bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Zwracam siê do Was z gor±c± pro¶b±. Nasz forumowy kolega, powsimorda a mój przyjaciel, potrzebuje pomocy finansowej na leczenie. Przed nim d³uga, ciê¿ka i bolesna droga z któr± sam sobie nie da rady, dlatego potrzebna jest pomoc. Przepraszam, ¿e nie podajê wiêcej szczegó³ów ale proszê o wyrozumia³o¶æ. To wspania³y cz³owiek o wielkim sercu, który zawsze jest gotów bezinteresownie nie¶æ pomoc drugiemu cz³owiekowi –naprawdê niewielu jest takich ludzi jak on. Liczy siê ka¿dy grosz :) Proszê tak¿e o modlitwê o pomy¶lno¶æ :) Podajê ni¿ej nr konta, który nale¿y bezpo¶rednio do zainteresowanego, je¿eli bank wymaga dodatkowych danych wpiszcie np. Edward Bieszczad. Dziêkujê za pomoc.
[... usun±³em nr konta ...]
Ania
Domy¶lam siê o kogo chodzi. Popieram. Warto by³o by mo¿e wydzieliæ w±tek i przykleiæ, ¿eby nie zgin±³ w otch³ani forum.
Jimi pisze apel o wsparcie kolegi forumowicza .
Ha, dziwne ! :?:
Przecie¿ jej jeszcze tu nie by³o (jeszcze wróble na ni± nie æwierka³y).... a dzi¶ , \
Gdy pierwszy raz czyta³em jego ¶wietn± opowiastkê o wêdrówce na H³ystejkê ujê³o mnie
Potem mia³em okazjê poznaæ osobi¶cie i to ironio u stóp H³ystejki (kto nie wie gdzie to jest niech szybko nadrobi braki)
Je¶li macie mo¿liwo¶æ, wesprzyjcie t± nieprzeciêtn± osobowo¶æ która tak wiele wnios³a do forum
Okazuje siê ¿e mój post by³ niepotrzebny .....ju¿ z pó¼no.
Po prostu..
Nie wiem, co
I nie wiem, jak.
Okazuje siê ¿e mój post by³ niepotrzebny .....ju¿ z pó¼no. Niepotrzebny? Nieprawda. Ale czemu za pó¼no? Czemu jest usuniêty nr konta? :sad:
£ukasz, czyli trzykropkiinicwiecej , odszed³ dzisiaj w szpitalu w Sanoku. Traktowa³am go jak brata. Jest osob± o najwiêkszym sercu jak± spotka³am na tym ¶wiecie. Tak chcia³am mu pomóc. Rozmawiali¶my w ¶rodê jeszcze.
Za³±cznik 38314
Do zobaczenia ,Przyjacielu...
Smutek wielki...
Walczy³ d³ugo i dzielnie, pogodny do koñca. Ju¿ nie skosztujê Jego gulaszu z kañ...
Chyba chcia³ siê po¿egnaæ, bo w³a¶nie wczoraj spotkali¶my siê w my¶lach.
Adios Amigo [*][*][*]
Wiesz, Browar, to g³upie mo¿e, ale mnie siê parê dni temu ¶ni³, bardzo wyrazi¶cie. Nie zd±¿y³am mu o tym powiedzieæ..
Ech, no...
"(...)
Jak¿e blisko zosta³o mi
Do koñca tej podró¿y
Wiêc ¶miejê siê wci±¿ ¶miejê siê
By ciê wzruszyæ
Jak¿e blisko zosta³o mi
Do koñca tej podró¿y
Wiêc ¶miejê siê
Wci±¿ ¶miejê siê…"
nic m±drzejszego nie wymy¶le...
dozo na niebieskich po³oninach...
Bêdzie mi brakowa³o jego pogody ducha i ciêtych ripost ................. :-(
Uwielbia³em czytaæ Jego posty.
Na wpó³ filozoficzne, na wpó³ poetyckie.
Zawsze by³y dla mnie ³amig³ówk±.
Zdajê sobie sprawê, ¿e aby wch³on±æ
t± esencjê Jego postów - trzeba Go poznaæ.
Ja nie mia³em tego szczê¶cia.
Bêdzie mi d¼wiêcza³ w uszach Jego link
z koñca stycznia tego roku
(https://www.youtube.com/watch?v=MG1gR7fyN4Q).
Nie mówiê wiêc ¿egnaj.
Do zobaczenia wiêc w Nigdzieb±d¼
Nie by³o mi dane Go poznaæ osobi¶cie a chcia³em.
Podczas wyjazdów w Bieszczady nawet o niego pyta³em dwukrotnie, niestety spó¼nia³em siê za ka¿dym razem. Chocia¿... incognito mo¿e gdzie¶ siê minêli¶my?
Na Forum bieszczadzkim by³ dla mnie indywidualno¶ci±. Intuicyjnie bêdê nadal czeka³ na jego posty " na wpó³ filozoficzne, na wpó³ poetyckie" (jak to ³adnie uj±³ Micha³).
Smutno zrobi³o siê w lipcowy dzieñ!
Mam mnóstwo my¶li, a ka¿da wydaje siê byæ zbyt b³aha na tê okoliczno¶æ.
Pozna³am Stacha na KIMBie w Tarnawie. Widzieli¶my siê tylko wtedy, a jednak od tamtego czasu bardzo czêsto o Nim my¶lê. Kocham Go jak Brata. Niesamowity cz³owiek... :cry:
Nie takich wie¶ci siê oczekuje choæ ¿ycie nigdy nie pisze ich pod czyjekolwiek zamówienie. Od wielu tygodni, a raczej wielu miesiêcy nie zagl±dam w ten bieszczadzki rejon internetu. Zachowujê w sobie szacunek dla Kolegi, pamiêæ o Nim i odrobinê szczê¶cia mego, ¿e owego BIESZCZADNIKA pozna³em w Bieszczadach osobi¶cie, u¶cisn±³em rêkê, pogadali¶my, chyba nawet nie tak krótko... Szkoda, ¿e to siê ju¿ nie powtórzy w tym ¿yciu. Ciekawe, a nawet bardzo, bo pozostaj±c tak daleko od forum, forumowiczów, gór tak¿e i u mnie co¶ zwi±zanego z Nim nast±pi³o niedawno. W tamtej chwili by³a to tylko lu¼na my¶l, przypadkowa, sytuacyjna, ulotna...dzi¶ obraz jest inny, mo¿e to byæ odbierane jakkolwiek, nawet jak swoisty znak. A sytuacja jest prozaiczna. Otó¿ latem o górach nie my¶lê, w Bieszczadach tako¿ nie bywam, ale jest tu w Gliwicach taki do¶æ specyficzny dom (z ... rozmawiali¶my tak¿e o tym). Ostatnio pogoda sprzyja wiêc czêsto je¿d¿ê do pracy na rowerze, a w czwartek i pi±tek (16-17.07.2015) wraca³em inaczej ni¿ zwykle - pod oknami tego domu. Zupe³ny przypadek, chêæ odmiany, ¶lepy los wybiera³ drogê. Pod oknami pomy¶la³em: dawno to by³o, ale ciekawe czy znajoma trzykropka jeszcze tu bywa, mo¿e by sprawdziæ, zapytaæ, pozdrowiæ... Hmm, najwyra¼niej istniej± nieodgadnione ¶cie¿ki my¶li, nieudokumentowane ³±cza miêdzy lud¼mi. Przecie¿ nie musia³em tamtêdy jechaæ, wtedy nie pojawi³by siê trzykropek, nie by³oby tematu. Minê³o niewiele dni a¿ przed chwil± zajrza³em na portal FB za wpisami z obozu na jakim przebywa mój syn, a przypadkiem natykam siê na jakie¶ niezrozumia³e, smutne wpisy. Wchodzê na forum bieszczadzkie po wyja¶nienie i tu wszystko siê wyja¶nia. Wiem, nie na miejscu ta paplanina, ale przypadkowe skojarzenie z osob± nabra³o teraz innej mocy. Nie w Bieszczadach, a w moim mie¶cie taka rzecz siê przytrafi³a, na po¿egnanie :(
Paszczak, prawdopodobnie gdy tam przeje¿d¿a³e¶ to Stach by³ w³a¶nie u kole¿anki któr± wspominasz. W ka¿dej innej sytuacji powiedzia³abym ¿e takie s³owa jak Twoje czy Dziabki -to przypadek, zbieg okoliczno¶ci. Ale nie w przypadku Stacha a dlaczego, to na ten temat ju¿ z Dziabk± rozmawia³y¶my. Ja ca³y czas czujê silnie jego obecno¶æ obok.
Zawsze by³ gdzie¶ z drugiej strony Góry...
uwalnia³ konie z bujanej pod³ogi
zwierzêta go ratowa³y
http://thisismyhush.blogspot.com/201...t_30.html#more
Mój Bo¿e, jedna z osobowo¶ci tego forum.
Cieszê siê, ¿e mia³am okazjê poznaæ, w taki piêkny s³oneczny dzieñ. Po prostu.
Ja go przede wszystkim pamiêtam jeszcze jako druha :)
W berecie, zawsze pogodny, serdeczny z gitar±.
W górach jako¶ zawsze z ró¿nej strony siê spotykali¶my, ale mieli¶my jedno wspólne
- Sanok!
Ciê¿ko jest mi w to uwierzyæ...
Bêdzie go bardzo brakowa³o...
Pogrzeb na Cmentarzu Centralnym w Sanoku
22 lipca o godzinie 12:00
Jimi - bardzo wyczuwalna jest ta obecno¶æ..
Kropek by³ dla mnie troszkê Majstrem Bied±, troszkê Wojtkiem Belonem ale przede wszystkim ogromnym talentem literackim. To kolejna niesprawiedliwo¶æ tego ¶wiata, która boli jak drzazga pod paznokciem. Nie mo¿na siê z tym pogodziæ w ¿aden sposób.
...
Paszczak, prawdopodobnie gdy tam przeje¿d¿a³e¶ to Stach by³ w³a¶nie u kole¿anki któr± wspominasz. W ka¿dej innej sytuacji powiedzia³abym ¿e takie s³owa jak Twoje czy Dziabki -to przypadek, zbieg okoliczno¶ci. Ale nie w przypadku Stacha a dlaczego, to na ten temat ju¿ z Dziabk± rozmawia³y¶my. Ja ca³y czas czujê silnie jego obecno¶æ obok. Teraz sobie my¶lê, ¿e ten sen, bardzo wyrazisty, by³ swoistym po¿egnaniem ze mn±.
Chyba wiele osób bêdzie mia³o podobne jak my odczucia.
W nocy cichutko
zakwit³a chiñska ró¿a,
kto¶ umar³.
Rano czerwieñ krzyczy,
rozpacz ogarnia.
Deszczu to nie obchodzi.
Nie zapomne opowiadania jak smigal granica gdzies pod £upkowem na jakims slepym koniu... Kwintesencja klimatu, przygody, umiejetnosci przezywania otaczajacej nas rzeczywistosci... i jeszcze potrafil opowiedziec to innym, w taki sposob ze pamietaja to przez lata...
A mialam nadzieje ze go kiedys poznam....
Kazdego by bylo szkoda, ale tak klimatycznej osoby jakos tak szczegolnie... ech... do dupy jest ten swiat jak tak szybko znikaja z niego tacy fajni ludzie... :-(
(`)
(*)
Dzi¶ w Sanoku na cmentarzu po³udniowym patrzy³ na zebranych nasz Stach (brat trzyma³ Jego du¿e zdjêcie portretowe). Ja delikatnie opierniczy³em Go za ten numer co nam wywin±³ - obieca³, ¿e drugi raz tego nie zrobi i prosi³ by przekazaæ wszystkim Forumowiczom serdeczne pozdrowienia, co niniejszym czyniê!
A ja odszuka³am Kropkow± dedykacjê...!Za³±cznik 38325
Trzymaj siê Stachu, i przygotuj ten gulasz z kanii, bo wszyscy siê do Ciebie z wolna wybieramy na niebieski KIMB.
.Kilka razy spotka³em Trzykropka...raz nawet podrozowal ze mna,, i nigdy bym nie przypuszczal..ze jego mog± dotyczyc tez te piêkne s³owa .."Spieszmy siê kochac ludzi tak szybko odchodz±" ..i s³usznie Piskal mowisz..nied³ugo i nas zabior± na niebieskie poloniny ...
Bob
https://www.youtube.com/watch?v=E_b7...&feature=share
"Cz³owiek , narodzony z niewiasty , dni krótkich jest i pe³en k³opotu..." Hi 14.2
¯egnaj! + P.....
Dawno nie wpada³em na forum. I od tego w±tku zaczynam. Stachu........
...
Kurde, Stachu, dlaczego akurat w takiej sytuacji mog³am poznaæ parê osób z forum? Nie mog³e¶ inaczej??
U¶miecham siê do was :)
A tu obiecany wiersz (Jimi!). Napisa³a go Maria Pawlikowska - Jasnorzewska po ¶mierci ¯eromskiego, ale bardzo, bardzo mi pasuje do Stacha.
...
Teraz ju¿ znasz najmilszy
Zagadkê ¿ycia
---- Czemu milczysz
Ty, który¶ mówi³ prawdê o wielkich prze¿yciach?
Otoczony gwiazd i s³oñc ram±
zas³uchany w najs³odsze d¼wiêki
masz srebrne pióra u ramion
Lecz Twoje z³ote pióro wypad³o Ci z rêki
Biedny ten, co ¶mia³ s±dziæ Twoje serce wieszcze
¯a³ujmy go, Bóg z nim
--- Ty¶ ¶wiêty a Twój profil zapatrzony w przestrzeñ
ma ziemiê za nimb
Ka¿dy szczery u¶miech jest na wagê z³ota. Dzi¶ i w ogóle. Dziêki :-)
Ja Trzykropka nie zna³am osobi¶cie, ale znaj±c Go nawet jedynie wirtualnie ¿al jest jednak nie wirtualny a rzeczywisty. Wierz±c jednak, ¿e jednak istnieje Co¶ Wiêcej ni¿ tylko zwykle, ziemskie trzy kropki naszego bytu wierze równie¿, ¿e i Trzykropek w³a¶nie tylko zmieni³ miejsce tworzenia. A skoro na pocz±tku by³o S³owo i S³owo by³o w³a¶nie Tam, to gdzie Trzykropkowi bêdzie lepiej? Niech odpoczywa w spokoju i wiecznej rado¶ci.
Oj narobi³ Stachu zamieszania, narobi³ ! :) Wszêdzie! Nawet forum o¿y³o i dawno niepisz±cy napisali. Jeszcze brakuje tylko by Ciep³y napisa³ 4 post na forum. Ale taka prawda, wie¶æ poruszy³a wiele osób. W ¶rodowe upalne po³udnie na obrze¿a Sanoka zjecha³ siê i £upków, i Smolnik, i Maniów czyli ogólnie pojêta tak zwana kraina Nigdzieb±d¼ Nad Os³aw±. Zjecha³y siê Rawki, zjecha³ siê i Beskid Niski. Bohaterowie jego opowiadañ stanêli w pó³krêgu wpatrzeni w jeden punkt. To by³o na swój sposób magiczne. Takie zjednoczenie postaci opowiadañ. W¶ród nich by³am i ja -tak samo satelita kr±¿±cy pomiêdzy krain± Nigdzieb±d¼ a Rawk± i w koñcu po raz pierwszy pozna³am siê z jednym bohaterem z Beskidu Niskiego, o którym tyle ze Stachem rozmawia³am, ona z nim o mnie te¿ i zawsze chcia³am j± poznaæ, poniewa¿ tak¿e ³±czy nas owo Nigdzieb±d¼. Wiem, ¿e chcia³ nas poznaæ ze sob± i najzabawniejsze, ¿e mu to siê uda³o ;) Teraz zostaje tylko zebraæ wszystkie opowiadania w ca³o¶æ i zapisaæ w jednym miejscu.
Zosta³a tak¿e zagrana na gitarze jedna z najbardziej kojarz±cych siê z nim piosenek. Do dzi¶ dok³adnie pamiêtam ten ¶piew i akcentowane przez niego s³owa ;)
"doboszu graj, doboszu id¼ choæby siê ¶wiat zawali³
trzeba nam i¶æ i w werbel biæ przed siebie dalej dalej"
Oj narobi³ Stachu zamieszania, narobi³ ! :) Wszêdzie! Nawet forum o¿y³o i dawno niepisz±cy napisali. Jeszcze brakuje tylko by Ciep³y napisa³ 4 post na forum. Ale taka prawda, wie¶æ poruszy³a wiele osób. (...) Ot, sama prawda.
Skoñczy³ siê pewien etap i zadajemy sobie pytanie : czy tak musia³o byæ ?.
Gdy koñczy³ siê dzieñ Jego odej¶cia, czerwona kula zachodz±cego s³oñca zast±piona zosta³a przez b³yski ¶wiate³ miasta. Na wzgórzu nad Rzeszowem zap³onê³o ognisko przy którym wspólnie wspominali¶my Go.
Od kilku lat spotykaj±c siê w ramach "klubu rzeszowskiego" mieli¶my okazjê go¶ciæ wielu forumowiczów, równie¿ Stachu by³ naszym go¶ciem.
p.s. a kolega Ciep³y te¿ by³ na tym ognisku.
Kilkana¶cie dni mojej nieobecno¶ci na forum, a tu taka wiadomo¶æ.
£ukasz, czyli trzykropkiinicwiecej , odszed³ dzisiaj w szpitalu w Sanoku. (...). Po przeczytaniu tej wiadomo¶ci poczu³em siê tak, jakby kto¶ mi w mordê strzeli³. Trzykropka pozna³em na KIMB-ie w Wetlinie. Bêdzie mi brakowaæ jego poetyckiej prozy. Kiedy¶ siê spotkamy na Niebieskim Nigdzieb±d¼
Zawsze kiedy dzieje siê co¶ niedobrego... my¶lê o szczê¶liwym zakoñczeniu. Niestety ¿ycie jest przewrotne i czasami to zakoñczenie nie jest od nas zale¿ne... Choæ wiele my¶li po g³owie siê t³ucze, to ciê¿ko co¶ wiêcej napisaæ w takiej chwili. Mo¿e lepiej uszanowaæ trzema kropkami...
Trzykropek, zwyk³y i niezwyk³y, z darem przenikliwego postrzegania ¶wiata i dzielenia siê. Pogodny mimo trudnych do¶wiadczeñ. Wymieniali¶my siê czasem my¶lami i aktualno¶ciami. Nawet, gdy by³y krótkie, pisane w po¶piechu - wywo³ywa³y u¶miech, nios³y ciep³o. Spotkali¶my siê raz, pod koniec sezonu, gdy Bieszczady wabi± kolorkami. Siedzieli¶my w ma³ej grupce, w tle gra³a jaka¶ sympatyczna Kropkowa muzyczka. Zrobi³ mi kawê, d³ugo przy niej dzia³a³. By³a przepyszna. Nie mog³am siê powstrzymaæ i poprosi³am o nastêpn±, równie cierpliwie j± przyrz±dza³ a na piance narysowa³ kwiatek:-) Rano, grzej±c siê w jesiennym s³oñcu, gawêdzili¶my na tarasie. By³o beztrosko i spokojnie. Ten czas zatrzymam w sobie. By³y mu bliskie s³owa, ¿e ¿ycie jest zaledwie przystankiem w drodze. A Kropek by³ wêdrowcem. My¶lê, ¿e bêdzie mi towarzyszy³.
Tê muzê, zamie¶ci³ kiedy¶ przy swoim wpisie
A ile
Mo¿ecie sobie pomy¶leæ, ¿e Recon na stare lata zg³upia³, ¿e mo¿na wszystko(!) racjonalnie wyt³umaczyæ, zwaliæ na na jakie¶ schizofreniczne odchy³y, zbiegi sytuacji, ale ja od bardzo dawna, pewne "informacje" odbieram w do¶æ specyficzny sposób. Maj±c ukoñczone 20 lat wydarzy³a siê jedna historia z któr± postanowi³em siê podzieliæ z moj± mam± i to ona wyja¶ni³a mi, ¿e mogê pewne rzeczy odbieraæ, jednak muszê nauczyæ siê te przekazy "wy³uskiwaæ" i co wa¿ne, staraæ siê je odpowiednio odczytywaæ, co muszê przyznaæ wcale nie jest ³atwe. Te odpuszczone, pó¼niej staj± siê czytelnym faktem. Z konkretnymi osobami zdarza siê to najmniej i s± niezale¿ne od mocy znajomo¶ci z dan± osob±, czê¶ciej s± to informacje do maj±cych nast±piæ wydarzeñ zwi±zanych ze mn±. To tytu³em wstêpu.
Jak napisa³em we wcze¶niejszym po¶cie, bardzo chcia³em poznaæ "kropka" chocia¿ ja z natury nie jestem a¿ taki bardzo chêtny do szukania ludzi. Szuka³em go, pyta³em o niego i jak napisa³em ci±gle siê spó¼nia³em. Magia jego formy przekazywania swoich my¶li mnie fascynowa³a, on przekazywa³ jakimi¶ innymi wymiarami! I to co czyta³em chcia³em wpasowaæ w konkretnego cz³owieka. A mo¿e te¿ moja jaka¶ chorobliwa nalecia³o¶æ pisania trzech kropek we w³asnym tek¶cie lu¼no pisanym, by³a zal±¿kiem zwrócenia uwagi na "kropka"?
Od wpisu don Enrico "ju¿ z pó¼no" nie by³o godziny bym nie my¶la³ o nim... dziwne, przecie¿ go nie zna³em fizycznie to jednak to co pisa³ na Forum czyta³em po kilka razy, czeka³em na jego wpisy nawet choæby drobne. Zadzwoni³em niedawno do mavo, by mi trochê powiedzia³ o tym cz³owieku. Wpisy dziabki1 i Jimi uruchomi³y we mnie czujno¶æ, bo ju¿ wewnêtrznie wiedzia³em. Spokojnie, niezwykle spokojnie, choæ czujnie, by mnie nie zaskoczy³o, czeka³em.
A¿ do dzisiaj... od ósmej rano by³em sam w domu... spokój... chocia¿ ten spokój ju¿ by³ zak³ócany niezauwa¿alnie to jednak pó¼niej sobie pouk³ada³em. Zaplanowana robota w domu tak do 18... wcze¶niej ¶niadanie, ot normalny zaplanowany rytm dnia w niedzielê rano. Kola dziwnie zaczyna szczekaæ i co¶ szukaæ po domu... jakby kogo¶, szczeka jakby kto¶ by³ za drzwiami do mieszkania, patrzê przez judasz i z politowaniem ¶miejê siê z psa, ¿e staruszce co¶ odbija... pies jednak ca³y czas niespokojny a ja nawet a¿ za bardzo, sprawdzam poprawnie domkniête drzwi, jest oki... pies jednak jako¶ tak dziwnie i inaczej teraz szczeka, jakby nawet lekko warcza³... mnie wewnêtrznie ogarnia niepokój i jaki¶ ch³ód... jest wyra¼ny przeci±g. Idê do drzwi jeszcze raz a tam... drzwi otwarte na ca³± szeroko¶æ a przecie¿ sprawdzi³em!!! Zamykam... i przekrêcam zasuwê... idê dalej robiæ ¶niadanie, jednak straszliwie ci¶nie mi w g³owie informacja bym pu¶ci³ sobie Jacka Kleyffa, w pewnym momencie jedna piosenka ca³y czas gra, i znowu gra, dociera nagle do mnie, ¿e w domu oprócz mnie i Koli jest jeszcze "kto¶". Dociera do mnie kto to jest, i dociera do mnie, ¿e, czy¿by?... otwieram tablet i wchodzê na Forum a tam trafiam od razu na informacjê maciejki z odno¶nikiem te¿ do Kleyffa. S³ucham dwa utwory równocze¶nie, jedn± z linku maciejki z tabletu, drug± z kompa i wychodzi tak, ¿e zostawiam t±, która ci±gle siê powtarza i widocznie to ta ma lecieæ a¿ do znudzenia... nie tylko mojego???!!! Jem ¶niadanie, pó¼niej ³apiê siê ostro za robotê, w g³owie przesuwaj± siê my¶li, zdania moje/nie moje, niechêæ do bycia tam gdzie jest obecnie a byæ tam które tak uwielbia³. Non stop leci jedna i ta wci±¿ piosenka. Kola zachowuje siê ca³y czas dziwnie, ca³y czas za mn± chodzi i dziwnie na mnie patrzy, a¿ siê czasami za siebie ogl±dam. Po sporym up³ywie czasu w pewnym momencie jaki¶ niewyobra¿alny ¿al ¶ciska mi gard³o, jak podczas jakiego¶ po¿egnania... trzaska okno z przeci±gu, za chwilê dzwoni telefon, odbieram, nie umiem wypowiedzieæ normalnie ¿adnego s³owa. Opowiadam to w skrócie Ewie. Gdy jest godzina 15, mam skoñczon± robotê, jako¶ dziwnie szybko i g³adko posz³o, Kola ju¿ w pe³ni spokojna, ju¿ nie ma niepokoju, jest nawet jaka¶ taka odprê¿ona. We mnie wszystko sp³ywa powoli, wracaj± niewypowiedziane s³owa, analizujê je chocia¿ tak naprawdê wcale tego nie wymagaj±. Nie potrafiê wy³±czyæ powtarzanej w kó³ko piosenki i wcale mi nie obrzyd³a z tego powtarzania! Trochê teraz j± przyciszy³em.
Dziwne to dla Was, dla mnie mniej, chocia¿ jestem zaskoczony tym wszystkim. Mam siê tym podzieliæ z innymi czy zachowaæ dla siebie?
Napisa³em to wszystko od razu... zastanawiam siê czy klikn±æ na kwadracik "Zamie¶æ szybk± odpowied¼" bo... jak Wy to odbierzecie?, mam zostawiæ to samemu sobie? Wyj¶æ na jakiego¶ dziwaka? O¶mieszyæ siê?
Na szczycie D-K jest tabliczka ku pamiêci ch³opaka który tragicznie zgin±³ gdzie¶ w Polsce, przymocowali j± tam jego koledzy bo tak lubi³ Bieszczady...
Czy my dla naszego "trzykropkiinicwiêcej" nie mo¿emy zostawiæ w miejscu, które tak lubi³, naszej PAMIÊCI dla niego i znosiæ mu kamienie z naszych wêdrówek gdy go odwiedzimy?
Muzyka ci±gle ta sama..."...dobrze w górach mieæ przyjació³ te¿; widaæ od nich, cz³owiek by³ ju¿ gdzie..."http://www.poezja-spiewana.pl/index.php?str=lf&no=14354
Klikam "Zamie¶æ szybk± odpowied¼", trochê to potrwa³o zanim to zrobi³em, nie dziwcie siê.
Recon... odwa¿ny post....pomys³ z PAMIÊCI¡ trafiony i my¶lê, ¿e potrzebny....
My¶lê, ¿e pisanie wprost jego imienia, nazwiska lub pseudonimu (tak¿e forumowego) w terenie po to by robiæ z niego jakie¶ halo nie przypad³oby to mu do gustu, by³oby sprzeczne z jego pogl±dami. Ale za to bardzo lubi³ zostawiaæ s³owa w ró¿nych miejscach. Wycina³ z gazet ró¿ne rzeczy, obrazki i przyczepia³ w ró¿ne miejsca :) Mi w Pre³ukach na drzwiach naklei³ w toalecie jak±¶ wyciêt± sk±d¶ jaszczurkê bo stwierdzi³, ¿e smutno tu w kiblu. Nawet w jednym z ostatnich wpisów na blogu napisa³ -"Mieli ze mn± problem. Krad³em s³owa. Wiesza³em na drzewach jak li¶cie. Do dzi¶ to robiê." Mi siê podoba jeden z jego niedawnych zwrotów: "gdzie indziej, to jest to miejsce, co jest nie wszêdzie" -i podpisaæ "Stachu". Odno¶nie gór, pamiêtam jak mówi³ do mnie w £upkowie, ¿e jedna z jego ulubionych górskich tras to Suli³a.
Odwiedza³ mnie te¿ w Pre³ukach. Poni¿ej rzucam piosenkê, której s³uchali¶my w ma³ej kuchni przy piecu, z myszami (akurat gdy raz przyszed³ Stach to myszy da³y swój najwiêkszy popis w Pre³ukach, hehe a¿ mi by³o wstyd i mówi³am do niego -"¿e te¿ przy ludziach tak skacz± i to dwa razy wiêcej"). Stach kaza³ j± sobie ci±gle puszczaæ a¿ potem gadali¶my ¿e ca³y dzieñ nam siê ta piosenka nuci :)
https://www.youtube.com/watch?v=qmAYeyEvpMU
jestem ZA .
...te¿ tak sobie niedawno pomy¶la³em , by mo¿e siê pokusiæ , by nie przepad³a spu¶cizna po £ukaszu. Mo¿na by to wydaæ jako¶ ? w niskim nak³adzie ( i np. rozdawaæ w czasie KIMBu ) , rozpropagowaæ w schroniskach ?
Recon, nie dziwi mnie ani ani to, co napisa³e¶. On tu jest z nami. Ju¿ wiele dla nas zrobi³. Dla mnie te¿.
Tomku, to jest dobry pomys³. Dzi¶ DuchPrzesz³o¶ci dzwoni³ do mnie i rozmawiali¶my o tym samym. Póki strona blogowa nie padnie, trzeba opowiadania i inne teksty z forum i z bloga zebraæ do kupy i jako¶ sensownie z³o¿yæ. Ja siê na to pisze i pomogê. Trzeba siê tylko zorientowaæ w organizacji pomys³u, gdzie i jak.
Tomku, dobrze wiesz, ¿e piosenki Suzanna Jara znam od Ciebie! Siedzieli¶my w kuchni i puszcza³am Stachowi ró¿ne po kolei a on by³ zafascynowany i z tego co pamiêtam to nawet Ci to mówi³am :)
Wydaæ-tak! Jestem za. Ale nale¿a³o by uzyskaæ zgodê rodziny. Pomimo tego, ¿e Stachu pisa³ na naszym wspólnym forum- dla nas, nie jeste¶my spadkobiercami Jego literackiej spu¶cizny.
(...) Póki strona blogowa nie padnie, trzeba opowiadania i inne teksty z forum i z bloga zebraæ do kupy i jako¶ sensownie z³o¿yæ. Ja siê na to pisze i pomogê. Trzeba siê tylko zorientowaæ w organizacji pomys³u, gdzie i jak.
(...) Z tego co wiem, Bartek wykona³ ju¿ kawa³ dobrej roboty i zabezpieczy³ ju¿ wszystkie teksty Stacha wraz ze zdjêciami, które zamieszcza³ na forum. My¶lê, ¿e jak wróci z woja¿y to potwierdzi. To samo trzeba zrobiæ z tekstami i zdjêciami z bloga, je¶li kto¶ ma mo¿liwo¶ci je zabezpieczyæ na jakim¶ swoim serwerze to by³oby dobrze.
Aniu... forma jest rzecz± umown±.. mi tylko sz³o o PAMIÊÆ... my¶lê, ¿e Reconowi te¿....jak? ... to na pewno temat do dyskusji.... a potem co? .... za piêædziesi±t lat to mo¿e 5% forumowiczów zostanie, którzy Go czytali, kiedy pisa³...w pewnym sensie powinien byæ imienny... choæby tylko z nicka.... wszystko biegnie i nie ogl±da siê za siebie....
Tomku, to jest dobry pomys³. Dzi¶ DuchPrzesz³o¶ci dzwoni³ do mnie i rozmawiali¶my o tym samym. Póki strona blogowa nie padnie, trzeba opowiadania i inne teksty z forum i z bloga zebraæ do kupy i jako¶ sensownie z³o¿yæ. Ja siê na to pisze i pomogê. Trzeba siê tylko zorientowaæ w organizacji pomys³u, gdzie i jak.
Tomku, dobrze wiesz, ¿e piosenki Suzanna Jara znam od Ciebie! Siedzieli¶my w kuchni i puszcza³am Stachowi ró¿ne po kolei a on by³ zafascynowany i z tego co pamiêtam to nawet Ci to mówi³am :)
oj, to mi³o ¿e Jemu siê podoba³a Zuzka ( bo warto znaæ) . My¶lê ,¿e wypada³o by zapytaæ Rodzinê o ewentualna ''prawa autorskie" .
Wszystko przemija ... Ostatnio Przyjaciel przyzna³ siê, ¿e ma u siebie rêkopis Mirka Nahacza . Te¿ ¶wietnie zapowiadaj±cy siê pisarz , odszed³ na progu tzw. wielkiej kariery
Warto , bo rzeczywi¶cie WARTO zostawiæ ¶lad ( nawet choæby po to, by zag³uszyæ Ciszê po Nim )
"Ale nale¿a³o by uzyskaæ zgodê rodziny"
-To oczywiste. I to, ¿e zgodê nale¿a³oby pozyskaæ drog± osobist±, bezpo¶redni±. Ja siê zajmê t± kwesti±, je¶li dalsze sprawy organizacyjne bêd± dograne. Stachu da³ mi namiar do siebie. Je¶li kto¶ mia³by pomys³ z organizacj± wydania to mój telefon znacie, 694 913 923.
"Ale nale¿a³o by uzyskaæ zgodê rodziny"
Ja siê zajmê t± kwesti±, je¶li dalsze sprawy organizacyjne bêd± dograne. Stachu da³ mi namiar do siebie. Je¶li kto¶ mia³by pomys³ z organizacj± wydania my¶lê ¿e tak "...
1- trzeba by znale¿æ osobê , która by zredagowa³a .Przebra³a tre¶æ , wybra³a co¶, oraz krótka nota biograficzna . Nie epatowa³bym ''legend± - m³ody - zdolny -ale tragicznie zmar³y " W koñcu WSZYSCY bêdziemy zmar³ymi. Tak czy siak . W górach , na jakie¶ zasr...wojnie czy banalnie , na obsikanym materacu w domu spokojne staro¶ci.
2- znale¿æ ma³a drukarnie i zamówiæ 100 -200 egz. .Trzeba by zorganizowaæ przedp³atê ( czy jako to tam siê zwie) na druk i inne koszta My¶lê ,¿e realnie w¶ród Nas znajdzie siê tak circa 40 czy 50 osób, które to nabêdzie .Resztê mo¿na by zdeponowaæ u kogo¶ , kto by siê zaj±³ np. pozostawieniem to w jaki¶ schroniskach czy innych ''pobytowniach " ludzi gór.
3- mo¿na by te¿ pokusiæ siê o jak±¶ skromn± grafikê .Zdjêcia ? rysunki ?
Tak sobie my¶lê, ¿e przy pomocy drugiej osoby chêtnie podjê³abym siê korekty tekstów (literówki, b³êdy ortograficzne, przecinki i tak dalej).
Nawet w jednym z ostatnich wpisów na blogu napisa³ nigdy nie trafilam na jego bloga, mialam okazje poczytac tylko to co wrzucal na forum
zapodalby ktos linka?
Ok, zobaczymy co z tego wyjdzie. Ja mogê spróbowaæ zaj±æ siê zbieraniem i redagowaniem tre¶ci, któr± potem przeka¿ê Dziabce do korekty :>
Mogê pomóc w korekcie.
Piskal, bardzo chêtnie!
W ¿yciu piêkne s± tylko chwile... ¶piewa w radiu "Z" D¯EM, wchodzê na Forum i jest mi smutno.
Uwielbia³em czytaæ Jego posty.
Na wpó³ filozoficzne, na wpó³ poetyckie. Niedawno wróci³am, zajrza³am na forum -ehh. W pamiêci zostanie wyklikana rozmowa o drewnianych domach prowadzona na "¿ywym" poruszeniu po spaleniu jednej z chat. Zupe³nie przelotne spotkanie w Wetlinie. To chyba niemo¿liwe, ¿e tak dziwny stan towarzysz±cy mi z dni przed lipcowym weekendem... Zupe³nie niemo¿liwe, bo jak ...przecie¿ to sprawy rodzinne, nerwówka przed urlopem ... tylko dlaczego dzi¶ po znalezieniu tego posta co¶ siê wewnêtrznie pouk³ada³o???
"Jest tam. A tutaj nie ma nic prócz dr¿enia,
oprócz s³ów odszukanych z nico¶ci -
ach, zostaje ci jeszcze cz±stka tego zdziwienia,
które bêdzie ca³± tre¶ci± wieczno¶ci".
Mam jeszcze pro¶bê: nie poprawiajcie "kropek" i "przecinków" i innych ichno¶ci Kropka.
jestem ZA .
...te¿ tak sobie niedawno pomy¶la³em , by mo¿e siê pokusiæ , by nie przepad³a spu¶cizna po £ukaszu. Mo¿na by to wydaæ jako¶ ? w niskim nak³adzie ( i np. rozdawaæ w czasie KIMBu ) , rozpropagowaæ w schroniskach ? Tak kontrolnie pytam: dzieje siê co¶ w tym temacie, czy pad³ by³?
Pozdrawiam
Nie pad³. Od razu prace posz³y do¶æ zaawansowanym tempem ale teraz kto¶ inny zaj±³ siê tym tematem, wiêc ja nie bêdê nic pisaæ publicznie. Je¿eli ksi±¿ka siê uka¿e na pewno od razu pojawi siê informacja na forum, jednak my¶lê, ¿e to jeszcze trochê potrwa.
O.K dziêkujê za info!
pozdrawiam
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
[... usun±³em nr konta ...]
Ania
Domy¶lam siê o kogo chodzi. Popieram. Warto by³o by mo¿e wydzieliæ w±tek i przykleiæ, ¿eby nie zgin±³ w otch³ani forum.
Jimi pisze apel o wsparcie kolegi forumowicza .
Ha, dziwne ! :?:
Przecie¿ jej jeszcze tu nie by³o (jeszcze wróble na ni± nie æwierka³y).... a dzi¶ , \
Gdy pierwszy raz czyta³em jego ¶wietn± opowiastkê o wêdrówce na H³ystejkê ujê³o mnie
Potem mia³em okazjê poznaæ osobi¶cie i to ironio u stóp H³ystejki (kto nie wie gdzie to jest niech szybko nadrobi braki)
Je¶li macie mo¿liwo¶æ, wesprzyjcie t± nieprzeciêtn± osobowo¶æ która tak wiele wnios³a do forum
Okazuje siê ¿e mój post by³ niepotrzebny .....ju¿ z pó¼no.
Po prostu..
Nie wiem, co
I nie wiem, jak.
Okazuje siê ¿e mój post by³ niepotrzebny .....ju¿ z pó¼no. Niepotrzebny? Nieprawda. Ale czemu za pó¼no? Czemu jest usuniêty nr konta? :sad:
£ukasz, czyli trzykropkiinicwiecej , odszed³ dzisiaj w szpitalu w Sanoku. Traktowa³am go jak brata. Jest osob± o najwiêkszym sercu jak± spotka³am na tym ¶wiecie. Tak chcia³am mu pomóc. Rozmawiali¶my w ¶rodê jeszcze.
Za³±cznik 38314
Do zobaczenia ,Przyjacielu...
Smutek wielki...
Walczy³ d³ugo i dzielnie, pogodny do koñca. Ju¿ nie skosztujê Jego gulaszu z kañ...
Chyba chcia³ siê po¿egnaæ, bo w³a¶nie wczoraj spotkali¶my siê w my¶lach.
Adios Amigo [*][*][*]
Wiesz, Browar, to g³upie mo¿e, ale mnie siê parê dni temu ¶ni³, bardzo wyrazi¶cie. Nie zd±¿y³am mu o tym powiedzieæ..
Ech, no...
"(...)
Jak¿e blisko zosta³o mi
Do koñca tej podró¿y
Wiêc ¶miejê siê wci±¿ ¶miejê siê
By ciê wzruszyæ
Jak¿e blisko zosta³o mi
Do koñca tej podró¿y
Wiêc ¶miejê siê
Wci±¿ ¶miejê siê…"
nic m±drzejszego nie wymy¶le...
dozo na niebieskich po³oninach...
Bêdzie mi brakowa³o jego pogody ducha i ciêtych ripost ................. :-(
Uwielbia³em czytaæ Jego posty.
Na wpó³ filozoficzne, na wpó³ poetyckie.
Zawsze by³y dla mnie ³amig³ówk±.
Zdajê sobie sprawê, ¿e aby wch³on±æ
t± esencjê Jego postów - trzeba Go poznaæ.
Ja nie mia³em tego szczê¶cia.
Bêdzie mi d¼wiêcza³ w uszach Jego link
z koñca stycznia tego roku
(https://www.youtube.com/watch?v=MG1gR7fyN4Q).
Nie mówiê wiêc ¿egnaj.
Do zobaczenia wiêc w Nigdzieb±d¼
Nie by³o mi dane Go poznaæ osobi¶cie a chcia³em.
Podczas wyjazdów w Bieszczady nawet o niego pyta³em dwukrotnie, niestety spó¼nia³em siê za ka¿dym razem. Chocia¿... incognito mo¿e gdzie¶ siê minêli¶my?
Na Forum bieszczadzkim by³ dla mnie indywidualno¶ci±. Intuicyjnie bêdê nadal czeka³ na jego posty " na wpó³ filozoficzne, na wpó³ poetyckie" (jak to ³adnie uj±³ Micha³).
Smutno zrobi³o siê w lipcowy dzieñ!
Mam mnóstwo my¶li, a ka¿da wydaje siê byæ zbyt b³aha na tê okoliczno¶æ.
Pozna³am Stacha na KIMBie w Tarnawie. Widzieli¶my siê tylko wtedy, a jednak od tamtego czasu bardzo czêsto o Nim my¶lê. Kocham Go jak Brata. Niesamowity cz³owiek... :cry:
Nie takich wie¶ci siê oczekuje choæ ¿ycie nigdy nie pisze ich pod czyjekolwiek zamówienie. Od wielu tygodni, a raczej wielu miesiêcy nie zagl±dam w ten bieszczadzki rejon internetu. Zachowujê w sobie szacunek dla Kolegi, pamiêæ o Nim i odrobinê szczê¶cia mego, ¿e owego BIESZCZADNIKA pozna³em w Bieszczadach osobi¶cie, u¶cisn±³em rêkê, pogadali¶my, chyba nawet nie tak krótko... Szkoda, ¿e to siê ju¿ nie powtórzy w tym ¿yciu. Ciekawe, a nawet bardzo, bo pozostaj±c tak daleko od forum, forumowiczów, gór tak¿e i u mnie co¶ zwi±zanego z Nim nast±pi³o niedawno. W tamtej chwili by³a to tylko lu¼na my¶l, przypadkowa, sytuacyjna, ulotna...dzi¶ obraz jest inny, mo¿e to byæ odbierane jakkolwiek, nawet jak swoisty znak. A sytuacja jest prozaiczna. Otó¿ latem o górach nie my¶lê, w Bieszczadach tako¿ nie bywam, ale jest tu w Gliwicach taki do¶æ specyficzny dom (z ... rozmawiali¶my tak¿e o tym). Ostatnio pogoda sprzyja wiêc czêsto je¿d¿ê do pracy na rowerze, a w czwartek i pi±tek (16-17.07.2015) wraca³em inaczej ni¿ zwykle - pod oknami tego domu. Zupe³ny przypadek, chêæ odmiany, ¶lepy los wybiera³ drogê. Pod oknami pomy¶la³em: dawno to by³o, ale ciekawe czy znajoma trzykropka jeszcze tu bywa, mo¿e by sprawdziæ, zapytaæ, pozdrowiæ... Hmm, najwyra¼niej istniej± nieodgadnione ¶cie¿ki my¶li, nieudokumentowane ³±cza miêdzy lud¼mi. Przecie¿ nie musia³em tamtêdy jechaæ, wtedy nie pojawi³by siê trzykropek, nie by³oby tematu. Minê³o niewiele dni a¿ przed chwil± zajrza³em na portal FB za wpisami z obozu na jakim przebywa mój syn, a przypadkiem natykam siê na jakie¶ niezrozumia³e, smutne wpisy. Wchodzê na forum bieszczadzkie po wyja¶nienie i tu wszystko siê wyja¶nia. Wiem, nie na miejscu ta paplanina, ale przypadkowe skojarzenie z osob± nabra³o teraz innej mocy. Nie w Bieszczadach, a w moim mie¶cie taka rzecz siê przytrafi³a, na po¿egnanie :(
Paszczak, prawdopodobnie gdy tam przeje¿d¿a³e¶ to Stach by³ w³a¶nie u kole¿anki któr± wspominasz. W ka¿dej innej sytuacji powiedzia³abym ¿e takie s³owa jak Twoje czy Dziabki -to przypadek, zbieg okoliczno¶ci. Ale nie w przypadku Stacha a dlaczego, to na ten temat ju¿ z Dziabk± rozmawia³y¶my. Ja ca³y czas czujê silnie jego obecno¶æ obok.
Zawsze by³ gdzie¶ z drugiej strony Góry...
uwalnia³ konie z bujanej pod³ogi
zwierzêta go ratowa³y
http://thisismyhush.blogspot.com/201...t_30.html#more
Mój Bo¿e, jedna z osobowo¶ci tego forum.
Cieszê siê, ¿e mia³am okazjê poznaæ, w taki piêkny s³oneczny dzieñ. Po prostu.
Ja go przede wszystkim pamiêtam jeszcze jako druha :)
W berecie, zawsze pogodny, serdeczny z gitar±.
W górach jako¶ zawsze z ró¿nej strony siê spotykali¶my, ale mieli¶my jedno wspólne
- Sanok!
Ciê¿ko jest mi w to uwierzyæ...
Bêdzie go bardzo brakowa³o...
Pogrzeb na Cmentarzu Centralnym w Sanoku
22 lipca o godzinie 12:00
Jimi - bardzo wyczuwalna jest ta obecno¶æ..
Kropek by³ dla mnie troszkê Majstrem Bied±, troszkê Wojtkiem Belonem ale przede wszystkim ogromnym talentem literackim. To kolejna niesprawiedliwo¶æ tego ¶wiata, która boli jak drzazga pod paznokciem. Nie mo¿na siê z tym pogodziæ w ¿aden sposób.
...
Paszczak, prawdopodobnie gdy tam przeje¿d¿a³e¶ to Stach by³ w³a¶nie u kole¿anki któr± wspominasz. W ka¿dej innej sytuacji powiedzia³abym ¿e takie s³owa jak Twoje czy Dziabki -to przypadek, zbieg okoliczno¶ci. Ale nie w przypadku Stacha a dlaczego, to na ten temat ju¿ z Dziabk± rozmawia³y¶my. Ja ca³y czas czujê silnie jego obecno¶æ obok. Teraz sobie my¶lê, ¿e ten sen, bardzo wyrazisty, by³ swoistym po¿egnaniem ze mn±.
Chyba wiele osób bêdzie mia³o podobne jak my odczucia.
W nocy cichutko
zakwit³a chiñska ró¿a,
kto¶ umar³.
Rano czerwieñ krzyczy,
rozpacz ogarnia.
Deszczu to nie obchodzi.
Nie zapomne opowiadania jak smigal granica gdzies pod £upkowem na jakims slepym koniu... Kwintesencja klimatu, przygody, umiejetnosci przezywania otaczajacej nas rzeczywistosci... i jeszcze potrafil opowiedziec to innym, w taki sposob ze pamietaja to przez lata...
A mialam nadzieje ze go kiedys poznam....
Kazdego by bylo szkoda, ale tak klimatycznej osoby jakos tak szczegolnie... ech... do dupy jest ten swiat jak tak szybko znikaja z niego tacy fajni ludzie... :-(
(`)
(*)
Dzi¶ w Sanoku na cmentarzu po³udniowym patrzy³ na zebranych nasz Stach (brat trzyma³ Jego du¿e zdjêcie portretowe). Ja delikatnie opierniczy³em Go za ten numer co nam wywin±³ - obieca³, ¿e drugi raz tego nie zrobi i prosi³ by przekazaæ wszystkim Forumowiczom serdeczne pozdrowienia, co niniejszym czyniê!
A ja odszuka³am Kropkow± dedykacjê...!Za³±cznik 38325
Trzymaj siê Stachu, i przygotuj ten gulasz z kanii, bo wszyscy siê do Ciebie z wolna wybieramy na niebieski KIMB.
.Kilka razy spotka³em Trzykropka...raz nawet podrozowal ze mna,, i nigdy bym nie przypuszczal..ze jego mog± dotyczyc tez te piêkne s³owa .."Spieszmy siê kochac ludzi tak szybko odchodz±" ..i s³usznie Piskal mowisz..nied³ugo i nas zabior± na niebieskie poloniny ...
Bob
https://www.youtube.com/watch?v=E_b7...&feature=share
"Cz³owiek , narodzony z niewiasty , dni krótkich jest i pe³en k³opotu..." Hi 14.2
¯egnaj! + P.....
Dawno nie wpada³em na forum. I od tego w±tku zaczynam. Stachu........
...
Kurde, Stachu, dlaczego akurat w takiej sytuacji mog³am poznaæ parê osób z forum? Nie mog³e¶ inaczej??
U¶miecham siê do was :)
A tu obiecany wiersz (Jimi!). Napisa³a go Maria Pawlikowska - Jasnorzewska po ¶mierci ¯eromskiego, ale bardzo, bardzo mi pasuje do Stacha.
...
Teraz ju¿ znasz najmilszy
Zagadkê ¿ycia
---- Czemu milczysz
Ty, który¶ mówi³ prawdê o wielkich prze¿yciach?
Otoczony gwiazd i s³oñc ram±
zas³uchany w najs³odsze d¼wiêki
masz srebrne pióra u ramion
Lecz Twoje z³ote pióro wypad³o Ci z rêki
Biedny ten, co ¶mia³ s±dziæ Twoje serce wieszcze
¯a³ujmy go, Bóg z nim
--- Ty¶ ¶wiêty a Twój profil zapatrzony w przestrzeñ
ma ziemiê za nimb
Ka¿dy szczery u¶miech jest na wagê z³ota. Dzi¶ i w ogóle. Dziêki :-)
Ja Trzykropka nie zna³am osobi¶cie, ale znaj±c Go nawet jedynie wirtualnie ¿al jest jednak nie wirtualny a rzeczywisty. Wierz±c jednak, ¿e jednak istnieje Co¶ Wiêcej ni¿ tylko zwykle, ziemskie trzy kropki naszego bytu wierze równie¿, ¿e i Trzykropek w³a¶nie tylko zmieni³ miejsce tworzenia. A skoro na pocz±tku by³o S³owo i S³owo by³o w³a¶nie Tam, to gdzie Trzykropkowi bêdzie lepiej? Niech odpoczywa w spokoju i wiecznej rado¶ci.
Oj narobi³ Stachu zamieszania, narobi³ ! :) Wszêdzie! Nawet forum o¿y³o i dawno niepisz±cy napisali. Jeszcze brakuje tylko by Ciep³y napisa³ 4 post na forum. Ale taka prawda, wie¶æ poruszy³a wiele osób. W ¶rodowe upalne po³udnie na obrze¿a Sanoka zjecha³ siê i £upków, i Smolnik, i Maniów czyli ogólnie pojêta tak zwana kraina Nigdzieb±d¼ Nad Os³aw±. Zjecha³y siê Rawki, zjecha³ siê i Beskid Niski. Bohaterowie jego opowiadañ stanêli w pó³krêgu wpatrzeni w jeden punkt. To by³o na swój sposób magiczne. Takie zjednoczenie postaci opowiadañ. W¶ród nich by³am i ja -tak samo satelita kr±¿±cy pomiêdzy krain± Nigdzieb±d¼ a Rawk± i w koñcu po raz pierwszy pozna³am siê z jednym bohaterem z Beskidu Niskiego, o którym tyle ze Stachem rozmawia³am, ona z nim o mnie te¿ i zawsze chcia³am j± poznaæ, poniewa¿ tak¿e ³±czy nas owo Nigdzieb±d¼. Wiem, ¿e chcia³ nas poznaæ ze sob± i najzabawniejsze, ¿e mu to siê uda³o ;) Teraz zostaje tylko zebraæ wszystkie opowiadania w ca³o¶æ i zapisaæ w jednym miejscu.
Zosta³a tak¿e zagrana na gitarze jedna z najbardziej kojarz±cych siê z nim piosenek. Do dzi¶ dok³adnie pamiêtam ten ¶piew i akcentowane przez niego s³owa ;)
"doboszu graj, doboszu id¼ choæby siê ¶wiat zawali³
trzeba nam i¶æ i w werbel biæ przed siebie dalej dalej"
Oj narobi³ Stachu zamieszania, narobi³ ! :) Wszêdzie! Nawet forum o¿y³o i dawno niepisz±cy napisali. Jeszcze brakuje tylko by Ciep³y napisa³ 4 post na forum. Ale taka prawda, wie¶æ poruszy³a wiele osób. (...) Ot, sama prawda.
Skoñczy³ siê pewien etap i zadajemy sobie pytanie : czy tak musia³o byæ ?.
Gdy koñczy³ siê dzieñ Jego odej¶cia, czerwona kula zachodz±cego s³oñca zast±piona zosta³a przez b³yski ¶wiate³ miasta. Na wzgórzu nad Rzeszowem zap³onê³o ognisko przy którym wspólnie wspominali¶my Go.
Od kilku lat spotykaj±c siê w ramach "klubu rzeszowskiego" mieli¶my okazjê go¶ciæ wielu forumowiczów, równie¿ Stachu by³ naszym go¶ciem.
p.s. a kolega Ciep³y te¿ by³ na tym ognisku.
Kilkana¶cie dni mojej nieobecno¶ci na forum, a tu taka wiadomo¶æ.
£ukasz, czyli trzykropkiinicwiecej , odszed³ dzisiaj w szpitalu w Sanoku. (...). Po przeczytaniu tej wiadomo¶ci poczu³em siê tak, jakby kto¶ mi w mordê strzeli³. Trzykropka pozna³em na KIMB-ie w Wetlinie. Bêdzie mi brakowaæ jego poetyckiej prozy. Kiedy¶ siê spotkamy na Niebieskim Nigdzieb±d¼
Zawsze kiedy dzieje siê co¶ niedobrego... my¶lê o szczê¶liwym zakoñczeniu. Niestety ¿ycie jest przewrotne i czasami to zakoñczenie nie jest od nas zale¿ne... Choæ wiele my¶li po g³owie siê t³ucze, to ciê¿ko co¶ wiêcej napisaæ w takiej chwili. Mo¿e lepiej uszanowaæ trzema kropkami...
Trzykropek, zwyk³y i niezwyk³y, z darem przenikliwego postrzegania ¶wiata i dzielenia siê. Pogodny mimo trudnych do¶wiadczeñ. Wymieniali¶my siê czasem my¶lami i aktualno¶ciami. Nawet, gdy by³y krótkie, pisane w po¶piechu - wywo³ywa³y u¶miech, nios³y ciep³o. Spotkali¶my siê raz, pod koniec sezonu, gdy Bieszczady wabi± kolorkami. Siedzieli¶my w ma³ej grupce, w tle gra³a jaka¶ sympatyczna Kropkowa muzyczka. Zrobi³ mi kawê, d³ugo przy niej dzia³a³. By³a przepyszna. Nie mog³am siê powstrzymaæ i poprosi³am o nastêpn±, równie cierpliwie j± przyrz±dza³ a na piance narysowa³ kwiatek:-) Rano, grzej±c siê w jesiennym s³oñcu, gawêdzili¶my na tarasie. By³o beztrosko i spokojnie. Ten czas zatrzymam w sobie. By³y mu bliskie s³owa, ¿e ¿ycie jest zaledwie przystankiem w drodze. A Kropek by³ wêdrowcem. My¶lê, ¿e bêdzie mi towarzyszy³.
Tê muzê, zamie¶ci³ kiedy¶ przy swoim wpisie
A ile
Mo¿ecie sobie pomy¶leæ, ¿e Recon na stare lata zg³upia³, ¿e mo¿na wszystko(!) racjonalnie wyt³umaczyæ, zwaliæ na na jakie¶ schizofreniczne odchy³y, zbiegi sytuacji, ale ja od bardzo dawna, pewne "informacje" odbieram w do¶æ specyficzny sposób. Maj±c ukoñczone 20 lat wydarzy³a siê jedna historia z któr± postanowi³em siê podzieliæ z moj± mam± i to ona wyja¶ni³a mi, ¿e mogê pewne rzeczy odbieraæ, jednak muszê nauczyæ siê te przekazy "wy³uskiwaæ" i co wa¿ne, staraæ siê je odpowiednio odczytywaæ, co muszê przyznaæ wcale nie jest ³atwe. Te odpuszczone, pó¼niej staj± siê czytelnym faktem. Z konkretnymi osobami zdarza siê to najmniej i s± niezale¿ne od mocy znajomo¶ci z dan± osob±, czê¶ciej s± to informacje do maj±cych nast±piæ wydarzeñ zwi±zanych ze mn±. To tytu³em wstêpu.
Jak napisa³em we wcze¶niejszym po¶cie, bardzo chcia³em poznaæ "kropka" chocia¿ ja z natury nie jestem a¿ taki bardzo chêtny do szukania ludzi. Szuka³em go, pyta³em o niego i jak napisa³em ci±gle siê spó¼nia³em. Magia jego formy przekazywania swoich my¶li mnie fascynowa³a, on przekazywa³ jakimi¶ innymi wymiarami! I to co czyta³em chcia³em wpasowaæ w konkretnego cz³owieka. A mo¿e te¿ moja jaka¶ chorobliwa nalecia³o¶æ pisania trzech kropek we w³asnym tek¶cie lu¼no pisanym, by³a zal±¿kiem zwrócenia uwagi na "kropka"?
Od wpisu don Enrico "ju¿ z pó¼no" nie by³o godziny bym nie my¶la³ o nim... dziwne, przecie¿ go nie zna³em fizycznie to jednak to co pisa³ na Forum czyta³em po kilka razy, czeka³em na jego wpisy nawet choæby drobne. Zadzwoni³em niedawno do mavo, by mi trochê powiedzia³ o tym cz³owieku. Wpisy dziabki1 i Jimi uruchomi³y we mnie czujno¶æ, bo ju¿ wewnêtrznie wiedzia³em. Spokojnie, niezwykle spokojnie, choæ czujnie, by mnie nie zaskoczy³o, czeka³em.
A¿ do dzisiaj... od ósmej rano by³em sam w domu... spokój... chocia¿ ten spokój ju¿ by³ zak³ócany niezauwa¿alnie to jednak pó¼niej sobie pouk³ada³em. Zaplanowana robota w domu tak do 18... wcze¶niej ¶niadanie, ot normalny zaplanowany rytm dnia w niedzielê rano. Kola dziwnie zaczyna szczekaæ i co¶ szukaæ po domu... jakby kogo¶, szczeka jakby kto¶ by³ za drzwiami do mieszkania, patrzê przez judasz i z politowaniem ¶miejê siê z psa, ¿e staruszce co¶ odbija... pies jednak ca³y czas niespokojny a ja nawet a¿ za bardzo, sprawdzam poprawnie domkniête drzwi, jest oki... pies jednak jako¶ tak dziwnie i inaczej teraz szczeka, jakby nawet lekko warcza³... mnie wewnêtrznie ogarnia niepokój i jaki¶ ch³ód... jest wyra¼ny przeci±g. Idê do drzwi jeszcze raz a tam... drzwi otwarte na ca³± szeroko¶æ a przecie¿ sprawdzi³em!!! Zamykam... i przekrêcam zasuwê... idê dalej robiæ ¶niadanie, jednak straszliwie ci¶nie mi w g³owie informacja bym pu¶ci³ sobie Jacka Kleyffa, w pewnym momencie jedna piosenka ca³y czas gra, i znowu gra, dociera nagle do mnie, ¿e w domu oprócz mnie i Koli jest jeszcze "kto¶". Dociera do mnie kto to jest, i dociera do mnie, ¿e, czy¿by?... otwieram tablet i wchodzê na Forum a tam trafiam od razu na informacjê maciejki z odno¶nikiem te¿ do Kleyffa. S³ucham dwa utwory równocze¶nie, jedn± z linku maciejki z tabletu, drug± z kompa i wychodzi tak, ¿e zostawiam t±, która ci±gle siê powtarza i widocznie to ta ma lecieæ a¿ do znudzenia... nie tylko mojego???!!! Jem ¶niadanie, pó¼niej ³apiê siê ostro za robotê, w g³owie przesuwaj± siê my¶li, zdania moje/nie moje, niechêæ do bycia tam gdzie jest obecnie a byæ tam które tak uwielbia³. Non stop leci jedna i ta wci±¿ piosenka. Kola zachowuje siê ca³y czas dziwnie, ca³y czas za mn± chodzi i dziwnie na mnie patrzy, a¿ siê czasami za siebie ogl±dam. Po sporym up³ywie czasu w pewnym momencie jaki¶ niewyobra¿alny ¿al ¶ciska mi gard³o, jak podczas jakiego¶ po¿egnania... trzaska okno z przeci±gu, za chwilê dzwoni telefon, odbieram, nie umiem wypowiedzieæ normalnie ¿adnego s³owa. Opowiadam to w skrócie Ewie. Gdy jest godzina 15, mam skoñczon± robotê, jako¶ dziwnie szybko i g³adko posz³o, Kola ju¿ w pe³ni spokojna, ju¿ nie ma niepokoju, jest nawet jaka¶ taka odprê¿ona. We mnie wszystko sp³ywa powoli, wracaj± niewypowiedziane s³owa, analizujê je chocia¿ tak naprawdê wcale tego nie wymagaj±. Nie potrafiê wy³±czyæ powtarzanej w kó³ko piosenki i wcale mi nie obrzyd³a z tego powtarzania! Trochê teraz j± przyciszy³em.
Dziwne to dla Was, dla mnie mniej, chocia¿ jestem zaskoczony tym wszystkim. Mam siê tym podzieliæ z innymi czy zachowaæ dla siebie?
Napisa³em to wszystko od razu... zastanawiam siê czy klikn±æ na kwadracik "Zamie¶æ szybk± odpowied¼" bo... jak Wy to odbierzecie?, mam zostawiæ to samemu sobie? Wyj¶æ na jakiego¶ dziwaka? O¶mieszyæ siê?
Na szczycie D-K jest tabliczka ku pamiêci ch³opaka który tragicznie zgin±³ gdzie¶ w Polsce, przymocowali j± tam jego koledzy bo tak lubi³ Bieszczady...
Czy my dla naszego "trzykropkiinicwiêcej" nie mo¿emy zostawiæ w miejscu, które tak lubi³, naszej PAMIÊCI dla niego i znosiæ mu kamienie z naszych wêdrówek gdy go odwiedzimy?
Muzyka ci±gle ta sama..."...dobrze w górach mieæ przyjació³ te¿; widaæ od nich, cz³owiek by³ ju¿ gdzie..."http://www.poezja-spiewana.pl/index.php?str=lf&no=14354
Klikam "Zamie¶æ szybk± odpowied¼", trochê to potrwa³o zanim to zrobi³em, nie dziwcie siê.
Recon... odwa¿ny post....pomys³ z PAMIÊCI¡ trafiony i my¶lê, ¿e potrzebny....
My¶lê, ¿e pisanie wprost jego imienia, nazwiska lub pseudonimu (tak¿e forumowego) w terenie po to by robiæ z niego jakie¶ halo nie przypad³oby to mu do gustu, by³oby sprzeczne z jego pogl±dami. Ale za to bardzo lubi³ zostawiaæ s³owa w ró¿nych miejscach. Wycina³ z gazet ró¿ne rzeczy, obrazki i przyczepia³ w ró¿ne miejsca :) Mi w Pre³ukach na drzwiach naklei³ w toalecie jak±¶ wyciêt± sk±d¶ jaszczurkê bo stwierdzi³, ¿e smutno tu w kiblu. Nawet w jednym z ostatnich wpisów na blogu napisa³ -"Mieli ze mn± problem. Krad³em s³owa. Wiesza³em na drzewach jak li¶cie. Do dzi¶ to robiê." Mi siê podoba jeden z jego niedawnych zwrotów: "gdzie indziej, to jest to miejsce, co jest nie wszêdzie" -i podpisaæ "Stachu". Odno¶nie gór, pamiêtam jak mówi³ do mnie w £upkowie, ¿e jedna z jego ulubionych górskich tras to Suli³a.
Odwiedza³ mnie te¿ w Pre³ukach. Poni¿ej rzucam piosenkê, której s³uchali¶my w ma³ej kuchni przy piecu, z myszami (akurat gdy raz przyszed³ Stach to myszy da³y swój najwiêkszy popis w Pre³ukach, hehe a¿ mi by³o wstyd i mówi³am do niego -"¿e te¿ przy ludziach tak skacz± i to dwa razy wiêcej"). Stach kaza³ j± sobie ci±gle puszczaæ a¿ potem gadali¶my ¿e ca³y dzieñ nam siê ta piosenka nuci :)
https://www.youtube.com/watch?v=qmAYeyEvpMU
jestem ZA .
...te¿ tak sobie niedawno pomy¶la³em , by mo¿e siê pokusiæ , by nie przepad³a spu¶cizna po £ukaszu. Mo¿na by to wydaæ jako¶ ? w niskim nak³adzie ( i np. rozdawaæ w czasie KIMBu ) , rozpropagowaæ w schroniskach ?
Recon, nie dziwi mnie ani ani to, co napisa³e¶. On tu jest z nami. Ju¿ wiele dla nas zrobi³. Dla mnie te¿.
Tomku, to jest dobry pomys³. Dzi¶ DuchPrzesz³o¶ci dzwoni³ do mnie i rozmawiali¶my o tym samym. Póki strona blogowa nie padnie, trzeba opowiadania i inne teksty z forum i z bloga zebraæ do kupy i jako¶ sensownie z³o¿yæ. Ja siê na to pisze i pomogê. Trzeba siê tylko zorientowaæ w organizacji pomys³u, gdzie i jak.
Tomku, dobrze wiesz, ¿e piosenki Suzanna Jara znam od Ciebie! Siedzieli¶my w kuchni i puszcza³am Stachowi ró¿ne po kolei a on by³ zafascynowany i z tego co pamiêtam to nawet Ci to mówi³am :)
Wydaæ-tak! Jestem za. Ale nale¿a³o by uzyskaæ zgodê rodziny. Pomimo tego, ¿e Stachu pisa³ na naszym wspólnym forum- dla nas, nie jeste¶my spadkobiercami Jego literackiej spu¶cizny.
(...) Póki strona blogowa nie padnie, trzeba opowiadania i inne teksty z forum i z bloga zebraæ do kupy i jako¶ sensownie z³o¿yæ. Ja siê na to pisze i pomogê. Trzeba siê tylko zorientowaæ w organizacji pomys³u, gdzie i jak.
(...) Z tego co wiem, Bartek wykona³ ju¿ kawa³ dobrej roboty i zabezpieczy³ ju¿ wszystkie teksty Stacha wraz ze zdjêciami, które zamieszcza³ na forum. My¶lê, ¿e jak wróci z woja¿y to potwierdzi. To samo trzeba zrobiæ z tekstami i zdjêciami z bloga, je¶li kto¶ ma mo¿liwo¶ci je zabezpieczyæ na jakim¶ swoim serwerze to by³oby dobrze.
Aniu... forma jest rzecz± umown±.. mi tylko sz³o o PAMIÊÆ... my¶lê, ¿e Reconowi te¿....jak? ... to na pewno temat do dyskusji.... a potem co? .... za piêædziesi±t lat to mo¿e 5% forumowiczów zostanie, którzy Go czytali, kiedy pisa³...w pewnym sensie powinien byæ imienny... choæby tylko z nicka.... wszystko biegnie i nie ogl±da siê za siebie....
Tomku, to jest dobry pomys³. Dzi¶ DuchPrzesz³o¶ci dzwoni³ do mnie i rozmawiali¶my o tym samym. Póki strona blogowa nie padnie, trzeba opowiadania i inne teksty z forum i z bloga zebraæ do kupy i jako¶ sensownie z³o¿yæ. Ja siê na to pisze i pomogê. Trzeba siê tylko zorientowaæ w organizacji pomys³u, gdzie i jak.
Tomku, dobrze wiesz, ¿e piosenki Suzanna Jara znam od Ciebie! Siedzieli¶my w kuchni i puszcza³am Stachowi ró¿ne po kolei a on by³ zafascynowany i z tego co pamiêtam to nawet Ci to mówi³am :)
oj, to mi³o ¿e Jemu siê podoba³a Zuzka ( bo warto znaæ) . My¶lê ,¿e wypada³o by zapytaæ Rodzinê o ewentualna ''prawa autorskie" .
Wszystko przemija ... Ostatnio Przyjaciel przyzna³ siê, ¿e ma u siebie rêkopis Mirka Nahacza . Te¿ ¶wietnie zapowiadaj±cy siê pisarz , odszed³ na progu tzw. wielkiej kariery
Warto , bo rzeczywi¶cie WARTO zostawiæ ¶lad ( nawet choæby po to, by zag³uszyæ Ciszê po Nim )
"Ale nale¿a³o by uzyskaæ zgodê rodziny"
-To oczywiste. I to, ¿e zgodê nale¿a³oby pozyskaæ drog± osobist±, bezpo¶redni±. Ja siê zajmê t± kwesti±, je¶li dalsze sprawy organizacyjne bêd± dograne. Stachu da³ mi namiar do siebie. Je¶li kto¶ mia³by pomys³ z organizacj± wydania to mój telefon znacie, 694 913 923.
"Ale nale¿a³o by uzyskaæ zgodê rodziny"
Ja siê zajmê t± kwesti±, je¶li dalsze sprawy organizacyjne bêd± dograne. Stachu da³ mi namiar do siebie. Je¶li kto¶ mia³by pomys³ z organizacj± wydania my¶lê ¿e tak "...
1- trzeba by znale¿æ osobê , która by zredagowa³a .Przebra³a tre¶æ , wybra³a co¶, oraz krótka nota biograficzna . Nie epatowa³bym ''legend± - m³ody - zdolny -ale tragicznie zmar³y " W koñcu WSZYSCY bêdziemy zmar³ymi. Tak czy siak . W górach , na jakie¶ zasr...wojnie czy banalnie , na obsikanym materacu w domu spokojne staro¶ci.
2- znale¿æ ma³a drukarnie i zamówiæ 100 -200 egz. .Trzeba by zorganizowaæ przedp³atê ( czy jako to tam siê zwie) na druk i inne koszta My¶lê ,¿e realnie w¶ród Nas znajdzie siê tak circa 40 czy 50 osób, które to nabêdzie .Resztê mo¿na by zdeponowaæ u kogo¶ , kto by siê zaj±³ np. pozostawieniem to w jaki¶ schroniskach czy innych ''pobytowniach " ludzi gór.
3- mo¿na by te¿ pokusiæ siê o jak±¶ skromn± grafikê .Zdjêcia ? rysunki ?
Tak sobie my¶lê, ¿e przy pomocy drugiej osoby chêtnie podjê³abym siê korekty tekstów (literówki, b³êdy ortograficzne, przecinki i tak dalej).
Nawet w jednym z ostatnich wpisów na blogu napisa³ nigdy nie trafilam na jego bloga, mialam okazje poczytac tylko to co wrzucal na forum
zapodalby ktos linka?
Ok, zobaczymy co z tego wyjdzie. Ja mogê spróbowaæ zaj±æ siê zbieraniem i redagowaniem tre¶ci, któr± potem przeka¿ê Dziabce do korekty :>
Mogê pomóc w korekcie.
Piskal, bardzo chêtnie!
W ¿yciu piêkne s± tylko chwile... ¶piewa w radiu "Z" D¯EM, wchodzê na Forum i jest mi smutno.
Uwielbia³em czytaæ Jego posty.
Na wpó³ filozoficzne, na wpó³ poetyckie. Niedawno wróci³am, zajrza³am na forum -ehh. W pamiêci zostanie wyklikana rozmowa o drewnianych domach prowadzona na "¿ywym" poruszeniu po spaleniu jednej z chat. Zupe³nie przelotne spotkanie w Wetlinie. To chyba niemo¿liwe, ¿e tak dziwny stan towarzysz±cy mi z dni przed lipcowym weekendem... Zupe³nie niemo¿liwe, bo jak ...przecie¿ to sprawy rodzinne, nerwówka przed urlopem ... tylko dlaczego dzi¶ po znalezieniu tego posta co¶ siê wewnêtrznie pouk³ada³o???
"Jest tam. A tutaj nie ma nic prócz dr¿enia,
oprócz s³ów odszukanych z nico¶ci -
ach, zostaje ci jeszcze cz±stka tego zdziwienia,
które bêdzie ca³± tre¶ci± wieczno¶ci".
Mam jeszcze pro¶bê: nie poprawiajcie "kropek" i "przecinków" i innych ichno¶ci Kropka.
jestem ZA .
...te¿ tak sobie niedawno pomy¶la³em , by mo¿e siê pokusiæ , by nie przepad³a spu¶cizna po £ukaszu. Mo¿na by to wydaæ jako¶ ? w niskim nak³adzie ( i np. rozdawaæ w czasie KIMBu ) , rozpropagowaæ w schroniskach ? Tak kontrolnie pytam: dzieje siê co¶ w tym temacie, czy pad³ by³?
Pozdrawiam
Nie pad³. Od razu prace posz³y do¶æ zaawansowanym tempem ale teraz kto¶ inny zaj±³ siê tym tematem, wiêc ja nie bêdê nic pisaæ publicznie. Je¿eli ksi±¿ka siê uka¿e na pewno od razu pojawi siê informacja na forum, jednak my¶lê, ¿e to jeszcze trochê potrwa.
O.K dziêkujê za info!
pozdrawiam