bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
http://www.bieszczady.pl/Nowa_miedzy...za?newsID=5677
Znowu jakaś Ścieszka. Niedługo będzie więcej ścieżek niż turystów.
Odnoszę wrażenie, że te ścieszki są dla gmin bardzo dobrym źródłem dodatkowej kasy. Postawią pare znaczków , kilka tablic i kaska z Uni jest.
A z czasem te ścieszki zostają same sobie.
[...]Całe przedsięwzięcie ma dla nas ważny wymiar, jeśli chodzi o współpracę transgraniczną, gdyż rzeczywiście znosi ono barierę turystyczną między Polską i Słowacją w bardzo atrakcyjnym obszarze Bieszczadów[...] Hyhy, to tam była jakaś bariera? Może te rowy po LKT na podejściu z Balnicy do mikroprzejścia granicznego:D A może istniejące tam szlaki były zaporą nie do przebycia?:O Ależ można filozofię dorobić do wydawania forsy na bezdurno...
[...]Tu, prócz dzikich krajobrazów, można podziwiać bieszczadzką przyrodę, łącznie ze stanowiskami bobrów i różnymi aspektami leśnictwa w górach.[...] Zwłaszcza te aspekty są godne podziwu:D:D:D Zręby, stosy, mygły, zrywka, wywóz masy... Siadamy z wrażenia:D:D:D
Pzdr
Derty
szczerze - trochę Cię nie rozumiem - widzę że nie do końca się zorientowałeś kto to robi, na ile itp - a od razu słowa krytyki.......nie sądzisz że kolejność powinna być odwrotna ?
pozdrawiam
Znowu jakaś Ścieszka. Niedługo będzie więcej ścieżek niż turystów.
Odnoszę wrażenie, że te ścieszki są dla gmin bardzo dobrym źródłem dodatkowej kasy. Postawią pare znaczków , kilka tablic i kaska z Uni jest.
A z czasem te ścieszki zostają same sobie.
Wczoraj wybrałem się na przypadkowo na spacer w okolicach nowej ścieżki. Zdjęcie tarasiku widokowego na żeremia bobrów.
Zdjęcie tarasiku widokowego na żeremia bobrów. Prześliczny.
och... gdyby nie tarasik to by wogole nie bylo widac tego zeremia! co za kawal dobrej roboty! od razu turysta moze sie poczuc bezpiecznie i nowoczesnie na kazdym kroku!
Ciekawe, czy bobry są szczęśliwe:) Ale...nie narzekajmy. W końcu to się robi w całej Europie i Polska nie może być demode. Bywają jednak i pozytywy takich działań. Np w P.K. Doliny Baryczy nad jednym ze stawów milickich pobudowano wieżę widokową. Jest w pełni profesjonalna, cała obudowana deskowaniem, z oknami zasłanianymi żaluzjami, pomalowana maskująco. Sam z niej dostrzegłem w jednej chwili i polującego błotniaka stawowego i bielika i chyba z 5 gatunków kaczek. Wieża i jej lokalizacja były nader starannie przemyślane i przynosiło to skutek pozytywny. Nie znam się na bobrach aż tak, żeby ocenić, czy ten dziwaczny pomościk na zdjęciu Wojtka wystarczy do ich obserwacji. Lecz jeśli tak, to niechaj sobie będzie.
Pozdrawiam,
Derty
PS: Bubo - mamy tu koło Wlenia ścieżkę edu, na której stoi tablica z napisem 'jodła pospolita'. Stoi tak sobie i stoi i nie wiadomo czemu tam akurat, bo stoi na tle solidnej kępy buczków. Nie czepiajmy się szczegółów:P Najważniejsze są dobre chęci.
A to Wy nie wiedzieliście, że bober gryzie???
http://pitupitu.tivi.pl/ogladaj_5772...jest_zly_.html
zły bober, złyyyyyy
Tarasik chroni przed boberem
Np w P.K. Doliny Baryczy nad jednym ze stawów milickich pobudowano wieżę widokową. Jest w pełni profesjonalna, cała obudowana deskowaniem, z oknami zasłanianymi żaluzjami, pomalowana maskująco. Sam z niej dostrzegłem w jednej chwili i polującego błotniaka stawowego i bielika i chyba z 5 gatunków kaczek. Wieża i jej lokalizacja były nader starannie przemyślane i przynosiło to skutek pozytywny. . bylam na tej wiezy i tez patrzylam z niej na ptaki... ale patrzylam tez na ptaki z trzcin i z nieprzywiazanej łodeczki ktora wyplynelismy na srodek jeziora.. i z drewnianych "czatowni" z ktorych jedna nawet posluzyla nam jako miejsce noclegowe.. to nie jest tak ze kategorycznie uwazam ze kazda rzecz zbudowana w gorach czy lasach jest tylko i wylacznie złem...chodzi o zageszczenie... ktore zaczyna dochodzic do granic absurdu...normalnie wyrastaja jak grzyby po deszczu! poki z wiezy widac jezioro i ptaki to moze jest ok...ale w takich bieszczadach i innych miejscach to niedlugo bedzie z wiezy widac tylko i wylacznie inne wieze... na ptaki nie starczy miejsca...
jesli idzie sie przez gory 100km i znajdzie sie laweczke czy wieze- moze ona dostarczy radosci... ale jak sie na weekendowej trasie mija 3 wieze, 2 kamerki, 5 podestow, 6 wiat, i 20 laweczek to sie robi niedobrze...
tak mysle ze przyczyna jest chyba nadmiar pieniedzy z ktorymi nie ma co zrobic wiec trzeba "zainwestowac"... nie mozna by tych czesto niemalych kwot przeznaczyc np. na szpitale?
nie mozna by tych czesto niemalych kwot przeznaczyc np. na szpitale? Buba Buba...
tak mysle ze przyczyna jest chyba nadmiar pieniedzy z ktorymi nie ma co zrobic wiec trzeba "zainwestowac"... nie mozna by tych czesto niemalych kwot przeznaczyc np. na szpitale? Dobrze, że to wpisałaś w cudzysłów:)
Na szpitale to bym nie dawał - i tak NFZ zniknie każdą sumkę:P Ale np zasilić fundusze dla bezrobotnych, którzy rozpaczliwie szukają kasy na rozpoczęcie działalności.
Generalnie rzecz ujmując - nadmiaru kasy to raczej nie ma. Jedynie to co jest, w dużej mierze idzie na rzeczy najmniej potrzebne. Na oszpecanie krajobrazu dziwacznymi 'urządzeniami' turystycznymi też. Ale z drugiej strony - jest priorytet pt 'rozbudowa infrastruktury turystycznej', to się grzmoci ławeczki po górach. Bo jakiś geniusz z jewropejskogo sojuza, żyjący w świecie całkowicie zdemolowanej przyrody i pojęć, coś sobie ubzdurał. Boję się myśleć, ile za takie durne 'priorytety' biorą tam, w Brukseli, kasy. Lecz jeszcze bardziej się boję, że u nas też zanika zdrowy rozsądek. Od wieków turyści włazili na szczyty i chyba nigdy w historii nie wołali o ławeczki. W miarę naturalny kształt i obraz tych miejsc był tym, po co się 'drapali'. Teraz z niewiadomych powodów serwuje się im koszmary przypominające jakiś jarmark. Jest też w tym działaniu pewien aspekt, o któym nikt tu nie wspomniał. W Karkonoszach np dba się z całych sił, żeby każda zmiana w terenie powstawała w oparciu o miejscowe materiały. Nikt by chyba nie pozwolił na oklejanie wierzchołków w strefie bezleśnej ławami z drewna, którego tam być nie powinno. Bo czy ktoś widział, aby połoniny zarastały po sam szczyt świerami lub (nie daj Boże) sosną? Czy ktoś się zastanowił, jak te drewniane zwaliste kłody zmienią to środowisko? 100 zakazów tam obowiązuje. Ale na dbałośc o eliminację takich wpływów nikogo już nie stać. Przez takie działania park przestaje pełnić naczelną funkcję, dla której powstał. Świadczy o postępującym pomieszaniu wartości w dziedzinie ochrony przyrody. Tak więc czekam na piwociągi...
Pzdr,
Derty
Bo jakiś geniusz z jewropejskogo sojuza, żyjący w świecie całkowicie zdemolowanej przyrody i pojęć, coś sobie ubzdurał. tylko dlaczego my musimy z nich brac przyklad? swoje tereny juz zmienili w "malpie gaje" to teraz ryja wsadzaja do nas- wraz z pieniazkami na te cudownosci :(
szczerze - trochę Cię nie rozumiem - widzę że nie do końca się zorientowałeś kto to robi, na ile itp - a od razu słowa krytyki.......nie sądzisz że kolejność powinna być odwrotna ? Bardzo dobrze wiem kto to robi. Ale myślisz, że oni nie zrobili jaj za kasę JUNI?
Ja nie krytykuję faktu powstania tej, czy innej ścieszki . Tylko niech ktoś o nią później dba.
tylko dlaczego my musimy z nich brac przyklad? swoje tereny juz zmienili w "malpie gaje" to teraz ryja wsadzaja do nas- wraz z pieniazkami na te cudownosci :( To element planowej (chyba) urawniłowki. Jeden z wielu. Zglajszachtować narody. Ale to dyskusja nie na to forum. Pozostaje tylko błagać tzw decydentów, żeby nie robili szamba z krajobrazu. Zwłaszcza w parkach narodowych. Więc błaaaaaagaaaammmm!!!:)
Derty
To element planowej (chyba) urawniłowki. Jeden z wielu. Zglajszachtować narody. Ale to dyskusja nie na to forum. dokladnie derty... zle sie koncza takie dyskusje na forach ;) oj źle.. ;) zwlaszcza jak czyjes poglady nie sa zgodne z "jedna jedyna wlasciwa ideą"....moze kiedy przy jakim ognichu bedzie okazja pogadac...
dobra, a poza tarasem ktoś pokonał tę ścieżkę?
Dobre pytanie i z niezłym podtekstem ;)
Ja, rok temu, ale po naszej stronie jeszcze tej ścieżki nie było http://forum.bieszczady.info.pl/show...szczady/page24
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Znowu jakaś Ścieszka. Niedługo będzie więcej ścieżek niż turystów.
Odnoszę wrażenie, że te ścieszki są dla gmin bardzo dobrym źródłem dodatkowej kasy. Postawią pare znaczków , kilka tablic i kaska z Uni jest.
A z czasem te ścieszki zostają same sobie.
[...]Całe przedsięwzięcie ma dla nas ważny wymiar, jeśli chodzi o współpracę transgraniczną, gdyż rzeczywiście znosi ono barierę turystyczną między Polską i Słowacją w bardzo atrakcyjnym obszarze Bieszczadów[...] Hyhy, to tam była jakaś bariera? Może te rowy po LKT na podejściu z Balnicy do mikroprzejścia granicznego:D A może istniejące tam szlaki były zaporą nie do przebycia?:O Ależ można filozofię dorobić do wydawania forsy na bezdurno...
[...]Tu, prócz dzikich krajobrazów, można podziwiać bieszczadzką przyrodę, łącznie ze stanowiskami bobrów i różnymi aspektami leśnictwa w górach.[...] Zwłaszcza te aspekty są godne podziwu:D:D:D Zręby, stosy, mygły, zrywka, wywóz masy... Siadamy z wrażenia:D:D:D
Pzdr
Derty
szczerze - trochę Cię nie rozumiem - widzę że nie do końca się zorientowałeś kto to robi, na ile itp - a od razu słowa krytyki.......nie sądzisz że kolejność powinna być odwrotna ?
pozdrawiam
Znowu jakaś Ścieszka. Niedługo będzie więcej ścieżek niż turystów.
Odnoszę wrażenie, że te ścieszki są dla gmin bardzo dobrym źródłem dodatkowej kasy. Postawią pare znaczków , kilka tablic i kaska z Uni jest.
A z czasem te ścieszki zostają same sobie.
Wczoraj wybrałem się na przypadkowo na spacer w okolicach nowej ścieżki. Zdjęcie tarasiku widokowego na żeremia bobrów.
Zdjęcie tarasiku widokowego na żeremia bobrów. Prześliczny.
och... gdyby nie tarasik to by wogole nie bylo widac tego zeremia! co za kawal dobrej roboty! od razu turysta moze sie poczuc bezpiecznie i nowoczesnie na kazdym kroku!
Ciekawe, czy bobry są szczęśliwe:) Ale...nie narzekajmy. W końcu to się robi w całej Europie i Polska nie może być demode. Bywają jednak i pozytywy takich działań. Np w P.K. Doliny Baryczy nad jednym ze stawów milickich pobudowano wieżę widokową. Jest w pełni profesjonalna, cała obudowana deskowaniem, z oknami zasłanianymi żaluzjami, pomalowana maskująco. Sam z niej dostrzegłem w jednej chwili i polującego błotniaka stawowego i bielika i chyba z 5 gatunków kaczek. Wieża i jej lokalizacja były nader starannie przemyślane i przynosiło to skutek pozytywny. Nie znam się na bobrach aż tak, żeby ocenić, czy ten dziwaczny pomościk na zdjęciu Wojtka wystarczy do ich obserwacji. Lecz jeśli tak, to niechaj sobie będzie.
Pozdrawiam,
Derty
PS: Bubo - mamy tu koło Wlenia ścieżkę edu, na której stoi tablica z napisem 'jodła pospolita'. Stoi tak sobie i stoi i nie wiadomo czemu tam akurat, bo stoi na tle solidnej kępy buczków. Nie czepiajmy się szczegółów:P Najważniejsze są dobre chęci.
A to Wy nie wiedzieliście, że bober gryzie???
http://pitupitu.tivi.pl/ogladaj_5772...jest_zly_.html
zły bober, złyyyyyy
Tarasik chroni przed boberem
Np w P.K. Doliny Baryczy nad jednym ze stawów milickich pobudowano wieżę widokową. Jest w pełni profesjonalna, cała obudowana deskowaniem, z oknami zasłanianymi żaluzjami, pomalowana maskująco. Sam z niej dostrzegłem w jednej chwili i polującego błotniaka stawowego i bielika i chyba z 5 gatunków kaczek. Wieża i jej lokalizacja były nader starannie przemyślane i przynosiło to skutek pozytywny. . bylam na tej wiezy i tez patrzylam z niej na ptaki... ale patrzylam tez na ptaki z trzcin i z nieprzywiazanej łodeczki ktora wyplynelismy na srodek jeziora.. i z drewnianych "czatowni" z ktorych jedna nawet posluzyla nam jako miejsce noclegowe.. to nie jest tak ze kategorycznie uwazam ze kazda rzecz zbudowana w gorach czy lasach jest tylko i wylacznie złem...chodzi o zageszczenie... ktore zaczyna dochodzic do granic absurdu...normalnie wyrastaja jak grzyby po deszczu! poki z wiezy widac jezioro i ptaki to moze jest ok...ale w takich bieszczadach i innych miejscach to niedlugo bedzie z wiezy widac tylko i wylacznie inne wieze... na ptaki nie starczy miejsca...
jesli idzie sie przez gory 100km i znajdzie sie laweczke czy wieze- moze ona dostarczy radosci... ale jak sie na weekendowej trasie mija 3 wieze, 2 kamerki, 5 podestow, 6 wiat, i 20 laweczek to sie robi niedobrze...
tak mysle ze przyczyna jest chyba nadmiar pieniedzy z ktorymi nie ma co zrobic wiec trzeba "zainwestowac"... nie mozna by tych czesto niemalych kwot przeznaczyc np. na szpitale?
nie mozna by tych czesto niemalych kwot przeznaczyc np. na szpitale? Buba Buba...
tak mysle ze przyczyna jest chyba nadmiar pieniedzy z ktorymi nie ma co zrobic wiec trzeba "zainwestowac"... nie mozna by tych czesto niemalych kwot przeznaczyc np. na szpitale? Dobrze, że to wpisałaś w cudzysłów:)
Na szpitale to bym nie dawał - i tak NFZ zniknie każdą sumkę:P Ale np zasilić fundusze dla bezrobotnych, którzy rozpaczliwie szukają kasy na rozpoczęcie działalności.
Generalnie rzecz ujmując - nadmiaru kasy to raczej nie ma. Jedynie to co jest, w dużej mierze idzie na rzeczy najmniej potrzebne. Na oszpecanie krajobrazu dziwacznymi 'urządzeniami' turystycznymi też. Ale z drugiej strony - jest priorytet pt 'rozbudowa infrastruktury turystycznej', to się grzmoci ławeczki po górach. Bo jakiś geniusz z jewropejskogo sojuza, żyjący w świecie całkowicie zdemolowanej przyrody i pojęć, coś sobie ubzdurał. Boję się myśleć, ile za takie durne 'priorytety' biorą tam, w Brukseli, kasy. Lecz jeszcze bardziej się boję, że u nas też zanika zdrowy rozsądek. Od wieków turyści włazili na szczyty i chyba nigdy w historii nie wołali o ławeczki. W miarę naturalny kształt i obraz tych miejsc był tym, po co się 'drapali'. Teraz z niewiadomych powodów serwuje się im koszmary przypominające jakiś jarmark. Jest też w tym działaniu pewien aspekt, o któym nikt tu nie wspomniał. W Karkonoszach np dba się z całych sił, żeby każda zmiana w terenie powstawała w oparciu o miejscowe materiały. Nikt by chyba nie pozwolił na oklejanie wierzchołków w strefie bezleśnej ławami z drewna, którego tam być nie powinno. Bo czy ktoś widział, aby połoniny zarastały po sam szczyt świerami lub (nie daj Boże) sosną? Czy ktoś się zastanowił, jak te drewniane zwaliste kłody zmienią to środowisko? 100 zakazów tam obowiązuje. Ale na dbałośc o eliminację takich wpływów nikogo już nie stać. Przez takie działania park przestaje pełnić naczelną funkcję, dla której powstał. Świadczy o postępującym pomieszaniu wartości w dziedzinie ochrony przyrody. Tak więc czekam na piwociągi...
Pzdr,
Derty
Bo jakiś geniusz z jewropejskogo sojuza, żyjący w świecie całkowicie zdemolowanej przyrody i pojęć, coś sobie ubzdurał. tylko dlaczego my musimy z nich brac przyklad? swoje tereny juz zmienili w "malpie gaje" to teraz ryja wsadzaja do nas- wraz z pieniazkami na te cudownosci :(
szczerze - trochę Cię nie rozumiem - widzę że nie do końca się zorientowałeś kto to robi, na ile itp - a od razu słowa krytyki.......nie sądzisz że kolejność powinna być odwrotna ? Bardzo dobrze wiem kto to robi. Ale myślisz, że oni nie zrobili jaj za kasę JUNI?
Ja nie krytykuję faktu powstania tej, czy innej ścieszki . Tylko niech ktoś o nią później dba.
tylko dlaczego my musimy z nich brac przyklad? swoje tereny juz zmienili w "malpie gaje" to teraz ryja wsadzaja do nas- wraz z pieniazkami na te cudownosci :( To element planowej (chyba) urawniłowki. Jeden z wielu. Zglajszachtować narody. Ale to dyskusja nie na to forum. Pozostaje tylko błagać tzw decydentów, żeby nie robili szamba z krajobrazu. Zwłaszcza w parkach narodowych. Więc błaaaaaagaaaammmm!!!:)
Derty
To element planowej (chyba) urawniłowki. Jeden z wielu. Zglajszachtować narody. Ale to dyskusja nie na to forum. dokladnie derty... zle sie koncza takie dyskusje na forach ;) oj źle.. ;) zwlaszcza jak czyjes poglady nie sa zgodne z "jedna jedyna wlasciwa ideą"....moze kiedy przy jakim ognichu bedzie okazja pogadac...
dobra, a poza tarasem ktoś pokonał tę ścieżkę?
Dobre pytanie i z niezłym podtekstem ;)
Ja, rok temu, ale po naszej stronie jeszcze tej ścieżki nie było http://forum.bieszczady.info.pl/show...szczady/page24