bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
No to idąc za sugestią Hero zakładam wątek pod hasłem historycznie już zasiedziałym.Myślę,że można się tu będzie zwracać do wszystkich o pomoc,wskazówkę,poradę.Mogą to być rady zawodowców ale też amatorów,jednak poparte doświadczeniem na własnej skórze.
Na dobry początek pytanie kulinarne:
proszę o przepis na kiszenie grzybów (i jakie się do tego nadają)
Ponoć rarytasem są kiszone rydze,jednak nie znam dokładnego przepisu z tego co słyszałem to układa się je w kamiennym garnku warstwami przekładając cebulą, soli i nie dodaje wody.Ja osobiście nie kisiłem,może ktoś próbował lub zna inny przepis na rydze?pozdrawiam
p.s.prawdziwki kiszone też widziałem
Pozdrawiam
Sądzę, że najlepiej w tym temacie wypowie się Joorg oraz Browar :) Kiszą na potęgę :mrgreen:.... z rewelacyjnymi rezultatami...
Ja osobiście nie kisiłam, ale wyszperałam taki przepis :
Do kiszenia nadają się przede wszystkim rydze i borowiki, albo też koźlarze, zajączaki i pieczarki. Po umyciu i starannym oczyszczeniu, grzyby należy lekko obgotować, odsączyć i oziębić na sicie. Kamienny garnek dobrze umyć i wyparzyć. Grzyby okładać w garnku kapeluszami na dół, posypując solą (na 1 kg grzybów - 3 dkg soli) i przekładając warstwami pokrajanej na wiórki cebuli (10 dkg cebuli na 1 kg grzybów). Między poszczególne warstwy daje się po małym liściu laurowym, parę ziaren ziela angielskiego i czarnego pieprzu. W szklance serwatki z kwaśnego mleka rozmieszać łyżeczkę cukru. Tę mieszaninę skrapiać każdą warstwę grzybów. Powierzchnię grzybów przykryć kawałkiem wygotowanego płótna, nałożyć drewniane denko (lub talerz) i obciążyć czystym, nie kruszącym się kamieniem. Grzyby powinny same puścić sok. Jeżeli soku za mało (musi on przykryć grzyby) należy dodać zimnej przegotowanej wody z dodatkiem 4 dkg soli na każdy litr wody.
Powodzenia
kobita
Do kwaszenia najlepiej nadają się rydze i gołąbki. Kwasi się także borowiki, podgrzybki, koźlarze, opieńki, kurki, gąski i maślaki; generalnie wszystko, tylko nie pieczarki,kanie i smardze.Najlepiej kapelusze młodych owocników. Nogi też ale odcięte.
Najsmaczniejsze są nogi młodych borowików,tak chrupią w zębach jak ogóreczki.
Tutaj taka dygresja na temat rydzów - mamy cztery gatunki mleczaji z pomarańczowym mleczkiem: mleczaj rydz i mleczaj zmienny,oba żyją w mikoryzie z sosną a ich mleczko po godzinie (rydz) lub kilkunastu godzinach (zmienny) przebarwia się na zielonoszaro; mleczaj późnojesienny (jodłowy) i mleczaj świerkowy,ich mleczko przebarwia się na winnoczerwono.Rydz i mleczaj zmienny są znakomite,nie gorzkie.Mleczaj jodłowy jest równie dobry ale starsze osobniki bywają gorzkawe.Mleczaj świerkowy jest z natury gorzkawy więc nadają się tylko młode grzybki.Dla przykładu,te grzyby sprzedawane jako rydze na kleparzu lub pod halą targową w Krakowie to bez wyjątku mleczaje jodłowe.
Świeże grzyby należy oczyścić z piasku, mchu i igliwia, przyciąć im trzony, starannie opłukać i osączyć.
Przed kwaszeniem grzyby należy obgotować we wrzącej,lekko osolonej wodzie:
maślaki,kozaki, podgrzybki i borowiki (kapelusze) 1min,
gołąbki,rydze - wystarczy przelać wrzątkiem na sitku
kurki,opieńki,gąski oraz nogi całej reszty - 5 do 10min (opieńki).
Obgotowuje się w celu zamordowania pasożytów,różnych bąblowców itp.
Jeżeli mamy różne gatunki (można, a nawet trzeba mieszać), obgotowujemy w tej samej wodzie, a potem robimy z tej wody pyyyyyyszną zupę grzybową.
Następnie odcedzić, przelać zimną wodą (zahartować jak makaron żeby nie były gluciaste) i ułożyć warstwami w uprzednio przygotowanym, czystym kamiennym garnku lub szklanym słoju.
Ja zawsze kisiłem w słoju o średnicy 15 cm (2 litry) ale ostatnio mam beczułkę 5l.
Następnie grzyby należy przesypać solą (płaska, średnia łyżeczka do herbaty na warstwę - nie da się przesolić, za to łatwo niedosolić) posiekanym czosnkiem, dodać trochę pieprzu, liści laurowych, ziela angielskiego i małą ilość cukru.Można zadać koper jak do ogórków.
Czosnek â ząbek na co drugą warstwę (można więcej).Na te 5l wyszły mi 2 główki czosnku.
We wszystkich przepisach figuruje cebula ale ze znajomymi smakoszami organoleptycznie badając stwierdziliśmy: z cebulą są b.dobre; z czosnkiem i cebulą są znakomite; z samym czosnkiem są zajebiste.Choć Joorgowe rydze z cebulą - palce lizać.
Ziele, pieprz, liść â co druga, trzecia warstwa.
Cukier (pożywka inicjacyjna dla bakterii) â kilkanaście kryształków na co drugą warstwę; w sumie na słój 1/2 łyżeczki.
Tabasco lub inne chili â na każdą warstwę szczypta: nie należy się bać, grzyby nie będą ostre tylko zdecydowane w smaku; można też użyć pieprzu mielonego tylko DUŻO.
Można dodać 1/4 laski chrzanu na słój (nie za dużo bo zdominuje smak)
W celu zaszczepienia bakterii kwasu mlekowego można wlać na wierzch grzybów i w środek kilka łyżeczek dobrego kwaśnego mleka, serwatki â oczywiście nie ze sklepu (pasteryzacja)!.Ja zalewam żurkiem z butelki, bez osadu.
Ewentualnie dolać wywaru z obgotowywania grzybów aby były przykryte sokiem (po paru dniach i tak puszczą sok więc go trzeba będzie odlać).
Następnie na grzyby położyć drewniane denko lub talerz i obciążyć wyparzonym kamieniem,słoikiem z wodą itp.
Drobnoustroje wywołujące fermentację mlekową rozwijają się najlepiej w temperaturze 15-20 stopni,dlatego przez pierwsze dni przetrzymuje się kwaszonkę w tej temperaturze, aby zapoczatkować prawidłową fermentację.
Jak się zacznie kisić (bąbelki,po dwóch,trzech dniach) powinno się w słoju zamieszać - wyrówna to stężenie soli oraz smaków z przypraw.
Gdy jest ciepło,na czwarty dzień można zaplanować pierwsze badanie organoleptyczne.Ukiszone są po 7-10 dniach.
Uwaga!
Gdyby grzyby się przekisiły to nie ma tragedii!
w takim wypadku trzeba wylać sok, a grzybki zalać solanką (typu duża łyżka soli na litr wody).Po dwóch godzinach będzie ok (przerabiałem na kurkach).
W lodówce przechowywałem grzybki 3 miesiące ale po jakimś czasie (2mies) dostają takiego niedobrego,metalicznego posmaku (zwłaszcza opieńki)-ponieważ je mieszałem nie spleśniały ale jednak był dostęp powietrza.Można zalać je warstwą oleju jadalnego. Olej zabezpieczy kwaszonkę przed pleśnieniem, nie hamując wydzielania się gazów.Można też przełożyć do słoików i zapasteryzować.Ostatnio jadłem roczne rydze od Joorga i były świetne.
Smacznego!
Do kwaszenia najlepiej nadają się rydze ..... Ostatnio jadłem roczne rydze ....Smacznego! Zostałem wywołany do tablicy , to wypada mi napisać co wiem.;)
Ale co tu pisać..?, jak Browar napisał już wszystko.
Po pierwsze uwielbiam rydze (mleczaje też ), to znaczy lubię zbierać i jeść w różnych postaciach , ale nie cierpię je myć :mrgreen:
Tak na bieżąco rydze się smaży na różne sposoby , i też piecze się je, ale tu ma być o kiszeniu.
Kiedyś nie kwasiłem tylko marynowałem , teraz robię na "bieżąco" i kiszę.
Do konkretów:
---Mycie ,każdy indywidualnie pod bieżącą wodą ...buuuuuuuuuuuu:mrgreen:
następnie do gara i jednak zagotowuję (kiedyś tylko przelewałem wrzatkiem), jakieś 5 minut od zagotowania ,z dodatkiem niewielkiej ilości soli i łyżki octu dla zachowania kolorku.
---- Odcedzanie , studzenie.., a w tym czasie kroję cebulę w krążki.
-----Następnie warstwa rydzyków;) warstwa cebuli , sól itd.
koniecznie w glinianym naczyniu. Przykładam to następnie talerzykiem i naciskam tak żeby "kiszonka" puściła soki. Co dziennie dociskam. W garnku glinianym stoi to jakieś 7 -9 dni , następnie przekładam do słoików ,niedobór soków uzupełniam przegotowaną osoloną wodą , zakręcam i pasteryzuję.
Takie coś może stać i 2 lata.
Czasem przesolę , ale Browar ma sposoby na "odsolenie" :-D
ps. ostatnio w ramach eksperymenty do każdego słoika wrzucałem ząbek przekrojonego czosnku.
ps.' w zał. rydz zdrowiutki ,ten nadaje się do pieczenia z czosnkiem.
Piękny okaz! Połechtałeś niemile moją grzybiarską próżność;).Takiego okazu jeszczem nie widział. Ale w moich stronach prawie nie ma rydzów, niestety.
No to ja Was poproszę o degustację niedługo :mrgreen:
ale uwaga-na mój OFICJALNY tytuł, więc z tej okazji może jakiś maluni słoiczek grzybków w occie?bo te na pewno mi będą smakowały :mrgreen::-D
ps.' w zał. rydz zdrowiutki ,ten nadaje się do pieczenia z czosnkiem. Pieczenia? Z czosnkiem? A można przepis? Bo ja grzybów ani trochę nie jadam, ale to pieczenie a jeszcze z czosnkiem... Może to coś dla mnie??
No to proszę, Orsini ma oczekiwania ...
Nie pozostaje nic innego jak nazbierać ładnych rydzy w najbliższy RIMB-owy łikend i przygotować je do degustacji.
PROSZĘ o przepis , szybki przepis, dobrze aby go można było zrealizowac w jeden wieczór.
p.s. dlaczego rydze ??? ja wolę zbierać kanie bo są większe i wystają z trawy.
A może mnie ktoś nauczy już na miejscu smażyć rydze?
bo jak ostatnio usmażyłam to myślałam, że...no dobra oszczędzę Wam szczegółów :mrgreen: ale nie wyszły dobre :mrgreen:
szkoda, że nie ma rydzy instant- Vifon to by mi wyszły pyszne :mrgreen:
Pieczenia? Z czosnkiem? A można przepis? ..... to pieczenie a jeszcze z czosnkiem... Proste , oczyścić rydze , starać się nie myć w wodzie, ułożyć na blasze wysmarowanej masełkiem , pokroić czosnek w plasterki i potrzepać to po rydzach (dość gęsto), posypać pieprzem i warzywami suszonymi (wegetta), nie solić .Toto włożyć do rozgrzanego piekarnika piec jakieś 15 minut , wyciągnać ..posolić i dajej jeszcze piec z 10 minut ...... i gotowe. Smacznego:-D
Skoro o rydzach.... podpowiem. Można rydze usmażyć w panierce tak jak kotleta (tylko nie "rozbijamy" grzyba). Przyrządzenie panierki tak jak to się zwykle robi :do rozbitego jajka sól (lub wegeta),pieprz + inne przyprawy takie jakie akurat lubicie ,stosujecie,- rozrabiamy (bełtamy). Obtaczamy rydza (może też być większa opieńka no i kania) w jajku ,nastepnie w bułce tartej (ja dwa razy obtaczam) i na rozgrzaną patelnię z raczej większą ilością oleju
PF
ps U mnie z grzybami jak z rybami , b. chetnie zbieram ale mniej chetnie zjadam .Jak powyzej przyrządzone już chętniej .
ps U mnie z grzybami jak z rybami , b. chetnie zbieram ale mniej chetnie zjadam to ja mam dokładnie odwrotnie - i z rybami i z grzybami :-)
Problem,pewnie dla większości śmieszny!Pocieszam się jednak,że są też takie techniczne niedorajdy jak ja.Kiedyś Bertrand podrzucił mi instrukcję,ale się zapodziała.O co chodzi?O umieszczanie zdjeć na Forum.Nie potrafię a czasem by warto.Najbardziej liczę,przyznaję,na Krysię bo jakoś...tak!
Nie mogę Cię zawieść więc;-))
Masz 2 opcje wklejania zdjeć na forum-jedna, kiedy zdjątka się wyświetlają jako miniaturki:
-w tym celu jak piszesz posta to przewiń stronę w dół, poniżej są "Dodatkowe opcje" i tam klikasz na "Zarządzaj załącznikami", otwiera sie okienko i w "Przeglądaj" klikasz, wybierasz i na koniec "Wgraj"
Druga opcja, gry wklejasz z serwera zewnętrznego, a więc masz większą fotkę na dzień dobry o niezmienionej jakości. I tu jest pełno sposobów, dla mnie najprostszym jest wejście na :
www.imageshack.us
i dalej w "Browse" wybierasz i wgrywasz klikając w "Start upload".
A potem wystarczy skopiować w całości i wkleić w posta linka, który jest pierwszy pod miniaturką zdjęcia i z boku nazywa się : "Hotlink for forums (1) "
Powodzenia!
jeśli coś niejasno napisałam to postaram się wyjaśnić lepiej
No,spróbuję choć z niezłym stresem.
Witaj
Problem,pewnie dla większości śmieszny!... Jeżeli tak miałoby być - to żałosne. Nie wierzę, aby tu na forum byli ludzie, którzy czerpią satysfakcję z niedoświadczenia innych.
Wuka - zacznij od najprostszej formy - jeżeli odpowiadasz na post masz opcję na dole "zarządzaj załącznikami". Klikasz i podajesz miejsce pliku, który chcesz wysłać, na swoim kompie. Klikasz wyślij i masz!
Istotny jest rozmiar pliku. I tak jak będzie za duży dostaniesz komunikat.
Wysyłaj!!!
Pozdrawiam
Dzięki, Michale, za wsparcie!Jakoś późno debiutuję w różnych dziedzinach ale zawsze z uporem!Postaram się to wkrótce udowodnić.Pozdrawiam!
Prośba do Tambylców - kto mógłby mi "pobrać" i przysłać z Rzeszowa "Skarby Podkarpacia"? Można je otrzymać gratis ale tylko na miejscu!
Zdaje się,że odzew na hasło "pomożecie",odszedł razem z inną epoką!
.... kto mógłby mi "pobrać" i przysłać z Rzeszowa "Skarby Podkarpacia"? Można je otrzymać gratis ale tylko na miejscu! Nie precyzyjnie napisałaś .... o jakie "Skarby Podkarpacia " chodzi ? gdzie można pobrać ..otrzymać na miejscu ?
Zdaje się,że odzew na hasło "pomożecie",odszedł razem z inną epoką! Dla tego nie dziw się ,że nikt nie odpowiada.
Proszę napisz dokładniej co i gdzie? a na pewno będzie "pomożecie" ...
Nie precyzyjnie napisałaś .... o jakie "Skarby Podkarpacia " chodzi ? gdzie można pobrać ..otrzymać na miejscu ?
Dla tego nie dziw się ,że nikt nie odpowiada.
Proszę napisz dokładniej co i gdzie? a na pewno będzie "pomożecie" ... Januszu proszę bardzo!
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=5643
Pozdrawiam
Januszu proszę bardzo!
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=5643
Pozdrawiam Dzięki Bert..., teraz już wiem.Nie śledzę tak dokładnie forum i nie znałem szczegółów, a jako "techniczny" od lat ,to muszę mieć wszystko "narysowane" ,co by zrozumieć.
Sory All
Dzięki.Już mi KTOŚ obiecał,ze załatwi.Kiedy otrzymałam wiadomość "daj namiary na skarby",nieco się zafrasowałam.Myślałam gorączkowo,gdzie skarby jakieś ukryłam,do tego stopnia,że nie pamiętam o jakie chodzi.Chwile trwało,zanim przypomniałam sobie o co apelowałam do uczynnych!Teraz to już będą prawdziwe skarby jak je otrzymam.Pozdrawiam "kogo trzeba"!
Mam już w ręku "Skarby Podkarpackie" (dzięki jeszcze raz Henku)!Interesujące,ale jakoś sporo o samych okolicach Rzeszowa.Jest też trochę Beskidu Niskiego.Jestem bardzo ciekawa kolejnych wydań i tego,czy treść będzie się "przesuwała" też na południe i wschód.
DON ENRICO,jesteś wielki!Dzięlki!!!!!
Czy jest na Forum ktoś mający do czynienia lub znający się na prawie pracy ? Chciałbym rozwiać jedną wątpliwość dotyczącą urlopów.
Pytanie z branży "cerkiewnej": czy ktoś posiada wiedzę na temat zdobienia koronami figur świętych.Czy często można się z tym spotkać?Czy korona mogła znajdować sie również na kopule (ale niedużej,wewnątrz budowli).Nie chodzi o motyw malarski.Może ktoś posiada fotografię figury z koroną?
Nic i nikt? Nie wierzę!
Czy jest na Forum ktoś mający do czynienia lub znający się na prawie pracy ? Chciałbym rozwiać jedną wątpliwość dotyczącą urlopów. Nie wiem czy będę umiała pomóc, ale trochę mam do czynienia akurat z PP. W czym rzecz... zapraszam na priv :)
Gdzie stoi drogowskaz "Babadag 1034km"?
Pomiędzy Czeremchą a Lipowcem. Po drugiej stronie Babadag jest taki: http://picasaweb.google.pl/muzalski/...60023852108882 napis.
Gdzie stoi drogowskaz "Babadag 1034km"?
Pomiędzy Czeremchą a Lipowcem. Po drugiej stronie Babadag jest tak... Dokładnie na granicy ..a wygląda to tak, z jednej stron patrząc na południe (idąc od Jaślisk) i z drugiej patrząc na północ.
Proszę o odpowiedź na pytanie :
Czy jest prawnie obwarowany okres ochronny drzew przed wycinką?
Zwracam się głównie do leśników, ale może taką wiedzę posiadają inni - bardzo proszę o oświecenie w tej kwestii.
Marcinie!!!! W Tobie nadzieja!
Wuka to zależy gdzie i w jakiej sytuacji. Generalnie uważa sięm, żeby nie wycinać drzew w okresie gniazdowania ptaków, ale musiałabyś sprecyzować o co dokładnie Ci chodzi, czy o wycinkę w lesie, czy wycinkę w zadrzewieniach lub zieleni miejskiej? Generalnie drzewa w lesie mogą być i są wycinane w ciągu całego roku. W przypadku pozwoleń na wycinkę drzew w zieleni lub zadrzewieniach często w decyzji administracyjnej zawarta jest uwaga, żeby zrobić to poza okresem lęgowym ptaków. Oczywiście ma to sens tylko wtedy, gdy na danym drzewie są gniazda ptasie, ale ogólnie rzecz ujmując od strony prawnej jak również przyrodniczej jest to bardziej skomplikowane, więc przydałyby się jakieś szczegóły.
Dzięki.To pytanie od mojej znajomej, której nie wydano pozwolenia na wycięcie drzewa ( w mieście na prywatnej działce).Szczegółów nie znam. Ale czy te, związane z lęgiem ptaków, są regulowane przepisami, czy okazjonalnie do okolicznosci?
Często jest tak, że ludzie chcą sobie robić drzewną rzeźnię na podwórku. Oczywiście znajoma jak jest bogata może wnieść odpowiednią opłatę od cm obwodu na 1.3 m żeby drzewo wyciąć. Rolą urzędnika jest ochrona zieleni miejskiej i tym się pewnie kierował. Często przyczyny, dla których obywatele chcą wycinać drzewa są tak dziwne i śmieszne, jak dziwna i śmieszna jest głupota dobrodziejów oddrzewiających w pień polskie lastrikowe nekropolie.
.." jak dziwna i śmieszna jest głupota dobrodziejów oddrzewiających w pień polskie lastrikowe nekropolie"... Tutaj akurat mnie to nie śmieszy gdyż zaniedbane stare drzewa stwarzają duże zagrożenie w tych miejscach publicznych.Zdarzają się niestety z tego powodu straty materialne ale i realne zagrożenie bezpieczeństwa ludzi.
Inna sprawa to sposób realizacji tych "kosmetycznych cięć.
Drogi Blusie suche gałęzie suchymi gałęziami, ale 30-letnie lipy rosnące wokół cmentarza to chyba nie jest zagrożenie. Jakoś nikt mądry nie planuje wycinki drzew na takim np.: Rakowickim, a same tam stare drzewa, a pomysły wioskowych sołtysów, proboszczów i rad parafialnych tracą czasem jakąś dziwną niechęcią do drzew i nawet brzózki nie oszczędzą, za to wszelkie iglaste śmieci ze świata w typie tujek, jałowców i cyprysików uwielbiają, ale jak mawiają gusta świadczą o kulturze i poziomie świadomości mieszkańców, a z tym kiepsko w naszym kraju...
Poszukuję dobrego zakładu stolarskiego (w okolicach Ustrzyk Dolnych, Czarnej), który wykona drzwi do zrekonstruowanej chyży. Najlepiej na wzór starych ale ze zmienionymi parametrami. Macie kogoś godnego polecenia?
Poszukuję informacji o serwisie fotograficznym gdzieś z terenu Podkarpacia. Mój Fuji nie wytrzymał zimna i zapadł na focus error . Może znacie jakiś godny polecenia namiar możliwie blisko Krosna. Chcę się dość szybko zorientować czy naprawa się opłaca bo aparat już nie jest pierwszej młodości.
Będę wdzięczna za odzew... ja bez niego jak bez ręki :)
witaj ! jaki to typ fuji ?
czy samo wyjęcie baterii nic nie daje ? ..być może problem tkwi w stykach.Myślę że naprawa jest rzędu ok 150-200 zet. Powinni to zrobić w każdym servisie foto.
ps nie jestem z Podkarpacia , więc nie wskaże Ci jakiegoś sprawdzonego servisu :sad:
To Fuji S6500fd
Delikatnie strajkował już wcześniej na dużym mrozie kilka razy, ale teraz to kaplica.
Moja Ciocia korzysta z tego przepisu na kiszenie grzybów:
Kiszone grzyby
Składniki:
1 kg grzybów
2 dkg soli
pieprz
liście laurowe
ziele angielskie
(cebula)
Do kiszenia można używać rydzy, borowików, maślaków, podgrzybków i gąsek.
1. Grzyby oczyscić z piachu, mchu, i igliwia.
2. Wrzucić na osolony wrzątek i obgotować 3 minuty.
3. Wyjąć, odcedzić na durszlaku, i ostudzić.
4. Układać warstwami w naczyniach kamiennych lub słojach lub drewnianych faskach - koniecznie wierzchem kapelusza do góry, przesypując solą i każdą warstwę posypując przyprawami.
Drugim sposobem jest osolenie wszystkich grzybków i przekładanie warstwami z plastrów cebuli w ilości 10 dag na 1 kg grzybów, i również polecam podsypywanie przyprawami.
Powierzchnię "załadowanego" naczynia przykrywamy wygotowanym płótnem lub gazą, na to trzeba nałożyć drewniane wyparzone denko lub płaski talerz i obciążyć czystym, nie kruszącym się kamieniem (eliminacja zaprószenia pyłów do kiszonki)
Przenieść do suchego chłodnego pomieszczenia.
W ciągu kilku dni sok z grzybów powinen je całkowicie przykryć. Jeżeli jest go za mało trzeba dodać zimnej przegotowanej wody z dodatkiem 4 dkg soli na każdy jej litr.
Podczas przechowywania należy regularnie usuwać pleśń w miarę jej tworzenia się (tak samo jak z kiszonej kapusty) i za każdym razem umyć i oblać wrzątkiem denko a także wygotować gazę lub płótno.
Kiszone grzybki można użyć do sałatek, jako zakąskę lub jako dodatek do drugiego dania.
Jest to mało znany przepis, a smak jest tak bajeczny, że zaskoczy np. naszych gości.
To Fuji S6500fd
Delikatnie strajkował już wcześniej na dużym mrozie kilka razy, ale teraz to kaplica. Gosiu ! zerkałem na fotki-są niezłe !! Ten Twój fuji ma fajną optykę , więc szkoda wyrzucać na szrot.
Też używam fuji- finepix s5600
Potrzebuję wskazówki logistycznej dotyczącej Łodzi. Trudno szukać w awatarach. Jeśli ktoś byłby tak miły i się zdeklarował to spytam na pw o co chodzi!
Potrzebuję wskazówki logistycznej dotyczącej Łodzi. Trudno szukać w awatarach. Jeśli ktoś byłby tak miły i się zdeklarował to spytam na pw o co chodzi! Sprawdź PW, chyba mogę pomóc.
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Na dobry początek pytanie kulinarne:
proszę o przepis na kiszenie grzybów (i jakie się do tego nadają)
Ponoć rarytasem są kiszone rydze,jednak nie znam dokładnego przepisu z tego co słyszałem to układa się je w kamiennym garnku warstwami przekładając cebulą, soli i nie dodaje wody.Ja osobiście nie kisiłem,może ktoś próbował lub zna inny przepis na rydze?pozdrawiam
p.s.prawdziwki kiszone też widziałem
Pozdrawiam
Sądzę, że najlepiej w tym temacie wypowie się Joorg oraz Browar :) Kiszą na potęgę :mrgreen:.... z rewelacyjnymi rezultatami...
Ja osobiście nie kisiłam, ale wyszperałam taki przepis :
Do kiszenia nadają się przede wszystkim rydze i borowiki, albo też koźlarze, zajączaki i pieczarki. Po umyciu i starannym oczyszczeniu, grzyby należy lekko obgotować, odsączyć i oziębić na sicie. Kamienny garnek dobrze umyć i wyparzyć. Grzyby okładać w garnku kapeluszami na dół, posypując solą (na 1 kg grzybów - 3 dkg soli) i przekładając warstwami pokrajanej na wiórki cebuli (10 dkg cebuli na 1 kg grzybów). Między poszczególne warstwy daje się po małym liściu laurowym, parę ziaren ziela angielskiego i czarnego pieprzu. W szklance serwatki z kwaśnego mleka rozmieszać łyżeczkę cukru. Tę mieszaninę skrapiać każdą warstwę grzybów. Powierzchnię grzybów przykryć kawałkiem wygotowanego płótna, nałożyć drewniane denko (lub talerz) i obciążyć czystym, nie kruszącym się kamieniem. Grzyby powinny same puścić sok. Jeżeli soku za mało (musi on przykryć grzyby) należy dodać zimnej przegotowanej wody z dodatkiem 4 dkg soli na każdy litr wody.
Powodzenia
kobita
Do kwaszenia najlepiej nadają się rydze i gołąbki. Kwasi się także borowiki, podgrzybki, koźlarze, opieńki, kurki, gąski i maślaki; generalnie wszystko, tylko nie pieczarki,kanie i smardze.Najlepiej kapelusze młodych owocników. Nogi też ale odcięte.
Najsmaczniejsze są nogi młodych borowików,tak chrupią w zębach jak ogóreczki.
Tutaj taka dygresja na temat rydzów - mamy cztery gatunki mleczaji z pomarańczowym mleczkiem: mleczaj rydz i mleczaj zmienny,oba żyją w mikoryzie z sosną a ich mleczko po godzinie (rydz) lub kilkunastu godzinach (zmienny) przebarwia się na zielonoszaro; mleczaj późnojesienny (jodłowy) i mleczaj świerkowy,ich mleczko przebarwia się na winnoczerwono.Rydz i mleczaj zmienny są znakomite,nie gorzkie.Mleczaj jodłowy jest równie dobry ale starsze osobniki bywają gorzkawe.Mleczaj świerkowy jest z natury gorzkawy więc nadają się tylko młode grzybki.Dla przykładu,te grzyby sprzedawane jako rydze na kleparzu lub pod halą targową w Krakowie to bez wyjątku mleczaje jodłowe.
Świeże grzyby należy oczyścić z piasku, mchu i igliwia, przyciąć im trzony, starannie opłukać i osączyć.
Przed kwaszeniem grzyby należy obgotować we wrzącej,lekko osolonej wodzie:
maślaki,kozaki, podgrzybki i borowiki (kapelusze) 1min,
gołąbki,rydze - wystarczy przelać wrzątkiem na sitku
kurki,opieńki,gąski oraz nogi całej reszty - 5 do 10min (opieńki).
Obgotowuje się w celu zamordowania pasożytów,różnych bąblowców itp.
Jeżeli mamy różne gatunki (można, a nawet trzeba mieszać), obgotowujemy w tej samej wodzie, a potem robimy z tej wody pyyyyyyszną zupę grzybową.
Następnie odcedzić, przelać zimną wodą (zahartować jak makaron żeby nie były gluciaste) i ułożyć warstwami w uprzednio przygotowanym, czystym kamiennym garnku lub szklanym słoju.
Ja zawsze kisiłem w słoju o średnicy 15 cm (2 litry) ale ostatnio mam beczułkę 5l.
Następnie grzyby należy przesypać solą (płaska, średnia łyżeczka do herbaty na warstwę - nie da się przesolić, za to łatwo niedosolić) posiekanym czosnkiem, dodać trochę pieprzu, liści laurowych, ziela angielskiego i małą ilość cukru.Można zadać koper jak do ogórków.
Czosnek â ząbek na co drugą warstwę (można więcej).Na te 5l wyszły mi 2 główki czosnku.
We wszystkich przepisach figuruje cebula ale ze znajomymi smakoszami organoleptycznie badając stwierdziliśmy: z cebulą są b.dobre; z czosnkiem i cebulą są znakomite; z samym czosnkiem są zajebiste.Choć Joorgowe rydze z cebulą - palce lizać.
Ziele, pieprz, liść â co druga, trzecia warstwa.
Cukier (pożywka inicjacyjna dla bakterii) â kilkanaście kryształków na co drugą warstwę; w sumie na słój 1/2 łyżeczki.
Tabasco lub inne chili â na każdą warstwę szczypta: nie należy się bać, grzyby nie będą ostre tylko zdecydowane w smaku; można też użyć pieprzu mielonego tylko DUŻO.
Można dodać 1/4 laski chrzanu na słój (nie za dużo bo zdominuje smak)
W celu zaszczepienia bakterii kwasu mlekowego można wlać na wierzch grzybów i w środek kilka łyżeczek dobrego kwaśnego mleka, serwatki â oczywiście nie ze sklepu (pasteryzacja)!.Ja zalewam żurkiem z butelki, bez osadu.
Ewentualnie dolać wywaru z obgotowywania grzybów aby były przykryte sokiem (po paru dniach i tak puszczą sok więc go trzeba będzie odlać).
Następnie na grzyby położyć drewniane denko lub talerz i obciążyć wyparzonym kamieniem,słoikiem z wodą itp.
Drobnoustroje wywołujące fermentację mlekową rozwijają się najlepiej w temperaturze 15-20 stopni,dlatego przez pierwsze dni przetrzymuje się kwaszonkę w tej temperaturze, aby zapoczatkować prawidłową fermentację.
Jak się zacznie kisić (bąbelki,po dwóch,trzech dniach) powinno się w słoju zamieszać - wyrówna to stężenie soli oraz smaków z przypraw.
Gdy jest ciepło,na czwarty dzień można zaplanować pierwsze badanie organoleptyczne.Ukiszone są po 7-10 dniach.
Uwaga!
Gdyby grzyby się przekisiły to nie ma tragedii!
w takim wypadku trzeba wylać sok, a grzybki zalać solanką (typu duża łyżka soli na litr wody).Po dwóch godzinach będzie ok (przerabiałem na kurkach).
W lodówce przechowywałem grzybki 3 miesiące ale po jakimś czasie (2mies) dostają takiego niedobrego,metalicznego posmaku (zwłaszcza opieńki)-ponieważ je mieszałem nie spleśniały ale jednak był dostęp powietrza.Można zalać je warstwą oleju jadalnego. Olej zabezpieczy kwaszonkę przed pleśnieniem, nie hamując wydzielania się gazów.Można też przełożyć do słoików i zapasteryzować.Ostatnio jadłem roczne rydze od Joorga i były świetne.
Smacznego!
Do kwaszenia najlepiej nadają się rydze ..... Ostatnio jadłem roczne rydze ....Smacznego! Zostałem wywołany do tablicy , to wypada mi napisać co wiem.;)
Ale co tu pisać..?, jak Browar napisał już wszystko.
Po pierwsze uwielbiam rydze (mleczaje też ), to znaczy lubię zbierać i jeść w różnych postaciach , ale nie cierpię je myć :mrgreen:
Tak na bieżąco rydze się smaży na różne sposoby , i też piecze się je, ale tu ma być o kiszeniu.
Kiedyś nie kwasiłem tylko marynowałem , teraz robię na "bieżąco" i kiszę.
Do konkretów:
---Mycie ,każdy indywidualnie pod bieżącą wodą ...buuuuuuuuuuuu:mrgreen:
następnie do gara i jednak zagotowuję (kiedyś tylko przelewałem wrzatkiem), jakieś 5 minut od zagotowania ,z dodatkiem niewielkiej ilości soli i łyżki octu dla zachowania kolorku.
---- Odcedzanie , studzenie.., a w tym czasie kroję cebulę w krążki.
-----Następnie warstwa rydzyków;) warstwa cebuli , sól itd.
koniecznie w glinianym naczyniu. Przykładam to następnie talerzykiem i naciskam tak żeby "kiszonka" puściła soki. Co dziennie dociskam. W garnku glinianym stoi to jakieś 7 -9 dni , następnie przekładam do słoików ,niedobór soków uzupełniam przegotowaną osoloną wodą , zakręcam i pasteryzuję.
Takie coś może stać i 2 lata.
Czasem przesolę , ale Browar ma sposoby na "odsolenie" :-D
ps. ostatnio w ramach eksperymenty do każdego słoika wrzucałem ząbek przekrojonego czosnku.
ps.' w zał. rydz zdrowiutki ,ten nadaje się do pieczenia z czosnkiem.
Piękny okaz! Połechtałeś niemile moją grzybiarską próżność;).Takiego okazu jeszczem nie widział. Ale w moich stronach prawie nie ma rydzów, niestety.
No to ja Was poproszę o degustację niedługo :mrgreen:
ale uwaga-na mój OFICJALNY tytuł, więc z tej okazji może jakiś maluni słoiczek grzybków w occie?bo te na pewno mi będą smakowały :mrgreen::-D
ps.' w zał. rydz zdrowiutki ,ten nadaje się do pieczenia z czosnkiem. Pieczenia? Z czosnkiem? A można przepis? Bo ja grzybów ani trochę nie jadam, ale to pieczenie a jeszcze z czosnkiem... Może to coś dla mnie??
No to proszę, Orsini ma oczekiwania ...
Nie pozostaje nic innego jak nazbierać ładnych rydzy w najbliższy RIMB-owy łikend i przygotować je do degustacji.
PROSZĘ o przepis , szybki przepis, dobrze aby go można było zrealizowac w jeden wieczór.
p.s. dlaczego rydze ??? ja wolę zbierać kanie bo są większe i wystają z trawy.
A może mnie ktoś nauczy już na miejscu smażyć rydze?
bo jak ostatnio usmażyłam to myślałam, że...no dobra oszczędzę Wam szczegółów :mrgreen: ale nie wyszły dobre :mrgreen:
szkoda, że nie ma rydzy instant- Vifon to by mi wyszły pyszne :mrgreen:
Pieczenia? Z czosnkiem? A można przepis? ..... to pieczenie a jeszcze z czosnkiem... Proste , oczyścić rydze , starać się nie myć w wodzie, ułożyć na blasze wysmarowanej masełkiem , pokroić czosnek w plasterki i potrzepać to po rydzach (dość gęsto), posypać pieprzem i warzywami suszonymi (wegetta), nie solić .Toto włożyć do rozgrzanego piekarnika piec jakieś 15 minut , wyciągnać ..posolić i dajej jeszcze piec z 10 minut ...... i gotowe. Smacznego:-D
Skoro o rydzach.... podpowiem. Można rydze usmażyć w panierce tak jak kotleta (tylko nie "rozbijamy" grzyba). Przyrządzenie panierki tak jak to się zwykle robi :do rozbitego jajka sól (lub wegeta),pieprz + inne przyprawy takie jakie akurat lubicie ,stosujecie,- rozrabiamy (bełtamy). Obtaczamy rydza (może też być większa opieńka no i kania) w jajku ,nastepnie w bułce tartej (ja dwa razy obtaczam) i na rozgrzaną patelnię z raczej większą ilością oleju
PF
ps U mnie z grzybami jak z rybami , b. chetnie zbieram ale mniej chetnie zjadam .Jak powyzej przyrządzone już chętniej .
ps U mnie z grzybami jak z rybami , b. chetnie zbieram ale mniej chetnie zjadam to ja mam dokładnie odwrotnie - i z rybami i z grzybami :-)
Problem,pewnie dla większości śmieszny!Pocieszam się jednak,że są też takie techniczne niedorajdy jak ja.Kiedyś Bertrand podrzucił mi instrukcję,ale się zapodziała.O co chodzi?O umieszczanie zdjeć na Forum.Nie potrafię a czasem by warto.Najbardziej liczę,przyznaję,na Krysię bo jakoś...tak!
Nie mogę Cię zawieść więc;-))
Masz 2 opcje wklejania zdjeć na forum-jedna, kiedy zdjątka się wyświetlają jako miniaturki:
-w tym celu jak piszesz posta to przewiń stronę w dół, poniżej są "Dodatkowe opcje" i tam klikasz na "Zarządzaj załącznikami", otwiera sie okienko i w "Przeglądaj" klikasz, wybierasz i na koniec "Wgraj"
Druga opcja, gry wklejasz z serwera zewnętrznego, a więc masz większą fotkę na dzień dobry o niezmienionej jakości. I tu jest pełno sposobów, dla mnie najprostszym jest wejście na :
www.imageshack.us
i dalej w "Browse" wybierasz i wgrywasz klikając w "Start upload".
A potem wystarczy skopiować w całości i wkleić w posta linka, który jest pierwszy pod miniaturką zdjęcia i z boku nazywa się : "Hotlink for forums (1) "
Powodzenia!
jeśli coś niejasno napisałam to postaram się wyjaśnić lepiej
No,spróbuję choć z niezłym stresem.
Witaj
Problem,pewnie dla większości śmieszny!... Jeżeli tak miałoby być - to żałosne. Nie wierzę, aby tu na forum byli ludzie, którzy czerpią satysfakcję z niedoświadczenia innych.
Wuka - zacznij od najprostszej formy - jeżeli odpowiadasz na post masz opcję na dole "zarządzaj załącznikami". Klikasz i podajesz miejsce pliku, który chcesz wysłać, na swoim kompie. Klikasz wyślij i masz!
Istotny jest rozmiar pliku. I tak jak będzie za duży dostaniesz komunikat.
Wysyłaj!!!
Pozdrawiam
Dzięki, Michale, za wsparcie!Jakoś późno debiutuję w różnych dziedzinach ale zawsze z uporem!Postaram się to wkrótce udowodnić.Pozdrawiam!
Prośba do Tambylców - kto mógłby mi "pobrać" i przysłać z Rzeszowa "Skarby Podkarpacia"? Można je otrzymać gratis ale tylko na miejscu!
Zdaje się,że odzew na hasło "pomożecie",odszedł razem z inną epoką!
.... kto mógłby mi "pobrać" i przysłać z Rzeszowa "Skarby Podkarpacia"? Można je otrzymać gratis ale tylko na miejscu! Nie precyzyjnie napisałaś .... o jakie "Skarby Podkarpacia " chodzi ? gdzie można pobrać ..otrzymać na miejscu ?
Zdaje się,że odzew na hasło "pomożecie",odszedł razem z inną epoką! Dla tego nie dziw się ,że nikt nie odpowiada.
Proszę napisz dokładniej co i gdzie? a na pewno będzie "pomożecie" ...
Nie precyzyjnie napisałaś .... o jakie "Skarby Podkarpacia " chodzi ? gdzie można pobrać ..otrzymać na miejscu ?
Dla tego nie dziw się ,że nikt nie odpowiada.
Proszę napisz dokładniej co i gdzie? a na pewno będzie "pomożecie" ... Januszu proszę bardzo!
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=5643
Pozdrawiam
Januszu proszę bardzo!
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=5643
Pozdrawiam Dzięki Bert..., teraz już wiem.Nie śledzę tak dokładnie forum i nie znałem szczegółów, a jako "techniczny" od lat ,to muszę mieć wszystko "narysowane" ,co by zrozumieć.
Sory All
Dzięki.Już mi KTOŚ obiecał,ze załatwi.Kiedy otrzymałam wiadomość "daj namiary na skarby",nieco się zafrasowałam.Myślałam gorączkowo,gdzie skarby jakieś ukryłam,do tego stopnia,że nie pamiętam o jakie chodzi.Chwile trwało,zanim przypomniałam sobie o co apelowałam do uczynnych!Teraz to już będą prawdziwe skarby jak je otrzymam.Pozdrawiam "kogo trzeba"!
Mam już w ręku "Skarby Podkarpackie" (dzięki jeszcze raz Henku)!Interesujące,ale jakoś sporo o samych okolicach Rzeszowa.Jest też trochę Beskidu Niskiego.Jestem bardzo ciekawa kolejnych wydań i tego,czy treść będzie się "przesuwała" też na południe i wschód.
DON ENRICO,jesteś wielki!Dzięlki!!!!!
Czy jest na Forum ktoś mający do czynienia lub znający się na prawie pracy ? Chciałbym rozwiać jedną wątpliwość dotyczącą urlopów.
Pytanie z branży "cerkiewnej": czy ktoś posiada wiedzę na temat zdobienia koronami figur świętych.Czy często można się z tym spotkać?Czy korona mogła znajdować sie również na kopule (ale niedużej,wewnątrz budowli).Nie chodzi o motyw malarski.Może ktoś posiada fotografię figury z koroną?
Nic i nikt? Nie wierzę!
Czy jest na Forum ktoś mający do czynienia lub znający się na prawie pracy ? Chciałbym rozwiać jedną wątpliwość dotyczącą urlopów. Nie wiem czy będę umiała pomóc, ale trochę mam do czynienia akurat z PP. W czym rzecz... zapraszam na priv :)
Gdzie stoi drogowskaz "Babadag 1034km"?
Pomiędzy Czeremchą a Lipowcem. Po drugiej stronie Babadag jest taki: http://picasaweb.google.pl/muzalski/...60023852108882 napis.
Gdzie stoi drogowskaz "Babadag 1034km"?
Pomiędzy Czeremchą a Lipowcem. Po drugiej stronie Babadag jest tak... Dokładnie na granicy ..a wygląda to tak, z jednej stron patrząc na południe (idąc od Jaślisk) i z drugiej patrząc na północ.
Proszę o odpowiedź na pytanie :
Czy jest prawnie obwarowany okres ochronny drzew przed wycinką?
Zwracam się głównie do leśników, ale może taką wiedzę posiadają inni - bardzo proszę o oświecenie w tej kwestii.
Marcinie!!!! W Tobie nadzieja!
Wuka to zależy gdzie i w jakiej sytuacji. Generalnie uważa sięm, żeby nie wycinać drzew w okresie gniazdowania ptaków, ale musiałabyś sprecyzować o co dokładnie Ci chodzi, czy o wycinkę w lesie, czy wycinkę w zadrzewieniach lub zieleni miejskiej? Generalnie drzewa w lesie mogą być i są wycinane w ciągu całego roku. W przypadku pozwoleń na wycinkę drzew w zieleni lub zadrzewieniach często w decyzji administracyjnej zawarta jest uwaga, żeby zrobić to poza okresem lęgowym ptaków. Oczywiście ma to sens tylko wtedy, gdy na danym drzewie są gniazda ptasie, ale ogólnie rzecz ujmując od strony prawnej jak również przyrodniczej jest to bardziej skomplikowane, więc przydałyby się jakieś szczegóły.
Dzięki.To pytanie od mojej znajomej, której nie wydano pozwolenia na wycięcie drzewa ( w mieście na prywatnej działce).Szczegółów nie znam. Ale czy te, związane z lęgiem ptaków, są regulowane przepisami, czy okazjonalnie do okolicznosci?
Często jest tak, że ludzie chcą sobie robić drzewną rzeźnię na podwórku. Oczywiście znajoma jak jest bogata może wnieść odpowiednią opłatę od cm obwodu na 1.3 m żeby drzewo wyciąć. Rolą urzędnika jest ochrona zieleni miejskiej i tym się pewnie kierował. Często przyczyny, dla których obywatele chcą wycinać drzewa są tak dziwne i śmieszne, jak dziwna i śmieszna jest głupota dobrodziejów oddrzewiających w pień polskie lastrikowe nekropolie.
.." jak dziwna i śmieszna jest głupota dobrodziejów oddrzewiających w pień polskie lastrikowe nekropolie"... Tutaj akurat mnie to nie śmieszy gdyż zaniedbane stare drzewa stwarzają duże zagrożenie w tych miejscach publicznych.Zdarzają się niestety z tego powodu straty materialne ale i realne zagrożenie bezpieczeństwa ludzi.
Inna sprawa to sposób realizacji tych "kosmetycznych cięć.
Drogi Blusie suche gałęzie suchymi gałęziami, ale 30-letnie lipy rosnące wokół cmentarza to chyba nie jest zagrożenie. Jakoś nikt mądry nie planuje wycinki drzew na takim np.: Rakowickim, a same tam stare drzewa, a pomysły wioskowych sołtysów, proboszczów i rad parafialnych tracą czasem jakąś dziwną niechęcią do drzew i nawet brzózki nie oszczędzą, za to wszelkie iglaste śmieci ze świata w typie tujek, jałowców i cyprysików uwielbiają, ale jak mawiają gusta świadczą o kulturze i poziomie świadomości mieszkańców, a z tym kiepsko w naszym kraju...
Poszukuję dobrego zakładu stolarskiego (w okolicach Ustrzyk Dolnych, Czarnej), który wykona drzwi do zrekonstruowanej chyży. Najlepiej na wzór starych ale ze zmienionymi parametrami. Macie kogoś godnego polecenia?
Poszukuję informacji o serwisie fotograficznym gdzieś z terenu Podkarpacia. Mój Fuji nie wytrzymał zimna i zapadł na focus error . Może znacie jakiś godny polecenia namiar możliwie blisko Krosna. Chcę się dość szybko zorientować czy naprawa się opłaca bo aparat już nie jest pierwszej młodości.
Będę wdzięczna za odzew... ja bez niego jak bez ręki :)
witaj ! jaki to typ fuji ?
czy samo wyjęcie baterii nic nie daje ? ..być może problem tkwi w stykach.Myślę że naprawa jest rzędu ok 150-200 zet. Powinni to zrobić w każdym servisie foto.
ps nie jestem z Podkarpacia , więc nie wskaże Ci jakiegoś sprawdzonego servisu :sad:
To Fuji S6500fd
Delikatnie strajkował już wcześniej na dużym mrozie kilka razy, ale teraz to kaplica.
Moja Ciocia korzysta z tego przepisu na kiszenie grzybów:
Kiszone grzyby
Składniki:
1 kg grzybów
2 dkg soli
pieprz
liście laurowe
ziele angielskie
(cebula)
Do kiszenia można używać rydzy, borowików, maślaków, podgrzybków i gąsek.
1. Grzyby oczyscić z piachu, mchu, i igliwia.
2. Wrzucić na osolony wrzątek i obgotować 3 minuty.
3. Wyjąć, odcedzić na durszlaku, i ostudzić.
4. Układać warstwami w naczyniach kamiennych lub słojach lub drewnianych faskach - koniecznie wierzchem kapelusza do góry, przesypując solą i każdą warstwę posypując przyprawami.
Drugim sposobem jest osolenie wszystkich grzybków i przekładanie warstwami z plastrów cebuli w ilości 10 dag na 1 kg grzybów, i również polecam podsypywanie przyprawami.
Powierzchnię "załadowanego" naczynia przykrywamy wygotowanym płótnem lub gazą, na to trzeba nałożyć drewniane wyparzone denko lub płaski talerz i obciążyć czystym, nie kruszącym się kamieniem (eliminacja zaprószenia pyłów do kiszonki)
Przenieść do suchego chłodnego pomieszczenia.
W ciągu kilku dni sok z grzybów powinen je całkowicie przykryć. Jeżeli jest go za mało trzeba dodać zimnej przegotowanej wody z dodatkiem 4 dkg soli na każdy jej litr.
Podczas przechowywania należy regularnie usuwać pleśń w miarę jej tworzenia się (tak samo jak z kiszonej kapusty) i za każdym razem umyć i oblać wrzątkiem denko a także wygotować gazę lub płótno.
Kiszone grzybki można użyć do sałatek, jako zakąskę lub jako dodatek do drugiego dania.
Jest to mało znany przepis, a smak jest tak bajeczny, że zaskoczy np. naszych gości.
To Fuji S6500fd
Delikatnie strajkował już wcześniej na dużym mrozie kilka razy, ale teraz to kaplica. Gosiu ! zerkałem na fotki-są niezłe !! Ten Twój fuji ma fajną optykę , więc szkoda wyrzucać na szrot.
Też używam fuji- finepix s5600
Potrzebuję wskazówki logistycznej dotyczącej Łodzi. Trudno szukać w awatarach. Jeśli ktoś byłby tak miły i się zdeklarował to spytam na pw o co chodzi!
Potrzebuję wskazówki logistycznej dotyczącej Łodzi. Trudno szukać w awatarach. Jeśli ktoś byłby tak miły i się zdeklarował to spytam na pw o co chodzi! Sprawdź PW, chyba mogę pomóc.