bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Ten weekend mia³ byæ szczytem jesiennych kolorów, o po³oninach strach nawet by³o my¶leæ bo wiêcej bêdzie pod nimi blablacarów ni¿ przez resztê jesieni ³±cznie. Przez g³owê przewin±³ siê Beskid Niski ("dawno nie by³e¶ w Ja¶liskach, mo¿e by tak..."), Pogórze Przemyskie ("a gdyby¶ tak poszed³ z Ku¼miny tam, gdzie jeszcze nie szed³e¶?") ale ostatecznie wygra³y jednak Bieszczady. Nie, nie po³oniny - t³umów siê bojê a wizja kilometrowych korków ju¿ przed Cisn± (tak by³o rok temu) skutecznie do Wysokich Bieszczadów zniechêca³a.
I znów przez g³owê przewinê³y siê po kolei chyba wszystkie znane mi miejscowo¶ci. Od Komañczy a¿ po Bystre i Michniowiec... Akurat mia³em pod rêk± mapê wydawnictwa Compass i tak d³ugo j± przewraca³em z jednej strony na drug± a¿ postanowi³em wybraæ to co jest na ¶rodku. Na po³±czeniu arkusza W z arkuszem E. Wybra³em Terkê.
A dalej ju¿ posz³o ³atwo, trzeba by³o dopasowaæ tylko jak±¶ drogê "tam i z powrotem", tak akurat na dwa dni. Plan urodzi³ siê w momencie, ale nie bêdê go Wam szczegó³owo opisywa³, bo jak to z planami bywa realizowa³em go na odwrót i niekoniecznie dok³adnie. Palny pozwalaj± wybraæ kierunek, w którym wyje¿d¿am z domu, a zasadnicza marszruta rodzi siê w g³owie w drodze w Bieszczady, po to tylko aby móc j± ju¿ podczas wêdrówki zmieniaæ wedle uznania.
W sobotê kilka minut przed 9oo przejecha³em przed drewniany most i zameldowa³em siê na parkingu pod ko¶cio³em w Terce. I poszed³em dok³adnie w przeciwnym kierunku ni¿ planowa³em :mrgreen:
Jak ja to lubiê ;) plany s± po to, aby je zmieniaæ
Ten weekend mia³ byæ szczytem jesiennych kolorów, o po³oninach strach nawet by³o my¶leæ bo wiêcej bêdzie pod nimi blablacarów ni¿ przez resztê jesieni ³±cznie. Dok³adnie 2 tygodnie temu trasa Rozsypaniec-Halicz-Tarnica, prze¿ywa³a zmasowany najazd ludzi spragnionych jesiennego widoku Bieszczadów. O godz. 16:00, Wo³osate zaparkowane by³o do granic mo¿liwo¶ci, zarówno na parkingach jak i na poboczach. Limit "dzieñ dobry" wyczerpa³em na najbli¿sze 10 lat :-). Nieprzyzwyczajony do takich t³umów, czu³em siê jak na procesji. Pomimo tego, dziêki pogodzie i wspania³ym widokom, które przez 11 lat uleg³y pewnemu rozmyciu, satysfakcja i wra¿enia wspania³e.
Za³±cznik 38999 Za³±cznik 39000 Za³±cznik 39001
W dok³adnie przeciwnym, czyli zamiast i¶æ przed siebie od razu zawróci³em. Znów, tym razem na piechotê, pokona³em drewniany most i id±c wzd³u¿ Solinki czeka³em na okazjê aby wbiæ siê w górê. Uda³o siê do¶æ szybko, wydrapa³em siê na grzbiecik i obejrza³em siê za siebie.
Je¿eli kto¶ z Was nie widzia³ Terki z tej perspektywy niech ¿a³uje :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_01.jpg
Mnie martwi³o tylko to, ¿e zamiast byæ pod Berdyci± zmieni³em jeszcze przy aucie kierunek i by³em po dok³adnie przeciwnej stronie. Có¿, sam sobie zgotowa³em taki los. Plany s± po to, aby je zmieniaæ :wink:
Popatrzy³em dooko³a
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_02.jpg
i wyci±gn±³em z plecaka kurtkê. Zaczê³o bowiem padaæ i nie przesta³o a¿ do wieczora. Chwilami la³o, chwilami si±pi³o, ale mokro by³o ju¿ do koñca wêdrówki. Dalekich widoków nie mo¿na siê by³o spodziewaæ, bez ¿alu wiêc zatopi³em siê w lesie.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_03.jpg
satysfakcja i wra¿enia wspania³e Ka¿demu wed³ug potrzeb :twisted:
Tymczasem ja
i cieszy³em siê cisz± i spokojem. Jedyne rozterki zwi±zane by³y z tym czy ub³ociæ siê w lewej czy w prawej ka³u¿y:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_04.jpg
Po pewnym czasie nawet i to przesta³o mieæ znaczenie, kolejne ka³u¿e i b³oto nie wprowadza³y ju¿ widocznych zmian do mojego kamuflarzu :mrgreen: By³o cicho i spokojnie. Si±pi³ deszczyk a wraz ze zdobywaniem wysoko¶ci (umiarkowanej, w 1200 m npm tego dnia nie celowa³em) pojawi³a siê delikatna mgie³ka:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_05.jpg
Ju¿ siê cieszê :mrgreen: na panoramkê :mrgreen: zrobion± z wysoko¶ci kilku szczebli powy¿ej szczytu!
(...)
Je¿eli kto¶ z Was nie widzia³ Terki z tej perspektywy niech ¿a³uje :wink:
(...) Ju¿ ¿a³ujê
Ju¿ siê cieszê :mrgreen: na panoramkê :mrgreen: zrobion± z wysoko¶ci kilku szczebli powy¿ej szczytu! Ta pojawiaj±ca siê mgie³ka, nic dobrego nie wró¿y. Kiedy¶ czu³em siê tam tak, jakbym by³ w mleczarni :-( .
Ju¿ siê cieszê :mrgreen: na panoramkê :mrgreen: zrobion± z wysoko¶ci kilku szczebli powy¿ej szczytu! Z kilku nie robi³em, mo¿e byæ z kilkunastu?
Ju¿ ¿a³ujê Skoro Bazyl Ciê zaprowadzi na dzikie ¶liwki to ja poka¿ê Ci Terkê z góry :mrgreen:
Ta pojawiaj±ca siê mgie³ka, nic dobrego nie wró¿y. Co¶ siê rozmijamy w pogl±dach w tej relacji, bo ja mgie³ki lubiê i uwa¿am, ¿e wró¿± dobrze :wink:
Co¶ siê rozmijamy w pogl±dach w tej relacji, bo ja mgie³ki lubiê i uwa¿am, ¿e wró¿± dobrze :wink: Nic tak nie dodaje uroku i tajemniczo¶ci, jak mgie³ki. A szczególnie, gdy jeszcze promienie s³oñca próbuj± siê przebiæ przez otulon± we mgle okolicê. Uwielbiam mi³e zaskoczenia i równie¿ czekam na panoramkê.
Jak siê ju¿ wcze¶niej Bazyl... hmm... domy¶li³ mgie³ka doprowadzi³a mnie prosto na Korbaniê.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_06.jpg
Nie omieszka³em wej¶æ kilka (a nawet kilka wiêcej ni¿ kilka) stopni ponad szczyt aby strzeliæ panoramkê celem wrzucenia jej na forum:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_06a.jpg
Widoki by³y zaiste wyj±tkowe i warte cyfrowej matrycy mojego aparatu :mrgreen: Jak ju¿ nasyci³em nimi oczy postanowi³em nasyciæ co¶ jeszcze (ju¿ nie oczy, nie widokami i we wiacie). Niestety jak otworzy³em drzwi do wiaty uderzy³ mnie zmasowany "by³em-tu". A wszystko chyba z bie¿±cego roku:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_07.jpg
Na polu ca³y czas si±pi³o, chcia³ nie chcia³ nasyciæ siê musia³em jednak w tej brudnej wiacie. A mog³o to byæ takie przytulne miejsce... Herbatka z termosu, kanapka i w nogi, byle szybciej.
A Korbaniê wole jednak pamiêtaæ tak±:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_08.jpg
Nie dlatego, ¿e nie by³o tam wtedy wie¿y. Nie dlatego, ¿e nie by³o wiaty. Dlatego, ¿e nie by³o tam widaæ tej brudniejszej strony turystyki.
A Korbaniê wole jednak pamiêtaæ tak±: Ja te¿ wolê podobnie;-) Przepraszam za wk³adkê osobist±, ale jest ona trochê na temat. To mo¿e byæ to samo miejsce ponad æwieræ wieku temu.
http://ciekawe.tematy.net/1988/korbania/FS14_49-640.jpg
Mog³o pozostaæ tak jak na pocz±tku, zesz³ej jesieni:
Za³±cznik 39019 Za³±cznik 39020 Za³±cznik 39021 Za³±cznik 39022 Za³±cznik 39023 ...gdy wstêga czeka³a na przeciêcie.
Herbatka z termosu, kanapka i w nogi Po¶piech jest jednak z³ym doradc± - zamiast jak cz³owiek zej¶æ na Hyrczê przez ³±ki da³em siê zwie¶æ na manowce oznakowan± ¶cie¿k± prowadz±c± tam¿e. Ino ¿e dooko³a ca³ej Korbani chyba, bo zamiast i¶æ po zej¶ciu z kopu³y szczytowej na zachód znakowana ¶cie¿ka idzie ku Hyrczy na wschód. Nie wiem, czy dooko³a Ziemi przypadkiem nie prowadzi :wink: Czas ju¿ trochê zacz±³ mnie goniæ wiêc nie sprawdza³em i odpuszczaj±c Hyrczê skrêci³em sobie prosto w krzaki:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_09.jpg
A w krzakach, jak to w krzakach. Maliniska po kolana, wiatro³omy, mylne zwierzêce ¶cie¿ki - same przyjemno¶ci :wink: Do przyjemno¶ci nie mogê jednak zaliczyæ strzy¿aków, które ze dwa czy trzy razy masowo mnie obsiad³y. Nie pierwszy raz mia³em z nimi do czynienia, ale tym razem atakowa³y tak¿e oczy, uszy i usta - i tak siê od nich odgania³em, ¿em przed siebie nie patrzy³. A jak nie patrzy³em to i polaz³em nie tam gdzie chcia³em :mrgreen:
Na szczê¶cie smok
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_10.jpg
wskaza³ mi drogê i ju¿ ko³o 14oo wyskoczy³em z sakramenckiej gêstwiny na asfalt niedaleko Spisówki. Nie to ¿eby prosto pod ko³a nadje¿d¿aj±cego samochodu, ale kierowca widzia³ jak z tej dzikiej gêstwy skaka³em na drogê. I oczy zrobi³ takie, ¿e nale¿a³o siê niechybnie spodziewaæ w tej okolicy interwencji SG poszukuj±cej imigrantów z Syrii czy te¿ Iraku :mrgreen:
By³a mniej wiêcej 14oo jak przepêdzi³em obok parkingu i skrêci³em na Sine Wiry.
Przepraszam za wk³adkê osobist±, ale jest ona trochê na temat. Wk³adka osobista jest nie tylko trochê ale nawet w pe³ni na temat. Je¿eli masz wiêcej takich wk³adek to dawaj ¶mia³o!
Mog³o pozostaæ tak jak na pocz±tku, zesz³ej jesieni Mog³o, ale nie zosta³o. Wiata sta³a ju¿ na pocz±tku 2014 roku, byæ mo¿e nawet od jesieni 2013. I by³a czysta, dopiero rok 2015 przywiód³ do niej... ró¿nych takich :-x
skrêci³em na Sine Wiry. Poranny plan przewidywa³ podej¶cie na Bukowinkê (lub £ypów i Demków Hrunek dla zwolenników W. Krukara) a przed Kiczer± zej¶cie na £uh. Kiedy¶ ju¿ tamtêdy szed³em w przeciwnym kierunku i zej¶cie na Sine Wiry da³o mi trochê w ko¶æ. Wiêc teraz, chyba trochê pod¶wiadomie, tak szuka³em dogodnego wej¶cia na Bukowinkê, ¿e... nie znalaz³em :mrgreen: Nie ma jednak tego z³ego co by na dobre nie wysz³o, na Sinych Wirach nie by³em znacznie d³u¿ej ni¿ na Bukowince!
Jak tylko pojawi³a siê okazja
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_11.jpg
zszed³em nad Wetlinkê, a raczej nad to co z niej pozosta³o.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_12.jpg
¦rodkiem p³ynê³o jeszcze trochê wody, buty jednak mia³em ju¿ przemoczone wiêc nic mnie nie mog³o powstrzymaæ przed zagl±dniêciem tu i ówdzie.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_13.jpg
Kilkaset metrów od asfaltu spotyka³em jeszcze innych turystów, ale nad wod± by³o o dziwo zupe³nie pusto. Wygl±da³o to tak, jakby wszyscy podchodzili tylko pod niegdysiejsze Szmaragdowe Jeziorko i zaraz wracali do swoich samochodów.
Po Sinych Wirach zrobi³em sobie trzeci± przerwê (druga by³a miêdzy parkingiem a Sinymi Wirami), te¿ w wiacie. Tylko tym razem kamiennej, tej w Zawoju. Ale¿ mi smakowa³a wtedy herbata z termosu z michaszkami :mrgreen: Wcze¶niej musia³em jednak oczy¶ciæ sobie miejsce na ³awce, bu wiata by³a opanowana przez biedronki. Dziwne jakie¶, po polsku nie rozumia³y, kolory mia³y dziwaczne a kropki nieregularne i w zdecydowanie zbyt du¿ej liczbie:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_14.jpg
Mo¿e to te cudaki z Azji, co wypieraj± nasze rodzime bo¿e krówki (*)? Tak na wszelki wypadek nie mia³em dla nich lito¶ci, naszych biedronek bym tak z ³awki nie zrzuca³ :wink:
Dzieñ powoli mia³ siê ju¿ ku koñcowi, mnie zosta³o jeszcze tylko kawa³eczek drogi, do Jaworzca. Stan wody w Wetlince, jak ju¿ pisa³em, by³ niski, wiêc jak tylko wypatrzy³em po drugiej stronie wody krzy¿ pañszczy¼niany to d³ugo siê nie zastanawiaj±c przekroczy³em Wetlinkê w bród:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_15.jpg
I po do¶æ d³ugim dniu (prawie 13 godzin po pobudce) zameldowa³em siê w schronisku.
(*) ciekawe, kto jeszcze u¿ywa okre¶lenia "bo¿a krówka"?
Poranny plan przewidywa³ podej¶cie na Bukowinkê (lub £ypów i Demków Hrunek dla zwolenników W. Krukara) a przed Kiczer± zej¶cie na £uh. Kiedy¶ ju¿ tamtêdy szed³em w przeciwnym kierunku i zej¶cie na Sine Wiry da³o mi trochê w ko¶æ. Wiêc teraz, chyba trochê pod¶wiadomie, tak szuka³em dogodnego wej¶cia na Bukowinkê, ¿e... nie znalaz³em Porównuj±c Twoj± planowan± trasê z moj± odpustow± wêdrówka z pocz±tku pa¼dziernika - w planach idziemy niemal równolegle na Kiczerê. Ty przez Bukowinkê a ja przez Kotylnicê. I podobnie - nie udaje nam siê wynale¼æ zachêcaj±cej do zej¶cia z asfaltu drogi:-)
(odpust w £opience)
Dzieñ powoli mia³ siê ju¿ ku koñcowi, mnie zosta³o jeszcze tylko kawa³eczek drogi, do Jaworzca. Stan wody w Wetlince, jak ju¿ pisa³em, by³ niski, wiêc jak tylko wypatrzy³em po drugiej stronie wody krzy¿ pañszczy¼niany to d³ugo siê nie zastanawiaj±c przekroczy³em Wetlinkê w bród Wygl±da na to, ¿e ten bród wypatrzyli¶my w tym samym miejscu.
I podobnie - nie udaje nam siê wynale¼æ zachêcaj±cej do zej¶cia z asfaltu drogi:-) Ty jednak z drogi w las zszed³e¶, ja odda³em siê b³ogiemu lenistwu i powêdrowa³em do koñca drog±.
Wygl±da na to, ¿e ten bród wypatrzyli¶my w tym samym miejscu. Jak tam by³em to pamiêta³em Twoj± relacjê i zastanawia³em siê, czy przekroczê Wetlinkê w tym miejscu gdzie Ty to zrobi³e¶ :smile:
Zameldowa³em siê w schronisku, dosta³em przydzia³ do pokoju nr 1 i poszed³em siê zakwaterowaæ. Rzuci³em aparat na ³ó¿ko pod oknem, natychmiast go podnios³em i ju¿ uwa¿niej wybra³em ³ó¿ko przy drzwiach.
Biedronki. By³y wszêdzie.
Gospodarze schroniska musieli mocno z nimi walczyæ, ale nie mieli szans. Z takim atakiem nie mogli sobie poradziæ. Przy drzwiach by³o ich tylko bardzo du¿o, czyli znacznie mniej ni¿ pod oknem. Do biedronek nic nie mam (a ju¿ do naszych siedmiokropek to nawet mam du¿o sympatii) ale w takiej liczbie jak wtedy jako¶ specjalnie mnie nie radowa³y. Na szczê¶cie poza konieczno¶ci± regularnego str±cania ich z wybranych miejsc i sprzêtów nie by³o z nimi k³opotu.
Mia³em wielk± ochotê od razu po³o¿yæ siê spaæ, kilka godzin na powietrzu jednak robi swoje. Ale przemog³em siê i poszed³em miêdzy ludzi :smile: Siedzia³o ich na dole kilkana¶cioro, poza jednym wyj±tkiem znacznie m³odsi ode mnie. I chyba wszyscy dopiero odkrywaj±cy Bieszczady dla siebie. Zachwycali siê po³oninami, dawali sobie rady gdzie, co i jak. Gdzie spaæ w Górnych, co zje¶æ w Wetlinie, jak wróciæ do cywilizacji.
To co teraz napiszê mo¿e byæ uznane za spogl±danie na nich z góry, mo¿e nawet za jak±¶ z³o¶liwo¶æ. Nic z tych rzeczy! Zupe³nie szczerze i uczciwie napiszê, ¿e zazdro¶ci³em im ich pierwszych wêdrówek po po³oninach, pierwszego zauroczenia Bieszczadami, pierwszych noclegów w bieszczadzkich schroniskach. Ja ju¿ chyba jestem trochê zblazowany, bo tu mi t³umy przeszkadzaj±, tam samochody... Kiedy¶ tak nie by³o, mog³em siê cieszyæ ka¿dym wyj¶ciem ponad granicê lasu. A teraz bywa, ¿e w ogóle ponad las nie wychodzê.
Brakuje u nas na forum w³a¶nie tego pierwszego zauroczenia Bieszczadami. Pojawiaj± siê co jaki¶ czas osoby, które pisz± o zacz±tkach powa¿nej choroby, ale szybko znikaj±. Nie dziel± siê z nami swoimi pierwszymi wêdrówkami na Tarnicê, Rawki czy na Jas³o. Szkoda. Je¿eli przypadkiem tê relacjê czyta jaki¶ pocz±tkuj±cy adept bieszczado³azêgowania niech siê nie czai, niech pisze i opowiada. To nic, ¿e wielu z forumowiczów pewnie zna te miejsca i byæ mo¿e by³o tam wielokrotnie. Zawsze to jednak ciekawe, jak spojrzy siê na nie czyim¶, ¶wie¿ym wzrokiem :smile:
Ko³o dziewi±tej by³em ju¿ w ¶piworze.
...Rzuci³em aparat na ³ó¿ko pod oknem, ... Sam siê rzuæ, a nie aparat co takie ³adne zdjêcia robi :twisted:
Pojawiaj± siê co jaki¶ czas osoby, które pisz± o zacz±tkach powa¿nej choroby, ale szybko znikaj±. (...) Jak to, ja mam takie zacz±tki, ja mam zacz±tki, ja je mam!!!
Jak to, ja mam takie zacz±tki, ja mam zacz±tki, ja je mam!!! No w³a¶nie, zacz±tki masz ale po¿ytku z Ciebie tak po prawdzie nie ma, bo ju¿ z 10 postów waln±³e¶ w "G³odnych kawa³kach" a jeszcze ¿e¶ nawet kroku na tej ostatniej wyprawie nie zrobi³ :wink:
"Brakuje u nas na forum w³a¶nie tego pierwszego zauroczenia Bieszczadami."
-Bazyl kiedy¶ siê ze mnie ¶mia³, bo ja ca³y czas dryfujê na fali, ¿e miejsce w Bieszczadach, do którego pójdê uwa¿am za najfajniejsze z dotychczasowych. I tak potrafiê jednego razu wyj¶æ na "najfajniejsz± górê w Bieszczadach" po czym za miesi±c wchodzê na kolejn±, "jednak najfajniejsz± górê w Bieszczadach". I tak chodz±c mam wra¿enie, ¿e co nastêpna to jest fajniejsza. To jest taki stan poznawania i odkrywania. Oczywi¶cie, równie czêsto dochodzê do wniosku, ¿e w³a¶ciwie te ca³e Bieszczady to mi siê ju¿ znudzi³y. Po czym, gdy idê potem w góry to znów wydaj± siê najfajniejsze. Ostatnio zaczê³am tworzyæ kategorie -"najfajniejsza góra zalesiona", "niezalesiona", "dolina rzeczna", "dolina bezrzeczna" -bo je¿eli wszystko na raz jest najfajniejsze to chcia³am to podzieliæ, by wszystko by³o na równi na 1 miejscu ale w swojej kategorii. Tyle o pierwszym zauroczeniu.
Bazyl kiedy¶ siê ze mnie ¶mia³ Mo¿e nie "¶mia³ siê" tylko siê "u¶miecha³"? Jaki¶ nie mogê sobie wyobraziæ, ¿eby Bazyl ¶mia³ siê z czyjego¶ zauroczenia Bieszczadami :wink:
Nie, ¶mia³ i ja te¿ siê ¶mia³am, bo normalnie te¿ bym siê ¶mia³a z takiej sytuacji. Jak wiesz jeste¶my kumplami wiêc takie ¶miechy s± pozytywne :)
Nie, ¶mia³ i ja te¿ siê ¶mia³am W takim razie niech Wam bêdzie na zdrowie!
Jak tylko pojawi³a siê okazja
zszed³em nad Wetlinkê, a raczej nad to co z niej pozosta³o.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_12.jpg
¦rodkiem p³ynê³o jeszcze trochê wody, buty jednak mia³em ju¿ przemoczone wiêc nic mnie nie mog³o powstrzymaæ przed zagl±dniêciem tu i ówdzie.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_13.jpg 27 wrze¶nia wody by³o trochê wiêcej i w innym kolorze, stosownym do nazwy ;-)
https://lh3.googleusercontent.com/-g...2/DSCF7995.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-q...2/DSCF8001.JPG
Tak czytam i czytam i mam takie pytanie. Czy to, aby nie za nie bezpieczne? Oko³o roku temu, mo¿e ciut dalej, czyta³em na pewnym forum (:mrgreen:), ¿e na Sinych Wirach to nied¼wiedzie turystów non stop ganiaj± "³ami±c m³ode ¶wierki i buki".
na Sinych Wirach to nied¼wiedzie turystów non stop ganiaj± "³ami±c m³ode ¶wierki i buki".
...i jawory, nie zapominajmy o jaworach! :wink:
W niedzielê rano wsta³em rano :wink: W schronisku jeszcze cicho by³o a ³azience kolejki do zimnej wody nie by³o ¿adnej :mrgreen: Ogarn±³em siê, przygotowa³em na kolejne spotkanie z lasem i wyszed³em przed otwarciem "okienka", a wiêc bez ¶niadania i bez wrz±tku. Czy tylko ja taki durny jestem, ¿e mi siê w schronisku z rana nudzi i nie mogê do 8oo wytrzymaæ? Wiem wiem, nie tylko ja: jeszcze przede mn± wyszed³ ch³opak, który spa³ w w tym samym pokoju. Jak siê rozpêdza³em to w schronisku budzi³o siê leniwe ¿ycie, co bardziej uzale¿nieni wychodzili na porannego papieroska.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_16.jpg
Nie wiem, czy ca³y dach ju¿ wyremontowany, bo zapomnia³em, ¿e Wojtek w swojej relacji zwraca³ na to uwagê.
Szybko zatopi³em siê w lesie...
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_17.jpg
... my¶l±c przede wszystkim o wiacie, która czeka³a na mnie na grzbiecie. I o drzewach. Do Terki przez Bukowinê i Szczycisko szed³em poprzednio kilka lat temu i z tamtej wêdrówki zapamiêta³em przede wszystkim jedno Drzewo. Bardzo by³em ciekaw co u niego s³ychaæ. Ju¿ nied³ugo opuszczeniu bacówki natkn±³em siê na inne Drzewa...
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_18.jpg
... ale ca³y czas my¶la³em o tym jednym.
Tymczasem na grzbiecie przysiad³em w omijanej chyba przez turystów wiacie (by³a zadziwiaj±co czysta) i przygotowa³em sobie ¶niadanie.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_19.jpg
Nie, nie zjad³em tego wszystkiego co widaæ na zdjêciu :wink:
Tymczasem na grzbiecie przysiad³em w omijanej chyba przez turystów wiacie (by³a zadziwiaj±co czysta) i przygotowa³em sobie ¶niadanie. Wydaje siê, ¿e dla wiêkszo¶ci turystów, zwiedzaj±cych Bieszczady z baz wypadowych w Wetlinie, Ustrzykach Górnych i okolicy, ¶wiat w tym rejonie koñczy siê na Smereku, Prze³êczy Or³owicza, Po³oninie Wetliñskiej, Berehach Górnych, Po³oninie Carnyñskiej. Dalej na pó³noc jest terra incognita.
To prawda. Na dodatek wiata nie stoi przy szlaku, jest od niego odsuniêta i zas³oniêta krzakami. Tylko jeden "by³em-tu" bije po oczach, ale co to znaczy jeden w porównaniu do wiaty na Korbani? Nic...
27 wrze¶nia wody by³o trochê wiêcej i w innym kolorze, stosownym do nazwy ;-)
https://lh3.googleusercontent.com/-q...2/DSCF8001.JPG
Tego samego dnia potok Riaby bardzo podobnie siê prezentowa³ - kolorystycznie, no mo¿e bardziej dynamicznie chocia¿, gdzie mu tam to Wetlinki :-).
Za³±cznik 39056
apetytu nie mia³e¶? dwie ma³e bu³eczki dwa malutkie batoniki (ciasteczka) nie wesz³y???
Przeszed³e¶ na fotosyntezê???? ;)
Do przyjemno¶ci nie mogê jednak zaliczyæ strzy¿aków, które ze dwa czy trzy razy masowo mnie obsiad³y. Nie pierwszy raz mia³em z nimi do czynienia Atakuj± te strzy¿yki na jesieni jakby sezon muszkowo-komarowy by³ za krótki.
Wydaje siê, ¿e dla wiêkszo¶ci turystów, zwiedzaj±cych Bieszczady z baz wypadowych w Wetlinie, Ustrzykach Górnych i okolicy, ¶wiat w tym rejonie koñczy siê na Smereku, Prze³êczy Or³owicza, Po³oninie Wetliñskiej, Berehach Górnych, Po³oninie Carnyñskiej. Dalej na pó³noc jest terra incognita.
To prawda. Na dodatek wiata nie stoi przy szlaku, jest od niego odsuniêta i zas³oniêta krzakami. Tylko jeden "by³em-tu" bije po oczach, ale co to znaczy jeden w porównaniu do wiaty na Korbani? Nic... Ma³o ludzi tamtêdy chodzi. Na pó³noc od po³onin to teraz na Korbanie wal±, co ¶wiadczy o zapaskudzonej tak szybko wiacie. Niedawno wioz³em autostopowiczów do Rzeszowa i mówili, ¿e byli w Bieszczadach na po³oninach i na takiej górze z wie¿± widokow±.
Wojtku i Krzychu: niew±tpliwie macie racjê. Na pó³noc od po³onin mieszkaj± smoki (g³ównie te czarno-¿ó³te).
d³ugi: dbam o liniê!
Skromne ¶niadanko siê skoñczy³o, trzeba by³o ruszaæ. W las, jak zwykle. Smoki...
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_21.jpg
... pilnowa³y ¿ebym nie zb³±dzi³, szed³em wiêc pewnie ciesz±c siê lasem i cisz±.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_22.jpg
A jak czasem s³oneczko przy¶wieci³o z jednej...
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_23.jpg
... lub drugiej strony to i odleglejsze cuda mog³em poogl±daæ.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_24.jpg
Szed³em wiêc, ogl±da³em, godziny mija³y. Zacz±³em siê nawet martwiæ, ¿e Drzewa ju¿ nie ma. Na szczê¶cie niepotrzebnie, jest!
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_25.jpg
Uspokojony mog³em ruszyæ dalej, w kierunku nieodleg³ej ju¿ Terki.
Jeszcze kawa³ek po dywanie z li¶ci,
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_26.jpg
jeszcze widok na Terkê,
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_27.jpg
jeszcze rzut oka na ³±ki, którymi zaczyna³em wêdrówkê dwa dni temu (trochê mnie martwi³o, ¿e dzi¶ by³em po dok³adnie przeciwnej stronie)
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_28.jpg
i ju¿ by³em przy samochodzie.
Koniec :smile:
Wojtku i Krzychu: niew±tpliwie macie racjê. Na pó³noc od po³onin mieszkaj± smoki (g³ównie te czarno-¿ó³te).
d³ugi: dbam o liniê!
(...). Nie wiem czy wiesz , ¿e ca³owanie tych smoków mo¿e skoñczyæ siê ¼le ......:-x
Nie wiem czy wiesz , ¿e ca³owanie tych smoków mo¿e skoñczyæ siê ¼le ......:-x Ja jeszcze nie ca³owa³em. Opowiedz - jak by³o?
Opowiedz - jak by³o? To by dopiero by³a relacja :mrgreen:
Oj joj! ale siê narobi³o. Ja chcia³em przestrzec a nie zachêcaæ do ca³owania smoków.
---
Podziêkowania dla Bartka za jesienn± wêdrówkê.
Jeszcze kawa³ek po dywanie
(...)
i ju¿ by³em przy samochodzie.
Koniec :smile: Po dywanie do auta. To jest to, te¿ tak chcê.
Fajna wyrpa.
Dziêkujê!
No pewnie, ¿e podziêkowania :))) Pamiêtam, ¿e kiedy trafi³am na to forum, to "Subiektywna fotorelacja" foto-relacjonowana przez Bartka w³a¶nie by³a moj± ulubion± :) I nie tylko moj± zreszt± - o czym ¶wiadcz± tytu³y powsimordowe. Spokojne, piêkne wêdrowanie.
...chocia¿...:wink:
Tak tu forumowo têskniê te¿ za wyprawami Trzech Rycerzy!
Dzikie pola, przygody...a tu tymczasem Pan Wo³odyjowski na pró¿no szuka w bezdusznych wiatach ech kresowych stanic, Kmicic nurza siê bez pamiêci w na³ogach przeró¿nych - od jarania do dzikich wêgierek a nawet p³oszy z kniei bogu ducha winne ¶liczne rude zwierz±tka z rogami, a Imæ Zag³oba pewnie nad nalewkami jakimi¶ smakowitymi tegorocznymi duma... :-P;)
Asiu: od grudnia rusza bezpo¶redni dyli¿ans relacji Rzeszów-Dzikie Pola. Jest nadzieja na nowe relacje z Chreptiowa! A "Subiektywna fotorelacja"? Chyba teraz wolê opisywaæ wycieczki osobno, wspólny worek, który sobie kiedy¶ wymy¶li³em, jako¶ mniej mi teraz pasuje. Ale mo¿e... mo¿e jednak?
Duchu: gdzie¿ tam tej wycieczce do wyrypy!
Heniu: Ty co¶ wiesz o tych smokach, Ty co¶ wiesz! Tylko przyznaæ siê nie chcesz :wink:
Dziêkujê za podziêkowania!
Asiu: od grudnia rusza bezpo¶redni dyli¿ans relacji Rzeszów-Dzikie Pola. Jest nadzieja na nowe relacje z Chreptiowa! Ooo to ju¿ siê cieszê na lekturê! :)))
Osobno czy w jednym worku - to ju¿ chyba dla czytelnika czyli dla mnie te¿ :) ma chyba mniejsze znaczenie. Wa¿ne, ¿e siê ¶wietnie czyta i ogl±da. Wiêc - tak jak Tobie wygodniej :)))
a co do smoków bieszczadzkich to wprawdzie s± urocze i maj± szczególnie rozczulaj±ce ³apki ale ¿eby tak zaraz ca³owaæ? :shock: :mrgreen:
...a co do smoków bieszczadzkich to wprawdzie s± urocze i maj± szczególnie rozczulaj±ce ³apki ale ¿eby tak zaraz ca³owaæ? :shock: :mrgreen: A taki jeden, to nawet wykazywa³ wyj±tkow± gotowo¶æ do pieszczoty;)
Za³±cznik 39149
Szed³em tamtêdy ( Jaworzec Terka) 2 razy. Puki co, pierwszy i ostatni i w odwrotna stronê. Jakie¶ 20 lat temu...
Dziêki za przypomnienie.
Pozdrawiam
A taki jeden, to nawet wykazywa³ wyj±tkow± gotowo¶æ do pieszczoty;) Smok prze¶liczny. :)) Nadal nie wiadomo jednak co z tym ca³owaniem :mrgreen: w ka¿dym razie po mizianiu smok pozostaje nadal smokiem :wink:
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
I znów przez g³owê przewinê³y siê po kolei chyba wszystkie znane mi miejscowo¶ci. Od Komañczy a¿ po Bystre i Michniowiec... Akurat mia³em pod rêk± mapê wydawnictwa Compass i tak d³ugo j± przewraca³em z jednej strony na drug± a¿ postanowi³em wybraæ to co jest na ¶rodku. Na po³±czeniu arkusza W z arkuszem E. Wybra³em Terkê.
A dalej ju¿ posz³o ³atwo, trzeba by³o dopasowaæ tylko jak±¶ drogê "tam i z powrotem", tak akurat na dwa dni. Plan urodzi³ siê w momencie, ale nie bêdê go Wam szczegó³owo opisywa³, bo jak to z planami bywa realizowa³em go na odwrót i niekoniecznie dok³adnie. Palny pozwalaj± wybraæ kierunek, w którym wyje¿d¿am z domu, a zasadnicza marszruta rodzi siê w g³owie w drodze w Bieszczady, po to tylko aby móc j± ju¿ podczas wêdrówki zmieniaæ wedle uznania.
W sobotê kilka minut przed 9oo przejecha³em przed drewniany most i zameldowa³em siê na parkingu pod ko¶cio³em w Terce. I poszed³em dok³adnie w przeciwnym kierunku ni¿ planowa³em :mrgreen:
Jak ja to lubiê ;) plany s± po to, aby je zmieniaæ
Ten weekend mia³ byæ szczytem jesiennych kolorów, o po³oninach strach nawet by³o my¶leæ bo wiêcej bêdzie pod nimi blablacarów ni¿ przez resztê jesieni ³±cznie. Dok³adnie 2 tygodnie temu trasa Rozsypaniec-Halicz-Tarnica, prze¿ywa³a zmasowany najazd ludzi spragnionych jesiennego widoku Bieszczadów. O godz. 16:00, Wo³osate zaparkowane by³o do granic mo¿liwo¶ci, zarówno na parkingach jak i na poboczach. Limit "dzieñ dobry" wyczerpa³em na najbli¿sze 10 lat :-). Nieprzyzwyczajony do takich t³umów, czu³em siê jak na procesji. Pomimo tego, dziêki pogodzie i wspania³ym widokom, które przez 11 lat uleg³y pewnemu rozmyciu, satysfakcja i wra¿enia wspania³e.
Za³±cznik 38999 Za³±cznik 39000 Za³±cznik 39001
W dok³adnie przeciwnym, czyli zamiast i¶æ przed siebie od razu zawróci³em. Znów, tym razem na piechotê, pokona³em drewniany most i id±c wzd³u¿ Solinki czeka³em na okazjê aby wbiæ siê w górê. Uda³o siê do¶æ szybko, wydrapa³em siê na grzbiecik i obejrza³em siê za siebie.
Je¿eli kto¶ z Was nie widzia³ Terki z tej perspektywy niech ¿a³uje :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_01.jpg
Mnie martwi³o tylko to, ¿e zamiast byæ pod Berdyci± zmieni³em jeszcze przy aucie kierunek i by³em po dok³adnie przeciwnej stronie. Có¿, sam sobie zgotowa³em taki los. Plany s± po to, aby je zmieniaæ :wink:
Popatrzy³em dooko³a
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_02.jpg
i wyci±gn±³em z plecaka kurtkê. Zaczê³o bowiem padaæ i nie przesta³o a¿ do wieczora. Chwilami la³o, chwilami si±pi³o, ale mokro by³o ju¿ do koñca wêdrówki. Dalekich widoków nie mo¿na siê by³o spodziewaæ, bez ¿alu wiêc zatopi³em siê w lesie.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_03.jpg
satysfakcja i wra¿enia wspania³e Ka¿demu wed³ug potrzeb :twisted:
Tymczasem ja
i cieszy³em siê cisz± i spokojem. Jedyne rozterki zwi±zane by³y z tym czy ub³ociæ siê w lewej czy w prawej ka³u¿y:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_04.jpg
Po pewnym czasie nawet i to przesta³o mieæ znaczenie, kolejne ka³u¿e i b³oto nie wprowadza³y ju¿ widocznych zmian do mojego kamuflarzu :mrgreen: By³o cicho i spokojnie. Si±pi³ deszczyk a wraz ze zdobywaniem wysoko¶ci (umiarkowanej, w 1200 m npm tego dnia nie celowa³em) pojawi³a siê delikatna mgie³ka:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_05.jpg
Ju¿ siê cieszê :mrgreen: na panoramkê :mrgreen: zrobion± z wysoko¶ci kilku szczebli powy¿ej szczytu!
(...)
Je¿eli kto¶ z Was nie widzia³ Terki z tej perspektywy niech ¿a³uje :wink:
(...) Ju¿ ¿a³ujê
Ju¿ siê cieszê :mrgreen: na panoramkê :mrgreen: zrobion± z wysoko¶ci kilku szczebli powy¿ej szczytu! Ta pojawiaj±ca siê mgie³ka, nic dobrego nie wró¿y. Kiedy¶ czu³em siê tam tak, jakbym by³ w mleczarni :-( .
Ju¿ siê cieszê :mrgreen: na panoramkê :mrgreen: zrobion± z wysoko¶ci kilku szczebli powy¿ej szczytu! Z kilku nie robi³em, mo¿e byæ z kilkunastu?
Ju¿ ¿a³ujê Skoro Bazyl Ciê zaprowadzi na dzikie ¶liwki to ja poka¿ê Ci Terkê z góry :mrgreen:
Ta pojawiaj±ca siê mgie³ka, nic dobrego nie wró¿y. Co¶ siê rozmijamy w pogl±dach w tej relacji, bo ja mgie³ki lubiê i uwa¿am, ¿e wró¿± dobrze :wink:
Co¶ siê rozmijamy w pogl±dach w tej relacji, bo ja mgie³ki lubiê i uwa¿am, ¿e wró¿± dobrze :wink: Nic tak nie dodaje uroku i tajemniczo¶ci, jak mgie³ki. A szczególnie, gdy jeszcze promienie s³oñca próbuj± siê przebiæ przez otulon± we mgle okolicê. Uwielbiam mi³e zaskoczenia i równie¿ czekam na panoramkê.
Jak siê ju¿ wcze¶niej Bazyl... hmm... domy¶li³ mgie³ka doprowadzi³a mnie prosto na Korbaniê.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_06.jpg
Nie omieszka³em wej¶æ kilka (a nawet kilka wiêcej ni¿ kilka) stopni ponad szczyt aby strzeliæ panoramkê celem wrzucenia jej na forum:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_06a.jpg
Widoki by³y zaiste wyj±tkowe i warte cyfrowej matrycy mojego aparatu :mrgreen: Jak ju¿ nasyci³em nimi oczy postanowi³em nasyciæ co¶ jeszcze (ju¿ nie oczy, nie widokami i we wiacie). Niestety jak otworzy³em drzwi do wiaty uderzy³ mnie zmasowany "by³em-tu". A wszystko chyba z bie¿±cego roku:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_07.jpg
Na polu ca³y czas si±pi³o, chcia³ nie chcia³ nasyciæ siê musia³em jednak w tej brudnej wiacie. A mog³o to byæ takie przytulne miejsce... Herbatka z termosu, kanapka i w nogi, byle szybciej.
A Korbaniê wole jednak pamiêtaæ tak±:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_08.jpg
Nie dlatego, ¿e nie by³o tam wtedy wie¿y. Nie dlatego, ¿e nie by³o wiaty. Dlatego, ¿e nie by³o tam widaæ tej brudniejszej strony turystyki.
A Korbaniê wole jednak pamiêtaæ tak±: Ja te¿ wolê podobnie;-) Przepraszam za wk³adkê osobist±, ale jest ona trochê na temat. To mo¿e byæ to samo miejsce ponad æwieræ wieku temu.
http://ciekawe.tematy.net/1988/korbania/FS14_49-640.jpg
Mog³o pozostaæ tak jak na pocz±tku, zesz³ej jesieni:
Za³±cznik 39019 Za³±cznik 39020 Za³±cznik 39021 Za³±cznik 39022 Za³±cznik 39023 ...gdy wstêga czeka³a na przeciêcie.
Herbatka z termosu, kanapka i w nogi Po¶piech jest jednak z³ym doradc± - zamiast jak cz³owiek zej¶æ na Hyrczê przez ³±ki da³em siê zwie¶æ na manowce oznakowan± ¶cie¿k± prowadz±c± tam¿e. Ino ¿e dooko³a ca³ej Korbani chyba, bo zamiast i¶æ po zej¶ciu z kopu³y szczytowej na zachód znakowana ¶cie¿ka idzie ku Hyrczy na wschód. Nie wiem, czy dooko³a Ziemi przypadkiem nie prowadzi :wink: Czas ju¿ trochê zacz±³ mnie goniæ wiêc nie sprawdza³em i odpuszczaj±c Hyrczê skrêci³em sobie prosto w krzaki:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_09.jpg
A w krzakach, jak to w krzakach. Maliniska po kolana, wiatro³omy, mylne zwierzêce ¶cie¿ki - same przyjemno¶ci :wink: Do przyjemno¶ci nie mogê jednak zaliczyæ strzy¿aków, które ze dwa czy trzy razy masowo mnie obsiad³y. Nie pierwszy raz mia³em z nimi do czynienia, ale tym razem atakowa³y tak¿e oczy, uszy i usta - i tak siê od nich odgania³em, ¿em przed siebie nie patrzy³. A jak nie patrzy³em to i polaz³em nie tam gdzie chcia³em :mrgreen:
Na szczê¶cie smok
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_10.jpg
wskaza³ mi drogê i ju¿ ko³o 14oo wyskoczy³em z sakramenckiej gêstwiny na asfalt niedaleko Spisówki. Nie to ¿eby prosto pod ko³a nadje¿d¿aj±cego samochodu, ale kierowca widzia³ jak z tej dzikiej gêstwy skaka³em na drogê. I oczy zrobi³ takie, ¿e nale¿a³o siê niechybnie spodziewaæ w tej okolicy interwencji SG poszukuj±cej imigrantów z Syrii czy te¿ Iraku :mrgreen:
By³a mniej wiêcej 14oo jak przepêdzi³em obok parkingu i skrêci³em na Sine Wiry.
Przepraszam za wk³adkê osobist±, ale jest ona trochê na temat. Wk³adka osobista jest nie tylko trochê ale nawet w pe³ni na temat. Je¿eli masz wiêcej takich wk³adek to dawaj ¶mia³o!
Mog³o pozostaæ tak jak na pocz±tku, zesz³ej jesieni Mog³o, ale nie zosta³o. Wiata sta³a ju¿ na pocz±tku 2014 roku, byæ mo¿e nawet od jesieni 2013. I by³a czysta, dopiero rok 2015 przywiód³ do niej... ró¿nych takich :-x
skrêci³em na Sine Wiry. Poranny plan przewidywa³ podej¶cie na Bukowinkê (lub £ypów i Demków Hrunek dla zwolenników W. Krukara) a przed Kiczer± zej¶cie na £uh. Kiedy¶ ju¿ tamtêdy szed³em w przeciwnym kierunku i zej¶cie na Sine Wiry da³o mi trochê w ko¶æ. Wiêc teraz, chyba trochê pod¶wiadomie, tak szuka³em dogodnego wej¶cia na Bukowinkê, ¿e... nie znalaz³em :mrgreen: Nie ma jednak tego z³ego co by na dobre nie wysz³o, na Sinych Wirach nie by³em znacznie d³u¿ej ni¿ na Bukowince!
Jak tylko pojawi³a siê okazja
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_11.jpg
zszed³em nad Wetlinkê, a raczej nad to co z niej pozosta³o.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_12.jpg
¦rodkiem p³ynê³o jeszcze trochê wody, buty jednak mia³em ju¿ przemoczone wiêc nic mnie nie mog³o powstrzymaæ przed zagl±dniêciem tu i ówdzie.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_13.jpg
Kilkaset metrów od asfaltu spotyka³em jeszcze innych turystów, ale nad wod± by³o o dziwo zupe³nie pusto. Wygl±da³o to tak, jakby wszyscy podchodzili tylko pod niegdysiejsze Szmaragdowe Jeziorko i zaraz wracali do swoich samochodów.
Po Sinych Wirach zrobi³em sobie trzeci± przerwê (druga by³a miêdzy parkingiem a Sinymi Wirami), te¿ w wiacie. Tylko tym razem kamiennej, tej w Zawoju. Ale¿ mi smakowa³a wtedy herbata z termosu z michaszkami :mrgreen: Wcze¶niej musia³em jednak oczy¶ciæ sobie miejsce na ³awce, bu wiata by³a opanowana przez biedronki. Dziwne jakie¶, po polsku nie rozumia³y, kolory mia³y dziwaczne a kropki nieregularne i w zdecydowanie zbyt du¿ej liczbie:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_14.jpg
Mo¿e to te cudaki z Azji, co wypieraj± nasze rodzime bo¿e krówki (*)? Tak na wszelki wypadek nie mia³em dla nich lito¶ci, naszych biedronek bym tak z ³awki nie zrzuca³ :wink:
Dzieñ powoli mia³ siê ju¿ ku koñcowi, mnie zosta³o jeszcze tylko kawa³eczek drogi, do Jaworzca. Stan wody w Wetlince, jak ju¿ pisa³em, by³ niski, wiêc jak tylko wypatrzy³em po drugiej stronie wody krzy¿ pañszczy¼niany to d³ugo siê nie zastanawiaj±c przekroczy³em Wetlinkê w bród:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_15.jpg
I po do¶æ d³ugim dniu (prawie 13 godzin po pobudce) zameldowa³em siê w schronisku.
(*) ciekawe, kto jeszcze u¿ywa okre¶lenia "bo¿a krówka"?
Poranny plan przewidywa³ podej¶cie na Bukowinkê (lub £ypów i Demków Hrunek dla zwolenników W. Krukara) a przed Kiczer± zej¶cie na £uh. Kiedy¶ ju¿ tamtêdy szed³em w przeciwnym kierunku i zej¶cie na Sine Wiry da³o mi trochê w ko¶æ. Wiêc teraz, chyba trochê pod¶wiadomie, tak szuka³em dogodnego wej¶cia na Bukowinkê, ¿e... nie znalaz³em Porównuj±c Twoj± planowan± trasê z moj± odpustow± wêdrówka z pocz±tku pa¼dziernika - w planach idziemy niemal równolegle na Kiczerê. Ty przez Bukowinkê a ja przez Kotylnicê. I podobnie - nie udaje nam siê wynale¼æ zachêcaj±cej do zej¶cia z asfaltu drogi:-)
(odpust w £opience)
Dzieñ powoli mia³ siê ju¿ ku koñcowi, mnie zosta³o jeszcze tylko kawa³eczek drogi, do Jaworzca. Stan wody w Wetlince, jak ju¿ pisa³em, by³ niski, wiêc jak tylko wypatrzy³em po drugiej stronie wody krzy¿ pañszczy¼niany to d³ugo siê nie zastanawiaj±c przekroczy³em Wetlinkê w bród Wygl±da na to, ¿e ten bród wypatrzyli¶my w tym samym miejscu.
I podobnie - nie udaje nam siê wynale¼æ zachêcaj±cej do zej¶cia z asfaltu drogi:-) Ty jednak z drogi w las zszed³e¶, ja odda³em siê b³ogiemu lenistwu i powêdrowa³em do koñca drog±.
Wygl±da na to, ¿e ten bród wypatrzyli¶my w tym samym miejscu. Jak tam by³em to pamiêta³em Twoj± relacjê i zastanawia³em siê, czy przekroczê Wetlinkê w tym miejscu gdzie Ty to zrobi³e¶ :smile:
Zameldowa³em siê w schronisku, dosta³em przydzia³ do pokoju nr 1 i poszed³em siê zakwaterowaæ. Rzuci³em aparat na ³ó¿ko pod oknem, natychmiast go podnios³em i ju¿ uwa¿niej wybra³em ³ó¿ko przy drzwiach.
Biedronki. By³y wszêdzie.
Gospodarze schroniska musieli mocno z nimi walczyæ, ale nie mieli szans. Z takim atakiem nie mogli sobie poradziæ. Przy drzwiach by³o ich tylko bardzo du¿o, czyli znacznie mniej ni¿ pod oknem. Do biedronek nic nie mam (a ju¿ do naszych siedmiokropek to nawet mam du¿o sympatii) ale w takiej liczbie jak wtedy jako¶ specjalnie mnie nie radowa³y. Na szczê¶cie poza konieczno¶ci± regularnego str±cania ich z wybranych miejsc i sprzêtów nie by³o z nimi k³opotu.
Mia³em wielk± ochotê od razu po³o¿yæ siê spaæ, kilka godzin na powietrzu jednak robi swoje. Ale przemog³em siê i poszed³em miêdzy ludzi :smile: Siedzia³o ich na dole kilkana¶cioro, poza jednym wyj±tkiem znacznie m³odsi ode mnie. I chyba wszyscy dopiero odkrywaj±cy Bieszczady dla siebie. Zachwycali siê po³oninami, dawali sobie rady gdzie, co i jak. Gdzie spaæ w Górnych, co zje¶æ w Wetlinie, jak wróciæ do cywilizacji.
To co teraz napiszê mo¿e byæ uznane za spogl±danie na nich z góry, mo¿e nawet za jak±¶ z³o¶liwo¶æ. Nic z tych rzeczy! Zupe³nie szczerze i uczciwie napiszê, ¿e zazdro¶ci³em im ich pierwszych wêdrówek po po³oninach, pierwszego zauroczenia Bieszczadami, pierwszych noclegów w bieszczadzkich schroniskach. Ja ju¿ chyba jestem trochê zblazowany, bo tu mi t³umy przeszkadzaj±, tam samochody... Kiedy¶ tak nie by³o, mog³em siê cieszyæ ka¿dym wyj¶ciem ponad granicê lasu. A teraz bywa, ¿e w ogóle ponad las nie wychodzê.
Brakuje u nas na forum w³a¶nie tego pierwszego zauroczenia Bieszczadami. Pojawiaj± siê co jaki¶ czas osoby, które pisz± o zacz±tkach powa¿nej choroby, ale szybko znikaj±. Nie dziel± siê z nami swoimi pierwszymi wêdrówkami na Tarnicê, Rawki czy na Jas³o. Szkoda. Je¿eli przypadkiem tê relacjê czyta jaki¶ pocz±tkuj±cy adept bieszczado³azêgowania niech siê nie czai, niech pisze i opowiada. To nic, ¿e wielu z forumowiczów pewnie zna te miejsca i byæ mo¿e by³o tam wielokrotnie. Zawsze to jednak ciekawe, jak spojrzy siê na nie czyim¶, ¶wie¿ym wzrokiem :smile:
Ko³o dziewi±tej by³em ju¿ w ¶piworze.
...Rzuci³em aparat na ³ó¿ko pod oknem, ... Sam siê rzuæ, a nie aparat co takie ³adne zdjêcia robi :twisted:
Pojawiaj± siê co jaki¶ czas osoby, które pisz± o zacz±tkach powa¿nej choroby, ale szybko znikaj±. (...) Jak to, ja mam takie zacz±tki, ja mam zacz±tki, ja je mam!!!
Jak to, ja mam takie zacz±tki, ja mam zacz±tki, ja je mam!!! No w³a¶nie, zacz±tki masz ale po¿ytku z Ciebie tak po prawdzie nie ma, bo ju¿ z 10 postów waln±³e¶ w "G³odnych kawa³kach" a jeszcze ¿e¶ nawet kroku na tej ostatniej wyprawie nie zrobi³ :wink:
"Brakuje u nas na forum w³a¶nie tego pierwszego zauroczenia Bieszczadami."
-Bazyl kiedy¶ siê ze mnie ¶mia³, bo ja ca³y czas dryfujê na fali, ¿e miejsce w Bieszczadach, do którego pójdê uwa¿am za najfajniejsze z dotychczasowych. I tak potrafiê jednego razu wyj¶æ na "najfajniejsz± górê w Bieszczadach" po czym za miesi±c wchodzê na kolejn±, "jednak najfajniejsz± górê w Bieszczadach". I tak chodz±c mam wra¿enie, ¿e co nastêpna to jest fajniejsza. To jest taki stan poznawania i odkrywania. Oczywi¶cie, równie czêsto dochodzê do wniosku, ¿e w³a¶ciwie te ca³e Bieszczady to mi siê ju¿ znudzi³y. Po czym, gdy idê potem w góry to znów wydaj± siê najfajniejsze. Ostatnio zaczê³am tworzyæ kategorie -"najfajniejsza góra zalesiona", "niezalesiona", "dolina rzeczna", "dolina bezrzeczna" -bo je¿eli wszystko na raz jest najfajniejsze to chcia³am to podzieliæ, by wszystko by³o na równi na 1 miejscu ale w swojej kategorii. Tyle o pierwszym zauroczeniu.
Bazyl kiedy¶ siê ze mnie ¶mia³ Mo¿e nie "¶mia³ siê" tylko siê "u¶miecha³"? Jaki¶ nie mogê sobie wyobraziæ, ¿eby Bazyl ¶mia³ siê z czyjego¶ zauroczenia Bieszczadami :wink:
Nie, ¶mia³ i ja te¿ siê ¶mia³am, bo normalnie te¿ bym siê ¶mia³a z takiej sytuacji. Jak wiesz jeste¶my kumplami wiêc takie ¶miechy s± pozytywne :)
Nie, ¶mia³ i ja te¿ siê ¶mia³am W takim razie niech Wam bêdzie na zdrowie!
Jak tylko pojawi³a siê okazja
zszed³em nad Wetlinkê, a raczej nad to co z niej pozosta³o.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_12.jpg
¦rodkiem p³ynê³o jeszcze trochê wody, buty jednak mia³em ju¿ przemoczone wiêc nic mnie nie mog³o powstrzymaæ przed zagl±dniêciem tu i ówdzie.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_13.jpg 27 wrze¶nia wody by³o trochê wiêcej i w innym kolorze, stosownym do nazwy ;-)
https://lh3.googleusercontent.com/-g...2/DSCF7995.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-q...2/DSCF8001.JPG
Tak czytam i czytam i mam takie pytanie. Czy to, aby nie za nie bezpieczne? Oko³o roku temu, mo¿e ciut dalej, czyta³em na pewnym forum (:mrgreen:), ¿e na Sinych Wirach to nied¼wiedzie turystów non stop ganiaj± "³ami±c m³ode ¶wierki i buki".
na Sinych Wirach to nied¼wiedzie turystów non stop ganiaj± "³ami±c m³ode ¶wierki i buki".
...i jawory, nie zapominajmy o jaworach! :wink:
W niedzielê rano wsta³em rano :wink: W schronisku jeszcze cicho by³o a ³azience kolejki do zimnej wody nie by³o ¿adnej :mrgreen: Ogarn±³em siê, przygotowa³em na kolejne spotkanie z lasem i wyszed³em przed otwarciem "okienka", a wiêc bez ¶niadania i bez wrz±tku. Czy tylko ja taki durny jestem, ¿e mi siê w schronisku z rana nudzi i nie mogê do 8oo wytrzymaæ? Wiem wiem, nie tylko ja: jeszcze przede mn± wyszed³ ch³opak, który spa³ w w tym samym pokoju. Jak siê rozpêdza³em to w schronisku budzi³o siê leniwe ¿ycie, co bardziej uzale¿nieni wychodzili na porannego papieroska.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_16.jpg
Nie wiem, czy ca³y dach ju¿ wyremontowany, bo zapomnia³em, ¿e Wojtek w swojej relacji zwraca³ na to uwagê.
Szybko zatopi³em siê w lesie...
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_17.jpg
... my¶l±c przede wszystkim o wiacie, która czeka³a na mnie na grzbiecie. I o drzewach. Do Terki przez Bukowinê i Szczycisko szed³em poprzednio kilka lat temu i z tamtej wêdrówki zapamiêta³em przede wszystkim jedno Drzewo. Bardzo by³em ciekaw co u niego s³ychaæ. Ju¿ nied³ugo opuszczeniu bacówki natkn±³em siê na inne Drzewa...
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_18.jpg
... ale ca³y czas my¶la³em o tym jednym.
Tymczasem na grzbiecie przysiad³em w omijanej chyba przez turystów wiacie (by³a zadziwiaj±co czysta) i przygotowa³em sobie ¶niadanie.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_19.jpg
Nie, nie zjad³em tego wszystkiego co widaæ na zdjêciu :wink:
Tymczasem na grzbiecie przysiad³em w omijanej chyba przez turystów wiacie (by³a zadziwiaj±co czysta) i przygotowa³em sobie ¶niadanie. Wydaje siê, ¿e dla wiêkszo¶ci turystów, zwiedzaj±cych Bieszczady z baz wypadowych w Wetlinie, Ustrzykach Górnych i okolicy, ¶wiat w tym rejonie koñczy siê na Smereku, Prze³êczy Or³owicza, Po³oninie Wetliñskiej, Berehach Górnych, Po³oninie Carnyñskiej. Dalej na pó³noc jest terra incognita.
To prawda. Na dodatek wiata nie stoi przy szlaku, jest od niego odsuniêta i zas³oniêta krzakami. Tylko jeden "by³em-tu" bije po oczach, ale co to znaczy jeden w porównaniu do wiaty na Korbani? Nic...
27 wrze¶nia wody by³o trochê wiêcej i w innym kolorze, stosownym do nazwy ;-)
https://lh3.googleusercontent.com/-q...2/DSCF8001.JPG
Tego samego dnia potok Riaby bardzo podobnie siê prezentowa³ - kolorystycznie, no mo¿e bardziej dynamicznie chocia¿, gdzie mu tam to Wetlinki :-).
Za³±cznik 39056
apetytu nie mia³e¶? dwie ma³e bu³eczki dwa malutkie batoniki (ciasteczka) nie wesz³y???
Przeszed³e¶ na fotosyntezê???? ;)
Do przyjemno¶ci nie mogê jednak zaliczyæ strzy¿aków, które ze dwa czy trzy razy masowo mnie obsiad³y. Nie pierwszy raz mia³em z nimi do czynienia Atakuj± te strzy¿yki na jesieni jakby sezon muszkowo-komarowy by³ za krótki.
Wydaje siê, ¿e dla wiêkszo¶ci turystów, zwiedzaj±cych Bieszczady z baz wypadowych w Wetlinie, Ustrzykach Górnych i okolicy, ¶wiat w tym rejonie koñczy siê na Smereku, Prze³êczy Or³owicza, Po³oninie Wetliñskiej, Berehach Górnych, Po³oninie Carnyñskiej. Dalej na pó³noc jest terra incognita.
To prawda. Na dodatek wiata nie stoi przy szlaku, jest od niego odsuniêta i zas³oniêta krzakami. Tylko jeden "by³em-tu" bije po oczach, ale co to znaczy jeden w porównaniu do wiaty na Korbani? Nic... Ma³o ludzi tamtêdy chodzi. Na pó³noc od po³onin to teraz na Korbanie wal±, co ¶wiadczy o zapaskudzonej tak szybko wiacie. Niedawno wioz³em autostopowiczów do Rzeszowa i mówili, ¿e byli w Bieszczadach na po³oninach i na takiej górze z wie¿± widokow±.
Wojtku i Krzychu: niew±tpliwie macie racjê. Na pó³noc od po³onin mieszkaj± smoki (g³ównie te czarno-¿ó³te).
d³ugi: dbam o liniê!
Skromne ¶niadanko siê skoñczy³o, trzeba by³o ruszaæ. W las, jak zwykle. Smoki...
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_21.jpg
... pilnowa³y ¿ebym nie zb³±dzi³, szed³em wiêc pewnie ciesz±c siê lasem i cisz±.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_22.jpg
A jak czasem s³oneczko przy¶wieci³o z jednej...
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_23.jpg
... lub drugiej strony to i odleglejsze cuda mog³em poogl±daæ.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_24.jpg
Szed³em wiêc, ogl±da³em, godziny mija³y. Zacz±³em siê nawet martwiæ, ¿e Drzewa ju¿ nie ma. Na szczê¶cie niepotrzebnie, jest!
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_25.jpg
Uspokojony mog³em ruszyæ dalej, w kierunku nieodleg³ej ju¿ Terki.
Jeszcze kawa³ek po dywanie z li¶ci,
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_26.jpg
jeszcze widok na Terkê,
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_27.jpg
jeszcze rzut oka na ³±ki, którymi zaczyna³em wêdrówkê dwa dni temu (trochê mnie martwi³o, ¿e dzi¶ by³em po dok³adnie przeciwnej stronie)
http://www.bmiller.pl/forum/2015/tam_28.jpg
i ju¿ by³em przy samochodzie.
Koniec :smile:
Wojtku i Krzychu: niew±tpliwie macie racjê. Na pó³noc od po³onin mieszkaj± smoki (g³ównie te czarno-¿ó³te).
d³ugi: dbam o liniê!
(...). Nie wiem czy wiesz , ¿e ca³owanie tych smoków mo¿e skoñczyæ siê ¼le ......:-x
Nie wiem czy wiesz , ¿e ca³owanie tych smoków mo¿e skoñczyæ siê ¼le ......:-x Ja jeszcze nie ca³owa³em. Opowiedz - jak by³o?
Opowiedz - jak by³o? To by dopiero by³a relacja :mrgreen:
Oj joj! ale siê narobi³o. Ja chcia³em przestrzec a nie zachêcaæ do ca³owania smoków.
---
Podziêkowania dla Bartka za jesienn± wêdrówkê.
Jeszcze kawa³ek po dywanie
(...)
i ju¿ by³em przy samochodzie.
Koniec :smile: Po dywanie do auta. To jest to, te¿ tak chcê.
Fajna wyrpa.
Dziêkujê!
No pewnie, ¿e podziêkowania :))) Pamiêtam, ¿e kiedy trafi³am na to forum, to "Subiektywna fotorelacja" foto-relacjonowana przez Bartka w³a¶nie by³a moj± ulubion± :) I nie tylko moj± zreszt± - o czym ¶wiadcz± tytu³y powsimordowe. Spokojne, piêkne wêdrowanie.
...chocia¿...:wink:
Tak tu forumowo têskniê te¿ za wyprawami Trzech Rycerzy!
Dzikie pola, przygody...a tu tymczasem Pan Wo³odyjowski na pró¿no szuka w bezdusznych wiatach ech kresowych stanic, Kmicic nurza siê bez pamiêci w na³ogach przeró¿nych - od jarania do dzikich wêgierek a nawet p³oszy z kniei bogu ducha winne ¶liczne rude zwierz±tka z rogami, a Imæ Zag³oba pewnie nad nalewkami jakimi¶ smakowitymi tegorocznymi duma... :-P;)
Asiu: od grudnia rusza bezpo¶redni dyli¿ans relacji Rzeszów-Dzikie Pola. Jest nadzieja na nowe relacje z Chreptiowa! A "Subiektywna fotorelacja"? Chyba teraz wolê opisywaæ wycieczki osobno, wspólny worek, który sobie kiedy¶ wymy¶li³em, jako¶ mniej mi teraz pasuje. Ale mo¿e... mo¿e jednak?
Duchu: gdzie¿ tam tej wycieczce do wyrypy!
Heniu: Ty co¶ wiesz o tych smokach, Ty co¶ wiesz! Tylko przyznaæ siê nie chcesz :wink:
Dziêkujê za podziêkowania!
Asiu: od grudnia rusza bezpo¶redni dyli¿ans relacji Rzeszów-Dzikie Pola. Jest nadzieja na nowe relacje z Chreptiowa! Ooo to ju¿ siê cieszê na lekturê! :)))
Osobno czy w jednym worku - to ju¿ chyba dla czytelnika czyli dla mnie te¿ :) ma chyba mniejsze znaczenie. Wa¿ne, ¿e siê ¶wietnie czyta i ogl±da. Wiêc - tak jak Tobie wygodniej :)))
a co do smoków bieszczadzkich to wprawdzie s± urocze i maj± szczególnie rozczulaj±ce ³apki ale ¿eby tak zaraz ca³owaæ? :shock: :mrgreen:
...a co do smoków bieszczadzkich to wprawdzie s± urocze i maj± szczególnie rozczulaj±ce ³apki ale ¿eby tak zaraz ca³owaæ? :shock: :mrgreen: A taki jeden, to nawet wykazywa³ wyj±tkow± gotowo¶æ do pieszczoty;)
Za³±cznik 39149
Szed³em tamtêdy ( Jaworzec Terka) 2 razy. Puki co, pierwszy i ostatni i w odwrotna stronê. Jakie¶ 20 lat temu...
Dziêki za przypomnienie.
Pozdrawiam
A taki jeden, to nawet wykazywa³ wyj±tkow± gotowo¶æ do pieszczoty;) Smok prze¶liczny. :)) Nadal nie wiadomo jednak co z tym ca³owaniem :mrgreen: w ka¿dym razie po mizianiu smok pozostaje nadal smokiem :wink: