwencję u pana dra Janusza Kochanowskiego. Zamiast prześladować panią minister Ewę niech pomoże naszej Lucy.
:grin:
PS
Oj, teraz to dopiero podpadłem Basi Z.
:lol:
Stawiam na stoperan !
Ja również polecam zażycie stoperanu.
B.
Oho... widzę że za wcześnie ten post puściłem.
Chyba się jeszcze nie zabliźniło...
Ale powiedzcie mi o co chodzi bo na KRIMBY nie jeżdżę... dlaczego najbardziej protestują osoby, które w pierwszej kolejności wpisali się na tamto forum?
Tu nie chodzi o stoperan, ani butapren ( :-) ) raczej o to że z niewieloma forumowiczami (z tego i tamtego forum) mam na pieńku. Przynajmniej ja nic o tym nie wiem.
Ps. Czy świat bardzo się zmieni, gdy z młodych gniewnych wyrosną starzy, wkurwieni? (J. Kofta)
Ja z NIKIM nie mam na pieńku ! Stoperan na powstrzymanie niepotrzebnych emocji.Dużo ich było,zupełnie niepotrzebnie!Po co powtórka?
Marcin a kto tu protestuje i przeciwko czemu , bo nie widzę?
A Lucyna i tak wróci i tak wróci bez namawiania. Zresztą jak nas można nie kochać wszystkich :mrgreen: to i wracają wszyscy
(...)
A Lucyna i tak wróci i tak wróci bez namawiania. Zresztą jak nas można nie kochać wszystkich :mrgreen: to i wracają wszyscy Lucy już dawno by do nas wróciła, ino nie może.
Ma na Naszym Forum tzw. bana - na czas nieokreślony i cholernie skutecznego pod względem technicznym. Blokada funkcjonuje nawet gdyby spróbowała się zalogować (ze swojego komputera i swojego dostawcy Internetu) pod innym nickiem.
Może nas tylko czytać.
I czyta.
:smile::smile::smile::smile:
Lucy już dawno by do nas wróciła, ino nie może.
Ma na Naszym Forum tzw. bana - na czas nieokreślony i cholernie skutecznego pod względem technicznym. Blokada funkcjonuje nawet gdyby spróbowała się zalogować (ze swojego komputera i swojego dostawcy Internetu) pod innym nickiem.
A dlaczego ?
Czym się aż tak bardzo "zasłużyła" ?
(technicznie to jest dość łatwe do zrobienia, wystarczy zablokować nr karty sieciowej, nie rozumiem jednak powodów)
B.
Przecież odtrąbiła na nowym, że bana nie ma.
To więc ma czy nie ma?
Bo ja już sie pogubiłam
A dlaczego ?
Czym się aż tak bardzo "zasłużyła" ?
(technicznie to jest dość łatwe do zrobienia, wystarczy zablokować nr karty sieciowej, nie rozumiem jednak powodów)
B. Ja niby coś tam wiem (o tej przyczynie "banicji"), ale ponieważ jest to informacja tylko od jednej strony (właśnie od Lucy), to nie będę się wychylał i nic więcej nie napiszę.
Zresztą może to już jest nieaktualne i niedługo ujrzymy długo oczekiwany come back Lucy na Naszym Forum.
to nie będę się wychylał i nic więcej nie napiszę. Nie pisz. Proszę.
Marcin a kto tu protestuje i przeciwko czemu , bo nie widzę?
A Lucyna i tak wróci i tak wróci bez namawiania. Zresztą jak nas można nie kochać wszystkich :mrgreen: to i wracają wszyscy O żadnym proteście nie pisałem... Zastanawia mnie tylko ta sytuacja, te dziwne fluidy, które krążą gdzieś w kuluarach forum. Ale..., może im mniej wiem tym lepiej.
Jeśli chodzi o Lucynę... to uważam że w momencie kiedy ona tu wróci to będzie znaczyło że forum to ma bardzo wysoki poziom tolerancji. Z pewnością byłby to problem dla wielu członków tego forum...
no i co z tego....?
My tu sobie o Lucynie, a Ona to wszystko czyta i denerwuje się przed komputerem.
Aż do mnie zadzwoniła a potem i e-maila wysłała.
Zupełnie wyjątkowo i jednorazowo obarczyła mnie rolą listonosza - z krótkim i miłym przesłaniem do Was. Oto ono:
"Witam, bardzo cieszę się, że Kazik umożliwił mi pożegnanie z Wami. Bardzo lubiłam to Forum, przez długi czas traktowałam je jako swój dom, zostawiłam tu kawał swego serca. Niestety, stało się to co stało się. Nikt z nas bezpośrednio zaangażowanych w podział nie ma prawa nosić wysoko czoła. Jedyne co mogę uczynić to Was przeprosić za zaistniałą sytuację. Was Współforumowiczów. Nikogo więcej. Mam wśród Was przyjaciół, mam i wrogów. Z Przyjaciółmi nie raz wędrowałam po górach, nie jeden kielonek wychyliłam, wiem, że jeszcze nie raz nasze szlaki skrzyżują się. Czekam na Wasz przyjazd. Cieszę się jak dzieciak na spotkanie z Wami. To Forum nas połączyło, staliśmy się sobie bliscy i niech tak pozostanie.
Widzę bardzo niezdrowe emocje na Forum. Proszę nie rozdrapujcie ran i blizn. Nie zostałam wyrzucona z Drugiego Forum, sama zażądałam wykasowania swego profilu. Będę szczera do bólu, nie tylko moderacja była tego powodem. Na moją decyzję nałożyło sie to co przeczytałam tu, w dziale technicznym.
Życzę Adminom wszystkiego co najlepsze, oby zielone Forum pięknie rozwijało się.
W tym roku na połązęgowisku coś wydarzyło się. Dla mnie stało się symbolem Bieszczadników. Na wypale kilkoro z nas usiadło zmęczonych wędrówką. Nikt nie pytał skąd się wziął, gdy do ognia się przysiadał. Połączyły nas Bieszczady i ta symboliczna kropla koniaku. Niech tak pozostanie. Pamiętajcie o mnie, wspominajcie tylko co najlepsze, wiedzcie, że gdzieś w Bieszczadach czeka na Was Lucy. Zapraszam też na www.forum.turystyka-gorska.pl Tam znalazłam swoją nową przystań. Jesteście mi bardzo bliscy więc do zobaczenia na szlaku.
Kazik dziękuję za umożliwienie mi napisanie tego listu."
.
wiedzcie, że gdzieś w Bieszczadach czeka na Was Lucy.
. No i???mam się bać czy jak?co prawda wiewiórce Piotra nosa w końcu nie obiła jak obiecywała, ale może dalej myśli, że to ja nią byłam?:mrgreen:
Z tymi wrogami to chyba lekka przesada też?Wroga to pewnie i ma Lucy, ale nie na tym forum.
W sumie...Tak po dłuższym zastanowieniu...: to mnie to p...oli.
âźMy tu sobie o Lucynie, a Ona to wszystko czyta i denerwuje się przed komputerem.â
Lucyno! Nie denerwuj się,bo i powodu ku temu nie ma.
"Witam, bardzo cieszę się, że Kazik umożliwił mi pożegnanie z Wami.â
No cóż? ŻegnajâŚ.
âźJedyne co mogę uczynić to Was przeprosić za zaistniałą sytuację.â
Ja tam żalu do Ciebie nie mamâŚ
âź..więc do zobaczenia na szlaku.â
Do zobaczenia
Pozdrawiam
"...Tam znalazłam swoją nową przystań. Jesteście mi bardzo bliscy więc do zobaczenia na szlaku..."
Lucyno, no cóż?... w tym pożegnaniu jest sporo Twojej goryczy i zbyt daleko idących osądów. Czas chyba trochę życia swojego osłodzić i pokazać się z tej lepszej strony. Pamiętam, od kiedy tutaj jestem, tylko kilka takich fajniejszych Twoich postów, reszta to ciągłe jakieś żale do kogoś. Qrcze... no tak zapamietałem Ciebie!
Życzę zakończenia "wiecznej tułaczki" po forach i oby ta nowa przystań była portem docelowym. Chociaż znając Twoją miłość do wędrowania obawiam się, że będą następne porty.
Obyśmy skrzyżowali nasze szlaki i chociaż ja na szlaku z zasady nie piję alkoholu, to po wędrówce jakiś "naparsteczek" z Tobą chętnie wychylę. Więc do zobaczenia gdzieś w Bieszczadach!
Witam
...... Dość swoiste podejście - Lucyna nie raz się żegnała i odżegnywała.
I nie łudzę się, że znajdzie miejsce na innym forum.
Najpierw powinna odnaleźć się sama.
Ale życzę Ci Lucyna powodzenia.
Pozdrawiam
Co by nie mówić i nie myśleć o Lucynie, nie jest to osoba, obok której można przejść obojętnie. Moje spotkanie z Lucy opisałem w mojej relacji, pisałem o Niej bardzo pozytywnie, bo tak Ją odebrałem. To był jeden z najlepszych dni ostatniego pobytu. Koniak pity na wypale zaprawdę jest bardzo symboliczny. A kłótnie na forum mało mnie obchodzą. Nie ma obowiązku czytania wszystkiego.Tyle ode mnie.
normalnie jak na jakimś seansie spirytystycznym...najpierw Marcin wywołuje duchy przeszłości, potem Lucyna przemawia przez Stałego Bywalca...następnie jedni wołają "a kysz", drudzy obserwują z zaciekawieniem...:mrgreen:
Lucyna - jeśli to czytasz przebywajac gdzies tam w innych bytach wirtualnych - serdecznie pozdrawiam:-P wszystkiego dobrego!
Lucyna - jeśli to czytasz przebywajac gdzies tam w innych bytach wirtualnych - serdecznie pozdrawiam:-P wszystkiego dobrego! ja rowniez pozdrawiam :)
Co by nie mówić i nie myśleć o Lucynie, nie jest to osoba, obok której można przejść obojętnie. Moje spotkanie z Lucy opisałem w mojej relacji, pisałem o Niej bardzo pozytywnie, bo tak Ją odebrałem. To był jeden z najlepszych dni ostatniego pobytu. Koniak pity na wypale zaprawdę jest bardzo symboliczny. A kłótnie na forum mało mnie obchodzą. Nie ma obowiązku czytania wszystkiego.Tyle ode mnie. Brawo Piskalu! Napisałeś bardzo sympatyczny post, pod którym chętnie bym się podpisał (dodając parę słów od siebie). Cieszę się Piskalu że skoncentrowałeś się na pisaniu, bo piszesz pięknie i ciekawie a obowiązku czytania rzeczywiście nie ma. Gdybyś jednak czasem przeczytał to co piszą inni to wiedziałbyś że pewien spór który miał miejsce na Forum absolutnie nie dotyczył tego jak Lucyna jest odbierana w realu. Ja sam "pisałem o Niej bardzo pozytywnie, bo tak Ją odebrałem"(VII KIMB - relacja) W realu zresztą większość forowiczów jest odbierana sympatycznie i zachowuje się poprawnie bo w realu za uporczywe i bezzasadne nazywanie kogoś chamem, trollem, debilem i idiotą, można zarobić w ryj,zwłaszcza po wypiciu na wypale "symbolicznego koniaku", natomiast wirtual daje złudzenie anonimowości i bezkarności!
Dlatego w Necie wiele osób kozaczy,obrażając innych, prezentuje swoje fobie jako swoje poglądy, próbując leczyć się ze swoich kompleksów kosztem innych użytkowników sieci.
Dlatego Szan. Admin powinien dodać do regulaminu punkt zobowiązujący wszystkich piszących do panowania nad własnymi emocjami i brania pełnej odpowiedzialności za to co napisze!
Pozdrawiam wszystkich! + Pastor ręką własną
Aleś kazanie walnął Pastorze! Nie można się nie zgodzić z każdym Twoim wyrazem. Wszystko jest tak jak sam myślę. Chyba dostaniesz tytuł Pastora Roku, bo Ci się słusznie należy!
Aleś kazanie walnął Pastorze! ... Chyba dostaniesz tytuł Pastora Roku, bo Ci się słusznie należy! A w nagrodę koloratka i kropielnica.
Moje zdanie na cały ten temat jest bardzo krótkie-o nieobecnych nie powinno się dyskutować nijak!
Pastorku Drogi. Zgadzam się oczywiście z tym co napisałeś i znam dyskusję pomiędzy wami, chociaż nie ma obowiązku czytania. Jednak sam w Bieszczdzie głosiłeś politykę miłości i wybaczenie, nie pisałem o tym, bo normalnie zapomniałem. Zresztą sam przyrównałem Cie o trolla, jak również siebie i Wojtka1121. Ale nie po to przecież, żeby kogokolwiek obrażać. Pozdrawiam i już w tym wątku na temat Lucyny będę milczał.
Myślę, że można jednak podyskutować nie na temat Lucyny, a bardziej ogólnie na temat sposobu dyskusji.
Staram się dyskutować spokojnie, ale przyznaję że parę razy w dyskusji poniosły mnie nerwy, za co przepraszam wszystkich, których to dotknęło.
Na tym forum wcale nie przeszkadzały mi posty Lucyny, wręcz przeciwnie, nadawała temu forum kolorytu :-)
Przeszkadzały mi za to - i to napisze całkiem szczerze - długie i nieprzyjemne dyskusje o historii, na dodatek zupełnie nie związane z Bieszczadami. Te dyskusje mocno mnie w swoim czasie zniechęciły do forum i bardzo dobrze, że już się skończyły.
Myślę że w tej chwili jest tu na forum jest spokojnie - i niech tak zostanie.
Cały czas bardzo żałuję ze z powodu poważnych spraw rodzinnych nie udało mi się przyjechać na KIMB, może w przyszłym roku się uda.
Pozdrowienia
Basia
..a ja się dokładam do propozycji wręczenia kropielnicy Pastorowi... tylko coś mi się wydaje, że jak my wyciągniemy 2 litrową to On wyciągnie większą i smaczniejszą.. i aż strach pomyśleć o takiej licytacji.... niech będzie pochwalony... i jego piwniczka też
Moje zdanie na cały ten temat jest bardzo krótkie-o nieobecnych nie powinno się dyskutować nijak!
Myślę, że można jednak podyskutować nie na temat Lucyny, a bardziej ogólnie na temat sposobu dyskusji.................. Zgadzam się z poglądem że dalsza dyskusja nie powinna mieć miejsza w sytuacji gdy Lucyna, która była tejże dyskusji znaczącym Uczestnikiem, nie ma możliwości swobodnej wypowiedzi.
Ponieważ nie jestem zwolennikiem ograniczania dyskusji, zwracam się do Szanownego Admina z prośbą i apelem o przywrócenie Lucynie dostępu edycyjnego, przynajmniej warunkowego lub czasowego o ile w tej sprawie nie zapadły jakieś nieodwracalne decyje!
Gwoli informacji pozwolę sobie przypomnieć casus Watykanu, gdzie zawsze można apelowac "od decyzji papieża gorzej poinformowanego, do papieża lepiej poinformowanego". Jest to eufemizm opisujący praktykę pozwalającą zmienić każdą decyzję, nawet tą ostateczną!
Byłoby to zgodne z modną obecnie polityką miłości, którą to politykę rzeczywiście promowałem podczas ostatniego pobytu w Sękowcu (Piskal dzieki za przypomnienie).
W wypadku niekorzystnego czy też niekontrolowanego rozwoju sytuacji, zawsze można powrócić do metody zimnego wychowu, którą to metodę też kiedyś promowałem.
Pozdrawiam wszystkich bieszczadników, ze szczególnym uwzglednieniem bieszczadników nieobecnych i kanadyjskich!
.................................................. ........ + Pastor ręką własną
Noooo to skoro sam Pastor wnioskuje o odblokowanie Lucyny, to ja zapytam się: czy jest ktoś w ogóle, kto chce utrzymania bana dla niej?
Jeśli nikt się nie zgłosi to chyba sprawa jasna?
Ale jak wróci to nie wymagajmy od niej tłumaczenia się, bo z czego?Że nie jest wielbłądem ma nam wyjaśnić czy co?Chce z nami być, bo się dobrze czuje z większością to niechaj będzie. A ze wszystkimi się nie musi lubić przecież, ani tym bardziej kochać!8-)
(...) zmienić każdą decyzję, nawet tą ostateczną! Pozwolę sobie zauważyć, że w niektórych sytuacjach zmiana decyzji leży wyłącznie w kompetencjach Pana Boga. W sprawie Lucyny nie trzeba jednak sięgać aż tak wysoko.
Przeszkadzały mi za to - i to napisze całkiem szczerze - długie i nieprzyjemne dyskusje o historii, na dodatek zupełnie nie związane z Bieszczadami. Te dyskusje mocno mnie w swoim czasie zniechęciły do forum i bardzo dobrze, że już się skończyły.
Myślę że w tej chwili jest tu na forum jest spokojnie - i niech tak zostanie. Mam nadzieję - i to napiszę całkiem szczerze - że wrócą długie i nieprzyjemne dyskusje o historii,na dodatek jednak związane z wydarzeniami w Bieszczadach.Wtedy będzie widać że forum żyje a nie jest tylko miejscem wzajemnej adoracji (mli-mli,jaki piękny kwiatek - och,cudowny - great,wunderbar itp,itd)
Jakoś sobie nie wyobrażam że odpalasz forum, a nad Twoją głową stoi Twój Szanowny Małżonek (serdeczne pozdrowienia) z pejczykiem i zmusza Cię do czytania wątków które Ci nie pasują :twisted:
Nie musisz czytać wszystkich wątków,ja też niektóre omijam.
Noooo to skoro sam Pastor wnioskuje o odblokowanie Lucyny, to ja zapytam się: czy jest ktoś w ogóle, kto chce utrzymania bana dla niej?
Jeśli nikt się nie zgłosi to chyba sprawa jasna? No nie wiem,w zasadzie o mało nam nie rozpieprzyła forum,prawie jej się udało (niezależnie od powstania drugiego forum).
Przecież jeżeli z Nią ktoś chce pogadać to wiadomo gdzie szukać,vm tam wpada i gada.
Twój Szanowny Małżonek (serdeczne pozdrowienia) z pejczykiem . fiu fiuuuuuuuuuuu, tak o tej porze?:lol:
A wracając to ja o wiele bardziej wolę Lucynę, która co jak co, ale nie kłamie i nie udaje emocji. Ma coś do kogoś-to to mówi wprost! A nie jak parę osób tu mi znanych co to potrafią się uśmiechać do kogoś i patrząc prosto w oczy kłamać!
Do czasu...:mrgreen:
że forum żyje a nie jest tylko miejscem wzajemnej adoracji (mli-mli,jaki piękny kwiatek - och,cudowny - great,wunderbar itp,itd) No i tu się różnimy, bo jednak chyba wolę forum wzajemnej adoracji (przy czym ja nikogo nie adoruję)
Jakoś sobie nie wyobrażam że odpalasz forum, a nad Twoją głową stoi Twój Szanowny Małżonek (serdeczne pozdrowienia) z pejczykiem i zmusza Cię do czytania wątków które Ci nie pasują :twisted:
Nie musisz czytać wszystkich wątków,ja też niektóre omijam. Bardziej lubię takie fora, na których mogę bez denerwowania się czytać wszystkie wątki.
A małżonek to co najwyżej pejczykiem odgania mnie od komputera :mrgreen:
B.
................................Przecież jeżeli z Nią ktoś chce pogadać to wiadomo gdzie szukać,vm tam wpada i gada. Z tego co wiem, to tym miejscem dyskusji jest pewien kultowy wypał. Vm tam może wpadać bo ma bliżej i jest młodszy.
Mnie trudno byłoby z każdą ripostą do Mucznego jechać, pomijając wszystko inne, wątroba mogłaby nie wytrzymać tego typu "dyskusji", nawet przy założeniu że ilości naprawdę byłyby symboliczne!
Może jednak lepiej na Forum, było nie było, dyskusyjnym??? + P.....mp
Z tego co wiem, to tym miejscem dyskusji jest pewien kultowy wypał. Vm tam może wpadać bo ma bliżej i jest młodszy.
Mnie trudno byłoby z każdą ripostą do Mucznego jechać, pomijając wszystko inne, wątroba mogłaby nie wytrzymać tego typu "dyskusji", nawet przy założeniu że ilości naprawdę byłyby symboliczne!
Może jednak lepiej na Forum, było nie było, dyskusyjnym??? + P.....mp Heh,miałem na myśli forum.turystyka-górska.pl ;)
Bardziej lubię takie fora, na których mogę bez denerwowania się czytać wszystkie wątki.
B. A to są takie ??? Ja jeszcze na takie nie trafiłem.
A to są takie ??? Ja jeszcze na takie nie trafiłem. Ja mam stosunkowo duży poziom tolerancji więc taka jest dla mnie większość forów, ale akurat ten wątek wyjątkowo mnie wk...rwiał.
Mniejsza z tym, nie ma chyba po co drążyć tego głębiej.
Ze swoimi niektórymi przyjaciółmi tez nie dyskutuję na tematy polityczne, bo chyba byśmy się pobili, mimo wszystko przyjaźnię się z nimi. Chociaż nie ukrywam - łatwiej jest z takimi, z którymi ma się zgodne poglądy.
B.
Tym razem ja pełnię rolę listonosza i przekazuję wiadomość od Lucyny.
Zaznaczam jednakże, że nie wszystko jest dla mnie jasne, bo na "kultowym wypale" nie byłam.
Duch ciemności prosi o zapomnienie.
Panta rhei.
Do zobaczenia na kultowym wypale.
PS.
Pastorku też Cię lubię http://forum.turystyka-gorska.pl/ima.../icon_wink.gif
Jeszcze raz dziękuję.
_________________
www.przewodnik.bieszczady.pl
www.grupabieszczady.pl
B.
(...)
A małżonek to co najwyżej pejczykiem odgania mnie od komputera :mrgreen:
B. Przestańcie z tym sado - maso, bo ja jeszcze ten temat rozwinę ...
:-D
nie wszystko jest dla mnie jasne, bo na "kultowym wypale" nie byłam. Chodzi chyba o wypał przy szosie do Mucznego niedaleko drogi do Dydiowej. Pisał o nim Piskal:
Wreszcie dochodzimy do szosy i tam się rozstajemy. Stały Bywalec i Andrzej idą do Mucznego po samochody, my zostajemy przy wypale. Tam razem z gospodarzem wypijamy resztę koniaku. Basiu, jak widzisz, też tam nie byłem.
Właśnie tego nie powinno być: złośliwości. Ja rozumiem, że można mieć preferencje tematyczne.
Mam nadzieję - i to napiszę całkiem szczerze - że wrócą długie i nieprzyjemne dyskusje o historii,na dodatek jednak związane z wydarzeniami w Bieszczadach. Ale krytykowanie innego wątku powinno być poparte rzeczowymi argumentami np. że temat florystyczny zawiera wiele błędów, że od paru miesięcy nikt nie napisał nowego posta, że w kółko wałkuje się te same roślinki, że amatorszczyzna itp. Jednak takich zarzutów w przypadku tego tematu nie możesz postawić. Dział florystyczny jest prowadzony rzetelnie, z zaangażowaniem, z dobrymi zdjęciami, z informacjami dla każdego, temat jest otwarty dla wszystkich (czy ktoś chce zapytać czy chce odpowiedzieć), jest kopalnią wiedzy o roślinach w Bieszczadach.
Wtedy będzie widać że forum żyje a nie jest tylko miejscem wzajemnej adoracji (mli-mli,jaki piękny kwiatek - och,cudowny - great,wunderbar itp,itd) Jest to jeden z wątków merytorycznych. Nawet ośmielę się powiedzieć, że jest jednym z "bardziej żywych". Dla porównania odniosę się do owego nowego forum bieszczadzkiego, tamtejsza flora od marca liczy postów 29, ostatni post pochodzi z lipca. Jesli ktoś będzie chciał tam zdobyc nieco wiedzy o roślinności w Bieszczadach, to sie mocno rozczaruje.
Przyznaję, że czasem sobie pożartujemy i jak to bywa w kręgu pasjonatów, nie da się ukryć zamiłowania do wspólnej dziedziny, podziwu dla czyjeś wiedzy, umiejetności. Ten sam podziw całkiem jawnie wyrażany jest również w innych wątkach.
Nawet we wspomnianych przez Ciebie dyskusjach historycznych obok suchych faktów nie brakuje innych wtrętów bez związku z tematem, nie mówiąc o osobistych wycieczkach oraz wzajemnym obrażaniu. Krytykujesz, ale sam nie wiele robisz, nie jesteś czynnym uczestnikiem dyskusji. Coś cię drażni, ale to Twój problem.
Jakoś sobie nie wyobrażam że odpalasz forum, a nad Twoją głową stoi Twój Szanowny Małżonek (serdeczne pozdrowienia) z pejczykiem i zmusza Cię do czytania wątków które Ci nie pasują :twisted:
Nie musisz czytać wszystkich wątków,ja też niektóre omijam. Otóż to, nie chcesz nie czytaj.
Przestańcie z tym sado - maso, bo ja jeszcze ten temat rozwinę ...
:-D jestem ZA :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
jestem ZA :mrgreen::mrgreen::mrgreen: Stały Bywalcze, słowo się rzekło, kobyłka u płota. A co to będzie miało wspólnego z nowym forum bieszczadzkim?
Tak przy okazji niejako chciałem poruszyć problem trochę innej wagi.
Spora część z nas dostaje prywatne wiadomości od nowo zarejestrowanych ludzi na forum.
Pytają o to czy tamto. Kiedyś pociągnąłem temat i okazało się osoba BOI się zapytać na forum w związku ze swoją małą wiedzą na temat Bieszczadu.
Boi się skompromitowania? Ofuknięcia przez ekspertów?
Przy okazji wątku "Lucyny" przyszło mi to do głowy. Ona zawsze pałowała wszystkich "merytoryką".
Rzecz w tym wszystkim jest taka że ujmując problem obrazowo wylewamy dziecko z kąpielą. Forum w moim przekonaniu nie powinno być kółkiem wzajemnej adoracji. Powinno integrować. Eksperci jak najbardziej powinni tutaj mieć swoje miejsce - ale także i misję. ;p Misję niesienia wiedzy do ludzi.
Co o tym myślicie?
A spróbuj się nie przywitać w pierwszym poście po zalogowaniu :mrgreen:
Rzecz w tym wszystkim jest taka że ujmując problem obrazowo wylewamy dziecko z kąpielą. Forum w moim przekonaniu nie powinno być kółkiem wzajemnej adoracji. Powinno integrować. Eksperci jak najbardziej powinni tutaj mieć swoje miejsce - ale także i misję. ;p Misję niesienia wiedzy do ludzi.
Co o tym myślicie? Kiedy ja akurat nie zauważyłam niechęci do dzielenia się swoją wiedzą wśród osób na tym forum.
To raczej inne fora się w tym specjalizują :mrgreen:
Wręcz przeciwnie - tutaj wszelkim "nowym" (jeśli odważą się ujawnić) na prawdę chętnie służy się pomocą - nawet w pytaniach o stacje benzynowe.
Co do "merytoryki" - przesadne nawoływanie do jej przestrzegania budzi niechęć. Ona powinna wynikać "sama z siebie".
Z ogromną przyjemnością czytam zawsze przyrodnicze posty Marcina i dużo się z nich uczę, a przecież Marcin do "merytoryki" nie nawołuje tylko po prostu zwyczajnie ciekawie pisze.
Podobnie z ogromną przyjemnością czytam zawsze wszystkie relacje.
To powinna być rzecz naturalna a nie przywoływana w sposób sztuczny i nie stanowiąca straszak.
B.
Eksperci jak najbardziej powinni tutaj mieć swoje miejsce - ale także i misję. ;p Misję niesienia wiedzy do ludzi.
Co o tym myślicie? Ja tak to właśnie czuję i chociaż wiem, że podaję informacje znakomicie znane moich kolegom po fachu (przynudzam), to robię to, aby np. ktoś kto sobie wklika dane hasło w wyszukiwarce naszego tematu to sie cos więcej dowiedział, albo ktoś lubi temat i chce poszerzyć horyzonty. Mam wiele zrozumienia, cierpliwości i tolerancji dla kogoś kto się nie zna na rzeczy, ale chce się poznać. Powiem nieskromnie tę misję to mam we krwi.
Sama sie cieszę bo tez mogę się uczyć od lepszych ode mnie i mam od kogo. Gdyby nie zaangazowanie takich osób, ekspertów, to rzeczywiście byłoby to zwykłe ble, ble.
Powtórzę do znudzenia:
Nie chodzi o adorację ale szacunek,umiar i liczenie się ze słowami.Można konstruktywnie dyskutować,można się nie zgadzać (ale wtedy uzasadnić własne zdanie).Emocje też można pokazywać(zdrowiej niż je tłamsić),ale bez obrzucania adwersarza inwektywami.Zgadzam się z Pastorem,że chamstwo jest większe kiedy anonimowe,kiedy nie musi się patrzeć prosto w oczy osobie,którą się obraża.Osobiście nie cierpię też "zaparć" w rodzaju "nie,bo nie!".Zdarza mi sie w czasie jakiejś dyskusji,której się przyglądam,być raz po tej,raz po drugiej stronie doszukując się racji z obu.Zwłaszcza w tematach nowych,nie do końca mi znanych.Porzucam szukanie prawdy, kiedy zaczyna się pyskówka.
Nie dziwię się nowym,że mają tremę przed zadaniem pytania.Czasem "nalot" nadchodzi z najmniej oczekiwanej strony,bo ktoś akurat wstał lewą nogą i nic mu się nie podoba.Więcej tolerancji dla innych,ale chamstwu stanowcze weto!Jeśli już komuś przyłożyć to dowcipem w dobrym gatunku.
Właśnie tego nie powinno być: złośliwości. Ja rozumiem, że można mieć preferencje tematyczne. Maciej_ka, litości !
Nie czepiam się akurat wątku florystycznego ani trochę,sam przecież się w nim udzielam,może okresowo,jak nie ma chętnych,teraz jest ruch więc tylko czytam.Miałem raczej na myśli pewien mechanizm a że obrazek z kwiatkiem akurat mi się na oczy wcisnął to go przywołałem.To precyzuję : nie lubię tzw "miziania się po fiutkach" :twisted: , bez wskazywania na konkretny wątek.
Kula w płot.
Twoja precyzja mnie powaliła:mrgreen: ale grunt, że się kwiatków nie czepiasz, bo na to nie pozwolę. Jakem maciejka!
To precyzuję : nie lubię tzw "miziania się po fiutkach" :twisted: ,. hmmmm
Wcześniej coś o pejczykach było...
Browar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zaczynam się Ciebie bać!!!:mrgreen::mrgreen:
hmmmm
Wcześniej coś o pejczykach było...
Browar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zaczynam się Ciebie bać!!!:mrgreen::mrgreen: No wiesz, żeby życie miało smaczek,raz dziewczynka,raz chłopaczek ;)
Przekazuję wiadomość od Lucyny, która w dalszym ciągu nie może bezpośrednio pisać na forum:
Witam drogi Darku.
Jestem zaskoczona Twoją wypowiedzią. Nie sądziłam, że tak oceniasz moją byłą ocecność na forum. To coś nowego. Nie wiedziałam, że byłam nieuprzejma dla nowych userów, nie dzieliłam się wiedzą. No cóż mój Drogi, spójrz jeszcze raz na ilość moich postów i policz te niemerytoryczne. Mam bowiem wrażenie, że byliśmy na dwóch różnych forach. Proszę nie stawiaj mi zarzutów, nie mam możliwości obrony. Proszę także o zakończenie tej kpiny, nie zbanowana ale pozbawiona dostępu do forum. Dodaj słówko ban do mojego profilu lub wykasuj profil.
Serdecznie pozdrawiam, życzę wielu sukcesów
Lucyna
@ Basiu Z
Mam nadzieję, że przyjmiesz moje zaproszenie i na kultowym wypale wypijemy łyczek koniaku.
Moi Drodzy, gdybyście chcieli czegoś dowiedzieć o Bieszczadach, zadać mi pytanie to zapraszam na forum turystyka gorska. Postaram się Wam pomóc o ile będę w stanie.
Przekazuję wiadomość od Lucyny, która w dalszym ciągu nie może bezpośrednio pisać na forum: Nie może pisać i nie będzie. Po naradzie w gronie moderatorów doszliśmy do wniosku, że Lucyna nie powinna mieć możliwości pisania na tym forum.
Profil Lucyny zgodnie z jej prośbą został usunięty.
Rozumiem, że forum jest w sumie czyjąś własnością. Rozumiem, że osoba / gremium to ustala w związku z tym regulamin.
Jednak, czy nie byłoby lepiej, gdyby forumowicze współdecydowali o takich sprawach? Nie mówię, że w każdym przypadku usuwania profilu, czy banowania powinno się tak robić, ale sprawa Lucyny dorobiła się w sumie własnego "podwątku".
Kilka osób się na ten temat wypowiada, pośredniczy w komunikacji, ktoś nawet zasugerował głosowanie.
Więc może zamiast autorytatywnej decyzji moderatorów powinno poddać się to dyskusji, a decyzję podjąć wspólnie...no bo przecież tak jak forumowicze bez forum, czy moderatorów nie mogą istnieć, tak i forum to z choćby nie wiem jaką rzeszą moderacji bez forumowiczów sensu istnienia nie ma?
Moje rozmowy z Lucyną to w 3/4 krytyka, różnica poglądów, niedowierzanie, a nawet "czepianie się", ale jakoś nie widzę powodu, by ją na banicję zsyłać.
W kwestii spamowania - w jej przypadku, to promowanie, swego czasu przynajmniej, bo ostatnio się trochę uspokoiła;), pewnych firm powodowała, że nie brałem wielu "merytorycznych" wypowiedzi, czy rad na poważnie, otwarcie zresztą to jej na forum powiedziałem. Uważam, że nie była wiarygodna, gdy jednocześnie sama otwarcie oświadczała, że jest na forum służbowo - to zniechęcało.
Ale gdy popatrzeć na sprawy z dystansem - a tak należy - bo przecież mówimy kurna o internetowym pitoleniu dla relaksu, wymianie informacji, czy opinii, a nie małżeństwie z Lucyną !!! to jakoś nie widzę powodu dla tak drastycznych i kategorycznych działań.
...no chyba, że sama zdecydowała sie odejść i profil zawczasu usunąć...wtedy dyskusja staje się bezprzedmiotowa.
Pozdrawiam:)
Nie może pisać i nie będzie. Po naradzie w gronie moderatorów doszliśmy do wniosku, że Lucyna nie powinna mieć możliwości pisania na tym forum.
Profil Lucyny zgodnie z jej prośbą został usunięty. Niedobrze .Szkoda.
Nie może pisać i nie będzie. Po naradzie w gronie moderatorów doszliśmy do wniosku, że Lucyna nie powinna mieć możliwości pisania na tym forum. A wiec wyrok na Lucynę został wydany. Rozumiem, ze niedyskretnie jest pytać o uzasadnienie wyroku, ale, prawdę mówiąc, nie wiem jakiej to strasznej winy się dopuściła, aby skazywać ją na taką karę. Nie jestem odosobniony w swej niewiedzy.
A co tu uzasadniać? Gdy Lucyna odchodziła prosiła mnie w mailach i wiadomościach prywatnych kilka razy o usunięcie jej profilu.
Odchodzi, wraca, odchodzi, wraca, pisze maile przez innych, gra cierpiętnicę. To kolejna "akcja" która ma jakiś cel. Ja nie wiem jaki (choć się domyślam).
Może Ty masz lepsze informacje i podzielisz się nimi ze mną (choćby na priv)?
Korespondowała ze mną prywatnie - w żadnej wiadomości nie napisała, że na poważnie chce wrócić, przeprosić czy cokolwiek innego, że chce być w dalszym ciągu częścią tego forum. Zamiast tego napluła na mnie tyle razy do różnych ludzi, że nie mam ochoty z nią NIGDY więcej mieć do czynienia.
Mam dość tej błazenady, klastrów, współpracy (której nie było), "wprowadzania na rynek" i innych bzdetów.
Wyjdzie, że jestem ch... bo każdy swoje wie, a mnie się już nie chce udowadniać że nie jestem wielbłądem. Ale co tam. Trudno.
A co tu uzasadniać? Gdy Lucyna odchodziła prosiła mnie w mailach i wiadomościach prywatnych kilka razy o usunięcie jej profilu.
Odchodzi, wraca, odchodzi, wraca, pisze maile przez innych, gra cierpiętnicę. To kolejna "akcja" która ma jakiś cel. Ja nie wiem jaki (choć się domyślam).
Może Ty masz lepsze informacje i podzielisz się nimi ze mną (choćby na priv)?
Korespondowała ze mną prywatnie - w żadnej wiadomości nie napisała, że na poważnie chce wrócić, przeprosić czy cokolwiek innego, że chce być w dalszym ciągu częścią tego forum. Zamiast tego napluła na mnie tyle razy do różnych ludzi, że nie mam ochoty z nią NIGDY więcej mieć do czynienia.
Mam dość tej błazenady, klastrów, współpracy (której nie było), "wprowadzania na rynek" i innych bzdetów.
Wyjdzie, że jestem ch... bo każdy swoje wie, a mnie się już nie chce udowadniać że nie jestem wielbłądem. Ale co tam. Trudno. Roma locuta causa finita - i tak powinno być.
Zapisałem się do ichniejszego forum już po tym, jak user Lucyna wyleciała - ale przeczytałem w miarę rzetelnie wątki z jej udziałem. I powiem tak: w życiu nie widziałem większego bzdetu jak tzw. "służbowy pobyt na forum". Co to k...wa jest?.
Każdy z nas (a przynajmniej większość) jest tutaj, bo po prostu kocha te Bieszczady. Jest nimi jakoś tam zachwycony. Nie ma przymusu aby tutaj pisać, aby dzielić się swoimi, czasem bardzo osobistymi wrażeniami. I jeśli już dzielimy się nimi z innymi, to oczekujemy, że ci inni mają podobne motywacje.
A "służbowych z klastrami" to ja mam dość w robocie.
Uważam, że niedobrze się stało, że Lucyna nie będzie pisać na tym forum ale:
1. To jest Jej decyzja cyt: "...lub wykasuj mój profil". Admin i moderatorzy wybrali to właśnie lub i ja to szanuję.
2. Ona żyje /ma adres, telefon, gg, pisuje na innym forum/. Jeżeli chcecie z Nią pogadać, czy spotkac się możliwości jest wiele. Chcieć, to móc! Nie rozumiem tylko dlaczego gustuje w koniaku na wypale, ale się zapisuję. Może być i wypał.
3. Czas goi rany.
4. Lucyna i tak bedzie z nami, bo będzie czytać to forum. Jestem o tym przekonany
5. Jeżeli będzie chciała tu coś umieścic to i tak to zrobi /za pośrednictwem Basi, Andrzeja, moim, czy jeszcze kogoś/.
Ot i tyle w tym temacie co miałem do wyklikania. Więcej na ten temat nie mam zamiaru klikać /póki co.../
Pozdrawiam Lucynę i wszystkich czytających te słowa....
Może Ty masz lepsze informacje i podzielisz się nimi ze mną (choćby na priv)? Darek, nic więcej nie wiem ponad to, co już napisałem tu na forum. Właśnie dlatego, że nie wiem, zabrałem głos w tej sprawie. Nie mam pojęcia jaki cel ma "kolejna akcja Lucyny".
Dzbry wieczór
...no chyba, że sama zdecydowała sie odejść i profil zawczasu usunąć...wtedy dyskusja staje się bezprzedmiotowa. No i za to Wojtuś Cię kocham:oops:
...Wyjdzie, że jestem ch... bo każdy swoje wie, a mnie się już nie chce udowadniać że nie jestem wielbłądem. Ale co tam. Trudno. Darku, to w Kanadzie tyż są wielbłądy?
I ja swoje wiem i wiem że Ty wiesz - czyli tyż jestem ch... {kiedyś napisałbym inaczej, ale znudziło mi się to Twoje opierd... mnie :-)}
Pisz nam tu lepiej o tej przyrodzie kanadyjskiej i jakąś fotkę może?
Pozdrówka Darku
i VM2301! :oops:
I wszystkim czytającym - i to z obojętnie jakiego forum
Ja też tak uważam, wszyscy mieli wolnośc wyboru i zdecydowali tak jak zdecydowali. Lucyna nie wyraziła woli i chęci powrotu na Forum (no to i nie wróciła)
Nie będzie jedyna - arcybiskup też Nas czyta a nie pisze!
Powtórzę za wp.krzysztofem - Roma locuta causa finita , ale szkoda!!!
Cytaty pochodzą z wypowiedzi Bertranda236
Nie będzie jedyna - arcybiskup też Nas czyta a nie pisze! Nie mogę no;-)))
Jak Pastora można nie kochać? :-D
ArcyPastorze
...Powtórzę za wp.krzysztofem - Roma locuta causa finita , ale szkoda!!!
Cytaty pochodzą z wypowiedzi Bertranda236
Ten cytat to historia tak zamierzchła, że Bertrand musi być multiinkarnacją na skalę kosmosu.
W tym niby katolickim kraju ta zasada oznacza tylko jedno - wypowiedź kościoła jest wiążąca dla wiernych (kazania niejakiego świętego Augustyna).
Warto czasem zastanowić się?
Pozdrawiam
My tu sobie o Lucynie, a Ona to wszystko czyta i denerwuje się przed komputerem.
Aż do mnie zadzwoniła a potem i e-maila wysłała.
Zupełnie wyjątkowo i jednorazowo obarczyła mnie rolą listonosza - z krótkim i miłym przesłaniem do Was. Oto ono:
"Witam, bardzo cieszę się, że Kazik umożliwił mi pożegnanie z Wami. [...] Zapraszam też na www.forum.turystyka-gorska.pl Tam znalazłam swoją nową przystań. Jesteście mi bardzo bliscy więc do zobaczenia na szlaku.
Kazik dziękuję za umożliwienie mi napisanie tego listu."
.
Cóż, ta kobieta nigdy sie tego nie nauczy!!! Zawsze i wszędzie będzie spamować! Nawet za Waszym posrednictwem!
pozdrawiam
Powtórzę za wp.krzysztofem - Roma locuta causa finita , ale szkoda!!! Wasza Wielebność. Zgadzam się: może i szkoda......
Ja osobiście do Sz.P. Lucyny nic nie mam. Szczęśliwie nie znalazłem się w ogniu jej "merytorycznej" krytyki. A choćby nawet - to rzeczą ludzką jest błądzić....
Nie wszyscy są do bólu merytoryczni. Można pisać językiem adiunkta, doktoranta, nawet doktora. Można też zwyczajnie - od serca.
Forum dyskusyjne to nie dedykowany USENET. Nawet osoby o niewielkiej wiedzy merytorycznej mogą/maja prawo/powinny zarejestrować się i brać udział w dyskusji, dzielić sie wrażeniami, wyrażać poglądy. Bez sztorcowania i walenia merytorycznym młotkiem po głowie.
Wartością samą w sobie są ludzie, uczestnicy dyskusji, zafascynowani przyrodą regionu. Bez nowych userów forum umrze śmiercią naturalną, lub co najwyżej zdegraduje się do roli forum "wzajemnej adoracji" (plus minus) 30 "starych i zasłużonych" użytkowników. A tego nie chcemy - prawda?
Kłaniam się nisko.
No i za to Wojtuś Cię kocham:oops: A nie czerwień się Michale, nie jesteś jedynym, ja też siebie kocham, hehe
Do zobaczenia na jakimś piwku w Jabłonkach;)
@Darek
Nie traktuj mojego posta jako krytyki swojego działania, absolutnie! To tylko takie dywagacje na temat poniekąd niezbyt czytelnej (dla czytających) sprawie.
Pozdrawiam:)
Z inicjatywy PT Userów temat Lucyny został wydzielony z wątku poświęconego nowemu forum.
Z inicjatywy PT Userów temat Lucyny został wydzielony z wątku poświęconego nowemu forum. A więc na temat Lucyny (zamiast Maryny) można bez końca. Jak na razie średnio 15 postów dziennie.
To Ci się,Andrzeju,udało!!!
To Ci się,Andrzeju,udało!!! Może powstanie nowe powiedzenie forumowe.:-D
Z inicjatywy PT Userów temat Lucyny został wydzielony z wątku poświęconego nowemu forum. Dziekuję Dobry Człowieku!
Już myślałem, ze Nowe forum, to Lucyna....
pozdrawiam
Dziekuję Dobry Człowieku!
Już myślałem, ze Nowe forum, to Lucyna....
pozdrawiam Już nie.
Na razie nie :mrgreen:
Teraz pytanie... czy ktoś już chce/planuje/szykuje się wypełnić pustkę jaka powstała, wszak przyroda nie lubi pustki? ;) Chociaż patrząc na konsekwencje... hmmm.
Teraz pytanie... czy ktoś już chce/planuje/szykuje się wypełnić pustkę jaka powstała, wszak przyroda nie lubi pustki? ;) Chociaż patrząc na konsekwencje... hmmm. Reconie1! Część tej pustki możesz spokojnie wypełnić Ty, ponieważ od pewnego czasu bywasz na Forum służbowo.
Ja mogę poprowadzić merytoryczną dyskusję o snochactwie, bowiem zwyczaj że ojciec, w zastępstwie syna używa sobie synowej, dosyć mi się podoba (oczywiście czysto teoretycznie,mam tylko córki).
Mogę także wklejać linka do pewnej krainy i znam jednego arcybiskupa (zapewniam że to nie żart).
Mam nadzieję że zgłoszą się inni chętni, w kupie siła jak pisał trzykropek!
Pozdrawiam! + Pastor ręką własną
Myślę,że to nieelegancko dyskutować w ten sposób o kimkolwiek, tym bardziej o Lucynie,która tyle wniosła dla tego forum ( z tego co pamiętam to ok 4000 postów).W tym bardzo mocno udzielała się w Bibliografii,i wielu innych wątkach - jakby nie mówić to bardzo często "napędzała" to forum. Dajcie już spokój temu wszystkiemu, zakończcie tą bezsensowną dyskusję i wyrzućcie ten temat do kosza. Naprawdę "pastwienie się" nad kimś, kto nie ma nawet jak odpisać( musi pisać przez innych), jest nie na miejscu.
Pozdrawiam
Miałam tu nic nie pisać, no ale...
Misieg - brawo za odwagę i nie wrzucanie kolejnych kamyczków do tej jałowej dyskusji.
A jeśli jeden albo drugi Pan zamiast pisania w tym wątku dla samego pisania i rozkoszowania się tym co napisał napisze coś w tematach "merytorycznych" to ja bedę wdzięczna i z chęcią poczytam.
Może być Pastorze nawet o snochactwie, protestantach w Bieszczadach czy co tam sobie wymyślisz.:razz:
Miałam tu nic nie pisać, no ale...
Misieg - brawo za odwagę i nie wrzucanie kolejnych kamyczków do tej jałowej dyskusji.
A jeśli jeden albo drugi Pan zamiast pisania w tym wątku dla samego pisania i rozkoszowania się tym co napisał napisze coś w tematach "merytorycznych" to ja bedę wdzięczna i z chęcią poczytam.
Może być Pastorze nawet o snochactwie, protestantach w Bieszczadach czy co tam sobie wymyślisz.:razz: Masz racje Asiu. Cały ten wątek jest do d..py. I jeszcze ten fatalny tytuł.
Admin swoje powiedział. Dalsza dyskusja jest jałowa i coraz mniej elegancka.
Regulamin w tej materii jest oczywisty, a próba reanimacji chyba się nie udała.
PS. W ogóle żałuję że się tutaj wypowiedziałem, bo w istocie tzw. sprawa Sz.P. Lucyny jest mi totalnie obojętna. (chodziło mi wyłącznie o respektowanie regulaminu). To ostatni mój post w tej godnej pożałowania sprawie.
Lucyna odeszła definitywnie z tego Forum i ja jednoznacznie wyraziłem swoje zdanie: szkoda!.
Widzę jednak że duch pozostał i nadal jedni drugim chcą dyktować co mają pisać, gdzie mają pisać, straszyć merytoryką, epatować świętym oburzeniem!
Ja piszę to co chcę i tam gdzie chcę. Nie chcę jednak dla nikogo być przeszkodą i zgorszeniem. Nie będę również czekał aż mnie jakaś święta dziewica ponownie nazwie chamem, trollem czy dzieckiem Onetu.
Upominajcie się sami, uwielbiajcie się sami, bawcie się sami!
...................................... Pozdrawiam! + Pastor ręką własną
PS Kupuje wypał w Żubraczem i zakładam własne Forum!
Teraz pytanie... czy ktoś już chce/planuje/szykuje się wypełnić pustkę jaka powstała, wszak przyroda nie lubi pustki? ;) Chociaż patrząc na konsekwencje... hmmm. Reconie1 tymi słowami sprawiłeś ,że calą sympatię jaką dla Ciebie mialem trafił szlag .
PF
ps a mialem się wogóle ale to wogóle nie ...... przykro mi ,że to musiałem ....
Reconie1 tymi słowami sprawiłeś ,że calą sympatię jaką dla Ciebie mialem trafił szlag . Recon1 wypowiedział się w sposób, według mnie, wieloznaczny. W jego wypowiedzi nie widzę nic takiego, po czym można stracić do niego sympatię. Dlaczego nie komentujesz wypowiedzi, a piszesz tylko o stracie sympatii do jej autora?
Dodam, że Recon1 jest tak sympatycznym człowiekiem, że trudno mi sobie wyobrazić, co musiałby napisać, abym stracił do niego sympatię.
Nie jestem tu częstym bywalcem, dawniej bywałem częściej.
Przez długi czas w ogóle tu nie zaglądałem. Ale gdy zajrzałem w tym roku tto poważnie się zasmuciłem, że w stopce forum nie zobaczyłem już logo trzech czy czterech najważniejszych portali bieszczadzkich. Zrozumiałem że coś konfliktowego zaszło na poziomie administracji forum (mam na myśli wszystkich zarządców portali bez dochodzenia ile udziału winy po czyjej
stronie), bo chyba nie raczej szeregowych forumowiczów, i forumowicze
zamiast współdziałać swoim słowem, to poodchodzili. Do tamtego momentu
forum w moim odczuciu było szerokim dobrem wspólnym. Administratorzy
(szeroko pojęci) utracili, a rzekłbym że nawet zniszczyli to dobro.
Dziś widzę kolejne odejścia osób...
Jeśli ktoś na forum zachowuje się w sposób zdecydowanie niekulturalny, to
ręka administratora powinna być też zdecydowana. Uważam też, że administracja forum powinna reagować nadzwyczaj ostrożnie. Z jednego podstawowego względu: administrowanie to władza. A władza to bardzo mocny atrybut i jakiekolwiek nim posługiwanie się wymaga nadzwyczajnego wyważenia. Administrator, moderatorzy mają wachlarz instrumentów do częstego wkraczania (moderowania) w jakość dyskusji, a nie tylko jeden - banowanie. Czy sytuacja dojrzała do użycia ostatecznego instrumentu - tu odpowiedź zawsze będzie subiektywna. Jednak można pokusić się też o próbę obiektywizacji. Po przyjrzeniu się wypowiedziom forumowiczów widzę, że większość głosów to głosy neutralne albo głosy współczucia dla Lucyny.
Przyjmuję też do wiadomości argument administratora Darka, że ton dyskusji może być zbyt ostry i może zniechęcać nowych forumowiczów. I w tej kwestii mam kilka odczuć:
Po pierwsze to - że ton wypowiedzi niektórych moderatorów jest zdecydowanie niepokojący, nie panują nad emocjonalnością swoich wypowiedzi. Darku, ja się naprawdę boję (to co innego niż: respekt) niektorych moderatorów. Jestem poważnie przestraszony w jakie emocjonalne ręcę została oddana moderacja. W myśl Twej ideii powinieneś dbać też o
moje poczucie bezpieczeństwa i oddawać moderację w bardziej wyważone
ręce. Nie będę pokazywał palcami, ale rzetelny moderator powinien wykazywać zdecydowanie wyższe opanowanie niż zwykły forumowicz. Inaczej zacznie się wewnętrzna cenzura na poziomie zniewolonych umysłów, co przeczy rozwojowi forum.
Po drugie - jeśli jednak dojdziemy do wniosku, że forum bieszczadzkie to nie seans psychoterapeutyczny i mamy dyskutować nawet z ciętmi ripostami, to niech do diabła administracja dopuści szerszą gamę wypowiedzi na forum, a już w szczególnych przypadkach używa stosownych narzędzi: wycinanie pojedynczych wypowiedzi (zdań lub postów), przenoszenie częsci dyskusji poza merytoryczne wątki, itp. Ale banowanie? Jak dla mnie by tego użyć, to trzeba by przekroczyć dopuszczalne granice w spsosób obiektywny. Głosy forumowiczów na wątku nt. Lucyny wskazują że do obiektywnego przekroczenia granic bynajmniej jeszcze jest daleko. Osobiście odczuwam, że forumowicze bardziej boją się władzy (administracji) niż traktują forum jako dobro wspólne, a i tak już okrojone po rozejściu się głównych portali bieszczadzkich.
Po trzecie - chyba z dbaniem o dopływ nowych forumowiczów to nieco chybiony argument od momentu gdy główne portale bieszczadzkie się poróżniły. Wygrały interesy i wizje osobiste wszystkich administratorów portali (jakie to chyba wasza osobista sprawa) ponad tym dobrem wspólnym szerokiej wymiany myśli i wiedzy. Trochę czuć hipokryzji.
Dziś jesteśmy w sytuacji w której należy zadać sobie pytanie: czy to jest sytuacja tylko codziennej moderacji, czy mamy do czynienia z czymś co w przypadku historii nazywało się państwem kadłubowym? W swej wypowiedzi
wskazuję rzeczy które skłaniają do tej drugiej wersji (poróżnienie się portali, banowanie uczestnków udzielających się merytorycznie).
Być może ta wypowiedź zostanie uznana za bezczelną. Jednak czynię ją dlatego, że uważam forum za dobro wspólne (moje, twoje, jej, jego, ich, wasze) i mam wiarę że admionstrator Darek ma poczucie że władza (administratora) to przede wszystkim brzemię, a nie przywilej.
Zamknąłeś temat Darku. Chyba nie do końca. Raczej zamknąłeś wyrażanie się na ten temat, co nie znaczy że sam temat. Konkretnie mam na myśli to, że po to chyba jest właśnie kategoria "Oftopik" by nie zagłuszać opini tych co tworzą forum (czyt. forumowiczów) a jednocześnie nie zaśmiecać merytorycznych tematów.
Co do samej sytuacji z Lucyną i forum to..
Jestem wdzięczny samemu forum -tu ukłon do Darka- i samej Lucynie za możliwość rozruszania akcji na kirkucie w Baligrodzie. Wartość forum stworzonego przez Darka jest bezapelacyjna jako platformy, na której mogła wyrosnąć akcja na kirkucie. Na forum Darka zebrało się grono, które rozpoczęło akcję renowcaji, tu rozchodziły się cegiełki na wsparcie akcji (mimo upływu czasu pamiętam o swym długu wobec niektórych osób).
Ale też wartość jaką wniosła Lucyna była milowym krokiem dla tej akcji renowacyjnej. Gdyby Lucyna nie skierowała mnie do Magurycza to pewnie i tak bym pojechał na kirkut, tylko że pewnie nie wiedząc jak się fachowo zabrać do roboty to czyściłbym macewy patykiem!! Nie pamiętam już dokładnie, bo to dyskusje sprzed 4 lat, ale też chyba Lucyna wskazała mi pierwszą najskuteczniejszą formę finansowania prac. Napewno też Lucyna skontaktowała mnie z organizacją, która jako pierwsza użyczyła swej podmiotowości prawnej by móc skutecznie zdobyć pieniądze na renowację. (jak wiadomo w Polsce organizacja bez podmiotowości prawnej jest nikim dla grantodawców).
Tylko ta wspólna wartość - i forum Darka, i najskuteczniejsze podpowiedzi Lucyny - przyczyniły się do renowacji kirkutu w Baligrodzie. Bez tego sam Magurycz może by się zajął kirkutem w Baligrodzie może już dziś, a może dopiero za 10 lat, bo cmentarzy Szymon z Magurycza ma wiele w planach, a możliwości osobowe niestety ograniczone. To że akcja ruszyła w 2006r (a nie później) to zasługa forum Darka. To że akcja ruszyła z dobrą jakością - to w zasługa w dużej mierze podpowiedzi jednego uczestnika Lucyny.
Darku, nie ukrywam że zbanowanie Lucyny uważam za ruch autorytarny (czyli: bardziej wynika z jakości emocjonalnej, niż z wartości merytorycznej) i w ogólnym rachunku "za i przeciw" idący przeciwko rozwoju forum. Ilość merytorycznych postów Lucyny chyba "co najmniej równoważy" to co mogła czynić jeśli ktoś się poczuł urażony. Zwłaszcza że usczupliwości na forum rzuciły mi się w oczy bardziej od innych osób, niż Lucyny. Nie zgadzam się z tą decyzją o zbanowaniu, KTÓRA IDZIE PRZECIWKO DOTYCHCZASOWYM OSIĄGNIĘCIOM FORUM, co chyba jasno powyżej wykazałem.
Jaro, Marcowy, kobiet bieszczadzka, Derty, Recon1 - to są słowa też skierowane do Was, jako że Darek wspomina iż zasięgał waszej opinii moderatorów.
Darku, proszę o przywrócenie Lucyny.
Jaro, proszę o przywrócenie Lucyny.
Marcowy, proszę o przywrócenie Lucyny.
Kobieto bieszczadzka, proszę o przywrócenie Lucyny.
Derty, proszę o przywrócenie Lucyny.
Recon1, proszę.. wiesz o co.
(Ps: wymieniłem tylko niepodważalne zasługi Lucyny które ja odczułem, a ile jeszcze innych osób odczuło korzyść z jej bytności na forum;
Ps2: dla tych którzy odnoszą się do logiki prawa rzymskiego mam jedną myśl: już właśnie Rzymianie zdawali sobie sprawę że największym bezprawiem jest zbyt drobiazgowe przestrzeganie prawa)
Pozwolę sobie podsumować aktualną sytuację na temat obecności Lucyny na forum.
Od dłuższego czasu Lucyna nie miała dostępu do forum mimo, że nie została w formalny sposób zbanowana. Ostatnio zaczęła wykazywać zniecierpliwienie taką sytuacją i pisać w tej sprawie na forum poprzez inne osoby. Napisała:
Admin wykorzystał te słowa i napisał:
Lucyna okazała ostatnio chęć porozumienia, wyciągając rękę do zgody nawet do Basi. Rozumiem, że Darek też czegoś oczekuje od Lucyny. Gestu dobrej woli? Przeprosin?
Darek, jak widzisz, dyskusja się nie wyczerpała i nie możesz, o tak, zamknąć obrad. Malo pisze tylko o jej zasługach na forum, ale wypowiedzi Lucyny na forum bywały kontrowersyjne i wiele razy napsuła ludziom krwi. No ale przecież nikt nie jest bez grzechu.
Darek, pod jakimi warunkami możesz pozwolić Lycynie pisać na forum?
Jako, że pojawiają się kolejne "merytoryczne" odniesienia do głównego tematu tego wątku pozwalam sobie otworzyć wątek główny i scalić oba wątki tak by zachować porządek.
@malo zanim napisałeś tego posta powinieneś użyć wyszukiwarki forum i przeczytać co się podziało, kto gdzie poszedł i dlaczego. Problem i jego podłoże jak mi się wydaje został opisany dość szczegółowo. Nie ma sensu wznawiać tej dyskusji bo nie sądzę by udało się cokolwiek do niej dodać tak by była ona bardziej wartościowa w argumenty.
Jedyne co mogę dodać to to, że ja nie czuję się winny tej sytuacji. Ja jestem tu gdzie byłem, forum jest tu gdzie było. Tyle.
Lucyna oprócz tego, że napisała tutaj za pośrednictwem bodaj Andrzeja prośbę o usunięcie jej profilu pisała o tym także do mnie na priv przynajmniej kilka razy.
Skasowanie jej profilu miało na celu także ucięcie raz na zawsze historii pt.: nie jestem zbanowana ale nie mogę korzystać z forum.
Pozytywny wkład Lucyny oczywiście ma znaczenie lecz także musicie wziąć pod uwagę to, że Lucyna była tu służbowo (sama wiele razy tak napisała). Jej wypowiedzi w tym kontekście uznałbym za nieszczere i związane bezpośrednio z realizowaniem celu, którym jak sądzę było zarobienie większej ilości pieniędzy (nie wydaje mi się że ktokolwiek chciałby poświęcać wolny czas do celów służbowych bardziej niż to niezbędnie potrzebne).
Nie chcę jej przeprosin, nie są one mi do niczego potrzebne. Nie widzę także możliwości na powrót Lucyny. W gronie osób mających wpływ na to forum przedyskutowaliśmy decyzję o jej usunięciu i jednogłośnie zdecydowaliśmy, że powinniśmy postąpić tak jak miało to miejsce.
Jeszcze jeden post od Lucyny:
Lucyna okazała ostatnio chęć porozumienia, wyciągając rękę do zgody nawet do Basi. Andrzeju - tylko na około 5 godz.
Zaraz potem na innym forum napisała że "łżę jak pies" co było nieprawdą.
(dotyczyło sytuacji nie związanej z tym forum)
Dlatego ja nie wierzę w Jej dobrą wolę.
Jak stwierdził Admin - zmienia zdanie średnio co 4 godz.
Osobiście nic do niej nie mam, ponieważ wszyscy którzy znają Ją osobiście twierdzą że to przemiła kobieta - więc widocznie tak jest.
Natomiast wirtualnie - cóż - widać na wszystkich forach, które odwiedza.
Pozdrowienia
Basia
Edit:
To mój ostatni post w tym wątku, odezwałam się tylko dlatego że Andrzej "wywołał mnie do tablicy".
Tez bardzo nie lubię mówić o nieobecnych.
Tez bardzo nie lubię mówić o nieobecnych. Nie uważam Lucyny za nieobecną. Ona to wszystko czyta i, jak widać, nieraz korzysta z czyjejś pomocy, aby się wypowiedzieć.
Ja również zakończyłem dyskusję z Szanowną Panią Lucyną.
Dyskusja zaczyna się robić groteskowa.
Nie mam nic więcej do dodania.
Proponuję dobić chociaż do 100-ki;-)
Proponuję dobić chociaż do 100-ki;-) Zacna idea!
Chętnie wspieram zacne projekty, a ten poświęcony przecież legendarnej już postaci WPP oraz równie (a może i bardziej) legendarnej pustce po onej.
Pozdrowienia i życzenia pomyślności dyskutantom...także tym co to są obecni w połowie i w połowie nieobecni :mrgreen:
uwaga ..post nr 100
A miało być 100 postów czy 100 stron? Bo nie wiem czy jeszcze pisać, czy już nie trzeba...
Malo, Krysia & co
Na kilku forach działam aktywnie,kilkanaście następnych czytuję i wydaje mi się że tutejsza moderacja jest jeśli nie najlepsza, to na pewno z górnej półki: nieagresywna,nienerwowa, jak trzeba stanowcza.Taka mało zauważalna.
A jak się mod pomyli,co przecież się zdarza,to naprawia błąd a nie idzie w zaparte podpierając się swoją władzą.Nie zauważyłem żeby któryś moderator nadużywał swoich uprawnień,więc chwała im.Dobra robota,tak trzymać.
P.S.Odnośnie rozwoju wypadków w "tamtym" czasie,trzeba było czytać forum na bieżąco,być na nim wtedy,wiedzielibyście co, jak i dlaczego. A teraz to musztarda po obiedzie.
Misieg napisał :
... ubawiłeś mnie. Przeczytałeś te 4 tys ???
i już wiesz ile było na temat a ile było szeptaną reklamą ???
Jeśli tego oczekujesz na forum ...to wszystko jasne.
p.s. mam prośbę do modów aby zmienić tytuł tego wątku na bardziej adekwatny np. towarzystwo przyjaciół Lucy (bez konieczności czytania)
p.s. mam prośbę do modów aby zmienić tytuł tego wątku na bardziej adekwatny np. towarzystwo przyjaciół Lucy (bez konieczności czytania) Ja mam prośbę jeszcze bardziej radykalną. Niech ktoś obeznany napisze skrypt automatycznie wycinający posty zawierające słowo Lucyna (we wszystkich odmianach). ;)
Misieg napisał :
... ubawiłeś mnie. Przeczytałeś te 4 tys ???
i już wiesz ile było na temat a ile było szeptaną reklamą ???
Jeśli tego oczekujesz na forum ...to wszystko jasne.
p.s. mam prośbę do modów aby zmienić tytuł tego wątku na bardziej adekwatny np. towarzystwo przyjaciół Lucy (bez konieczności czytania) Drogi don Ericu,
stąd wiem,że było ich około 4 tysięcy,że taka liczba widniała w liczniku postów, np.
don Enrico
Bieszczadnik
http://forum.bieszczady.info.pl/imag...ine=1243682189
Zarejestrowany: 05.2009
Postów: 249
Ile z postów Lucyny bylo offtopami, ile merytorycznymi wypowiedziami tego nikt nie wie, podobnie jak Ty nie wiesz, ile takich wypowiedzi masz na swoim koncie. Nie wiesz,czego szukam na tym forum, i nie będziesz mi mówić czego mam szukać, jestem na tym forum o wiele dłużej od Ciebie..podobnie jak Lucyna była dłużej od wielu wielu innych userów.
Don Erico nie chowaj urazy do mnie..myślę,że po prostu pomyliłeś się przy pisaniu swojego posta, albo Cię poniosło..przykro mi z tego powodu. Ja mam swoje zdanie na temat obgadywania innych userów i tego się trzymam..
Pozdrawiam
jestem na tym forum o wiele dłużej od Ciebie.. nie wydaje mnie się Misiu :-D:-D:-D
Zarejestrowany: 01.2004
a u Ciebie to jest 2006 rok
...a ja mam więcej święcących tazos z czipsów niż Wy.. doszczętnie Was.... p...ło?
..tak bajdełej... Browar ma racje...
A miało być 100 postów czy 100 stron? Bo nie wiem czy jeszcze pisać, czy już nie trzeba... Poleciałooooooooooooooo
Was.... p...ło?
masz rację, finito z mojej strony.
żeby nie było wątpliwości: jednoznacznie chcę stwierdzić (podobnie jak wielu przedmówców) że Lucyna jest osobą miłą, sympatyczną i posiadającą sporą wiedzę.
Jest osobą z którą nawet abstynent nie będzie miał grzechu gdy wypije cały antałek poświęconej naleweczki w przydrożnym wypale.
ale ...
ale czym innym jest ocena sposobu wypowiadania się na tym forum.
i tu wiele można by ulepszyć.
Lepiej by było gdyby dyskusja toczyła się nie wokół osoby, jeno dotyczyła www.krainaniedzwiedzia.pl ...charakteru wypowiedzi
Pozwolę sobie wrócić do tematu. Co prawda jest to temat banowania Lucyny, jednak dla mnie to przede wszystkim temat dostępu do wolności słowa na forum. Niby to oczywiste i każdy niby wie że każdy przypadek ma przełożenie na szersze tło, ale... cały temat ułożył się bardzo personalnie (owszem, prawda że nie zawsze się od tego ucieknie). Pozwolę sobie ponumerować na akapity:
(1.przeprosiny â oczekiwania)
Andrzeju, cieszę się z Twojego zdania. Jednak myślę, że stawianie oczekiwań lub warunków do przeprosin uważam iż nie prowadzi do niczego. Osobiście myślę, że to byłaby tylko inna forma okopania się na swoich pozycjach. Przyznam że dostaję drżączek na widok słowa "oczekiwania" bo to zawsze mówi o mocno subiektywnym spojrzeniu.
Cytat Lucyny który przywołałeś myślę że dojrzała osoba powinna odczytać w odpowiedni sposób, a NIE JEDYNIE DOSŁOWNY. Ubolewam jeśli tej mądrości po stronie administracji zabrakło:(
(2.oczekiwania jak przy zerwaniu współpracy)
Jeszcze co do warunków pod którymi można by komuś indywidualnemu pisać na forum.. Obawiam się, że pójście w stawianie warunków skończyłoby się podobnie jak dawniejsza współpraca głównych portali bieszczadzkich - i tak ostatecznie rozejściem się. Tam zapewne też każdy wyciągał rękę, a skończyło się stworzeniem konkurencji (to przytyk do wszystkich administratorów portali, nie tylko do jednego), nad czym chyba wielu ubolewa. No chyba że są tu osoby zadowolone z zerwania porozumienia między portalami? Osobiście wolałbym by z tamtego przypadku wyciągnięto wnioski, by nie dochodzić do kolejnych poróżnień, zamiast współpracy:(
(3.psucie krwi przez innych)
Nie będę ukrywał, że będąc ostatnio mniej aktywnym uczestnikiem forum, nie znam napsucia ludziom krwi przez Lucynę. Ale za to wiem dwie rzeczy jak zdaję się mające istotę w niniejszej kwestii:
- inni psują tutaj nie mniej krwi, urządzają pyskówki, co widać nawet w tym wątku (więc także powinni być banowani, niezły strach by wtedy zapanował na forum!!!), oraz..
(4.rola Lucyny)
..że Lucyna jak dla mnie -w tematach w których ją widziałem- jest zdecydowanie zasłużoną tu osobą. Wyłożyłem to w swym poprzednim wpisie (by nie rozszerzać pominę powtórny opis). Fakt ten dostrzega także administrator Darek. Odniosę się jeszcze w dalszej części.
Nie będę też ukrywał, że wiem, iż Lucyna ma kontrowersyjną opinię też poza forum. Nie będę robił z niej anioła, ani kółka jej przyjaciół - co niektórzy sarkastycznie wskazują. Jednak nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi. Przy okazji chcę zaznaczyć, iż nie chodzi mi tu o szczególne wyróżnianie Lucyny na tle innych forumowiczów, którzy wsparli akcję renowacji w różnorodny sposób, bo każdy zasłużony ma swoje właściwe miejsce w tamtej (a właściwie nadal trwającej) akcji. Jednak powtórzę: wiedza, wskazówki i kontakty Lucyny były tu krokami milowymi dla akcji.
(do postu Darka:
5.Lucyna służbowo)
Przytaczasz że Lucyna była tu służbowo. To można rozumieć wielorako. Przede wszystkim - ktoś stawia sprawę uczciwie że swoją osobą jako pasjonat Bieszczadów także tu pracuje. Osobiście uważam, że należy się tylko cieszyć, iż komuś udało się połączyć pasję z możliwością utrzymania się z tej pasji. Jeśli ktoś uważa inaczej to jest to jedynie zazdrość lub zawiść (jak to w Polsce:(
Ja osobiście życzyłbym sobie, aby na forum ujawniło się więcej osób "służbowo" związanych z Bieszczadami, wiedzielibyśmy kto jest kim, kogo zapytać w jego dziedzinie specjalizacji, itp. Co w tym jest nienormalnego????
(6.moderatorzy (nie)reprezentatywni)
W gronie osób mających wpływ na forum przedyskutowaliście tą decyzję i osiągnęliście jednogłośność. Ośmielę się więc rzec -po przyglądnięciu się szerszej ilości głosów forumowiczów- że to grono nie jest reprezentatywne. Czemu decyzji nie podjęto po wsłuchaniu się w głosy całej rzeszy forumowiczów (w istotnej mierze było widać że neutralnych lub współczujących Lucynie)?????
(7.wyszukiwarka - wojenki)
Mogę skorzystać z wyszukiwarki jeśli chcę szukać argumentów na anty- tylko po co? Czy historia forum ma się składać z wojen, a nie budowania? Jeśli w którychś wątkach są uszczypliwości, to jako osoba rozważna i chcąca patrzeć budująco, nie pcham się tam gdzie można dać sobie tylko upust emocjom. I każdy ma prawo się tam nie pchać. To forum, a nie tylko dom prywatny gdzie działa zasada miru domowego. To inna kategoria miejsca: możesz wyjść do innego "pokoju" (wątku) i nie słychać tych którzy chcą na siebie pojeździć, a tacy są też wśród moderatorów!!!
(8.wyszukiwarka â niesnaski)
Nie korzystam zbyt wiele z wyszukiwarki, bo mam bardzo niewiele czasu na dostęp do netu by tu spędzać wiecej czasu. I to chyba dobrze, bo dzięki temu też omijam te niesnaski. Ale jeśli ktoś nie umie się oderwać od netu i tu się cały emocjonalnie wciąga...to już bardziej problem osobisty każdego z osobna.
(9.kryterium interwencji moderacji)
Cieszę się, że dostrzegasz POZYTYWNY WKŁAD Lucyny w forum, więc liczyłem że właśnie to powinno być KRYTERIUM ROZSTRZYGAJĄCYM. Czemu to nie jest jako kryterium i czemu górę biorą emocje u administracji forum? Obawiam się, że w ten sposób zamiast publicznego grona zainteresowanego Bieszczadami dochodzimy do bieszczadzkiego kółka różańcowego poprawnych postaw.
Trochę jeszcze będzie poniżej o moderacji.
(10.w tym samym miejscu? linki?)
To nie do końca prawda, że jesteś z forum tam gdzie byłeś. Co prawda zachowałeś adres internetowy, ale.. Kiedyś byłeś z forum na polu współpracy z innymi portalami. Teraz już Ciebie w tym miejscu nie ma. Każdy z Was: Ty, Piotr S, Iras, bieszczady.pl daliście dupy [no i chyba zasłużyłem na zbanowanie]. Kiedyś Was podziwiałem za współpracę. Z tego miejsca wszyscy się WYCOFALIŚCIE. Więc nie całkiem w tym samym miejscu. Może to trochę emocjonalnie napisane, ale patrząc szerzej to pod względem rozwoju komunikacji internetowej zrobiliście krok wstecz. Normalną i zdrową praktyką jest umieszczanie u siebie linków do innych stron o podobnym profilu. Kiedyś te linki były u dołu strony, a teraz? Na pewno nie Piotr S lub Iras je stąd wyciął. To napewno nie jest rozwój, lub chociaż bycie tam gdzie się było.
Oczywiście możesz mnie odsyłać do argumentów. A ja rzeknę inaczej: zejdź do poziomu zwykłego forumowicza. Co forumowicza powinny obchodzić wojny polityków na górze? Wasze argumenty nawet najbardziej słuszne niewiele zastąpią to, że forum po rozejściu jest uboższe i poszczególne administracje powypinały się na siebie dupami.
(do postu Browara:
11.moderacja â nienachalna)
Przyznaję Ci rację, że moderacja tego forum nie jest przesadnie nachalna. Ja rzekłbym że MOGŁABY NAWET WIĘCEJ INTERWENIOWAĆ. Ale to NIE W ILOŚCI INTERWENCJI MODERATORÓW JEST JAKOŚĆ, LECZ W ICH ZASADNOŚCI. A jak sam Darek przyznał Lucyna ma niezaprzeczalny pozytywny wkład na forum. Jak Lucyna czy ktokolwiek inny będzie zaśmiecał forum to tnijcie ile wlezie. Jednak nie odróżniono chyba walki ze złymi zachowaniami od walki z człowiekiem!!!
(12.o dupie maryni. moderacja?)
Pamiętam interwencje moderatorów z dawniejszych czasów i nie miałem wtedy do nich zastrzeżeń. Dziś z racji pewnych "wakacji od forum" mam porównanie forum sprzed rozejścia się portali i po tym fakcie. Niestety forum w tym momencie straciło. Odeszła część osób bardzo merytorycznie się odnoszących. Ale cóż.. wbrew obiegowym sloganom ja się popłaczę nad rozlanym mlekiem. Natomiast w ten sposób forum poszło coraz bardziej w stronę GADANIA O DUPIE MARYNI. Nie zamierzam krytykować wartości towarzyskiej czy nawet przyjaźni z forum. Jednak to jak bardzo na wątkach odchodzi się od wartości merytorycznej do pobocznego pieprzenia o dupie maryni, to właśnie świadczy o robiącym się kółku różańcowym. Ci którzy tu pozostali znacznie bardziej zaśmiecają dyskusje na wątkach, niż to było dawniej. Czemu moderacja tu nie wkracza?
Dawniej docinki, uszczypliwości, pieprzenie o nie wiadomo czym - było lekkim doprawieniem solą tego forum. Teraz ludzie chyba zapomnieli, że to tylko wirtualny świat dyskusji o Bieszczadach, oczywiście z dozą dobrego towarzystwa. Zamiast tego dziś żyją tu na całego jak hulaj dusza, ŚMIECĄC ILE WLEZIE. ODPOWIEDŹ MODERACJI - BRAK.
(13.moderacja â pyskówki)
Poza tym nie wiem czy dobrze się wczytałeś w to, co pisałem o moderacji w poprzednim poście. A mianowicie że niewątpliwie przydałoby się by każdy z moderatorów prezentował zrównoważony poziom wypowiedzi pod względem emocjonalnym. Niektórzy tacy nie są. A jak się poczuje -przynajmniej część forumowiczów- jeśli widzi MODERATORA WDAJĄCEGO SIĘ W PYSKÓWKI na forum, wiedząc że został on przez administratora OBDARZONY "NOŻYCZKAMI" do cięcia dyskusji??? To zdecydowanie NIE JEST ZACHĘTĄ DLA NOWYCH, a nawet starszych forumowiczów.
(14.âmusztarda po obiedzieâ)
Twierdzisz że "musztarda po obiedzie". No muszę na to odpowiedzieć: "wiesz tylko kto (co) nie zmienia zdania?" Nawet od decyzji papieża można się odwołać, tzw. casus od papieża gorzej poinformowanego do papieża lepiej poinformowanego. Jeśli się tylko chce i ma dobrą wolę.
(15.mniej aktywny czy nowy forumowicz)
Oczywiście możesz mi czynić przytyk że nie byłem tu stale aktywny. Więc odniosę się w tym miejscu do argumentu Darka, który twierdził że zależy mu na nowych forumowiczach. W tym kontekście czuję się więc wartościowym, bo odnowionym forumowiczem. A co do nowych forumowiczów to..
(16.utrudnianie wymiany doświadczeń)
..dziś należy stwierdzić, że administracja forum poprzez banowanie nie dopuszcza (a co najmniej poważnie zmniejsza szanse) by to właśnie nowi forumowicze mieli kontakt z jak najszerzej pojętym doświadczeniem (np. Lucyny). Przykład jest bardzo mocny: początek akcji renowacji kirkutu w Baligrodzie decydująco skorzystał na wiedzy Lucyny (wytłumaczyłem to w poprzednim poście) i w tamtym czasie ja też byłem nowym forumowiczem, który skorzystał skutecznie z jej porad dla dobra Bieszczadów. Tym ruchem banowania Darku pozbawiasz podobnych szans na przyszłość.
(do postu Enrico
17.kółko przyjaciół Lucyny)
Osobiście mogę nie być przyjacielem Lucyny. Miałem okazję ją spotkać zaledwie chyba 1 raz przez 5minut, więc raczej daleko mi by stworzyć kółko jej przyjaciół. Ale za wkład jakiego potrafiła udzielić skutecznie swoją wiedzą przy rozruszaniu renowacji (a dzieli mnie od niej 800km) nie należy się takie traktowanie.
------------
18.Kierunek forum
Obawiam się, że forum nie idzie w dobrą stronę. Nie ma tu miejsca dla trudniejszych indywidualności, a niewątpliwie mających pozytywny wkład. Czyżby bieszczadnicy zamiast stawać się otwarci, umieć patrzeć na boki i schodzić z utartych szlaków, to teraz żądali zapewniania poczucia bezpieczeństwa?
Można wymyślać nowe pomysły (satyryk roku, poeta roku, itd) ale to nie zastąpi tego ducha poczucia współpracy z dawniejszych czasów. To nie zastąpi wiedzy osób które się banuje.
Malo, powtórzę to, co Ci już napisano: nie było Cię tu wtedy, gdy forum bliskie było rozpadowi. Nie podziałowi (co ostatecznie nastąpiło), ale kompletnej dezintegracji. Nie możesz w tej chwili prześledzić jak do tego dochodziło, gdzie były przyczyny, czy ktoś konkretny zawinił czy nie.
Nie piszę, że się mylisz lub masz rację, bo nie chcę się wdawać w polemiki. Piszę, że nie wiesz jak się sprawy miały i przenosisz na forum swoje doświadczenia z zupełnie innej płaszczyzny. Ważnej (a może i bardzo ważnej) płaszczyzny, ale z punktu widzenia dyskutowanej teraz sprawy nieistotnej.
Malo
Ta "musztarda po obiedzie" to nie jest niemożność zmiany zdania,to ówczesny przebieg zdarzeń (a raczej próba wpłynięcia na niego) którego już teraz nie zmienimy.
Bmiller, patrzę na sytuację z dołu, z poziomu szarego forumowicza. Skrótowo z Twej wypowiedzi rozumiem że była niezła burza, czyli górę brały emocje (mniej fakty).
Przy okazji gdzieś właśnie zobaczyłem ostre odpowiedzi Lucyny i w sumie widzę że miewała rację z negatywnymi (nawet ostrymi) odpowiedziami na przykład odpowiadając komuś kto chciał formalnie rzecz biorąc łamać prawo (schodzić ze szlaku w Parku Narodowym).
@malo ;)
Wsadziłeś kij do mrowiska i nieustannie tym kijem mieszasz. Szczerze Ci powiem że nie chce mi się gadać o tym co było, jak było itp. Powiem Ci o faktach. JA dowiedziałem się o zerwaniu współpracy przez kolegów "administratorów" z forum (tego). Potem także z forum dowiedziałem się, że założyli swoje/nowe forum. Potem organoleptycznie przekonałem się pozdejmowali linki do forum ze swoich stron.
Z perspektywy czasu powiem Ci też, że dobrze się stało. Układ od początku był CHORY! Piotrek napisał, że przeciął wrzód. Ja się z nim zgadzam.
Nie uważam się za alfę i omegę. Błędy popełniamy (ja i moderatorzy) równie często jak ty - czyli pewnie w statystycznej normie. Eksploatowanie tematu, że moderator poprawił błąd ortograficzny w swoim poście przez co cytat w innym miejscu "zaczął" wyglądać na zmanipulowany jest kopaniem po jajach właśnie w takim "polskim" stylu o którym piszesz. Moderator od tego jest by poprawiać.
Czasem w takich chwilach jak ta mam ochotę to wszystko pier......... I powiem Ci, że coś mnie powstrzymuje przed tym. Nie wiem co. Zacząłem się poważnie zastanawiać od pewnego czasu co to może być.
Forum jest miejscem dla wszystkich. Nigdy nikogo (poza Lucyną) z tąd nie wyrzuciłem. Nie widzę także powodu dla którego miałbym ogłaszać referendum na temat tego czy ktoś ma mieć dostęp do forum czy nie. Każdy ma to na co w moim przekonaniu zapracował. Podjeliśmy decyzję - może złą, może dobrą. Myślę że to że zdecydowaliśmy było lepsze od braku jakiejkolwiek decyzji. Koniec tematu.
Jestem przekonany, że droga którą idziemy jest słuszna i prawda jest taka, że cokolwiek zrobimy to ktoś nie będzie zadowolony. Przykro mi, iż tym razem Ty jesteś po tej drugiej stronie.
z Twej wypowiedzi rozumiem Nic nie rozumiesz. Nic. I bardzo się mylisz. Zarówno jeżeli chodzi o zaszłości jak i o diagnozę stanu obecnego.
Wybacz, ale nie będę już do tego wątku zaglądał i odpowiadał na kolejne posty.
(...) Eksploatowanie tematu, że moderator poprawił błąd ortograficzny w swoim poście przez co cytat w innym miejscu "zaczął" wyglądać na zmanipulowany jest kopaniem po jajach właśnie w takim "polskim" stylu o którym piszesz. Moderator od tego jest by poprawiać.
(...) Tylko zacytuję:
Nic nie rozumiesz. Nic. I bardzo się mylisz. (...)
Pozwolę sobie przekazać jeszcze jeden post od Lucyny:
Kij w mrowisko? Staram się szanować zwierzęta. U ludzi bynajmniej wypatruję komunikacyjnych postaw. Przyznam że dziwi mnie jedno - enigmatyczność odpowiedzi. Jakby nie wiadomo o co(?) chodziło. Jedyne słowa, które można było uznać za jako takie argumenty na tym wątku to âźnapsuła krwiâ lub âźmartwić się o nowych forumowiczówâ. I są to argumenty które wydają się, że mogłyby być załatwiane spokojne zwykłą moderacją (przeniesienie do Oftopik wypowiedzi lub wycięcie wypowiedzi) bez wycinania komukolwiek dostępu do forum. Cała reszta wypowiedzi tu jest jakoś dziwnie mglista bez konkretnych odniesień. Z chęcią bym sobie wyrobił szerzej stanowisko tylko się zastanawiam co mam wpisać w wyszukiwarkę: âźstyle napsucia krwi przez Lâ???- żeby zrozumieć kto i jak sobie zasłużył a nie przekopywać przez tysiące postów?. Czy może: âźjak zagrożono rozpadem i dezintegracją forum?â â żeby zrozumieć co się kryje pod układ był chory.
Przy takiej enigmatyczności argumentów dot. wycinania Lucyny dostałem od niej garstkę informacji. Ze względu na ich charakter i jakieś poczucie kultury nie będę się w nie zagłębiał. Zrozumiałem tylko że chodziło o nieudane negocjacje handlowe pomiędzy Wami przy organizacji (sprzedaży) portalu. Szczegóły nie powinny mnie publicznie obchodzić..zwłaszcza że drugiej stronie odebrano możliwość publicznej obrony. Ale jeśli Darku robisz swój interes finansowy, to uczciwiej by było innym nie wytykać że też próbują dbać o swoje finanse.
Czy chodziło mi o referendum ws. czy ktoś ma mieć dostęp do forum czy nie? Raczej chodziło o wartości jakie myślę, że powinny przyświecać formie forum, w odróżnieniu od np. blogu. To drugie bardziej charakteryzuje się jedną linią lub korytarzem poglądów. To pierwsze powinno być otwarte, byleby się trzymało tematu forum. A jeśli kto odchodzi zbyt daleko od tematu forum â wtedy zrozumiałe jest cięcie po postach.
Tak jak uprzednio napisałem â będę patrzał na sprawę z dołu jako szeregowy forumowicz, tak jak 99% pozostałych osób. Z tego punktu widzenia: czy mylę się w tym, że współpraca jest godna podziwu, a wycofanie się z niej to krok wstecz? (odnośnie wypowiedzi Bartka)
Natomiast jeśli chore były (co w tym miejscu mogę się tylko domyślać, a co w zasadzie nie powinno mnie interesować) wewnętrzne oczekiwania pomiędzy współadministratorami, to wydaje mi się, że takie coś ma chyba raczej charakter ambicjonalny.
Właściwie wycinaniem linków więcej utrudniasz, niż zaznaczasz stabilność forum (lub czemu tam to jeszcze miało służyć). I tak niejeden forumowicz będzie zerkać na te pozostałe portale. Jeśli mieliby linki na stronie tutejszego forum to łatwiej by im się stąd przechodziło, niż innymi sposobami tam przechodzić. Nic na tym nie tracisz, a jedynie zyskujesz wygodę dla forumowiczów, więc w praktyce czyniłbyś www.forum.bieszczady.info.pl bardziej przyjazną stroną. A pozostałym portalom może być tylko łyso. Jednak górę wzięła cała kupa argumentów, które krótko można uznać emocjonalnymi lub ambicjonalnymi, chyba że nie wiadomo o co(?) chodzi.
Darku, jeśli już jestem po jakiejś stronie to: albo po swojej, albo po wszystkich stronie, w najgorszym wypadku po trzeciej stronie (nie po drugiej). A przede wszystkim po stronie współpracy. Utratę dwóch miejsc współpracy widać (między portalami, oraz z doświadczonym bieszczadnikiem zbanowanym).
Spoko, nie oczekuję drążenia tematu bez końca. Stanowiska są zarysowane. Ja czuję się bardzo niesmacznie po takich banowaniach. Proszę też na mnie nie patrzeć wilkiem, bo mam wrażenie że tylko awersja tu dominuje (zamiast krytyka oparta w faktach w wątku), a ja sam mam bynajmniej mniejszościowy udział w rozwoju tego wątku - dołączyłem dopiero w dalszej części wątku. No właśnie.. drażliwy temat, a przez ok.120 postów merytorycznych szczegółów było tyle co kot napłakał.
ps:1. Nie miałem uwag do moderatorów o poprawianie literówek. Wręcz przeciwnie, odpowiadając Browarowi rzekłem że moderacja mogłaby się wziąć częściej za wywalanie pobocznych dyskusji śmiecących wątki (czy to do Oftopiku, czy w ogóle wycinać posty nie na temat). Śmiecenie widać na każdym kroku, nawet w tym wątku. Przykład: Stały Bywalcze pokazałeś jak dopisując od siebie 2 (słownie: dwa) słowa można zająć 15 wersów. No ale..
ps.2. ..ale nikt tego przecież spośród moderatorów nie tknie, jeśli co niektórzy moderatorzy sami przecież wdają się w pyskówki. (i tego dotyczyła moja uwaga moderacji). Niech nie patrzy lewica co czyni prawica, a forum się....
ps.3: Ktoś próbował do mnie odpisywać na PW, niestety mam tu za skromną skrzynkę, więc:
a) w miarę możliwości proszę administrację o powiększenie skrzynki, lub
b) proszę o odpisywanie do mnie na mieszko1313@op.pl
Ale jeśli Darku robisz swój interes finansowy, to uczciwiej by było innym nie wytykać że też próbują dbać o swoje finanse. Co za syf.... Jak będę chciał sprzedać serwis to go sprzedam. Ani Ciebie ani tym bardziej Lucyny ANI nikogo innego nie będę o to pytał.
Załóż najlepiej razem z Lucyną własne forum i tam będziesz wieszał banery, trzepał kapuste według własnego uznania. Mnie proszę nie podliczaj.
ps.3: Ktoś próbował do mnie odpisywać na PW, niestety mam tu za skromną skrzynkę, więc:
a) w miarę możliwości proszę administrację o powiększenie skrzynki, lub
b) proszę o odpisywanie do mnie na mieszko1313@op.pl Masz skrzynkę jak wszyscy. Poprostu usuń stare wiadomości i będzie ok.
Z uwagą przyglądam się temu co tu się dzieję i nie wierze :shock::shock:
Dawno nie zaglądałem na forum brak czasu :-?:-?
Teraz coraz częściej mam ochotę tu zaglądać i nie wiem czy spowodowane to jest większą ilością czasu czy przez brak bicia piany w pewnych tematach
po to tylko żeby bić tą pianę.
Wierze że forum było jest i będzie :-P:-P
z większą lub mniejszą ilością userów.
Ps. Malo mieliśmy okazję się poznać i dzięki Ci za to że podjąłeś się akcji w Baligrodzie !!!
takich ludzi jak ty brakuje często tu na miejscu wielu woli pisać na forum niż zabrać się za łopaty i do boju :razz::razz: a najgorsze jest to że często jeszcze potrafią skrzywdzić innych przez negatywne wypowiedzi.
Czas pokaże co będzie dalej z forum...
Co za syf.... Jak będę chciał sprzedać serwis to go sprzedam. Ani Ciebie ani tym bardziej Lucyny ANI nikogo innego nie będę o to pytał.
Załóż najlepiej razem z Lucyną własne forum i tam będziesz wieszał banery, trzepał kapustę według własnego uznania. Mnie proszę nie podliczaj Nie podliczam.
Przepraszam Darku jeśli uznałeś to za podliczanie.
Nie było moją aluzją mieszanie się w sprawy marketingowe, handlowe, wieszania bannerów, itp., co też w poprzednim poście starałem się zaznaczyć (przynajmniej dwoma zdaniami). Tej sfery dotknąłem też niejako dystansując się do niej, co jest zaznaczone trybem warunkowym zdania (użycie słowa: "jeśli", nie chodzi tu o stawianie warunków komukolwiek - już uprzedzam opaczne wykorzystanie moich słów). Innymi słowy: nie mam zamiaru tego rozstrzygać, ANI TYM BARDZIEJ PODLICZAĆ.
Jednak dotknąłem tego z jednego powodu: irytuje mnie jeśli ktoś, komuś drugiemu zarzuca publicznie, że ten drugi chce dbać o swoje finanse. A to się stało w słowach
Jej wypowiedzi w tym kontekście uznałbym za nieszczere i związane bezpośrednio z realizowaniem celu, którym jak sądzę było zarobienie większej ilości pieniędzy Uderzyłeś w stół, więc odezwały się... Nie lubię tej polskiej przypadłości czynienia negatywnych insynuacji komuś, kto ma prawo dbać o swoje pieniądze. Ani Tobie, ani Lucynie, ani komukolwiek.
Dla przykładu: nie widzę nic zdrożnego w tym by wpadł na forum jakiś artysta bieszczadzki który podzieliłby się zapałem swego stylu artystycznego i zachęcił do odwiedzenia swojej galerii, co jest jednoznaczne z zachętą do kupienia jego dzieł, LUB gdyby wpadła tu miejscowa kapela opowiedziała o swojej muzyce i zachęciła do wstępu na ich koncert, co podniosłoby ich prestiż marketingowy a więc i dochód, LUB gdyby wpadł przewodnik bieszczadzki podyskutowałby dzieląc się swoją wiedzą i zachęcił do wędrówek z nim, co tak samo jak ww. przykładach przełożyło by się na jego dochód.
Czy forum by na tym straciło?
Jeszcze raz powtarzam: jeśli poczułeś się podliczony â to przepraszam, bo nie było to moją intencją. A jedynie niekrytykowanie kogoś, tylko za to, że poza swoją przydatną dla innych osób wiedzą, ma także zmysł gospodarczy.
Dziękuję za propozycję trzepania kapusty, ale jak chyba dość wyrażałem nie jestem zainteresowany dalszym podziałem społeczności bieszczadników.
A i samemu forum -poza podniesionymi zastrzeżeniami- nie zamierzam umniejszać znaczenia.
Dla przykładu: nie widzę nic zdrożnego w tym by wpadł na forum jakiś artysta bieszczadzki który podzieliłby się zapałem swego stylu artystycznego i zachęcił do odwiedzenia swojej galerii, co jest jednoznaczne z zachętą do kupienia jego dzieł, LUB gdyby wpadła tu miejscowa kapela opowiedziała o swojej muzyce i zachęciła do wstępu na ich koncert, co podniosłoby ich prestiż marketingowy a więc i dochód, LUB gdyby wpadł przewodnik bieszczadzki podyskutowałby dzieląc się swoją wiedzą i zachęcił do wędrówek z nim, co tak samo jak ww. przykładach przełożyło by się na jego dochód. Malo tez nie widzę w tym nic zdrożnego, aby wpadł raz, czy dwa razy.
I chyba nikt tego tak nie widzi.
Ale jeżeli ktoś nachalnie zasypuje forum spamem - to już moim zdaniem jest przesada.
Sądzę że o to głównie chodziło Adminowi.
Przewodników mających uprawnienia na Bieszczady pisuje tu chyba dziesięcioro lub więcej (w tym i ja), ale nas nikt nie banuje.
Swoją wiedzą, również w formie żartobliwych konkursów dzieli się wiele osób, zarówno przewodnicy jak i nie przewodnicy.
Krzysztof zaprasza (w stopce) do swojej galerii, która wirtualnie obejrzałam i którą mam coraz większą ochotę odwiedzić również w "realu".
Ale nikt z tych osób nie dostaje bana.
Proszę przemyśl to.
Pozdrowienia
Basia
Malo tez nie widzę w tym nic zdrożnego, aby wpadł raz, czy dwa razy.
I chyba nikt tego tak nie widzi.
Ale jeżeli ktoś nachalnie zasypuje forum spamem - to już moim zdaniem jest przesada.
Sądzę że o to głównie chodziło Adminowi.
Przewodników mających uprawnienia na Bieszczady pisuje tu chyba dziesięcioro lub więcej (w tym i ja), ale nas nikt nie banuje.
Swoją wiedzą, również w formie żartobliwych konkursów dzieli się wiele osób, zarówno przewodnicy jak i nie przewodnicy.
Krzysztof zaprasza (w stopce) do swojej galerii, która wirtualnie obejrzałam i którą mam coraz większą ochotę odwiedzić również w "realu".
Ale nikt z tych osób nie dostaje bana.
Proszę przemyśl to. Miałam się nie wypowiadać, bo w sumie jest mi to okrągło obojętne.
Ale jednak.. Popieram Basię.
I niestety. mnie też mierziły coraz bardziej nachalne wypowiedzi. I słowne utarczki. Pomimo braku osobistego zaangażowania w sprawę. A może właśnie dlatego...
Ale Jaja...:D