Remont chatki k/Baligrodu

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Zacz±³em nowy w±tek, który wyklu³ siê w mojej relacji

bertrand236 napisa³:
Ogólnie rzecz ujmuj±c mo¿na powiedzieæ, ¿e brakuje w tym gospodarstwie kobiecej rêki. Nie jest tak czysto jak w chatce ko³o Baligrodu ale tam przecie¿ sprzata Anyczka…
anyczka odpisa³a:
...apropos sprz±tania ko³o Baligrodu...kto¶ obieca³ mostek, remont, jakie¶ deski trzeba przybiæ ko³o kominka, mia³y byæ prycze...i co? ....ja sie wcale nie czepiam , tylko delikatnie naruszam styrane sumienie ...mo¿e w koñcu sie jako¶ wszyscy zbierzemy i co¶ poremontujemy przed zim±???

Pomys³ Anyczki jest przedni :!: . Tylko, ¿e ja mam z domu do tej chatki oko³o 700 km. Juz chyba jej nie odwiedzê w tym roku :( , a serce siê ju¿ rwie, chociaz nie min±³ jeszcze tydzieñ. Ju¿ kiedy¶ deklarowa³em jednemu takiemu jegomo¶ciowi, który od czasu do czasu wêdruje po wodzie, ¿e mogê przy³±czyæ siê do remontu innej chatki z drugiej strony Bieszczadu :idea: . Mój wk³ad w remont by³by bardziej finansowy. Mogê do³o¿yæ siê do zakupu niezbêdnych materia³ów budowlano remontowych. Deklaracja moja jest wci±¿ aktualna. Znam wielu z Was/choæ nie wszystkich osobi¶cie/ i wiem, ¿e pomys³ ten mo¿e mieæ swój fina³ w postaci dobrze zrobionej roboty :!: . A tak na marginesie duzy szacunek dla Harnasia. On nie musi siê zwo³ywaæ do pracy, on siê zbiera w sobie i pracuje. :D Efekty Jego pracy s± widoczne. Mam nadziejê, ¿e ten w±tek nie bêdzie tasiemcowy. Wola³bym ¿eby by³ krótki z zamieszczonymi na koñcu zdjêciami z imprezy po zakonczonej pracy. :wink:

Pozdrawiam


no to kiedy obóz remontowo-budowlany?

no to kiedy obóz remontowo-budowlany? My¶lê ze w grê wchodz± tylko niestety "³ykendy", no dobry pocz±tek przyda³oby sie skombinowaæ "kilka" desek i podreperowaæ pod³ogê, szczególnie t± na górze wokó³ kominka, no i okiennice. Ja mam w piwnicy troche dech na zbyciu...tylko z transportem bêdzie gorzej..... :(
no i sie cu¶ ruszy³o.....jest mostek.... :lol: :lol: ,o tym jak przebiega³y prace budowlane opowie jak mniemam g³ówny dowodz±cy architekt :wink: Kilka fotek:


Ja na razie moge tylko dodaæ ,¿e czasem prace by³y do¶æ mêcz±ce...Czasem musia³em wesprzeæ umeczone czo³o o dach chatki... :lol:
:D No ³adnie... :mrgreen:

Very Happy No ³adnie... Mr. Green Calkiem chyzo... :mrgreen: Tylko szkoda ze mnie tam nie bylo...Bym tam wiszacy stworzyl :wink:
nie wiem czy temat by³ ju¿ poruszany gdy¿ jeszcze s³abo na tym forum sie orientuje ale w chatce, której dotyczy temat miesi±c temu kto¶ zrobi³ "porz±dki". Zniknê³y ikony, ³ó¿ko, pó³ka z ksi±¿kami i jeszcze kilka rzeczy? Czy to robota kogo¶ z opiekunów czy Ko³a £owieckiego, które ma ten domek na stanie? W ka¿dym razie jest bardzo sterylnie i nie fajnie
O jaaaaa, to by³ taki w±tek i nikt dymu nie robi³?
Bo teraz jak ktokolwiek zaczyna tylko co¶ pisaæ to afera na ile¶ tam fajerek.
Zabawne;-)
:-)
Skoro nasta³y porz±dki to znaczy, ze wcze¶niej by³ b.. ba³agan i dobrze siê sta³o...
O chatki trzeba dbaæ! to co napisa³ Recon1, inaczej wszystko zginie.
http://forum.bieszczady.info.pl/show...zczadach/page2
No skoro ¶wiête obrazki te¿ poznika³y to dziwne te porz±dki?
Chyba, ¿e to tak zgodnie z polityczn± poprawno¶ci±, która nam wszechobecnie panuje, ¿adnych krzy¿y, ¿adnych Maryj, ani nic na widoku.
A mo¿e, ¿eby ¶wiêto¶ci nie patrzy³y na te ¶wiata bezeceñcstwa, nie wiem, tak zgadujê...
otó¿, to! otó¿ to!
Po prostu ten Duch Chatki siê wku_rwi³ :evil: , ¿e za ka¿dym razem gdy chcia³ sobie posiedzieæ w ciszy i spokoju to czeka³ go smród zgnilizny i stêchlizny zaple¶nia³ych i zarobaczonych materaców oraz stosu wiecznie "kwitn±cych" garów. Nie wspominaj±c o bia³ych robaczkach weso³o sobie pe³zaj±cych z jedzenia, które przecie¿ siê przyda. A co do ¶wiêto¶ci i oburzenia to maj± one swoje miejsca i bynajmniej chatka niem nie jest. Jak tak bardzo komu¶ przeszkadza sterylno¶æ to zapraszam na bazê Rabe. Tam o ni± trudno.
Przez Bazê Rabe przewija siê zbyt du¿o ludzi ¿eby utrzymaæ tam porz±dek. Pisa³em najró¿niejsze kartki z pro¶bami, gro¼bami itd a i tak wiekszo¶æ zostawia rozpierdol. pozostaje dbaæ o to, ¿eby inne domki pozosta³y jak najd³u¿ej w ukryciu
Ikona z cha³upy, ³udz±co podobna le¿a³a dwa ³ikendy temu na Dydiowej. A¿ siê u¶mia³em, ¿e komu¶ chcia³o siê to targaæ taki szmat drogi.
Cha³upy podupadaj±, o czym ju¿ szumno na forum....znakiem tego Klub Mi³o¶ników Bieszczadzkich Chatek nieco straci³ na elitarno¶æi? Czy mnie sie tylko zdaje?

Przez Bazê Rabe przewija siê zbyt du¿o ludzi ¿eby utrzymaæ tam porz±dek. Pisa³em najró¿niejsze kartki z pro¶bami, gro¼bami itd a i tak wiekszo¶æ zostawia rozpierdol. pozostaje dbaæ o to, ¿eby inne domki pozosta³y jak najd³u¿ej w ukryciu Laszlo nie chodzi o przewijanie siê zbyt du¿ej ilo¶ci ludziów jak piszesz a o to, ¿e zarz±dzaj±cy baz± po sezonie nie raczy wywie¼æ ¶mieci, które siê si³± rzeczy nagromadz±. Nie mówi±c o tym, ¿e wszelakie resztki jedzenia w okolicy jakiegokolwiek miejsca sprowadziæ mog± mi¶ki, które w Bieszczadach ju¿ zaczynaj± siê zachowywaæ podobnie do tych tatrzañskich.


Ikona z cha³upy, ³udz±co podobna le¿a³a dwa ³ikendy temu na Dydiowej. A¿ siê u¶mia³em, ¿e komu¶ chcia³o siê to targaæ taki szmat drogi.
Cha³upy podupadaj±, o czym ju¿ szumno na forum....znakiem tego Klub Mi³o¶ników Bieszczadzkich Chatek nieco straci³ na elitarno¶æi? Czy mnie sie tylko zdaje?
Bo to jest tak jak w ludowym powiedzeniu: "pierdzieæ by ka¿dy chcia³ a w±chaæ nie ma komu".
Zarz±dzaj±cy baz± klub jest, z tego co widzê, w stanie agonii. ¦mieci próbowa³em wywie¼æ ale przy drugim ³adunku mia³em awariê przyczepy i dla tego jeszcze jeden kurs zosta³. Jak bêdê mia³ przyczepê to wywiozê. A nied¼wiedziom, przynajmniej tym z okolic Rabe, daleko jeszcze do tatrzañskich. S± bardzo p³ochliwe mimo ¿e, od lat ¿yj± bardzo blisko Bazy

Ikona z cha³upy, ³udz±co podobna le¿a³a dwa ³ikendy temu na Dydiowej. A¿ siê u¶mia³em, ¿e komu¶ chcia³o siê to targaæ taki szmat drogi.
Cha³upy podupadaj±, o czym ju¿ szumno na forum....znakiem tego Klub Mi³o¶ników Bieszczadzkich Chatek nieco straci³ na elitarno¶æi? Czy mnie sie tylko zdaje?
W cha³upie dwa weekendy temu ikona by³a.
a ja sie zastanawiam czy rzeczywiscie chatki i bazy tak bardzo podupadly czy zmienilo sie postrzeganie i podejscie ludzi je odwiedzajacych...

wybitnie przypomniala mi sie pewna historia z sudetow- pare lat temu czesto jezdzilismy z grupa znajomych do pewnej chatki, podobnej do tych bieszczadzkich, rowniez bezobslugowej, otwartej i "elitarnej".. wszystkim miejsce sie podobalo: ze w lesie, ze pradu nie ma, ze mozna razem poimprezowac czy spac w dziewczyna w jednym spiworze bez awantury ze strony rodzicow ;) czesc znajomych przestala potem jezdzic w gory, zajeli sie prac±, rodzin±, urzadzaniem domu, na pare lat wypadli z "gorskiego zycia". Ostatnio znow zrobilismy sobie zlot w chatce jak za "dawnych dobrych lat". i co? kilkoro znajomych (tych co jezdzilo tam ochoczo dawniej) bylo oburzonych ze w chatce : "brudno, smierdzi, wilgoc, osmolone gary, woda z potoku mêtna i napewno zatruta"... obiektywnie patrzac chatka nie zmienila sie wogole- jest taka jak byla...
widac swiat nie jest obiektywny- jest taki jak go widzimy i czujemy....

nie wiem jak jest teraz w bieszczadach- moze chatki i bazy rzeczywiscie sie wal±, zamakaj±, nikt sie nimi nie zajmuje i odwiedzaja je wandale???- jesli tak to jest mi ogromnie przykro...
albo zmienili sie dawni chatkowicze... (wtedy jest mi przykro jeszcze bardziej ;)

spac w dziewczyna w jednym spiworze bez awantury ze strony rodzicow ;) Buba, Ty wpuszczasz kogo¶ do swojego ¶piwora ZMARZLUCHU? Ci±gle mnie zaskakujesz :)

Buba, Ty wpuszczasz kogo¶ do swojego ¶piwora ZMARZLUCHU? Ci±gle mnie zaskakujesz :) ja? absolutnie! po wpuszczeniu kogos -spiwor sie nie da zapiac a jak wiadomo w odpietym spiworze podwiewa z boku! ostatecznie moge sie zgodzic aby ktos mnie dodatkowo przykryl swoim spiworem :-) ciezkie zycie zmarzlucha!
Kto¶ tak bardzo przej±³ siê ba³aganem w chatce, ¿e posprz±ta³ j± nawet z rusztu.
Przynosz±c go kilka lat temu do chatki i montuj±c go w kominku nie my¶la³em, ¿e komu¶ bêdzie on przeszkadza³. A mo¿e raczej by³ on komu¶ potrzebny? A z czterech uchwytów mocuj±cych zosta³ tylko jeden.... Do chatki, mimo tego ¿e tam nie sypia³em przynios³em kilka ró¿nych sprzêtów, których ju¿ tam nie ma. Trudno obwiniaæ o to wszystko narkomanów, czy innych bêbniarzy. Nie wiem sam, czy bardziej mi smutno, czy bardziej jestem wkurzony.
Brak jakiejkolwiek odpowiedzi na mój ostatni post da³ mi wiele do my¶lenia. Przemy¶la³em sobie to i owo i doszed³em do ciekawych wniosków. My¶lê, ze kiedy¶ siê nimi z Wami podzielê....
Gada³em z tym i owym,nikt siê nie przyznaje,nikt nic nie wie
w okresie zimowym czêsto ruszt by³ wyjmowany, gdy¿ bez niego mie¶ci³o siê znacznie wiêcej drewna, co by³o istotne przy mro¼nych nocach, ale z tego co pamiêtam zawsze by³ gdzie¶ w pobli¿u paleniska... Obawiam siê, i¿ je¶li zaginê³y równie¿ uchwyty, to praktycznie w komplecie posz³y na z³om... Jakby nie by³o trochê to to wa¿y³o... a nie ma w okolicach chaty?
Zobacz Barnabow± zagadkê
pozdrawiam
zobaczy³am... wielka szkoda, bo sprawia³ siê dzielnie i najró¿niejsze cuda siê z niego jad³o ;)... no, ale widaæ taki los tej chaty... powoli wynios± z niej wszystko... takie niby porz±dki....
Osobi¶cie nie wierzê ¿e jest na z³omie!

Kiedy zak³ada³em go z Bertrandem (236 ach te cyferki) oboje zgodnie stwierdzili¶my "jak kto¶ to zdejmie to bêdzie musia³ rozp (¿e rozebraæ) kominek" tak one ciê¿ko nachodzi³y na ceg³y. Nastêpnie by³y dokrêcone solidnie ¶rubami. Z biegiem czasu wszystko siê zabrudzi³o, zapiek³o. Kominek stoi nieruszony, a rusztu brak, i uchwytów. Gdyby zrobi³ to z³odziej któremu chata by³± by tylko ¼ród³em grila na z³om, pewnie r±bn±³by uchwyty z ceg³±, a usun±³by j± sobie w zaciszu na spokojnie. Dlatego wnioskujê ¿e ruszt dosta³ nóg z pomoc± kogo¶, komu ta chata s³u¿y³a jak innym.

W tej chwili ¿a³ujê ¿e nie pokaza³em chaty wielu osobom, bo wtedy by³o co pokazaæ, gdzie ugo¶ciæ. Teraz co.... usia¶æ i bajaæ jak kiedy¶ by³o fajno, a teraz ledwie ³awka jest? Miejsce niby wyj±tkowe, tajne, dla wybranych.... a odwiedzane przez rabusiów :) Ehhh te kontrasty
Barnaba mo¿na to podsumowaæ stwierdzeniem "s± ludzie i ludziska".
Synu!
Wiesz, ¿e bardzo czêsto siê nie zgadzamy, ale teraz zgadzam siê z Tob± w 100%. Ot i tyle moich przemy¶leñ.
Pozdrawiam
No ale logicznie my¶l±c, to po co komu taka stara krata?Tego nawet na z³omie by nie wziêli.
I na z³omie wezm± i do innego kominka, czy paleniska dopasuj±... Oj, Kry¶ka, Kry¶ka! Te¿ kiedy¶ tak my¶la³em.
Pozdrawiam
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl